FORUM OGÓLNE - Dokąd po sprzęt na podlodowe i jaki
Yavox - 23-12-2012, 00:36 Temat postu: Dokąd po sprzęt na podlodowe i jakiPomyślałem sobie, że z okazji otwierającego się sezonu skompletuję sobie sprzęt do podlodowego. Poproszę Was o kilka rad co gdzie kupić - a najlepiej, od razu linki do konkretnych towarów w sklepie
A) Lina - Gdzie kupić rozsądną linę i jaką (nie piszcie, że pływającą - tyle to wiem z kursu). Pytam gdzie kupić, bo generalnie to tej liny trochę musi być (20-30m dla nurkujących, w zależności od standardów federacji i dwa razy tyle dla ekipy zabezpieczającej, to razem wychodzi dosyć sporo), a jak patrzę po sklepach alpinistycznych to takie liny o średnicy pod centymetr dosyć drogie kurde są...
B) Śruby lodowe - te też wychodzą drogo, zwłaszcza firmowe typu Diamondy lub Grivele. A przydaje się tego trochę, bo nawet taflę się łatwiej wyciąga jak się ma kilka śrub a nie jedną czy dwie. Żeby mieć komplet na organizację niezależnego nurkowania dla kilku osób, to tych śrub się ładnych parę sztuk nazbiera (mocowanie liny plus to, co nurkowie mają przy sobie), więc po co przepłacać? Jakie śruby się Wam najłatwiej wkręcają w lód (zwłaszcza od spodu, kiedy jest to mniej komfortowe niż od góry), no i jeszcze żeby się nie tępiły i miały zatyczki, co by sobie pod wodą suchego nie podziurawić?
O inne rzeczy nie pytam (w sensie lina do uprzęży, karabinki itp.) bo przy linie asekuracyjnej i śrubach to kosztowo są pierduły.Maciek 3city - 23-12-2012, 00:59 Liny nie ma co kupować alpinistycznej, bo tam się płaci za atesty, kup zwykłą popipropylenową, jak do żeglarstwa, za 11mm zapłacisz coś koło 1PLN za metr. Uprząż można z taśmy rurowej w alpinistycznym zrobić - koszt 10PLN, a karabole to sam wiesz
LINKI:
http://www.alpintech.pl/i...ciona-10-mm-ppf (podrożały )
http://www.alpintech.pl/i...ndon-lanex-25mm http://www.alpintech.pl/i...g-screw-lock-ct
P.S. Co do tych śrub to też nie muszą być jakieś firmowe np. PETZLA, bo one są dla tego takie drogie, bo w górach się na tym wisi i to spełnia milion przeróżnych norm i atestów
Można kupić np. http://allegro.pl/sruba-l...2889384928.html
Mam nadzieję, że pomogłem.malinowy - 23-12-2012, 02:01 Cześć ! Śruby - wystarczą rosyjskie Irbisy , nurkowanie na linie asekuracyjnej to totalna porażka , zaczynasz płytko (do pasa ) i uczysz się poręczowania . Warsztaty jaskiniowe wskazane ! Najfajniej jest wlaśnie pod lodem . Yavox - 23-12-2012, 02:14
malinowy napisał/a:
Cześć ! Śruby - wystarczą rosyjskie Irbisy , nurkowanie na linie asekuracyjnej to totalna porażka , zaczynasz płytko (do pasa ) i uczysz się poręczowania . Warsztaty jaskiniowe wskazane ! Najfajniej jest wlaśnie pod lodem .
Wszystko w swoim czasie
Lina asekuracyjna na razie mi nie przeszkadza makalu - 23-12-2012, 09:19 Tak jak wyżej,śruby ruskie lub podobne.Ja mam petzla i raveltica ,ale tylko dlatego ,że mi zostały po przygodzie z alpinizmem.Ale szkoda dawac koło 150-200zł za śrubę.Dobrze miec karabinki zakręcane(miałem przygodę ,że nie zakręcany się wyczepił)i z tak zwanym bezząbkowym zamkiem,żeby się nie zaczepiał o linę czy ucho od śruby.Nie kupuj liny alpinistycznej bo to liny ,,dynamiczne".Mają zadanie rozciągnąc się gdy je obciążamy,nawet do 10%.Utrudnia to trzymanie napiętej liny przez asekuranta i komunikację nurek-asekurant na zewnątrz.Nie wyczuwa się znaków dawanych przez pociąganie liny bo sprężynuje.Taniej Irbisów nie znajdziesz(może o parę złotych).Możesz zapytac na stronie wspinanie.pl w dziale ogłoszenia.Może ktoś ma.Karabinki też mogą miec.Jak chcesz nowe zajżyj na ceneria .pl,tam w kilku działach,(wspinaczka,żeglarstwo)zajdziesz porównanie cen w wielu sklepach i cały asortyment.A sklepów jest dziesiątki.Syrenka_013 - 23-12-2012, 10:48
malinowy napisał/a:
nurkowanie na linie asekuracyjnej to totalna porażka
Nurkowanie na linie to jedyny sposob na nurkowanie dla WSZYSTKICH. Malinka, nie pisz takich rzeczy publicznie, bo jeszcze ktos nierozwazny Ci uwierzy, sprobuje i sobie krzywde zrobi Techniki jaskiniowe pod lodem to najtrudniejsza rzecz w nurkowaniu. Trudniejsza niz samo nurkowanie jaskiniowe, bo pod lodem jezioro jest olbrzymia jaskinia bez mozliwosci zapamietania jakiegokolwiek ukladu korytarz (tak w skrocie i plytko rzecz ujmujac). Tę technikę powinni stosować tylko nurkowie bardzo doświadczeni, nurkowie jaskiniowy, w dodatku wyposażeni w odpowiedni sprzęt. Nurkowanie na linie jest bezpieczne i bardzo przyjemne (dodatkowe atrakcje jesli umowimy sie z asekuracja). Oczywiscie pod warunkiem przejscia dobrego kursu pod lodowego i przyzwoitego opanowania umiejetnosci taki jak np. prowadzenie liny
Adam, line mozna kupic w LM, minimum fi8, sruby w sklepie alpinistycznym, karabinki alpinistyczne i najlepiej zakrecane. Liny asekuracyjne dwie: jedna do nurkowania max 30m + zakaldka na manewry techniczne, druga 60 + zakladka na manewry techniczne. Do tego linka na marker i uprzaz Kask tez w LM, ale to Ty chyba juz masz jacekplacek - 23-12-2012, 11:13
Syrenka_013 napisał/a:
Techniki jaskiniowe pod lodem to najtrudniejsza rzecz w nurkowaniu. Trudniejsza niz samo nurkowanie jaskiniowe
Problem w tym, że o ile w jaskini zniechęcić potrafi ciemność, to pod lodem jest jasno, miło. Niestety, utrata poręczówki może spowodować dużo poważniejsze problemy, niż zamknięta przestrzeń korytarza. Do tego mało kto ma przetrenowane jakiekolwek techniki wyciągnięcia nieprzytomnego partnera a tu mamy sytuację holowania w poziomie z zachowaniem pływalności i utrzymaniem kierunku w kontakcie z poręczówką. Nie jest to łatwe zadanie. A sytuacja nie jest wydumana, bo się wydarzyła i pociągnęła ofiary - w słynnym "nieśmiertelnym" GUE w dodatku.
