jula35 - 31-03-2010, 00:37 Temat postu: jaki nóż?Witam,
chciałabym zrobic prezent osobie która nurkujer od jakiegos czasu. Chciałąbym kupić nóż nurkowy, ale absolutnie się nie znam, jakby ktos podrzucił jakies pomysły, linki, byłabym wdzięczna.
Pozdrawiam i z góry dzieki za pomoc.pecze - 31-03-2010, 11:21 http://www.coco24.pl/cressi-orca-p-430.html
Troche drogi ale to jest porządny nuż nurkowy styx - 31-03-2010, 11:24 A może sekator Fiskars. Może oryginalny prezent ale bardziej przydatny niż nóż
~SDeDeK - 31-03-2010, 11:33 styx ma racje ale z drugiej strony noz lepiej wyglada przy stopie niz sekator
sekator jest bardziej skuteczny pod woda niz noz ktorym sie mozna dziabnacstyx - 31-03-2010, 11:37
DeDeK napisał/a:
noz lepiej wyglada przy stopie niz sekator
W sumie teraz to można go pomalować jak pisankę ;>
~SBitPump - 31-03-2010, 11:38
pecze napisał/a:
http://www.coco24.pl/cressi-orca-p-430.html
Ostrze 178mm... to chyba da się nawet filetować dorsze.
jula35 napisał/a:
Chciałąbym kupić nóż nurkowy, ale absolutnie się nie znam,
Jestem przeciwnikiem kupowania prezentu tematycznego - niespodzianki komuś, kto się daną działalnością zajmuje. O ile nie wiemy czego ta osoba oczekuje i na jakim poziomie zaawansowania jest, bardzo trudno trafić we właściwy prezent.
Bo takie zgadywane prezenty powodują, że trenerzy nurkowania dostają od rodzin i znajomych książki "Nauka nurkowania w weekend", bezużyteczne gadżety nurkowe i podręczniki do kursów, które ukończyli kilka lat temu...
Kupując taki nóż być może sprawisz radość, a być może obdarowany nurek to DIRowiec, który lubi małe nożyki i już ma dwa i sekator. Może wolałby maskę resuscytacyjną albo anatomiczny ustnik do automatu albo kupon rabatowy na kurs nitroksowy albo notes nurkowy albo... itd itd.
~BitPump*Konrad* - 31-03-2010, 21:55
pecze napisał/a:
http://www.coco24.pl/cressi-orca-p-430.html
Troche drogi ale to jest porządny nuż nurkowy
To straszliwy miecz który moim zdaniem nadaje się tylko do straszenia innych nurków
BitPump ma 100% racji w tym temaciehubert68 - 31-03-2010, 22:07
*Konrad* napisał/a:
BitPump ma 100% racji w tym temacie
albo i 200...
Poważnie - nie warto kupować bez uzgodnienia. Nożyk dir-owca długości 2-3 cm będzie pradopodobnie wyśmiany przez typowego "nurka rekreacyjnego" znowu "kosa a la Rambo" temu pierwszemu posłuży do położenia w szafie.pecze - 01-04-2010, 09:23 A gdzie to jest napisane że nożyk dirowca musi być mały bo jakoś nie mogę tego znaleść.
A w razie potrzeby pod wodą taki nóż więcej zdziała niż kozik ktury się ładnie prezentuje na sprzęcie dir.styx - 01-04-2010, 09:54
pecze napisał/a:
A gdzie to jest napisane że nożyk dirowca musi być mały bo jakoś nie mogę tego znaleść.
A w razie potrzeby pod wodą taki nóż więcej zdziała niż kozik ktury się ładnie prezentuje na sprzęcie dir.
a do czego ma dokładnie zdziałać taki nóż czego nie zrobisz mniejszym ?
~SDeDeK - 01-04-2010, 10:04 wycinajac sie z sieci trudno bedzie odciac sobie jacket/plyte od uprzezy
mozesz wydlubac oko rekinowi jak zdazysz
mozesz cwiczyc rzucanie do celu
chowajac w pokrowiec na nodze nie odetniesz sobie paska od pletwy
nie zrobisz takiego wrazenia na laskach na brzegu
powinienes dobierac dodatkowy balast zeby sie dobrze wywazyc
mozesz scinac drzewa pilka
i pewnie jeszcze kilka innychjacekplacek - 01-04-2010, 10:06
*Konrad* napisał/a:
To straszliwy miecz który moim zdaniem nadaje się tylko do straszenia innych nurków
Kolega ma na ścianie kilkadziesiąt noży, szable, halabardę - bardzo ładnie się to prezentuje. Ciekawostką jest mocno wygięty, ostry jak brzytwa nóż z afryki - podobno służył do wycinania jąder pokonanemu wrogowi a takie wotum należało okazać w ramach oświadczyn... Potem się dziwić, że chińczyków jest więcej
BitPump napisał/a:
Bo takie zgadywane prezenty powodują, że trenerzy nurkowania dostają od rodzin i znajomych książki "Nauka nurkowania w weekend", bezużyteczne gadżety nurkowe i podręczniki do kursów, które ukończyli kilka lat temu...
Ja bardzo chętnie przyjmę
pecze napisał/a:
A gdzie to jest napisane że nożyk dirowca musi być mały bo jakoś nie mogę tego znaleść
Nawet jak nie pisze, spróbuj umocować kosę na pasie w osi ciała: może przypadkiem zadziałać, jak opisany wyżej nożyk afrykański.
pecze napisał/a:
A w razie potrzeby pod wodą taki nóż więcej zdziała niż kozik ktury się ładnie prezentuje na sprzęcie dir.
Nie prawda. Jak będziesz miał okazję, spróbuj pociąć luźno wiszące sieci różnymi typami noży - pewnie mocno się zdziwisz. Tylko nie tnij bez pytania o zgodę, bo gość może być z pewnego afrykańskiego plemienia...Miły Maciej - 01-04-2010, 10:11 Takim małym nozykiem ciężko jest wyłuskać ośmiornicę spod skały.breath - 01-04-2010, 10:11 I pamietaj ze noz musisz sprzedac osobie obdarowywanej za symobliczny grosz/zlotowke ... waterman - 01-04-2010, 18:05 A ja tam lubie swoją MARINowską maczete. Mam ją kupę lat i mam, a dirowskich nożyków do obierania jabłek i kartofki parę już zgubiłem.zbigniewb - 01-04-2010, 23:03 Jula, to jak już wiesz jaki nóż ?
To może
taki lub taki.Diverfrompoland - 02-04-2010, 14:08 Ja się zastanawiam się nad kupnem takiego noża:
mam noz za 30zl jedynie do czego go uzywalem to na powierzchni do przeciecia izolacji na kablu
a za sekator gardeny dalem 47 zl bo kupowalem pozadniejszy
co wy na rekiny sie wybieracie ?Diverfrompoland - 02-04-2010, 14:32
DeDeK napisał/a:
co wy widzicie w tych nozach po 200
Błysk w oku płci przeciwnej będącej w zasięgu wzroku .....Nuroslaw - 02-04-2010, 19:58
Diverfrompoland napisał/a:
DeDeK napisał/a:
co wy widzicie w tych nozach po 200
Błysk w oku płci przeciwnej będącej w zasięgu wzroku .....
ale to musi metka jeszcze wisieć z ceną bo przecież płeć piękna raczej rzadko zna się na wartości takiej kosy.
A tak poważnie - nóz musi być ostry, i powinien być nierdzewny z pochwą która umożliwi jego pewne przyczepienie w obranym przez nas miejscu. Najlepiej ostrze o dlugości 8-12 cm - wystarczająco długie by nie przeszkadzać.Marek Majas - 03-04-2010, 08:20
Miły Maciej napisał/a:
Takim małym nozykiem ciężko jest wyłuskać ośmiornicę spod skały.
i to jest argument dużym nożem bez poroblemu można ją wypłoszyć z kryjówkijacekplacek - 03-04-2010, 20:26 A dirowym można takie cuś
Filmik wprawdzie powstał z myślą o pewnym nieobecnym koledze, ale skutecznosc noża jest niepodważalna... Diverfrompoland - 04-04-2010, 12:52 Wytrzymałem cały czas trwania filmu tzn. 4:22 i żadnej drastycznej ani mrożącej krew w żyłach końcówki jacekplacek - 04-04-2010, 14:20 Kolega chciał na koniec sobie po żyłach pojechać, ale pomny koparkowych testów wiedział, że suchacza przebić się nie da - zaniechał... Poważnie - kilka światłych osób takie wnioski postawiło malinowy - 04-04-2010, 21:47 Nie dziwię się,że chciał po żyłach bo do tego im dłuższy nóż tym lepszy...Ja sobie znalazłem kawałek płaskownika z jakiejś barierki i zagiąłem z jednej strony(jak łapkę do wyciągania gwoździ).Po takiej zabawie piasek masz wszędzie,nawet w butli mi grzechotało martin - 04-04-2010, 21:54
jacekplacek napisał/a:
A dirowym można takie cuś
Podstawowa rzecza przy polowaniu na fladry, jest wybranie odpowiedniego zbiornika. Na koparach fladry niet.jacekplacek - 05-04-2010, 17:10
malinowy napisał/a:
Ja sobie znalazłem kawałek płaskownika z jakiejś barierki i zagiąłem z jednej strony(jak łapkę do wyciągania gwoździ)
A myślałem, że z barierek tylko łańcuchy na mecz się nadają...
martin napisał/a:
Podstawowa rzecza przy polowaniu na fladry, jest wybranie odpowiedniego zbiornika. Na koparach fladry niet.
Nie byłbym taki pewien. Towarzystwo co rusz coś tam wrzuca, wyjmuje. Nie dawno cały grill stał pod platformą.hubert68 - 05-04-2010, 20:18
martin napisał/a:
Na koparach fladry niet.
Flądry nie widziałem. Suma (z Jackiem) tak, szczupaka, pstrąga - tak, ostatnio nawet jesiotra (razem ze Sławkiem i nie była to narkoza ) więc może i flądry kiedyś się doczekamy... szuwarek - 19-11-2010, 19:38 Omówiwszy szczegółowo wielkość, długość noża, pozwolicie że zapytam, jakie końcówki kling cenicie? Zakończone w szpic, czy płaskie? zbigniewb - 19-11-2010, 23:40
szuwarek napisał/a:
Omówiwszy szczegółowo wielkość, długość noża, pozwolicie że zapytam, jakie końcówki kling cenicie? Zakończone w szpic, czy płaskie?
