| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE REKREACYJNE - Szkolenia instruktorskie PADI
jackdiver - 30-10-2013, 07:42 Temat postu: Szkolenia instruktorskie PADI Witam
Kilka dni temu pozwoliłem sobie na swoją osobistą, negatywną opinię na FB na temat szkoleń instruktorskich w PADI.
https://www.facebook.com/...tal_comments=14
Oczywiście od razu zostałem zganiony przez CD i sympatyków tej „osi czasu” ( nie wszystkich na szczęście )
Chyba jednak FB nie nadaje się do tego typu dyskusji oprócz klikania „lubię to”
Opinia nie dotyczyła ani poziomu szkolenia ani standardów PADI ale sensowności tak masowych szkoleń w tej organizacji.
Przypuszczam że w ciągu roku nasi szanowni CD z PADI są w stanie wyprodukować z setkę nowych instruktorów.
Czy jest to potrzebne czy nie, czy jest zapotrzebowanie na nich czy nie to co roku rodzi się nam ok 100 nowych instruktorów PADI.
Zapytam więc jeszcze raz, tym razem na szanownym FN bo możliwe że tutaj ten temat nie zostanie zablokowany
Jaka jest sensowność tak masowych szkoleń i w dodatku za dość sporą kasę ?
Czy te osoby gdziekolwiek znajdą pracę jako instruktorzy PADI, czy będą natomiast na masową skalę pracować w tzw. szarej strefie znacznie zaniżając ceny kursów podstawowych ?
Dlaczego na kursach bezkrytycznie mami się ich wizją świetlanej przyszłości i złotymi górami w biznesie nurkowym ?
Dlaczego PADI nie podnosi standardów szkoleniowych ( np. poprzez zwiększenie wymagań szkoleniowych na poszczególne stopnie ) tylko idzie na tak wielką masówkę
Komu to jest potrzebne ?
Komu potrzebni są tacy instruktorzy z historią zalogowanych 100 nurkowań bez niekiedy żadnej praktyki przedinstruktorskiej ?
Czy na pewno tą lukę w ich praktyce wypełni 2 tygodniowy kurs z manualem w ręku ?
Jak to jest możliwe że organizacja o tak wielkim potencjale idzie na taką łatwiznę w zdobywaniu stopni instruktorskich ?
Ja przynajmniej nie widzę w tym większego sensu oprócz oczywiście progresywnego napełniania skarbonki PADI.
Jeśli ktoś chciałby w tej kwestii zabrać sensowny głos to zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam z Malty
Jacek
kraken - 30-10-2013, 08:18
To może żeby było widomo więcej o co chodzi a nie wszyscy czytają facebooka to przeklejam mój głos w dyskusji z fejsa:
Kraken Zakrzowek Jacek, kiedy pierwszy raz w życiu wszedłem do piwnicy klubu nurkowego jako kandydat na nurka, to ty siedziałeś w tej piwnicy i byłeś już instruktorem. Nie wiem czy było by ci wtedy przyjemnie jak by ktoś nazwał cię baranem i amatorem. A wszyscy byliśmy w tamtych czasach amatorami. Nurkowanie to specyficzna branża, szczególnie w takim kraju jak nasz, gdzie woda zimna a sezon krótki. 25% robi to zawodowo, 25% na" pół etatu", a 50% zupełnie amatorsko szkoląc paru znajomych czy kolegów. Jedni biorą za kurs dobrze ponad tysiąc złotych, inni około tysiąca, a jeszcze inni sporo poniżej. I wszyscy mają chętnych chociaż nie wszyscy tylu ilu by chcieli. Ja szkolę instruktorów i na tym zarabiam ale jednocześnie na drugi dzień oni próbują mi "podebrać" chętnych na OWD i tak to już jest . Ktoś prowadzi bazę w Egipcie czy na Malcie i narzeka, że na miejsce razem z nurkami przyjeżdżają instruktorzy ze swoich krajów i prowadzą "nielegalnie" kursy. A ktoś inny prowadzi tam bazę - przygotowuje ofertę dla takich instruktorów i ciesz się ponieważ zarabia on, zarabia instruktor a nurkowie mogą z kimś kogo znają zrobić kurs czy ponurkować. W sumie jesteśmy sobie potrzebni: instruktorzy zawodowi bo bez nas nie było by baz nurkowych i czasami niektórych bardziej zaawansowanych szkoleń oraz tworzonego zaplecza logistycznego dla innych; Instruktorzy amatorzy ponieważ wnoszą w nurkowanie entuzjazm oraz wciągają w nie swoich znajomych powodując, że więcej ludzi nurkuje; oraz oczywiście nurkowie którymi jesteśmy wszyscy bo przecież dlatego ktoś zostaje nurkiem, że lubi lub fascynuje się nurkowaniem a instruktorem zostaje się z tego samego powodu. Z konta Krakena - Maciek Maciek Curzydlo
Dodam jeszcze, że można dyskutować o dwóch poziomach sprawy:
- czy tyle osób w ogóle powinno robić instruktora?
- co daje takie 16 dniowe szkolenie (zajęcia od 7:30 rano do średnio 21:00) jak np. ostatnio prowadziłem na Zakrzówku w ramach standardów PADI (uprawnienia instruktora OWSI, Instruktora EFR i instruktora nitroksu) w porównaniu do szkoleń w innych organizacjach:
[Pytanie Jacka: Dlaczego PADI nie podnosi standardów szkoleniowych ( np. poprzez zwiększenie wymagań szkoleniowych na poszczególne stopnie ) tylko idzie na tak wielką masówkę?]
Tutaj może ty Jacek a może ktoś inny napisze ile trwają kursy instruktorskie w innych się organizacjach bo to ciekawy temat.
MSC
kesser - 30-10-2013, 09:03
| jackdiver napisał/a: | Witam
Kilka dni temu pozwoliłem sobie na swoją osobistą, negatywną opinię na FB na temat szkoleń instruktorskich w PADI.
https://www.facebook.com/...tal_comments=14
Oczywiście od razu zostałem zganiony przez CD i sympatyków tej „osi czasu” ( nie wszystkich na szczęście ) |
Rozumiem, że dużo było tych wypowiedzi. Czy nie dało to koledze do myślenia, że skoro tyle ludzi szkoli się w PADI to znaczy coś w tym jest?
| Cytat: | Chyba jednak FB nie nadaje się do tego typu dyskusji oprócz klikania „lubię to”
Opinia nie dotyczyła ani poziomu szkolenia ani standardów PADI ale sensowności tak masowych szkoleń w tej organizacji.
Przypuszczam że w ciągu roku nasi szanowni CD z PADI są w stanie wyprodukować z setkę nowych instruktorów.
Czy jest to potrzebne czy nie, czy jest zapotrzebowanie na nich czy nie to co roku rodzi się nam ok 100 nowych instruktorów PADI.
Zapytam więc jeszcze raz, tym razem na szanownym FN bo możliwe że tutaj ten temat nie zostanie zablokowany
Jaka jest sensowność tak masowych szkoleń i w dodatku za dość sporą kasę ?
Czy te osoby gdziekolwiek znajdą pracę jako instruktorzy PADI, czy będą natomiast na masową skalę pracować w tzw. szarej strefie znacznie zaniżając ceny kursów podstawowych ?
Dlaczego na kursach bezkrytycznie mami się ich wizją świetlanej przyszłości i złotymi górami w biznesie nurkowym ? |
PADI nie obiecuje nikomu cudów tylko daje wskazówki jak prowadzić biznes skutecznie. A co Ci do tego, że ktoś chce za to płacić? Rozumiem, że jesteś za regulacją rynku, bo skoro ty już masz uprawnienia instruktorskie to teraz zamknąć rynek i zrobić monopol? Sam borykam się z problemem rynku, walki ceną etc. ale nie obwiniam za to federacji. Jak ktoś jest dobry w tym co robi to ma pracę za godziwe pieniądze.
| Cytat: | | Dlaczego PADI nie podnosi standardów szkoleniowych ( np. poprzez zwiększenie wymagań szkoleniowych na poszczególne stopnie ) tylko idzie na tak wielką masówkę |
Tu kolega trochę się nie wykazał szczególnie, że mieni się w podpisie instruktorem PADI, polecam poczytać parę biuletynów PADI i zaktualizować sobie manual instruktorski. Co chwilę są zmiany. (W przyszłym roku są ogromne zmiany na poziomie OWD)
| Cytat: |
Komu to jest potrzebne ?
Komu potrzebni są tacy instruktorzy z historią zalogowanych 100 nurkowań bez niekiedy żadnej praktyki przedinstruktorskiej ?
Czy na pewno tą lukę w ich praktyce wypełni 2 tygodniowy kurs z manualem w ręku ? |
Skoro są chętni tzn., że jest zapotrzebowanie. Skąd wniosek, że na kursie instruktorskim są ludzie z małym doświadczeniem. Są tam różni ludzie jak wszędzie. Kurs instruktorski nie ma na celu wypełnić luk w umiejętnościach tylko je doszlifować i nauczyć je demonstrować. Jak ktoś nie umie zdjąć założyć maski to kursu instruktorskiego nie przejdzie i tyle.
| Cytat: |
Jak to jest możliwe że organizacja o tak wielkim potencjale idzie na taką łatwiznę w zdobywaniu stopni instruktorskich ?
Ja przynajmniej nie widzę w tym większego sensu oprócz oczywiście progresywnego napełniania skarbonki PADI.
Jeśli ktoś chciałby w tej kwestii zabrać sensowny głos to zapraszam do dyskusji. |
Sukces rozwoju nurkowania na świecie zawdzięczamy takiemu podejściu do tematu. Mam kolegów wychowanych na standardach KDP i o ile są to dobrzy nurkowie to o tyle prezentują stałą skostniałą strukturę kolesiostwa. Wywodzą się ze struktur starego klubu nurkowego do którego dostęp mają tylko wybrani. Albo jesteś znajomym albo czujesz się na spotkaniach jak 5 koło u wozu ale składkę płacisz jak inni. Dziś tempo i kultura życia są inne i wielu ludziom to nie odpowiada. Nie chcą płacić składek, należeć do klubów i czekać na łaskawość instruktora, władz klubu etc. Hitem dla mnie było jak instruktor akurat CMAS musiał zgłaszać kurs/uczestników za nim ten się rozpoczął. Dziś żyje się szybko i takie rozwiązania zabijają.
Odrębną kwestią jest odwieczny najazd na PADI bo jest największą federacją? Inaczej tego nie umiem sobie wytłumaczyć. A jak się szkoli w SSI?
Proszę też nie wyjeżdżać z porównaniami PADI kontra federacje o zacięciu technicznym. Są to różne cele i wymagania. Po co komu zakręcanie zaworów w twinie skoro on chce sobie rafę na 10m oglądać i dostanie i tak pojedynczą butlę.
Pozdrawiam
Dominik
Instruktor PADI ze 101 zalogowanymi nurkami
Aleksander - 30-10-2013, 09:06
| kraken napisał/a: | Tutaj może ty Jacek a może ktoś inny napisze ile trwają kursy instruktorskie w innych się organizacjach bo to ciekawy temat.
MSC |
Znam instruktora pwenej federacji z 30 - letnim stażem, z którym wejdę do wody zawsze i wszędzie. Spotkałem też osobę, która w ciągu trzech tygodni zrobiła w Egipcie OWD, AOWD i Divemastera, z którą do wody nigdy nie wejdę.
Tak więc tu chyba nie chodzi o czas trwania kursu ale o coś zupełnie innego.
Nie zmienia to faktu, że temacik jest prowokacyjny ha, ha
P.S 100 instruktorów rocznie to mało, ja bym podkręcił normę do 150
Andrzej Barnat - 30-10-2013, 09:12 Temat postu: Re: Szkolenia instruktorskie PADI
| jackdiver napisał/a: |
Kilka dni temu pozwoliłem sobie na swoją osobistą, negatywną opinię na FB na temat szkoleń instruktorskich w PADI.
:cool: |
A ja już się cieszyłem, że temat lepszych i gorszych federacji jest u nas zamknięty. miło było ale cóż.
| jackdiver napisał/a: |
Przypuszczam że w ciągu roku nasi szanowni CD z PADI są w stanie wyprodukować z setkę nowych instruktorów.
Czy jest to potrzebne czy nie, czy jest zapotrzebowanie na nich czy nie to co roku rodzi się nam ok 100 nowych instruktorów PADI.:cool: |
Jak i wiele naszych uczelni. Nikt nie pyta czy jest Ci to potrzebne. Ludzie robią kursy, kończą studia, płacą za to. To ich wybór, a szkolenie jest towarem. Chciałbyś, żeby Ci ktoś powiedział, że nie możesz studiować, bo jest za dużo inżynierów, lekarzy czy menadżerów?
| jackdiver napisał/a: |
Dlaczego PADI nie podnosi standardów szkoleniowych ( np. poprzez zwiększenie wymagań szkoleniowych na poszczególne stopnie ) tylko idzie na tak wielką masówkę
.......
Komu potrzebni są tacy instruktorzy z historią zalogowanych 100 nurkowań bez niekiedy żadnej praktyki przedinstruktorskiej ?
Czy na pewno tą lukę w ich praktyce wypełni 2 tygodniowy kurs z manualem w ręku ?
.......
Jeśli ktoś chciałby w tej kwestii zabrać sensowny głos to zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam z Malty
Jacek
:cool: |
Nie jestem instruktorem, nigdy nie brałem udziału w żadnym kursie instruktorskim. Mam stopnie nurkowe w PADI, SSI, ITDA i IANTD. Mam też kolegów instruktorów z tych federacji i z CMAS, i powiem Ci, że z ich opowieści wychodzi mi, że najbardziej wymagający był kurs instruktorski w PADI. Nie bedę się wdawał w szczegóły bo mogło by to wywołać kolejną awanturę o wyższość jednej federacji nad drugą ale byłem zdziwiony... Oczywiście możemy gdybać na ile te opowieści były prawdziwe ale ja je oceniam jako bardzo wiarygodne. I tu dochodzimy do sedna problemu. Jak zawsze wszystko zależy od szkolącego... wszędzie.
Wracając do zapotrzebowania na instruktorów... wszystko zweryfikuje klient. Jak wszyscy mają robotę to znaczy, że potrzeba. Wiem, że walka na kasę prowadzi do trudnej sytuacji tych, którzy żyją z nurkowania ale wiem, że wielu sobie nieżle radzi więc można. Pozdrawiam.
ptja - 30-10-2013, 09:16 Temat postu: Re: Szkolenia instruktorskie PADI
| jackdiver napisał/a: | | Jaka jest sensowność tak masowych szkoleń i w dodatku za dość sporą kasę ? |
właśnie sobie odpowiedziałeś
Bycie najbardziej rozpoznawalnym, jak widać, ma sens.
Przyznam się, że nie bardzo łapię istotę problemu, który sygnalizujesz. Zapytam dla jasności: a jak wg Ciebie powinno być i jakie sposoby na osiągnięcie tego stanu proponujesz?
arkac123 - 30-10-2013, 10:00 Temat postu: Re: Szkolenia instruktorskie PADI
| jackdiver napisał/a: |
Jaka jest sensowność tak masowych szkoleń i w dodatku za dość sporą kasę ?
Komu potrzebni są tacy instruktorzy z historią zalogowanych 100 nurkowań bez niekiedy żadnej praktyki przedinstruktorskiej ?
|
Temat rzeka.
IMHO narzucające się pytania:
1). Dlaczego tyle osób chce zostać instruktorami nurkowania?
Ciągle pytam się znajomych, którzy myślą o kursie instruktorskim, jednak odpowiedź jest tylko jedna: bo chcą. Większość z nich zdaje sobie sprawę, że będzie szkolić najwyżej 1-2 osóby w roku.
Tutaj wchodzi w grę bardziej chęć własnego rozwoju, prestiżu.
2). Dlaczego tyle osób wybiera PADI?
No i tutaj trzeba by zrobić dogłębną analizę.
Kursy PADI są zarówno drogie, jak i wymagające, a jednak większość osób wybiera właśnie tą organizację. Why?
AkademiaNurkowania - 30-10-2013, 10:10
| Cytat: | jackdiver
Stopień: Instruktor CMAS,PADI |
Jacku, jesteś instruktorem PADI. Jakim prawem ganisz własną organizację dzięki której zarabiasz pieniądze? Byłoby uczciwie, gdybyś zrezygnował ze szkoleń w jej barwach, wydawania certyfikatów, których standardy uważasz za niewłaściwe. A dopiero potem zaczynał publiczną gównoburzę. Myślę, że gdybyś na prawdę chciał się dowiedzieć a nie tylko z premedytacją szkodzić, zapytałbyś w HQ lub zapisał się na odświerzające szkolenie do któregoś z CD.
Tak na marginesie - z moich doświadczeń, poziom szkoleń nurkowych jest dość mocno wyrównany. A skoro tak jest, to skąd pomysł, że jedne prowadzą świetnie wyszkoleni instruktorzy a inne słabsi? Kompletny brak logiki
lozerka - 30-10-2013, 10:25
| AkademiaNurkowania napisał/a: | - z moich doświadczeń, poziom szkoleń nurkowych jest dość mocno wyrównany. A skoro tak jest, to skąd pomysł, że jedne prowadzą świetnie wyszkoleni instruktorzy a inne słabsi? Kompletny brak logiki |
kompletny brak logiki, bo czyjeś poglądy nie zgadzają się z Twoimi doświadczeniami ?
co do podstawowego pytania, to dopóki owych przyszłych instruktorów nie mami się wizjami niesamowicie rozwijających się biznesów nurkowych i nie wprowadza w błąd co do perspektyw po uzyskaniu takiego stopnia ( chociaż co do zasady zakładam u dorosłych ludzi samodzielność myślenia- ale z tym, jak wszyscy wiemy, bywa różnie ) to wszystko jest ok.
