| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Fajowe zawory podwójne do singli
TomS - 11-11-2011, 13:53 Temat postu: Fajowe zawory podwójne do singli Zawory "manifoldowe" Dive Nautec do singli, w końcu właściwy rozstaw = 11 cm

Pancerne gałki zaworów
martin - 11-11-2011, 14:10
Widziales cene ?
http://www.dive-nautec.de...s9q5e6n8u7hb6i5
TomS - 11-11-2011, 14:19
No co, jak manifold to manifold...
hennessy - 11-11-2011, 15:32
Zaraz się uaktywnie jeden koleżka, co ma takie w twinie
A zaworki mniam - mniam jednym palcem kręci się w dowolną stronę pod dowolnym ciśnieniem na praktycznie dwolnej głębokości.
Przyuważcie, że gałki są elipsoidalne, więc jeszcze łatwiej kręcić.
Caly drill zajmuje duuuuużo mniej niż 60 sek.
tylko ta cena.....
beroduar - 11-11-2011, 16:02
| TomS napisał/a: | | Zawory "manifoldowe" Dive Nautec do singli |
Ale jaki praktyczny sens ma podwójny zawór do singla? Chyba tylko spokój ducha (nieuzasadniony - jak gaz jest mokry, to pewnie padną oba pierwsze stopnie).
Od pewnego czasu nurkuję z boczną stalową 5-tką - mam wygodniej, niż z twinem , a na moje zwykłe nurki 14,5 l wystarcza z naddatkiem. No i jestem redundantny
Nuroslaw - 11-11-2011, 16:13
| beroduar napisał/a: | | TomS napisał/a: | | Zawory "manifoldowe" Dive Nautec do singli |
Ale jaki praktyczny sens ma podwójny zawór do singla? Chyba tylko spokój ducha (nieuzasadniony - jak gaz jest mokry, to pewnie padną oba pierwsze stopnie). |
Przecież automaty nie zamarzaja od razu. odłączysz jeden, drugi ze spokojem działa aż do wynurzenia.
W sytuacja awaryjnej jesli podajesz koledze powietrze, 1st. nie ma takiego obciazenia w zimnych wodach, a co za tym idzie nie wychładza sie tak bardzo, wiec ryzyko zamarznięcia jest zminimalizowane.
Ogólnie lepiej mieć dwa, nawet z jedną flaszką.
ZIBIT - 11-11-2011, 16:17
| beroduar napisał/a: | | TomS napisał/a: | | Zawory "manifoldowe" Dive Nautec do singli |
Ale jaki praktyczny sens ma podwójny zawór do singla? Chyba tylko spokój ducha (nieuzasadniony - jak gaz jest mokry, to pewnie padną oba pierwsze stopnie).
Od pewnego czasu nurkuję z boczną stalową 5-tką - mam wygodniej, niż z twinem , a na moje zwykłe nurki 14,5 l wystarcza z naddatkiem. No i jestem redundantny |
Może nie rozumiem, ale jeżeli gaz jest "mokry" to w czym są lepsze dwie flaszki z pojedynczymi zaworami i automatami od flaszki z podwójnym zaworem i dwoma automatami ?
beroduar - 11-11-2011, 16:18
| Nuroslaw napisał/a: | | drugi ze spokojem działa aż do wynurzenia. | No właśnie coś mnie niepokoi, to wyrażenie...
[ Dodano: 11-11-2011, 16:21 ]
| ZIBIT napisał/a: | | w czym są lepsze dwie flaszki z pojedynczymi zaworami i automatami od flaszki z podwójnym zaworem i dwoma automatami ? |
Bo można działać "na kręconego", bo nabijałeś gdzie indziej (ja tak mam na drugim nurku) itp.
TomS - 11-11-2011, 16:39
| beroduar napisał/a: | | Ale jaki praktyczny sens ma podwójny zawór do singla? |
1. W zasadzie taki jak do twina jeśli możesz bezstresowo obsługiwać gałki. Jedyna awaria nierozwiązywalna w takim układzie to rozszczelnienie zaworu od butli; za to nie ma ryzyka awarii separatora
2. Nie dyskutuję nad sensownością, bo to każdy sam sobie... po prostu znalazłem te zawory (nowość) i pokazuję jako najwłaściwsze moim zdaniem na rynku do takiej konfiguracji, nawet z 2x TEK3 ustawionymi poziomo (o ile mnie pamięć nie myli co do ich rozmiaru). Mają superancko niski profil i szeroki rozstaw. Bez porównania do "T" ze Scubatecha.
3. Idąc twoim tokiem myślenia stworzono system dwóch butli z jednym gniazdem DIN - odnajdziesz na podanej stronie. Wybrał byś taki układ do swojego twina?
md1974 - 11-11-2011, 16:41
Weźcie pod uwagę, że manifold/dwa perwsze stopnie i te pozostałe związane z tym duperele zabezpieczają nie tylko przed wyimaginowanym zamarzaniem automatu (piszę wyimaginowanym bo przy dobrej jakości powietrza to praktycznie nie wykonalne i żeby nie było to próbowałem i mi się nie udało zamrozić przy kilkuminutowym naciśnięciu bypasu a innym razem przy powietrzu z innego źródła automat zamarzł po kilku sekundach).
Awarie mogą być związane również z pęknięciem/przecięciem węży, oringów, zaworków itd.
