kasia33 - 24-01-2012, 07:13 Temat postu: Fotografia PodwodnaWitam wszystkich, jaki polecacie aparat kompaktowy plus obudowa
Do tej pory używałam canona g9 bardzo ładne fotki, lecz filmy to już brakowało rozdzielczości HD no i najważniejsze budżet do 2800-3000 złotych za zestaw maksymalnie chodzi mi o jakies konkretne sprawdzone modele np. Panasonic tz20 itd.lightjedi - 24-01-2012, 16:14 To ja się troszkę podczepię pod temat: A czy ktoś może robił ZDJĘCIA za pomocą goPro i może się podzielić paroma przykładami?KSD - 24-01-2012, 16:41 Kasia, rozważ zakup Canona S95. Razem z firmową obudową, to koszt w granicach 2.000 zł. Opcjonalnie z nieco droższą, dedykowaną Ikelite ale za to z mozliwością rozbudowy. Jest bardzo poręczny, ma bardzo jasny obiektyw, co szczególnie ważne pod wodą (f=2.0) oraz kręci wspomniane przez Ciebie filmy w HD. Poza tym jak miałaś już canona, to jest mozliwość pozostania przy tej marce. Osobiście używam i gorąco polecam. Ponadto to chyba najlepszy stosunek jakości do ceny.
Przykładowe (czysto amatorskie) zdjęcia nim wykonane w różnych warunkach:
Oraz przykładowy film w krajowych warunkach (weź też pod uwgę, że po dość mocnej już kompresji):
jacekplacek - 24-01-2012, 17:07
lightjedi napisał/a:
A czy ktoś może robił ZDJĘCIA za pomocą goPro i może się podzielić paroma przykładami?
Na lądzie kicha, pod wodą pewnie jeszcze gorzej:
TomekP - 24-01-2012, 18:31
kasia33 napisał/a:
Panasonic tz20 itd.
Panasonic ma lepszy model LX5 ale jest droższy, szczególnie z obudową Nauticama. Jakbyś miała snobistyczne zboczenie możesz jeszcze kupić Leicę D-lux5 Haw - 24-01-2012, 19:03 byl gdzies na fn watek o tym, calkiem niedawno, wiec jeszcze wiedza powinna byc aktualna. z tego co pamietam chyba piotrkw polecal sony DSC-HX9V, prawie miesci sie w budzecie lub starszy brat DSC-HX5V - 2100 z obudowa ikelite.kasia33 - 26-01-2012, 07:25 KSD dziekuje za zdjecia i film bardzo ładne jednak były one robione przy dobrym swietle stosunkowo płytko a jak wychodzą np. z 40metrówkraken - 26-01-2012, 08:11
Cytat:
A czy ktoś może robił ZDJĘCIA za pomocą goPro i może się podzielić paroma przykładami?
Fotki do galerii zostały przycięte z do rozdzielczości 800/600.
W sumie fotki z Go Pro pozwalają czasami na ciekawe ujęcia ale jakość drastycznie spada przy gorszym lub nierównomiernym oświetleniu. Poza tym samo naciśnięcie spustu "migawki" przy tak małym aparacie powoduje najczęściej poruszenie zdjęcia. Ja włączam robienie zdjęć z automatu co 1" i trochę tak jak gdybym kręcił film obfotografuję obiekt. Potem wywalam 95% zdjęć i coś da się wybrać.
Małe, poręczne; mam mocowanie na wierzch dłoni jak kompas. Nie zastąpi prawdziwego aparatu ale jako uzupełnienie albo dla kogoś kto chce robić fotki przy okazji super.
MSCjacekplacek - 26-01-2012, 09:37
kraken napisał/a:
ale jako uzupełnienie albo dla kogoś kto chce robić fotki przy okazji super.
