| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Zdrowy Rozsądek
Eduardo - 10-08-2008, 17:47 Temat postu: Zdrowy Rozsądek Cześć nurkowie.
Od czasu do czasu przychodzi mi ochota, żeby coś sensownego napisać o nurkowaniu. Brak pomysłu lub inspiracji powoduje, że chęć ucieka i nic z tego nie wychodzi. Tym razem inspiracja nadeszła w postaci wywiadu z panem Adelem Taherem. Tak odważnie o nurkowaniu Polaków już dawno nikt się nie wypowiedział. Uznałem, że też mogę coś powiedzieć na ten temat. Tak powstał tekst wydrukowany w MN niestety w formie okrojonej.
Z tego powodu postanowiłem umieścić w Internecie tekst w całości. Podkreślam, że intencją moją jest tylko i wyłącznie bezpieczeństwo nurkujących. Tych, którzy w to wątpią odsyłam do wywiadu z dr Taherem w MN nr 1/2008. Naprawdę warto się dowiedzieć co o nurkowaniu Polaków myśli i mówi wybitny fachowiec, zresztą przyjaciel Polaków.
Edward Ciołkowiak
ZDROWY ROZSĄDEK
czyli rozważania starego instruktora o nurkowaniu nie tylko w Polsce..
Z pewnym opóźnieniem dotarł do mnie styczniowy egzemplarz Magazynu NURKOWANIE ze znakomitym wywiadem, który z dr Adelem Taherem przeprowadził Tomasz wróblewski.
Muszę przyznać, że wypowiedzi pana Tahera zrobiły na mnie duże wrażenie i nie mam najmniejszych wątpliwości, że widza i klasa stawiają go w jednym rzędzie z prawdziwymi nurkowymi autorytetami. W tym wywiadzie pan Taher powiedział między innymi:
„Aby być dobrym i bezpiecznym nurkiem technicznym, należy poświęcić się i zmienić styl życia. Taki nurek nie powinien palić, pić alkoholu, nie powinien mieć nadwagi. Jego forma fizyczna powinna być ponad przeciętną. Tak jak bycie astronautą”.
U nas jakoś astronautów nurkowych nie widać. Prawdziwych nurków technicznych też nie ma. Jest za to dziwna moda.
No bo jak inaczej nazwać zjawisko polegające na koniecznie co najmniej 2 butlach, wielkim jak szafa skrzydle, wielkim jak terma akumulatorze i dodatkowym wyposażeniu w niezliczoną ilość różnego, zwykle niepotrzebnego sprzęty tylko po to, aby zaliczyć się do „technicznych”.
Różne „autorytety” już podzieliły nurków na „technicznych” i rekreacyjnych. Prawdę mówiąc rekreacyjni nic sobie z tego nie robią i dalej nurkują dla przyjemności. Natomiast „techniczni” dźwigają bez przerwy te swoje kilkadziesiąt kilogramów zapominając, że Bozia dała im na całe życie tylko jeden kręgosłup. Ale szpan musi być.
„Techniczni” oczywiście uważają się za coś lepszego od rekreacyjnych.
Tymczasem 95% „technicznych” to także nurkowie rekreacyjni bo przecież uprawiają to swoje nurkowanie nie zawodowo i tylko w wolnym czasie. Pozostałe 5% „technicznych” to ci, którzy już nie żyją.
To była czołówka polskich „technicznych”. Znane nazwiska. Wielu z nich znałem osobiście. Pokonała ich rekordomania, która zwyciężyła ze zdrowym rozsądkiem. Uważam, że są bezpieczniejsze sposoby na zaistnienie w mediach.
Mimo to marzeniem każdego „technicznego” jest „zrobienie” co najmniej 100m lub pobicie innego rekordu głupoty.
A to zapowiada, że biedna Hańcza będzie ujeżdżana bez litości i że przy okazji będą ofiary. Zastanawiam się co to za przyjemność siedzieć kilka godzin na dekompresji w miejscu, gdzie jest ciemno, zimno i do domu daleko i sikać w pampersa.
A może warto nad Hańczą wybudować ośrodek hiperbarii? Techniczni kamikaze mięliby większą szansę przeżycia.
„Techniczni” zrobili też coś pozytywnego. Na swoje potrzeby „utworzyli” specjalny język. Nie ma już planu nurkowania, jest rantajm (fonet.), jest jakiś dziwny twór o nazwie manifold (fonet.) i jeszcze kilka angielskich nazw, na których na ogół znajomość angielskiego się kończy.
Podobno Polacy nie gęsi.........
W „technicznym” tunelu pojawiło się jednak światełko. Daje się zauważyć, że co rozsądniejsi wracają do jednej butli i normalnego dżaketu.
Możliwe, że nakazał im to ich własny zbolały kręgosłup.
W wymienionym wywiadzie Pan Taher odniósł się też do innych zjawisk związanych z nurkowaniem Polaków. Krytycznie wypowiedział się o niektórych metodach szkolenia płetwonurków i instruktorów w Polsce, szczególnie podkreślając brak praktyki i doświadczenia nabytego podczas nurkowania w różnych warunkach.
W lutym na Hańczy miał miejsce śmiertelny wypadek podczas nurkowania na głębokość 50m. Prawdopodobnie zginął „techniczny” bo nurkowie rekreacyjni rzadko zapuszczają się na taką głębokość.
Ten wypadek dobitnie świadczy o braku odrobiny zdrowego rozsądku.
Dobra praktyka nurkowa każe do dużych głębokości podchodzić powoli, stopniowo. Zaczynanie sezonu w lutym w lodowatej wodzie, od głębokości 50m jest niewybaczalnym błędem, który zemścił się okrutnie.
Pytam więc, kto tego człowieka szkolił? Jeśli uważnie przejrzeć nurkowe periodyki, to aż się roi od szkoleniowych ofert. Jeśli ktoś się uprze, to w bardzo krótkim czasie może zostać nawet instruktorem trenerem po wyszkoleniu 150 nurków.
Czy ktoś mi wyjaśni jak to się dzieje, że ludzie, którzy mają ogromne kłopoty z uzyskaniem stopnia KDP/CMAS P3, bez problemu zostają instruktorami w jedynie słusznej federacji ???
Bywa, że spotykam ludzi, którzy z różnych względów nigdy nie powinni być instruktorami nurkowania. Na szczęście w „mojej” federacji masowo nie produkuje się instruktorów.
Zostać instruktorem CMAS naprawdę nie jest łatwo.
Oferty szkoleniowe zachęcają do udziału w kursach we wszystkich możliwych specjalnościach, które prawdę mówiąc psu na budę się zdają i nikt w zagranicznych bazach nurkowych o nie nie pyta.
Liczy się tylko praktyka i nurkowe doświadczenie.
Te różne kursy służą tylko i wyłącznie zbijaniu kasy przez różnych mądrali. W jednej z federacji instruktor może sam wymyślić sobie nową specjalizację, której będzie „uczył” po zatwierdzeniu jej przez „dyrekcję”. Dobre co? W innej można zostać znawcą środowiska podwodnego, lub podwodną sprzątaczką.
Spodziewam się, że niebawem jakiś cwaniak zaproponuje udział w kursie sikania, smarkania i plucia pod wodą. Oczywiście za odpowiednią kasę.
Dla instruktorów spoza jedynie słusznej federacji mam dobrą wiadomość. Otóż każdy instruktor prowadzący kurs szkoleniowy jest tego kursu także dyrektorem lub jak kto woli Course Director’em.
Ten tytuł nie jest zarezerwowany dla jedynie słusznej federacji.
Tak więc Koledzy Instruktorzy używajcie dowoli dowolnych tytułów z „Super Diamond Master Instructor Trainer Cours Director” włącznie.
To nie jest zabronione. To z pewnością poprawi Wasze samopoczucie.
Jeżeli zrobicie to co radzę, natychmiast staniecie się członkami instruktorskiej arystokracji. Dajcie zarobić producentom pieczątek.
Wywiad z Panem Taherem przeczytałem uważnie kilka razy. Z pewnością będę do niego wracał. Jestem pewien, że wielu nurkom da do myślenia. Ale jestem też pewien, że wielu go zignoruje a wypadki źle wyszkolonych i niedoszkolonych będą coraz częstsze, bo ignoranci nie wiedzą co to zdrowy rozsądek, który powinien być najważniejszym elementem zasad bezpiecznego nurkowania.
Zdrowy rozsądek to także szanowanie własnego życia.
Zdaję sobie sprawę, że być może wsadziłem kij w mrowisko, ale to jest także moje mrowisko. Pisząc ten tekst wiem, że urażeni poczują się „techniczni” na których nie zostawiłem zbyt wiele suchego miejsca.
Jednak, jeśli moje rozważania przyczynią się do zwrócenia większej uwagi na bezpieczeństwo nurkowania, to też będzie coś.
Gdy ktoś zapyta, co mnie upoważnia do wyrażania powyżej zawartych twierdzeń, to odpowiem, że moje doświadczenie nurkowe.
Jakie ono jest? Bardzo proszę:
- nurkuję od 1956 roku
- instruktorem CMAS M3 jestem od 1975 roku
- mam uprawnienia kierownika robót podwodnych
- mam uprawnienia nurka zawodowego
- nurkowałem w Bałtyku, Adriatyku, m.Śródziemnym, Czerwonym, Karaibskim, Północnym, Zatoce Perskiej, Oceanie Atlantckim, Indyjskim i w Pacyfiku, oraz także w Hańczy i jeziorze Drawskim.
Podczas kilku tysięcy nurkowań szkoleniowych i rekreacyjnych nikogo nie utopiłem ani nie wysłałem do komory dekompresyjnej.
Nie zliczę ilu ludzi wyszkoliłem, lecz wielu jest już instruktorami CMAS M1, M2 i M3.
Sądzę, że nadszedł czas, aby na temat niektórych aspektów nurkowania Polaków, wypowiedzieli się także krajowi decydenci nukrowi.
Filip Tailliez słynny francuski nurek powiedział kiedyś, że dobry nurek, to stary nurek. Jestem starym nurkiem.
Edward Ciołkowiak, Diving Instructor KDP/CMAS M3, autor poradnika „Niebezpieczne zwierzęta morskie”
P.S.
W lipcowym MN na stronie 57 artykuł sponsorowany.
To nic innego jak reklama kolejnej specjalizacji w ramach jedynie słusznej federacji. Kasa, kasa,.........
Nie tylko moim zdaniem, nauka prawidłowej pozycji pod wodą winna być prowadzona podczas szkolenia podstawowego do skutku.
Tak dzieje się w „mojej” federacji.
Edward Ciołkowiak
Rob - 10-08-2008, 18:21 Temat postu: Re: Zdrowy Rozsądek
| Eduardo napisał/a: |
„Aby być dobrym i bezpiecznym nurkiem technicznym, należy poświęcić się i zmienić styl życia. Taki nurek nie powinien palić, pić alkoholu, nie powinien mieć nadwagi. Jego forma fizyczna powinna być ponad przeciętną." |
jestem przekonany ze wiekszosc "technicznych" ten wlasnie fragment wywiadu ominela lub uznala za niewygodny, w koncu wazniejsze jest posiadanie sprzetu na H. i A.
szczemar - 10-08-2008, 18:32
Tekst jakby znany tyle ze wypowiadany przez innego CMAS instruktora.
Jak to fajnie bylo kiedys gdy mialo sie caly tort dla siebie ? A dzis - te podle organizacje i zenujacy poziom wyszkolenia.
Tak tylko luzno rozwazam ale do autorytatywnej wypowiedzi musze jeszcze poczekac bo zbyt krotko nuram. Moze mi zycia nie starczyc i to mnie boli.
Pozdrawiam - nie tylko CMAS - Marek
$$ - 10-08-2008, 18:45
| Eduardo napisał/a: | | Prawdziwych nurków technicznych też nie ma. | Są .
| Eduardo napisał/a: | | Natomiast „techniczni” dźwigają bez przerwy te swoje kilkadziesiąt kilogramów zapominając, że Bozia dała im na całe życie tylko jeden kręgosłup. Ale szpan musi być. „Techniczni” oczywiście uważają się za coś lepszego od rekreacyjnych. | Paweł Poręba targa 2x18l ma nadmiar mocy i przeskakuje przez burtę Vivien, jest odpowiednio sprawny do stylu nurkowania jaki uprawia, pozostałych nie traktuje z góry. | Eduardo napisał/a: | | To była czołówka polskich „technicznych”. Znane nazwiska. Wielu z nich znałem osobiście. | ... .
| Eduardo napisał/a: | | „Super Diamond Master Instructor Trainer Cours Director” | Znam takiego. | Eduardo napisał/a: | | W jednej z federacji instruktor może sam wymyślić sobie nową specjalizację, której będzie „uczył” po zatwierdzeniu jej przez „dyrekcję”. Dobre co? | To znam więcej organizacji w których są takie wałki.
| Eduardo napisał/a: | | Zdrowy rozsądek to także szanowanie własnego życia. |
pozdrawiam rc
Mania - 10-08-2008, 19:40
| Eduardo napisał/a: | | jeszcze kilka angielskich nazw, na których na ogół znajomość angielskiego się kończy. |
| Eduardo napisał/a: | | normalnego dżaketu. |
Po polsku to sie nazywa KRW. A nie jacket czy dzaket. wiec prosze o konsekwencje - skoro nie po angielsku to nie!!!
A w zasadzie - bo nie do konca rozumiem - o co chodzi?
Ciekawe, ze wedlug danych BSAC (brytyjski CMAS) najwiecej wypadkow nurkowych jest wlasnie wsrod owych nurkow rekreacyjnych - z jedna butla i kamizelka. A wypadki "technicznych" (bo tak naprawde nie ma madrej definicji) sa po prostu glosniejsze, bo na ogol bardziej spektakularne.
Mania
Rob - 10-08-2008, 20:04
| Mania napisał/a: | | Eduardo napisał/a: | | jeszcze kilka angielskich nazw, na których na ogół znajomość angielskiego się kończy. |
| Eduardo napisał/a: | | normalnego dżaketu. |
Po polsku to sie nazywa KRW. A nie jacket czy dzaket. wiec prosze o konsekwencje - skoro nie po angielsku to nie!!!
|
wydaje mi sie ze to bylo z przekora tak napisane, ms. accuracy
ps. ale poczekajmy ta cieta riposte tych "prawdziwych" technicznych
TomM - 10-08-2008, 20:23 Temat postu: Re: Zdrowy Rozsądek
| Eduardo napisał/a: | | co to za przyjemność siedzieć kilka godzin na dekompresji w miejscu, gdzie jest ciemno, zimno i do domu daleko i sikać w pampersa. |
Czasem nawet bardzo doświadczeni nurkowie i instruktorzy (z całym szacunkiem) czegoś nie rozumieją. Dość trudno oceniać coś, czego samemu się nie zna, nie rozumie i nie akceptuje. Tekst fajny, ale właściwie nie do końca rozumiem o co właściwie chodzi?
gorcio - 10-08-2008, 20:34
| Rob napisał/a: |
ps. ale poczekajmy ta cieta riposte tych "prawdziwych" technicznych |
A niby czemu ma byc cieta riposta ? Do goscia, ktorzy sie uzala, bo mu interes nie idzie ? Bo moze nie rozumie, ze czasy sie zmieniaja ? Akurat nie jestem technicznym, ale wkurzaja mnie takie dinozaury, ktore marza o centralnej kontroli, monopolu na wiedze i uslugi ... Zreszta, jak widze, sam tez masz problem ... cos z poczuciem wlasnej wartosci, wielkoscia interesu czy zwyczajna ludzka zawisc ? Zyj i daj zyc innym ...