Szuwarek żadnych maczet, albo kindzałów. Sa dwie szkoły 1 lub 2hubert68 - 20-11-2010, 07:33
zbigniewb napisał/a:
Szuwarek żadnych maczet, albo kindzałów. Sa dwie szkoły 1 lub 2
Generalnie właśnie tak. Z tym, że jak spodziewasz się linek, siatek, żyłek, sznurków, drutów i innego podobnego badziewia w wodzie to i 1 i 2. Sekator tylko kowadełkowy. Nóż - godny polecenia jest ten: http://cokupic.pl/produkt/Dtd-Noz-Dir-Dtd/filmy Dobrą opcją są też nożyczki chirurgiczne do cięcia opatrunków (chyba Dive Rite sprzedaje identyczne jako nożyczki dla nurków) - tną nawet monety. Niektórzy polecają też noże hakowe - osobiście na ich temat nie mam zdania.Marcin13736 - 20-11-2010, 14:57 IMO, nóz powinieneś mieć według naszego prawa, podobnie jak urawnienia do nurkowania:
"Na podstawie art. 53 ust. 2 ustawy z dnia 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej
(Dz. U. z 2001 r. Nr 81, poz. 889 i Nr 102, poz. 1115 oraz z 2002 r. Nr 4, poz. 31 i Nr 25, poz. 253)
zarządza się, co następuje:
§ 22.
1. Obowiązkowe wyposażenie płetwonurka stanowi: sprzęt ratowniczo-wypornościowy, nóż nurkowy, urządzenia do monitorowania głębokości i czasu nurkowania oraz zapasu mieszaniny oddechowej. Obowiązkowe wyposażenie prowadzącego szkolenie praktyczne stanowi ponadto alternatywne źródło mieszaniny oddechowej, dostosowane do warunków nurkowania. "
Osobiście wybiorę coś małego i ostrego. Wygląd jest rzeczą przeznaczoną dla "modnisiów" i osób poddających się róznym trendom i marketingowymi sztuczkami. Ważne, czy potrafisz go użyć pod wodą i w świadomy sposób uniać zagrożeń. Nikt przecież świadomie nie będzie wpływać w sieci z czystej ciekawości. Życzę Wam wszystkim unikania niebezpieczeństw pod wodą i ZAWSZE powitanie powierzchni po nurku.
Pozdrawiam
MarcinDany - 21-11-2010, 01:42 ostryMichal_J - 22-11-2010, 00:04 Temat postu: Re: jaki nóż?
jula35 napisał/a:
Witam,
chciałabym zrobic prezent osobie która nurkujer od jakiegos czasu. Chciałąbym kupić nóż nurkowy, ale absolutnie się nie znam, jakby ktos podrzucił jakies pomysły, linki, byłabym wdzięczna.
Pozdrawiam i z góry dzieki za pomoc.
Dlaczego moja rodzina nie wpada na tak zajebiste pomysły. Nic tylko pozazdrościć! zbigniewb - 22-11-2010, 00:46
Jesteś DIR ortodoks, Twoja propozycja to obierak do ziemniaków.hubert68 - 22-11-2010, 07:16
zbigniewb napisał/a:
Jesteś DIR ortodoks, Twoja propozycja to obierak do ziemniaków.
Jakbym był taki skrajny, to poleciłbym ten: http://divezone.pl/halcyo...rzaz-p-260.html a z dir to albo się jest albo nie, do połowy "być dir" się nie da...
Na poważnie - jak "zostawałem dir" miałem bardzo dużo obiekcji do różnych rozwiązań. Byłem "mądrzejszy" i sam musiałem wszystko przetestować (np. rozpinana uprząż, mocowanie latarki, utrata wyporności pianki itd.). Tak i z nożem. Na szczęście, moja wielka kosa typu Rambo na łydce sprowadziła mnie z impetem do wody podczas wychodzenia po drabinie na koparkach, gdy partner już wyszedł pierwszy. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, coby to było, gdybym wychodził z wody na łódkę, po takiej "Abilli" albo "Frankenie" a partner był jeszcze pod drabinką...
Nie muszę chyba dodawać, że tamto nurkowanie było ostatnim, w którym towarzyszył mi ten wielki nóż...adalbert - 23-11-2010, 11:53 Wydaje mi się iż dobrą alternatywą obok małego noża ( albo tzw. DIR klamry) jest nóż sieciowy (hakowy) wykonanany ze stali nierdzewnej.
Sam mam taki nóż i na pewno jest poręczny , ponadto rzeczywiście fajnie tnie (przynajmniej niektóre) sieci- co miałem okazję spróbować kilkakrotnie ( dobrze że tylko podczas ćwiczeń).
Pozdro
[ Dodano: 23-11-2010, 11:57 ]
Jeszcze jedno.
Całkowicie zgadzam się z Hubertem -noże wielkości maczety tak naprawdę są Fajne- ale nieprzydatne.
Też miałem "okazję" zgubić taki nóż - i "poszedł" przed nosem kolegi - dobrze,że nikomu nic sie nie stało- mimo tego iz ten nóż odzyskałem posłałem go do "gabloty".
Pozdrawiam Adalbertjackson89 - 23-11-2010, 12:28 A ja ze swojej strony poleciłbym coś z ScubaTech mianowicie model EAGLE
- Gumowana ( nie śliska ) rękojeść doskonale leżąca w dłoni nawet w grubej rękawicy
- Kabura łatwa w obsłudze jedną ręką. Z pewnym zabezpieczeniem noża przed wypadnięciem
- Stal nierdzewna 420
- Długość ostrza 11 cm
- Młotek
- Paski z szybkim zapięciem
Sam go posiadam przydał mi się w jednym przypadku i co najważniejsze jeszcze go nie zgubiłem . Cena też nie jest zabójcza bo około 130zł Pozdrawiamadalbert - 23-11-2010, 12:41 Jackson, a gdzie mocujesz swój nóż?
Adalbertjackson89 - 23-11-2010, 12:45 Lewa Łydaadalbert - 23-11-2010, 13:18 Noga nie jest najlepszym miejscem, łatwo zachaczyc o cokolwiek ( np. sieć).
Dlatego Dir klamry są mocowane na pasie , a np. nóż sieciowy na nadgarstku (jak sekator) albo na ramieniu.
Pozdro Adalbert.jackson89 - 23-11-2010, 13:53 Słuszna uwaga ziemia - 23-11-2010, 14:12 Ale Eagle jest wielkości maczety. Mam taki i na pierwszym nurkowaniu złamała mi się kabura tak, że nie mogłam włożyć noża tak, żeby zaraz nie wypadł i wracałam do brzegu z nożem w ręku jak jakiś komandos. Od tego czasu leży w domu, ale widzę jeszcze jego przyszłość na nurkowisku do krojenia pomidorów pawelk282 - 23-11-2010, 17:16 Jak juz mocujesz na lydce to przynajmnie mocuj po wewnetrznej stronie - wewnetrzna trudniej zachaczyc o cokolwiek
Noga nie jest najlepszym miejscem, łatwo zachaczyc o cokolwiek
jackson89 napisał/a:
Słuszna uwaga
No a o czym ja pisałem?
ziemia napisał/a:
Od tego czasu leży w domu, ale widzę jeszcze jego przyszłość na nurkowisku do krojenia pomidorów
Słuszna opcja ziemia - 24-11-2010, 13:39 Już nic nie skleję, bo ze złości wywaliłam tą odłamaną część.jackson89 - 24-11-2010, 13:50 pawelk282 i tak też robię pozdro.kraken - 24-11-2010, 16:13 Temat postu: NóżKtoś cytował ustawę i wynikający z niej obowiązek posiadania noża.
Jest to trochę nieaktualne co do samych aktów prawnych.
Nowa ustawa nie zajmuje się nurkowaniem:
http://infor.pl/skany/spi...oz=857&str=0001
Jedyne przepisy to Polskie Normy:
http://kraken.pl/index.php?p=192
Z których zresztą też wynika potrzeba posiadania noża
Jednocześnie zniknął stopień instruktora rekreacji ze specjalnością Nurkowanie.
W tym momencie jedynym uprawnieniem do szkolenia jest stopień instruktorski organizacji nurkowej spełniającej normy Unii Europejskiej.
Na szczęście, moja wielka kosa typu Rambo na łydce sprowadziła mnie z impetem do wody podczas wychodzenia po drabinie na koparkach, gdy partner już wyszedł pierwszy. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, coby to było, gdybym wychodził z wody na łódkę, po takiej "Abilli" albo "Frankenie" a partner był jeszcze pod drabinką...
hubert68, brak mi słów na taką argumentację. Moja kontra : a jak się ześliźnie noga z drabinki i zabijesz partnera butlami??? Jak jest tępy to podchodzi do drabinki gdy na niej ktoś jest.
Nóż ma się dać obsłużyć i zadziałać w potrzebie podczas stresu.
Ja pod wodę proponuję sekator i nóż które łatwo się da obsłużyć w rękawicach. Oba narzędzia powinny być zamontowane tak aby nie przeszkadzały. Stage też odstają, maska odstaje, płetwy odstają,zawory też... wszystkim się można o coś zaplątać.styx - 24-11-2010, 16:29 Temat postu: Re: Nóż
kraken napisał/a:
Jednocześnie zniknął stopień instruktora rekreacji ze specjalnością Nurkowanie.
W tym momencie jedynym uprawnieniem do szkolenia jest stopień instruktorski organizacji nurkowej spełniającej normy Unii Europejskiej.
Maciek "Szczęściarz" Curzydło
I teraz do przegrzebania która to mianowicie ma rzeczoną deklarację...a nie wszystkie mają *straszna muzyka*
~Spiotrkw - 24-11-2010, 17:43
Andrzej Minorczyk napisał/a:
hubert68 napisał/a:
Na szczęście, moja wielka kosa typu Rambo na łydce sprowadziła mnie z impetem do wody podczas wychodzenia po drabinie na koparkach, gdy partner już wyszedł pierwszy. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, coby to było, gdybym wychodził z wody na łódkę, po takiej "Abilli" albo "Frankenie" a partner był jeszcze pod drabinką...
hubert68, brak mi słów na taką argumentację.
Tak to jest , jak się nie potrafi prawidłowo zamocować noża, a później są tego skutki. A wnioski wyciągnięte, że to nóż nie dobry . Pewnie i drabinka była winna , tez maczała w tym palce Jak z radzieckim uczonym i pająkiem.
I gdyby nurek spadł na drugiego pod drabinka tez nóż byłby winien.
Nóż proponowany aktualnie przez Huberta ma ( porównując z 50mm taśmą z której wykonano pochwę ) ostrze długości ok 30mm ( 3 cm !!) Co tym można zrobić w suchych rękawicach ???? Tylko obierać ziemniaki albo bronic się przed atakującym śledziem.
Proponuje dobry hak i sekator a w pewnych przypadkach po woda przydaję się i coś większego.
I nie wierzcie, że wtedy wielkość nie ma znaczenia.
Pozdrawiam Piotrhubert68 - 24-11-2010, 18:52 Andrzeju, Piotrze PISAŁEM JUŻ WCZEŚNIEJ, ŻE NIE BĘDĘ Z WAMI DYSKUTOWAŁ! Jak zwykle wypowiadacie się o sprawach, o których nie macie żadnego pojęcia! Niestety, każda moja rada spotyka się z Waszym idiotycznym atakiem, pozbawionym wartości merytorycznych. Dyskisja z Wami, to jak dyskusja ze ślepym o kolorach. Być może dlatego, że pojęcie "świadome nurkowanie" przekracza dalece poziom Waszej percepcji.