Przeciwnicy twinów twierdzą, że zakręcenie zaworu nic nie da bo zapewne za moment drugi automat nawali. Tak może być pod warunkiem, że przyczyną jest zamarzanie a to akurat według mnie najmniej prawdopodobna awaria. W każdej innej awarii zakręcenie miejsca z którego ucieka gaz jest 100% skutecznym sposobem na likwidację problemu (no może poza specyficznymi uszkodzeniami samego manifoldu).
Pozdrawiam,
Mariusz
Yavox - 11-11-2011, 17:55
Jak często można w butli zmieniać zawory? Jak kupię np. płaszcz alu, to sobie mogę co i rusz do niego taki czy taki przykręcić, czy raczej się nie powinno tego gwintu eksploatować?
Bul-kot - 11-11-2011, 18:00
Teoretycznie gwint niezniszczalny jest, bez względu na to gdzie on jest nacięty.
Wszystko zależy od siły dokręcania, kluczem dynamometrycznym na odpowiedni moment ustawionym = po wielokroć.
Gdyby Pudzian dokręcał = max dwa razy się uda, potem, gwint zerwany i flaszka do skupu złomu trafi.
TomS - 11-11-2011, 18:04
Jeśli smarujesz i nie dokręcasz za mocno to może nie "do woli" ale ogólnie bezstresowo. Słona woda i brak smaru powodują elektrokorozyjną degradację. Mechanicznie, konstrukcyjnie to mocny gwint. Zwróć tylko uwagę, czy na gwintach zaworów nie ma jakichś zadziorków itp, czy się idealniusio wkręcają.
ramzes78 - 11-11-2011, 19:24
Wystarczy porządnie ręką przykręcić? Czy klucze i odpowiednie momenty są niezbędne?
U Ryśka G. widziałem akcję dokręcania za pomocą metalowej rurki w zaworze+ gumowego młotka jako dobijaka. Kumpel z Poznania za to twierdzi że dokręca na max ręcznie i jest ok.
Co Wy na to?
Włodek K - 11-11-2011, 19:36
| Cytat: | | Teoretycznie gwint niezniszczalny jest, bez względu na to gdzie on jest nacięty. |
Tylko teoretycznie W AL butlach występują dwa niszczące zjawiska.
- korozja elektrochemiczna na styku mosiądzu i aluminium
- tarcie niszczące gwint w którym doszło do początków korozji.
Stąd w AL raczej nie radzę bawić się w wielokrotne wkręcania i wykręcania zaworów Zwłaszcza w butlach starych zawilgoconych gdy nie wiemy czy gwint nie został zabezpieczony np silikonowym smarem lub smarem do tlenu.
[ Dodano: 11-11-2011, 19:42 ]
| ramzes78 napisał/a: | | U Ryśka G. widziałem akcję dokręcania za pomocą metalowej rurki w zaworze+ gumowego młotka jako dobijaka. |
Być może widziałeś dokręcanie zaworów stożkowych. Tak mniej więcej się to robi.
W zaworach cylindrycznych wystarczy dokręcić ręcznie za pomocą krótkiego trzpienia z gwintem DIN. Ale dźwignia nie jest konieczna gdy "Luśka ma imadło w paluszkach" Uszczelnienie w cylindrycznych to oring w stożkowych dawno to ołów lub współcześnie teflon.
Matych - 11-11-2011, 22:51
| Cytat: | | W zaworach cylindrycznych wystarczy dokręcić ręcznie za pomocą krótkiego trzpienia z gwintem DIN. |
dokręcamy mocno ręką
Włodek K - 11-11-2011, 23:36
| Matych napisał/a: | W zaworach cylindrycznych wystarczy dokręcić ręcznie za pomocą krótkiego trzpienia z gwintem DIN.
dokręcamy mocno ręką |
Jak mocno i jak to się ma do tego co napisałem ciut dalej?
| Włodek K napisał/a: | | Ale dźwignia nie jest konieczna gdy "Luśka ma imadło w paluszkach" |
Nuroslaw - 11-11-2011, 23:45
| beroduar napisał/a: | | Nuroslaw napisał/a: | | drugi ze spokojem działa aż do wynurzenia. | No właśnie coś mnie niepokoi, to wyrażenie... |
A to niby dlaczego? Automat zamarza z jakiegoś szczególnego powodu, np. z powodu zbyt dużego wydatku ( oddech+ inflacja skafandra+ np. octopus dla partnera). czyli dużo spokojniej niż 1 flaszka i 1 automat który właśnie zamarzł i powoduje zbyt szybką ucieczkę gazu.
| Cytat: |
Bo można działać "na kręconego", bo nabijałeś gdzie indziej (ja tak mam na drugim nurku) itp. |
naprawdę wierzysz w uklad 0-1 ? Skąd wiesz ile wody nazbierało się w Twoich butlach. dzis w tej, jutro w tamtej a zamarznie jutro. A w przypadku twina łączonego zawsze masz ten sam gaz - tylko dodatkowo ratuje Cię separator.
układ jest ogolnie prosty:
- butla + automat
- butlla + automat + octopus
- butla + 2 niezalezne automaty
- twin + 2 niezależne automaty;
- twin rozdzielony z automatami, każda niezależnie...... ;
- jw. + możliwość dowolnego przelewania zapasu gazu z butli do butli omijając uszkodzony automat.
czy jakoś tak można w nieskończoność podnosić bezpieczeństwo. I do ww. układu i tak można dodać jeszcze jeden zestaw ucieczkowy z butlą 0,5l do ??? dowolnej pojemności.
