JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Proszę o porady na temat tego sprzętu
Bercik - 01-07-2010, 00:59 Temat postu: Proszę o porady na temat tego sprzętuJako początkujący nurek chciałem zasięgnąć opinii forumowiczów na temat sprzętu, który zamierzam kupić. Chodzi mi przede wszystkim o zorientowanie się czy będzie to dobry wybór dla żółtodzioba, który latem nura w Polsce a zimą w Egipcie. Tego sprzętu zamierzam używać przez kilka najbliższych lat, w tym do nitroksu. Najbardziej zależy mi na wskazaniu zalet i wad poszczególnych elementów wyposażenia.
1. Pianka Aqua Zone 5 mm kaptur, skafander, ocieplacz.
2. Automat Apeks I st. DS4, II st. i octopus ATX40, manometr Apeks.
3. Komputer Suunto ZOOP.
4. Kompas Suunto SK7.
5. Któreś z płetw: TUSA Imprex, CRESSI Prolight albo Frog Plus, MARES Plana Avanti X3, SCUBAPRO Jet Sport (ważę 90 kg, nogi mam w miarę wytrenowane, ale niestety do utrzymywania neutralnej pływalności i trymu często zdarza mi się machać płetwami, chociaż skurczów jak dotąd nie miałem).
6. Któraś z latarek back up: SCUBAPRO Novalight 230, AQUATEC Aquastar 3W, GRALLMARINE K2 (co do Grallmarine spotkałem się z opiniami w sklepach nurkowych, że ma dość wrażliwą głowicę i jej nieumiejętne przekręcenie podczas włączenia prowadzi do uszkodzeń).
7. Odwieczne pytanie - skrzydło pod jedną 12-15 litrową butlę czy jacket (proszę o wskazanie godnych polecenia modeli). Jak dotąd nurkowałem tylko w jacketach więc jeszcze nie mam porównania ale zamierzam to wkrótce nadrobić. Wszyscy nurkowie, których o to pytałem, zachwalają skrzydło i poważnie się nad nim zastanawiam tylko nie chodzi mi o super dirowskie skrzydło. Hybrydy "jacket typu skrzydło" raczej nie biorę pod uwagę.
Proszę o opinie szanownych forumowiczów i wyrozumiałość dla początkującego za zadawanie głupich pytań hubert68 - 01-07-2010, 06:50 Cześć, mój punkt widzenia będzie troszkę specyficzny, powiedzmy dir-owaty ale może Ci się przyda (zakładam, że interesuje Cię coś więcej niż wskoczenie do wody i szuranie płetwami po dnie - piszesz np. o swojej zachowania prawidłowego trymu bez poruszania się):
1. Pianka (gruba, a 5+5 to gruba) wraz ze zmianą głębokości zmienia swoją wyporność. Dodatkowo ta zmiana jest różna np. w obszarze kończyn (tylko 5 mm neoprenu) i tułowia (1 cm). W efekcie, jeśli super wyważysz się i wytrymujesz np na 3 metrach, na 18 będziesz znacznie przeważony a trym pójdzie sobie na spacer i wróci, jak Ty wrócisz na 3 m... Zdecydowanie doradzałbym jak najszybciej powłokowego suchacza, najlepiej trilaminat, ew. cordurę.
2. Dobry wybór, tylko proponuję 2 x pierwszy stopień.
3. Tego komputera nie znam. Niezależnie od tego, jaki kupisz, proponuję, byś nie poszedł na łatwiznę i planował KAŻDE nurkowanie (nawet takie "lajtowe") i nurkował zgodnie z tym planem. Komputer to pokusa nurkowania bez planu "na kompa" - tego się wystrzegaj...
4. OK.
5. Nie wiem, czym różnią się Scubapro Jet Sport od Scubapro Jet. Tych ostatnich używam równolegle z jetami Dive System. Płetwy Scubapro Jet są na rynku chyba dłużej niż ja żyję i wciąż są uważane za jedne z najlepszych... Bierz je albo jakieś ich klony, dobierając płetwę do buta. No i proponuję od razu wywalić paski i założyć sprężyny.
6. Zdecydowanie K 2.
7. Proponuję płytę z uprzężą z jednego kawałka taśmy. Co do samego skrzydła - zależy to także od tego czy zdecydujesz się na suchy skafander i czy myślisz o skrzydle bardziej uniwersalnym, takim, które da się użyć także z twinem.
Generalnie przy suchym możesz użyć mniejszego skrzydła, przy piance, z powodów bezpieczeństwa (utrata wyporu pianki!) proponowałbym trochę większe. Dla mnie skrzydła w kształcie oponki są lepsze ale to kwestia gustu. Do pojedynczej flaszki dla mnie najlepszy jest Halcyon Pionier 36 ale możesz go już kupić tylko na rynku wtórnym. Z kolei jedynym w miarę uniwersalnym skrzydłem w jakim pływałem jest Dive Rite Rec Wing, z tym, że to oczywiście podkowa a nie oponka.
Zaraz rozpęta się mała "wojenka konfiguracyjna" w tym wątku, więc dalej nie będę już się odzywał. Jeżeli chcesz o coś zapytać, napisz proszę na PW.Fish - 01-07-2010, 08:08 I lekką ręką dorzuciłeś Koledze kilka tysięcy złotych Rozumiem, że prawo jazdy można robić na Ferrari ale czy to na 100% potrzebne?gorcio - 01-07-2010, 08:35 Temat postu: Re: Proszę o porady na temat tego sprzętu
Bercik napisał/a:
Najbardziej zależy mi na wskazaniu zalet i wad poszczególnych elementów wyposażenia.
No dobra, moze na cos sie przydam.
Bercik napisał/a:
1. Pianka Aqua Zone 5 mm kaptur, skafander, ocieplacz.
Nie znam, ale 5+5 powinna Ci wystarczyc - ja nurkowalem w 5+5 Evolution przez 2 czy 3 lata przez okragly rok, zanim sie przesiadlem na suchego.
