| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - dodatkowy sprzęt ratowniczo-sygnalizacyjny dla nurków
Dorota i Wojtek - 26-03-2005, 21:19 Temat postu: dodatkowy sprzęt ratowniczo-sygnalizacyjny dla nurków Zapraszamy do wspólnego tworzenia tematu w zasadzie gadżeciarskiego...
Latareczki , błyskacze, lusterka i inne "wynalazki" - mogą się wydawać całkowicie nieprzydatne - czy aby na pewno? Może warto przeanalizować różne zdarzenia, w których nie można było komuś pomóc bo zabrakło takiego właśnie drobiazgu.
Nie trzeba daleko szukać -chętnym proponujemy przypominajkę wypadku zbiorowego, w którym wzięło udział 12 nurków: http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=4990 .
Na naszym Forum działąją najprzeróżniejsi fachowcy, wielu z nas ma różne informacje, doświadczenia - mamy nadzieję, że podzielicie się swoim doświadczeniem?
Zaczynamy od sprzętu, ogólnie znanego - wyrzutni rac syganlizacyjnych - na dodatek w wersji "nurkowej giwery" ...
Na polskim rynku dostępna są dwa typy takich wyrzutni - mamy nadzieję, że ktoś opisze ten drugi - znacznie większy.
Oto nasz "karabin"
W zasadzie to konstrukcja przede wszystkim z tworzywa sztucznego - jedyne metalowe elementy to iglica i spręzyna...
Obsługa urządzenia jest bardzo prosta, ale wymaga pewnej koncentracji - popatrzmy
aby załadować racę, należy odciągnąć iglicę w dół i w bok - w pozycję tzw. "bezpieczną",
a następnie wkręcić "nabój" w gwintowaną końcówkę "lufy"
Nie bez powodu pozycję nazwaliśmy "bezpieczną" - tak naprawdę trzeba uważać, aby przy jakichkolwiek manewrach z nabojem nie zwolnić przypadkowo iglicy - nastąpi wtedy detonacja spłonki i wystrzał naszej racy.
Popatrzmy jak wygląda sama iglica
iglica to ten mały ścięty stożek w mniejszej dziurze
Aby wystrzelić racę należy odciągnąć iglicę mocno w dól, i po prostu puścić (oczywiście najpierw należy przesunąć ją w lewo z pozycji "bezpiecznej", uważając przy tym, aby nie uciekła nam spod palca)
Pozycja przed strzałem - iglica odciągnięta (nie chciałem nikogo zastrzelić , więc na wszelki wypadek wykręciłem racę)
Zwolniona iglica uderza w detonator/spłonkę i następuje wystrzał właściwej racy. Tak wyglądają race - w niezapezpieczonej widać spłonkę
Race są kalibru 9/15mm (pierwsza wartość to gwint, druga średnica samej racy) i występują w trzech kolorach
-czerwony - "Potrzebuję pomocy"
-biały - "Przede mną niebezpieczeństwo"
-zielony - "Wszystko OK"
Race mają zasięg ok. 50 metrów i palą się przez 5sek. Najsilniejsze światło wytwarza raca czerwona, najsłabsze zielona.
W naszym "karabinie" możemy zapakować trzy race w wodoodpornym magazynku (uszczelnienie przez oring)
Przez kilka lat dystrybutorem tej wyrzutni i rac zajmował się przedstawiciel Scubapro na Polskę. Niestety przy ostatniej naszej wizycie w kraju, okazało się, że sprzęt ten nie jest już produkowany. Szybko udało nam się zdementować tę informację: zarówno race, jak i wyrzutnie mają się nieźle i produkowane są ciągle przez niemiecką firmę COMET
www.comet-pyro.de
Wyrzutnia kosztuje niecałe 20euro, tyle samo zestaw 9 rac
Ciekawi nas czy w naszym kraju użycie takiej wyrzutnie związane jest z posiadaniem stosownych zezwoleń, badań itp.?
