| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - gdzie mocować balast pływając w SS
szczurek_płetwonurek - 25-01-2014, 17:17 Temat postu: gdzie mocować balast pływając w SS pytanie do użytkowników SS, jak najlepiej i gdzie najlepiej (może jakieś foto) podczepiacie balast pływając w SS, jako, że pianka poszła do szafy, proszę o rady, z góry dzięki za wszelkie rady:) a bym zapomniał, pływam ze skrzydłem
Yavox - 25-01-2014, 17:21
Singiel czy twin?
szczurek_płetwonurek - 25-01-2014, 17:37
| Yavox napisał/a: | | Singiel czy twin? |
skrzydło halcyon explorer i pojedyncza pietnastka (poki co oczywiscie:))
lozerka - 25-01-2014, 18:21
nie masz kieszeni na pasie brzusznym, ani kieszonek trymujących ? Bo co do zasady do nich.
Ale mozesz tez do płyty podczepić balast, na pasy do butli, chociaż to prowizorka i może przeszkadzać w pracy worka, można również na samej butli coś umieścić wykorzystując taki pas, jaki masz do mocowania butli.
JacekB - 25-01-2014, 18:23
| Yavox napisał/a: | | Singiel czy twin? |
A jaka różnica?
| szczurek_płetwonurek napisał/a: | | pytanie do użytkowników SS, jak najlepiej i gdzie najlepiej (może jakieś foto) podczepiacie balast pływając w SS, jako, że pianka poszła do szafy, proszę o rady, z góry dzięki za wszelkie rady:) a bym zapomniał, pływam ze skrzydłem |
Balast podczepiasz i rozkładasz tak, żeby najswobodniejszą pozycją, była pozycja pozioma. Najlepiej, jeżeli balast jest możliwie blisko ciała a przy butli na plecach najoptymalniej byłoby mieć balast na brzuchu - dałoby to najwyższy komfort pływania.
Jeżeli masz tylko jedno źródło gazu (jeden pierwszy stopień i nie używasz argonówki) duża część balastu powinna być zrzucalna - tutaj wartość zależy od typu skafandra. W suchym powłokowym jesteś przeważony prawie wyłącznie o ciężar gazu w butli, w suchym z kompresowanego i czystego neoprenu przeważenie jest o ciężar gazu + stopień kompresji materiału skafandra. W skafandrach mieszanych, powłokowo-neoprenowych jest to kombinacja tych wartości.
Nie zrzucalny balast można zastosować dopiero przy pełnej redundacji: czyli np. singiel + osobna butla zasilająca skafander.
szczurek_płetwonurek - 25-01-2014, 18:37
| lozerka napisał/a: | nie masz kieszeni na pasie brzusznym, ani kieszonek trymujących ? Bo co do zasady do nich.
Ale mozesz tez do płyty podczepić balast, na pasy do butli, chociaż to prowizorka i może przeszkadzać w pracy worka, można również na samej butli coś umieścić wykorzystując taki pas, jaki masz do mocowania butli. |
z kieszeniami na tą chwilę odpada z racji ich braku (co nie znaczy, że się w nie nie zaopatrzę), dotychczas balast (kafelki) w wadzę (o zgrozo) 12kg nawinięte na pasach (od skrzydła i do tego jeszcze drugim balastowym - 2 pasy wiem rozwiązanie tragiczne) powodowały u mnie skoliozę kręgosłupa jak już je założyłem i uraz psychiczny tuż przed na samą myśl o tym:). Z racji powyższego zastanawiałem się na podczepieniu balastu tylko bezpośrednio do płyty i tu się rodzi pytanie, jakie patenty na to macie o ile rozwiązanie jest słuszne (i jedyne:) ile tego balastu będę musiał podczepić (zapewne mniej niż 12kg bo suchar to nie pianka 7+7). Myślałem o użyciu strapów (plastikowych) tak co pierwsze wpadło mi do głowy do przymocowania kafli do płyty, może ktoś już testował coś takiego?
JacekB - 25-01-2014, 18:43
| szczurek_płetwonurek napisał/a: | | ile tego balastu będę musiał podczepić (zapewne mniej niż 12kg bo suchar to nie pianka 7+7) |
Ilość balastu zależy zarówno od typu skafandra - powłokowy, kompresowany neopren, neopren - jak i od użytego ocieplacza: jaki gruby. Ocieplacz determinuje też zmienną ilość balastu - do ciepłej wody można ubrać lżejszy ocieplacz niż do zimnej.