Włodek K - 12-11-2011, 00:13
| Cytat: | | naprawdę wierzysz w uklad 0-1 ? Skąd wiesz ile wody nazbierało się w Twoich butlach. dzis w tej, jutro w tamtej a zamarznie jutro. |
Tak może być.
Wilgoć zwłaszcza przy błędach obsługowych może skraplać się we wnętrzu i kumulować ilość zanieczyszczeń. Np sprzyja temu szybkie spuszczanie wilgotnego gazu z butli w niskiej temperaturze np jesień zima (niska temp otoczenia spowoduje że skropliny ze ścianek butli trudniej się rozpuszczą w gazie napełnianym. Kilkakrotne napełnienie wilgotnym powietrzem może doprowadzić do relatywnie sporego nagromadzenia się wody w butli. Woda ta gdy np butla ulegnie rozgrzaniu na słońcu więcej rozpuści się w gazie. Ryzyko zalodzenia rośnie przy takich okolicznościach.
Są udokumentowane dane że butle wcześniej nabite w innych miejscach posiadały mnóstwo oleju i wody mimo że ostatnie napełnianie było czystym gazem.
beroduar - 12-11-2011, 01:55
Mnie nie przekonują 2 automaty przy jednej butli na plecach. Nie mam problemu z kręceniem gałkami manifoldu, ale mam wątpliwość co do wygody, łatwości i trafności zakręcania podwójnego zaworu na plecach.
Butlę boczną stosuje niespecjalnie dla bezpieczeństwa, potrzebuję na nurkowanie >12l gazu, a z kolei nie robię takich nurkowań, gdzie potrzebowałbym >15-17l.
Twina nie krytykuję, ale jest za cieżki i mniej wygodny do nurków, które robię.
Poza tym takie już miałem butle i tyle...
jacekplacek - 12-11-2011, 08:20
| Włodek K napisał/a: | | Wilgoć zwłaszcza przy błędach obsługowych może skraplać się we wnętrzu i kumulować ilość zanieczyszczeń. Np sprzyja temu szybkie spuszczanie wilgotnego gazu z butli w niskiej temperaturze np jesień zima (niska temp otoczenia spowoduje że skropliny ze ścianek butli trudniej się rozpuszczą w gazie napełnianym. Kilkakrotne napełnienie wilgotnym powietrzem może doprowadzić do relatywnie sporego nagromadzenia się wody w butli. Woda ta gdy np butla ulegnie rozgrzaniu na słońcu więcej rozpuści się w gazie. Ryzyko zalodzenia rośnie przy takich okolicznościach. |
O ile ta skroplona woda dostanie się do automatu. A jak ma się nasycanie wodą gazu w funkcji ciśnienia?
Paweł - 12-11-2011, 10:12 Temat postu: Re: Fajowe zawory podwójne do singli
| TomS napisał/a: |
Pancerne gałki zaworów
|
I do tego jeden do zimnego a drugi do ciepłego gazu
martin - 12-11-2011, 12:56
| Włodek K napisał/a: | | Np sprzyja temu szybkie spuszczanie wilgotnego gazu z butli w niskiej temperaturze np jesień zima (niska temp otoczenia spowoduje że skropliny ze ścianek butli trudniej się rozpuszczą w gazie napełnianym. |
Gaz z poprawnie serwisowanej sprezarki jest na tyle suchy, ze nawet calkowicie spuszczenie butli z 200 do 1 bar przez odkrecenie dwoch zaworow nie powoduje wytracenia wody na sciankach butli.
| Włodek K napisał/a: | | butle wcześniej nabite w innych miejscach posiadały mnóstwo oleju i wody mimo że ostatnie napełnianie było czystym gazem. |
Olej i woda to znak ze filtry nie dzialaja poprawnie.
Nuroslaw - 12-11-2011, 18:16
| beroduar napisał/a: | | Mnie nie przekonują 2 automaty przy jednej butli na plecach. ... |
to jednak inny sens widzenia. Dodatkowo to przecież lepiej mieć dwa automaty przy jednej butli niż dwie butle i jeden automat.
Swego czasu był wymóg np. do nurkowania pod lodem:
Jako absolutne minimum (właściwie już wycofywane) używaj butli dwuzaworowej z dwoma automatami oddechowymi. Dużo lepiej jeżeli będziesz posiadał całkowicie niezależne źródło powietrza (dodatkowa butla z automatem). Idealnie kiedy będzie to zestaw dwubutlowy połączony tzw. manifold-em technicznym. Myśl z odrazą o zabieraniu pod lód systemu Octopus. Jego użycie może bardzo szybko doprowadzić do zamarznięcia automatu oddechowego
Ot poprawiło się nam, i nikogo już nie dziwi twin, czy niezależne boczne butle.