O czym Ty piszesz? Ta kamera absolutnie nie nadaje się do robienia zdjęć. Anie jedno - ani Twoje, ani moje zdjęcie - na to nie wskazuje: mała matryca, kiepskie odzwierciedlenie barw, łatwość poruszenia, trudny dostęp do spustu migawki, ziarno, mała światłoczułość, absolutnie żadnej możliwości ingerencji na etapie zdjęcia, zero możliwości kadrowania(chyba, że z dokupionym ekranem w plecach) i pewnie jeszcze kilka wad się znajdzie. Robienie zdjęć GOPro to zwykła strata czasu i nadziei, że coś wyjdzie, bo wyciągnąć potem z tego nic sensownego się nie da. Natomiast jako kamerka dokumentująca jakieś wydarzenia i bezkonfliktowe urządzenie pracujące w tle, jest rewelacyjna. Tyle, że np. do szkoleń średnio się nadaje. Obecnie do szkoleń używam kompaktu Mju1010(ładny duży monitorek, dzięki temu można natychmiast robić omówienia a samo urządzenie poręczne i małe), do fotografii i filmowania - Canon 550D(filmy full HD, rewelacyjna matryca) i do dziwnych akcji; GoPro HD2 - dzięki Huberto, który dzielnie przez pół świata mi ją przywiózł TomekP - 26-01-2012, 20:45
kasia33 napisał/a:
a jak wychodzą np. z 40metrów
bez lamp albo statywu raczej słabo, no chyba że w egipcie
busi - 26-01-2012, 20:52 KSD, jakiego światła używałeś i jak bardzo obrabiałeś potem zdjęcia?KSD - 26-01-2012, 22:06
kasia33 napisał/a:
KSD dziekuje za zdjecia i film bardzo ładne jednak były one robione przy dobrym swietle stosunkowo płytko a jak wychodzą np. z 40metrów
No niestety tak jak pisał przedmówca, do zdjęć w ciemnościach po prostu potrzeba doświetlenia aby cokolwiek uzyskać. No ale to dotyczy praktycznie każdego aparatu. Osobiście nie mam w zestawie lamp błyskowych, tak więc jesli już robiłem jakieś zdjęcia w ciemności, to doświetlając obiekty latarką. Przykładowo można strzelić coś takiego (łódka na dnie orłowskiego i kamyki na hańczy):
Albo z bardzo słabym doświetlaniem - tajemnicza ścianka na hańczy:
Tymczasem mając jakąś dobrą latarkę, spokojnie można kręcić filmy w zupełnej ciemności. Tutaj przykład z nurkowania nocnego, doświetlanego z ręki HID'em 35W (ale z kloszem standardowym, a nie video, więc nieco gorzej). Myślę, że z kloszem video wyszłoby dużo ładniej. Acha i rozdzielczość w tym wypadku była ustawiona niżej, nie HD:
busi napisał/a:
KSD, jakiego światła używałeś i jak bardzo obrabiałeś potem zdjęcia?
Dzienne zdjęcia zawsze robię bez żadnego doświetlenia, prosto z ręki. Czasem używam po porstu tylko wyższego ISO jesli światła nie ma zbyt wiele. Co do obróbki, to nie kombinuję za wiele. Zazwyczaj delkiatnie tylko podciągam kolory i kontrasty w Photshop Elements.rob65 - 27-01-2012, 09:30 Witam
Wydaje mi się iż zdjęcia robi się oświetleniem więc jakość zależy od lamp jakie stosujesz. Przy dobrym oświetleniu nawet gorszej jakości aparat zrobi przyzwoite zdjęcie szczególnie gdy jesteś poniżej 15m w naszych wodach. Ja robię zdjęcia Sony DSC-290 w obudowie Sony i raczej nie obrabiam zdjęć.
To tak jak z dzwiękiem lepiej kupić dobre kolumny niż wzmacniacz.
PozdrawiamsQba - 27-01-2012, 16:03 kasia, najpierw to się zastanów co chcesz robić, foto czy filmy. Do foto potrzebyjesz światła błyskowego a do flmu światła ciągłego. Albo rybki, albo pi...jacekplacek - 27-01-2012, 16:14
sQba napisał/a:
Do foto potrzebyjesz światła błyskowego a do flmu światła ciągłego
Mi ciągłe w fotografii nie przeszkadza... Mało tego: światło błyskowe uważam za bardzo mało kiedy uzasadnione i dające bardzo przypadkowe efekty - w przeciwieństwie do ciągłego, które można ustawić ze 100% kontrolą. Podwoda to raczej trudne miejsce do wielokrotnych prób wiesiek01 - 27-01-2012, 17:07
rob65 napisał/a:
Wydaje mi się iż zdjęcia robi się oświetleniem
Do teraz myślałem, że aparatem fotograficznym... dzięki, że uświadomiłeś laików. piotrkw - 27-01-2012, 18:33
jacekplacek napisał/a:
Mało tego: światło błyskowe uważam za bardzo mało kiedy uzasadnione i dające bardzo przypadkowe efekty
????? Hm.. przypadkowe efekty wynikają z nieumiejętnego posługiwania się światłem błyskowym.
jacekplacek napisał/a:
w przeciwieństwie do ciągłego, które można ustawić ze 100% kontrolą.
Tak zawsze wydaje się początkującym fotografom , którzy tłumaczą słabe zdjęcia, brakiem 10 kW mocy na rampie.
Źródło światła zawsze dobiera się do danego projektu zdjęciowego i efektów jakie chce się uzyskać .
Może to być światło zastane , błyskowe , odbite , ciągłe. Nie ma jednego słusznego.
Natomiast do filmowania pod wodą niestety tylko ciągłe . I zawsze będzie niedobór mocy.
( chyba, że do macro)
Pozdrawiam Piotrjacekplacek - 27-01-2012, 19:12
piotrkw napisał/a:
????? Hm.. przypadkowe efekty wynikają z nieumiejętnego posługiwania się światłem błyskowym.
