FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Nurkowanie bez certyfikatu, patentu itp.

giorrdano - 11-04-2009, 17:28
Temat postu: Nurkowanie bez certyfikatu, patentu itp.
Witam,

Chciałbym trochę ponurkować. Nie mam zadnych uprawnień. Czy mogę kupić sprzęt (butle, maske płtewy itp) i jechac nurkować np w Grecji lub w Chorwacji?

Pozdrawiam
Łukasz

Henry - 11-04-2009, 17:44

Sprzęt do nurkowania kupisz bez problemu. Z nurkowaniem teoretycznie powinieneś mieć problem bez uprawnień. Ale jakby sie bardzo uprzeć to jest to możlwie lecz musisz się liczyć z ewentualnymi konsekwencjami za łamanie obowiązującego tam prawa . A mówi ono nie tylko o obowiązku posiadania uprawnień ale tez o wykupieniu prawa do nurkowania na tamtejszych akwenach.
hej

connan12345 - 11-04-2009, 17:46

Proponuję najpierw wykupić sobie tzw. INTRO czyli okoŁo 20 minut wraz z instruktorem "za rączkę". Wtedy stwierdzisz czy ten sport faktycznie jest dla Ciebie. Samemu nie polecam kupowania sprzętu by sobie ponurkować. Zrobisz sobie krzywdę gdy będziesz chciaŁ go wypróbować. Po takim w/w intro podejmiesz decyzję czy zrobić sobie uprawnienia pŁetwonurka. Na kursie dowiesz się wielu pożytecznych rzeczy w tym temacie. Ja odradzam szczerze taką samowolkę gdyż możesz przypŁacić to zdrowiem lub życiem. CzŁowiek jest istotą naziemną i potrzebuje wiedzy i sprzętu by przeżyć w wodzie (lub w powietrzu). Lepiej się zastanów.
Syrenka_013 - 11-04-2009, 20:38

Witaj,

stanowczo odradzam samodzielne nurkowanie! prosze, nie rob tego... :buuu: :buuu:

(zreszta w Chorwacji nie da sie nurkowac spoza bazy, a bazie beda wymagac od Ciebie plastiku, jak jest w Grecji - nie wiem)...

przeczytaj sobie troche na temat: uraz cisnieniowy pluc, perforacja blony bebenkowej ucha, retencja CO2, choroba dekompresyjna, choc to poczatkujacemu raczej nie grozi ;-))

poza tym po co kupowac sprzet jesli sie nie wie jak go do siebie dobrac i jak wybrac taki, z ktorego bedziesz zadowolony? szkoda kasy ;-)

jesli wybierasz sie w wakacje do Grecji lub Chorwacji proponuje dokonac nastepujacych zakupow:

- pianka z dlugimi rekawami i nogawkami 5mm lub 7 mm (jesli jestes zmarzluchem) - musi byc bardzo dopasowana - lepiej ciut za ciasna niz zbyt luzna
- do tego buty za kostke 5mm na twardej podeszwie - rowniez ciut za scisle
- kaptur 3/5 mm
- pletwy paskowe srednio twarde (mierz na buty nurkowe)
- maske (masz sie w niej czuc komfortowo - przyloz do twarzy, wciagnij nosem powietrze i pusc reke - powinna sie trzymac, a jak wydmuchniesz powietrze nosem - powinna lekko odpasc)
- fajke (najlepiej sztywna z zaworkami i takim kapturkiem odblaskowym na gorze)
- do tego fajna czapke z cienkiego polarku - taka zakrywajaca uszy

i juz bedziesz calkiem niezle przygotowany, zeby pomaszerowac na pierwsze zajecia kursu nurkowego ;-)))

powodzenia!!! :ping:

jaros4 - 11-04-2009, 23:26

ach te fatalaszki...
hubert68 - 12-04-2009, 10:51

Nurkowanie dla jednych jest piękne, dla innych nie. Nurkowanie bez patentu, certyfikatu czy jak potocznie się go nazywa plastiku jest na ogół naruszeniem prawa. Nurkowanie bez odpowiednich, choćby podstawowych umiejętności (które nabywasz na kursie) jest proszeniem się o wypadek. Przy dużym szczęściu będzie to wypadek inny, niż śmiertelny.
Dlatego zrób intro a jak Ci się spodoba, idź na kurs.
Przesyłam wielkanocne życzenia rozsądku.

Offshore - 12-04-2009, 11:04

hubert68 napisał/a:
Nurkowanie bez patentu, certyfikatu czy jak potocznie się go nazywa plastiku jest na ogół naruszeniem prawa.


Moglbys to rozwinac?Podac jakies konkretne paragrafy, jaka kara obowiazuje w swietle prawa za nurkowanie bez przeszkolenia, itp, oraz jakie organy zajmuja sie sciganiem przestepcow nurkujacych bez przeszkolenia?

Janus - 12-04-2009, 11:19

Osobiście znam 2 osoby które nurkują bez jakichkolwiek plastików.
Jedna co najmniej 10 lat, druga około 5.
Nurkują tylko w Polsce, więc nie martwią się o to że ktoś zażąda od nich licencji.
Oczywiście posiadają cały własny sprzęt : suchacze, twiny, worki H, Apexy itd..
I co wy na to ?

Maciek_nurr - 12-04-2009, 12:56

Hej!

Tak jak napisali przedmówcy, zrób Intro w dobrej bazie, pod opieką dobrego instruktora. Jak Ci się spodoba to pójdziesz na kurs. Według mnie nie ma dróg na skróty... tym bardziej, że może się to bardzo źle skończyć.

Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych!
Maciek_nurr

hubert68 - 12-04-2009, 14:47

Offshore napisał/a:
Moglbys to rozwinac?Podac jakies konkretne paragrafy, jaka kara obowiazuje w swietle prawa za nurkowanie bez przeszkolenia, itp, oraz jakie organy zajmuja sie sciganiem przestepcow nurkujacych bez przeszkolenia?



Proszę bardzo - tzn. bez podania paragrafów ale nurkując w Grecji bez "opieki" miejscowej bazy, a tylko tak można (z wyjątkiem intro) bez certyfikatu, można narazić się na konfiskatę sprzętu a nawet więzienie. Podobnie w Republice Dominikany - grzywna - nie wiem jakiej wartości. W Polsce zdaje się nie ma sankcji karnych ale nurkowanie "bez stopnia" nie jest dozwolone.

Bigas - 12-04-2009, 17:17

hubert68 napisał/a:
W Polsce zdaje się nie ma sankcji karnych ale nurkowanie "bez stopnia" nie jest dozwolone.

Tego akurat nie ma nigdzie ujętego w jakichkolwiek przepisach. Nie ma żadnych zapisów jednoznacznie zakazujących nurkowania bez posiadania "plastiku".

Haw - 12-04-2009, 17:48

Bigas napisał/a:
Tego akurat nie ma nigdzie ujętego w jakichkolwiek przepisach. Nie ma żadnych zapisów jednoznacznie zakazujących nurkowania bez posiadania "plastiku".

http://lex.com.pl/serwis/du/2006/1103.htm
§ 1

O ile mi wiadomo nie ma natomiast organow uprawnionych do kontroli "kwalifikacji". Czyli dopoki nie zdarzy sie wypadek i do akcji nie wkroczy prokurator w zasadzie w PL nikt nie moze Ci zabronic - o ile nie jest wlascicielem akwenu (przypominam, ze autor watki pytal o stan prawny, a nie zdroworozsadkowy ;-) ).
O ile pamietam problem byl juz kiedys dyskutowany na forum -> patrz szukajka.

Janus napisał/a:
Osobiście znam 2 osoby które nurkują bez jakichkolwiek plastików.
Jedna co najmniej 10 lat, druga około 5.
Nurkują tylko w Polsce, więc nie martwią się o to że ktoś zażąda od nich licencji.
Oczywiście posiadają cały własny sprzęt : suchacze, twiny, worki H, Apexy itd..
I co wy na to ?
jesli przezyli pierwszych 50 nurkowan to znaczy ze sa rozsadni i maja szanse dozyc do emerytury. Posiadany sprzet nie ma nic do tego, rownie dobrze mogliby miec pianki stomilu :) . Kursy, pomimo ze najbardziej powszechna i najlatwiej dostepna, to jednak nie jedyna droga zdobywania wiedzy.
Damass - 12-04-2009, 18:51

Janus napisał/a:
Osobiście znam 2 osoby które nurkują bez jakichkolwiek plastików.
Jedna co najmniej 10 lat, druga około 5.

W ogóle mnie to nie dziwi jestem samoukiem nurkuję od 2004 roku.
Śmiałem się za każdym razem, gdy na forum ktoś pisał, że nie da się nauczyć nurkowania
przez internet nie mylić z nurkowaniem w internecie, które niektórzy uprawiają.
Nie twierdze, że to dobra metoda i nikomu jej nie polecam, ale jestem przykładem, że jest to możliwe.
Pierwsze uprawnienia zrobiłem w 2007 roku przed wyjazdem do Norwegii chcąc się ubezpieczyć w DAN

hubert68 napisał/a:

W Polsce zdaje się nie ma sankcji karnych ale nurkowanie "bez stopnia" nie jest dozwolone.

W Polsce jest martwy przepis i brak służb, które mogą kontrolować płetwonurków.

Haw - Zwróć uwagę na treść tego § 1 szczególnie na słowo "powinno" więc wcale nie musi :bee;

Bigas - 12-04-2009, 19:42

Haw napisał/a:
§ 1

Cytat:

§ 1. Uprawianie płetwonurkowania powinno odbywać się zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami i praktyką nurkową.