Co do poziomu, że niski? nie mam pojęcia, skad Jacek ten wniosek wyciągnał? Własne obserwacje ? Wnioskowanie na zasadzie- masówka=niski poziom? Nie wiem, bo nie zostało to sprecyzowane
I nie to, że te obserwacje Jacka kwestionuję, tylko pytam. Ja własnych obserwacji nie mam, bo wszyscy instruktorzy, z którymi miałam przyjemnośc się zetknąc szkoleniowo, to byli ludzie z dużym doświadczeniem, i instruktorskim i nurkowym, "kwitami" wielu organizacji. Ale wiem, że gdybym miała się szkolić u kogoś początkującego, jako instruktor, to przeszedłby bardzo ostrą selekcję i pewnie nie zdecydowałabym się i raczej nie polecała instruktora ze stażem ok 100 nurkowań rec. Sorry, kesser I inni z podobnymi doświadczeniami
Bart Lukasik - 30-10-2013, 10:29
| Cytat: | Kursy PADI są zarówno drogie, jak i wymagające, a jednak większość osób wybiera właśnie tą organizację. Why? |
dla opakowania, PADI to juz samonapedzajacy sie mechanizm, zrobili swietna robote marketingowa. ktos kto zastanawia sie nad rozpoczeciem przygody z nurkowaniem nie bedzie robil doglebnej analizy oferowanych kursow. Wpisze w Googlu: nurkowanie i co wyskakuje? PADI. Jest na wakacjach w cieplych krajach, widzi centrum nurkowe, a tam wszedzie logo - PADI. I tyle. nie doszukiwalbym sie tu glebszej analizy psychologicznej. Dopiero jak zrobisz kilka wypraw nurkowych, albo pobedziesz troche z innymi nurkami, w ogole dowiadujesz sie ze istnieja inne organizacje oferujace kursy. Przy czym nie ma w tym nic zlego. Kursy sa dobre.
| Cytat: | | Co chwilę są zmiany. (W przyszłym roku są ogromne zmiany na poziomie OWD) |
Tak i jedna z tych czestych zmian jest wielce niepokojaca wedlug mnie zmiana ilosci godzin wymaganych na zostanie instruktorem PADI na rekreacyjnym rebreatherze. Teraz mozesz zostac instruktorem rebowym w dwa tygodnie, od kompletnego zera...wiec nie wszystko fiołki i widac tu wedlug mnie niezdrowe parcie na kasę.
a na koniec, kazdy nowy instruktor tak naprawde tworzy nowy popyt, bo ilosc ludzi ktorzy nawet jeszcze nie wiedza ze chcieliby nurkowac, a by mogli jest jeszcze ogromna. Rola instruktora jest do nich dotarcie i odkrycie kolejnego kawalka rynku, i dla wszystkich "zdolnych" starczy. chyba
Aleksander - 30-10-2013, 10:42
| Bart Lukasik napisał/a: | | a na koniec, kazdy nowy instruktor tak naprawde tworzy nowy popyt, bo ilosc ludzi ktorzy nawet jeszcze nie wiedza ze chcieliby nurkowac, a by mogli jest jeszcze ogromna. Rola instruktora jest do nich dotarcie i odkrycie kolejnego kawalka rynku, i dla wszystkich "zdolnych" starczy. chyba |
PutAnotherDollarIn
kesser - 30-10-2013, 11:05
[quote="lozerka"] | AkademiaNurkowania napisał/a: | - z moich doświadczeń, i. Ale wiem, że gdybym miała się szkolić u kogoś początkującego, jako instruktor, to przeszedłby bardzo ostrą selekcję i pewnie nie zdecydowałabym się i raczej nie polecała instruktora ze stażem ok 100 nurkowań rec. Sorry, kesser I inni z podobnymi doświadczeniami |
Ależ nie ma się za co obrażać każdy chce się szkolić u doświadczonych instruktorów to zrozumiałe. Tylko pytanie co znaczy doświadczony instruktor?
Akurat logbook mój jest dość obszerny i prowadzony wyrywkowo tzn. wpisuję te ciekawsze rzeczy ku pamięci (mój podpis to żart oczywiście ). W jednej z baz polskich baz na Chorwacji polski przewodnik/instruktor zaśmiał się jak zobaczył, że prowadzę logbooka stwierdzając, że on już dawno przestał. Z drugiej strony każdy może legitymować się opasłym logbookiem i co z tego? Wypisuje się go na powierzchni, a nie pod wodą
Tak więc mierzenie doświadczenia logbookiem jest żadne.
Trzeba do zasad nurkowych dopisać jeszcze jedną (wielokrotnie tu powtarzaną):
W szkoleniach wybieraj instruktora, a nie w jakiej federacji szkoli. I w ten sposób zamykać jałowe dyskusje o wyższości jednych świąt nad drugimi.
W nurkowaniu łatwo zweryfikować czyjeś doświadczenie wystarczy zrobić 1 nurka nawet w basenie.
Abo - 30-10-2013, 11:56 Temat postu: Re: Szkolenia instruktorskie PADI
| arkac123 napisał/a: | | jackdiver napisał/a: |
Jaka jest sensowność tak masowych szkoleń i w dodatku za dość sporą kasę ?
Komu potrzebni są tacy instruktorzy z historią zalogowanych 100 nurkowań bez niekiedy żadnej praktyki przedinstruktorskiej ?
|
Temat rzeka.
IMHO narzucające się pytania:
1). Dlaczego tyle osób chce zostać instruktorami nurkowania?
Ciągle pytam się znajomych, którzy myślą o kursie instruktorskim, jednak odpowiedź jest tylko jedna: bo chcą. Większość z nich zdaje sobie sprawę, że będzie szkolić najwyżej 1-2 osóby w roku.
Tutaj wchodzi w grę bardziej chęć własnego rozwoju, prestiżu. |
Ambicja jest dużą siłą napędową. Do niedawna stwierdzałem że dalsze plastiki to mi o kant ... A teraz widzę że przeglądam szkolenia
I nawet sobie nie wyobrażam żebym w przyszłości miał szkolić za pieniądze, a plastik instruktorski - czemu nie?
| arkac123 napisał/a: | 2). Dlaczego tyle osób wybiera PADI?
No i tutaj trzeba by zrobić dogłębną analizę.
Kursy PADI są zarówno drogie, jak i wymagające, a jednak większość osób wybiera właśnie tą organizację. Why? |
Nie trzeba analizy - Reklama, dostępność, przyjazność.
Ale to wiąże się też z tym, że ludzie z przerostem ego (jak ja ) będą szukali ciekawych szkoleń poza PADI ze względu na to że PADI wszyscy mają...
| lozerka napisał/a: |
co do podstawowego pytania, to dopóki owych przyszłych instruktorów nie mami się wizjami niesamowicie rozwijających się biznesów nurkowych i nie wprowadza w błąd co do perspektyw po uzyskaniu takiego stopnia ( chociaż co do zasady zakładam u dorosłych ludzi samodzielność myślenia- ale z tym, jak wszyscy wiemy, bywa różnie ) to wszystko jest ok.
Ale wiem, że gdybym miała się szkolić u kogoś początkującego, jako instruktor, to przeszedłby bardzo ostrą selekcję i pewnie nie zdecydowałabym się i raczej nie polecała instruktora ze stażem ok 100 nurkowań rec. Sorry, kesser I inni z podobnymi doświadczeniami |
I pod Anią się też podpiszę
arkac123 - 30-10-2013, 12:24 Temat postu: Re: Szkolenia instruktorskie PADI
| Abo napisał/a: |
| arkac123 napisał/a: | 2). Dlaczego tyle osób wybiera PADI?
No i tutaj trzeba by zrobić dogłębną analizę. |
Nie trzeba analizy - Reklama, dostępność, przyjazność.
|
Ta "potrzeba analizy" to była napisana z przymrużeniem oka dla autora wątku. Jakie podejście do nurków PADI mają instruktorzy CMAS z Kraba - wiem doskonale (przyjaźnię się z jednym z nich) - początek znajomości był trudny i wybuchowy, bowiem na hasło "nurek PADI" instruktorzy z Kraba reagują wręcz alergicznie (słowa Jacka Zachary: "największa harówka to szkolenie nurków PADI" - dotyczyło basenów kondycyjnych), co mnie zresztą bardzo śmieszy. Ważne jednak, że pod wodą się świetnie rozumiemy.
Sama po kursach w SDI/TDI, CMAS, otarciu się o GUE, powróciłam do PADI, i tutaj się szkolę dalej, (w CMAS za to mam baseny kondycyjne, tutaj w wymyślaniu ćwiczeń "stara" szkoła CMAS jest nie do pobicia ).
lozerka - 30-10-2013, 12:32
| kesser napisał/a: | | lozerka napisał/a: | Ale wiem, że gdybym miała się szkolić u kogoś początkującego jako instruktor, to przeszedłby bardzo ostrą selekcję i pewnie nie zdecydowałabym się i raczej nie polecała instruktora ze stażem ok 100 nurkowań rec. Sorry, kesser I inni z podobnymi doświadczeniami |
Ależ nie ma się za co obrażać każdy chce się szkolić u doświadczonych instruktorów to zrozumiałe. Tylko pytanie co znaczy doświadczony instruktor?
. |
hmm moje "sorry" nie oznaczało "bardzo przepraszam", ale "sorry, 100 nurkowań, to żadne doświadczenie"
w pozostałym też nie do konca mnie dobrze zrozumiałeś
Ja dopuszczam szkolenie się u początkującego instruktora- w koncu każdy kiedyś zaczynał i doświadczenie gdzieś musi budowac A...często może byc i tak, ze ten nowy jest lepszy od starego, bo- sie bardziej stara, nie popada w rutynę, zna nowoczesne metody szkoleniowe i ma bardziej nowoczesne spojrzenie na nurkowanie ( bo ja to z tych, co jednak do tego trymu i pływalnosci jakies znaczenie przywiązuja )
Natomiast wykluczam szkolenie się u kogoś, kto jest i początkującym instruktorem, ale i początkującym nurkiem, bo osoba z 100 nurkowaniami, w tym szkoleniowymi, bo przeciez tych się nie odlicza, dla mnie jest początkującym nurkiem I żeby nie było personalnie, nie odnoszę tego ani do Ciebie, ani żadnej innej osoby, a do standardów PADI, które taki próg przecież stawiają.
Nie mam natomiast nic przeciwko szkoleniu się u świezego instruktora, będącego doświadczonym nurkiem, nawet sama kiedyś namawiałam kogoś na kurs instruktorski proponując zostanie mięsem armatnim na pierwszym kursie - bo miałam zaufanie do umiejętności nurkowych tej osoby, jak równiez bardzo dobrze oceniałam potencjał szkoleniowy.
tyle, że to tak nie do końca precyzyjnie na temat z pierwszego posta
AkademiaNurkowania - 30-10-2013, 13:01
| arkac123 napisał/a: | | na hasło "nurek PADI" instruktorzy z Kraba reagują wręcz alergicznie |
Nie przesadzaj. Są też normalni.
| kesser napisał/a: | | AkademiaNurkowania napisał/a: | - z moich doświadczeń, i. Ale wiem, że gdybym miała się szkolić u kogoś początkującego, jako instruktor, to przeszedłby bardzo ostrą selekcję i pewnie nie zdecydowałabym się i raczej nie polecała instruktora ze stażem ok 100 nurkowań rec. Sorry, kesser I inni z podobnymi doświadczeniami |
Ależ nie ma się za co obrażać każdy chce się szkolić u doświadczonych instruktorów to zrozumiałe. Tylko pytanie co znaczy doświadczony instruktor?
Akurat logbook mój jest dość obszerny i prowadzony wyrywkowo tzn. wpisuję te ciekawsze rzeczy ku pamięci (mój podpis to żart oczywiście ). W jednej z baz polskich baz na Chorwacji polski przewodnik/instruktor zaśmiał się jak zobaczył, że prowadzę logbooka stwierdzając, że on już dawno przestał. Z drugiej strony każdy może legitymować się opasłym logbookiem i co z tego? Wypisuje się go na powierzchni, a nie pod wodą
Tak więc mierzenie doświadczenia logbookiem jest żadne.
Trzeba do zasad nurkowych dopisać jeszcze jedną (wielokrotnie tu powtarzaną):
W szkoleniach wybieraj instruktora, a nie w jakiej federacji szkoli. I w ten sposób zamykać jałowe dyskusje o wyższości jednych świąt nad drugimi.
W nurkowaniu łatwo zweryfikować czyjeś doświadczenie wystarczy zrobić 1 nurka nawet w basenie. |
@ kesser, proszę o mniej niechlujne cytowanie. Zacytowałeś Lozerkę a wpisałeś nas.
arkac123 - 30-10-2013, 13:20
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | arkac123 napisał/a: | | na hasło "nurek PADI" instruktorzy z Kraba reagują wręcz alergicznie |
Nie przesadzaj. Są też normalni. |
Jacek, podałam konkretną nazwę klubu krakowskiego - doskonale znam ich nastawienie do PADI. Mają swoje poglądy, jest to nieustający temat do wesołych dyskusji. Zresztą mój instruktor SDI/TDI też o nurkach PADI nie miał dobrego zdania, a o ile się nie mylę, Ty w odległej przeszłości również (nie mam pojęcia, jak jest obecnie).
Tak naprawdę, wszystko zależy, na jakich nurków czy instruktorów się trafi, więc dyskusja o rzekomej wyższości jednej organizacji nad drugą nie ma najmniejszego sensu.
Pytanie padło, dlaczego tak dużo przyszłych instruktorów wybiera PADI.....
AkademiaNurkowania - 30-10-2013, 13:36
| arkac123 napisał/a: | | Jacek, podałam konkretną nazwę klubu krakowskiego - doskonale znam ich nastawienie do PADI |
Hmmm... też znam i jakoś trudno mi potwierdzić Twoje słowa. Może oboje trafamy na diametralnie różnych ludzi.
| arkac123 napisał/a: | | mój instruktor SDI/TDI też o nurkach PADI nie miał dobrego zdania, a o ile się nie mylę, Ty w odległej przeszłości również (nie mam pojęcia, jak jest obecnie). |
Nie przypominam sobie, żebym rozgraniczał "w federacji x szkolą dobrze, w y źle". Wręcz przeciwnie, wielokrotnie podkreślałem, że wśród dobrze wyszkolonych są z różnych federacji. Natomiast też wielokrotnie polemizowałem z promowaniem bylejakości - a tu akurat najbardziej widoczne były konkretne osoby. Tyle, ze nie sądzę, by federacja miała dla nich jakiekolwiek znaczenie - prezentowali wyłącznie swoje zdanie, bardzo często oderwane od wykładni standardów.
kraken - 30-10-2013, 13:37
| Cytat: | | Pytanie padło, dlaczego tak dużo przyszłych instruktorów wybiera PADI..... | Powodów jest wiele ale jednym z ważnych jest na pewno to, że w praktyce tylko po kursach instruktorskich PADI można dostać pracę w bazach nurkowych na świecie. Po prostu 90% baz na świecie pracuje po pierwsze w systemie PADI. Oczywiście to nie jest tak, że większość robiących instruktora wybiera się od razu do pracy ale ten czynnik na pewno biorą pod uwagę jako tak zwaną możliwą ewentualność.
| Cytat: | Natomiast wykluczam szkolenie się u kogoś, kto jest i początkującym instruktorem, ale i początkującym nurkiem, bo osoba z 100 nurkowaniami, w tym szkoleniowymi, bo przeciez tych się nie odlicza, dla mnie jest początkującym nurkiem I żeby nie było personalnie, nie odnoszę tego ani do Ciebie, ani żadnej innej osoby, a do standardów PADI, które taki próg przecież stawiają. | Z tego co wiem to wszystkie liczące się organizacje dają ten próg 100 nurkowań - to jest standard RSTC
MSC
arkac123 - 30-10-2013, 14:32
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | arkac123 napisał/a: | | Jacek, podałam konkretną nazwę klubu krakowskiego - doskonale znam ich nastawienie do PADI |
Hmmm... też znam i jakoś trudno mi potwierdzić Twoje słowa. Może oboje trafamy na diametralnie różnych ludzi. |
Jacek, ludzie są ci sami, różnica jest taka, że Ty nie jesteś nurkiem PADI, a ja owszem.
Chodzi mi o wypowiedzi tego typu:
| jackdiver napisał/a: | No i chwała za odważną inicjatywę szkolenia nurków PADI wg CMAS'u
Sie może w końcu nauczycie pływać a nie tylko filmy oglądać ... |
Przykład idzie z góry.
Najważniejsze jednak jest, że pod wodą naprawdę jest nam ze sobą dobrze - a na powierzchni możemy się wspólnie pośmiać ze stereotypów, zarówno nurków PADI, jak i CMAS.
juwisz - 30-10-2013, 14:46
Zastanawia mnie jaka jest najkrótsza ścieżka od OWD do Instruktora w PADI?
Ile specjalizacji jest wymaganych?
Z tabeli PADI wynika, że wymagane są następujące uprawnienia: OWD-AOWD-Rescue-DM-EFR Instructor-Assistant Instructor/Open Water Scuba Instructor-Specialty Instructor-MSDT...
AkademiaNurkowania - 30-10-2013, 15:27
| arkac123 napisał/a: | | AkademiaNurkowania napisał/a: | | arkac123 napisał/a: | | Jacek, podałam konkretną nazwę klubu krakowskiego - doskonale znam ich nastawienie do PADI |
Hmmm... też znam i jakoś trudno mi potwierdzić Twoje słowa. Może oboje trafamy na diametralnie różnych ludzi. |
Jacek, ludzie są ci sami, różnica jest taka, że Ty nie jesteś nurkiem PADI, a ja owszem.
Chodzi mi o wypowiedzi tego typu:
| jackdiver napisał/a: | No i chwała za odważną inicjatywę szkolenia nurków PADI wg CMAS'u
Sie może w końcu nauczycie pływać a nie tylko filmy oglądać ... |
Przykład idzie z góry.
|
Nie wiem co za różnica, czy uczyłem się w PADI czy CMAS? Te szkolenia są "po jednych pieniądzach" - czyli w poziomie umiejętności praktycznie różnic nie ma. Choć faktem jest, że w jednej z nich twardogłowość mocno się zadomowiła. Jednak najbardziej dziwi mnie brak konsekwencji Jacka - z jednej strony publiczna krytyka a z drugiej czynne uczestnictwo i czerpanie korzyści z krytykowanej organizacji. Może jestem idealistą, ale jak mi coś nie pasuje i nie mam wpływu na zmianę, opuszczam towarzystwo a nie walę kupę we własne gniazdo. Ale może się mylę, więc niech mnie Jacek sprostuje:
Jacku, co konkretnego zrobiłeś - poza krytykowaniem w necie - by wpłynąć na poprawę sytuacji w Twojej federacji szkoleniowej, jaką jest PADI? Bo że uważasz ją za złą, wyraziłeś jasno i dobitnie.
lozerka - 30-10-2013, 15:37
| kraken napisał/a: | Z tego co wiem to wszystkie liczące się organizacje dają ten próg 100 nurkowań - to jest standard RSTC
MSC |
czyj to standard, nie ma to dla mnie wielkiego znaczenia Niech bedzie RSTC, żeby nie wyróżnić i nie pominąc żadnej organizacji
Moim zdaniem, skoro w to wliczone są wszystkie nurkowania, w tym kursowe od OWD począwszy, 100 nurków to za mało, by samemu się naprawde dobrze nauczyć nurkować ( choćby tylko po to, by dla tych biednych zuczkomw na OWD stanowić jakiś punkt odniesienia ) , zdobyć jakieś doświadczenie i jednocześnie nauczyć dobrze uczyć
kraken - 30-10-2013, 15:44
Lozerko, ile być chciała aby minimum miał nurkowań instruktor kiedy zaczyna prowadzić swój pierwszy w życiu kurs:
OWD?
AOWD?
Rescue?
Divemastera?
Suchych skafandrów?
Nitroksu?
Techniczny?
Trimixowy?
MSC
jackdiver - 30-10-2013, 16:42
| AkademiaNurkowania napisał/a: |
Nie wiem co za różnica, czy uczyłem się w PADI czy CMAS? Te szkolenia są "po jednych pieniądzach" - czyli w poziomie umiejętności praktycznie różnic nie ma. Choć faktem jest, że w jednej z nich twardogłowość mocno się zadomowiła. Jednak najbardziej dziwi mnie brak konsekwencji Jacka - z jednej strony publiczna krytyka a z drugiej czynne uczestnictwo i czerpanie korzyści z krytykowanej organizacji. Może jestem idealistą, ale jak mi coś nie pasuje i nie mam wpływu na zmianę, opuszczam towarzystwo a nie walę kupę we własne gniazdo. Ale może się mylę, więc niech mnie Jacek sprostuje:
Jacku, co konkretnego zrobiłeś - poza krytykowaniem w necie - by wpłynąć na poprawę sytuacji w Twojej federacji szkoleniowej, jaką jest PADI? Bo że uważasz ją za złą, wyraziłeś jasno i dobitnie. |
Proszę nie wypowiadaj się ani na temat szkoleń w PADI anii w CMAS bo nie jesteś instruktorem żadnej z tych organizacji. Są różnice i to istotne ale nie jest to temat na omawianie ich tutaj.
