FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Co wybrać najpierw kupić sobie piankę czy iść na kurs.

Jozio - 18-12-2010, 21:49
Temat postu: Co wybrać najpierw kupić sobie piankę czy iść na kurs.
Witam
Mam taki dylemat a mianowicie jestem juz po intro i mi sie to cholernie spodobało i w związku z tym mam pytanie co najpierw zrobic kupic sobie pianke do nurkowania bo maskę i fajke juz mam nie mam wprawdzie pletw ale to mniejszy wydatej niz pianka czy kurs dodam ze moge wybrac tylko jedno na razie.
Co mi poradzicie???
Dodam ze jestem duzych rozmiarów.

Nuroslaw - 18-12-2010, 22:03
Temat postu: Re: Co wybrać najpierw kupić sobie piankę czy iść na kurs.
Jozio napisał/a:
dodam ze moge wybrac tylko jedno na razie.
Co mi poradzicie???
Dodam ze jestem duzych rozmiarów.


pogadaj z instruktorem. Czesto pianka na kurs też sie znajdzie.

Jozio - 18-12-2010, 22:08
Temat postu: Re: Co wybrać najpierw kupić sobie piankę czy iść na kurs.
pogadaj z instruktorem. Czesto pianka na kurs też sie znajdzie.[/quote]

Byłem na 3 nurkowaniach intro i jak do tej pory nikt nie mial takich rozmiarów stąd moje pytanie.

Jozio

TomS - 18-12-2010, 22:14

A gdzie chcesz robić kurs? Bo jeśli w Polsce to poszukaj szkoły oferującej owd w suchym skafandrze. Marznąc średnio się pouczysz.
Jozio - 18-12-2010, 22:32

TomS napisał/a:
A gdzie chcesz robić kurs? Bo jeśli w Polsce to poszukaj szkoły oferującej owd w suchym skafandrze. Marznąc średnio się pouczysz.



Tylko Polska wprawdzie nie wiem jak to jest ale z tego co wiem suchy skafander to straszne pieniądze jak dla mnie do wydania i z tego co widzialem to koszt okolo 4000 zł. kompletnie poza moim zasiegiem wiec na poczatek pianka wystarczy zeby byla na basen podczas ewentualnego kursu i na nurkowanie jak sie ocieplii stad moje pytanie.
A suchy kombinezon to o ile sie doczytałem wyzsza szkola jazdy.

POzatym nadal nie otrzymalem odpowiedzi na moje głowne pytanie na początku tego wątku.

Jozio

slawek290 - 18-12-2010, 23:01

"Byłem na 3 nurkowaniach intro "Po o ci kurs jeszcze ze 4 intro i będziesz obyty
Jozio - 18-12-2010, 23:14

slawek290 napisał/a:
"Byłem na 3 nurkowaniach intro "Po o ci kurs jeszcze ze 4 intro i będziesz obyty


Pomysł godny wykorzystania ale nie daje uprawnień.

Pozatym nadal nie otrzymałem odpowiedzi na na pytanie na poczatku mojego wątku.

Józio

Mam zamiar tak zrobic po nowym roku nawet miejsce wprawdzie basen juz chyba nawet mam ale to sie okaze po nowym roku.

Fish - 19-12-2010, 01:23

Albo kurs albo pianka? Ciężko doradzić. Kurs bez pianki do dupy, chociaż niemożliwy bo CN zapewni, pianka bez kursu możliwa ale po jaką cholerę, w wannie wykąpiesz się bez. Tak więc zostaje jedno - KURS a potem pomyślisz dalej.
Marek Majas - 19-12-2010, 09:23

inwestuj w pianke. Dlugo nuralem w piance 2x7mm nawet pod lodem i nie bylo zle. no chyba że masz małą tolerancje na zimno... ;)
bart80 - 19-12-2010, 09:49

Witam
osobiscie wybralbym kurs bo po co mi pianka jak nie moge zrobic nura a po zakonczeniu kursu lub w trakcie moze trafi sie ktos kto ma taki rozmiar na zbyciu i poznasz w tym czasie czesciowo czego bedzesz potrzebowal (jaki sprzet itd) pozdrawiam

mariok24 - 19-12-2010, 10:35
Temat postu: zzzz
Niedawno skończyłem OWD, no i oczywiście nieodparta chęć kontynuowania dalej. Czyli kolejny kurs i zakup wszelakiego sprzętu. Poczytałem trochę na forum, posłuchałem się starszych bardziej doświadczonych nurków i doszedłem do wniosu, że narazie zakup sprzętu co się da rynek wtórny-szkoda wydawać kasę na nową piankę, gdyż pewnie i tak przejdziesz na suchacza. Opływanie się na sprzęcie. No i wkońcu kolejny kurs.
Ja kupiłem używaną iankę 7+5 za 250 zł. Poszukaj a napewno coś znajdziesz, może za jednym eazem upieczesz dwie pieczenie. Pozdrawiam.

arkac123 - 19-12-2010, 11:32

Jozio napisał/a:
Byłem na 3 nurkowaniach intro i jak do tej pory nikt nie mial takich rozmiarów stąd moje pytanie.


