FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE REKREACYJNE - USS Schurz

TomekR - 10-03-2014, 15:38
Temat postu: USS Schurz
Nurkujac na wrakach, kiedy tylko jest to mozliwe, zawsze staram sie, odtworzyc historie jednostki. Przenosi to odbior wrazen z nurkowania w zupelnie inny wymiar. Bezladna kupa zlomu na dnie oceanu, otwiera sie niczym ksiazka, pelna pogmatwanych watkow i powiazanych ze soba postaci.
Przegladajac stare dyski, odgrzebalem taki tekst z przed ponad 10 lat. Moze kogos zainteresuje.

USS SCHURZ - historia pewnego okretu.

Wrzesien 1852. Nowy York.

Pukanie do drzwi kajuty obudzilo spjacego czlowieka.
“Sir! Za godzine rzucamy cumy w Nowym Yorku!”- rozlegl sie z zza drzwi glos marynarza.
Carl Schurz, dwudziestoczteroletni emigrant z Niemiec uniosl sie na koi. Jego wzrok padl na spoczywajaca u jego boku, swiezo poslubiona zone - Margarethe Meyer.
“Witaj w Ameryce! Meine Liebe!” -pomyslal.
Po wyjsciu na poklad Carl dostrzegl, ze statek, na ktorym przekroczyli Atlantyk, wchodzil w waskie gardlo rzeki Hudson. Widok oczekiwanego ladu wzbudzil w nim uczucie nadziei, nie pozbawione jednak szczypty niepokoju.
“Co nas czeka, w tym nowym, tak odmienym od Europy swiecie?” - zastanawial sie mlody emigrant.
W sensie materialnym, Schurz przybywal na nowy kontynent z skromnym bagazem - bogactwa doswiadczen wystarczylo by natomiast na dobre kilka zyciorysow.



Carl Schurz urodzil sie w 1829 roku w Liblar, malej wiosce, w poblizu Kolonii, w Niemczech. Ojciec Carla, dyrektor wiejskiej szkoly, pomimo nie najlepszej sytucji finansowej rodziny, staral sie zapewnic synowi godziwe wyksztalcenie. Mlody Schurz ukonczyl najpierw gimnazjum w Kolonii, a nastepnie uzyskal magisterium na Uniwersytecie w Bonn w zakresie historii i filologii. W czasie studiow, Carl angazuje sie w dzialalnosc polityczna. Wstepuje do Braterstwa Franconii - demokratycznej organizacji studenckiej, zmiezajacej do zreformowania rzadu i uniwersytetow. Jego mentorem staje sie radykalny profesor retoryki Gottfried Kinkel. Wspolnie, redaguja i wydaja demokratyczny dziennik stowarzyszenia “Bonner Zeituna” i czynnie biora udzial w powstaniu przeciw rzadom Fryderyka Willhelma IV, w latach 1848-49. Uwieziony w twierdzy Rastatt, Schurz, ucieka przez system kanalizacyjny i przedostaje sie do Szwajcarii. Nastepnie, organizuje i przeprowadza, uwolnienie profesora Kinkela z berlinskiego wiezienia Spandau, by wspolnie przez Paryz uciec do Anglii. W Anglii Carl poznaje Margarethe, siostre wspoluczesnika powstania, z ktora w lipcu 1852 roku bieze slub.
Statek mijal wlasnie Bedloe’s Island. Wzrok Schurza pobiegl ku, wysokim na osiem metrow, murom otaczajacym Fort Wood. Zbudowana w 1811 roku fortyfikacja, w ksztalcie dwunastoramiennej gwiazdy, miala ochraniac wejscie do portu New York i poludniowy cypel Manhattanu - Battery.
Trzydziesci cztery lata pozniej, mury fortu staly sie fundamentem Statuly Wolnosci.



18 Pazdziernik 1894. Cesarska Stocznia. Wilhelmshaven.



“...z laski Jego Cesarskiej Wysokosci Wilhelma Drugiego nadaje ci imie Geier...”
Dalsze slowa zagluszyla wojskowa orkiestra, a zebrany na stoczniowym nabrzezu tlum ochoczo dolaczyl spiewajac narodowy hymn.

Heil dir im Siegerkranz,
Herrscher des Vaterlands!
Heil, Kaiser dir.
Fühl´ in des Thrones Glanz
die hohe Wonne ganz:
Liebling des Volkes sein!
Heil Kaiser, dir!





