FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE REKREACYJNE - Egipt jakie biuro itp???

OLO Wawa - 28-07-2008, 19:12
Temat postu: Egipt jakie biuro itp???
Witam.Przymierzam się do wyjazdu z rodziną do Egiptu.Żona nienurkująca a więc najlepiej wyjazd dwa tygodnie jeden nury drugi odpoczynek z żoną ;)
Nury chętnie z łodzi.W jakie miejsce najlepiej jechać,jakie biuro polecacie z wylotem z W-wy,czy brać all czy HB i inne.Najlepiej żeby żona mogła wypływać ze mną na łodzi,ona się opala ja nurkuje ;)Czy na łodzi jest wyżywienie i napoje w pakiecie nurkowym?I najważniejsze w jakim miesiącu najlepiej jechać aby upał nie zabijał i ludzi było mniej?Czy korzystać z biur podrózy a nurkowania szukać na miejscu czy skorzystać z gotowego wyjazdu np.z centrum nurkowego?Wiele pytań ale nigdy jescze nie byłem..... :rozpacz: Dzieki za podpowiedzi

FotoMiś - 28-07-2008, 20:04

OLO Wawa napisał/a:
jakie biuro polecacie z wylotem z W-wy


Jak do tej pory korzystałem z Alfastaru, Sun&Fun i bodajże ScanHoliday - specjalnych różnic między nimi nie zauważyłem, więc chyba biurem nie ma się co za bardzo podniecać. Zakładając, że kupujesz bezpośrednio u operatora a nie u fefnastego z rzedu pośrednika. :)


OLO Wawa napisał/a:
Najlepiej żeby żona mogła wypływać ze mną na łodz


Zapewne nie bedzie z tym problemu aczkolwiek będzie musiała uiścić odpowiednią opłatę za wycieczkę. Szacunkowo jakieś 60% tego, co płaci nurkujący.


OLO Wawa napisał/a:
brać all czy HB


Jeżeli macie zamiar większość dnia spędzić na łódce, czyli do hotelu wrócicie ok g.17, to All Inclusive będzie moim zdaniem wyrzucaniem pieniędzy.


OLO Wawa napisał/a:
Czy na łodzi jest wyżywienie i napoje w pakiecie nurkowym?


A to już zależy od centrum nurkowego, więc będziesz musiał zapoznać się ze szczegółami oferty. Odnoszę wrażenie, że w Hurghadzie przeważnie, co wcale nie znaczy że zawsze, wliczają lunch i napoje do ceny, a w Sharm podają koszt żarcia osobno.


OLO Wawa napisał/a:
w jakim miesiącu najlepiej jechać aby upał nie zabijał i ludzi było mniej


Obawiam się, że ludzi jest mniej właśnie wtedy, gdy upał zabija, czyli czerwiec -wrzesień. :) Osobiście preferuję luty-marzec ale trzeba uważać, by nie trafić na egipskie ferie, bo wtedy w hotelach (tych mniej gwiazdkowych) bywa dość hałaśliwie.

OLO Wawa napisał/a:
Czy korzystać z biur podrózy a nurkowania szukać na miejscu..


Zależy co kto lubi. Jeżeli wybierzesz wersję, że kupujesz hurtem pobyt i nurki to nie musisz kombinować z szukaniem centrum nurkowego ale: a) zwykle kosztuje to drożej; b) jesteś skazany na dość ograniczony wybór który zaproponuje Ci operator; c) płacisz za nurkowania z góry, więc jeżeli dojdziesz do wniosku, że chciałbyś z nurkowania zrezygnować bo np. powietrze w butlach jest nieświeże, jackety zapleśniałe, a zupa za słona, to odzyskanie pieniędzy może być mocno problematyczne.

Samodzielne wygrzebanie centrum nurkowego wymaga niestety troche własnej pracy: wymyślenia sobie pakietu, wysłania maili do centrów, wyszukania w necie opini o nich, wynegocjowania ceny (zwykle istotnie niższej niż pierwsza propozycja, zwłaszcza przy pakietach > 5dni) ale daje Ci miłe złudzenie, że masz nad tym wakacyjnym pandemonium jakąkolwiek kontrolę. :)

Michał

hubert68 - 28-07-2008, 20:15

Ja byłem w Hurghadzie i polecam. Możesz i ponurkować i poodpoczywać, i pojechać na wycieczki do Kairu i Gizy oraz do Luxoru. Odpuść okres czerwiec-sierpień, bo się ugotujecie. Biuro - mogę polecić Alfastar. Bazy - ja dwa razy nurkowałem z Seva i na przełomie września i października płyną z nimi na 7 dni na Safari. Są i inne bazy, osoby znane z forum nawet niektóre prowadzą.
Bazę załatwiaj sam, o ile to możliwe będąc jeszcze w Polsce, po co przepłacać.