Jestem pod wrażeniem: ja nie potrafię przewidzieć np. rozkładu cieni czy nie zamierzonych odbić i rozbłysków w tle. Ani na powierzchni, ani pod wodą. Jest kilku mistrzów w używaniu flesza pod wodą, ale dla przeciętnej osoby - nawet ze sporym doświadczeniem - te efekty są nieosiągalne: raz z racji kosztów, dwa talent też ma coś do powiedzenia. Praktycznie 100% zdjęć z fleszem spłaszcza obraz i wytraca klimat. Jako przykład dobrej fotografii z fleszem uważam zdjęcia Tomka Stachury czy Leszka Legata - poziom nie osiągalny dla większości. Natomiast efekciarskie, podrasowane zdjęcia kolorowych rybek, rafek czy ślimaczków nie trawię.
piotrkw napisał/a:
Tak zawsze wydaje się początkującym fotografom , którzy tłumaczą słabe zdjęcia, brakiem 10 kW mocy na rampie.
Moc światła pod wodą nie jest bez znaczenia, podobnie jak położenie źródła w stosunku do obiektywu. Fotografia znaczy: malowanie światłem. Gdzieś widziałem filmik z sesji fotograficznej do kalendarza - robiona w pełni oświetlonym basenie w dzień: ilość świateł, jakie podłączył fotograf powodowało, ze mało woda się nie gotowała. A sprzęt jakiego użył, tylko pomarzyć. Matryca taniego kompaktu a profesjonalnej lustrzanki też ma coś do rzeczy. Szumy między moim 550D a Mju1010 to niebo a ziemia i na kilka aparatów jakie miałem, zawsze więcej światła wymagał ten gorszy.
piotrkw napisał/a:
Źródło światła zawsze dobiera się do danego projektu zdjęciowego i efektów jakie chce się uzyskać .
Może to być światło zastane , błyskowe , odbite , ciągłe. Nie ma jednego słusznego.
Dokładnie. ja np. wolę ciągłe ceratarges - 28-01-2012, 17:16 dobrze użyta lampa to lampa uzyta tak, ze nie wiesz że ona była uzywana. Zarówno pod woda jak i nad wodą... Światlo błyskowe ma gigantyczną przewagę nad ciąglym. Masz zapas mocy stać Cię na walnięcie światlem czego nie zrobisz ze światłem stałym...
choćby sam fakt zapasu światła powoduje że możesz olać wyższe czułości a zatem mieć mniejsze ziarno / szum /
Mając zapas światła możesz się pokusic o jego marnowanie - stosując dyfuzory czy snooty albo odsuwając znacząco lampy od obiektu czy oswietlajc tylko krawędzią słupa światła...
dobrze użyta lampa nic nie spłaszcza - dobrze użyta lampa własnie buduje obraz. Za przykład mozna podać takich ludzi jak:
Alexander Mustard, David Doubilet, Paul Nicklen - najleszpe zdjęcia w ich wykonaniu w wiekszości sa robone ze światłem błyskowym...jacekplacek - 28-01-2012, 17:52
ceratarges napisał/a:
dobrze użyta lampa nic nie spłaszcza - dobrze użyta lampa własnie buduje obraz.
jacekplacek napisał/a:
poziom nie osiągalny dla większości
Co nie znaczy, by nie eksperymentować Ja flesza nie lubię i trudno mnie do niego przekonać.piotrkw - 28-01-2012, 17:54
ceratarges napisał/a:
dobrze użyta lampa to lampa uzyta tak, ze nie wiesz że ona była uzywana. Zarówno pod woda jak i nad wodą...
To właśnie miałem na mysli pisząc mój poprzedni post. To trzeba potrafić , obojętnię czy fotografujesz wrak galery, czy rybkę, czy pudełko po butach.
ceratarges napisał/a:
Paul Nicklen - najleszpe zdjęcia w ich wykonaniu w wiekszości sa robone ze światłem błyskowym...
Ilośc lamp błyskowych , które zabiera ze sobą w rejony Antarktydy i Arktyki jest imponująca. Twierdził że tylko lampy błyskowe , światło ciągłe było by nie do zrealizowania logistycznie i nie nadaje się do tego typu zdjęć , szczególnie fauny. Mięliśmy możliwość posłuchania o tym.
Poprzedni post napisałem tylko w tym celu, aby osoby rozpoczynajace swoja przygodę z fotografią , nie wzięły jako dogmat tego , co napisał kolega. Więcej pastwił się nie będę , było by to nieetyczne z mojej strony.
Pozdrawiam Piotrceratarges - 28-01-2012, 20:25 Ja bym inwestował w lampy a potem warsztat i naukę
zakładając że nie myśli się o filmowaniu.
tylko chce się osiągać jak najlepsze efekty w fotografii
ale oczywiście wymaga to żmudnej nauki i treningów...
filmując - z błyskowym światłem się nic nie zrobi
a fotografując ze światłem stałym nigdy nie da się wyciągnąć tyle co ze światła błyskowego
Z tą ilością sprzętu pod wodą to też bym nie demonizował - oczywiście samego bagażu na wyprawę to są setki kilogramów i zaplecze jest gigantyczne - zodiak agregaty, motolotnie, facet do pomocy itp itd, ale ilekroć go widziałem w wodzie to miał DSLR i dwie lampy na ramionach.. maska fajka i płetwy i bedzie ...
