| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Pieluchy do suchego skafandra .
slawek290 - 30-10-2011, 20:31 Temat postu: Pieluchy do suchego skafandra . Po ostatnim nurku 80 min - i poczuciu strasznego niedosytu wody a parciu na pęcherz trza było wyjść z wody . Problem postanowiliśmy rozwiązać przy pomocy pieluch . Macie jakieś doświadczenia w tym temacie ?
piotrkw - 30-10-2011, 21:02
| slawek290 napisał/a: | | Problem postanowiliśmy rozwiązać przy pomocy pieluch . Macie jakieś doświadczenia w tym temacie ? |
Pewnie , każdy tak rozwiązywał ten problem , od tego zaczynał .
No ... może nie do końca była to jego osobista decyzja .
Pozdrawiam Piotr
conan - 30-10-2011, 21:50 Temat postu: pieluchy mialem na sobie pare razy zanim wyposazylem sie w zaworek
Moje odczucia to
goraco
niewygodnie
lubi sie przesuwac - no ale moze zle montowalem
Nigdy nie uzylem bo mialem wiekszego stresa ze mam w to cos zrobic i szybko sie rozbieralem z tego
znacznie wygodniejszy zaworek choc tu tez mialem stresa i to wielkiego przy pierwszych uzyciach
no ale on zalatwia tylko jedno potrzebe, zawsze to jednak cos
mikewroc - 30-10-2011, 22:03
Używałem na dłuższych nurkowaniach, zawsze lepiej nalać w pieluchę niż w ocieplacz jak już nie masz wyjścia. Od czasu zakupu p-valva piję przed nurkowaniem ile tylko chcę i uważam to za najlepsze rozwiązanie.
hubert68 - 30-10-2011, 22:07
Ławku załóż P-valve, daj sokój pieluchom.
slawek290 - 30-10-2011, 22:11
| mikewroc napisał/a: | | Od czasu zakupu p-valva |
Nie macie zapaleń ? Czytałem że to dość często się zdarza .
Nie cierpię latexu na moim Przyjacielu .
sativ - 30-10-2011, 22:25
Silikon, silikon ! a nie latex Zakładasz i po 1min zapominasz ze cokolwiek tam jest.
OLO Wawa - 30-10-2011, 22:28
Jeszcze nic mi nie wyskoczyło na małym jak do tej pory....
Co do pieluch to uzywalem na poczatku i powiem tak.Sa do bani.Jak duzo nalejesz to bokiem pojdzie i podmięka Doszlo do tego ze balem sie pic duzo przed nurem mimo pieluchy. Jak zalozylem p-valve to problem znikl .Teraz doje przed nurem ile wlezie,izotoniki itp. i mam konfort ze jak przycisnie to nie ma problemu....Polecam
[ Dodano: 30-10-2011, 22:29 ]
| sativ napisał/a: | | Silikon, silikon ! a nie latex Zakładasz i po 1min zapominasz ze cokolwiek tam jest |
Dokladnie cewniki sa z silikonu inaczej niż pospolite gumki
slawek290 - 30-10-2011, 23:00
Czy na prawdę nie ma ani jednego zadowolonego z pieluchomajtek ?.
jacekplacek - 30-10-2011, 23:13
| hubert68 napisał/a: | | załóż P-valve |
Też bym chciał, ale ktoś mi coś obiecuje i obiecuje...
TomM - 31-10-2011, 08:23
| slawek290 napisał/a: | | Czy na prawdę nie ma ani jednego zadowolonego z pieluchomajtek ?. |
Wsród mężczyzn - chyba nie. Po prostu p-valve jest prostym, skutecznym i niezawodnym rozwiązaniem.
Inaczej u kobiet - tu sprawa wygląda ciut inaczej. She-P jest na tyle kłopotliwe i zawodne, że znacznie prościej użyc pieluchy. Tym bardziej, że najczęściej i tak ten wynalazek zabezpiecza się pieluchą.
Różnice anatomiczne powodują, że w warunkach nurkowych męskie używanie pieluchy jest znacznie trudniejsze niż damskie. Najlepiej męski interes układać w dół, a nie do góry, bo tam jest największa chłonność. Trzeba też raczej posikiwać niż korzystać z przyjemności pełnego strumienia, bo duża objętość w krótkim czasie grozi przeciekiem. Starannie ułożony instrument lubi się też przemieścić w czasie pływania - szczególnie przemieszczenie w kierunku bliskim krawędzi pieluchy grozi przeciekaniem.
Chłonność pieluchy zezwala na 4-ro krotne użycie, pod warunkiem popuszczania małymi porcjami w czasie każdego użycia. Potem przeciek jest nieunikniony.
Dobrym pomysłem jest także sikanie w pozycji zbliżonej do pionowej, nie poziomo. Chociaż nurek jest nieważki w wodzie, to jednak siki o tym nie wiedzą i w pozycji poziomej lubią zmoczyć brzuszek.
Na pewno jest to rozwiązanie tańsze niż p-valve, pielucha jest wielokrotnie tańsza niż cewnik, mocz nie wypływa do otaczającej wody, na dobra sprawę bardziej higieniczne niż p-valve.
Trudno w Polsce kupić dobrej jakości pieluchy, najlepsze jak dotąd kupiliśmy w USA.
Przy damskim użyciu tych pieluch, mimo kilkugodzinnych nurkowań wysiłkowych przeciek nie zdarzył się ani razu, mimo wielokrotnego zastosowania. Doszło do tego, że przywozimy pieluchy ze Stanów...
Ja pływałem parę lat z pieluchą, ale nie wrócę do tego.
slawek290 - 31-10-2011, 10:45
Tomku - dzięki za cenne rady .Słyszałem że swego czasu , byłeś pieluchowym specjalistą . Jakieś typy pieluch , które są dostępne w PL - najlepiej się sprawdzały ?
Ewentualnie ten zawór ulgi - znalazłem takie coś
http://sklep.technikanurk...,1,2,91,0,0,0,0
sprawdzi się ktoś tego używa . Czym to się różni od zaworu H . No i co polecacie na zakładanie na Przyjaciela ( macie jakieś linki )
mikewroc - 31-10-2011, 10:55
http://dlapacjenta.pl/skl...roducts_id/2987
TomM - 31-10-2011, 11:01
| slawek290 napisał/a: | | Jakieś typy pieluch , które są dostępne w PL |
Seni... Ostrożnie z rozmiarem, to prawdziwe wiadra
| slawek290 napisał/a: | | sprawdzi się ktoś tego używa |
Każdy się sprawdzi. Na dobrą sprawę są tylko dwa wzory - z zaworami na kulkę i sprężynkę oraz z parasolką i kaczym dziobkiem. Osobiście uważam, że rozwiązanie z parasolką i kaczym dziobem (droższe) jest lepsze, bo zaworki na sprężynkę zbyt często przeciekają. Niektórzy zaślepiają zaworek odpowietrzający jak zaczyna cieknąć.
| slawek290 napisał/a: | | No i co polecacie na zakładanie |
To akurat proste. Zobacz tutaj . Ja preferuję Rochester Wide Band, niektórzy UltraFlex.
Trajter - 31-10-2011, 11:26
Osobiście stosuję ten zawór : Yellow P LOWPRO - odciążony zawór ulgi .
Pojawi się pewnie dyskusja czy stosować odciążony, czy nieodciążony. Dla mnie sprawa jest jasna i ewidentna: odciążony. Jeśli ma się pojawić przeciek to oba rodzaje są na niego narażone w taki sam sposób . Zawór zawsze można zakręcić w przypadku przecieku. Ja zawór zawsze mam otwarty. Przeciek nigdy się nie zdażył.
W linku podanym przez slawek290 dwa pierwsze zaworki to starsze konstrukcje. Zawór H i ostatni S raczej dla tych co lubią wydawać pieniądze bez wzrostu funkcjonalności. Nie uważam, że sa to złe zawory, ale po co wydawać dodatkowe złotówki tylko za logo na zaworze.
Na swoje maleństwo zakładasz coś takiego co kupisz tutaj:
http://dlapacjenta.pl/skl...cPath/12_14_209
Rochester
Są osoby, które preferują WideBand – to są cewniki ze wzmocniona warstwa kleju. Osobiście ich nie preferuje. Te normalne w zupełności wystarczają.
Jeśli chodzi o rozmiar, to zazwyczaj pomysł ludzi jest taki, że to powinno dobrze do maleństwa przylegać. Sam stosuję i kilku osobą poleciłem przejście na większy rozmiar o jeden i to się sprawdza. Łatwiej zakłada się cewnik, to samo ze zdejmowaniem. Przyleganie też jest lepsze. Oczywiście ten rozmiar większy jest niemal konieczny kiedy decydujesz się na wersję WideBand.
Połączenie cewnika z rurką zaworu. W zestawie powinieneś dostać szybkozłączkę. Problem w tym, że to nie bardzo wystarcza do wygodnego połączenia całej hydrauliki.
Robisz tak:
Bierzesz 25-30 cm sztywnego węża (np. pomarańczowy wężyk gazowy propan-butan w Castorama Diving Shop). Na jednym jego końcu montujesz jedno zakończenie szybkozłącz ki – to z widocznym ringiem (bez metalowej części). W drugie zakończenie wężyka wciskasz złączkę do węża fi 10 – Praktiker Diving Shop. Uwaga – tą część, która nie wchodzi do wężyka, a w przyszłości będzie wchodziła do cewnika należy zmniejszyć jej średnice do fi 8,5 mm. Pozwala to na dość swobodne (ale połączenie jest bardzo pewne) połączenie z cewnikiem bez potrzeby obcinania tej rurki na końcu cewnika. Ponieważ w przypadku za dużej średnicy tego łącznika bardzo trudno jest naciągnąć wężyk cewnika, wiele osób po prosty skraca go do takiej długości na jaką są wstanie go naciągnąć na ten łącznik. Ja wolałem zmniejszyć średnice łącznika i nie mieć problemów z nakładaniem całego tego połączenia.
Najważniejszy problem całej hydrauliki jest taki, aby nigdzie nie dopuścić do załamania się wężyka lub jakiegokolwiek połączenia.
Szybkozłączka ma wbudowany jeszcze zawór jednokierunkowy, zapobiegający cofaniu się cieczy .
Mam nadzieję, że wszystko jest jasne z tego pokrętnego opisu.
OLO Wawa - 31-10-2011, 11:49
| TomM napisał/a: | | Niektórzy zaślepiają zaworek odpowietrzający jak zaczyna cieknąć |
No własnie wykonałem to ostatnio z tym ze usunałem zaworek .Niestety raz ciekł innym razem nie.Jak mu sie podobało .Wkurzyłem sie i wogóle go usunałem.Zobacze jak teraz.Uzywa ktos "nieodciazonego" w ten sposób zmodyfikowanego i widzi jakąs róznice?