Jakimi kwalifikacjami? Gdzie jest powiedziane, że muszę odbyć kurs? Kto jest uprawniony do wydawania świadectw kwalifikacji?

Pokaż mi przepis mówiący, że nie mogę nurkować nie posiadając uprawnień ?

zarowa - 12-04-2009, 19:46

Damass a Adv Nx U Poręby w sierpniu skończyłeś? Bo po ksywce wydaje mi sie ze się spotkaliśmy w Jastarni, Ja DM robiłem może mnie skojarzysz. W pizzeri się spotkalismy pierwszy raz jak przyszedłeś o kursie gadać, ja najmłodszy byłem tam. Pozdrawiam
tomek Sienicki - 12-04-2009, 20:11

Damass napisał/a:
Pierwsze uprawnienia zrobiłem w 2007 roku przed wyjazdem do Norwegii chcąc się ubezpieczyć w DAN


Bardzo podobnie Damass było ze mną, pierwszy kurs zrobiłem w 2004 tylko i wyłącznie dlatego, że wyjeżdżałem do Norwegii, wczesniej kulawego psa nawet nie obchodziło, czy mam jakieś uprawnienia, czy nie.

--
tS

wojtek_r - 12-04-2009, 20:37

Damass napisał/a:

Haw - Zwróć uwagę na treść tego § 1 szczególnie na słowo "powinno" więc wcale nie musi :bee;


Tak offtopic- w języku prawniczym "powinno" znaczy właśnie że musi :)

Bigas - 12-04-2009, 20:40

Ale musi CO ?
jacekplacek - 12-04-2009, 20:41

Janus napisał/a:
I co wy na to ?

Że jak ktoś z Chorzowską rejestracja zapyta, czy może się dołączyć, poproszę o certyfikat.

Damass - 12-04-2009, 20:52

zarowa napisał/a:
Damass a Adv Nx U Poręby w sierpniu skończyłeś? Bo po ksywce wydaje mi sie ze się spotkaliśmy w Jastarni, Ja DM robiłem może mnie skojarzysz. W pizzeri się spotkalismy pierwszy raz jak przyszedłeś o kursie gadać, ja najmłodszy byłem tam. Pozdrawiam

Jasne, że pamiętam było was dwóch na DM i dwóch na OWD mam gdzieś fotkę z nabrzeża po drugim nurkowaniu popołudniowym daj maila to podeślę.
Co do kursu to byłem tylko pogadać z Pawłem.
Byłem na urlopie z żoną nie chciałem zostawiać jej samej na całe dnie :bee;

tomek Sienicki napisał/a:

Bardzo podobnie Damass było ze mną, pierwszy kurs zrobiłem w 2004 tylko i wyłącznie dlatego, że wyjeżdżałem do Norwegii, wczesniej kulawego psa nawet nie obchodziło, czy mam jakieś uprawnienia, czy nie.

--
tS

Tomku znam jeszcze przynajmniej jedną osobę, która zaczynała tak jak ja.
Wydaje mi się, że jest ich dużo więcej, ale boją się przyznać do tego.

Najśmieszniejszy był pewien instruktor, do którego zadzwoniłem z pytaniem czy do kursu
OWD mogę przystąpić w kompletnym swoim sprzęcie w twinie i naturalnie w suchym ?
Pomyślał przez chwile i powiedział, że jeśli mam kurs na suchy to tak - szybko skasowałem jego numer :bee;

edit:

jacekplacek napisał/a:
Janus napisał/a:
I co wy na to ?

Że jak ktoś z Chorzowską rejestracja zapyta, czy może się dołączyć, poproszę o certyfikat.

Czysta teoria - nurasz z napotkanym gościem okazuje się, że jest tak dobry jak Ty lub lepszy.
Po nurkowaniu dowiadujesz się, że nie ma plastiku odmówisz mu następnym razem partnerstwa ?

Piotrek Ginter - 12-04-2009, 23:21

Damass napisał/a:

Pierwsze uprawnienia zrobiłem w 2007 roku przed wyjazdem do Norwegii chcąc się ubezpieczyć w DAN

Zeby sie ubezpieczyc w DAN nie potrzeba miec uprawnien nurkowych.

Damass napisał/a:
Śmiałem się za każdym razem, gdy na forum ktoś pisał, że nie da się nauczyć nurkowania przez internet nie mylić z nurkowaniem w internecie, które niektórzy uprawiają.
Nie twierdze, że to dobra metoda i nikomu jej nie polecam, ale jestem przykładem, że jest to możliwe.

Pewnie, ze jest mozliwe. PADI czesci kursow robi "on line". Widac dziala.

tomek Sienicki - 12-04-2009, 23:27

Damass napisał/a:
Najśmieszniejszy był pewien instruktor, do którego zadzwoniłem z pytaniem czy do kursu
OWD mogę przystąpić w kompletnym swoim sprzęcie w twinie i naturalnie w suchym ?


Nie dzowniłeś czasem do Bytomia ;) ? Mnie zmuszono właśnie na pierwszym kursie do nurania w piance :) Wcześniej wydawało mi się, że nurkowanie w suchaczu to naturalne i jedynie poprawne w naszym klimacie :) Na OWD sie dopiero dowiedziałem, że suchy może zabić !:)

--
tS

Damass - 13-04-2009, 01:17

kangur napisał/a:

Zeby sie ubezpieczyc w DAN nie potrzeba miec uprawnien nurkowych.

Jasne, że nie, ale w razie wypadku nurkowego zapomnij o ubezpieczeniu.
kangur napisał/a:

Pewnie, ze jest mozliwe. PADI czesci kursow robi "on line". Widac dziala.

Pisząc swój post liczyłem się z takimi głupimi tekstami jak twój...
Nie mam uprawnień PADI

tomek Sienicki napisał/a:
Damass napisał/a:
Najśmieszniejszy był pewien instruktor, do którego zadzwoniłem z pytaniem czy do kursu
OWD mogę przystąpić w kompletnym swoim sprzęcie w twinie i naturalnie w suchym ?


Nie dzowniłeś czasem do Bytomia ;) ? Mnie zmuszono właśnie na pierwszym kursie do nurania w piance :) Wcześniej wydawało mi się, że nurkowanie w suchaczu to naturalne i jedynie poprawne w naszym klimacie :) Na OWD sie dopiero dowiedziałem, że suchy może zabić !:)

--
tS

Blisko ale nie był to Gienek :)
Wyobraź sobie, że był to instruktor z IANTD sam byłem zaskoczony tym, co usłyszałem.

Piotrek Ginter - 13-04-2009, 02:28

Damass napisał/a:
Pisząc swój post liczyłem się z takimi głupimi tekstami jak twój...
Nie mam uprawnień PADI


Z kolei ja piszac swoj post nie liczylem sie z taka odpowiedzia. Pisalem serio.
Widze, ze Cie to urazilo. Przepraszam.
Ja mam uprawienia PADI.

jacekplacek - 13-04-2009, 07:25

Damass napisał/a:
Wyobraź sobie, że był to instruktor z IANTD

Ostrożnie. Na innej grupie, ekipa z Wrocławia była mocno oburzona faktem, że w IANTD szkolą też mierne osobniki (sam jestem nurkiem IANTD, więc żeby nie było, że nalatuję). Ale to już problem doboru kadry przez naszych IT. Jakoś obok wielkich, przesmyczyło się tu trochę .... mniej wielkich :D

Janus - 13-04-2009, 10:09

Cytat:
Że jak ktoś z Chorzowską rejestracja zapyta, czy może się dołączyć, poproszę o certyfikat.


Pudło.
Lepiej sprawdzaj SK.

Haw - 13-04-2009, 14:49

Bigas napisał/a:
Kto jest uprawniony do wydawania świadectw kwalifikacji?

http://www.nurkomania.pl/a0289.htm
art. 53 ust. 2
i stosowne rozporzadzenie do tego art.:
http://www.nurkomania.pl/a0212.htm
§ 8 pkt 1

Bigas napisał/a:
Jakimi kwalifikacjami?

http://www.nurkomania.pl/a0212.htm
§ 3 pkt 1
Bigas napisał/a:
Gdzie jest powiedziane, że muszę odbyć kurs?

Bigas napisał/a:
Pokaż mi przepis mówiący, że nie mogę nurkować nie posiadając uprawnień ?

nie lubie sie powtarzac, ale skoro nalegasz...
http://lex.com.pl/serwis/du/2006/1103.htm
§ 1

Damass - 13-04-2009, 16:40

kangur napisał/a:
Damass napisał/a:
Pisząc swój post liczyłem się z takimi głupimi tekstami jak twój...
Nie mam uprawnień PADI


Z kolei ja piszac swoj post nie liczylem sie z taka odpowiedzia. Pisalem serio.
Widze, ze Cie to urazilo. Przepraszam.
Ja mam uprawienia PADI.

Pomijając szyderstwo, mieszanie w to jakiejkolwiek organizacji nie ma najmniejszego sensu.
Na kurs szedłem po trzech latach nurkowania.

jacekplacek napisał/a:
Damass napisał/a:
Wyobraź sobie, że był to instruktor z IANTD

Ostrożnie. Na innej grupie, ekipa z Wrocławia była mocno oburzona faktem, że w IANTD szkolą też mierne osobniki (sam jestem nurkiem IANTD, więc żeby nie było, że nalatuję). Ale to już problem doboru kadry przez naszych IT. Jakoś obok wielkich, przesmyczyło się tu trochę .... mniej wielkich :D

Jacek - Nie jestem zdziwiony, że się oburzają ja sam byłem cholernie zaskoczony postawą tego instruktora.
To mogły być dla niego łatwo zarobione pieniądze. Nie znam go być może jest dobrym instruktorem, może miał słabszy dzień :bee;
Właśnie sprawdziłem jest nadal aktywnym instruktorem.
Certifikace:
Open Water Instructor,EANx Instructor,Advanced EANx Instructor

ps. Jacek nadal czekam na odpowiedź.