Jak chodzi o konkretną ilość balastu, nikt przez internet nie poda Ci ile tego ma być - musisz wyważyć się na nowo.
wiesiek01 - 25-01-2014, 18:44
Oj źle kombinujesz... stosuj pas balastowy a jeśli krzyze bolą to inwstuj w kieszenie. Moim zdaniem nie ma rozwiązania pośredniego/zastępczego. Tak jak Jacek napisał w konfiguracji bez redundancji balast musi być zrzucalny.
lozerka - 25-01-2014, 18:47
Szczurku, kieszonki trymujące można kupić chyba juz za 60 zł np tu bylaby to pierwsza rzecz, w jaką się zaopatrzyłabym, częśc balastu rozwiązywalaby, od biedy da się to umieścić na pasie brzusznym, bys miał dostęp i mógł w razie czego ten balast zrzucić.
Nie wiem, o czym mówisz pisząc strap? tzw trytytki, czy paski zaciskowe ? bo gogle przy strapach wyrzuca mi tylko to https://www.google.pl/sea...iw=1280&bih=638 i na pewno nie jest to system mocujący.
A z trytytkami plastikowymi uważałabym, chyba, że masz dostęp do takich odpornych na zimne wody, albo planujesz nurkowac głównie w ciepłych- mi ostatnio świeżo zalozona trytytka ( fakt, ze cieniutka ) pękła po 20 minutach w wodzie 4 st.
12 kg to sporo, wydaje mi się, ze bez kieszeni balastowych o poj. po kilka kg będzie cięzko Ci to sensownie rozłozyć. Rozumiem, że miałeś to na talii do tej pory ?
szczurek_płetwonurek - 25-01-2014, 19:11
| lozerka napisał/a: | Szczurku, kieszonki trymujące można kupić chyba juz za 60 zł np tu bylaby to pierwsza rzecz, w jaką się zaopatrzyłabym, częśc balastu rozwiązywalaby, od biedy da się to umieścić na pasie brzusznym, bys miał dostęp i mógł w razie czego ten balast zrzucić.
Nie wiem, o czym mówisz pisząc strap? tzw trytytki, czy paski zaciskowe ? bo gogle przy strapach wyrzuca mi tylko to https://www.google.pl/sea...iw=1280&bih=638 i na pewno nie jest to system mocujący.
A z trytytkami plastikowymi uważałabym, chyba, że masz dostęp do takich odpornych na zimne wody, albo planujesz nurkowac głównie w ciepłych- mi ostatnio świeżo zalozona trytytka ( fakt, ze cieniutka ) pękła po 20 minutach w wodzie 4 st.
12 kg to sporo, wydaje mi się, ze bez kieszeni balastowych o poj. po kilka kg będzie cięzko Ci to sensownie rozłozyć. Rozumiem, że miałeś to na talii do tej pory ? |
dokładnie takie trytytytki (zangielszczone strap'y:)): https://www.google.pl/sea...ficial&tbm=isch
fakt, nie wiem jak zachowałyby się w zimnej wodzie (plus ciśnienie) i czy nie doszłoby do przełamania i odpadnięcia balastu, a to już mogłoby być negatywne w skutkach. Co do samego balastu to dokładnie, do tej pory rzeźbił mi talię, ale z sugestii wynika że powinienem wyważyć się na nowo (jasna sprawa) a następnię wrzucić balast w kieszenie trymujące, założyć na pas od skrzydła aby móc zrzucić w razie kkomplikacji pod wodą (odpukać). Pytanie tylko czy całość powinna być w kieszeniach, czy może podczepic cześć gdzie indziej? Widziałem kiedyś na foto kafelek przypięty pasem do butli..
Jacek Wo - 25-01-2014, 19:26 Temat postu: Re: gdzie mocować balast pływając w SS ...
JacekB - 25-01-2014, 20:08
| szczurek_płetwonurek napisał/a: | | Pytanie tylko czy całość powinna być w kieszeniach, czy może podczepic cześć gdzie indziej? Widziałem kiedyś na foto kafelek przypięty pasem do butli.. |
To zależy. Celem jest, jak napisałem wyżej, taki trym by najswobodniej czuć się w pozycji poziomej. Kolejnym celem jest możliwość sięgnięcia do zaworów (przy pojedynczym by móc go odkręcić, w przypadku podwójnych - by móc je za i odkręcać) Więc sposób - i ilość - rozłożenia balastu zależy od długości butli, materiału z jakiego jest wykonana, grubości ścianek i stosunku jej ciężaru do objętości (pojemność wodna + ścianki).
kimir - 25-01-2014, 21:02
Poszukaj na forum TomS. Na Jego stronie jest artykuł "balast do singla".
