| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - Max głębokość
AD - 29-06-2005, 15:41 Temat postu: Max głębokość Na jaką maksymalna głebokosc moze zejsc czlowiek ?
Prosze o fachowa odpowiedz, z gory dzieki!
Ogrood - 29-06-2005, 15:49
Pytanie powinno brzmiec: z jakiej moze wyjsc
pozdro
Grześ - 29-06-2005, 16:26
Coś planujesz?
Aniołek - 29-06-2005, 16:28
| Cytat: | | Na jaką maksymalna głebokosc moze zejsc czlowiek ? |
Wydaje mi się, że to tak na prawdę nie jest dokładnie określone.
I chyba nigdy się tego nie dowiemy. Wraz z upływem lat technika idzie do przodu... Nigdy nie wiadomo co człowiek wymyśli...np. za 50 lat.
I - 29-06-2005, 17:45
Czlowiek byl na dnie Rowu Marianskiego. Gdzie chcesz, zeby schodzil ?
P.
I
bann - 29-06-2005, 18:44
powiedzialbym, ze duzo zalezy od pojemnosci butli,
jak pokazuja niedawne wypadki
AD - 29-06-2005, 21:17
nic nie planuje, po prostu jestem bardzo ciekaw Wy sie na tym dobrze znacie, wiec moze mi pomozecie. Jestem ciekaw na jakiej glebokosci cisnienie bedzie niebezpieczne dla czlowieka?
gogolek - 29-06-2005, 21:53
jak narazie to człowiek zszedł poniżej 700m i wykonywał prace podwodne dane marynarki wojennej USA ( ale to było jak m się wydaje na przełomie lat 80-90 )było to nurkowanie saturowane i niewiele miało wspulnego z nurkowaniem jakie znamy hihihiih pozdrawiam
a ps według nowych wytycznych na powietrzu można nurać do 40 m to odpowiedzi na ptanie
martin - 29-06-2005, 22:10
| gogolek napisał/a: | | według nowych wytycznych na powietrzu można nurać do 40 m |
Nie masz najnowszych wytycznych. W.g. nich, powietrze nadaje sie jedynie do dmuchania opon, ale tylko w rowerach. W samochodach stosuje sie czysty azot.
Andrzej Kosko - 29-06-2005, 23:11
| Cytat: | | na jakiej glebokosci cisnienie bedzie niebezpieczne dla czlowieka? | Na kazdej | Cytat: | | powietrze nadaje sie jedynie do dmuchania opon, ale tylko w rowerach. W samochodach stosuje sie czysty azot. | Nie ma to jak F1-DIR
wrobelsl - 30-06-2005, 09:16
| Cytat: | | według nowych wytycznych na powietrzu można nurać do 40 m to odpowiedzi na ptanie |
Mój rekord życiowy jest 45 ale wiem że da się więcej. I zamierzam to sprawdzić.
| Cytat: | | powietrze nadaje sie jedynie do dmuchania opon, ale tylko w rowerach. W samochodach stosuje sie czysty azot |
Jasne a samochodem bez ABS, wspomagania kierownicy i poduszek powietrznych nie da się jeździć.
Marcin_alien - 30-06-2005, 09:24
a DIR - owcy dmuchaja opony trimixem, jak sadze
AD - 30-06-2005, 11:29
No Dzieki. ale te 40 metrow to wydaje mi sie ze to 'duze' minimum. Podejrzewam ze Wasze rekordy sa wieksze (na podstawie tego co piszecie) .... ale moze sie myle, poprawiajcie mnie!
Sandii - 30-06-2005, 13:47
| Cytat: | | Wasze rekordy sa wieksze |
żyjemy, czyli nie są zbyt duże
mój rekord to 5 minut zabawy na 5m z jednym szczupakiem
i 15 minut podglądania ławicy okoni na 10m
a i wk*** Amfipriona na płytkim długim deco w blue holu
Sandii
martin - 30-06-2005, 18:14
| Andrzej Kosko napisał/a: | | Nie ma to jak F1-DIR |
Albo trampki w paski Ale kazdy to co lubi.... Albo to co jest akurat dostepne
| Marcin_alien napisał/a: | | a DIR - owcy dmuchaja opony trimixem, jak sadze |
Bez sensu. Hel male atomy dyfuzja sflaczale opony.
Te_Pe - 30-06-2005, 18:43
| martin napisał/a: | | Andrzej Kosko napisał/a: | | Nie ma to jak F1-DIR |
Albo trampki w paski Ale kazdy to co lubi.... Albo to co jest akurat dostepne
| Marcin_alien napisał/a: | | a DIR - owcy dmuchaja opony trimixem, jak sadze |
Bez sensu. Hel male atomy dyfuzja sflaczale opony. |
ale za to lżejsze, a azot (w formie podtlenku) do gaźnika.... i jest bryka
DIR, pump my ride!
Father - 02-07-2005, 22:18
Wszystko zależy od organizmu. Dawniej armia schodziła na powietrzu do 70 m, ale nie wszyscy wracali.... Nurkowanie stało się turystyką i normy są dostosowane do coraz niższych wymagań zdrowotnych. Stąd ograniczenia do 30 i 40 m. Generalnie azot może dać popalić poniżej 20 m. A po co to bicie rekordów? Proponuję sprawdzenie siebie w komorze w Gdyni, ale to nie jest wiarygodne. Są dni gorsze i lepsze...
miś-magnum - 02-07-2005, 23:15
kiedyś słyszałem, że jeden nurek z polski zrobił 91m na powietrzu. Jak na mój gust ciśnienie parcjalne tlenu nie powinno dać mu wyjść na powieżchnię i opowiadać takie historie. Więc chyba ściemnia . aha, schodził z partnerem, który to zaczoł chyba omdlewać, czy coś tam złego zaczeło się z nim dziać(dokładnie nie pamiętam) na 60m, więc nasz bohater go zostawił (debil, przecież coś mogło się koledze stać) i schodził w głębię dalej. A może partner nie przeżył, tylko wyszedł ten co był na 91m? dokładnie nie pamiętam. Co myślicie na temat możliwości zrobienia 91m na sprężonym powietrzu? może też słyszeliście tą opowieść?
jasiek_s - 03-07-2005, 09:42
| miś-magnum napisał/a: | kiedyś słyszałem, że jeden nurek z polski zrobił 91m na powietrzu. Jak na mój gust ciśnienie parcjalne tlenu nie powinno dać mu wyjść na powieżchnię i opowiadać takie historie. Więc chyba ściemnia . aha, schodził z partnerem, który to zaczoł chyba omdlewać, czy coś tam złego zaczeło się z nim dziać(dokładnie nie pamiętam) na 60m, więc nasz bohater go zostawił (debil, przecież coś mogło się koledze stać) i schodził w głębię dalej. A może partner nie przeżył, tylko wyszedł ten co był na 91m? dokładnie nie pamiętam. Co myślicie na temat możliwości zrobienia 91m na sprężonym powietrzu? może też słyszeliście tą opowieść? |
Niekoniecznie. W Wyborczej trafiłem kiedyś artykuł o zadziwiających możliwościach ludzkiego organizmu. W tym artykule opisano przypadek włocha, który nurkował na powietrzu poniżej 100 m. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji.
