FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - Nowe miejsce nurkowe

wodzu - 26-10-2004, 09:37
Temat postu: Nowe miejsce nurkowe
Howgh!

Sam artykuł jest w tonie dosyć smutnym, ale jest w nim zawarta wiadomość, która na pewno spodoba się nam nurkom:

Cytat:
... zamiast kopalni Machów będzie jezioro machowskie. Wielkie i głębokie. 5 kilometrów długości i 4 kilometry szerokości. 455 hektarów lustra wody i miejscami nawet 42 metry głębokości. Raj dla uprawiających sporty wodne ...


http://kiosk.onet.pl/art....1196937&KAT=241

kjar - 26-10-2004, 10:24

"do wyrobiska popłynęła woda z Wisły"
"Pod wyrobiskiem pozostał siarkowodór rozpuszczony w wodzie złożowej"

Czy wobec powyższego, bedzie się to miejsce nadawać do nurkowania ? :evil:

waldo - 26-10-2004, 12:22

kjar napisał/a:
"do wyrobiska popłynęła woda z Wisły"
"Pod wyrobiskiem pozostał siarkowodór rozpuszczony w wodzie złożowej"

Czy wobec powyższego, bedzie się to miejsce nadawać do nurkowania ? :evil:


Czyli powstanie "zupa" gorsza niż zawiesina siarkowodoru w Zakrzówku.

Efraim Ryba - 26-10-2004, 17:33

Pozwolę się nie zgodzić i jako geolog troszeczkę powymądrzać.

Siarkowodór znajduje się w wodach złożowych, czyli takich, które są pod dzisiejszą powierzchnią wyrobiska. Sprawia on, że wody te są gęste i ciężkie i jako takie mają tendencje zzstępujące, czyli nie pójdą do góry. Dodatkowo, o czym wspomina onetowski artykuł, zostaną zabezpieczone 25 metrową warstwą iłu. Ten zaś ma to do siebie, że jest całkowicie nieprzepuszczalny i tworzy dokładny horyzont ekranujący. CO do jakości wykonania tego zabezzpieczenia, to też obawiać się nie trzeba, to już nie te czasy, kiedy takie rzeczy fuszerowano (np. zbiornik wodny siemionówka na narwi - klasyczny przykład jak leserstwo i bylejectwo po latach owocuje).

Więc samemu zbiornikowi infiltracja siarkowodorem pochodzenia złożowego na pewno nie grozi. Że z czasem pojawi się siarkwodór pochodzenia naturalnego, związany z procesami rozkładu jeziornej fauny i flory, jest prawdopodobne. Ale to zjawisko nie jest groźne. Zresztą, myślę że wielu z nas w czasie nurkowania czuło, zwłaszcza w rejonach przydennych z bogatą roslinnością, bądź formacjami z gytii i kredy jeziornej, charakterystyczny zapach zgniłych jaj bądź palonych zapałek.

Zupełnie inną sprawą jest wpływ tak dużej budowli wodnej na stabilność całego górotworu. Wiem, że to może nie tama pięciu przełomów w chinach, ale niepokój budzić może. Tyle że na to pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Wiarygodnie przynajmniej.
Pozdrawiam

kjar - 26-10-2004, 18:12

Problem leży nie tylko w siarkowodorze zawartym w wodach złożowych.
Pytanie, czy woda z Wisły nadaje się do nurkowania nawet po odstaniu ?

TomS - 26-10-2004, 19:41

:idea:
Ryszard Szwajcer - 26-10-2004, 19:50

Jeżeli chodzi o wodę w Wiśle, to jestem jakby na bieżąco...
W Krakowie widocznośc na głębokości 1 metra ok.50 cm,
natomiast na głębokości 5m przy sztucznym oświetleniu ok.10 cm.
Woda nie śmierdzi tak jak jeszcze kilka lat wstecz i pomimo wielu godzin spędzonych w nurcie królowej rzek, udało się przetrwać bez wizyty u dermatologa.
Reasumując: mieszkam ok.100 metrów od Wisły, tylko w moim sąsiedztwie ma jeszcze niecałe 10m szerokości i podobno wcale nie jest aż tak strasznie zanieczyszczona..........
Jeżeli chodzi o brak przejrzystości i w ogóle...:) , to zgodnie z przeprowadzanymi na bieżąco badaniami wody, są to tylko zanieczyszczenia w zdecydowanej większości biologiczne i podobno totalnie nieszkodliwe dla zdrowia :???:
Od wielu lat jednak się w niej już nie kąpiemy, (bo ja jakiś obrzydliwy jestem), no!- chyba, że muszę w niej "bulknąć"...

kjar - 26-10-2004, 20:34

Ryszard Szwajcer napisał/a:
W Krakowie widocznośc na głębokości 1 metra ok.50 cm,
natomiast na głębokości 5m przy sztucznym oświetleniu ok.10 cm.
Woda nie śmierdzi tak jak jeszcze kilka lat wstecz i pomimo wielu godzin spędzonych w nurcie królowej rzek, udało się przetrwać bez wizyty u dermatologa.


