| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - "WY PŁETWONURCY TO WSPANIALI LUDZIE ALE CO WAS CIĄGNI
olik - 19-02-2005, 20:11 Temat postu: "WY PŁETWONURCY TO WSPANIALI LUDZIE ALE CO WAS CIĄGNI WITAM!!!
KILKA DNI TEMU ROZMAWIAŁEM Z MOIM BARDZO DOBRYM ZNAJOMYM (NIESTETY MA ON WODOWSTRET-NAWET PŁYWAC NIE UMIE) I PO DŁUŻSZEJ KONWERSACJI ZADAŁ ON MI BARDZO CIEKAWE PYTANIE MIANOWICIE: "WY PŁETWONURCY JESTESCIE WSPANIAŁYMI LUDZMI ALE CO WAS CIĄGNIE W TĘ ODCHŁAŃ??" ODPOWIEDZIAŁEM, ZE CHĘC POZNANIA CZEGOŚ NOWEGO, CHCEC PRZEZYCIA PRZYGODY!!! ALE CZY SĄ TO JEDYNE POWODY DLA KTÓRYCH SCHODZIMY NIŻEJ I NIŻEJ W ODCHŁAŃ KTÓRA MOZE BYĆ ZDRADZIECKA??? CZY JEST COŚ INNEGO, COŚ CO KIERUJE NAS W TĘ WSPANIAŁĄ OTCHŁAŃ??
P.s. WIEM JEDNO RAZ SPRÓBOWAŁEM, I JUŻ NIGDY NIE ZREZYGNUJE Z TEGO WSPANIAŁEGO SPORU JAKIM JEST NURKOWANIE!!!!
Madejski - 19-02-2005, 23:23 Temat postu: Re: "WY PŁETWONURCY TO WSPANIALI LUDZIE ALE CO WAS CIÄ A po co wspinać się i zdobywać szczyty?
Po co włazić wysoko i skakać?
Po co wydawać cała kasę na znaczki pocztowe?
Jak ten kolega tego nie wie to nie ma hobby. A co to hobby ... ? Sam nie wiem.
Jacek
Marcin R - 20-02-2005, 00:00
Kilka dni temu rozmawiałem ( starałem się rozmawiać ) z świeżo poznanym Holendrem. Po zegarku poznałem, że też jest nurkiem i od tego momentu rozmowa potoczyła się zdecydowanie ciekawiej. Na końcu doszliśmy do wspólnego wniosku, że nurkowanie jest trochę jak narkotyk: wciąga i gwarantuje
nieprawdopodobne przeżycia. Kto nigdy nie spróbował, nie wie o czym mówi.
Pozdro
Marcin
Cezary Kędzia - 20-02-2005, 15:39 Temat postu: Re: "WY PŁETWONURCY TO WSPANIALI LUDZIE ALE CO WAS CIÄ
| olik napisał/a: | WITAM!!!
KILKA DNI TEMU ROZMAWIAŁEM Z MOIM BARDZO DOBRYM ZNAJOMYM (NIESTETY MA ON WODOWSTRET-NAWET PŁYWAC NIE UMIE) I PO DŁUŻSZEJ KONWERSACJI ZADAŁ ON MI BARDZO CIEKAWE PYTANIE MIANOWICIE: "WY PŁETWONURCY JESTESCIE WSPANIAŁYMI LUDZMI ALE CO WAS CIĄGNIE W TĘ ODCHŁAŃ??" ODPOWIEDZIAŁEM, ZE CHĘC POZNANIA CZEGOŚ NOWEGO, CHCEC PRZEZYCIA PRZYGODY!!! ALE CZY SĄ TO JEDYNE POWODY DLA KTÓRYCH SCHODZIMY NIŻEJ I NIŻEJ W ODCHŁAŃ KTÓRA MOZE BYĆ ZDRADZIECKA??? CZY JEST COŚ INNEGO, COŚ CO KIERUJE NAS W TĘ WSPANIAŁĄ OTCHŁAŃ??
P.s. WIEM JEDNO RAZ SPRÓBOWAŁEM, I JUŻ NIGDY NIE ZREZYGNUJE Z TEGO WSPANIAŁEGO SPORU JAKIM JEST NURKOWANIE!!!! |
Bez urazy Olik ale Twoja odchłań powinna się kończyć na 18 metrach - na tyle pozawala OWD . Masz jednak rację nuranie działa jak narkotyk tylko w odróżnieniu od dragów uzależnia pozytywnie.