Pozdrawiam
Janusz
miś-magnum - 03-07-2005, 22:16
To prawda, z nurkowaniem jest podobnie jak z alkocholem, jeden upije się 1 piwem, a innego nie powalą 2 litry wódy. A i od jedneg, i od drógiego można się uzależnić
Aniołek - 04-07-2005, 16:57
| Cytat: | | kiedyś słyszałem, że jeden nurek z polski zrobił 91m na powietrzu |
ja słyszałam o rekordowym zanurzeniu na 106 metrów na powietrzu...
z tego morał taki, jaki wszyscy znają... POLAK WSZYSTKO POTRAFI
martin - 04-07-2005, 17:42
| Aniołek napisał/a: | ja słyszałam o rekordowym zanurzeniu na 106 metrów na powietrzu...
z tego morał taki, jaki wszyscy znają... POLAK WSZYSTKO POTRAFI |
Nie tylko polacy tak nurkuja. Setka na powietrzu jest niebezpieczna, ale sa ludzie ktorzy od lat tak nurkuja, i beda to robic - chociazby dlatego, ze w niektorych miejscach inne gazy nie sa dostepne.
Khoza - 05-07-2005, 10:28
Były czasy gdy ludzie o trimixie nie słyszeli (nie wymieniając innych mądrych nurkowych słów ) i bez poczucia winy schodzili na 80 - 100 metrów. Część wracała, część nie... Znam paru gości, którzy zrobili po takim nurku - twierdezą ,że z dzisiejszej perspektywy nie odważyliby się znowu...
btw parę lat temu w Wyborczej wysmazyli artykuł o Grzegorzu Dominiku o tym jak to robi sobie setki na powietrzu "na śniadanie"
Artur Scholz - 15-07-2005, 23:19
Trzech z moich kolegów nurkuje "dość" głęboko na powietrzu.
Jeden 104 m, drugi 102 m, trzeci 99 m (obiecał żonie, że nie zejdzie na 100m ).
Widziałem ich komputery po tym nurkowaniu.
Gdy teraz patrzę na to z perspektywy ( o użytym sprzęcie nawet nie wspominam ) to myślę, że to była wielka głupota.
Człowiek nie zawsze bywa jednak rozsądny, ale opatrzność widać ma w opiece wariatów
Adam Frajtak - 16-07-2005, 09:06
Jak czytam takie opowiesci to mam wrazenie jakbym slyszal pijackie przechwalki typu "jaki to ja mam łeb do vódy i ile potrafie przyjąć alkoholu metylowego na twarz"
Pozdro Scaner
Andrzej Kosko - 16-07-2005, 16:51
| Cytat: | | potrafie przyjąć alkoholu metylowego na twarz | A jak "na mecie" nie ma nic innego-tak i co zrobisz,a?
Adam Frajtak - 16-07-2005, 20:03
| Andrzej Kosko napisał/a: | | Cytat: | | potrafie przyjąć alkoholu metylowego na twarz | A jak "na mecie" nie ma nic innego-tak i co zrobisz,a? |
No jak trza to trza ale zeby sie tym od razu przechwalac?
Pozdro Scaner
Aniołek - 17-07-2005, 12:42
Czuję się jakbym czytała jakieś legendy... ale w końcu w każdej tkwi ziarnko prawdy...
wrobelsl - 18-07-2005, 10:08
Tak jak pisałem mój rekord życiowy był 45, ale po ostatnim wekendzie zmienił się na 61,4 m.
Aniołek - 23-07-2005, 14:10
| Cytat: | | Tak jak pisałem mój rekord życiowy był 45, ale po ostatnim wekendzie zmienił się na 61,4 m. |
oj Wróbel... przerażasz mnie!!
wrobelsl - 25-07-2005, 22:01
Nie przejmuj się po 6 sierpnia będzie lepszy.
Bogen - 25-07-2005, 22:09
| wrobelsl napisał/a: | | Nie przejmuj się po 6 sierpnia będzie lepszy. |
No no no coraz głebiej.
Aa tak z ciekawosci to w jakiej konfiguracji bijesz swoje rekordy?
Cezary Kędzia - 25-07-2005, 23:33
| miś-magnum napisał/a: | kiedyś słyszałem, że jeden nurek z polski zrobił 91m na powietrzu. Jak na mój gust ciśnienie parcjalne tlenu nie powinno dać mu wyjść na powieżchnię i opowiadać takie historie. Więc chyba ściemnia . aha, schodził z partnerem, który to zaczoł chyba omdlewać, czy coś tam złego zaczeło się z nim dziać(dokładnie nie pamiętam) na 60m, więc nasz bohater go zostawił (debil, przecież coś mogło się koledze stać) i schodził w głębię dalej. A może partner nie przeżył, tylko wyszedł ten co był na 91m? dokładnie nie pamiętam. Co myślicie na temat możliwości zrobienia 91m na sprężonym powietrzu? może też słyszeliście tą opowieść? |
O nurku z Polski nie słyszałem ale widziałem jak nurek z Rosji (Sankt Petesburg) Andy (a dokładniej Andriej Szepawałow ) zszedł na 98 metrów na spręzonym powietrzu na Gota Island (potwierdzone moim osobistym odczytem jego kompa i głębkościomierza) .Tego samego osobnika reanimowałem (skutecznie ) pod Małym Giftunem.
dzisiaj już tak nie świruje i nurkuje tylko technicznie. Więc to nie bajki ale realna próba zejscia na tamten swiat.
Pozdrawiam
waldo - 26-07-2005, 00:00
| wrobelsl napisał/a: | | Tak jak pisałem mój rekord życiowy był 45, ale po ostatnim wekendzie zmienił się na 61,4 m. |
Nieźle, a można prosić o bliższe szczegóły tego wyczynu ?
Aniołek - 28-07-2005, 08:21
| wrobelsl napisał/a: | | Nie przejmuj się po 6 sierpnia będzie lepszy. |
Chyba nie o to w nurkowaniu chodzi... ciekawe kiedy osiągniesz granicę i jak to się skończy?
Andrzej Kosko - 28-07-2005, 11:35
| Cytat: | | jak to się skończy | Nietrudno przewidzieć....
Bogen - 28-07-2005, 15:53
Szkoda, ze kolega nie pisze jak wygladaja jego rekordowe nurkowania.
wrobelsl - 01-08-2005, 08:50
| Cytat: | | Nieźle, a można prosić o bliższe szczegóły tego wyczynu ? |
A więc wyglądało to po krótce tak.
Jez. Drawsko, 3 osoby
Opustówka na żądanej głębokości.
Uprząż dla 3 osób na opustówce. na 3 metrach podwieszona dodatkowa butla(na wszelki wypadek).
Każda osoba nurkująca miała po bulli 15 l + dodatkowa mała butla z automatem .
Szybkie zejście po opustówce na dno, krótka chwilak na dnie i spokojne wynurzenie.
Całość 33 minuty.
Jeśli jeszcze chcecie coś wiedzieć lub doradzić piszcie.
PS.
To że to głupota i ni ma sensu i samobujstwo już wiem więc nie ma sensu pisać.
jcsjacekj - 01-08-2005, 09:27
P.S.
Ja oczywiście nie mam doświadczenia, ale i tak mi włosy dęba stają
plaga - 08-08-2005, 09:08
Bardzo mnie korci, żeby napisać, że nasz wróbelek pobił swój rekord. Jednak nie chce mu psuć tej przyjemności.
Lepiej nie pytajcie o szczegóły jego/ich wyczynów.
Tomek Radomski - 08-08-2005, 09:52
| plaga napisał/a: | | Lepiej nie pytajcie o szczegóły ... |
Nie pytać Ciebie, czy Wróbla. Dlaczego
sQba - 08-08-2005, 11:32
Dziwny temat ludzie na kajmanach, z jedna butla, bez kamizelek KRW robili 70-tki, wy rozmieniacie sie tu na drobne.