Czyli jest OK. Dla twardzieli się nadaje. ;-)

CZACHO - 26-10-2004, 20:45

raczej desperatow :D
kjar - 26-10-2004, 20:53

Jak nie śmierdzi, to nie jest żle :mrgreen:

A na poważnie. Kiedyś byłem w takiej wodzie, że swojej wyciagnietej ręki nie widziałem.
Z partnerem gubiliśmy się ze 3 trzy w ciągu 15 minutowego nurzania się w tym ......
Najgorsze nurkowanie w karierze.

CZACHO - 26-10-2004, 21:07

na silesi tak jest w niektorych miejscach, na plusznym, w zlotoryji itd. ;)
Efraim Ryba - 27-10-2004, 08:10

kjar napisał/a:
Problem leży nie tylko w siarkowodorze zawartym w wodach złożowych.
Pytanie, czy woda z Wisły nadaje się do nurkowania nawet po odstaniu ?


Upadek wspaniałego systemu demokracji ludowej spowodował lawinowe zmiany w strukturze przemysłowej naszej wspaniałej ojczyzny.

Na ludzkie - zdechły zakłady przemysłowe położone wzdłuż całego biegu wisły. Jedynym, mocno tej rzece szkodzącym czynnikiem (poza dużymi miastami i związanymi z nimi zanieczyszczeniami biologicznymi - czyli, w uproszczeniu, naszym gównem), pozostały kopalnie zrzucające zasolone wody kopalniane, ale i ten problem powoli się kończy, z racji drakońskich kar nakładanych na powyższe.
Na wysokosci sandomierza (czyli machowskiego zbiornika) problem zanieczyszczeń biologicznych zwiazanych z krakowem powinien już nie być istotny. Zasolenie też nie.

Natomiast co do przejrzystości i podawanych przez Ryszarda parametrów z Krakowa - to związane jest raczej z charakterem dna i osadów przez jakie wisła płynie. Czyli normalnym zamuleniem, które powinno sie ustać.

Natomiast generalnie rzecz biorąc, to po zbiorniku tych rozmiarów i położonego w takich osadach, jakiś specjalnych rewelacji co do przejrzystości bym się nie spodziewał. Ot, polski standart.
pozdrawiam

Pitt_M - 27-10-2004, 11:31

kjar napisał/a:
Kiedyś byłem w takiej wodzie, że swojej wyciagnietej ręki nie widziałem.
Z partnerem gubiliśmy się ze 3 trzy w ciągu 15 minutowego nurzania się w tym ......
Najgorsze nurkowanie w karierze.


Witam :lol:
Zapraszam nad Jeziorak k/ Iławy (zerknij na moją www) - średnia widoczność 10-15 cm - jednak są to zanieczyszczenia nie szkodliwe i miejscami jezioro ma 1 klasę czystości :razz:
nurkować się w nim nie da :cry:

Pozdrawiam

MARO - 27-10-2004, 13:00

czesc
Cytat:
średnia widoczność 10-15 cm
Cytat:
nurkować się w nim nie da

tylko po co?
W nowym rusku (jezioro 1 klasy czystosci, widocznosc 0,00) po nurkowaniu tak smierdzialem zjelczalym dorszem (jak kuter rybacki po miesiacu na lowiskach) ze wszystkie psy w okolicy wyly radosnie. Suchacza pralem 3 razy. Jesze 3 tygodnie po tym wyczynie, gdy wyciagalem suchego na hanczy pies soltysa jak mnie widzial to sie oblizywal.

Ryszard Szwajcer - 27-10-2004, 13:27

I to jest własnie piękne w ......rekreacji.... :22:

Jak już zaczynamy sie przekomarzać, kto, gdzie i jak... śmierdział :???: , no to mam kilka "perełek" w swoim zawodowym nurczeniu. Niwielu może sobie wyobrazić, jak potrafi śmierdzieć woda z rzeki, stojąca w odstojniku... 25 lat!!!
Podczas tych nurkowań jednak "szczytowanie" zmysłów powonienia i smaku oraz totalne zniesmaczenie, to zaledwie preludium tego, co było troszke później.
Ale to już inna historia...
P.S. czy ktoś się domyśla, jaki skafanderek zakładam na takie smrodliwe nury?
Nadmieniam, że nigdy nie musiałem po takich przeżyciach odwiedzić dermatologa ani innego "...loga".