Ja jako że jestem instruktorem obu tych organizacji i uważam ze przeszedłem dobrą drogę szkoleniowa w Klubie Krab oraz u Witka Smilowskiego jak najbardziej mam prawo dyskutować o jakości swoich organizacji a Ty tylko możesz zamilknąć i słuchać.
Nie napisałem nigdzie ze PADI jest organizacją złą tylko pytam jaki jest sens takich masowych i łatwych w zdobyciu szkoleń instruktorskich. Prestiż to przede wszystkim jakość nie ilość. Kiedyś szkoliło się wybrańców, którzy jeszcze przed szkoleniami instruktorskimi przechodzili praktyki przedinstruktorskie. Teraz i wcześniej ten punkt był w PADI zupełnie pomijany. A ja jako instruktor PADI chciałbym żeby kandydat na instruktora obowiązkowo miał praktykę przedinstruktorską w jakiejś czynnej bazie PADI. Dlaczego ja nie mogę o tym dyskutować ? Wydaje mi się że jak najbardziej mogę ponieważ jestem czynnym instruktorem PADI i widzę potrzebę takich zmian.
Dziekuję za Wasze szczere wypowiedzi i oczekuje dalszych
Ciągle temat ma krążyć wokół szkoleń instruktorskich PADI więc proszę nie odbiegajcie zbytnio od tematu
Pozdrawiam Jacek
lozerka - 30-10-2013, 17:27
| jackdiver napisał/a: | | Ciągle temat ma krążyć wokół szkoleń instruktorskich PADI |
a jeśli nie ?? to... ??
kraken, Tobie potem, bo zadałes taki pakiet, że w 3 minuty się nie da.
Ale pytanie wstępne, czy każdy instruktor OWSI ma prawo szkolić/certyfikować na stopien- OWD ( oczywiste ) AOWD, rescue, DM, czy też na któryms z tych etapów musi dodatkowy warunek spełnić ? ?
kraken - 30-10-2013, 17:41
| Cytat: | | czy każdy instruktor OWSI ma prawo szkolić/certyfikować na stopien OWD ( oczywiste ) AOWD, rescue, DM, |
Tak każdy instruktor - tak zwanego stopnia OWSI czyli pierwszego.
Trzeba dodatkowych szkoleń aby uczyć specjalizacji a potem technicznych.
MSC
pawlos1976 - 30-10-2013, 18:03
| jackdiver napisał/a: |
Ja jako że jestem instruktorem obu tych organizacji i uważam ze przeszedłem dobrą drogę szkoleniowa w Klubie Krab oraz u Witka Smilowskiego jak najbardziej mam prawo dyskutować o jakości swoich organizacji a Ty tylko możesz zamilknąć i słuchać.
Nie napisałem nigdzie ze PADI jest organizacją złą tylko pytam jaki jest sens takich masowych i łatwych w zdobyciu szkoleń instruktorskich. Prestiż to przede wszystkim jakość nie ilość. Kiedyś szkoliło się wybrańców, którzy jeszcze przed szkoleniami instruktorskimi przechodzili praktyki przedinstruktorskie. Teraz i wcześniej ten punkt był w PADI zupełnie pomijany. A ja jako instruktor PADI chciałbym żeby kandydat na instruktora obowiązkowo miał praktykę przedinstruktorską w jakiejś czynnej bazie PADI. |
Witam czyli odwalać pańszczyznę przeważnie za friko w bazach, a moze kiedyś będę instruktorem . Kiedyś tylko wybrańcy mogli nurkować, a teraz to może prawie każdy. Niestety czasy się zmieniają i trzeba spojrzec na teraz kiedyś to było dawno temu. Taki nowy instruktor może nadawac tylko podstawowe stopnie, a jak podłapią to Ty więcej zarobisz na nastepnych stopniach. Nie sądze aby to było ze szkodą dla że tak powiem starych instruktorów. Jak zawsze trzeba zaznaczyc nic do Ciebie nie mam to tylko Moje zdanie.
PZDR
juwisz - 30-10-2013, 18:06
| lozerka napisał/a: | | czy każdy instruktor OWSI ma prawo szkolić/certyfikować na stopien- OWD ( oczywiste ) AOWD, rescue, DM? |
Wszystkie uprawnienia instruktorskie znajdziesz tutaj:
uprawnienia OWSI - Szkoła Instruktorów Nurkowania
arkac123 - 30-10-2013, 18:12
| jackdiver napisał/a: | | Nie napisałem nigdzie ze PADI jest organizacją złą tylko pytam jaki jest sens takich masowych i łatwych w zdobyciu szkoleń instruktorskich. |
To, że szkolenia instruktorskie PADI są masowe, to chyba każdy się zgodzi.
Ale czy są łatwe? Patrząc z boku na przygotowania instruktorów różnych organizacji, raczej to szkolenie PADI jest wymagające, ale oczywiście, to jest tylko i wyłącznie moje spostrzeżenie.
| jackdiver napisał/a: | Prestiż to przede wszystkim jakość nie ilość. Kiedyś szkoliło się wybrańców, którzy jeszcze przed szkoleniami instruktorskimi przechodzili praktyki przedinstruktorskie.
.........
A ja jako instruktor PADI chciałbym żeby kandydat na instruktora obowiązkowo miał praktykę przedinstruktorską w jakiejś czynnej bazie PADI. Dlaczego ja nie mogę o tym dyskutować ? Wydaje mi się że jak najbardziej mogę ponieważ jestem czynnym instruktorem PADI i widzę potrzebę takich zmian.
Dziekuję za Wasze szczere wypowiedzi i oczekuje dalszych |
Jacku, a dlaczego ktokolwiek ma diametralnie zmieniać coś, co dobrze działa, i przynosi zyski? Zmiany kosmetyczne owszem, ale rewolucyjne
Tym bardziej, że CMAS, który postępował w sposób, który Ty proponujesz, niestety staje się powoli organizacją niszową; z czegoś to przecież wynika....
slawek290 - 30-10-2013, 20:24
Popularność Padi jest ogromna - Tak samo jak Makdonalda czy jakoś tak .
Jedno i drugie pod względem jakości produktu jest dokładnie takie samo .
Ładne opakowanie dobry marketing a produkt jak najbardziej ch.......łam .
Dlaczego ludzie to wybierają ? , bo sami reprezentują dokładnie taki sam poziom . Miliony much żrących gó....no nie mogą się mylić .
Instruktor ze 100 nurkowaniami to mało się sam nie utopi . Ma te śmieszne kwity i myśli że coś umie . Trochę pokory .
Instruktorze Kesser możesz zamieścić filmik jak płyniesz żabką do przodu i tyłu żebyśmy mogli popatrzeć jaki poziom wyszkolenia prezentujesz ?
Szczerze mówiąc współczuje - organizacja sprzedała mu marzenia ,a on biedny myśli że karierę zrobi .
| jackdiver napisał/a: | | Dziekuję za Wasze szczere wypowiedzi i oczekuje dalszych |
Szczerze Jacku myślę że albo musisz walić większą kaszanę za mniejsze pieniądze , albo pójść w kierunku jakości szkoleń . Uderzać do grupy ludzi która chce się dobrze wyszkolić i woli zapłacić więcej za lepsze szkolenie .
Aleksander - 30-10-2013, 20:26
| Cytat: | | Tym bardziej, że CMAS, który postępował w sposób, który Ty proponujesz, niestety staje się powoli organizacją niszową; z czegoś to przecież wynika.... |
Hm, niszową - niech będzie - masz rację
| kraken napisał/a: | Lozerko, ile być chciała aby minimum miał nurkowań instruktor kiedy zaczyna prowadzić swój pierwszy w życiu kurs:
OWD?
AOWD?
Rescue?
Divemastera?
Suchych skafandrów?
Nitroksu?
Techniczny?
Trimixowy? |
Pozwolę sobie odpowiedzieć za Anię - choć proszę tej odpowiedzi z Anią nie wiązać w jakikolwiek sposób, ponieważ to moje prywatne zdanie.
Z mojego punktu widzenia może mieć również kurs HGW albo jakikolwiek inny nazwany z polska, angielska, chińska. Większość ludzi chce być pewna, że są bezpieczni i że osoba zabiereajaca ich pod wodę wyciągnie ich w trudnej sytuacji, że mają wystarczająca wiedzę i umiejetności aby w krytycznej sytuacji sobie poradzić, że pojęli to co było na zajęciach, że potrafią z tego zrobić uzytek - jak już to poczucie "masię" to można mówić o prawdziwym szkoleniu, niestety w omawianej organizacji nie ma na to czasu bo jest następny kurs albo...się jest klientem pompujacym flaszki co jakiś czas - przecież to szkoła instruktorów a nie klub nurków. PADI - kiedy zrozumiecie, że tu nie chodzi o manual, strategię, procedurę, marketing, strukturę, hierarhię etc?
piotrkw - 30-10-2013, 21:28
| Aleksander napisał/a: | | Z mojego punktu widzenia może mieć również kurs HGW albo jakikolwiek inny nazwany z polska, angielska, chińska. Większość ludzi chce być pewna, że są bezpieczni i że osoba zabiereajaca ich pod wodę wyciągnie ich w trudnej sytuacji, że mają wystarczająca wiedzę i umiejetności aby w krytycznej sytuacji sobie poradzić, że pojęli to co było na zajęciach, że potrafią z tego zrobić uzytek - jak już to poczucie "masię" to można mówić o prawdziwym szkoleniu, n |
Ocena pewności i umiejętności jest zawsze trudna , jeszcze gorzej z zaufaniem pod wodą .
Ale przynajmniej wypadało by, aby instruktor prowadzący szkolenia miał wiekszy dorobek nurkowy niż szkolący się u niego nurkowie . A w przypadku instruktora ze 100- 150 nurkowaniami może być o to trudno na kursach wyższych niż OWD. I "kursant " z kilkuset nurkowaniami w różnych warunkach i doświadczeniem jest kiepskim partnerem na ucznia dla takiego " instruktora" .
Acz , jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę . kursy instruktorskie są dobrze skalkulowane i wyszkolenie jak największej liczby instruktorów przedkłąda się na konkretne pieniądze , a robota lżejsza jak przy OWD .I jaką ilośc OWDziaków trzeba "przerobić " dla wypracowania podobnego zysku ??
Natomast kij ma dwa końce , może to odbić się czkawką za jakiś czas , ale co dziś w kieszeni ...... jak z tym wróblem w garści
Pozdrawiam Piotr
arkac123 - 30-10-2013, 22:04
| slawek290 napisał/a: | Popularność Padi jest ogromna - Tak samo jak Makdonalda czy jakoś tak .
Jedno i drugie pod względem jakości produktu jest dokładnie takie samo .
Ładne opakowanie dobry marketing a produkt jak najbardziej ch.......łam .
Dlaczego ludzie to wybierają ? , bo sami reprezentują dokładnie taki sam poziom . Miliony much żrących gó....no nie mogą się mylić .
Szczerze Jacku myślę że albo musisz walić większą kaszanę za mniejsze pieniądze , albo pójść w kierunku jakości szkoleń . Uderzać do grupy ludzi która chce się dobrze wyszkolić i woli zapłacić więcej za lepsze szkolenie . |
Sławek. Piłeś, nie pisz.
Może spotkamy się wreszcie w wodzie, i porównamy swoje umiejętności nurkowe (jak doskonale wiesz, jestem PADI)???
slawek290 - 30-10-2013, 22:20
| arkac123 napisał/a: | | Sławek. Piłeś, nie pisz. |
Gosiu święto jakies mamy czy co - piję raz do roku albo dwa . Dziś niestety nie ma takiego święta
Gosiu żeby powiedzieć prawdę większość ludzi musi być mocno naprana - ja niestety należę do tych co potrafią to na trzeżwo .
| arkac123 napisał/a: | | Może spotkamy się wreszcie w wodzie, i porównamy swoje umiejętności nurkowe (jak doskonale wiesz, jestem PADI)??? |
No nie mów że nauczyłaś się już żabki wstecznej
arkac123 - 30-10-2013, 22:36
| slawek290 napisał/a: | | arkac123 napisał/a: | | Może spotkamy się wreszcie w wodzie, i porównamy swoje umiejętności nurkowe (jak doskonale wiesz, jestem PADI)??? |
No nie mów że nauczyłaś się już żabki wstecznej |
Gdybyś dalej ze mną nurkował, to byś wiedział, że opanowałam ją jeszcze w zeszłym roku (nauczył mnie zresztą instruktor PADI) .
Instruktor M3 z CMAS, u którego chciałam się kilka lat temu nauczyć żabki (takiej zwykłej do przodu), stwierdził, że to metoda nurków jaskiniowych, i mnie jest niepotrzebna; to tak na marginesie, jako próba wyjaśnienia, dlaczego CMAS staje się organzacją niszową.......
Sławek, to co, w sobotę widzimy się na na Zakrzówku????
jackdiver - 31-10-2013, 00:03
| arkac123 napisał/a: |
Jacku, a dlaczego ktokolwiek ma diametralnie zmieniać coś, co dobrze działa, i przynosi zyski? Zmiany kosmetyczne owszem, ale rewolucyjne |
Tak a wiesz że PADI powoli traci rynek. Nie tak dawno było spotkanie w tej kwestii we Wrocławiu, ale chyba zupełnie nie zrozumiano problemu i mówiono o czymś zupełnie innym na tym spotkaniu.
Nie wiadomo dlaczego ale może jednak wiadomo bo inni zaczynają szkolić inaczej. Te inne organizacje ( PSAI, IANTD, SDI) wymagają zdecydowanie więcej od swoich kandydatów na instruktorów niż PADI. Może właśnie jest czas na jakieś rewolucyjne zmiany np. 6 nurkowań na wodach otwartych w kursie OWD. Dlaczego Panowie CD o tym nie pomyślą
| arkac123 napisał/a: |
Tym bardziej, że CMAS, który postępował w sposób, który Ty proponujesz, niestety staje się powoli organizacją niszową; z czegoś to przecież wynika.... |
E nie nie masz racji w tej kwestii. Ostatnio CMAS zaczyna powoli rozwijać swoje szkolenia.
Zdecydowanie idzie w ślady PADI w ilości specjalizacji nurkowych.
Chociaż sporo jeszcze muszą nadrobić to już widać jakieś światełko w tunelu
Pozdrawiam Jacek
AkademiaNurkowania - 31-10-2013, 00:59
| jackdiver napisał/a: | | Kiedyś szkoliło się wybrańców |
To chyba najbardziej żałosny z Twoich tekstów. Przykre.
| arkac123 napisał/a: | | Instruktor M3 z CMAS, u którego chciałam się kilka lat temu nauczyć żabki (takiej zwykłej do przodu), stwierdził, że to metoda nurków jaskiniowych, i mnie jest niepotrzebna; to tak na marginesie, jako próba wyjaśnienia, dlaczego CMAS staje się organzacją niszową....... |
Uderz do Niego teraz: żabka wsteczna jest wymogiem już na P2.
lozerka - 31-10-2013, 03:40
| kraken napisał/a: | | Cytat: | | czy każdy instruktor OWSI ma prawo szkolić/certyfikować na stopien OWD ( oczywiste ) AOWD, rescue, DM, |
Tak każdy instruktor - tak zwanego stopnia OWSI czyli pierwszego.
Trzeba dodatkowych szkoleń aby uczyć specjalizacji a potem technicznych.
MSC |
no, to moim zdaniem, w ogóle na głowie trochę stoi i ja bym ten system przereorganizowała
ale najpierw, ile nurkowań do pierwszego kursu- pewnie dałabym tu opcjonalnie 150, ewent 120 dla kogoś, kto potrafi wylegitymować się doświadczeniem w nurkowaniu w różnych warunkach, różnych wodach i/lub 3-4 specjalizacjami. Przy tym, do tej liczby nie podlegałyby wliczaniu nurkowania kursowe, szkoleniowe- fakt, budują wiedzę, umiejętności, ale moim zdaniem w znacznie mniejszym stopniu doświadczenie. ten sam próg przyjęłabym do szkolenia nitroxowego, oraz rescue. Przede wszystkim jednak, w odniesieniu do rescue, zlikwidowałabym wymóg ukończenia AOWD, by ten kurs można było robić- zupełnie tego nie rozumiem. Rescue nie podnosi uprawnień, a daje umiejętności, które na każdym etapie nurkowym są potrzebne, nie rozumiem, czemu z tego robić 5 stopień wtajemniczenia.
Natomiast możliwość wykonywania kursów AOWD i dalszych moim zdaniem, powinien mieć instruktor z co najmniej 4-5 specjalizacjami plus np. jakaś ilość kursów OWD - niekoniecznie duża, ale np 10? Taki pakiet byłby ok. Czemu specjalizacje? Bo niezależnie od tego, którą drogą się pójdzie, czy tą uproszczoną, którą idzie większość- a wiec kurs AOWD, czy zdobywanie specjalizacji, w czasie kursu wykonuje się nurkowania specjalizacyjne.
Obecnie może być więc tak, że AOWD robi instruktor nie dośc, że nie mający specjalizacji instruktorskich, to jeszcze nawet nurkowych i w czasie tego kursu przeprowadza nurkowania specjalizacyjne- cokolwiek to nielogiczne, ale i z punktu widzenia procesu uczenia nieprawidłowe. Że nie wspomnę, że o tym, że może szkolić DM, który pomaga mu w szkoleniu nurków, który to DM, także może tych specjalizacji nie mieć ( a zdecydowanie wątpię, czy doświadczenie zdobyte podczas 60 nurkowań, taką wiedzę daje )
I teraz skąd ten próg co najmniej 120 nurkowań ? Bo jakieś wyraźne wymagania trzeba określić, nie da się tego zrobić na zasadzie ocennej ( nadaje się !) , bo to pole do nadużyć. A doświadczenie własne na poziomie co najmniej dwukrotnie wyższym niż w przypadku DM, wydaje mi się sensowne. Skąd alternatywny wymóg ? Ano dla mnie jest oczywistym, że nurkowanie w różnych warunkach znacznie lepiej buduje doświadczenie i sprawdza umiejętności, niż zanurzanie się cały czas w tej samej wodzie. Mocząc się 120 razy w tym samym jeziorze okolicznym dość łatwo poczuć się wyjątkowo zajebistym ( a wiem z rozmów z ludźmi, że są tacy instruktorzy, którzy poza jeden akwen nosa nie wyściubili ).
Co do tego, co napisał Piotr- zawsze będzie tak, że kursant może byc bardziej doświadczony od instruktora, czy bedzie miał większą ilość nurkowań, więc nie da się tego wyregulowac standardami. Można jedynie sensownie ustalic próg minimum odpowiednio większy od minimum, które musi mieć kursant, a resztę weryfikuje rynek Ja na swoim etapie nie pójde na kurs do kogoś z 150 nurkami i np tuż po specjalizacji instruktorskiej, bo jestem w stanie się założyć, że i tak ta osoba na ten temat wie mniej, niż ja nawet ucząc się tylko z doświadczenia.
Co do instruktorów technicznych- nie stawiałabym tu wymogu ilości nurkowań. Nie sprawdzałam tego i mam nadzieje, że opracowującym standardy wydawało się równie oczywiste, jak mi, ale dla mnie jest jasne, że instruktor techniczny musi mieć co najmniej analogiczny stopień nurkowy, jak również przejść ścieżkę instruktorską. Z tego, co mi sie kiedyś obiło o oczy, w niektórych organizacjach - nie wiem, czy we wszystkich- żeby przejść na kolejny prób instruktorski, trzeba wykonać ileś tam ( zwykle stykałam się z 25 ) kursów niższego szczebla.