Z ciekawości Gdzie słuchałeś Paula ? 10 tego lutego będzie miał speech w Holandii
pozdrawiam
Marcinjacekplacek - 28-01-2012, 20:45
piotrkw napisał/a:
Ilośc lamp błyskowych , które zabiera ze sobą w rejony Antarktydy i Arktyki jest imponująca. Twierdził że tylko lampy błyskowe , światło ciągłe było by nie do zrealizowania logistycznie i nie nadaje się do tego typu zdjęć , szczególnie fauny.
kasia33 napisał/a:
no i najważniejsze budżet do 2800-3000 złotych za zestaw maksymalnie
Więcej pastwił się nie będę... Włodek K - 28-01-2012, 21:09
Cytat:
????? Hm.. przypadkowe efekty wynikają z nieumiejętnego posługiwania się światłem błyskowym.
Tak ale.....
Ponieważ parę lat miałem sposobność używać światła ciągłego jak i błyskowego w fotografii studyjnej. To z przykrością muszę stwierdzić że światło błyskowe bez pilotów jest chimeryczne z powodów o których napisał JP. Jest mocno nieprzewidywalne w skutkach jakie niesie ze sobą.
Mówię o świadomym ustawianiu świateł do oświetlenia obiektów pod wodą.
Nie mówię o wypracowanych trikach dających przewidywalne efekty pod wodą w określonych ujęciach czy tematach.
W świetle ciągłym mamy możliwość śledzić efekty oświetleniowe i je porównywać oraz wybierać to co uważamy za oczekiwane.
To samo możemy robić z fleszami ale tylko z takimi które mają piloty (światło ciągłe o podobnej charakterystyce jak błysk flesza tyle że słabsze - dla mniej zorientowanych)
Pozostaje tylko kwestia stosunków świetlnych światła zastanego z doświetlającym od flesza. Ale to zwykle da się ustawić w niezłym stopniu.
Natomiast nie można nie docenić światła błyskowego ze względu na jego moc, temperaturę barwową czy aktyniczność. W wielu kwestiach światło ciągłe realnie do użycia pod wodą nie daje takich możliwości jak najsłabszy flesz. To jest koronny argument za fleszami - ich potworna moc.
Cóż, umieć trzeba zawsze gdy coś robimy. Fotografia podwodna nie odbiega od tej zasady. Jest wręcz znacznie trudniejszą sztuką niż to samo na powierzchni.piotrkw - 29-01-2012, 10:57
ceratarges napisał/a:
Z ciekawości Gdzie słuchałeś Paula ? 10 tego lutego będzie miał speech w Holandii
pozdrawiam
Oj.... było to chwile temu, w 2009 roku w Londynie na uroczystościach rozdania nagród Wildlife Photographer of the Year 2009 . Siedzieliśmy przy stole. Po rozmowach, na drugi dzień pobiegłem kupić jego książkę "Polar Obsession", fantastyczne zdjęcia i opracowanie. I potężne zaplecze logistyczne i finansowe ( wiadomo NG )
Siedział też z nami Lawrence Alex Wu, kompletne przeciwieństwo Paula Niclen'a, fotografujący w ciepłych wodach Filipin , bez zaplecza finansowego i preferujący tylko compacty, zdjęcie które uzyskało nominację wykonał Olympusem C5050. Przemiły i komunikatywny człowiek. Często publikuje w Underwater Photography Mag.
Ciekawie było porównać te skrajności.
Pozdrawiam Piotrkasia33 - 29-01-2012, 11:16 Moje jedne z ostatnich zdjęć wykonane cononem g9 obudowa canon zakrzóewk 16.10.2011
aparat został sprzedany i teraz szukam i niewiem co kupićsQba - 29-01-2012, 14:46 nie masz wyboru, tylko lustro ceratarges - 29-01-2012, 16:02
piotrkw napisał/a:
ceratarges napisał/a:
Z ciekawości Gdzie słuchałeś Paula ? 10 tego lutego będzie miał speech w Holandii
pozdrawiam
Oj.... było to chwile temu, w 2009 roku w Londynie na uroczystościach rozdania nagród Wildlife Photographer of the Year 2009 . Siedzieliśmy przy stole. Po rozmowach, na drugi dzień pobiegłem kupić jego książkę "Polar Obsession", fantastyczne zdjęcia i opracowanie. I potężne zaplecze logistyczne i finansowe ( wiadomo NG )
Siedział też z nami Lawrence Alex Wu, kompletne przeciwieństwo Paula Niclen'a, fotografujący w ciepłych wodach Filipin , bez zaplecza finansowego i preferujący tylko compacty, zdjęcie które uzyskało nominację wykonał Olympusem C5050. Przemiły i komunikatywny człowiek. Często publikuje w Underwater Photography Mag.
Ciekawie było porównać te skrajności.
Pozdrawiam Piotr
Noo noo noo Kolego wyróznienie w BBC Wildlife Photographer of the Year
Gratulacje !