Proponuję z doświadczenia:kieszenie balastowe na pasie mocowanie do płyty (z możliwością zarzucenia wewnętrznej części) + balast na płycie/butli na pasie w kieszeniach trymujących.
gazeliusz - 25-01-2014, 23:12
Czołem,
ja nurkuję w piance 7+7 (walczę o ss), mam worek i singla 18L.. Pas to był dramat, dokupiłem dwie kieszenie, umieściłem na pasie i przykręciłem do płyty.. Niebo a ziemia..Po tej operacji zrzuciłem sporo kg ołowiu i teraz mam go tylko 4,5 kg (po 2,25 kg w każdej kieszeni).. Zdecydowałem się na kieszenie ze względu na to, że po pierwsze balast jest łatwo zrzucalny (pianka), po drugie ładnie trzymam pozycję pod wodą (nic mnie nie buja na boki) i po trzecie jest podczepiony do płyty a to mniej obciąża kręgosłup (w moim odczuciu)..
Zdecydowanie polecam kieszenie. Ja przy takiej wadze balastu nie mam co dzielić na kieszenie i np. płytę..
JacekB - 26-01-2014, 08:18
| gazeliusz napisał/a: | jest podczepiony do płyty a to mniej obciąża kręgosłup (w moim odczuciu)..
|
I bardzo słuszne odczucie Balast na pasie obciąża kręgosłup przez całe nurkowanie i to w miarę punktowo w odcinku lędźwiowym
Nacisk balast powiązanego z systemem wyporu (kieszenie w jackecie, umieszczony na butli, płycie, kieszeniami do uprzęży) rozkłada się się równomiernie na plecach a pompując worek dodatkowo odciążasz plecy. Kolejnym zyskiem z tak umieszczonego balastu, jest jego dość stabilne położenie (pas często się zsuwa - i to nie tylko ze względu na rycerskie kształty nurka, ale przede wszystkim pianka ulega kompresji zmniejszając obwód w pasie. Można temu zapobiec dociągając/popuszczając pas podczas nurkowania. Niektórzy używają pasów z grubej gumy), podczas chodzenia taki balast też jest wygodniejszy, bo ciężar zamiast opierać się o biodra, poprzez uprząż spoczywa na ramionach.
| gazeliusz napisał/a: | | przykręciłem do płyty.. Niebo a ziemia..Po tej operacji zrzuciłem sporo kg ołowiu i teraz mam go tylko 4,5 kg |
Ale ta operacja nie miała związku z ilością balastu a "jedynie" z komfortem jego użytkowania - w tym z łatwiejszą wymianą kafli podczas wyważania
gazeliusz - 26-01-2014, 11:21
| JacekB napisał/a: |
Ale ta operacja nie miała związku z ilością balastu a "jedynie" z komfortem jego użytkowania - w tym z łatwiejszą wymianą kafli podczas wyważania |
Zgadza się, napisałem to awansem. Powinienem napisać, że przy okazji.. Wcześniej dźwigałem prawie 10 kg..
JacekB - 26-01-2014, 11:27
| gazeliusz napisał/a: | | Wcześniej dźwigałem prawie 10 kg.. |
Taa... człowiek już jest taki leniwy, że co jakiś czas próbuje mniej dźwigać. A potem, coby nie wywaliło, nurkuje się z cegłą w łapie, jak ja kiedyś w Trześniowskim
https://vimeo.com/16020736 - ok. 40sek, koleś w żółtych płetwach
gazeliusz - 26-01-2014, 12:47
Będę teraz dwa kafelki po 2,5 kg kupował do kieszeni.. Te 0,5 kg więcej przyda się w końcowej fazie nurkowania.. Pierwszy pas jaki założyłem miał 12 kg, następnie było 10, 8 no i ibecne 4,5 kg.. Szkoda kręgosłupa, im szybciej człowiek zrobi to jak należy tym będzie bardziej zadowolony.. Ja zauważyłem, że po zmniejszeniu balastu nie mam żadnych problemów z pływalnością. A jak miałem 10 kg ołowiu to było różnie, więcej pracowałem inflatorem i nie miałem możliwości regulacji głębokości oddechem. Oczywiście w małym zakresie.. Nie przekręca mnie na boki, nie walcze z ułożeniem pod wodą.. Kieszenie mocowane do płyty byly dla mnie objawieniem sezonu
Jacek, czy ta cegła balastowa to jakaś specjalna, nurkowa czy taka zwykła, carska-rozbiórkowa? Bo jak nurkowa to pewnie droga..