Marcin13736 - 13-11-2011, 12:17
| ramzes78 napisał/a: | | U Ryśka G. widziałem akcję dokręcania za pomocą metalowej rurki w zaworze+ gumowego młotka jako dobijaka. |
Moja flaszka tak właśnie była u Rysia skręcana. Jako że gość ma doświadczenie- uważam, że wie co robi...
md1974 - 13-11-2011, 13:07
| Marcin13736 napisał/a: | | ramzes78 napisał/a: | | U Ryśka G. widziałem akcję dokręcania za pomocą metalowej rurki w zaworze+ gumowego młotka jako dobijaka. |
Moja flaszka tak właśnie była u Rysia skręcana. Jako że gość ma doświadczenie- uważam, że wie co robi... |
Może i wie co robi tyle, że przy gwintach cylindrycznych ta metoda jest kompletnie bez sensu - nie ma potrzeby wstępnie obciążać gwintu dokręcaniem na siłę, pod ciśnieniem się nie wykręci a przy uszczelnieniach oringowych chodzi tylko o to żeby oring siedział we właściwym miejscu (czyli dokręcenie na maksa ale bez użycia nadmiernej siły, ja dokręcam ręką i to bez napinania się). Przy gwintach stożkowych potrzeba więcej siły ale też nie przy pomocy rurki i młotka a klucza dynamometrycznego no chyba, że ktoś wie jak mocno należy tym młotkiem przywalić - takie mocno kombinowane podejście jak się nie chce wydać paru stów na klucz albo dziesięciu złotych dla kogoś kto ten klucz ma i zrobi to jak należy.
Pozdrawiam,
Mariusz
Motti - 17-09-2013, 21:41
| martin napisał/a: | | Olej i woda to znak ze filtry nie dzialaja poprawnie. | Mówiłem o tym wiele lat temu. Woda dostaje się do butli również ze sprężanym powietrzem, jeśli sprężamy od 1 at do 200 at sprężarką taką jak GERA. Jeśli Bauerem to tam zastosowano zawór który wymusza ciśnienie około 100 at, Bo tłok ostatniego stopnia nie ma mechanicznego połączenia z nurnikiem. Dopiero ciśnienie wymusza ruch tłoka w pełnym zakresie i zasysanie. Bauer tuż po rozruchu chwilę stuka. Ten trick pomaga efektywniej usuwać wodę.
Lecz suche powietrze uzyskasz jak przelejesz z zmrożonego banku do pustej suchej butli.
Są też techniki z sitem molekularnym suszonym, silikażelem, wymrażaniem również chemicznie można związać wodę. | martin napisał/a: | | Gaz z poprawnie serwisowanej sprezarki jest na tyle suchy, ze nawet calkowicie spuszczenie butli z 200 do 1 bar przez odkrecenie dwoch zaworow nie powoduje wytracenia wody na sciankach butli. | Zaczynamy z temperatury 40 stopni na układach chłodzenia sprężarki, ile jest pary wodnej i wody, jeżeli sprężaliśmy od 1 at do 200 at a sprężarka jest klasy Gera ?
Potem odkręcamy zawory powiedzmy że mają średnice 3mm, jak szybko ucieka gaz do jakiego poziomu spada temperatura gdy w butli jest 100 at i 50 at.
Nie mam pewności że temperatura nie spadnie poniżej punktu rosy sprężonego powietrza.
Zwłaszcza że wtłoczyliśmy wodę w trakcie sprężania, która przekroczyła punkt rosy po ostygnięciu butli.
pozdrawiam rc
slawek290 - 17-09-2013, 22:33
| md1974 napisał/a: | | . Przy gwintach stożkowych potrzeba więcej siły ale też nie przy pomocy rurki i młotka a klucza dynamometrycznego n |
Jakim momentem dokręcamy taką butlę stożkową ?
md1974 - 17-09-2013, 22:52
| slawek290 napisał/a: | | Jakim momentem dokręcamy taką butlę stożkową ? |
Nie mam pojęcia. Nie miałem potrzeby szukać takich informacji. Za to wiem gdzie się dopytać. I jeśli kiedykolwiek wpadnie mi w ręce taka butla i będę musiał w nią wkręcać zawór to się dowiem. Wątpię aby to nastąpiło bo jedyny kontakt jaki jestem sobie w stanie wyobrazić z tym typem butli w moim przypadku to kontakt z dużymi pojemnościami a to zmartwienie pozostawiam dostawcom gazów.
martin - 18-09-2013, 09:05
| slawek290 napisał/a: | | Jakim momentem dokręcamy taką butlę stożkową ? |
Miedzy 80 a 120 nm, zaleznie od materialu - jest w dokumentacji zaworu i butli.
| Motti napisał/a: | | Zaczynamy z temperatury 40 stopni na układach chłodzenia sprężarki, ile jest pary wodnej i wody, jeżeli sprężaliśmy od 1 at do 200 at a sprężarka jest klasy Gera ? |
Wrzuc komplet cyfr - dla poprawnie dzialajacej sprezary i dla zuzytego sita molekularnego. Mi sie nie chce...
Motti - 18-09-2013, 12:26
| martin napisał/a: | | Wrzuc komplet cyfr - dla poprawnie dzialajacej sprezary i dla zuzytego sita molekularnego. Mi sie nie chce... | Gera nie ma sita molekularnego, tylko: węgiel, separator wody i oleju. Wersje filtrów Piórewicza mają dołożony filtr z sitem molekularnym który faktycznie dobrze pełni funkcję filtra przeciwpyłowego. | martin napisał/a: | Miedzy 80 a 120 nm, zaleznie od materialu - jest w dokumentacji zaworu i butli.