Bercik napisał/a:
2. Automat Apeks I st. DS4, II st. i octopus ATX40, manometr Apeks.
Bedzie ok, choc to nie mistrzostwo swiata. Zamiast octopusa, powaznie bym rozwazyl zakup drugiego automatu.
Bercik napisał/a:
3. Komputer Suunto ZOOP.
Kazdy na poczatku musi miec komputer i juz. A moze wcale nie jest on konieczny ? Moze warto, w zakresie Twoich nurkowan, pomyslec po prostu nad tanim zegarkiem i glebokosciomierzem ? Za jakis czas byc moze bedziesz mial ochote na innego kompa.
Bercik napisał/a:
4. Kompas Suunto SK7.
Dobry wybor.
Bercik napisał/a:
5. MARES Plana Avanti X3
Maresow uzywam do pianki w Egipcie, bardzo przyzwoite pletwy. Spokojnie mozesz je brac, da sie w nich spokojnie plywac do tylu jesli bedziesz mial ochote.
Bercik napisał/a:
6. GRALLMARINE K2 (co do Grallmarine spotkałem się z opiniami w sklepach nurkowych, że ma dość wrażliwą głowicę i jej nieumiejętne przekręcenie podczas włączenia prowadzi do uszkodzeń).
Uzywam jako backupu. Bardzo polecam, jest pancerna i dziala swietnie. Glowica wrazliwa ??? To musial byc jakis zart ... a co polecali w zamian ?
Bercik napisał/a:
7. Odwieczne pytanie - skrzydło pod jedną 12-15 litrową butlę czy jacket (proszę o wskazanie godnych polecenia modeli)
Bralbym skrzydlo. Mniejsza o worek, ale skrzydlo daje Ci mozliwosc rozwoju - kiedy worek do pojedynczej flaszki juz nie starcza - kupujesz wiekszy worek i wymieniasz, zas worka do singla albo uzywasz przy innych okazjach, albo sprzedajesz minimalizujac koszt wymian - plyta i uprzaz zostaje z Toba, w zasadzie zawsze dopasowana. Zawsze mozesz tez kupic jeden z workow tzw. uniwersalnych, jak Dive Rite Rec Wing i masz sprawe wypory zalatwiona na dluzszy czas.pmk - 01-07-2010, 10:02 Mimo wszystko zastanowiłbym się nad pianką 5+7. Niby różnica niewielka ale zawsze 2 mm docieplacza więcej. Chociaż... u mnie i tak skończyło się na (używanym) suchaczu. No chyba że planujesz nurki tylko powyżej termokliny, wówczas inna sytuacja.
Suunto ZOOP to nowa wersja znanego i lubianego Gekko. Na pewno dobry wybór, choć ja zdecydowałem się na Digitala i nie żałuję. Ale jeśli miałbym brać prostego kompa to ZOOP byłby na czele stawki.
Co do płetw Maresa Avanti X3 - mam i mogę polecić. Moim zdaniem praktycznie to samo co droższe serie Quattro. Zamiast nich chyba już tylko Jety. Tusa Imprex'y ma mój syn i namawia mnie żebym wreszcie kupił jety, a Avanti niech wreszcie będą dla niego
W kwestii jacket/skrzydło - od kilku dni jestem kolejną osobą, która zamieniła jacket (szlag go trafił ze starości) na skrzydełko - wybrałem Apeksa WTX3 z płytą i "DIR-uprzężą". Za tydzień zostanie opływany i jestem pewien, że był to krok w dobrą stronę. Koszt skrzydła niczym nie różni się od zakupu średniego jacketu - kupując wszystko nowe w polskich sklepach (adapter na allegro) - wyszło ok 1500 zł.piotr_c - 01-07-2010, 12:32
Bercik napisał/a:
3. Komputer Suunto ZOOP.
Zamiast Suunto Zoop poszukaj Maresa Puck. W Decathlonie dałem za niego coś koło 600zł. Bardzo fajny komputerek - ma tryb gauge i w porównaniu z moim Vyperem wcale tak źle nie wypada.pmk - 01-07-2010, 13:02
piotr_c napisał/a:
Zamiast Suunto Zoop poszukaj Maresa Puck. W Decathlonie dałem za niego coś koło 600zł.
Niestety teraz Decathlon wycenia go na 799-849 zł.Bero - 01-07-2010, 13:35 co do pianki: w weekend majowy nuralem w bare arctic 7+7. fakt, ze sporo plywalismy po powierzchni. ale co by sie nie dzialo zmarzlem po prostu do granicy bolu (a zmrazluchem raczej nie jestem). zatem skoro chcesz nurac w pl bralbym 7+7. na egipt polecam po prostu pianke 3mm z dlugim rekawem i nogawka. sam mam 3mm z dluga nogawka i krotkim rekawem + do tego longsleeve z lycry i jest jak najbardziej ok nawet w kwietniu. wiadomo, ze nie kladziemy sie na rafach ale po prostu przypadkiem moze zdarzyc sie zachaczenie, dlatego uwazam, ze nalezy sie skutecznie schowac pod cienka warstwa neoprenu przed popazeniem. na egipt kupuj po prostu triboarda w decathlonie albo poszukaj czegos w lokalnych sklepach
automat: niezadowny, dobry, bez wodotryskow bedziesz zadowolony. tak jak pisali poprzednicy, brakuje automatu zapasowego. pytanie wiec czy zdecydujesz sie na 2 pierwsze i w 2 drugie stopnie czy na jeden pierwszy z dwoma drugimi. nie wiem, z jakich butli bedziesz korzystac (twin, singiel z podwojnym zaworem albo pojedynczym). z moich obeserwacji w egiptowe wynika, ze uzywa sie w zasadzie tylko raz Ist+2xIIst przy nurkach recc. na ten moment wlasnie na to rozwiazanie bym namawial a z ewentalnie z czasem kupic dodatkowy pierwszy stopien i porozkladal
komputer: bardzo pasuje mi suunto gekko, zoop jest nowsza, tansza wersja wiec mysle, ze bedziesz zadowolony. bawilem sie tez puckiem i jakos gorzej mi sie go obslugiwalo
latarka: nie pamietam ile kosztuje k2. sam mam backup yellow diving i jestem zszokowany, jak latarka backupowe moze zaj.biscie swiecic polecam zatem nad nia sie zastanowic. wydaje mi sie, ze jest ok 100 drozsza od k2, wez jednak pod uwage, ze w yd masz w zestawie ladowarke i akumulator, do k2 musialbys dokupic
bcd: wypozyczalem jackety, sobie kupilem juz rec winga. dla wygody nie mam jednak uprzezy dir tylko wygodna dive system. bardzo polecam takie rozwiazanie. jezeli przerzucisz sie na nury tec, to najwyzej wymienisz sama uprzaz ja z reszta mam 2 plyty (alu na wyjazdy i stal na posle) i chyba do stalowej zrobie sobie poprostu uprzaz dir. wez pod uwage, ze poki nie plywasz w twinie warto pomyslec o kieszeniach balastowych. dirowska uprzaz raczej niechetnie to widziMiły Maciej - 01-07-2010, 13:38 Apeks ATX40 to rzeczywiście taka niższa półka, jak nie chcesz za bardzo oszczędzać to kup sobie jakiś porządny automat ...