alhanna - 28-07-2008, 23:28

OLO Wawa napisał/a:
wyjazd dwa tygodnie jeden nury drugi odpoczynek z żoną


ten drugi tez może być przyjemny, pomyśl o snurkowaniu przy brzegu, na hotelowej rafie. Ale nie w Hurgadzie, bo tu prawie nie ma raf "hotelowych", w każdym bądź razie w porównaniu z Sharm

OLO Wawa napisał/a:
Nury chętnie z łodzi


z brzegu są tylko w Dahab, inne zawsze z łodzi

OLO Wawa napisał/a:
W jakie miejsce najlepiej jechać


zależy co lubisz - Sharm to głównie duże głębie, większość nurkowań robi się w prądzie, sporo dużego zwierza. Hurghada można znależć i to co jest w Sharmie, ale też jest dużo miejsc przypominających basen, albo nurkowanie w akwarium:) jak się nie boisz przepstnej toni pod sobą i prądu to polecam zdecydowanie Sharm

OLO Wawa napisał/a:
jakie biuro polecacie z wylotem z W-wy


bez znaczenia, ja od kilku lat korzystam z Alfa Star

OLO Wawa napisał/a:
brać all czy HB


HB na tydzień kiedy będziecie nurkować, all inkl. na tydzień spędzany w hotelu

FotoMiś napisał/a:
OLO Wawa napisał/a:
Czy na łodzi jest wyżywienie i napoje w pakiecie nurkowym?


A to już zależy od centrum nurkowego, więc będziesz musiał zapoznać się ze szczegółami oferty. Odnoszę wrażenie, że w Hurghadzie przeważnie, co wcale nie znaczy że zawsze, wliczają lunch i napoje do ceny, a w Sharm podają koszt żarcia osobno.


dla mnie niestety mało jadalne, z reguły się kończy problemami żołądkowymi, więc pozostają herbatniki:)

OLO Wawa napisał/a:
w jakim miesiącu najlepiej jechać


zdecydowanie druga polowa września - październik. Już nie tak gorąco, ale dalej ciepło, i jeszcze nie zaczyna się okres mocniejszych wiatrów. Albo maj-I pol. czerwca

OLO Wawa napisał/a:
Czy korzystać z biur podrózy a nurkowania szukać na miejscu czy skorzystać z gotowego wyjazdu np.z centrum nurkowego


zdecydowanie pierwsza wersja, wyjdzie taniej


Jako piewrszy wyjazd, fajny może być Sharm. Pod wodą obojętnie gdzie pojedziesz, wszędzie Ci się będzie podobało. W Sharm jest większy wybór hoteli i mają one lepszy standard niż w Hurghadzie, co nie bez znaczenia jest w przypadku nienurkującej żony. Poza tym, może jej się na łodzi nie spodobać (choroba morska, nuda, towarzostwo arabów nie sprzyja paradowaniu w bikini, szczególnie gdy małżonek na godzinę znika pod wodą i na łodzi zostanie tylko ona). Moim zdaniem również jedzenie hotelowe jest lepsze w Sharmie. Podobnoż oni mają w Egipcie małe "fabryczki" żarcia, hotele kupują od nich gotowce albo półprodukty i we wszystkich hotleach jest to samo jedzenie. Różnice są zauważalne tylko pomiędzy miastami, ale nie między hotelami. Niezaprzeczalną przewagą Sharmu są ładniejsze plaże (drobno kaministe!, trzeba zabrać buty albo kupić na miejscu) i rafy tuż przy brzegu - godzinami można leżeć na wodzie i oglądać rybki:)

Piotrek Ginter - 29-07-2008, 00:38

alhanna napisał/a:


OLO Wawa napisał/a:
Nury chętnie z łodzi


z brzegu są tylko w Dahab, inne zawsze z łodzi

Niezupelnie.
W Marsa El Alam rowniez przewazaja z brzegu.

OLO Wawa - 29-07-2008, 10:48

Dzieki za cenne rady :marl:

[ Dodano: 29-07-2008, 22:30 ]
No dobra mam jescze jedno pytanie.Powiedzmy ze interesuje mnie Shark lub Hurghada.Jakie bazy fajne tam polecacie i jak ich szukać w Polsce bo jak pisaliście na miejscu jest drożej i warto zapłacic już u nas.Ile wynosi przeciętnie cena pakietu 5 dni?Czy bazy dowożą z hotelu w którym będe czy sam musze organizować sobie dojazd ze sprzętem?W ofercie hoteli często piszą że na terenie hotelu jest juz baza,warto skorzystać czy żdzierstwo?

[ Dodano: 30-07-2008, 18:46 ]
Ok znalazłem Polską bazę Seva,nawiąza.łem kontakt,ceny sympatyczne.Pozdrawiam

busi - 31-07-2008, 20:33

Polecam Colonę w Hurghadzie - pełna profeska, super kadra, fajne łódki, ekstra obiadki nałodzi, a na dodatek bezcenna atmosfera :)
Wróciłem od nich tydzień temu i naprawdę serdecznie polecam.
A jak kupisz sobie wielki Błekit z kuponem promocyjnym to pakiet 5 dni nurkowych bedziesz miał za 110 euro.