Proszę w pszyszłości o unikanie odpowiedzi na moje posty, w szczególności zaś o niecytowanie moich wypowiedzi.piotrkw - 24-11-2010, 20:01 Jak zawsze Hubert ma racje . Ja z Andrzejem po prostu nie wiemy o czym piszemy , bo przecież kompletnie nie znamy się na nurkowaniu.
Pozdrawiam PiotrAndrzej Minorczyk - 24-11-2010, 23:55 hubert68, nie zachowuj się jak dziewica podczas napięcia...
Wydaje mi się że forum jest po to aby dyskutować. Ja nie pisze , nigdy nie pisałem i nigdy nie będę pisał że jestem najmądrzejszy. Jak nie mam nic do napisania to nie zabieram głosu ,Ty natomiast w każdym temacie starasz się udowodnić że masz monopol na wiedzę.
Zastanów się czy postawa ortodoksyjnego DIR'owca podpierającego swoje doktryny kiepskimi (nie zawsze) argumentami jest dla wszystkich odpowiednią drogą.
To tytułem wstępu.
hubert68 napisał/a:
Jak zwykle wypowiadacie się o sprawach, o których nie macie żadnego pojęcia
Nigdy nie zarzuciłbym Tobie czegoś podobnego bo Cię nie znam i nigdy w wodzie z Tobą nie byłem. Pokaż że to prawda, obroń swoje argumenty. Uważasz że nie mam pojęcia o urządzeniach tnących, czy o wychodzeniu z wody po drabince po ciężkich nurkowaniach? Napisz proszę skąd Ci to przyszło do głowy.
hubert68 napisał/a:
Niestety, każda moja rada spotyka się z Waszym idiotycznym atakiem, pozbawionym wartości merytorycznych
Kolejny dowód na to że nie wiesz co piszesz. Jeśli bym za każdym razem negował co piszesz miał bym z pewnoscią 1000 postów więcej. Nie zachowuj się jak dziecko, obroń swój argument nie osądzaj ogólnikowo, nie rób wycieczek osobistych bo ja tego nie robię.
hubert68 napisał/a:
Dyskisja z Wami, to jak dyskusja ze ślepym o kolorach. Być może dlatego, że pojęcie "świadome nurkowanie" przekracza dalece poziom Waszej percepcji.
Nie szukaj zaczepek, skup się na faktach, właśnie dlatego że jestem świadomy tego co piszę nie potrafisz jak normalny partner dyskutować a jedynie uciekasz się do wycieczek osobistych.
Hubercie nie staram się wyszukiwać tematów z Twoimi postami i za wszelką cenę bezmyślnie pokazywać że nie masz racji. Nauczono mnie abym był świadomym nurkiem. Życie nauczyło mnie pokory i myślenia oraz tego że na każdą sytuację czy problem trzeba patrzeć z różnej perspektywy. Wiem także ze szkoły podstawowej iż każda teza dopóki nie zostanie udowodniona dopóty będzie nadal tezą.
Zastanów się, każda Twoja rada jest według Ciebie najlepsza natomiast nie koniecznie dla każdego innego nurka. Argumentując że długi nóż mógł uszkodzić Twojego partnera bo spadłeś z drabinki wystawia tylko opinie o tym że partner nie myśli.
Piszesz że będąc DIR nie można być tylko częściowo DIR. Wnioskuję że trzeba przyjąć wszystkie doktryny kilku panów którzy wymyślili jakąś ideologię bądź alternatywę w nurkowaniu. Nie uważam aby byli oni najmądrzejsi,myślę że zawsze można coś zrobić łatwiej i lepiej. Dlatego lubię dużo czytać i obserwować a następnie wyciągać wnioski.
Zachowujesz się jakbyś szukał poklasku a każdego kto ma inne zdanie traktujesz jak półgłówka. Proponuję zmienić forum. Jest takie gdzie połowa postów to gratulacje i podziękowania. Tam się odnajdziesz.HAJOWATHA - 25-11-2010, 15:23 Witam wszystkich
Ciekawa dyskusja się nam tu rozwineła.
Pozwolę sobie przytoczyć swoje trzy grosze.
Osobiście pływam z nożem typu rambo. Długość ostrza 17cm. Do tego jest on przymocowany na wysokości łydki po wewnętrzej stronie prawej nogi.
Wiem, że zaraz posypią się na mnie gromy ale postaram się merytorycznie obronić moją decyzję.
Byłem kiedyś nurkować z moim partnerem na Silesi w Opolu. Kto był ten wie, że jak jest dobra wizura to widać na całe 1,5-2m. Była zima i jeziorko pokrywała bardzo cieńka warstwa lodu który bez problemu się łamał.
Poszliśmy nurkować z moim partnurem pod wodę, oczywiście się zgubiliśmy i zaczeliśmy się wynurzać. Cieńka warstwa lodu którą można z góry bez problemu rozbić z punktu widzenia pod wodą tak cięńka już nie jest.
Gdyby nie ten nóż typu rambo wraz z piłą na górnej warstwie ostrza. Wycięcie się spod lodu nożem który na ostrze 3cm byłoby niemożliwe. Ten nóż na tamten punkt wiedzy uratował mi życie. Dziś wybijałbym się dnem butli.
Dlatego zawsze będę już używał takiego noża i nikt mnie nie przekona do jego zmiany.
Poza tym jest on bardzo wygodny w obsłudze w grubych rękawicach.
A co do sytuacji awaryjnej wiem, że sam ją na siebie sprowadziłem jako nurek początkujący i mogą się na mnie posypać gromy. Bo kto jest bez przewinień nurkowych niech pierwszy rzuci kamień. Wiem, że na tym forum są ludzie którzy nigdy nie popełnili błędu ale reszta z nas je popełnia a sprzęt zabierany pod wodę ma te błędy pozwolić rozwiązać.
A kupiła mi go moja wtedy jeszcze przyszła żona i dzięki niemu teraz jest obecną piotrkw - 25-11-2010, 16:15
HAJOWATHA napisał/a:
Osobiście pływam z nożem typu rambo.
Używam takiego samego od wielu lat. Bardzo wszechstronne narzędzie.
HAJOWATHA napisał/a:
Wycięcie się spod lodu nożem który na ostrze 3cm byłoby niemożliwe.
I w wielu innych sytuacjach wielkość ma znaczenie.
A nóż jest właśnie potrzebny wtedy , kiedy popełnimy błąd, inaczej można by go nie zabierać no... chyba, że zaatakuje wspomniany wcześniej śledź )
I dlatego dla tych co nie popełniają błędów nóż jest nie potrzebny , no... może jakaś jego namiastka wielkości wykałaczki
Pozdrawiam Piotradalbert - 25-11-2010, 21:34 No to pod lód należy zabierać nóż systemu Rambo ( lub jak kto woli maczetę) .hubert68 - 27-11-2010, 09:59 HAJOWATHA pod lód (nawet 3 cm) należy schodzić albo uwiązanym na mocnej linie (wg zasad podlodowego nurkowania rekreacyjnego), albo, jeśli potrafisz, stosując techniki nurkowania jaskiniowego. Autoratownictwo podlodowe to przede wszystkim znajomość techniki poszukiwania przerębla z użyciem śruby lodowej i kołowrotka/szpulki (rec) albo poszukiwanie zgubionej poręczówki (cave), nie zaś przebijanie lodu. Grubość pokrywy lodowej na tym samym zbiorniku może być w jednym miejscu nawet trzykrotnie grubsza, niż w innym. 9 cm lodu też przebiłbyś swoim nożem?
[ Dodano: 27-11-2010, 10:02 ]
Andrzej Minorczyk napisał/a:
hubert68, nie zachowuj się jak dziewica podczas napięcia...
Dyskusja z Tobą pozbawiona jest sensu bo:
1. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, pytając, w sposób wredny i złośliwy, o rzeczy na które wcześniej udzieliłem Ci odpowiedzi.
2. Twoje posty są często na granicy zwykłego chamstwa.
3. Próbujesz wyłapywać pojedyncze słowa czy zwroty i czepiając się ich całkowicie wypaczasz sens cudzej wypowiedzi.
4. Po analizie Twojej dłuższej "działalmości" na forum śmiem twierdzić, że albo Twoja wiedza o nowoczesnym nurkowaniu jest mizerna albo świadomie, z nieznanych mi powodów ją dezawulujesz.
5. Być może powodem Twoich postów jest chęć wywołania awantury na forum i dlatego świadomie mnie prowokujesz. Jak widzisz to również Ci się nie udaje. Proszę więcej nie odnosić się do moich wypowiedzi.zbigniewb - 27-11-2010, 11:42
HAJOWATHA napisał/a:
Gdyby nie ten nóż typu rambo wraz z piłą na górnej warstwie ostrza. Wycięcie się spod lodu nożem który na ostrze 3cm byłoby niemożliwe. Ten nóż na tamten punkt wiedzy uratował mi życie. Dziś wybijałbym się dnem butli.
A może lepiej ruszyc głową, a nie walic dnem butli?
Twoje wywody nie przekonują mnie. A co będzie, jak grubośc lodu jest wieksza niż długośc ostrza noża? Sthil pójdzie pod wodę?HAJOWATHA - 27-11-2010, 11:44 Drogi Hubercie
Wiem jakie procedury należy zachować idąc pod lód. I są one jak najbardziej prawdziwe z tym co napisałeś.
Natomiast jeżeli przeczytasz dokładnie mojego posta zauważysz, że nigdzie nie napisałem, że grubość lodu wynosiła 3cm. Jedynie, że trudno byłoby się wyciąć nożem o takiej długości ostrza.
Dla uściślenia, grubość warstwy lodowej wynosiła do 1cm, nawet nie, w miejscu zanurzenia.
A w odpowiedzi na twoją drwinę, przynajmniej tak to odebrałem, co do wycinania się z lodu grubości 9cm.
Tak swoim nożem też bym się wyciął. Mam to na filmie. Robiliśmy takie ćwiczenia na zamarźniętym kamieniołomie. Udało się przebić warstwę lodu tak, że można było w nią włożyć rękę i pomachać. Czyli wystarczająco żeby tam wsadzić fajkę i oddychać. Dla niewiedzących po to bierzemy fajkę pod lód.
Niestety bez punktu podparcia w postaci wkręconej śruby lodowej nie jest możliwe przyłożenie odpowiednim miejscu siły, żeby się zacząć wycinać. Bo władając siłę w noż powodojemy, że po prostu się odpychamy.
Warto przćwiczyć pod lodem wycinanie się za pomocą noża. Wybijanie lodu dnem butli i parę innych które mogą uratować życie jak i również uświadomić jak niebezpieczne jest nurkowanie pod lodem.
Pozdrawiampiotrkw - 27-11-2010, 19:26
hubert68 napisał/a:
HAJOWATHA pod lód (nawet 3 cm) należy schodzić albo uwiązanym na mocnej linie (wg zasad podlodowego nurkowania rekreacyjnego), albo, jeśli potrafisz, stosując techniki nurkowania jaskiniowego. Autoratownictwo podlodowe to przede wszystkim znajomość techniki poszukiwania przerębla z użyciem śruby lodowej i kołowrotka/szpulki (rec) albo poszukiwanie zgubionej poręczówki (cave), nie zaś przebijanie lodu.