Stalowy kadlub gladko zsuwal sie po pochylni. Gdy uderzyl w wode, powstala fala niemal calkowicie przykryla bogato zdobiona rufe. Po kilku minutach okret znieruchomial. Geier (Sep), ostatni z “ptasiej” serii lekkich krazownikow (Bussard, Kondor, Kormoran, Falke, Seedler), wyposazony byl w turbine parowa oraz dwa maszty, umozliwiajace wykorzystanie sily wiatru. W sprzyjajacych warunkach, pozwalalo to na osiagniecie predkosci 16 wezlow. Siedemdziesiecioszescio metrowej dlugosci i dziesiecio metrowej szerokosci okret, wypieral 1630 ton, przy maksymalnym zanurzeniu 4.8 metra. Jednostka, ktorej zaloge stanowilo 165 marynarzy i oficerow, uzbrojona byla w osiem 105mm i piec 37mm dzialek szybkostrzelnych oraz, jako jedyna w swojej klasie, w 450mm wyrzutnie torped typu C45/91 Br.



Lipiec 1898. Rezydencja Prezydencka. Port-au-Prince. Haiti.

Osiemnasty prezydent Haiti, Tiresias Simon Sam stal wsparty o balustrade tarasu, z ktorego rozciagal sie widok na zatoke tworzaca naturalny port - Port-au-Prince. Odkad objal urzad, po swym, przedwczesnie zmarlym na atak serca, poprzedniku, Florvilu Hyppolite, w1896 roku, musial borykac sie z nieustannymi przejawami rosnacego niezadowolenia spolecznego. Problemy, ktore tak spektakularnie przejawialy sie w postaci etnicznych potyczek, mialy swoje podloze gdzie indziej. Osiemdziesiat procent handlu zagranicznego mlodego panstwa, elektrycznosc i wodociagi w stolicy, a takze drugim co do wielkosci miescie Cap Haitien, glowne nabrzeze i linia tramwajowa w Port-au-Prince, oraz linia kolejowa na polnocy kraju byla w skupiona w rekach nielicznej, liczacej zaledwie 200 osob, spolecznosci niemieckiej.
Wzrok prezydenta pobiegl ku zakotwiczonemu na redzie portu krazownikowi SMS Geier.
Tiresias Simon Sam, choc piastowal najwyzszy urzad w panstwie, zdawal sobie sprawe jak niewiele moze zrobic.



14 Maj 1906. Nowy York.

Carl Schurz poprosil opiekujaca sie nim siostre zakonna o otworzenie okna. Przez chwile chciwie wsluchiwal sie w dobiegajace odglosy wielkiego miasta.
“Nowy York!” - pomyslal - “Tu zaczala sie moja ‘amerykanska podroz’ i tu dobiegnie konca!”
Po przybyciu na amerykanski kontynent Panstwo Schurz osiedli chwilowo w Filadelfii, skad niedaleko juz bylo do Waszyngtonu. Wierny swym idealom politycznym, Carl zwiazal sie, z wciaz jeszcze mloda, partia republikanska. W 1854 roku, za namowa prezydenta Franklina Pierce, w poszukiwaniu kariery politycznej, Schurz przenosi sie do stanu Wisconsin, znanego z znacznej populacji niemieckich emigrantow. W roku 1858 poznaje, prezydenckiego kandydata, Abrahama Lincolna i angazuje sie w jego kampanie wyborcza. Po zwyciestwie Lincolna, Schurz zostaje mianowany ambasadorem USA w Hiszpani, gdzie pozostaje do chwili wybuchu Wojny Secesyjnej. Po stronie Unii, bierze udzial kolejno, w bitwach pod Manassas, Fredricksburgiem, Chancellorsville, Gettysburgiem, awansujac na stopien generala majora. Po zakonczeniu wojny, jako waszygtonski korespondent, wspolpracuje z New York Tribune, Detroit Post i innymi gazetami. W 1869 roku, w wieku czterdziestu lat, szesnascie lat po przybyciu do Ameryki, zostaje wybrany senatorem, ze stanu Wisconsin. Jako Sekretarz Spraw Wewnetrznych, pod rzadami prezydenta Rutherforda B. Hayesa, odnajduje nowe wyzwanie - reforme sluzb cywilnych, ktoremu to pozostaje wierny do konca swych dni.
Siedemdziesiaciosiedmioletni Carl Schurz lezal na lozu smierci. Jego mysli pobiegly ku zonie, zmarlej w 1875 roku, w wyniku komplikacji zwiazanej z urodzeniem piatego dziecka Herberta. Margrethe Schurz byla nie tylko troskliwa matka, byla tez zalozycielka pierwszego w Ameryce przedszkola.
“Znowu bedziemy razem, Meine Liebe!” - z usmiechem pomyslal Schurz. Kilka sekund pozniej jego serce przestalo bic.