JacekB - 26-01-2014, 13:18
| gazeliusz napisał/a: | Ja zauważyłem, że po zmniejszeniu balastu nie mam żadnych problemów z pływalnością. A jak miałem 10 kg ołowiu to było różnie, więcej pracowałem inflatorem i nie miałem możliwości regulacji głębokości oddechem. Oczywiście w małym zakresie.. Nie przekręca mnie na boki, nie walcze z ułożeniem pod wodą.. Kieszenie mocowane do płyty byly dla mnie objawieniem sezonu |
| gazeliusz napisał/a: | | Jacek, czy ta cegła balastowa to jakaś specjalna, nurkowa czy taka zwykła, carska-rozbiórkowa? Bo jak nurkowa to pewnie droga.. |
slawek290 - 26-01-2014, 13:32
| szczurek_płetwonurek napisał/a: | | w wadzę (o zgrozo) 12kg nawinięte na pasach |
Może Ty zwyczajnie masz za dużo o 4-5 kg tego ołowiu .Jaki masz ocieplacz , jaki skafander , jak się wyważasz , ile zrobiłeś w tym suchym nurkowań ?
Wybacz że tyle pytań może po prostu lepiej trochę tego balastu zostawić w domu albo sprzedać a kase przepić , będzie zdrowiej dla kręgosłupa
Jacek Wo - 26-01-2014, 13:32
| gazeliusz napisał/a: | | Pierwszy pas jaki założyłem miał 12 kg, następnie było 10, 8 no i ibecne 4,5 kg.. |
Czy zmieniałeś tylko ilość balastu "sensu stricte", czy w tej zmianie były też np. właśnie przejście z jacketu na płytę, dołożenie drugiego 1-go stopnia, latarki itp., zmiana butli z 12 czy 15 na 18??
Kilka razy próbowałem zmniejszyć ilość balastu poniżej 8 kg (jacket typu skrzydło, bez płyty), przy piance 5 mm i z 50 bar w butli stalowej 15, pojedynczy automat z octopusem.
Po wyjęciu kolejnego kafelka i odłożeniu na platformę na 3 metrach, z całkiem pustym workiem i prawie wyplutymi płucami - mocno musiałem się przytrzymać platformy, żeby nie wyskoczyć jak korek na powierzchnię ...
Mam 185 cm i ważę ok. 100 kg.
Nie bardzo mogę sobie wyobrazić zejście do 5 kg balastu w takiej (jak opisałem wyżej) konfiguracji ... ale może jest to realne?
U mnie np. dolożenie docieplacza 5 mm powoduje konieczność zwiększenia balastu o ok. 2 kg
gazeliusz - 26-01-2014, 13:51
Ja nie jestem śpecem, ale napewno ma znaczenie budowa osobnicza. Ja jestem ogólnie szczupły, bez zimowych zapasów i bardzo ładnie tonę Mam 189 cm i 90 kg.. Po drodze zmieniłem butlę z pożyczanej 15 na własną 18.. Po jakimś czasie dołożyłem drugi I stopień..
szczurek_płetwonurek - 26-01-2014, 13:58
| slawek290 napisał/a: | | szczurek_płetwonurek napisał/a: | | w wadzę (o zgrozo) 12kg nawinięte na pasach |
Może Ty zwyczajnie masz za dużo o 4-5 kg tego ołowiu . Jak długo już nurkujesz ? |
Nie ma takiej opcji z ilością ołowiu, aby było go za dużo, przy 10kg na wydechu z niemal wyplutymi płucami, pianka 7+7 trzyma na powierzchni i żaden sposób nie da się wciągnąć pod wodę, jak wrzucę 11kg z pełną butlą to zanurzę się w jeziorze, na morze 12kg i ani deko mniej, przerabiam to drugi rok z rzędu.
Myślę, że dla użytkowników ociepleń neoprenowych (7+mm) standardem jest nie mniej niż 8kg jeżeli chodzi o balast. Ja przynajmniej nie spotkałem się z mniejszym dociążaniem które pozwoliłoby się zanurzyć.
gazeliusz - 26-01-2014, 14:04
U mnie zapewne butla 18L (mimo, że ma też większą wyporność) i dwa I stopnie mają znaczenie.. I to co napisałem już wcześniej, mam znikomą wyporność własną
JacekB - 26-01-2014, 14:30
| gazeliusz napisał/a: | | U mnie zapewne butla 18L (mimo, że ma też większą wyporność) i dwa I stopnie mają znaczenie.. |
Przy butli stalowej grubość ścianek nie ma znaczącego wpływu na jej wyporność, więc bardzo dobrym przybliżeniem do obliczenia jej ciężaru pod wodą jest
waga butli wybita na szyjce - minus - jej pojemność wodna
do tego należy dodać wagę zaworu automatów + ew. manifoldu i obręczy w twinie.