Caly ten post by podsumowac za Borhardtem "... z mego wielkiego bolu moja mala piosenka..."
bann - 10-08-2008, 21:38
kazdy widzi miedzy wierszami wywiadu to co chce zobaczyc...
o reszcie tych wypocin (pierwszego posta) szkoda gadac...
robhass - 10-08-2008, 21:49 Temat postu: Re: Zdrowy Rozsądek
| Eduardo napisał/a: |
Natomiast „techniczni” dźwigają bez przerwy te swoje kilkadziesiąt kilogramów zapominając, że Bozia dała im na całe życie tylko jeden kręgosłup. Ale szpan musi być.
|
Tak, ostatnio spotkalismy takiego "rekreacyjnego". Mial jakies 12kg na pasie balastowym
aby zatopic pianeczke 7+7 ktory po wyjsciu z wody narzekal jak go plecy bola.
Ale pas najlepszy bo go tak na P1 i P2 wyszkolili.
Haw - 10-08-2008, 22:29
gdyby nie to ze z nazwiska podpisane to pomyslalbym ze troll jakis...
szkoda ze nurek z takim stazem takie rzeczy wypisuje. ktos jeszcze gotow uwierzyc. | Mania napisał/a: | | wiec prosze o konsekwencje | niekonsekwencji w tekscie mozna znalezc wiecej.
swoja droga komora na mazurach to moze nieglupi pomysl?
KowiKowi1979 - 11-08-2008, 00:00
Przepraszam, dla mnie trąci "oldskulem" i totalnym zamknięciem na rzeczy spoza CMAS...
| Eduardo napisał/a: | Gdy ktoś zapyta, co mnie upoważnia do wyrażania powyżej zawartych twierdzeń, to odpowiem, że moje doświadczenie nurkowe.
Jakie ono jest? Bardzo proszę:
- nurkuję od 1956 roku
- instruktorem CMAS M3 jestem od 1975 roku
- mam uprawnienia kierownika robót podwodnych
- mam uprawnienia nurka zawodowego
- nurkowałem w Bałtyku, Adriatyku, m.Śródziemnym, Czerwonym, Karaibskim, Północnym, Zatoce Perskiej, Oceanie Atlantckim, Indyjskim i w Pacyfiku, oraz także w Hańczy i jeziorze Drawskim.
Podczas kilku tysięcy nurkowań szkoleniowych i rekreacyjnych nikogo nie utopiłem ani nie wysłałem do komory dekompresyjnej.
Nie zliczę ilu ludzi wyszkoliłem, lecz wielu jest już instruktorami CMAS M1, M2 i M3.
Sądzę, że nadszedł czas, aby na temat niektórych aspektów nurkowania Polaków, wypowiedzieli się także krajowi decydenci nukrowi.
Filip Tailliez słynny francuski nurek powiedział kiedyś, że dobry nurek, to stary nurek. Jestem starym nurkiem.
Edward Ciołkowiak, Diving Instructor KDP/CMAS M3, autor poradnika „Niebezpieczne zwierzęta morskie”
|
Ja tu mam brzydką ripostę, ot taka analogia motoryzacyjna bez urazy i nie czepiajcie się chronologii ;
-Nazywam się Wacek, mam 64 lata
-Na studiach jeździłem garbusem, potem zaporożcem.
-Za komuny węglarką i wywrotką zrobiłem 600 tys. km.
-W latach 80tych podróżowałem po Europie Dacią- byłem w Rumuni, Bułgarii, Czechach etc. Nigdy nie dostałem mandatu, dostałem wyróżnienie "dżentelmen jezdni"
-Od 20 lat jestem instruktorem nauki jazdy, szkolę na A,B.C,D,E
-Jestem zawodowym kierowcą
i teraz pytanie: Co pan Wacek wie o rajdach Off-Road, zawodach driftingowych w Japoni, wyścigach Nascar, etc? i czy może się wypowiadać o zawodnikach, sprzęcie, stylu i technice jazdy? Hmm?
PS> ja oczywiście w pełni rozumiem, że Pan (nie faworyzując bynajmniej skostniałego systemu postrzegania świata via CMAS) prześmiewa "pseudo technoli", którym się wydaje, że jak założą 2x12 to już mogą robić "pięćdziesiątki" z palcem w du%#@ i długim BT ;-D tylko nie wiedział Pan jak to zgrabniej opisać.
A co do wpływu tego posta na bezpieczeństwo to jak Pan sądzi? Wniósł Pan coś? Byłoby fantastycznie poczytać kolejne wątki traktujące o konkretnych sytuacjach - jak sobie radzić, czego nie robić etc.
jacekplacek - 11-08-2008, 00:16
Rekreacyjne 100m na Hańczy na powietrzu. Rekreacyjne 40m, powrót na 3m, znowu 40m i tak ze 3-4 razy: na "twinie" 7+7 - 150bar, pojedynczy zawór. "Bezpieczne" szkolenie na P-2 przez instruktora M-1, bo kolega "podbije". Szkolenie przez "asystentów instruktorów"(czyli osoby bez jakichkilwiek uprawnień), kardynalne obcięcie programów szkoleniowych, brak jawności tychże programów, wewnętrzne ubijanie kolegów, itd., itd.....
Fajnie, że tak dbasz o nas, ale może byś się zajął własnym podwórkiem? Byłeś na odsłonięciu tablicy w Jaworznie? Jeżeli nie, odwiedź to miejsce. Odwiedź też Solinę, Hańczę, Hermanice... Może napiszesz ten art. jeszcze raz: bez buty i zakłamania.
Andrzej Minorczyk - 11-08-2008, 07:36
Eduardo, generalnie wyrazasz opinie o nurkowaniu technicznym wykazujac ze posiadasz uprawnienia inruktorskie M3. Nie ujmuj polskim nurkom technicznym , jest ich kilku i nawet nurkuja.
Smutki o tym ze Director padi nie byl w stanie zdac M3 sa dla mnie ne na miejscu. Powinienes napisac jego nazwisko (wiekszosc i tak wie o kim piszesz).
Eduardo, Twoj tekst pokazuje Monopoliste jakim BYL CMAS przechodzacego kryzys.
majki - 11-08-2008, 08:21
Prawda jest taka, ze ludzie nie chca sie szkolic u "starych" instruktorow cmas bo ich wiedza, umiejetnosci i metodologia jest delikatnie mowiac "nieswieza".
Eduardo - rozwazasz o tech-nurkowaniu, zacznij moze od tego co to dla ciebie znaczy, podaj swoja definicje nurkowania technicznego.
Napisz rowniez jakie masz doswiadczenie i osiagniecia w nurkowaniu technicznym. Piszesz o tym autorytatywnie i "ze znajomoscia" tematu, zakladam wiec, ze sam rowniez masz spore doswiadczenie w tego typu nurkowaniach.
ocn - 11-08-2008, 09:44
Czekamy na 2 tekst i post na forum.
Mam nadzieję, że tych kilka uwag na temat twojego tekstu jest wystarczającym impulsem do napisania następnego.
nseal - 11-08-2008, 10:20
| Cytat: | | No bo jak inaczej nazwać zjawisko polegające na koniecznie co najmniej 2 butlach, wielkim jak szafa skrzydle, wielkim jak terma akumulatorze i dodatkowym wyposażeniu w niezliczoną ilość różnego, zwykle niepotrzebnego sprzęty tylko po to, aby zaliczyć się do „technicznych”. |
| Cytat: |
Mimo to marzeniem każdego „technicznego” jest „zrobienie” co najmniej 100m lub pobicie innego rekordu głupoty. |
| Cytat: |
W lutym na Hańczy miał miejsce śmiertelny wypadek podczas nurkowania na głębokość 50m. Prawdopodobnie zginął „techniczny” bo nurkowie rekreacyjni rzadko zapuszczają się na taką głębokość. |
+ tekst cytowany przez Tomka Machalskiego.
Rozumiem że to obserwacja autora, ale wartość tekstu ogólnie dla mnie jest znikoma. To co wymieniłem wyżej to przykłady. Opinia o "marzeniu każdego technicznego" jest na poziomie opinii że w CMAS czy LOK wszyscy instruktorzy piją na potęgę.
Autora zapraszam do Egiptu, by popatrzył jakie cuda robią tam nie-techniczni nurkowie. I niech go nie zmylą czasami używane dwie butle.
Ot taki tekst, troszkę zaprawiony nutą Strugalskiego z prn, tylko bez jego zaślepienia. Wieje nudąąąąą... rozumiem postawę autora, szkoliłem się w LOK, mile wspominam te czasy ale też widzę jak wiele mi dało "poszerzenie horyzontów".
52 lata stażu nurkowego - to imponujące.
Co do opinii "dobry nurek to stary nurek"... dość specyficzne spojrzenie na temat. Ja mam wielki szacunek dla starych instruktorów, jako dla pionierów. Ale uczyć się wolę od takich którzy są na bieżąco i rozumieją że te graty, dobrane stosownie do nurkowania jakie się wykonuje, to narzędzia a nie szpan.
Mój zestaw jest brzydki jak dupa aborygena, na pewno nikomu nim nie zaimponuję. Ale zapewnia mi większe bezpieczeństwo niż szmaciak + 15l, Vega w ręce i 3'/3m (to tak tytułem przejaskrawień )
Konrad Dubiel - 11-08-2008, 10:47
Trudno się nie zgodzić z kilkoma tezami postawionymi przez Eduardo.
To, że panuje u nas moda na bycie 'nurkiem technicznym' to fakt - widać to bardzo wyraźnie także na FN. Jakże komicznie wyglądają takie tech-nurki uzbrojone w twinsety i stage nad jeziorkiem głębokim na 20m...
Jakoś niektórzy nie zauważyli takiego drobiazgu, że sprzęt 'techniczny' jest środkiem do wykonania nurkowania a nie przedłużeniem... własnego ego powiedzmy
waldo - 11-08-2008, 11:04
| Konrad Dubiel napisał/a: | | To, że panuje u nas moda na bycie 'nurkiem technicznym' to fakt - widać to bardzo wyraźnie także na FN. Jakże komicznie wyglądają takie tech-nurki uzbrojone w twinsety i stage nad jeziorkiem głębokim na 20m... |
Weź pod uwagę fakt, że szkolenia czy własne treningi wykonuje się w pełnej konfiguracji właśnie na takich jeziorkach. Ponadto, jeżeli ktoś planuje "opływać" się z konfiguracją "tech", musi w niej nurkować, nawet na 20 metrowych akwenach.
Mania - 11-08-2008, 11:17
| nseal napisał/a: | | jest brzydki jak dupa aborygena |
O ranyyyy... Kris skad wiesz jak wyglada dupa aborygena?
Szczerze - z calym szacunkiem dla "starych" nurkow w Polsce zgadzam sie z Krisem, ze przynajmniej czesc z nich - jak wynika z glownego postu tego watku - niestety nie poszla do przodu z wiedza i najnowszymi osiagnieciami. A moze dlatego, ze swietnie z jezykow obcych to znaja rosyjski, a nie angielski?
I wciaz nie wiem, o co autorowi watku chodzilo. Ale tez ja sie nie znam i nie umien nurkowac, wiec nie dziwota, ze nie wiem o co chodzi...
Mania
WW - 11-08-2008, 11:39
Jakoś tak dziwnie porobiło się w polskim nurkowaniu. Wymieszały się pojęcia. Większość z nas jest amatorami, tzn. uprawia ten sport za własne pieniądze dla własnej przyjemności. Nurek, który za nurkowanie dostaje pieniądze, staje się zawodowcem. Z jakiegoś, kompletnie niezrozumiałego powodu u nas podział „amator” – „zawodowiec” – automatycznie oznacza lepszy – gorszy. W tym wszystkim ginie jakby pewna zasada, lezaca u podstawy tworzenia stopni. W CMAS P3 (***) jest najwyższym stopniem nurkowym. Stopnie instruktorskie nie są stopniały wyższymi/lepszymi, ale innymi – świadczyć powinny one o nabyciu wiedzy i umiejętności na temat nauczania nurkowania. W PADI pewnie podobnie. Znam kilku instruktorów, a wiec „zawodowców”, z którymi raczej nie chciał bym nurkować.
Podobnie z federacjami. Jest sprawą wiadomą, że w systemie CMAS znacznie trudniej osiągnąć status instruktora niż w PADI – z całym szacunkiem do pozostałych. Dlaczego tak jest – to złożony problem o konotacjach historycznych. Natomiast określanie CMAS jako starego systemu odpornego na nowa wiedzę jest chyba nieuzasadnione.
Sam znam człowieka, który w czerwcu zrobił OWD w Egipcie a we wrześniu tego samego roku w Meksyku - Dive Mastera. Chyba bym nie chciał, aby u niego moje dzieci uczyły się nurkowania.
Największe zaś bez wątpienia zamieszanie panuje w podziale na nurków „technicznych” i „rekreacyjnych”. I jak to u nas, od razu utożsamiło się to z podziałem na „lepszych” i „gorszych”. To, że ktoś używa mieszanek, czy przywdziała 100 kg wyposażenia, nie czyni go „technicznym = lepszym” nurkiem. Chylę czoła przed spostrzeżeniami pana Tahera. Z własnych, nader skromnych obserwacji, jest różnica pomiędzy nurkami polskimi i np. niemieckimi. Po ilości suchych skafandrów i sprzętu na brzegu jeziora od razu można rozróżnić nas i ich. U nas nurek w mokrym, z pojedynczą butlą jest demode
Niestety wypada się zgodzić z p. Taherem, że w ślad za sprzętem nie idzie dbałość o pozostałe elementy nurkowania ekstremalnego (aby nie pisać „technicznego”) takie jak kondycja, dbałość o ogólny stan zdrowia i niestety również „mądrość życiowa”. Myślę, że wielu z nas u p. Słowikowskiego widziało wieczorne imprezy „nurków technicznych”.
Wnioski nasuwają się same.
Świat się zmienił. Nurkowanie jest przyjemnością i wspaniałą przygodą. Technika znacznie to ułatwia. Zdobywanie mozolnie stopni nurkowych w CMAS przez wiele kolejnych lat odeszło do lamusa. Jednak zbytnie ułatwienie oraz wyłączanie wiedzy nurkowej z zakresu szkolenia podstawowego i tworzenie ponad miarę „kursów”, chyba nie jest właściwą drogą. Nieodparcie nasuwa myśl o chęci zwiększenia dochodów przez członków „zakonu instruktorów”, bez względu na organizację.
Mania - 11-08-2008, 11:59
to moze tak cos z tej potepianej tutaj angielszczyzny - podzial, ktory po czesci sama pwrowadzilam tlumaczac rozne rzeczy nurkowe, w tym po czesci takze ksiazki. Co nie oznacza, ze to dobry podzial, ale innego nie znalazlam.
Tam jest "professional diver" i nie jest to instruktor nurkowania, a nurek zawodowy - czyli wykonujacy prace podwodne. Potem sa "sport divers" i w tej kategorii mieszcza sie instruktorzy oraz pozostali nurkowie. I dodatkowo dziela sie na "technical divers" i "recreational". Przy czym ten ostatni podzial jest podobnie niezdefiniowany jak u nas - bo tak naprawde nie ma jednoznacznej definicji nurka technicznego. Bo tez jest to sport, ktory sie rozwija i co chwila pojawiaja sie nowe elementy. Ale jak sie przejrzy raporty BSAC o wypadkach nurkowych to BSAC stosuje podobny podzial (i jak napisalam - wiekszosc wypadkow to wlasnie nurkowie rekreacyjni - co zaprzecza tezom autora artykulu).
Nasza terminologia jest proba spolszczenia tego, co jest w krajach anglosaskich, w tym przede wszystkim w USA - bo to Amerykanie teraz dzierza palme pierwszenstwa w prowadzonych badaniach naukowych z zakresu nurkowania.