Podobnie jak wydarzyło się kompletne zignorowanie wszelkich zasad, też zakończone śmiertelnie.Yavox - 23-12-2012, 11:27
Syrenka_013 napisał/a:
Adam, line mozna kupic w LM, minimum fi8
Jak nierozciągliwa jest nierozciągliwa lina? Jak rozwinę 50 metrów to sprężystości ma starczać na metr, pół, 10cm przyrostu długości jak się ciągnie?
Syrenka_013 napisał/a:
sruby w sklepie alpinistycznym
No tutaj kombinuję, czy aby na pewno takie same na powierzchnię i pod wodę - bo są takie fajne z rączkami na powierzchnię i one by się wygodnie wkręcały, ale z kolei nie wiem jakiej to jest wielkości i czy aby na pewno się będzie wygodnie np. do kieszeni suchara mieścić. Do tego mnie zastanawia, jak bardzo minimalizować powierzchnię tego, co wystaje nad/pod lód - w sensie, jaki ma to wpływ na szybkość ewentualnego wytapiania się. No i długość - iść w maksa, czyli zdaje się 18cm?
Syrenka_013 napisał/a:
karabinki alpinistyczne i najlepiej zakrecane.
Jasne, to pamiętam
Syrenka_013 napisał/a:
Liny asekuracyjne dwie: jedna do nurkowania max 30m + zakaldka na manewry techniczne, druga 60 + zakladka na manewry techniczne.
Czyli stówę a wiązać w 2/3 do śrub na powierzchni.
Syrenka_013 napisał/a:
Kask tez w LM, ale to Ty chyba juz masz
Kask mam, ale wqrwia mnie coraz bardziej bo mi ciągle spada na oczy, muszę jakiegoś lepszego poszukać z innym mocowaniem.jacekplacek - 23-12-2012, 11:50 Przepraszam, że tak głupio spytam: po co kask? Nie spotkałem się do tej pory...Yavox - 23-12-2012, 11:53
Maciek 3city napisał/a:
kup zwykłą popipropylenową
Polipropylenowa to myślisz, że może być taka, jaka tutaj oznaczona jest jako PP?
A np. poliamid 8mm z rdzeniem z impregnowaniem przeciwtopliwym może być (strona jak wyżej)? To bym sobie prosto u producenta zamówił, jeszcze mi markery co 5m z innego koloru przędzy by nanieśli Syrenka_013 - 23-12-2012, 12:10
jacekplacek napisał/a:
Problem w tym, że o ile w jaskini zniechęcić potrafi ciemność, to pod lodem jest jasno, miło.
dokladnie tak jest jak opisal Jacek...
[ Dodano: 23-12-2012, 12:16 ]
Yavox napisał/a:
Jak nierozciągliwa jest nierozciągliwa lina? Jak rozwinę 50 metrów to sprężystości ma starczać na metr, pół, 10cm przyrostu długości jak się ciągnie
17730,778921 nanometra Adas, no na oko, prosze Cie, to nie apteka...
Srube na powierzchni i tak przysypiesz sniegiem, to sie nie bedzie nic topic, z ta wygoda juz nie przesadzaj. Sruba jak najdluzsza ze standardowych. Taka jak uzywales na kursie byla dobra i prosta. Z kapturkiem, sznureczkiem i double enderem do kieszeni suchara. Jedna juz naszykowana na kolowrotku lub szpulce (sklarowana jak bojka)
Kask dopasuj na kaptusze wklejajac w srodek karimate, tak, zeby nie byl za gleboki. Wtedy wystarczy gumka pod broda...
KASK - prosto mowiac, zeby sie nie pier.... w glowe malinowy - 23-12-2012, 12:20 [quote="Syrenka_013"]
malinowy napisał/a:
nurkowanie na linie asekuracyjnej to totalna porażka
Nurkowanie na linie to jedyny sposob na nurkowanie dla WSZYSTKICH. Masz rację . Tylko nie mów do mnie "misiu" . A dla przypomnienia : http://vimeo.com/34340906Maciek 3city - 23-12-2012, 15:23
Yavox napisał/a:
Maciek 3city napisał/a:
kup zwykłą popipropylenową
Polipropylenowa to myślisz, że może być taka, jaka tutaj oznaczona jest jako PP?
A np. poliamid 8mm z rdzeniem z impregnowaniem przeciwtopliwym może być (strona jak wyżej)? To bym sobie prosto u producenta zamówił, jeszcze mi markery co 5m z innego koloru przędzy by nanieśli
Myślę, że będzie ok, bo wytrzymałość spokojnie wystarczy, a lina z czasem i tak trochę zwiększy swoją średnicę, tak naprawdę chodzi o to, żeby wygodnie się nią operowało, i żeby pływała.