| Miałem w Tauchenie lecz nie odszukałem tego numeru z lat 90, wartość momentu wykręcania butli to około 30kGm czyli 300 Nm. Wiele zaworów się ukręca i resztka zostaje w butli. Problemów jest więcej są butle w których uszczelnieniem były kubki cynowe. Na początek trzeba to wydłubać z gwintu butli i zaworu. Były też stosowane płatki ołowiane, wkręcanie na szkło wodne. Najlepszą techniką jest taśma teflonowa do butli powietrznych, do tlenu dozór zaleca kubki cynowe. Moment wkręcania małych gwintów to 110 Nm, przed chwilą potwierdzane w serwisie. To dotyczy kombinacji butla stalowa zawór mosiądz. Aluminiowa butla ze stożkowym gwintem ( i pierścieniem stalowym wzmacniającym) do częstych nie należy, wkręciłem jeden nie odkształcony zawór w czeską butlę z momentem około 20 kGm i było szczelne na taśmę teflonową. W drugą wkręcałem zawór z uszkodzonym gwintem moment dokręcania był wysoki, butla nie była szczelna, za 3 razem na grubo nawinięty teflon udało się. Dokręcania butli pod ciśnieniem nie zalecam mimo że sam stosowałem taką technikę. Jak obejrzymy zawory wykręcone to na produktach DDR czy Milmet gwinty nie są zbyt dobre nie mają stałego skoku i stałej rzeźby, dlatego w nie poprawnych detalach momenty sił są większe, bo dochodzi plastyczne odkształcenie gwintu. Dlatego warto wkręcać ten sam zawór, do butli z której był wkręcany.
Butle z gwintem cylindrycznym możemy zniszczyć tak dużymi momentami siły, zwłaszcza kompozytowe są delikatne.
pozdrawiam rc
martin - 18-09-2013, 13:06
| Motti napisał/a: | | martin napisał/a: |
Wrzuc komplet cyfr - dla poprawnie dzialajacej sprezary i dla zuzytego sita molekularnego. Mi sie nie chce... |
Gera nie ma sita molekularnego |
To nie jest odpowiedz na pytanie ktore zadalem. Sito mozna dolozyc po gerze, mozna uzyc filtra osobistego, albo innego produktu niz gera. Masz cyfry, czy bedziesz dalej trolowal nic nie wnoszacymi do dyskusji komentarzami?
| Motti napisał/a: | | ...wartość momentu wykręcania butli to około 30kGm czyli 300 Nm.... |
Mowimy o butlach nurkowych, a nie przemyslowych bankach powietrza.
Zeby skrocic ta nieszczesna dyskusje wraz z lekcja historii, wszystkie aktualne wartosci masz tu:
http://www.dive-nautec.de...nleitung_st.pdf
W praktyce decyduja wartosci podane w instrukcji obslugi - dla roznych producentow moga sie troche roznic.
Motti - 18-09-2013, 15:09
| martin napisał/a: | Mowimy o butlach nurkowych, a nie przemyslowych bankach powietrza.
| Tekst w Tauchen był o butlach nurkowych (mały stożkowy gwint), również była informacja że lepiej odkręca się butle jak są pod ciśnieniem 30 at. Z butli przemysłowych zawory wykręca się kluczem o długości 1,5m wtedy realizacja jeszcze większych momentów siły nie stanowi problemu, skoro butla jest w imadle łańcuchowym z budowanym na szynie 2T. Jaki jest moment ukręcania zaworu ? to się zdarza i w butlach o małym gwincie stożkowym i dużym. | martin napisał/a: | | To nie jest odpowiedz na pytanie ktore zadalem. Sito mozna dolozyc po gerze, mozna uzyc filtra osobistego, albo innego produktu niz gera. Masz cyfry, czy bedziesz dalej trolowal nic nie wnoszacymi do dyskusji komentarzami? | Pytanie ja postawiłem wcześniej, sposób sprężania również opisałem. Też mechanizm transportu wody do butli w tej klasie sprężarek.
Odpowiadasz czy uciekasz w pytania.
Filtr osobisty posiadam od 20 lat.
| martin napisał/a: | | http://www.dive-nautec.de...nleitung_st.pdf |
Materiał fajny, tyle że dotyczy nowych zaworów i butli, serwis MSA ma gwintownik do butli, bo życie pięknie nie wygląda. Zdjęcia odkształconych gwintów mogę zamieścić.
pozdrawiam rc
martin - 18-09-2013, 15:15
| Motti napisał/a: | | Tekst w Tauchen był o butlach nurkowych (mały stożkowy gwint) |
Wklej linka na zrodlo z ktorego wynika ze KK mozna dokrecic z sila 300 nm. Nawet GK dokreca sie ponizej 300nm, 300 nm to wartosc maksymalna.
| Motti napisał/a: | | Odpowiadasz czy uciekasz w pytania. |
Przyjmuje twoja strategie. Dasz te liczby czy bedziesz dalej trolowal?
| Motti napisał/a: | | serwis MSA ma gwintownik do butli |
Ja mam czerwone stringi - zdjec nie bede zamieszczal.
slawek290 - 18-09-2013, 20:45
Panowie - Martin i Ryszard .
Śrubę w kole samochodu w większości przypadków dokręcamy momentem około 110 nm . Śruba taka wytrzyma też chyba moment około 300 nm .
Z powyższego wnioskuję że jak strażacka butla 4 litry też powinna wytrzymać moment 300 nm . Jak ją dokręcę na 150 to pewno będzie dobrze .
Ryszard - co do Gery i suchego powietrza za cholerę tego normalny człowiek nie policzy . Wiem jedno - wymieniam filtry co roku (sam węgiel aktywny ) kilka butli biję dla siebie i kolegi ..... i wody we flaszcze nie mam .