Zamiast zoopa faktycznie może być puck (i jeden i drugi będzie ci się spisywał, kwestia ceny)
A ten worek Apeksa, który ci proponuje kolega to też fajny wybór - chyba najtańszy obecnie worek-oponka do singla. Płytę i uprząż to można sklecić samemu za niewielkie pieniądze.pmk - 01-07-2010, 13:41
Bero napisał/a:
wez pod uwage, ze poki nie plywasz w twinie warto pomyslec o kieszeniach balastowych. dirowska uprzaz raczej niechetnie to widzi
Masz na myśli uprząż DIRowską czy DIR-nurków? Bo ja nie zauważyłem jakiegoś konfliktu pomiędzy uprzężą z jednego kawałka taśmy a kieszeniami balastowymi.piotr_c - 01-07-2010, 13:54
Bero napisał/a:
bawilem sie tez puckiem i jakos gorzej mi sie go obslugiwalo
Komputer nie jest do zabawy tylko do nurkowania
Na początku też miałem mieszane uczucia ale teraz nurkuję czasem używając jednocześnie Vypera i Pucka i jakichś szczególnych różnic w komforcie obsługi nie zauważyłem. Kwestia przyzwyczajenia.
Ale jeśli cena jest podobna, to chyba wziąłbym Zoopa ze względu na czytelniejszy wyświetlacz.KSD - 01-07-2010, 15:20
Miły Maciej napisał/a:
Apeks ATX40 to rzeczywiście taka niższa półka, jak nie chcesz za bardzo oszczędzać to kup sobie jakiś porządny automat ...
Tak z ciekawości czemu ten nie jest porządny?
Co byś polecił w zamian i z jakich dokładnie powodów?kapolo - 01-07-2010, 16:11 Temat postu: Re: Proszę o porady na temat tego sprzętu
Bercik napisał/a:
3. Komputer Suunto ZOOP.
:
O tego sezonu nurkuje z tym komputerem. Jestem z niego zadowolony ale brakuje mi podświetlenia.Miły Maciej - 01-07-2010, 18:47
KSD napisał/a:
Tak z ciekawości czemu ten nie jest porządny?
No weź do ręki drugi stopień (bo o tym piszę) ATX40 i do drugiej jakikolwiek inny automat i zwróc uwagę na wykonanie, materiały. Czterdziestka to taki plastikowy szajs, który czasem lubi się spie...ć. Jego się kupuje ze względu na pierwszy stopień oraz cenę... no i co niektórzy ze względu na jakieś dziwne przekonanie że to znakomity automat .. automat jak każdy inny w tej kategorii cenowej.
[ Dodano: 01-07-2010, 18:53 ]
A poleciłbym (z tych co znam i mam) poseidon xdeep, cyklon metalowy aqualung legend, lub choćby xtx od 50 w górę. Ostatnio do apeksa atx40 dokupiłem (też ze względu na cenę) octopus Scubatecha RG3 i zdziwiłem się bo wykonanie tej puszki z tajwanu wydało mi się zdecydowanie lepsze niż tego apeksa...TomM - 01-07-2010, 22:18
Miły Maciej napisał/a:
aqualung legend, lub choćby xtx od 50 w górę.
Identyczny plastikowy szajs. Różnice XTX 50 vs ATX40 są trzy: pokrętło obsługiwalne w wodzie w odróżnieniu od inbusa obsługiwalnego na powierzchni, inna konstrukcja kierownicy wydechu oraz mozliwośc zmontowania XTXa z wężem z lewej strony. Poza tym automaty sa identyczne, drogi ekspercie...martin - 01-07-2010, 22:40
TomM napisał/a:
Różnice XTX 50 vs ATX40 są trzy...
Zapomniales jeszcze o szajsowatym gumowym deklu w XTX, ktory za jedyna 50 Ewro mozna wymienic na delrinowy:
oraz mozliwośc zmontowania XTXa z wężem z lewej strony
Dysza Venturiego jest przekładalna?Haw - 01-07-2010, 22:51
piotr_c napisał/a:
A ten worek Apeksa, który ci proponuje kolega to też fajny wybór - chyba najtańszy obecnie worek-oponka do singla
tyle ze 1-powlokowy. nie nuralem z nim co prawda, ale to nie przeszkadza nie miec zaufania .TomM - 01-07-2010, 23:00
jacekplacek napisał/a:
Dysza Venturiego jest przekładalna?
Tak.jacekplacek - 01-07-2010, 23:36
TomM napisał/a:
jacekplacek napisał/a:
Dysza Venturiego jest przekładalna?
Tak.
A słyszałem gdzieś, że tworzy się lustro, więc przestaje spełniać swoje zadanie, więc jest nie przekładalna...TomM - 01-07-2010, 23:55
jacekplacek napisał/a:
A słyszałem gdzieś
Daj spokój. Uwierz, albo przeczytaj serwisówkę. Rozwieje wątpliwości. W XTX (i tylko XTX) jest taki plastikowy klips, który sie przekłada przy przebudowie automatu na lewy (lub z powrotem). Jak sie tego nie zrobi - Venturi oczywiście nie działa. A tak jest, jak sie zabiera za to ktoś, kto nie ma o tym pojęcia.
