| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM-NURAS - Spotkanie FORUM NURAS 2 września
kryzys - 02-09-2003, 23:35 Temat postu: Spotkanie FORUM NURAS 2 września No i odbyło się zgodnie z planem. Spotkaliśmy się tym razem nie w ogródku bo było zimno, ale we wnętrzu w gościnnego Pubu Diver.
Zdjęcia są w Galerii - Imprezy.
Czekamy na sprawozdanie.
Miłosz - 03-09-2003, 01:29
Piwo było oszukane!
Wracalismy właśnie z Barbarett, radośni po rozmowach o tym, co by było jakby nabić flaszki dymem z marihuany i nurkować w wannie (rozważania czysto teoretyczne), kiedy to rzuciła się za nami w pościg policja. Kogucik, my na chodnik, oni za nami.
Oni: Dobrywieczór, papierki poproszę
Ja: proszę
Oni: Spożywał Pan?
Ja (kłamiąc, bo jak powiem, że spożywałem to na pewno będę dmuchał): Nie.
Oni: Ale sprawdzimy.
Ja (wysiadam): Dobrze.
Dmucham. Z duszą na ramieniu...
Wynik spotkania: 0,00
Zgrzytam zębami, ale do Divera już nie wrócę, bo daleko. Oszukany browar normalnie.
Pan się też zdziwił i podsumował, że chyba im się aparat rozregulował i może dmuchnie za mnie. Końcówka była na luzaka.
Sytuacja awaryjna została opanowana. Zakręciłem zawór z lewego płuca, gdzie przechowywałem zawartość posiedzenia w pubie i oddychałem z prawego - czystego. Na szczęście policjanci nie znali nurkowych patentów.
Spotkanie niezłe - choć ciasno diabelnie. Na dworzu zimno, w środku zrobiło się gorąco... Ale co tam!
Do następnego razu!
Pozdrówko,
Nishigoi & Barbarett
Rekin - 03-09-2003, 01:43
Ha ! no to pięknie mnie reklamujesz ! takiego "pomówienia" to mi jescze nikt nie zarzucił ! żeby piwu podawanemu w moim pubie cos brakowało ! wręcz przeciwnie, jest ono specjalnie warzone pod kontem kontroli policyjnych i na okoliczność właśnie powrotów do domu
co do ciasnoty to fakt, ubolewam nad tym faktem ale w kupie cieplej hehe
pozdrawiam wszystkich,
Aisa - 03-09-2003, 09:50
Witajcie !
Imprezka jak zwykle byla przednia chociaz faktycznie pub powinien na czas naszych spotkan przynajmniej byc z gumy ale co tam ! W kupie milej i cieplej gdy na dworze hula wiatr.
Super ze tyle nowych i starych twarzy sie pojawilo a zdjecia mowia same za siebie. Pedro, moje ulubione to Twoje z dziewczynami i najnowszym modelem jacketu made by Mania - minka urocza....
PS. NAJLEPSZE ZYCZENIA DLA WSZYSTKICH DZISIEJSZYCH JUBILATOW, KTORZY NIE MOGLI WCZORAJ BYC, NIE DOTARLI, NIE ZJAWILI SIE - NIECH ZALUJA
Kuba - 03-09-2003, 10:28
tradycyjnie napisze kilka slow o tym, co stracili Ci, ktorzy wczoraj nie zjawili sie na naszym spotkanku (oraz tym, co nic nie pamietaja, o tym co robili...)
w skrocie, jak juz zauwazono wczesniej bylo tloczno. w pewnym "szczytowym" momencie udalo mi sie policzyc ilosc osob...okazalo sie, ze przez caly wieczor, w pubie zjawilo sie ponad 60 osob. takiego wspolczynnika nurka na metr kwadratowy, to ja jeszcze nie widzialem...
frekewncie nurasow dopisala, ale trzeba koniecznie zauwazyc powazna role Foczki w calym tym wesolym zamieszaniu - otoz Foczka przyprowadzila ze soba jej caly(?) klub nurkowy...dobrze ponad 20 osob to czlonkowie "Kormorana", ktorzy w niedlugim czasie coraz czesciej zaczna odwiedzac nasze forum...Brawo Foczka, Witamy "Kormorana"
a co sie dzialo poza tym? Kormoran zaprsil wszystkich do wlasnej bazy w Kulce, kto wie, moze sie tam niedlugo zjawimy, wszyscy gromko odspiewalismy "100 lat" naszej Kaarol (i podziwialismy jej nowy jacket) , wysluchalismy relacji z "wyprawy do dziurki" (oczywiscie w kolorze bleu), prowadzonej w ramach kursu technicznego...waznym punktem bylo podziwianie wspanialego trofeum wywalczonego przez 2 zielnych przedstawicieli forum na przataniu j. Bialego ( ) ).
jak zwykle poumawialismy sie na sporo fajnych wspolnych nurkow...
tak bylo na poczatku...a ze spotkanie trwalo dlugo to pozniej zaczela sie czesc "artystyczna"...powiem w skrocie...