OLO Wawa - 01-08-2008, 20:54

Jak będe na miejscu to zobacze,pomacam...
connan12345 - 01-08-2008, 21:01

Pozdrów tam Tarka :) w sevadivers :) i nie dziw się haosowi :) to normalne na łodziach nurkowych :D w Egipcie
Za pakiet 10 nurów (5dni) dałem 135USD
... i rozglądaj się po innych łodziach documowanych bo możesz spotkać ... sąsiada :)

kotylozaur - 01-08-2008, 21:57

connan12345 napisał/a:

Za pakiet 10 nurów (5dni) dałem 135USD

A czy w cenie jest też wypożycznie sprzętu? Jak nie to w jakiej cenie byłaby taka przyjemność?

MADRAFi - 01-08-2008, 22:02

Nie sprzet jest liczony oddzielnie.
Zwykle w okolicach $20-25 za komplet - wsszytko od maski po przez automat po pletwy :)
za dzien nurkowy

kotylozaur - 01-08-2008, 22:12

MADRAFi napisał/a:
Nie sprzet jest liczony oddzielnie.
Zwykle w okolicach $20-25 za komplet - wsszytko od maski po przez automat po pletwy :)
za dzien nurkowy

To jeżeli jeszcze można zapytać, czy posiadanie własnego automatu, pianki i pletw zmniejsza cene? W tym roku szykuje sie pierwszy wyjazd :)

connan12345 - 01-08-2008, 22:49

kotylozaur napisał/a:
connan12345 napisał/a:

Za pakiet 10 nurów (5dni) dałem 135USD

A czy w cenie jest też wypożycznie sprzętu? Jak nie to w jakiej cenie byłaby taka przyjemność?

w tej cenie miałem wypożyczenie sprzętu... z tym że miałem własną piankę , automat i ABC...

MADRAFi - 02-08-2008, 23:12

No to zalezy.
W centrum z ktorego korzystalem byl cennik na pojedyncze rzeczy oraz za komplet.
Ostatni raz bedac w Egipcie mialem ze soba tylko maske - placilem cene za caly komplet sprzetu.

connan12345 - 03-08-2008, 00:16

Przed wyjazdem i tak musisz kupić sobie ABC ( oczywiście możesz sobie i kupić tam ale wiedz że koszt jest znacznie wyższy). Dobrze też mieć własną piankę z dwóch powodów :pierwszy to to że mają różne rozmiary i masz małe szanse by trafić na właściwą, drugi to że .... poprzedni turysta mógł się zlać do tej którą masz zamiar wypożyczyć. Teraz podniesie się lament że głupstwa opowiadam. Ja sam o tym słyszałem ale wiem że się chce sikać jak już jesteśmy daleeeko od kibelka. Wolałem nie ufać poglądom że to co wyżej powiedziałem to głupota. Poszedłem i kupiłem dla siebie długą 3mm piankę. I to był dobry zakup.
Zakup automatu też uważam za dobry pomysł ze względów higienicznych. Widziałem z resztą jak sprzęt jest traktowany to wolę jednak propagować by zakupić przed wyjazdem komplet (Ist,IIst,octopus,wąż LP do IIst,wąż żółty conajmniej 1,5m do octopusa,manometr/konsolę) plus dokręcony wężyk do inflatora. Problem jednak jest tego rodzaju że na początku drogi zaczętej na kursie OWD czy P1 nie mamy bladego pojęcia jaki ten zestaw kupić, czy Aqualunga czy Scubapro czy Mares czy inny? Własny automat jest o tyle ważny że jest tylko nasz i nikt inny nie ma/miał go w japie (przypominam że w Egipcie łapiemy "Zemstę Faraona").
Więc o te "bibeloty nas nie uskubią jakby chcieli kasę za poszczególne części :) ekwipunku.
Jednak jeszcze raz powtarzam że płaciłem tylko 135USD(za 5 dni nurkowych=10 nurkowań) i do tego co już miałem dostałem flaszkę 12L lub 15L i pas z balastem ołowianym. Nic ponad to nie płaciłem ...

busi - 03-08-2008, 15:34

co do cen sprzętu to odwiedzilem kilka sklepów w hurghadzie i sądzę że ceny są nieco niższe niż w Polsce (od 10 do 20%). Jednak kupowanie wszystkiego na miejscu może być problemem - choćby brak rozmiarów.
robertg - 03-08-2008, 15:43

connan12345 napisał/a:
Własny automat jest o tyle ważny że jest tylko nasz i nikt inny nie ma/miał go w japie (przypominam że w Egipcie łapiemy "Zemstę Faraona").


