FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - wypróbować sprzęt - ale skąd???

kruszynka301 - 22-07-2006, 15:00
Temat postu: wypróbować sprzęt - ale skąd???
Mam następne pytanie z serii początkujący nurek, a ściślej kupujący początkujący nurek :lol:

Osobom, które pytają się o opinie o danym sprzęcie (np o płetwach/jackecie/skrzydle) większość osób radzi najpierw wypróbowanie, a dopiero później zakup.
No właśnie.
Gdzie można wypróbować sprzęt? Płetwy już wybrałam z mężem (bez testowania), ale skrzydło? Która baza nurkowa ma na tyle różnorodny sprzęt, że można go testować? (najchętniej z Krakowa i Katowic).

Ja z moim nieszczęnym rozmiarem XS :razz: jak na razie miałam problem z wypożyczeniem jacketu, i tylko raz zdarzyło mi się mieć idealny, jeśli chodzi o rozmiar (za to najstarszy i najbrzydszy w bazie - nie ma nic za darmo :razz: ).
Dlatego przetestowanie konkretnego modelu skrzydła w rozmiarze XS moim zdaniem graniczy z cudem :mrgreen:

TomM - 22-07-2006, 15:06

Rozwiązanie typu płyta+skrzydło nie ma rozmiaru i to jest jedna z podstawowych zalet. Więc tym swoim XS możesz sie nie przejmować. Natomiast osobna sprawa to gdzie wypożyczyć płytę ze skrzydłem.... Na pewno można u Maćka Curzydły w Krakowie (sprawdzone), osobna sprawa to określony typ skrzydła. Nie znam bazy w której leżałyby sobie do wypozyczenia różne modele płyt (alu, stal) i różne skrzydła singlowe i twinowe. W każdym razie spróbuj zadzwonić do Krakena i zapytac Maćka czym dysponuje.
kruszynka301 - 22-07-2006, 15:14

TomM napisał/a:
Nie znam bazy w której leżałyby sobie do wypozyczenia różne modele płyt (alu, stal) i różne skrzydła singlowe i twinowe. W każdym razie spróbuj zadzwonić do Krakena i zapytac Maćka czym dysponuje.


O dziękuję - i tak przymierzamy się powoli do zrobienia rescue i deepa, i chcieliśmy to zrobić właśnie w Krakenie, zachwalanym nawet w Egipcie ;-) .

Robiliśmy kurs w katowickim Divemasterze, ale oni mają tylko jackety.

martin - 22-07-2006, 15:15

Rozumie ze piszac "skrzydlo" masz na mysli sytem plyta + worek, a nie pseudoskrzydla i ADV.

Jestem pewien, ze w twojej okolicy napewno znajdzie sie jakis nurek ktory pozwoli Ci pobawic sie jego sprzetem.

Ze wzgledu na modularnosc tego typu rozwiazania, nie powinnas miec z problemem z przetestowaniem: uprzaz mozna bez wiekszych problemow regulowac w dowolnym zakresie (opis n.p. tutaj ), worki dobiera sie pod flachy. Gdyby standartowa plyta gniotla cie gdzie niegdzie, zawsze mozna poszukac slusarza, ktory dopracuje ja pod twoje wymiary.

kruszynka301 - 22-07-2006, 15:35

martin napisał/a:
Rozumie ze piszac "skrzydlo" masz na mysli sytem plyta + worek, a nie pseudoskrzydla i ADV.


Dotychczas pływałam wyłacznie w pożyczonych jacketach, więc nie za bardzo znam terminologię ;-) , ale faktycznie, chodzi mi raczej o płytę + worek.
Po Waszych forumowych dyskusjach skłonna jestem kupić właśnie powyższy zestaw, ale chiałabym poczuć różnicę w nurkowaniu, tym bardziej że ceny, z tego co widziałam są podobne.
Kupowałabym zestaw na pojedyńczą butlę, nurkuję tylko rekreacyjnie, a zużycie powietrza zazwyczaj mam najmniejsze w grupie, jak to kobieta :lol:

