| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Wózek do szpeju
urwis - 21-06-2005, 16:52 Temat postu: Wózek do szpeju Po ostatnich doświadczeniach z dzwiganiem szpeju zakupiłem dzisiaj wózek do jego przewożenia za całe 54,89 zł w MAKRO.
Jest on aluminowy,składany o nośności 90 kg.
Od razu wypróbowałem mieści się spokojnie cały sklarowany sprzęt ewentualnie w wannie.
Super do Twina.
Polecam stoją zapakowane tam gdzie drabiny.Także trzeba szybko do MAKRO aby nie zabrakło.
To nie jest reklama
Zdjątka wstawię do albumu.
Oto one:
http://www.forum-nuras.co...php?pic_id=1494
http://www.forum-nuras.co...php?pic_id=1495
http://www.forum-nuras.co...php?pic_id=1496
http://www.forum-nuras.co...php?pic_id=1497
agrest - 21-06-2005, 17:58
no i gdzie te zdjecia? he... he.... he.....???
J.
kjar - 21-06-2005, 18:01
| agrest napisał/a: | no i gdzie te zdjecia? he... he.... he.....??? |
W albumie.
agrest - 21-06-2005, 18:06
aha, jak to pisalem to jeszcze nie bylo, takze... no.
[ Dodano: 21-06-2005, 19:08 ]
zreszta z tego co widze to po "terenie" tym nie pojezdzisz, moze na basen to i dobra sprawa ale w "teren" to chyba jakis taki na wiekszych kolkach??? Masz juz jakies doswiadczenia w tym temacie? Napisz jak sie sprawuje i w jakich warunkach.
Pozdrawiam
J.
bann - 21-06-2005, 18:18
znajomy slusarz albo kowal, albo spawarka i troche materialu potrafia robic cuda
a jaka frajda potem
urwis - 21-06-2005, 18:29
Kółka nie są aż tak małe widziałem podobne w boksach za 600zł oraz w przerobionych wannach i zdawały egzamin.
Jak to jeżdzi po terenie to jeszcze niewiem ale myślę że nie powinno być kłopotu no może na piasku na plaży.
Napewno trzeba pijedyńczą butlę przytroczyć np.gumami tzw pajączkiem, ale podwójna bez problemu.
W Castoramie widziałem takie większe kóła pompwane i po małych przeróbkach można je zamontować.
Jak wypróbuję to dam znać.
genghiskhan - 21-06-2005, 21:23
Panowie zastanam sie czemu sobie tak komplikujecie życie z dodatkowym sprzetem w postaci owego wózka
Jak wam za ciezko od 15 w góre , to zawsze mozecie załozyc na plecy 1x10l i dołożyć 2steagex10 po bokach które zawsze mozna doniesc na miejsce osobno i podpiąc w wodzie I po sprawie
urwis - 21-06-2005, 21:36
Ale czasami jest to 300 - 500 metrów lub więcej....... i często z powrotem pod górkę.
Miłosz - 22-06-2005, 00:35
| genghiskhan napisał/a: | Jak wam za ciezko od 15 w góre , to zawsze mozecie załozyc na plecy 1x10l i dołożyć 2steagex10 po bokach które zawsze mozna doniesc na miejsce osobno i podpiąc w wodzie I po sprawie |
Pozdrowienia od kręgosłupa.
Uściski!
Miłosz
Andrzej Kosko - 22-06-2005, 10:24
| Cytat: | Pozdrowienia od kręgosłupa. | Już? Mnie się przypomniał jakieś 7 lat temu.... | Cytat: | | zawsze mozna doniesc na miejsce | Ile razy dziennie?
Damass - 22-06-2005, 11:29
| urwis napisał/a: | | Ale czasami jest to 300 - 500 metrów lub więcej....... i często z powrotem pod górkę. |
Urwis mam do Ciebie pytanie
jestescie we dwojke na nurkowisku klarujesz sprzet przy samochodzie
nastepnie pakujesz wszystko na wozek jedziesz te umowne 300 - 500 m
co dalej dzieje sie z wozkiem:
a/ wracasz schowac do samochodu ?
b/ chowasz w krzakach ?
c/ bierzesz ze soba pod wode ?
Tomek Radomski - 22-06-2005, 12:12
No nurkować z nim nie musisz, ale możesz np. zatopić na tyle daleko od brzegu, aby ktoś Ci go nie zajumał i na tyle blisko, abyś mógł bezproblemowo wydobyć ustrojstwo wracając z nurka.