Tu juz troche przesadziles - nie zdarzylo Ci sie nigdy konczyc nurkowania na czyims octopusie? Albo dzielic sie swoim powietrzem z kims? Moj automat mialo w "japie" przynajmniej kilka osob pod woda ;) Zemsta faraona przenoszona przez automat to tez lekka przesada ;)

Zgadzam sie natomiast, ze zawsze lepiej miec swoj automat i brac go ze soba gdziekolwiek jedziesz nurkowac :)

connan12345 - 03-08-2008, 16:31

no dobra... kilka razy swojego octopusa "pożyczałem" pod koniec nurkowania... nie widzę w tym niczego złego :) tylko że mając go nie musiałem się dzielić ... własnym , czarnym drugim stopniem... Nie to że jestem samolubem ale ... niektórzy nie są omnibusami w wiedzy lekarskiej :) ... myślałem że "faraona" też od tego można podłapać :D
OLO Wawa - 03-08-2008, 20:17

Sprzęt cały mam swój ale zastanawiam się czy warto kupować pianke specjalnie na wyjazd bo potem będzie leżeć bezużyteczna.Swoją mam 7 mm ale niewiem czy brać długą czy tylko dociepłacz typu szort 7mm i kaptur czy niezbędny?,no i rekawiczki 5mm czy nie za ciepłe??? :okulary:
alhanna - 03-08-2008, 22:03

OLO Wawa napisał/a:
Swoją mam 7 mm ale niewiem czy brać długą


wez dluga, goraco jest tylko podczas ubierania, pozniej jest ok. Krotka ma to do sibie ze przy kontakcie z rafa nie specjalnie chroni konczyny. Twarde korale sa dość ostre, miękkie często są parzące... Generalnie rafy sie nie dotyka, ale rożnie moze być.

OLO Wawa napisał/a:
rekawiczki 5mm


w Egipcie nie wolno mieć podczas nurkowania rękawiczek

OLO Wawa - 03-08-2008, 22:05

Ok rękawiczki fe,ale rozumiem że jest zakaz nurania w rękawiczkach i egzekwują to?Dlaczego żeby nie dotykać rafy?Kaptur tak czy nie?
alhanna - 03-08-2008, 22:10

Ja próbowałam bez kaptura, było nie fajnie - zimno, woda się po uszach przelewa, i włosy które mimo ich związania robią aureolkę wokół głowy :)

Czy egzekwują zakaz używania rękawiczek? pewnie może się zdarzyć. Ja widziałam tylko raz osobę nurkującą rekracyjnie w rękawiczkach i jedną która nurkowała technicznie w suchym skafandrze i miała też suche rękawice.

Zimno w ręce nie jest, spokojnie można się bez rękawic obejść. A zakaz wynika z tego, żeby nie kusiło - pomacać kolorową rybę, ułamać kawałek korala.. :)

OLO Wawa - 03-08-2008, 22:13

Ok czyli kaptur brać i pianke 7mm :ping:
pawbun - 04-08-2008, 01:26

OLO Wawa napisał/a:
Sprzęt cały mam swój ale zastanawiam się czy warto kupować pianke specjalnie na wyjazd bo potem będzie leżeć bezużyteczna.Swoją mam 7 mm ale niewiem czy brać długą czy tylko dociepłacz typu szort 7mm i kaptur czy niezbędny?,no i rekawiczki 5mm czy nie za ciepłe??? :okulary:

Jade w sierpniu do Dahabu (tez z zona nie nurkujaca)kupilem 4mm długa-mialem podobny dylemat, ale pogadalem z przyjaciółmi którzy tam byli. W Dahabie będę wchodzil z brzegu - łatwwo o otarcia -dlatego lepiej pełną. Cienka- mniej ołowiu, łatwiej z pływalnością przy fotografowaniu. Rękawic i noża nie pozwalają przepisy egipskie - ale zależy z kim pływasz.
PS Dlaczego przyczepiłeś sie do mnie - patrz cytat

OLO Wawa - 04-08-2008, 20:42

pawbun napisał/a:
PS Dlaczego przyczepiłeś sie do mnie - patrz cytat


Możesz jaśniej??? Chodzi ci o tekst w mojej stopce???

pawbun - 05-08-2008, 10:45

Ok . Jestem nowy nie znam zwyczajów na tym forum . Rozumiem ze to przywitanie. Jesli tak ,to nie było kwestii. Dzieki
hubert68 - 05-08-2008, 13:18

alhanna napisał/a:
Ja próbowałam bez kaptura, było nie fajnie - zimno, woda się po uszach przelewa, i włosy które mimo ich związania robią aureolkę wokół głowy

Czy egzekwują zakaz używania rękawiczek? pewnie może się zdarzyć. Ja widziałam tylko raz osobę nurkującą rekracyjnie w rękawiczkach i jedną która nurkowała technicznie w suchym skafandrze i miała też suche rękawice.

Zimno w ręce nie jest, spokojnie można się bez rękawic obejść. A zakaz wynika z tego, żeby nie kusiło - pomacać kolorową rybę, ułamać kawałek korala..