Takie wymogi są wystarczające. Dla zdobycia uprawnień nurkowych technicznych są już progi ilości nurkowań ustawione, co do zasady, juz w przypadku nurków technicznych umiejętności sa mniej loteryjne, niż w przypadku rekreacyjnych, jeśli do tego dołozy się doświadczenie przy robieniu kursu instruktorskiego oraz wszystkich poprzednich kursach- moim zdaniem to wystarcza.
Szczególnie, że kursant podchodzący do tego etapu, to juz najczęściej ktoś, kto coś umie, ale i ma świadomość, o co w nurkowaniu i szkoleniu biega i wbrew pozorom moim zdaniem istotniejsze jest, żeby wymogi odpowiednie stawiać tym, co uczą początkujących.
Zupełnie na marginesie tematu głównego, ale nie dyskusji
Znaczy...która organizacja !!??
Szczerze mówiąc, bardzo ciekawa jestem faktycznych danych na temat pozycji na rynku niektórych organizacji Sama sprawdzeń nie robiłam żadnych, jedyne wnioski, jakie wyciągam, to w oparciu o obserwację tego, co widzę wokół siebie, czy czytam na forum.
I moje spostrzeżenia są takie, że ( pomijajac PADI, której leaderstwa nikt chyba nie kwestionuje i GUE, która w ogóle w takich powszechnych szkoleniach nie występuje, a w świadomośći części rynku PL jest niemal wiodąca- taki paradoks ) organizacjami liczacymi sie są SDI/TDI, IANTD, gdzieś tam coś słyszałam o SSI, PSAI, a CMAS wydaje mi się, jak to arkac napisała, liczną, ale skostniałą strukturą spychaną do kącika
Tymczasem, o ile wiem, SSI jest chyba drugą co do wielkości organizacją liczącą się na świecie, zupelnie niedawno miałam okazję pogadać z jednym z instruktorów z najwyższymi uprawnieniami CMAS w dużej bazie firmowanej przez tę organizację, człowiekiem młodym i raczej nie robiącym wrażenia skostniałego , który stwierdził, ze IANTD to jest w ogole jakaś niszowa organizacja, której pozycja rynkowa jest zwyczajnie kiepska, zaś badania rynku i kondycji CMAS pokazują, ze ma on sie świetnie i prężnie się rozwija
Więc zwyczajnie jestem ciekawa, na ile świat nurkowy makro ( nawet z punktu widzenia tylko Polski, bo pewnie w różnych krajach, różnie to wyglada ) jest różny od świata micro, czyli moich wniosków wypływających z tego, z czym ja się nurkowo stykam.
i teraz poleciałam OT okrutnie, ale to ten brak dyscypliny myślowej spowodowany nocą
BitPump - 31-10-2013, 03:55
| lozerka napisał/a: | | Natomiast możliwość wykonywania kursów AOWD i dalszych moim zdaniem, powinien mieć instruktor z co najmniej 4-5 specjalizacjami plus np. jakaś ilość kursów OWD |
A może poprowadzenie kursu OWD jest trudniejsze niż AOWD?
Może dopiero po 15 kursach AOWD dawać uprawnienia do prowadzenia OWD?
lozerka - 31-10-2013, 05:21
Andrzej, ja w zasadzie nie mam wątpliwości ( zresztą wyżej to zasygnalizowałam ), że szkolenie na poziomie OWD jest trudniejsze, z wieloma instruktorami szkolącymi na różnych poziomach o tym rozmawiałam i wszyscy, jak jeden mąż wypowiadają taką opinię, że kurs OWD jest kursem najtrudniejszym, najbardziej wymagającym.
Ale- program AOWD z założenia zawiera pewien pakiet wyspecjalizowanych umiejętności i akurat nie rozumiem, czemu powierza sie uczenie tych umiejętności komuś, kto sam nie musi się wylegitymować nimi na wyższym, instruktorskim, ale nawet nurkowym, poziomie *.
niestety, nie widzę możliwości logicznego ustawienia wymagań dla instruktorów tak, by ktoś z mniejszym doświadczeniem przy jednoczesnym posiadaniu iluś tam specjalizacji mógł szkolić nurków na wyższym poziomie, niz ten, co szkoli początkujących, stąd tak ustawiłam siatkę, jak wyżej.
*Szczerze mówiąc, dla mnie danie przeciętnemu ( nie w sensie nie najlepszych umiejętności, ale średniej ) nurkowi ze 100 nurkowaniami uprawnień do uczenia DOSKONAŁEJ pływalności, to nieporozumienie
AkademiaNurkowania - 31-10-2013, 07:44
| lozerka napisał/a: | | ile nurkowań do pierwszego kursu- pewnie dałabym tu opcjonalnie 150, ewent 120 dla kogoś, kto potrafi wylegitymować się doświadczeniem w nurkowaniu w różnych warunkach, różnych wodach i/lub 3-4 specjalizacjami |
Lozerko, jak będziesz w okolicy, daj proszę znać. Zanurkują z Tobą nasi absolwenci, a Ty ocenisz ile który ma nurkowań, ok?
lozerka - 31-10-2013, 08:06
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | lozerka napisał/a: | | ile nurkowań do pierwszego kursu- pewnie dałabym tu opcjonalnie 150, ewent 120 dla kogoś, kto potrafi wylegitymować się doświadczeniem w nurkowaniu w różnych warunkach, różnych wodach i/lub 3-4 specjalizacjami |
Lozerko, jak będziesz w okolicy, daj proszę znać. Zanurkują z Tobą nasi absolwenci, a Ty ocenisz ile który ma nurkowań, ok? |
Jacek, ale w jakim celu ?
Zapominasz też, że ja doskonale znam jedną z Waszych absolwentek i to, jak nurkuje ( chociaż tu i bazę i geny miała świetne ), a i wiem, c/a jak kilku innych nurkuje.
Ponadto, mówimy o standardach, a nie tym, że niektóre kursy, czy też wybitnie uzdolnieni wyskakują ponad średni poziom.
no i najistotniejsze Gdy wczytasz się w moje posty, to ja tam odmieniam przez wszystkie przypadki słowo "doświadczenie" i wyrażnie oddzielam to od wiedzy i umiejętności. Zadne kursy, żadne szkolenia, żadne specjalizacje nie dadzą doświadczenia nurkowi Tu trzeba nurkować, nurkować, nurkować SAMODZIELNIE. Dopiero zetknięcie sie z pewnymi sytuacjami, sprawdzenie siebie, reakcji w realnej, a nie sztucznie wytworzonej sytuacji, daje doświadczenie, moim zdaniem niezbędne , by uczyć innych i dawać im jakieś wzorce, wskazówki co do zachowania pod wodą.
I widzisz, ja podkreślam ten staż przedinstruktorski też dlatego, że wcale nie uwazam, by sam kurs powinien zazynac człowieka, czy po kursie było wymagane jakies sprawdzanie. Instruktor z chwila uzyskania certyfikatu moim zdaniem powinien od razu byc wypuszczany na pełne wody- stad oczekiwanie jakiegoś doświadczenia przed
wiesz...pan od w-fu w szkole, to często AWF konczy, by uczyć wrzucania piłki do kosza
AkademiaNurkowania - 31-10-2013, 08:14
| lozerka napisał/a: | | Gdy wczytasz się w moje posty, to ja tam odmieniam przez wszystkie przypadki słowo "doświadczenie" i wyrażnie oddzielam to od wiedzy i umiejętności. Zadne kursy, żadne szkolenia, żadne specjalizacje nie dadzą doświadczenia nurkowi Tu trzeba nurkować, nurkować, nurkować SAMODZIELNIE. Dopiero zetknięcie sie z pewnymi sytuacjami, sprawdzenie siebie, reakcji w realnej, a nie sztucznie wytworzonej sytuacji, daje doświadczenie, moim zdaniem niezbędne , by uczyć innych i dawać im jakieś wzorce, wskazówki co do zachowania pod wodą. |
Dokładnie o tym samym mówię.
| lozerka napisał/a: | | ja podkreślam ten staż przedinstruktorski też dlatego, że wcale nie uwazam, by sam kurs powinien zazynac człowieka, czy po kursie było wymagane jakies sprawdzanie. Instruktor z chwila uzyskania certyfikatu moim zdaniem powinien od razu byc wypuszczany na pełne wody- stad oczekiwanie jakiegoś doświadczenia przed |
Na pełne wody powinni być wypuszczani absolwenci KAŻDEJ szkoły. Nie widzę potrzeby niańczenia. Ja po szkole i 3 miesiącach zapoznania z firmą dostałem angaż w dozorze, gdzie od moich decyzji zależało trochę więcej niż od instruktora golfa, nurkowania czy innych szachów. Lekarz, prawnik, mechanik, projektant pewnie mają podobnie - najpierw szkoła, potem robota. Odwrotnie się nie spotkałem.
pmk - 31-10-2013, 08:59
Z doświadczeniem jest jednak pewien problem - mierzenie go wyłącznie ilością nurkowań jest mało wymierne.
Znam osoby, które z jednego nurkowania nie wyniosą niemal niczego - wskoczą do wody, przepłyną kawałek, wyjdą z wody i zapomną. Znam nurków, którzy dokładnie planują i analizują swoje nurkowania, wyciągają wnioski na przyszłość. Czy nimi można postawić znak równości licząc po prostu zapisane kartki w logbooku? Zwłaszcza jeśli wpiszą sprężenie w komorze jako dwa nurkowania ?
Na pewno nie, więc podnoszenie poprzeczki do 120, 150, 250 czy ilu-tam-kolwiek nurkowań nie będzie wcale rozwiązaniem problemu. Zwłaszcza, że w pewnych warunkach 100 takich samych nurkowań można zrobić w ciągu stosunkowo krótkiego czasu i mogą one nie dać praktycznie żadnego doświadczenia.
Spotkałem zarówno rozsądnych instruktorów o mniejszym stażu mających naprawdę dobre umiejętności, jak również takich z tysiącami nurkowań którzy odwalają masówke - byle szybciej, byle więcej. Tak więc doświadczenie w przypadku niektórych jednostek może przechodzić w źle pojmowaną rutynę.
Jeśli potencjalny instruktor sobie nie radzi to niezależnie od stażu nurkowego nie powinien zostać certyfikowany. Jakość nowego instruktora wynika (moim zdaniem) z jego własnych predyspozycji, włożonej pracy i jakości odbytego szkolenia. Doświadczenie nurkowe postawiłbym dopiero w drugiej kolejności.
Nie zajmuję się nurkowaniem zawodowo i nie zamierzam tego robić. Dlatego patrzę na sprawę w sposób nieskażony potencjalnymi zyskami lub stratami (w wymiarze finansowym). Czytając ten wątek widzę, że niektóre wypowiedzi nie są wolne od takich obciążeń. Żeby nie wszczynać awantury, nie napiszę które
arkac123 - 31-10-2013, 09:34
| jackdiver napisał/a: | Tak a wiesz że PADI powoli traci rynek. Nie tak dawno było spotkanie w tej kwestii we Wrocławiu, ale chyba zupełnie nie zrozumiano problemu i mówiono o czymś zupełnie innym na tym spotkaniu.
Nie wiadomo dlaczego ale może jednak wiadomo bo inni zaczynają szkolić inaczej. Te inne organizacje ( PSAI, IANTD, SDI) wymagają zdecydowanie więcej od swoich kandydatów na instruktorów niż PADI. |
Nie wiedziałam o tym.
Tylko pytanie, czy kurczący się rynek PADI wynika z większych wymagań instruktorskich (osobiście wątpię), czy czegoś innego? Do rzetelnej analizy potrzeba danych (typu np ilość kursantów w poszczególnych latach podzielona na kolejne stopnie), inaczej to jest tylko wróżenie z fusów.
Wracając do tematu 100 nowych instruktorów PADI wypuszczanych u nas co roku. Czy ich wogóle widać na rynku? IMHO na lokalnym rynku (Krakow, Katowice), są te same CN, ktore były lata temu, głównie PADI i CMAS, tylko jedno przeksztalciło się z PADI w SSI (były Divemaster).
| jackdiver napisał/a: | Ostatnio CMAS zaczyna powoli rozwijać swoje szkolenia.
Zdecydowanie idzie w ślady PADI w ilości specjalizacji nurkowych.
Chociaż sporo jeszcze muszą nadrobić to już widać jakieś światełko w tunelu |
Oby nie było za późno, i oby nie wyszedł z tego wtórnik PADI, bo to nie o to chodzi. CMAS cenię za nacisk na ogólną kondycję - regularne baseny, świetne ćwiczenia z ABC, które początkowo wydawały mi się nie do przejścia. Żadna organizacja tego nie ma.
[ Dodano: 31-10-2013, 09:40 ]
| pmk napisał/a: | | Spotkałem zarówno rozsądnych instruktorów o mniejszym stażu mających naprawdę dobre umiejętności, jak również takich z tysiącami nurkowań którzy odwalają masówke - byle szybciej, byle więcej. Tak więc doświadczenie w przypadku niektórych jednostek może przechodzić w źle pojmowaną rutynę. |
Dokładnie.
Nie wypowiadam się n/t potrzebnego stażu, bo kiedyś nurkowałam ze świetnym technicznie DM, opiekującym się doskonale powierzoną grupą.
Po wyjściu z wody okazało się, że nurkuje parę miesięcy, na koncie ma 90 nurkowań...... Niedługo potem został instruktorem, i z tego co wiem, doskonale sobie radzi.
Więc rozważania na temat ilości nurkowań są chyba zupełnie niepotrzebne, i tak później każdego instruktora weryfikuje rynek.
kraken - 31-10-2013, 10:31
| Cytat: | jackdiver napisał/a:
Tak a wiesz że PADI powoli traci rynek. Nie tak dawno było spotkanie w tej kwestii we Wrocławiu, ale chyba zupełnie nie zrozumiano problemu i mówiono o czymś zupełnie innym na tym spotkaniu.
Nie wiadomo dlaczego ale może jednak wiadomo bo inni zaczynają szkolić inaczej. Te inne organizacje ( PSAI, IANTD, SDI) wymagają zdecydowanie więcej od swoich kandydatów na instruktorów niż PADI. |
| Cytat: | | Nie wiedziałam o tym. | Arcac - o czym nie wiedziałaś? - że PADI traci rynek czy o tym, że inne organizacje "wymagają zdecydowanie więcej od swoich kandydatów na instruktorów niż PADI"?
A teraz już wiesz? Bo Jacek ci powiedział...
Ostatnio dwóch gości kandydatów na instruktora uciekło mi to SDI bo szkolenie instruktorskie zamiast 16 dni jak u mnie trwa 6 dni - trzy weekendy.
Ale w sumie myślę że w dyskusji schodzimy na to jakie są organizacje a nie to jest najważniejsze. Osobiście mam uprawnienia instruktorskie w CMASie, IANTD, PADI i TDI. Głównie szkolę w PADI bo tak chcą nurkowie oraz ponieważ w PADI mam najlepiej przygotowane materiały szkoleniowe i programy kursów. Czasami poprowadzę kurs full trimiksowy w TDI bo baz technicznych związanych z TDI jest trochę i ktoś chce mieć takie papiery, ale to w sumie nie wiele. Ja prowadzę bazę nurkową i jestem zawodowym instruktorem. Jak nurkowie będą woleli programy czy nurkowe czy instruktorskie innych organizacji i to ta połowa nurków która raczej patrzy na jakość a nie byle by było krócej, to będę więcej szkolił w innej organizacji. Na razie w zawodowym nurkowaniu nie widać alternatywy dla PADI. Jeżeli zacznę robić kursy za darmo tak jak Akademia Podwodna która szkoli jak się nie mylę w SDI to nie będę miał jak utrzymać bazy ani jak zapłacić za pracę instruktorów. Super, że ktoś umożliwia zrobienie za darmo szkolenia aczkolwiek osobiście uważam, że taka działalność charytatywna powinna być zwrócona do określonych grup ludzi - nie wiem studentów czy dzieciaków ze szkół. Ale oczywiście jeżeli ktoś chce robić tak dla wszystkich to ok - nigdy nie obrażam się na rzeczywistość ale też jeżeli ktoś mnie dzisiaj zapyta w jakiej organizacji zrobić instruktora aby mieć szanse na:
Pracę za pieniądze,
pojeżdżenie po świecie po bazach jako instruktor,
zdobyć uprawnienia na dość długim i kosztownym kursie ale w miejscu gdzie naprawdę mamy doświadczenie w szkoleniu to zapraszam do Krakena na Zakrzówek na kurs instruktora PADI bo kto jeżeli nie my wiemy jak szkolić dobrze i bezpiecznie a od strony logistycznej zorganizować dużo szkoleń.
Teraz co do wypowiedzi Lozerki.
Generalnie masz rację - tylko teraz to trzeba by ubrać w konkretne standardy a tu jest zawsze problem.
Parę uwag konkretnych:
Rescue można zacząć zaraz po OWD nie trzeba mieć AOWD. Tylko przed certyfikacją trzeba ukończyć AOWD (precyzyjnie mówiąc Adventure z nawigacją) i zrobić w warunkach wody otwartej na trochę większych niż 6 metrów głębokościach scenariusze wypadków.
Co do tego, że kurs AOWD jest łatwiejszy niż OWD to się w pełni zgadzam ale nie bardzo jest tak jak pisałaś jak to ułożyć.
Trzeba pamiętać, że instruktor pełni parę ról podczas szkolenia.
Uczy - czyli przekazuje wiedzę i umiejętności
Asekuruje - czyli zapewnia bezpieczeństwo
Motywuje - czyli pogania
Przekazuje doświadczenie - czyli wpływa na postawę/podejście nurków (bo osobiste doświadczenie i tak każdy musi zebrać sam)
Dlatego jak jakaś organizacja pokaże, że ma lepiej ułożone programy, uczeni według nich nurkowie lepiej sobie radzą przy danej ilości posiadanych nurkowań, itp to przeniesą się do niej zawodowi instruktorzy a potem wszyscy inni ale jak na razie nie widać takiej organizacji.
Nie sztuka jest z czymś wypalić ale sztuka cały czas się dostosowywać do potrzeb nurków.
Przykład GUE które weszła przebojem ale przegapiła rewolucję sidemountową i trochę reby i teraz traci rząd dusz czy marzeń przeciętnego nurka a o mało co w niej instruktora nie zrobiłem bo zaczęła wyglądać interesująco (Może jeszcze kiedyś ale musiała by pokazać, że jest w stanie trochę sprawniej się zmieniać).
Jedno mogę powiedzieć w dwa lata po kursie instruktorski zupełnie nie widać ile nurkowań miał ktoś kto robił instruktora - widać tylko to co sam rozwinął, na podstawie tego co dostał na kursie instruktorskim.
MSC
TYMOTEUSZ - 31-10-2013, 11:10
| kraken napisał/a: | | Jeżeli zacznę robić kursy za darmo tak jak Akademia Podwodna |
Maćku - w życiu nie widziałem aby czy to Kowal czy Tadeo robili kursy za darmo.
arkac123 - 31-10-2013, 11:23
| kraken napisał/a: | Arcac - o czym nie wiedziałaś? - że PADI traci rynek czy o tym, że inne organizacje "wymagają zdecydowanie więcej od swoich kandydatów na instruktorów niż PADI"?
|
Nie wiedziałam o tym, że PADI traci rynek - chociaż tutaj brakuje mi informacji, w jakim znaczeniu: lokalnie, globalnie, procentowo??? Nigdy się tym nie interesowałam, dla mnie jako obserwatora, branża jest stabilna ) .