Gryzli - 08-08-2005, 13:34
sQba! Teraz prawdziwych mężczyzn z CMASU co to wiedzą co to kajman, P22, P13 bądź np. UAN już nie ma, (albo są traktowani jako niereformowalny beton) toteż się nie dziw.
Przed wojną Panie... To były czasy!!
waldo - 08-08-2005, 14:28
| sQba napisał/a: | | Dziwny temat ludzie na kajmanach, z jedna butla, bez kamizelek KRW robili 70-tki, wy rozmieniacie sie tu na drobne. |
Wiedza posunęła się do przodu (jak zresztą we wszystkich dziedzinach) i to co było uznawane za dopuszczalne 20 - 30 lat temu, niekoniecznie pozostało takie nadal.
Ponadto Twoje wyrażenie "robili 70-tki" oddaje w pełni ten typ nurkowania.
Każde nurkowanie powinno mieć jakiś cel, a nadrzędnym celem jest zawsze bezpieczeństwo - czy zrobienie powietrznej windy na 60 - 70 metrów ma cel i jest bezpieczne ? Czy osiągnięcie życiowego rekordu powietrznego jest celem ? Jeżeli nurkowanie potraktujemy jako typową dyscyplinę sportu, gdze rywalizacja jest głównym celem, to ... oxytox zbierze spore żniwo. Tylko czy na pewno w nurkowaniu o to chodzi ?
Wytyczenie i zrealizowanie jakiegoś celu na tej głębokości wymaga dłuższego czasu dennego, co przekłada się na staranne zaplanowanie zanurzenia oraz odpowiednie umiejętności i wyposażenie nurka.
| Gryzli napisał/a: | | albo są traktowani jako niereformowalny beton |
Jedni idą do przodu, a inni tkwią w błędach ...
sQba - 08-08-2005, 15:27
Kazdy jest panem swego życia, jednych krec podwodny spacer i innych jak im azot waliu w łeb
jcsjacekj - 08-08-2005, 15:29
| sQba napisał/a: | | .. jak im azot waliu w łeb ... |
Albo tlen ???
nuras5 - 08-08-2005, 16:39
Panowie- przecież ten temat to zwykła podpucha - z daleka to waniajet
martin - 08-08-2005, 20:28
| waldo napisał/a: | | Wiedza posunęła się do przodu (jak zresztą we wszystkich dziedzinach) i to co było uznawane za dopuszczalne 20 - 30 lat temu, niekoniecznie pozostało takie nadal. |
Kiedys nurkowanie bylo sportem, nurkowali wyszkoleni i doswiadczeni nurkowie. Dzisiaj nurkuja dzieci, osoby ktore po tygodniowym kursie i dziesieciu nurkowaniach nosza tytul "zaawansowanego nurka otwartych wod" - i mysla ze nim sa.
Przy pewnego rodzaju profilach po prostu konieczny jest napis "don't try it at home, they are all trained mans"
Gryzli - 08-08-2005, 20:50
waldo napisał:
Jedni idą do przodu, a inni tkwią w błędach ...
Waldo.. to TY uważasz, że to tkwienie w błędach. Masz do tego oczywiście prawo. Jak sam napisałeś ludzie robili takie rzeczy na powietrzu już 30 lat temu. Znaczy że można. Można także i dziś. Kwestią jest tylko kto ile chce i może zaryzykować.... i jeszcze po co to robi.
A poważnie to przychylam się do zdania sQuby: każdy jest w tym wypadku kowalem swojego losu. I nikomu nic do tego.
Pozdrawiam.
Lubiący jak mu azot w łeb wali.
waldo - 08-08-2005, 21:41
| martin napisał/a: | Kiedys nurkowanie bylo sportem, nurkowali wyszkoleni i doswiadczeni nurkowie. Dzisiaj nurkuja dzieci, osoby ktore po tygodniowym kursie i dziesieciu nurkowaniach nosza tytul "zaawansowanego nurka otwartych wod" - i mysla ze nim sa.
|
Ale dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie, aby nurkować na głebokości 60 - 70 metrów lub głebiej. Wystarczy tylko troszkę chęci, umiejętności i wiedzy
martin - 08-08-2005, 21:47
| waldo napisał/a: | Ale dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie, aby nurkować na głebokości 60 - 70 metrów lub głebiej. Wystarczy tylko troszkę chęci, umiejętności i wiedzy |
No w sumie masz racje, nic sie nie zmienilo
Szkoda ze niektore filozofie nadrabiaja braki wyksztalcenia sprzetem
waldo - 08-08-2005, 22:39
| Gryzli napisał/a: | waldo napisał:
Jedni idą do przodu, a inni tkwią w błędach ...
Waldo.. to TY uważasz, że to tkwienie w błędach. |
Mam wrażenie, że nieuważnie przeczytałeś mój post. Nurkowanie głębokie może być bardzo fascynujące, ale do tego nie wystarcza butla ... potrzebna jest jeszcze głowa
| Gryzli napisał/a: | | A poważnie to przychylam się do zdania sQuby: każdy jest w tym wypadku kowalem swojego losu. |
I w tym leży właśnie problem - jeżeli ktoś to robi solo i tylko dla własnej satysfakcji, to masz rację, ale jeżeli zaczyna się tym chwalić publicznie, zapraszając do dyskusji nad swoimi rekordami, to cel tych wyczynów jawi się w ... blasku sławy ????? .
| Gryzli napisał/a: | | I nikomu nic do tego. |
Po co w takim razie opisywać na publicznym forum swoje rekordy ?
sQba - 09-08-2005, 09:04
osiaganie głebokości nie powinno być celem samym w sobie, a tym bardziej nie jest to temat do publiczych przechwałek.
nuras5 - 09-08-2005, 10:56
| Cytat: | | osiaganie głebokości nie powinno być celem samym w sobie |
A dlaczego?
Bardzo często jest- np. rekordy freediving, w nurkowaniu technicznym itd.
wrobelsl - 09-08-2005, 20:33
| Cytat: | | Bardzo mnie korci, żeby napisać, że nasz wróbelek pobił swój rekord. Jednak nie chce mu psuć tej przyjemności. |
Pobić pobiłem, ale zaraz ktoś będzie pisał, że się chwalę, a nie o to mi chodzi. Robimy do z dwoma kolegami dla siebie, a nie dla poklasku.
Zrobiliśmy 73 m w tą niedzilę.
| Cytat: | | Po co w takim razie opisywać na publicznym forum swoje rekordy ? |
A choćby dla tego że ktoś rozpoczoł taki temat, a jeśli kogoś nie interesuje takie nurkowanie nie musi się wypowiadać. O wiele ciekawsze od krytyki było była by dyskusja jak to robić i oczym pamiętać aby robić to jak najbezpieczniej.
conan - 10-08-2005, 13:28
no a ja jestem mimo wszytko ciekaw
napisz jak to robic i co robic zeby wlasnie bylo "w miare bezpiecznie"
jaki sprzet jaki plan itd
waldo - 10-08-2005, 15:18
| wrobelsl napisał/a: | | O wiele ciekawsze od krytyki było była by dyskusja jak to robić i oczym pamiętać aby robić to jak najbezpieczniej. |
Z moich informacji wynika, że wszystkie organizacje szkolące nurków są zgodne co do max ppO2 w fazie dennej, czynników obniżających ekspozycję ppO2, ryzyka związanego z CO2, N2, konserwatyzmem, ...
Skoro Ty opisujesz i potrafisz bezpiecznie wykonywać powietrzne nurkowania poniżej zalecanych granic, to może podziel się z nami informacjami jak tego bezpiecznie dokonać ? Opisz plan, przygotowanie, sprzęt, procedury bezpieczeństwa, ...
wrobelsl - 10-08-2005, 18:50
Nigdy nie twierdziłem, że jestem specjalistą w tej dziedzinie. Ja też twierdze, że jst to bardzo niebespieczne i ryzykowne, ale nie nie do zrobienia.