Andrzej Trętowski - 31-10-2011, 12:01
Stosując pieluchomajtki trzeba dobrać dobry rozmiar. Oprócz rozmiaru stopień wchłanialności. W każdym rozmiarze są przeważnie trzy rodzaje pieluch. Im więcej sikasz tym grubszą pieluchę trzeba stosować. Dodatkowo można zabezpieczyć się przed przeciekiem stosując majtki wodoodporne takie jak np. ty: http://www.zyjlatwiej.pl/...odoodporne.html naciągając je na pieluchę.
Ten sposób powinien zabezpieczyć w 99% przed przeciekiem.
TomM - 31-10-2011, 12:08
| OLO Wawa napisał/a: | | widzi jakąs róznice? |
Nie ulega kwestii, że teraz cała hydraulika jest "jednokierunkowa". Ma to znaczenie tylko w sytuacji, w której między lolem a zaworkiem jednokierunkowym (szczelnym) jest powietrze. Jeśli jest tylko ciecz - nie ma żadnej różnicy. Ale jeśli nawet odda się mocz przed zanurzeniem i wypełni układ wodą (niecałkowicie, ale wystarczająco), to i tak w czasie nurkowania zmienne ciśnienia w końcówce cewnika i wężyku (poruszanie sie nurka) spowodują wypłynięcie zalegającego moczu i w konsekwencji pewne niewielkie podciśnienie w układzie, które nie ma jak się wyrównać przy braku odpowietrzenia.
Zwykle to jest bez znaczenia, ale w pewnej sytuacji może dojśc do wytworzenia takiego gradientu ciśnień, że oddanie moczu stanie się niemożliwe.
Można temu zapobiec stosując taką taktykę: oddać mocz zaraz po wejściu do wody, następnie zakręcić śrubke i odkręcić tylko na czas kolejnego sikania.
Natomiast jeśli taka hydraulika jest elegancko opróżniona z wody przed wejściem, zaworek jednokierunkowy jest szczelny lub śrubka jest zakręcona i zanurzymy się dynamicznie na sporą głebokość, może nie dać się skorzystać jak przypiera... Dopiero przy wynurzaniu, jak zmniejszy się zassanie.
Ale zwykle zaworek jednokierunkowy trochę popuszcza bo jest tak samo szczelny jak podciekające odpowietrzenie i w rezultacie problemu nie ma - tyle, że w rurce jest woda z zewnątrz...
Mimo wszystko najlepiej działają parasolki z odpowietrzeniem przez kaczy dziobek - stale odkręcone. Elementy silikonowe (parasolka i kaczy dziobek) niestety okresowo trzeba wymieniać (ale rzadko, kilka lat) i tu jest problem ze sprzętem pochodzenia amerykańskiego.
Potrzebne części da się kupić, ale koszt w Europie jest znaczny, a dostępnośc trudna.
Nawet u producenta na Florydzie zakup nie jest taki banalny, części są, ale nie leżą luzem na sklepie...
PS. Nie zawsze polska marka na korpusie urządzenia oznacza, że jest ono polskie. Czasem jest to tylko branding i też jest kłopot z częściami.
Arecki - 31-10-2011, 15:24
| OLO Wawa napisał/a: | | TomM napisał/a: | | Niektórzy zaślepiają zaworek odpowietrzający jak zaczyna cieknąć |
No własnie wykonałem to ostatnio z tym ze usunałem zaworek .Niestety raz ciekł innym razem nie.Jak mu sie podobało .Wkurzyłem sie i wogóle go usunałem.Zobacze jak teraz.Uzywa ktos "nieodciazonego" w ten sposób zmodyfikowanego i widzi jakąs róznice? |
Ja uzywam OMS'a z zaworkiem kulkowym
http://caveadventurers.co...products_id=713
W zasadzie to sam sie zmodyfikowal po paru miesiacach uzywania - sprezynka pewnie skorodowala, kulka utknela w pozycji zamknietej
Caly czas sobie powtarzam, ze musze go wymienic jednak zawsze zapominam.
Dyskomfort jest dosc znaczny. Ten typ nie ma srubki zamykajacej, ma jedynie zawor listkowy zabezpieczony kopulka wiec zeby nie bylo podcisnienia musze pamietac aby go zalac przed rozpoczeciem nurkowania
Zeczywistosc jest jednak taka, ze przypominam sobie o tym jak juz jestem na 20 metrach
Niestety zawor listkowy jest szczelny wiec przez cale nurkowanie czuje dyskomfort
Dosc czesto zdazaja sie siniaki na interesie a raz, bedac w jaskini, po okolo godzinnej penetracji bol byl tak silny, ze nie moglem plynac, kazdy ruch pletwa powodowal uczucie jakby zaraz mi mial odpasc, musialem sie zatrzymac, odkrecic kopulke zakrywajaca zawor listkowy (nie bylo to latwe gdyz wszystko zawsze skrecam na maksa), podwazyc listek zeby zalac instalacje... potem wytlumaczyc dziewczynie skad te since przypominajace pogryzienia
TomS - 31-10-2011, 16:44
| Arecki napisał/a: | | wytlumaczyc dziewczynie skad te since przypominajace pogryzienia | To dopiero jest wyzwanie...
[ Dodano: 31-10-2011, 16:56 ]
w 2009 kupiłem sobie zapas...:
Coloplast, model Freedom Clear Advantage
Można zamówić przesyłkę.
Tel 022 838 04 90
Bellottiego 5 (róg Dzielnej), na parterze, wejście od Bellottiego.
czynne 8:30 - 16:30
Miejsc parkingowych sporo ale zajęte.
Cena za sztukę 4,59 zł (2009 r.)
Sprzedaż na sztuki.
Są w ciągłej sprzedaży (rozmiary 28, 31, 35 na pewno, może także i mniejsze)
Ładny kartonik zbiorczy zawiera 30 sztuk (= 137,70 zł)(2009 r.)
Wysyłka na telefon.
Przy zamówieniach powyżej 100 zł - na koszt firmy.
Nie ma możliwości intymnego przymierzenia na miejscu ale na ulicy jest mało pieszych - można w samochodzie...
Obsługa - dwie miłe, młode, ładne dziewczyny
Coloplast, model Freedom Clear Advantage mają klej z aloesem. Nie stosuję często, wręcz incydentalnie, ale jeśli już to zakładam rano a ściągam wieczorem. Nie odnotowałem podrażnień ani zapaleń. Ale po nurkowaniu ściągam szybkozłączkę i wodą płuczę przestrzeń wewnątrz cewnika poprzez ujście.
Przed założeniem szybkozłączki nieco skracam rurkę cewnika aby zmniejszyć ryzyko załamania i ograniczenia przepływu.
Sam zawór mam nieodciążony Yellow Diving. Nie sprawia kłopotu.
Włodek K - 31-10-2011, 17:17
| OLO Wawa napisał/a: | | Wkurzyłem sie i wogóle go usunałem.Zobacze jak teraz.Uzywa ktos "nieodciazonego" w ten sposób zmodyfikowanego i widzi jakąs róznice? |
Ja też wywaliłem to odciążenie z tych samych powodów. Uważam że to zbędna zabawka. Działa bez najmniejszych problemów od paru lat.
Wchodzę do wody, trochę otwieram śrubkę a ciśnienie samo się wyrównuje. Jak potrzebuję siknąć, śrubka w rękę i jest swobodny sik
jacekplacek - 31-10-2011, 19:11
| TomS napisał/a: |
| Arecki napisał/a: |
wytlumaczyc dziewczynie skad te since przypominajace pogryzienia |
To dopiero jest wyzwanie... |
Wyzwanie jak wyzwanie. Ale alibi jakie genialne!
OLO Wawa - 04-11-2011, 09:31
| Włodek K napisał/a: | | Wchodzę do wody, trochę otwieram śrubkę a ciśnienie samo się wyrównuje. Jak potrzebuję siknąć, śrubka w rękę i jest swobodny sik |
Do tej pory nurkowałem ze srubka cały czas odkręcona.Czyli teraz radzisz zeby po wejsciu do wody odkecic srubkę zeby woda wleciała do srodka a nastepnie zakrecic srubke i dopiero odkrecac jak bede sikał? A jesli zostawię cały czas odkrecona to co bedzie cos się działo złego?
Na rurce został jescze zawor taki sam ktory działa zgodnie z kierunkiem oddawania moczu ,w kierunku do srodka blokuje przepływ powietrza.Czy skutecznie nie zastopuje on mozliwosci wplyniecia wody przez zanurzeniem i napelnieniu układu wodą?Ja usunalem tylko boczny zawor odpowietrzajacy ktory niestety przepuszczał
Dzięki Tom za obszerne wytłumaczenie zasady działania
Grotto8 - 04-11-2011, 10:04
| TomS napisał/a: |
...Obsługa - dwie miłe, młode, ładne dziewczyny ...
|
- Dzień dorby. Poproszę cewnik.
- Mamy trzy rozmiary. Duży 40, średni 30 i malutki 20. Który podać?
- ........
lozerka - 04-11-2011, 10:07
| Grotto8 napisał/a: | | TomS napisał/a: |
...Obsługa - dwie miłe, młode, ładne dziewczyny ...
|
- Dzień dorby. Poproszę cewnik.
- Mamy trzy rozmiary. Duży 40, średni 30 i malutki 20. Który podać?
- ........
|
40!!
a przy okazji może wezmę 20 ... dla kolegi !!
OLO Wawa - 04-11-2011, 13:08
taaa 40 jedna sztuke dla mnie a 20 piećdziesiąt sztuk dla kolegi
Trzeba kolege brac co nurkuje i bierze 40 to dla nas 20 bedzie taka sama ilosc to sie nie kapnie dla kogo Albo wciskac kit ze 20 jako dobry wnusio bierzemy dla dziadka
TomS - 04-11-2011, 14:03
Ej, życie jest ciekawsze
Po domowych pomiarach pojechałem do sklepu. Brak toalety zbił mnie z tropu bo wiedziałem, że bez przymiarki będzie kiszka. No to pytam czy maja ten rodzaj, który chcę, jakie rozmiary itd. No i proszę o 1 sztukę "przewidywanego". Panie niezmieszane ale chyba rzadko ktoś wpada po jedną sztukę a nie kartonik... Pytam o toaletę bez ceregieli, że chcę przymierzyć (zakładam, że profesjonalistki i ściema nie przejdzie). No ale nie ma... No to mówię, że zaraz wracam... na szczęście zaparkowałem nie-dokładnie na przeciwko witryny. Środek zimy więc osłania mnie kurtka i inne ubranka.... i skucha, za duży Wracam i proszę o sztukę numer mniejszego... powtarzam procedurę w samochodzie (na szczęście na ulicy wciąż pusto bo to troszkę odludzie w centrum i wszyscy w pracy...) No i kibel, też za duży (wpływ zimna??). Po chwili dochodzę do wniosku, że w wodzie też nie będzie ciepło... Idę do pań po raz trzeci i proszę o sztukę jeszcze mniejszego tym razem chyba nieco się już zaróżowiłem... Laski nie mają wątpliwości co się dzieje podczas tych kilkunastu minut przerwy... Wracam do fury prosząc w myślach żeby to był już ten właściwy rozmiar... Uff... Jest OK ale trzecie pod rząd zrywanie świeżo naklejonego cewnika nie jest ... miłe... Panie chyba lekko rozbawiła wiadomość, że teraz poproszę cały karton takich jak ostatnio Najważniejsze, że rozmiar cewnika jest właściwy i że żona nie narzeka A jaki to rozmiar... nawet nie pamiętam
jacekplacek - 04-11-2011, 14:19
Bardzo pouczająca historia. Trzeba mierzyć od najmniejszego
TomS - 04-11-2011, 17:35
| jacekplacek napisał/a: | | mierzyć od najmniejszego | A co z zasadą "równaj do najlepszych"
A praktycznie: może być trudno ocenić, że jest (jednak) za ciasny i z nieistotnego powodu (wstyd, lenistwo...) przerwać pomiary przed znalezieniem właściwego rozmiaru.
martin - 04-11-2011, 18:03
| jacekplacek napisał/a: | | Bardzo pouczająca historia. Trzeba mierzyć od najmniejszego |
I potem dla niepoznaki przychodzic po wieksze
TomS - 04-11-2011, 18:25
A She-P ma jeden rozmiar... mają łatwiej
lozerka - 04-11-2011, 18:41
| TomS napisał/a: | A She-P ma jeden rozmiar... mają łatwiej |
o matko, Tomek!!