Oczywiście , jeżeli zrobi wszystko zgodnie z procedurami nie będzie potrzebował wcale noża.
Natomiast wtedy, gdy popełniony zostanie błąd lub zdarzenia potoczą się nie tak jak byśmy chcieli ( a to się zdarza, nawet najlepszym) wtedy potrzeba coś ostrego i często dużego.
Wykałaczki pozostawmy w restauracji.
HAJOWATHA napisał/a:
Robiliśmy takie ćwiczenia na zamarźniętym kamieniołomie. Udało się przebić warstwę lodu tak, że można było w nią włożyć rękę i pomachać. Czyli wystarczająco żeby tam wsadzić fajkę i oddychać. Dla niewiedzących po to bierzemy fajkę pod lód.
Ale kolega H. tego nie robił, więc taka sytuacja nie może zaistnieć.
Pozdrawiam PiotrSZymEK vel Tomek - 27-11-2010, 20:06
Cytat:
Jesteś DIR ortodoks, Twoja propozycja to obierak do ziemniaków.
uśmiałem się, ale masz rację z tym obierakiemhubert68 - 28-11-2010, 09:21
HAJOWATHA napisał/a:
A w odpowiedzi na twoją drwinę, przynajmniej tak to odebrałem
Nie drwiłem, jeśli tak to odebrałeś, to przepraszam.
HAJOWATHA napisał/a:
Warto przćwiczyć pod lodem wycinanie się za pomocą noża.
Ćwiczyłem - właśnie na kursie podlodowym. Byłem jeszcze na etapie pływania z fajką, w piance, z jedną flaszką (choć dwuzaworową z dwoma I-szymi stopniami). Co ciekawe nie udało mi się wyciąć dziury nożem - i to tym "typu Rambo", udało mi się natomiast przewiercić lód na wylot śrubą lodową. A na ostatnim nurkowaniu, gdy lód był już naprawdę cienki (wejście z platform na koparkach), gdy bez problemu wyciąłem dziurę nożem, po chwili w innym miejscu bez problemu wybiłem dziurę pięścią... Tak, że myślę, że tu wyciąłbym też dziurę DIR-nożykiem...
Nie wiem, czy ktokolwiek z Osób krytykujących "obierak do ziemniaków" miał ten nóż w ręce - proponuję sprawdzić ostrze. Poza tym, jeżeli zakładam, że w zbiorniku, w którym nurkuję, mogą mnie spotkać różne siatki, linki czy druty, biorę drugie narzędzie tnące, dostosowane do potencjalnego zagrożenia (sekator, nóż hakowy, nożyce itp.).
[ Dodano: 28-11-2010, 09:26 ]
piotrkw napisał/a:
Ale kolega H. tego nie robił, więc taka sytuacja nie może zaistnieć.
A to jest właśnie drwina, jak widać z tego co napisałem powyżej i głupia i złośliwa ale Panu Piotrze nie można spodziewać się niczego więcej.zbigniewb - 28-11-2010, 10:43
hubert68 napisał/a:
Nie wiem, czy ktokolwiek z Osób krytykujących "obierak do ziemniaków" miał ten nóż w ręce - proponuję sprawdzić ostrze.
Hubert,nie ma żadnej krytyki. Gdzież tam mi do robienia żartów z konfiguracji DIR której jakieś elementy sam stosuję. Po prostu, jego dizajn jest trochę warzywny. I tylko tyle. piotrkw - 28-11-2010, 13:29 Panie Hubercie.
Z przykrościa zaśmiecę ten temat postem z nim nie związanym. Andrzej miał całkowitą racje w tym co napisał , jakiekolwiek inne zdanie od Twojego jest nie do zaakceptowania i przyjmowane jako krytyka i atak na Twoją szanowną osobę . " Szanowną" może trochę za mocno powiedziane o kimś, kto używa w stosunku do innych słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Jak zdążyłeś może zauważyć, żaden z adwersarzy nie pisze, że Twoje uwagi to pi..... pi i jesteś pi....pi.
Ale jak to napisałeś... więc i niczego więcej po Tobie spodziewać się nie można.
Przepraszam jeszcze raz autora tematu za ten śmietnik.
Pozdrawiam i życzę wyboru dobrego narzędzia tnącego
Piotrhubert68 - 28-11-2010, 18:41 Piotrze już wielokrotnie prosiłem Was obu z Andrzejem, byście mnie zignorowali. Z innymi Osobami moje dyskusje, pomimo różnicy zdań, jakoś przebiegają spokojnie. Z Wami po prostu dyskutować się nie da. Dlaczego, pisałem wielokrotnie i nie mam ochoty po raz kolejny. Do Andrzeja zdaje się wreszcie dotarło. Do Ciebie jak widzę nawet tak prosta informacja, że nie mam ochoty prowadzić z Tobą dyskusji, nie dociera. Więcej nie będę odpisywał na jakiekolwiek Twoje posty.
zbigniewb napisał/a:
Hubert,nie ma żadnej krytyki. Gdzież tam mi do robienia żartów z konfiguracji DIR której jakieś elementy sam stosuję. Po prostu, jego dizajn jest trochę warzywny. I tylko tyle.
Jasne. Wrażenie może i jest. Ale tym "obierakiem" można obrać kości z mięsa (z własny palców ma się rozumieć)... maran - 28-11-2010, 21:41
hubert68 napisał/a:
Piotrze już wielokrotnie prosiłem Was obu z Andrzejem, byście mnie zignorowali. Z innymi Osobami moje dyskusje, pomimo różnicy zdań, jakoś przebiegają spokojnie. Z Wami po prostu dyskutować się nie da. Dlaczego, pisałem wielokrotnie i nie mam ochoty po raz kolejny.
Hmmm... coś mi tu nie gra, jeżeli piszesz jakąś swoją opinię np. o nożu typu "Rambo" to Andrzej i Piotr ma się nie odzywać pomimo tego że ma inne zdanie niż ty o przydatności takiego noża?
Sorry ale wydaje mi się że to ty nie powinieneś się odzywać na ich posty skoro traktujesz je jako zaczepne, a nie wymagasz od nich żeby nie wyrażali odmiennej opinii od twojej na temat np. noża typu "Rambo"maciejówa - 29-11-2010, 10:03 Nie używam noża typu Rambo ,nie używam również noża do warzyw - używam coś pośredniego i sekatora. Naprawdę - mimo chęci - nie jestem w stanie zrozumieć niechęci do czegoś dłuższego od obieraczki do warzyw .Może ktoś mi rozsądnie wytłumaczy w czym przeszkadza dłuższy nóż na pasie , bo że może być przydatniejszy już wiem .Rozumiem ,że DIR stara się być optymalny ,ale nie zachowujmy się tak jakby jego "zalecenia" były ostateczne ,niezmienne. Za kilka lat może dojść do sytuacji ,że to co było DIR już nim nie jest ,a to co DIRem nie było (np. dłuższy nóż ,latarka przy masce ) DIRem się stało. Jak we wszystkich aspektach życia potrzebny jest umiar i własna analiza potrzeb - własna ,nie narzucona . I pomimo tego ,że ktoś - czyt.DIR -będzie mi proponował obieranie pyrów pod wodą ,to tą wątpliwą przyjemność zostawię sobie do wykonywania na powierzchni Nuroslaw - 29-11-2010, 16:05
maciejówa napisał/a:
Jak we wszystkich aspektach życia potrzebny jest umiar i własna analiza potrzeb - własna ,nie narzucona .
ale z takim postrzeganiem świata DIR nie zgadza. Wystarczy czytać posty Huberta chociażby pawelk282 - 29-11-2010, 16:10 Tu potrzeba kogos kto naprawde wycinal sie z sieci
Wszystko zalezy od tego kto gdzie nurkuje. W jaskini obieraczka wystarczy - w siec sie przeciez chyba nie zaplaczesz
Osobiscie wole cos wiekszego od obieraczki - u mnie na wraki sa notorycznie nawiedzane przez wedkarzy - wiec zylek linek sznurkow itp nie brakuje - zaczepenie sie w zylke jest czyms normalnym - do zylek mysle ze najlepsza sa nozyce. Wiec nozyce plus noz i jeszcze hak do sieci.hubert68 - 01-12-2010, 21:46
maran napisał/a:
Hmmm... coś mi tu nie gra, jeżeli piszesz jakąś swoją opinię np. o nożu typu "Rambo" to Andrzej i Piotr ma się nie odzywać pomimo tego że ma inne zdanie niż ty o przydatności takiego noża?
Trochę brakuje mi czasu, nie zaglądałem więc na FN. Co do Twojego postu. Andrzej i Piotr od dłuższego czasu krytykują rozwiązania przeze mnie proponowane atakując mnie w niewybredny sposób. Przykład masz powyżej – sugerowanie, że nie ćwiczyłem wycinania nożem otworu w lodzie – w podtekście jestem niedoszkolony, bo nie próbowałem ćwiczyć tej podstawowej umiejętności, stąd sugeruję głupie rozwiązania. Inny charakterystyczny przykład – niedawno, w dyskusji na temat pianek, napisałem jaką maksymalną grubość pianek zaleca GUE. Pomimo tego, że napisałem co najmniej trzy razy w jednym wątku, Andrzej w złośliwy sposób dopytywał się, ignorując pisane przeze mnie w spokojny sposób odpowiedzi. Wtedy jedyny raz wyprowadził mnie z równowagi i użyłem sformułowania: „Andrzej, pierzysz!” Kilkakrotnie prosiłem potem obu Panów o niepodejmowanie dyskusji ze mną; ja również nie podejmuję dyskusji z Nimi, nawet wtedy, gdy wypisują skończone głupoty.
pawelk282 napisał/a:
Wszystko zalezy od tego kto gdzie nurkuje. W jaskini obieraczka wystarczy - w siec sie przeciez chyba nie zaplaczesz
Osobiscie wole cos wiekszego od obieraczki - u mnie na wraki sa notorycznie nawiedzane przez wedkarzy - wiec zylek linek sznurkow itp nie brakuje - zaczepenie sie w zylke jest czyms normalnym - do zylek mysle ze najlepsza sa nozyce. Wiec nozyce plus noz i jeszcze hak do sieci.
Dokładnie o tym pisałem, w jednym z pierwszych postów w tym wątku
hubert68 napisał/a:
jak spodziewasz się linek, siatek, żyłek, sznurków, drutów i innego podobnego badziewia w wodzie to i 1 i 2. Sekator tylko kowadełkowy. Nóż - godny polecenia jest ten: http://cokupic.pl/produkt/Dtd-Noz-Dir-Dtd/filmy Dobrą opcją są też nożyczki chirurgiczne do cięcia opatrunków (chyba Dive Rite sprzedaje identyczne jako nożyczki dla nurków) - tną nawet monety. Niektórzy polecają też noże hakowe - osobiście na ich temat nie mam zdania.