P.S. Co do tych alpinistycznych to są 3 rodzaje: dynamiczne(pod obciążeniem rozciągają się) i statyczne i półstatyczne( te też się troczę rozciągają, ale już nieznacząco). Dynamiki są droższe od statyków i często kolorowe, do nurkowania nie ma sensu ich kupować. Chyba, że wykorzystujemy techniki alpinistyczne do dostania się na nurkowisko Syrenka_013 - 25-12-2012, 22:23
malinowy napisał/a:
Tylko nie mów do mnie "misiu" .
przepraszam, jesli Cie urazilam... nie bylo to umyslnie... malinowy - 25-12-2012, 22:56
Syrenka_013 napisał/a:
przepraszam, jesli Cie urazilam... nie bylo to umyslnie... :hihi-:
No co TY , a tak na serio przypomniałem sobie jak w podobnym do Twojego tonie pisalem po wypadku w Hermanicah .Yavox - 25-12-2012, 23:09 Irbisy na allegro namierzone. Swoja droga ciekawe, czym roznia sie "sruby Irbis" i "sruby typu Irbis"
Czy pod lodem jest sens poreczowac nie po dnie tylko do lodu srubami? Bo jak jest, kupie na zapas wiecej srub, kiedys beda jak znalazl
Ma ktos obrazek uprzezy zrobionej z tasmy rurowej? Bo do tej pory to myslalem metoda najprostsza - linke 0,8 i na chama wezlami do karabola alpinistycznego zakrecanego i po sprawie.Maciek 3city - 25-12-2012, 23:52
Yavox napisał/a:
Czy pod lodem jest sens poreczowac nie po dnie tylko do lodu srubami? Bo jak jest, kupie na zapas wiecej srub, kiedys beda jak znalazl
Ma ktos obrazek uprzezy zrobionej z tasmy rurowej? Bo do tej pory to myslalem metoda najprostsza - linke 0,8 i na chama wezlami do karabola alpinistycznego zakrecanego i po sprawie.
Wydaję mi się, że poręczowanie śrubami było by zbyt pracochłonne, ale być może się mylę.
Uprząż należy zrobić w taki oto sposób - bierzesz 2,5 metra taśmy i wiążesz, żeby zrobić pętlę, wiążesz węzłem taśmowym - http://www.lucznictwokonn...t/tasmowy2m.jpg
Następnie zakładasz taśmę na krzyż, ma to wyglądać mniej więcej tak - http://wszystkowgory.pl/_var/edytor//voltige.JPGjacekplacek - 26-12-2012, 10:09
Yavox napisał/a:
Czy pod lodem jest sens poreczowac nie po dnie tylko do lodu srubami?
Tak, przynajmniej nie odpłyniesz zbyt daleko
Yavox napisał/a:
Bo jak jest, kupie na zapas wiecej srub, kiedys beda jak znalazl
Śruby mają to do siebie, że się gubią, pożyczone niekiedy nie wracają, więc zakup większej ilości jest jak najbardziej wskazany Tym bardziej, że deskę czy inne elementy - np. znacznik - stabilizujemy właśnie tym śrubami. Także poręczując się, punkt na górze stabilizujesz na dwóch śrubach.
Główki swoich śrub pomalowałem jaskrawym odblaskiem - przy zamieszaniu przy likwidacji stanowiska łatwo je odnaleźć i odróżnić swoje.
Syrenka_013 napisał/a:
malinowy napisał/a:
Tylko nie mów do mnie "misiu" .
przepraszam, jesli Cie urazilam... nie bylo to umyslnie...
Jak coś, jestem do dyspozycji. Niedomisiowany Marcin R - 26-12-2012, 11:18 Tu masz całkiem fajną uprząż z dołączonym karabinkiem za 55 zł http://allegro.pl/show_item.php?item=2853069438.
Sam się zastanawiałem nad samodzielnym wykonaniem ale przy takiej cenie to raczej nie warto... chyba, że o satysfakcję chodzi Miły Maciej - 26-12-2012, 12:23 Przepraszam ale czy taka uprząż (w nurkowaniu) służy do wyciągania trupa jeśli zahaczył sprzętem o coś i trzeba go wyciąć z jego własnej uprzęży nurkowej czy jeszcze ma inne zastosowania ? Yavox - 26-12-2012, 14:19
Syrenka_013 napisał/a:
Kask dopasuj na kaptusze wklejajac w srodek karimate, tak, zeby nie byl za gleboki. Wtedy wystarczy gumka pod broda...
To może w ogóle samą karimatę na głowę od góry - tak "na babuleńkę" ?
jacekplacek napisał/a:
Yavox napisał/a:
Czy pod lodem jest sens poreczowac nie po dnie tylko do lodu srubami?
Tak, przynajmniej nie odpłyniesz zbyt daleko
Nie w tym rzecz Myślałem po prostu o różnych strategiach zapuszczania się w miejsce akwenu oddalone od otworu - że może zamiast od razu do dna i poręczować po dnie, zrobić pierwsze sto-dwieście metrów poręczując do lodu pod lodem. Można w ten sposób oglądać lód (którego nie ma przez cały rok) zamiast dna - które jest Wkręcanie śrub co kilkadziesiąt metrów może zajmuje więcej czasu niż poręczowanie po dnie, ale wcale nie wiem, czy na taką podróż pójdzie więcej gazu. Poza tym, śrubę zawsze jest w co wkręcić a na dnie nie zawsze da się znaleźć dobre miejsca do stabilizacji poręczówki. Z jeszcze innej strony - mam wrażenie, że w przypadku awarii prędzej zgubię poręczówkę na dnie lecąc do góry niż zgubię tą pod lodem, lecąc do dołu. Z jeszcze innej - transport poziomy nieprzytomnego nurka do otworu, gdzie poruszamy się znacznie wolniej a gazu idzie transportującemu znacznie więcej też chyba byłby lepszy na np. 3 metrach niż na 30? Tak sobie tylko kombinuję...
jacekplacek napisał/a:
Śruby mają to do siebie, że się gubią, pożyczone niekiedy nie wracają, więc zakup większej ilości jest jak najbardziej wskazany
Zdefiniuj "większą ilość" Ile byś kupował, żeby móc sobie niezależnie od posiadania śrub przez pozostałe osoby włazić do dziury? Ja liczę tak:
- dwie do stabilizacji liny głównej na powierzchni
- dwie do liny asekuracyjnej
- dwie dla siebie + dwie dla partnera, pod lód
Do tego by jeszcze trzeba było doliczyć kolejne 4 dla pozostałych dwóch osób z asekuracji (zakładam wyjazdy w zespole min. 5 osobowym, żeby zostawała co najmniej jedna osoba nienurkująca na powierzchni, niezależnie od obrotu wydarzeń czyli nawet w sytuacji, kiedy dwójce nurkujących pod lodem musi udzielić pomocy drugi zespół wchodzący na długiej linie).
