| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - suchar z butami czy skarpetami?
AgnieszkaP - 13-10-2009, 13:21 Temat postu: suchar z butami czy skarpetami? Witam,
Przymierzam się do zakupu suchara.
Mam pytanie do doświadczonych kolegów i koleżanek. Powinnam zainwestować w suchara z butami czy ze skarpetami. Jakie rozwiązanie jest praktyczniejsze?
Z góry serdecznie dziękuje
Rafal oPALUCH - 13-10-2009, 13:43
Hej
Zalezy czego oczekujesz, ja używam skafandra z butami, ale plywalem również ze skarpetami, Skafander z butami jest mniej upierdliwy poprostu wkładasz noge i już, o nic się nie musisz martwic, przy zakladaniu/zdejmowaniu skarpet, może przysparzac to troche problemów, czasami trzeba było użyć siły żeby te skarpety sciagnać.
Trzeba uważać, by na nic nie stanać w samej skarpecie bo można ją przedziurawić, ale jak już załozysz skarpete i zasznurujesz but, to jest wygodniej, jest to bardziej dopasowane rozwiazanie noga sie nie przesówa po bucie, dużo mniejsza cyrkulacja powietrza itp.
Jedni wolą buta, inni skarpety i trampki najlepiej jak Sama spróbujesz obu rozwiazań i sama zadecydujesz co wolisz...
WW - 13-10-2009, 15:42
Temat ten był co najmniej dwukrotnie wałkowany na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy.
Może zacznij od przeczytania tamtych materiałów, a jak czegoś nie zrozumiesz pytaj - odpowiemy
jacekplacek - 13-10-2009, 15:44
Miałem oba. Skarpeta wygodniejsza w utrzymaniu czystości: można bez problemu wywijać skafander. Jak zamówisz odpowiedni rozmiar, nie ma problemu z zakładaniem i zdejmowaniem: dużo wygodniejsze od zintegrowanych butów. W razie przebicia: łatwa naprawa. W razie zapomnienia butów, byle gdzie kupisz jakiś zastępczy np:
hubert68 - 13-10-2009, 19:59
Skarpeta jest bez wątpienia bardziej upierdliwa w zakładniu i zdejmowaniu... I o niebo lepsza, bo możesz skafander do suszenia cały wywrócić na lewą stronę. I wtedy po trzech suszeniach nadal go możesz suszyć w domu a nie na powietrzu, pod oknem wyjątkowo nielubianego sąsiada a co najmniej 200 m od własnego i to zakładając do suszenia obowiązkowo maskę przeciwgazową
TomekP - 13-10-2009, 22:19
| AgnieszkaP napisał/a: | Jakie rozwiązanie jest praktyczniejsze?
|
Ja nie pomogę a wręcz przeciwnie dorzucę kolejną alternatywę wyboru.
Wybrałem rozwiązanie pośrednie czyli flexsole w Santi.
Nie wymagają płetw rozmiar XXXL, nie są tak delikatne jak skarpety, można łatwo wywinąć suchara na lewą stronę, nie można zapomnieć butów , do tego dają dużą swobodę ruchu stopą.
Jaroo74 - 14-10-2009, 06:35
| Plotek napisał/a: | Ja nie pomogę a wręcz przeciwnie dorzucę kolejną alternatywę wyboru.
Wybrałem rozwiązanie pośrednie czyli flexsole w Santi. |
Ja mam coś podobnego w moim Vortex'ie. Spisuje się doskonale, z tym że podobnie jak skarpety (z tego co piszą inni) zakładanie jest troszkę trudniejsze, ale pewnie dlatego, że moje buty są mocno dopasowane.
Natomiast sama idea jest doskonała. Chodząc czuję się tak wygodnie jak w papciach, a pływając jak bym miał same płetwy na nogach.
Nie mogę się wypowiedzieć na temat butów ze skarpetami, bo nigdy ich nie używałem, ale "twarde" stałe buty odpadają dla mnie. Po prostu czuję się jakbym pływał z gumowcami na nogach
martin - 14-10-2009, 09:50
| AgnieszkaP napisał/a: | | Jakie rozwiązanie jest praktyczniejsze? |
Zalezy co chcesz w tym sucharze robic. Kalosze sa wygodne, proste w obsludze, nie masz szans zeby ich zapomniec w domu. Zazwyczaj maja dobrze wyprofilowana podeszwe.