KrzyHo - 26-03-2005, 23:07 Temat postu: Re: dodatkowy sprzęt ratowniczo-sygnalizacyjny dla nurków
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Ciekawi nas czy w naszym kraju użycie takiej wyrzutnie związane jest z posiadaniem stosownych zezwoleń, badań itp.? |
Hmm. Ciekawe pytanie. Policjant może kombinować tak: taki zestawik ma kilka elementów podpadających pod broń palną sygnałową na którą jest konieczne pozwolenie. Sam miotacz ma mechanizm spustowy, iglicę a raca to nabój scalony ze spłonką, łuską i ładunkiem miotającym. Biorąc pod uwagę dowolność interpretacji ustawy o broni i amunicji w naszym kraju przez każdą komendę to nie jest wykluczone, że jakiś policmajster mógłby się zainteresować z czego to sobie strzelamy siedząc w wodzie .
Tak czy inaczej to fajne urządzonko w które trzeba będzie się zaopatrzyć.
Pzdr
KrzyHo
Dorota i Wojtek - 27-03-2005, 11:13
Hej KrzyHo !
Dzięki za komentarz .
Zanim coś kupisz, zerknij na stronę producenta - jest tam druga wersja wyrzutni - racy nie wkręca się (to rozwiązanie może okazać się kłopotliwe przy zanieczyszczonym gwincie "lufy"), ale wkłada się w prosto działający zatrzask. Wyrzutnia ta nie ma niestety magazynka, co w naszym wypadku może mieć znaczenie...
W warszawskich sklepach widzieliśmy w sprzedaży inną wyrzutnię z dużym bębenkowym magazynkiem na coś koło 6 rac?. Była dużo większa od opisywanej - rozmiarem podobna do latarki Lumen 4. Może przy okazji ktoś zapytałby sprzedawcę jak z ewentualnym zezwoleniem na korzystanie z takiej armaty?
silver111 - 27-03-2005, 14:28
No to ja może z innej beczki.
Barwnik zmieniający kolor wody, dzieki któremu miejsce (wypadku/pobytu nurka) jest lepiej widoczne. Produkuje i sprzedaje to aircon
Mają też sporo innych ciekawych adapterów, zaworów, przejściówek, konektorów itp - ale to juz jest nie na temat
pozdrawiam
silver111
heintz - 27-03-2005, 14:39
Witam. Art. 11. Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku:
8) używania broni palnej sygnałowej i alarmowej do celów wzywania pomocy, ratowniczych, poszukiwawczych oraz przez osoby uprawnione do sygnalizacji zawodnikom rozpoczęcia konkurencji sportowej w trakcie zawodów sportowych, jeżeli wymaga ona takiej sygnalizacji.
Zapraszam do lektury "Ustawy o broni i amunicji": http://www.lowiecki.pl/gd...wo/prawo_3.html
Pozdrawiam z Kalisza - Marek.
Dorota i Wojtek - 27-03-2005, 16:26
| silver111 napisał/a: | | No to ja może z innej beczki. |
Dobra robota silver111 !
Może uda Ci się znaleźć więcej szczegółów? W jakiej formie można dostać przedstawiony przez Ciebie środek? Jak krok po kroku używać barwnika? Jak długo utrzymuje się na powierzchni? Ile kosztuje itp?
Hej Marek! Kopę lat
Bardzo dziękujemy za info (niezorientowanym podpowiemy, że Marek to "Brudny Harry" i kolega Borewicz (a także kilku innych) w jednym ).
silver111 - 27-03-2005, 16:45
OK
Wystepuje to w postaci proszku.
Sprzedawane jest w boxach jak na fotce ponizej:
Cena to 19,50 Euro
Kupić można np. TU
Proszek jest nietoksyczny, produkowany na bazie cytryny. Służy do markowania na śniegu i wodzie.
Ile się utrzymuje w wodzie i jak się go używanie - tego niestety nie udało mi sie dowiedzieć.
To by było na tyle.