28 Lipiec 1914. SMS Geier. Ocean Indyjski.

Kapitan Karl Grasshof otworzyl dzwi laczace mostek z galeria na sterburcie. Na policzkach poczul delikatny powiew wiatru. Jego nozdrza chciwie wchlonely zapach oceanicznego powietrza - owa blizej nieokreslonej mieszaniny zapachow, ktora od wiekow, w magiczny sposob, uzalezniala kolejne pokolenia marynarzy.
Wzrok kapitana pobiegl w dol, w kierunku pokladu, gdzie marynarze Rudolf Wilk i Wilhelm Kreusmark, pracowicie zabezpieczali 105 mm dzialo przed korozja.
Od czasu dziewiczego rejsu, 16 lat temu, SMS Geier sluzyl Niemieckiemu Imperium w roznych zakatkach swiata. Po opuszczeniu Haiti, okret bral udzial w wojnie hiszpansko-amerykanskiej, ewakuujac niemieckich uchodzcow z Hawany. Kolejne lata spedzil wizytujac kolonialne bazy Cesarskiej Marynarki, polozone na wschodnim i zachodnim wybrzezu Ameryki Poludniowej. W latach 1900 - 1905, krazownik wspomagal niemieckie sily zbrojne podczas powstania bokserow w Chinach. W 1911 roku, okret bral udzial w konflikcie turecko-wloskim, chroniac niemieckie inwestycje w tym regionie. Od 1913 roku SMS Geier pozostawal w poblizu niemieckiej bazy w Tanganice, gdzie zastal go rozkaz dolaczenia do Wschodnioazjatyckiej Eskadry Krazownikow, pod dowodztwem Admirala grafa Maximilliana von Spee, chroniacej niemieckie kolonie w okolicy Tsingtao, w Chinach.
Na poludniowym-wschodzie, na linii horyzontu, Grasshof dostrzegl gromadzace sie chmury, zapowiadajace monsunowy deszcz.
Innego rodzaju chmury zbieraly sie w tym samym czasie nad Europa. Kapitan Grasshof wiedzial juz o zabojstwie Arcyksiecia Ferdynanda, niemal miesiac temu, w Sarajewie. Domyslal sie tez, ze wybuch wojny jest tylko kwestia czasu. Czego jednak niewiedzial to fakt, ze wlasnie tego dnia, o 11:10, Minister Spraw Zagranicznych Cesarstwa Austro-Wegier, ksiaze Leopold von Berthold, wyslal do Serbskiego Premiera i Ministra Spraw Zagranicznych, Nikoli Pasica, telegram z deklaracja wojny.