| Jacek Wo napisał/a: | | Kilka razy próbowałem zmniejszyć ilość balastu poniżej 8 kg |
Sugerowanie się ilością ołowiu zabieranego przez innych jest ślepą uliczką. Wyważenie nurka zależy od wagi i wyporu sprzętu jaki zabiera pod wodę (np. butle 15l potrafią ważyć od ok. 16kg do ponad 20kg - co już daje różnicę +-5kg w ilości potrzebnego ołowiu) ale też od budowy osobniczej. Nawet ta sama osoba jezeli jest chuda potrzebuje mniej balastu, niż kiedy przytyje. Dokładając do tego różnice w stopniu umięśnienia, gęstości kości... różnice osobnicze mogą być i są spore.
Jacek Wo - 26-01-2014, 15:09
| gazeliusz napisał/a: | Ja nie jestem śpecem, ale napewno ma znaczenie budowa osobnicza. Ja jestem ogólnie szczupły, bez zimowych zapasów i bardzo ładnie tonę Mam 189 cm i 90 kg.. Po drodze zmieniłem butlę z pożyczanej 15 na własną 18.. Po jakimś czasie dołożyłem drugi I stopień.. |
A no właśnie, ja co prawda trochę zrzuciłem /do 95 kg/ ale oponka jest ...
W basenie (bez pianki) mogę prawie spać na wodzie, swobodne opadanie na dno na wydechu nie wchodzi w grę ...
Butla to może być spokojnie 3 kg balastu mniej, drugi automat nawet 0,8 kilograma (mały kafelek można wyrzucić).
@JacekB - Jacku, właśnie o to mi chodziło, żeby pisząc o ilości potrzebnego/zbędnego balastu, brać pod uwagę całe spektrum czynników wpływających na wyważenie, a nie tylko się przerzucać liczbami kg "czystego" balastu ...
Bo - szczególnie w dziale dla początkujących - może to wpędzić takiego nurka w niepotrzebne kompleksy, a nawet doprowadzić do niebezpiecznych prób nurkowania w mocnym niedoważeniu.
Sam to przerabiałem - jak nie mogłem się łatwo zanurzyć, to zamiast trochę ołowiu dodać - w obawie przed zarażeniem "ołowicą" - schodziłem w dół scyzorykiem, pomagając sobie płetwami, a potem walcząc o przetrwanie na safety stopie ...
Darek Grabowski - 26-01-2014, 19:15
| JacekB napisał/a: | | Nawet ta sama osoba jezeli jest chuda potrzebuje mniej balastu, niż kiedy przytyje. |
Dokładnie tak jest, ja schudłem około 10kg (z 80 na 70) i różnica w zabieranym ołowiu to z 12 na 8kg przy piance 7+7. A to tylko jeden z czynników wpływających na ilość ołowiu, każdy musi to sprawdzić sam u siebie.
TomS - 26-01-2014, 19:31
| Darek Grabowski napisał/a: | | schudłem około 10kg (z 80 na 70) i różnica w zabieranym ołowiu to z 12 na 8kg przy piance 7+7 | W tej samej piance czy zmieniłeś na mniejszą?
Darek Grabowski - 26-01-2014, 20:00
| TomS napisał/a: | | W tej samej piance czy zmieniłeś na mniejszą? |
W tej samej, przy 80kg była ona na mnie zdecydowanie za ciasna, miała iść na sprzedaż, ale do następnego sezonu schudłem najpierw troszkę, a finalnie 10kg, teraz pianka jest ok.
makalu - 26-01-2014, 20:07
Ja się załamałem w grudniu.Kilka miesięcy nie nurałem z przyczyn losowych.Zawsze do suchego używałem 12kg balastu(gruby ocieplacz).A w grudniu po tych paru miesiącach pauzy próbuję się zanurzyc i nic.Pełen wydech ,zero powietrza w skrzydle i nic.Dopiero na wadze w domu wyszło,że przybrałem 5kg tłuszczyku(z 86 na 91kg).A że mam 192cm to jakoś widać nie było.