Bercik - 02-07-2010, 01:26 Dziękuję wszystkim za cenne porady dla początkującego.
Tak jak napisałem wcześniej, zamierzam nurkować czysto rekraacyjnie przynajmniej przez najbliższe kilka lat. Jakoś nie widzę się jako nurek techniczny więc nie chcę inwestować w sprzęt, którego zalet i tak nie umiałbym wykorzystać. Dlatego jak na razie suchacz, twin i duże skrzydło na 2 butle są poza moim zasięgiem (umiejętnościowym i finansowym).
Co do Apeksa to o co chodzi ze zdublowaniem I st.? Czy to dodatkowe zabezpieczenie przed zamarzaniem automatu w zimnych wodach? Czy zamarzanie automatu może się zdarzyć latem w polskich wodach? Czy może do tego dojść tylko pod termokliną?
Co do Suunto Zoop to również zastanawiałem się nad Maresem Puckiem i Sub Gear XP10, ale Suunto wydał mi się najlepszy, bo doświadczony nurek powiedział mi, że każda z firm produkujących sprzęt nurkowy jest dobra w jakiejś kategorii sprzętu a reszta sprzętu tej firmy jest taka sobie, np. Mares ma dobre płetwy, Apeks automaty, a Suunto robi tylko sprzęt pomiarowy i nic innego. Dlatego zdecydowałem się na Suunto. Nie przeszkadza mi, że Zoop nie ma podświetlenia tylko fosforyzujący wyświetlacz. Wyszedłem z założenia, że jeśli w wodzie jest na tyle ciemno, że potrzebowałbym podświetlanego wyświetlacza to znaczy, że potrzebowałbym również latarki, a łatwiej błysnąć latarką na wyświetlacz i wzbudzić fosforyzację niż gmerać paluchami i kombinować który guzik wcisnąć aby włączyć światełko.
Oczywiście pamiętam o planowaniu nurkowań i nie traktuję kompa jako zwolnienia od myślenia.
Co do latarki Grallmarine to właśnie proponowano mi w zamian Novalight i Aquastar, ale skoro zachwalacie K2 to coś w tym jest, bo jak dotąd spotkałem się z bardzo pochlebnymi opiniami o tej latarce i dlatego zdziwiło mnie, gdy w 2 sklepach powiedziano mi o tej wrażliwej głowicy.
Co do płetw to pewnie zdecyduję się na Scubapro Jet albo Mares Plana Avanti X3, oczywiście od razu ze sprężynami.
Co do skrzydła to proszę o poradę jakiej wyporności worka potrzebowałbym do aluminiowej płyty (zapewne z adapterem) przy założeniu, że ważę 90 kg i nuram w Polsce w skafandrze i ocieplaczu 5 mm, z pojedynczą stalową butlą 15 l, 8 kg balastu w słodkiej wodzie i 10 kg balastu w słonej, a w Egipcie nuram w samym skafandrze, z pojedynczą aluminiową butlą 12 l i 12 kg balastu.
Zależy mi raczej na worku 2 powłokowym bo z tego co wiem są one bardzo odporne na przedziurawienie i w razie czego łatwe w naprawie. Oglądałem skrzydełko Apeksa WTX3 ale jest jednopowłokowe i nie wiem czy nie za małe na moje gabaryty. Czy worki i płyty firmy Anhinga to dobry sprzęt? Bo Halcyon i Dive Rite to klasyka.
Pozdrawiam wszystkich i liczę na dalsze wskazówki.piotr_c - 02-07-2010, 07:59
Bercik napisał/a:
Co do skrzydła to proszę o poradę jakiej wyporności worka potrzebowałbym do aluminiowej płyty
16-18kg (35-38lbs). Takiego skrzydła użyjesz też do suchego do 14kg balastu a z drugiej strony taka pojemnośc dobrze układa się na flaszce.Miły Maciej - 02-07-2010, 08:26
TomM napisał/a:
plastikowy szajs
W sumie też mi się tak wydawało apopos Apeksów ale nie jestem takim autorytetem jak Ty, więc zaraz by mnie wyznawcy tej marki tu na forum zjedli.jacekplacek - 02-07-2010, 08:40
TomM napisał/a:
Rozwieje wątpliwości.
Dzięki Rolek - 06-07-2010, 12:08
Bercik napisał/a:
Tak jak napisałem wcześniej, zamierzam nurkować czysto rekraacyjnie przynajmniej przez najbliższe kilka lat. Jakoś nie widzę się jako nurek techniczny więc nie chcę inwestować w sprzęt, którego zalet i tak nie umiałbym wykorzystać. Dlatego jak na razie suchacz, twin i duże skrzydło na 2 butle są poza moim zasięgiem (umiejętnościowym i finansowym).
Łiii tam, też tak myślałem i pianka po 5nurkach leży w szafie i jak na razie tylko "pachnie".
Bercik napisał/a:
Co do Apeksa to o co chodzi ze zdublowaniem I st.?
Tu masz konfiguracje z dublem Ist, tez sobie cos takiego zafundowałem.
Bercik napisał/a:
Co do płetw to pewnie zdecyduję się na Scubapro Jet albo Mares Plana Avanti X3, oczywiście od razu ze sprężynami.
Czyli od razu kup jety bo na co ci dwie pary płetw? Właśnie się przymierzam do ich zakupu- też najpierw kupiłem maresy excele, a teraz suma sumarum okaże się, że juz wtedy można było kupić raz, a porządnie.