TomM - 22-07-2006, 15:42

Jeśli chcesz naprawde sie o czyms przekonac - nie idź na kompromis. Jesli wypożyczysz płytę z uprzężą - to nie transpaka (regulowana uprząż z paseczkami, klamerkami itp.) tylko z jednego kawałka taśmy. Trzeba spędzić z 15 minut pod okiem kogoś, kto wie jak to ma być aby dopasować na kruszynkę :) Do tego nie jakiś baleronowaty wielki zgumkowany wór (da się z singlem - ale chcesz poczuć - prawda?) tylko mały worek singlowy typu Agir-Brokk, DZ lub Halcyon (u Maćka worki Agir widziałem, nie wiem jak z uprzężami z jednego kawałka, widziałem transpaka).
Ja niestety w tej chwili nie mam singlowych worków, od września mogę pożyczyć.

zielas - 22-07-2006, 15:55

"Jestem pewien, ze w twojej okolicy napewno znajdzie sie jakis nurek ktory pozwoli Ci pobawic sie jego sprzetem. "

Dobre... :lol:

martin - 22-07-2006, 16:52

zielas napisał/a:
Dobre... :lol:


Cos nie gra? Moj jest do dyspozycji (moge umowic sie na nurkowanko w okregu ~300 km od NBG), z tego co pisal TomM, wnioskuje ze on tez jest chetny...

kruszynka301 - 22-07-2006, 17:37

zielas napisał/a:
"Jestem pewien, ze w twojej okolicy napewno znajdzie sie jakis nurek ktory pozwoli Ci pobawic sie jego sprzetem. "

Dobre... :lol:



No cóż, niektórym to tylko seks i seks w głowie :22:

A my tak niewinnie o skrzydłach :oops:

Zakup skrzydła planuję na przyszły rok, w tym roku pianka (już mam), płetwy i buty (zamówione) i komputer.
Pewnie nie raz się spotkamy na Zakrzówku, Pogorii czy Koparkach ;-) .

KasiaK - 22-07-2006, 17:56

hej,
mam skrzydelko H Eclipse 30, jesli gdzies sie spotkamy na nura (kwestia ustalenia) to moge Ci go pozyczyc do testów :)


pozdrowionka
K.

kruszynka301 - 22-07-2006, 18:18

KasiaK napisał/a:
hej,
mam skrzydelko H Eclipse 30, jesli gdzies sie spotkamy na nura (kwestia ustalenia) to moge Ci go pozyczyc do testów :)


pozdrowionka
K.


naprawdę, strasznie dziękuję :lol: , jak na razie jestem tylko nurkiem egipskim, i przed rozpoczęciem testowania musze jeszcze ponurkować w polskich wodach. O ile minie mi stres i przyzwyczaję się do ciemności, chłodu i zerowej widzialności ;-) zacznę testowanie - wtedy się zgłoszę :22:

jak na razie jestem trochę przerażona waszymi opowieściami o "egipskich" nurkach, jak i autentycznymi opowiadaniami na łodzi typu: "pierwszy raz w Polsce zeszłam na 7 metrów i głębiej nie byłam w stanie" .
Ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle.

KasiaK - 22-07-2006, 18:26

nie kwestia GDZIE sie uczyłas, ale Z KIM....

mozna równiez w Polsce trafić do instruktora, ktory zrobi z Ciebie "egipskiego" nurka :)

co do wizurki, temp i tak dalej...no coz...taki life....pod termokliną telepie jak jasna cholera :lol: (przypominam, ze w suchym pływam, a mimo to marznę strasznie)
widocznosc - ekhmmmm a po co Ci :lol: :lol:

bedzie dobrze ;-)

p.s. ja mam ciut inne podejscie do tego wszystkiego, nie nurkuje dla samego nurkowania, to dla mnie tylko środek do mojego celu :)

K.

Hamer - 22-07-2006, 18:28

kruszynka301, radze Ci pierwsze pojechac na koparki bo tam woda jest ciepła ;) jestem zmarźluchem i na zakrzówku chyba mnie nikt nie spotka, chodziaż może kiedys w suchaczu :22: ale narazie daleko mi do tego
kruszynka301 - 22-07-2006, 18:35

KasiaK napisał/a:
nie kwestia GDZIE sie uczyłas, ale Z KIM....

p.s. ja mam ciut inne podejscie do tego wszystkiego, nie nurkuje dla samego nurkowania, to dla mnie tylko środek do mojego celu :)

K.