Z tym, że z tego co alhanna piszesz w postach to wynika, że jesteś raczej ciepłolubna... :ping:

pawbun napisał/a:
Jade w sierpniu do Dahabu (tez z zona nie nurkujaca)kupilem 4mm długa-mialem podobny dylemat, ale pogadalem z przyjaciółmi którzy tam byli. W Dahabie będę wchodzil z brzegu - łatwwo o otarcia -dlatego lepiej pełną. Cienka- mniej ołowiu, łatwiej z pływalnością przy fotografowaniu.


Popieram. W Hurghadzie i w styczniu i w maju Trilastic Maresa 3-5 mm bez kaptura była ok. Nie polecam nurkowania w samym docieplaczu ale pawbun napisał dlaczego (to samo dotyczy nurkowania z łodzi na rafach), naprawdę łatwo o otarcia. Gdyby nie to, to jak najbardziej by wystarczył. A długiej 7 mm, to teraz używam samej w Polsce. W Egiptowie bym się ugotował. (Ale ja nie jestem zmarźluch) :bee;

Widziałem ludzi ubierających rękawice pod wodą i nikt im nic nie mówił. Ja nurkuję bez, bo nie wolno. Co innego nóż. Jeden z moich kumpli ma zawsze schowany w kieszeni - mówi: Bez noża pod wodę nie pójdę. I mam ochotę zrobić tak samo.

alhanna - 05-08-2008, 13:39

Ja mam noz (a raczej nozyk:) przypiety do uprzezy. Jak na razie nie bylo z tego powodu problemow.
OLO Wawa - 05-08-2008, 19:39

pawbun napisał/a:
Ok . Jestem nowy nie znam zwyczajów na tym forum . Rozumiem ze to przywitanie. Jesli tak ,to nie było kwestii. Dzieki


Żle rozumiesz.Ten napis w stopce pisze się jako dowolny tekst i wpisujesz specjalny kod który pozwala na to że każdy czytający użytkownik będzie widział tam swoją nazwę(nick).A więc np.użytkownik np.Madzia zobaczy<Życze ci tyle wyn.......co zanurzeń Madzia>Mam nadzieję że zrozumiałeś.Zresztą był na ten temat odrębny wątek.Zapraszam do lektury.

Monika - 07-08-2008, 15:03

Witam,
ja polecam nurkowanie w Sharm:) ogólnie lato 2008 w Egipcie nie należy do rekordowych w ciągu ostatnich kilku lat. siedze tutaj od miesiąca i nie było wiecej niz 41 st.
jeśli chodzi o tanie nurkowanie to polecam Diving pro gdzie rezerwując nurkowanie jeszcze w pl jest znizka 10%, Baza z samymi Polakami, zaraz przy morzu z wlasnym basenem,
robilam u nich kursy i naprawde polecam:)pozdrawiam

Victoria - 07-08-2008, 22:06

FotoMiś napisał/a:
OLO Wawa napisał/a:
jakie biuro polecacie z wylotem z W-wy

Jak do tej pory korzystałem z Alfastaru, Sun&Fun i bodajże ScanHoliday - specjalnych różnic między nimi nie zauważyłem, więc chyba biurem nie ma się co za bardzo podniecać. Zakładając, że kupujesz bezpośrednio u operatora a nie u fefnastego z rzedu pośrednika. :)

Zaleta kupowania u posrednika jest to, ze wszelkie porownania robi za turyste agent. Np. jezeli ktos chce u mnie kupic hotel Magawish, to sprawdzam, ktorzy touroperatorzy go maja i przedstawiam propozycje cenowe w roznych terminach wraz z planowanymi godzinami przelotu. Cena i tak jest u kazdego taka sama, a turysta ma mniej roboty, niz samodzielnie przeszujac wszystkich touroperatorow.

FotoMiś napisał/a:
OLO Wawa napisał/a:
brać all czy HB


Jeżeli macie zamiar większość dnia spędzić na łódce, czyli do hotelu wrócicie ok g.17, to All Inclusive będzie moim zdaniem wyrzucaniem pieniędzy.


Wszystko zalezy jaka jest roznica w cenie. Czlowiek nie wielblad... a od 17 do 24 pare godzin jest. Nurek pic powinien duzo, wiec czesto placi wiecej za napoje, niz roznica miedzy HB a All inclusive. Dodatkowo - czesto hotele all inclusive sa w wyzszym standardzie niz hotele HB w podobnej cenie.