Wnioski jakie mogę wyciągnąć ze swoich dotychczasowych nurkowań głębkich to przede wszystkim to, że my to robimy we trzy osoby. Moim skromnym zdaniem schodzenie na taką głąbokość we dwie osoby to za mało, a twierdze tak dla tego, że w przypadku narkozy azotowej mniejsze prawdopodobieńswo, że przynajmniej jedna osoba będzie wstanie wyciądnąć inne na powierzchnię.
Następną sprawą jest to, że powietrza nigdy za dużo. My robiliśmy to z zestawami 15 + 4 litry. Ale przy następnym zejściu chcemy podwiesić jeszcze jedną 15 z automatem na windzie opustowej.
Winda może to zbyt duże słowo w naszym przypadku był to duży karabińczyk na opustówce z doczepionymi trzema linkami zakończonymi karabinakmi. W ten sposób wszystcy schodzą i wychodzą razem i nikt nie odpadnie od liny opustowej.
Mam nadzieje, że inne osoby które nurkowały na powietrzy głębiej niż 50 m też się wypowiedzą.
orzech - 10-08-2005, 20:14
nie lepiej było dać się sprężyć w komorze?
o.
plaga - 10-08-2005, 20:46
| Cytat: | | nie lepiej było dać się sprężyć w komorze? |
orzech - A uważasz, że w komorze to nurkowanie? I może być tak samo fascynujące jak na wodach otwartych?
Nurkowanie to nurkowanie a komory to komory choć czasem fajnie jest to zrobić własnie w komorze.
plaga
TomM - 10-08-2005, 21:30
Drogi wrobelsl. Nurkowanie na 73 m na powietrzu odbywa się przy ppO2 1.74. Nie istnieje federacja lub stowarzyszenie nurków, która uważa, że takie ppO2 denne jest akceptowalne. Zabezpieczenie w postaci trójki nurków na powietrzu, poniaka 4 l do singla 15 l i opustówki w miejscu nurkowania jest żadne. Jak mógłbyś uczynić swoje osiągnięcia bardziej bezpiecznymi?
1. Wykonaj sobie TTT. Może należysz do tej nielicznej grupy, która zalicza ten test
2. Ukończ szkolenie w zakresie nurkowań "extended range" i/lub trimiksowych
3. Zastosuj trimiks
4. Zastosuj konfiguracje techniczną
5. Daj sobie spokój pókiś cały.
PS. Nurkowałem powyżej 50 m na powietrzu. Doszedłem do wniosku, że:
1) chcę nurkowac głeboko
2) nie chcę robić wind
2) nie chcę tego robić na powietrzu, ani w konfiguracji rekreacyjnej
3) muszę zdobyć odpowiednie uprawnienia, wiedzę i doświadczenie, aby nie zrobić sobie krzywdy
jcsjacekj - 10-08-2005, 21:33
| TomM napisał/a: | | 1. Wykonaj sobie TTT. Może należysz do tej nielicznej grupy, która zalicza ten test |
A co to jest TTT, jestem ciekawy ?
Może jakiś link chociaż ...
TomM - 10-08-2005, 21:40
Polska nazwa Oxygen Tolerance Test.
Przeczytaj choćby http://www.cipior.com.pl/index.php?id=441
Use Google, Luke...
martin - 10-08-2005, 21:43
| wrobelsl napisał/a: | | Mam nadzieje, że inne osoby które nurkowały na powietrzy głębiej niż 50 m też się wypowiedzą. |
1.) przeliczyc profil
2.) ustalic punkty odwrotu: czas i cisnienie w butlach
3.) trzymac sie planu
I do tego:
a.) Nurkowanie calkowicie bezstresowe: zdenerwowal cie szef w pracy, zona lub dzieci w domu, miales nerwowke w dojezdzie do nurkowiska zapomnij.
b.) Czujesz sie nerwowo w dowolnej fazie nurkowania wracaj.
c.) Nic na sile. Planujesz 50, masz watpliwosci na 30 zmiana planu.
d.) Calkowity brak wysilku: wywazanie tylko sprzetem, minimalne uzycie pletw, powolne plyniecie, zadne gwaltowne ruchy, koncentracja na glebokim ale spokojnym oddechu. Zminimalizowac CO2. N2 jest obliczalny, O2 jest w granicach, CO2 jest problemem.
e.) Krotkie czasy denne, powolne wynuzanie. Dac sobie duzo czasu w przedziale >20m.
Co najwazniejsze:
Nie polegac na wlasnych rekordach, polegac na uczuciach. Zdrowy rozsadek i samozachowanie. Powoli zblizac sie do granic, nie dac zmusic grupie.
| wrobelsl napisał/a: | | Moim skromnym zdaniem schodzenie na taką głąbokość we dwie osoby to za mało, a twierdze tak dla tego, że w przypadku narkozy azotowej mniejsze prawdopodobieńswo, że przynajmniej jedna osoba będzie wstanie wyciądnąć inne na powierzchnię. |
Zludne poczucie bezpieczenstwa. Tam na dole jestes sam, kiepska szansa przypilnowac jednego partnera, bez szans dwoch.
| wrobelsl napisał/a: | | W ten sposób wszystcy schodzą i wychodzą razem i nikt nie odpadnie od liny opustowej. |
Ale jeden panikarz wyciaga cala grupe naraz na gore. Jeden zostajacy na dole powoduje zostanie calej grupy....
jcsjacekj - 10-08-2005, 21:46
Thanx Obi Wan Kenobi, już czytam i dodałem do listy skrótów Skróty nazw
waldo - 10-08-2005, 23:20
| wrobelsl napisał/a: | | Ja też twierdze, że jst to bardzo niebespieczne i ryzykowne, ale nie nie do zrobienia. |
Skoro sam tak uważasz ...
| wrobelsl napisał/a: | | Wnioski jakie mogę wyciągnąć ze swoich dotychczasowych nurkowań głębkich to przede wszystkim to, że my to robimy we trzy osoby. Moim skromnym zdaniem schodzenie na taką głąbokość we dwie osoby to za mało, a twierdze tak dla tego, że w przypadku narkozy azotowej mniejsze prawdopodobieńswo, że przynajmniej jedna osoba będzie wstanie wyciądnąć inne na powierzchnię. |
W świetle tego co napisałeś ... zanim wejdziesz do wody, zwizualizuj sobie całe nurkowanie z założeniem najgorszych scenariuszy - jeżeli nie wyobrażasz sobie wykonania tego nurkowania solo, to po co narażasz dodatkowo dwie osoby ?
Brak doświadczenia, planu, sprzętu, gazów i procedur, ma być kompensowane dodatkową osobą w zespole ?
orzech - 11-08-2005, 10:47
plaga - a uważasz, że zjazd i wyjazd wzdłuż liny, do której jest się przypiętym na ląży, z minimalnym czasem dennym to nurkowanie?
To raczej próba ciśnieniowa
O marnej technice i planowaniu już było, więc nie będę dokładał.
To, że ktoś takie próby podejmuje - to jego własne ryzyko (ot, sport taki).
Jeśli mu to przynosi frajdę - jego sprawa.
Uprzedzę ewentualne pytania: nie byłem poniżej 40 m na powietrzu, ale też nie jadam bananów ze skórą i nie jeżdżę autem bez jednego koła.