gazeliusz - 26-01-2014, 21:15
| Darek Grabowski napisał/a: | | TomS napisał/a: | | W tej samej piance czy zmieniłeś na mniejszą? |
W tej samej, przy 80kg była ona na mnie zdecydowanie za ciasna, miała iść na sprzedaż, ale do następnego sezonu schudłem najpierw troszkę, a finalnie 10kg, teraz pianka jest ok. |
Gratuluję ! Zawsze lepiej schudnąć niż iść na łatwiznę i kupować większą piankę
Gabrieljacek - 26-01-2014, 21:17
Żeby nie straszyć na nurkowisku część balastu mam w kieszeniach, część na pasie. Nie widać ile mam w sumie, a jest tego 14kg. Pianka waterproof 7 +7, hybryda, butla przeważnie 15l o wadze ok 16kg, moja waga ok76kg przy 173cm. Przy suchej piance duże kłopoty przy zanurzaniu, na koniec nurkowania mam przeważnie ok100atm i utrzymanie się na głębokościach 1 - 2m jest zdecydowanie niezbyt komfortowe, próbuję się utrzymać na tej głębokości będąc niemal cały czas na głębokim wydechu. Raz przez przypadek nurkowałem z 12kg ołowiu, 2 kg pożyczyłem. Jakoś się zanurzyłem, potem był cały czas stres co będzie przy wynurzaniu. Miałem 140 atm w 15flaszce i nie byłem w stanie się utrzymać na ok 2m, poszybowałem jako bojka do góry i był to koniec mojego nura. Nie był szans na zanurzenie.
gazeliusz - 26-01-2014, 21:44
Widać, jaki świat jest różnorodny.. Jedni toną, inni nie mogą się zanurzyć.. Do dzisiaj wspominam sytuację z basenu AWF w Warszawie, wiele lat temu.. Widziałem jak facet lat ok 35-40 średniego wzrostu, z brzuszkiem nie mógł zanurkować.. Bez sprzętu, w kąpielówkach Nie mogłem uwierzyć w to co widziałem.. Gość próbował robić scyzoryk, ładnie łamał się w biodrach, nogi proste jak świeca nad wodę i .. ani 10 cm pod wodę tylko przewalał się na bok.. Na dno na 3,8 m schodził z trudem po drabince a jak tylko się puszczał ( miał robić ćwiczenie na dnie z abc ), leciał do góry jak torpeda posłana w kosmos.. Gdyby ubrał piankę 7+7 to pewnie by musiał zabrać worek z cementem
gienas - 26-01-2014, 22:00
Zawsze sie można podłogi lub kamienia złapać na 5 metrach. Sam tak robię bo czasami w identycznym rynsztunku z 5 metrów mnie wynosi a czasami wiszę* bezproblemowo. Chyba zależy to też od ciśnienia atmosferycznego?
* Z tym wiszeniem to przesada oczywiście
Yavox - 26-01-2014, 23:17
| Gabrieljacek napisał/a: | | Żeby nie straszyć na nurkowisku część balastu mam w kieszeniach, część na pasie. Nie widać ile mam w sumie, a jest tego 14kg. |
Nie przejmuj się, mi mniej więcej tyle wychodzi do BZ400 plus dwie warstwy bielizny. Wszelkie próby poprawienia tego niepożądanego stanu przy użyciu własnej determinacji, zajęć z Bardzo Znanymi Instruktorami oraz porad forumowych mądrali spełzły niestety na niczym
Pogodziłem się z tą przypadłością i znoszę ją dzielnie i z honorem.
JacekB - 26-01-2014, 23:39
| Yavox napisał/a: | Wszelkie próby poprawienia tego niepożądanego stanu przy użyciu własnej determinacji, zajęć z Bardzo Znanymi Instruktorami oraz porad forumowych mądrali spełzły niestety na niczym
|
Ale co niby mieli zrobić? Cud? Człowiek zabiera tyle balastu ile musi a proces wyważenia z dokładnością do kilkudziesięciu gram to kilkanaście minut. Opisane jest w prawie każdym podręczniku na zakres podstawowy.
Yavox - 26-01-2014, 23:54
No widzisz, tylko że ja już nie czekam na cud, bo go raczej nie będzie. Bardzo mnie ta perspektywa braku cudu demotywuje
gazeliusz - 27-01-2014, 00:16
Ale co, wstydzisz się, że dużo wypierasz ?
JacekB - 27-01-2014, 09:11
| gazeliusz napisał/a: | | wspominam sytuację z basenu AWF w Warszawie, wiele lat temu.. Widziałem jak facet lat ok 35-40 średniego wzrostu, z brzuszkiem nie mógł zanurkować.. Bez sprzętu, w kąpielówkach |
Mówisz o człowieku z nadwagą. Wiele lat temu mieliśmy w klubie kolegę o normalnej budowie - sylwetka bliżej wysportowanej niż biurowej - który też nie potrafił się zanurzyć. To były prawdziwe walki, bo w tamtych czasach raczej nikt nie skłaniał się do przymknięcia oka a chłopak i nurkiem chciał zostać i ratownikiem. Na nurka w końcu uznali, że pasja jest silna i wreszcie zdał, ratownika nie przeszedł.