Mania - 27-10-2004, 16:43

Pitt_M napisał/a:
i miejscami jezioro ma 1 klasę czystości :razz:


Pitt - nie wiele juz pamietam, ale jezioro nie moze miec "miejscami" pierwszej klasy. To jest zamkniety ekosystem i albo ma w calosci albo nie. A poza tym Jeziorak to bodajze III stopien eutrofizacji wiec nurkowac sie nie da. Chyba ze sie w nim cos zmienilo - jak chcesz moge sie dowiedziec dokladnie.
Mania

misiekdiver - 27-10-2004, 17:05

A jednak jeziora moga miec zmiennosc co do klasy czystosci wody w zaleznosci od miejsca pobrania probki!Wplyw na to moze miec wiele czynnikow takich jak: uksztaltowanie, polozenie geograficzne, charakter zbiornika, presja socjalna i wiele innych!Akurat w przypadku Jezioraka takie zmiany wystĂŠpuja na przestrzeni nawet kilkudziesieciu metrow!Chociazby przed wyspa od strony miasta i zaraz za wyspa!Wiem to z doswiadczenia gdyz moj uniwerek a konkretnie zaklad hydrobiologii ma tam baze naukowa w ktorej wielokrotnie mialem okazje pracowac!
Pozdrawiam!

Ryszard Szwajcer - 27-10-2004, 17:24

Mania napisał/a:

jezioro nie moze miec "miejscami" pierwszej klasy.


Są jednak zjawiska bardzo dziwne. Jest takie jezioro w okolicy Żywca. Nazywa się Międzybrodzie. Okazuje się, że pomimo tego, iż od wielu lat obowiązuje tam zakaz kąpieli spowodowany zanieczyszczeniem wody zdarza się, że dopuszczają okresowo wycinek jeziora ( dla znających temat- okolice WOPR-ówki) do kąpieli. Woda podobno czasami spełnia tam okreslone warunki..... . 500 metrów dalej jest już normalnie, czyli "kaczok". Poniżej tego jeziora jest - zgadnijcie co...???-brawo!!!- ujęcie wody pitnej!
W okolicy wspomnianej WOPR-ówki jest ujście górskiej rzeczki, która rozcieńcza to, co w jeziorze pływa i okresowo pozwala na kąpiele bez wiekszego ryzyka.
Mnie jeszcze nigdy, nic po tej wodzie nie było ale niektórzy mieli jakieś problemy z bólami brzucha i innymi bakteriami ...

Efraim Ryba - 27-10-2004, 19:15

Mania napisał/a:
Pitt_M napisał/a:
i miejscami jezioro ma 1 klasę czystości :razz:


Pitt - nie wiele juz pamietam, ale jezioro nie moze miec "miejscami" pierwszej klasy. To jest zamkniety ekosystem i albo ma w calosci albo nie.
Mania


Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. W jeziorach na niżu (położonych w obrębie osadów czwartorzędowych), trudno o idealnie izolowane zbiorniki. Pomijając wpływ cieków i "rozrzedzania" przez nie wód jeziornych (pisał o tym ryszard), każde praktycznie jezioro jest zbiornikiem drenującym, czyli takim, który ściąga okoliczne wody podziemne. Moga one wysączać się równomiernie w całym jeziorze (rzadkość), z reguły jednak nastepuje to w miejscach okien w horyzoncie izolujacym (glinie, ile czy innym osadzie trudno przepuszczalknym, tworzącym ściany misy jeziornej). Towarzyszą temu często dośc charakterystyczne zjawiska, jak na przykład kryształy tlenków żelaza na ściankach w Hańczy (dziś już prawie w całości odłupane przez średnio rozgarnietych nurów), czy scianka kredowo-gytiowa tamże. Naturalnie wody te zmieniają w zasadniczy sposób skład wód jeziora. Dodajmy, co najważniejsze, punktowo. Więc jezioro nie jest zamknietym ekosytemem i moga wystepować w nim zróżnicowania składu chemicznego wody.
pozdrawiam

urwis - 27-10-2004, 19:22

Po drugiej stronie Nysy Łużyckiej w m.Zittau powstał zbiornik po byłym wyrobisku.
http://forum.jds.pl/album_pic.php?pic_id=1181
http://forum.jds.pl/album_pic.php?pic_id=1182
http://forum.jds.pl/album_pic.php?pic_id=1183

Jest to teren rekreacyjny, ale można tam też nurkować zewolenie kosztuje 5 euro Podobny zbiornik tylko, że większy jest obecnie budowany w m.Hagenwerder Również postronie czeskiej niedaleko w Hradku jest też zbiornik Kristina również udostępniony dla nurków. Są to byłe kopalnie.
Po naszej stronie również za jakieś 30 lat planowany jest zbiornik po kopalni Turów także młodsi forumowicze będą mieli nowe super miejsce na nurki.
Praktycznie już teraz można organizować mini safari po Łużycach


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group