Pomijając to, że się gubią śruby (bo z takim założeniem to trzeba je kupować nie na sztuki tylko na wagę), o czym jeszcze zapomniałem?
jacekplacek napisał/a:
Tym bardziej, że deskę czy inne elementy - np. znacznik - stabilizujemy właśnie tym śrubami.
No dobra, to jeszcze jedna na złapanie markera. Dalej go można jeszcze dowiązać do pierwszej śruby od którejkolwiek liny, nie powinno nic się stać.
Ale jaka deska? Coś mnie przerasta... Do czego używasz deski? Zawsze myślałem, że w takiej sytuacji wystarczają dwa kije - na jednym wieszasz skafander, drugim się od wilków opędzasz
jacekplacek napisał/a:
Także poręczując się, punkt na górze stabilizujesz na dwóch śrubach.
Na górze w sensie nad lodem? Czy nad lodem swoją drogą a potem jeszcze raz pod lodem znowu dwie śruby?
Miły Maciej napisał/a:
Przepraszam ale czy taka uprząż (w nurkowaniu) służy do wyciągania trupa jeśli zahaczył sprzętem o coś i trzeba go wyciąć z jego własnej uprzęży nurkowej czy jeszcze ma inne zastosowania ?
Służy do wyciągania trupa - czasami razem z gąsienicą od koparki, jeżeli lód na powierzchni utrzyma.
Na serio - za jakie miejsce wygodnie złapiesz na uprzęży żeby mieć pewność, że ewentualne wyciąganie zawodników nosi jakieś pozory kontrolowalnego płynięcia w stronę przerębla a nie desperackiego holowania dwóch osób wymachujących rękami i nogami pod wodą? Bo dla mnie takim punktem, za który można złapać jest właśnie karabinek uprzęży na piersi - holowany nurek ma siłę ciągnącą przyłożoną do miejsca, które jest położone symetrycznie, umożliwia wygodne złapanie za linę każdą ręką itp. Gdyby go przywiązać do szelki uprzęży to trudno powiedzieć, jak go może obrócić pod wodą w czasie wyciągania, że już nie wspomnę o drugiej osobie, dowiązanej w podobny sposób na linie dalej.jacekplacek - 26-12-2012, 14:57
Yavox napisał/a:
Ale jaka deska? Coś mnie przerasta... Do czego używasz deski?
Fajne kaski mamy?
Yavox napisał/a:
Pomijając to, że się gubią śruby (bo z takim założeniem to trzeba je kupować nie na sztuki tylko na wagę), o czym jeszcze zapomniałem?
Ja mam kikanaście i tez się zastanawiam, czy o czymś nie zapomniałem
Yavox napisał/a:
Nie w tym rzecz Myślałem po prostu o różnych strategiach
Strategia o której myślisz, jest bardzo niebezpieczna.
Yavox napisał/a:
Na górze w sensie nad lodem? Czy nad lodem swoją drogą a potem jeszcze raz pod lodem znowu dwie śruby?
W sumie zastanawiam się, czy nie zrobić warsztatów nurkowania pod lodem w technikach swobodnych Yavox - 26-12-2012, 15:29 Swobodnych? Chyba w oczku wodnym na dzialce
Mozesz zrobic swobodne nadlodowe - jeden sie kladzie na desce a drugi ciagnie go na lince. Deski, z tego co widze, juz masz Voltek - 26-12-2012, 16:24 Yavox, du... zawracasz! Nie możesz się już doczekać do lipca? Na warsztatach ci wszystko wytłumaczą, pokażą, przećwiczysz i będziesz wiedział co i jak kupić. jacekplacek - 26-12-2012, 16:28
Yavox napisał/a:
Swobodnych?
Tak: bez uwięzi. Nurkuję tak od lutego 2009roku. Nie wiem, jak inaczej te techniki nazwać... jaskiniowe raczej nie, bo mają z nimi tyle wspólnego, że się poręczuje.
Yavox napisał/a:
Deski, z tego co widze, juz masz
Tak. To jedna z podstaw zabezpieczenia omawiana na kursie w technikach tradycyjnych Warto je mieć z otworami nawierconymi na wymiar śruby. Ewentualne braki z kursu, można nadgonić z książki Jacka Paradowskiego "Nurkowanie pod lodem".Yavox - 26-12-2012, 16:34 Voltek: A jak nie bedzie lodu w lipcu i Akademia przywiezie TIRa styropianu na Koparki jako rozwiazanie rezerwowe, to co bez wlasnych srub zrobie? Bede poreczowac siatka podtynkowa na klej budowlany do docieplenia? Zreszta zobacz, jakie te deski krzywe na zdjeciach - przeciez bez przygotowania to bedzie katastrofa budowlana, a jeszcze bez kasku...
Jacek: fige dostaniesz od Margity a nie misia, jak mi tu bedziesz braki z kursu wypominal jacekplacek - 26-12-2012, 16:42
Yavox napisał/a:
Jacek: fige dostaniesz od Margity a nie misia, jak mi tu bedziesz braki z kursu wypominal
Margita nie odpowiada za Twoją sklerozę A do książek sam dość często wracam - żaden wstyd.Yavox - 26-12-2012, 16:52 Zaraz kurde biore podrecznik Majkiego i zaczynam szukac o deskach!
Edit:
Memory, find, siara, znaczy deska - i wszystko niejasne. Nie ma!
Ale znalazło się coś dla Ciebie w rozdziale "Sprzęt nurkowy do nurkowania pod lodem"
Kask. Chroni głowę przy nagłym i niespodziewanym kontakcie z lodem. Należy do
niezwykle przydatnych i zwiększajcych komfort akcesoriów…
oraz coś dla kolegi Macieja:
Uprząż. Stosowanie uprzęży jest bezwzględnie wymagane. Uprząż musi znajdować się
bezpośrednio na skafandrze płetwonurka. Dopiero potem zakładamy pozostały sprzęt.
Rozwiązanie takie pozwala na założenie, zdjęcie zestawu butlowego jeszcze w przerębli bez
utraty asekuracji. Ten sposób postępowania może być równie dużym ułatwieniem przy
wychodzeniu.