Z drugiej strony w klubie żeglarskim mieliśmy kolegę wygrywającego wszystkie międzyklubowe zawody kajakowe, dość dobrego windsurfistę. Niestey nie był w stanie nauczyć się pływać, bo nawet na pełnym wdechu tonął jak kamień
| Yavox napisał/a: | nie czekam na cud, bo go raczej nie będzie. Bardzo mnie ta perspektywa braku cudu demotywuje |
To może w kategorii cudów Część nurków wyważa się na basenie. Ubierają bieliznę, ocieplacz, pełen zimowy zestaw a wyważać się biegną na ciepły basen, do ciepłej wody. Pomijając oczywisty brak komfortu i ryzyko przegrzania, okazuje się że jest to zdecydowanie zły pomysł. Gaz w ciepłym suchym skafandrze zachowuje się nieco inaczej niż w zimnym - skafander na zimnie robi się sztywny, gaz nie przepływa łatwo, tworzy się więcej drobnych pułapek powietrznych. Efekt? W skrajnym przypadku po "perfekcyjnym" (najczęściej przy skrajnie zalaminowaniu w skafandrze) wyważeniu na basenie, na wodach otwartych nurek WCALE! nie potrafi się zanurzyć lub ma problemy pod koniec nurkowania.
Warto też pamiętać, że wielu nurków w zimnej wodzie robi też zdecydowanie głębsze oddechy - kolejny wpływ na balast.
Wyważając się, nie można też zapominać o komforcie cieplnym. Pomijając ogrzewanie elektryczne czy chemiczne (na marginesie - chemiczne w suchym to bardzo zły pomysł), "grzeje" nas nie odzienie a uwięziony w nim gaz. Dobranie balastu do maksymalnego zalaminowania nie daje żadnej rezerwy na wymarznięcie pod koniec nurkowania, kiedy nurek waży najmniej (bo zużył ileś kilo gazu z butli) a jednocześnie ze względu na deko nie może się wynurzyć (przystanek bezpieczeństwa to TEŻ deko) - więc warto na taką sytuację jednak mieć nieco nadmiaru ołowiu.
TYMOTEUSZ - 27-01-2014, 11:04
| JacekB napisał/a: | | więc warto na taką sytuację jednak mieć nieco nadmiaru ołowiu. |
nie wierzę, ale się zgadzam
beroduar - 28-01-2014, 00:16
| wiesiek01 napisał/a: | | Moim zdaniem nie ma rozwiązania pośredniego/zastępczego |
Jest.
Ja z powodzeniem od dłuższego czasu stosuję pasy z klamrami przymocowane do wierzchu płyty po bokach 2x3kg(można zmieścić 2x4kg) plus 3kg(lub 4kg) na butlę plus czasami 1kg na pasie krocznym.
Zrzucalne 6kg, łatwy montaż i demontaż, łatwa zmiana konfiguracji - przy pływaniu w ciepłych wodach miałem chyba 2x 1kg plus 2kg na butlę do trymu na piętnastce.Gdzieś chyba nawet zamieszczałem fotki z tego rozwiązania.
A co do ilości ołowiu to sprawa bardzo indywidualna - trudno to zza klawiatury oceniać...
[ Dodano: 28-01-2014, 00:29 ]
| Yavox napisał/a: | Wszelkie próby poprawienia tego niepożądanego stanu przy użyciu ... porad forumowych mądrali spełzły niestety na niczym |
A próbowałeś wypić 2 litry siarczanu baru przed nurkowaniem?
Gabrieljacek - 28-01-2014, 21:17
| beroduar napisał/a: | .
A próbowałeś wypić 2 litry siarczanu baru przed nurkowaniem? |
Super pomysł. To może być rewolucja w wyważaniu. Tylko czy taki balast będzie łatwo zrzucalny? 2 litry papki barytowej to ok 8kg czyli zastąpi ok 6kg obciążenia raczej optymalnie położonego.
Yavox - 28-01-2014, 21:39
Już widzę reklamę w Mango Telezakupy. Masz dość bólów kręgosłupa? Pas balastowy krępuje Twoje ruchy? Twoi znajomi śmieją się widząc, ile ołowiu masz założonego na swojej butli a laski na plaży przechodzą na drugą stronę deptaka? Nie przejmuj się. Twoje rozwiązanie jest już w zasięgu ręki. Kup dziś. Dla pierwszych 10 osób, które zadzwonią jeszcze przed zakończeniem tej reklamy, do każdego zestawu do wyważania dodajemy magnetowid, kopa na rozpęd i dodatkowe 4kg papki jako uzupełnienie zestawu na morską wodę. Balon do rozpychania żołądka z przejściówką na wężyk inflatora gratis!