To co bierzesz pod wodę powinno być dostosowane do warunków pod wodą. Do linek i cienkich drutów najlepszy jest właśnie sekator kowadełkowy. Tego "noża na uprząż" mocowanego na sposób DIR praktycznie nie sposób zapomnieć. Dlaczego to ważna, by mieć ZAWSZE PRZY UPRZĘŻY Z JEDNEGO KAWAŁKA ostry nóż, nawet wtedy, gdy są to wody basenopodobne? Otóż z takiej uprzęży praktycznie nieda się rozebrać nieprzytomnego nurka. Wtedy po prostu trzeba przeciąć pasy.
Acha, linkę, żyłkę a nawet drucik, dla sprawdzenia, pod wodą ciołem tym "obierakiem do ziemniaków". Cieło się naprawdę dobrze.piotrkw - 02-12-2010, 08:07
maran napisał/a:
to Andrzej i Piotr ma się nie odzywać pomimo tego że ma inne zdanie niż ty o przydatności takiego noża?
Tak właśnie, my, i wszyscy inni mają postąpić. Podejście kolegi H bardzo przypomina postępowanie co niektórych panów z polityki. Tylko nasze jest słuszne, a resztę to najlepiej usunąć lub w najlepszym przypadku asymilować. Ale tacy również występują na świecie , nic na to nie poradzimy. Natomiast jakoś nikt z drugiej strony nie mówi im by się zamknęli i przestali pieprzyć swoje prawdy objawione, tylko stara się ich tolerować. Ale to już nie o nurkowaniu tylko strefa kultury bycia człowiekiem.
Pozdrawiam Piotrtom_wie - 02-12-2010, 10:33 A czy taki nożyk DIR'owy nie jest podatny na wypadanie z ręki w czasie wyciągania/używania? Czy w dosyć krytycznym momencie przełożenie paluchów przez oczka nożyczek chirurgicznych nie jest trochę upierdliwe?
Może ja nie wiem co znaczy świadome nurkowanie ale dla mnie narzędzie tnące musi mieć solidną rękojeść a nie koniecznie ostrze (ostrze ma być ostre). Wydaje mi się że noże hakowe, sekatory kowadełkowe i niewielkie noże nurkowe są w tym przypadku najlepsze.
Czy używacie przy swoim sprzęcie tnącym jakichś pętelek do założenia za nadgarstek lub w jakiś inny sposób zabezpieczacie je przed wypadnięciem?
Swoją drogą ciekawe co po tej dyskusji wybrała autorka wątkuhubert68 - 02-12-2010, 13:42
maciejówa napisał/a:
Jak we wszystkich aspektach życia potrzebny jest umiar i własna analiza potrzeb - własna ,nie narzucona .
Masz rację. Zapewne nie wiesz, że przed stworzenia systemu przeprowadzono bardzo dokładną analizę, głównie analizę różnych śmiertelnych wypadków w nurkowaniu. Z wyposażenia nurka eliminowano te elementy, które w analizowanych zdarzeniach przyczyniły się do wypadku. W jaki sposób nie wiem. Analizy powyższej nie robiłem, natomiast podważałem zasdność kilku proponowanych rozwiązań. Własne, i nie tylko własne, doświadczenia nauczyły mnie, że niesłusznie. Nie tak dawno jeden z moich Przyjaciół opisywał przypadek, gdy o mały włos nie doszło do bardzo poważnego wypadku, którego powodem była tabliczka na ręce. Mnie przekonał - od tamtego czasu tabliczki pod wodę nie wziąłem.
maciejówa napisał/a:
ale nie zachowujmy się tak jakby jego "zalecenia" były ostateczne ,niezmienne
O pewnych drobnych modyfikacjach pisałem. Ale odróżnijmy modyfikacje, od zaprzeczania faktom. Czyli nie wprowadzajmy sprzętu, który przyczynił się do wypadków, właśnie tych, których analiza legła u podstaw stworzenia systemu.
tom_wie napisał/a:
A czy taki nożyk DIR'owy nie jest podatny na wypadanie z ręki w czasie wyciągania/używania?
Nie wiem, mnie nigdy nie wypadł... Swoją drogą przyszło mi coś do głowy - muszę sprawdzić pływalność tego nożyka. Otóż wypadnięcie z ręki przedmiotu o mniej więcej zerowej pływalności nie jest dużym problemem, ponieważ przedmiot ten, przynajmniej przez chwilę, unosi się koło Ciebie. Przećwiczyłem to z ołówkami od wetnotesu. Uciekło mi na powierzchnię co najmniej kilka ale tego, którego dociążyłem, nie udało mi się zgubić od blisko roku.
tom_wie napisał/a:
Czy używacie przy swoim sprzęcie tnącym jakichś pętelek do założenia za nadgarstek lub w jakiś inny sposób zabezpieczacie je przed wypadnięciem?
I do sekatora i do nożyczek mam dowiązane karabińczyki. Nożyczki trzymam w prawej kieszeni, zaczepione karabińczykiem o wewnętrzny D-ring (a właściwie o gumową pentelkę na tym D-ringu). Sekator albo w taki sam sposób, albo pod gumkami z dentki, na wew. stronie lewego przedramienia. W takiej sytuacji karabińczyk zaczepiam o gumkę od kompasu, założonego na tą rękę.
piotrkw napisał/a:
Tak właśnie, my, i wszyscy inni mają postąpić.
Nie Panie Piotrze. Tylko dwaj Panowie, którzy nie potraficie ze zrozumieniem czytać, których "kultura" przejawia się w obrażaniu adwersarza i bezzasadnym zarzucaniu mu braku umiejętności, znajomości innych reguł lub negowaniu każdego innego zdania. Którzy selektywnie cytujecie, wypaczając sens moich wypowiedzi.
Jest oczywiste, że, jak każdy, bronię moich poglądów. Ale nie zarzucam Panu, że nie umie Pan nurkować. Nie porównuję Pana do osób których odbiór społeczny jest negatywny. Nie napisałem czegoś w rodzaju, że próbował Pan zrobić "Fundy" ale był Pan "za cienki", więc teraz Pan krytykuje wszystko, co związane jest w jakikolwiek sposób z GUE. Pan zaś posługuje się właśnie takimi netodami:
piotrkw napisał/a:
Ale kolega H. tego nie robił, więc taka sytuacja nie może zaistnieć.
Dyskutuję z Osobami w sposób merytoryczny i kulturalny. Z Panem taka dyskusja nie jest możliwa. Dlatego wielokrotnie prosiłem Pana o powstrzymanie się od dyskusji ze mną, tak jak ja nie dyskutuję z Panem. Od tej chwili jest Pan Osobą całkowicie przeze mnie ignorowaną. Każdy następny Pana post o mnie lub skierowany do mnie będzie wyłącznie dowodem ordynarnego chamstwa z Pana strony. Nie życzę sobie rozmów z Panem, tak, jak nie bawiłbym się ze skunksem.adalbert - 02-12-2010, 14:37 Witam, Hubert.
Mam jedno , ważne pytanie do Ciebie.
Opisujesz filozofię DIR jako całość , bez odstępstw.
Czy istotnie wszystkie elementy DIR należy Twoim zdaniem przyjmować bez żadnych zastrzeżeń?
Czy Twoim zdaniem konfiguracja DIR jest jedyna słuszną , czy też moga istnieć od niej jakieś odstępstwa, indywidualne rozwiązania?
Szcun Adalbertsail0r - 02-12-2010, 15:06 @Adalbert: Pozwolę sobie odpowiedzieć za Huberta, mam nadzieje, ze się nie obrazi. Post wyżej sam napisał, że: ", natomiast podważałem zasadność kilku proponowanych rozwiązań". Wydaje mi się, że jest to odpowiedz na Twoje pytanie.
Swoją drogą, to świetny flame war Andrzej Minorczyk - 02-12-2010, 15:18
hubert68 napisał/a:
Dyskusja z Tobą pozbawiona jest sensu bo:
1. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, pytając, w sposób wredny i złośliwy, o rzeczy na które wcześniej udzieliłem Ci odpowiedzi.
2. Twoje posty są często na granicy zwykłego chamstwa.
3. Próbujesz wyłapywać pojedyncze słowa czy zwroty i czepiając się ich całkowicie wypaczasz sens cudzej wypowiedzi.
4. Po analizie Twojej dłuższej "działalmości" na forum śmiem twierdzić, że albo Twoja wiedza o nowoczesnym nurkowaniu jest mizerna albo świadomie, z nieznanych mi powodów ją dezawulujesz.
5. Być może powodem Twoich postów jest chęć wywołania awantury na forum i dlatego świadomie mnie prowokujesz. Jak widzisz to również Ci się nie udaje. Proszę więcej nie odnosić się do moich wypowiedzi.
Kolejny raz pokazałeś że nie potrafisz dyskutować. Skoro piszesz pierdoły będę je negował. Jeśli twierdzisz że moja wiedza na temat "nowoczesnego" wg Ciebie nurkowania jest mizerna powinieneś bez problemu jednym zdaniem sprowadzać mnie do parteru. Niestety różnica między nami jest taka że ja tą "nowoczesną" w twojej opinii wiedzę miałem dobre 3-4lata temu więc dla mnie to normalka Ty zaś uważasz że nauczyłeś się jakieś tajemnej wiedzy. Nie dorabiaj ideologii do oczywistych rzeczy, nie przytaczaj przykładów które są bez sensu a nie będę Cię cytował pokazując że nie masz racji.
[ Dodano: 02-12-2010, 15:21 ]
Na koniec... zapraszam do wody tam wyrobisz sobie o mnie opinie. Koparki i tej głębokości zbiorniki mnie nie interesująhubert68 - 02-12-2010, 15:33
adalbert napisał/a:
Opisujesz filozofię DIR jako całość , bez odstępstw.
Czy istotnie wszystkie elementy DIR należy Twoim zdaniem przyjmować bez żadnych zastrzeżeń?
Cześć, konfiguracja proponowana przez GUE (dla uproszczenia nazwijmy ją DIR) stanowi zamkniętą całość, gdzie jedno wynika z drugiego. Innymi słowy zmienisz jednego puzla, już całej układanki nie ułożysz. Ale to nie tylko sprzęt. Na całość składa się także właściwe opanowanie procedur, czyli wiedza i umiejętności oraz doświadczenie. Na któreś z dawno napisanych "polskich" stron o DIR jest mniej więcej takie zdanie: albo jesteś nurkiem DIR albo nie. Nie ma stanów pośrednich. Pomimo wielu nieścisłości na tej stronie, akurat to jest prawdą.
adalbert napisał/a:
czy też moga istnieć od niej jakieś odstępstwa, indywidualne rozwiązania?