Nie za bardzo rozumiem, jaki sens kupowania pianki bez kursu :((: . Radzę iść najpierw na kurs (rozumiem, że od ceny kursu odliczysz sobie koszt intra), a piankę kupić używaną, lub w Decathlonie.

Na kursach i warsztatach basenowych, na których byłam, nurkowało się bez pianki, więc nie musisz od razu podejmować decyzji co do zakupu.
Na pewno musisz kupić płetwy - i tutaj zastanów się, czy kaloszowe (na basen), czy paskowe (na wody otwarte, więc od razu musisz kupić buty, a potem raczej na pewno będziesz chciał wymienić paski na sprężyny :aaa: ). Reasumując, płetwy wcale takie tanie nie są :pa: .

adalbert - 19-12-2010, 12:15

Oczywiściwe kurs.
Na basenie nie będziesz potrzebował pianki ( wystarczy koszula - lub ew. żyleta za 80-100 pln).
Może gdzieś uda Ci się pożyczyć pianki.
Na wiosnę może uda Ci się pozbierać kasę na piankę.
Podobnie jak arkac uważam ,że niepotrzebna pianka bez kursu- no chyba ,że masz dużo miejsca w szafie i chcesz ją sobie tam powiesić.
Pozdro Adalbert.

SZymEK vel Tomek - 19-12-2010, 12:45

idź na kurs, na piankę przyjdzie czas, podstawę stanowi ABC więc kup płetwy, z filozofami typu "kup suchara" daj sobie spokój w naszym kraju też można nurać w piance i wielu z nas tak robi lub robiło przez lata, a "doradcą" nawet w egipcie suchar potrzebny bo zimno.
Jozio - 19-12-2010, 17:18

Morrigen napisał/a:
Albo kurs albo pianka? Ciężko doradzić. Kurs bez pianki do dupy, chociaż niemożliwy bo CN zapewni


Ja bym się nie zakładał jak pisałem byłem na 3 intrach i nigdzie mi tej pianki nie zapewniono więc jesli zdecyduję się na kurs to tylko w takim miejscu gdzie mi tę piankę zapewnią.


, pianka bez kursu możliwa ale po jaką cholerę, w wannie wykąpiesz się bez.

Nie mam wanny tylko pryśnic.

Tak więc zostaje jedno - KURS a potem pomyślisz dalej.


Pomyśle o tym.

[ Dodano: 19-12-2010, 17:28 ]
Marek Majas napisał/a:
inwestuj w piankę.

I znów inna opinia
Jak kupie piankę to nie pójdę na kurs jak nie pójdę na kurs nie będę mógł nurkować wprawdzie pianka się przyda do pływania z ABC na jeziorku ale jak przyjdzie jesień to i tak się nie nurkuje.


Dlugo nuralem w piance 2x7mm nawet pod lodem i nie bylo zle. no chyba że masz małą tolerancje na zimno... ;)


Nie mam choć nigdy jeszcze nie próbowałem.

[ Dodano: 19-12-2010, 17:30 ]
mariok24 napisał/a:
Niedawno skończyłem OWD, no i oczywiście nieodparta chęć kontynuowania dalej. Czyli kolejny kurs i zakup wszelakiego sprzętu. Poczytałem trochę na forum, posłuchałem się starszych bardziej doświadczonych nurków i doszedłem do wniosu, że narazie zakup sprzętu co się da rynek wtórny-szkoda wydawać kasę na nową piankę, gdyż pewnie i tak przejdziesz na suchacza. Opływanie się na sprzęcie. No i wkońcu kolejny kurs.
Ja kupiłem używaną iankę 7+5 za 250 zł. Poszukaj a napewno coś znajdziesz, może za jednym eazem upieczesz dwie pieczenie. Pozdrawiam.


Mam duże rozmiary i nawet nie wiem gdzie szukać poradzicie coś??

hubert68 - 19-12-2010, 17:32

Cześć, na basenie zrobisz wszystko w podkoszulce i slipach. Na wody otwarte hm... z tego co przeczytałem, jestem po Tomku drugim instruktorem, który odzaywa się w tym wątku... I będę drugą osobą, która radzi suchy... Masz też PW.
Jozio - 19-12-2010, 17:33

arkac123 napisał/a:
Jozio napisał/a:
Byłem na 3 nurkowaniach intro i jak do tej pory nikt nie mial takich rozmiarów stąd moje pytanie.


Nie za bardzo rozumiem, jaki sens kupowania pianki bez kursu :((: . Radzę iść najpierw na kurs (rozumiem, że od ceny kursu odliczysz sobie koszt intra), a piankę kupić używaną, lub w Decathlonie.

MOzesz jaśniej co to jest ten Decathlon możesz mnie oświecić??

Na kursach i warsztatach basenowych, na których byłam, nurkowało się bez pianki, więc nie musisz od razu podejmować decyzji co do zakupu.
Na pewno musisz kupić płetwy - i tutaj zastanów się, czy kaloszowe (na basen), czy paskowe (na wody otwarte, więc od razu musisz kupić buty, a potem raczej na pewno będziesz chciał wymienić paski na sprężyny :aaa: ). Reasumując, płetwy wcale takie tanie nie są :pa: .