Bigas - 13-04-2009, 17:08

Haw, Ok, przyznaję Ci rację. Że Ci się chciało szperać po tych pokręconych polskich przepisach.
TomekP - 13-04-2009, 18:05

Pomijając zasadność posiadania certyfikatu, chciałbym zapytać osoby, które nurkują/nurkowały przez kilka lat bez żadnego kursu, z jakiego źródła zdobywaliście wiedzę (książki, internet, znajomi), czy ktoś Wam pomagał, czy nurkowaliście z "certyfikowanymi" znajomymi?
jacekplacek - 13-04-2009, 19:52

Damass napisał/a:
ps. Jacek nadal czekam na odpowiedź.

Nigdy nie "sprawdzam" uprawnień, ale pytam, czy takowe są. Mimo wszystko, daje to jakiś obraz z kim idziemy pod wodę. Jak nie ma a jest dobry? Super, ale do czasu. W razie wypadku, szuka się nurka prowadzącego. A takim będzie nawet OWD, jak ten drugi był "goły". W zeszły roku, jakoś bezmyślnie dałem się wpisać jako prowadzący. Miałem najwyższe uprawnienia, ale byłem w tym miejscu pierwszy raz. I wogóle, plan był, że ja idę solo, a para(którą niby prowadziłem) robi jakięś tam skillsy. Tylko, że jednego z nich wywaliło. Do tego choroba morska, ale stawiam piwo, jak ktoś to rozpozna jako niezależne "coś" :P Wieczorkiem miałem dość mieszane myśli. A miał być bezstresowy weekend.
Oczywiście, jak ktoś chce się stresować, lub nie myśli o ew. następstwach: jego sprawa.
W każdym razie o innych możliwych scenariuszach, lepiej nie myśleć. Przerabiam od ponad roku, a wszyscy mieli stopnie i prowadził instruktor. Mimo to, zawsze jest domniemanie, że mogło być inaczej.

BitPump - 13-04-2009, 20:11

jacekplacek napisał/a:
prowadził instruktor


Jestem zwolennikiem realizacji nurkowań, że na etapie planowania główny głos ma najbardziej doświadczony, a już w wodzie prowadzi najsłabszy.

~BitPump

jacekplacek - 13-04-2009, 20:13

BitPump napisał/a:
Jestem zwolennikiem realizacji nurkowań, że na etapie planowania główny głos ma najbardziej doświadczony, a już w wodzie prowadzi najsłabszy.

Prowadzący w sensie: wodzu :)

Damass - 13-04-2009, 22:03

Plotek napisał/a:
Pomijając zasadność posiadania certyfikatu, chciałbym zapytać osoby, które nurkują/nurkowały przez kilka lat bez żadnego kursu, z jakiego źródła zdobywaliście wiedzę (książki, internet, znajomi), czy ktoś Wam pomagał, czy nurkowaliście z "certyfikowanymi" znajomymi?

W moim przypadku wszystkiego po trochę, zostałem zaszczepiony nurkowaniem
przez osobę(y) nurkujące od lat 80-tych Lok , CMAS oni przekazali cześć swojej wiedzy,
reszta to dupogodziny spędzone na czytaniu i następnie ćwiczeniu zdobytej wiedzy w wodzie.
Niestety nie obyło się bez bezsensownych zakupów wylądowały na allegro.


jacekplacek napisał/a:

Nigdy nie "sprawdzam" uprawnień, ale pytam, czy takowe są. Mimo wszystko, daje to jakiś obraz z kim idziemy pod wodę.

Tylko teoretycznie widziałem nurków z wielką kolekcją kolorowych plastików, ale wolałbym z nimi nie nurkować :bee;
Mam to szczęście, iż w mieście od lat funkcjonuje klub, więc zawsze jest, z kim dać nura.

FotoMiś - 14-04-2009, 08:59

Plotek napisał/a:
chciałbym zapytać osoby, które nurkują/nurkowały przez kilka lat bez żadnego kursu, z jakiego źródła zdobywaliście wiedzę


Po kolei : "rukawodztwo po eksploatacji" twina marki Junga, pierwsze wydanie "Nurkowania", nurkujący ludek z PSP który mi nabijał butle i przy okazji przekazał sporo wiedzy praktycznej. W moim przypadku, net jako źródło wiedzy pojawił się dopiero na początku lat 90-tych w postaci jakiejś hamerykanckiej listy dystrybucyjnej, czytywanej za pomocą MicroVAX'a II. Do zapłacenia za plastik zostałem zmuszony po dobrych 10 latach, w czasie pierwszego pobytu w Egipcie, bo mnie inaczej, ścierwa, nie chcieli do wody wpuścić. :>

Michał

jacekplacek - 14-04-2009, 09:03

Damass napisał/a:
Mam to szczęście, iż w mieście od lat funkcjonuje klub, więc zawsze jest, z kim dać nura.

A mnie z bytomskiego CDP-u wywalili za ... nurkowanie :D Bo to niebezpieczny sport, woda za zimna itp. :D

Haw - 16-04-2009, 23:18

Bigas napisał/a:
Że Ci się chciało szperać po tych pokręconych polskich przepisach.
calosc zajela max 30 min, a po czesci zrobilem to dla siebie - dobrze miec pewnosc i wiedziec na czym sie stoi w razie draki.
Piotr Borowiec - 22-04-2009, 11:22

Znam człowieka, który postanowił udowodnić instruktorowi, że sam nauczy się nurkować. Nurkuje solo w kamieniołomie, spotyka czasem innych nurków, jak na razie do nikogo się nie podłączył (może to i lepiej) Pod wodą miał kilka dziwnych przygód (jest wielkim dłużnikiem pana Boga :) ) Ostatnio mi opowiadał o tym, że kamieniołom ma 25m a nie 27 jak poiszą!!!!!!! :zdz: To było jego "naste" nurkowanie. Jeszcze żyje tylko czy długo?
Nie rozumie po co ta napinka na "samonauke" to przecież można jeszcze sobie samemu sprzęt zbudować :( bo po co płacić?
Rozumie w czasach mojej młodości, kiedy przez 6mieś. dymaliśmy w ABC na basenie i po pół roku łaskawie zezwolono nam na dnie basenu dotknąć Vozduha, ale teraz kiedy w tydzień w pięknych okolicznościach przyrody (Chorwacja, Egipt) można uzyskać dokument, co powoduje tą samodzielność? Chęć zaoszczędzenia 1.200pln-ów? Brak wiary w wiedze instruktora? Czy udowodnienie sobie, że ma się wielkie "KOHONES"?
Powiedzcie koledzy co wami powodowało.
Pozdrawiam wszystkich bezplastików i z plastikami :ping:

nurko - 01-05-2009, 16:00

Janus napisał/a:
Osobiście znam 2 osoby które nurkują bez jakichkolwiek plastików.
Jedna co najmniej 10 lat, druga około 5.
Nurkują tylko w Polsce, więc nie martwią się o to że ktoś zażąda od nich licencji.
Oczywiście posiadają cały własny sprzęt : suchacze, twiny, worki H, Apexy itd..
I co wy na to ?


To ja w ramach pytania: kto jest na tyle nieodpowiedzialny, że im bez plastiku napełnia butle? Żadne centrum nurkowe czy czy jakakolwiek firm ładująca wysokociśnieniowe butle nie ma prawa napełnić butli osobie, która nie przedstawi plastiku. W razie wypadku beknie nuras bez papieru i centrum, które mu napełniało butle.

martin - 01-05-2009, 16:18

nurko napisał/a:
Żadne centrum nurkowe czy czy jakakolwiek firm ładująca wysokociśnieniowe butle nie ma prawa napełnić butli osobie, która nie przedstawi plastiku.


A kto ci takie bzdury naopowiadal?

Janus - 01-05-2009, 19:30

nurko napisał/a:
To ja w ramach pytania: kto jest na tyle nieodpowiedzialny, że im bez plastiku napełnia butle? Żadne centrum nurkowe czy czy jakakolwiek firm ładująca wysokociśnieniowe butle nie ma prawa napełnić butli osobie, która nie przedstawi plastiku. W razie wypadku beknie nuras bez papieru i centrum, które mu napełniało butle.


To ja Ci odpowiem : wiele centrów nurkowych nie sprawdza certyfikatów jeśli przyjeżdżasz z własnym sprzętem ( nie tylko w kraju) a poza tym praktycznie większość jednostek PSP.

andrzej4380 - 02-05-2009, 00:05

a są tacy co i sprężarkę własnej roboty w domu mają :bee;
Nuroslaw - 02-05-2009, 11:25

nurko napisał/a:


To ja w ramach pytania: kto jest na tyle nieodpowiedzialny, że im bez plastiku napełnia butle? Żadne centrum nurkowe czy czy jakakolwiek firm ładująca wysokociśnieniowe butle nie ma prawa napełnić butli osobie, która nie przedstawi plastiku. W razie wypadku beknie nuras bez papieru i centrum, które mu napełniało butle.


bzdura. butla nie potrzebuje certyfikatu. Butla ma mieć atest UDT i tyle. jak to ma, to firma jest czysta.

Piotrek Ginter - 02-05-2009, 21:23

nurko napisał/a:
To ja w ramach pytania: kto jest na tyle nieodpowiedzialny, że im bez plastiku napełnia butle? Żadne centrum nurkowe czy czy jakakolwiek firm ładująca wysokociśnieniowe butle nie ma prawa napełnić butli osobie, która nie przedstawi plastiku. W razie wypadku beknie nuras bez papieru i centrum, które mu napełniało butle.