To, że PADI ma jednak większe wymagania dla instrorów, niż pozostałe duże organizacje, to kwestia dla mnie bezsporna - znajomi myślą o zostaniu instruktorami (amatorsko), i PADI omijają z powodu kosztów i wymagań.
Natomiast Ci, którzy myślą o pracy jako instruktor, o wyjeździe, wybierają PADI.
Podobno CMAS kosztowo jest bezkonkurencyjny, jednak nie mam pojęcia, jakie obecnie są wymagania na instruktora M1.
HAJOWATHA - 31-10-2013, 12:24
| arkac123 napisał/a: | | To, że PADI ma jednak większe wymagania dla instrorów, niż pozostałe duże organizacje, to kwestia dla mnie bezsporna |
Tzn. Bo wiesz ja nie mam pojęcia co to znaczy większe wymagania. Możesz sprecyzować, jeżeli kolejny raz w wątku wypowiadasz się że wymagania są większe to musisz posiadać taka wiedzę i bardzo bym chciał żebys się ze mną nią podzieliła.
Ja decydując się na kurs instruktorski wybrałem SDI, bo mi się wydawało, że oni stawiają większe wymagania.
A tak na prawdę zdecydowało wiele innych czynników zbiegających się na mój założony rozwój jako przyszłego instruktora w perspektywie 3-4 lat.
A wymagania do przystąpienia do kursu instruktorskiego są wszędzie takie same albo bardzo zbliżone. Pytanie tylko co uzyskujesz po takim kursie i jaka wiedza zostaje Ci przekazana.
Aleksander - 31-10-2013, 12:48
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | To chyba najbardziej żałosny z Twoich tekstów. Przykre. |
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | Uderz do Niego teraz: żabka wsteczna jest wymogiem już na P2. |
Napisz coś jeszcze, nie będzie wątpliwości gdzie nie iść na kurs - o ile ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości
| arkac123 napisał/a: | | Gdybyś dalej ze mną nurkował, to byś wiedział, że opanowałam ją jeszcze w zeszłym roku (nauczył mnie zresztą instruktor PADI) . |
Gratuluję, zalogowana na Forum w 2009 a w 2012 umie żabkę wsteczną - nie bierz tego do siebie , taka luźna myśl.
Ogólnie Kraken ma rację - uczy się tego czego chcą klienci, tak przynajmniej - w skrócie - zrozumiałem ostatni wpis Krakena. To uczciwe postawienia sprawy. Kraken prowadzi biznes i nie można mieć pretensji o to, że szkoli w systemie preferowanym przez klientów . Dochodzimy do sedna - czego chcą klienci?, najlepiej lekko, łatwo i przyjemnie. Ktoby tam wykonywał ćwieczenia kondycyjne albo próbował zrobić dwa baseny na bezdechu? To jakieś skostniałe, dołujące normalnego człowieka ćwiczenia. Szkoda tylko, że mało który absolwent kursów wrakowych, jaskiniowych zdaje sobie sprawy, że umiejętność zrobienia dwóch basenów na bezdechu może im życie we wraku lub jaskini uratować
Pawel_B - 31-10-2013, 12:56
No to się wypowiem jako świeży abslolwent. Na kurs poświęciłem ponad 150 godzin pracy - baseny, wykłady, odprawy, testy, teoria, standardy, wody otwarte. Wszystko na poziomie instruktorskim (czytaj: to nie jest miejsce na uczenie się nurkowania, tylko na "uczenie jak uczyć"). Są braki? Kiblujesz w basenie do 4 rano . Mój CD Piotr Kędzia powtarzał: "Nie będziesz gotowy pod względem wiedzy, umiejętności, psychicznie i fizycznie - nie dopuszczę Cię teraz do egzaminu". Ponad 2 tygodnie mega ciężkiej roboty, ale nagrodą były egzaminy prawie na same 5 . Kumple z kursu to w dużej części nurkowie zawodowi, ze stażem kilkuset nurkowań. Fajnie się na nich patrzyło jak ogarniają w wodzie. Żaden z nas nie będzie instruktorem orającym dno octopusem czy zostawiającym za sobą chmurę pyłu po płynięciu kraulem. Nie te czasy, nie ten poziom szkolenia i ambicji samych kandydatów...
Pozdrawiam, Paweł
Grotto8 - 31-10-2013, 13:03
Ileż tu ciekawych stwierdzeń padło
Tu mamy zwycięzce:
| slawek290 napisał/a: |
Dlaczego ludzie to wybierają ? , bo sami reprezentują dokładnie taki sam poziom . Miliony much żrących gó....no nie mogą się mylić .
|
Jakie błyskotliwe... Otóż slawek290, muchy żrą gówno, ponieważ jest to pokarm strawiony a więc łatwo przyswajalny i ograniczający wysiłek trawienny. Jednym zdaniem; gówno jest dla much najlepsze. Dla muchy gówno, to tak jak dla Ciebie świeże śniadanie w restauracji Magdy Gesler.
Tak jest również z McDonaldsem. To pełnowartościowe i zdrowe produkty, tylko pochłaniane w ilościach szkodliwych dla człowieka.
Tak jest również z PADI, to taka sama organizacja nurkowa jak każda inna. Rozpoznawalność i dostępność kursów PADI jest tak duża, że przeciętny nurek nie planujący dalszej kariery nurkowej, a więc nurek o słabych umiejętnościach i wiedzy, trafia właśnie do PADI, gdzie przykleja jej łatkę organizacji dla słabych nurków.
Jackdiver oburza się na ilość kurów instruktorskich w PADI.
Ale dlaczego się oburza?
Dywagować można i przez 100 stron, a powód i tak zawsze będzie tylko jeden. Kasa.
Duża ilość instruktorów to potencjalnie mniej kursantów. Oczywiście upraszczając temat.
Na koniec pytanie:
Dostajecie całkowity zwrot kosztów oraz płatny urlop na dowolną długość kursu instruktorskiego podstawowego stopnia.
Jaki kurs wybieracie?
I dlaczego PADI?
| Aleksander napisał/a: |
Gratuluję, zalogowana na Forum w 2009 a w 2012 umie żabkę wsteczną - nie bierz tego do siebie , taka luźna myśl.
|
OK, korekta. Nowy zwycięzca konkursu na tekst miesiąca
TYMOTEUSZ - 31-10-2013, 13:23
| Aleksander napisał/a: | | Szkoda tylko, że mało który absolwent kursów wrakowych, jaskiniowych zdaje sobie sprawy, że umiejętność zrobienia dwóch basenów na bezdechu może im życie we wraku lub jaskini uratować |
Aleksandrze, jestem na początku nurkowań jaskiniowych ale na wrakach nurkuje stale od ponad kilku lat - i hmm powiem ci że większej bzdury to dawno nie słyszałem, możesz podać mi KONKRETNY przykład sytuacji w której pływanie na bezdechu 50m (dwa baseny) czy nawet 10 metrów ma uratować mi życie ???
Sprostowanie - widzę większą bzdurę | Aleksander napisał/a: | | Gratuluję, zalogowana na Forum w 2009 a w 2012 umie żabkę wsteczną - nie bierz tego do siebie , taka luźna myśl. |
[ Dodano: 31-10-2013, 13:28 ]
| Grotto8 napisał/a: | | Duża ilość instruktorów to potencjalnie mniej kursantów. Oczywiście upraszczając temat. |
z tym się nie zgodzę- duża ilośc instruktorów to propagowanie nurkowania.
Ty zrobisz owd, ja zrobie aowd, kraken sprzeda jacket, Jackdiver nabije powietrze a Akademia nurkowania zabierze na wyjazd - wszyscy są zadowoleni.
Jak myslisz ilu byłoby nurków i jak rozwijałby sie ten biznes/hobby/pasja gdybym był jedynym instruktorem w pl?
arkac123 - 31-10-2013, 13:35
| Aleksander napisał/a: | Gratuluję, zalogowana na Forum w 2009 a w 2012 umie żabkę wsteczną - nie bierz tego do siebie , taka luźna myśl. |
Korekta. Zalogowana od 2006 r (pod innym nickiem). Czyli uważasz, że żabkę można było wdrożyć przez internet???? Że też na to nie wpadłam, i tyle godzin pod woda poszło na marne....
Aleksander, nie bierz tego do siebie , taka luźna myśl: taki nurek jak Ty, z doświadczeniem wrakowym i jaskiniowym, chodzący na baseny kondycyjne, a żałuje, że się nie załapał na darmowe warszaty Rescue???? To Ty jeszcze tego nie potrafisz?
| HAJOWATHA napisał/a: |
Bo wiesz ja nie mam pojęcia co to znaczy większe wymagania. Możesz sprecyzować, jeżeli kolejny raz w wątku wypowiadasz się że wymagania są większe to musisz posiadać taka wiedzę i bardzo bym chciał żebys się ze mną nią podzieliła. |
Przeczytaj proszę to, co napisał Paweł, masz informację z pierwszej ręki, porównaj ze swoim przyszłym kursem.
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | Aleksandrze, jestem na początku nurkowań jaskiniowych ale na wrakach nurkuje stale od ponad kilku lat - i hmm powiem ci że większej bzdury to dawno nie słyszałem, możesz podać mi KONKRETNY przykład sytuacji w której pływanie na bezdechu 50m (dwa baseny) czy nawet 10 metrów ma uratować mi życie ??? |
Tymoteusz. W CMAS w to naprawdę wierzą, z tym się nie dyskutuje.
Inne organizacje uczą, w jaki sposób nie dopuścić do sytuacji awaryjnej, w CMAS uczą, w jaki sposób z niej wyjść - stąd ćwiczenia bezdechowe, pływanie w ślepych maskach, bez maski, ubieranie się na dnie, itp.
Dla mnie jest to wisienka na torcie, uwielbiam ćwiczyć powyższe, ale dla niektórych to sposób na przeżycie, przez to czują się bezpiecznie. A że to jest błędne przekonanie? No cóż.....
Ktoś czuje się bezpiecznie w szuwarkach jedynie z twinem na plecach, komuś innemu poczucie bezpieczeństwa zapewnia świadomośc, że potrafi przepłynąć na bezdechu 50 m.
Z tym się nie dyskutuje, to kwestia wiary.
Grotto8 - 31-10-2013, 13:46
| TYMOTEUSZ napisał/a: |
[ Dodano: 31-10-2013, 13:28 ]
| Grotto8 napisał/a: | | Duża ilość instruktorów to potencjalnie mniej kursantów. Oczywiście upraszczając temat. |
z tym się nie zgodzę- duża ilośc instruktorów to propagowanie nurkowania.
Ty zrobisz owd, ja zrobie aowd, kraken sprzeda jacket, Jackdiver nabije powietrze a Akademia nurkowania zabierze na wyjazd - wszyscy są zadowoleni.
Jak myslisz ilu byłoby nurków i jak rozwijałby sie ten biznes/hobby/pasja gdybym był jedynym instruktorem w pl? |
Zgadzam się całkowicie. Dlatego napisałem: "Oczywiście upraszając temat".
Pewnie że każdy chciałby być monopolistą przy dużym popycie. Na szczęście nie tak wygląda rozwój, na dowolnym rynku.
HAJOWATHA - 31-10-2013, 13:59
| arkac123 napisał/a: | | Przeczytaj proszę to, co napisał Paweł, masz informację z pierwszej ręki, porównaj ze swoim przyszłym kursem. |
Z Pawłem to sie akurat znamy nurkowo jak łyse konie i nie jedną płatwę razem zgubiliśmy na naszych wspólnych kursach
Ja pytam Ciebie bo ferujesz wyroki porównując "pozostałe duże organizacje" i PADI.
Pytanie czy te porównanie o wyższych wymaganiach wziełaś z jakiegoś konkretnego porównania, tj ilość ćwiczeń albo poziom ich prezentacji. Albo używasz marketingowego stwierdzenia. Bo sama niestety nie masz porównania z innymi kursami instruktorskimi.
Długość kursu nie ma tu żadnego znaczenia. Bo tak jak w przypadku każdego kursu nurkowego, długość zajęć zależy od predyspozycji osób które przyszły na kurs.
Po kursie maja po prostu umieć. A jednemu zajmie to tyle o drugiemu 4 dni dłużej.
Paweł to napisał na kursie instruktorskim nie uczy się nurkowania. Jak masz jakieś braki to nie jest to miejsce dla ciebie. Tu masz się nauczyć jak uczyć.
Ja osobiscie przed moim wyborem kursu instruktorskiego długo wybierałem. Rozmawiałem ze znajomymi instruktorami PADI, CMAS, IANTD, SSI, SDI/TDI.
I tak jak przed kazdym moim kursem za który mam płacić ze swojej kieszeni, wybrałem ten po którym uzyskam najwięcej wiedzy i możliwości nurkowych. Bo mam bardzo szczegółowo określoną moja drogę instruktorską na 3-4 lata do przodu.
I nie, nie uważam PADI za jakąś złą federację. Wręcz przeciwnie. Osobiscie uważam, że mają program tak stworzony, żeby zadowolić jak największą ilość klientów.
arkac123 - 31-10-2013, 14:20
| HAJOWATHA napisał/a: | Ja pytam Ciebie bo ferujesz wyroki porównując "pozostałe duże organizacje" i PADI.
Pytanie czy te porównanie o wyższych wymaganiach wziełaś z jakiegoś konkretnego porównania, tj ilość ćwiczeń albo poziom ich prezentacji. Albo używasz marketingowego stwierdzenia. Bo sama niestety nie masz porównania z innymi kursami instruktorskimi. |
Hajowatha, porównanie wzięłam tylko i wyłącznie z opowieści znajomych, którzy byli/bedą na kursach instruktorskich w różnych organizacjach nurkowych, to oni przed podejściem do kursy robili analizę, i wyciągali wnioski. PADI odrzucają właśnie ze względu na koszty i wymagania, ale faktycznie, sama żadnej dogłębnej analizy nie robiłam.
TYMOTEUSZ - 31-10-2013, 14:22
| HAJOWATHA napisał/a: | | tak jak przed kazdym moim kursem za który mam płacić ze swojej kieszeni, wybrałem ten po którym uzyskam najwięcej wiedzy i możliwości nurkowych |
Rozumieć można że w 6 dni w Tdi zdobyłeś więcej wiedzy niż w 14 dni w Padi ?
Czy że przez 6 dni w Tdi nauczyłeś się więcej niz przez 6 dni w Padi?
Czy może za kwote np 4tys nauczyłeś proporcjonalnie więcej niż za 10tyś w Padi?
jeśli tak to skąd możesz wiedzieć nie szkoląc się w Padi?
Problem z kursami,wszelkiego rodzaju jest taki że na początku kursant nie zdaje sobie sprawy czy kurs był ok czy nie poniewaz nie ma porównania.
W większości, po każdym z moich kursów byłem zadowolony do momentu kiedy nie poszedłem na kolejny i zacząłem dostrzegać braki z poprzedniego.
RobikP - 31-10-2013, 18:16
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | [...możesz podać mi KONKRETNY przykład sytuacji w której pływanie na bezdechu 50m (dwa baseny) czy nawet 10 metrów ma uratować mi życie ???... |
Znam taką sytuację, widziałem ją 2 lata temu w multikinie na premierze filmu "Sanctum 3D". Ale tam było chyba więcej niż 50 metrów
A tak na poważnie, to Aleksandrowi chodziło chyba o to, że generalnie kondycja wpływa na poprawę bezpieczeństwa pod wodą.
Aleksander - 31-10-2013, 18:48
[quote="arkac123"] Korekta. Zalogowana od 2006 r (pod innym nickiem). Czyli uważasz, że żabkę można było wdrożyć przez internet???? Że też na to nie wpadłam, i tyle godzin pod woda poszło na marne....
Noo, ze sześć lat na marne poszło , to sporo, nawet jak na internet
No wiesz, brak manuala albo kogoś kto Ci powie co masz robić - porażka, ale nie martw się - nadrobisz
| arkac123 napisał/a: | | Aleksander, nie bierz tego do siebie , taka luźna myśl: taki nurek jak Ty, z doświadczeniem wrakowym i jaskiniowym, chodzący na baseny kondycyjne, a żałuje, że się nie załapał na darmowe warszaty Rescue???? To Ty jeszcze tego nie potrafisz? |
Bedę Ci szczerze zobowiazany jeśli przestaniesz sobie uzurpować prawo do oceny moich kompetencji. To, że nie potrafisz wyczuć ironii albo wbrew Wszystkim celowo ignorujesz podtekst nie jest wystarczającą przesłanką do dalszej polemiki z Tobą
Tymoteusz: nurkuj dalej - bezpiecznie oczywiście
AkademiaNurkowania - 31-10-2013, 19:02
| arkac123 napisał/a: | | Inne organizacje uczą, w jaki sposób nie dopuścić do sytuacji awaryjnej, w CMAS uczą, w jaki sposób z niej wyjść - stąd ćwiczenia bezdechowe, pływanie w ślepych maskach, bez maski, ubieranie się na dnie, itp. |
Nie do końca. Ćwiczenia bezdechowe - w masce, bezmaszczu, ślepej - podnoszą odporność psychiczną, budują więź, zwiększają zaufanie do partnera i własnych umiejętności. Część ćwiczeń wykonuje się na WYdechu, ponieważ to jest dokładnie ten moment, kiedy nurek dowiaduje się, że nie ma gazu. Naiwnością jest sądzić, że brak gazu jest sytuacją niemożliwą i nie zabezpieczy nas przed tym ani tysiące nurkowań na wrakach, ani prawidłowy plan gazów. Bo brak gazu w butli, nie jest jedyną możliwą przyczyną OOG - ja przerobiłem to pod lodem, znajomi na prawie 100m w Attersee, inny znajomy w Tatrzańskim syfonie - i we wszystkich tych przypadkach zdecydowały spokój, bezdech i opanowanie.
Aleksander - 31-10-2013, 19:12
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | i we wszystkich tych przypadkach zdecydowały spokój, bezdech i opanowanie. |
To zacznij tego uczyć i nie pi..dol o darmowych kursach na koparkach. Nie zależnie od wszystkiego aby dojść do rozwiązania sytuacji o której piszesz wymagany jest TRENING. Tego nie da się osiągnąć w trakcie kursu organizacji o której postujemy - niestety
jackdiver - 31-10-2013, 19:32
| Pawel_B napisał/a: | No to się wypowiem jako świeży abslolwent. Na kurs poświęciłem ponad 150 godzin pracy - baseny, wykłady, odprawy, testy, teoria, standardy, wody otwarte. Wszystko na poziomie instruktorskim (czytaj: to nie jest miejsce na uczenie się nurkowania, tylko na "uczenie jak uczyć"). Są braki? Kiblujesz w basenie do 4 rano . Mój CD Piotr Kędzia powtarzał: "Nie będziesz gotowy pod względem wiedzy, umiejętności, psychicznie i fizycznie - nie dopuszczę Cię teraz do egzaminu". Ponad 2 tygodnie mega ciężkiej roboty, ale nagrodą były egzaminy prawie na same 5 . Kumple z kursu to w dużej części nurkowie zawodowi, ze stażem kilkuset nurkowań. Fajnie się na nich patrzyło jak ogarniają w wodzie. Żaden z nas nie będzie instruktorem orającym dno octopusem czy zostawiającym za sobą chmurę pyłu po płynięciu kraulem. Nie te czasy, nie ten poziom szkolenia i ambicji samych kandydatów...