Płetwy na pewno kupię słabo się pływa bez płetw.

arkac123 - 19-12-2010, 18:30

hubert68 napisał/a:
Cześć, na basenie zrobisz wszystko w podkoszulce i slipach. Na wody otwarte hm... z tego co przeczytałem, jestem po Tomku drugim instruktorem, który odzaywa się w tym wątku... I będę drugą osobą, która radzi suchy... Masz też PW.


Hubert, inni nie polecają suchego, ponieważ:

Jozio napisał/a:
Tylko Polska wprawdzie nie wiem jak to jest ale z tego co wiem suchy skafander to straszne pieniądze jak dla mnie do wydania i z tego co widzialem to koszt okolo 4000 zł. kompletnie poza moim zasiegiem


Poza tym, większość z nas początwo nurkowała w piankach - nie jest zbyt komfortowo, ale da się. Józio dopiero jest po kilku intrach: a co będzie (mało prawdopodobne, aczkolwiek nie niemożliwe :aaa: ) , jeśli mu się nie spodoba???
Sama najpierw zaczynałam od zakupu pianki (w żadnej bazie nie mieli mojego rozmiaru, więc podobnie jak u Józia),potem komputer, jacket, automat, po drodze drobny szpej...... Kupno SS, jako największego wydatku, zostawiłam na sam koniec.

Jozio - 19-12-2010, 22:37

arkac123 napisał/a:
hubert68 napisał/a:
Cześć, na basenie zrobisz wszystko w podkoszulce i slipach. Na wody otwarte hm... z tego co przeczytałem, jestem po Tomku drugim instruktorem, który odzaywa się w tym wątku... I będę drugą osobą, która radzi suchy... Masz też PW.


Hubert, inni nie polecają suchego, ponieważ:

Jozio napisał/a:
Tylko Polska wprawdzie nie wiem jak to jest ale z tego co wiem suchy skafander to straszne pieniądze jak dla mnie do wydania i z tego co widzialem to koszt okolo 4000 zł. kompletnie poza moim zasiegiem


Poza tym, większość z nas początwo nurkowała w piankach - nie jest zbyt komfortowo, ale da się. Józio dopiero jest po kilku intrach: a co będzie (mało prawdopodobne, aczkolwiek nie niemożliwe :aaa: ) , jeśli mu się nie spodoba???

No właśnie.

Sama najpierw zaczynałam od zakupu pianki (w żadnej bazie nie mieli mojego rozmiaru, więc podobnie jak u Józia),potem komputer, jacket, automat, po drodze drobny szpej...... Kupno SS, jako największego wydatku, zostawiłam na sam koniec.



Mi jeszcze teraz poradzono żebym jeszcze zrobił jedno lub dwa intra na wodach otwartych oczywiście jak się ociepli i jak będzie wszystko ok na intrze na wodach otwartych to wtedy decydować się na kurs .
Natomiast co do wyboru szkoły to powinienem wybrać taką która mi zapewni piankę lub suchy skafander a jeżeli tego nie może zapewnić to szukać innej szkoły.

Co wy na to czy mam rację??

Józio

Haw - 19-12-2010, 22:48

Jozio napisał/a:
Mi jeszcze teraz poradzono żebym jeszcze zrobił jedno lub dwa intra na wodach otwartych oczywiście jak się ociepli i jak będzie wszystko ok na intrze na wodach otwartych to wtedy decydować się na kurs .
jesli masz mocno ograniczone srodki, to kolejne intra nie sa najlepszym pomyslem. zaplanuj kurs tak, zeby wody otwarte odbyly sie pomiedzy poczatkiem czerwca a koncem sierpnia, wtedy w miare plytko woda ma przyzwoita temp., a glebiej i tak zawsze bedzie +4 :D .
praktycznie kazda szkola na czas kursu podstawowego zapewnia sprzet (poza ABC czyli maska, pletwy i fajka - tu moze byc roznie), czyli o pianke czy automat nie powinienes sie w tej chwili martwic. jesli szkola nie zapewnia sprzetu, tylko zacheca do kupna wlasnego przed kursem, to raczej wiac stamtad jak najszybciej.
Na kurs warto sie wybrac, przynajmniej na podstawowy.
Btw, widzialem podobny wpis na GL, jesli to rowniez Ty, to zastanowilbym sie rowniez nad dokladniejszymi badaniami przed kursem - nie obraz sie, ale Twoja waga zwieksza prawdopodobienstwo wystepowania chorob ktore moga Cie dyskwalifikowac jako pletwonurka:
http://www.nurkomania.pl/...0_lekarskie.htm
polecam 2 akapity "przeciwwskazania"

adalbert - 20-12-2010, 08:01

hubert68 napisał/a:
Cześć, na basenie zrobisz wszystko w podkoszulce i slipach. Na wody otwarte hm... z tego co przeczytałem, jestem po Tomku drugim instruktorem, który odzaywa się w tym wątku... I będę drugą osobą, która radzi suchy... Masz też PW.