Odstępstwa i indywidualne rozwiązania, generalnie nie. Drobna modyfikacje wypływające choćby z budowy anatomicznej nurka, jak najbardziej tak. Przykładowo: standardowo pętelka z gumki, stabilizująca wąż karbowany mocowana jest razem z lewym piersiowym D-ringiem. U mnie jest dodatkowy stoper kilka centymetrów wyżej, do którego jest zamocowana ta pentelka. Jestem na tyle dużym facetem, że przy standardowym mocowaniu wąż karbowany był lekko naciągnięty i nie było jak "wyciągnąć" jego końca z pętelki by unieść go do góry.
adalbert napisał/a:
Czy Twoim zdaniem konfiguracja DIR jest jedyna słuszną
Nie, nie jest. Np. jest to zdecydowanie konfiguracja do nurkowania partnerskiego. Do nurkowania solo lepsze są inne rozwiązania. Także do jaskiń z ciasnymi zaciskami czy wąskich korytarzy we wnętrzach wraków inne konfiguracje będą prawdopodobnie lepsze. Również nie polecałbym tych rozwiązań dla "nurków wakacyjnych", typu 5-10 nurkowań w roku, w Egipcie, do 20 m (będzie za trudna, Ci nurkowie nie są w stanie opanować właściwych dla tego rozwiązania procedur - poświęcą na to zbyt mało czasu). Wreszcie rebreathery. O ile do SCR są to rozwiązania właściwe, o tyle nie wyobrażam sobie połączenia konfiguracji DIR z CCR. Ale moja wiedza na temat CCR jest bardzo skromna, więc może się mylę.
GUE/DIR/Hogartian jest natomiast najlepiej przetestowaną i opisaną konfiguracją techniczną, więc siłą rzeczy, wg. mnie, staje się optymalnym wyborem dla większości nurkowań technicznych oraz dla "bardziej ambitnych" nurków "rekreacyjnych".Andrzej Minorczyk - 02-12-2010, 15:37
hubert68 napisał/a:
jest to zdecydowanie konfiguracja do nurkowania partnerskiego.
Dokładnie jak chcesz się poklepać z partnerem przed nurkowaniem najlepszą do tego drogą jest zrobić mega drogi kurs w GUE hubert68 - 02-12-2010, 15:42
sail0r napisał/a:
Post wyżej sam napisał, że: ", natomiast podważałem zasadność kilku proponowanych rozwiązań". Wydaje mi się, że jest to odpowiedz na Twoje pytanie.
Cześć SailOr, to podważanie miało miejsce hm... dłuższy czsas temu. Po czwartej czy piątej sytuacji, kiedy moja próba bycia "mądrzejszym" od systemu okazała się pomyłką, zaakceptowałem te rozwiązania nawet wtedy, gdy nie do końca wszystko rozumiem. I od tej decyzji, czyli od prawie dwóch lat nie żałowałem tej decyzji.piotrkw - 02-12-2010, 15:43
Andrzej Minorczyk napisał/a:
Kolejny raz pokazałeś że nie potrafisz dyskutować.
Hm...poziom kultury naszego interlokutora osiągnął chyba poziom wyszkolenia , albo odwrotnie ....., ale w zasadzie co za różnica? Inni to ocenią.
tom_wie napisał/a:
Może ja nie wiem co znaczy świadome nurkowanie ale dla mnie narzędzie tnące musi mieć solidną rękojeść a nie koniecznie ostrze (ostrze ma być ostre).
Dokładnie tak , a i ostrze nie może byc mikroskopijnych rozmiarów ba często działasz nim na wyczucie . Małym ostrzem, z małą rękojeścią, trzymaną w suchej rękawicy można zrobić sobie więcej szkody niż pożytku. A po użyciu trzeba jeszcze to maleństwo schować.
Pozdrawiam Piotrhubert68 - 02-12-2010, 15:45 Uporczywe próby nawiązywania dyskusji z kimś kto tej jasno powiedział, że tej dyskusji nie podejmie SĄ ZWYKŁYM CHAMSTWEM!piotrkw - 02-12-2010, 15:52 Andrzeju, chyba musimy ze sobą przestać rozmawiać, bo okazuje się, że wychodzimy na chamów.
Uporczywe próby nawiązywania dyskusji z kimś kto tej jasno powiedział, że tej dyskusji nie podejmie SĄ ZWYKŁYM CHAMSTWEM!
Hubert miałeś nie reagować, skoncentruj się na opisywaniu "świetnej" konfiguracji GUE. Pewnie dlatego że GUE jest takie zaje.. jesteś instruktorem TDI/SDI.
[ Dodano: 02-12-2010, 15:54 ] piotrkw, w ani jednym moim poście nie ma chamstwa. Kolega H ma kłopot jakiś z czytaniem.piotrkw - 02-12-2010, 17:15
Andrzej Minorczyk napisał/a:
piotrkw, w ani jednym moim poście nie ma chamstwa.
Masz rację , to pewnie moje posty tchną chamstwem z każdego zdania. Będę musiał się poprawić. A swoją drogą ciekawe co w końcu wybrał założyciel tematu ?? Ale, ale, jeżeli źle wybrał może być posądzony o ......... .
Pozdrawiam PiotrTomekP - 02-12-2010, 17:23
hubert68 napisał/a:
Własne, i nie tylko własne, doświadczenia nauczyły mnie, że niesłusznie. Nie tak dawno jeden z moich Przyjaciół opisywał przypadek, gdy o mały włos nie doszło do bardzo poważnego wypadku, którego powodem była tabliczka na ręce. Mnie przekonał - od tamtego czasu tabliczki pod wodę nie wziąłem.
Hubert, z czego wynika Twój upór w ulepszaniu świata? To, że ktoś, kogo cenisz i szanujesz, zrobił sobie coś tabliczką nie może oznaczać, że ten sprzęt jest do wyrzucenia. Są różne tabliczki, różne procedury, różne sytuacje, więc nie demonizuj ich.
To czy ktoś będzie używał tabliczki, trochę większego noża, bojki z kaczym dziobem, latarki przy masce itp. pierdół nie powinno być przez Ciebie tak zdecydowanie krytykowane na Forum. Jeśli ktoś zechce być nurkiem GUE to pójdzie na kurs i tam się przekona o co kaman i jak ważne są te detale. Szerzenie w dobrej wierze kaganka nurkowej oświaty przedstawiając rzeczywistość czarno-białą nie jest ani dobre ani popularne. Daj sobie i innym trochę luzu hubert68 - 02-12-2010, 17:51
Plotek napisał/a:
Hubert, z czego wynika Twój upór w ulepszaniu świata?
Nie usiłuję naprawić świata. Parę Osób chce się czegoś dowiedzieć i pyta. I publicznie i poprzez PW. Mam jasno zdefiniwany pogląd na nurkowanie. I staram się dzielić moją wiedzą i poglądami. Jestem gotów do merytorycznej dyskusji z każdym i nie uważam, że mam monopol ma rację. Ale oczywiście bronię swoich poglądów, jak każdy Poza tym wiem, że przynajmniej kilku Osobom pomogłem w znalezieniu swojej "drogi nurkowej". Ich wdzięczność jest najlepszą "zapłatą" za to co robię... No i zyskałem parę Koleżanek i paru Kolegów.KonradK. - 02-12-2010, 18:01
hubert68 napisał/a:
Nie tak dawno jeden z moich Przyjaciół opisywał przypadek, gdy o mały włos nie doszło do bardzo poważnego wypadku, którego powodem była tabliczka na ręce. Mnie przekonał - od tamtego czasu tabliczki pod wodę nie wziąłem.
Opisz ten wypadek żeby niedowiarkowie mogli sie przekonac że tabliczka naprawde jest niebezpieczna.
Hubert nie obraź sie ale jestes mitomanem, tacy ludzie jak Ty tworzą potem urban legends typu" tabliczka może zabić".
Pan Poreba w swojej ksiażce tez zaleca nie brac tabliczki na rekę bo może sie cos tam wplatać.....tylko że w praktyce w cienka plecionke czy żyłkę możemy zachaczyc każdą częścią sprzetu więc najlepiej chyba nie nurkowac wcale.......albo na koparkach - tam sieci nie ma i mozna sie swoja super konfiguracja upajac do woli.....
BTW.uwielbiam to forum, długie i głębokie dyskusje na temat noża, koloru płetw, TX czy ATX,płyta czy dzaket... po prostu pełen profesjonalizm...nie dziwie sie że to forum staje sie tym czym sie staje i coraz mniej tu powaznych i naprawde ciekawych z nurkowego punktu widzenia postów.....hubert68 - 02-12-2010, 18:13
KonradK. napisał/a:
Opisz ten wypadek żeby niedowiarkowie mogli sie przekonac że tabliczka naprawde jest niebezpieczna.
Mój Przyjaciel jest na tym forum. Jak będzie chciał, sam to zrobi. A Paweł Poręba to jeden z najlepszych nurków w Polsce. Niektórzy tarktują takie informacje jak "urban legends", inni wyciągają z nich dla siebie wnioski. Każdy nurkuje tak, jak chce i jak uważa. Jaka jest wg Ciebie przewaga tabliczki nad Wetnotesem?zbigniewb - 02-12-2010, 18:18
hubert68 napisał/a:
Mam jasno zdefiniwany pogląd na nurkowanie. I staram się dzielić moją wiedzą i poglądami.
Dobrze, ale pamiętaj że:
- DIR to konfiguracja sprzętowa nurków technicznych
- DIR nie jest substytutem porządnego szkolenia
- wtłaczanie do głowy nurkom rekreacyjnym konfiguracji technicznej DIR oznacza potencjale kłopoty
- nurek który nie stosuje konfiguracji DIR może byc też znakomitym nurkiem
- większośc gwiazd nurkowania technicznego nie są nurkami DIR
- dni konfiguracji DIR są policzone
- DIR i GUE dadzą sobie radę bez przedstawicieli handlowychhubert68 - 02-12-2010, 18:30 Zbigniew masz rację. Wydaje mi się, że bardzo podobnie napisałem w tym wątku w odpowiedzi na pytanie Adalberta. Pozwól, że przypomnę:
hubert68 napisał/a:
adalbert napisał/a:
Czy Twoim zdaniem konfiguracja DIR jest jedyna słuszną
Nie, nie jest. Np. jest to zdecydowanie konfiguracja do nurkowania partnerskiego. Do nurkowania solo lepsze są inne rozwiązania. Także do jaskiń z ciasnymi zaciskami czy wąskich korytarzy we wnętrzach wraków inne konfiguracje będą prawdopodobnie lepsze. Również nie polecałbym tych rozwiązań dla "nurków wakacyjnych", typu 5-10 nurkowań w roku, w Egipcie, do 20 m (będzie za trudna, Ci nurkowie nie są w stanie opanować właściwych dla tego rozwiązania procedur - poświęcą na to zbyt mało czasu). Wreszcie rebreathery. O ile do SCR są to rozwiązania właściwe, o tyle nie wyobrażam sobie połączenia konfiguracji DIR z CCR. Ale moja wiedza na temat CCR jest bardzo skromna, więc może się mylę.
GUE/DIR/Hogartian jest natomiast najlepiej przetestowaną i opisaną konfiguracją techniczną, więc siłą rzeczy, wg. mnie, staje się optymalnym wyborem dla większości nurkowań technicznych oraz dla "bardziej ambitnych" nurków "rekreacyjnych".
No może z jedną uwagą. Konfiguracja GUE/DIR jest coraz popularniejsza, więc nie sądzę, by jej dni były policzone...zbigniewb - 02-12-2010, 18:36
hubert68 napisał/a:
Zbigniew masz rację. (...)No może z jedną uwagą.
