Na trasie planowanego Gazociągu Północnego odkryto wraki o ogromnej wartości historycznej.
Podczas wstępnego badania dna morskiego przez konsorcjum Nord Stream za pomocą sonaru udało się zlokalizować kilkanaście nierówności terenu. Gdy szczegółowo zbadano te obszary, okazało się, że znajduje się tam 12 wraków. Według Petera Normana ze Szwedzkiej Rady do spraw Dziedzictwa Narodowego przynajmniej dziewięć spośród znalezionych wraków przedstawia szczególną wartość historyczną.
- Prawdopodobnie znaczna część wraków pochodzi z XVII i XVIII wieku, a niektóre mogą nawet pochodzić ze średniowiecza. Co więcej, statki przetrwały w doskonałym stanie, często z niemal nienaruszonymi kadłubami - mówi Peter Norman. - Niestety, obecnie nie ma planów wydobycia tych znalezisk, spoczywają one na głębokości ponad 100 metrów.
Wprawdzie zatopione statki nie leżą bezpośrednio na trasie gazociągu, jednak znajdują się w obrębie kotwicowiska, w którym mają się zatrzymywać statki prowadzące prace budowlane. Znaleziska dokonano w strefie ekonomicznej Szwecji, ale poza jej wodami terytorialnymi. Konsorcjum Nord Stream zapewnia, że podczas prac budowlanych weźmie pod uwagę położenie wraków.
Bałtyk to idealne morze do konserwacji statków. Ze względu na mały poziom zasolenia i niskie temperatury statki mogą tu przetrwać przez setki, a nawet tysiące lat. Według Petera Normana na dnie Morza Bałtyckiego udało się do tej pory zlokalizować około 3 tys. statków, choć może ich tam być nawet 100 tys
Odbył się I Łódzki Festiwal Nurkowania Wrakowego (6.03.2010)
Autor: Wilczy @ Wczoraj 12:42
Nie zauważyłem jeszcze na FN żadnej relacji, to pozwolę sobie zaznaczyć, że miał miejsce.
Jako laikowi - osobie jeszcze niewrakowej - podobało się. Najważniejszy był chyba dobór zaproszonych gości - praktyków pełną gębą, o ile wolno mi tak twierdzić. Najfajniejsze dla mnie były prezentacje, które przedstawił Sebastian Popek. A drobne niedociągnięcia techniczne? Na pewno były po to, żeby następną edycję festiwalu można było uznać za jeszcze lepszą niż pierwsza ;)
Relacja w zwykłej prasie: http://lodz.naszemiasto.p...l?kategoria=660
- "Schleswig-Holstein" jest w niej "statkiem", ale za to ani słowa o tlenie (aż dziwne, bo w prezentacji Łukasza Piórewicza była mowa o stage'ach z czystym tlenem ;)
W niedzielę zakończyła się bardzo fajna impreza nurkowa: Techmeeting w Libercu Wystawców było niewielu, ale chyba nie o to organizatorom chodziło. W każdym razie, można było zobaczyć(i pomacać) nowe produkty Yellow Diving, Anhinga i Jetfiny naszego częstochowkiego producenta - firmy Prodiving (bardzo sympatyczni młodzi ludzie, do tego nurki i optymisci... )
Na mnie duże wrażenie wywarło kilka prezentacji. O dziwo, dość spore prezentacja p. Oldřicha Lukša o historii nurkowania i powstałej w Czechach organizacji . Może dlatego, że była ciekawie poprowadzona a może dlatego, że sporo w niej miejsca zajęła Polska
Następną fajną i żywiołowo poprowadzoną była prezentacja JP Bressera, obejmująca zarówno krótką historię powstania, cele i projekty GUE jak i samego EKPP i jej eksploracji hiszpańskich jaskiń.
Nie obyło się też bez wykładu dr. Skoumal David nt. choroby dekompresyjnej i metod leczenia w tym doraźnych.