A co do oznaczania pozycji nurków na powierzchni znalazłem jeszcze taki
Artykuł - test
Tu są wyniki ichniejszego testu
pozdrawiam
silver111
KrzyHo - 27-03-2005, 19:37
| heintz napisał/a: | Art. 11. Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku:
8) używania broni palnej sygnałowej i alarmowej do celów wzywania pomocy, ratowniczych, poszukiwawczych |
Nie chcę się wdawać w dyskusję, która jest trochę OT, ale w ustawie występuje pojęcie posiadania i używania a to 2 zupełnie różne kwestie, bo np. nie trzeba mieć pozwolenia na strzelanie z broni klubowej na strzelnicy a na posiadanie tej samej już jak najbardziej tak.
Chodziło mi raczej o dowolność interpretacji przepisów przez poszczególne komendy nawet w sytuacji kiedy przepisy są jednoznaczne.
Pzdr
KrzyHo
Oldskuler - 29-03-2005, 23:21
Ja w sprawie Proszku.
Czytalem na forach poswieconych prztrwalnictwu (survival) o jego ograniczonej skutecznosci na wodzie.
Ponoc po kilku - kilkunastu minutach od wylozenia,
plama rozmywa sie w wodzie. Im wieksze zafalowanie tym szybciej.
Wiec wsypywac sie powinno chyba dopiero na widok smigla lub innego samolotu.
IMHO heliograf z plyty CD, plus ew. na noc jakies race beda widoczniejsze.
pozdrawiam
old
Victoria - 30-03-2005, 00:45 Temat postu: Re: dodatkowy sprzęt ratowniczo-sygnalizacyjny dla nurków
| Dorota i Wojtek napisał/a: | Na polskim rynku dostępna są dwa typy takich wyrzutni - mamy nadzieję, że ktoś opisze ten drugi - znacznie większy.
Przez kilka lat dystrybutorem tej wyrzutni i rac zajmował się przedstawiciel Scubapro na Polskę. Niestety przy ostatniej naszej wizycie w kraju, okazało się, że sprzęt ten nie jest już produkowany. Szybko udało nam się zdementować tę informację: zarówno race, jak i wyrzutnie mają się nieźle i produkowane są ciągle przez niemiecką firmę COMET
www.comet-pyro.de
Wyrzutnia kosztuje niecałe 20euro, tyle samo zestaw 9 rac |
Troche szukalismy tego sprzetu wspolnie, tych, ktorzy chca nabyc wyrzutnie w duzych rozmiarach uprzejmie informuje, ze mozna go dostac miedzy innymi w sklepie zeglarskim na Batorego (nie mam tam udzialow i prowizji
Czy udalo sie Wam, DiW, znalezc mniejsze rozmiary takze w Polsce?
Dorota i Wojtek - 30-03-2005, 17:54
Hej!
W polsce kupiliśmy tylko tę ze zdjęcia - to podobno ostatnia do dostania w kraju...
Ale na zachodzie... tam to mają różne armaty
Zamawiamy właśnie drugą - zobaczymy czy się uda
Początkowo myśleliśmy żeby taką zrobić z jakieś nierdzewki, ale okazało się, że cena jest na tyle niska, że nie warto - dodatkowo ta z tworzywa jest bardzo lekka.
bann - 16-04-2005, 21:50
| Oldskuler napisał/a: |
IMHO heliograf z plyty CD, plus ew. na noc jakies race beda widoczniejsze.
|
plyta ma bardzo ograniczona zywotnosc w wodzie, zwlaszcza slonej
Dorota i Wojtek - 16-04-2005, 22:14
| simar napisał/a: | Oldskuler napisał:
IMHO heliograf z plyty CD, plus ew. na noc jakies race beda widoczniejsze.
plyta ma bardzo ograniczona zywotnosc w wodzie, zwlaszcza slonej |
za niedługo mamy dostać najsuperowiejsze lusterka z celownikiem - się pochwalimy (nie omieszkamy również spróbować rozwalić je na kilka sposobów )
a póki co, przedstawiamy oralne trąby wodne - czyli gwizdki
Wydawać by się mogło, że sprawa jest prosta: mam gwizdek- no to se mogę pogwizdać...
...niby tak ale nie każde gwizdanie będzie słyszalne
Okazało się, że gwizdek mocowany fabrycznie przy jacketach Zeagle jest praktycznie nieprzydatny na wodzie. Wydaje co prawda pewne odgłosy ale... słychać je jak się komuś powie, że właśnie sobie pogwizdałem - na morzu nawet przy niezbyt silnym wietrze dźwięk tej fujarki jest niesłyszalny .