Hubert-przecież chłopak napisał, że nie ma kasy na kurs i mokry , aco dopiero na kurs i suchy.

Jozio napisał/a:
Mi jeszcze teraz poradzono żebym jeszcze zrobił jedno lub dwa intra na wodach otwartych oczywiście jak się ociepli i jak będzie wszystko ok na intrze na wodach otwartych to wtedy decydować się na kurs .
Natomiast co do wyboru szkoły to powinienem wybrać taką która mi zapewni piankę lub suchy skafander a jeżeli tego nie może zapewnić to szukać innej szkoły.


Masz w pełni rację. To Instruktorowi powinno zależeć ,zeby zabezpieczyć sprzęt do nurkowania (poza ABC- to raczej musisz mieć).

Pozdro: adalbert

Nera - 20-12-2010, 09:47

Jeżeli dobrze zrozumiałem wybór jest taki:
Albo kurs albo skafander.

Ja zrobił bym kurs w SS bo:

1) zgodnie z tym co napisał kolega w temacie - i tak nie kupi skafandra jak zrobi kurs, a jak słusznie pisaliście poprzednio, po co mu skafander bez kursu.

2) Za jakiś czas kupiłbym używany SS za ok 1500 Zł, zamiast nowej pianki w tej samiej cenie. Argument, że wszyscy kiedyś nurkowaliśmy w piance mnie nie przekonuje, bo w Polskich wodach nie jest to przyjemne, a mam wrażenie, że jest to trochę na zasadzie - my się męczyliśmy niech i on się pomęczy. Czemu ma mieć lepiej niż my?!
SS to wcale nie jest jak napisał Jozio skomplikowana rzecz, a na nasze wody zdecydowanie najlepsze rozwiązanie.

Co do wyboru centrum nurkowego. Z tego co pamiętam, to większość centrów udostępnia cały sprzęt na kurs, wymaga tylko (i to nie zawsze) ABC, więc twierdzenie zrób jeszcze ze dwa intro i dopiero na kurs to takie troszkę naciągactwo. Zapytaj centrum, czy odliczą CI te wszystkie koszty Intra od kursu? Spytaj też czemu miałyby słyżyć te wszystkie intra? Na moje tylko wyciągnięciu od Ciebie kaski.

Pozdrawiam,
Kuba

Jozio - 20-12-2010, 11:04

[quote="Nera"]Jeżeli dobrze zrozumiałem wybór jest taki:
Albo kurs albo skafander.

Ja zrobił bym kurs w SS bo:

Moze jestem nieobeznany ale co to jest SS??

1) zgodnie z tym co napisał kolega w temacie - i tak nie kupi skafandra jak zrobi kurs, a jak słusznie pisaliście poprzednio, po co mu skafander bez kursu.

No właśnie?

2) Za jakiś czas kupiłbym używany SS za ok 1500 Zł, zamiast nowej pianki w tej samiej cenie. Argument, że wszyscy kiedyś nurkowaliśmy w piance mnie nie przekonuje, bo w Polskich wodach nie jest to przyjemne, a mam wrażenie, że jest to trochę na zasadzie - my się męczyliśmy niech i on się pomęczy. Czemu ma mieć lepiej niż my?!

Ciekawe myślenie :hihi-:

SS to wcale nie jest jak napisał Jozio skomplikowana rzecz, a na nasze wody zdecydowanie najlepsze rozwiązanie.

Tylko droga zabawka jak na początek.

Co do wyboru centrum nurkowego. Z tego co pamiętam, to większość centrów udostępnia cały sprzęt na kurs, wymaga tylko (i to nie zawsze) ABC, więc twierdzenie zrób jeszcze ze dwa intro i dopiero na kurs to takie troszkę naciągactwo.

Te intra robiłem w dokładnie 3 miejscach u trzech róznych instruktororów a nie jak sugerujesz w jednym miejscu po prostu chciałem sprawdzic jak to jest na róznych głebokosciach, i na razie jest ok ale nie próbowałem na wodach otwartych jeszcze i nie wiem jak sobie poradzę na głębszej wodzie.


Zapytaj centrum, czy odliczą CI te wszystkie koszty Intra od kursu?

To pytanie miało by sen wtedy jesli robilbym te intra tylko z tym samym intruktorem a tak niebyło ale zapytac napewno zapytam.

Spytaj też czemu miałyby słyżyć te wszystkie intra? Na moje tylko wyciągnięciu od Ciebie kaski.

To był mój wybór.


Myślę że lepiej kupić sobie pianke zrobic intro lub nawet 2 na wodach otwartych bo chyba się ze mną zgodzicie że intro na basenie a na wodzie otwartej to dwie rózne sprawy choc podobne zasady.
Jak by nie wyszlo zawsze pianka się przyda na cieplejsze miesiace do popływania sobie z ABC po jeziorku.
Co wy na to???


