| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Pianka 7+7 na polskie wody
wallace - 16-05-2014, 22:26 Temat postu: Pianka 7+7 na polskie wody Jak to jest z tymi piankami? Wiele osób poleca "suchacze" na nasze warunki (i nie tylko na nasze),więc takie moje pytanie,dla kogo są pianki typu 7+7? Czy się nadają na rekreacyjne nurki w polskich wodach (tak do 30m) od wiosny do jesieni ? Cena dobrego suchacza wraz z ocieplaczem to duży wydatek ,a przy piance 7+7 już tak d..a nie boli i ewentualna strata przy odsprzedaży dużo mniejsza.
Motti - 16-05-2014, 22:36
| wallace napisał/a: | | Cena dobrego suchacza wraz z ocieplaczem to duży wydatek | Dostałem od użytkownika FN suchy skafander, który oddałem koledze, bo kiedyś od niego dostałem piankę. Którą to piankę widział R.Gałach i dostałem od niego suchy skafander membranowy za darmo. Kolega który dostał suchy skafander, wcześniej kupił skafander piankowy suchy Poseidon, z suwakiem do remontu, za 500 zł. Udało się suwak naprawic bez wymiany.
Innemu użytkownikowi FN doradzałem przy zakupie suchego kupił za 700 zł.
Więc można miec suchy skafander za żadne pieniądze.
pozdrawiam rc
Aleksander - 16-05-2014, 22:38 Temat postu: Re: Pianka 7+7 na polskie wody
| wallace napisał/a: | | Jak to jest z tymi piankami? Wiele osób poleca "suchacze" na nasze warunki (i nie tylko na nasze),więc takie moje pytanie,dla kogo są pianki typu 7+7? Czy się nadają na rekreacyjne nurki w polskich wodach (tak do 30m) od wiosny do jesieni ? Cena dobrego suchacza wraz z ocieplaczem to duży wydatek ,a przy piance 7+7 już tak d..a nie boli i ewentualna strata przy odsprzedaży dużo mniejsza. |
Cześć
Rozumiem, że zaczynasz przygodę z nurkowaniem.
Z piankami jest tak jak z koszulą. Jednemu wystarczy sama koszula a drugi będzie chciał swetra i podkoszulka. W nurkowaniu BARDZO ISTOTNE są uwarunkowania osobnicze.
Proponuję zacząć od overava 5mm i ocieplacza 7mm. Sam zobaczysz jak się w tym czujesz.
A jak chcesz na wejście suchara to ja Ci nie pomogę - dla mnie to nieporozumienie
Pozdrawiam
ziller - 17-05-2014, 06:30
Ja zacząłem zaraz po OWD od kupienia pianki 7+7. ScubaPro Everfelx nowa za 1500 zł. To były najidiotyczniej wydane przeze mnie pieniądze na sprzęt nurkowy. Po dwóch nurkach na 20 metrów latem w jeziorze, z których to nurków wyszedłem skostniały i siny kupiłem suchego. Spłacałem go przez 2 lata ale było warto. Pianka wisi w piwnicy. Tłumaczę sobie, że się przyda. Może do Chorwacji, albo gdzieś, gdzie jest woda cieplejsza niż w Polsce. Ale to chyba jest takie samousprawiedliwianie, a pianka w tej piwnicy pewnie się rozleci ze starości nie zobaczywszy już więcej wody.
Piankę można mieć, ale jakąś 3 lub 5 mm na letnie nurki w ciepłej wodzie, np. w Egipcie.
Gdybym mógł cofnąć czas zacząłbym nurkować od razu w suchym. Są już nawet kursy OWD w suchym, więc nie trzeba się męczyć w piance.
Jakub Cieślak - 19-05-2014, 08:58
7+7 = nurkowałem głównie w Polsce, dobre dziesięć lat - w zupełności wystarcza na start. Jak nie jesteś zmarźluchem to tak jak Olek pisze, możesz spróbować 7+5 by mieć więcej elastyczności.
To tak, żeby był wyraźny kontrapunkt dla wypowiedzi Zillera. Są tacy, co potrzebują solidnego docieplenia pod wodą, a są też wariaci, którzy w ogóle w 5+5 pływają w Polsce i twierdzą, że jest im dobrze. Ja jestem średnio umiarkowanym zmarźluchem i 7+7 dawało radę. W najzimniejszych okolicznościach komfort był przez około 30 minut, a potem zaczynało już być niefajnie. Jeżeli sam nie jesteś pewien, gdzie znajdujesz się na wykresie od super zmarźlucha do terminatora to wypożycz sobie do testów taką piankę. Póki sam tego na skórze nie poczujesz, czytanie naszych wypocin i tak Ci nie da odpowiedzi na Twoje pytanie.
pmk - 19-05-2014, 09:32
| Jakub Cieślak napisał/a: | | W najzimniejszych okolicznościach komfort był przez około 30 minut, a potem zaczynało już być niefajnie. |
... a jak już było zimno to przy rozbieraniu się z pianki (w porównaniu do suchego) było jeszcze bardziej niefajnie. A jak chciałeś robić kolejnego nura to już przy ubieraniu było niefajnie....
