| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Pierwszy wyjazd do Egiptu.Safari vs. pobyt stacjonarny
dominik_przyborski - 06-10-2010, 06:02 Temat postu: Pierwszy wyjazd do Egiptu.Safari vs. pobyt stacjonarny Witam serdecznie,
Jadę dopiero w kwietniu, ale juz w najbliższych tygodniach musze wszytko zaplanować.
Po zapoznaniu sie z opiniami na forum zdecydowałem sie na Hurghade i bazę Seva Divers.
Początkowo planowałem wykupić wycieczkę stacjonarna i na miejscu jakiś pakiet nurkowy.
Szukając wycieczek zorientowałem sie ze jadać sam będę musiał doplacic za pokoj jednoosobowy, a to+ koszt nurków na miejscu, będzie mnie niewiele mniej kosztowało niż safari + bilet.
Bardziej podoba mi sie safari, problemem może być jednak pogoda i falowanie (wilkiem morskim nie jestem i na ogol po nurkach w morzu musze "uzupełniać płyny"). Kolejny problem to ubezpieczenie, w przypadku wycieczki mam ciągłość ubezpieczenia (KL + NW na ladzie wykupione przez organizatora wycieczki i nurkowe przez bazę). W przypadku safari wszelkie ubezpieczenie musze sam załatwić.
Myślałem tez żeby przyłączyć sie do jakiegoś wyjazdu klubowego, wtedy zaoszczędziłbym na dopłacie do jedynki. W większości ofert klubowych/zorganizowanych przez 7 dni pobytu jest tylko 10 nurkowan. Jadac chcialbym maskymalnie wykorzystac czas i mysle ze nawet przy nurkowaniach wielodniowych będę mogl bezpiecznie zrobić 3 nurki/dzień?
Proszę o opinie i rady
Pozdrawiam
Dominik
hubert68 - 06-10-2010, 07:12
Cześć, Z "Sevą" z pobytów stacjonarnych byłem raczej zadowolony (choć do wzorowego poziomu, jaki reprezentuje "Colona" brakuje im hm... sporo...). Safari, zarówno moje, jak i inne, na którym byli koledzy to totalna porażka. Psujące się łódki, woda w kabinach, niesprawne toalety, popsuta sprężarka itd. Poza tym na pierwszy Twój wyjazd do Egiptu raczej odradzałbym safari. Co do ubezpieczenia - wykup DAN, masz mieć ubezpieczenie na wypadek wypadku nurkowego a nie świadomość, że wydałeś małą kasę (za nic). Masz czas do kwietnia, jeśli nie chcesz mieszkać sam - poszukaj, może ktoś będzie w takiej samej sytuacji jak Ty? Przyłączenie się do wyjazdu klubowego też nie jest głupim pomysłem, chcesz, to napisz na PW, dam Ci namiary na klub, który w okolicy kwiecień/maj organizuje co roku wyjazd, na ogół nurkuje z "Sevą".
svenka - 06-10-2010, 21:11
Napiszę tylko tyle ,jak ktoś uważa że safari to pomyłka to jest chyba upośledzony psychicznie.
W porównaniu do nurkowań stacjonarnych to niebo a ziemia.
Na safari zobaczysz jak wygląda morze czerwone ,a nie zaorane rafy obok Hurgady.
Polecam safari na brothers albo południe.
Wykup sobie ubezpieczenie w DAN.
Pozdrawiam Svenka
Bero - 07-10-2010, 00:14
Dominik, nie bylem na safari, nie bylem tez w hrg, jednak wszyscy krzycza, ze w hrg est najslabsza rafa wcalym egipcie, nieporownywalnie lepsza jest w sharmie:). ja mam tylko porownanie miedzy sharmem a marsa alam i... nie ma porownania, marsa bje sharm na2 glowy.natomiast niejedna osoba polecala mi safari na brothers
bd* - 07-10-2010, 07:58
Jak chcesz mieć dobrze zorganizowany wyjazd nurkowy i nie martwić się dopłatą do pokoju jednoosobowego polecam Nową Amę. Wiem co piszę, nie jest to reklama, nurkuję i wyjeżdżam od 10 lat z różnymi klubami. Oczywiście mogą być i inni świetni organizatorzy z którymi jeszcze nie wyjeżdżałem . Co do ubezpieczenia nurkowego, to na rzadkie wyjazdy za granicę korzystniej ubezpieczyć się w Hestii.
sowa - 07-10-2010, 09:48
| Cytat: | W porównaniu do nurkowań stacjonarnych to niebo a ziemia.