Przy okazji odświeżyłem sklerozę, przypominając sobie, jak po zdjęciu wszystkich gratów mnie właśnie za uprząż liną z przerębla wytargiwali. I chyba nie kupię uprzęży dedykowanej, nawet tej z allegro, bo już widzę na zdjęciach, jak sobie radziliśmy za pomocą kawałka linki i zakręcanego karabinka. Całe życie się człowiek uczy, nawet tego samego po kilka razy...Voltek - 26-12-2012, 17:09 Yavox, jak sam pisałeś, w cenie jest mrożenie akwenu , a nie środki zastępcze i szkolenie jest podlodowe, a nie z ocieplania Yavox - 26-12-2012, 17:12 Obawiam się, że to było tylko moje pobożne życzenie. Nie napalaj się zbytnio, dopóki tych założeń nie potwierdzi organizator jacekplacek - 26-12-2012, 17:20
Yavox napisał/a:
Kask. Chroni głowę przy nagłym i niespodziewanym kontakcie z lodem. Należy do
niezwykle przydatnych i zwiększajcych komfort akcesoriów…
Ok, już nie polemizuję. Zasugerowałem się, że w nurkowaniu jaskiniowym kask służy bardziej jako wieszak na latarki, niż ochrona.
Yavox napisał/a:
Przy okazji odświeżyłem sklerozę, przypominając sobie, jak po zdjęciu wszystkich gratów mnie właśnie za uprząż liną z przerębla wytargiwali.
A przyczyną omdlenia co było? Bo przytomni sami wyłażą Yavox - 26-12-2012, 17:31
Yavox napisał/a:
A przyczyną omdlenia co było? Bo przytomni sami wyłażą
Nadmiar wrażeń. Powrót do przerębla bez maski, rozbieranie się pod wodą ze sprzętu i zawieszanie go na śrubie pod lodem i takie tam No, jakby się uprzeć, to jeszcze na za ciasne buty w pożyczonym suchaczu mogę zwalić. I na problemy z pływalnością, skutkujące wielokrotnym przetestowaniem kasku Maciek 3city - 26-12-2012, 17:36
Yavox napisał/a:
I chyba nie kupię uprzęży dedykowanej, nawet tej z allegro, bo już widzę na zdjęciach, jak sobie radziliśmy za pomocą kawałka linki i zakręcanego karabinka.
Dlatego właśnie polecam taśmę rurową, bo zadanie spełnia doskonale, a wygląda ładniej i jest bardziej wygodnie Yavox - 26-12-2012, 17:39
Maciek 3city napisał/a:
Dlatego właśnie polecam taśmę rurową, bo zadanie spełnia doskonale, a wygląda ładniej i jest bardziej wygodnie
Jasne. Właśnie się jeszcze raz przyjrzałem różnym rozwiązaniom i się zacząłem zastanawiać, czy jest jakaś szansa, że uprząż z jednego kawałka liny może się zerwać - bo wystarcza do tego przecięcie liny w jednym punkcie. Trudno powiedzieć, co musiałoby się stać, żeby przeciąć centymetrową linę, ale jednak Uprząż z taśmy rurowej wygląda tu na lepsze rozwiązanie, bo przy ewentualnym przecięciu dalej trzymać powinna choćby z jednej strony - z uwagi na spojenie na plecach.
Jacek - czym dowozisz te dechy na nurkowisko? Kamera oszukuje czy jednak wchodzą do Twojego żółtego samochodu?Maciek 3city - 26-12-2012, 17:47 Przypadkowe przecięcie takiej taśmy, czy nawet liny nie jest takie łatwe, chyba, że umyślne. Zresztą jako alpinista też zazwyczaj wiszę na jednej linie i żyję jacekplacek - 26-12-2012, 17:53
Yavox napisał/a:
Jacek - czym dowozisz te dechy na nurkowisko? Kamera oszukuje czy jednak wchodzą do Twojego żółtego samochodu?
Spoko: wchodzą i deski i łopata i piła spalinowa
Yavox napisał/a:
Uprząż z taśmy rurowej wygląda tu na lepsze rozwiązanie, bo przy ewentualnym przecięciu dalej trzymać powinna choćby z jednej strony - z uwagi na spojenie na plecach.
Nie przesadzasz troszeczkę? Chcesz tam jakieś sparingi na szable robić, czy nurkować? Założysz super szelki z laseroodpornej rury a z powierzchnią i tak będziesz na jednej linie.Yavox - 26-12-2012, 18:06
jacekplacek napisał/a:
Nie przesadzasz troszeczkę? Chcesz tam jakieś sparingi na szable robić, czy nurkować?
No plan jest taki, że ja nurkuję do dna i łapię za korek na dnie jeziora, a góra ciągnie do góry, żeby spuścić wodę. Policz, jakie to ciśnienie i czy aby na pewno pojedyncza lina wystarczy malinowy - 26-12-2012, 18:14 [quote="jacekplacek"]Tym bardziej, że deskę czy inne elementy - np. znacznik - stabilizujemy właśnie tym śrubami. Deski bardzo fajnie stabilizuje się śrubami (albo gwoździami ) do betonu . Teraz będziesz Misiojacek czy Misioplacek ? Miły Maciej - 26-12-2012, 18:23 Yavox jeśli wchodzisz pod lód nieprzygotowany to żadna uprząż Ci tyłka nie uratuje, choćby była ze szczerego złota. Ja bym się na Twoim miejscu zastanowił czy w ogóle wchodzić pod lód skoro nawet po zdjęciu sprzętu w wodzie nie potrafisz sam z przerębla wyleźć ...Yavox - 26-12-2012, 18:33
Miły Maciej napisał/a:
Yavox jeśli wchodzisz pod lód nieprzygotowany to żadna uprząż Ci tyłka nie uratuje, choćby była ze szczerego złota. Ja bym się na Twoim miejscu zastanowił czy w ogóle wchodzić pod lód skoro nawet po zdjęciu sprzętu w wodzie nie potrafisz sam z przerębla wyleźć ...