Józio

Nera - 20-12-2010, 11:10

Jozio napisał/a:
Myślę że lepiej kupić sobie pianke zrobic intro lub nawet 2 na wodach otwartych bo chyba się ze mną zgodzicie że intro na basenie a na wodzie otwartej to dwie rózne sprawy choc podobne zasady.
Jak by nie wyszlo zawsze pianka się przyda na cieplejsze miesiace do popływania sobie z ABC po jeziorku.

Myślę, że już sobie odpowiedziałeś na zadane wcześniej pytanie.
A co do:
Jozio napisał/a:
Tylko droga zabawka jak na początek.

Dobry mokry skafander (nowy), bo uzywana pianka za 250 zł będzie raczej skatowana, to jest koszt też ok 1200 - 1500 zł.

Wybór jest Twój. Ja napisałem Ci co bym zrobił, będąc przkonanym, że chcę nurkować i zaoszczędzić sobie kasy i "cierpienia".

Pozdrawiam,
Kuba

wujo - 20-12-2010, 13:39

Kupi chłopak SS a w trakcie wyjdzie coś nie tak ze zdrowiem i po nurkowaniu a tak to pianka zostanie w razie W do snurkowania :) Pianę zawsze wykorzysta a z suchym lipa. Wiele jest przypadków że w trakcie kursu wychodzą problemy zdrowotne o których sam kursant nie miał pojęcia i wtedy dupa blada. Chociaż te badania przeprowadzane przez lekarzy że tak powiem nurkowych są takie jakie są ( i tak wszystko zależy od podejścia samego lekarza do zagadnienia). Osobiście jak byłem na badaniach w CSNiP to badania były prawie jak dla kosmonautów :) (EKG serca, echo serca, rtg płuc, badanie tętnic mózgowych, krew, mocz, itp. jesteś prześwietlony od A do Z ale to inne warunki nurkowań :D )
Ja osobiście zrobiłbym tak: kupić piankę (bo i tak chce snurkować a z tego co wiem to będzie problem z tym rozmiarem w CN bo max mają 58 w większości przypadków), zrobić badania a na wiosnę kurs. A jak się opływa i spodoba mu się to wtedy naturalnym tokiem rozwojowym którym przechodził prawie każdy z nas inwestycja w AOWD i SS wraz z kursem. Ale to taka moja osobista refleksja na ten temat.

Jozio - 20-12-2010, 13:59

wujo napisał/a:
Kupi chłopak SS a w trakcie wyjdzie coś nie tak ze zdrowiem i po nurkowaniu a tak to pianka zostanie w razie W do snurkowania :)


Też się tak może zdarzyć.




[/quote]Ja osobiście zrobiłbym tak: kupić piankę (bo i tak chce snurkować a z tego co wiem to będzie problem z tym rozmiarem w CN bo max mają 58 w większości przypadków), zrobić badania a na wiosnę kurs. A jak się opływa i spodoba mu się to wtedy naturalnym tokiem rozwojowym którym przechodził prawie każdy z nas inwestycja w AOWD i SS wraz z kursem. Ale to taka moja osobista refleksja na ten temat.[/quote]

Po przeczytaniu wszystkich opinii chyba tak zrobię a mianowicie kupię piankę zrobię intro a może nawet 2 na wodach otwartych jak wszystko będzie ok pomyśle o kursie a jak wyskoczą problemy zdrowotne oby nie pianka przyda się do snurkowania lub po prostu do pływania po jeziorku przynajmniej się w niej nie utopie bo z tego co wiem trzyma na powierzchni.

Czy moje myślenie idzie w dobrym kierunku czy zasugerujecie coś innego chętnie o tym poczytam.

TomS - 20-12-2010, 14:08

Chodzi o zrobienie kursu w suchym. Taki kurs potrafi kosztować prawie tyle samo co kurs w mokrym.
Oczywiście nie jest to tożsame z zakupem suchego.
Skutek dydaktyczny kursu w ss jest bez porównania lepszy. Kursant mniej (nie-) marznie więc może więcej i łatwiej się uczyć w wodzie.

Po kursie i tak nie ma kasy na piankę, na suchy, na nic... takie są założenia wstępne.
Ale za wydaną kasę ma najlepiej zrobiony kurs. I może / umie zdecydować, czy było fajnie i czy inwestuje w sprzęt.

Czy zakup pianki przed kursem jest celowy?
Do nurkowania w PL ~7+5mm i niestety nadaje się głównie do nurkowania. Jeśli się nie spodoba to kiszka. Ewentualnie snorkling w jeziorkach i rzekach...

Do pływania w razie by się nurkowanie nie spodobało potrzebna jest 3-4mm, która nie nada się do nurkowania w Polsce, może w ciepłych krajach, ale tam lepiej mieć 5mm no i kurs. A 5mm ma "każda" baza w Eg. do pożyczenia.