Ale przymusu nie ma.
bann - 22-06-2005, 16:39
| Cytat: | a/ wracasz schowac do samochodu ?
b/ chowasz w krzakach ?
c/ bierzesz ze soba pod wode ? |
d/ zabierasz jeszcze solidny lancuch i solidna klodke i przypinasz gdzies na brzegu
urwis - 22-06-2005, 19:28
| Damass napisał/a: |
c/ bierzesz ze soba pod wode ? |
Też myślałem o tej opcji.
"Można też zdjąć sprzęt pod wodą na wózek i heja na brzeg ale byłaby checa dla tych na brzegu"
Beeker - 23-06-2005, 08:43
To może od razu http://www.melex.pl/model967.html
Tomasz-Szeryf - 23-06-2005, 10:39
| Cytat: | Urwis mam do Ciebie pytanie
jestescie we dwojke na nurkowisku klarujesz sprzet przy samochodzie
nastepnie pakujesz wszystko na wozek jedziesz te umowne 300 - 500 m
co dalej dzieje sie z wozkiem:
a/ wracasz schowac do samochodu ?
b/ chowasz w krzakach ?
c/ bierzesz ze soba pod wode ? |
Ja skombinowałem sobie wózek od "biznesmenów" z rynku z potężnymi kółkami. Po zataszczeniu całego sprzętu nad wodę, klaruje to, a wózek wkładam pod pomost (belki poprzeczne) w jakiejś połowie jego długości tak aby konieczne było wejście do wody aby go wyciągnąć. To jeśli chodzi o sezon zimowy, jesienny, wiosenny. Wtedy to tylko nurasy wchodzą do wody. W lecie na znanych jeziorach kiedy dużo ludzi juz pływa raczej zatapiam taki wózek na odpowiedniej głębokości, najlepiej pod pomostem (co by inny nurek nie potraktował tego jako zanleżisko). Warto póżniej nasmarowac kółka co by nie skrzypiały!
A kregosług lepiej oszczędzać. Z twardzielami, którzy nazywaja wózkowiczów słabeuszami chciałbym zapytać o zdanie za jakieś 15-25 lat. Zawsze (a na szczęście nie zdarza się to często) kiedy ktoś użądza sobie pogawedke na temat mojego wózka mówie mój wózeczek i mój kręgosłup. Narka!
Bogen - 23-06-2005, 20:35
| Cytat: | | Z twardzielami, którzy nazywaja wózkowiczów słabeuszami chciałbym zapytać o zdanie za jakieś 15-25 lat. |
Dokladnie tak.
A jak bede chcial sobie cos podzwigac ( sensownie) to udam sie na silownie.
TomM - 26-06-2005, 10:08
Proponuję jednak siłownię zamiast wózka. Gorset mięśniowy jest dobry na wszystko i w dodatku jest DIR. Niestety - sprzęt jest ciężki. Obciąża kręgosłup tak czy inaczej. Wózek nie uchroni przed bólami w plecach. Siłownia tak. Nagle sie okazuje, że twinsetu sie nie dźwiga, tylko się nosi...
Adam Frajtak - 26-06-2005, 11:00
| TomM napisał/a: | | Proponuję jednak siłownię zamiast wózka. Gorset mięśniowy jest dobry na wszystko i w dodatku jest DIR. Niestety - sprzęt jest ciężki. Obciąża kręgosłup tak czy inaczej. Wózek nie uchroni przed bólami w plecach. Siłownia tak. Nagle sie okazuje, że twinsetu sie nie dźwiga, tylko się nosi... |
Chyba sie za Toba stesknilem Silownia tak ale silownia+ wozek 3x tak szanowny kolego a to daltego ze nurek powinien unikac wysilku po nurkowaniu zgodnie z dobrymi zasadmi sztuki nurkowej co wydatnie zmniejsza ryzyko DCS to po pierwsze a po drugie trzeba pamietac ze sile nalezy zachowac na to co moze sie wydarzyc POD woda a nie na test sprwanosci i sily bezposrednio przed nurkwaniem
Pozdro Scaner
Sonny - 26-06-2005, 18:33
A ja mam dokladnie taki sam wozeczek jak ma Urwis, sprawiony w tym samym czasie (o tym temacie dowiedzialem sie po zakupie wozka ) i genralnie dzis sie bardzo mocno sprawdzil...bym sie dzis nadzwigal na maksa, a tak tylko z wozeczkiem sobie popylalem pez problemow
Wszsytkim Goraco polecam
cad - 26-06-2005, 21:22
taaa
Sony wozil, a ja sie nadzwigalem ,
teraz biegne do sklepu
kub.a
|
|