OLO Wawa - 09-08-2008, 11:15

Ok a jak jest z bagażem?Podają że nie można przekroczyć 32Kg.Biorę piankę,płetwy,automat,jacket. Czy automat zabrać do bagażu podręcznego żeby w głównym było lżej?Bo waga ta podana jest do bagażu głównego???Jak to rozwiązać optymalnie wszak lecę z żoną i córką a wiadomo kobiety swoje ciuchy też chcą zabrać :bee;
hubert68 - 09-08-2008, 11:28

Ja biorę automat i komputer oraz dość dużo książek do czytania, do podręcznego. Do tej pory nie miałem kłopotu, Raz spakowałem do głównego, lecąc z Łodzi, z Lublinka. Właśnie tam chcieli być bardziej papiescy niż sam papież i kilku kolegom powiedzieli, że automaty mają być w głównym. Leciałem z automatami w podręcznym z Katowic, Warszawy, Frankfurtu, Hurghady i Punta Cana.
tatanka - 16-08-2008, 12:49

wlasnie koncza mi sie wakacje w sharm, nie bylo czasu na szukanie biura bo czekalo morze
a teraz opis calej wyprawy i kosztow
hotel Sol Verginia **** HB kupione w lutym ok 2100
dojazd na plaze busikiem co 1h i tam znalazlem z kolega centrum nurkowe DIVE IN (maja tez baze w Hurgadzie )
ceny w euro ale zrobili nam promoceje i czesc cen $
nie interesuja ich jakie kto ma wyszkolenie stopnie i takie inne robia 1 nurkowanie testowe 30$
pakiet 5 dni na lodzi czyli 10 nurkow 230$
jedzenie 9.5E x 5 za dzien i trzeba je wykupic niezaleznie czy sie bedzie jesc na lodzi czy nie
nocne nurkowanie z pomostu 40$ x1
trzecie nurkowanie z lodzi 25E x1
latarka 8E x1
bilet do parku narodowego 5E x2
extra nurkowanie na wraku Thistlegrom 60E

balast i flaszka wliczona

calosc ok 300$ i 150E

na koniec otrzymujecie: dokladny rachunek, karte rabatowa, logi nurkowan gdzie, z kim,glebokosc, czas

sprzet
pianka 3mm dluga w zupelnosci mi wystarczyla

przewodniczki to generalnie kobiety w tym Polka Justyna

z hotelu odbierali nas busikiem ok 9 rano i powrot ok 17 ( z wyjatkiem wyprawy na wrak 4.15 bo lodz plynie ok 3h na miejsce )

dopiero skonczylem kurs nurkowania w Polsce ( do 20m ), a ocenili mnie na ****
bylem na 30, 27, 30, 24 metrow , wewnatrz wraku i to nurkowanie szczegolnie polecam
wrak robi niesamowite wrazenie
na wszelkie pytania odpowiem po 20 sierpnia jak wroce z wakacji ( w hotelu jest hot spot )

OLO Wawa - 17-08-2008, 11:03

Ok dzięki za podpowiedzi.Wiele to wyjaśniło.
Mam jescze jedno pytanie które pojawiło sie po rozmowie ze znajomymi.Tak zwana "Zemsta Faraona" :bee; Rozumiem że to jakieś zatrucie pokarmowe miejscową bakterią objawiające się sensacjami żołądkowymi czyli :590: i :fart: .Wiem wodę kupować butelkowaną ale w posiłkach nie unikniemy niestety miejscowej.Jak sie przed tym zabezpieczaliście czy jakieś leki typu Loperamid lub inne?
Druga kwestia czyli choroba morska.Mam zamiar zabrać na łódz córkę i żonę.Cierpia na chorobę lokomocyjną :pad: Jakieś leki sugerujecie przed rejsem typu awiomarin?Nie jesć śniadania :co:

connan12345 - 17-08-2008, 11:50

Ja jestem czuły na huśtanie i często miewam chorobę lokomocyjną ale na kutrze nie było nic takiego... choć nieźle huśtało :) Co do Aviomarinu to nie wiem jaki ma to wpływ na samopoczucie pod wodą (zakładam że będą chciały INTRO).
Fragment ulotki aviomarin (PLIVA Kraków) :
Dimenhydramina może powodować osłabienie,nadmierne uspokojenie,zmęczenie,senność i obniżać zdolność koncentracji. Mogą wystąpić również : suchość w ustach, zaparcia,upośledzenie widzenia w ciemności i widzenia kolorów. Sporadycznie może dojść do zmian alergicznych lub anafilaksji.
Ale niech się wypowie jakiś lekarz. Jeśli chodzi o wodę to i owszem lepiej pić z butelek plastikowych przez nas otwieranych, warto zwrócić uwagę by owijka na kapslu była nienaruszona jeśli bierzemy od barmana. Na wycieczkach lepiej nie pić kaw czy herbat w przydrożnych barach (wycieczki często się tam zatrzymują) bo nie wiadomo z jakiej wody zrobili ten napój.
Ogólnie nie da się przestrzec przed zarażeniem bakterią wywołującą "zemstę faraona". Musielibyśmy pić tylko wodę z butelek albo mocne drinki bez lodu (lód przeważnie robią z kranówki, ale to nie reguła). Tak więc... zachęcam do kupienia w Polsce flaszki wódki (polecam Arbat) by móc się na miejscu pod wieczór od wewnątrz dezynfekować :D .
Ja byłem w Hurghadzie w maju z żoną i szwagrem... Wszyscy się starali uniknąć zarażenia w/w przypadłością ... ale po 2 dniach niestety mieli już objawy że musieli skorzystać z opieki lekarskiej (poprzez rezydenta). Mnie też to dopadło ale na szczęście po przyjeździe do kraju.... Chorowałem 3 dni... :pad:

BitPump - 17-08-2008, 12:03

connan12345 napisał/a:
Ogólnie nie da się przestrzec przed zarażeniem bakterią wywołującą "zemstę faraona". Musielibyśmy pić tylko wodę z butelek albo mocne drinki bez lodu (lód przeważnie robią z kranówki, ale to nie reguła). Tak więc... zachęcam do kupienia w Polsce flaszki wódki (polecam Arbat) by móc się na miejscu pod wieczór od wewnątrz dezynfekować .