Po zdjęciu sprzętu pod lodem dostaję takiej pływalności dodatniej w suchym, że bez liny nawet trudno mi się do przerębla doczołgać - no chyba, że z dwoma czekanami Miły Maciej - 26-12-2012, 18:36 No to znaczy że skleroza nadal szaleje bo na poprzedniej stronie inaczej to opisujesz:
Yavox napisał/a:
Przy okazji odświeżyłem sklerozę, przypominając sobie, jak po zdjęciu wszystkich gratów mnie właśnie za uprząż liną z przerębla wytargiwali.
Yavox - 26-12-2012, 18:48 Wszystko sie zgadza - bez pomocy ani rusz. Nie mialem czekanow, wiec musiala byc lina.slawek290 - 27-12-2012, 02:12
jacekplacek napisał/a:
Tak: bez uwięzi. Nurkuję tak od lutego 2009roku. Nie wiem, jak inaczej te techniki nazwać...
GUŁe - Technika o przepraszam - główna technika .Nuroslaw - 27-12-2012, 09:22 jeśli na lód nie potraficie wyjśc, to na łódkę też nie dajecie rady sami?
Jak ktoś ma problem, to przecieć mozna zawsze mieć drabinę ze sobą, nawet sznurową. Czy odpowiednio zaplecioną line do wyciągania zakotwiczoną obok przerębli.lozerka - 27-12-2012, 10:02 Nurosław, na pewno praktyka w wychodzeniu na riba i inne łodzie metodą foczki jest tu pomocna, ale to jednak trochę inna zabawa z tym lodem- bo on z założenia jakby taki płaski i jakby taki śliski jest
i stwierdzam, ze moje podlodowe to jakies ubogie było - bez kasków, ale głowa mimo wykonywanych ćwiczeń i szaleństw podlodowych nie ucierpiała, bo nieoczekiwanych i gwałtownych kontaktów z lodem nie przeszła - i bez desek- ale tu akurat chyba podobną funkcję spełniały gumowe wycieraczki z szorstkimi wypustkami
to tak a propos potrzebnego sprzętu- takie wycieraczki, dające w miarę stabilne podłoże, gdy lód mokry i sliski jest, są też przydatne i nieco mniej miejsca zajmują w wozie niż deski TYMOTEUSZ - 27-12-2012, 10:42 Deski mają troche inne zastosowanie, powodują ze sruba którą wkrecamy w lod przy przereblu trzyma sie o wiele lepiej niz ta wkrecona bezposrednio w lód ( metal nagrzewa sie od promieni słonecznych i roztapia lód naokolo śruby)jacekplacek - 27-12-2012, 11:15 A metal przykryty śniegiem?TYMOTEUSZ - 27-12-2012, 15:04 jak swieci słoneczko a śruba jest na wierzchu to sie nagrzewa,roztapia lód naokoło i śruba trzyma sie słabiej
jak przykryjesz sniegiem,szmatą to juz tak szybko sie nie nagrzeje
przynajmniej tak mi sie wydaje ale moge sie mylić
[ Dodano: 27-12-2012, 15:04 ]
ps. podlodowe robiłem w Cmas Yavox - 27-12-2012, 15:15
Nuroslaw napisał/a:
jeśli na lód nie potraficie wyjśc, to na łódkę też nie dajecie rady sami?
Na łódkę wciągają mnie moi dwaj lokaje za uszy, tylko wcześniej kaptur zdejmuję. Sprzęt oczywiście zostawiam na sobie, to daje dużą motywację żeby się nie przeważać
Nuroslaw napisał/a:
Jak ktoś ma problem, to przecieć mozna zawsze mieć drabinę ze sobą, nawet sznurową. Czy odpowiednio zaplecioną line do wyciągania zakotwiczoną obok przerębli.
Można, ale jak się komuś skrzydło wygodniej zdejmuje w wodzie a nie na leżąco na śniegu, równie dobrze można się rozebrać w przeręblu i dać komuś z asekuracji do wyciągnięcia. Zostaje na Tobie wtedy tylko uprząż z liną i to jest jedno pociągnięcie z brzegu, żeby się nad wodą znaleźć bezwysiłkowo i ekspresowo.JAROOO - 27-12-2012, 19:50 Problem z wychodzeniem z wody tkwi trochę głębiej.. Większość płetwonurków zapomniało co to jest kultura fizyczna. Pośród ludzi których można spotkać na nurkowiska połowa to (przepraszam za wyrażenie) "tuczniki" i to wśród nich wiekszość to nurkowie techniczni i instruktorzy. Kultura fizyczna której im brak to to samo co zapewnienie sprawności swojego ciała, zdrowia organizmu, kultury fizycznej tak samo jak codzienne mycie zębów czy kultury osobistej. Przepraszam, że może uraziłem trochę osób, ale taka jest prawda, że wraz z rozwojem doświadczenia nurkowanie zapomina się o zdrowym stylu życia i używania sportu. Nurkowanie w samym sobie go nie zastąpi. Przykładem jest wyrastanie ze skafandrów i ich sprzedaż co sezon.
Wracając do tematu:)
Lina każda dobra aby była asekuracja, najtaniej kupisz w castoramie czy obi.. a na śrubach n ie oszczędzaj:) na asekuracje lepszy partner na powierzchni niż śruba:)
Zyczę Szczęśliwego Nowego roku i spełnienia wszystkich planów nurkowych!!!WIZA - 07-01-2013, 22:54
JAROOO napisał/a:
Pośród ludzi których można spotkać na nurkowiska połowa to (przepraszam za wyrażenie) "tuczniki" i to wśród nich wiekszość to nurkowie techniczni i instruktorzy.
ufff ulżyło mi bo nie należę do wzmiankowanej większości
He, He - fajny post - nieźle się chłopaki zabawiacie - jedni i drudzy
Tak czy owak kultura i to przez duże K jest potrzebna we wszystkich wymiarach. Piszę to jako "tucznik":
JAROOO napisał/a:
Kultura fizyczna której im brak to to samo co zapewnienie sprawności swojego ciała, zdrowia organizmu, kultury fizycznej tak samo jak codzienne mycie zębów czy kultury osobistej.
no bardzo ładne zdanie ale nic, a nic z tego ani z kontekstu nie rozumiem - gupi jakiś jezdem
Yavox - nie daj się wypuszczać na długą linkę....Miły Maciej - 08-01-2013, 07:32
WIZA napisał/a:
nic, a nic z tego ani z kontekstu nie rozumiem
Kultura fizyczna = dbanie o siebie = higiena osobistalozerka - 08-01-2013, 07:54
Miły Maciej napisał/a:
WIZA napisał/a:
nic, a nic z tego ani z kontekstu nie rozumiem
Kultura fizyczna = dbanie o siebie = higiena osobista
= kultura osobista.