[ Dodano: 20-12-2010, 14:17 ]
Jozio,
Ważna uwaga.
Jeśli jesteś aż tak "nietypowy" jak piszesz to jest ogromna szansa, że kupisz sobie złą piankę. Z powodu braku doświadczenia. Jeśli podejmiesz decyzję o zakupie pianki przed kursem to przemyśl poproszę baardzo poważnie uszycie pianki na miarę. W Equesie lub u Gałacha w Łodzi, w Barracudzie, może ktoś inny dorzuci jeszcze innego producenta, do którego musisz pojechać osobiście, opowiedzieć jak bardzo na nich polegasz. Muszą Cię oni pomierzyć, wspólnie wybierzecie krój / system skafandra i wtedy skutek powinien być właściwy. Zapewniam Cię, że łażenie po sklepach i opieranie się na wypowiedziach sprzedawców, którzy świetnie wiedzą co powinni sprzedać bo zalega w magazynie lub co mogą sprowadzić łatwo i po wpłaceniu zaliczki da Ci około 60% szans na zakup pianki złej.

KSD - 20-12-2010, 16:10

Kolego, jeśli sprawa wygląda tak, iż musisz wybierać między kursem a jakimkolwiek skafandrem, to moim zdaniem jedynym słusznym rozwiązaniem jest: poszukanie takiej szkoły, która ma na stanie szkoleniowy skafander jaki pasowałby na Ciebie. Jesli takiej nie ma w pobliżu, to porozmawiaj z instruktorami - na pewno mają sporo kontaktów i gdzieś może znajdą jakiś taki skafander i wezma go na stan jeśli zapiszesz się do nich na kurs. W cenie podstawowego kursu i tak wliczony jest sprzet, więc nie poniesiesz żadnych kosztów. PONADTO (co bardzo istotne) znajdując taką szkołę, będziesz miał pewność ze zwiążesz się z miejscem w którym po kursie bez problemów będziesz mógł pożyczyć nie tylko inne elementy sprzetu ale i skafander w którym robiłeś kurs. Wszystko to pozwoli Ci jednocześnie odwlec w czasie zakup własnego kombinezonu (jaki by to nie był). Najważniejsze to zacząć jak najszybciej nurkować i później... nurkować, nurkować i jeszcze ponurkować :)
Jozio - 20-12-2010, 17:22

TomS napisał/a:
Chodzi o zrobienie kursu w suchym. Taki kurs potrafi kosztować prawie tyle samo co kurs w mokrym.
Oczywiście nie jest to tożsame z zakupem suchego.
Skutek dydaktyczny kursu w ss jest bez porównania lepszy. Kursant mniej (nie-) marznie więc może więcej i łatwiej się uczyć w wodzie.


O ile znajdę szkole która dopasuje na mnie taki skafander obojętnie czy suchy czy mokry inaczej nie ma nawet rozmowy.
Ale za nim kurs wpierw intro w wodzie otwartej bo na basenie to nie to samo chyba ze się mylę i znowu wracamy do punktu wyjścia.


Po kursie i tak nie ma kasy na piankę, na suchy, na nic... takie są założenia wstępne.
Ale za wydaną kasę ma najlepiej zrobiony kurs. I może / umie zdecydować, czy było fajnie i czy inwestuje w sprzęt.

Czy zakup pianki przed kursem jest celowy?
Do nurkowania w PL ~7+5mm i niestety nadaje się głównie do nurkowania. Jeśli się nie spodoba to kiszka. Ewentualnie snorkling w jeziorkach i rzekach...

W basenie sie spodobalo a na wodach otwartych jeszcze nie próbowałem

Do pływania w razie by się nurkowanie nie spodobało potrzebna jest 3-4mm, która nie nada się do nurkowania w Polsce, może w ciepłych krajach, ale tam lepiej mieć 5mm no i kurs. A 5mm ma "każda" baza w Eg. do pożyczenia.


Ale nie wiem czy w moim rozmiarze.

[ Dodano: 20-12-2010, 14:17 ]
Jozio,
Ważna uwaga.
Jeśli jesteś aż tak "nietypowy" jak piszesz to jest ogromna szansa, że kupisz sobie złą piankę. Z powodu braku doświadczenia. Jeśli podejmiesz decyzję o zakupie pianki przed kursem to przemyśl poproszę baardzo poważnie uszycie pianki na miarę. W Equesie lub u Gałacha w Łodzi, w Barracudzie, może ktoś inny dorzuci jeszcze innego producenta, do którego musisz pojechać osobiście, opowiedzieć jak bardzo na nich polegasz. Muszą Cię oni pomierzyć, wspólnie wybierzecie krój / system skafandra i wtedy skutek powinien być właściwy. Zapewniam Cię, że łażenie po sklepach i opieranie się na wypowiedziach sprzedawców, którzy świetnie wiedzą co powinni sprzedać bo zalega w magazynie lub co mogą sprowadzić łatwo i po wpłaceniu zaliczki da Ci około 60% szans na zakup pianki złej.


To chyba zrobię na początku potem intro na wodach otwartych a jak wszystko będzie ok to dopiero kurs.