A przecież można
orzech
marcin ttt - 11-08-2005, 12:22
Wróbel, a nie pomyślałeś, że swoją wypowiedzią prowokujesz innych do tego typu nurkowań? że podważasz wiedzę, którą przekazują im instruktorzy na kursach? Że możesz prowokować wypadki?
Teraz mało sympatyczne pytanie: ile razy wyciągałeś "ex nurka" spod wody? Bo mu właśnie tym razem nie wyszło? Słowo Ci daję, to nie jest sympatyczne zajęcie.
Jeśli nurkujesz dla siebie, nie chcesz stosować mieszanek, Twoja sprawa. Ale nie prowokuj, nie podjudzaj innych.
pozdrawiam,
marcin
ps. poniżej 50 na powietrzu byłem. Goniąc opadającego "rekordzistę". I nie ma się czym chwalić.
wrobelsl - 11-08-2005, 19:35
| Cytat: | | Zludne poczucie bezpieczenstwa. Tam na dole jestes sam, kiepska szansa przypilnowac jednego partnera, bez szans dwoch. |
Z tym nie mogę się zgodzić. Ja nurkuje ze sprawdzonymi partnerami na których mogę polegać. Obserwujemy się na wzajem i w ekstremalnej sytuacji potrafimy sobie pomóc.
| Cytat: | | Ale jeden panikarz wyciaga cala grupe naraz na gore |
Jeśli mamy wychodzić to wychodzimy razem
| Cytat: | | Jeden zostajacy na dole powoduje zostanie calej grupy.... |
Jeśli ktoś ma kłopoty to reszta go wyciąga.
| Cytat: | | jeżeli nie wyobrażasz sobie wykonania tego nurkowania solo, to po co narażasz dodatkowo dwie osoby |
Jeśli nie miał bym partnerów którzy chcą tak nurkować to bym tego nie robił. Nikt nikogo do niczego nie zmusza.
| Cytat: | | Wróbel, a nie pomyślałeś, że swoją wypowiedzią prowokujesz innych do tego typu nurkowań? |
Wcale tak nie myśle. Nikt kto tego nie czuje nie wskoczy na dużą głąbokość po przeczytaniu postu. Możesz w to nie wierzyć, ale na tym forum są naprawde rozsądni ludzie.
A jeśli ktoś tak jak ja myślał o takim nurkowaniu lub tak nurkuje ale wstydzi się napisać bo wie, że będzie tak skrytykowany jak ja to te informacje mogą mu tylko pomóc.
martin - 11-08-2005, 19:54
| wrobelsl napisał/a: | | Z tym nie mogę się zgodzić. Ja nurkuje ze sprawdzonymi partnerami na których mogę polegać. Obserwujemy się na wzajem i w ekstremalnej sytuacji potrafimy sobie pomóc. |
Wydaje ci sie. Sprawdzony partner to moze byc na 20m. Z END 60m jestes sam, ewtl z dwoma dodatkowymi problemami.
| wrobelsl napisał/a: | | Jeśli mamy wychodzić to wychodzimy razem |
Jak macie wychodzic. Jak nie macie, tylko jeden z was sie zesr* (sorry za slowo) w suchara i przyblokuje przycisk dostawczy w jakecie, to chce widziec jak go przytrzymasz, bedac pod wplywem azotu.
| wrobelsl napisał/a: | | Jeśli ktoś ma kłopoty to reszta go wyciąga. |
Jesli reszta cokolwiek zauwazy. I jesli reszta nie doprawi sie CO2 przy tej akcji.
sQba - 11-08-2005, 22:21
Martin jeżeli trwierdzisz że nikt nie może Ci pomóc na 60m to jestes w błędzie. Idąc dalej tą myślą dojdziemy do tego ze najlepiej nurkować zawsze solo.
waldo - 11-08-2005, 23:08
| wrobelsl napisał/a: | | Ja nurkuje ze sprawdzonymi partnerami na których mogę polegać. Obserwujemy się na wzajem i w ekstremalnej sytuacji potrafimy sobie pomóc. |
Poleganie na sobie, obserwowanie i pomaganie ... hmmm ... mówimy o ppN2 > 6,5 ata
Zanim będziesz kontynuował temat, zapoznaj się z patofizjologią narkozy azotowej.
| wrobelsl napisał/a: | | Jeśli ktoś ma kłopoty to reszta go wyciąga. |
O ile będzie w stanie ...
Przecież tam byłeś i odczuwałeś narkozę, tylko czy coś z tego pamiętasz ?
| wrobelsl napisał/a: | | Jeśli nie miał bym partnerów którzy chcą tak nurkować to bym tego nie robił. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. |
Chyba mnie nie zrozumiałeś - jeżeli z różnych powodów osoba nie wyobraża sobie wykonać danego nurkowania solo, a zabiera na nie partnerów, to nie bedąc w pełni samodzielnym nurkiem, świadomie podwyższa ryzyko zespołu i naraża swoich kolegów. To, że pozostali członkowie zespołu się na to godzą nie zmienia faktu, że to ten niesamodzielny nurek ich naraża.
Najtragiczniej to wygląda, gdy każdy z członków zespołu jest takim niesamodzielnym nurkiem i cały zespół to akceptuje wychodząc z założenia, że we trójkę to jakoś sobie poradzimy.
| wrobelsl napisał/a: | | A jeśli ktoś tak jak ja myślał o takim nurkowaniu lub tak nurkuje ale wstydzi się napisać bo wie, że będzie tak skrytykowany jak ja to te informacje mogą mu tylko pomóc. |
Na tym forum jest wiele osób, których deepstopy były wykonywane głębiej niż Twoje nurkowanie i o tym nie piszą, ponieważ nie uważają tego za jakiś wyczyn warty dyskusji.
martin - 12-08-2005, 07:34
| sQba napisał/a: | | Martin jeżeli trwierdzisz że nikt nie może Ci pomóc na 60m to jestes w błędzie. Idąc dalej tą myślą dojdziemy do tego ze najlepiej nurkować zawsze solo. |
Spojrz na post Waldka pod twoim. Nie mowimy o ogladaniu rybek w jasnej wodzie. Mowimy o nurkowaniu w ktrorym jestesmy swiadomi ze bedzie narkoza. Takie nurkowanie jst defakto solo, kazda dodatkowa osoba to prosba o klopoty.
System partnerski funktionuje, dopuki mozemy byc pewni, ze na partnera mozna polegac.
plaga - 14-08-2005, 13:01
| Cytat: | plaga - a uważasz, że zjazd i wyjazd wzdłuż liny, do której jest się przypiętym na ląży, z minimalnym czasem dennym to nurkowanie?
To raczej próba ciśnieniowa |
Witam
orzeszku - bez urazy. nie komentowałem techniki i także daleko jestem od tego. Zresztą wróbelka sam odwodziłem od takiego nurkowania, ale cóż uparł się on i jego prtnerzy. Ich sprawa.
Skomentowałem tylko nurkowanie i komory
nurkuję od dawna. byłem na różnych głębokościach. Sprężałem się również w komorach.
Stwierdzam fakt, że komora to komora a nur to nur.
Załóżmy, że robisz zanurzenie na 60m. robisz to w jeziorku czy gdzieś tam. wszystko zależy od Ciebie.
A komory? Wchodzisz sprężają Cie i następnie "rozprężają" robią to specjaliści. Nie masz wpływu ani kontroli nad tym co się dzieje. Poza tym nie masz całego sprzętu na plecach.
To tylko tak, małe spstrzeżenia. Zresztą nie ma nad czym dyskutować.
Dwóch polaków - trzy zdania.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę wszystkim tyle wynurzeń ile zanurzeń.