W poszukiwaniu czegoś bardziej trendy trafiliśmy na stoisko sportowe, gdzie zakupiliśmy gwizdki sędziowskie (kanadyjskiej firmy Fox). Tutaj sprawa przyjęła całkiem inny obrót: ten gwizdek to prawdziwa trąba jeryhońska . Koszt coś koło 35pln.
Wszystkie kulki i inne groszki we wnętrzu gwizdka mające wpłynąć na modulację dźwięku, nie za dobrze się sprawdzają - gwizdek pusty w środku daje najsilniejszy bardzo przenikliwy dźwięk.
Warto wziąć także pod uwagę powierzchniowe gwizdki pneumatyczne - pamiętajmy jednak, że ich użycie związane jest z posiadanym zapasem powietrza.
Victoria - 13-05-2005, 11:04
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Wszystkie kulki i inne groszki we wnętrzu gwizdka mające wpłynąć na modulację dźwięku, nie za dobrze się sprawdzają - gwizdek pusty w środku daje najsilniejszy bardzo przenikliwy dźwięk. |
Taki gwizdek jest bardzo przydatny przy duzej fali, gdy nie widac bojki. Ostatnio sprawdzilam funcjonalnosc - skutecznosc ku mojej wielkiej radosci okazala sie zadowalajaca.
Dorota i Wojtek - 13-05-2005, 11:57
parę "nowości"
1. fabryka armat zmieniła trochę lufę w opisywanym przez nas modelu, wycofano z produkcji wersję z gwintem i zastąpiono takim hm... "zaawansowanym systemem na wciśnięcie" .
Cena pozostaje bez zmian 19,95 euro - nie ma problemu z przesłaniem czy wyleceniem nawet z większą ilością armat z "Dojczlandu".
Zmiana konstrukcyjna ma pomóc w ładowaniu rakietnicy w rękawicach i przy bardzo zmarzniętych dłoniach.
Niestety nie mamy amunicji do tych "nowych" i strzelamy dalej ze starych - jak dostaniemy, napiszemy jak się łąduje i strzela...
Poniżej Radek i strzeleckie zajęcia na kursie Rescue
ładowanie
i strzał
Po osiągnięciu wysokości ok. 20m raca zaczyna się palić przez 5sek na czerwono
2. Lusterko sygnalizacyjne zwane koszernie heliografem
Patent jest stosunkowo prosty i znany od czasu wymyślenia lustra, czy nawet jeszcze wcześniej.
Całość imprezy polega na tym, żeby "złapać" słońce w lusterko i błysnąć dokładnie tam, gdzie się chce.
Stosujemy wyrób kowbojski:
a tu instrukcja obsługi :
Lusterko ma jedną niezwykle istotną zaletę: jego umiejętnie nakierowany błysk jest widoczny z ponad 10km. Cały patent polega na tym "umiejętnie"
Poniżej nauka "strzelania" zajączkami (na zdjęciu Radek na swoim kursie Rescue):
etapI "złapanie zajączka w celownik lusterka"
Patrzymy w gwiazdkowaty otwór lusterka i staramy się zobaczyć błysk lusterka na naszej dłoni. Poruszając bardzo delikatnie lusterkiem szukamy okrągłego kształtu słońca, a raczej błysku, który jest widoczny w celowniku.
etapII "strzał w wybrany obiekt"
Strając się nie zgubić błysku przesuwamy go na interesujący nas obiekt i... to wszystko
Ćwiczyć można ustawiając się kilkaset metrów od siebie i strzelając w siebie nawzajem. Kiedy ofiara widzi wyraźny błysk podnosi rękę i zmiana ról. Utrudnienie może polegać na strzelaniu w cel poruszający się.
Warto przećwiczyć, żeby przekonać się, że to nie trudne, ale wymagające treningu
Tutaj samo lusterko:
Koszt lusterka (kupiliśmy je w Londynie) to 8 funtów brytyjskich.