Józio

[ Dodano: 20-12-2010, 17:26 ]
KSD napisał/a:
Kolego, jeśli sprawa wygląda tak, iż musisz wybierać między kursem a jakimkolwiek skafandrem, to moim zdaniem jedynym słusznym rozwiązaniem jest: poszukanie takiej szkoły, która ma na stanie szkoleniowy skafander jaki pasowałby na Ciebie. Jesli takiej nie ma w pobliżu, to porozmawiaj z instruktorami - na pewno mają sporo kontaktów i gdzieś może znajdą jakiś taki skafander i wezma go na stan jeśli zapiszesz się do nich na kurs. W cenie podstawowego kursu i tak wliczony jest sprzet, więc nie poniesiesz żadnych kosztów. PONADTO (co bardzo istotne) znajdując taką szkołę, będziesz miał pewność ze zwiążesz się z miejscem w którym po kursie bez problemów będziesz mógł pożyczyć nie tylko inne elementy sprzetu ale i skafander w którym robiłeś kurs. Wszystko to pozwoli Ci jednocześnie odwlec w czasie zakup własnego kombinezonu (jaki by to nie był). Najważniejsze to zacząć jak najszybciej nurkować i później... nurkować, nurkować i jeszcze ponurkować :)


To też jest dobre rozwiązanie może faktycznie przerzucic sprawe skafandra na szkole bedzie taniej dla mnie ale czy na to szkola pojdzie to sie okaze.

TomS - 20-12-2010, 18:09

Szkoła to raczej "nie ma na co iść".
Albo ma na stanie skafander w twoim rozmiarze do celów szkoleniowych albo nie ma.
To Ci pisał KSD.

[ Dodano: 20-12-2010, 18:12 ]
A co do rozmiarówki w Egipcie :)
Od dzieci do "Wielkich Karków z Rosji" dają radę :)

Może w ogóle zrób to intro na wyjeździe ? Połącz z wakacjami.

Jozio - 20-12-2010, 18:46

TomS napisał/a:
Szkoła to raczej "nie ma na co iść".
Albo ma na stanie skafander w twoim rozmiarze do celów szkoleniowych albo nie ma.
To Ci pisał KSD.

[ Dodano: 20-12-2010, 18:12 ]
A co do rozmiarówki w Egipcie :)
Od dzieci do "Wielkich Karków z Rosji" dają radę :)

Poradzono mi jesli juz zrobic kurs to w Polsce a nie na przyklad w Egipcie inne warunki.

Może w ogóle zrób to intro na wyjeździe ? Połącz z wakacjami.


Ja wakacji nie mialem od wielu lat po prostu nie stac mnie na nie musi mi wystarczyc okoliczne jeziorka w lecie.
Co do intra to juz mam 3 za sobą ale na basenie do makimum 4 metrow glebszego nie ma w okolicy chce jeszcze zrobic intro jak wyzej pisalem na wodach otwartych ale to dopiero jak sie ociepli ale bez pianki to niewykonalne chyba ze jak wczesniej pisalem znajde szkole ktora mi na to intro na wodach otwartych zapewni skafander.

Co do Egiptu to ja chetnie ale moge tylko pomazyc :buuu:

Jozio

[ Dodano: 20-12-2010, 20:22 ]
KSD napisał/a:
Kolego, jeśli sprawa wygląda tak, iż musisz wybierać między kursem a jakimkolwiek skafandrem, to moim zdaniem jedynym słusznym rozwiązaniem jest: poszukanie takiej szkoły, która ma na stanie szkoleniowy skafander jaki pasowałby na Ciebie. Jesli takiej nie ma w pobliżu, to porozmawiaj z instruktorami - na pewno mają sporo kontaktów i gdzieś może znajdą jakiś taki skafander i wezma go na stan jeśli zapiszesz się do nich na kurs. W cenie podstawowego kursu i tak wliczony jest sprzet, więc nie poniesiesz żadnych kosztów. PONADTO (co bardzo istotne) znajdując taką szkołę, będziesz miał pewność ze zwiążesz się z miejscem w którym po kursie bez problemów będziesz mógł pożyczyć nie tylko inne elementy sprzetu ale i skafander w którym robiłeś kurs. Wszystko to pozwoli Ci jednocześnie odwlec w czasie zakup własnego kombinezonu (jaki by to nie był). Najważniejsze to zacząć jak najszybciej nurkować i później... nurkować, nurkować i jeszcze ponurkować :)



Bardzo cennne uwagi wlasciwie bo po co kupowac skafander ja mi nie daj Boze intro na wodach otwartych nie wyjdzie z jednej strony bylyby nie potrzebne wydane pieniadze ale z drugiej strony pianka zawsze sie przyda chocby poplywac w ABC jak sie chlodniej zrobi co byscie pierwsze wybrali szkole ktora mi zapewni na intro skafander na wody otwarte czy kupowac pianke bez wzgledu na to czy mi intro wyjdzie na wodach otwartych czy nie.
Dodam ze na basenie do 4 metrow bylo ok.

Jozio

KSD - 20-12-2010, 21:01

Jozio napisał/a:
co byscie pierwsze wybrali szkole ktora mi zapewni na intro skafander na wody otwarte czy kupowac pianke bez wzgledu na to czy mi intro wyjdzie na wodach otwartych czy nie.