czyli, czlowieku z nadwagą ( a nie daj, panie, więcej ), mówiąc krótko, chamem jesteś Miły Maciej - 08-01-2013, 09:18 "W poradniku młodego zielarza
Napisanym dla szczęścia ludzkości
Pewien przepis się stale powtarza,
A zawiera on sekret młodości:
Biegać, skakać, latać, pływać,
W tańcu w ruchu wypoczywać."lozerka - 08-01-2013, 09:42 Nie, żebym kwestionowała potrzebę dbania o kondycje fizyczną, Macieju, ale..
mam nieodparte wrażenie, ze ten 6-sciowiersz bardziej mówi o radości życia i umiejętności korzystania z niego, niż o wyciskaniu potów na siłowni
a moj poprzedni wpis ?? a tak z wrodzonej przekory pawlos1976 - 08-01-2013, 10:00 Witam najlepiej niech każdy patrzy na siebie i nauki zostawi dla siebie. Będę chciał to będę skakał i latał, jak będę wieprzem to będę ważne że się dobrze tak czuję, nie że ktoś za wszelką cenę chce być kimś kim się nie stanie. Byle jak ale się zachowujcie się, to że ktoś waży 100 to nie znaczy że nie ma kondycji (a jak ktoś myśli inaczej to może się zdziwić kiedyś). A od pouczania to była kiedyś w wierszu Brzechwy kwoka i uczyła wychowania.
PZDRBul-kot - 08-01-2013, 12:24 każdy nurek przed wejściem do wody ma nadwagę i to potężną = chamem jest nurek każdy
Chiba że cuś pomyliłem?
edit:
przepraszam za wielokrotną edycję ( poprawa litrówek) ale sie popłakałem ze śmiacia Nuroslaw - 08-01-2013, 12:54
Miły Maciej napisał/a:
Biegać, skakać, latać, pływać,
W tańcu w ruchu wypoczywać."
Uważasz że nie dbam o kondycje fizyczną, odopwiednią budowę ciała, higienę, ze nie zależy mi na odpowiedniej diecie?
lozerka - 08-01-2013, 12:58 Nurosławie, z całą pewnością masz problem z depilatorem Nuroslaw - 08-01-2013, 13:16 a bo robią takie tylko na mały ogródek
lozerka - 08-01-2013, 13:20
Nuroslaw napisał/a:
a bo robią takie tylko na mały ogródek
że tez zawsze się na taką minę wpakuję a ja tylko o bokobrodach ..
i zamilknę Judas - 08-01-2013, 13:28
Yavox napisał/a:
Z jeszcze innej - transport poziomy nieprzytomnego nurka do otworu, gdzie poruszamy się znacznie wolniej a gazu idzie transportującemu znacznie więcej też chyba byłby lepszy na np. 3 metrach niż na 30? Tak sobie tylko kombinuję...
Pod lodem technikami "swobodnymi" pływamy na głębokościach od 0,5m do 3 m. Pływanie na 30m pod lodem jest bez sensu i cholernie niebezpieczne.
Jedynie miejsca w stylu Koparki sa nurkowane głebiej, no bo tam oglądamy sprzety.Miły Maciej - 08-01-2013, 13:30 Pawlos, Nurosław, Bulkot ależ ja też nie jestem entuzjastą metroseksualnych kolesi ważących po 60kg i chodzących na siłownie żeby popatrzeć na chłopaków i depilujących sobie ciało
Chłopaki można ważyć i 140kg byle by przy tej wadze móc się podciągnąć te pare razy na drążku, poderwać chociaż na barki sztange o takim ciężarze, zrobić z nią przysiad, wycisnąć na ławce te 140 oraz potrafić przebiec te pare kilometrów i nie trafić na OIOM (wiadomo że jak ktoś nie ma budowy maratończyka to nie będzie biegał po 10km ale chociaż 2-3...
[ Dodano: 08-01-2013, 13:38 ]
lozerka napisał/a:
mam nieodparte wrażenie, ze ten 6-sciowiersz bardziej mówi o radości życia i umiejętności korzystania z niego
cholera to nie trafiłem bo myślałem że jest o pakowaniu na siłowni makalu - 08-01-2013, 17:12 Schodzimy z tematu,ale kultura fizyczna do nurków podlodowych jak widać niezbędna jest.A ćwiczenia na drążku (wymyki ,podciąganie )się przydają aby wyleźć z przerębla.Ja mam 90 kg i z twinem pełnym podciągnę się na drążku.A i pełny maraton (42km.)trochę powyżej 3godzin myknę.Za szelki koledzy mnie wyciągnąć mogą ale konieczności nie ma.
Reasumując :aby bawić się w ciężkozbrojne zabawy z sufitem nad głową trza mieć powera.WIZA - 08-01-2013, 21:30
makalu napisał/a:
Schodzimy z tematu,ale kultura fizyczna do nurków podlodowych jak widać niezbędna jest.A ćwiczenia na drążku (wymyki ,podciąganie )się przydają aby wyleźć z przerębla.Ja mam 90 kg i z twinem pełnym podciągnę się na drążku.A i pełny maraton (42km.)trochę powyżej 3godzin myknę.Za szelki koledzy mnie wyciągnąć mogą ale konieczności nie ma.
Reasumując :aby bawić się w ciężkozbrojne zabawy z sufitem nad głową trza mieć powera.
Żeby nie schodzić z tematu : "dokąd po sprzęt na podlodowe i jaki"
Dlaczego, mimo, ze jest to niezbędne do nurków podlodowych nie mam kultury w tym i fizycznej?! Dlaczego nie zrobię żadnego ćwiczenia na drążku poza krótkim zwisem. Dlaczego nigdy nie było mi dane myknąć 42km. Kurde, jak ja mogę nurkować bez kolegów, bez szelek za które wyciągnąć mnie nie ma kto? W jaki sposób, dzisiaj jako PIERWSZA OSOBA W TYM ROKU NA JAWORZNIE zrobiłem sobie solo nurkowanie podlodowe
by the way: SEZON NURKOWAŃ PODLODOWYCH NA JAWORZNIE UWAŻAM ZA OTWARTY!