Na safari zobaczysz jak wygląda morze czerwone ,a nie zaorane rafy obok Hurgady. |
przyłączam się do tego zdania.
mimo to na pierwszy wyjazd do Egiptu polecam jednak stacjonarny wyjazd (zeby sobie stopniowac wrażenie, bo jak nie byłes w egipcie to rafa przybrzezna bedzie ci sie bardzo podobać i w zupełności wystarczy)
Jesli chodzi o rafy przy brzegu to nr1 jest Marsalam
potem Sharm (a własciwie park Ras Manhamad)
i Dahab
a Hurghada i Safaga niestety w pobliżu miejscowosci maja rafy w duzej czesci uszkodzone, obumarłe itd co nie znaczy ze nie ciekawe dla kogos kto jest pierwszy raz w Egipcie. Natomiast jak ktos widzial wiecej to tam bedzie narzekał.
Na safari na twoim miejscu wybralbym sie dopiero przy ktoryms z kolejnych wyjazdów w ten region.
Szczególnie że jak mówisz nie koniecznie znosisz dobrze bujanie a na safari czasem buja bardzo mocno i znam taki przypadek gdzie przez cały tydzien nikt z nurków nie zszedł do wody tak bujało.
Jak już sie zdecydujesz kiedyś na safari to wtedy polecam absolutny nr 1 czyli St Johns
nie wiele baz robi safari w tamten region (sporo na południe od Marsalam, prawie pod granicą z Sudanem) ale tam jest wszystko jakbys ogladał przez szkło powiekszające rafę z Ras Mahamad.
Halszka - 07-10-2010, 11:41
Ja zaczęłam swoją przygodę w Egipcie od safari St.Johns. Piękna łódź, super warunki, nie muliło dzięki tabletkom, świetne jedzenie, piękne morze...ale... no właśnie. Nurkowanie w stadach nurków dookoła, odebrało mi dużo przyjemności. Tramwaj mijał się z tramwajem, kolejki do przejść między rafami. Jak na Marszałkowskiej. Jako że mieszkam w dużym mieście, mnie te klimaty stanowczo nie odpowiadają. Wygląda na to, że wolę nasze ciemne wody, gdzie przynajmniej nie widać tabunów (jeśli akurat są) i można spokojnie pobyć ze sobą w milczącym świecie. To lubię
sowa - 07-10-2010, 12:49
jeśeli na st.johns ilości nurków nazywasz tłumami to co powiesz o nurkowaniu w hurghadzie czy Sharm??
z reszta jadac do Egiptu z tym sie trzeba liczyc,
jak coś jest fajne i tanie to zawsze tam jest pełno ludzi, a nurki w egipcie sa fajne i relatywnie tanie w porównaniu do innych lokalizacji a do tego z Europy tylko 3h lotu.
podobno rocznie liczba nurkujących w Egipcie dobija do 6 mln
Halszka - 07-10-2010, 12:57
Nic nie powiem, bo nie byłam i w związku z tymi tabunami nie zamierzam być. Dla mnie - nie jest to fajne, ale rozumiem innych i życzę mocy wrażeń
hubert68 - 07-10-2010, 20:28
| svenka napisał/a: | | Napiszę tylko tyle ,jak ktoś uważa że safari to pomyłka to jest chyba upośledzony psychicznie. | Bardzo proszę naucz się czytać. Najlepiej ze zrozumieniem tekstu. Napisałem: | hubert68 napisał/a: | | Z "Sevą" z pobytów stacjonarnych byłem raczej zadowolony (choć do wzorowego poziomu, jaki reprezentuje "Colona" brakuje im hm... sporo...). Safari, zarówno moje, jak i inne, na którym byli koledzy to totalna porażka. Psujące się łódki, woda w kabinach, niesprawne toalety, popsuta sprężarka itd. | Oceniłem jakość usługi "safari" realizowanej przez bazę "Seva", nie safari jako takie. Zupełnie inną sprawą jest, że tak jak napisałem: | hubert68 napisał/a: | | na pierwszy Twój wyjazd do Egiptu raczej odradzałbym safari. | Bo uważam, że na pierwszy wyjazd lepszy będzie pobyt stacjonarny.
svenka - 07-10-2010, 20:33
Hubert w takim razie źle Cię zrozumiałem, jeżeli poczułeś się urażony to sorki.