Mania
Konrad Dubiel - 11-08-2008, 12:11
| waldo napisał/a: | | Konrad Dubiel napisał/a: | | To, że panuje u nas moda na bycie 'nurkiem technicznym' to fakt - widać to bardzo wyraźnie także na FN. Jakże komicznie wyglądają takie tech-nurki uzbrojone w twinsety i stage nad jeziorkiem głębokim na 20m... |
Weź pod uwagę fakt, że szkolenia czy własne treningi wykonuje się w pełnej konfiguracji właśnie na takich jeziorkach. Ponadto, jeżeli ktoś planuje "opływać" się z konfiguracją "tech", musi w niej nurkować, nawet na 20 metrowych akwenach. |
Szkolenia, treningi - fakt, ale sporo tych nurków poza taplanie w błocie nie wychodzi.
A twinset mają 'bo wygląda profesjonalnie', a na forum kazali im kupić HID-a i jetfiny, bo w zwykłych płetwach i latarką w łapę niewątpliwie zginą marnie.
Na zagranicznych ciepłowodnych nurkowiskach też można fajne obserwacje poczynić.
Wszyscy mają jakieś zwykłe jackety, kolorowe płetwy, itp. Jeden delikwent ma płytę,
skrzydło i długi wąż. Na 99% można zagadać do niego po polsku ewentualnie rosyjsku
Andrzej Minorczyk - 11-08-2008, 12:40
Konrad Dubiel, mysle ze nie ma nic zlego w twinie , plycie i skrzydle.
Niech kazdy kogo stac i zna odpowiednie procedury nurkuje ze zdublowanym automatem i dwuzaworowymi butlami/twinsetami-bedzie duzo bezpieczniej.
Moda na techno nurka nie wynika wg mnie z checi imponowania na brzegu a z faktu ze ludzie chca sie rozwijac. Juz kilka lat nurkowanie w Polsce sie rozwija czego kolejnym etapem sa bardziej zaawansowane kursy i nurkowania .
Ja ze soba na KAZDE nurkowanie biore butle z tlenem, tak jak noz czy digitala.
Moze to kogos smiesz ze na nieglebokich akwenach na nurkowaniu mam 2,3 stage. Mam to gdzies bo plynac ciagle je przepinam i to jest moj trening.
Mnie smieszy rurka przy masce na koparkach lub strzelanie bojki deco w kamieniolomie przy scianie, innych smiesza butle (twiny ,stage). Smiejmy sie wiec do rozpuku.
WW - 11-08-2008, 12:44
| Mania napisał/a: |
Tam jest "professional diver" i nie jest to instruktor nurkowania, a nurek zawodowy - czyli wykonujacy prace podwodne. |
Nie bardzo mi się to widzi. Ja jestm amatorem, rekreacyjnym, a całkiem sporo przepracowałem pod wodą. Był nawet czas, że dochody z prac podwodnych przewyższały te, z normalnej pracy. Jeszcze teraz czasem mi się zdarza coś zarobić.
| Mania napisał/a: | | Ale jak sie przejrzy raporty BSAC o wypadkach nurkowych to BSAC stosuje podobny podzial (i jak napisalam - wiekszosc wypadkow to wlasnie nurkowie rekreacyjni - co zaprzecza tezom autora artykulu). |
To tak jak z wypadkami kobiet za kierownica. Liczby bezwzględne tylko zaciemniają sytuację. Potrzebne było by porównanie do ilości nurków "technicznych" do ilości nurków zwykłych.
Jedyny sensowny podział, to podzielenie nurkowań (nie nurków !!) na nurkowania z powietrzem i nurkowania z mieszaninami gazowymi.
$$ - 11-08-2008, 12:44
| Konrad Dubiel napisał/a: | | Na 99% można zagadać do niego po polsku ewentualnie rosyjsku | W Polsce to gigantyczna praca TP nad upowszechnieniem sprzętu zyskownego dla firmy. W Rosjanach chęć odcięcia się od skafandrów UGK i AWM1M, najczęściej to "tusowka", czyli zbyt tanie jest złe.
pozdrawiam rc
Konrad Dubiel - 11-08-2008, 13:02
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Mnie smieszy rurka przy masce na koparkach |
A konfigurację twinset + długi wąż + fajka widziałeś? To jest rewelka!
Mania - 11-08-2008, 13:45
| WW napisał/a: | | a całkiem sporo przepracowałem pod wodą |
jesli prowadziles roboty podwodne to jestes nurkiem zawodowym. Z tego co rozumiem do tego potrzebne sa zupelnie inne uprawnienia, robi sie to w innym sprzecie i tak dalej.
Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie bycia "professional diver" i "sport diver" w wolnym czasie.
DarekS na przyklad laczy obie rzeczy. I podejrzewam, ze takich osob jak Ty czy on jest mnostwo.
| WW napisał/a: | | Potrzebne było by porównanie do ilości nurków "technicznych" do ilości nurków zwykłych. |
A przeczytales choc jeden raport BSAC (wydaja je co roku)? To najpierw przeczytaj i bedziesz znal odpowiedz na swoje watpliwosci. Co roku podaje tutaj linka do tych raportow.
Mania
WW - 11-08-2008, 14:25
| Mania napisał/a: |
A przeczytales choc jeden raport BSAC (wydaja je co roku)? To najpierw przeczytaj i bedziesz znal odpowiedz na swoje watpliwosci. Co roku podaje tutaj linka do tych raportow.
Mania |
Przyznaje się bez bicia, nie czytałem.
TURBISS - 11-08-2008, 14:26
| Konrad Dubiel napisał/a: | | o, że panuje u nas moda na bycie 'nurkiem technicznym' to fakt - widać to bardzo wyraźnie także na FN. Jakże komicznie wyglądają takie tech-nurki uzbrojone w twinsety i stage nad jeziorkiem głębokim na 20m... |
-----niestety Twoje obserwacje sa zgodne z moimi
| waldo napisał/a: | | Weź pod uwagę fakt, że szkolenia czy własne treningi wykonuje się w pełnej konfiguracji właśnie na takich jeziorkach. |
-
----- dla pewnej części nurków to masz racje i wszystko sie prawie się zgadza ale spora część kolegów używa takich konfiguracji tylko do rekreacyjnych nurów do 20 metrów --- dlaczego nie wiem
zastanawiam się nad wygodą czy sensem użytkowania twina skrzydła i stejdża do oglądania "jibek" do 15metrów
Powstaje pytanie stare jak DIR czy do typowego rekreacyjnego nurkowania polegającego na oglądaniu rybek i innych wodnych paskud na litoralu do 15 metrów (czyli duża część nurkowań "rec" w Polsce czy np: Egiptowie ) to są najlepsze najwygodniejsze konfiguracje................???????????
Mania - 11-08-2008, 14:28
| WW napisał/a: | | Przyznaje się bez bicia, nie czytałem |
To polecam. Sa naprawde ciekawe. Kazdy smiertelny wypadek jest dosc szczegolowo opisany - a wiec nie tylko statystyka, takze analiza.
Oraz wnioski - w tym miedzy innymi dotyczace wyszkolenia nurkow.
A tak na marginesie - skad w nas sie bierze zdolnosc do jednoznacznego oceniania (wszystko jedno czy pozytywne czy negatywnego) czegos o czym nie mamy zielonego pojecia bo: albo nie czytalismy nigdy albo nie robilismy nigdy albo nie wiemy w ogole o co chodzi???
Mania
Henry - 11-08-2008, 14:41
| Eduardo napisał/a: | | Czy ktoś mi wyjaśni jak to się dzieje, że ludzie, którzy mają ogromne kłopoty z uzyskaniem stopnia KDP/CMAS P3, bez problemu zostają instruktorami w jedynie słusznej federacji ??? |
To jest jak z prawem jazdy. Jak sie dowiemy że "ten" to bieże i "załatwia" to lepiej iść do niego na kurs prawka a nie do tego który sie czepia ,wymaga nie dopuszcza do egzaminu.
To takie najzupełniej ludzkie.
Z szacunkiem dla M-3 i okresu nurania w którym należało być zdeterminowanym jak diabli by porywac się na tą ekstremę.
Ale własnie dlatego że sprzęt tyle za nas dziś "robi" dzieje się to co sie dzieje. I kto jak kto ,ale Ty powinieneś o tym wiedzieć.
pozdro
piotrkw - 11-08-2008, 16:34
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Moda na techno nurka nie wynika wg mnie z checi imponowania na brzegu a z faktu ze ludzie chca sie rozwijac. |
A czy bez twina, trzech stage'y , dwu komputerów, dwu bojek i kołowrotków , automatów tylko słusznych , i szyi owiniętej wężem nie można się rozwijać w rekreacyjnym nurkowaniu???
Kurcze.....to ja pewnie się cofam , Tragedia !!!!
Pozdrawiam Piotr
Mania - 11-08-2008, 16:52
| piotrkw napisał/a: | | to ja pewnie się cofam |
A co jesli tak?
Maciek_nurr - 11-08-2008, 17:39
Każdy powinien wybrać taki sprzęt w jakim mu jest wygodniej i bezpieczniej nurać. Wiele razy na forum była poruszana taka właśnie dyskusja. A najlepiej skwitował to wszystko Andrzej Minorczyk pisząc "Niech kazdy nurkuje w czym mu wygodnie." Dla jednej osoby pojedyncza butla i jacket będzie wszystkim co do szczęścia potrzebuje, natomiast ktoś inny wybierze rozwiązanie modułowe - być może po możliwości popływania w takiej konfiguracji.
Mi się osobiście bardzo nie podoba ton w którym ten artykuł został napisany. Uważam, że doświadczenie niczego w tym momencie nie tłumaczy skoro, ktoś wypowiada się z taką arogancją i butą.
jacekplacek - 11-08-2008, 17:47
| Mania napisał/a: | | skad w nas sie bierze zdolnosc do jednoznacznego oceniania (wszystko jedno czy pozytywne czy negatywnego) czegos o czym nie mamy zielonego pojecia bo: albo nie czytalismy nigdy albo nie robilismy nigdy albo nie wiemy w ogole o co chodzi??? |
Nie wiesz? CMAS-owe bicie piany. Nie dawno odwiedzili nas koledzy z Wrocławia: P-1, P-2 i większe gwiazdy. Pogoria III. Lśniący nowością P-1 natychmiast zaczęli między sobą wymieniać kąśliwe uwagi na temat innych nurków: PADI, he, he, PADI... Co nasi P-1 umieli: wiadomo. Kto im wodę z mózgu zrobił: też wiadomo. Przejdzie im: nie wiadomo...
| Eduardo napisał/a: | W lutym na Hańczy miał miejsce śmiertelny wypadek podczas nurkowania na głębokość 50m. Prawdopodobnie zginął „techniczny” bo nurkowie rekreacyjni rzadko zapuszczają się na taką głębokość.
Ten wypadek dobitnie świadczy o braku odrobiny zdrowego rozsądku. |
Może po kolei. Wypadki KDP CMAS z ostatniego roku:
- Hermanice: nurkowanie rekreacyjne w towarzystwie instruktora KDP CMAS
- Łęsk: nurkowanie rekreacyjne w towarzystwie instruktora KDP CMAS
Dwoje ludzi zginęło, jeden: o włos. Kilka innych o których nie pisano: sądzę, że tez KDP CMAS. Dlaczego tak sądzę? Bo gdyby PADI lub, jeszcze lepiej, któras z technicznych, byłoby głosno. Sądzę też, że pan Eduardo wystąpił jednorazowo. CMAS(pod warunkiem, że KDP) jest cacy, reszta to szarlatani, droga na skróty i wogóle be.
piotrkw - 11-08-2008, 18:11
| Mania napisał/a: | | A co jesli tak? |
Chyba przestanę nurkować
Pozdrawiam Piotr
Andrzej Minorczyk - 11-08-2008, 18:21
| piotrkw napisał/a: | | Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Moda na techno nurka nie wynika wg mnie z checi imponowania na brzegu a z faktu ze ludzie chca sie rozwijac. |
A czy bez twina, trzech stage'y , dwu komputerów, dwu bojek i kołowrotków , automatów tylko słusznych , i szyi owiniętej wężem nie można się rozwijać w rekreacyjnym nurkowaniu???
Kurcze.....to ja pewnie się cofam , Tragedia !!!!
Pozdrawiam Piotr |
Ja Ciebie nie oceniam , nurkuj sobie jak chcesz. Nie napisalem ze to regula.
Jesli chcesz sie doskonalic w nurkowaniu nietechnicznym TWOJE prawo i wybor.
Moj post mial pokazac iz ludzie ktorych znam a sa nurkami Technicznymi nie lansuja sie tylko uzywaja tych swoich zdublowanych zestawow w praktyce wykozystujac je. Umiejetnosci ktore zdobyli podczas kursow nie byly takze wynikiem checi imponowania na koparkach a czescia planu edukacji nurkowej pozwalajacej na zmniejszenie ryzyka podczas zaawansowanych eskapad nurkowych.
Ja zaczalem nurkowac z butlami bocznymi zawierajacymi nitroksy aby skrocic decompresje. Pozniej doszly nastepne butle. Same mieszanki bogate w tlen pozwolily mi zawsze bezpiecznie robic ponad 500km dziennie z moimi towarzyszami nurkowymi.
Widac roznice nawet w nurkowanu nietechnicznym nurek powietrzny to tzw.śpioch nurek nitroksowy nie ma z tym problemow.
Generalnie autor watku(zaslozony instruktor z wieloletnim stazem) chcialby aby nurkowanie sie nie rozwijalo. Niektorzy instruktorzy boja sie mlodych nurkow po dobrych kursach.Ci mlodzi adepci maja niejednokrotnie lepszy sprzet, lepsza technike i brak zlych nawykow.Na starcie deklasuja instruktora. Fakt nie maja takiej wyobrazni ale po to przychodza na kurs.
Nie uwazam ze nurek owd zaczynajacy od twina i skrzydla to jakas trauma. A walka jest o to aby nurek owd kupil 2x sprzet.
piotrkw - 11-08-2008, 18:39
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Ja Ciebie nie oceniam , nurkuj sobie jak chcesz. Nie napisalem ze to regula. |
Jak zauważyłeś, również nie była to opinia na temat Twojej osoby, natomiast na temat bardzo często powtarzanego początkującym zdania że , "jak będziesz się chciał rozwijać ( domyślnie- zostać technicznym) to kupisz.......itd. " Czyli co, reszta niedoskonali się w nurkowaniu?? nie robi postępów?? Cofa się ????
Pozdrawiam Piotr
majki - 11-08-2008, 19:39
| piotrkw napisał/a: | | ... i szyi owiniętej wężem ... |
A ty ciagle swoje. Ostatnio przeczytalem w kilku miejscach tekst twojego autorstwa o szyi owinietej wezem.
Nurek techniczny nie owija szyi wezem!!!
Pogielo cie czy jaja sobie robisz?
szczemar - 11-08-2008, 19:53
| Cytat: | | Pogielo cie czy jaja sobie robisz? |
Majki bez nerw to tylko inne spojrzenie na nurkowanie.
Pozdrawiam Marek
piotrkw - 11-08-2008, 19:57
| majki napisał/a: | | Nurek techniczny nie owija szyi wezem!!! |
Naprawdę... to nie jest wąż średniego ciśnienia?? To co to jest?? Pewnie mnie "pogieło" a może i sobie "jaja"robię.
Pozdrawiam Piotr
Przemo_C - 11-08-2008, 20:06
Na rowerze można jeździć na różne sposoby, można się ścigać na kolarzówce, jeździć po wysokich górach, na spacery z rodziną i rikszą ludzi wozić.
Z nurkowaniem jest podobnie, jest to po prostu przebywanie pod wodą, można to robić na wiele różnych sposobów. Dróg jest wiele, można sobie wybrać którą chce się pójść, a Wy ciągle szukacie tej jednej i do tego każdy jest przekonany że właśnie on znalazł.
