| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - Nurkowanie i narkotyki
Cezary Kędzia - 01-11-2004, 18:43 Temat postu: Nurkowanie i narkotyki Witam !
Dzień 1 listopada zmusza do zadumy i refleksji. Właśnie dzisiaj oglądałem któryś z programów telewizyjnych poruszający problem uzależnień wśród sportowców i byłych sportowców. Część z nich była jeszcze kilka lat temu bogami i bohaterami których wszyscy nosili na rękach lecz dzisiaj porzuceni ,osamotnieni i w szponach nałogu są nikim i niczym.
Temat nie jest obcy ponieważ na co dzień współpracuję w moim rodzinnym Głogowie z Miejskim Ośrodkiem Profilaktyki i Wczesnej Terapii Uzależnień. Krótko mówiąc co tydzień spotykam się z uzależnionymi i opowiadam im jakie spustoszenie czyni uzależnienie od alkoholu , narkotyków i leków w ich organizmach. Właśnie dzisiaj doszło do mnie , że środowisko nurków nie jest wolne od narkotyków, ponieważ przypomniałem sobie na pierwszy rzut oka dość zabawą historię sprzed ponad pół roku.
Był marzec 2004 a ja po raz kolejny wybrałem się do Egiptowa. Morze Czerwone szalało i wywracało łódki. Ze względu na bezpieczną lokalizację większość łódek kierowało się Gota Abu Ramada. Ja po trzech dniach nurkowania w okolicy Gota Abu Ramada i Ramad Island miałem serdecznie dosyć tego że każda ryba w tej okolicy rozpoznawała moja gębę a instruktorzy z zaprzyjaźnionych klubów witali się ze mną pod wodą ( nie bez znaczenia była tutaj moja postura -190cm i 125 kg żywej wagi a i mój żółto-błękitny jacket Seemansub był charakterystyczną cechą rozpoznawczą mojej skromnej osoby).
Wreszcie wraz z przyjaciółmi znaleźliśmy centrum South Diving pływające nieco dalej a konkretnie na najdalej wysunięte na północ od Hurghady rafy Shabrour i Umm Gamar. Na statek oprócz naszej czwórki wsiadła grupa Belgów, Francuzów i Holendrów a było ich cuzamen koło 10, a wśród nich trzy kobitki. Statkiem rzucało jak cholera ,a my popijaliśmy na dolnym pokładzie herbatkę gdy nagle poczułem charakterystyczny zapach przypominający zapach opalanej na ogniu papryki. Zbyt długo mieszkałem w akademiku by tego zapachu nie rozpoznać. Krótko mówiąc : ktoś smażył planta !
Jak zapewne wszystkim wiadomo w Hurghadzie na każdym kroku można kupić bez większych problemów zarówno trawkę jak i haszysz więc ten zapach mnie specjalnie nie zdziwił .Jednak ciekawość wzięła w górę więc polazłem na górny pokład i to co zobaczyłem przekroczyło wszelkie moje oczekiwania. Reprezentacja UE siedział sobie na górnym pokładzie dzielnie smaliła hasz z trzech fajeczek w kształcie krzyżyków. Jeden z Holendrów zrobił zapraszający gest w moim kierunku. No thanks! –odpowiedziałem. Ciekawe jak oni będą nurkować? Ku mojemu zdziwieni ich nurkowanie polegało na tym , że usmażeni haszem siedli pod łodzią na dnie na głębokości 20 metrów i tak siedzieli do czasu aż im się nie skończył luft. Zapytałem ich po wszystkim po co nurkować skoro i tak są nawaleni ?
Odpowiedzieli mi , że w warunkach zwiększonego ciśnienia odjazd się nasila.
Dla mnie to potencjalni samobójcy lub wręcz zabójcy swoich partnerów nurkowych.
Czy ktoś z Was zetknął się już z a takim przejawem idiotyzmu? Czy słyszeliście o nurkach uzależnionych?
Pozdrawiam
Czarek(PROF.)Kędzia
kraknur - 01-11-2004, 18:54
ja się przyznaję - jestem uzależniony ale na szczęście od nurkowania. Narkotyków nigdy nie ruszałem i na szczęście nie mam z tym problemu.
Co do ludzi schodzących w głębie po narkotykach to wg mnie każdy z nich sobie wybiera rodzaj śmierci ( ciekawe czy oni naprani są w stanie świadomie podjąć jakiekolwiek decyzje???) - nie walcz z takimi - już chyba nie warto - tych co się zgłoszsą na odwyk może warto ratować - ale żeby do nurkowania dragi - nie słyszałem - i chociaż mam bujną wyobraźnię to tego nie jestem sobie w stanie wyobraźić.
i jeszcze jedno - jak gliniarze łapią pijanego kierowcę to gość traci prawko - czy jak baza wykryje naćpanego to może mogłaby mu zabierać plastik nap na rok
Lech-u - 04-11-2004, 22:25
| Cytat: | | ...nie walcz z takimi - już chyba nie warto... |
Z tym sie nie zgadzam. Uważam, że trzeba im pomagać.
| Cytat: | | ...jak gliniarze łapią pijanego kierowcę to gość traci prawko - czy jak baza wykryje naćpanego to może mogłaby mu zabierać plastik nap na rok... |
A to akurat to dobry pomysł. Ja bym nie zabrał pod wodę "napitego" i/lub "nawalonego".
Całkowity zakaz nurkowania w moim towarzystwie dla takich hasznurków!
|
|