Flexsole sa superwygodne, proste w ubieraniu, mozna wywrocic na zewnatrz. Niestety buty sa miekkie, nie wspieraja stopy, maja kiepski profil podeszwy. Jesli wchodzisz do wody betonowanymi drozkami, nie ma to znaczenia. Przejscie paruset metrow po mokrej trawie lub glinie albo kamieniach nie nalezy do przyjemnosci i moze szybko zakonczyc sie zwichnieta lub zlamana noga.
Buty + skarpety lacza zalety flexsole z kaloszami. Mozna je dobrze dopasowac, sa wygodne, mocno siedzia, nie ma szans zeby spadly wskutek powietrza ktore wie w nich nazbiera. Skarpety nie sa az tak bardzo delikatne, a naprawa w wypadku przebicia zajmuje tyle czasu, ile potrzebuje klej zeby wyschnac. Nie ma tez problemu z chodzeniem w plenerze - buty siedza mocno i wspieraja kostke. Z negatywnych cech trzeba wymienic troche trudniejsze ubieranie - po ubraniu skarpet trzeba sie schylic, zalozyc buty, pdciagnac sznorowki, owinac kostke.
Po przetestowaniu wszystkich kombinacji ja wybralem rozwiazanie z butami - mimo "problemow" z ubieraniem ostatecznie bylo najwygodniejsze.
DeDeK - 14-10-2009, 10:22
Martin zapomniales dodac ze buty i skarpety wymagaja zazwyczaj wiekszego rozmiaru pletw i praktycznie jety w rozmiarach xxxl pasuja dopiero kieszenia do butow w rozmiarze 44
martin - 14-10-2009, 11:02
| DeDeK napisał/a: | | zapomniales dodac ze buty i skarpety wymagaja zazwyczaj wiekszego rozmiaru pletw |
Fakt - jesli juz masz pletwy, to moze sie zdazyc, ze nie beda pasowac. Ale to moze cie tez spotkac przy zwyklych kaloszach. Ja mialem szczescie - uzywam tych samych pletw do pianki i suchara.
siili - 14-10-2009, 11:07
| DeDeK napisał/a: | | Martin zapomniales dodac ze buty i skarpety wymagaja zazwyczaj wiekszego rozmiaru pletw i praktycznie jety w rozmiarach xxxl pasuja dopiero kieszenia do butow w rozmiarze 44 |
Jety w rozmiarze XXL sa chyba za duze na wszystko. Mam noge 47 i uzywam suchego ze skarpetami/butami (Poseidona). Jet-XXL byly za szerokie, pletwa latala Skonczylo sie na Turtle Fins, bo niestety stare kopie Salvo byly za male (pasowaly do suchego Norther Diver z butami i do pianki).
/m
WW - 14-10-2009, 11:08
Dla ścisłości. Miałem kalosze, wywaliłem i zastąpiłem skarpetami i butami Dui.
Płetwy wchodzą i schodzą łatwiej niż na kalosze a znacznie lepiej czuje je na nodze.
AgnieszkaP - 14-10-2009, 12:25
Serdecznie dziękuje za odpowiedzi
Zawsze można na Was liczyć
d4jw3r - 14-10-2009, 13:45
ja tez używam skarpeta + but (DUI)
1) mam 2 pary butow (cieplejsze i na lato)
2) łatwo sie zakłada (tez pewnie zalezy od butow)
3) o wywijaniu było
4) but lepiej sprawdza sie podczas chodzenia (jak idziemy do wody)
szuwarek - 14-10-2009, 21:13
Żeby nie mnożyć wątków pozwolę spytać - czy są tu praktykujący, którzy od razu po kursie podstawowym poszli w suchara a nie w piankę? Mnie szkolono z informacją , że powinno się zrobić odrębny kurs na suchacza. A co było, gdyby człowiek chciał od razu tak na sucho? Gdzie znaleźć obiektywne kompendium wiedzy na ten temat. Czego się wystrzegać, co robić i jak to ustrojstwo w ogóle używać, hę?