W wielu nurkowaniach, poza przebywaniem pod wodą, nie ma wspólnego mianownika. I nie można go znaleźć nawet jak się nurkuje od ponad 50 lat (jak autor wątku i mój krajan) i właśnie to jest piękne, coś czuję że jak Bóg da i będziemy mieli 50 lat nurkowania za sobą to nadal będziemy dyskutowali o tym samym.
piotrkw - 11-08-2008, 20:17
No... no... lepiej trudno to ująć.
Pozdrawiam Piotr
styx - 11-08-2008, 21:03
ciekawe jest to że autor rzucił tylko swój pomysł na temat a potem już tylko krew się leje bez jego udziału...nad tym trzeba popracować a nie nad ideą rec vs tec.
grzegorz - 11-08-2008, 21:16
| piotrkw napisał/a: | | A czy bez twina, trzech stage'y , dwu komputerów, dwu bojek i kołowrotków , automatów tylko słusznych , i szyi owiniętej wężem nie można się rozwijać w rekreacyjnym nurkowaniu??? |
To po co siedzisz na swoim avatarze w suchym i czapce wełnianej w lecie?nie lepiej w piance z Stomilu i gumowym czepku?
[ Dodano: 11-08-2008, 21:25 ]
Ps.Autor wątku pracuje jako regularny kadrowy w pewnej poznańskiej firmie nurkowej i szkoli również w PADI co można przeczytać na stronie tejze szkoły.Więc widzę dużą niekonsekwencję w tym co napisał.Niestety poznańskie srodowisko nurkowe zdominowane jest przez instruktorów z barokowym podejsciem do nurkowania,nie chcących dopuscić do siebie nowszego spojrzenia na niektóre jego aspekty(choć znam chlubny wyjątek).
pzdr
G
piotrkw - 11-08-2008, 21:25
| grzegorz napisał/a: | | To po co siedzisz na swoim avatarze w suchym i czapce wełnianej w lecie?nie lepiej w piance z Stomilu i gumowym czepku? |
Nie w lecie tylko jesienią, Powiadasz , że lepiej byłoby w takiej konfiguracji, pewnie sprawdzałeś więc może masz rację, może kiedyś się skuszę?
Pozdrawiam Piotr
grzegorz - 11-08-2008, 21:30
| piotrkw napisał/a: | | Powiadasz , że lepiej byłoby w takiej konfiguracji, pewnie sprawdzałeś więc może masz rację, może kiedyś się skuszę? |
nie,chodzi o to,ze ty również skorzystałeś z nowszych rozwiązań,i być moze posłuchałeś mądrych ludzi ,którzy namówili cię na noszenie czapki,bo zatoki trzeba chronić.W latach 50-ych i 60-ych wszyscy chodzili w surowych zimach bez czapek,taki szpan,dopiero jak wyli z bólu w 80-ych namawiali swoje dzieci do zakrywania łbów:)
pzdr
G
Andrzej Kosko - 11-08-2008, 21:35 Temat postu: Zdrowy rozsądek...no właśnie To ja sie przyznam-tez jestem tzw.starym cmasowcem (i w ogóle starym)
No i...nie rozumiem idei przyświecajacej autorowi artykułu. Mnie w/w artykuł przypomina nawijki moich kolegów z klubu (nb.razem ten klub zakladalismy) typu jak to było fajnie z Kajmanem na garbie i stomlowskiej piance.Jacy to twardzi byliśmy,a teraz to juz nie to...
Owszem,fajne były obozy,wspólne ogniska,wachty,gotowanie żarcia-ale...to se ne vrati!
Kto dzisiaj pozwoli sobie na 2 tygodnie urlopu w postaci obozu nurkowego?
Nikt,toteż KDP dopuszcza prganizację kursów weekendowych. Czasy sie zmieniły,zmienil sie sprzęt-no i bardzo dobrze!
Od kilku lat nurkuje z grupą wspaniałych ludzi reprezentujacych LOK.CMAS,PADI,IANTD i coś chyba jeszcze...Zaznaczam:NURKUJEMY RAZEM!!! Mimo różnic w szkoleniu potrafimy sie dogadać co do szczególów nurkowania.
Uczymy sie wzajemnie od siebie i to jest fajne.A jeszcze fajniejsze jest to,że cały czas mamy tematy do rozmowy-nie tylko nurkowe.
Dlatego uwazam,że podgrzewanie starych kotletów pt.CMAS vs PADI jest bez sensu i nie prowadzi do niczego
[ Dodano: 11-08-2008, 21:38 ]
| grzegorz napisał/a: | | wszyscy chodzili w surowych zimach bez czapek,taki szpan | A piersze słyszę-szpan to była czerwona czpka wełnianka-taka,jaką nosił...no kto?
waldo - 11-08-2008, 21:58
Zastanawia mnie, skąd się bierze taka napastliwość niektórych nurków "rec", w stosunku do nurków "tech", albo "pseudo tech" ?
To, że ktoś nurkuje w twinsecie z długim wężem w akwenach 15 metrowcyh i nie są to nawet treningi (chociaż wiele osób każde nurkowanie traktuje jako trening), może być po prostu spowodowane brakiem dodatkowej konfiguracji rekreacyjnej. Nie każdego stać i nie każdy widzi potrzebę posiadania kompletnego zestawu dwubutlowego oraz dodatkowo, kompletnego zestawu z pojedynczą butlą. Oczywiście można na nurkowania rekreacyjne rozkręcać zestaw dwubutlowy, przekonfigurowywać automaty i posiadać uniwersalny worek do rec i tech, ale czy to ma sens ?
Tak więc, co jest złego w tym, że nurek z własnego wyboru dźwiga na plecach twinset i zamiast szalika owija się weżem ? Czy jest przez to gorszym nurkiem, partnurem czy też kumplem ?
The_PiotREX - 11-08-2008, 22:02
JMC?
grzegorz - 11-08-2008, 22:08
Prościej jest kogoś wysmiać,niż spróbować zrozumieć,a już w ogóle chcieć pomóc.Prościej się naigrywać z twinseta niż nauczyć kursanta P1 zawiśnięcia nad dnem i wykonania bez zmiany pływalności kilku prostych elementów,lepiej się śmiać i kopać muł podpisując M3.
jacekplacek - 11-08-2008, 22:26
| grzegorz napisał/a: | | Prościej się naigrywać z twinseta niż nauczyć kursanta P1 zawiśnięcia nad dnem i wykonania bez zmiany pływalności kilku prostych elementów,lepiej się śmiać i kopać muł podpisując M3. |
Przerób, kolego, przerób się liczy. Jak gościowi wmówisz, że co innego to fanaberie i głupota, dasz do tego poczucie wyższości: przerób masz murowany.
TURBISS - 11-08-2008, 22:30
| waldo napisał/a: | | Zastanawia mnie, skąd się bierze taka napastliwość niektórych nurków "rec", w stosunku do nurków "tech", albo "pseudo tech" ? |
IMHO nikt nie atakuje nurków tech--- ale czasami przynajmniej ja stawiam pytania dotyczące pędu czy swoistego "lansu" do zakupu technicznych konfiguracji i opinii serwowanych jakoby był to szczyt nurkowo-sprzetowych możliwości
Właściwie można odnieść czytając wiele postów wrażenie że właśnie używanie sprzętu rec na tej liście jest co najmniej niemodne
---- jeśli decyzja o zakupie tłina skrzydła jest podejmowana przez osobę chcącą czy głęboko czy z mieszankami nurkować to ok!!!!!
----ale jeśli skrzydła są kupowane przed czy w trakcie kursu owd celem nurkowań na litoralu w egipcie (czego ostatnio byłem świadkiem) --- to jest zastanawiające
i podzielam zdanie że niech każdy nura w takim sprzęcie w którym czuję się dobrze i bezpiecznie'"
grzegorz - 11-08-2008, 22:42
| TURBISS napisał/a: | | ---- jeśli decyzja o zakupie tłina skrzydła jest podejmowana przez osobę chcącą czy głęboko z mieszakami nurkować to ok!!!!! |
a co powiesz na temat CCr-ów?
TURBISS - 11-08-2008, 22:50
| grzegorz napisał/a: | | a co powiesz na temat CCr-ów? |
chyba NIC bo moja wiedza i doświadczenie na temat CCR jest nikłe ---- czyli "około zerowe" i wolę posłuchać mądrzejszych w tych zagadnieniach
Szatan - 11-08-2008, 22:50
| waldo napisał/a: | To, że ktoś nurkuje w twinsecie z długim wężem w akwenach 15 metrowcyh i nie są to nawet treningi (chociaż wiele osób każde nurkowanie traktuje jako trening), może być po prostu spowodowane brakiem dodatkowej konfiguracji rekreacyjnej. Nie każdego stać i nie każdy widzi potrzebę posiadania kompletnego zestawu dwubutlowego oraz dodatkowo, kompletnego zestawu z pojedynczą butlą. Oczywiście można na nurkowania rekreacyjne rozkręcać zestaw dwubutlowy, przekonfigurowywać automaty i posiadać uniwersalny worek do rec i tech, ale czy to ma sens ?
Tak więc, co jest złego w tym, że nurek z własnego wyboru dźwiga na plecach twinset i zamiast szalika owija się weżem ? Czy jest przez to gorszym nurkiem, partnurem czy też kumplem ? |
Nie, pod warunkiem, że umie wykorzystać- obsłużyć sprzęt i nie trzeba go wyciągać z mułu.
waldo - 11-08-2008, 22:54
| TURBISS napisał/a: | | IMHO nikt nie atakuje nurków tech |
No to przeczytaj post autora tego wątku - instruktora M3 z wieloletnim doświadczeniem, który stawiając się w roli autorytetu, powienien również podążać za najnowszą wiedzą i technikami nurkowymi. Świat się zmienia, niezaleznie czy tego chcemy, czy nie ...
medusa - 11-08-2008, 23:04 Temat postu: ale się narobiło... A ja Wam powiem tak: liczy się instruktor nie organizacja. Liczy się zdrowy rozsądek i logika, planowanie i realizowanie planu, odpowiedzialność za innych i siebie, pokora dla wody. Liczy sie też zabawa i spędzanie wolnego czasu.
Więc:... niech tragarze idą swoja drogą, turystyczni niech maja kapitalne wakacje i fun a Ci którzy naturalnie sie rozwijają to pewnie wyciagaja logiczne wnioski, podpatrują, konsultują i rozmawiają z bardziej doświadczonymi kolegami.
No chyba że jest się z Warszawki i tam pewne sprawy sa trendi... aaaa to tak na koniec dla podtrzymania razgawora.
TURBISS - 11-08-2008, 23:05
| waldo napisał/a: | | o to przeczytaj post autora tego wątku - instruktora M3 z wieloletnim doświadczeniem |
ok ! a może jednak nie jest to atak?? tylko postawienie raz jeszcze pewnych może niewygodnych dla wszystkich pytań----?
| waldo napisał/a: | | podążać za najnowszą wiedzą i technikami nurkowymi. Świat się zmienia, niezaleznie czy tego chcemy, czy nie ... |
TU pełna zgoda aby krytykować czy występować w roli autorytetu to jednak powinien być na bieżąco też i nurkowaniem technicznym ----masz racje
maross - 11-08-2008, 23:12
nie chce mi sie czytac tych wszystkich postow ale dorzuce swoje 5 groszy.
jak zaczelem kompletowac sprzet uleglem "modzie". Mimo wszystko nie zaluje,choc coraz czesciej mysle o singlu. przy skrzydle zostane, jackety sa jakies feee dla mnie (zeby nie bylo plywalem w jackecie).
Autor watku czesto odwolywal sie do CMAS'u - moj pierwszy stopien byl wlasnie w tej federacji, drugi juz w innej. Z perspektywy czasu uwazam ze CMAS zatrzymal sie w pewnym miejscu i stoi. Jak wiadomo kto stoi ten sie cofa.
Mialem okazje nurkowac z osobami wyszkolonymi w CMAS'ie i pozostal mi niesmak. Okazalo sie bowiem ze stopien nie pokrywa sie z tym co soba nurek pod woda reprezentowal. Mimo ze mialem oficjalnie nizsze uprawnienia musialem interweniowac aby partnura nie wyrzucilo na powierzchnie. Ja bylem ten DIR ten drugi byl super hiper mega CMAS.
W tym roku chcialem poglebiac swoje umiejetnosci i zdobyc kolejny plastik. Doszedlem jednak do wniosku ze teraz nastal czas aby wyplywac swoje godziny pod woda. Staram sie mozliwie czesto nurac i analizowac swoje nury, obserwowac swoje nieociagniecia i starac sie je podciagac, innymi slowy zdobyc doswiadzczenie i stac sie "rutyniarzem" - zanim pojde dalej. wywnioskowalem bowiem ze z nurkowaniem jest jak prawem jazdy - egzamin sie zda ale zeby sprawnie poruszac sie po ulicach trzeba wyjedzic swoje godziny. Ja je teraz wlasnie wyjezdzam. Droga na skroty prowadzi do wypadku. Pisalem o Cmasie - z ta federacja mialem i mam stycznosc - jednak wniosek odnosnie godzin tyczy sie wszystkich federacji.
Autor watku odwolywal sie do rozsadku - to jest oczywiscie potrzebne w tym sporcie, jednazke rozsadku nie da sie zdefiniowac i tak jak dla kogos cos jest normalne dla innego jest wariactwem, niemniej chlodna kalkulacja za lub przeciw bywa zagluszana przez emocje i ignorancje - tego musimy starac sie unikac.
waldo - 11-08-2008, 23:12
| Szatan napisał/a: | | Nie, pod warunkiem, że umie wykorzystać- obsłużyć sprzęt i nie trzeba go wyciągać z mułu. |
Masz rację, że każda konfiguracja wymaga umiejętności obsługi i to jest niepodważalne, ale mnie rzuca się w oczy ocena nurków na podstawie konfiguracji ich wyposażenia.
[ Dodano: 11-08-2008, 23:29 ]
| TURBISS napisał/a: | | ok ! a może jednak nie jest to atak?? tylko postawienie raz jeszcze pewnych może niewygodnych dla wszystkich pytań----? |
Być może, ale przesłanie tego wątku jest jak dla mnie nieco inne ...
Moje doświadczenie z nurkami i instruktorami różnych organizacji, którym miałem przyjemność robić kursy techniczne, wskazuje, że umiejętności, wiedza czy rozsądek nie są w żaden sposób przypisane do żadnej z organizacji.
TomekP - 11-08-2008, 23:47
Odnosze wrazenie ze autora watku troche zazdrosc zzera.
W dawnych czasach instruktor byl mentorem, a nurkowanie bylo dostepne dla nielicznych.
Teraz sport ten stal sie bardziej popularny, wrecz ogolnie dostepny, wzrasta rowniez ilosc mentorow. Do tego jest wiecej osob, ktore stac na wydanie kilkudziesieciu tysiecy na sprzet. To ze ktos posiada taki sprzet nie powinno byc podstawa do jego oceny. Co wiecej wiele z tych osob wcale nie uważa sie za nurkow technicznych i uzywa twina, dlugiego weza itp do nurkowania w litoralu i egiptowie, nie przekraczajac 30m, bo moga spedzic wiecej czasu pod woda i czuja sie bezpieczniej. To ze przy okazji taka konfiguracja im sie podoba - co w tym zlego.
Zapewne istnieje pewna mala grupa osob, ktore przecenieja swoje umiejetnosci, wierzac glownie w sprzet nurkuja gleboko, to czy przezyja to ich sprawa. Tak samo na drodze mozna spotkac "piratow drogowych" w dobrych samochodach, ale to przeciez nie swiadczy o tym ze kazdy kierowca drogiego szybkiego wozu jest potencjalnym dawca organow.