Ja z Paulem siedziałem latem na Spitsbergenie - w 2007 , a potem się widzieliśmy na European Wildlife Photographer of the Year. Z jednej strony rzeczywiscie nieograniczone środki finansowe, ale z drugiej - też zawsze podkreślam i zawsze widać że nie z tego wynikają dobre zdjęcia. Zdarzało się że fotografowaliśmy tymi samymi aparatami i tymi samymi obiektywami - Paul miał wtedy na testach Olympusa. I z jednego wyjscia w teren ja i on przynosilismy zupełnie inne kadry - z resztą sporo z tamtych okolic jest właśnie w Polar Obsession. Oczywiście mając nieograniczony budżet nie ma co sie cackać i kazdy kupuje co najdroższe... ale nie jest to wyznacznikiem efektów - czego dobry przykład podałeś. Fachury mają diablo dorogi sprzęt bo sobie na niego zapracowali
sQba napisał/a:
nie masz wyboru, tylko lustro
Tylko lustro ? czy tylko DSLR pod wodę ?? - polemizował bym . Obecnie widać bardzo silny rozwój aparatów typu EVIL Electronic Viewfinder Interchangeable Lens czyli Peny Nexy i inne... Niższe koszta podobne efekty. w ostatnim biuletynie fotobodwodna Marcin trzciński opisuje jednego z Penów - tam jest niestety problem z pokrętłem PASM i zmianami w suchych rekawicach ale w innych penach jest to do zrobienia
Koszt takiego sprzętu to znikomy ułamek tego co trzeba wydac na lustro - a efekty są zbliżone przynajmniej na etapie płprofesjonalnym . Jak juz będziesz na wyższym etapie i będziesz potrzebował wiecej sprzętu to na pewno taki maluch na siebie zapracuje...
Peny z obudowami podwodnymi to ułamek tego co musisz wydac na lustro. masz wymienną optykę lampy sterowane swiatlowodem itp itd..
Pen z UFL1 lub UFL2 i masz zestaw po byku nie pakując się w gigantyczne koszty zwiazane z lustrem pod wodą. Sprzęt jest mniejszy - bez problemu wozisz go samolotem itp itd... obiektywy masz wymienne nawet porty masz wymienne jak chcesz..piotrkw - 29-01-2012, 17:31
ceratarges napisał/a:
Noo noo noo Kolego wyróznienie w BBC Wildlife Photographer of the Year
Gratulacje !
Nie moje , mojego ucznia......
Ale dziękuję .... w jego imieniu.
Pozdrawiam PiotrTomekP - 29-01-2012, 22:51
Cytat:
Ja flesza nie lubię i trudno mnie do niego przekonać.
Jacku nie zmuszaj się do lamp, nic na siłę
światło ciągłe w fotografii się przydaje ale nie zastąpi lamp błyskowychjacekplacek - 30-01-2012, 08:43
Plotek napisał/a:
światło ciągłe w fotografii się przydaje ale nie zastąpi lamp błyskowych
Coś za coś - drugie tyle filmuję a światło pod wodę jest sakramencko drogie
Plotek napisał/a:
Jacku nie zmuszaj się do lamp, nic na siłę
Do flesza zraziłem się dawno temu i nie pod wodą. Z resztą nie było to tak całkiem samodzielne zrażenie się: zobaczyłem efekty "z" i "bez" przy okazji kilku imprez typu wesele, komunia, popijawa z kumplami. Te bez flesza rozkładały inne zdjęcia na łopatki. Spróbowałem, efekt był znakomity... znaczy mi i znajomym się podobało. Nie znam i nie jadam kolacyjek w BBC, więc pewnie źle oceniam sage - 30-01-2012, 09:39 Plotek, możesz napisać coś więcej o ramionach LFM? Na stronie jest suchy opis, a mnie poza informacją o wadze i długościach interesuje czy te ramiona (w związku z tym, że mają korpus wykonany z rury z włókna węglowego) mają dodatnią pływalność?TomekP - 30-01-2012, 19:14
jacekplacek napisał/a:
Do flesza zraziłem się dawno temu i nie pod wodą. Z resztą nie było to tak całkiem samodzielne zrażenie się: zobaczyłem efekty "z" i "bez" przy okazji kilku imprez typu wesele, komunia, popijawa z kumplami. Te bez flesza rozkładały inne zdjęcia na łopatki. Spróbowałem, efekt był znakomity... znaczy mi i znajomym się podobało. Nie znam i nie jadam kolacyjek w BBC, więc pewnie źle oceniam
Ja mam dokładnie przeciwne doświadczenia, odkąd zakupiłem pierwszą lampę to teraz również małe kompakty kupuje z gorąca stopką i mocuję do nich dwa razy większą lampę. Cóż dróg do szczęścia jest wiele
sage napisał/a:
Plotek, możesz napisać coś więcej o ramionach LFM? Na stronie jest suchy opis, a mnie poza informacją o wadze i długościach interesuje czy te ramiona (w związku z tym, że mają korpus wykonany z rury z włókna węglowego) mają dodatnią pływalność?
zagadaj z Piotrem to może podeśle Ci coś do testów??
Ramiona są lekkie ale w wodzie ujemne
Patent na zwiększenie ich pływalności gdzieś wrzucałem, wystarczy trochę maty korkowej i czarnej taśmy.