Silesian - 26-01-2006, 10:02
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Koszt lusterka (kupiliśmy je w Londynie) to 8 funtów brytyjskich. |
Czy w Londynie jest jakiś sklep nurkowy? (Pewnie jest...)
Macie może jakieś namiary?
Victoria - 26-01-2006, 10:49
| Dorota i Wojtek napisał/a: | fabryka armat zmieniła trochę lufę w opisywanym przez nas modelu, wycofano z produkcji wersję z gwintem i zastąpiono takim hm... "zaawansowanym systemem na wciśnięcie" .
Obrazek
Cena pozostaje bez zmian 19,95 euro - nie ma problemu z przesłaniem czy wyleceniem nawet z większą ilością armat z "Dojczlandu". |
Zbiorka chetnych na wlasna rakiete - http://forum-nuras.com/viewtopic.php?p=75458#75458
cad - 26-01-2006, 11:08
czy nowe naboje do tej armaty opisanej na poczatku mozna juz potem kupic u nas (PL)? tzn. czy sa to jakies standartowe race dostepne np. w sklepach zeglarskich?
kub.a
bosze - 26-01-2006, 18:03
comet pyro mają również przedstawicielstwo w polsce.
IMS Griffin Ltd. Ul. Energetykow 3/4
70-656 Szczecin
Tel.: ++48-91462 3712
Fax: ++48-91462 3158
szczecin@griffin.pl
www.griffin.pl
Victoria - 26-01-2006, 18:18
| bosze napisał/a: | | comet pyro mają również przedstawicielstwo w polsce. |
No ladnie, a ja mialam taka dzielna inicjatywe
I diabli caly misterny plan wzieli
Dzieki za kontakt
bosze - 26-01-2006, 18:49
nie chciałem psuć ci zabawy, ale jakoś tak wszedłem w dział agenci i znalazłem polskę.
[ Dodano: 02-02-2006, 22:47 ]
taki amatorski heliograf można bardzo prosto zrobić we własnym zakresie. kupujemy lusterko turystyczne. wyjmujemy je jakoś z plastikowej ramki (moje samo wyleciało )
wyznaczamy środek rysując linie łączące wierzchołki lusterka. wydrapujemy mały okrąg w warstwie pokrywającej tył lusterka. wycinamy troszkę większy okrąg w plastikowej ramce tak by oba okręgi się pokrywały. wklejamy lusterko z powrotem do ramki.
nuras5 - 12-04-2006, 12:40
| cad napisał/a: | | czy nowe naboje do tej armaty opisanej na poczatku mozna juz potem kupic u nas |
Dzisiaj odebrałem zestaw
rakietnica+9 rakiet+pudełko.
ceny:
11,38 rakietnica
3,19 pudełko plastikowe -odporne na wilgoć
12,24 - 9 rakiet[3 białe,3 czerwone,3 zielone]
wszystko w euro
Przywiózł mi kolega z niemiec- jeśli są chętni mogę zamówić[przez niego] więcej
PS> kto ma namiary na firmę w Londynie - dystrybutora lusterek?
Dorota i Wojtek - 12-04-2006, 12:52
Hej !
Po dłuższym czasie użytkowania okazało się, że konstrukcja samych rakiet jest średniowodoodporna, a pojemnik na rakiety (magazynek w rakietnicy) jest jeszcze mniej wodoodporny...
W efekcie po kilkunastu nurkowaniach ładunek rakiety zaczyna rozmakać ("łuska" jest zamknięta tekturowym kółkiem i pomalowana lakierem)
Nasza propozycja:
skompletować wszystko i zakręcić magazynek "na silikon", taki do uszczelniania jakiś połączeń. Powinno się uszczelnić, a w sytuacji krytycznej będzie czym strzelać...
Jednyną wątpliwość budzi to jaki silikon zastosować?
Zakładając że nurkujemy w Bałtyku, mamy zmarznięte łapy, a klej złapał "trochę" za mocno...
Może warto przeprowadzić jakąś próbę, albo przerobić trochę nakrętkę magazynka na bardziej "chwytliwą"?