Godne pozalowania jest uogolnianie i szufladkowanie ludzi, na podstawie tego w jakiej organizacji sie szkolili lub w czym plywaja. Ludzie sa tylko ludzmi, jedni lepszymi inni troche mniej lepszymi.
Kazdy ma prawo oceniac innych, (wszyscy to robimy), ale niekoniecznie musi swoje opinie wyrazac publicznie.
| waldo napisał/a: | | Moje doświadczenie z nurkami i instruktorami różnych organizacji, którym miałem przyjemność robić kursy techniczne, wskazuje, że umiejętności, wiedza czy rozsądek nie są w żaden sposób przypisane do żadnej z organizacji. |
Wyrazy uznania waldo, za wykazanie sporej dawki tytulowego "zdrowego rozsadku" w dyskusji. Mam nadzieje ze instruktorzy Twojego pokroju wplyna na poprawe wizerunku srodowiska nurkowego.
P.S Jestem nurkiem rekreacyjnym i nie czuje sie osobiscie urazony trescia artykulu.
[ Dodano: 12-08-2008, 00:09 ]
P.S.S. Chcialbym ponizszy tekst zadedykowac Eduardo i jemu podobnym.
Modlitwa Św. Tomasz z Akwinu
Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeje i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.
...
Szkoda mi nie spożytkować wszelkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.
...
Użycz mi chwalebnego poczucia , że czasem mogę się mylić.
Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.
Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach.
Daj mi, Panie, łaskę mówienia im o tym … Amen
jaros4 - 12-08-2008, 00:16
tak wiec powinnismy JASNO zdefiniowac pojecie nurkowanie techniczne i nurkowanie rekraacyjne.bo proby stawiania tych pojec naprzeciw powoduja niepotrzebne zawirowania.jesli nie zarabiasz nurkujac,bo robisz to dla przyjemnosci, to jestes wlasnie REC,a ze ciezki twin ktorego targasz na plecach pozwala ci sie zanurzyc glebiej i na dluzej,coz takie sa prawa fizyki.jesli zmieniasz gazy podczas nurkowania(za ktore nie bierzesz kasy),ok.jestes tec,ale w dalszym ciagu nurkujesz rekraacyjnie.mysle ze autor pierwszego posta chcial polozyc nacisk na roznice pomiedzy nurkowaniem zawodowym a amatorskim jakie uprawia 90%czytaczy tego(jakze szacownego)forum.
hubert68 - 12-08-2008, 07:33
| waldo napisał/a: | | Moje doświadczenie z nurkami i instruktorami różnych organizacji, którym miałem przyjemność robić kursy techniczne, wskazuje, że umiejętności, wiedza czy rozsądek nie są w żaden sposób przypisane do żadnej z organizacji. |
| Plotek napisał/a: | | Wyrazy uznania waldo, za wykazanie sporej dawki tytulowego "zdrowego rozsadku" w dyskusji. Mam nadzieje ze instruktorzy Twojego pokroju wplyna na poprawe wizerunku srodowiska nurkowego. |
Podpisuję się pod tym obiema rękami.
Nurkuję bardzo dużo ale od niedawna. Jak widać po mojej stopce szkolę się "w CMAS-ie" Jeszcze 4 miesiące temu miałem o jednej innej organizacji, na podstawie dwóch bardzo negatywnych doświadczeń, bardzo złą opinię. Równocześnie, na podstawie tego, co reprezentuję czterej "M3" z mojego Klubu, uważąłem naiwnie, że bycie instruktorem CMAS wymusza pewien wysoki standard. Potem spotkałem ludzi z Krakowa, właśnie z tej "złej" federacji. Tylko że oni byli dobrzy... lepsi (przy identycznym doświadczeniu) ode mnie. A potem spotkałe instruktora CMAS, u którego niekoniecznie chciałbym się szkolić.
Rozumiem chyba, co autor wątku miał na myśli. Rozumiem, bo rozmawiałem z ludźmi, których szanuję a którzy myślą podobnie. Tym, o których myślę, nie chodzi o to, by nie nurkować technicznie. Chodzi o to, że wiele absolutnie nieopływanych osób (zastanawiam się czasem, czy ja też nienależę do tej grupy) zbyt wcześnie bierze się za te trudniejsze nurkowania. Że są ludzie, którzy myślą, że jak założą już ten DIR i nauczą się utrzymywać idealną zerową pływalność i liczyć czas deco, to już wszystko potrafią. A tak naprawdę nie potrafią użyć płetwy... (nawet tu na forum: jak można wydostać partnera z 20 m na płetwach, z pustym jacketem). Myślę, że dobry nurek powinien mieć i umiejętności właściwego korzystania z nowoczesnych, dobrych rozwiązań i poradzić sobie bez nich. I właśnie ten brak umiejętności radzenia sobie bez nich wywołuje niesmak instruktorów, którzy przez 20, 30, ,40 czy nawet prawie 50 lat uczyli jak BEZPIECZNIE nurkować nie mając twinów, suchych skafandrów czy nawet KRW. Oni już nie nauczą się zmieniać gazy pod wodą. Ich to nieinteresuje. Ale cieszę się, że zacząłem szkolenie u takich ludzi. Bo te podstawy, które mi dali, mogą kiedyś ocalić mi życie, jak zawiedzie cały supernowoczesny sprzęt, z którego oczywiście będę korzystał.
WW - 12-08-2008, 08:10 Temat postu: Re: Zdrowy rozsądek...no właśnie
| Andrzej Kosko napisał/a: | | A piersze słyszę-szpan to była czerwona czpka wełnianka-taka,jaką nosił...no kto? |
Widzisz stary repie, nikt już, poza nasza półką, nie słyszał o czerwonych czapeczkach Cousto
Dlaczego nie widzę Cię na jedynie słusznej liście?
hubert68 - 12-08-2008, 08:55
| WW napisał/a: | | Widzisz stary repie, nikt już, poza nasza półką, nie słyszał o czerwonych czapeczkach Cousto |
A nieprawda - mimo 40 lat na karku jestem nurkowym świerzakiem, więc nie "wasza półka:". A o czerwonych czapeczkach wiem...
Przed pierwszym wyjazdem nurkowym podobną sobie sprawiłem, tyle, że w innym kolorze.
Mania - 12-08-2008, 09:19
| WW napisał/a: | | nie słyszał o czerwonych czapeczkach Cousto |
Kurcze...nie jestem starym repem, a mam czerwona czapeczke "ponurkowa"...
Mania
TURBISS - 12-08-2008, 09:41
| WW napisał/a: | | nie słyszał o czerwonych czapeczkach Cousto |
ja również należę do podsekcji ---użytkowników czerwonych czapeczek
WW - 12-08-2008, 09:49
| hubert68 napisał/a: | | WW napisał/a: | | Widzisz stary repie, nikt już, poza nasza półką, nie słyszał o czerwonych czapeczkach Cousto |
A nieprawda - mimo 40 lat na karku |
No dobra, sąsiednia półka
| hubert68 napisał/a: |
jestem nurkowym świerzakiem, więc nie "wasza półka:". A o czerwonych czapeczkach wiem...
Przed pierwszym wyjazdem nurkowym podobną sobie sprawiłem, tyle, że w innym kolorze. |
W czasach młodości czerwona czapeczka nurka i biały pas (kto to pamięta) stały się symbolem marzeń, których realizacja była wtedy niemożliwa.
Za "nurkowanie", z tornistrem na plecach, w dole budowlanym, dostałem ostatnie bicie od taty
[ Dodano: 12-08-2008, 09:50 ]
| Mania napisał/a: | | WW napisał/a: | | nie słyszał o czerwonych czapeczkach Cousto |
Kurcze...nie jestem starym repem,
Mania |
Kobiety w tej konkurencji nie startują
$$ - 12-08-2008, 11:43
| hubert68 napisał/a: | | I właśnie ten brak umiejętności radzenia sobie bez nich wywołuje niesmak instruktorów, którzy przez 20, 30, ,40 czy nawet prawie 50 lat uczyli jak BEZPIECZNIE nurkować nie mając twinów, suchych skafandrów czy nawet KRW. Oni już nie nauczą się zmieniać gazy pod wodą. Ich to nieinteresuje. Ale cieszę się, że zacząłem szkolenie u takich ludzi. Bo te podstawy, które mi dali, mogą kiedyś ocalić mi życie, jak zawiedzie cały supernowoczesny sprzęt, z którego oczywiście będę korzystał. | Instruktor z młodego pokolenia palnął tekst o realizacji pływalności płetwami, po czym opowiada o braku znajomości nowych technik.
Suche skafandry były w użyciu wcześniej niż piankowe, PW3 potem PW2. Były o stałej i o zmiennej pojemności.
Były single Elf, Marlin, twiny Mors, Kajman, Triale i P31.
Zmiany gazów i sprzętu na dekompresję też są znaną procedurą. Tabele dekompresyjne z tlenem od 12m też są długo znane od 77r na pewno. Nitroks od lat 40 w użyciu.
pozdrawiam rc
piotrkw - 12-08-2008, 13:56
| waldo napisał/a: | Zastanawia mnie, skąd się bierze taka napastliwość niektórych nurków "rec", w stosunku do nurków "tech", albo "pseudo tech" ?
|
Nie ..Waldo , nie masz się co zastanawiać . Moim zdaniem nie jest to napastliwość w stosunku do "tech" ( jest to w końcu pewien sposób na nurkowanie) tylko w stosunku do tez i wyrażanych zdań przez niektórych z tego grona. Bo jeżeli lansowany jest obraz "zwykłego" amatora rekreacji nurkowej i jego "wyższą " formę- technicznego dirowca , do którego to w swoim rozwoju ma dążyć wspomniany "amator" i taki obraz przedstawiany jest młodym nurkującym to ja jestem przeciw. Bo nurkowanie ma różne formy i tak jak powiedział PrzemoC można je uprawiać na różne sposoby, nie tylko te "jedyne słuszne"
I dla mnie tak samo dobrym nurkiem jest osoba obcująca z podwodną przyrodą , obserwująca i ucząca się o podwodnym życiu, jak i nurkujący w jaskini wyobrażający sobie, iż dokonuje wielkich rzeczy i odkryć.
Oboje mogą być dobrymi w tym co robią , jak to robią i w czym ( ubrani) to robią.
No chyba, że to wszystko- to komercja , ja już nie jestem na nią podatny, ale rozpoczynający nurkowania często mogą być.
Pozdrawiam Piotr
jacekplacek - 12-08-2008, 15:50
| TURBISS napisał/a: | | ok ! a może jednak nie jest to atak?? tylko postawienie raz jeszcze pewnych może niewygodnych dla wszystkich pytań----? |
Niewygodnych? Powoluje się na "wypadkowość" nurkowania tec. W ostatnim roku było ich chyba 2-3, w tym jeden w pracy. Reszta rec. Nurkowanie P-1 na 50m z 12-15l butlą jest na porządku dziennym: w tym nurkowania dekompresyjne bez przygotowania(czyli brak np. umiejętności zawiśnięcia, wyliczeń gazów, czasów...) Za 200 euro dostaniesz w Chorwacji P-2 bez problemu: starczy 30+ nurkowań. To gdzie jest ta tykająca bomba: tu gdzie wymagają prawie cudów, czy lajcik rec?
Opinie prezentowane w art. muszą się przewijać. Po prostu kasa KDP pustoszeje i brzytwy się łapią. Sam usiłowałem zrobić kurs SS i PN1: NIE dało się. Czemu? Bo jakieś durne zgłoszenia, terminy, robienie łachy... Poszedłem gdzie indziej, i nie jestem jedyny. Więc potencjalnym kursantom trzeba robić pranie mózgu a sobie pr. Jak się nad tym głębiej zastanowić, to autor albo uważa czytelników za idiotów i dyletantów, albo nie kierowal go do nurków. Jest też opcja, że chciał najzwyczajniej w.....ć ludzi. Bo co on zmieni? CMAS-owcy(przynajmniej mi znani) dalej będą 50-70-tki robić na singlach z powietrzem, "techniczni" to samo na innych gazach. Jedni i drudzy z poczuciem bezpieczeństwa i zadowoleniem. W każdym razie, ja twina nie sprzedam. Mimo nurkowań w litoralu i tylko czasem pod nim. Nie wytnę też pasów w aucie, nie wywalę poduszek: mimo, że żaden ze mnie rajdowiec.
budyn222 - 12-08-2008, 15:55
jestem mlodym stazem nurkiem i delikatnie wtrace swoje zdanie. niech kazdy robi to co chce i jak chce, zeby bylo mu dobrze i czul sie pod woda pewnie. przyznaje, ze na poczatku czulem cisnienie na skrzydlo, twina, superkomputer i wszystko super tech. i gdybym cierpial na nadmiar gotowki pewnie nie ogladajac sie na nic kupilbym to wszystko. jednak cale szczescie ograniczenia funduszy ostudzily moja goraca glowe. spokojnie zastanowilem sie co chce robic, jak nurkowac i co mi jest do tego potrzebne. wiem dokad w nurkowaniu chce 'dojsc', ze nurki dla mnie to hobby, sport, zabawa, a nie cale zycie i jedyny cel. dzieki temu sporo kasy zostalo mi w kieszeni. w mojej kieszeni.
pozdrawiam,
Art
grzegorz - 12-08-2008, 17:50
| piotrkw napisał/a: | | Moim zdaniem nie jest to napastliwość w stosunku do "tech" ( jest to w końcu pewien sposób na nurkowanie) tylko w stosunku do tez i wyrażanych zdań przez niektórych z tego grona. Bo jeżeli lansowany jest obraz "zwykłego" amatora rekreacji nurkowej i jego "wyższą " formę- technicznego dirowca , do którego to w swoim rozwoju ma dążyć wspomniany "amator" i taki obraz przedstawiany jest młodym nurkującym to ja jestem przeciw. Bo nurkowanie ma różne formy |
To ja się pytam po co ten tekst spłodził Eduardo,kiedy sam pracuje w firmie ,która przeprowadza szkolenia i zaopatruje swoich kursantów w swoim sklepie,w którym wiszą Jet Finy,płuty,skrzydła,leżą twiny i jeszcze kilka innych "technicznych" drobiazgów.Dlaczego to robi ,kiedy w Wielkopolsce jest moze dwóch -trzech nurków prawdziwie technicznych?Hipokryzja Eduarda?
pzdr
G
piotrkw - 12-08-2008, 18:10
| grzegorz napisał/a: | | To ja się pytam po co ten tekst spłodził Eduardo |
Tego nie wiem , mój post to odpowiedź Waldo na Jego pytanie, natomiast po co Edward C. napisał ten tekst?? i jaki był tego cel??...chyba tylko on odpowie.
Pozdrawiam Piotr
grzegorz - 12-08-2008, 18:16
No własnie,może odpowie,tym bardziej,ze nas czyta,był już tu siedem razy od napisania swojego posta.
Andrzej Minorczyk - 12-08-2008, 18:22
| grzegorz napisał/a: | | No własnie,może odpowie,tym bardziej,ze nas czyta,był już tu siedem razy od napisania swojego posta. |
Raczej juz nic nie napisze...