Intruktora miałam bardzo dobrego, bo Ewę Krawiec, pływałam z nią podczas dwóch dwutygodniowych pobytów.
Mimo wszystko warunki pod wodą polską i egipską są różne - bardzo dobrze wyjaśnił to Tomm na forum DiW ;-) , i tego się boję.

Ale - tak samo bałam się deepa na 30m (obyło się bez narkozy), jak i nurkowania w prądzie - było świetnie ;-)

Jestem z takich, którzy lubią wiedzieć jak najbardziej dokładnie, co ich czeka pod wodą.

Ja nurkuję dla samego nurkowania i podziwiania podwodnychj widoków i rybek - a przy zerowej widoczności jest to raczej niemożliwe :lol: .
Jak na razie cieszy mnie ciągłe zmniejszanie zużycia powietrza ;-) .

The_PiotREX - 03-08-2006, 12:30

kruszynka301 napisał/a:
Jak na razie cieszy mnie ciągłe zmniejszanie zużycia powietrza ;-) .


To się może pochwal swoim SAC w takim razie :D

kruszynka301 - 03-08-2006, 15:06

The_PiotREX napisał/a:
kruszynka301 napisał/a:
Jak na razie cieszy mnie ciągłe zmniejszanie zużycia powietrza ;-) .


To się może pochwal swoim SAC w takim razie :D


Jeszcze dokładnie nie liczyłam :roll: , ale zazwyczaj miałam najmniejsze w grupie (dla przyzwoitości dodam, że to było w egipcie ;-) .
Ponieważ jednak po porównaniu zużycia po wspólnym nurku doświadczeni starsi nurkowie ;-) brali się do wykładu o niewstrzymywaniu oddechu, nie jest tak źle :22:

Obliczę, przy spokojnych nurkowaniach w kraju, i zakupie komputera :lol:

KasiaK - 04-08-2006, 15:56

kruszynka301 napisał/a:

Obliczę, przy spokojnych nurkowaniach w kraju, i zakupie komputera :lol:

sac powinno sie liczyc po kazdym nurku! wtedy wiesz jaki masz sredni, oraz jaki masz stresowy i spoczynkowy...

poza tym....hmmm po co Ci komputer przy liczeniu sac? :-|

kruszynka301 - 04-08-2006, 16:55

KasiaK napisał/a:
kruszynka301 napisał/a:

Obliczę, przy spokojnych nurkowaniach w kraju, i zakupie komputera :lol:

sac powinno sie liczyc po kazdym nurku! wtedy wiesz jaki masz sredni, oraz jaki masz stresowy i spoczynkowy...

poza tym....hmmm po co Ci komputer przy liczeniu sac? :-|



jak na razie wszystkie moje nurki były wielopoziomowe, więc nie za bardzo wiem, jak w tym momencie liczyć ten współczynnik;).
Poza tym, zaczynałam od naprawdę astronomicznego zużycia (jak to na początku ;-) , i moja średnia byłaby mocno zaniżona (po miesiącu w egipcie nie mam przecież zbyt wielu nurków).
A komputer? Na razie mam ABC i skafander, więc musze mieć coś, co liczyłoby czas, i pokazywało głębokość, nie? Bez tych danych nijak nie potrafiłabym obliczyć tego współczynnika - Mc Gywer nie jestem, nie jestem nawet w jedynej słusznej organizacji (to się dowiedziałam z sekty) :22:


Kasiu, ja naprawde jestem początkująca, a w Egigcie w grupie pływaliśmy za przewodnikiem w jedną stronę dotąd, aż pierwsza osoba z grupy doszła do 100 atm. wtedy cała grupa zawracała.
Od miesiąca truję mężowi, że chcę zanurkować na Zakrzówku, a tu jak na złość ciągle coś wypada, np w ten weekend połówka pracuje :evil:

The_PiotREX - 04-08-2006, 17:08

Komputer w konsoli lub z nadajnikiem i nie trzeba nic liczyć :-D

PS. Pierwotnie napisałem nadjajnikiem, ale się w porę spostrzegłem :)

kruszynka301 - 04-08-2006, 17:13

The_PiotREX napisał/a:
Komputer w konsoli lub z nadajnikiem i nie trzeba nic liczyć :-D

