| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FOTOGRAFIA I FILM - Safari Egipt w oku laika
Bart Lukasik - 15-09-2014, 13:45 Temat postu: Safari Egipt w oku laika Czemu w oku laika? Bo była to moja pierwsza wizyta na Morzu Czerwonym... Człowiek nurkuje niemal non-stop i kogo się nie spotka, wszyscy się pytają o to czy na Red Sea byłem i jakbym to porównał do nurkowania w RPA i pozostałych destynacji, w których miałem przyjemność większą lub mniejszą być. Porównywać jak dla mnie nie ma co, bo wiadomo koszty, odległość itp. itd. także tylko kilka spostrzeżeń z mojego pierwszego safari nurkowego w Egipcie (St.Johnsy a więc nie będzie o wrakach) po krótkim filmiku podsumowującym mojego wykonania:
https://www.youtube.com/watch?v=ndiLTOadAoo
- po pierwsze jak dla mnie to było chyba najłatwiejsze nurkowanie na świecie, bez żadnych problemów, a więc przyjemne, ale też i bez żadnych wyzwań, więc po kilku nurach zaczyna robić się tendecyjne (dla mnie). W związku z tym przyklejam łątkę najbardziej przyjaznego miejsca nurkowego do szkoleń, szczególnie tych początkujących. Woda ciepła i przejrzysta, żadnych prądów, przyboju, pięknie kolorowo, idealne miejsce, żeby zachęcić adepta do tego sportu.
- byłem zaskoczony dobrym stanem rafy koralowej. Mówili, że jest kiepsko, choć na St.Johnsach i tak lepiej niż na północy, koralowców jednak jest masa i zdrowe, może mało zdywersyfikowane gatunkowo, ale bardzo w porządku
- rozczarowałem się życiem morskim. Widziałem 1 żółwia, z 7 barakud, kilka muren i najmniejszego rekina na świecie (młody rafowy żarłacz białopłetwy ok. 50cm...) i tyle tylko co chyba ze 100 skrzydlic (co wcale dobrze nie świadczy). Z moich ulubionych krewetek i innych małych stworzeń to choćbym głowę w każdą dziurę wstawiał to znaleziska były mizerne. W każdym razie na ok. 25 nurów (jakieś 20 godzin pod wodą) w ciągu tygodnia to bida z nędzą.
- za to topografia jest fantastyczna w wielu miejscach, korytarze, filary, ściany. to mi się bardzo podobało, choć ponownie - po 5 razie pływania dookoła atolu wzdłuż jednej lub drugiej ściany zaczyna to być coraz mniej ekscytujące. Oczywiście liczy się na to, że coś ciekawego z tego wielkiego błękitu przypłynie, no ale... Natura.
Podsumowując bardzo przyjemnie, ale pewnie drugi raz się na to południe nie wybiorę, chyba że właśnie w celach szkoleniowych siebie lub innych. Rafa egipska odhaczona, teraz wypada się na wraki wybrać.
kraken - 15-09-2014, 15:15
Tak jest Bartek jak piszesz - pięknie pod względem korali i ukształtowania raf. Mało dużych stworzeń. Spokojnie i błękitnie. Jedni to kochają i wracają na st. Johnsy często, innych to trochę nudzi. Moim zdaniem najlepsze i najpiękniejsze miejsce na odpoczynek nurkowy.
MSC
|
|