Pozdrawiam, Paweł |
No właśnie dobrze że zabrałeś głos Pawle
Akurat Twój przykład jest bardzo reprezentatywny.
Włożyłeś sporo pracy w ukończenie tego kursu ale wg. mnie nie powinieneś był być w ogóle do niego dopuszczony.
Ja też kiedyś taki kurs robiłem.
Dla mnie była to łatwizna bo wcześniej przez wiele lat szkoliłem w CMAS'ie na obozach klubowych.
Widziałem jednak jak inni się męczą mając zerową praktykę.
Czy po tej katorżniczej pracy jesteś przekonany ze poradzisz sobie samodzielnie w każdej nietypowej sytuacji szkoleniowej ?
A tych sytuacji uwierz mi jest bardzo wiele.
Wystarczy że masz dwie osoby w znacząco różnym wieku i już zaczyna się problem.
Czy będziesz na tyle elastyczny, wyrozumiały i przebaczający że nie zniechęcą Cie pierwsze niepowodzenia ?
Czy widziałeś tak na prawdę jak prowadzi się szkolenia nurkowe w bazach nurkowych ?
Czy tylko masz tą wiedzę z manuala instruktorskiego i z zajęć szkoleniowych pomiędzy instruktorami na basenie ?
Bo wiesz nauczyłeś się jak uczyć innych ( tak przynajmniej definiują co niektórzy główną wartość tego kursu ) i tak Ci się przynajmniej wydaje że to będzie takie proste teraz ale to nie jest takie proste.
Nauczyć to się można np. obsługiwać wózek widłowy ale nie można prosto nauczyć się jak uczyć innych.
Tutaj potrzebna jest praktyka bo uczysz różnych ludzi i dla jednego będzie to łatwizna co mu każesz zaliczyć a dla drugiego droga przez mękę.
Czy masz tego świadomość ?
Czy masz też świadomość że sztywne trzymanie się zasad opisanych w manualu instruktorskim może sprowadzić Cię na manowce i bardziej kogoś zniechęcisz niż nauczysz nurkowania ?
To że wykułeś wiedzę i standardy szkoleniowe na 100%, że zaliczyłeś wszystkie skilsy szkoleniowe to tylko cząstka tego co niesie dla Ciebie nowa praca szkoleniowa.
Wszystkiego nie da się nauczyć w tak krótkim czasie.
I uważam że właśnie ten poziom, poziom instruktorski w takiej organizacji jak PADI ( a i w innych organizacjach szkoleniowych też ) powinien być poprzedzony 6 miesięcznym stażem w bazach nurkowych PADI.
Wtedy było by Ci na pewno łatwiej zaliczyć taki kurs
Pozdrawiam Jacek
AkademiaNurkowania - 31-10-2013, 20:19
| jackdiver napisał/a: | | Pawel_B napisał/a: | No to się wypowiem jako świeży abslolwent. Na kurs poświęciłem ponad 150 godzin pracy - baseny, wykłady, odprawy, testy, teoria, standardy, wody otwarte. Wszystko na poziomie instruktorskim (czytaj: to nie jest miejsce na uczenie się nurkowania, tylko na "uczenie jak uczyć"). Są braki? Kiblujesz w basenie do 4 rano . Mój CD Piotr Kędzia powtarzał: "Nie będziesz gotowy pod względem wiedzy, umiejętności, psychicznie i fizycznie - nie dopuszczę Cię teraz do egzaminu". Ponad 2 tygodnie mega ciężkiej roboty, ale nagrodą były egzaminy prawie na same 5 . Kumple z kursu to w dużej części nurkowie zawodowi, ze stażem kilkuset nurkowań. Fajnie się na nich patrzyło jak ogarniają w wodzie. Żaden z nas nie będzie instruktorem orającym dno octopusem czy zostawiającym za sobą chmurę pyłu po płynięciu kraulem. Nie te czasy, nie ten poziom szkolenia i ambicji samych kandydatów...
Pozdrawiam, Paweł |
No właśnie dobrze że zabrałeś głos Pawle
Akurat Twój przykład jest bardzo reprezentatywny.
Włożyłeś sporo pracy w ukończenie tego kursu ale wg. mnie nie powinieneś był być w ogóle do niego dopuszczony.
Ja też kiedyś taki kurs robiłem.
Dla mnie była to łatwizna bo wcześniej przez wiele lat szkoliłem w CMAS'ie na obozach klubowych.
Widziałem jednak jak inni się męczą mając zerową praktykę.
Czy po tej katorżniczej pracy jesteś przekonany ze poradzisz sobie samodzielnie w każdej nietypowej sytuacji szkoleniowej ?
A tych sytuacji uwierz mi jest bardzo wiele.
Wystarczy że masz dwie osoby w znacząco różnym wieku i już zaczyna się problem.
Czy będziesz na tyle elastyczny, wyrozumiały i przebaczający że nie zniechęcą Cie pierwsze niepowodzenia ?
Czy widziałeś tak na prawdę jak prowadzi się szkolenia nurkowe w bazach nurkowych ?
Czy tylko masz tą wiedzę z manuala instruktorskiego i z zajęć szkoleniowych pomiędzy instruktorami na basenie ?
Bo wiesz nauczyłeś się jak uczyć innych ( tak przynajmniej definiują co niektórzy główną wartość tego kursu ) i tak Ci się przynajmniej wydaje że to będzie takie proste teraz ale to nie jest takie proste.
Nauczyć to się można np. obsługiwać wózek widłowy ale nie można prosto nauczyć się jak uczyć innych.
Tutaj potrzebna jest praktyka bo uczysz różnych ludzi i dla jednego będzie to łatwizna co mu każesz zaliczyć a dla drugiego droga przez mękę.
Czy masz tego świadomość ?
Czy masz też świadomość że sztywne trzymanie się zasad opisanych w manualu instruktorskim może sprowadzić Cię na manowce i bardziej kogoś zniechęcisz niż nauczysz nurkowania ?
To że wykułeś wiedzę i standardy szkoleniowe na 100%, że zaliczyłeś wszystkie skilsy szkoleniowe to tylko cząstka tego co niesie dla Ciebie nowa praca szkoleniowa.
Wszystkiego nie da się nauczyć w tak krótkim czasie.
I uważam że właśnie ten poziom, poziom instruktorski w takiej organizacji jak PADI ( a i w innych organizacjach szkoleniowych też ) powinien być poprzedzony 6 miesięcznym stażem w bazach nurkowych PADI.
Wtedy było by Ci na pewno łatwiej zaliczyć taki kurs
Pozdrawiam Jacek
|
Najpierw autorytatywnie piszesz czy jtoś mógł być dopuszczony do kursu a potem zadajesz głupie pytania, świadczące, ze kompletnie nie wiesz jak wygląda nurkowa historia Pawła...
Mam też kolejne pytanie do Ciebie Jacku. Jakim prawem gdziekolwiek uczyłeś nie mając przygotowania intsruktorskiego? Przecież w stopniu P3 jak byk był zapis, że NIE WOLNO!!! nurkowi P3 uczyć ani nawet brać udziału w szkoleniach innych nurków. Jedyne co mogłeś, to butle za nimi nosić. Ale uczyć? Komedia jakaś. I Ty masz czelność zarzucać wyszkolonemu instruktorowi brak kwalifikacji?
kraken - 31-10-2013, 20:55
Jacek należeliśmy do tego samego klubu więc może napiszemy jak to było.... a potem parę komentarzy do twoich pytań.
Po pierwsze w dawnych pięknych czasach wprawdzie przed kursem instruktorskim trzeba było zaliczyć jak pamiętam (bo sam je robiłem) trzy dwutygodniowe staże ale za to pierwszy raz samodzielnie szło się do wody mając *** CMAS a kurs instruktorski był od razu na ** instruktora CMASu więc trochę nurkowań się przydało.
Po drugie podczas tych stażowych obozów głównie pływało się po powierzchni.
Ja zrobiłem na dwutygodniowym obozie szkoleniowym na kursie CMAS * niecałe dwie godziny pod wodą a dwóch moich kolegów którzy stracili po 9 kg z wagi mieli po 9 minut pod wodą (przypominam po dwu tygodniowym obozie). Tak było.
| Cytat: | To, że wykułeś wiedzę i standardy szkoleniowe na 100%, że zaliczyłeś wszystkie skilsy szkoleniowe to tylko cząstka tego co niesie dla Ciebie nowa praca szkoleniowa.
Wszystkiego nie da się nauczyć w tak krótkim czasie.
I uważam że właśnie ten poziom, poziom instruktorski w takiej organizacji jak PADI ( a i w innych organizacjach szkoleniowych też ) powinien być poprzedzony 6 miesięcznym stażem w bazach nurkowych PADI. |
Jacek to jak porównasz te 6 miesięcy do trzech obozów podczas których ktoś robił po parę nurkowań. Jacek w jakiej organizacji robi się praktykę w bazach nurkowych przez 6 miesięcy.
W sumie Jacek chyba się zamotałeś. Mówmy o realiach. 6 miesięcy stażu w bazie nurkowej. Dla mnie świetnie bo prowadzę bazę nurkową. Jak by miał taki staż wyglądać - kandydat by za niego płacił i za darmo szkolił "pod nadzorem" instruktora z bazy czy jak to sobie wyobrażasz
Właściwie w sumie piękny pomysł - ty prowadzisz bazę na Malcie, szukasz stażystów?
Ja osobiście wolę tak - ktoś kto chce szkolić np. w Krakenie robi kurs a potem po kursie pomaga komuś w szkoleniu, razem z bardziej doświadczonym instruktorem prowadzą pierwszy kurs i powoli wchodzi na własny teren na początku przy małych 2-3 osobowych grupach.
Tak to widzę ale każdy może mieć swoje zdanie. Nie podoba mi się tylko atakowanie ludzi tak jak to Jacek robisz. Uważasz, że inaczej jest lepiej. Przyjmuj do pracy instruktorów innych organizacji albo najpierw przyjmuj na staż a potem wysyłaj na kurs instruktorski.
Oczywiście było by super gdyby każdy kandydat na instruktora lub osoba po kursie przez 6 miesięcy zdobywała praktykę pod kierunkiem osoby doświadczonej tylko realnie spowodowało by to zablokowanie nowych instruktorów z których wielu zostanie super instruktorami, sporo niestety się wykruszy ale na szczęście w sumie jest to bezpieczne dla kursantów (w znaczeniu nie widać aby młodzi instruktorzy mieli więcej wypadków).
Pozdrawiam i moim zdaniem Jacek dyskutujmy ale może używaj trochę łagodniejszego języka
MSC
slawek290 - 31-10-2013, 20:56
| Pawel_B napisał/a: | | Żaden z nas nie będzie instruktorem orającym dno octopusem czy zostawiającym za sobą chmurę pyłu po płynięciu kraulem. Nie te czasy, nie ten poziom szkolenia i ambicji samych kandydatów... |
Ja bym jeszcze dopisał że nikogo nie uratuje , ale sam się nie utopi pod wodą , bo mu ambicja nie pozwoli .
Fajne podsumowałeś umiejętności nowych instruktorów Padi .
Paweł czy to prawda że nie zrobiłeś DM u instruktora .... bo miałeś słabą psychikę i nie wytrzymywałeś zakręcania butli pod wodą , czy to tylko plotki w " środowisku "
AkademiaNurkowania - 31-10-2013, 21:00
| Aleksander napisał/a: | | AkademiaNurkowania napisał/a: | | i we wszystkich tych przypadkach zdecydowały spokój, bezdech i opanowanie. |
To zacznij tego uczyć i nie pi..dol o darmowych kursach na koparkach. Nie zależnie od wszystkiego aby dojść do rozwiązania sytuacji o której piszesz wymagany jest TRENING. Tego nie da się osiągnąć w trakcie kursu organizacji o której postujemy - niestety |
http://torpeda23.blogspot...01_archive.html
Pawel_B - 31-10-2013, 21:31
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | http://torpeda23.blogspot...01_archive.html |
Jacek, ten kurs też fajnie wspominam . Tak samo jak sezon praktyk u Was jako DM .
Reszcie prowokatorów nie odpowiadam. Idźcie na kurs instruktorski, zdajcie egzamin, to możemy podyskutować.
jackdiver- jak będę ma Malcie, to wpadnę na nura do Ciebie. Może zmienisz podejście. Tak czy inaczej pozdrawiam, masz prawo do swojego zdania.
Pawel
piotrkw - 31-10-2013, 21:42
| Pawel_B napisał/a: | | Idźcie na kurs instruktorski, zdajcie egzamin, to możemy podyskutować. |
A o czym ???
Jak nie orać dna octopusem , czy nie mulić i nie pływać kraulem ???
Wybacz . ale umiejętności które podkresliłeś w swojej wypowiedzi jako wyrózniające cechy nabyte na Twoim kursie instruktorskim sa powiedzmy ..... ??
Pozdrawiam i życzę duuuuużo praktyki
Piotr
slawek290 - 31-10-2013, 21:52
| Pawel_B napisał/a: | | Reszcie prowokatorów nie odpowiadam. Idźcie na kurs instruktorski, zdajcie egzamin, to możemy podyskutować. |
Paweł zadałem proste pytanie i nie wiem dlaczego wietrzysz prowokacje . Jak tak będziesz odpowiadał jako instruktor na trudniejsze pytania twoich kursantów to .....
A co do kursu to jakoś nie widzę potrzeby robienia instruktorskiego ... jestem zadowolony ze swojej długości penisa a kursów darmowych czy siłowania się z rynkiem nie mam zamiaru testować .
Paweł naprawdę szczerze życzę Tobie i Dari powodzenia - Życzę aby Wam się udało spełnić najskrytsze marzenia związane z nurkowaniem i pracą w fajnych miejscach .
I jeszcze Paweł dużo pokory i odrobinę samokrytyki . Pomalutku , pomalutku i z waszym dążeniem do celu pewno dacie radę
Aleksander - 31-10-2013, 22:04
| AkademiaNurkowania napisał/a: | napisał/a:
AkademiaNurkowania napisał/a:
i we wszystkich tych przypadkach zdecydowały spokój, bezdech i opanowanie.
To zacznij tego uczyć i nie pi..dol o darmowych kursach na koparkach. Nie zależnie od wszystkiego aby dojść do rozwiązania sytuacji o której piszesz wymagany jest TRENING. Tego nie da się osiągnąć w trakcie kursu organizacji o której postujemy - niestety
http://torpeda23.blogspot...01_archive.html |
No widzisz, 18 m po poręczówce kursanci mogą zrobić to następnym razem zarzuć poręczówkę w poprzek Koparek - wyjdzie ze 25 m x 2 i wtedy będzie o czym pisać
[ Dodano: 31-10-2013, 22:08 ]
| Pawel_B napisał/a: | | Na kurs poświęciłem ponad 150 godzin pracy - baseny, wykłady, odprawy, testy, teoria, standardy, wody otwarte. |
No to się Kolego natyrałeś - odpocznij na jakimś szkoleniu
jackdiver - 31-10-2013, 22:57
| AkademiaNurkowania napisał/a: |
Najpierw autorytatywnie piszesz czy jtoś mógł być dopuszczony do kursu a potem zadajesz głupie pytania, świadczące, ze kompletnie nie wiesz jak wygląda nurkowa historia Pawła...
Mam też kolejne pytanie do Ciebie Jacku. Jakim prawem gdziekolwiek uczyłeś nie mając przygotowania intsruktorskiego? Przecież w stopniu P3 jak byk był zapis, że NIE WOLNO!!! nurkowi P3 uczyć ani nawet brać udziału w szkoleniach innych nurków. Jedyne co mogłeś, to butle za nimi nosić. Ale uczyć? Komedia jakaś. I Ty masz czelność zarzucać wyszkolonemu instruktorowi brak kwalifikacji? |
Nie wiem o czym piszesz człowieku ale chyba masz nie równo pod sufitem.
Ja instruktorem CMAS jestem od 1981 roku czyli od czasu gdy Ty pewnie jeszcze w majtki sikałeś.
Zastanów się nad sobą bo wychodzi z Ciebie zwykły chamski kmiot
Pozdrawiam Jacek
[ Dodano: 01-11-2013, 00:01 ]
Witaj Maćku
| kraken napisał/a: | Jacek należeliśmy do tego samego klubu więc może napiszemy jak to było.... a potem parę komentarzy do twoich pytań.
Po pierwsze w dawnych pięknych czasach wprawdzie przed kursem instruktorskim trzeba było zaliczyć jak pamiętam (bo sam je robiłem) trzy dwutygodniowe staże ale za to pierwszy raz samodzielnie szło się do wody mając *** CMAS a kurs instruktorski był od razu na ** instruktora CMASu więc trochę nurkowań się przydało. |
Na początku były trzy kolejne stopnie instruktorskie w CMAS'ie.
Instruktor Klubowy, Okręgowy i Państwowy. Potem zlikwidowano na jakiś czas jeden stopień by po kilku latach powrócić do planu pierwotnego ale już z gwiazdkami *,**,***
| kraken napisał/a: |
Po drugie podczas tych stażowych obozów głównie pływało się po powierzchni.
Ja zrobiłem na dwutygodniowym obozie szkoleniowym na kursie CMAS * niecałe dwie godziny pod wodą a dwóch moich kolegów którzy stracili po 9 kg z wagi mieli po 9 minut pod wodą (przypominam po dwu tygodniowym obozie). Tak było. |
Wiem że tak było ale to było 30 lat temu i nie mogło być inaczej.
Ale sama idea stażów przedinstruktorskich była świetnym pomysłem
| Cytat: | To, że wykułeś wiedzę i standardy szkoleniowe na 100%, że zaliczyłeś wszystkie skilsy szkoleniowe to tylko cząstka tego co niesie dla Ciebie nowa praca szkoleniowa.
Wszystkiego nie da się nauczyć w tak krótkim czasie.
I uważam że właśnie ten poziom, poziom instruktorski w takiej organizacji jak PADI ( a i w innych organizacjach szkoleniowych też ) powinien być poprzedzony 6 miesięcznym stażem w bazach nurkowych PADI. |
| kraken napisał/a: |
Jacek to jak porównasz te 6 miesięcy do trzech obozów podczas których ktoś robił po parę nurkowań. Jacek w jakiej organizacji robi się praktykę w bazach nurkowych przez 6 miesięcy. |
Nie porównam bo to nie te same czasy. Teraz instruktor ma się wykazać biegłą znajomością standardów szkoleniowych no i efektywnością swej pracy. Dawniej instruktor musiał być nieprzeciętnie sprawny i dawać kursantom w tyłek by poczuli co to znaczy zostać nurkiem. Ale czasy się zmieniły diametralnie. Zdecydowanie więcej czasu obecnie na kursach poświęca się dydaktyce nauczania niż sprawności fizycznej. To oczywiście właściwy kierunek niczym jednak nie zastąpi się praktyki szkoleniowej
| kraken napisał/a: |
W sumie Jacek chyba się zamotałeś. Mówmy o realiach. 6 miesięcy stażu w bazie nurkowej. Dla mnie świetnie bo prowadzę bazę nurkową. Jak by miał taki staż wyglądać - kandydat by za niego płacił i za darmo szkolił "pod nadzorem" instruktora z bazy czy jak to sobie wyobrażasz |
Tak tylko walnąłem 6 miesięcy. Przecież równie dobrze może być 3 lub w krótszych miesięcznych okresach. Stażysta przede wszystkim zdobywa praktykę wiec musiałby się sam utrzymać i darmowo pomagać przy zajęciach szkoleniowych lub innych związanych z działalnością danej bazy
| kraken napisał/a: |
Właściwie w sumie piękny pomysł - ty prowadzisz bazę na Malcie, szukasz stażystów? |
Jeszcze nie ale w przyszłości może tak być. Na pewno chętnie widział bym takich DM, którzy pracując w mojej bazie zdobywali by wymagana praktykę przedinstruktorską
| kraken napisał/a: |
Ja osobiście wolę tak - ktoś kto chce szkolić np. w Krakenie robi kurs a potem po kursie pomaga komuś w szkoleniu, razem z bardziej doświadczonym instruktorem prowadzą pierwszy kurs i powoli wchodzi na własny teren na początku przy małych 2-3 osobowych grupach. |
No własnie a ja bym wolał by taka praktyka odbywała się przed kursem instruktorskim
| kraken napisał/a: |
Tak to widzę ale każdy może mieć swoje zdanie. Nie podoba mi się tylko atakowanie ludzi tak jak to Jacek robisz. |
Tutaj chyba nikogo jeszcze nie obraziłem Maćku chociaż mam ochotę to zrobić takiemu jednemu z jakiejś tam Akademii Nurkowania. Gość nawet nie ma odwagi podpisać się własnym imieniem i nazwiskiem a zabiera głos w dyskusji.