Powietrze sprezone jest uzywane nie tylko przez nurasow.
Np. do ladowania kartuszy wiatrowek PCP uzywa sie butli 300bar. Do paintballa takze sprezone powietrze wypiera CO2.
Nuroslaw ma racje - butla ma miec aktualny UDT i to wszystko.

nurko - 04-05-2009, 12:19

martin napisał/a:
nurko napisał/a:
Żadne centrum nurkowe czy czy jakakolwiek firm ładująca wysokociśnieniowe butle nie ma prawa napełnić butli osobie, która nie przedstawi plastiku.


A kto ci takie bzdury naopowiadal?



Nuroslaw napisał/a:
bzdura. butla nie potrzebuje certyfikatu. Butla ma mieć atest UDT i tyle. jak to ma, to firma jest czysta.


Dobrze, skoro wiecie coś innego jest ok ale odsyłam was do tego:
• ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy. Dzia³ X Bezpieczeñstwo i higiena pracy. Tekst jedn. DzU z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.
• dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 97/23/EC z dnia 29 maja 1997 r. w sprawie
jednolitych przepisów pañstw cz³onkowskich dotycz¹cych urz¹dzeñ ciśnieniowych
(tzw. dyrektywa PED lub ciśnieniowa (Pressure Equipment Directive) z późn. zm.
• dyrektywa Parlamentu Europejskiegoi Rady 99/92/EC z 16 grudnia 1999 r. w sprawie
minimalnych wymagañ maj¹cych na celu poprawê stanu bezpieczeñstwa pracy i zdrowia
pracowników potencjalnie nara¿onych na ryzyko spowodowane atmosferami wybuchowymi,
zwana dyrektyw¹ ATEX (ATmosphere EXplosive)
• ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane. DzU nr 207, poz. 2016 z późn. zm.
• ustawa z dnia 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym. DzU nr 122, poz. 1321
• rozporz¹dzenie ministra pracy i polityki socjalnej z dnia 26 września 1997 r w sprawie
ogólnych przepisów bezpieczeñstwa i higieny pracy. DzU z 2003 r. nr 169, poz. 1650.
• rozporz¹dzenie ministra zdrowia z dnia 30 grudnia 2004 r. w sprawie bezpieczeñstwa
i higieny pracy zwi¹zanej z wystêpowaniem w miejscu pracy czynników chemicznych. DzU
z 2005 r. nr 11, poz. 86
• rozporz¹dzenie ministra gospodarki, pracy i polityki spo³ecznej z dnia 23 grudnia
2003 r. w sprawie bezpieczeñstwa i higieny pracy przy produkcji i magazynowaniu gazów,
nape³nianiu zbiorników gazem oraz u¿ywaniu i magazynowaniu karbidu. DzU z 2004 r. nr 7, poz. 59
• rozporz¹dzenie ministra gospodarki, pracy i polityki spo³ecznej z dnia 29 maja 2003 r.
w sprawie minimalnych wymagañ dotycz¹cych bezpieczeñstwa i higieny pracy pracowników
zatrudnionych na stanowiskach pracy, na których mo¿e wystêpowaæ atmosfera wybuchowa.DzU nr 107, poz. 1004 z późn. zm.
• rozporz¹dzenie ministra gospodarki i pracyz dnia 29 listopada 2002 r. w sprawie najwy¿-
szych dopuszczalnych stê¿eñ i natê¿eñ czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku
pracy. DzU nr 217, poz. 1833 z późn zm.
• rozporz¹dzenie ministra zdrowia z dnia 2 września 2003 r w sprawie oznakowania opakowañ substancji niebezpiecznych i preparatów niebezpiecznych. DzU nr 173, poz. 1679
• rozporz¹dzenie ministra zdrowia z dnia
20 kwietnia 2005 r. w sprawie badañ i pomiarów
czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku
pracy. DzU nr 73, poz. 645
• rozporz¹dzenie ministra zdrowia z dnia 28 września 2005 r. w sprawie wykazu substancji
niebezpiecznych wraz z ich klasyfikacj¹ i oznakowaniem. DzU nr 201, poz. 1674
• PN-EN 12449 – Instalacje z rur miedzianych ³¹czonych lutem twardym
• PN-EN 13348 i PN-EN 12735-1– Instalacje z rur miedzianych ³¹czone lutem twardym
stosowane do tlenu
• EN 14470 – Szafy na butle gazowe
• EN 10204 – Materia³y dla wyposa¿enia ciśnieniowego
• PN-EN 13348:2002 – Miedź i stopy miedzi – rury z miedzi okr¹g³e bez szwu do gazów
medycznych lub pró¿ni
• PN-EN ISO 7396-1:2007 Systemy ruroci¹-gowe dla gazów medycznych – ruroci¹gi dla
sprê¿onych gazów medycznych i pró¿ni

Możemy kontynuować ten temat jak nieco poczytacie.

Choć zgadzam się z tym, że wiele centrów to robi tak jak robi i wiele jest miejsc z "domowymi" sprężarkami, nie zmienia to faktu, że jest to nielegalne a przez to nieodpowiedzialne.

jacekplacek - 04-05-2009, 13:07

nurko napisał/a:
Dobrze, skoro wiecie coś innego jest ok

I na tym pozostańmy. Zmień dietę.

nurko - 04-05-2009, 13:47

jacekplacek napisał/a:
nurko napisał/a:
Dobrze, skoro wiecie coś innego jest ok

I na tym pozostańmy. Zmień dietę.


Niestety ilość postów nie daje wiedzy...

martin - 04-05-2009, 14:09

Wklejanie norm których się nie rozumie tez nie. Odrzuć te wszystkie bzdury dotyczące przechowywania karbidu, instalacji z rur miedziowych etc. z twojego postu powyżej i podaj jedna z której wynika, ze osoba chcąca napełnić pojemnik ciśnieniowy sprężonym powietrzem musi posiadać "patent" nurkowy.
pecze - 04-05-2009, 16:47

Do nabijania zbiorników ciśnieniowych (np buli nurkowych )nie trzeba mieć kursu płetwonurka ale do nurkowania to naprawde warto mieć:)
TomekP - 04-05-2009, 18:07

martin napisał/a:
podaj jedna z której wynika, ze osoba chcąca napełnić pojemnik ciśnieniowy sprężonym powietrzem musi posiadać "patent" nurkowy.

To powinno być na szkoleniu jakie musi przejść osoba napełniająca butle. Jeśli tam nie ma takich wymagań to nie widzę sensu grzebania w dyrektywach i ustawach bo wcześniej czy później zawsze znajdą się tam jakieś sprzeczności :)

Z drugiej strony o ile napełnianie powietrzem faktycznie nie stanowi nigdzie problemu to czy napełnianie nitroksem zwykłym nigdzie nie jest kontrolowane? Sam się czasami zastanawiam czy powinienem brać plastik ale jakoś zawsze zapominam i tam gdzie biję flaszki nikt mnie nigdy o niego nie pytał :)
A co z nitroksem powyżej 40 i TMX?

jacekplacek - 04-05-2009, 18:40

Plotek napisał/a:
drugiej strony o ile napełnianie powietrzem faktycznie nie stanowi nigdzie problemu to czy napełnianie nitroksem zwykłym nigdzie nie jest kontrolowane? Sam się czasami zastanawiam czy powinienem brać plastik ale jakoś zawsze zapominam i tam gdzie biję flaszki nikt mnie nigdy o niego nie pyt

W sea-fish bez plastiku nie chcieli mi nabić. W innych miejscach też nie chcieli, ale nie wymieniam, bo nie miłem przy sobie a nabili: kwestia zaufania w naszym światku.

piotr_c - 04-05-2009, 20:22

jacekplacek napisał/a:
sea-fish


Sprzedawca sificza kiedyś chciał mnie przeszkolić z obsługi inflatora, gdy oglądałem u nich jacket :D

Na szczęście dotąd nikt mnie w Polsce nie pytał o papiery przy nabijaniu. To raczej kwestia pierwszych pięciu sekund. Jak w tym czasie nie dasz się zdradzić żeś z PADI, to o plastiki nie pytają ;)

martin - 04-05-2009, 21:00

Plotek napisał/a:
To powinno być na szkoleniu jakie musi przejść osoba napełniająca butle.


A co konkretnie? Bo jeśli chodzi o posiadanie butli z sprężonym powietrzem, to nie ma żadnych przepisów. Sprężone powietrze nie jest gazem podlegającym żadnej reglamentacji. Tak samo jak tlen techniczny - kupić i posiadać możne każdy.

Cytat:
A co z nitroksem powyżej 40 i TMX?