Proponujemy nie moczyć zestawu do momentu uszczelnienia - szkoda rakiet...
bann - 13-04-2006, 07:16
| Dorota i Wojtek napisał/a: | Nasza propozycja:
skompletować wszystko i zakręcić magazynek "na silikon", taki do uszczelniania jakiś połączeń. Powinno się uszczelnić, a w sytuacji krytycznej będzie czym strzelać...
Jednyną wątpliwość budzi to jaki silikon zastosować? |
1) zastosowac woreczki foliowe odpowiednio zabezpieczone?
2) pokryc impregnatem tekturowa splonke? (lakier do paznokci/do wlosow/miekki klej typu butapren/klej typu Aquaseal?)
Dorota i Wojtek - 13-04-2006, 07:25
| bann napisał/a: | | pokryc impregnatem tekturowa splonke? |
niedokładnie napisałem - "łuska" jest zamknięta tekturką od tej strony gdzie w normalnej łusce znajduje się kula.
Dodatkowe doszczelnianie może zatkać dziurę na tyle skutecznie, że będzie wielkie bum na wysokości nosa biednego rozbitka...
| Cytat: | | zastosowac woreczki foliowe odpowiednio zabezpieczone? |
hm... jakoś nie jestem przekonany - rakietnica siedzi w kieszeni z innymi gratami, co jakiś czas w kieszeni się gmera, a w międzyczasie następują liczne zanurzenia/wynurzenia - czy taki woreczek wytrzyma?
Postaram się zakleić zakrętkę rakietnicy jakimś kleidłem i zobaczymy czy się uszczelnia i co ważniejsze odkręca bez użycia piły łańcuchowej...
bann - 13-04-2006, 07:34
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | hm... jakoś nie jestem przekonany - rakietnica siedzi w kieszeni z innymi gratami, co jakiś czas w kieszeni się gmera, a w międzyczasie następują liczne zanurzenia/wynurzenia - czy taki woreczek wytrzyma? |
mialem na mysli zabezpieczenie kazdego naboju z osobna, albo wszystkich razem - w "magazynku" - pytanie czy jest tam miejsce na delikatne wlozenie nabojow w dodatkowym opakowaniu. Zabezpieczenie zrywane byloby w razie potrzeby...
Dorota i Wojtek - 13-04-2006, 07:48
Czy nie lepiej zabezpieczyć zamknięcie magazynka?
Jeżeli do środka dostanie się woda podejrzewam, że i tak całość pięknie namoknie... w środku jest niestety bardzo niewiele miejsca na "dodatki" - wchodzą pratycznie same race.
Problem spowodowany jest tym, że obudowa (magazynek) jest konstrukcją raczej wodoodporną niż wodoszczelną. Podejrzewamy, że nikt nie planował zastosowania tego sprzętu jako opcjonalnego wyposażenia płetwonurków.
Warto poeksperymentować - naszym zdaniem da się uszczelnić
WW - 13-04-2006, 14:40
Widziałem reklame czegos, co nazywa sie Nico Signal
Ma 6 rakiet w magazynku.
Koszt ok 200 zł.
i podobno jest wodwszczelna - reklama była w magazynie dla nurków.
Tu tez trochę
http://www.taucher.net/ed...rie=Signalgeber
[ Dodano: 14-04-2006, 13:17 ]
Życie dopisało dalsza historie.
Własnie dzisiaj NICO SIGNAL pojawiła sie na Allegro.
nuras5 - 14-04-2006, 13:01
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Podejrzewamy, że nikt nie planował zastosowania tego sprzętu jako opcjonalnego wyposażenia płetwonurków. |
Po bliższych oględzinach -zgadzam się z DiW.
Moim zdaniem wystarczy wymienić oring na trochę grubszy i dorobić nową zakrętkę - np z mosiądzu. W plastikowej nie ma gładzi odpowiedniej dla oringu - i to może być przyczyną braku szczelności.