[ Dodano: 30-01-2012, 19:21 ]
jacekplacek napisał/a:
Coś za coś - drugie tyle filmuję a światło pod wodę jest sakramencko drogie
Foto podwodna to wymagające zajęcie, dlatego tak ciężko jest uzyskać zadowalające efekty idąc "na skróty". Dlatego zgadzam się, z tym że kompakty pod wodę nadają się średnio w porównaniu z lustarmi, ale jeśli kompakt wyposażymy w dobrą lampę (a najlepiej dwie, co zwiększy koszt aparatu 2x) to efekt może zaskoczyć nawet zawodowca, a amatora zadowolić w 100%
Ja również popieram tekst że to "lampą robi się zdjęcia". Światło to podstawowy nośnik informacji w fotografii, to jego ilość i jakość decyduje o tym jak wyjdzie zdjęcie, a w wodzie światło zastane to zazwyczaj (nie zawsze) duuuuuuże wyzwanie jacekplacek - 30-01-2012, 20:39
Plotek napisał/a:
w wodzie światło zastane to zazwyczaj (nie zawsze) duuuuuuże wyzwanie
I o to chodzi kasia33 - 31-01-2012, 06:58
Plotek napisał/a:
Panasonic ma lepszy model LX5 ale jest droższy, szczególnie z obudową Nauticama
masz jakieś namiary gdzie taką obudowe lub inne obudowy mozna kupic w necie widze tylko ikelait
[ Dodano: 31-01-2012, 07:01 ]
Cytat:
Foto podwodna to wymagające zajęcie, dlatego tak ciężko jest uzyskać zadowalające efekty idąc "na skróty". Dlatego zgadzam się, z tym że kompakty pod wodę nadają się średnio w porównaniu z lustarmi, ale jeśli kompakt wyposażymy w dobrą lampę (a najlepiej dwie, co zwiększy koszt aparatu 2x) to efekt może zaskoczyć nawet zawodowca, a amatora zadowolić w 100%
przy czym w Bluecity w sklepie Leica widzialem ja za mniejsze pieniazki
Fotki z Olka też gdzieś tutaj znajdziesz np.
tutajkasia33 - 31-01-2012, 17:54 Powiem że mnie zaskoczyłeś tymi zdjęciami oczywiście pozytywnie ja zamówiłam lumixa lx5 jutro mam go otrzymać zobaczymy jak sobie poradzi może jakaś podpowiedz co do tego aparatu obudowa prawdopodobnie ikelite ale konwertery (i tu ciemność) jakie by do tego zestawu dokupić ?TomekP - 31-01-2012, 18:52 kasia33, gdzies wrzucilem Ci link do scubaboard, warto tam zajrzec i zobaczyć co ludzie polecają.
Ja wybrałbym coś co nie winietuje, co może być trudne mając ogniskową 24mm
zobacz np.
http://www.bluewaterphotostore.com/dyron-14mm-dome
albo
http://www.opticaloceansa...s/prod_933.htmlNuroslaw - 31-01-2012, 19:14
Plotek napisał/a:
jacekplacek napisał/a:
Do flesza zraziłem się dawno temu i nie pod wodą. ...
Ja mam dokładnie przeciwne doświadczenia, odkąd zakupiłem pierwszą lampę to teraz również małe kompakty kupuje z gorąca stopką i mocuję do nich dwa razy większą lampę. Cóż dróg do szczęścia jest wiele
Osobiście uzywam błyskowej, ale pod wodą częściej maluję ciągłym z latarką. brakuje mi dobrego światła błyskowego pod wodę, tak by można ustawić na odpowiednim ramieniu/odległości od obiektywu. Wbudowana lampa ..... eh, tylko gorzej
Na powierzchni ile tylko mozna - światło zastane.TomekP - 31-01-2012, 19:23
jacekplacek napisał/a:
Plotek napisał/a:
w wodzie światło zastane to zazwyczaj (nie zawsze) duuuuuuże wyzwanie
I o to chodzi
Jacku jak Ci coś ciekawego wyjdzie to wrzucaj, chętnie obejrzę, a jak zrobisz np. coś takiego bez lamp, to ja wyrzucę swoje
sage - 31-01-2012, 19:57
Plotek napisał/a:
Jacku jak Ci coś ciekawego wyjdzie to wrzucaj, chętnie obejrzę, a jak zrobisz np. coś takiego bez lamp, to ja wyrzucę swoje
To daj znać na PW gdzie nimi rzucisz, podjadę i złapię żeby się nie zmarnowały jacekplacek - 01-02-2012, 09:40
Plotek napisał/a:
Jacku jak Ci coś ciekawego wyjdzie to wrzucaj, chętnie obejrzę, a jak zrobisz np. coś takiego bez lamp, to ja wyrzucę swoje
Tomek, daleko mi do dobrych zdjęć: to co robię to zabawa. Zawodowcem jest tu np. PiotrKw i daleko mi do Jego poziomu. Poza tym, trudno porównywać zdjęcia z Zatoki z fotami robionymi w 30metrowej wizurze. Mi wychodzi mniej więcej takie cuś - i niekoniecznie jestem z tego zadowolony
550D - obiektyw kit 18/55:
Mju1010(kompakt za 300zł) + nasadka szerokokątna
I filmik, tez bez świateł: http://vimeo.com/23736947