Victoria szalala na parkiecie...Foczka po dlugich namowach zrobila obiecany masaz uszka...Kasia postanowila stworzyc silne grupe plywacko-nurkowo-bezdechowa...w pewnym momencie wszyscy aczelismy sobie "w koleczku" masowac plecki....Pedro sie peszyl i nie chcial tanczyc na stole...a ja caly wieczor pilem soczki...
Kuba
ps. Viki tak nas po wszystkim przetrzymala ze do domku dotarlem o 2 rano...a teraz padam nad klawiatura....wiem, "mieczak ze mnie"
kaarol - 03-09-2003, 12:06
raz jeszcze chcialam podziekowac za piekne 100 lat odspiewane 2 razy (warto bylo dla tej chwili postarzec sie o rok:-))) ), i prezenciki: torcik, skrzydlo, plyte, flaszke - wszystko koszerne i w jedynie slusznej konfiguracji a wisnioweczka .... mniam, mniam:-)
Szczegolne podziekowania dla Mani i Aise!
Victoria - 03-09-2003, 15:38
| Kuba napisał/a: | | w pubie zjawilo sie ponad 60 osob. |
I nie bylo listy!!! KO-wiec do tablicy!!!
| Kuba napisał/a: | | Victoria szalala na parkiecie |
a tak troszeczke tylko
| Kuba napisał/a: | | w pewnym momencie wszyscy aczelismy sobie "w koleczku" masowac plecki.... |
To byl jeden z przyjemniejszych elementow wieczoru Kuba, gratuluje pomyslu
| Kuba napisał/a: | Viki tak nas po wszystkim przetrzymala ze do domku dotarlem o 2 rano... a teraz padam nad klawiatura....wiem, "mieczak ze mnie" |
ano mieczak
Foczka - 03-09-2003, 16:14
Moi Kochani,
Na wstepie bardzo Wam dziekuje za zaproszenie.
Bylam pod wrazeniem klimatu grupy i pub'u.
Bawilam sie swietnie i az zal, ze to juz za nami.
Mam nadzieje, ze Wam bylo rownie milo nas poznac jak nam Was.
Jestescie swietni. Mozna sie w Waszym towarzystwie poczuc jak w domu .
Obiecuje, ze zrewanzujemy sie wystosowaniem odpowiedniego zaproszenia do naszej Kuleczki (juz nad tym pracujemy).
A na koniec chcialam specjalnie podziekowac Kubusiowi za "opieke" od samego poczatku, Marcinowi za mily poczatek, Viki za uscisk mowiacy sam za siebie, Pedro i Asi za dlugie rozmowy oraz calej mojej bazie, ktora stawila sie w tak szerokim (choc niestety niekompletnym) gronie.
Wirtualne buziaczki dla wszystkich
Toudi - 03-09-2003, 16:46
Witam Grupowiczów.
Bardzo dziękuje za zaproszenie na spotkanie.
Miło było Was poznać i mam nadzieje, że zobaczymy się pod wodą.
Planujemy zorganizowanie spotkania w naszej bazie.
Jak tylko ustalimy termin podamy info na forum.
Pozdrawiam Sebastian z Anią (Toudi i Foczka).
Marcin B - 03-09-2003, 17:48
No cóż, dopiero w tak miłym towarzystwie widać jaki ten świat mały, nie tylko praca ale i przyjemności jednoczą ludzi (pozdro Toudi), atmosfera wspaniała, Nishigoi bro nie mogło być oszukane , gdyż nawet nie pijący pogubili garderobę. Mamy nadzieję (On i Ona), że powracamy do harmonogramu spotkań co dwa tygodnie .
Najserdeczniejsze życzenia dla jubilatów i wiele życzą On i Ona.
Pozdrawiamy
Mania - 03-09-2003, 20:53
Jak zwykle było naprawdę super. Niestety konieczność wstawania dziś o 4:30 rano uniemożliwiła mi (ale po raz pierwszy) pozostanie do końca. I jak zawsze w takich przypadkach - najlepsze mnie ominęło. Jak ten Kuba to robi, że mu ulegają wszystkie kobiety? (Ale musisz Kuba przyznać, że - dbając o Ciebie - dzielnie przypominałam Foczce jej obietnicę).
Piwo - moim zdaniem było OK, jego efekty trochę czułam dziś rano.
