FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE REKREACYJNE - Czasem warto zejść ze szlaku, by odkryć wielki błękit.

Bizon - 04-08-2003, 00:09
Temat postu: Czasem warto zejść ze szlaku, by odkryć wielki błękit.
Witam.
Na początku tego posta, chcę zaznaczyć że nie podam nazwy jeziora. Przyczyna jest prosta, zakaz wchodzenia do wody :mrgreen:
Trudno i darmo, zrobili tam rezerwat, i bardzo dobrze. Naczytałem, i nasłuchałem się o egipcie, chorwacji, i innych bajerach. Zapewne nigdy z braku miedzi tam nie zawitam, dlatego wspólnie ze znajomymi z klubu przenieślismy chorwacje do polski. Proste......
A teraz najważniejsze, wpis w wykazie nurkowań:
data: 03.08.2003r
miejsce: ...............
przeźroczystośc (m):13m
temperatura wody: 22'
czas pobytu:80'
maksymalna głębokość:14m
typ aparatu: UAN
skafander: mokry
typ akcji nurkowej: rekreacja ( Chorwacja )
Tak.......
Siostry i bracia, są jeszcze w tym ciekawym kraju takie miejsca.
Woda ma kolor błękitu, pod termokliną na 10m jest zielona, jasno zielona.
Dno piaszczyste, zero mułu. Na dnie lekkie zaglonienie. Liczne zwalone zatopione pnie drzew. Czasem stadko okonków.
Czy ktoś w to uwierzy? Ale to czysta prawda. ;-)

lobster - 04-08-2003, 03:40

Brzmi jak Plitwice :)
Przeman - 04-08-2003, 07:45

a ja stawiam na jez. JASNE...

a nawet dam sobie rękę uciąć :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nuras5 - 04-08-2003, 09:14

Przeman - masz rację to napewno ONO :lol: :lol: :lol:
Bizon - 04-08-2003, 22:58

może tak może nie
ale warto było.......

Aston - 05-08-2003, 02:15
Temat postu: tak czy nie
Tradycyjnie:
:wave:

Dla przemyslenia:

Jestem (jak na razie) nurkiem akwariowym - choc akwaria czasem nie byly zadbane. Chce nurac w Polsce z roznych wzgledow (blisko, zimno, ciemno, patriotycznie, sam nie wiem dlaczego - moze spec. zabochlapy mnie neci - sam nie wiem, he he).

W temacie tym jest problem, chyba nawet forum wew. nie jest adekwatne.

Zawsze lubilem wode - w kranie - w wannie i w ogole. W pewnym momencie stalem sie szczesliwym posiadaczem katamarana! I dlaczego - PREDKOSC (wiem, wiem - deska szybsza - tylko ja mam kiepski zmysl rownowagi i nie lubie smaku planktonu ;) ) No tak bylismy (bylismy - zaloga 2) szybcy i w koncu to nie starczylo!

Trzeba odwalic numer - byly mysli: moze tripoda i wedle brzegu baltyku? a moze ladowanie na Morskim Oku? i TVN! (pokryja grzywny!)
Skonczylo sie na akwenie zamknietym. He he he !

Obszar zbiornika ogrodzony - zbiornik wody pitnej - ujecie - wejscie na slip techniczny zbiornika - zmontowanie cata - i chaja na przod!!!!!!

9 km i inne trudnosci...

powrot...

straz miejska ...
(...po powrocie..)

przemyslenia..

jakis numer jest...

.................

ale takie opisy, to przepraszam... ale to ban

:wave:
:wave:

wiem, ja tez

ban

ale to jest tylko przestroga przed glupota...

rezerwat to rezerwat...
zbiornik wody pitnej to zbiornik zamkniety...
szanujmy ginaca przyrode..........

mea culpa

Bizon - 05-08-2003, 20:39

Astonie.
Teraz gdy tak sobie pomyślę....
Nasza ingerencja była znikoma. Po wynurze pozbieraliśmy wszystko po sobie, i nie sobie. I stwierdziłem jedno..... rezerwat czy nie, ludzie tam przychodzą, kąpia się, zajadaja buły z zesrem, i tuszonki, chleją piwsko.
A resztki oczywiście buch do wody. Nikt tego nie zbiera, bo zakaz nurów.
I tak sobie dumam, jak tak dalej pójdzie, to będzie to jeszcze jedno zwykłe zasyfione bajoro. A twardogłowi nie wydadza pozwolenia nawet na sprzątanie. Więc w sumie dobrze że tam byłem, i widziałem. Za chwilę wszystko zniknie.
Bizon

nuras5 - 05-08-2003, 21:11

Bizon - nie bądż takim pesymistą -pamiętam to jeziorko przed 20 laty.
Też było piękne - widoczność ok. 15m. Na egzaminie na P* na bezdechu wyciągało się piwo ze skrzynki na dnie i z powierzchni było ją widać.{bez obaw - nic nie zostawialiśmy na dnie :lol: }.
Nie tak szybko wszystko zniknie -skoro wytrzymało ostatnie lata :!:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group