Szatan - 12-08-2008, 20:13
| waldo napisał/a: | | ale mnie rzuca się w oczy ocena nurków na podstawie konfiguracji ich wyposażenia |
Ja oceniam na podstawie konfiguracji. Widząc piękny, świecący sprzęcik, konfigurację książkową.... zapala mi się lampka ostrzegawcza. Nie broda czyni satyrem... | waldo napisał/a: | | Moje doświadczenie z nurkami i instruktorami różnych organizacji, którym miałem przyjemność robić kursy techniczne, wskazuje, że umiejętności, wiedza czy rozsądek nie są w żaden sposób przypisane do żadnej z organizacji. |
I tu się zgadzamy:)
| jacekplacek napisał/a: | | Sam usiłowałem zrobić kurs SS i PN1: NIE dało się. |
| jacekplacek napisał/a: | | Za 200 euro dostaniesz w Chorwacji P-2 bez problemu |
Czemu nie skorzystałeś? | jacekplacek napisał/a: | | Bo jakieś durne zgłoszenia, terminy, robienie łachy... |
...a może ktoś stwierdził, że jeszcze dla Ciebie nie czas, a nie chciał Ci tego powiedzieć wprost...czyli nie napad na kasę.
jacekplacek - 12-08-2008, 21:01
| Szatan napisał/a: | jacekplacek napisał/a:
Bo jakieś durne zgłoszenia, terminy, robienie łachy...
...a może ktoś stwierdził, że jeszcze dla Ciebie nie czas, a nie chciał Ci tego powiedzieć wprost...czyli nie napad na kasę. |
Napad na kasę odgórnie sobie robią. Jeden z powodów, dla którego się od nich ucieka. Cytując mnie uciąłeś fragment: "Nie byłem jedyny". Może i jestem za cienki na kursa w KDP. Albo oni, na to by nauczać? Kij ma dwa końce.
maklak - 12-08-2008, 21:08
Powiało starą pajęczyną - bez obrazy.....
grzegorz - 12-08-2008, 21:32
| budyn222 napisał/a: | | zeby bylo mu dobrze i czul sie pod woda pewnie. |
do kiedy?do czasu kiedy w 20-ej minucie nurania np. na Abille jego kumpel będzie miał problem,a on właśnie zrozumie,ze zostało mu tyle gazu w 12-ce ,że trzeba ratować własną du...ę a kumpla zostawić na piachu?Wtedy zrozumiesz empirycznie,że bezpiecznie byłoby nurkować w odpowiedniej konfiguracji i planem?Wtedy rozumiem twoja pewność zostanie z "lekka" nadwątlona?Na całym świecie najwięcej wypadków nurkowych jest wśród nurków AOWD , P2,czy innych odpowiedników,właśnie dlatego ,ze było im dobrze i czuli się pewnie pod wodą.
pzdr
G
jaros4 - 12-08-2008, 22:38
to ja juz wszystko wiem, ale co z tym dr.adel taher,bo to przeciez on zainspirowal autora do napisania tego tematu.
Andrzej Kosko - 12-08-2008, 22:44
| jacekplacek napisał/a: | | Albo oni, na to by nauczać? Kij ma dwa końce. |
eee,chyba troche sie zagalopowałeś
[ Dodano: 12-08-2008, 22:53 ]
| waldo napisał/a: | | ocena nurków na podstawie konfiguracji ich wyposażenia. |
Może dlatego-sytuacja autentyczna.
Właściciel centrum nurkowego+dwóch gości po 150 kg każdy-nie przesadzam! Zakładają nowiutki sprzęcior:suchacze,twiny,stage...tzn.zakłada im właściciel centrum,bo sobie nie radzą.Wszystko z górnej(cenowej) półki.
Włażą z tym do wody i...zaczynaja sie jasełka.Nie radzą sobie ze sprzetem-widać,że jest dla nich obcy,niećwiczony.Nie są w stanie (tusza) wypiąć staga z karabinków.
Ale szef centrum mówi po wyjściu,że byłó OK.
No pewnie-on sprzedał frajerom dużo różnych rzeczy i zarobił ma tym.
Nie twierdzę,że tak jest zawsze-nie cierpię generalizowania.
Ale takie sytuacje MOGĄ wyrabiac zupełnie niesłuszne opinie.
[ Dodano: 12-08-2008, 22:55 ]
| WW napisał/a: | | na jedynie słusznej liście? |
znowu "umoczyłem"?
Ale kiedy?!!!!
[ Dodano: 12-08-2008, 22:58 ]
| Mania napisał/a: | | nie jestem starym repem, a mam czerwona czapeczke "ponurkowa"... |
Jak napsał WW-nie bierzesz udziału w konkursie z powodu zbyt młodego wieku.
A czapeczka J.C. to nie PO nuraniu,tylko zamiast kaptura (np.nurkowanie ekipy J.C. na Britannicu....dłuuuugo przed powstaniem DIR-u)
Andrzej Minorczyk - 12-08-2008, 23:33
| jaros4 napisał/a: | | to ja juz wszystko wiem, ale co z tym dr.adel taher,bo to przeciez on zainspirowal autora do napisania tego tematu. |
wywiad
waldo - 13-08-2008, 01:28
| Andrzej Kosko napisał/a: | Właściciel centrum nurkowego+dwóch gości po 150 kg każdy-nie przesadzam! Zakładają nowiutki sprzęcior:suchacze,twiny,stage...tzn.zakłada im właściciel centrum,bo sobie nie radzą.Wszystko z górnej(cenowej) półki.
Włażą z tym do wody i...zaczynaja sie jasełka.Nie radzą sobie ze sprzetem-widać,że jest dla nich obcy,niećwiczony.Nie są w stanie (tusza) wypiąć staga z karabinków. |
Piszesz o technice obsługi sprzętu, a ta jest już dobrym wyznacznikiem
Trudno natomiast kogoś oceniać w oparciu o założonego twina, długi wąż czy latarkę przy pasie, bez oceny umiejętności obsługi pełnej konfiguracji.
Beeker - 13-08-2008, 01:41
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | wywiad |
dzięki
Haw - 13-08-2008, 01:53
polecam
http://www.silent.com.pl/...okie-nurkowania
sens mniej wiecej ten sam, ale bez zadecia i jakby sensowniej przedstawiony.
Nuroslaw - 13-08-2008, 07:36
| grzegorz napisał/a: |
Na całym świecie najwięcej wypadków nurkowych jest wśród nurków AOWD , P2,czy innych odpowiedników,właśnie dlatego ,ze było im dobrze i czuli się pewnie pod wodą.
pzdr
G |
bo pewnie jest ich najwięcej....
jacekplacek - 13-08-2008, 08:27
| Andrzej Kosko napisał/a: | | eee,chyba troche sie zagalopowałeś |
Może źle się wyraziłem. Jeżeli instruktor nie może poświęcić kursantowi odpowiednio czasu i uwagi, to jest po prostu kiepski. A kiepski nurek, przychodzi na kurs po to aby kiepskim nie być. O to mi mniej więcej chodziło. Odpowiedź instruktora klubowego, nie będę Cię/Was szkolił, bo wyczerpałem limit (po przeszkoleniu 5 ludzi) nie świadczy źle o instruktorze. Tylko po co potem ktoś ma pretensje, że taki przeszedł np. do PADI?
ocn - 13-08-2008, 08:55
Natomiast „techniczni” dźwigają bez przerwy te swoje kilkadziesiąt kilogramów zapominając, że Bozia dała im na całe życie tylko jeden kręgosłup. Ale szpan musi być.
Drogi Edwardzie
Nurek rekreacyjny dźwiga dla szpanu
butle 15 l waga około 17 kg
podwójny zawór 1,3 kg
stopa 0,7 kg
balast 9-16 kg -średnio 12kg
BC, KRW 2,5 kg i więcej
Razem 33,5 kg dyndające na tyłku
Byle techniczny pamietając o kręgosłupie i jednym swoim i kolegi życiu dźwiga:
butle 2x12l po 13 kg=26 kg
obejmy 1,4 kg
zawory z łącznikiem 1,9 kg
balast 4 kg
płyta 2,6 kg.
Razem 35,9 kg
Czy warto bić pianę dla tych 3 kg i 9 litrów gazu więcej?
$$ - 13-08-2008, 09:01
| Andrzej Kosko napisał/a: | | A czapeczka J.C. to nie PO nuraniu,tylko zamiast kaptura | Dlaczego piszesz o perwersjach takich jak, suchy skafander PHOQUE ze łbem, również suchym i otwieraną szybą. Było do tego ogrzewanie elektryczne.
W tym wieku używałem jeszcze AO Mistral z 61r.
pozdrawiam rc
Judas - 13-08-2008, 09:22
| budyn222 napisał/a: | | dzieki temu sporo kasy zostalo mi w kieszeni. w mojej kieszeni. |
a to sie okaze jak zechcesz zmienic sprzet a ten bedziesz chcial sprzedac
$$ - 13-08-2008, 09:29
| ocn napisał/a: |
Czy warto bić pianę dla tych 3 kg i 9 litrów gazu więcej? | Nurek techniczny z Niemiec nurkując na Bałtyku z jachtu motorowego "Nora II" należącego do znanego krakowskiego instruktora z początków nurkowania, miał następujący wypadek.
Stojąc na jednej nodze ze szpejem przyszła fala i kość udowa rozprysła się na kawałki.
Niemiec nie ma pretensji do polaka, ale nogę ma krótszą. Musiał być DIR nie mógł się ubrać w wodzie.
Moja cięższa konfiguracja butle aluminiowe Beuchat* 14,3kgx2)+3(obejmy AO uprząż)+(4m3x1,29kg/m3)+5(skafander)+16kg(Pb)+3(nożyki, płetwy, maska i fajka)=60,76kg
Ponieważ nie jest to DIR to mogę ubierać i rozbierać się w wodzie.
pozdrawiam rc
* Właściciel zwykle mnie pyta "czy mam jeszcze te sakramencko ciężkie butle", na jego pierwszej "Nora" złamałem antenę GPS wchodząc do wody dziesięć lat wcześniej.
ocn - 13-08-2008, 10:36
Drogi Edwardzie $$ nurku DIY
Początków nurkowania to moja mamusia nie pamięta bo jej na świecie jeszcze nie było.
DIR to termin, który powstał niedawno zanim ci się urwał film.
Co do twoich kłopotów z ubieraniem się.
To typowe wśród starych nurków.
Na początek wyluzuj się na kilka godzin to pan Stasio odwiąże ciebie się od tej fajki (żeliwnej rury kanalizacyjnej ) pomalowanej na biało)
Co do maski
Niektóre modele są zintegrowane z 50 litrową butlą tlenową.
Uspokój oddech, przestań krzyczeć i rzucać się to
Pani Ania wymieni maseczkę na inną.
Sam zobaczysz, że sporo kilo jak ręką odjął.
No i nie wstrzymywać za długo oddechu albo zmienić ten szary klej na coś droższego.
Z tą nogą to gówno prawda!
Chory jakiś był.
Sam widziałem na filmie Men of honor ( 2000 rok , Robert De Niro i Carl Brashear)
, że nurek techniczny na drewnianej nodze większe ciężary dźwigał niż ty i twój sprzęt razem do kupy.
budyn222 - 13-08-2008, 10:40
Grzegorz, nigdzie nie napisałem, ze popieram głębokie nurki i butle 12l, ze nie jest wazny plan nurkowania i odpowiednia konfiguracja. Dopowiadasz sobie kwestie, których nie wypowiedziałem. Napisałem tylko, ze każdy powinien nurkowac w takim sprzecie i dopasowanym tak, aby czuc się dobrze i pewnie. Dobrze i pewnie dla mine, to także bezpieczeństwo mojego parntera. Często nurkuje z bratem i świadomość, ze będziemy mogli sobie nawzajem pomoc w sytuacji awaryjnej jest dla mnie bardzo wazna. Mam nadzieje, ze konfiguracja i głębokości na jakie nurkujemy mi to zapewnia. Napisałem o nurkach z bratem, aby podkreślić ważność kwestii bezpieczeństwa, ale tyczy się to wszystkich moich partnurow. Zawsze omawiamy tez plan nurkowania, a moje nurki nie sa na tyle skomplikowane, ani glebokie, żeby je rozpisywac, wiec same omowienie, co chcemy zrobic, co przećwiczyć, na jaka głębokość zejsc jest wg mnie wystarczające. Bez tego wszystkiego nie czułbym się ani dobrze, ani pewnie. Tak wiec podtrzymuje swoje zdanie. A jeśli ktos na 15l chce zrobic 100m - i czuje się z tym dobrze i pewnie, to już jest jego sprawa, no i ewentualnie jego partnera (choc watpie żeby się szybko taki znalazł). Konsekwencje to również jego sprawa – ewentualnie jego rodziny.
Judas, tak, to prawda pod warunkim, ze cos chciałbym zmienic. Ale pisalem, ze przemyślałem jak chce nurkowac i uwazam, ze sprzet jaki zakupiłem wystarczy mi na zrealizowanie założeń nurkowych.
Pozdrawiam,
Art
Judas - 13-08-2008, 10:41
| $$ napisał/a: | Stojąc na jednej nodze ze szpejem przyszła fala i kość udowa rozprysła się na kawałki.
Niemiec nie ma pretensji do polaka, ale nogę ma krótszą. Musiał być DIR nie mógł się ubrać w wodzie. |
Ten nurek byl idiota a nie nurkiem DIR... Co on robil na jednej nodze jaskolke?
Do wody sie wskakuje, a jak jest taka fala to sie NIE NURKUJE
[ Dodano: 13-08-2008, 10:49 ]
| budyn222 napisał/a: | | Judas, tak, to prawda pod warunkim, ze cos chciałbym zmienic. Ale pisalem, ze przemyślałem jak chce nurkowac i uwazam, ze sprzet jaki zakupiłem wystarczy mi na zrealizowanie założeń nurkowych. |
Ok ale widzac ze masz P1 podejrzewam ze zaczniesz sie rozwijac, zechcesz nurkowac glebiej itd... kazdy przechodzi ta droge ( no moze prawie kazdy)...
I wtedy stwierdzisz ze wlasciwie to do tych celow przydalby sie inny sprzet i przejdziesz mozolna i pelna bolu droge sprzedawania swojego szpeju za poldarmo i kupowania nowego i wtedy przyjdzie refleksja, dlaczego od razu nie kupowalem sprzetu ktory starczy na dluzej?
Uwierz wielu z nas przeszlo ta droge i klelo ze kupilo taki a nie inny sprzet i takie posty jak moje nie maja na celu obrazenie kogokolwiek tylkopomoc w uniknieciu tych samych bledow, ktore ja i wielu innyvh popelnilo.
WW - 13-08-2008, 11:09
Jest pewien aspekt sprawy, który kiedyś był brany pod uwagę a dziś chyba nie jest. Jest nim psychika kandydata na kolejny stopień. Stopnie robiło się w klubach a instruktorami byli koledzy. To oni, znając dobrze kandydatów, decydowali, czy jesteś gotowy na nowy stopień czy nie, mimo wypełnienia wymogów formalnych. Znak kilka przypadków, w których zatrzymano kandydata na poziomie P2. Dziś można powiedzieć, że był to sposób ochrony instruktorów swojej "kapliczki wiedzy tajemnej". W dużej części będzie to prawda. Jednak utrudniało to zdobycie wyższych stopni ludziom nieprzygotowanym do tego psychicznie pomimo faktu, że pomiędzy stopniami były lata przerwy a przeciętny czas zdobycia P3 w klubie wynosił ok 10 lat.
Dziś przychodzi kandydat na kolejny stopień, ma formalne wymogi i kasę - a wiec go robi. Żadna szkoła nie będzie zbyt rygorystyczna, bo inaczej kandydaci i ich kasa pójdą gdzie indziej.
piotrkw - 13-08-2008, 11:10
| Judas napisał/a: | Ok ale widzac ze masz P1 podejrzewam ze zaczniesz sie rozwijac, zechcesz nurkowac glebiej itd... kazdy przechodzi ta droge ( no moze prawie kazdy)...
|
Teza słuszna , tylko założenia błędne.
Pozdrawiam Piotr
ocn - 13-08-2008, 11:17
Panowie!