Pozdrawiam
P.S
Nie gniewaj się na moją upierdliwą uwagę ale od dwóch miesięcy nie nurałem tj. jestem na głodzie ha ha .ha
olik - 20-02-2005, 16:13
UWAŻASZ CZARKU ZE MOJA OTCHŁAŃ POWINNA ZAKOŃCZYĆ SIĘ NA 18 METRACH?? DLACZEGO?? WYDAJE MI SIĘ ZE TROCHĘ POCHOPNIE MNIE OCENIŁEŚ PO MOJEJ WYPOWIEDZI!!! WYDAJE MI SIE ZE OCENIŁEŚ MNIE DLATEGO TAK, PONIEWAŻ MÓJ WCZEŚNIEJSZY POST NIE PRZEDSTAWIŁ DOKŁADNIE TEGO CZYM JEST DLA MNIE NURKOWANIE!!!A JEST DLA MNIE CZYMŚ SZCZEGOLNYM, CZYMŚ CO POZWALA MI ODPOCZĄC OD SWIATA A PRZY OKAZJI PRZEŻYĆ COŚ WSPANIAŁEGO!!! JEST DLA MNIE DRUGIM ŻYCIEM Z KTOREGO NIE ZREZYGNUJE!!! A CIEBIE CZARKU CO CIĄGNIE POD WODĘ????
P.S. NIE GNIEWAM SIĘ!!!
Cezary Kędzia - 20-02-2005, 16:55
Jedyną barierę którą miałem na myśli to ograniczenie Twoich nurów do 18 metrów ze względu na poziom Twojego wyszkolenia. W swoim profilu podajesz OWD co automatycznie pozwala Ci nurkować wyłącznie do 18 metrów.Po zrobieniu kursu AOWD Twoje mozliwości zwiekszą się do 30 metrów i po Deepie do 40 metrów, ale zapewne to doskonale to wiesz. Co do znaczenia nurkowania w nie musisz tego mi tłumaczyć bo w moim przypadku jest podobnie.
Pozdrawiam
Aha .Dobra rada .Jeżeli możesz to wyłącz caps lock.Pisanie dużymi literami jest odbierane na forum jako krzyk i agresja, a z treści Twoich postów to nie wynika.
Andrzej Kosko - 20-02-2005, 19:49
Mnie wciaga cisza tam pod spodem,uczucie nieważkości,takiego totalnego spokoju.I pierwszy łyk powietrza po wyjsciu i pierwsze piwo i pierwszy...papieros.I jeszcze pogaduchy przy ognisku(z obowiązkowa nurkowa grypserą)No,kurcze,wszystko mi sie w nuraniu podoba!
Pozdrawiam,Andrzej
Rafał - 20-02-2005, 22:48
Poco nurkować w otchłań - poto by doznać niesamowitego uczucia nieważkości, by poczuć jak ciśnienie działa na organizm. by zapomnieć o całym świecie na powierzchni. Ktoś, kto nie spróbuje ten się nie dowie. Ten narkotyk wciągnie każdego, kto spróbuje (nawet tych z wodowstrętem)
tsharny - 20-02-2005, 23:21
zgadzam się z wami w całej rozciągłości
wielu moich znajomych uważa mnie za hmm.. wariata zwłaszcza jak nurkuje w zimie w piance... pytają się mnie czemu wchodzę do tej lodowatej wody jak można w ciepełku posiedzieć... a ja na to - spróbujcie sami i się wtedy przekonacie co się pod tym wszystkim kryje
pozdrawiam
tsharny
Manta - 23-02-2005, 22:09
Uważam , że nuranie jest najwpanialszą rzecza we wszechświecie.To wciaga i uzależnia-ale nie mam zamiaru sie z tego wyleczyć.
Żeby poznac trzeba przezyć a jak sie spróbuje to sie nigdy nie przestaje.
Moge powiedzieć że mój nałóg z kazdym dniem coraz bardziej daje znac o sobie - niestety duza odległość od wody powoduje u mnie potworny głód...ale mam nadzieje że juz niedługo się nasyce wodą do woli
Pozdrawiam gorąco
TomM - 23-02-2005, 23:38
Jest wspaniała rzeczą. U mnie niestety przeradza się w manię (nie w Manię ). Ostatnio chodzę na basen codziennie.... Z nudów pływam na plecach tyłem bokiem i w różne sposoby, aby tylko nie patrzeć na kafelki. Na szczęście mam kłopot z wytrymowaniem się w twinsecie, więc na jakiś czas mam zajęcie.