Nie zdążyło mi się, żeby przy jakimkolwiek gazie ktokolwiek pytał się, czy mam jakikolwiek papier. Zresztą to nie ma najmniejszych sankcji prawnych - kupując piwo sprzedawca tez nie odpowiada za to ze wsiądziesz za kierownice na bance.

piotr_c napisał/a:
To raczej kwestia pierwszych pięciu sekund. Jak w tym czasie nie dasz się zdradzić żeś z PADI, to o plastiki nie pytają ;)


YMMD :)

hubert68 - 04-05-2009, 21:43

Tlen techniczny istotnie można kupić bez problemu. Tlen medyczny mogą generalnie kupić tylko podmioty gospodarcze, w tym lekarze z prywatną praktyką :hihi-: Ale tylko za zgodą nadzoru farmaceutycznego.
Przy nabijaniu flaszek nitroksem zawsze sprawdzano mi plastik. I w Sea-fish-u i w Krakenie i Kuby Koncytowicza Katowicach i na Bali i na Maderze. Zawsze.

jaros4 - 04-05-2009, 21:57

Last wekend divings?absolutnie bez certyfikatu!
Janus - 05-05-2009, 08:59

I w ten oto sposób - jak zwykle na tym forum, wątek o nurkowaniu bez certyfikatu przerodził się w wątek nie mający nic wspólnego z tematem.
Teraz trzeba jeszcze tylko poczekać na jakąś pyskówkę i będzie jak zawsze.

jacekplacek - 05-05-2009, 09:39

Janus napisał/a:
jak zwykle na tym forum

Przeceniasz TO forum :P

nurko - 05-05-2009, 14:38

martin napisał/a:
Wklejanie norm których się nie rozumie tez nie. Odrzuć te wszystkie bzdury dotyczące przechowywania karbidu, instalacji z rur miedziowych etc. z twojego postu powyżej i podaj jedna z której wynika, ze osoba chcąca napełnić pojemnik ciśnieniowy sprężonym powietrzem musi posiadać "patent" nurkowy.


Podałem miejsca gdzie możesz znaleźć informacje pośrednie lub bezpośrednie w kwestii, na której się wypowiadasz a nie masz zielonego pojęcia. Ale skoro jesteś impregnowany na coś czego nie chcesz wiedzieć podaję nieco bardziej szczegółowo specjalnie dla Ciebie:

1. PN-EN 15333-1:2008 Sprzęt do oddychania – Aparaty nurkowe z obiegiem otwartym z bezpośrednim doprowadzeniem sprężonego gazu

2. Polska Norma PN-EN 137:2008 Sprzęt ochrony układu oddechowego – Aparaty powietrzne butlowe ze sprężonym powietrzem wyposażone w maskę – Wymagania, badanie, znakowanie.

3. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPORTU)
z dnia 17 sierpnia 2006 r.
w sprawie zasad bezpieczeństwa przy uprawianiu płetwonurkowania


4. Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 16.03.1998r. (Dz. U. Nr 59):
Sprężarki oraz instalacje sprężonego powietrza [...] których eksploatacja może być pełniona przez osoby posiadające kwalifikacje, zakres i sposób uzyskania.

oraz:
5. ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 16 lipca 2002 r.
w sprawie rodzajów urządzeń technicznych podlegających dozorowi technicznemu.

gdzie znajdziesz materiał wyjściowy do dalszej nauki, który brzmi tak:
zbiorniki przenośne - zmieniające miejsce między napełnieniem a opróżnieniem - o pojemności większej niż 0,35 dm3 i nadciśnieniu wyższym niż 0,5 bara, przeznaczone do magazynowania lub transportowania cieczy lub gazów, z wyjątkiem pojemników aerozolowych jednorazowego użytku i pojemników przeznaczonych do transportu i dystrybucji napojów gazowanych, dla których iloczyn nadciśnienia i pojemności jest nie większy niż 500 barów x dm3, a nadciśnienie jest nie wyższe niż 7 barów

A teraz pewnie otrzymam ostrzeżenie za wytknięcie błędu moderatorowi, któremu wielu forumowiczów w wielu postach zarzuca niekompetencję.
Jeżeli to Ci nie wystarczy to wytęż nieco mózg a nie tylko palce do pisania postów i poszukaj sobie sam, bo ja sobie odpuszczam. Nie wrócę tu nawet aby przeczytać Twoją odpowiedź.
Szkoda czasu.

Te_Pe - 05-05-2009, 15:45

nurko napisał/a:
A teraz pewnie otrzymam ostrzeżenie za wytknięcie błędu moderatorowi, któremu wielu forumowiczów w wielu postach zarzuca niekompetencję.
Jeżeli to Ci nie wystarczy to wytęż nieco mózg a nie tylko palce do pisania postów i poszukaj sobie sam, bo ja sobie odpuszczam. Nie wrócę tu nawet aby przeczytać Twoją odpowiedź.
Szkoda czasu.


smoczy smród czuję..... :-)

martin - 05-05-2009, 16:23

Te_Pe napisał/a:
smoczy smród czuję.


Z Ryskiem mam dobre kontakty.

IMO niedawno uciszony boguszb zrobił sobie pacynkę i się mnie czepia. Tak jak w poprzednim wcieleniu pokazal ze nie rozumie co cytuje, dlatego:

nurko napisał/a:
Nie wrócę tu nawet aby przeczytać Twoją odpowiedź.


..będzie trolowal pod innym nickiem.

Te_Pe - 05-05-2009, 18:05

Cytat:
Te_Pe napisał/a:
smoczy smród czuję.


Z Ryskiem mam dobre kontakty


No to odszczekuję i przepraszam RC za podejrzenia.... :-)

TomekP - 05-05-2009, 23:00

martin napisał/a:
A co konkretnie?

Stwierdzenie, czy operator sprężarki ma obowiązek sprawdzić czy osoba której nabija butle powietrzem, nitroxem, inną mieszanką posiada odpowiedni certyfikat. Jest chyba na tym forum ktoś kto organizuje takie szkolenia, lub w takim uczestniczył ?

nurko, normy nie są aktem prawnym który czegoś może nakazać, ich przestrzeganie nie jest obowiązkowe, jak ktoś ich nie stosuje to najwyżej producent nie dostanie znaku CE i nie sprzeda towaru na terenie UE.

nurko napisał/a:
3. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPORTU)
z dnia 17 sierpnia 2006 r.
w sprawie zasad bezpieczeństwa przy uprawianiu płetwonurkowania

Pudło, tutaj nie ma nic o sprawdzaniu uprawnień.
nurko napisał/a:

4. Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 16.03.1998r. (Dz. U. Nr 59):
Sprężarki oraz instalacje sprężonego powietrza [...] których eksploatacja może być pełniona przez osoby posiadające kwalifikacje, zakres i sposób uzyskania.

Tego to nawet znaleźć nie można. Podejrzewam, że sam nawet się wysiliłeś aby przeczytać akty które cytujesz.

martin - 06-05-2009, 09:06

Plotek napisał/a:
Stwierdzenie, czy operator sprężarki ma obowiązek sprawdzić czy osoba której nabija butle powietrzem


To może inaczej: Gdy podchodzisz na stacje benzynowa z kanistrem, tez nikt nie pyta czy masz prawo jazdy. Osoba która sprzedała Ci benzyne, nie odpowiada również, za to co z nią zrobisz. Sprzedaż sprężonego powietrza oraz Nitroxu i TMXu (te dwie ostatnie mieszanki nie istnieją nawet w świetle prawa) nie jest w PL objęta żadnymi ograniczeniami - tak jak to ma miejsce n.p. z papierosami czy alkoholem.

piotr_c - 06-05-2009, 20:04

Plotek napisał/a:
nurko, normy nie są aktem prawnym który czegoś może nakazać, ich przestrzeganie nie jest obowiązkowe, jak ktoś ich nie stosuje to najwyżej producent nie dostanie znaku CE i nie sprzeda towaru na terenie UE.


Sprawa jest bardziej skomplikowana. Niektóre akty prawne, np. rozporządzenia odwołują się bezpośrednio do norm. Tak jest np. w telekomunikacji, gdzie rozporządzenia odwołują się bezpośrednio do norm PN/EN, a nawet IEEE. Co prawda nie czyni to żadnego skutku prawnego. Z drugiej jednak strony, sytuacja nie jest całkiem klarowna, bo zdarzało się i to całkiem niedawno, że nawet sądy podczas procesów brały pod uwagę normy PN/EN. Czyli jednym słowem nie musisz ich stosować, ale jak coś pójdzie nie tak, to prokurator może wykorzystać normę przeciwko tobie. Mogę podać nawet przykłady, ale to już na priva.

Popieprz... sytuacja. Jak to w Polsce :)

[ Dodano: 06-05-2009, 20:06 ]
martin napisał/a:
Sprzedaż sprężonego powietrza oraz Nitroxu i TMXu


Masz rację. Ale sprzedawca może powiedzieć ze staropolska "nie przedam!" i co mu zrobisz? :)

TomekP - 07-05-2009, 19:25

martin, wszystko na to wskazuje, że jest tak jak napisałeś
martin napisał/a:
Sprzedaż sprężonego powietrza oraz Nitroxu i TMXu (te dwie ostatnie mieszanki nie istnieją nawet w świetle prawa) nie jest w PL objęta żadnymi ograniczeniami


Jednak czasami

jacekplacek napisał/a:
W sea-fish bez plastiku nie chcieli mi nabić.
hubert68 napisał/a:
Przy nabijaniu flaszek nitroksem zawsze sprawdzano mi plastik. I w Sea-fish-u i w Krakenie i Kuby Koncytowicza Katowicach i na Bali i na Maderze. Zawsze.


Z czego wynikają te ograniczenia ?
Czy tylko dlatego, że
piotr_c napisał/a:
...sprzedawca może powiedzieć ze staropolska "nie przedam!" i co mu zrobisz?

czy też centra nurkowe mają jakąś podstawę prawną tudziez jedynie własne widzimisie do wymagania certyfikatu?

martin - 07-05-2009, 19:55

Plotek napisał/a:
Z czego wynikają te ograniczenia ?


Z braku znajomosci prawa, nadopiekunczosci, mani wyzszosci instruktora nad reszta swiata... Powodow moze byc wiele. Obserwujac watek, zaczynam wierzyc w:

piotr_c napisał/a:
To raczej kwestia pierwszych pięciu sekund. Jak w tym czasie nie dasz się zdradzić żeś z PADI, to o plastiki nie pytają ;)


Nurkuje juz pare lat i nigdy nikt nie pytal sie o to czy mam jakis palstik przy biciu flach.