Hubercie z całym szacunkiem dla Twoich opinii, pozostanę przy swoim zdaniu. hubert68 - 02-12-2010, 20:00
zbigniewb napisał/a:
Hubercie z całym szacunkiem dla Twoich opinii
Ze wzajemnością tom_wie - 02-12-2010, 20:01
hubert68 napisał/a:
Swoją drogą przyszło mi coś do głowy - muszę sprawdzić pływalność tego nożyka.
No właśnie, jak sprawdzisz to napisz co wyszło, ja przy najbliższej okazji taż "ukradnę" taki nożyk od kumpla i sprawdzę, postaram się nie zgubić
Wydaje mi się jednak że może mieć ujemną pływalność.
Oddając sprawiedliwość, to takim małym nożem wygodnie tnie się linki na poręczówki jak trzeba przyciąć precyzyjnie, do tego haki się średnio nadają.
hubert68 napisał/a:
I do sekatora i do nożyczek mam dowiązane karabińczyki. Nożyczki trzymam w prawej kieszeni, zaczepione karabińczykiem o wewnętrzny D-ring (a właściwie o gumową pentelkę na tym D-ringu).
Chodziło mi raczej o zabezpieczenie w trakcie używania, ja mam nóż hakowy z pętelką z bandżi na końcu której jest karabińczyk, wpięty w D-ring w kieszeni. Przez pętelkę można przełożyć nadgarstek przed wypięciem.
hubert68 napisał/a:
Sekator albo w taki sam sposób, albo pod gumkami z dentki, na wew. stronie lewego przedramienia. W takiej sytuacji karabińczyk zaczepiam o gumkę od kompasu, założonego na tą rękę.
Właśnie o to mi chodziło.maciejówa - 03-12-2010, 08:28
hubert68 napisał/a:
Czyli nie wprowadzajmy sprzętu, który przyczynił się do wypadków, właśnie tych, których analiza legła u podstaw stworzenia systemu.
Nadal nie mam pojęcia jak większy ( od obieraczki) nóż może przyczynić się do jakiegokolwiek wypadku .Teoria wydaje mi się co najmniej naciągana.DeDeK - 03-12-2010, 09:26
maciejówa napisał/a:
Nadal nie mam pojęcia jak większy ( od obieraczki) nóż może przyczynić się do jakiegokolwiek wypadku .Teoria wydaje mi się co najmniej naciągana.
bardzo proste w akcie desperacji nurek moze probowac sie zabic obieraczksa bedzie trudniej
BTW jesli juz musimy nurkowac najlepiej zapakowac sie calemu w wielka gume wtedy o nic nie zaczepimy
widze ze ta dyskusja nie doprowadzi do niczego madrego hubert68 ma jasno okreslona ideologie i uwaza ze poza nie ma nic lepszego na swiecie tylko tak jak jeden z jego przedmowcow powiedzial to co jeszcze dzisiaj jest DIR za kilka lat bedzie g wartym wspomnieniem blednej konfiguracji
wg mnie dla pewnosci wyciagagjac wnioski z tej dyskusji nalezy do kazdego nurkowania brac kose ala rambo, obieraczke, noz hakowy i sekator
osobiscie uzywam i noza rambo i sekatoragorcio - 03-12-2010, 10:09
maciejówa napisał/a:
Nadal nie mam pojęcia jak większy ( od obieraczki) nóż może przyczynić się do jakiegokolwiek wypadku .Teoria wydaje mi się co najmniej naciągana.
Pewnie nie moze. Ale mi sie zdarzylo zaplatac noga calkiem konkretnie, kiedy moj noz, zamocowany na nodze, "zlapal" zylke. Zamiast zachowac spokoj, zaczalem noga wywijac, i sie zaplatalem. Od tego czasu nie woze kosy na nodze, za to woze maly noz (ale nie obierak) na pasie, sekator w kieszeni suchego, i czesto noz hakowy w drugiej kieszeni.HAJOWATHA - 03-12-2010, 12:37 Dzień dobry
Witam wszystkich uczestników tej rozmowy.
Pozwólcie, że znów dodam moje trzy grosze do tej rozmowy.
Po pierwsze sprawa Huberta. Wiem, że jego opinie są radykalne, jednak chwała mu za to, że za każdym razem nie zmienia zdania tylko ciągle obstaje przy swoim.
Czy ja się zgadzam z jego spojrzeniem na nurkowanie. NIE.
Czy podoba mi się, że każdego próbuje nawrócić na DIR. Też NIE.
I drogi Hubercie sam musisz zauważyć, że sposób w jaki wyrażasz się na temat innych nurków, nie do końca przychylnych Tobie, na tym forum nie jest do miły. Czasem zachowujesz się jak apostoł DIR/GUE.
Pamiętaj, że nurkowanie istniało wiele lat przed DIR i będzie istnieć wiele lat po nim. DIR to tylko jedna droga. Nie jedyna.
Dlatego pozwól nam nurkować nie DIR i być dobrymi nurkami. Bo wierz mi, że tak można.
Ale odbiegłem od tematu.
Sprawa druga czyli nóż nurkowy.
Osoby obecne na forum starają się udowodnić, że gumki w skrzydle, tabliczka, nóż przy nodze, stopy na butlach. To potencjalnie śmiertelne niebezpieczeństwo bo można się o coś zaczepić.
Fajnie ale w taki razie co z butlę, manifoldem, latarką, automatem przecież to są dużo większe powierzchnie do zaczepienia. A używanym tu argumentem jest, że może to się wydarzyć podczas penetracji wraku. Chciałbym poinformować nieobeznanych, że według Polskiego prawa penetracja wraków jest zabroniona. Jedyna możliwość to uzyskanie pozwolenia Urzędu Morskiego w Gdyni.
Dlatego według mnie jeżeli wygodnie będzie Ci z nożem przy nodze to tak nurkuj, Jeżeli przy pasie to go przepnij.
Wycinanie się z sieci za pomocą noża i tak jest karkołomnym przedsięwzięciem. Do tego dużo lepiej nadaje się hak. Wiem bo miałem takie ćwiczenie na zaliczenie kursu wrakowo-morskiego i to w komfortowych warunkach. A dopiero w stresie. Dlatego ja mam nóż na nodze a hak na wysokości żeber przypięty przy uprzęży.
Pozdrawiamadalbert - 03-12-2010, 13:23
Plotek napisał/a:
Hubert, z czego wynika Twój upór w ulepszaniu świata? To, że ktoś, kogo cenisz i szanujesz, zrobił sobie coś tabliczką nie może oznaczać, że ten sprzęt jest do wyrzucenia. Są różne tabliczki, różne procedury, różne sytuacje, więc nie demonizuj ich.
Wybacz Plotek , ale zapytałem Huberta konkretnie o stosowanie filozofii DIR .
Odpowiedział mi na to pytanie, ja tego nie odczuwam jako chęci 'ulepszania świata".
Często spotykam się z konfiguracją Hogartian i sam niektóre elementy stosuję. Chce się dowiedzieć jak najwięcej od tych którzy stosują ją na codzień i choć wiem ,że raczej nie przyjmę wszystkiego z DIR to nie uważam ,ze Hubert na siłe próbuje mnie ulepszyć , lecz odpowiada na moje pytania.
Bez obrazy.
Dzięki Hubert za odpowiedź.
Pozdro AdalbertFish - 03-12-2010, 13:39 Może na PW odpowiada Bo jakoś tu w postach Huberta ciężko dopatrzeć się wyjaśnienia dlaczego tak a nie inaczej Np. na moje pytanie w innym temacie o plusy i minusy apeks vs abbys w sumie nie znalazłem odpowiedzi za i przeciw za to znalazłem "bo nie lubię"
To żaden osobisty atak ale jak się tak strasznie broni jakiejś tezy trzeba podać jakieś argumenty ku temu.
W jakimś poście też wyczytałem, że jak DIR czy też GUE zmieni zdanie to Hubert również wraz z nimi
To się dopiero nazywa WIARA - chrześcijanie mogą się uczyć
Nie twierdzę, że ten cały DIR jest zły ale jak będę miał nożyk 1 cm dłuższy to coś się stanie?hubert68 - 03-12-2010, 14:03
Morrigen napisał/a:
w innym temacie o plusy i minusy apeks vs abbys w sumie nie znalazłem odpowiedzi za i przeciw za to znalazłem "bo nie lubię"
Bardzo Cię przepraszam za skrót. Po prostu parę razy opisałem na FN moją niezbyt przyjemną sytuację z automatem spod znaku "Mares", co za każdym razem wywoływało "ciekawą" dyskusję, podobną trochę do pyskówki o nożu. Myślałem, że znasz ten opis. Ponieważ feralne nurkowanie było chyba jedynym, na którym używałem automatów "Maresa", stąd też nie chcę ponownie wywlekać tego tematu. Natomiast na pewno całe zdarzenie wywołało u mnie niechęć do automatów "Mares".
Morrigen napisał/a:
Nie twierdzę, że ten cały DIR jest zły ale jak będę miał nożyk 1 cm dłuższy to coś się stanie?
I drogi Hubercie sam musisz zauważyć, że sposób w jaki wyrażasz się na temat innych nurków, nie do końca przychylnych Tobie, na tym forum nie jest do miły.
Jeśli tak to odebrałeś to przepraszam i Ciebie, i Osoby, które niesprowokowany uraziłem.
maciejówa napisał/a:
Nadal nie mam pojęcia jak większy ( od obieraczki) nóż może przyczynić się do jakiegokolwiek wypadku .Teoria wydaje mi się co najmniej naciągana.
Napisał na ten temat Gorcio. Nie wiem co spowodowało, że ten czy inny konkretny element konfiguracji został przyjęty lub odrzucony. Nie wiem też, dlaczego w mojej Hondzie Accord zastosowano takie a nie inne rozwiązania. Ale wiem, że i to, i to się sprawdza. I wiem, że i jedne i drugie rozwiązania wymyśleli ludzie mądrzejsi w danej dziedzinie ode mnie. I nie będę z Nimi dyskutował, czy zrobili dobrze, czy źle. Za to mogę jako użytkownik pochwalić zarówno Hondę, jak i konfigurację GUE. I do jednego i drugiego zachęcać...Fish - 03-12-2010, 14:29
hubert68 napisał/a:
Myślałem, że znasz ten opis.
O przepraszam, nie dokopałem się.gorcio - 03-12-2010, 14:53
hubert68 napisał/a:
Napisał na ten temat Gorcio.
Napisalem. Ale nie wiem, czy mniejszy noz by cos tu zmienil. Jak dla mnie, mocowanie na nodze bylo glownym problemem, nie za wielkosc kosy.
Do tego do nogi wcale nie jest tak latwo siegnac, jak chce sie samemy wyplatac ...
Na pewno ciezko mi wyobrazic sobie siedzenie z rambo-kosa zalozona na pas brzuszny ... chyba ciezko by bylo po prostu fizycznie sie zgiac, chyba, ze kosa by szla "miedzy nogi" czy zalozona centralnie ...maciejówa - 03-12-2010, 15:27
gorcio napisał/a:
Na pewno ciezko mi wyobrazic sobie siedzenie z rambo-kosa zalozona na pas brzuszny
Pisałem o czymś pośrednim .Na pasie nie przeszkadza.TomekP - 03-12-2010, 16:16
adalbert napisał/a:
Wybacz Plotek , ale zapytałem Huberta konkretnie o stosowanie filozofii DIR .