Przeraża mnie, że uzależnienie osiągnłęo chyba fazę kulminacji nałogu. Jak lód szybko nie stopnieje (nurki pod lodem tak, ale płyciutko i na sznureczku to nie zabawa ) to chyba zacznę świrować (np. na basenie z dwoma butlami bocznymi i twinem z wymianą masek i II stopni pod wodą .
Jestem jak na razie w stanie hypomaniakalnym na tle nurkowania - jeddyne lekarstwo to ... nurkowanie. Może zima się skończy...
Lubię jeździć na nartach (kiedyś byłem zawodnikiem), kiedyś uwielbiałem zimę, ale teraz kompletnie mnie po... no porąbało
W moim wieku to dziwne, nieprawdaż
tsharny - 23-02-2005, 23:49
| TomM napisał/a: | Jestem jak na razie w stanie hypomaniakalnym na tle nurkowania - jeddyne lekarstwo to ... nurkowanie. Może zima się skończy...
Lubię jeździć na nartach (kiedyś byłem zawodnikiem), kiedyś uwielbiałem zimę, ale teraz kompletnie mnie po... no porąbało
W moim wieku to dziwne, nieprawdaż |
tak to sobie tłumacz, hahaha
pozdrawiam
tsharny
kjar - 23-02-2005, 23:59
| TomM napisał/a: | W moim wieku to dziwne, nieprawdaż |
Tomku, życie zaczyna się po czterdziestce. Poważnie.
Cezary Kędzia - 24-02-2005, 08:12
| TomM napisał/a: | Jest wspaniała rzeczą. U mnie niestety przeradza się w manię (nie w Manię ). Ostatnio chodzę na basen codziennie.... Z nudów pływam na plecach tyłem bokiem i w różne sposoby, aby tylko nie patrzeć na kafelki. Na szczęście mam kłopot z wytrymowaniem się w twinsecie, więc na jakiś czas mam zajęcie.
Przeraża mnie, że uzależnienie osiągnłęo chyba fazę kulminacji nałogu. Jak lód szybko nie stopnieje (nurki pod lodem tak, ale płyciutko i na sznureczku to nie zabawa ) to chyba zacznę świrować (np. na basenie z dwoma butlami bocznymi i twinem z wymianą masek i II stopni pod wodą .
Jestem jak na razie w stanie hypomaniakalnym na tle nurkowania - jeddyne lekarstwo to ... nurkowanie. Może zima się skończy...
Lubię jeździć na nartach (kiedyś byłem zawodnikiem), kiedyś uwielbiałem zimę, ale teraz kompletnie mnie po... no porąbało
W moim wieku to dziwne, nieprawdaż |
Tomku !
Jest na to Twoje dolegliwości lekarstwo.Jedź ze nami 11 marca do Hurghady. Pływając z nami nie musisz oglądać kafli w basenie. Jak zaczynam świrować po dwóch miesiącach (a jesteśmy w podobnym wieku) bez nura to żona sama nakłania mnie do wyjazdu.
Pozdrawiam
Aniołek - 01-03-2005, 20:52
Dla mnie odpowiedź jest prosta:
Nurkowanie pozwala mi obcować z innym równoległym światem, a świat ten jest po prostu piękny... Ja poprostu lubię tkwić w niebieskiej nicości, obserwując jej odcienie wraz ze zmiana głębokości... niepowtarzalny nastrój, który potęguje panująca wokół cisza... to jest to czego potrzebuję. Bez tego żyć się nie da:-)
erros - 01-03-2005, 21:40
Z kolei dla mnie nurkowanie jest jednym z motorow zycia... Czasem gdy cos mi nie wychodzi w sprawach prywatnych, wszystko wokol traci sens, mysle sobie:
przeciez jeszcze nie widzialem nigdy rekina wielorybiego albo nie nurkowalem jeszcze na antarktydzie i od razu usmiech pojawia mi sie na twarzy... Mam kolejny cel
Aniołek - 01-03-2005, 21:44
Delfin... to jego pragnę zobaczyć... ale nie w jakimś delfinarium:-( Chce, żeby podpłynął do mnie i delikatnie swoim noskiem dał mi buziaka:-) Zawsze, gdy jestem zła ta myśl szybko poprawia mi humor:-)
|
|