Nasz KOwiec na początku wydawał się trochę zagubiony - chyba z powodu tłumów - potem jednak dzielnie sprawował swoją funkcję. Ale - jak się okazało - póżniej znów się zagubił, a raczej jego bluza
Jeszcze raz najlepsze życzenia dla jubilatów - obecnych, nieobecnych i tych co poza granicami kraju....
Wszystko wskazuje na to, że wakacje się skończyły (przynajmniej tutaj w Krynicy - niestety górskiej, nie morskiej - pogoda raczej mało letnia), więc wracamy do co 2-tygodniowego cyklu.
Tylko jak moja wątroba to wytrzyma?
Mania
Mania - 03-09-2003, 21:34
Dodałam jeszcze zdjęcia:
Kryzysa (by nie było wątpliwości, że był, a nie tylko jego aparat)
http://www.forum.jds.pl/album_view.php4?id=327
Zwracam też uwagę na obecność Maretzkiego, który jest w zasadzie bezdomny i bez dostępu do sieci - jak on to wytrzymuje.
I nieudolna proba objecia wszystkich:
http://www.forum.jds.pl/album_view.php4?id=329
Mania
Pedro - 04-09-2003, 09:23
| Nishigoi napisał/a: | Piwo było oszukane!
|
Ja tam na piwko nie narzekam. Dzięki podwózce duetu Viki-Kuba (i miłemu towarzystwu naszego pseudoamerykańskiego łącznika San- Diego i rozbawionej krakowianeczki) udało mi się dotrzeć na moją piękną ulicę i tanecznym krokiem udać do domu.
Trzeba przyznać, że działanie narkotyczne piwa zaczyna się naprawdę na małych głębokościach... może nie jest to "efekt martini" tylko "efekt Rekini"?
A nawiązując do zaprzyjaźnionego klubu nurkowego, to przypomniało mi się, że (nie wiem dlaczego), ale jeszcze w latach pacholęcych mawiało się "nawaliłem się jak kormoran...". A swoją drogą ciekawe jak wpadli na taka nazwę ...
Tak czy owak było niewątpliwie UPOJNIE!
Pozdrowionka,
Aisa - 04-09-2003, 12:00
No piwko bylo git choc moj organizm jakis zahartowany wyjatkowo i wplywu zanadto nie poczulam (albo mi sie wydawalo... i to byloby straszne, ze nie czuje narkotycznego dzialania alko-)
Victoria - 04-09-2003, 12:11
Cos musialo byc w powietrzu...
Ja nie pilam piwka, tylko inne trunki i tez zbytnio nie czulam ich dzialania...
To samo z Kuba... pil i pil i trzezwy wyszedl
Pedro - 04-09-2003, 12:51
UWAGA OSTRZEŻENIE!
Pierwszy stopień alkoholizmu, to nie przyznawanie się, że się było pijanym...!!!
Aisa - 04-09-2003, 12:56
A jak sie nie czulo zwyczajowego zawrotu glowy ?
Wczoraj na ten przyklad czulam i to bardzo i przyznaje sie a we wtorek - ni...
Kriss - 04-09-2003, 12:58 Temat postu: Miesznina deko Viktorio - piliśmy to samo tzn TMX z dodatkiem lodu - mnie walneła narkoza na głebokości piątego drina - Twoja odporność mnie zadziwia .
Ból głowy , bladość na twarzy , wódowstręt i światłowstręt cały wczorajszy dzień mnie prześladował - ale do rekompresji ( czytaj klina ) nie dopuściłem - dzielny jestem co
Drink blendera mają dobrego u Płetwy vel Rekina
Pozdrawiam - Kriss
Victoria - 04-09-2003, 13:14 Temat postu: Re: Miesznina deko
| Kriss napisał/a: | | Viktorio - piliśmy to samo tzn TMX z dodatkiem lodu - mnie walneła narkoza na głebokości piątego drina - Twoja odporność mnie zadziwia . |
Moze to z tego powodu, ze przeszlam na podwojne z red bullem - ale nie dodal mi skrzydel
| Kriss napisał/a: | Ból głowy , bladość na twarzy , wódowstręt i światłowstręt cały wczorajszy dzień mnie prześladował - ale do rekompresji ( czytaj klina ) nie dopuściłem - dzielny jestem co |
Bardzo jestes dzielny Ja nigdy nie mam takowych objawow dnia nastepnego... Wiem, wiem... to pierwszy krok
Rafi - 06-09-2003, 17:48
HEJ
Lepiej późno niż wcale(podobno), nareszcie w galerii umieściłem zdjęcia ze spodkania w DIVER PUB.
Wszystkim serdecznie dziękuję za wspólną zabawę, a także za masaż
Do zobaczenia pod koniec września nad jez. Łęsk
malek - 17-06-2006, 18:15
post wykasowany przez Mania w wyniku wydzielenia z watku postu, do ktorego ten sie odnosil
|
|