8 Listopad 1914. Honolulu. Hawaje.

Kapitan Karl Grasshof siedzial w swojej kajucie, trzymajac w reku, dokument internowania SMS Geier przez rzad Stanow Zjednoczonych. Decyzja ta, nie byla dla Grasshofa zaskoczeniem. W czasie swego pobytu na Pacyfiku, Geier, w iscie pirackim stylu, atakowal francuskie, brytyjskie i japonskie, bezbrone statki handlowe, posylajac je na dno, uszkadzajac ich silniki lub zajmujac je w imieniu Niemiec. Korsarska “kariera” okretu dobiegla konca, gdy w poczatkach wrzesnia zaloga Geiera zniszczyla maszynownie na napotkanym na Wyspach Karolinskich frachtowcu “Southport”. Zalodze brytyjskiego statku, udalo sie naprawic uszkodzenia, dotrzec do Australii i powiadomic o wszystkim brytyjska marynarke wojenna. Od tego momentu, “Sep”, z mysliwego, stal sie zwierzyna. Przez ponad miesiac, okret uciekal swoim przesladowca - 17 pazdziernika 1914 roku, wymagajacy powaznych napraw Geier, z niemal wyczerpanym zapasem wegla, wplywa do neutralnego portu Honolulu. Tuz po jego przybyciu, poza trzymilowa strefa przybrzezna, pojawiaja sie sie dwa japonskie okrety: Hinzu (ex-rosyjski Retvizan, zatopiony przez japonska flote w bitwie pod Port Arthur w Chinach w czasie wojny rosyjsko-japonskiej 1905 roku, podniesiony i wyremontowany przez japonczykow) oraz, opancerzony krazownik Asama. Ich dowodcy, wiedza, ze zgodnie z miedzynarodowym prawem morskim, okret wojenny, moze pozostawac w neutralnym porcie tylko przez 24 godziny. Po ich uplywie, jednostka musi opuscic port lub zostac internowana, przez lokalne wladze. Kapitan Geiera zdaje sobie sprawe, ze opuszczenie portu, poza ktorym czekaja przewazajace sila ognia okrety nieprzyjacielskie, rownoznaczne byloby z samobojstwem. Probuje wiec przeczekac wroga, wykorzystujac ‘furtke’ w prawie morskim, mowiaca, iz okret moze pozostac w neutralnym porcie ponad 24 godziny, gdy naprawy, niezbedne do przywrocenia jednostce pelnej sprwnosci morskiej, wymagaja wiecej czasu. Patowa sytuacja, przeciaga sie przez trzy tygodnie.
W swej dalszej czesci, dokument, ktory otrzymal Grasshof, wyjasnial sytuacje zalogi. Z uwagi na fakt, ze Stany Zjednoczone, nie pozostawaly z Niemcami w stanie wojny, marynarze otrzymali status internowanych, a nie jencow wojennych. Niemcy, pozostac mieli na poklaadzie okretu, po uprzednim przekazaniu Amerykanom wszelkiej broni i amunicji. Zgodnie z miedzynarodowymi umowami, zaloga miala powstrzymac sie “od wszelkiej dzialalnosci wspomagajacej wojenny wysilek Niemiec”; miala natomiast prawo, do wykonywania prac naprawczych i konserwacyjnych jednostki.
“Very well, Lieutenant!”- Grasshof zwrocil sie po angielsku, do dostarczajacego mu dokument, porucznika US Navy - “Natychmiast wydam odpowiednie rozkazy.”


19 Styczen 1917. Berlin. Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Szesdziesieciotrzy letni Artur Zimmermann, Sekretarz Stanu d/s Zagranicznych Cesarstwa Niemiec, spoczywal w fotelu, w wlasnym gabinecie. Wybor na to stanowisko, zawdzieczal poparciu wojskowego lobby, na czele z Poulem von Hindenburgiem i Erichem Ludendorffem. Pozostajac lojalny wobec wplywowych przyjaciol, calkowicie popieral, kontrowersyjny plan powrotu do taktyki bezrestrykcyjnego atakowania statkow na morzu, przez niemieckie lodzie podwodne, z roku 1915.
Zimmermann zaciagnal sie trzymanym w reku cygarem i wypuszczajac oblok dymu, rozpoczal dyktowac, swemu sekretarzowi, tresc depeszy do von Eckhardta, Ministra Pelnomocnego Niemiec w Meksyku.
“Pierwszego Lutego zamierzamy rozpoczac ponownie podwodna wojne totalna. Pomimo tego jest nasza intencja by Stany Zjednoczone pozostaly neutralne. Jezeli jednak starania to okazalyby sie bezowocne,.....”

19 Styczen 1917. ‘Pokoj 40’. Lokalizacja Scisle Tajna. Wyspy Brytyjskie.

“...okazalyby sie bezowocne, proponujemy Meksykowi pakt na nastepujacych warunkach:
Oferujemy nasze finansowe wsparcie rzadowi meksykanskiem wysilkach majacych na celu odzyskanie utraconych terytoriow w Nowym Meksyku, Teksasie i Arizonie.” Dzieki, przechwyconej od niemieckiego dyplomaty, ksiazce szyfrowej, zdolny, mlody matematyk. z zespolu kryptologow brytyjskiego wywiadu, zdanie po zdaniu, rozszyfrowywal tresc tajnego telegramu Zimmermanna.

31 Styczen 1917. Waszyngton

Piedziesieciotrzy letni Robert Lansing, Sekretarz Stanu w rzadzie Prezydenta Wilsona, stal przy oknie swego gabinetu. W jednym reku trzymal list, otrzymany od Niemieckiego Ambasadora w USA Ksiecia Johanna von Bernstorffa, druga, nerwowo glaskal swoje siwe wasy.
“...Przez ostatnie dwa i pol roku Anglia przy pomocy morskiej blokady stara sie glodem zmusic Niemcy do poddania sie. ...Rzad Jego Cesarskiej Wysokosci w wlasnym sumieniu, wobec Narodu Niemieckiego i historii nie moze pozostac obojetny na ten stan rzeczy i zmuszony jest uzyc wszelkich dostepnych mu srodkow w celu zakonczenia konfliktu zbrojnego.... “
Trzy dni pozniej w odpowiedzi na niemiecka deklaracje agresji USA zerwaly dyplomatyczne stosunki z Niemcami.