PS. Pierwotnie napisałem nadjajnikiem, ale się w porę spostrzegłem :)


ale jednak - z nadjajnikiem czy bez :22: komputer jest niezbędny :lol: - no cóż, to następny zakup, wszystko powoli :)

KasiaK - 04-08-2006, 18:39

kruszynka301 napisał/a:


jak na razie wszystkie moje nurki były wielopoziomowe, więc nie za bardzo wiem, jak w tym momencie liczyć ten współczynnik;).

srednią głebokosc :) (zawsze)


kruszynka301 napisał/a:

A komputer? Na razie mam ABC i skafander, więc musze mieć coś, co liczyłoby czas, i pokazywało głębokość, nie?

partner Twoj nie miał?
nurkowalas bez głebokosciomierza i czasomierza? :)

kruszynka301 napisał/a:

Mc Gywer nie jestem, nie jestem nawet w jedynej słusznej organizacji (to się dowiedziałam z sekty) :22:

yyyy a jaka to? bo nie wiem, ale chyba tez nie jestem ;)

kruszynka301 napisał/a:

Kasiu, ja naprawde jestem początkująca,

ja tysz :)

kruszynka301 napisał/a:

Od miesiąca truję mężowi, że chcę zanurkować na Zakrzówku, a tu jak na złość ciągle coś wypada, np w ten weekend połówka pracuje :evil:

kombinuj, kombinuj ;-)

[ Dodano: 04-08-2006, 18:40 ]
kruszynka301 napisał/a:
komputer jest niezbędny :lol: - no cóż, to następny zakup, wszystko powoli :)

nie jest niezbedny :)

kruszynka301 - 04-08-2006, 20:59

KasiaK napisał/a:
kruszynka301 napisał/a:
"]
A komputer? Na razie mam ABC i skafander, więc musze mieć coś, co liczyłoby czas, i pokazywało głębokość, nie?

partner Twoj nie miał?
nurkowalas bez głebokosciomierza i czasomierza? :)




a widzisz? zaskoczyłam Cię ;-) . tak, nurkowałam bez głębokościomierza, czasomierza i jeszcze z zawieszającym się manometrem, mój partner (mąż) miał przynajmniej dobry manometr :lol:
Potem goniłam za instruktorem z logbookami (mąż jak każdy facet, niepiśmienny :22: ), żeby wpisać czas i głębokość ;-) .

The_PiotREX - 04-08-2006, 23:02

Łooomatko!!! :roll: Łolaboga!! :???: Ty weż się lepeij za granie w totka: skoro żyjesz po 2 kursach z takim poziomem arcy-bezpieczeństwa to znaczy jendo: masz szczęÂ?cie! :-D
kruszynka301 - 05-08-2006, 10:11

The_PiotREX napisał/a:
Łooomatko!!! :roll: Łolaboga!! :???: Ty weż się lepeij za granie w totka: skoro żyjesz po 2 kursach z takim poziomem arcy-bezpieczeństwa to znaczy jendo: masz szczęÂ?cie! :-D


No nie, z poziomem bezpieczeństwa nie było tak źle - to był Egipt, gdzie przecież pływa się równo w parach (zazwyczaj 3) za przewodnikiem, który zachowuje się jak niańka.
Większość nurkowań było na głębokości 14-10, średnio co 10 minut przewodnik sprawdza stan powietrza, i pilnuje, żeby płynąć dokładnie na tej wysokości, co on ;-) .



deepa, wrakowe (piękny wrak, a właściwie dwa z mnóstwem ślimaków nagoskrzelnych i muren był na głębości 10 m) robilśmy w 2 osoby z instruktorem ;-) .

Jeśli cos złego się dzieje, to raczej dotyczy to doświadczonych nurków z kraju, którzy z wiadomych powodów chcą sami nurkować, no i bardzo często gubią się przy ergach ;-)

waldo - 05-08-2006, 10:41

kruszynka301 napisał/a:
deepa, wrakowe (piękny wrak, a właściwie dwa z mnóstwem ślimaków nagoskrzelnych i muren był na głębości 10 m) robilśmy w 2 osoby z instruktorem ;-) .


A u kogo robiłaś kurs ?