Jak widać, wszystko ma swoje ograniczenia. Zdjęcia w świetle zastanym wykonuję się głównie "z ręki", co pod wodą sprawia pewien kłopot Mam nadzieję, że nie zanudziłem TomekP - 01-02-2012, 18:01
jacekplacek napisał/a:
Tomek, daleko mi do dobrych zdjęć: to co robię to zabawa
To zupełnie tak samo jak ja
jacekplacek napisał/a:
Mi wychodzi mniej więcej takie cuś - i niekoniecznie jestem z tego zadowolony
Dlatego musisz się przekonać do lamp, z lampami przygasiłbyś trochę tego HID'a ale nadal widział snop jego światła, doświetlił pierwszy plan, wyciągając szczegóły z koła, skrócił trochę czas, przez co zyskałbyś na ostrości, lampa (lub lampy) też mogą dać cienie, ale wówczas zdjęcie z czysto artystycznego nabrałoby charakteru dokumentacyjnego, wtedy również Ci co nie widzieli koła sterowego na trale, mieliby lepsze wyobrażenie o nim
Jacek robisz fajne zdjęcia, szczególnie te na mniejszej głębokości, ale jaskinie i wraki tylko w świetle HID'a mają się tak jak film Areckiego (tego w którym filmował aparatem jak mu lampa padła) do filmów Sławka. Obydwa są fajne ale ten pierwszy można obejrzeć raz, żeby poczuć klimat, jednak na dłuższą metę, jak dla mnie jest to nie do przyjęcia, nie podoba mi się. Ja wolę te "płaskie, łatwe" z dużą ilością światła
Oczywiście każdy robi to co lubi ... jak Ci się tak podoba to działaj .... powodzeniakasia33 - 01-02-2012, 23:10 NO NO wiecej takich zdjeć poprosze jest na czym oko zawieśićjacekplacek - 01-02-2012, 23:18
Cytat:
Skąd: katowice
To może pomodelujesz w najbliższy weekend na koparkach? kasia33 - 02-02-2012, 21:41 niestety nie ale zdjecia macie mażenieKSD - 02-02-2012, 21:48 [quote="jacekplacek"]
Plotek napisał/a:
Mju1010(kompakt za 300zł)
Trzeba przyznać, że MJU za trzy stówki całkiem nieźle wymiata Falky - 26-02-2012, 17:42 ja robiłem sporo baaardzo amatorskich zdjęć przy użyciu bardzo prostych aparatów.
Swoje pierwsze zdjęcia robiłem Canonem Ixus II w firmowej obudowie. W polskich wodach zdjęcia wychodziły kiepsko, ale film nie był taki zły, nawet pomimo kiepskiego światła
w egipskich fotki wychodziły niezłe, zwłaszcza po tym, jak zorientowałem się, że można ręcznie ustawiać balans bieli
Potem przerzuciłem się na nowszy model aparatu, Canon ixus 750, Ponownie Canon, dlatego, ze miał możliwość ręcznego ustalania balansu bieli zarówno dla zdjęć jak i dla filmów. I efekty były znacznie lepsze
i filmiki też niezłe kręci
Dlatego wydaje mi się, że dla zwykłego amatorskiego fotografowania w jasnych wodach o dobrej przejrzystości wystarczy najprostszy kompakt z obudową możliwy do kupienia na allegro nawet i za 500 zł. Aby tylko miał opcję ręcznego ustawiania balansu bieli. Bo jak nie, to zdjęcia będą wyglądały tak
Owain - 26-01-2015, 08:45 Witam serdecznie.
planuję zamianę lustrzanki oraz wodoodpornego nikona aw120 na jakiegoś poręcznego i dobrego bezlusterkowca. Lustro Pentaxa niestety nie miało dedykowanych obudów, a ponieważ co 1-2 lata bywam na snurkach w Egipcie, myślę o obudowie podwodnej do takiego bezlusterkowca. Jednym z kryteriów byłoby właśnie dostanie w dobrej cenie obudowy, która byłaby max do 3 metrów.
Myślę o Sony a6000 ale obudowy nauticam to wydatek 6 tys zł, co mi się nie kalkuluje do moich potrzeb, jest natomiast do tego aparatu niedroga (750zł) obudowa firmy Meikon. Wiem, że to chińczyk, plastikowa, ale chodzi jedynie o snurki. Na zagranicznych formach piszą, że niby do 40m ale przy 19m juz nie chodzą przyciski, jednak co do zasady jest ok. Tym samym pierwsze pytanie:
Czy ktoś z Was miał doświadczenie z obudowami meikon'a i czy dadzą radę do snurkowania, bez schodzenia niżej? Głównie chodzi o szczelność.
drugie pytanie - czy ewentualnie komuś nasunąłby się inny model przyzwoitego bezlusterkowca (fuji, olimpus, lumix z aps-c, nie ff) do którego można nabyć obudowę, nawet używaną do 1,5 tys zł?pmk - 26-01-2015, 12:27 Poszukaj na ebazarku - niedawno poszła Olympus PT-EP06 za $160. Ja doliczysz opłaty importowe to wyjdzie i tak poniżej 1000 zł (obsługa w ramach Global Shipping Program i kosz wysyłki to dopłata mniejsza niż 50% ceny).