24 Luty 1917. Bialy Dom. Waszyngton

Grube szczapy drzewa strzelaly w kominku Czerwonego Pokoju. Udekorowane oryginalnie przez Luisa Tiffany w 1882 roku pomieszczenie, zostalo w czasie przebudowy, zrealizowanej przez Prezydenta Teodora Roosevelta w 1902 roku, ozywione elementami z marmuru i metalu, kontastujacymi z czerwonymi scianami pokoju.
“...Powyzsze informacje nalezy przekazac Prezydentowi Meksyku z zachowaniem poufnosci. Wskazane jest rowniez zasugerowanie Prezydentowi podjecia rozmow z rzadem Japonii....”
Prezydent Woodrow Wilson odlozyl tekst rozszyfrowanego telegramu Zimmermanna. Po chwili, wstal od biurka, podszedl do kominka i przez chwile rozkoszowal sie wydobywajacym sie z niego cieplem. Nastepnie podniosl z biurka maly dzwonek i zadzwonil nim, wzywajac swego sekretarza.
Pierwszego marca, gazety w USA, opublikowaly tresc depeszy, przechylajac szale opini publicznej w kierunku wojny.


2 Kwiecien 1917. Budynek Kapitolu, Waszyngton. Polaczone posiedzenie obu izb parlamentu USA.

“...Panowie senatorowie, Panowie poslowie!” - zabrzmial glos Champa Clarka, przewodniczacego izby reprezentantow - “Prezydent Stanow Zjednoczonych Ameryki Polnocnej - Woodrow Wilson!”.
Wysoki, lekko siwiejacy bladyn, w nienaganie skrojonym brazowym garniturze podniosl sie z law rzadowych. Pewnym krokiem podazyl w strone mownicy. Szezdziesieciojednoletni, dwudziesty osmy prezydent Stanow Zjednoczonych, uwaznie rozejzal sie po sali. Mimo, ze nie byl on debiutantem w tym charakterze - urzad prezydenta sprawowal juz od czterech lat - to, co mial do przekazania, sprawialo, iz czul sie nieswojo.
Woodrew Wilson urodzil w 1856 roku sie w przepieknej i cichej Dolinie Shenandoah w Virginii, w rodzinie pastora. Gdy skonczyl piec lat wybuchla wojna secesyjna. Uciekajac przed okropienstwami wojny, rodzina przeniosla sie do Aurory w Georgii. Obrazy zapamietane z dziecinstwa, oraz swiadomosc strat jakie przyniosla wojna secesyjna (600 000 ofiar) powodowaly, iz Wilson byl zdecydowanym zwolennikiem polityki pokojowej. Przez prawie trzy lata, udawalo mu sie sterowac polityka tak, ze USA, pozostawalo panstwem formalnie neutralnym, w swiatowym konflikcie. Temu faktowi, w glownej mierze, zawdzieczal reelekcje na stanowisko Prezydenta.
To, z czym Wilson przyszedl dzisiaj, na wzgorze Kapitolu, lezalo w jawnej sprzecznosci z jego charakterem. Jednakowoz, w jego mniemaniu, nie bylo innego rozwiazania.
Woodrow Wilson wydobyl z futeralu binokle, nerwowo poprawil wezel krawata, po czym, bez zadnych wstepow, rozpoczal przemowienie:
“Wezwalem Kongres, na to nadzwyczajne posiedzenie, poniwaz niezbedne sa natychmiastowe, wazne, ...bardzo wazne decyzje polityczne, do podjecia ktorych, ja sam, nie mam ani moralnego, ani konstytucjonalnego prawa....”
Cztery dni pozniej, przytlaczajaca wiekszoscia glosow, obie izby, zatwierdzily deklaracje o wojnie z Cesarstwem Niemieckim.

Czerwiec 1917. Fort Douglas. Utah.