Owszem na FB trochę przeholowałem z tym "baranim pędem" bo lepiej było napisać z "owczym pędem" ale zamiarem moim nie było obrażanie kogokolwiek tylko zwrócenie uwagi na istotę problemu. FB jednak okazał się za słabym miejscem do prowadzenia tego typu dyskusji. No bo tam tylko można lubić coś. Więc wrzuciłem temat na Forum Nuras ponieważ poczułem ze jest on na tyle ważny że warto go kontynuować tutaj.
| kraken napisał/a: |
Uważasz, że inaczej jest lepiej. Przyjmuj do pracy instruktorów innych organizacji albo najpierw przyjmuj na staż a potem wysyłaj na kurs instruktorski.
Oczywiście było by super gdyby każdy kandydat na instruktora lub osoba po kursie przez 6 miesięcy zdobywała praktykę pod kierunkiem osoby doświadczonej tylko realnie spowodowało by to zablokowanie nowych instruktorów z których wielu zostanie super instruktorami, sporo niestety się wykruszy ale na szczęście w sumie jest to bezpieczne dla kursantów (w znaczeniu nie widać aby młodzi instruktorzy mieli więcej wypadków). |
Tak zablokowało by to z pewnością dojście do stopnia instruktorskiego ale po co nam aż tylu ich ?
Natomiast z pewnością podniósł by się poziom ich realnego wyszkolenia.
| kraken napisał/a: |
Pozdrawiam i moim zdaniem Jacek dyskutujmy ale może używaj trochę łagodniejszego języka |
Też Pozdrawiam z Malty
Dzisiaj lało ale woda dalej 24 stopnie
AkademiaNurkowania - 01-11-2013, 08:09
| jackdiver napisał/a: | | Kiedyś szkoliło się wybrańców, którzy jeszcze przed szkoleniami instruktorskimi przechodzili praktyki przedinstruktorskie |
Jacku, jak rozumiem, byłeś jednym z tych wybrańców, którzy:
"podczas tych stażowych obozów głównie pływało się po powierzchni.
Ja zrobiłem na dwutygodniowym obozie szkoleniowym na kursie CMAS * niecałe dwie godziny pod wodą a dwóch moich kolegów którzy stracili po 9 kg z wagi mieli po 9 minut pod wodą (przypominam po dwu tygodniowym obozie). Tak było."
i dzięki temu NIE-nurkowaniu tacy świetni inastruktorzy wychodzili?
Wyobraź sobie, ze zaczynałem w podobnych czasach. I owszem, widywałem instruktora w wodzie... czasami. Czasami, bo głównie zajmowali się nami nurkowie P-2 i kandydaci na P3 nie mający pojęcia jak uczyć. Owszem, służyli radą, pomocą, była fajna zabawa, ale metodyka? ZERO!
| jackdiver napisał/a: | | sama idea stażów przedinstruktorskich była świetnym pomysłem |
Jak każda idea stażów. W każdej branży jest dylemat, jaką drogą zdobywać wykształcenie. Jedni uważają, że najlepiej ukończyć szkołę zawodową, iść do roboty a wyższe poziomy wykształcenia zdobywać wieczorowo lub weekendami. I na pewno wyjdą z tego świetni fachowcy. Jednak większość ludzi woli najpierw ukończyć szkoły a dopiero potem praca. Praca ukierunkowana na cele, jakie ma dać uzyskane wykształcenie. Tyle, że w nurkowaniu sprawa jest dużo prostsza. Prostsza, bo samo nurkowanie jest proste, kadydat na kurs instruktorski ma zarówno wiedzę jak umiejętności - bo przecież wcześniej ukończył wymagane szkolenia, odbył co najmniej minimalną ilość wymaganych nurkowań(a więc ma staż pod wodą), jest już divemasterem, więc ma całkiem sporą wiedzę o pracy z klientem.
| jackdiver napisał/a: | | Tutaj chyba nikogo jeszcze nie obraziłem |
Ależ owszem, obraziłeś i to bardzo. Obraziłeś nie tylko personalnie, ale i wszystkich absolwentów i ich nauczycieli.
| jackdiver napisał/a: | zablokowało by to z pewnością dojście do stopnia instruktorskiego ale po co nam aż tylu ich ?
Natomiast z pewnością podniósł by się poziom ich realnego wyszkolenia. |
Brak konkurencji NIGDY! nie podnosi jakości usług.
krzys76 - 01-11-2013, 08:31
Witam
Zostac dobrym instruktorem to jak z wyborem zawodu jak sie dobrze pomysli i wybierze szkole zeby w przyszlosci robic to co sie lubi to praca bedzie sprawiala przyjemnosc . Po to jest szkola zeby dostac podstawy jakas praktyke . Potem doswiadczenia nabywa sie juz w zyciu. Jedni ida na studia bo taka moda potem myja gary na zmywaku w angli bo pracy w kraju nie ma inni robia zawodowke bo tak chca i do szczescia w swoim wybranym zawodzie nic wiecej im nie potrzeba i trzepia dobra kase w kraju.
Jesli ktos chce byc instruktorem to niech nim jest .Nie obchodzi mnie czy dla lanu aby tylko podniesc swoje ego czy zostal nim bo nurkowanie to jego pasja a to normalna droga podnoszenia kwalifikacji i w tym co robi czuje sie jak ryba w wodzie. Problem jest potem gdy ten instruktor dla lansu szkoli powiedzmy nie do konca tak jak ten ktoremu jest to pisane w genach. Absolwenci obu panow spotykaja sie na nurkowisku jako partnerzy nurkowi i jasno widac ktory mial kurs odklepany. Oczywiscie moze sie tak stac ze lanserski instruktor moze miec kumatego kursanta a instruktor z powolania ciezkiego betona i wszystko sie uda lecz na odwrot chyba juz nie wyjdzie. Napewno zycie samo zweryfikuje obu panow. Ich kariera szkolenia adeptow nurkowania z czasem bedzie sama sie weryfikowac tak jak ich doswiadczenie.
Pozdrawiam
kraken - 03-11-2013, 08:12
| Cytat: | Tutaj chyba nikogo jeszcze nie obraziłem Maćku chociaż mam ochotę to zrobić takiemu jednemu z jakiejś tam Akademii Nurkowania. Gość nawet nie ma odwagi podpisać się własnym imieniem i nazwiskiem a zabiera głos w dyskusji.
Owszem na FB trochę przeholowałem z tym "baranim pędem" bo lepiej było napisać z "owczym pędem" ale zamiarem moim nie było obrażanie kogokolwiek tylko zwrócenie uwagi na istotę problemu. FB jednak okazał się za słabym miejscem do prowadzenia tego typu dyskusji. No bo tam tylko można lubić coś. Więc wrzuciłem temat na Forum Nuras ponieważ poczułem ze jest on na tyle ważny że warto go kontynuować tutaj. | Jacek, chodzi mi o to, aby nie obrażać ludzi tylko dlatego, że internet jest przepełniony obelgami. Nawet normalnym ludziom (za jakich z dumą uważam i ciebie i siebie) puszczają tutaj czasami hamulce, ale to źle. Wiem, bo sporo lat temu wdałem się w kilka pyskówek i potem odchorowałem to zgodnie z zasadą, że nie wychowany osobnik po drugiej stronie netu najpierw ściągnie cię do swojego poziomu, a potem "w parterze" używając określenia z judo na co jednak ci osobnicy nie zasługują pokona doświadczeniem. Zacząłem stosować więc normalną życiową zasadę, że do stolika w knajpce na miejscu nurkowym nie siadam drugi raz nigdy z żadnych "osobnikiem". W praktyce oznacza to, że nie podejmuję dyskusji z osobami których kultura w mojej prywatnej ocenie nie pozwala na udział w dyskusji. Po prostu nie odpowiadam na ich posty, itp. To tyle na początek. Moim zdaniem zamiast pisać o baranach a nawet owczym pędzie wystarczyło postawić pytanie:
Czy powinno się szkolić tylu instruktorów?
To by było postawienie pewnego problemu. Do tego mogłeś napisać, że twoim zdaniem nie i napisać dlaczego i jak chcesz to osiągnąć.
Może teraz mamy szansę.
| Cytat: | Wiem że tak było ale to było 30 lat temu i nie mogło być inaczej.
Ale sama idea stażów przedinstruktorskich była świetnym pomysłem |
| Cytat: | | No własnie a ja bym wolał by taka praktyka odbywała się przed kursem instruktorskim |
| Cytat: | Tak zablokowało by to z pewnością dojście do stopnia instruktorskiego ale po co nam aż tylu ich ?
Natomiast z pewnością podniósł by się poziom ich realnego wyszkolenia. |
Przepraszam za wybiórcze cytowanie ale chodzi mi o podanie pewnych przykładów.
Po pierwsze to nie uda się tak że jakaś jedna organizacja np. PADI jeszcze bardziej podniesie wymagania przed instruktorskie bo ludzie szczególnie ci zainteresowani tylko zrobieniem stopnia dla chwały tym bardziej uciekną gdzieś indziej. Czyli musiało by być to na poziomie RSTC (USA) i EUF (UE) tak aby dotyczyło wszystkich. Tylko argument - jest za dużo instruktorów nie interesuje tagie grona a argumentów typu bezpieczeństwo nie ma bo absolutnie w statystykach nie widać aby to początkujący instruktorzy szkolili nurków którzy mają częściej wypadki. Ucziwie mówiąc nie ma takich statystyk ponieważ wypadków jest za mało szczególnie jeżeli odrzucimy wypadki podczas nurkowań głębokich i trudnych a ci nurkowie przed swoimi nurkowaniami z reguły byli "w rękach" doświadczonych instruktorów a przynajmniej na tyle doświadczonych, że przeszli by jakiekolwiek sita selekcji.
Czyli argument bezpieczeństwa odpada. Zostaje argument rynkowy.
Nurkowanie to taka dziedzina gdzie obok siebie siedzą nurkowie czyli amatorzy oraz instruktorzy którzy bywają i zawodowcami i amatorami w rozumieniu podejścia do czegoś jako zawodu. Tak jest i tego nie zmienimy a przynajmniej wydaje mi się, że nie zmienimy. Poza tym różnimy się o tyle, że mnie to się podoba.
Gdybym prowadził bazę w ciepłych krajach to też by mi się podobało. Przecież to właśnie instruktorzy amatorzy którzy z paroma kursantami raz na jakiś czas jadą na nurkowe wakacje to najlepsi klienci takiej bazy. Przywożą ludzi, wezmą jakąś prowizję która najczęściej tylko częściowo pokryje ich koszty wyjazdu. Baza zarobi, nurkowie ponurkują, instruktor ma fajne trochę tańsze wakacje. Czym więcej takich instruktorów tym więcej grupek znajomych wciągniętych w nurkowanie.
Oczywiście czasami taki amator wpada na pomysł aby żyć z nurkowania i na początku trochę się miota. Nie wie jak przeskoczyć od "paru kolegów" po "mam regularnie chętnych na kursy" i robi zamieszanie. Oferuje darmowe albo pół darmowe kursy pod hasłem "bezpieczeństwa nurków" i inne tego typu akcje. To psuje krew i amatorom którzy szkolą paru kolegów jak i zawodowcom którzy z nurkowania żyją ale widziałem to już wiele razy od kiedy jestem instruktorem (ty Jacek na pewno też). Po 2-3 latach (około), taki przechodzący nerwowo na zawodowstwo amator, albo robi robotę dobrze i ma tylu kursantów, że nie ma już czasu na darmowe kursy bo jak ma wolny weekend do śpi, jeździ na rowerze albo nurkuje w ciszy i samotności w szuwarach aby nareperować kręgi szyjne od ciągłego kręcenie głową pod wodą za kursantami. Więc sprawa kończy się tak jak powinna i mamy następnego dobrego instruktora czy szkołę nurkową. Druga możliwość, szkoli kiepsko (nie obrażając piękniejszej połowy ludzkości ale język mamy jaki mamy), pomimo tanich/darmowych kursów i pisania jak to wspaniale szkoli nie ma wcale coraz więcej ludzi więc się zniechęca i wraca do innej działalności pozwalającej karmić swoje ego.
Sprawa też kończy się dobrze i mamy spokój. Ilu w nurkowaniu, potem na pl.rec.nurkowanie a potem tutaj było takich ........ tu nie będę wymienił imion bo po co, jeszcze wrócą z zaświatów
Oczywiście pechem tych którzy najpierw robili kursy "dla dobra środowiska nurkowego" jest to, że jak okrzepną to właśnie pojawi się następny i teraz to oni będą patrzeć na następnego zbawcę świata nurkowego. Ale w sumie to fajne jest.
Największą zaletą ludzkości jest jej kadencyjność; jak powiedział ktoś mądry.
| Cytat: | Witam
Zostac dobrym instruktorem to jak z wyborem zawodu jak sie dobrze pomysli i wybierze szkole zeby w przyszlosci robic to co sie lubi to praca bedzie sprawiala przyjemnosc . Po to jest szkola zeby dostac podstawy jakas praktyke . Potem doswiadczenia nabywa sie juz w zyciu. Jedni ida na studia bo taka moda potem myja gary na zmywaku w angli bo pracy w kraju nie ma inni robia zawodowke bo tak chca i do szczescia w swoim wybranym zawodzie nic wiecej im nie potrzeba i trzepia dobra kase w kraju.
Jesli ktos chce byc instruktorem to niech nim jest .Nie obchodzi mnie czy dla lanu aby tylko podniesc swoje ego czy zostal nim bo nurkowanie to jego pasja a to normalna droga podnoszenia kwalifikacji i w tym co robi czuje sie jak ryba w wodzie. Problem jest potem gdy ten instruktor dla lansu szkoli powiedzmy nie do konca tak jak ten ktoremu jest to pisane w genach. Absolwenci obu panow spotykaja sie na nurkowisku jako partnerzy nurkowi i jasno widac ktory mial kurs odklepany. Oczywiscie moze sie tak stac ze lanserski instruktor moze miec kumatego kursanta a instruktor z powolania ciezkiego betona i wszystko sie uda lecz na odwrot chyba juz nie wyjdzie. Napewno zycie samo zweryfikuje obu panow. Ich kariera szkolenia adeptow nurkowania z czasem bedzie sama sie weryfikowac tak jak ich doswiadczenie.
|
Idealne podsumowanie wszystkiego.
Moim zdaniem wyraźne podniesienie poprzeczki dla instruktorów spowodowało by jedną, moim zdaniem złą rzecz. Nikt nie jest pewien czy nadaje się na instruktora. Więc jeżeli będzie za trudno zacząć to wielu przyszłych wspaniałych instruktorów nigdy by nie zaczęło. A często to właśnie ci (to moje prywatne niczym nie poparte zdanie), których pcha problem z własnym ego przychodzili by mimo postawienia dowolnych utrudnień i mielibyśmy mniej instruktorów i MOIM ZDANIEM chyba gorszych.
Jeżeli ktoś kocha uczyć to wpada na pomysł aby zostać instruktorem dość szybko. Jednocześnie ponieważ jest rozsądnym człowiekiem to ma wątpliwości czy się nadaje. Jak nie dostanie wyraźnego sygnału - chyba nadajesz się, już teraz spróbuj, to często nigdy nie spróbuje i świat będzie miał świetnego instruktora wspinania czy narciarstwa a nie nurkowania.
A osobnika rozpędzonego własnym masywnym JA nic nie zatrzyma...., wiem bardzo dobrze, bo pokory uczyłem się długo i z marnym skutkiem co widać np. po udziale w tej dyskusji o 7:00 rano w oczekiwaniu na kursantów
MSC
DARCO2013 - 07-11-2013, 20:59
Czas ochłonąć i przemyśleć PAnie i PAnowie.
Na spokojnie kazdy powinien napisać do swojego Szefostwa co go boli i co go gryzie.
Moim zdaniem 2 kolejne nurkowania do kursu OWD by się przydały.
Bardziej roziwnąć i dodac pewne elemnty z AOWD czy też specjalizacji.
JEżeli chodzi o kurs DM to tutaj powinno być 100 nurkowań i praktyka w CN, a na instruktora 200 nurkowań.
ps. W 2012 roku po trzeba było na szkolenie 5 instruktorów na 10 dni, wiecie że każdy dziwnym trafem był zajety i miał swoją pracę w ciagu dnia i gdy pytałem odpowiedż, no co ty nie ma takiej opcji ja tylko nurkuje i szkolę w weekend???????
jackdiver - 07-11-2013, 23:00
Trochę liczb ( dane szacunkowe )
Jeśli założyć że wzrost ilości instruktorów jest ciągiem stałym y = 100 rocznie to ich całkowita liczba od roku 1999 wynosi obecnie 1500. Jeśli średnio każdy wyszkoli 10 osób rocznie to obecnie mamy
z = (100x10 + 200x10 + 300x10 + 400x10 + 500x10 + 600x10 + 700x10 + 800x10 + 900x10 + 1000x10 + 1100x10 + 1200x10 + 1300x10 + 1400x10 + 1500x10) - 1500 = 118 500 nurków
I to są jak najbardziej realne liczby tworzące piramidę PADI w Polsce.
Jeśli każdy instruktor musiał zapłacić składkę roczną 600zł to daje łącznie 7 200 000zł
Jeśli każdy nurek zapłacił za swój certyfikat 150zł to daje łącznie 17 775 000zł
Czyli jak widać łączne wpływy ( wypływy kasy z Polski ) ze składek do PADI wyniosły ok 25 mln zł od 1999 roku do teraz z czego niemal 30% to składki instruktorskie.
Tak że jak widać na liczbach, najbardziej ( z punktu widzenia PADI ) opłaca się szkolić jak najwięcej instruktorów.
| DARCO2013 napisał/a: | :wiatr:
Czas ochłonąć i przemyśleć PAnie i PAnowie.
Na spokojnie kazdy powinien napisać do swojego Szefostwa co go boli i co go gryzie.
Moim zdaniem 2 kolejne nurkowania do kursu OWD by się przydały.
Bardziej roziwnąć i dodac pewne elemnty z AOWD czy też specjalizacji.