Dla mnie gwoździem programu była premierowa prezentacja nowatorskiej metody liczenia dekompresji w locie Pawła Poręby. Zainteresowanie było na tyle duże, że wykład początkowo planowany na godziny ranne, przełożono na wieczór - część zainteresowanych osób nie zdążyłaby dojechać. Prezentacja została skonstruowana w ten sposób, że nie narzucała metody jako jedyny słuszny aksjomat, ale wyjaśniona od podstaw modeli, ogólnie przyjmowanych profili, prędkości wynurzania, sposobów obliczania itp. Temat został potraktowany dogłębnie i szczegółowo. Sama metoda nosi nazwę NOF i mozna się z nią zapoznać na stronie autora: http://nurkowanie.nekton.com.pl/Wiedza.php
Niewątpliwą gwiazdą techmeetingu była nasza forumowa Nurkot, przebojowo tłumacząca "w locie" szereg wykładów: z angielskiego na czeski, czeskiego na polski i kilku innych konfiguracjach
Było to moje pierwsze nurkowe spotkanie poza nurkowaniem i na pewno wybiorę się na kolejne. Szkoda, że nie umiem pisać relacji, ale że nikt się nie kwapił, więc stało się... ...
Instruktorzy - opinie dla rozpoczynających przygodę
Autor: jacekzolw @ 08-03-2010, 20:54
Dajmy szansę tym, którzy zaczynają lub myślą o tym, żeby zacząć przygodę z wodą pod wodą.
Wysilmy się i dajmy swoje opinie o instruktorach, rzetelne lub subiektywne.
Piszcie o swoich instruktorach, ich zaletach i wadach (związanych ze szkoleniem).
Niech sami instruktorzy powstrzymają się od auto-reklamy i anty-reklamy. Możecie skorzystać z postów dla samodoskonalenia lub samozadowolenia.
Znajomy nurek będzie płynął swoim statkiem ze Szwecji - przy okazji chciałby zahaczyć o naszą zatokę i zrobić kilka nurków na wrakach.
Ja mieszkam 600km od morza poza tym bywam tam częściej w sezonie letnim i dlatego nie bardzo się orientuję co i jak poza sezonem letnim...
Potrzebuję namiarów na bazę/bazy gdzie mogliby nabić butle (tmx), jakąs miejscówkę na nocleg - i ewentualnie wszelkie użyteczne wskazówki dotyczące cumowania łajby i ogólnie wszystko co może byc istotne. Będę bardzo wdzięczna
O możliwościach jakie daje rebreather nie trzeba nikogo przekonywać. Niektórzy poszli jednak dalej i pomyśleli co by było, gdyby nie zakładać rebreathera na plecy ale wsadzić do niego człowieka Nie wiem, czy jest tam dyskusja nad wyższością "e" na "p" czy całością nad połówką. Na pewno fajnie się ogląda, nawet w telewizorni. Filmy J. Camerona:
"Ekspedycja Bismarck" i "Obcy z głębin" znalazłem na chomiku. Warto zobaczyć, jak jest 4km pod wodą
Zapodajcie mi , proszę jakąś wiedzę na temat wklejania szkiełek korekcyjnych do maski. Najlepiej gdyby to była Warszawka , ale może być również Toruń. Pozdrawiam.
w ostatniej chwili t.z. wczoraj znalazlem chetnego na dzisiejszego nura, niestety nikt z forum sie nie odezwal. zdjecia jez. Glebokie kolo Miedzyrzecza.. pzdr arek
Może ktoś wie, jak to jest z samodzielnym nurkowaniem w Egipcie? W Hrg przez kilka wyjazdów cały czas słyszałam, że przewodnik jest obowiązkowy.
Dopiero w Marsa Alam dowiedziałam się, że niekoniecznie. Osoby powyżej 30 nurkowań mogą spokojnie nurkować bez przewodnika (baza holenderska Orca, w Abu Dabbab). Sporo nurków z tego korzystało.
Jak to w końcu jest? Można czy nie można?
Ponieważ Orca to jedyna baza w Egipcie w której nurkowałam, gdzie pierwsze pytanie było o aktualne zaświadczenie lekarskie, wypełnianie formularzy zajęło nam 30 minut w większości nurkują tam Niemcy, to nie sądzę, żeby robili cokolwiek niezgodnego z prawem
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.