“Przekleta pustynia!”- zaklal Rudolf Wilk, marynarz SMS Geier, spacerujac wzdluz ,zbudowanego z drutu kolczastego ogrodzenia.
“Tylko piach i skaly!”- dorzucil palacz Heinrich Tusche - “Ani sladu morza.”
“Gdyby tylko Stary siedzial spokojnie, bylibysmy teraz na Hawajach” - narzekal Wilk.
“Kapitan zrobil to co musial! A Amerykanie i tak zajeliby nasz okret.”- odpowiedzial mu Tusche.
Czwartego lutego 1917 roku, zaloga internowanego w Honolulu Geiera, spuscila wode z maszyn parowych okretu, jednoczesnie rozpalajac pod nimi ogien, niechcac dopuscic do przejecia jednostki prez Marynarke Wojenna USA. Akt sabotazu spowodowal aresztowanie zalogi. W trakcie przeszukania jednostki, amerykanie znalezli ukryte karabiny maszynowe, bedace jawnym naruszeniem neutralnosci okretu, jak takze dowody na to, ze radiostacja Geiera sluzyla do przekazywania zakodowanych wiadomosci, miedzy agentami niemieckimi w USA, Kanadzie, Meksyku i Japonii. Stwierdzono takze, ze wyrzucono za burte czesci zamka glownej baterii dzial SMS Geier. Za swe czyny, niemieccy marynarze zostali skazani i uwiezieni w Fort Douglas.

31 Pazdziernik 1917. Reda Pearl Harbor.

‘Ster 130 stopni. Predkosc 12 wezlow.” - komandor Arthur Crenshaw wydal sternikowi rozkaz.
Z poczatku, Crenshaw nie byl zachwycony z objecia dowodztwa nad zajetym rozkazem specjalnym z 22 maja 1917 roku SMS Geier. Nienajmlodszy przeciez okret, okaleczony przez swa zaloge, nie byl na pewno szczytem marzen ambitnego dowodcy, jednakze wprawne oko dostrzeglo drzemiacy w jednostce potencjal. W miare postepu prac remontowych rosl entuzjazm komandora, podsycany idea zadania wrogowi strat przy uzyciu wybudowanej przez nich broni. W ciagu lata 1917 roku, wyremontowano zniszczone maszyny parowe. Nurkom, udalo sie odnalezc zatopione przez zaloge elementy glownej baterii artyleryjskiej; brakujace czesci dorobiono. Usuniety zostal srodkowy maszt. Okret, wyekwipowano w orginalna niemiecka bron i amunicje (min. 5 torped, 867 sztuk pociskow artyleryjskich, 80 strzelb Mauser 1906 i 39 9mm pistoletow Luger). Ku czci Carla Schurza, zasluzonego amerykanina , niemieckiego pochodzenia, 15 wrzesnia 1917 jednostce nadano imie USS Schurz i oficjalnie wcielono w sklad US Navy.

21 Czerwiec 1918. 04:00 EST. 10 MM SSE od Cape Lookout. Polnocna Karolina.

USS Schurz, niczym okret widmo, slynny “Latajacy Holender”, podazal w gestej mgle cieplej czerwcowej nocy. Na mostku kapitanskim, oficerowie wachtowi, w napieciu, probowali przeniknac utkany przez nature calun. Znajdowali sie w strefie, w ktorej aktywnie dzialaly niemieckie uboty. W tym roku, nieopodal, juz kilka statkow znalazlo swoj grob na dnie morza W obawie przed storpedowaniem przez ”szare wilki”, statki poruszaly sie z wygaszonymi swiatlami. Kilka minut po godzinie czwartej, mgla rozpoczela zwolna unosic sie ponad powierzchnie oceanu. Nagle, o kilkaset metrow dalej, z poza obloku mgly, wylonil sie nieoswietlony dziob tankowca “Floryda”. Oficer wachtowy na USS Schurz uruchomil sygnal alarmu kolizyjnego. Niestety, bylo juz za pozno na wykonanie jakichkolwiek manewrow w celu unikniecia zderzenia. Kolizja pozostawila gleboki otwor w burcie krazowwnika, przez ktory, wglab okretu wnikaly tony wody. Radioperator wyslal sygnal SOS, na ktory odpowiedzial amerykanski frachtowiec SS Saramacca. Przechyl powiekszal sie z kazda chwila. Dowodzacy okretem kapitan W.D. Wells wydal rozkaz opuszczenia okretu. Czesc rozbitkow podniosl lekko tylko uszkodzony tankowiec “Floryda”, pozostalych wyratowal SS Sarmacca. W katastrofie, zginal tylko jeden marynarz USS Schurz, zgnieciony w chwili kolizji jednostek. Zalodze udalo sie takze uratowac, zawierajacy spora ilosc zlota i gotowki, sejf okretowy. Okolo trzy godziny po zderzeniu, USS Schurz na zawsze zniknal pod powierzchnia oceanu.