Hej,
Pisząc "skafander" miałem na myśli dowolny jego rodzaj, czy to suchy czy to mokry (pianka) aby pominąć dywagacje co tam jest lepsze na poczatek. Po prostu poszukaj szkoły która zapewni Ci kompletny sprzet na kurs/intro - tak abyś w nic więcej prócz maksymalnie ABC (maski/fajki/płetw) nie musiał inwestować. Popróbujesz, złapiesz bakcyla, zrobisz kurs (w ich sprzęcie) to pomyślisz o zakupach. Powodzenia i miłych wrażeń! :)

maran - 20-12-2010, 21:03

Jozio napisał/a:
Ja wakacji nie mialem od wielu lat po prostu nie stac mnie na nie musi mi wystarczyc okoliczne jeziorka w lecie.


Jozio napiszę brutalnie ale myślę że nie tylko mi to chodzi po głowie, zmień zainteresowanie, niestety nurkowanie nie jest tanim hobby a jak już na samym początku masz takie dylematy to będzie coraz gorzej.

To hobby jest jak pijawka wysysa całą kasą. Jak już masz co do nie dawna pragnąłeś to już myślisz o kolejnych zabawkach, to nie ma końca a kasy ciągle mało.

Kup sobie piankę i zacznij uprawiać freediving.

Jozio - 20-12-2010, 21:21

maran napisał/a:
Jozio napisał/a:
Ja wakacji nie mialem od wielu lat po prostu nie stac mnie na nie musi mi wystarczyc okoliczne jeziorka w lecie.


Jozio napiszę brutalnie ale myślę że nie tylko mi to chodzi po głowie, zmień zainteresowanie, niestety nurkowanie nie jest tanim hobby a jak już na samym początku masz takie dylematy to będzie coraz gorzej.

Pomyslę o tym ale dopiero po intro w wodach otwartych



Kup sobie piankę i zacznij uprawiać freediving.


Oj to nie dla mnie predzej pływanie w ABC + pianka po powierzchni a na jesien zima basen i i to samo zawsze to bedzie jakis pozytek przynajmniej sobie kondycje wyrobie i nawet pianka wtedy nie bedzie na basen potrzebna.
Ale tę decyzje dopiero podejme po intro na wodach otwartych.

Pozdrawiam Jozio
Nadal czekam na sugestie i podpowiedzi zawarte w moim poscie.

[ Dodano: 21-12-2010, 21:41 ]
No i temat się chyba zakończył jeśli tak to dziękuje wszystkim za wasze wypowiedzi i nadal czekam na dalsze uwagi sugestie.

PO przeanalizowaniu wszystkich odpowiedzi postanowiłem zrobić tak:
A mianowicie zrobić jeszcze jedno intro na wodach otwartych bo miedzy basenem a wodami otwartymi jest różnica a jak to wyjdzie i nie będzie żadnych niespodzianek pomyśle o kursie a pod warunkiem ze szkoła w której będę robił kurs musi mi zapewnić skafander jezeli nie bedzie w stanie tego zrobic musze szukac innej az trafie na taka ktora mi to zapewni.
A dopiero po skonczeniu kursu rozejrze sie za sprzetem.

Mam nadzieje ze moje rozumowanie jest sluszne jesli nie prosze mnie poprawic.

Jozio

bigplik - 09-02-2011, 14:44

zdecydowanie najpierw kurs, potem pianka,
na kursie będziesz miał okazje poznać różne ich rodzaje, być może nawet w kilku popływać i wyrobić sobie własne zdanie o tym, która najbardziej Ci pasuje,

jeśli nie możesz od razu wydać na kurs i piankę to rozwiązaniem jest zrobienie kursu w klubie, z tego co wiem sa PL kluby, który posiadają sprzęt (w tym pianki) z którego korzystają jego członkowie :pa:

Jozio - 09-02-2011, 20:20

bigplik napisał/a:
zdecydowanie najpierw kurs, potem pianka,
na kursie będziesz miał okazje poznać różne ich rodzaje, być może nawet w kilku popływać i wyrobić sobie własne zdanie o tym, która najbardziej Ci pasuje,

jeśli nie możesz od razu wydać na kurs i piankę to rozwiązaniem jest zrobienie kursu w klubie, z tego co wiem sa PL kluby, który posiadają sprzęt (w tym pianki) z którego korzystają jego członkowie :pa:


Tylko jak dotąd tylko dwa centra i to jeszcze nic pewnego przyznały ze są w stanie mi zapewnić piankę na kurs natomiast pozostałe radziły ze mam ja sobie uszył na miarę.
A sprawdziłem już kilkanaście.

Nadal szukam może mi się poszczęści.

Pozdrawiam Jozio

bigplik - 09-02-2011, 20:44

sprawdź klub Active Divers
Jozio - 11-02-2011, 18:09

bigplik napisał/a:
sprawdź klub Active Divers



Sprawdziłem to strasznie daleko odemnie ale rozmawiałem z panem Strugalskim który stwierdził ze ma na mnie skafander ale dopiero od kwietnia bo on prowadzi zajęcia dla początkujących na wodach otwartych tylko i wyłącznie a bazę maja otwarta od końca kwietnia.


Jozio


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group