TomS - 28-01-2014, 23:07
Proponuję implanty podskórne z wolframu. Pozwalają na lepsze manewrowanie trymem.
Gęstość wolframu to 19,2 g/cm3 (ołów 11,3 g/cm3)
co oznacza, że 12kg wolframu to zaledwie 625ml, to jest, przykładowo, 291 kulek o średnicy 16mm czyli niewidocznych pod ubraniem. Oczywiście kształty kształtek powinny być zoptymalizowane pod kątem ich lokalizacji.
Wolfram jest hypoalergiczny zatem zupełnie bezpieczny do noszenia na co dzień.
Dodatkowo mamy rozrywkę na lotniskach
makalu - 29-01-2014, 09:36
Tylko te kulki będzie trzeba implantowac raczej w pośladki,żeby trym był lepszy.
Gabrieljacek - 29-01-2014, 19:32
| makalu napisał/a: | | Tylko te kulki będzie trzeba implantowac raczej w pośladki,żeby trym był lepszy. |
W okolicach pośladków bardziej optymalnym kształtem będą gwiazdki.
Yavox - 29-01-2014, 19:59
| TomS napisał/a: | | Gęstość wolframu to 19,2 g/cm3 (ołów 11,3 g/cm3) |
Hmm, ciekawe. Wolfram na skupie złomu chodzi po kilkadziesiąt zeta za kilogram, nie jest więc jakoś szaleńczo drogi. Może by tak sobie w takim razie balast z wolframu odlać - ciężar będzie ten sam, a X-weight znacznie mniejszy i bardziej poręczny.
Ma ktoś jakiś sposób na uzyskanie trzech tysięcy stopni z hakiem domową metodą?
| makalu napisał/a: | | Tylko te kulki będzie trzeba implantowac raczej w pośladki,żeby trym był lepszy. |
Po co od razu implantować - nawiercisz dziurki, przewleczesz żyłkę a potem to już wiesz, co dalej. Taki gadżet
JacekB - 29-01-2014, 20:20
| Yavox napisał/a: | | Ma ktoś jakiś sposób na uzyskanie trzech tysięcy stopni z hakiem domową metodą? |
Znajomy stawia piece odlewnicze. Zlecisz wybudowanie w domu i już masz domową metodę
ptja - 29-01-2014, 21:19
Raczej wiercenie też odpada, bo paskudnie twarde.
Ale mam lepszy pomysł: metal także 19x cięższy od wody, miękki, nie korodujący, nawet na kwasy odporny: złoto
Te_Pe - 29-01-2014, 21:42
A ja mam inny pomysł: U238
może za flaszkę da się załatwić pod jednostką pancerniaków ......
T.
Yavox - 29-01-2014, 22:10
| Te_Pe napisał/a: | | A ja mam inny pomysł: U238 |
Odpada. Jak mam więcej niż cztery kilo przy sobie, analizator tlenu mi wariuje.
Te_Pe - 30-01-2014, 06:25
| Yavox napisał/a: | | Odpada. Jak mam więcej niż cztery kilo przy sobie, analizator tlenu mi wariuje. |
ale za to wszystko dookoła samo świeci...
T.
Syrenka_013 - 31-03-2014, 09:07
| szczurek_płetwonurek napisał/a: | | Z racji powyższego zastanawiałem się na podczepieniu balastu tylko bezpośrednio do płyty i tu się rodzi pytanie, jakie patenty na to macie o ile rozwiązanie jest słuszne (i jedyne:) ile tego balastu będę musiał podczepić (zapewne mniej niż 12kg bo suchar to nie pianka 7+7). Myślałem o użyciu strapów (plastikowych) tak co pierwsze wpadło mi do głowy do przymocowania kafli do płyty, może ktoś już testował coś takiego? |
Strapy są niepewne - mogą pęknąć w zimnej wodzie, zdecydowanie odradzam. Lepiej użyć sznureczka (fi 2-3) lub gumy bungee (fi minimum 4, fi 6 będzie bardzo solidna). Wiązać używając węzełków zderzakowych, na końcach dobrze przytopić, żeby zapobiec przypadkowemu rozplątaniu. Część balastu możesz przyczepić na dole flaszki (środek ciężkości jak najbliżej plyty). Natomiast pamiętaj o najważniejszym - Twoj balast musi być zrzucalny dopóki nie plywasz w kompletnej konfiguracji technicznej, którą bezbłędnie umiesz obsługiwać. Kieszonki są dobre Good luck
|
|