24 Kwiecien 2004. 27.7 MM SSE od Beaufort Inlet. Polnocna Karolina. Wrak USS Schurz.

Z mieszanymi uczuciami zanurzalem sie w kierunku wraku USS Schurz.. Z uwagi na pogode musielismy zweryfikowac nasze plany. Odleglejsze wraki, byly zbyt ryzykowne by do nich dotrzec. Kilka innych, pozostawalo w zamknietej w tym dniu strefie manewrow US Navy. Z pozostalych, w demokratycznym glosowaniu, wybrano USS Schurz. Bylo to moje czwarte nurkowanie w tym miejscu w ciagu ostatnich dwoch lat. Osobiscie wolalbym zwiedzic inny, “dziewiczy”dla mnie wrak. Czas mijal szybko - podroz obfitowala w atrakcje w postaci stad latajacych ryb, delfinow. Powoli, zblizalismy sie, do polozonego niecale dwie godziny od brzegu, wraku. Lodz zwolnila i mozna bylo rozpoczac ostateczne, przed zanurzeniem, sprawdzenie sprzetu. Mimo wszystko, postanowilem sobie, wyciagnac z tego nurkowania, tyle przyjemnosci ile tylko sie da.
Zanim zdazylem wskoczyc do wody, w poblizu lodzi, na powierzchni, pokazal sie ogromny zolw. Nie tylko rozmiar swiadczyl o wieku zwierzecia. Na jego skorupie widac bylo olbrzymie pakle, a tylnych czesci ciala zwisaly dlugie welony glonow.

W drodze, na znajdujace sie na 37 metrach dno, towarzyszy nam stado (8-10szt) dwumetrowych barakud Sphyraena barracuda .
Tuz ponad wrakiem, przebijam sie przez gesta lawice malych sledzi Clupea harengus,
ktore co chwila atakuja drapiezne amberjacki Seriola dumerli. Podziwiam harmonie z jaka poruszaja sie poszczegolne osobniki w lawicy. Moja obecnosc, na kilka chwil, zaburza harmoniczna oscylacje stada ryb. Jak na komende, jednym, zgranym choreograficznie manewrem, lawica otwiera sie, tworzac, wokol mnie, formacje przypominajaca trabe powietrzna.



Laduje na burcie okretu, na stercie powyginanych rur, z ktorych kazda, wydaje sie skrywac, w swym wnetrzu, amerykanskiego kuzyna, dobrze nam znanego, wegorza Anguilla rostrata. Tuz obok, natrafiam na, wiodace w glab statku, wlazy. Z poprzednich nurkowan, wiem jednak, ze niemal calkowicie wypelnione sa one piaskiem-nie nadaja sie wiec do penetracji. Z ciekawosci zagladam do srodka i dostrzegam pare przepieknie ubarwionych chetonikow krolewskich Holacanthus ciliaris.



Pozostalosci Schurza trudna nawet nazwac wrakiem. Wiekszosc struktor, chrakterystycznych dla statku, ulegla sile sztormow i uplywowi czasu. Gdzie-niegdzie, mozna napotkac fragmenty burt okretu, z sterczacymi ponad powierzchnie piasku na okolo 2m wregami. Na ich szczytach dostrzegam niemal pururowe jezowce. Dobrze widoczny, jest ogromny silnik oraz cztery kotly parowe, w ktorych czelusciach znalazla schronienie kolonia muren Echidna catenata .
Pomiedzy elementami okretu uwijaja sie pojedyncze graniki stadka lutianow i szpadelkow karaibskich Chaetodipterus faber.
Na srodokreciu, dostrzegam, znane mi ze zdjec, pozostalosci dwoch kapstanow, pokryte, niemal w calosci, miekkim koralem. W wyobrazni, widze marynarzy pokladowych polerujacych brazowe i mosiezne elementy statku.
Kolejne charakterystyczne elementy jednostki, staja sie swoistymi punktami odniesienia, do znanych mi faktow z historii okretu. W poblizu burty, na piasku, rysuje sie, charakterystyczny ksztalt, lufy dziala. Moze to tylko wyobraznia, moze intrygujaca przeszlosc jednostki, ale co raz bardziej wciaga mnie swoista atmosfera tego wraku.