Pewno jakbym bił więcej butli i Gera była by na wykończeniu to i pewno woda by była w butli .
Motti - 18-09-2013, 21:41
| martin napisał/a: | Wklej linka na zrodlo z ktorego wynika ze KK mozna dokrecic z sila 300 nm. Nawet GK dokreca sie ponizej 300nm, 300 nm to wartosc maksymalna.
| Wpadłeś we własne emocje, pisałem o momencie wykręcania. To mój wpis.
| Motti napisał/a: | Wysłany: Dzisiaj 12:26
wartość momentu wykręcania butli to około 30kGm czyli 300 Nm. |
A tak swoją drogą kiedy odkręcałeś zawór po raz pierwszy, ja ponad 33 lata temu. Ostatnio wykręcałem cylindryczny zawór pod koniec sierpnia. Wartości momentów wykręcania małych zaworów są w takim zakresie.
| martin napisał/a: | Przyjmuje twoja strategie. Dasz te liczby czy bedziesz dalej trolowal?
| Wiesz to ja powiedziałem sprawdzam, podałeś nie prawdziwą informację o braku możliwości skroplenia się wody wewnątrz butli. Pomijając mechanizm który transportuje wodę do niej wraz z powietrzem sprężanym. Jeżeli nie radzisz sobie z prostym równaniem różniczkowym, czy nawet przybliżoną metodą, to mogę to dla Ciebie i ku oświacie ogólnej policzyć.
Tyle że wtedy wychodzisz na gościa który nie umiejąc policzyć, oskarża innych o trolowanie.
Znajomy z CN Pijawka w Warszawie na ul, Puławskiej ma bank i dziwnym trafem woda zbiera się w banku, nawet pytał mnie kilka lat temu co zrobić. Podałem proste rozwiązanie jak zrobić pułapkę z małej butli, skąd brała się woda w banku przecież nie używa Gery. | slawek290 napisał/a: | Wiem jedno - wymieniam filtry co roku (sam węgiel aktywny ) kilka butli biję dla siebie i kolegi ..... i wody we flaszcze nie mam .
Pewno jakbym bił więcej butli i Gera była by na wykończeniu to i pewno woda by była w butli . | Też nie koniecznie, woda jest oddzielana na innym etapie po ochłodzeniu i wejściu w wodo-odolejacz w którym: rozpręża się, zwalnia, przechodzi przez labirynt i spiek.
Sprężarka może dawać więcej oleju, więcej wody jak jest gorąco, ale to ten element służy do oddzielenia. Andrzej Sala Gerami spręża powietrze do banku 1100l
(2 zbiorniki po 550l/ 240at) pracuje w górnym zakresie ciśnień, czyli w zbiornikach ma od 140 do 240 at. W takich warunkach woda wyłazi już w sprężarce ze sprężanego powietrza. Jacek Kurządkowski miał bank powietrza na mrozie, ładując przelewaniem miał suche powietrze na nurkowania pod lodowe. Typową zasadą ładowania Gerą jest napompować ją do około 100 at potem lekko odkręcić zawór do butli, filtr oddzielający wodę już pracuje efektywnie. Nie wprowadzamy wody do butli opierniczonej do zera.
pozdrawiam rc
martin - 18-09-2013, 21:45
| slawek290 napisał/a: | | Śrubę w kole samochodu w większości przypadków dokręcamy momentem około 110 nm. |
Sruba w kole ma gwint cylindryczny, watek jest o stozkowych. Te maja taki niefajny zwyczaj, ze dzialaja jak klin - rozpychaja material czyjki, gdy sa krecone za mocno. Fotki szyjek z rysami znajdziesz w necie jak poszukasz.
slawek290 - 18-09-2013, 21:48
| Motti napisał/a: | | Typową zasadą ładowania Gerą jest napompować ją do około 100 at potem lekko odkręcić zawór do butli, filtr oddzielający wodę już pracuje efektywnie. Nie wprowadzamy wody do butli opierniczonej do zera. |
Znaczy na Gerze ma być zawsze powyżej 100 atm aby filtr pracował efektownie ?
Ryszard - jak wyczyścić czy czym te bebechy co są w środku odwadniacza ? ( chodzi mi o poradę w stylu .... weż kwasek cytrynowy czy łyżkę soli wsyp do wody i zagotuj )
martin - 18-09-2013, 21:51
| Motti napisał/a: | | pisałem... |
Ogolnie piszesz co chcesz, rzadko na temat i jeszcze rzadziej z sensem. Rozmowa z toba to jak monolog gluchego - nie wnosi nic konkretnego, belkot ktory co chwile zmienia kierunek. Poddaje sie - belkotaj sobie sam z soba, jesli sprawia ci to frajde.
slawek290 - 18-09-2013, 21:52
| Motti napisał/a: | | Typową zasadą ładowania Gerą jest napompować ją do około 100 at potem lekko odkręcić zawór do butli, filtr oddzielający wodę już pracuje efektywnie. Nie wprowadzamy wody do butli opierniczonej do zera. |
Znaczy na Gerze ma być zawsze powyżej 100 atm aby filtr pracował efektownie ?