Czy Ty widziałeś instrukcję montazu tego jednego rozmiaru ?? w połowie samym oglądaniem byłam zmęczona
TomS - 04-11-2011, 19:45
| lozerka napisał/a: | Czy Ty widziałeś instrukcję montazu tego jednego rozmiaru ?? w połowie samym oglądaniem byłam zmęczona | Widziałem. I powiem tylko: Daj to jakiemuś partnurowi do montażu. Darmowo, bezwysiłkowo, wręcz zrelaksujesz się w międzyczasie. Po to masz partnurów, nie? Mają pomagać w trudnych sytuacjach, także przy zakładaniu i zdejmowaniu sprzętu. Na PADI OWD w każdym razie tak uczymy Partnerstwo ponad wszystko
lozerka - 04-11-2011, 20:02
No i niech ktoś jeszcze powie złe słowo o PADI !!
taki wkład we właściwe rozumienie partnurstwa GUE i DIR wysiada
ten altruizm, bezinteresowne otwarcie się na potrzeby partnurki echhh
ale....
stwierdzam, że jednak mój kurs OWD był okrojony o jakieś elementy programu !!
Chyba z zazaleniem do moich instruktorów się zgłoszę
hubert68 - 04-11-2011, 20:24
| lozerka napisał/a: | No i niech ktoś jeszcze powie złe słowo o PADI !!
taki wkład we właściwe rozumienie partnurstwa GUE i DIR wysiada |
Jako nurek GUE zgłaszam bezinteresowną pomoc przy zakładaniu She-P
Włodek K - 04-11-2011, 20:32
| OLO Wawa napisał/a: | | do srodka a nastepnie zakrecic srubke i dopiero odkrecac jak bede sikał? A jesli zostawię cały czas odkrecona to co bedzie cos się działo złego? |
Będzie Ci zimniej w ptaszka
| OLO Wawa napisał/a: | Na rurce został jescze zawor taki sam ktory działa zgodnie z kierunkiem oddawania moczu ,w kierunku do srodka blokuje przepływ powietrza.Czy skutecznie nie zastopuje on mozliwosci wplyniecia wody przez zanurzeniem i napelnieniu układu wodą?Ja usunalem tylko boczny zawor odpowietrzajacy ktory niestety przepuszczał
Dzięki Tom za obszerne wytłumaczenie zasady działania |
Wywaliłem wszystkie zaworki. Mam prostą rurkę łączącą ultrafleksa bezpośrednio z zaworkiem - śrubą. Taką decyzję podiąłem gdy stwierdziłem wzrost oporów sikania i rozebrałem układ Okazało się że na owych zaworkach osadza się coś jak w pralce na filtrze - takie kłaki. Po usunięciu, ze dwa lata temu, reszty zbyt skomplikownych bebechów, używam "zmodernizowanego" P-valve bez żadnego problemu .
| TomS napisał/a: | | No i kibel, też za duży (wpływ zimna??). |
Włącz ogrzewanie lub poproś parturkę/partnura (niewłaściwe skreślić) o dopasowanie rozmiaru
Zrobię fotkę i tu opublikuję, takiego specjalnego ustrojstwa do pomiarów Wacusia (Ultraflex)
TomS - 04-11-2011, 20:45
| Włodek K napisał/a: | | Okazało się że na owych zaworkach osadza się coś jak w pralce na filtrze - takie kłaki | No nie wiem... konsultowałeś się z kimś w tej sprawie... To że się osadzają to nie dziwne ale skąd się biorą..? Nie są to fragmenty przewodu ani cewnika... Czy są..?
____
| Włodek K napisał/a: | | Włącz ogrzewanie lub poproś parturkę/partnura (niewłaściwe skreślić) o dopasowanie rozmiaru | Kuszące... Niestety, dopasowanie rozmiaru taką metodą nie jest poprawne bo tymczasowe i nietożsame z warunkami eksploatacji. Ciekło by, oj ciekło bokiem...
Włodek K - 04-11-2011, 20:54
| Cytat: | | No nie wiem... konsultowałeś się z kimś w tej sprawie... To że się osadzają to nie dziwne ale skąd się biorą..? Nie są to fragmenty przewodu ani cewnika... Czy są..? |
Przypuszczam że są to jakieś kłaki z ubrań cienkie niteczki coś takiego. Tylko skąd się tam wzięły? Nie mam pojęcia. Sądziłem że może to była moja jednostkowa sprawa Ale jak piszesz że to nie dziwne To się zaczynam dziwić
| TomS napisał/a: | | Niestety, dopasowanie rozmiaru taką metodą nie jest poprawne bo tymczasowe i nietożsame z warunkami eksploatacji. Ciekło by, oj ciekło bokiem... |
Ale to jak długo przymiarka będzie szczelna, sądzę że raczej zależy od wieku ):)
TomS - 04-11-2011, 21:06
| Włodek K napisał/a: | | zależy od wieku | Jednak temperatury...
| Włodek K napisał/a: | | piszesz że to nie dziwne To się zaczynam dziwić | Nie dziwne, bo skoro już tam są to wiadomo, że na przewężeniu osiądą... Ale pierwszy raz czytam o kłakach w moczu. Nitki ubraniowe pewnie prędzej przywrą do kleju i są dłuższe. Po założeniu masz tylko jedno źródło, z którego mogą pochodzić... chyba... ?? Może TomM coś rozjaśni jak to przeczyta?
[ Dodano: 04-11-2011, 21:09 ]
Oglądałeś je przez lupę? Może one nie osiadają... może one tam ROSNĄ..?
Włodek K - 04-11-2011, 21:17
| TomS napisał/a: | hyba... ?? Może TomM coś rozjaśni jak to przeczyta?
[ Dodano: 04-11-2011, 21:09 ]
Oglądałeś je przez lupę? Może one nie osiadają... może one tam ROSNĄ..? |
Mocne były jak nitki. Jedna nawet była czerwona. Odrzuciłem ich urośnięcie z moczu. Ale być może. TomM coś wiesz w temacie?
[ Dodano: 04-11-2011, 21:19 ]
| TomS napisał/a: | Jednak temperatury... |
A ponoć to sprawa zmysłów
Michał Dusza - 05-11-2011, 21:30
Stawiam na materiał z bielizny lub ocieplacza zaciągnięty przez odciążenie. Czasem taka niteczka powoduje nieszczelność odciążenia i mokrość w zbroi
Włodek K - 06-11-2011, 18:06
| Michał Dusza napisał/a: | | Stawiam na materiał z bielizny lub ocieplacza zaciągnięty przez odciążenie. Czasem taka niteczka powoduje nieszczelność odciążenia i mokrość w zbroi |
Bardzo szybko pozbyłem się odciążenia bo ciekł w nim zaworek zwrotny (zwykle stosowany w silnikach disla) Ale być może tamtędy się dostało i kilka lat się przechowało.
Jest jeszcze inna możliwość. Mam psa, w sumie całe życie zapsiony jestem, i być może sierść mogła się dostać bo jest tego sporo, trudno nad tym zapanować. Jednak to i tak pozostaje tajemnicą jak przez taką małą dziurkę mogło się to dostać i skumulować
"Są rzeczy które ludziom się nie śniły"
Pozdrawiam Włodek
www.balastnurkowy.yoyo.pl
www.fotkiw.yoyo.pl
Nul - 12-11-2011, 17:53
Daaawno nie widziałam tak nienatematowego wątku! Miało być o pieluchach! A tu znowu o zaworkach i romiarkach, wrrr...
Wnioskuje o zmianę tytułu - wtedy będę czytała również z babską zazdrością, ale z premedytacją!
Włodek K - 13-11-2011, 17:10
| Cytat: | | Daaawno nie widziałam tak nienatematowego wątku! Miało być o pieluchach! |
A na co liczysz gdy pieluch są może dobre dla dzieci ale dla dorosłych do nurkowania są lepsze rozwiązania. To i schodzi na te rozwiązania.
A może chciała byś porozmawiać o budowie pieluchomajtek dla dorosłych i technikach ich zakładania pod skafander?
slawek290 - 13-11-2011, 19:58
| Włodek K napisał/a: | A na co liczysz gdy pieluch są może dobre dla dzieci ale dla dorosłych do nurkowania są lepsze rozwiązania. To i schodzi na te rozwiązania.
A może chciała byś porozmawiać o budowie pieluchomajtek dla dorosłych i technikach ich zakładania pod skafander? |
Nurkujemy przeważnie w składzie mieszanym . Co mamy powiedzieć Paniom .... a fee...e lejcie w ocieplacz . Nie wszystkim odpowiadają i nie wszystkie lubią wygolone na glanc . Dlatego będziemy próbować pierwsze w pieluchach .
W Imię Niezwykłej Partnerskiej Solidarności - WINPS
Nul - 13-11-2011, 21:01
Ej, Włodek K, widziałeś uśmieszki w moim poście? Tak mi się po prostu rzuciło w oczy, że jest o czym innym OK, zeszło, to zeszło, jasne.
Slawek290 - jakiż fajny wpis WINPS
Swoją drogą - paru rzeczy się z tego wątku dowiedziałam Więc dziękuję za dodatkową wiedzę
slawek290 - 13-11-2011, 21:29
| Nul napisał/a: | | Swoją drogą - paru rzeczy się z tego wątku dowiedziałam Więc dziękuję za dodatkową wiedzę |
Normalnie możesz czuć się zaproszona do WINPS , na najbliższych zajęciach basenowych będziemy nurkować w pieluchach więc możesz dołączyć .
NUL jakby nie patrzeć dużo o sikaniu
kraken - 14-11-2011, 08:19
Najlepiej spróbować.