Napotykam dobrze zachowany fragment burty. W pamieci, odnajduje informacje, o wielce orginalnej konstrukcji okretu. Stalowe burty krazownika, opieraly sie na drewnianym poszyciu, pokrytym miedziana blacha, ktora przymocowano mosieznymi gwozdziami. Drewniane elementy juz dawno ulegly rozkladowi, ale delikatne zadrapanie nozem, odkrywa, ukryty pod warstwami osadu, charakterystyczny kolor miedzi. Widoczne sa takze mosiezne gwozdzie zrosniete ze stalowym kadlubem.



Ogledziny burty przerywa znajoma sylwetka rekina. To mlody zaledwie poltora metrowej dlugosci “piaskowy tygrys” Carcharias taurus. Dorosle osobniki, przekraczajace niezadko 3m dlugosci. Pomimo swego groznego wygladu, z wystajacymi z paszczy zebami, wyjatkowo rzadko przejawiaja agresywny behawior w stosunku do ludzi. Takze i tym razem, mlody tygrys, zniknal wkrotce z pola widzenia, majestatycznie poruszajac wydluzonym gornym platem pletwy ogonowej.
Na stercie lancucha kotwicznego, bogato inkrustowanego purpurowo-niebieskim twardym koralem, spostrzegam zoltawo-zlote strzykwy. Chwile przygladam sie tym, przypominajace gigantyczna (20-30 cm) gasiennice, zwierzeta majestatycznie przemiezajacym morskie dno w poszukiwaniu pokarmu. Przypominaja mnie sie polowy tych bezkregowcow w ktorych uczestniczylem u brzegow Wysp Krolowej Charloty. Na pierwszy rzut oka, trudno dostrzec, ze morskie ogorki naleza do szkarlupni i maja cos wspolnego z jezowcami i rozgwiazdami. Dopiero blizsze ogledziny pozwalaja dostrzec 5 rzedow nozek ambulakralnych - uklad umbulakralny i pieciopromienista symetria to znaki rozpoznawcze tego typu zwierzat. Rowniez po otwarciu strzykwy, wewnatrz plaszcza mozna dostrzec 5 podluznych miesni. Miesnie te, podpiekane na barbeque, i maczane w czosnkowym masle sa wielkim przysmakiem w krajach orientalnych. Podobnie jak zupa ze skor, zwana trepang soup. Proszek z suszonych strzykw, tradycyjna chinska medycyna zaleca na schorzenia kostno-stawowe.
Podazajac w kierunku dziobu, spostrzeglem pare rogatnic Balistes capriscus, odajacych sie jakiemus mitycznemu ceremonialowi. Na moj widok, reaguja zniknieciem, pod jedna z plyt pokladowych. W ich poszukiwaniu, natrafilem na sterte 8mm karabinowej amunicji - to typowa pamiatka zabierana przez nurkow z tego wraku. Tak przy okazji, “kolekcje” eksponatow, wydobytych z USS Schurz (min zegar, telegrafy maszynowe, mosiezne tabliczki, karabin maszynowy, bulaje, knagi, zawory, sztucce i talerze) mozna podziwiac w Olympus Dive Center. Elementy te, zostaly wydobyte przez Georga Purifoya, ktory odnalazl wrak w polowie lat siedemdziesiatych. Niestety, w Polnocnej Karolinie, ciagle jeszcze nie ma praw chroniacych wraki, choc coraz wiecej nurkow dostrzega taka potrzebe.

Planowane 45minut dobiega konca. Troche przedluzam czas denny, bo na wraku zawital, jeszcze jeden, ponad dwumetrowy, piaskowy tygrys. Przez dwie minuty nie moge oderwac wzroku od tego majestatycznie poruszajacego sie drapieznika. Wreszcie, niechetnie ruszam w kierunku opustowki.
W dekompresji, ponownie towarzyszy nam stado barakud. Co odwazniejsze z nich, co jakis czas, podplywaja, by obwachac moje pletwy. Juz nie zaluje, ze wybralismy do nurkowania wrak USS Schurz.




I na koniec krotki filmik z tego miejsca - wybaczcie jakosc, ale uzyty sprzet byl mocno wiekowy i i operator trzymal wtedy kamere moze poraz drugi w zyciu :oops:

USS Schurz


pzdr

Tomek

macka5 - 10-03-2014, 21:13

Tomek !
Super robota. Bardzo lubię czytać takie historie. Czekamy na więcej !)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group