JEżeli chodzi o kurs DM to tutaj powinno być 100 nurkowań i praktyka w CN, a na instruktora 200 nurkowań.
ps. W 2012 roku po trzeba było na szkolenie 5 instruktorów na 10 dni, wiecie że każdy dziwnym trafem był zajety i miał swoją pracę w ciagu dnia i gdy pytałem odpowiedż, no co ty nie ma takiej opcji ja tylko nurkuje i szkolę w weekend??????? |
Ja to bym dodał tylko dwie takie rzeczy:
1. dwa dodatkowe nurkowania do kursu OWD
2. więcej nurkowań pomiędzy poszczególnymi stopniami
na AOWD 20 nurkowań, na Rescue 40 nurkowań, na DM 80 nurkowań i na Instruktora 150 nurkowań minimum.
Może to by starczyło zamiast tych praktyk przedinstruktorskich
Pozdrawiam Jacek
Yavox - 07-11-2013, 23:14
| jackdiver napisał/a: | Jeśli każdy instruktor musiał zapłacić składkę roczną 600zł to daje łącznie 7 200 000zł
Jeśli każdy nurek zapłacił za swój certyfikat 150zł to daje łącznie 17 775 000zł |
A gucio. Naprawdę zakładasz, że nurek, który w 1999r. zrobił OWD, mając te tysiące instruktorów do dyspozycji w samej Polsce, do tej pory nie zapłacił za żaden kolejny certyfikat? W federacji, która wg krytyków słynie z tego, że ma patent na obwieszanie nurków w kolejne plastiki???
jackdiver - 07-11-2013, 23:25
| Yavox napisał/a: | | jackdiver napisał/a: | Jeśli każdy instruktor musiał zapłacić składkę roczną 600zł to daje łącznie 7 200 000zł
Jeśli każdy nurek zapłacił za swój certyfikat 150zł to daje łącznie 17 775 000zł |
A gucio. Naprawdę zakładasz, że nurek, który w 1999r. zrobił OWD, mając te tysiące instruktorów do dyspozycji w samej Polsce, do tej pory nie zapłacił za żaden kolejny certyfikat? W federacji, która wg krytyków słynie z tego, że ma patent na obwieszanie nurków w kolejne plastiki??? |
No tak trzeba by założyć że z puli wyszkolonych co rocznie nurków co najmniej 50% robi kolejny stopień w roku następnym itd kończąc karierę w czwartym roku na DM.
Ale z tego robi się już skomplikowana funkcja i nie chce mi się tego liczyć w nocy.
Dodatkowo jeszcze DM płaci za aplikacje 300zł a nie za certyfikat więc wyniki końcowe będą na pewno inne.
Pozdrawiam Jacek
TYMOTEUSZ - 11-11-2013, 22:25
Stoje właśnie przed ciężkim wyborem- postanowiłem zostać instruktorem, i tu zaczyna się problem z wyborem organizacji i czemu ma to być Padi
Nie zamierzam pracowac w bazie za granicą, nie zamierzam rzucić pracy i żyć tylko z nurkowania.
Chce po prostu dzielic sie moją pasją z innymi.
Rozważam kilka organizacji ale tak naprawde nie wiem co wybrać.Większość moich kursów robiłem w Padi- z większości jestem zadowolony.
Proszę o szczere opinie tutaj albo na pw od instruktorów czym sugerowali się w wyborze, i czy po wyborze są zadowoleni czy nie.
Prosze o info co dostane od danej organizacji czego nie da mi inna.
Z góry dziekuje za info.
jackdiver - 13-11-2013, 08:58
| TYMOTEUSZ napisał/a: | Stoje właśnie przed ciężkim wyborem- postanowiłem zostać instruktorem, i tu zaczyna się problem z wyborem organizacji i czemu ma to być Padi |
Ciężkim dla kieszeni chyba. Pamiętaj też o późniejszych obowiązkowych składkach i ubezpieczeniu instruktorskim
| TYMOTEUSZ napisał/a: |
Nie zamierzam pracowac w bazie za granicą, nie zamierzam rzucić pracy i żyć tylko z nurkowania.
Chce po prostu dzielic sie moją pasją z innymi.
Rozważam kilka organizacji ale tak naprawde nie wiem co wybrać.Większość moich kursów robiłem w Padi- z większości jestem zadowolony.
Proszę o szczere opinie tutaj albo na pw od instruktorów czym sugerowali się w wyborze, i czy po wyborze są zadowoleni czy nie.
Prosze o info co dostane od danej organizacji czego nie da mi inna.
Z góry dziekuje za info. |
Dobrze że chociaż szczerze piszesz o tym że nie będziesz tego traktował jak nowego sposobu na życie bo niedługo na pewno zabrakło by nam lekarzy, inżynierów i prawników.
Ale wracając do meritum sprawy są dwa wyjścia.
1. Zostać instruktorem PADI i dzielić się pasją nurkowania wg manuala PADI
albo
2. Zostać instruktorem innej organizacji i dzielić się pasją nurkowania z innymi w dużej mierze wg własnych zasad i dobrej praktyki nurkowej
Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy
Jeśli zostaniesz instruktorem PADI to znajdziesz się w wielkiej dobrze zorganizowanej społeczności szkolącej jednakowo wg określonych szablonów na całym świecie. Tak jakbyś zapisał się do Mc Donalda
Natomiast jeśli zostaniesz instruktorem innej organizacji to masz większą szansę na swobodny rozwój i nieskrępowane doskonalenie swojego warsztatu nurkowego ale w dużej mierze musisz sam o to zadbać wykazując więcej charyzmatycznej inicjatywy szkoleniowej.
Ale to jest poniekąd właśnie droga do tej Twojej nowej pasji
Jest też oczywiście trzecie wyjście.
Zostać instruktorem obu tych organizacji i czerpać z nich obu to co najlepsze do Twoje pasji.
Pozdrawiam Jacek
AkademiaNurkowania - 13-11-2013, 10:04
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | Stoje właśnie przed ciężkim wyborem- postanowiłem zostać instruktorem, i tu zaczyna się problem |
Proponuję najpierw ukończyć kurs divemastera, potem popytać o zakres wiadomości i wymogi sprawnościowe różnych organizacji i wybrać tą, w której dasz radę a unikać tych w które ewidentnie Cię przerastają.
waterman - 13-11-2013, 11:16
Wybierz sobie najlepszą dla siebie organizacje...... tylko jedna prośba. Potem rób takie normalne kursy, a nie jakieś suuper i non i w trzy dni ok?
TYMOTEUSZ - 13-11-2013, 11:27
Jarku obiecuje - na kursy w super czasie juz jest monopolista.
Don Gregor - 13-11-2013, 12:04
| jackdiver napisał/a: | Ale wracając do meritum sprawy są dwa wyjścia.
1. Zostać instruktorem PADI i dzielić się pasją nurkowania wg manuala PADI
albo
2. Zostać instruktorem innej organizacji i dzielić się pasją nurkowania | .... wg manuala innej organizacji.
| jackdiver napisał/a: | est też oczywiście trzecie wyjście.
Zostać instruktorem obu tych organizacji i czerpać z nich obu | ....
Jest jeszcze czwarte wyjscie -
Znalezc sobie inne zajecie, bardzo niszowe (kowalstwo artystyczne, wyplatanie koszy, hodowla jedwabnikow itd) a wtedy nie bedzie narzekania, ze "po co nas tylu", wyliczania ile to milionow pln ucieka z naszej ojczyzny...
Ostatecznie mozna utworzyc wlasna organizacje nurkowa "PIPI", mianowac sie na najwyzszy szczebel, zostac "wybrancem" i pokazac jakiemus tam PADI , jak sie nurkowania i biznes powinno robic.
lozerka - 13-11-2013, 13:54
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | a unikać tych w które ewidentnie Cię przerastają. |
Jacku, tak z ciekawości ??? byliście kiedyś pod wodą razem ? Widziałeś asysty "Tymoteusza" w roli DM, czy tak na ślepo walisz na odlew ?
waterman - 13-11-2013, 14:17
| lozerka napisał/a: | | Jacku, tak z ciekawości ??? | a skąd wiesz że nie np Staszku, Piotrku czy Czarku............... przecież nie podpisuje swoich postów
Don Gregor - 13-11-2013, 14:50
| waterman napisał/a: | | a skąd wiesz że nie np Staszku, Piotrku czy Czarku |
Czarek to na pewno nie jest. Czarka znam- on nawet nie nurkuje - jest informatykiem
lozerka - 13-11-2013, 14:50
| waterman napisał/a: | | lozerka napisał/a: | | Jacku, tak z ciekawości ??? | a skąd wiesz że nie np Staszku, Piotrku czy Czarku............... przecież nie podpisuje swoich postów |
a stąd, że dla mnie zidentyfikowanie aktywnego użytkownika forum po stylu pisania, wyglądzie graficznym postów, sposobie argumentowania, prezentowania poglądów nie stanowi istotnego problemu a gdy mam do dyspozycji jeszcze ograniczoną liczbowo grupę osób, a tu tak jest, to w ogóle bułka z masłem
AkademiaNurkowania - 13-11-2013, 14:55
| lozerka napisał/a: | | AkademiaNurkowania napisał/a: | | a unikać tych w które ewidentnie Cię przerastają. |
Jacku, tak z ciekawości ??? byliście kiedyś pod wodą razem ? Widziałeś asysty "Tymoteusza" w roli DM, czy tak na ślepo walisz na odlew ? |
Nie byłem. Tylko skąd pomysł, że "walę na odlew"? Więcej luzu, kobieto!
lozerka - 13-11-2013, 18:36
| AkademiaNurkowania napisał/a: |
Tylko skąd pomysł, że "walę na odlew"? |
a bo...rykoszety lecą ??!!
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | Więcej luzu, kobieto! |
"życzliwa i niezwiązana" Gone with the wind ??
?
kraken - 13-11-2013, 23:46
| Cytat: | Stoje właśnie przed ciężkim wyborem- postanowiłem zostać instruktorem, i tu zaczyna się problem z wyborem organizacji i czemu ma to być Padi
Nie zamierzam pracowac w bazie za granicą, nie zamierzam rzucić pracy i żyć tylko z nurkowania.
Chce po prostu dzielic sie moją pasją z innymi.
Rozważam kilka organizacji ale tak naprawde nie wiem co wybrać.Większość moich kursów robiłem w Padi- z większości jestem zadowolony.
Proszę o szczere opinie tutaj albo na pw od instruktorów czym sugerowali się w wyborze, i czy po wyborze są zadowoleni czy nie.
Prosze o info co dostane od danej organizacji czego nie da mi inna.
Z góry dziekuje za info. |
Tymoteusz po pierwsze zastanów się po co jest ci organizacja nurkowa.
Ja osobiście wybierając uprawnienia instruktorskie w różnych organizacjach kierowałem się paroma zasadami.
Organizacja ma mi przygotować dobre programy szkolenia które umożliwia mi szkolenie nurków tak aby mając 5, 10, 20, 50 czy 100 nurkowań umieli możliwie najwięcej.
Organizacja ma dać mi papiery z którymi będę mógł współpracować czy pracować z jak największą ilością centrów nurkowych i baz na świecie.
Organizacja ma mi dać materiały szkoleniowe dla mnie i dla nurków.
Organizacja ma promować moją działalność czyli nurkowanie, oraz działać tak aby ludzie którzy spróbowali nurkowania trafiali do mnie na kursy.
Jak ktoś ma jeszcze inne rzeczy do których potrzebna mu organizacja to niech napisze - pewnie jest jeszcze kilka.
Mam papiery instruktorskie w CMASie, IANTD, PADI i TDI. W praktyce szkolę w PADI, trochę w TDI na poziomie trimiksowym, w IANTD w zaawansowanych kursach wrakowych.
Dlaczego tak?
Tymoteusz połowa ludzi którzy będą do ciebie trafiali nie wie gdzie chce się szkolić. Po prostu nie wie, że istnieją jakieś organizacje, itp. Przychodzi na kurs nurkowania. Zrobią go u ciebie, ponieważ ciebie polecili ich znajomi, masz fajną stronę internetową, itp. Niezależnie gdzie będziesz instruktorem to wybiorą ciebie.
Druga połowa chce w PADI bo spotkali się z nurkowaniem na wyjazdach albo ich znajomi nurkują na wyjazdach i znają bazy PADI ze swoich intro lub od znajomych. Tych możesz stracić na rzecz konkurencji. Dlatego widzę jakie problemy marketingowe i z rozwojem swoich firm mają osoby które próbują szkolić poza PADI. Potem będziesz ogłaszał w kółko kursy, przyciągał ludzi ceną a i tak przyjdą tylko najbardziej zdesperowani. Na dłuższą metę nie opłaca się to ani nurkom ani instruktorom.
Oczywiście nurek może mieć papiery w sumie gdzie mu wypadnie co za różnica, ważne że nurkuje i umie nurkować. Ale wybór drogi instruktorskiej to ważna decyzja.
Ja prowadzę bazę nurkową i gdyby nie rzesze nurków z różnych organizacji to Zakrzówek byłby kąpieliskiem a nie nurkowiskiem. Niestety również wiem, że gdyby nie było PADI i jej podejścia, materiałów szkoleniowych i programów to nurków było by parę razy mniej i nie było by bazy.
Można mieć uprawnienia w różnych organizacjach ale PADI to podstawa. Zresztą crossa z PADI gdziekolwiek indziej robi się łatwo a do PADI właściwie nie ma crossów (w rozumieniu paro dniowego doszkolenia) bo bez pełnego kursu chyba żaden instruktor innej organizacji nie zda egzaminu padowskiego. Sam robiłem instruktora PADI będą od 5 lat instruktorem CMASu więc pamiętam jak to było - masakra.
Materiały szkoleniowe też PADI ma najlepsze i to od poziomu kursu OWD po reby. Po prostu są duzi, mają sporo pieniędzy, więc stać ich aby najlepsi pisali im programy i podręczniki.
Jeżeli chodzi o pracę to tutaj już PADI jest właściwie monopolistą. Oczywiście większość baz PADI szkoli też w innych organizacjach ale to jest tak.
50% baz ma tylko PADI a drugie 50% PADI i coś (CMAS, SSI, SDI, NAUI). Jak masz akurat SSI to masz wybór w 10% baz. Jak SDI to też w 10%, itp. a i tak w praktyce przyjmują instruktora PADI/SSI czy PADI/CMAS bo taki bez PADI w sumie nie do końca jest dla nich wygodny jako instruktor.
Masz PADI masz 100% wyboru.
PADI ma jedną wadę - jest drogie. Ale nawet jak chcesz szkolić 10 osób rocznie to ci się zwróci. Oczywiście jak ktoś chce szkolić 2-3 kolegów to spokojnie może wybrać coś innego i też będzie OK.
Masz CD PADI w Warszawie Piotra Kędzie idź do niego i pogadaj. A w sumie to ty znając tak świetnie forum nuras, oczekujesz naprawdę tutaj wyważonych i mądrych odpowiedzi ???
MSC
jackdiver - 14-11-2013, 00:41
| Don Gregor napisał/a: |
Jest jeszcze czwarte wyjscie -
Znalezc sobie inne zajecie, bardzo niszowe (kowalstwo artystyczne, wyplatanie koszy, hodowla jedwabnikow itd) a wtedy nie bedzie narzekania, ze "po co nas tylu", wyliczania ile to milionow pln ucieka z naszej ojczyzny...
Ostatecznie mozna utworzyc wlasna organizacje nurkowa "PIPI", mianowac sie na najwyzszy szczebel, zostac "wybrancem" i pokazac jakiemus tam PADI , jak sie nurkowania i biznes powinno robic. |
Akurat tego wyjścia nie polecam bo nie jest one dobre dla pasjonatów nurkowania.
A wracając do pasji to zaraziłem się nią jeszcze w czasach studenckich i trwa ona nadal.
I z perspektywy lat widzę lepiej niż inni co się dzieje.
Organizacje nurkowe od jakiegos czasu zaczynają głównie żerować na instruktorach poprzez:
- coroczne, wysokie składki instruktorskie
- podnoszenie cen kursów instruktorskich
- bezkrytyczne zwiększanie ilości specjalizacji
- wymuszanie na instruktorach zdobywania tych specjalizacji
- mamienie instruktorów wizją świetlanej przyszłości
Więc jeśli zwiększa się liczba chętnych na instruktorów to automatycznie zwiększa się bezpośredni wpływ kasy do organizacji.
To instruktor ponosi wysokie koszty swojej nieustannie wymuszanej przez organizacje edukacji niejednokrotnie więcej w nią inwestując niż dostaje przychodów z późniejszych kursów.
Niejednokrotnie zdobywając jakąś specjalizację np. słynne puszczanie bojki, nie jest w stanie nikogo w niej wyszkolić a już jest naciskany by robić kolejną nową specjalizację.
To błędne koło i nie widać końca tej mody.
Więc sorry Panie i Panowie nie przemawiają do mnie te prostackie argumenty o rozwoju nurkowania poprzez bezkrytyczne zwiększanie liczby słabych instruktorów.
Nurkowanie rozwija się również dzięki coraz lepszej komunikacji, dostępności miejsc nurkowych, rozwoju ośrodków turystycznych i swobodzie podróżowania
Pozdrawiam Jacek
Don Gregor - 14-11-2013, 02:34
| jackdiver napisał/a: | I z perspektywy lat widzę lepiej niż inni co się dzieje.
Organizacje nurkowe od jakiegos czasu zaczynają głównie żerować na instruktorach poprzez:
- coroczne, wysokie składki instruktorskie
- podnoszenie cen kursów instruktorskich
- bezkrytyczne zwiększanie ilości specjalizacji
- wymuszanie na instruktorach zdobywania tych specjalizacji
- mamienie instruktorów wizją świetlanej przyszłości |
Ja to dokladnie rozumiem. Instruktorow bylo malo, jest wiecej i bedzie jeszcze wiecej. Nurkow z reszta tez. Te skladki moze i sa wysokie ale tak szczerze.... zwracaja sie po jednym lub dwoch kursach np OWD. Odlozmy na bok sentymenty i robmy swoje najlepiej , jak sie da. Jak PADI wprowadza nowe specjalizacje, to wystarczy obserwowac rynek. Peak performance buoyancy - widze, ze jeszcze mnie o to nikt nie zapytal, to nie robie tego. Nitrox, deep, wreck - co jestem gdzies to ktos pyta - no i cyk... pareset jurgow za kurs i pare tysiecy do zrobienia. Moze to chlodno brzmi ale liczyc tez potrafie.
| jackdiver napisał/a: | | Więc jeśli zwiększa się liczba chętnych na instruktorów to automatycznie zwiększa się bezpośredni wpływ kasy do organizacji. |
Mnie nigdy nie interesowalo ile moj szef zarabial, byle ja bym nie narzekal
| jackdiver napisał/a: | | To instruktor ponosi wysokie koszty swojej nieustannie wymuszanej przez organizacje edukacji niejednokrotnie więcej w nią inwestując niż dostaje przychodów z późniejszych kursów. |
I znowu.... nikt nie zmusza do niczego! Jesli wprowadzaja program fish aware, a Ty nurkujesz tylko na koparkach, gdzie moze byc szczupak, okon, ploc i nieraz karp, to po kiego grzyba robic instruktora tej specjalizacji? W Egipcie ma to sens i pewnie kurs szybko by sie zwrocil. Na suchy raczej niebardzo
Tak czy siak.... lece spac, a Tobie zycze powodzenia, dobrych kursow i dobrego biznesu. Pozdrawiam!
|
|