Andrzej Kosko - 16-08-2005, 10:50
| Cytat: | | na kajmanach, z jedna butla, bez kamizelek KRW robili 70-tki | Ale juz o tym nie opowiedzą-zreszta nie przypominam sobie | Cytat: | prawdziwych mężczyzn z CMASU co to wiedzą co to kajman, P22, P13 bądź np. UAN już nie ma, (albo są traktowani jako niereformowalny beton) toteż się nie dziw.
Przed wojną Panie... To były czasy!! | Tacy ludzie są,funkcjnuja niezle-ale juz z tym sprzetem nie nurkuja,bo po co? Technika nurkowa idzie naprzód(i dobrze)wiedza równiez (i jeszcze lepiej) w zwiazku z czym nalezy mądrze korzystac z tych zdobyczy.Mnie wszelka rekordomania jest obca,uważam że wręcz szkodliwa dla tych rekordzistów i dla pozistałych(zły przykład)
Gryzli - 16-08-2005, 12:28
Andrzeju! Wiem, że są... wiem. I funkcjonują. Ja też oczywiście już na tym sprzęcie nie nurkuję, aczkolwiek odczuwam doń wielki sentyment. Wcale nie chodzi mi o to, żeby pozostawać kilka lat do tyłu. Tylko jak nie przesadzamy w jedną stronę, to i w drugą nie wypada. Sprzęt nie jest lekiem na brak umiejętności i swoiste porywanie się z motyką na Słońce.
Pozdrawiam.
Andrzej Kosko - 16-08-2005, 18:38
Tak,ja również-mamy "na składzie" kilka P22 Kajman-zastanawiam się,czy nie wziąć jednego na Zlot (jako ciekawostke)
Tomek Radomski - 17-08-2005, 08:37
A weź. Ja jako młodzian z historią nurkową paraleptycznie nie obeznany chetnie potrzymam toto w rękach
Andrzej Kosko - 17-08-2005, 10:31
| Cytat: | | potrzymam toto w rękach | A nie ma tak dobrze! Ja ci toto na garba wrzucę i do wody-wtedy nabierzesz szacunku dla nurkowych dziadków....
Gryzli - 17-08-2005, 10:40
Słusznie!!! Pójdź dziecię, ja cię uczyć każę.....
Tomek Radomski - 17-08-2005, 10:56
No dobra niezły sie szykuje
kjar - 17-08-2005, 11:05
| Andrzej Kosko napisał/a: | | Ja ci toto na garba wrzucę i do wody-wtedy nabierzesz szacunku dla nurkowych dziadków.... |
Raz, dwa, trzy. Drugi w kolejce
wrobelsl - 17-08-2005, 11:25
Widze, że chętnych na kajmana nie brakuje, to jeśli uda mi się dotrzeć na zlot to też wezme kajmanka.
Tomek Radomski - 17-08-2005, 11:27
Ale na 60 - 70 nie pójdziemy
Andrzej Kosko - 17-08-2005, 12:09
| Cytat: | | Ale na 60 - 70 nie pójdziemy | E,nie-góra 50...
marcin ttt - 17-08-2005, 14:00
Andrzeju i nie zapomnij "stomilowskich" pianek!!!
pzdr.
marcin
Andrzej Kosko - 17-08-2005, 14:27
| Cytat: | | "stomilowskich" pianek | tego,niestety,już nie ma-zużyły się,ale służę sucharem typu "Krogulec" (tylko trochę przecieka)
Gryzli - 17-08-2005, 19:05
Andrzej! To może radziecką pianeczkę, ten model zapinany w kroku na dwa guziczki chętnym zaordynuj.... Co prawda tak dokładnie nie depiluje, ale sztywność pierwsza klasa! I żeby tak z rozmiar za mała była.... i żeby trzeba było mydełka używać...
eeech... się tak jakoś rozmażyłem!
Andrzej Kosko - 18-08-2005, 10:42
| Cytat: | | było mydełka używać... | Człek w owych czasach czyściutki był,że ho,ho!....
FotoMiś - 22-08-2005, 12:20
| Gryzli napisał/a: | | To może radziecką pianeczkę, ten model zapinany w kroku na dwa guziczki chętnym zaordynuj.... |
Nie ma sie z czego śmiać - jeszcze w kwietniu tego roku takiej używałem i bylo OK. A inni w sucharach marzli..
Z tym,że miałem model dla sybarytów od środka wyłożony jakąś dziwną tkaniną, która udawała jersey i nie trzeba było się mydlić.
Andrzej Kosko - 23-08-2005, 10:49
| Cytat: | | Nie ma sie z czego śmiać | Nikt się nie śmieje-bynajmniej! Po prostu,jak powiedział Gryzli,człek się rozmarzył ciągnąc tzw.szmat kozackich wspomnień...
VooDoo_73 - 28-08-2005, 11:07
Mój życiowy rekord to 21 m
Naczytawszy się o konserwatyźmie etc. poszedłem na ostatnie nurkowanie kursu OWD. Było fajne, niemniej po nurkowaniu spytałem skądinąd sympatycznego instruktora jak głęboko byliśmy i... rozumiecie, lekka konsternacja. Doszedłem do wniosku, że kretyn... co prawda 3 metry na + może nic wielkiego, ale jak się kogoś uczy, że niedoświadczony OWD 18m, to zwłaszcza instruktor nie powinien tego podważać.
A propos większego bezpieczeństwa na dużych głębokościach, przez zwiększanie liczebności nurkującej grupy - polecam http://www.nurkomania.pl/nurkowanie_solo.htm (chyba dość rozsądne - zresztą w tej całej dyskusji to właśnie o rozsądek chodzi...)
kjar - 28-08-2005, 12:09
| VooDoo_73 napisał/a: | | ... po nurkowaniu spytałem skądinąd sympatycznego instruktora jak głęboko byliśmy i... | Czy nie dostałeś na nurkowanie własnego głębokościomierza lub komputera ?
VooDoo_73 - 28-08-2005, 14:29
No niestety. Miałem tylko barometr. No comments.
cochise - 28-08-2005, 14:54
| wrobelsl napisał/a: | | Cytat: | | Z tym nie mogę się zgodzić. Ja nurkuje ze sprawdzonymi partnerami na których mogę polegać. Obserwujemy się na wzajem i w ekstremalnej sytuacji potrafimy sobie pomóc. |
|
Jasne, stary, w Dahab jest sporo takich tabliczek, którzy starali się pomóc lub starali się o pomoc w ekstremalnych sytuacjach...
| wrobelsl napisał/a: | | Cytat: | | Ale jeden panikarz wyciaga cala grupe naraz na gore |
| Cytat: | | Jeśli mamy wychodzić to wychodzimy razem |
|
jasne, jeden taki leży na dnie Kanionu w Dahab, inny na Blue Holu...[/quote]
[quote="wrobelsl"] | Cytat: | | Jeśli ktoś ma kłopoty to reszta go wyciąga. |
Jasne, wziąłeś to z bajki o Czerwonym Kapturku...czy może z Matrixa?
A tak swoją drogą, to po pierwsze: LOK IIst na jakiej dopuszczalnej głębokości nie powinien przekraczać? Pytam, bo nie wiem, ale skoro jest to odpowiednik CMAS P2** to do 40m, no nie?
Po drugie, skoro tydzień w tydzień robisz takie rekordy "na śniadanie" to zapewne koło października będziesz już uczył kolegów Dominika, Starnawskiego i kilku innych jak należy nurkować, prawda?