Ja używam pieluch lub p-valva. Jak zakładam, że nie będę raczej potrzebował sikać ale w sumie siedzę sporo w wodzie jak np. na szkoleniach podlodowych to używam pieluchy. Jak zakładam że sikanie będzie "elementem" planu nurkowania jak np. na nurkach dekompresyjnych to używam p-valva.
MSC
jacekplacek - 14-11-2011, 08:50
Ja używam pieluch. Jak zakładam, że mam możliwośc wyprania, to zakładam z tetry, jak mam do pralki daleko, zakładam jednorazówki. Ale nie zawsze zakładam pieluchę, bo czasem zakładam, że nie będę sikał, to wtedy nie zakładam i nie sikam. Ale jak jest zimno i jestem grubo ubrany, to nawet jak zakładam, że nie będę sikał, pieluchę zakładam bo jak jest zimno, to mogę nie zdążyć zdjąć suchacza i dokopać się do Wacka - więc wolę załozyć, że jednak będę sikał. W sumie to można pieluchę zakładać i można nie zakładać: w nurkowaniu nie ma jedynie słusznej drogi i każdy zrobi jak mu wygodniej... Z tego wszystkiego zamówiłem p-valva, którego będę zakładał lub nie będę zakładał - bo to zalęży jakie nurkowanie będę robił i czy będę miał pieluchę i czy wogóle będę miał suchacza, bo może założę piankę i wtedy nie założę ani pieluchy tetrowej, ani jednorazówki ani nawet p-valve, tylko będę lał w piankę.
Jozio - 14-11-2011, 09:03
| jacekplacek napisał/a: | | Ja używam pieluch. Jak zakładam, że mam możliwośc wyprania, to zakładam z tetry, jak mam do pralki daleko, zakładam jednorazówki. Ale nie zawsze zakładam pieluchę, bo czasem zakładam, że nie będę sikał, to wtedy nie zakładam i nie sikam. Ale jak jest zimno i jestem grubo ubrany, to nawet jak zakładam, że nie będę sikał, pieluchę zakładam bo jak jest zimno, to mogę nie zdążyć zdjąć suchacza i dokopać się do Wacka - więc wolę załozyć, że jednak będę sikał. W sumie to można pieluchę zakładać i można nie zakładać: w nurkowaniu nie ma jedynie słusznej drogi i każdy zrobi jak mu wygodniej... Z tego wszystkiego zamówiłem p-valva, którego będę zakładał lub nie będę zakładał - bo to zalęży jakie nurkowanie będę robił i czy będę miał pieluchę i czy wogóle będę miał suchacza, bo może założę piankę i wtedy nie założę ani pieluchy tetrowej, ani jednorazówki ani nawet p-valve, tylko będę lał w piankę. |
Ale sie jacek rozpisal a propo nie widzialem Jakcka w piance jeszcze
Jozio
Grotto8 - 14-11-2011, 09:21
| slawek290 napisał/a: | | ... Nie wszystkim odpowiadają i nie wszystkie lubią wygolone na glanc . ... |
... Mi odpowiadają i bardzo lubię )
jacekplacek - 14-11-2011, 09:31
| Jozio napisał/a: | | nie widzialem Jakcka w piance jeszcze |
slawek290 - 14-11-2011, 10:03
| Grotto8 napisał/a: | | .. Mi odpowiadają i bardzo lubię ) |
W ramach ćwiczeń WINPS proponuję ogolić całego przyjaciela na łyso łącznie z workiem i okolicami i podzielić się z nami wrażeniami za 3albo 4 dni . A najlepiej zamiesić zdjęcie przyjaciela jak już włoski zaczną lekko odrastać i stanie się nieprzyjemne .
Grotto8 - 14-11-2011, 10:16
Dzięki Bogu moje "lubienie" ogranicza się wyłącznie do kobiety.
| slawek290 napisał/a: | | ... A najlepiej zamiesić zdjęcie przyjaciela ... |
Muszę odmówić. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz.
btw: "wydepilowane" brzmi bardziej sek.... tzn romantycznie, niż "ogolone".
Jozio - 14-11-2011, 10:40
| slawek290 napisał/a: | | Grotto8 napisał/a: | | .. Mi odpowiadają i bardzo lubię ) |
W ramach ćwiczeń WINPS proponuję ogolić całego przyjaciela na łyso łącznie z workiem i okolicami i podzielić się z nami wrażeniami za 3albo 4 dni . A najlepiej zamiesić zdjęcie przyjaciela jak już włoski zaczną lekko odrastać i stanie się nieprzyjemne . |
Ale macie pomysly ale to okres zimowy wiec to chyba z nudow.
Jozio
[ Dodano: 14-11-2011, 10:48 ]
| jacekplacek napisał/a: | | Jozio napisał/a: | | nie widzialem Jakcka w piance jeszcze |
Obrazek Obrazek |
Fajne zdjecia chyba z dawnych czasow.
lozerka - 14-11-2011, 10:50
| Grotto8 napisał/a: |
| slawek290 napisał/a: | | ... A najlepiej zamiesić zdjęcie przyjaciela ... |
Muszę odmówić. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz.
|
Sławek może i nie...
ale nie wiem, jak ta część forumu, którą na golenie wysyłasz - to omówienie, zeby nie zabrzmiało seksistowsko
i tak sie zastanawiam...bo z przyjacielem to człowiek pogada, zaufa mu, zwierzy się....
tak właśnie macie ???
Grotto8 - 14-11-2011, 12:09
| lozerka napisał/a: | ...bo z przyjacielem to człowiek pogada, zaufa mu, zwierzy się....
tak właśnie macie ??? |
Nie. Ja nie. Traktuję moje części ciała, jak ... części ciała, służące czynnościom fizjologicznym, nierzadko bardzo przyjemnym. Podobnie jak oczy, czy język - nigdy nie powiedziałem do niego "Mój przyjacielu, jestem taki dumny z twoich kubków smakowych" , chociaż jestem. .
P.S.
Przepraszam za masakrycznego offtopa
slawek290 - 14-11-2011, 12:19
| Jozio napisał/a: | | Ale macie pomysly ale to okres zimowy wiec to chyba z nudow. |
Normalny nurek piankowy ,pije ile chce gorącej herbatki , leje w piankę i jest przyjemnie ciepło .Problem zaczyna się jeśli nurkujesz cały rok . Zimową porą trzeba więcej pić i parcie większe . Do suchego nie wypada sikać bo potem dużo prania i ocieplacz długo schnie . Dlatego problem albo pielucha albo gumka na przyjaciela . Nie z nudów z potrzeby .
| Grotto8 napisał/a: | | Podobnie jak oczy, czy język |
język to już chyba lekkie świntuszenie .
Bul-kot - 14-11-2011, 12:24 Temat postu: Next OT max
| slawek290 napisał/a: | | Nul napisał/a: | | Swoją drogą - paru rzeczy się z tego wątku dowiedziałam Więc dziękuję za dodatkową wiedzę |
Normalnie możesz czuć się zaproszona do WINPS , na najbliższych zajęciach basenowych będziemy nurkować w pieluchach więc możesz dołączyć .
NUL jakby nie patrzeć dużo o sikaniu |
Chyba o sikawkach .
Te zajęcia w basenie tylko w pieluchach ? Może choć maski ?
Jozio - 14-11-2011, 12:43
| slawek290 napisał/a: | | Jozio napisał/a: | | Ale macie pomysly ale to okres zimowy wiec to chyba z nudow. |
Normalny nurek piankowy ,pije ile chce gorącej herbatki , leje w piankę i jest przyjemnie ciepło .Problem zaczyna się jeśli nurkujesz cały rok . Zimową porą trzeba więcej pić i parcie większe . Do suchego nie wypada sikać bo potem dużo prania i ocieplacz długo schnie . Dlatego problem albo pielucha albo gumka na przyjaciela . Nie z nudów z potrzeby .
| Grotto8 napisał/a: | | Podobnie jak oczy, czy język |
język to już chyba lekkie świntuszenie . |
to co napisalem to chodzilo mi o golenie tego hm...... przyjaciela
A co do nurow to ja mam przerwe na nurki jeziorowe dla mnie za zimno a SS jeszcze sie nie dorobilem wiec do wiosny trenuje tylko w basenach.
Jozio
lozerka - 14-11-2011, 13:41
| Grotto8 napisał/a: |
Nie. Ja nie. |
ufff chociaż tyle, bo ta narastająca personifikacja zaczynała wyglądać niepokojąco
| slawek290 napisał/a: | | leje w piankę i jest przyjemnie (..) |
| Grotto8 napisał/a: | | służące czynnościom (..) nierzadko bardzo przyjemnym. |
jednak przyjemność ma wiele ...twarzy
Włodek K - 14-11-2011, 23:08
| Cytat: | | Ja używam pieluch. Jak zakładam, że mam możliwośc wyprania, to zakładam z tetry |
Buuuuaaaaahahahahahaha Wpis miesiąca
| Jozio napisał/a: | | a propo nie widzialem Jakcka w piance jeszcze |
Też go nie widziałem w piance do golenia
| slawek290 napisał/a: | | już włoski zaczną lekko odrastać i stanie się nieprzyjemne . |
Widzę że kolega ma swoje niejakie doświadczenia
| slawek290 napisał/a: | | Normalny nurek piankowy ,pije ile chce gorącej herbatki , leje w piankę i jest przyjemnie ciepło |
Chyba już nie jestem normalny bo jak leję w piankę to mi się ciepło już nie robi
(jestem doświadczonym lejkiem w pianki)
Psss... mam sposób....
Yavox - 14-11-2011, 23:21
Nie śledzę tego wątku, prawdę mówiąc dopiero co na niego wpadłem - czy ja dobrze kojarzę, że tu jest dyskusja na temat tego, kto rżnie a kto nie w skafander?
slawek290 - 15-11-2011, 07:33
| Włodek K napisał/a: | Cytat:
Ja używam pieluch. Jak zakładam, że mam możliwośc wyprania, to zakładam z tetry
Buuuuaaaaahahahahahaha Wpis miesiąca |
Ekologia godna poparcia . Jacek dlaczego tetra ? Podobno nie odparza ?
| Włodek K napisał/a: | | Widzę że kolega ma swoje niejakie doświadczenia |
Nic mnie tak nie wyszło jak włosy .... ale nadmiar trzeba jakoś usunąć .
| Yavox napisał/a: | czy ja dobrze kojarzę, że tu jest dyskusja na temat tego, kto rżnie a
kto nie w skafander? |
Robią to wszyscy , nie wszyscy się przyznają .
jacekplacek - 15-11-2011, 07:45
| slawek290 napisał/a: | | Jacek dlaczego tetra ? Podobno nie odparza ? |
Bo w tetrze jest pewien dyskomfort i szybciej dojrzewasz do p-valve Ale w sumie dyskomfortu można uzywać i mozna nie używać. Jak uzywam tetry, to dyskomfortu uzywam. Jak tetry nie używam, to dyskomfortu nie używam. Każdy używa co lubi i jeżdżąc w wiele miejsc nurkowych widzę, że każdy uzywa co lubi, więc jeden dyskomfortu używa a inny nie używa.
hubert68 - 19-11-2011, 07:22
Odkąd zacząłem regularnie używać p-valva stał się moim ulubionym "sprzętem" nurkowym. Poważnie. Używam na każdym nurkowaniu (za wyjątkiem basenu ) Wreszcie piję do woli a nawet więcej - to w końcu dobry element "profilaktyki DCS-u". Nie umiem wypowiedzieć się na temat pieluch. Nigdy nie używałem (poza kkresem niemowlęcym ale tego nie pamiętam ) Myślę, że w przypadku pań, mogłaby być to sensowana alternatywa dla she-p. Ale to niech się wypowiedzą użytkowniczki. No i nigdy nie lałem w piankę.
canimo - 03-12-2011, 22:54
dawno tak sie nie ubawilam jak przy czytaniu tej dyskusji;ze smiechu malo nie osikalam kanapy. Dowiedzsialam sie wielu ciekawych rzeczy: Slawek jest troskliwy i dba o komfort partnurek nawet na dlugo po.