Nigdy nie miałem zemsty w Egipcie, ale też nigdy nie piję alkoholu w tym kraju. Traktuję więc teksty o "dezynfekcji wewnętrznej" itp. jako szukanie wytłumaczenia, aby napić się alkoholu.

Oczywiście - piję wodę tylko butelkowaną, nawet zęby myję tylko w takiej. Żadnych napojów z kostkami lodu oraz żadnych owoców mytych w ich wodzie bez zdejmowanej skórki. Do tego staram się wybierać lepsze hotele licząc, że w lepszym higiena kuchni będzie na wyższym poziomie.

~BitPump

connan12345 - 17-08-2008, 12:07

BitPump napisał/a:
Nigdy nie miałem zemsty w Egipcie, ale też nigdy nie piję alkoholu w tym kraju.

Ja też... dopiero w Polsce...
ale że człowiek nie wielbłąd.... ;)

alhanna - 17-08-2008, 20:58

OLO Wawa napisał/a:
Tak zwana "Zemsta Faraona"


w zasadzie chodzi o zmiane flory bakteryjnej naszej (do ktorej jestesmy przyzwyczajeni) na lokalna (do ktorej jestesmy nieprzyzwyczajeni). Z reguly konczy sie to biegunka - mniejsza lub wieksza. Niektorzy polecaja zakup medykamentow lokalnych, ale ja zabieram z Polski: loperamid, smecta w saszetkach i nifuroksazyd. I nasze polskie leki spokojnie sobie z przypadlością radzą. Powtorke z rozrywki (choć z reguły mniejszą) ma się po powrocie do kraju - bo nastepuje proces odwrotny. Do tego wszystkiego należy doliczyć przyprawy, których w Egipcie używają w większych ilościach i z reguły innych niż używamy w Polsce. To też powoduje, że ... hmm... powiedzmy, jeszcze nie begunka, ale...


OLO Wawa napisał/a:
choroba morska


Ja choć nie mam choroby lokomocyjnej i radzę sobie na promach kursujących po Bałtyku, to w Egipcie na łódkach jestem szaro-zielona:(
Na łódce w Egipcie doświadcza się niepowtarzalnej mieszanki - bujania, spalin, zapachu żarcia + gorąco. Nasz Avimarin słabo pomaga. Lepsze są lokalne specyfiki - i tu niestety nazw nie pamiętam (jedne tabletki są żółte, drugie niebieskie - oba rodzaje równie skuteczne). Do kupienia w każdej napotkanej aptece - wystarczy podać hasło: sea sickness (można coś też sugestywnego zaimprowizować). Te tabletki są super skuteczne - 1 rano podczas śniadania i ma się spokój na cały dzień. Ja bez nich nie przeżyłabym nawet jednego dnia na łódce. Na szczęście pod wodą aż tak nie buja, więc da się odpocząć.

OLO Wawa - 17-08-2008, 21:29

BitPump napisał/a:
Traktuję więc teksty o "dezynfekcji wewnętrznej" itp. jako szukanie wytłumaczenia, aby napić się alkoholu.


Daję słowo że nie traktuje tego jako pretekstu :pigs: he,he...Jade na dwa tygodnie.Pierwszy tydzień nury i oczywiście 0 alko.Drugi tydzień zabawa z rodziną a wtedy papróbujem :marl: lokalnych specyfików i nie tylko....Zabawa na całego he,he :beer3:

alhanna napisał/a:
ja zabieram z Polski: loperamid, smecta w saszetkach i nifuroksazyd

Dokładnie to samo miałem zamiar zabrać z Polski

alhanna napisał/a:
Nasz Avimarin słabo pomaga. Lepsze są lokalne specyfiki - i tu niestety nazw nie pamiętam (jedne tabletki są żółte, drugie niebieskie - oba rodzaje równie skuteczne). Do kupienia w każdej napotkanej aptece - wystarczy podać hasło: sea sickness (można coś też sugestywnego zaimprowizować).