Plotek napisał/a:
jedynie własne widzimisie do wymagania certyfikatu?


To tylko widzimisie.

jacekplacek - 07-05-2009, 20:21

Plotek napisał/a:
Z czego wynikają te ograniczenia ?

Pojęcia nie mam. Prowadzą książkę(nie tylko sea-fish), gdzie wpisują kto jaki nitrox bił i do jakich flach. Może wynika z innych przepisów? Na pewno sam gas blender nie upoważnia: trzeba mieć UDT. Akurat Genek należy do tych solidnych a ja upierdliwy nie jestem i nie widzę problemu.

martin - 07-05-2009, 20:30

jacekplacek napisał/a:
Prowadzą książkę(nie tylko sea-fish), gdzie wpisują kto jaki nitrox bił i do jakich flach.


aaaa.... boja sie ze namieszaja byleco :) . Taki prawny dupochron ktory nic nie daje - mierza oni, mierzysz ty i potwierdzasz ze wyszly ci te same cyferki...

Haw - 07-05-2009, 20:39

jacekplacek napisał/a:
W sea-fish bez plastiku nie chcieli mi nabić.
czyli nie nabijesz dla kolegi. a kolega dla Ciebie tak :) . a jak przywieziesz 5 twinow, to potrzebujesz 1 czy 5 certyfikatow?

zakaz bezsensowny i zupelnie "z czapy".

jacekplacek - 07-05-2009, 21:09

Haw napisał/a:
a jak przywieziesz 5 twinow, to potrzebujesz 1 czy 5 certyfikatow?

Nie wiem, na razie przerabiam na dwóch :P

[ Dodano: 07-05-2009, 21:11 ]
martin napisał/a:
mierza oni, mierzysz ty i potwierdzasz ze wyszly ci te same cyferki...

Mierzę dla siebie, tak jak Ty :)

piotr_c - 08-05-2009, 08:50

martin napisał/a:
Z braku znajomosci prawa, nadopiekunczosci, mani wyzszosci instruktora nad reszta swiata... Powodow moze byc wiele. Obserwujac watek, zaczynam wierzyc w:


Wydaje mi się że w naszym pięknym kraju przyczyną jest dbanie o własną d.

Tutaj, gdy zdarzy się wypadek śmiertelny, nikt nie pyta czy zawiniła ofiara. W zamian za to prokurator stara się postawić zarzuty jak największej ilości osób. Tak więc przy nurkowaniu postawi pytania: Kto mu sprzęt sprzedał? Kto mu nabił flaszki? Czy właściciel jeziora dopełnił obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa? Itp itd.

Taka lokalna paranoja. Skutek mamy taki, że czasami ktoś zapyta o papiery. Zwłaszcza jeśli nie wyglądasz na starego nurasa - a to widać.

Większym absurdem jest praktyka stosowana przez centrum nurkowe nad jednym z Polskich jezior: nie obsługują nurków z OWD, którzy chcą nurkować bez "opieki" kogoś z wyższym stopniem.

Znam OWD z kilkuset zalogowanymi nurami, który pod względem skillsów mógłby zawstydzić niejednego instruktora.

Andrzej Minorczyk - 08-05-2009, 10:00

piotr_c napisał/a:
Znam OWD z kilkuset zalogowanymi nurami, który pod względem skillsów mógłby zawstydzić niejednego instruktora


O niczym to nie swiadczy. Zawsze chyle czola przed nurkami ktorzy do perfekcji wykonuja jakies cwiczenia. Pamietaj jednak ze nurkowanie to nie tylko skilsy i trening na platformie. Nurkowanie to takze partnerstwo, runtime, planowanie...

Mozna do obrzydzenia spierac sie nad wlasciwym kontem natarcia pletw przy plynieciu do tylu, w tym samym czasie mozna tez zanurkowac.

Nie miej za zle jakiemus centrum ze nie puszcza samych OWD , byc moze sa przekonani ze podstawowe kursy sa robione slabo... i boja sie odpowiedzialnosci.
Ja po OWD zrobilem 50 nurkowan i dopiero pozniej nastepny kurs P2.

TomM - 08-05-2009, 11:37

piotr_c napisał/a:
Tutaj, gdy zdarzy się wypadek śmiertelny, nikt nie pyta czy zawiniła ofiara.


Skąd wiesz? Masz osobiste doświadczenia z poważnym wypadkiem nurkowym, czy tak ci sie tylko wydaje? Nie zauważyłeś, jak często okazuje się, że ofiara dostała zawału albo poszła nurkowac mimo, że całe otoczenie rzucało sie pod nogi jak Rejtan chcąc powstrzymac ową nieszczęsną? Dopiero jak wypadek jest na kursie - mamy problem.

Mnie sie zdarzyło, że ktoś zażądał okazania certyfikatu przy zamawianiu gazów, ale chyba raz i chodziło zdaje sie o 12% tlenu. Z obserwacji najczęsciej pytanie o certyfikat nitroksowy nastepuje zaraz po prośbie o wpisanie analizy i MOD do ksiązki blenderskiej gdy się okazuje, że delikwent nie bardzo wie co to MOD i zagląda z czego by tu go odpisać.

jacekplacek - 08-05-2009, 13:51

TomM napisał/a:
Dopiero jak wypadek jest na kursie - mamy problem.

Zawsze można anulować kurs.
piotr_c napisał/a:
Znam OWD z kilkuset zalogowanymi nurami, który pod względem skillsów mógłby zawstydzić niejednego instruktora.

Czemu kilkuset? Miałem przyjemność nurkować z OWD z kilkunastoma-kilkudziesięcioma nurkami. A nie miałem przyjemności z wyższymi stopniami(P-3 włącznie) i ponad tysiąc nurkowań. Kwestia szkolenia. Jak instruktor kiepski, to i geniusz się zmarnuje.
Andrzej Minorczyk napisał/a:
Nie miej za zle jakiemus centrum ze nie puszcza samych OWD , byc moze sa przekonani ze podstawowe kursy sa robione slabo... i boja sie odpowiedzialnosci.

Zawsze można zrobić intro. Ale wtedy nie ma podstaw do upgradu na jedynie słuszną federację. A OWD z Egiptu? To już musi być: ło matko!

Nuroslaw - 08-05-2009, 16:24

[quote="piotr_c"]
Plotek napisał/a:
Co prawda nie czyni to żadnego skutku prawnego. Z drugiej jednak strony, sytuacja nie jest całkiem klarowna, bo zdarzało się i to całkiem niedawno, że nawet sądy podczas procesów brały pod uwagę normy PN/EN. Czyli jednym słowem nie musisz ich stosować, ale jak coś pójdzie nie tak, to prokurator może wykorzystać normę przeciwko tobie. Mogę podać nawet przykłady, ale to już na priva.



To nie tak do końca. Bo jeśli się za coś bierzesz, rób to dobrze. Jak byłes głupi i zrobiłeś zupełnie inaczej to wyglada jak wykorzystałes całą dostępne technikę i pomimo to zdarzył się wypadek.
Dla sadu taka PN, BN są jakimś wyznacznikiem poziomu, punktem odniesienia. I jesli umiesz wykazać, że odstępstow on normy było konieczne w tej sytuacji, to automatycznie nie zachowanie warunków normy nie jest podstawa do ukarania.

odnosząc to do tytyłu postu.

aby nurkować nie musisz mieć patentu - bo nie ma kto ukarać
aby dac butle do naładowania - nie musisz mieć patentu.

ale ładując butle komus - jak najbardziej
robiąc za instruktora, przewodnika nurkowego - certyfikat jak najbardziej wymagany.

90% przepisów ktore zacytował Nurko, dotyczą zakładów pracy, a nie nurków zajmujacych się tym niezarobkowo. pozostałe 10 zupełnie nie ma nic wspólnego z nurkowaniem.

piotr_c - 08-05-2009, 19:26

Myślę że chodzi nam wszystkim o to samo, tylko jakoś nie potrafimy się zrozumieć :)


TomM napisał/a:
Skąd wiesz? Masz osobiste doświadczenia z poważnym wypadkiem nurkowym, czy tak ci sie tylko wydaje?


Chyba nie do końca zrozumiałeś o co mi chodzi. Przeczytaj proszę jeszcze raz ze zrozumieniem.


jacekplacek napisał/a:
Czemu kilkuset? Miałem przyjemność nurkować z OWD z kilkunastoma-kilkudziesięcioma nurkami.


To tylko przykład, który potwierdza to co piszecie. Gość ma tylko OWD, ale stosując logikę jak w przytoczonej przeze mnie bazie, niechybnie się utopi i flaszek nie można mu dmuchać :)


Andrzej Minorczyk napisał/a:
Nurkowanie to takze partnerstwo, runtime, planowanie...


Może zbyt skrótowo się wyraziłem, ale chodziło mi o całokształt, czyli zarówno doskonały backkick i strzelanie bojki, jak i planowanie nurkowania, przewidywanie itp itd.


Zresztą, będę miał chwilę opiszę w dziale "opowiadania" moje nurkowanie na Giannisie sprzed kilku dni, gdzie spotkałem japońską instruktorkę z PADI, której umiejętności były raczej na poziomie prawidłowo wyszkolonego OWD.

[ Dodano: 08-05-2009, 19:36 ]
Nuroslaw napisał/a:
Bo jeśli się za coś bierzesz, rób to dobrze. Jak byłes głupi i zrobiłeś zupełnie inaczej to wyglada jak wykorzystałes całą dostępne technikę i pomimo to zdarzył się wypadek.