Jest oczywiste ze Hubert nigdy nie sikal w pianke
Jacku czy rozwieszanie do suszenia tetrowych pieluch jest elementem taktyki obrony przed tabunami wielbicielek?
Niestety nie dowiedzialam sie co z kwestia ktora trapi mnie przed planowanym przejsciem na suchacza. Na Divetreku byl kiedys opis KasiK z prob zastosowania she-p zabawny lecz zniechecajacy.
O pieluchach chyba moglyby wypowiedziec sie nurkujace panie, zapewne nie pisza bo to nie s... romantyczne.. Hm a moze sa jakies fora tylko dla nurczynek? A moze, ktoras z kolezanek z powodzeniem uzywa she-p?
tmichura - 12-12-2011, 11:36
no to Panowie który zawór ulgi konkretnie polecacie? konkret; firma i sugerowana cena.
nie chcę się bawić w samoklejenie. zależy mi na zakupie produktu i usługi montażu. w przypadku tak delikatnej części ciała o zmiennej rozmiarowej zależnej od temperatury otoczenia nie usmiecha mi sie eksperymentować z Castorma Diving Shop.
klon - 12-12-2011, 11:44
| tmichura napisał/a: | | nie chcę się bawić w samoklejenie |
jeżeli tak to spróbuj Santi - całkiem ciekawa cenowo i jednocześnie Ci zamontują
hubert68 - 12-12-2011, 12:07
| tmichura napisał/a: | | no to Panowie który zawór ulgi konkretnie polecacie? konkret; firma i sugerowana cena. |
Zdecydowanie Santi. Masz PW.
jacekplacek - 12-12-2011, 12:07
| canimo napisał/a: | | Jacku czy rozwieszanie do suszenia tetrowych pieluch jest elementem taktyki obrony przed tabunami wielbicielek? |
Niestety, tylko planujących rozmnożenie się
| tmichura napisał/a: | no to Panowie który zawór ulgi konkretnie polecacie? konkret; firma i sugerowana cena. nie chcę się bawić w samoklejenie. zależy mi na zakupie produktu i usługi montażu. w przypadku tak delikatnej części ciała o zmiennej rozmiarowej zależnej od temperatury otoczenia nie usmiecha mi sie eksperymentować z Castorma Diving Shop. |
Włąsnie jestem po samodzielnym montażu i pierwszych próbach p-valve. Jako kolega Huberta nie miałem wyjścia: musiał być Santi Zawór ma zintegrowane odciążenie - cokolwiek to oznacza(może ktoś wklei rysuneczek?) - więc nie martwiłem się, że za TĘ kasę muszę połowę wywalić Montaż jest banalnie prosty: ubrałem suchacza, przyłozyłem pi, obrysowałem i porównałem wybór z technicznymi sugestiami Santi - pokryły się Zamiast proponowanego aquaszura użyłem zwykłego butaprenu - akurat taki miałem. Dziurkę w nogawce wyciąłem zakrzywionymi nożyczkami do paznokci. Po sklejeniu i skręceniu, na drugi dzień próba. Wszedłem do wody z zakręconym pi, coby sprawdzić szczelność samego łączenia - działa. No to pora na pierwszy sik(a piłem jak mops, cuby na wiele prób starczyło) - oczywiście na lądzie i na stojąco: też działa. Więc zestaw na plecy(twin, żeby mieć komfort czasu ) i siur do wody. Po jakiś 40-minutach pierwsza próba wodna. Sprężyłem się, skupiłem... i nic. Cholera nie da się sikać bez sikawki w ręku i w ubraniu w dodatku Ale jestem uparty. Chwila koncentracji, powrót myślami do czasów oseska i poszło.... w nogawkę Normalnie, takie ciepło mi się po podbrzuszu rozlało - jak nic zlałem się w ocieplacz! Na domiar złego te 40minut było też od punktu wejścia. No ładnie, myślę sobie: to teraz taki poszczany mam prawie godzinę wracać Do tego, na koniec nura jeszcze mocniej mi się zachciało - pożałowałem mieszania koli z mineralka - i końcowy sik był długi i intensywny. Ale co mi tam... i tak wszystko do prania. Oczywiście w auto wsiadłem w mokrym suchaczu, żeby siedzenia nie zaśmierdły i oczywiście zatrzymała mnie śliczna policjantka... jakoś się wytłumaczyłem, że nie mogę z nią iść na spacer do radiowozu, ani nie mogę wyciągnąć dokumentów - cholera, zaszczałem dokumenty!!! - o dziwo zrozumiała a ostrzeżenie ustne przyjąłem z godnością. Po drodze kilka telefonów do kolegów - niech wszyscy wiedzą jaki jestem zasikany... I w reszcie dom! Jakież było moje zdziwienie, kiedy zdjąłem suchy i okazało się, że pod spodem jest SUCHO!!! To rozlewające się ciepło, to węzyk mnie ogrzewał, a że była pętla to i wrażenie rozległości ogromne
I jeszcze o doborze kondomów. Nauczony anegdotą Tomka kupiłem kilka rozmiarów - nie żeby ściemniać(może trochę ) ale żeby wypróbować. Oczywiście jak każda nindża, włoski zamiast ciąć, rozgarnąłem - co mi tam będą mądrzejsi gadać - i jeszcze dobrze nie założyłem a już pożałowłem: to cholerstwo jest tak klejem oblepione, że każdy włosek złapie. O zdejmowaniu i wycinaniu się można by horror nakręcić W każdym razie: rozmiar dobrałem w warunkach domowych. Przy okazji wspomnę, że dużą pomocą(teoretyczną!!! ) służyli mi Włodek i BitPump - ten ostatni nawet książkę o kondomie napisał - serdeczne dzięki panowie!
md1974 - 12-12-2011, 18:36
Po tym co napisał Jacek, patrzę sobie na leżący na szafce p-v (już od jakiegoś czasu tam leży ) i .... zaczynam dojrzewać do tego żeby go wreszcie zamontować. Tym bardziej, że szczególnie teraz, jak jest już konkretnie zimno, mam coraz większe problemy z wysiedzeniem pod wodą.
Włodek K - 12-12-2011, 18:37
| jacekplacek napisał/a: | jest SUCHO!!! To rozlewające się ciepło, to węzyk mnie ogrzewał, a że była pętla to i wrażenie rozległości ogromne |
To wyraźne doświadczenie pokazuje że skóra mimo naszych znakomitych ocieplaczy jest mocno wychładzana.
Przy faktycznym zalaniu za chwilę w okolicy czuje się chłód a czasem wręcz zimno
No to gościu wpadłeś. Teraz nawet w piankę będziesz lał jak strażak
Ale czego się nie robi dla podniesienia kosztów nurkowania o 5 zł
hubert68 - 12-12-2011, 19:01
| Włodek K napisał/a: | | Ale czego się nie robi dla podniesienia kosztów nurkowania o 5 zł | Oj tam, oj tam, zaraz 5 PLN. Jak kupisz Ultraflex a nie Wide Band to tylko 4,50. No ale wtedy większa szansa na częstsze pranie ocieplacza....
Włodek K - 12-12-2011, 19:18
| hubert68 napisał/a: | Oj tam, oj tam, zaraz 5 PLN. Jak kupisz Ultraflex a nie Wide Band to tylko 4,50. No ale wtedy większa szansa na częstsze pranie ocieplacza.... |
Ale mnie tam żadne gumki nie "spadywują"
Ale wiesz ja mojego kolegę w "beleco" nie wkładam
hubert68 - 12-12-2011, 19:25
| Włodek K napisał/a: | | w "beleco" nie wkładam | No to tak jak ja
A co do gumek, to fakt, oszczędność na tańszych żadna - polecam Rochester Wide Band.
Włodek K - 12-12-2011, 19:34
| Cytat: | | A co do gumek, to fakt, oszczędność na tańszych żadna - polecam Rochester Wide Band. |
No widzisz jednemu blondynka drugiemu brunetka
Od wielu lat jestem fanem ultrafleksów
slawek290 - 12-12-2011, 20:40
| Włodek K napisał/a: | Cytat:
A co do gumek, to fakt, oszczędność na tańszych żadna - polecam Rochester Wide Band.
No widzisz jednemu blondynka drugiemu brunetka
Od wielu lat jestem fanem ultrafleksów
_________________ |
A ja myślałem że z gumek to najlepszy jest Durex .
hubert68 - 12-12-2011, 20:47
| slawek290 napisał/a: | | z gumek to najlepszy jest Durex |
Niektórzy twierdzą, że nurkowanie jest lepsze jak seks...
wojtek_r - 12-12-2011, 20:50
| tmichura napisał/a: | | nie chcę się bawić w samoklejenie. |
Ja używam p-valve Yellow Diving. Do pierwszego suchacza jeszcze wklejałem, przekładając do drugiego tylko wkręciłem. Uszczelnił się na gumowych podkładkach i po ok. 70 nurkach nadal nic nie cieknie.
Cała praca sprowadziła się do wyznaczenia miejsca przedziurawienia (co i tak powinieneś zrobić zlecając serwisowi), wycięcia otworka w suchaczu i skręcenia.
Bez klejenia daje radę.
slawek290 - 12-12-2011, 20:54
| wojtek_r napisał/a: | | Ja używam p-valve Yellow Diving. |
Której wersji używasz ?
wojtek_r - 12-12-2011, 22:13
| slawek290 napisał/a: | | Której wersji używasz ? |
Najtańszej, http://yellowdiving.eu/pl...ulgi/p-bal.html z wywalonym odciążeniem.
slawek290 - 12-12-2011, 22:18
Taki też jest mój typ . Dodatkowo mam też zaślepkę od Rafała , bo ta śrubka nieciekawie wygląda .
hubert68 - 13-12-2011, 02:40
Ta cena w porównaniu do Santi wcale nie wygląda atrakcyjnie...
wojtek_r - 13-12-2011, 07:45
| hubert68 napisał/a: | | Ta cena w porównaniu do Santi wcale nie wygląda atrakcyjnie... |
Porównując dane z www:
YD - 263 zł
Santi - 495 zł
Różnica całkiem spora.
| slawek290 napisał/a: | | Dodatkowo mam też zaślepkę od Rafała , bo ta śrubka nieciekawie wygląda . |
Wygląda jak wygląda ale działa i nie przeszkadza. Pływam z odkręconą więc nie musze przy tym majstrować.
hubert68 - 13-12-2011, 13:22
Ciekawe, ja znalazłem cenę YD 543 + (chyba) VAT (za odciążony). Porównując dwa RÓŻNE produkty wprowadzasz potencjalnych nabywców w błąd.