Jaroo74 - 14-10-2009, 21:53
| szuwarek napisał/a: | | Mnie szkolono z informacją , że powinno się zrobić odrębny kurs na suchacza. A co było, gdyby człowiek chciał od razu tak na sucho? |
Nie wiem jak teraz jest w Polsce, ale kiedy jeszcze tam mieszkałem na wszystko najważniejszy był papier. Nie ważne na co i nie ważne czy masz wiedzę grunt, że masz papier. W Anglii nauczyłem się, że (na szczęście) świat podchodzi do rzeczy trochę inaczej. Przede wszystkim liczy się wiedza i umiejętności, a papier jest tylko dla własnej satysfakcji. Wielu z moich znajomych robiło OWD w suchym i nigdy nie mieli na sobie neoprena więc nie mogli ukończyć wcześniej kursu na suchy. Ich kurs wyglądał dokładnie tak samo jak tych co robili w piance, z jednym wyjątkiem takim, że instruktor opowiedział im jak używać suchara i radzić sobie w sytuacji awaryjnej. W większości centrów na świecie jeśli chcesz wypożyczyć suchara nie pytają o dowód ukończenia kursu, lecz chcą zobaczyć wpis w logbooku, że nurkowałeś w suchym. Myślę że to odpowiedź na Twoje pierwsze pytanie.
| szuwarek napisał/a: | | Czego się wystrzegać, co robić i jak to ustrojstwo w ogóle używać, hę? |
Co do drugiego pytania to proponuję przeczytać jakąś książkę instruktażową np. PADI Adventures in Diving inne lub dedykowane podręczniki. I dopóki nie dojdziesz do wniosku, że wiesz o co w tym wszystkim chodzi i jak to wszystko działa, jakie są procedury awaryjne, nawet go nie zakładaj. A potem nic innego jak tylko trening, najlepiej w kontrolowanych warunkach (basen lub platforma na 2-5m). A jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to radzę dla własnego bezpieczeństwa idź na kurs.
Haw - 14-10-2009, 23:43
| szuwarek napisał/a: | | Żeby nie mnożyć wątków pozwolę spytać - czy są tu praktykujący, którzy od razu po kursie podstawowym poszli w suchara a nie w piankę? | tak, no prawie. po kursie zrobilem 5 nurkowan w mokrej piance.
| szuwarek napisał/a: | | Mnie szkolono z informacją , że powinno się zrobić odrębny kurs na suchacza. | ja slyszalem tez opinie (instruktorow!) ze suchy zabija, nadaje sie tylko do prac podwodnych. ale nie wierze we wszystko co ludzie mowia . kilka miesiecy temu byla tu dyskusja czy kurs suchego jest potrzebny, osoba ktora zalozyla watek zdecydowala ze jednak na kurs pojdzie. obiecala po kursie opisac jak bylo i czy bylo warto. nie opisala do tej pory...
na pewno warto poprosic kolege z okolicy ktory uzytkuje juz takowe ustrojstwo zeby pokazal co i jak - jak zapinac, jak plywac, zrzucac gaz, co zrobic jak cie odwroci do gory nogami i takie tam inne. zrobic 1-2 plytkie nurki cwiczebne. na poczatek wystarczy, reszta to wprawa i doswiadczenie .
hubert68 - 15-10-2009, 05:36
Można znaleść instruktorów, którzy zgodzą ssię, jeśli tego chcesz zrobić kurs podstawowy w suchaczu (w Polsce). Jak mój imiennik napisał | Haw napisał/a: | | ja slyszalem tez opinie (instruktorow!) ze suchy zabija, nadaje sie tylko do prac podwodnych | to aż się uśmiechnąłem - to zdanie słyszałem od mojego pierwszego instruktora...
Jak najszybsze przejście na suchy to b. dobry pomysł.
jacekplacek - 15-10-2009, 07:57
U Pawła Poręby możesz zrobić OWD w suchaczu. O ile wiem, nie jest w tym odosobniony. Nie wiem, czy dobrze wnioskuję, ale KasiaK robiła OWD w suchym.
Halszka - 15-10-2009, 08:06
W piance zrobiłam tylko nurkowania kursowe na OWD. Zaraz potem kurs suchego w pożyczonym suchym (mój się w tym czasie szył). A teraz (patrząc za okno) nie wyobrażam sobie innej drogi. Jestem bardzo początkująca, ale i tak uważam, że suchy na pewno straszny nie jest. W tej chwili to mój najlepszy przyjaciel.
wiesiek01 - 15-10-2009, 08:33
| szuwarek napisał/a: | | Gdzie znaleźć obiektywne kompendium wiedzy |
TO jest dobry podręcznik..
WW - 15-10-2009, 09:41
| Halszka napisał/a: | | W tej chwili to mój najlepszy przyjaciel. |
W Egipcie też ?
Halszka - 15-10-2009, 10:37
W Egipcie jeszcze nie byłam, ale jeśli się wybiorę to nie latem, więc myślę, że też. Ewentualnie pożyczę piankę.
|
|