Pozostaje jeszcze pytanie, czy "dobrze" to wyłącznie w ten sposób, jak mówi norma? Ręczę Ci że nie. Niektóre PN zupełnie nie przystają do technicznej rzeczywistości. Po prostu normalizacja nie nadąża.

Problem pojawia się wtedy, gdy jakiś leśny dziadek będący biegłym sądowym, stwierdzi że zawiniłeś tylko dlatego, że nie było to zgodne z PN. I ch... z tym że było to zrobione doskonale pod względem technicznym, bezpieczne i w ogóle w zgodzie z najlepszą obecnie światową wiedzą, skoro nie było zgodne z PN sprzed 10 lat...

Taka jest niestety nasza smutna polska rzeczywistość.

Andrzej Minorczyk - 08-05-2009, 21:08

piotr_c napisał/a:
Może zbyt skrótowo się wyraziłem, ale chodziło mi o całokształt, czyli zarówno doskonały backkick i strzelanie bojki, jak i planowanie nurkowania, przewidywanie itp itd.

To ja tez dopowiem.
Uwazam ze wielu nurkow owd nie jest wystarczajaco wyszkolonych. Dlaczego tak sie dzieje? Mysle ze instruktorzy(nie wszyscy) widza latwy i szybki zarobek wlasnie w kursach podstawowych. Nie oszukujmy sie wiekszosc osob konczy swoja przygode nurkowa wlasnie z uprawnieniami OWD co swiadczy o tym ze tych kursow na calym swiecie robi sie najwiecej.

Jesli jaks baza nie puszcza do wody nurka OWD bez opieki - swiadczc to moze o tym ze uwazaja takiego nurka za niesamodzielnego. Dbaja o wlasny tylek ale to ich prawo.

jacekplacek napisał/a:
Andrzej Minorczyk napisał/a:
Nie miej za zle jakiemus centrum ze nie puszcza samych OWD , byc moze sa przekonani ze podstawowe kursy sa robione slabo... i boja sie odpowiedzialnosci.

Zawsze można zrobić intro

A jak sobie to wyobrazasz?

piotr_c - 08-05-2009, 22:55

Andrzej Minorczyk napisał/a:
To ja tez dopowiem. (...)


I tego się trzymajmy bo w 100% się z Tobą zgadzam :)

Ich prawo i nie neguję tego (nieobsługiwanie OWD), choc nadal uważam że z logicznego punktu widzenia to absurdalna sytuacja, bo w tym kraju to nigdy nic nie wiadomo (kowal zabił a cygana powiesili).

jacekplacek - 08-05-2009, 23:26

Andrzej Minorczyk napisał/a:
A jak sobie to wyobrazasz?

Normalnie. P-1 upiera się, że umie, więc posyłasz z nim kogoś doświadczonego. Co musi umieć, sam napisałeś: partnerstwo, planowanie(runtime jest jego elementem) skillsy. W tym właściwy kąt natarcia płetwy :P

TomM - 08-05-2009, 23:46

piotr_c napisał/a:
Chyba nie do końca zrozumiałeś o co mi chodzi.


Najwyraźniej nie. Bo jest dokładnie odwrotnie jak piszesz. W razie poważnego wypadku nikt w zasadzie nie zna ofiary, nikt nic nie wie, najwyraźniej ofiara sama zawiniła albo dostała zawału. I wszyscy sa zadowoleni. NAjlepiej jeszcze założyc blokade informacyjną "dla dobra śledztwa" i poczekac aż sprawa przyschnie.
Inna sprawa, że poza kursem nurkowanie zawsze odbywa się na własną odpowiedzialność i opowieści Wieniawskiego jak to prokurator szuka dziury w całym przekazywane z pokolenia na pokolenie (nurkowe) nijak sie maja do rzeczywistości.

piotr_c - 09-05-2009, 00:44

TomM napisał/a:
Najwyraźniej nie.


Pisałem to w kontekście absurdalnej praktyki stawiania zarzutów wszystkim, którzy popełnili najdrobniejsze uchybienia i które miały "jakiś" związek z wypadkiem. Nawet jeśli uchybienia te nie były w żaden sposób przyczyną wypadku.

Tak zdarza się często w przy wypadkach przy pracy. Facet zostaje kaleką bo łaził po dachu bez zabezpieczenia, mimo że dostał go od pracodawcy wraz z zarządzeniem o obowiązku jego używania, a prokurator zarzut stawia brygadziście, bo ten dopuścił do sytuacji, że ktoś pracował bez zabezpieczenia.

Moim zdaniem powinno byc tak - dostałeś sprzęt, zostałeś przeszkolony, podpisałeś zarządzenie o konieczności jego używania? Ok. Jak nie będziesz używał i zostaniesz kaleką - twoja sprawa.

Tak samo powinno byc przy nurkowaniu: Masz OWD? Więc jesteś świadom zagrożenia. Jak sobie krzywdę zrobisz to Twoja sprawa.


Masz rację że w przypadku wypadków nurkowych wszyscy odcinają się od całego zdarzenia, ale to już zupełnie inna sprawa.

Andrzej Minorczyk - 09-05-2009, 05:16

jacekplacek napisał/a:
P-1 upiera się, że umie, więc posyłasz z nim kogoś doświadczonego. Co musi umieć, sam napisałeś: partnerstwo, planowanie(runtime jest jego elementem) skillsy

A ile mialoby kosztowac takie intro i ile w bazie musialoby byc takich testerow nurkow ze stopniem OWD? Dla mnie to nadal niewykonalne.

Nuroslaw - 09-05-2009, 08:05

piotr_c napisał/a:


Pozostaje jeszcze pytanie, czy "dobrze" to wyłącznie w ten sposób, jak mówi norma? Ręczę Ci że nie. Niektóre PN zupełnie nie przystają do technicznej rzeczywistości. Po prostu normalizacja nie nadąża.

Problem pojawia się wtedy, gdy jakiś leśny dziadek będący biegłym sądowym, stwierdzi że zawiniłeś tylko dlatego, że nie było to zgodne z PN. I ch... z tym że było to zrobione doskonale pod względem technicznym, bezpieczne i w ogóle w zgodzie z najlepszą obecnie światową wiedzą, skoro nie było zgodne z PN sprzed 10 lat...

Taka jest niestety nasza smutna polska rzeczywistość.


przecież o tym pisałem, że musisz umieć uzasadnic. np. powolujac się na normy DIN czy CE.
Z innej strony, nie mozna opierać się na normie dot. rur stalowych robiąc instal. z rur PE, tylko dlatego że nie ma innej normy dotyczacej rur. A normy techniczne nie nadążają głównie ze względu na zmianę materiału, a nie fizyki budowy.

Jak nie potrafisz uzasadnić "dobrze", to znaczy że robiłeś bez własciwej wiedzy i teraz sie nie udało.

martin - 09-05-2009, 08:37

piotr_c napisał/a:
Nawet jeśli uchybienia te nie były w żaden sposób przyczyną wypadku.


Odnosze wrazenie ze troszku ci sie rzeczywistosc z amerykanskimi filmami pomylila.

piotr_c napisał/a:
Tak zdarza się często w przy wypadkach przy pracy.


Inna sytuacja. Tu jawnie zostaly naruszone normy i prokurator bedzie szukal dlaczego. Oskarzy wszystkich ktorych spotka - zaczynajac od sprzataczki, konczac na prezesie. Co nie oznacza ze wszyscy zostana skazani. W wiekszosci sytuacji z ktorymi ja mialem do czynienia, konczy sie to zaniechaniem sledztwa - bo winny byl jednak poszkodowany.

W nurkowaniu masz troche inna sytuacje - jedyna norma jaka jest zobowiazujaca dla osoby ladujacej flachy jest norma o jakosci powietrza.

piotr_c - 09-05-2009, 08:53

martin napisał/a:
Odnosze wrazenie ze troszku ci sie rzeczywistosc z amerykanskimi filmami pomylila.


Chyba nie do końca. Jaki ma związek brak instrukcji obsługi szlifierki kątowej wywieszonej na budowie, jeśli pracownik uszkodzi sobie wzrok pracując bez okularów? Moim zdaniem żaden - miał kilka miesięcy wcześniej szkolenie, które potwierdził stosownym podpisem.

A skończyło się to wyrokiem w zawiasach dla kierownika budowy. Na szczęście nie w firmie, gdzie pracuję.


Ale to już odbiegamy od tematu. Starałem się tylko pokazac sposób myślenia w takich sytuacjach.

Masz jednak rację - w nurkowaniu jest inaczej. Tyle że cała dyskusja z mojej strony zaczęła się jako dywagacja na temat możliwych przyczyn odmowy nabijania flaszek ludziom bez papieru :)

jacekplacek - 10-05-2009, 00:03

Andrzej Minorczyk napisał/a:
A ile mialoby kosztowac takie intro i ile w bazie musialoby byc takich testerow nurkow ze stopniem OWD? Dla mnie to nadal niewykonalne.

Tyle ile kosztuje intro. W zeszłym roku ok. 100zł za nurkowanie. Co do wykonalności, to dla mnie wiele rzeczy jest niewykonalnych. Na szczęście są ludzie mądrzejsi ode mnie, którym to nie sprawia trudności.