Ryszard - jak wyczyścić czy czym te bebechy co są w środku odwadniacza ? ( chodzi mi o poradę w stylu .... weż kwasek cytrynowy czy łyżkę soli wsyp do wody i zagotuj )
Motti - 18-09-2013, 22:23
| martin napisał/a: | | Ogolnie piszesz co chcesz, rzadko na temat i jeszcze rzadziej z sensem. Rozmowa z toba to jak monolog gluchego - nie wnosi nic konkretnego, belkot ktory co chwile zmienia kierunek. Poddaje sie - belkotaj sobie sam z soba, jesli sprawia ci to frajde. | Martin nie rozumiesz mechanizmu transportu wody przy niskich ciśnieniach, twój problem, mylisz wykręcanie z wkręcaniem, twój problem. Pod deklaracją do PTMiTH podpisywał się profesor, on jakoś rozumie co mówię. | slawek290 napisał/a: | Znaczy na Gerze ma być zawsze powyżej 100 atm aby filtr pracował efektownie ?
| Tak to właściwa droga, która jest stosowana w Bauerze i nie tylko, do osuszania powietrza. | slawek290 napisał/a: | | - jak wyczyścić czy czym te bebechy co są w środku odwadniacza ? ( chodzi mi o poradę w stylu .... weż kwasek cytrynowy czy łyżkę soli wsyp do wody i zagotuj ) | Masz 2 warianty jeden z rozbiórką drugi bez. Bez rozbiórki, podłączasz gorącą wodę na wyjście z separatora, niech się przelewa przez raz jeden potem drugi spust kondensatu.
Wariant z rozbiórką wyjmujesz i myjesz: benzyna lakowa, potem ekstrakcyjna, potem alkohol izopropylowy, potem woda gorąca. Teraz zaczyna się cyrk z dolnym o-ringiem. Przyklejasz jego smarem silikonowym i tak wprowadzasz spiek z labiryntami do wnętrza obudowy. Dokręcanie to kolejny kłopot, duże momenty sił, klucz napierniczamy młotkiem, łatwo przykręcić krzywo i nie jest szczelne. Trzeba trochę się pogimnastykować najlepiej jak jest pod ciśnieniem 40 at. Wtedy słychać gdzie syczy i którą śrubę luzujemy, które dokręcamy. Typowe zalecenie to wyłączanie sprężarki bez sprężonego powietrza, ale żeby zlokalizować przecieki, musimy wyłączyć pod ciśnieniem. Tak udało się zdiagnozować wyciek na głowicy Gery. W biegu nie słychać i jest chłodzona wentylatorem, który maskuje wycieki.
pozdrawiam rc
martin - 18-09-2013, 22:33
| Motti napisał/a: | | Martin nie rozumiesz mechanizmu transportu wody przy niskich ciśnieniach |
pieprz.... bzdury. Miales wypluc pare liczb, najwidoczniej tego nie potrafisz wiec zaslaniasz sie piszac od rzeczy.
| Motti napisał/a: | | mylisz wykręcanie z wkręcaniem |
Nie myle, tylko nie czytam uwaznie twoich wypocin - skaczesz od tematu na tamat, nie odpowiadajac na pytania, tylko tworzac tezy o ktore nikt cie nie pytal.
| Motti napisał/a: | | podpisywał się profesor, on jakoś rozumie co mówię. |
Chyba byl po flaszce denaturatu.
I na koniec - to byla moja ostatnia wypowiedz w tym watku. Tylko prosze badz grzeczny, bo znow wyladujesz w izolatce.
slawek290 - 18-09-2013, 23:45
| Motti napisał/a: | Masz 2 warianty jeden z rozbiórką drugi bez. Bez rozbiórki, podłączasz gorącą wodę na wyjście z separatora, niech się przelewa przez raz jeden potem drugi spust kondensatu.
Wariant z rozbiórką wyjmujesz i myjesz: benzyna lakowa, potem ekstrakcyjna, potem alkohol izopropylowy, potem woda gorąca. Teraz zaczyna się cyrk z dolnym o-ringiem. Przyklejasz jego smarem silikonowym i tak wprowadzasz spiek z labiryntami do wnętrza obudowy. Dokręcanie to kolejny kłopot, duże momenty sił, klucz napierniczamy młotkiem, łatwo przykręcić krzywo i nie jest szczelne. |
Rysio - wole wariant z rozbiórką , majtki też zawsze ściągam przy robocie
Ale wytłumacz mi jedno czemu benzyna lakowa , potem ekstrakcyjna , izopropanol i gorąca woda ? ( jak możesz to bardzo proszę prosto i wyczerpująco )
Ostatnio jak to myłem to używałem denaturatu i potem czystego spirytusu w postaci bimbru .
A i czy miedzianą uszczelkę należy wyprażać ?
[ Dodano: 18-09-2013, 23:52 ]
| martin napisał/a: | | bo znow wyladujesz w izolatce. |
| martin napisał/a: | | Nie myle, tylko nie czytam uwaznie twoich wypocin |
| martin napisał/a: | | pieprz.... bzdury |
Martin zmieniłeś zawód ? Zawsze mi się wydawało że jesteś Inżynierem a nie psychologiem
Motti - 19-09-2013, 08:41
| martin napisał/a: | | Tylko prosze badz grzeczny, bo znow wyladujesz w izolatce. |
Mechanizm transportu wody do butli jest prosty. Para wodna ma pewną własność w objętości naczynia znajduje się pod stałym ciśnieniem zależnym od temperatury. Słabo ilość zależy od ciśnienia. Dlatego po sprężeniu i ochłodzeniu część wody przechodzi w ciecz.