Dorota i Wojtek - 14-04-2006, 17:07
| Cytat: | Moim zdaniem wystarczy wymienić oring na trochę grubszy i dorobić nową zakrętkę - np z mosiądzu. W plastikowej nie ma gładzi odpowiedniej dla oringu - i to może być przyczyną braku szczelności.
|
Jesteś w stanie wytoczyć takową i zrobić jakieś próby szczelności?
Robiąc ją warto pomyśleć o takim wykończeniu, aby nie utrudniała odkręcania zasobnika zmarzniętymi ręcami ...
nuras5 - 16-04-2006, 03:55
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Jesteś w stanie wytoczyć takową i zrobić jakieś próby szczelności? |
Osobiście nie, ale mam znajomego tokarza.
Z próbą szczelności nie powinno być problemu.
Po świętach postaram się to załatwić i dam znać, jak wyszło.
bosze - 30-04-2006, 18:38
znalazłem cos takiego Scuba Signal Pack
http://www.botac.com/skybscubsigp.html
a tu artykul bedacy przegladem sprzetu pomocnego w sytuacji "left behind"
http://www.equipped.org/signal.htm
pajakt - 05-05-2006, 22:21
jako uzbrojeniowiec uważam to pomarańczowe cudo za bardzo skuteczne narzędzie do zrobienia sobie kuku.
wszystko jest OK, dokąd leży ta luśnia zamknięta gdzieś głęboko (Z DALA OD DZIECI I PIJANYCH KOLEGÓW!!!) na jachcie i czeka aż się żaglówka przewróci (czy co tam jej się może stać, żeby potrzeba było wzywać pomocy). jednakże ze swoim 12 letnim uzbrojeniowym doświadczeniem zdecydowanie odradzam zabieranie tego wynalazku w stanie naładowanym pod wodę. widzę, że brak tam jakiegokolwiek zabezpieczenia!!! to położenie iglicy, które nazwaliście "pozycją bezpieczną" służy temu, aby iglica nie opierała się o spłonkę non-stop. w takim wypadku spłonka podlegałaby ciągłemu uciskowi iglicy dociskanej sprężyną, a w razie gwałtownych poosiowych przyspieszeń i hamowań również naciskowi wynikającemu z bezwładności zespołu iglica/sprężyna. jest to zjawisko znane z praktyki eksploatacji strzeleckiej broni palnej (częste w misjach pokojowych), które nawet w tak przemyślanych i bezpiecznych konstrukcjach jak broń znajdująca się na wyposażeniu wojska, potrafi doprowadzić do nieprzewidzianego wystrzału.
korzystanie z "pozycji bezpiecznej" z kolei doprowadzić może do przypadkowego zwolnienia iglicy, a jeśli nastąpi przy tym dodatkowy na nią nacisk..... dopowiedzcie sobie sami. w warunkach nurkowania, bądź też tuż po nim, uwzględniwszy zmęczenie i wyziębienie, a zatem brak precyzji w wykonywanych czynnościach, zaczepienie tą "bronią" o elementy wyposażenia własnego bądź partnera, bądź o cokolwiek.... szkoda gadać. nieszczęście gotowe.
jeśli natomiast chciałby ktoś ładować to urządzenie bezpośrednio przed strzałem - myślę, że w takim przypadku nie ma powodu obawiać się o bezpieczeństwo. jako uszczelnienie proponowałbym rzeczywiście pomalowanie lub polakierowanie tej tekturowej zaślepki. jaki by to lakier nie był nie wytrzyma takiego ciśnienia jak metalowa łuska, zatem w wybuch w dłoniach nie wierzę. zawsze najpierw wydmucha tekturkę.
jeśli chodzi o legalność tego urządzenia; wspomniana tu ustawa o broni i amunicji z 21 maja 1999 mówi:
Art. 7. 1. W rozumieniu ustawy bronią palną jest niebezpieczne dla życia lub zdrowia urządzenie, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, jest zdolne do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy albo z elementu zastępującego lufę, a przez to do rażenia celów na odległość, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. W rozumieniu ustawy bronią palną sygnałową jest urządzenie wielokrotnego użycia, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, jest zdolne do wystrzelenia z lufy o kalibrze nie mniejszym niż 25 mm substancji w postaci ładunku pirotechnicznego celem wywołania efektu wizualnego lub akustycznego.