The_PiotREX - 05-08-2006, 11:09

kruszynka301 napisał/a:

a widzisz? zaskoczyłam Cię ;-) . tak, nurkowałam bez głębokościomierza, czasomierza i jeszcze z zawieszającym się manometrem


a póÂ?niej

Cytat:
średnio co 10 minut przewodnik sprawdza stan powietrza, i pilnuje, żeby płynąć dokładnie na tej wysokości, co on


To jak on sprawdzał stan powietrza skoro manometr Ci się zawieszał?

Po drugie: twierdzisz że większoÂ?ć nurków była na 10-14 metrów, ale przecież kurs AOWD wymaga (chyba?) także zejÂ?cia na 30m. OczywiÂ?cie mogło to być na zasadzie windy: schodzimy na 30 metrów, uÂ?cisk ręki, wynurzanie - wtedy nie ma co się martwić o powietrze, ale nie wiem czy w takim przypadku można mówić o nauczeniu się czegokolwiek.

Kruszynka, nie zrozum mnie Â?le, odnoszę wrażenie po prostu że kurs był delikatnie mówiĹĄc "P-Egipski" i chyba nie do końca zdajesz sobię z tego sprawę skoro mimo wszystko twierdzisz:
Cytat:
z poziomem bezpieczeństwa nie było tak źle

kruszynka301 - 05-08-2006, 12:41

Piotrku, po kolei;)

kiedy manomert mi się zawiesił, wiedziałam, że coś było nie tak (oprócz tego, że przewodnik sprawdza u każdego z grupy stan powietrza, zawsze porównujemy sobie stany z mężem - ja zazwyczaj mam 10-20 atm. więcej niż on). Kiedy różnica była na poziomie 50 atm, wiedziałam, że coś jest nie w porządku, więc pokazałam instruktorowi błędny odczyt - wskazówka wróciła na swoje miejsce po uderzeniu :22:
AOWD robiliśmy z Ewą Krawiec (chyba znana ;-) ), nurkowanie deep na 30 metrach zajęło nam 33 minuty (to było powolne zanurzanie się wzdłuż opadającego dna, i ćwiczenia matematyczne na 30m) , ale większość nurkowań mieliśmy typowo rekreacyjnych, czyli po około 60 minut na 15-10 m.

Jestem osobą ostrożną, ale akurat na nurkowaniach czułam się bezpiecznie i swobodnie - jeśli wiem, że manometr mi się zawiesza, to po prostu sprawdzam go co chwilę - mniej więcej znam swoje zużycie, zazwyczaj i tak najmniejsze w grupie.
Nigdy nie nurkowałam sama, zawsze z instruktorem - jak na razie moje nurki miały za zadanie podziwianie, rafy, i zmniejszanie zużycia dzięki poprawie pływalności.

Chciałabym teraz zanurkować w Polsce, byłam wstępnie umówiona na Zakrzówku, ale niestety, coś mi się zdaje, że muszę na 9 miesięcy to odłożyć - takie życie kobiety :22:

Co do Egiptu, to uważam, że jest świetny na początek - jesli chodzi o naukę, pływalność, ale przecież trzeba być świadomym, że w kraju są znacznie trudniejsze warunki, i tyle. ;-) .

The_PiotREX - 05-08-2006, 13:22

kruszynka301 napisał/a:
AOWD robiliśmy z Ewą Krawiec (chyba znana ;-) ),


Pierwsze słyszę, ale może moja strata :-D

Cytat:
Chciałabym teraz zanurkować w Polsce, byłam wstępnie umówiona na Zakrzówku, ale niestety, coś mi się zdaje, że muszę na 9 miesięcy to odłożyć - takie życie kobiety :22:
.


Serdecznie gratuluje :razz:

Mania - 05-08-2006, 13:28

Kruszynko
Ale Piotrex ma racje - z tego co piszesz wynika, ze z tym bezpieczenstwem wcale nie bylo tak dobrze....
Po pierwsze - sprawdzanie powietrza co 10 minut w przypadku zawieszajacego sie manomentru (co swoja droga tez jest ciekawe, bo skoro sie zawiesil, to skad wiesz, ze po uderzeniu wskazowka wrocila NA SWOJE miejsce? Bo czy na pewno wiesz jakie bylo SWOJE miejsce?).
Po drugie - nurkowanie bez glebokosciomierza jest zlamaniem regul nurkowania. Po prostu MUSISZ wiedziec, na jakiej jestes glebokosci. Zwlaszcza w Egipcie, gdzie przy dobrej widocznosci mozesz nawet nie do konca zdawac sobie sprawe, ze jestes glebiej niz myslisz. A to juz ma wplyw na co najmniej kilka elementow bezpieczenstrwa, prawda?