Zadym - 01-06-2009, 13:37
Temat postu: nabijanie butelek panom bez papierów nurkowych....
Hej. Zastanawiam się czy dobrze zrozumiałem treści tu wypowiadane. Nawiązując do pytania o nurkowanie bez uprawnień to mogę powiedzieć śmiało, że jak ktoś chce to niech nurkuje bez uprawnień. Choć jest wysoce prawdopodobne, że prędzej czy później zrobi sobie krzywdę lub w najgorszym przypadku skończy żywot. Natomiast nawiązując do nabijania butli osobom bez papierów nurkowych - jestem temu przeciwny. Po to organizuje się kursy aby każdy kto ma choć troche oleju w głowie taki kurs powinien skończyć aby bezpiecznie nurkować i czerpać z tego przyjemność. Osobiście nie nabijami butli gościom bez uprawnień. Dodatkowo ważny jest też fakt, iż butle z niewiadomego źródła moga również stanowic zagrożenie dla mnie przy ich nabijaniu. Choć troche możemy się przyczynić do wzrostu bezpieczeństwa w nurkowaniu.
Powyższą sytuację można porównać do wypożyczalni aut. Jak ktoś nie ma uprawnień to i tak może autkiem śmiagać, nic sie nie stanie dopóki nie trafi na policje lub wypadek. Ale jesli taki gość chciałby autko wypożyczyć to bez uprawnień na nic się zdają jego usprawiedliwienia że od kilku lat jeździ bez papierów.......auto nie wypożyczy.

Nuroslaw - 02-06-2009, 22:26
Temat postu: Re: nabijanie butelek panom bez papierów nurkowych....
Zadym napisał/a:
... niech nurkuje bez uprawnień. Choć jest wysoce prawdopodobne, że prędzej czy później zrobi sobie krzywdę lub w najgorszym przypadku skończy żywot....

Osobiście nie nabijami butli gościom bez uprawnień. Dodatkowo ważny jest też fakt, iż butle z niewiadomego źródła moga również stanowic zagrożenie dla mnie przy ich nabijaniu.

Powyższą sytuację można porównać do wypożyczalni aut. jesli taki gość chciałby autko wypożyczyć to bez uprawnień na nic się zdają jego usprawiedliwienia że od kilku lat jeździ bez papierów.......auto nie wypożyczy.


Sorry, ale mylisz pojęcia.
ad. 1 mówimy o braku uprawnień, certyfikatu, nie posiadanej wiedzy. Przed głupotą, uprawnienia Cię nie ratują.

ad. 2 Co to znaczy niewiadome źródło?. Co wiesz o gościu z certyfikatem w ręce, i dlaczego ignorujesz certyfikację butli. Przecież to ONA mówi o bezpieczeństwie butli a nie nurek który ją przywiózł i pewnie czasem nie zna histori butli bo gdzieś pożyczył.

ad. 3 Bezpieczeństwo kierowcy ważniejsze ? to lepiej w ogóle nie wypożyczać mu samochodu. Jest akurat odwrotnie niż twierdzisz. Nie wypożycza się sprzętu, nie ze względu na jego bezpieczeństwo. Wypożyczając sprzęt, chcesz liczyć się z jego zwrotem, więc certyfikat potwierdza umiejętności osoby wypożyczającej.
To daje Tobie jakieś podstawy, ze wie do czego sprzęt sluży i potrafi go obsługiwać i jest jaką tam gwarancją że ODDA sprawny sprzęt. Co mnie obchodzi Kowalski, byle sprzęt był sprawny. W innym wypadku strach byłoby sprzedac np. budzik, bo jakiś IDIOTA, posluży się nim w NIEWŁAŚCIWIE.

Jak człowiek przeszedł właściwe szkolenie, posiadł właściwą wiedzę i umiejętności dlaczego nie może sobie nurkować, robiąc to lepiej niż jeden nurek? Jak zginie, to on.
Za to w sytuacji jeśli JA musze mu zawierzyć, że potrafi nurkować( zakladamy że go nie znam), to na jakiej podstawie mu uwierze? - dlatego żądam certyfikatu, który tylko potwierdza że zdobył właściwa wiedzę. A nie odwrotnie, że certyfikat daje wiedzę.

jacekplacek - 03-06-2009, 07:26

To jeszcze się dopiszę odnośnie dmuchania butli. Czy paintballiści też muszą mieć uprawnienia nurkowe? Bo z tekstu "Zadym`a" wynika, że tak. Albo mają sobie pompką ładować?
styx - 03-06-2009, 09:00

jacekplacek napisał/a:
To jeszcze się dopiszę odnośnie dmuchania butli. Czy paintballiści też muszą mieć uprawnienia nurkowe? Bo z tekstu "Zadym`a" wynika, że tak. Albo mają sobie pompką ładować?


Takiej butli raczej nie użyjesz do nurkowania. Nie te pojemności, nie te gwinty. Mówię to jako paintballowiec ;)

Zadym - 03-06-2009, 09:04
Temat postu: hmm
Kochani, zgadzam się z wami.

CErtyfikat nie gwarantuje wiedzy, ale masz choć namiastke świadomości, że gość wie jak sie z nim obchodzić.
Wyobraż sobie sytuację, że masz wejść do wody z kolesiem, który nie ma certyfikatu, ale mówi że radzi sobie w wodzie....troche to trąca dramatyzmem. Certyfikat daje Ci przynajmniej poczucie, że instruktor zatwierdził jego podstawowe umiejętności, a to czy jest dobry pokaże praktyka.

Nawiązując do nabijania butelek dla paintaballa. Nie wiem jakie ciśnienie panuje w butelkach przy markerach. Nawet jest jest tam 200 bar to są to butelki 2-3litrowe. Jest to mała róznica przy 12l gdzie powietrza masz 2400 l. I macie rację, gwarancją butli jest nabicie badań technicznych i tego nie kwestionuje. Pisze tylko, że jeśli gość chce u mnie nabić butle a nie znam go to na słowo mu nie uwierze i butli nie nabije.

Tak samo sie ma sytuacja, na nurkach u nas w Hurghadzie. Wyobrażasz sobie, że przychodzi pierwszy lepszy turysta, wskakuej na łajbe i daje nurka bez sprawdzenia jego papierów....... póżniej w TV pokażą kolejną relację, że w egipcie zginął nurek

szczyp_ior - 03-06-2009, 12:05

kuzyn ostatnio mi się dziwił niezmiernie, że zrobiłem kurs, bo i po co skoro w Egipcie w ostatnie wakacje schodził na rafę z całym oprzyrządowaniem bez żadnych certyfikatów. A cioteczka jeszcze go zachwala, że bardzo dobrze mu szło. Mnie aż zmroziło.
hubert68 - 03-06-2009, 14:07

szczyp_ior napisał/a:
kuzyn ostatnio mi się dziwił niezmiernie, że zrobiłem kurs, bo i po co skoro w Egipcie w ostatnie wakacje schodził na rafę z całym oprzyrządowaniem bez żadnych certyfikatów

kuzyn prawdopodobnie zrobił "intro" - nurkowanie "za rączkę" z instruktorem lub divemasterem...

szczyp_ior - 03-06-2009, 14:53

wspominał, że schodzili większą grupą, ale spierać się nie będę, bo mnie tam nie było.
styx - 03-06-2009, 15:14

intro bywa robione też i w większych grupkach.
Piotrek Ginter - 06-06-2009, 01:27

Przez pare lat strzelalem z karabinkow pneumatycznych PCP (wiatrowek) w konkurencji nazywajacej sie Field Target.
Ostatnio uzywalem Walthera Dominatora LG300 Alutec ktorego kartusz pracuje na cisnieniu 300bar. Ladowalem go ze swojej butli kompozytowej 300bar 6.8l, ktora z kolei musialem przeciez napelniac powietrzem z kompresora. Korzystalem przede wszystkim z PSP, gdyz oni posiadaja 300 barowe sprezarki.
Koledzy uzywali butli 300bar 6l lub 10l stalowych.
Nigdy nie mielismy problemu z nabiciem (bo niby czemu mielibysmy miec) butli. Sprawdzano nam jedynie aktualnosc przegladow/atestow butli.

Naprawde sprezone powietrze to nie tylko domena nurasow.

Nuroslaw - 08-06-2009, 16:34
Temat postu: Re: hmm
Zadym napisał/a:


Nawiązując do nabijania butelek dla paintaballa. Nie wiem jakie ciśnienie panuje w butelkach przy markerach. Nawet jest jest tam 200 bar to są to butelki 2-3litrowe. Jest to mała róznica przy 12l gdzie powietrza masz 2400 l. I macie rację, gwarancją butli jest nabicie badań technicznych i tego nie kwestionuje. Pisze tylko, że jeśli gość chce u mnie nabić butle a nie znam go to na słowo mu nie uwierze i butli nie nabije.


mylisz się, i to bardzo;
1. ciśnienie w butlach do markerów 300 bar
2. flaszki do markera to 0,2-1 l, no 2-3 l noszone na plecahc również.
3. Taniej czasami dostać flaszki nurkowe np. 2x18 litrów i traktować je jako bazę, bo w markerach, jakoś tego powietrza szybko ubywa :hihi-: a walka ciągle trwa....
4. kwestionujesz badania techniczne butli żądając od jej użytkownika dodatkowych uprawnień, aby ją nabić.
5. co do gwintów- żaden problem- dobra przejściówka, i obslugujemy butle jakie chcemy.

Zadym - 10-06-2009, 15:31

hej
każdy ma swój pogląd w tej sprawie. ja, z mojej strony, kończe dyskusje. Pozdrawiam

martin - 10-06-2009, 17:07

Zadym napisał/a:
ja, z mojej strony, kończe dyskusje.


Fajnie, przynajmniej nie bedziesz wciskal innym twojego pogladu :)

SCNR

Andrzej Kosko - 12-06-2009, 22:04

Zadym napisał/a:
Pisze tylko, że jeśli gość chce u mnie nabić butle a nie znam go to na słowo mu nie uwierze i butli nie nabije.


Pracując w bazie nurkowej nie znałem wiekszości ludzi,którym ładowałem flachy.W ogóle nie interesował mnie ich stopien nurkowy-tylko i wyłącznie legalizacja.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group