Po trzecie, najdalej za rok zapewne zagrozisz rekordowi Nuno Gomesa i wraz ze wspaniałymi trzema partnerami zejdziecie poniżej 400m, zapewne tym razem weźmiecie dodatkowo jeszcze jedną 15-kę, tak na wszelki wypadek, no nie?
A po czwarte bardzo mi przypominasz pewnego koleżkę z P1*, gadał podobnie jak ty, czyli coś w deseń:"...co tam badania naukowe, nudni naukowcy, nawet dr Mengele i inni! Co tam doświadczeni nurkowie, ze swym staroświeckim i konserwatywnym podejściem! Jakieś durne ppO2?! Oxytox?! Bzdury! Cieniasy! Natomiast moim zdaniem, to...".... I miał swoje zdanie. Tyle że dziś powinien je mieś wypisane na tabliczce gdzieś koło Hurghady, tyle że nikt nie wie gdzie, bo go nie znaleziono.
Wszystko jest OK, ale czsem warto posłuchać starszych i bardziej doświadczonych. Upierasz się przy swoim? OK, życie uczy pokory!
Pozdrawiam, staroświecki i konserwatywny CMAS-ior!
kjar - 28-08-2005, 16:37
| VooDoo_73 napisał/a: | | No niestety. Miałem tylko barometr. No comments. |
Rozumiem, że masz na myśli manometr.
Nie wydaje mi się by standardy PADI pozwalały na brak głębokościomierza u kursanta. Ale mogę się mylić. Co na to instruktorzy ?
The_PiotREX - 28-08-2005, 17:08
Odnośnie opowieści kolegi VooDoo_73.
1) Brak głębokościomierza uważam za naganny. Co to za instruktor??
2) Co do głębokości ostatniego nura na kursie. Nie popadajmy w obłęd! Ja miałem na kursie 2 nurkowania "na 20 metrów", które odbywały się na platformie znajdującej się naprawdę na 24 metrach. I co w tym złego? Dzięki temu jesli zanurkuje na 20, i z jakiegoś powodu okaże się że jestem na 22 metrach, to zawsze moge sobie powiedzieć: spoko, bywałem już głebiej, nic się nie stało. Może takie zachowania nie są ściśle zgodne z regulaminami, ale myślę że to dobrze jeśli kursant wie że potarfi sobie poradzić nawet ciut głębiej. Gdyby intsruktor nie chciał Ci powiedzieć że byliście na 21 metrach to by skłamał i powiedział że byliście na 18. A tak widać chciał żebys miał świadomość że potrafisz EW. zejść na 21.
3) Punkt drugi piszę mając na mysli dobrego instruktora który ejst w stanie zapewnić ci bezpieczeństwo (a już na pewno głębokościomierz!)
PS. Aha, z platformy można zawsze jescze sobie spaść, niby nic, ale +1,5 metra będzie
VooDoo_73 - 28-08-2005, 17:15
Jasne, że manometr Dość krępujące przejęzyczenie
Widzisz, no nie przypuszczam, żeby to był standard - zwłaszcza w sytuacji, gdy nacisk się kładzie na planowanie nurkowania i przestrzeganie planu i tego co się w nim wyliczy. Robiłem ten kurs w Hiszpanii i faktycznie dawało się odczuć pewne odprężenie, zwłaszcza w porównaniu do kursu CMAS'u, w którym częściowo miałem okazję uczestniczyć w Polsce - niemniej, w porównaniu do tego, co czytam na forum o Egipcie i tak miałem dość przyzwoity poziom...
Nie chcę tutaj rozpoczynać dyskusji o wyższości jednego nad drugim, bo po 1. to na inny wątek, a po 2. wierzę, że każda z dróg do uprawnień, ale rzetelnie zrealizowana daje właściwe przygotowanie. Gorzej, że na kursach realizowanych wakacyjnie, faktycznie zamiast instruktorów z prawdziwego zdarzenia (czyli dydaktyków) spotyka się chyba raczej biznesmenów...
No mimo wszystko mam nadzieję, że nie będziesz miał okazji przećwiczenia na mnie umiejętności Rescue Diver'a . No przynajmniej, nie tych awaryjno-ratunkowych
Bogen - 28-08-2005, 22:07
IMHO lepiej na OWD " zaliczyc 21 metów ( czyli te 3 m wiecej)pod okiem intruktora niz pozniej samemu eksperymentowac. Z własnego doswiadczenia wiem, ze nie zawsze( podobno nie jest to wymagane standardami PADI) kursant schodzi na maksymanla głebokosc, czyli te 18 metrow. Z kim jak nie z instruktorem ma sprawdzac " jak to jest" na tych 18 metrach.
Z kolega, ktory jest rozniez po OWD.......?
Nie chodz mi o pobijanie rekordów na OWD, a jedynie o sprawdzenie, poznanie swoich reakcji na max. głebokosc pod okiem intruktora.
wrobel.cwirek - 29-08-2005, 07:20
Poweim tak, ja mam tez OWD, max troszke wieksze niz "przewiduje" regulamin, ale nie o to chodzi.
Ja sam gdybym nurkowal z kims innym niz moj instruktor to na pewno bym nie zszedl ponizej 20, a nawet powiem wiecej, na pierwszych nurkowanach to i max. 10 bym wolal (no i dluzej mozna posiedziec w wodzie ).
Pozdrawiam.
VooDoo_73 - 29-08-2005, 12:16
no i wyszedłem na panikarza . Nie tyle 21 m mnie przeraziło, co relatywne podejście do głębokości. Jasne, bez scen 3 metry w tą czy we wtą - można sobie poradzić. Niemniej mnie wystarczy nagminne przekraczanie limitów prędkości na drodze, a pod wodą... Pod wodą wolę robić to, do czego mam uprawnienia - bo pomijając mnie samego, nie chcę mieć na sumieniu innych, chociażby chodziło wyłącznie o ich dobre samopoczucie.
A w kwestii głębokości... No też chcę głębiej Ale jeżeli mogę to zrobić z mniejszym ryzykiem, to dlaczego nie?
urwis - 29-08-2005, 12:37
| Cytat: | | No też chcę głębiej | - nurek zawsze może głębiej
kjar - 29-08-2005, 15:04
| VooDoo_73 napisał/a: | | A w kwestii głębokości... No też chcę głębiej |
Gdy byłem OWD, również widziałem to w uproszczonym schemacie - dobry nurek to ten, który głęboko nurkuje. Też starałem się, by w logbooku widniały głębokie nurkowania.
Teraz myślę, że dobry nurek to ten, który:
1. stawia partnerstwo ponad przyjemność nurkowania
2. realnie ocenia swoje możliwości
3. potrafi dobrze zaplanować nurkowanie i według tego planu go wykonać
3. nie wstydzi się wycofać gdy uważa, że nie jest bezpiecznie
4. ma bardzo dobrze opanowane poruszanie się pod wodą (w każdym kierunku)
5. ma dobrze przetrenowane techniki ratownictwa i autoratownictwa
6. nie zużywa zbyt dużo gazu
.
.
.
a gdzieś dopiero pod koniec tej wyliczanki - jest w stanie bezpiecznie nurkować na większe głebokości.
drak - 01-09-2005, 13:49
| FotoMiś napisał/a: | Nie ma sie z czego śmiać - jeszcze w kwietniu tego roku takiej używałem i bylo OK. A inni w sucharach marzli..
. |
Jesli mowisz o mnie to przeciez wiesz ze mialem przeciek
MiroXXL - 18-12-2005, 16:38
| VooDoo_73 napisał/a: | no i wyszedłem na panikarza . Nie tyle 21 m mnie przeraziło, co relatywne podejście do głębokości. Jasne, bez scen 3 metry w tą czy we wtą - można sobie poradzić. Niemniej mnie wystarczy nagminne przekraczanie limitów prędkości na drodze, a pod wodą... Pod wodą wolę robić to, do czego mam uprawnienia - bo pomijając mnie samego, nie chcę mieć na sumieniu innych, chociażby chodziło wyłącznie o ich dobre samopoczucie.