Odpowiedział mi na to pytanie, ja tego nie odczuwam jako chęci 'ulepszania świata".
Często spotykam się z konfiguracją Hogartian i sam niektóre elementy stosuję. Chce się dowiedzieć jak najwięcej od tych którzy stosują ją na codzień i choć wiem ,że raczej nie przyjmę wszystkiego z DIR to nie uważam ,ze Hubert na siłe próbuje mnie ulepszyć , lecz odpowiada na moje pytania.
Bez obrazy.
Jesli wypowiedzi Huberta wzbogacaja Twoja wiedze to bardzo sie ciesze i nie widze powodow do obrazy.
Mi jedynie nie do konca podoba sie forma uzasadnienia gloszonych przez niego tez. To ze ktos cos powiedzial albo mial przygode z czyms, albo dlatego ze w GUE opracowano cos jest wg. mnie troche za malo. Nie kazdemu wystarcza takiego uzasadnienie. Wolalbym pelna opinie w stylu tabliczka jest be, bo mozna sie nia zaplatac, oraz ze w zasadzie to jest zbedna jesli nurek liczy deko w locie, bo jesli nie masz runtime`ow to do komunikacji wetnotes jest lepszy. A jesli juz chcesz miec tabliczke to lepiej taka jak najprostsza, bez olowkow i kartek, albo jak napisal PP kawalek tasmy naklejonej na pierscien plus backup w kieszeni.hubert68 - 03-12-2010, 18:24
Plotek napisał/a:
To ze ktos cos powiedzial albo mial przygode z czyms, albo dlatego ze w GUE opracowano cos jest wg. mnie troche za malo. Nie kazdemu wystarcza takiego uzasadnienie. Wolalbym pelna opinie w stylu tabliczka jest be, bo mozna sie nia zaplatac, oraz ze w zasadzie to jest zbedna jesli nurek liczy deko w locie, bo jesli nie masz runtime`ow to do komunikacji wetnotes jest lepszy.
Z jednej strony masz rację, z drugiej opisy takich zdarzeń są na wyraźne życzenie i zpytania kolegów. To, że coś opracowano w GUE... hm... ja nie czuję się kompetentny do samodzielnego opracowywania zasad, procedur czy też optymalizacji sprzętu. Po co mam wyważać otwarte drzwi, skoro te zasady, procedury i rozwiązania sprzętowe zostały opracowane przez mądrzejszych ode mnie? Co do unifikacji i standaryzacji. Jeżeli wszyscy robimy wszystko w ten sam sposób i mamy taki sam sprzęt, to jesteśmy z partnerem dla siebie nawzajem stuprocentowo przewidywalni. Nie tylko zespoły nurków GUE stosują taką unifikację. GUE po prostu rozszerzyło zasady unifikacji z pojedynczego zespołu na całą organizację. Mam do Was pytanie: jak często zdarzyło się Wam, wchodząc do wody z kimś, kogo widzicie pierwszy raz na oczy, że pod wodą tworzycie zgrany zespół i rozumiecie się tak, jakby to było Wasze setne wspólne nurkowanie?
Jeszcze raz podkreślę: NIE TWIERDZĘ, ŻE JEST TO JEDYNY SPOSÓB NURKOWANIA. Ale twierdzę, że moje własne nurkowanie, po "zostaniu DIR-owcem" wielokrotnie się poprawiło. I dlatego namawiam koleżanki i kolegów na pójćie tą drogą. Nie nawracam. Nie mówię, że nie można inaczej. Ale namawiam. Gorąco namawiam.adalbert - 03-12-2010, 20:32 Sory Plotek, nie obraziłem się.
Nie o to chodzi, zadałem Hubertowi pytania ( nie były to pytnia typu np. dlaczego wanienka dopłukania sprzętu ma być czarna? , lub dlaczego dir klamrama być na pasie?) i odpowiedzi Huberta dotyczące DIR satysfakcjonowały mnie, i tyle.
Nie chciałem rozwijać tej dyskusji pytaniami "dlaczego tak a nie inaczej" bo o to mogę zapytać kiedy indziej (mam nadzieję).
Ja też nie jestem fanem GUE , lecz uważam że zawsze można o coś zapytać bo uważam iż wiele elementów jest w tej Filozofi (?) cenne , nie krytykować nie znając odpowiedzi na zadane pytania.
pozdro :AdalbertKonradK. - 03-12-2010, 23:02
hubert68 napisał/a:
KonradK. napisał/a:
Opisz ten wypadek żeby niedowiarkowie mogli sie przekonac że tabliczka naprawde jest niebezpieczna.
Mój Przyjaciel jest na tym forum. Jak będzie chciał, sam to zrobi
Aha, czyli Twoje argumenty to coś w stylu:"Byłeś w Stanach ? Ja tez nie byłem ale znam kogos kto był i opowiedział mi to i owo..."pawelk282 - 03-12-2010, 23:10 Drogi Hubercie
Z ta tabliczka to troche przeasada. Raz sie komus cos wokol niej zaplatalo i juz kuwa "TABLICZKA TO ZLO !!!!!"
A jak sie jakiemus Twojemu znajomemu zaplacze cos na pletwie to zacznie bez pletw nurkowac ?? I idac dalej tym tokiem rozumowania jak wokol zaworu na butli to co ?? Przerzuci sie na freediving ???hubert68 - 04-12-2010, 09:56
pawelk282 napisał/a:
Z ta tabliczka to troche przeasada. Raz sie komus cos wokol niej zaplatalo i juz kuwa "TABLICZKA TO ZLO !!!!!"
Nie, po prostu, jak napisałem wyżej
hubert68 napisał/a:
Jaka jest wg Ciebie przewaga tabliczki nad Wetnotesem?
Tak generalnie mam prośbę o konstruktywną krytykę rozwiązań, które proponuję. Czyli o zaproponowanie innego rozwiązania wraz z uzasadnieniem jego przewagi nad rozwiązaniami, o których piszę.
KonradK. napisał/a:
Aha, czyli Twoje argumenty to coś w stylu:"Byłeś w Stanach ? Ja tez nie byłem ale znam kogos kto był i opowiedział mi to i owo..."
Konrad to nie tak. Myślę, że nie muszę osobiście przechodzić wszystkich sytuacji awaryjnych pod wodą, by z nich wyciągnąć wnioski. Bo po niektórych z takich sytuacji mógłbym już nie być w stanie wyciągnąć jakichkolwiek wniosków... Jeden z najmądrzejszych ludzi, jakich poznałem w życiu zwykł był mawiać, że ludzie dzielą się na takich, którzy uczą na cudzych błędach, tych, którzy uczą się na własnych błędach, i takich, którzy się nigdy niczego nie nauczą. W naszej sytuacji raczej należy raczej należy uczyć się na cudzych, nieprawdaż?TomekP - 04-12-2010, 19:59
hubert68 napisał/a:
Nie wiem też, dlaczego w mojej Hondzie Accord zastosowano takie a nie inne rozwiązania. Ale wiem, że i to, i to się sprawdza. I wiem, że i jedne i drugie rozwiązania wymyśleli ludzie mądrzejsi w danej dziedzinie ode mnie. I nie będę z Nimi dyskutował, czy zrobili dobrze, czy źle. Za to mogę jako użytkownik pochwalić zarówno Hondę, jak i konfigurację GUE. I do jednego i drugiego zachęcać...
hubert68 napisał/a:
NIE TWIERDZĘ, ŻE JEST TO JEDYNY SPOSÓB NURKOWANIA. Ale twierdzę, że moje własne nurkowanie, po "zostaniu DIR-owcem" wielokrotnie się poprawiło. I dlatego namawiam koleżanki i kolegów na pójćie tą drogą. Nie nawracam. Nie mówię, że nie można inaczej. Ale namawiam. Gorąco namawiam.
Jak dla mnie te cytaty jednoznacznie wyjaśniają podejście Huberta, które było dla mnie do tej pory trochę nie jasne. Pax.
adalbert napisał/a:
Sory Plotek, nie obraziłem się.
nie o to mi chodziło pisałeś "bez obrazy" jakbyś sugerował że Twoja wypowiedź może kogoś urazić ... nie ważne zresztą
adalbert napisał/a:
Ja też nie jestem fanem GUE
Ja akurat jestem fanem, czy też bardziej kibicem GUE ale nie zamierzam zmienić swojego nożyka na obieraczkę do ziemniaków
Zresztą ta przywoływana w tym wątku obieraczka to chyba jakiś kolejny mit jest, bo z tego co widziałem to nurkowie GUE używają krótkich noży ze ściętym czubkiem, które bynajmniej nie wyglądają jak zwykły nóż kuchenny.Syrenka_013 - 04-12-2010, 20:08
jackson89 napisał/a:
Lewa Łyda
idealne miejsce, zeby sie zaplatac i nie siegnac do noza...
polecam zwykly nozyk na pasie biodrowym - niewielki i z nieostrym czubkiem, najlepiej z zabkami oraz drugi rowniez niewielki mocowany na dogodnym dla uzytkownika przedramieniu (opcjonalnie sekator - ja tak uzywam)... trzeci w razie czego chowam w kieszeni suchara lub dodatkowej na udzie jak nurkuje w piance...hubert68 - 04-12-2010, 22:10
Syrenka_013 napisał/a:
polecam zwykly nozyk na pasie biodrowym - niewielki i z nieostrym czubkiem, najlepiej z zabkami oraz drugi rowniez niewielki mocowany na dogodnym dla uzytkownika przedramieniu (opcjonalnie sekator - ja tak uzywam)... trzeci w razie czego chowam w kieszeni suchara
Patrzcie, przecież podobno tylko zatwardziali DIR-owcy tak myślą a pamiętam, jak kiedyś Syrenka napisałą
Syrenka_013 napisał/a:
a kto powiedzial, ze ja dirowska Syrenka jestem
czyli nie tylko DIR-owcy...adalbert - 06-12-2010, 12:22
Plotek napisał/a:
Ja akurat jestem fanem, czy też bardziej kibicem GUE
Więc masz podobne podejście do mojego- przyglądam się , ale nie biorę wszystkiego bezkrytycznie.
Czasem inni nurkowie mają teżfajne rozwiązania.
Wiele rzeczy w GUE jest dobrych , choć chyba nie dla mnie.
Jak ktoś powiedział : "Nie wszyscy noszą XXL"
pozdro: Adalbertzbigniewb - 06-12-2010, 16:06
hubert68 napisał/a:
I dlatego namawiam koleżanki i kolegów na pójćie tą drogą. Nie nawracam. Nie mówię, że nie można inaczej. Ale namawiam. Gorąco namawiam.
Hubert, ja Ciebie proszę, Ty już nikogo nie namawiaj. Już wszyscy wiedzą. Jak Tobie wyjdzie ta propaganda to Wojtek F. nie zapomni Ci tego. On do emerytury będzie siedział na Koparkach, pod wodą. Rozumiesz?