Komputer rzeczywiscie nie jest potrzebny do nurkowania, ale - i tu Kasia K nie calkiem ma racje - jest pomocny w wyliczeniu srednije glebokosci (czyli krotko mowiac robi to za nas). A te potrzebujesz do wyliczenia SAC.

I po trzecie - tak naprawde roznica zaledwie 10 - 20 bar pomiedzy Toba a Twoim mezem to wcale , wbrew temu co napisalas, nie jest duza roznica. 10 bar moze rownie dobrze byc po prostu kwestia wyskalowania manometru i krotko mowiac bledem pomiaru.
Mania

PS. Gratuluje powodu do 9-miesiecznej przerwy

kruszynka301 - 05-08-2006, 15:02

Mania napisał/a:


Po drugie - nurkowanie bez glebokosciomierza jest zlamaniem regul nurkowania. Po prostu MUSISZ wiedziec, na jakiej jestes glebokosci. Zwlaszcza w Egipcie, gdzie przy dobrej widocznosci mozesz nawet nie do konca zdawac sobie sprawe, ze jestes glebiej niz myslisz. A to juz ma wplyw na co najmniej kilka elementow bezpieczenstrwa, prawda?



No widzisz, ciągle się uczę, i dobrze. Nie nurkowaliśmy nad drop-offem, nurkowaliśmy wyłącznie w tych miejscach, gdzie głębokośc wynosiła właśnie te 14-10m, niżej zejść się po prostu nie dało - przecież większość grupy była właśnie początkująca, bez swojego sprzętu.
Wiedząc, jaka jest głębokość dna po briefingu, wiedziałam, na jakiej jestem głębokości.

Ale mam pytanie - ponieważ okazało się, że jeszcze muszę poczekać z odliczaniem 9 m-cy ;-) i mam jeszcze trochę czasu, chcę zanurkować na Zakrzówku z Krakenem w tym tygodniu - ale oprócz ABC i skafandra nie mam nic.
Czy to oznacza, że przed zanurkowaniem muszę wcześniej kupić komputer? Nie miałam w planie tego wydatku, (dopiero w zimie), i przyznam się, że liczyłam na coś takiego jak w Egipcie - płynięcie za instruktorem.
Wyprowadziliście mnie z błędu, no i teraz nie wiem, co robić - miałam kupić Vypera, jak na moje potrzeby w zupełności starczy.

[ Dodano: 05-08-2006, 15:06 ]
waldo napisał/a:

A u kogo robiłaś kurs ?


U Ewy Krawiec (AOWD).
Natomiast teorię i baseny na OWD w Divemasterze, wody otwarte w Błażeja Bączyka w Hrg

Mania - 05-08-2006, 15:16

Kruszynka
Nie musisz kupowac komputera. Ale na pewno musisz miec glebokomierz - wiec masz do wyboru - kupic po prostu glebokosciomierz lub kupic od razu komputer, ktory predzej czy pozniej i tak bedziesz musiala kupic.

kruszynka301 napisał/a:
Wiedząc, jaka jest głębokość dna po briefingu, wiedziałam, na jakiej jestem głębokości.

Ale nadal tak naprawde nie wiedzialas ile masz powietrza - a to jeszcze niebezpieczniej...

Jak zrobilam OWD moj zestaw sprzetowy byl taki jak Twoj - pianka i ABC. Potem w kolejnosci kupilam automat oraz komputer. A na koncu jacket.

A potem i tak zmienilam praktycznie caly sprzet (z wyjatkiem pianki i maski, ale pianka juz sie powoli rozpada i trzeba bedzie kupic nowa).
Mania

FotoMiś - 05-08-2006, 18:25

kruszynka301 napisał/a:
ponieważ okazało się, że jeszcze muszę poczekać z odliczaniem 9 m-cy i mam jeszcze trochę czasu, chcę zanurkować na Zakrzówku z Krakenem w tym tygodniu - ale oprócz ABC i skafandra nie mam nic.