Odnośnie worka ja od razu szarpnąłem sie na H Eclipse 40tkę. Dedykowany pod max flaszkę 18L, czyli przy założeniu że flache mam 15L to z zapasem wystarcza, a wcale nie wydaje się za duży.bell23 - 06-07-2010, 16:29
Rolek napisał/a:
kupiłem maresy excele
może sprzedasz?
szukam dla syna
pozdrawiamhazi - 06-07-2010, 21:41
Bercik napisał/a:
Maresem Puckiem i Sub Gear XP10, ale Suunto
po co ci to ? kup uwatec digital 330 i ci starczy.I tak nie bedziesz nural dekompresyjnie tylko szuwarowo a nawet jak tak to planuj nura z tabel.Kase zaooszczedzona wydaj na cos innego
[ Dodano: 06-07-2010, 21:47 ]
Rolek napisał/a:
u masz konfiguracje z dublem Ist, tez sobie cos takiego zafundowałem.
Bercik z taka konfiguracja bedziesz nurkowal ze spokojna głowaBero - 07-07-2010, 00:43 nienerwowo, na razie brlabym zestaw Ist i 2x2st, z czasem najwyzej dokupi sam pierwszy stopien i ewentualnie wymieni jeden z wezy na dlugi.Bercik - 07-07-2010, 09:10
hazi napisał/a:
po co ci to ? kup uwatec digital 330 i ci starczy.
Owszem korzystałem już z uwateca, ale zamierzam korzystać z kompa przez kilka lat i w tym czasie rozwinąć się na tyle aby móc nurkować na nitroksie. Dlatego chodzi mi o komputer powietrzno - nitroksowy.
Rolek napisał/a:
Tu masz konfiguracje z dublem Ist, tez sobie cos takiego zafundowałem.
Ale w takiej konfiguracji muszę mieć również zawór butli z 2 gniazdami na zdublowane I st., a w konsekwencji musiałbym dokupić butlę, bo w wypożyczalni raczej takiego cuda z 2 gniazdami na codzień nie wyhaczę.Rolek - 08-07-2010, 11:15
Bercik napisał/a:
Owszem korzystałem już z uwateca, ale zamierzam korzystać z kompa przez kilka lat i w tym czasie rozwinąć się na tyle aby móc nurkować na nitroksie. Dlatego chodzi mi o komputer powietrzno - nitroksowy.
Ale tabele są na to i na to można planować i nurkować zgodnie z planem.
Bercik napisał/a:
Ale w takiej konfiguracji muszę mieć również zawór butli z 2 gniazdami na zdublowane I st., a w konsekwencji musiałbym dokupić butlę, bo w wypożyczalni raczej takiego cuda z 2 gniazdami na codzień nie wyhaczę.
Przeważnie w centrach nurkowych są takie flaszki. Fakt że nie zawsze ale chyba jeszcze mi się nie zdarzyło żeby jechac i wypożyczać flachę na żywioł. Zawsze dzwoniłem i rezerwowałem lub brałem ze swojego centrum. Przy okazji tel. możesz zapytać czy mają taką flachę lub szarpnąć z CN lokalnego, w którym masz pewność że cos takiego jest. Przecież zawsze jedziesz na nury autem.Bercik - 01-08-2010, 22:19 W międzyczasie kupiłem piankę i zrobiłem kilka nurków. Miałem okazję przymierzyć się do skrzydła Dive Rite (podkowa) ze stalową płytą i dirowską uprzężą oraz płetw jet-fin. Skrzydło faktycznie jest wygodniejsze i jak dla mnie łatwiejsze w trymowaniu od jacketu. Co do płetw to jetfiny okazały się zbyt wymagające dla mnie. Pływanie żabką, do którego to stylu te płetwy są dedykowane, wychodziło mi bardzo marnie bo praktyki brak, a płynąc w tych płetwach kraulem miałem wrażenie, że większość energii marnuję na bełtanie wody a nie ruch do przodu.
Dlatego jak na razie wstrzymam się z zakupami sprzętu i będę bazował na pożyczonym aby móc poznać jak najwięcej modeli i zorientować się co mi odpowiada a co nie.
Dziękuję wszystkim forumowiczom za wskazówki. Szczególne słowa wdzięczności należą się Hubertowi68 i Bero za cenne informacje przekazane na priv.jacekplacek - 02-08-2010, 01:46
Bercik napisał/a:
Pływanie żabką, do którego to stylu te płetwy są dedykowane, wychodziło mi bardzo marnie bo praktyki brak, a płynąc w tych płetwach kraulem miałem wrażenie, że większość energii marnuję na bełtanie wody a nie ruch do przodu.
Dlatego jak na razie wstrzymam się z zakupami sprzętu i będę bazował na pożyczonym aby móc poznać jak najwięcej modeli i zorientować się co mi odpowiada a co nie.
Jest jeszcze inna droga: nauczyć się pływać prawidłowym stylem. Pytaj, podpatruj innych, nurkuj - koledzy na pewno pomogą.Grzegorz_K - 02-08-2010, 09:54
Bercik napisał/a:
Co do płetw to jetfiny okazały się zbyt wymagające dla mnie. Pływanie żabką, do którego to stylu te płetwy są dedykowane, wychodziło mi bardzo marnie bo praktyki brak, a płynąc w tych płetwach kraulem miałem wrażenie, że większość energii marnuję na bełtanie wody a nie ruch do przodu.
Podzielę się swoimi wrażeniami z pierwszych nurków w scubapro jet fin:
- bardzo obawiałem się tych płetw z uwagi na panującą opinię, że są bardzo wymagające ale na pierwszych nurkach zaskoczyły minie pozytywnie (płetwy musiałem zmienić z uwagi na przesiadkę na suchara)
- pływałem głównie kraulem i przy długich spokojnych ruchach płetwy dają super ciąg i jednocześnie wcale nie są taki zabójcze dla nóg - potwierdzeniem tego były reakcje partnurków na powierzchni, którzy płynęli w drugiej parze i stwierdzili, że nie mogli nadążyć a mi przy tych powolnych ruchach wcale nie wydawało się, że płyniemy dużo szybciej
- mają niesamowitą sterowność, moim zdaniem dużo większą niż płetwy mares (też bardzo dobre) w których do tej pory pływałem
Podsumowując cieszę się, że zaczynałem od "łatwiejszych" płetw maresa zwłaszcza, że były to moje pierwsze płetwy ale teraz stwierdzam, że moje obawy co do jet finów były trochę wyolbrzymione i cieszę się, że suchar wymusił to, że chcąc niechcąc musiałem "zawalczyć" z jet finami.pmk - 02-08-2010, 10:14
Grzegorz_K napisał/a:
...