Kolega jeśli zdecyduje się na safari to mogę polecić łodzie Afrodyta lub Tala.
Pierwsza naprawdę w dobrym stanie (załatwialiśmy to chyba przez Planet Divers) ,druga starsza ale ekipa na łodzi mege, naprawdę wiedzą o co chodzi w nurkowaniu i robią to z pasją, krypa troszkę starsza ale czysto ,sucho i schludnie.
Pozdrawiam
hubert68 - 07-10-2010, 20:43
| svenka napisał/a: | | Hubert w takim razie źle Cię zrozumiałem, jeżeli poczułeś się urażony to sorki. | Przyjęte. Potrktuję tego upośledzonego z przymrużeniem oka Też przepraszam za ostrą ripostę.
grol - 08-10-2010, 08:35
| sowa napisał/a: | | Hurghada i Safaga niestety w pobliżu miejscowosci maja rafy w duzej czesci uszkodzone, obumarłe itd |
Co do Hurgady - zgoda.
W Safadze byłem kilka razy i rafy są tam póki co w bardzo dobrym stanie, porównywalnym z Marsa Alam. Np. Panorama Reef, Tobia Arba to miejsca prawie kultowe.
Być może miałeś na myśli Sharm, gdzie rafy są w podobnym stanie jak w Hurgadzie...
Andrzej Kosko - 09-10-2010, 01:24
właśnie wróciłem z HRG-gdzie byłem z grupą kumpli z Barakudy-spoko można jechać.
Nurkowaliśmy z Coloną,niezłe nury,widoki itd całkiem ,całkiem.
Sharm jest podobnie-czyli jeżeli wiesz,czego chcesz i to sobie zażyczysz bedzie OK
jaro323 - 26-10-2010, 21:17
Skoro jedziesz sam to nawet się nie zastanawiaj tylko bierz safari skoro koszta wyjdą podobne.
Na safari masz 4 nurkowania dziennie i rzeczywiście na St.Johns jest bajecznie.
Tłoku jakiego opisuje Halszka tam nie widziałem -maksymalnie w jednym czasie były tam po 3-4 łodzie a nasz prowadzący tak nam planował zejścia że jeżeli jakaś lodź szykowała się do łodzi to my wchodziliśmy przynajmniej 15 minut po nich.
Przeważnie na rafach byliśmy sami lub sąsiadowała obok jedna lodź.
Jak wspominam kołchoz w Sharm gdzie oprócz tabunu nurków i łodzi pływały nad nami jeszcze glass-boaty i inne ustrojstwa to na takim safari jest naprawdę komfortowo i relaksacyjnie.
Jeżeli już zdecydujesz sie na wyjazd stacjonarny to raczej nie do Hurghady -rafki tam niestety czasy swojej świetności mają już za sobą.
Pozdrawiam
Jarek
Henry - 27-10-2010, 14:29
Wybierając safarii musisz przyjąć do wiadomości że w zasadzie poza łodzia ,rafami i kilkunastoma mordami nic więcej oglądać przez ten czas nie będziesz w Egiptowie.
Jesli po drodze ( nie daj panie) wydarzy się jakaś kontuzja która uniemożliwi nurkowanie to w zasadzie jest przerąbane.
Stacjonarka zaś ma tę wadę, że do fajnych i w miare zdrowych raf dociera się z lądu dość długo.
Moje osobiste zdanie. Na łodzi dałem sie raz zamknąc i chyba wystarczy. Ale znam takich co lubia to i tylko tak spedzają czas w tamtym rejonie.
hej
Tomciuch - 27-10-2010, 20:31
Witaj jeśli pierwszy raz do Egiptu to radzę stacjonarnie. Bo jak skumuluje się „choroba morska” i „zemsta faraona” to może być nieciekawie. A tak z hotelu zawsze można do Centrum zadzwonić i się dogadać co do przerwy „na powrót do zdrowia” Akurat w Sevie nie było z tym kłopotu. Pozdrawiam.
dominik_przyborski - 03-11-2010, 10:37
Witam i dzięki za podpowiedzi.
Safari sobie odpuszczę, jeszcze przyjdzie czas.
Urlop już załatwiony, termin wyjazdu też, wiec teraz tylko pozostaje przeczekać zimę.
Pozdrawiam
Dominik
|
|