Dodając doświadczenia Zillera:
| Cytat: | | Ja zacząłem zaraz po OWD od kupienia pianki 7+7. ScubaPro Everfelx nowa za 1500 zł. To były najidiotyczniej wydane przeze mnie pieniądze na sprzęt nurkowy. |
To jeśli chcesz nurkować wczesną wiosną lub późną jesienią (o zimie nie wspominając) to w cenie pianki 7+7 spokojnie kupisz suchacza w dobrym stanie. Jeśli chcesz nurkować głębiej to pianka 7+7 też nie jest dobrym rozwiązaniem.
koz - 19-05-2014, 10:48
| Jakub Cieślak napisał/a: | | a są też wariaci, którzy w ogóle w 5+5 pływają w Polsce i twierdzą, że jest im dobrze |
Na przykład do niedawna ja Ale tylko w okresie cieplejszym i to nie ze względu na wodę, bo ta poniżej termokliny jest i tak zimna, a ze względu na ubieranie i rozbieranie. Z drugiej strony większość nurków w jeziorach robiłem w przedziale "ładnych widoków", czyli szuwarowym (do 7 metrów) i wtedy taka pianeczka jest luzik. Gorzej już było w kamieniołomach...
Najlepsza rada jaką tu dostałeś i lepszej nie będzie to: wypożycz 7+7 i zanurkuj w jeziorku na 15 metrów. Posiedź tam z 15 minut i ocenisz... i nie zapomnij o rękawicach
juwisz - 19-05-2014, 12:04
Sam chętnie bym założył piankę kiedy w powietrzu jest upał, ale do nurkowania pod termokliną lepszy jest jednak suchy skafander.
Dość długo nurkowałem w mokrej piance 7+5 (wypożyczałem po 20 zł), ale jak zmarzłem w październiku w kamieniołomie, podjąłem decyzję o przesiadce na suchy skafander (używany).W komplecie z nowym ocieplaczem wyszło podobnie do ceny nowej mokrej pianki.
Na 30m jest temperatura wody ok. 4 stopni (na takim Zakrzówku), dlatego każdy powinien sam przetestować na własnej skórze, jak długo jest w stanie wytrzymać w piance na takiej głębokości.
Jakub Cieślak - 19-05-2014, 12:24
| pmk napisał/a: | | ... a jak już było zimno to przy rozbieraniu się z pianki (w porównaniu do suchego) było jeszcze bardziej niefajnie. A jak chciałeś robić kolejnego nura to już przy ubieraniu było niefajnie.... |
Hmmm, no dobra, powtórzeniowe nurkowania, albo ubieranie się w piankę gdy na dworze jest zimno, albo siąpi (więc i zima do tego nie jest potrzebna) nie są fajne. Tylko podkreślam, ja skazywałem się na te niewygody przez dobre dziesięć lat. Oczywiście, od dobrych dwóch lat łaziłem za sucharem, szukałem ciekawej używki. Niemniej jednak jak sobie podliczałem to i tak cała "otoczka" suchara wychodziła i tak sporo ponad cenę pianki. Sam suchy nie wystarczy - trzeba kupić porządny ocieplacz. Jak już suchy skafander mamy, to i suche rękawice by się przydały. Można przeżyć z mokrymi rękawicami, ale w moim przypadku ręce i nogi pierwsze marzną, więc co mi z komfortu korpusu, jak bym czuł dyskomfort w rękach, albo nic bym już nie czuł w palcach. A super korzystne ceny używanych sucharów... Sam mi o tym opowiadałeś, że można trafić na super okazję. Jednak jeżeli nie masz szczęścia, że akurat sprzedaje to Twój dobry znajomy, albo ktoś zaufany i przypadkiem jest w Twoim rozmiarze to zaczyna się to robić loteria jak z kupnem auta za psie pieniądze. Nie wiesz, co Cię spotka i jakie naprawy trzeba będzie wykonać. A niektóre naprawy w sucharze potrafią dobić kolejny tysiaczek do ceny sucharka.
ziller - 19-05-2014, 12:43
| Jakub Cieślak napisał/a: | | Sam suchy nie wystarczy - trzeba kupić porządny ocieplacz. Jak już suchy skafander mamy, to i suche rękawice by się przydały |
Najlepiej jest oczywiście mieć od razu wszystko. I suchy i ocieplacz i rękawice.
Ja zacząłem od kupna suchego i na początku nurkowałem w kalesonach, dresach, bluzach i było i tak dużo lepiej niż w piance. Da się w ten sposób. Można poczekać z ocieplaczem.
Na początku używałem też mokrych rękawic. Tu muszę przyznać, że przesiadka z mokrych rękawic na suche z dociepleniem w postaci dwóch par polarowych rękawiczek z decathlonu (9,90 za parę) była dla mnie szokiem, jak wiele się może zmienić. Niby to tylko rękawice, ale różnica w rękawicach suchych vs mokre była ogromna.
Reasumując - moja opinia jest taka - lepiej zacząć od rękawic niż ocieplacza.
Johnny_ - 19-05-2014, 13:13
ziller, trylaminat, neopren, czy compressed/crashed neopren?
ziller - 19-05-2014, 13:24
trylaminat. O innych nie mam pojęcia.
Jakub Cieślak - 19-05-2014, 15:14
Jak już Cię będzie męczyć suchar to trylaminat na polskie warunki. Na grubszą sprawę wchodzenie w neoprenowy suchy opłaca się, jeżeli to ma być drugi suchy na lżejsze warunki.
Johnny_ - 19-05-2014, 16:18
Jakub Cieślak, doświadczenia z różnymi typami suchych nie mam, nie rozumiem Twojego argumentu.
Jakub Cieślak - 19-05-2014, 16:58
Neopren, kompresuje się pod ciśnieniem, czyli jego właściwości termoizolacyjne spadają wraz z głębokością. Czyli takie 30m w polskich wodach w neoprenowym nie będą już fajne. A pod neopren można próbować coś ubierać grubszego, tylko że to neopren - elastyczność jego nawet przy 3 mm jest zupełnie inna niż takiego trylaminatu - dołóż coś jeszcze pod spód i zaczynasz chodzić jak rycerz w pełnej zbroi.
Johnny_ - 20-05-2014, 07:27
A czy crash/compressed neopren ulega kompresji?
|
|