To cenna wskazówka i generalnie zaraz po przylocie biegne do miejscowej apteki i tłumacząc dialektem migowo-słowińskim :uuuu: proszę o cudownne tabletki.Ja generalnie nie mam choroby morskiej ale jak wybuja pare godzin to kto wie co moze sie przytrafić he,he... :570:

[ Dodano: 17-08-2008, 21:34 ]
alhanna napisał/a:
Te tabletki są super skuteczne - 1 rano podczas śniadania i ma się spokój na cały dzień. Ja bez nich nie przeżyłabym nawet jednego dnia na łódce. Na szczęście pod wodą aż tak nie buja, więc da się odpocząć.

Czyli generalnie gdyby coś mnie trąciło to spokojnie mogę łyknąć i nurkować.Nie ma przeciwskazań że mnie pokręci pod wodą... :585:

alhanna - 17-08-2008, 22:01

OLO Wawa napisał/a:
Nie ma przeciwskazań że mnie pokręci pod wodą...


ha, i tu mnie zagiąłeś:) nie nauczyłam się ulotki na pamięć:)

powiem z mojego doświadczenia, jak i moich znajomych: korzystam z tych magicznych tabletek juz kilka lat i nie odczuwam żadnych działań niepoządanych podczas nurkowania. Raz próbowałam być dzielna, wmówić sobie, że nie buja.... nie da rady:) inni dzielni osobnicy wymiękali na pontonie:) samo bujanie to jedno, ale dodatek spalin i zapachów z kuchni to naprawdę mieszanka wybuchowa.

OLO Wawa - 17-08-2008, 22:26

alhanna napisał/a:
korzystam z tych magicznych tabletek juz kilka lat i nie odczuwam żadnych działań niepoządanych podczas nurkowania

I to mi wystarczy.Lepiej prewencyjnie kupić.Córka napewno ma chorobe morską,wiem bo przetestowałem...we Władysławowie,zona też odczuwa dolegliwosci.Ja niby nie ale kto wie jak to będzie kilka godzin na łodzi.
Generalnie w Egiptowie kupie w aptece.Nazwy nie pamietasz a szkoda.Jedne niebieskie a drugie zółte powiadasz.Obie po jednej sztuce podczas śniadania i wystarczy na cały dzień?
Jak mozesz to dowiedz sie nazwe żeby nie dali mi czegoś dla konia ha,ha

tatanka - 18-08-2008, 13:54

na zemste faraona jest antinal , zawiera nifuroxazyd 4x dziennie przed jedzeniem
wode tylko butelkowana po 3 L.E. ( 1 LE to funt egipski, ok 5 le za 1$ )
nie pic napojow z lodem
nie wszedzie woda nawet po przegotowaniu nadaje sie do picia bo ma ohydny smak
woda gazowana jest kosmicznie droga
polecam jogurty JUHANA czy jakos tak sa pyszne po ok 6.5LE
maja tez pyszne koktaile owocowe robione na miejscu po 10LE za kufel gdzie kazdy owoc jest wlelwany osobno a nie wszystko wymieszane razem
jezeli chcecie jakies pamiatki ( kurzo-łapki czyli cos stoi wk...a i trzeba pozniej to wycierac z kurzu ) targowac sie od podanej kwoty proponowac 40%
jak sie dacie wciagnac do sklepu to przepadliscie
wszyscy maja dobra cena, za darmo i zone z kielc lub radomia
podobnie jak taksowki czy busiki

5os ok 4km 15LE czyli 6zl , jezdza jak wariaci, nie maja skrzyzowan tylko ronda lub zawracaja na zatoczkach
samemu nie zaczepiac taksowki sami podjada najwazniejsze isc w kierunku naszego celu

jezeli nie macie wymienionej kasy mozecie tez placic euro czy $ lub nawet mieszac kase po okraglym kursie ( czyli nie 5.2 za $ tylko 5 )

i najgorsze
egipskie 5min to europejskie 1h, potrafia sie spoznic aby zabrac na wycieczke nawet 1h

Konrad Dubiel - 18-08-2008, 14:24

tatanka napisał/a:
wszyscy maja dobra cena, za darmo i zone z kielc lub radomia


Się nie śmiej. Kiedyś w sklepie w Sharm właściciel opowiadał bajki o żonie z Polski.
Za chwilę z zaplecza wchodzi kobitka: - "Dzień dobry. Basia jestem!".
Po czym okazało się, że mało że żona to jeszcze druga ;-)

connan12345 - 18-08-2008, 17:40

Ja mam wspomnienie jak żona z kuzynką poszły kupować w sklepie w Hurghadzie jakiś srebrny łańcuszek... No i gadają sobie myśląc że sprzedawca nic nie czai po polsku ... A on do nich ni z tego ni z owego... że .... ma żonę z Bytomia i najbardziej lubi krupniok i coś tam jeszcze... Zaczął do nich gadać po śląsku ... No cyrki były... Oczy zrobiły wybauszone :D Potem po polsku się pogadało ... Ma jedną żonę ... i akurat Polkę. Blondynkę :D

[ Dodano: 23-08-2008, 05:55 ]
znalazłem filmik z Hurghady... (o ilę się nie mylę to Tarek i SevaDivers)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group