Poza tym wydaje mi się (ale nie mam teraz czasu sprawdzić), że cenę nieodciążonego YD podałeś bez VAT a cenę SANTI już z VAT-em.
Kolego przepraszam ale chyba trochę manipulujesz.
wojtek_r - 13-12-2011, 13:47
| hubert68 napisał/a: | Ciekawe, ja znalazłem cenę YD 543 + (chyba) VAT (za odciążony). Porównując dwa RÓŻNE produkty wprowadzasz potencjalnych nabywców w błąd.
Poza tym wydaje mi się (ale nie mam teraz czasu sprawdzić), że cenę nieodciążonego YD podałeś bez VAT a cenę SANTI już z VAT-em.
Kolego przepraszam ale chyba trochę manipulujesz. |
Ależ szanowny kolego, dealerze Santi, ja nikogo w bład nie wprowadzam. Ktoś spytał jaki model p-valve YD używam to wrzuciłem linka. Pod linkiem jest cena 263 zł (Z VAT).
YD ma jakies ładniejsze, niskoprofilowe zaworki które sa dużo droższe.
Ale produkt jest ten sam - służy do sikania, da się przez niego komfortowo wysikać. Rocket science to to nie jest - kawałek rurki z zaworkiem kierunkowym do wywalenia sików za skafander - nie ma sensu przepłacać.
A jak ktoś chce Santi to pewnie będzie zadowolony - zwykle ich produkty sa sałkiem niezłe (choć często dość drogie jak choćby ocieplacze) i serwis mają bardzo sprawny.
Włodek K - 13-12-2011, 18:45
| wojtek_r napisał/a: | | Poza tym wydaje mi się (ale nie mam teraz czasu sprawdzić), że cenę nieodciążonego YD podałeś bez VAT a cenę SANTI już z VAT-em. |
Cenę podano z VAT zaś sam sprzęt jest w wersji z odciążeniem.
Zresztą uważam że odciążenie to zbędny gadżet i da się przeżyć bez tego
wojtek_r - 13-12-2011, 18:49
| Włodek K napisał/a: | Cenę podano z VAT zaś sam sprzęt jest w wersji z odciążeniem.
Zresztą uważam że odciążenie to zbędny gadżet i da się przeżyć bez tego |
Dokładnie (cytat był z hubert68).
A odciążenie też wywaliłem - potrzebowałem zaworka który tam był i okazało się, że nie ma różnicy.
A skoro nie widać różnicy to po co przepłacać jak głosiły panie w reklamie jakiegoś proszku bodajże
Włodek K - 13-12-2011, 18:59
| wojtek_r napisał/a: | | potrzebowałem zaworka który tam był |
Takie zaworki dostaniesz u pompiarza od pomp wtryskowych. Niekiedy zakładało się takie na wężykach zasilających pompę wtryskową aby ropa się nie cofała na postoju.
wojtek_r - 13-12-2011, 19:10
| Włodek K napisał/a: | | Takie zaworki dostaniesz u pompiarza od pomp wtryskowych. Niekiedy zakładało się takie na wężykach zasilających pompę wtryskową aby ropa się nie cofała na postoju. |
Tak, słyszałem. Nawet oglądałem. Nazywało się to zawór zwrotny przewodu paliwowego. Ten w YD tez jest motoryzacyjny, z jakiegoś chryslera ale cieżki do dostania detalicznie w europie. Te dostępne u nas były strasznie wielkie.
Ponoć sprawdzają się zaworki zwrotne montowane w przewodach spryskiwaczy.
jacekvw - 13-12-2011, 20:27
Te od spryskiwaczy maja najczesciej duze opory przeplywu wiec nie za bardzo sie nadaja,
Nie testowalem takiego z sklepu zoologicznego, ale wyglada mi na idelany
martin - 13-12-2011, 22:29
Pomijajac zbednosc tego zaworka:
To nie jest odciazenie!
beroduar - 13-12-2011, 23:24
| martin napisał/a: | | To nie jest odciazenie! |
Jasne, że nie - to sonda lambda
martin - 14-12-2011, 07:28
Jak zwykle wysko wykwalifikowany komentarz ktora nie ma zielonego pojecia i wierzy w kolorowe foldery i mikolaja:
Wytlumacz prosze jak ten zaworek ma ulatwiac oddawanie moczu. Jak nie zaszalejesz calkami, to na pewno zrozumiemy.
Włodek K - 14-12-2011, 10:30
| martin napisał/a: | | Jak nie zaszalejesz calkami, to na pewno zrozumiemy. |
Choć to nietrudne do zrozumienia dlaczego nazwano to coś odciążeniem to spróbuję objaśnić.
Zacznę od rzeczy prostej. Miejsce od ptaka do wyjścia ze skafandra (czyli w sztywnej rurce i w miękkim cewniku założonym na całkiem nie ściśliwego ptaka) jest następną przestrzenią zamkniętą nurka (czyni tak albo dokręcona śrubka albo zaworek jednokierunkowy w przepuście) Na złość doatkowo przestrzeń tą zamknięto w przestrzeni zamkniętej skafandra suchego. Kurcze już się komplikuje a powinno być proste jak p.....
Otóż tak to już jest że podczas zanurzania w przestrzeniach zamkniętych mamy zamknięte ciśnienie takie przy jakim się ubieraliśmy. W SS podczas zanurzania dopuszczamy gazu i przestaje nas obciskać. A co będzie się działo gdy nie wyrównasz ciśnienia w gumce przy ptaku? Tak masz rację, ciśnienie w skafandrze będzie zgniatało cewnik bo sztywnej rurki nie zgniecie tak łatwo a na ptaku może pojawić się UC skóry. To nie jest ładne i może być przyczyną rozwodu gdy koleżanka małżonka zobaczy kolęgę w kolorze sinożółtym
Może choć nie musi pomyśleć że kolega tak się gdzieś unorał w innych landach a nie u siebie czyli u niej
Wracając do meritum w P-walwach z zaworkiem jednokierunkowym na wyjściu mającym za cel upuszczać mocz w jednym kierunku - na zewnątrz i zapobiec wlewaniu się wody do wewnątrz przy komforcie nie kręcenia czymkolwiek. Ów boczny zaworek wyrównuje ciśnienie przy ptaku a skutek to ułatwienie oddania moczu.
Dlaczego ułatwia czyli odciąża tą czynność?. Otóż zgnieciony cewnik (tam na początku był gaz) nie przepuszcza cieczy tak łatwo jakby się chciało do czasu aż się nie wypełni cieczą. Czyli trzeba dość mocno przeć a czasem aż tak mocno że klej popuści Jest nawet wypraktykowana metoda na rozklejanie zaciśniętego cewnika.
Dlatego przyjęło się takie coś nazywać odciążeniem.
Faktycznie układ taki ma sporo wspólnego ze znanymi w nurkowaniu układami odciążającymi w I st AO a i da się to porównać do II st AO choć tu jest trochę inaczej
W obu przypadkach cel to wyrównać ciśnienie pomiędzy stronami konfliktu po to aby było łatwiej.
Czy rozwiałem wątpliwości?
slawek290 - 14-12-2011, 10:49
Panowie jako założyciel tego wątku chcę aby ściśle trzymać się tematu pieluch .
NP . Włodek piszący o zaworkach i odciążeniach dodaje na końcu iż najlepszym sposobem jest zabezpieczenie się pieluchą .
W przeciwnym wypadku poproszę moderatora o wykasowanie nic nie znaczących i nie powiązanych z tematem wątków
martin - 14-12-2011, 10:59
| Włodek K napisał/a: | | Czy rozwiałem wątpliwości? |
Nie. Wybudowales historie naokolo blednej nazwy.
Ten zawor jednynie wyrownuje cisnienie, zapobiegajac problemom z zona
| Włodek K napisał/a: | | Otóż zgnieciony cewnik (tam na początku był gaz) nie przepuszcza cieczy tak łatwo jakby się chciało do czasu aż się nie wypełni cieczą. |
W systemie panuje podcisnienie. Jesli do systemu z podcisnieniem podlaczysz rurke polaczona z zasobnikiem z ciecza, ciesz poplynie (przyklad picie coli przez slomke).
jacekplacek - 14-12-2011, 11:25
Jeżeli ten zaworek puszcza wyłącznie od środka na zewnątrz, to jak wyrównuje ciśnienie? Przecież spowoduje wyłącznie większe oblaminowanie. Porównując do zaworu upustowego: odkręć, zrób przysiad, zakręć, wstań.
martin - 14-12-2011, 12:33
Ten zaworek wpuszcza powietrze z skafandra do cewnika. W systemie jest jeszcze drugi, wypuszczajacy powietrze z cewnika do wody. Pierwszy dzial w trakcie zanurzania, drugi w trakcie wynurzania.
Prosta wersja PV nie posiada zadnego z tych zaworkow.
jacekplacek - 14-12-2011, 13:16
Acha To o co chodzi z tym odciążeniem? Ja w Santi nie mam żadnych bocznych rurek czy cuś. Jest rura od ptaka do wody i tyle. A pisze że jest odciążony i też tyle kosztuje. To w końcu co jet tym odciążeniem w p-valvie?
martin - 14-12-2011, 13:44
Masz Halcyona?
Tam ten zaworek schowany jest z boku korpusu po wewnetrznej stronie skafandra.
jacekplacek - 14-12-2011, 14:13
| martin napisał/a: | Masz Halcyona?
Tam ten zaworek schowany jest z boku korpusu po wewnetrznej stronie skafandra. |
Pisałem: mam Santi. W korpusie faktycznie jest zaworek, ale pisałeś wyżej, ze zawór zwrotny odciążeniem nie jest. To co nim jest i jaka jest jego zasada działania?
martin - 14-12-2011, 15:30
| jacekplacek napisał/a: | | Pisałem: mam Santi. |
A ja nie mam zielonego pojecia co Santi w tej chwili kopiuje/na czym nakleja swoje logo.
| jacekplacek napisał/a: | | To co nim jest i jaka jest jego zasada działania? |
Pisalem:
| martin napisał/a: | | Ten zaworek wpuszcza powietrze z skafandra do cewnika. |
A Wlodek pisal dlaczego:
| W?odek K napisał/a: | | a na ptaku moz.e pojawic' sie; UC skóry. To nie jest ?adne i moz.e byc' przyczyna; rozwodu gdy kolez.anka ma?z.onka zobaczy kole;ge; w kolorze sinoz.ó?tym |
jacekplacek - 14-12-2011, 16:31
Ok, Martin, ale napisałeś wytłuszczonym drukiem, że zawór zwrotny odciążeniem nie jest. Nawet coś tam o całkach zacząłeś itp. No i za chwilę z całej dyskusji wychodzi m, że jednak tym odciążeniem jest. To jest czy nie jest Twoim zdaniem, bo już całkiem nie rozumiem
martin - 14-12-2011, 17:00
| jacekplacek napisał/a: | | No i za chwilę z całej dyskusji wychodzi m, że jednak tym odciążeniem jest. |
W jaki sposob ten zaworek mial by spowodowac, ze bedzie ci sie latwiej lac?