To teraz czym jest sprężarka, jest maszynerią która zmniejsza objętość i podnosi ciśnienie. Tyle że temperatura gazu rośnie, dlatego woda w cylindrach się nie skrapla. W chłodnicach między stopniowych może to czynić, dlatego stosuje się separatory po stopniach sprężania np Bauer 4 stopniowy ma po 3 i 4 stopniu. Po ochłodzeniu trafia do separatora w którym wielokrotnie zmienia kierunek zmniejsza prędkość przechodzi przez spieki itp. Dalej mamy filtr w Gerze to węglowy filtr który nie pochłania wody. Prężone powietrze w pełni nasycone parą wodną w temperaturze filtra i w ilości zależnej od ciśnienia przechodzi do butli. Gdyby cały czas panowało wysokie ciśnienie to separator pracował by efektywnie, gdyby była wymrażarka to również usuwalibyśmy efektywnie wodę. Dużo efektywniej można związać wodę silikażelem lub sitem molekularnym ale po nasyceniu wodą to jedynie filtry labiryntowe nie pochłoną więcej.
Powietrze o niezbyt wysokim ciśnieniu zawiera względnie więcej wody na jednostkę masy niż powietrze o ciśnieniu wysokim. Bo ciśnienie pary wodnej jest stałe.
Podczas sprężania na początku dostarczamy względnie wilgotne potem coraz bardziej suche. To co do cholery dzieje się z wodą która weszła do butli przy niskim ciśnieniu.
Skrapla się, po ostygnięciu butli bo podczas sprężania powietrze w butli się ogrzewa jak wydatek sprężarki jest duży.
Skan z kalendarza chemicznego mogę zamieścić, tyle że z takiej informacji trzeba umieć skorzystać. | slawek290 napisał/a: | Ale wytłumacz mi jedno czemu benzyna lakowa , potem ekstrakcyjna , izopropanol i gorąca woda ? ( jak możesz to bardzo proszę prosto i wyczerpująco )
Ostatnio jak to myłem to używałem denaturatu i potem czystego spirytusu w postaci bimbru .
A i czy miedzianą uszczelkę należy wyprażać ? | Olej ze sprężarki to gęsty węglowodór może być modyfikowany chemicznie, zastosowanie rozpuszczalnika o mniejszej lepkości daje rozcieńczenie, potem przejście na benzynę ekstrakcyjną daje to że włazi w pory spieku. Tyle że nie powinna tam pozostawać. Więc kolejny krok to izopropanol, jest tani i nie zawiera śmierdzących dodatków jak denturat. Łatwo miesza się z wodą. Którą na końcu płuczesz z poprzedników. Jak jest gorąca to łatwiej pozbywasz się resztek oleju i rozpuszczalników. Warto powtórzyć mycie w izopropylowym i płukanie wodą. Potem trzeba przedmuchać separator.
Bimber bez dodatków jest lepszy niż denaturat, nie posiada "uszlachetniaczy antyspożyciowych" które długo śmierdzą.
Odprężanie miedzianych uszczelek, to często stosowana metoda jak się nie ma nowej.
Zmniejsza naprężenia miedź staje się plastyczna, warto po nagrzaniu do zielonego płomienia, szybko włożyć do zimnej wody, spadają tlenki. Nie zmienia to własności plastycznych a jest czyste.
U znajomych w filtr węglowy na wejściu i wyjściu wkładam dzianinę filtracyjną i gęste siatki z nierdzewnej stali, żeby nitki nie latały. Ładnie usuwa to pył węglowy.
Spieki szlak trafił, te grube słabo pył separują.
pozdrawiam rc
waterman - 19-09-2013, 10:32
a ja to poprostu raz w roku zalewam coca colą , płucze wodą i suszę. Dziala...
Motti - 19-09-2013, 12:15
| waterman napisał/a: | | a ja to poprostu raz w roku zalewam coca colą , płucze wodą i suszę. Dziala... | Wasz separator myłem w gorącej wodzie, jeden ze spustów kondensatu miał trwale wgniecioną kulkę i nie działał. Dzięki temu filtr węglowy obrywał wodę. Aż do tego stopnia chlupało w wężach i filtrach, że zapyziała końcówka do ładowania. Wcale nie przepuszczała powietrza, o czym sam się przekonałeś.
pozdrawiam rc
waterman - 19-09-2013, 12:43
Rysiu czas nie stoi w miejscu..... od dwóch lat inne miejsce inna spreżarka
Motti - 19-09-2013, 12:49
| waterman napisał/a: | | .... od dwóch lat inne miejsce inna spreżarka | To wiemy, dlatego się zajmuję pozostałymi, przed sezonem.
pozdrawiam rc
slawek290 - 19-09-2013, 20:36
Rysiu - bardzo dziękuję za proste tłumaczenie , teraz rozumiem o co biega .
| Motti napisał/a: | | Spieki szlak trafił, te grube słabo pył separują. |
spieki kupisz u Piórewicza , pare złoty kosztują . Trzeba tylko wlutować .
Motti - 19-09-2013, 21:41
| slawek290 napisał/a: | | spieki kupisz u Piórewicza , pare złoty kosztują . Trzeba tylko wlutować . | Mam siatkę gęstą z nierdzewki i dzianinę ładnie zbiera pył węglowy.
pozdrawiam rc
|
|