(płetwy musiałem zmienić z uwagi na przesiadkę na suchara)
...
Podsumowując cieszę się, że zaczynałem od "łatwiejszych" płetw maresa zwłaszcza, że były to moje pierwsze płetwy ale teraz stwierdzam, że moje obawy co do jet finów były trochę wyolbrzymione i cieszę się, że suchar wymusił to, że chcąc niechcąc musiałem "zawalczyć" z jet finami.
A to jest jakiś obowiązek pływania w jetach został wprowadzony dla użytkowników suchego skafandra?
Bo ja w maresach jak do tej pory pływam i może powinienem czym prędzej zmienić Grzegorz_K - 02-08-2010, 10:35
pmk napisał/a:
A to jest jakiś obowiązek pływania w jetach został wprowadzony dla użytkowników suchego skafandra?
Bo ja w maresach jak do tej pory pływam i może powinienem czym prędzej zmienić
A gdzie napisałem, że to obowiązek?
Wyraźnie napisałem, że ja musiałem zmienić a nie, że każdy powinien.
Gdybym zmieścił nogę z butem w maresa to też nie pomyślałbym o zmianie. Wcale się do niej nie paliłem, pisałem o tym, że miałem duże obawy a ponadto był to jednak dodatkowy wydatek, którego w momencie zakupu suchara nie planowałem.
O tym czy powinieneś zmienić płetwy na których pływasz decyduj sam, a nie doszukuj się w mojej wypowiedzi, w której dzielę się swoimi wrażeniami z używania jet finów, nawoływania do zmiany jednych płetw na inne.pmk - 02-08-2010, 14:44 No widzisz jakoś nie skojarzyłem Twojej wypowiedzi w tym wątku z innym wątkiem o płetwach. Z treści w tym wątku nie wynikał powód zmiany. A poza tym miało być żartobliwie o czym świadczy na końcu wypowiedzi.
W każdym razie nie było moim celem sprawienie, żebyś poczuł się urażony. Grzegorz_K - 02-08-2010, 22:18
pmk napisał/a:
No widzisz jakoś nie skojarzyłem Twojej wypowiedzi w tym wątku z innym wątkiem o płetwach. Z treści w tym wątku nie wynikał powód zmiany. A poza tym miało być żartobliwie o czym świadczy na końcu wypowiedzi.
W każdym razie nie było moim celem sprawienie, żebyś poczuł się urażony.
Bez obaw nie czuję się urażony
Tak naprawdę bardzo przywiązałem się do swoich maresów i żal było się z nimi rozstawać niestety nie miałem wyboru.
Jet finy nie okazały się jednak takie straszne jak myślałem dlatego po moim entuzjastycznym opisie może wydawać się, że przesiadając się na suchara należy zmienić płetwy.
Chociaż swoją drogą po nurkowaniach stwierdzam, że to może nie taki zły pomysł Bercik - 03-08-2010, 08:51
jacekplacek napisał/a:
Jest jeszcze inna droga: nauczyć się pływać prawidłowym stylem. Pytaj, podpatruj innych, nurkuj - koledzy na pewno pomogą.
Tak właśnie zamierzam zrobić. Tylko nie wiem czy nauka prawidłowego stylu najlepiej wyjdzie mi na jetfinach. Może lepiej zacząć naukę prawidłowej żabki od innych, mniej koszernych płetw. Chociaż z drugiej strony jak od razu zacznę uczyć się żabki na jetach to może szybciej wyrobię sobie prawidłową technikę do tych właśnie płetw.
Grzegorz_K napisał/a:
Podzielę się swoimi wrażeniami z pierwszych nurków w scubapro jet fin:
- bardzo obawiałem się tych płetw z uwagi na panującą opinię, że są bardzo wymagające ale na pierwszych nurkach zaskoczyły minie pozytywnie (płetwy musiałem zmienić z uwagi na przesiadkę na suchara)
- pływałem głównie kraulem i przy długich spokojnych ruchach płetwy dają super ciąg i jednocześnie wcale nie są taki zabójcze dla nóg - potwierdzeniem tego były reakcje partnurków na powierzchni, którzy płynęli w drugiej parze i stwierdzili, że nie mogli nadążyć a mi przy tych powolnych ruchach wcale nie wydawało się, że płyniemy dużo szybciej
- mają niesamowitą sterowność, moim zdaniem dużo większą niż płetwy mares (też bardzo dobre) w których do tej pory pływałem
Dałeś mi do myślenia tym kraulem w jetach. Może jednak moje subiektywne odczucia bełtania wody były bardzo subiektywne. Teraz jak się zastanowiłem to faktycznie mój partnur nie musiał na mnie czekać pod wodą i płynęliśmy obok siebie, a on miał maresy. Chociaż gdy płynęliśmy na powierzchni to machając kraulem wyraźnie zostawałem w tyle.Grzegorz_K - 03-08-2010, 09:04
Bercik napisał/a:
Dałeś mi do myślenia tym kraulem w jetach. Może jednak moje subiektywne odczucia bełtania wody były bardzo subiektywne. Teraz jak się zastanowiłem to faktycznie mój partnur nie musiał na mnie czekać pod wodą i płynęliśmy obok siebie, a on miał maresy. Chociaż gdy płynęliśmy na powierzchni to machając kraulem wyraźnie zostawałem w tyle.
Jeśli masz okazję to może jeszcze popróbuj nurkowania w jetfinach i na spokojnie sprawdź jak sprawują się pod wodą (ciąg, zwrotność). Pływanie po powierzchni w tych płetwach to pewnie inna bajka (jeszcze nie testowałem długich dystansów) ale dla mnie decydujące są właściwości płetw pod wodą a tam w moim przypadku jetfiny się sprawdziły.Bercik - 03-08-2010, 09:16 W weekend zanuram to ponownie postaram się wypróbować jetfiny. Może rzeczywiście zbyt szybko się do nich zraziłem.