Ja znam wersję prosto z lewej ręki od znanego nura Buja.
$$ pociągnął za sobą do wody jego 60 kilowy sprzęt.
Wpadając do wody popchnął swoim ciałem Dira.
Diro się po prostu załamał jak to zobaczył i już.
Na szczęście stał na tylko jednej nodze.
Złamał podstawową zasadę Dira, że nie nurami z Diy-nurami bo to grozi wypadkiem.:)
budyn222 - 13-08-2008, 11:20
Judas,
w zadnym wypadku nie odebralem tego jako probe obrazenia. i naprawde rozumiem co masz na mysli, a co wiecej uwazam, ze masz dobre intencje, i chcesz ustrzec kogos przed podwojnym wydaniem kasy. jak najbardziej popieram Twoje zdanie. ale jesli ktos chce zakonczyc np. na P2 (z dodatkami SS, WM, PL dla bezpieczenstwa), a potem sobie nurac w wiekszosci w litoralu, to wg mnie nie jest mu niezbedny (choc nie mowie, ze jak jest to zle - jego wybor) twin, podwojny worek w skrzydle, komputer z funkcjami z ktorych nigdy nie skorzysta, 2m waz, latarka za 3k, stage naokolo itp.
niech kazdy sam sobie odpowie co chce i tak skonfiguruje zeby bylo dobrze.
pozdrawiam,
Art
ocn - 13-08-2008, 11:21
Panowie!
Ja znam wersję prosto z lewej ręki od znanego nura Buja ze Szczecina.
$$ postawił na nodze Dira swoje butle.
Diro w geście radości unosi zmiażdżoną stopę ku górze.
$$ widząc co nabroił wypada za burtę ze swoim 60 kilowym sprzętem ubrać się bezpiecznie w wodzie.
Wpadając do wody wytworzył sporą fale.
Diro się po prostu załamał jak to zobaczył i już.
Na szczęście stał tylko na jednej zdrowej jeszcze nodze.
Złamał podstawową zasadę Dira, że nie nurami z Diy-nurami bo to grozi wypadkiem.:)
A teraz stare nury podśmiewają się jak to załatwiły technicznego DIRa
Wystarczy tylko powiedzieć na przywitanie.
Czy masz nadal te ciężkie butle?
Wystarczy
grzegorz - 13-08-2008, 11:26
| $$ napisał/a: | | Stojąc na jednej nodze ze szpejem przyszła fala i kość udowa rozprysła się na kawałki. |
Bo miał osteoporozę,a ta fala to było Tsunami.
Judas - 13-08-2008, 11:31
| budyn222 napisał/a: | | ale jesli ktos chce zakonczyc np. na P2 (z dodatkami SS, WM, PL dla bezpieczenstwa), a potem sobie nurac w wiekszosci w litoralu, to wg mnie nie jest mu niezbedny (choc nie mowie, ze jak jest to zle - jego wybor) twin, podwojny worek w skrzydle, komputer z funkcjami z ktorych nigdy nie skorzysta, 2m waz, latarka za 3k, stage naokolo itp. |
TeZ myslalem ze skoncze na P2 jak zrobisz WM-1 to zakochasz sie we wrakach a ze wiekszosc lezy glebiej itd.
Z tego co wymieniles duzo gratow jest niepotrzebnych. Nie ma sensu kupowac komputera, lepszy digital za 400 zl, zamiast kupowac jacket lepiej odrazu plyte i worek do singla, potem dokupisz do tweena jak zechcesz a ten bedziesz miec np do egiptu albo sprzedasz za niewiele mniejsze pieniadze, 2 m waz to zaden wydatek a bardzo ulatwia sytuacje braku gazu, zreszta nie musi byc 2 m. latarka wcele nie musi kosztowac 3k ale tez wazne zeby ja kupowac z glowa, np grala diodowego a jak stwierdzisz ze jednak hid to aku Ci zostanie itd
budyn222 - 13-08-2008, 11:38
| Cytat: | | TeZ myslalem ze skoncze na P2 jak zrobisz WM-1 to zakochasz sie we wrakach a ze wiekszosc lezy glebiej itd. |
tak, wraki mnie ciagna
Pozdrawiam,
Art
$$ - 13-08-2008, 12:15
| Judas napisał/a: | Ten nurek byl idiota a nie nurkiem DIR... Co on robil na jednej nodze jaskolke?
Do wody sie wskakuje, a jak jest taka fala to sie NIE NURKUJE | Przechodził przez burtę, "Nora II" ma taką, "Vivien" nie posiada czegoś takiego. Od tamtej pory właściciel nie wychodzi w morze gdy ma prognozy nie pomyślne. | ocn napisał/a: | | z lewej ręki od znanego nura Buja ze Szczecina. | Właściciel jednostki nazywa się Stanisław Tlałka, możesz zapytać u źródła mieszka w Krakowie, instruktorzy starej daty znają człowieka, Wiesiek Kantor zna, Andrzej Sala również. | ocn napisał/a: | | Czy masz nadal te ciężkie butle? | Tak, zdjęcia zeszłoroczne z Jastarni też, robił je Jabłoński senior (junior prowadzi CCR szkołę w Częstochowie).
pozdrawiam rc
Szyderca - 13-08-2008, 12:17
| Judas napisał/a: | | TeZ myslalem ze skoncze na P2 jak zrobisz WM-1 to zakochasz sie we wrakach a ze wiekszosc lezy glebiej itd. |
Popieram. Teraz jesli chodzi kokonfiguracje. Skladam wszytsko pod nurkowania Wrakowe. Bo sie we wrakach zakochalem Nie uznaje siebie za nurka echnicznego a twina mam, 2 I stopnie mam. Raczej pojmuje to jako moje i partnera bezpieczeństwo.
| grzegorz napisał/a: | | Bo miał osteoporozę,a ta fala to było Tsunami. |
MEGA gigantyczne TSUNAMI z kosmosu:D
WW - 13-08-2008, 12:39
| budyn222 napisał/a: |
tak, wraki mnie ciągną |
Wielu, w tym i mnie takoż
Problem jednak nie w głębokości, bo to załatwia twin, ale w widoczności. Większość preferuje latarki HID. Daja mocne ale dość skupione światło, led nieco lepiej, ale i tak mało widać. Lezące w całkowitej ciemności wraki, oglądane przy pomocy ręcznych latarek przypominają ciemne pokoje oglądane przez dziurkę od klucza. Ja wole płytkie wraki, gdzie widać cały majestat a latarka tylko doświetla szczegóły. Jest ich sporo, ale parcie "nurk-tech" skutkuje preferowaniem głębokich wraków.
Szkoda, że moja ekipa na rekreacyjne wraki się rozleciała
Judas - 13-08-2008, 13:34
| WW napisał/a: | | Ja wole płytkie wraki, gdzie widać cały majestat a latarka tylko doświetla szczegóły. Jest ich sporo, ale parcie "nurk-tech" skutkuje preferowaniem głębokich wraków. |
U mnie odwrotnie ile razy mozna byc na groznym, delfinie i tralowcu 30, 50 100... zanim Ci sie znudzi...
Ale glebokie wraki kosztuja na sprzet i gazy mozna fortune wydac
Marek Majas - 13-08-2008, 15:17
| jacekplacek napisał/a: | | Sam usiłowałem zrobić kurs SS i PN1: NIE dało się. Czemu? Bo jakieś durne zgłoszenia, terminy, robienie łachy... |
No to chyba Ty miałeś pecha albo ja wyjątkowe szczęście bo nie miałem żadnych kłód pod nogi, a było to raptem jakieś 2 lata temu
WW - 13-08-2008, 15:22
| Judas napisał/a: |
U mnie odwrotnie ile razy mozna byc na groznym, delfinie i tralowcu 30, 50 100... zanim Ci sie znudzi... |
Pozwiedzał bym, że masz wąskie widzenie Polskiego wybrzeża Bałtyku.
jacekplacek - 13-08-2008, 17:13
| $$ napisał/a: | | Ponieważ nie jest to DIR to mogę ubierać i rozbierać się w wodzie. |
A potem ludzie się śmieją, że na byle pierdołkę są osobne kursy. $$, nie jest Ci choć trochę wstyd, że po tylu latach nie umiesz tak prostej czynności? Piszesz o modelach dekompresji, rebach, trudnych nurkowaniach a szelek zdjąć nie umiesz? No i po co trąbisz o tym na cały świat? Na basen i poćwiczyć.
$$ - 13-08-2008, 17:30
| jacekplacek napisał/a: | | że na byle pierdołkę są osobne kursy. | Serdeńko przeczytaj uważnie. "to mogę ubierać i rozbierać się w wodzie." Nie zauważam tam określenia, że trudno, potykam się, czy nicholery.
Jest twierdzenie mogę.
pozdrawiam rc
Andrzej Kosko - 13-08-2008, 17:43
| jacekplacek napisał/a: | | Odpowiedź instruktora klubowego, nie będę Cię/Was szkolił, bo wyczerpałem limit |
To nie instruktor-to kasjer | waldo napisał/a: | | Trudno natomiast kogoś oceniać w oparciu o założonego twina, długi wąż czy latarkę przy pasie, bez oceny umiejętności obsługi pełnej konfiguracji. |
Alez oczywiście-od dłuuuugiego czasu ani mi to w głowie.
Tzn.od czasu,gdy "naciąłem" się okrutnie na gościu,który "nie wygladał"...a umiał i to dużo.
Silent - 14-08-2008, 00:28
Cieszę się że wywiad z dr. Adelem rozpętał taką dyskusję, no a przy okazji był dla niektórych "natchnieniem" do przemyśleń. Jego idea zrodziła się po jednej z kolacji wśród instruktorów technicznych w Sharm, w trakcie omawiania najnowszych wypadków i podsumowaniu ich przez dr Adela. Oczywiście miał to być wywiad w kierunku nurkowania technicznego, choć tak naprawdę miałem na myśli nurkowanie głębokie (moim zdaniem można być nurkiem technicznym nie nurkując głęboko).
Zamiarem moim było uświadomienie poprzez ten wywiad, tych nurków którzy za wszelką cenę (przeważnie jest to cena za kiepski kurs, gdzie pseudo instruktor techniczny przyjmuje wszystkich jak leci) próbują robić rzeczy, do których nie za bardzo się nadają. Nurkowanie techniczne (to głębokie) jest dla ludzi którzy chcą podporządkować swój styl życia, czas i zachowanie dość surowym regułom. Wielu z kandydatów po prostu nie ma na tyle silnej woli by temu podołać. Cytując jeden z pierwszych technicznych podręczników autorstwa B. Gilliama: "do nurkowania technicznego nie należy nikogo namawiać, wręcz powinno się ludzi zniechęcać" Myślę że opisane polskie przypadłości nurkowań w Egipcie (czyli człowiek nie wielbłąd...itp.) dotyczą bardziej nurków turystyczno-wakacyjnych niż ludzi którzy nurkowanie traktują poważnie.
Sednem sprawy pozostają jednak szkolenia instruktorów (typu instruktor ADV. Nitrox w weekend, lub nurek techniczny z instruktorem w pakiecie). W nurkowaniu technicznym nie liczą się kolorowe podręczniki, naklejki, organizacje lecz przede wszystkim postawa i doświadczenie instruktora, który uczy strategii dekompresji, planowania oraz konfiguracji sprzętu na podstawie własnego doświadczenia (ktróego coraz częściej zwyczajnie jeszcze nie ma). Dzisiaj szkoli się nurków na kursach Advanced Trimix do głębokości 70-75m (bo np. instruktor nie nurkował albo boi się głębiej) nadając im te uprawnienia. Zamiast na praktyce głębokiej, skupiają się na "doskonale pięknej pozycji" bo tak jest łatwiej i wygodniej. W takiej sytuacji należy mieć tylko nadzieję na zdrowy rozsądek kursanta który dostał taki gljt (w kontekście jego przyszłych nurkowań).
Przerzucając wątek na stronę sprzętową, to dziwię się dzisiaj "starym nurkom", choć darzę ich sympatią i szacunkiem, że tak krytycznie patrzą na to co niedawno jeszcze sami robili. Wystarczy przypomnieć historię: kiedyś regenerowano tlen jako czynnik oddechowy w "tleniakach" - dzisiaj świat skręca w stronę rebreatherów. Kiedyś w większości używali zestawów P-21,P-22 itp. (czyli dwubutlówki). Kiedyś ludzie nurkujący w "homontach" i zestawach krzywo patrzyli na tych w jacketach, pojedynczych flaszkach i z komputerami zupełnie tak jak dziś patrzy się na nurków w twinach na Hańczy (z których zapewne tylko 1procent jest tam po to, żeby zanurkować głębiej niż 60m). A przecież dzisiejszy sprzęt umiejętnie używany zwiększa pod każdym względem nasze bezpieczeństwo, więc cieszmy się tym że będzie bezpieczniej, zamiast dawać upust frustracji, że technicznych teraz wszędzie pełno . A że przy tej okazji tworzy się "marketingowe filozofie" to już są prawa rynku.
pozdrowienia
Tomek Wróblewski
WW - 14-08-2008, 07:41
| Silent napisał/a: | | (moim zdaniem można być nurkiem technicznym nie nurkując głęboko) |
Czy to działa w obie strony ?. Mam w dokonaniach nurkowanie w Bajkale 98 m na powietrzu ?
Początki kariery, w ramach TPPR wyjazd i spotkanie z tamtejszymi nurkami. "Masz stopień - mam (w tamtym czasie P1) - to dawaj". Za rękę i w dół.
Crowley - 14-08-2008, 09:36
| Judas napisał/a: | | Nie ma sensu kupowac komputera, lepszy digital za 400 zl | no jasne, że lepiej digitala - w razie wypadku nurkowego nawet profilu w KOMH nie będą mogli zczytać... | Judas napisał/a: | | latarka wcele nie musi kosztowac 3k ale tez wazne zeby ja kupowac z glowa, np grala diodowego a jak stwierdzisz ze jednak hid to aku Ci zostanie itd | a nie może być na początek groza za 90zł(z czego połowa to cena aku)? a zapomniałem ona nie jest DIR...
jak zawsze dyskusja o papierach... a nie można być P1 i nurkować głęboko i bezpiecznie? można. znam takich ludzi. i myślę, że każdy z nas zna... więc może skończmy dyskusję co jest lepsze rec czy tech, padi czy cmas spakujmy sprzęt do samochodu i po prostu jedźmy ponurkować??? aff zapomniałem teraz trendy jest nurkowanie na forum.
Eduardo - 14-08-2008, 11:27
Cześć nurkowie i „eksperci”
Zacznę od przypomnienia, że nie ukrywając się pod pseudonimem, napisałem o tym co w ciągu ostatnich lat obserwuję w polskim nurkowaniu.
Napisałem też, że inspiracją stał się wywiad z dr Taherem.
Jeszcze raz podkreślam, że jedyną moją intencją jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa nurkowania.
Wypadków bowiem jest dużo i zawsze jest to niepotrzebna tragedia.
Z wypowiedzi wielu anonimowych internautów wynika, że temat bezpieczeństwa ich nie interesuje. Wolą paplać głupstwa. Mocni są w czepianiu się słówek, wciskaniu kitu i bezsilnym wyrażaniu złości. Rozumiem ich jednak w pewnym sensie, bo prawda czasem boli.
Jest więc bardzo łatwo anonimowo wypisywać różne bzdury.
Więc informuję, że nie interesuje mnie polemika na poziomie OWD wyrażana przez mistrzów świata i okolicy, którzy wstydząc się swojego imienia i nazwiska ukrywają się pod pseudonimami. Tym „Ekspertom” ponownie doradzam zapoznanie się z wywiadem jakiego udzielił dr Taher w MN nr 1/2008.
To zadziwiające, że nikt, powtarzam NIKT nie odniósł się do tego wywiadu!