Świadomość, że robię wszystko źle i wbrew niezbędnym i reasumującym twierdzeniom tu opisanym, doskwiera mi bardzo i psuje przyjemność z ostatnich sześciu nurkowań podlodowych z ostatnich 10 dni. Dzięki chłopaki za dobre i cenne rady, jak widać mają one istotny wpływ przynajmniej na moje nurkowania jacekplacek - 08-01-2013, 21:34 WIZA, Ty siodło szykuj lozerka - 08-01-2013, 21:41 albo przynajmniej derkę na sanie kuligowe jacekplacek - 08-01-2013, 21:52 No i widelec w ramach siłki - będziem pakować aż soki polecą Miły Maciej - 08-01-2013, 22:03
makalu napisał/a:
z twinem pełnym podciągnę się na drążku
ufff ulżyło mi ... juz myślałem że tylko mnie takie pomysły do głowy przychodzą
maratonu nie przebiegne ale nie żałuje, bo to bardzo niebezpieczny sport (najwięcej zawałów jest właśnie u maratończyków)
WIZA napisał/a:
Świadomość, że robię wszystko źle i wbrew niezbędnym i reasumującym twierdzeniom tu opisanym, doskwiera mi bardzo i psuje przyjemność
Nie poddawaj się Wiza, grunt to dobre nastawienie a reszta stopniowo przyjdzie WIZA - 08-01-2013, 22:13
Cytat:
WIZA napisał/a:
Świadomość, że robię wszystko źle i wbrew niezbędnym i reasumującym twierdzeniom tu opisanym, doskwiera mi bardzo i psuje przyjemność
Nie poddawaj się Wiza, grunt to dobre nastawienie a reszta stopniowo przyjdzie
chyba nie "przyjdzie", a raczej przejdzie, a "przyjdzie" to tak jedna na sam koniec - zresztą cały czas stopniowo się zbliżamakalu - 08-01-2013, 22:22 Najwięcej zawałów to jest w czasie ,,bzykania"...
WIZA nie przejmuj się...Jokeje wyczynowi ważą 45kg, ale nikt nikomu na konia nie broni wsiadać nawet jak ważymy 120kg.Wtedy też potrzebny silny kręgosłup ale ...u konia.Miły Maciej - 08-01-2013, 22:25 nie bądż takim czarnowidzem Wiza wszak dla nurka pasjonata odejście do krainy wiecznego deko jest wkalkulowane w tę aktywność i nie ma co się sadzić że mnie to nie dotyczy ...jacekplacek - 08-01-2013, 22:30
WIZA napisał/a:
W jaki sposób, dzisiaj jako PIERWSZA OSOBA W TYM ROKU NA JAWORZNIE zrobiłem sobie solo nurkowanie podlodowe
Teraz dopiero zauważyłem
A że pierwszy? Bo w niedzielę lodu nie było WIZA - 08-01-2013, 22:38
jacekplacek napisał/a:
A że pierwszy? Bo w niedzielę lodu nie było
sssstraaasznieee mi przykro, że nie miałeś lodzika w niedzielę
po cichu liczyłem dzisiaj na niego i się nie zawiodłem - dzisiaj na Koparkach nie było nikog przez cały dzień snieg i cisza ... tak czy owak nie ma to jak szybki lodzik z zaskoczenia
jacekplacek - 09-01-2013, 06:54 Więc pędzę jutro ze skuterem piotrkw - 09-01-2013, 07:46
makalu napisał/a:
ale nikt nikomu na konia nie broni wsiadać nawet jak ważymy 120kg.
Spytaj konia , jakby mógł, to by zabronił .
Pozdrawiam PiotrWIZA - 09-01-2013, 11:10
piotrkw napisał/a:
Spytaj konia , jakby mógł, to by zabronił .
no coś Ty, mi tam koń niczego nie zabrania, ani nie odmawia, ze dwa razy co prawda nie współpracował, ale poniekąd go rozumiem Yavox - 09-01-2013, 11:15 Jakie to szczęście, że wszystkiego, co mi było potrzebne, dowiedziałem się z pierwszych trzech stron odpowiedzi. Mogę sobie teraz spokojnie śledzić, jak wątek schodzi na podciąganie się z twinem na drążku, siodłanie konia, golenie bobrów i wieprze. WIZA - 09-01-2013, 12:03
Yavox napisał/a:
Jakie to szczęście, że wszystkiego, co mi było potrzebne, dowiedziałem się z pierwszych trzech stron odpowiedzi. Mogę sobie teraz spokojnie śledzić, jak wątek schodzi na podciąganie się z twinem na drążku, siodłanie konia, golenie bobrów i wieprze.
To dziwne bo właściwie w temacie postu, nie wiedzę powodu do oznak szczęścia, no ale jeśli Cię to zadawala.... jak już pisałem wcześniej nie daj się "wpuścić na długą linkę"
Może rzeczywiście powinienem zaprzestać napierdalać się postów zdecydowanie nie w temacie bo efekt jest widać jest żaden i wcale nie skłania do refleksji i myslenia michals - 27-01-2013, 15:06 Jakby ktoś kompletował odświeżał sprzęt na pod lodowe (co właśnie ja robię) może się przyda link do sklepu allegro mają dokładnie co potrzeba: liny dobre na asekuracje, marker itd(w tym taka jak szukałem, czyli z gęstym oplotem 48x), karabinki z zabezpieczeniem i bez (co prawda tylko ocynk), taśma ostrzegawcza biało czerwona pcv (do zabezpieczenia miejsca po nurku), a i jakby ktoś potrzebował stworzyć uprząż to są jakieś taśmy/pasy, z których to można bez problemu zrobić.
http://allegro.pl/sklep/21894235_bkpoland
ps. dla formalności, nie mam żadnego interesu w podawaniu info o tym sklepie. Ot tak sam tam kupuje, a że wszystko co potrzebuje w jednym miejscu w przyzwoitej cenie to piszę, bo wczoraj czytałem ten wątek.pecze - 27-01-2013, 15:35
michals napisał/a:
a i jakby ktoś potrzebował stworzyć uprząż to są jakieś taśmy/pasy, z których to można bez problemu zrobić.