Na powierzchni płynąłem w nich ok. 200 m na plecach i rzeczywiście wyszło mi to dość powolnie i męcząco. Płynięcie na brzuchu wychodziło mi jeszcze gorzej.
Pozdrawiam.piotr_c - 03-08-2010, 09:53
Grzegorz_K napisał/a:
zwrotność
Tyle że przy pływaniu kraulem o żadnej zwrotności nie może być mowy
[ Dodano: 03-08-2010, 09:58 ]
Bercik napisał/a:
Może rzeczywiście zbyt szybko się do nich zraziłem.
Zastanów się, czy chcesz używać jetów bo odniesiesz z tego konkretną korzyść (np. sztywność przy ruchu do tyłu), czy też głównie dlatego, że "tak trzeba". Jety są bardzo dobrym rozwiązaniem, ale tylko wtedy gdy pływasz żabką.jacekplacek - 03-08-2010, 10:15
Bercik napisał/a:
Tylko nie wiem czy nauka prawidłowego stylu najlepiej wyjdzie mi na jetfinach. Może lepiej zacząć naukę prawidłowej żabki od innych, mniej koszernych płetw.
Ależ one dokładnie dlatego są "koszerne" Sztywna i w miarę krótka płetwa wybacza więcej błędów niż długa i miękka, która zamiast pomagać, utrwali błędy. Nie muszą być koniecznie jety. Ważne, żeby były sztywne i krótkie. Natomiast, jak już się nauczysz, długa miękka płetwa właśnie dzięki akcentowaniu błędów, pomoże wyrobić finezję i płynne, "miękkie" ruchy.Bercik - 03-08-2010, 11:13
piotr_c napisał/a:
Zastanów się, czy chcesz używać jetów bo odniesiesz z tego konkretną korzyść (np. sztywność przy ruchu do tyłu), czy też głównie dlatego, że "tak trzeba". Jety są bardzo dobrym rozwiązaniem, ale tylko wtedy gdy pływasz żabką.
Nie zależy mi na + 20 pkt do lansu bo płynę w jetach tylko na wymiernej korzyści w postaci oszczędnych ruchów przy jak najlepszym wykorzystaniu siły napędowej, co przełożyłoby się na oszczędność powietrza, bo niestety mam dość duży SAC.
jacekplacek napisał/a:
Ależ one dokładnie dlatego są "koszerne" Sztywna i w miarę krótka płetwa wybacza więcej błędów niż długa i miękka, która zamiast pomagać, utrwali błędy. Nie muszą być koniecznie jety. Ważne, żeby były sztywne i krótkie.
W takim razie nie zrażam się i znów spróbuję pływać w jetach żabką. Czyli ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
Bardzo proszę o wszelkie teoretyczne wskazówki prawidłowego płynięcia żabką w sztywnych płetwach, jakich błędów unikać, na co zwracać uwagę żeby ruch nóg był prawidłowy.
Czy polskie Manty (z wyglądu dokładny klon jetfinów) mają podobną charakterystykę jak jetfiny? Ktoś na forum używa takich Mant i mógłby się podzielić informacjami?piotr_c - 03-08-2010, 11:41
Bercik napisał/a:
Czy polskie Manty (z wyglądu dokładny klon jetfinów)
Manty są bardzo długie i z wyglądu nie przypominają jetfinów $pro.
Bercik napisał/a:
co przełożyłoby się na oszczędność powietrza, bo niestety mam dość duży SAC
SAC to wypadkowa wielu czynników (pływalność, kondycja, konfiguracja sprzętu, sposób oddychania) i sama technika pływania niekoniecznie musi wpłynąć na jego zmniejszenie (mam taki sam SAC pływając żabką i kraulem).Grzegorz_K - 03-08-2010, 12:03
piotr_c napisał/a:
Tyle że przy pływaniu kraulem o żadnej zwrotności nie może być mowy
W takim razie nie wiem w jaki sposób udało mi się wrócić w miejsce w którym schodzilismy do wody
A tak poważnie to oczywiście przy zwrotach płetwami wykonywane były ruchy jak przy żabce przy czym płynność tych zwrotów była moim zdaniem lepsza niż w maresachpiotr_c - 03-08-2010, 13:09
Grzegorz_K napisał/a:
W takim razie nie wiem w jaki sposób udało mi się wrócić w miejsce w którym schodzilismy do wody
Czyli ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
Bardzo proszę o wszelkie teoretyczne wskazówki prawidłowego płynięcia żabką w sztywnych płetwach, jakich błędów unikać, na co zwracać uwagę żeby ruch nóg był prawidłowy.
Teoretyczne można podpowiedzieć, widząc Cię w praktyce Niestety, bez tego się nie da. Jak wygląda ruch, pięknie jest tu pokazane:
http://gosidemount.com/videos.asp -zwróć uwagę na ruch jaki wykonuje samo pióro płetwy. No i nie zrażaj się, że Gość jest w Maresach
[ Dodano: 03-08-2010, 13:21 ]
No i Piotr_c też podał fajną linkę:
Grzegorz_K - 03-08-2010, 13:53
No to mamy pełną zgodność - zwroty wykonywałem w podobny sposób chociaż do wzorca z filmu jeszcze mi daleko
Najlepsze było to, że praktycznie jeden ruch płetwą powodował zwrot o prawie 90 stopni.piotr_c - 03-08-2010, 14:27
Grzegorz_K napisał/a:
No to mamy pełną zgodność - zwroty wykonywałem w podobny sposób chociaż do wzorca z filmu jeszcze mi daleko
No ale to nie jest kraul
Zawracanie przy kraulu przypomina raczej "airplane-turn" niż żabkowy "helicopter-turn" Grzegorz_K - 03-08-2010, 21:50 Kurcze a ja głupi myślałem, że to jednak kraul dzięki za wyprowadzenie z błędu.