Rozpatrz trzy mozliwosci:
1.) PV z zaworkiem sicnienie w cewniku = cisnienie w skafandrze
2.) PV bez zaworka ale z zaworkiem na koncu cisnienie w cewniku < cisnienie w skafandrze
3.) PV otwarty podczas zanurzania cewnik wypelnia sie woda z akwenu. | jacekplacek napisał/a: | | To jest czy nie jest Twoim zdaniem |
Wedlug wszystkich mi znanych zasad inzynieri, fizyki i biologi: nie jest.
jacekplacek - 14-12-2011, 17:40
Czyli p-valve z odciążeniem nie istnieje a producent kłamie?
martin - 14-12-2011, 17:50
Nie wiem czy klamie. Ktos to kiedys niefortunnie tak nazwal i sie zostalo. W koncu na syrenke tez sie mowi "auto" .
Włodek K - 14-12-2011, 18:28
| martin napisał/a: | | Nie. Wybudowales historie naokolo blednej nazwy. |
Nic podobnego. To poprostu to tak działa.
Na niżej podanej stronie masz przykłady systemów odciążających układ redukcji wyłącznie po to aby zminimalizować siły parcia występujące w układach.
http://www.nurkomania.pl/....htm#odciazenie
Ten zaworek którego nie chcesz nazwać odciążającym robi dokładnie to samo. Ma za zadanie niwelować różnice sił pomiędzy wnętrzem p-valva a wnętrzem skafandra. Po wyrównaniu sił, czyli w tym przypadku powoduje to rozklejenie cewnika, łatwiej się oddaje mocz w jakże ważnej początkowej fazie. Dlatego zapewne cały świat nazwał ten patent odciążaniem.
Ale oczywiście zakładam że świat może się mylić i ten układ nazywa się inaczej.
Martin jak nazywa się ten funkcjonalny układ?
Chętnie się dowiem czegoś nowego
| martin napisał/a: |
W systemie panuje podcisnienie. Jesli do systemu z podcisnieniem podlaczysz rurke polaczona z zasobnikiem z ciecza, ciesz poplynie (przyklad picie coli przez slomke). |
Martin takie rurki są pakowane w foliowe osłonki. Spróbuj taką osłonką pociągnąć colę
Fizyka oczywiście jest nie do podważenia i nikt jej nie podważa.
Tyle że w cewniku jest trochę inaczej. Bo nie jest on sztywny jak słomka więc w praktyce trochę inaczej działa niż rurka. Mocz także nie jest sprężysty więc wpływając w cewnik robi to stopniowo go wypełniając. Także z tego powodu iż cewnik mimo znacznej średnicy jest płaski zatem jak wiesz jego powierzchnia przekroju jest zerowa lub minimalna. Znakomicie widać ten mechanizm gdy puszczasz wodę w długi wąż strażacki.
W wyniku podciśnienia wewnątrz cewnika jest on sklejony i płaski. Silne puszczenie moczu może spowodować rozszczelnienie cewnika przy kiepskich klejach. Tak mówi praktyka.
Jest i inny mechanizm wpływający na komfort o którym nie wspomniałem a kto wie czy nie jest on ważniejszy.
Ciśnienie cieczy w organizmie w zasadzie odpowiada ciśnieniu otoczenia (pr pascala) tylko wtedy gdy nie jesteś zalaminowany w najmniejszym stopniu. Gdy jesteś zalaminowany, a tak ma większość nurków a wszyscy stosujących zasadę minimum gazu w SS. Podciśnienie to w stosunku do ciśnienia otoczenia dociska dodatkowo i tak już sklejony cewnik. Oddanie moczu staje się trudniejsze lecz jak pisałem są sposoby na to aby dało się to zrobić.
Poza tym mimo zastosowania zaworu odciążającego, na stałej głębokości, w cewniku będzie zawsze panowało podciśnienie. Ja wiem dlaczego
Najlepsze pieluchy można dostać na placu Pigal
[ Dodano: 14-12-2011, 18:35 ]
| martin napisał/a: | Rozpatrz trzy mozliwosci:
1.) PV z zaworkiem sicnienie w cewniku = cisnienie w skafandrze |
Nie prawda. Jeszcze nie zbudowano prostego zaworu dociskanego sprężynką aby otwierał się z siłą = 0
| martin napisał/a: | W koncu na syrenke tez sie mowi "auto" |
No bo faktycznie to też jest auto choć nie wszystkim tak się zdaje
Bul-kot - 14-12-2011, 23:05
Wychodzi na to że dokładając p-valve do suchacza trzeba się zapisać na kurs sikania.
Hmmm...
Przepraszam za OT, ale nie mogłem się powstrzymać .
hubert68 - 15-12-2011, 01:56
| Bul-kot napisał/a: | | Wychodzi na to że dokładając p-valve do suchacza trzeba się zapisać na kurs sikania. | No może niekoniecznie na kurs ale zanim zaczniesz komfortowo lać do wody, parę nurkowań z wysilonymi próbami sikania trzeba zrobić. Ale potem... nie ma to jak odlać się do wody na 50 metrach głębokości... albo na 500 m penetracji. Zajefajne uczucie
QQS - 15-12-2011, 09:04
To ja dołoże coś od siebie. Co prawda nie dotyczy nurkowania, ale nawiązuje doproblemu sikania
Myśliwiec podleciał do samolotu pasażerskiego.
W pewnej chwili pilot myśliwca zaczął się przechwalać i naśmiewac z pilota samolotu pasażerskiego.
- I co ty Ty wielka ociężała kupo żelaztwa? Zrobisz tak?
Robi beczki, korkociągi, zwroty bojowe i wszystkie znane mu manewry.
- Ha ha ha....
Potrafisz tą swoja kupą złomu zrobić coś lepszego?
- Ha ha ha...
- Cokolwiek byś nie pokazał ja mogę to zrobić dużo lepiej i szybciej!!! Nie masz szans!!!
Pilot pasażerskiego nie wytrzymał i mówi:
- Te, myśliwiec. Zaraz zrobie coś czego Ty na pewno nie potrafisz zrobić.
- Dawaj zaraz zobaczymy
I pilot pasażerskiego wyszedł.....
Wrócił po chwili, usiadł spokojnie za sterami jak gdyby nigdy nic.
Mija kolejna chwila...
Zniecierpliwiony pilot myśliwca nadaje:
- I co? Miałeś coś zrobić czego ja nie potrafie a tu nic? Mientki jesteś i tyle. Co chciałeś pokazać?
A pilot pasażerkiego na to:
- Byłem się odlać
martin - 15-12-2011, 09:37
| Włodek K napisał/a: | | Ma za zadanie niwelować różnice sił pomiędzy wnętrzem p-valva a wnętrzem skafandra. Po wyrównaniu sił, czyli w tym przypadku powoduje to rozklejenie cewnika, łatwiej się oddaje mocz w jakże ważnej początkowej fazie. |
Mieszasz fizyke gazow i cieczy. Przydotuj balonik, pare rurek o roznej srednicy oraz twardosci, wieczorem zrobimy model ukladu moczowego i popawimy sie odciazeniem.
Włodek K - 15-12-2011, 09:46
| Bul-kot napisał/a: | Wychodzi na to że dokładając p-valve do suchacza trzeba się zapisać na kurs sikania.
Hmmm... |
Przesadzasz. Z całą pewnością nie trzeba kończyć kursu aby założyć rurkę i jej skutecznie używać. Ale kto wie może towar pt techniki sikania w SS sprzedawał by się jak suche bułeczki
Natomiast warto przyswoić kilka informacji z zakresu tego jak się konfiguruje układ i jakie mogą być złośliwości tego klamota. To co napisał Hubert nie musi być prawdą jak wcześniej będziesz znał ograniczenia i im zapobiegniesz.
Nie zawsze warto wyważać otwartych drzwi.
[ Dodano: 15-12-2011, 09:50 ]
| martin napisał/a: | | Mieszasz fizyke gazow i cieczy. |
Nie, ja je łączę bo w SS są nierozłączne
Poza tym jakoś nie odniosłeś się do tej nieszczęsnej nazwy odciążenia i funkcji jaką pełni ów zaworek.
Bo naprawdę chciał bym wiedzieć jak toto się nazywa jeśli nie odciążenie.
Podałem szereg argumentów na to że to jest układ odciążający.
Ale świat i ja oczywiście możemy się mylić.
hubert68 - 15-12-2011, 13:03
| Włodek K napisał/a: | | To co napisał Hubert nie musi być prawdą jak wcześniej będziesz znał ograniczenia i im zapobiegniesz. | Fakt nie musi. Ale ja miałem info na w/w temat, raczej rozgarnięty jestem a komfortowe sikanie nie od razu się zaczęło...
martin - 15-12-2011, 13:39
| Włodek K napisał/a: | | Nie, ja je łączę bo w SS są nierozłączne |
Ale zachowuja sie roznie.
| Włodek K napisał/a: | | Poza tym jakoś nie odniosłeś się do tej nieszczęsnej nazwy odciążenia i funkcji jaką pełni ów zaworek. |
To juz ty zrobiles - zaworek ten zapobiega UC na czlonku. Nie wiecej, nie mniej.
| Włodek K napisał/a: | | Podałem szereg argumentów na to że to jest układ odciążający. |
Blednych. Napisalem dlugiego posta i niestety forum go nie przyjelo. Nie chce mi sie pisac tego samego jeszcze raz, dlatego w skrocie:
Wez balonik, nalej do niego wody, wloz dowolna rurke, scisnij balonik palcami bezposrednio nad ujsciem rurki - masz model ukladu moczowego:
balonik - pecherz
rurka - cewka moczowa
palce - zwieracze
A teraz podlacz wytworz w ukladzie podcisnienie w taki sposob, zeby po otwarciu palcow woda nie zaczela leciec - mozesz ciagnac az rurka sie kompletnie zapadnie. Jak ci sie uda, stawiam 5l niemieckiego piwa.
jacekvw - 15-12-2011, 18:10
| martin napisał/a: |
Mieszasz fizyke gazow i cieczy. Przydotuj balonik, pare rurek o roznej srednicy oraz twardosci, wieczorem zrobimy model ukladu moczowego i popawimy sie odciazeniem. |
Gaz i ciecz w/g termodynamik, fizyki to to samo : plyny tylko o roznej gestosci
A odciazenie to nic innego jak zaworek jednostronnie zwrotny umozliwiajacy wyrownanie cisnienia pomiedzy skafandrem a rurka, niezaleznie czy umieszczony na trojniky czy w samym zaworze
martin - 15-12-2011, 21:07
| jacekvw napisał/a: | | plyny tylko o roznej gestosci |
O zupelnie innym zachowaniu gdy zostana n.p. poddane zmianie cisnienia lub temperatury
beroduar - 15-12-2011, 22:35
Martin - chcesz pokazać swoje kung-fu i trochę pocałkować to zapraszam na DT - dyskusja o równaniu Schreinera...