A w kwestii głębokości... No też chcę głębiej Ale jeżeli mogę to zrobić z mniejszym ryzykiem, to dlaczego nie? |
Wierz lub nie ale początkowe nury, nie tylko moim zdaniem najlepiej jest robić bez jacketu - oczyw. płytko! A doświadczeni instruktorzy zapewniają, że nadmiar gadżetów typ: komputer dla początkującego nurka niczego nie ułatwia. Dlatego uważam, że brak głębokościomierza jest wybaczalny. Po prostu zaliczając po raz pierwszy masz skupić się na oddychaniu pilnowaniu instruktora a nie na odwracaniu swojej uwagi czynnościami które na początku trudno równoczesnie w stresie ogarnąć.Przypominam, że instruktor może zabrać kursanta na większą głębokośc w celu szkoleniowym, 21 jest jak w sam raz, czas bez deko 40 min. 18 metrów nurkujesz z z innymi P1.
[ Dodano: 18-12-2005, 17:02 ]
| wrobelsl napisał/a: | | Cytat: | | Bardzo mnie korci, żeby napisać, że nasz wróbelek pobił swój rekord. Jednak nie chce mu psuć tej przyjemności. |
Pobić pobiłem, ale zaraz ktoś będzie pisał, że się chwalę, a nie o to mi chodzi. Robimy do z dwoma kolegami dla siebie, a nie dla poklasku.
Zrobiliśmy 73 m w tą niedzilę.
| Cytat: | | Po co w takim razie opisywać na publicznym forum swoje rekordy ? |
A choćby dla tego że ktoś rozpoczoł taki temat, a jeśli kogoś nie interesuje takie nurkowanie nie musi się wypowiadać. O wiele ciekawsze od krytyki było była by dyskusja jak to robić i oczym pamiętać aby robić to jak najbezpieczniej. |
GRATULUJĘ ŻE ŻYJECIE!! Ale nie róbcie tego więcej! Nie będzie z kim sie mineralnej napić! Poza tym jeżeli nawet przeżyje się wypadek z takiej głębokości pozostałością może być np. utrata płuca, paraliż, wózek inwalidzki, kompletna impotencja itp. itd.
Szkoda zdrowia, dla nurków technicznych to żadne rekordy, ale ze względu na sprzęt i doswiadczenie kompletne szaleństwo. Pamietam wspomnienia nurków którzy nie potrafili Abilli opisać na 45-47 metrach, na powietrzu i to byli dobrzy nurkowie.
Jest tyle rzeczy do zrobienia pod wodą, tego typu rekordy są najmniej potrzebne i ciekawe. Nie lepiej szukać np. nowych wraków tam gdzie rybacy mają zaczepy? Pozdrawiam Rafała i jego sympatyczną ekipę!
wrobelsl - 19-12-2005, 12:26
Dziękujemy za pozdrowienia.
Napewno masz racje, ale nie sądze byśmy byli wstanie zrezygnowac z takich wyzwań. A wraków też szukamy.
Aniołek - 20-12-2005, 11:19
| wrobelsl napisał/a: | | Napewno masz racje, ale nie sądze byśmy byli wstanie zrezygnowac z takich wyzwań. A wraków też szukamy. |
A Ty znowu swoje. A gdzie zdrowy rozum? Trzeba go używać...Rafcio nie gniewaj się, ale musimy czasem się zastanowić co jest ważniejsze... Trochę adrenaliny czy życie... rodzina, którĹĄ na pewno kiedyÂ? planujesz założyć.
wrobelsl - 20-12-2005, 13:04
No właśnie. Każy ma inne piorytety.
Aniołek - 20-12-2005, 14:41
| wrobelsl napisał/a: | | No właśnie. Każy ma inne piorytety. |
Acha... to sorry! Więcej nie wracam do tematu...
Andrzej Minorczyk - 21-12-2005, 18:12
a moj max to 32,5 wiem wiem jestem leszczem ale zejde nizej tak na 120 kwestia czasu nie koniecznie na powietrzu.gratuluje wygłupów ponizej 50 z powietrzem moze po odbyciu 25tys nurkowan sam sie odwaze ale bez asekuracji bo po co to bedzie moje ost. nurkowanie
MiroXXL - 21-12-2005, 19:07
| wrobelsl napisał/a: | Dziękujemy za pozdrowienia.
Napewno masz racje, ale nie sądze byśmy byli wstanie zrezygnowac z takich wyzwań. A wraków też szukamy. |
Za 150 pln można nabić butle mieszankĹĄ z iloÂ?ciĹĄ helu,tlenu
powietrza który zredukuje ciÂ?nienie azotu i tlenu, poniżej 50 metrów, do rozsĹĄdnego równoważnika powietrznego. Poszperaj za jakimÂ? zestawem technicznym, nawet z drugiej ręki, poćwicz pływanie w twinie, z butlami stage, zrób min. kursy nitroxowe i na spokojnie będziesz najgłębiej nurkujĹĄcym płetwonurkiem w miejscowoÂ?ći Stolp. I to bez zarzutów o zbędne szaleństwo i ryzyko.
pacio - 21-12-2005, 19:07
bylem ponizej 50 na powietrzu, lecz nie sadze zeby bylo to az taka przyjemnoscia i bezstresowym nurkowaniem wsrod rybek...coprawda lubie doplyw adrenaliny, a glebokosc mi takowa daje, lecz nie sadze zeby bicie rekordow, nie dostosowujac sie do ogolnych zasad przestrzeganych na calym swiecie przez nurkow technicznych i rekreacyjnych, jest w pelni bezpieczne oraz przyjemne.
z punktu widzenia kolegi, ktory robil 71m(chyba, juz nie pameitam:P) szczerze wolalbym poswiecic te parenascie godzin nad kurs nurkowania technicznego i nurkowac bez wiekszych klopotow, bez stresu i stosujac sie do odpowiednich procedur i zasad.
nie twierdze, ze tak nie bylo, lecz dla mnie jest to troche chore robic cos takiego:]
szacuneczek i pozdrowienia;]
MiroXXL - 21-12-2005, 19:17
| Nurofen napisał/a: | a moj max to 32,5 wiem wiem jestem leszczem ale zejde nizej tak na 120 kwestia czasu nie koniecznie na powietrzu.gratuluje wygłupów ponizej 50 z powietrzem moze po odbyciu 25tys nurkowan sam sie odwaze ale bez asekuracji bo po co to bedzie moje ost. nurkowanie |
32,5 metra do wystarczajĹĄca głębokoÂ?c aby łatwo się zabić, każdy w ten lub inny sposób odczuwa na tej głębokoÂ?ci działanie azotu, kompensację pianki itp.
Znam wielu doÂ?wiadczonych nurków z P3/wyzszym/ którzy na 40 i 50 metrów schodzili tylko na kursie i nie wybierajĹĄ się tam gdzie zimno, ciemno do powierzchni daleko i w Polsce raczej nie ma nic do oglĹĄdania. Co więcej wielu instruktorów woli nurkować radoÂ?nie po litoralu niż marznĹĄć na 30 metrach,jak twierdzĹĄ już wyroÂ?li z rekordomanii. Nie Â?piesz sie z tym 120 metrami - to zwiększy szanse na przeżycie! Serdecznie pozdrawiam!
|
|