Nie jestem wyznawcą jedynie słusznych konfiguracji sprzętowych ani jedynie słusznych technik pływania dlatego nie widzę problemu w łączeniu technik tak jak jest to akurat dla mnie wygodne - w czasie wykonywania zwrotu po prostu zmienia styl na żabkę.
Widzę, że należysz do osób, które zawsze lubią mieć ostatnie słowo w dyskusji bo wiedzą najlepiej - no cóż pewnie wiesz najlepiej. Dla mnie i tak najważniejsze jest, że w jetfinach pływa mi się wygodnie i mam w nosie czy jest to nienaganna żabka czy kraul czy też ani jedno ani drugie.
Zawracanie przy kraulu przypomina raczej "airplane-turn" niż żabkowy "helicopter-turn"
Mało mnie interesuje czy jest to toeloop, salchow czy flip bo nie zamierzam brać udziału w nurkowaniu figurowym Oczywiście zamierzam ćwiczyć i doskonalić wszystkie elementy techniki nurkowej aby nurkować lepiej, bezpieczniej i przyjemniej ale tak aby nurkowanie pozostało przede wszystkim przyjemnością piotr_c - 03-08-2010, 21:56
Grzegorz_K napisał/a:
Widzę, że należysz do osób, które zawsze lubią mieć ostatnie słowo w dyskusji bo wiedzą najlepiej
Nie szufladkuj i nie bierz tak śmiertelnie poważnie tego co piszę.
Zdecydowanie nie należę do zwolenników jedynie słusznych prawd, ale akurat w przypadku technik pływania nie ma alternatyw. Czy się z tym zgadzasz czy nie, nikt jeszcze nie wymyślił lepszego stylu do pływania ze sprzętem niż żaba. Po prostu w pewnym momencie (zaraz po OWD? ) warto poświęcic nieco czasu i nauczyc się tych podstawowych technik.
Grzegorz_K napisał/a:
Mało mnie interesuje czy jest to toeloop, salchow czy flip bo nie zamierzam brać udziału w nurkowaniu figurowym
Chodziło mi raczej o to, że pływając wyłacznie kraulem w celu zawrócenia trzeba zrobic spore koło. Widac to u większości początkujących, którzy krążą niczym rekiny (no chyba że klęczą na dnie).hubert68 - 03-08-2010, 22:33 Jet fins ale porządne, Scubapro, Divesystem, w żadnym razie nie wynnalazki typu Manta pozwalają na bardzo wygodne i niemęczące pływanie kraulem. Warunkiem jest poprawna pozycja w wodzie. Ustawiasz podudzia prostopadle do osi ciała a płetwy równolegle do niej (nogi w kolanach i kostkach zgięte pod kątem 90 stopni). Następnie, nie zmieniając kąta położenia płetw względem osi ciał, przy rozluźnionej kostce, poruszasz podudziami tak, by płetwa poruszała się w przód i tył. Przy ruchu w tył pióro płetwy zagina się, powodując bardzo wydajne i nie podnoszące osadów "odepchnięcie się" od wody do przodu, powrót zaś jest praktycznie bezoporowy, bo pióro prostuje się. Ostatnio Kolega, którego oprowadzałem po koparkach podsumował, że prawie nie widać, żebym w ogóle nogami poruszał a nadąrzyć za mną nie można...
Tak wykonywany kraul w jetach, to mój ulubiony sposób pływania...Grzegorz_K - 03-08-2010, 22:34
piotr_c napisał/a:
Chodziło mi raczej o to, że pływając wyłacznie kraulem w celu zawrócenia trzeba zrobic spore koło. Widac to u większości początkujących, którzy krążą niczym rekiny (no chyba że klęczą na dnie).
Przedstawiłem swoje odczucia z pierwszych nurków w jetfinach, wyjaśniłem w jaki sposób wykonywałem zwroty a Ty dalej swoje - i kto tu kogo szufladkuje.
Ale zgadzam się, że żabka to idealny styl pływania dla nurków i z pewnością dobrze jest go opanować co nie przeszkadza również czasami wykorzystywać również kraula.Bercik - 03-08-2010, 23:50
jacekplacek napisał/a:
Teoretyczne można podpowiedzieć, widząc Cię w praktyce Niestety, bez tego się nie da. Jak wygląda ruch, pięknie jest tu pokazane:
http://gosidemount.com/videos.asp -zwróć uwagę na ruch jaki wykonuje samo pióro płetwy.
Właśnie o takie porady teoretyczne mi chodziło - dzięki. Wiem, że będę musiał poćwiczyć pod okiem kogoś kto ma dobrze opanowaną żabkę ale chciałem mieć już jakieś pojęcie w czym tkwi istota.
hubert68 napisał/a:
Warunkiem jest poprawna pozycja w wodzie. Ustawiasz podudzia prostopadle do osi ciała a płetwy równolegle do niej (nogi w kolanach i kostkach zgięte pod kątem 90 stopni). Następnie, nie zmieniając kąta położenia płetw względem osi ciał, przy rozluźnionej kostce, poruszasz podudziami tak, by płetwa poruszała się w przód i tył. Przy ruchu w tył pióro płetwy zagina się, powodując bardzo wydajne i nie podnoszące osadów "odepchnięcie się" od wody do przodu, powrót zaś jest praktycznie bezoporowy, bo pióro prostuje się.
hubert68 napisał/a:
Tak wykonywany kraul w jetach, to mój ulubiony sposób pływanie...
Dzięki wielkie - właśnie o tym istotnym szczególe nie miałem pojęcia gdy poprzednio płynąłem w jetach. Nogami machałem tak jak podczas zwykłego kraula w miękkich płetwach, czyli noga prosta w kolanie i wymach nogi z biodra. To dlatego miałem wrażenie, że płynę jakbym chciał a nie mógł.piotr_c - 04-08-2010, 09:24
Bercik napisał/a:
Wiem, że będę musiał poćwiczyć pod okiem kogoś kto ma dobrze opanowaną żabkę ale chciałem mieć już jakieś pojęcie w czym tkwi istota.
Jeśli bywasz na Zakrzówku to daj znać. Mój partnur jest ostatnio bardzo zajęty