czyli:
1 w tym urządzeniu brak lufy nie jest to broń
2 jeśli nawet gwint, bądź ten drugi rodzaj złącza nazwać "elementem zastępującym lufę" to jego średnica wynosi 9mm, zatem jest 2,77 raza mniejsza niż wymieniony w ustwie kaliber 25mm tym bardziej nie jest to broń
The_PiotREX - 06-05-2006, 10:31
O wreszcie temat na który można podyskutować
Może i 9 mmto 2,77 raza mniej niż wymagane na uznanie tego za broń palną sygnałową, ale jest to 1,5 raza więcej niż maksymalne 6 mm dla broni alarmowej na którą nie trzeba pozwolenia (Art. 11.5 ). Zatem...?
Oczywiście jest jeszcze artykuł 11.8 (o ile pamietam) który zezwala na UŻYWANIE dowolnej broni alarmowej/sygnałowej do celów wzywania pomocy,ale NIE implikuje to prawa do jeje POSIADANIA!
pajakt - 06-05-2006, 13:08
ale to nie jest broń alarmowa, tylko sygnałowa, bo:
Art. 7. 1. W rozumieniu ustawy bronią palną jest niebezpieczne dla życia lub zdrowia urządzenie, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, jest zdolne do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy albo z elementu zastępującego lufę, a przez to do rażenia celów na odległość, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. W rozumieniu ustawy bronią palną sygnałową jest urządzenie wielokrotnego użycia, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, jest zdolne do wystrzelenia z lufy o kalibrze nie mniejszym niż 25 mm substancji w postaci ładunku pirotechnicznego celem wywołania efektu wizualnego lub akustycznego.
3. W rozumieniu ustawy bronią palną alarmową jest urządzenie wielokrotnego użycia, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, wywołuje efekt akustyczny, a wystrzelona z lufy lub elementu ją zastępującego substancja razi cel na odległość nie większą niż 1 metr
tutaj, jeśli dobrze pamiętam masa pirotechniczna wystrzeliwana jest na odległość 50m, zatem dyskwalifikuje to tę konstrukcję jako broń alarmową (substancja miotana jest dalej niż 1m). zatem ewidentnie jest to broń sygnałowa, a właściwie (w myśl ustawy) nie jest - ze względu na sprawy, o których napisałem w poście powyżej.
jeśli chodzi o art. 11:
Art. 11. Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku:
5) posiadania broni alarmowej o kalibrze do 6 mm,
8) używania broni palnej sygnałowej i alarmowej do celów wzywania pomocy, ratowniczych, poszukiwawczych oraz przez osoby uprawnione do sygnalizacji zawodnikom rozpoczęcia konkurencji sportowej w trakcie zawodów sportowych, jeżeli wymaga ona takiej sygnalizacji.
ad 5) stwierdziliśmy już, że nie jest to broń alarmowa
ad 8) mamy tu wymienione sytuacje, w których możemy użyć broni alarmowej bądź sygnałowej nie będąc jej posiadaczem. niemniej urządzenie o którym dyskutujemy nie jest bronią w ogóle, dlatego i ten przepis jej nie dotyczy
MisiekK - 27-09-2006, 09:16
| pajakt napisał/a: | | zdecydowanie odradzam zabieranie tego wynalazku w stanie naładowanym pod wodę. |
Nigdy nie zabierasz tego w stanie naładowanym - race sa zawsze w magazynku ładuje sie je przed strzałem - czy uda się ich nie zamoczyć i załadować w sytuacji awaryjnej przy fali wietrze itp - nie wiem.
silver111 - 29-07-2007, 16:01
No to może odświeżę wątek. Znalazłem ostatnio coś takiego:
Lost Diver Alerting Unit PLB8-LD
szczegóły tu: http://www.sailgb.com/sshop/tech_info.asp?ID=308 lub http://www.seamarshall-us.com/plb8ld_us.html
na stronie są linki do sklepu z innymi urządzeniami zwiększającymi bezpieczeństwo w wodzie ( http://www.sailgb.com/ )
pozdr
silver111
|
|