Niedługo wcześniej był też taki zestaw z aparatem o ile pamiętam poszedł za ok $300.
Jeszcze są tanie obudowy do N1 ale to nie APS-C, tylko CX (1").Krzysztof PS - 27-01-2015, 10:18 Temat postu: reKasiu w dziale fotografia i film jest trochę - popatrz temat wybór aparatu/kamery - miałem ten dylemat - jak zobaczysz radzono mi sony rx100 (ok 1600 nówka sztuka) do tego Ikelite (1700) lub meike (do 1000), Używkę sony można chwycić za ok 300usd, używki obudowy nie widziałem - może gdzieś będzie komplet. Jak zobaczysz do tego radzono jeszcze konwerter - 300-1700. Miłego wyboru.wiesiek01 - 27-01-2015, 11:27
Krzysztof PS napisał/a:
Kasiu
Krzysztof PS napisał/a:
Miłego wyboru.
Minęło 2 lata więc Kasia już chyba coś wybrała Krzysztof PS - 28-01-2015, 08:44 Temat postu: reCzas szybko płynie...ale jaja... Owain - 28-01-2015, 15:40 No to ja jeszcze dodam, bo może ktoś trafi jak ja, poszukujący, że niby ten meikon daje rade i się rozwija, jak wiele chińskich firm aspiruje do lepszej jakości. Takie recenzje:
http://www.lcimagery.com/...st-impressions/ http://www.lcimagery.com/2014/05/meikon/Jacek Wo - 28-01-2015, 15:45
Owain napisał/a:
No to ja jeszcze dodam, bo może ktoś trafi jak ja, poszukujący, że niby ten meikon daje rade i się rozwija, jak wiele chińskich firm aspiruje do lepszej jakości. Takie recenzje
Z wyglądu i parametrów, wychodzi,ze Meikon może być oryginalnym producentem obudów np. brandowanych do Canona.
Było tego full na targach BOOT w Dusseldorfie, na stoiskach ze sprzętem równiez bardzo renomowanych firm ...pmk - 28-01-2015, 20:32 Jeśli chodzi o akcesoria do fotografii podwodnej to zaobserwowałem zaskakującą zbieżność wizualną różnych ramion (i akcesoriów typu łączniki, uchwyty itp) "wiodących producentów" i chińskich firm. Pewnie coś jest na rzeczy.
Obudowę i aparat już mam ale zastanawia mnie port kopułowy Meikona - cena naprawdę mocno konkurencyjna
Tu mały opis z porównaniem do starego Ikelite: http://www.lcimagery.com/...kon-going-deep/
Ktoś może miał takie cudo w rękach? Jakieś testy, sample?Owain - 29-01-2015, 09:12 No cóż, należałoby sprawdzić organoleptycznie z kopułkami innych firm, ale mniemam, że jak będzie różnica, to raczej niewielka i nieadekwatna w proporcji cena/jakość.
Trzeba powiedzieć, że chińskie firmy wychodzą z cienia, jeśli już coś wypuszczają pod własną marką jakość się poprawia, wykorzystują tą niszę. Np taki Samyang w fotografii zaczyna robić na prawdę niezłe rzeczy. Największym mankamentem obudów Meikona jest brak wymiennych portów, więc dalej nie będzie to towar dla pro czy zaawansowanych amatorów, ale jesli ktos ma dobry aparat a chce go zanurzyć, to lepiej z taką obudową niż z podwodną małpką.
Tutaj ciekawy wątek dot. obudowy na FF sony A7. Jak się okazuje, nawet jakiś alarm wewnętrzny antyprzeciekowy już zakładają.
akurat samyang jest koreanski, ale ogolnie masz racje, po przeniesieniu produkcji do chin, chinczycy zorientowali sie, ze moga robic to samo pod wlasnym brandem, miec z tego wieksze profity i na dodatek zaoferowac nizsza cene. i producent i klienci zadowoleni, rzeklbym takie win-win xaltuton - 30-01-2015, 14:11
Haw napisał/a:
Owain napisał/a:
Samyang
akurat samyang jest koreanski, ale ogolnie masz racje, po przeniesieniu produkcji do chin, chinczycy zorientowali sie, ze moga robic to samo pod wlasnym brandem, miec z tego wieksze profity i na dodatek zaoferowac nizsza cene. i producent i klienci zadowoleni, rzeklbym takie win-win
Sa dobre chinskie firmy, co wiecej - tak dobre, ze Chinczycy zaczeli sami sobie je podrabiac
U nas w PL Chiny kojarza sie raczej z tandeta, ale to posrednio wina importerow - Polska to biedny kraj i tutaj dobrze schodza tanie produkty, wiec sciaga sie do nas glownie badziewie. Ale w Chinach produkuje sie tez bardzo drogie wrecz eksluzywne rzeczy.