Egipcjaninowi, szefowi ośrodka hiperbarii w Sharm el-Sheikh trudno będzie zarzucić stronniczość czy faworyzowanie jakiejś federacji!
„Ekspertom” polecam też zapoznanie się z tekstem BSAC opublikowanym na forum.
Cieszy mnie, że wielu internautów odniosło się do mojego tekstu w sposób jakiego bym oczekiwał.
Z tego wynika, że są jednak ludzie, którym sprawy bezpieczeństwa nurkowania nie są obce, że są ludzie przez których zostałem właściwie zrozumiany.
Kończąc, wszystkim nurkom życzę zdrowia i tylu wynurzeń ile zanurzeń.
Anonimowym „ekspertom” też życzę wszystkiego dobrego, chociaż wątpię czy zakończą bełkot i bicie piany. Ale to już bez mojego udziału. Wątpię też, czy któryś z „ekspertów” odważy się polemizować z dr.Taherem.
... pozdrawiam ... i być może do kolejnego wątku ...
Edward Ciołkowiak
Mania - 14-08-2008, 11:30
| ocn napisał/a: | Panowie!
Ja znam wersję prosto z lewej ręki od znanego nura Buja.
$$ pociągnął za sobą do wody jego 60 kilowy sprzęt.
Wpadając do wody popchnął swoim ciałem Dira.
Diro się po prostu załamał jak to zobaczył i już.
Na szczęście stał na tylko jednej nodze.
Złamał podstawową zasadę Dira, że nie nurami z Diy-nurami bo to grozi wypadkiem.:) |
buahahahahahahahahahaha
OCN - jestes wielki !!!!!!!!
Mania
$$ - 14-08-2008, 11:41
| Eduardo napisał/a: | | którzy wstydząc się swojego imienia i nazwiska ukrywają się pod pseudonimami | Pobądź dłużej na FN to będziesz znał nazwiska, adresy domowe itp. | Eduardo napisał/a: | | odważy się polemizować z dr.Taherem. | Z Siermontowskim, Krzyżakiem, Kotem daje się rozmawiać i posiadać inny pogląd, skutecznie broniąc swoich racji. Czy dr.Taher jest tak skostniały że to będzie nie możliwe.
pozdrawiam Ryszard Czarnecki P-377789
Mania - 14-08-2008, 11:42
| Eduardo napisał/a: | | „Ekspertom” polecam też zapoznanie się z tekstem BSAC opublikowanym na forum. |
Jako osoba, ktora to tutaj publikuje rowniez polecam wnikliwa lekture corocznych raportow - BSAC robi je co roku. Wyraznie z nich widac, co juz napisalam, ze najwiecej wypadkow jest na poziomie AOWD wsrod nurkow typowo rekreacyjnych. A nie wsrod nurkow "technicznych".
A swoja droga Eduardo - jaka jest twoja definicja nurka technicznego?
Mania
TomekP - 14-08-2008, 13:41
| Eduardo napisał/a: | | To zadziwiające, że nikt, powtarzam NIKT nie odniósł się do tego wywiadu! |
Moze dlatego ze tytulowy wyraz wlasnej frustracji nasycony subiektywnym pesymizmem ma mniej wspolnego z wywiadem z dr Taherem niz autor by sobie tego zyczyl.
Zarowno wywiad jak inne artykuly Tomka Wroblewskiego obiektywnie opisuja problematyke glebokiego nurkowania (>=100m), i w bardzo obrazowy sposob kreuja wizerunek nurka/astronauty, ktorego przygotowanie fizyczne/psychiczne/techniczne/merytoryczne jest podstawa do zajmowania sie tego typu dzialalnoscia, ktora moze wielu intersowac tak samo jak loty w kosmos, pomimo swiadomosci 0 prawdopodobienstwa udzialu w takim locie.
Natomiast krytykowanie nurkow, za to ze chcac zwiekszyc poziom swojego i partnura bezpieczenstwa w nurkowaniu stosuja twina, zdublowany AO, odpowiednie systemy wypornosciowe oraz inne urzadzenia, jest delikatnie mowiac kilka klas nizszy poziom niz ten prezentowany w wywiadzie.
Wciskanie ciemnoty ze nurek CMAS M3 w jackecie i butli 15l to optymalna konfiguracja, bardzo mi sie spodobala. Teraz jestem juz pewien ze zadnego kursu w tej federacji nie zrobie, skoro taki przyklad idzie od osob odpowiedzialnych za jej wizerunek.
Fakt koniecznosci zdobycia odpowiedniego wyszkolenia i doswiadczenia ze swoim sprzetem (jaki by on nie byl-nie ma jedynego slusznego), prowadzony pod okiem dobrego (posiadajacego zdolnosci dydaktyczne), doswiadczonego (nie koniecznie 50 latka) instruktora jest prawda oczywista wielokrotnie powtarzana na tym forum. Nie trzeba w tym celu preparowac szyderczych postow, podpisanych lista posiadanych certyfikatow.
P.S. Wg mnie roznica pomiedzy nurkiem rekreacyjnym a technicznym jest jedna zasadnicza, za wypadek/smierc nurka rekreacyjnego obarcza sie glownie federacje/instruktora/sprzet bo to sa czynniki odgornych standardow/zasad majacych zapewnic im bezpieczenstwo. Za smierc nurka technicznego jest odpowiedzialny on sam.
gorcio - 14-08-2008, 14:07
| Eduardo napisał/a: |
Zacznę od przypomnienia, że nie ukrywając się pod pseudonimem,
|
Zaczne, jako "ekspert" od przypomnienia, ze na forum nie sprawdzamy dowodow osobistych. Taka jest natura internetu, ze mozna wystepowac pod pseudonimem, czasy sie zmieniaja i nie ma o co bic piany. Numery certyfikatow tez podac ?
| Eduardo napisał/a: |
Napisałem też, że inspiracją stał się wywiad z dr Taherem.
|
Bardzo luzna inspiracja, jesli potrafisz przyjac cudza opinie. Jesli sie powolywac, to moze cytowac ? Czemu mamy kupowac koniecznie MN zeby sie zapoznac z wywiadem, a nastepnie z twoja etiuda na jego temat (powienienem napisac wariacja (w sensie muzycznym))
| Eduardo napisał/a: |
Jeszcze raz podkreślam, że jedyną moją intencją jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa nurkowania.
|
Podobnie innym na tym zalezy. Wyszydzanie kogos, ze wzgledu na konfiguracje, co juz tu wielokrotnie podkreslono, ma sie do merytorycznej dyskusji jak piesc do nosa.
| Eduardo napisał/a: |
Wypadków bowiem jest dużo i zawsze jest to niepotrzebna tragedia.
|
Swieta prawda, i pewnie nikt tego nie kwestionuje.
| Eduardo napisał/a: |
Z wypowiedzi wielu anonimowych internautów wynika, że temat bezpieczeństwa ich nie interesuje. Wolą paplać głupstwa. Mocni są w czepianiu się słówek, wciskaniu kitu i bezsilnym wyrażaniu złości. Rozumiem ich jednak w pewnym sensie, bo prawda czasem boli.
Jest więc bardzo łatwo anonimowo wypisywać różne bzdury.
|
Bo Ci internauci, to tylko pija piwo i ogladaja porno. Z ex. premierem ostatnio sie zbilzyles ?
| Eduardo napisał/a: |
Więc informuję, że nie interesuje mnie polemika na poziomie OWD wyrażana przez mistrzów świata i okolicy, którzy wstydząc się swojego imienia i nazwiska ukrywają się pod pseudonimami.
|
Mam OWD w federacji ktorej nie lubisz, znacznie wyzsze uprawnienia w Twojej federacji oraz uprawnienia w innej - wystarczy do dyskusji, czy moze jednak podniesiesz poziom od razu do M1, czy jeszcze lepiej do M3, zeby nie musiec czytac "ekspertow-internautow" ?
| Eduardo napisał/a: |
Tym „Ekspertom” ponownie doradzam zapoznanie się z wywiadem jakiego udzielił dr Taher w MN nr 1/2008.
|
Mialem nadzieje, ze Twoj post, w ktorym sie ciagle na ten wywiad powolywales, przyblizy mi stanowisko dr Tahera. Jednak nie zamierzam kupowac MN tylko po to, zeby sprobowac zrozumiec Twoja, dosc dowolna i frywolna jego interpretacje,jak sadze po Twoim pierwszym poscie.
| Eduardo napisał/a: |
„Ekspertom” polecam też zapoznanie się z tekstem BSAC opublikowanym na forum.
|
Co niektorzy "eksperci" takie czytaja, i dlatego probuja sie doszkalac, dowiadywac i naumiewac. A sa kursy, ktore wymagaja pewnego rodzaju sprzetu ... na pewno o tym wiesz.
| Eduardo napisał/a: |
Anonimowym „ekspertom” też życzę wszystkiego dobrego, chociaż wątpię czy zakończą bełkot i bicie piany. Ale to już bez mojego udziału.
|
Nie chcecie mnie sluchac to zabieram zabawki i ide z piaskownicy ? Tu nie ma generalow - jest swobodna wymiana mysli. Boli ?
| Eduardo napisał/a: |
Wątpię też, czy któryś z „ekspertów” odważy się polemizować z dr.Taherem.
|
Rowniez, bo zeby prowadzic polemike, trzeba miec cel.
| Eduardo napisał/a: |
... pozdrawiam ... i być może do kolejnego wątku ...
|
Wzajemnie.
"anonimowy ekspert". CMAS P3.
PS. jesli moja tozsamosc jest naprawde jakas wazna, to google rozwiaza sprawe natychmiast.
jacekplacek - 14-08-2008, 14:29
| gorcio napisał/a: | | Czemu mamy kupowac koniecznie MN zeby sie zapoznac z wywiadem, a nastepnie z twoja etiuda na jego temat (powienienem napisac wariacja (w sensie muzycznym)) |
Nurofen dał LINKA Powtarzam, żeby nie szukać za daleko. Nie wiem, czy to wariacja(w sensie muzycznym:) )
| Plotek napisał/a: | | nie koniecznie 50 latka |
A co Ty chcesz od 50-latków...
| Eduardo napisał/a: | | Jeszcze raz podkreślam, że jedyną moją intencją jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa nurkowania |
Pierwszym wejściem dałeś lekką plamę. Ale, będąc dalej na forum, będziesz miał wielokrotnie szansę cokolwiek zdziałać, doradzić, pomóc.
Jacek, znany niektórym z nazwiska, adresu, numeru płetwy, telefonu i certyfikatu(w tym CMAS-owego).
Mania - 14-08-2008, 16:16
| $$ napisał/a: | | zdjęcia zeszłoroczne z Jastarni |
I to bylo ostatni raz kiedy nurkowales? Rok temu? I od tego czasu nic a nic?
Mania
$$ - 14-08-2008, 16:40
| Mania napisał/a: | | I od tego czasu nic a nic? |
Zdecyduj się.
Temat ten to "Zdrowy Rozsądek" odpowiedz jak to się ma do pisania wiadomości, edytowania jej treści 2 razy. Toż to totalny brak rozsądku.
pozdrawiam rc
gibber - 14-08-2008, 18:52
| Eduardo napisał/a: | Cześć nurkowie i „eksperci”
Więc informuję, że nie interesuje mnie polemika na poziomie OWD |
Czy jak doplace za AOWD to bede godzien aby z Panem podyskutowac ?
grzegorz - 14-08-2008, 20:33
| Eduardo napisał/a: | | Cieszy mnie, że wielu internautów odniosło się do mojego tekstu w sposób jakiego bym oczekiwał. |
No masz,w istocie.
| Eduardo napisał/a: | Więc informuję, że nie interesuje mnie polemika na poziomie OWD wyrażana przez mistrzów świata i okolicy, którzy wstydząc się swojego imienia i nazwiska ukrywają się pod pseudonimami.
|
Czasy się zmieniły,Miszczu,internet to nie urząd meldunkowy w latach 60-ych
| Eduardo napisał/a: | | To zadziwiające, że nikt, powtarzam NIKT nie odniósł się do tego wywiadu! |
żenujące jest,że ty nie odnisłeś się do zadnego argumentu swoich adwersarzy,po wywołaniu tematu
quote="Eduardo"]Ale to już bez mojego udziału.[/quote]
jesteś tu od kilku dni,niczego konstruktywnego nie wniosłeś.Chcesz,idź,w tym przypadku mała strata.
Mania - 14-08-2008, 20:41
| $$ napisał/a: | | edytowania jej treści 2 razy. |
Jak zobacze jakis blad lub literowke to poprawiam swoj post. Dzieki czemu moje posty sa w miare zrozumiale, czego o twoich powiedziec nie mozna.
I do tego sluzy edycja - ale widac dla ciebie to za trudne.
Mania
connan12345 - 14-08-2008, 22:25
Skoro temat tyczy się zdrowego rozsądku to mogę zapytać czy to normalne by człowieka który bladego pojęcia nie ma o nurkowaniu zanurzyć podczas INTRO na 20 metrów ??? Znajomy takie coś miał ... był niedawno w Egipcie z córką i jeden taki instruktor nurkowania na takie coś namówił Dla mnie to zgroza że takie coś miało miejsce. Pogadałem z tym kolegą i bez jakiegoś zastanowienia że groziło mu JEBITNE niebezpieczeństwo powiedział że on się nie boi i że nie rozumie mnie czemu ja się tak temu dziwię ... życzyłem mu zdrowia i oby na drugi raz nie dał się skusić na taką "okazję" . Do tej pory trzyma mnie w szoku ta lekkomyślność angielskiego instruktora i głupota tego "jelenia" co się na to chwycił. Cud że nic się nie stało !!! Czy rozsądek nie jest już w cenie ???
jaros4 - 14-08-2008, 22:30
pod warunkiem ze wlasnie nie wrocilas z jakiejs biby,ha ha,ale i mnie tak sie nie raz przytrafialo...
szczemar - 14-08-2008, 22:31
Czyz takie intro w egiptowie to nie normalka ?
Pozdrawiam Marek
$$ - 15-08-2008, 11:34
| Mania napisał/a: | ak zobacze jakis blad lub literowke to poprawiam swoj post. Dzieki czemu moje posty sa w miare zrozumiale, czego o twoich powiedziec nie mozna.
I do tego sluzy edycja - ale widac dla ciebie to za trudne. | Z mojego postu znika fragment (normalka, jak się gra w Brerzniewki).
Sprawa dotyczy czegoś zupełnie innego niż usuniecie błędu ortograficznego (pisanie bez polskich znaków diakrytycznych też jest błędem). Dotyczy prowadzenia dyskusji i wycinania z postu rozmówcy dla siebie nie wygodnych treści, ponieważ puściły nerwy to także z własnego. Na koniec pokazu braku rozsądku, edycja jako (czas przeszły) moderator własnego postu. Post skasowany był by widoczny dla pozostałych moderatorów, z edytowany nie jest widoczny.
pozdrawiam rc
Mania - 15-08-2008, 12:06
Wiesz co $$...kocham Twoje spiskowe widzenie swiata. Ono mnie calkiem bawi. Zycze milego, spiskowego dlugiego weekendu.
A moze bys pojechal wreszcie zanurkowac?
Mania
$$ - 15-08-2008, 12:21
| Mania napisał/a: | | A moze bys pojechal wreszcie zanurkowac? | Nurkowałem w tym roku, okonie nadal mają paski w pionie, jeden miał w literę V. Widziałaś ziewającego okonia lub gdy paski są jaśniejsze niż reszta ryby ?
pozdrawiam rc
[ Dodano: 15-08-2008, 18:15 ]
| Mania napisał/a: | | Wiesz co $$...kocham Twoje spiskowe widzenie swiata |
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=16924
pozdrawiam rc
|
|