Włodek K - 16-12-2011, 00:25
| martin napisał/a: | Włodek K napisał/a:
Poza tym jakoś nie odniosłeś się do tej nieszczęsnej nazwy odciążenia i funkcji jaką pełni ów zaworek.
To juz ty zrobiles - zaworek ten zapobiega UC na czlonku. Nie wiecej, nie mniej. |
To nie jest odpowiedź jak to się nazywa.
Ale widzę Martin że nie bardzo rozróżniasz pojęcie podciśnienia z pojęciem zgniatania pojawiającego się ze względu na różnice ciśnień.
W układzie miękkim, a takim jest cewnik, to że wystąpi różnica ciśnień wcale nie oznacza że wystąpi podciśnienie skutkujące wyciąganiem cieczy. W określonych warunkach jedynym skutkiem tej różnicy jest spłaszczenie cewnika i ograniczenie przepływu. Jest tu także ważna budowa układu wydalania która powoduje że w pęcherzu jest niższe ciśnienie niż w cewniku (wskazywałem na pr Pascala) Różnica to kilka cm słupa wody do pokonania + zagnieciony/spłaszczony cewnik.
Prościej nie umiem Ci tego wyjaśnić jak na ilustracji którą w kilkanaście minut dla Ciebie wykonałem. Zaznaczyłem na nim istotne elementy tematu o którym sobie tu rozmawialiśmy.
Z tą chwilą z mojej strony kończę tą bezprzedmiotową dyskusję.
martin - 16-12-2011, 01:31
| W?odek K napisał/a: | | To nie jest odpowiedz' jak to sie; nazywa. |
Mozesz go nazwac jak chcesz - dynksem, bumksem albo tym czym jest - zaworkiem wyrownujacym cisnienie wewnatrz ukladu PV.
| W?odek K napisał/a: | | Ale widze; Martin z.e nie bardzo rozróz.niasz poje;cie podcis'nienia z poje;ciem zgniatania pojawiaja;cego sie; ze wzgle;du na róz.nice cis'nien'. |
Nie ma roznicy. Podcisnienie czy roznica cisnien to tylko rozna referencja dla tego samego ukladu. Deformacja o ktora tak walczysz jest proba wyrownania cisnienia w miekkim ukladzie.
Mysle ze jesli chodzi o podstawy fizyki moge z toba konkurowac.
| Włodek K napisał/a: | | Jest tu także ważna budowa układu wydalania która powoduje że w pęcherzu jest niższe ciśnienie niż w cewniku (wskazywałem na pr Pascala) |
Widzisz, dokladnie to zalorzenie jest bledne - pecherz nie jest konstrukcja sztywna. Cisnienie w pecherzu jest identyczne z cisnieniem w skafandrze, gdyby bylo mniejsze mial bys UC wnetrza pecherza.
Rysunek (A) jest poprawny do momentu poluzowania zwieracza.
| Cytat: | | Z tą chwilą z mojej strony kończę tą bezprzedmiotową dyskusję. |
DITO.
slawek290 - 16-12-2011, 06:44
Panowie - Włodek i Martin , może jako podsumowanie krótko w 3 zdaniach napiszecie wasze typy na zakup zaworków , zamiast przekomarzać się argumentami .
Kupuje - je tam zawsze jesienią ( pieluchy )
martin - 16-12-2011, 11:06
Najprostrzy, bez zaworka balansujacego i zaworka zwrotnego na wyjsciu ale koniecznie z szybkozlaczka.
Trajter - 16-12-2011, 21:05
| martin napisał/a: | | Mieszasz fizyke gazow i cieczy |
A normalnie się to rozdziela?
Jak dla mnie to jest po prostu Mechanika Płynów czyli mechanika substancji które mogła płynąć - takich jak gazy i ciecze - w fizyce traktuje się je dokładnie tak samo. Podlegają tym samym prawom i opisywane są takimi samymi równaniami, chociaż niektóre własności fizyczne mają do dość różne (np. ściśliwość gazów i cieczy. Niemniej gazy i ciecze w fizyce to płyny.
Ale ja studia dość dawno kończyłem, więc od tego czasu wiele mogło sie zmienić, no i pi też juz jakies nie takie samo ... Ehhhh
slawek290 - 16-12-2011, 22:46
| Trajter napisał/a: | | Ale ja studia dość dawno kończyłem, więc od tego czasu wiele mogło sie zmienić, no i pi też juz jakies nie takie samo ... Ehhhh |
Nie sadzisz że chyba dość już powiedziano w tak prostym temacie .
Mogę zapytać o Twój typ zaworka ? Podejrzewam iż wszyscy obstawią podobnie .
martin - 17-12-2011, 00:50
| Trajter napisał/a: | | chociaż niektóre własności fizyczne mają do dość różne |
I wlasnie czasami te wlasciwosci sa kluczowe przy rozwiazywaniu niektorych problemow.
Trajter - 17-12-2011, 08:25
| slawek290 napisał/a: | | Mogę zapytać o Twój typ zaworka ? |
Oczywiście - Yellow Diving odciążony w kolorze czarnym + szybkozłączka
| martin napisał/a: | | czasami te wlasciwosci sa kluczowe |
Oczywiście - w szczególnoąci zmienne pi
peace - to taki żarcik, ale niestety nie masz racji.
martin - 17-12-2011, 09:47
| Trajter napisał/a: | | to taki żarcik, ale niestety nie masz racji. |
Pewnie ze nie. I dlatego n.p. proby cisnieniowe butli przeprowadza sie gazami - wiecej frajdy jak przekroczysz granice wytrzymalosci.
Włodek K - 17-12-2011, 19:44
Och Martin jesteś niepoprawny!
Najpierw piszesz:
| martin napisał/a: | | To nie jest odciazenie! |
Potem udowadniasz że czegoś takiego nie ma i ktoś błędnie coś nazwał.
| martin napisał/a: | | Nie wiem czy klamie. Ktos to kiedys niefortunnie tak nazwal i sie zostalo. |
Potem używasz nazwy dokładnie określającej systemy odciążenia.
| martin napisał/a: | | bez zaworka balansujacego |
Martin z całym szacunkiem dyskutujesz tylko tak aby coś napisać przeciwnego niż inni?
Ponieważ najwyraźniej już nie wiesz co jak się nazywa to niżej masz opis użycia słowa balans w np angielskim języku w odniesieniu do AO. Na nasze Polskie nazewnictwo I st zbalansowany oznacza I st odciążony. Jak to się realizuje podałem w linku w odniesieniu do I st. Zbalasowanie/odciążenie oznacza wyrównanie sił pomiędzy stronami układu. Czyli dokładnie to samo co w P-valve z odciążeniem.
"
Balanced Piston First Stage
Like the name implies, the Balanced Piston is a balanced design, meaning that air flow volume is unaffected by depth or tank pressure. In other words; performance is consistent from the beginning to the end of your dive, even under difficult or deep diving conditions. The swiveled low pressure ports and the addition of a 5th LP port of the PX-3 make it easy to route your low pressure hoses for your second stage, alternate air source, BC power inflator, or drysuit any way you want."
martin - 18-12-2011, 00:24
| Włodek K napisał/a: | | Martin z całym szacunkiem dyskutujesz tylko tak aby coś napisać przeciwnego niż inni? |
Z calym szacunkiem ale przypierdalasz sie.
Ja widze duza roznice miedzy balansowac = utrzymywac rownowage a odciazac = zmniejszac sile potrzebna do wykonanania czegos tam.
Trajter - 19-12-2011, 13:35
Martin całkiem się z Tobą zgadzam, że balansować to znaczy utrzymywać równowagę. Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że w dowolnym układzie fizycznym utrzymywanie równowagi zachodzi pomiędzy dwiema stronami układu i dotyczy takich samych parametrów np. w dźwigni dwustronnej dla zbalansowanego układu moment siły po obu stronach będzie taki sam (możemy go regulować odpowiednim doborem ciężaru lub ramieniem działania siły). Okład może być zbalansowany pod względem ciśnienia – czyli że ciśnienia po obu stronach są wyrównane.
Układ zbalansowany to taki, który pozostaje w położeniu równowagi i dzięki temu łatwo go z położenia równowagi wytrącić. Potrzebna jest niewielka zmiana sił w układzie. Balansowanie, czyli wyrównywanie sił w układzie nazywa się odciążeniem układu. Paradoksalnie często, aby zbalansować układ dodaje się do niego obciążenie. Może mały przykład: dźwignia dwustronna (np. huśtawka) z jednej strony przymocowany jest jakiś ciężar, aby go zbalansować, czyli odciążyć układ, musimy dołożyć po drugiej stronie dźwigni (huśtawki) jakiś ciężar, który go zrównoważy. Jaki to będzie ciężar? To zależy oczywiście od dźwigni na jakiej go zamocujemy – to jest do wyliczenia na podstawie proporcji. W momencie kiedy doprowadzimy taki układ do położenia równowagi mówimy, że układ jest zbalansowany, czyli odciążony.
Układ zbalansowany = układ odciążony
Taki zbalansowany okład jest łatwo wyprowadzić z położenia równowagi i w tym sensie mówimy w odniesieniu do odciążonego P-valva, że łatwiej jest się odlać (choć nie do końca jest to zgodne z prawdą, gdyż bardziej chodzi o uniknięcie dyskomfortu i/lub UC przyrodzenia).
Układ, który ułatwiałby odlanie się musiałby się nazywać serwomechanizmem, czyli układem wspomagającym. Przypuszczam, że taki właśnie układ miałeś na myśli, pisząc, że odciążenie w niczym nie pomaga i jest zwykłą blagą. Odciążenie w p-valvie nie jest blagą, chociaż można bez tego spokojnie nurkować. Przypuszczam, że masz nieodpartą chęć napisania, że nie mam pojęcia o czym myślałeś lub użycia podobnego stwierdzenia, więc proszę Cię, abyś nie poddał się swoim chęcią.
Napisałeś:
„odciazac = zmniejszac sile potrzebna do wykonanania czegos tam”
To zdecydowanie jest bliższe definicji wspomagania a nie odciążenia=zbalansowania.
odciążać = zmniejszać sile potrzebna do wytrącenia z położenia równowagi – tak powinna brzmieć prawidłowa definicja.
|
|