Jeżeli nie musisz koniecznie pławić się w zakrzówkowym siarkowodorze, to w najbliższą środę, o ile się jakiś kataklizm nie zdarzy, będziemy przez cały dzień na koparkach - jeżeli masz (macie) ochotę się do nas dołaczyć to zapraszam.

Sprzęt chyba da się wypożyczyć na miejscu: http://www.orka-bielsko.com.pl/index2.html

Co do komputera, nurkowac bez niego oczywiście się da ale konieczność jednoczesnego pilnowania zegarka i głebokościomierza na dłuższą metę jest raczej mało wygodna. Nie wiem jak planujesz swój rozwój nurkowy ale jeżeli masz zamiar poprzestać na nurkowaniu typowo rekreacyjnym - tzw 'pedalskie rybki' :) - to Vyper może byś dla Ciebie zakupem na wyrost. Zastanów się czy nie bedzie korzystniej nabyć Gekko.


Pozdrawiam,

Michał

kruszynka301 - 05-08-2006, 18:53

FotoMiś napisał/a:

Jeżeli nie musisz koniecznie pławić się w zakrzówkowym siarkowodorze, to w najbliższą środę, o ile się jakiś kataklizm nie zdarzy, będziemy przez cały dzień na koparkach - jeżeli masz (macie) ochotę się do nas dołaczyć to zapraszam.

Sprzęt chyba da się wypożyczyć na miejscu: http://www.orka-bielsko.com.pl/index2.html

Co do komputera, nurkowac bez niego oczywiście się da ale konieczność jednoczesnego pilnowania zegarka i głebokościomierza na dłuższą metę jest raczej mało wygodna. Nie wiem jak planujesz swój rozwój nurkowy ale jeżeli masz zamiar poprzestać na nurkowaniu typowo rekreacyjnym - tzw 'pedalskie rybki' :) - to Vyper może byś dla Ciebie zakupem na wyrost. Zastanów się czy nie bedzie korzystniej nabyć Gekko.


Pozdrawiam,

Michał



Dziękuję, ale od soboty będę w Słowackim Raju - na Zakrzówku chciałabym zanurkować jeszcze w tygodniu, ale na pewno kiedyś się spotkamy na nurkach ;-) .

Co do Gekko, to od Vypera różni się przede wszystkim brakiem podświetlenia wyświetlacza, a cenowo nie ma dużej różnicy - w Egipcie by wystarczył, ale obawiam się, że u nas podświetlenie może być nieodzowne :razz: . Poza tym nie wiem, czy Gekko ma tryb nitroks, który mi w przyszłości będzie potrzebny (ale chyba ma).

Co do mojego rozwoju nurkowego - to faktycznie, planuję typowo rekreacyjny, ale z corocznymi wyjazdami na safari - do tego potrzebuję jeszcze dużo poćwiczyć i zrobić kilka dodatkowych kursów, nie pisząc nawet o zakupie sprzętu - ale i tak już wiem mniej więcej, czego potrzebuję. :lol: Optymistycznie zajmie mi to wszystko 2-3 lata.
Dobrze, że Zakrzówek, Koparki i Balaton mam w zasięgu ręki, nie ma to jak dogodny dojazd :22:

waldo - 05-08-2006, 19:19

kruszynka301 napisał/a:
Dotychczas pływałam wyłacznie w pożyczonych jacketach, więc nie za bardzo znam terminologię ;-) , ale faktycznie, chodzi mi raczej o płytę + worek.
Po Waszych forumowych dyskusjach skłonna jestem kupić właśnie powyższy zestaw, ale chiałabym poczuć różnicę w nurkowaniu, tym bardziej że ceny, z tego co widziałam są podobne.


Jeżeli jesteś zainteresowana, to dzięki uprzejmości firmy Scubatech, jeszcze przez kilka dni będę miał do dyspozycji worek techdiving z uprzężą, do pojedynczej butli.
Mam jeszcze kilka swoich worków (mniejszych lub większych) oraz płyt stalowych i aluminiowych - mogę Ci więc coś pożyczyć na nura.

Bogen - 05-08-2006, 19:25

kruszynka301 napisał/a:
o do Gekko, to od Vypera różni się przede wszystkim brakiem podświetlenia wyświetlacza,


Raczej brakiem trybu "GAUGE". :-D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group