FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Kołowrotek - co wybrać

Marcin H. - 11-07-2005, 14:20
Temat postu: Kołowrotek - co wybrać
No właśnie...

Jest plan zrobienia WM1 i fajnie byłoby dysponować już swoim kołowrotkiem. Wybór na rynku jest duży, ale nie wiem szczerze mówiąc na co zwracać uwagę.

Z wyglądu i domniemanej funkcjanalności i wygody użytkowania bardzo podoba mi się Pathfinder Halcyona ze swoim nietypowym, bocznym uchwytem, jest jednak lekko drogawy. Ostatnio miałem też przyjemność obejrzeć kołowrotek polskiej firmy Ultra - budowa klasyczna z wysoką wizualnie jakością wykonania - cena niecałe 300zł - taniej, jednak też piechotą nie chodzi.

Chodził mi nawet po głowie pomysł wykonania samodzielnie (pisałem nawet o tym na Forum, niestety bez echa :sad: ), ale z braku dostępu do materiałów zostanie chyba zarzucony.

Bardzo proszę o Wasze rady, doswiadczenia i sugestie.
Z góry dzięki

Tomasz-Szeryf - 11-07-2005, 15:12

Co prawda WM1 to chwilowo mnie nie interesuje ale kołowrotek potrzebny jest - to jasne. Te na rynku mogą przysporzyć człowieka o zawrót głowy- szczególnie z kwasówki...
Więc. ponieważ Polak potrafi - kupiłem kołowrotek wędkarski - taki na muche i po drobnych przeróbkach tj. dorobieniu raczki i uchwytu działa bez zarzutu i jeszcze terkocze pod woda i wiem kiedy mi linka ucieka z niego!
Całkowity koszt ok. 60 zł.

cad - 11-07-2005, 19:46

jakbys mial mozliwosc wstaw fotki tego kolowrotka,
kub.a

Konrad Dubiel - 12-07-2005, 20:54

A kołowrotek ma być do bojki czy do poręczowania?
Bo jednym to raczej się tych dwóch funkcji nie załatwi.

Marcin H. - 12-07-2005, 22:48

Do poręczowania - do bojki mam szpulkę
Konrad Dubiel - 13-07-2005, 21:23

Jeżeli poręczujesz w stylu 'europejskim' to dobre są kołowrotki Alpinur albo robione
przez Michała Stajszczyka (konstrukcja podobna ale są większe).
Do poręczowania w stylu 'amerykańskim' może był zwykły kołowrotek albo lepiej
z uchwytem z boku (Halcyon Pathfinder, DiveRite jakiśtam).

Marcin H. - 13-07-2005, 22:13

Nie no fajnie a czy wymienione przez Ciebie style jakoś się różnią czy tylko użytym kołowrotkiem?

Zamówiłem już szpulę u Pana Stefana i tworzę kopię Pathfindera :)

Rysiek - 15-07-2005, 09:14

Hej

Zrobienie kołowrotka to żaden problem. Sam zrobiłem kopię kołowrotka Alpinura, materiały do budowy są dostępne w castoramie - koszt 35-40 pln. Więc jest o co walczyć, taki sam oryginalny kołowrotek kosztuje 200 pln.

tsharny - 15-07-2005, 11:44

też się właśnie przymierzam do zrobienia kołowrotka na wzór Alpinura... tylko musze znaleźć kogoś kto mi ładnie powycina kółeczka w plexi :)
Rysiek - z czego robiłeś boki kołowrotka? (ja chcę zrobić z plexi)... może ktoś poleci inny materiał :)

pozdrawiam
tsharny

TECHNISUB - 15-07-2005, 12:47

pleksi jast łamliwa może lepiej poliwenglan
tsharny - 15-07-2005, 12:51

a gdzie i w jakiej cenie mogę takowy nabyć?

pozdrawiam
tsharny

TECHNISUB - 15-07-2005, 12:58

u mnie jest w sklepie z pleksą i różnymi pcv nie wiem ile kosztuje niestety ale moge sie zorientować może nawet dziś i w poniedziałek dam ci cynka :mrgreen:
tsharny - 15-07-2005, 13:06

super, ja u siebie również poszukam :)

pozdrawiam
tsharny

agrest - 15-07-2005, 13:35

Nie wiem czy gra warta swieczki.

Poliweglany maja to do siebie ze sa troche drogie. Powiem tak. Za plytke w ksztalcie kolka o grubosci 8mm i sredniczy 70mm zaplacilem 73zl :)

J.

tsharny - 15-07-2005, 14:32

bo sie zastanawiałem nad kupnem arkusza 1m2 5-6mm plexi w kilka osób i zrobieniu kilku kołowrotków (tylko mam problem z wycieciem kółek o średnicy 100mm) - ręcznie tego nie będę robił, a żaden szklarz nie chce się podjąć wycinania w plexi...
więc myślę dalej :-D

pozdrawiam
tsharny

agrest - 15-07-2005, 20:26

wiesz co, popytaj takich miskow co robia reklamy. Ja kiedys zapytalem babki na wolumenie ktora sprzedaje takie wynalazki z plexi gdzie to zrobic na miare. Jest pod w-wa taki facet ktory zrobi co tylko zechcesz, takze wyciecie ilus tam kolek to nie problem. Zreszta, niedaleko mnie jest firma ktora tnie laserem, oprocz tego firma ktora produkuje uszczelki (ul. Lopuszanska) tez chyba ma maszyne do ciecia strumieniem wody. Technologii jest wiele. Mozna zrobic cos naprawde fajnego.
Tylko pytanie. Czy sie oplaca?

Pozdrawiam
J.

Olas - 16-07-2005, 07:05

Cytat:
Poliweglany maja to do siebie ze sa troche drogie. Powiem tak. Za plytke w ksztalcie kolka o grubosci 8mm i sredniczy 70mm zaplacilem 73zl


No to strasznie przepłaciłeś o jakieś 50 zł.

W każdym większym mieście jest firma (albo kilka) które handlują poliwęglanem, plexi, spienionym pcv itd. (google)

Swojego czasu robiłem kołowrotki na sprzedaż - takie jak Alpinura - tylko staranniej wykonane (tu akurat nie muszę być skromny) i mniejsze - na 130 -150 metrów linki.

Otóż plexi nie nadaje się na kołowrotek z kilku powodów:

- po pier....ciu w nią młotkiem rozsypuje się w drobiazgi
- przy próbie poskręcania kołowrotka-patrz wyżej
- przy upadku kołowrotka - patrz wyżej
- itd. patrz wyżej

Różnica przy wykonaniu kołowrotka z plexi i poliwęglanu wynosi max 20 zł na korzyść plexi. Chyba nie warto.

problem polega na tym że tylko niektóre firmy handlujące poliwęglanem chcą go sprzedać w ilości mniejszej niż pół płyty (płyta zdaje się ma wymiar 2 x 3 metry.)

Dobra załóżmy że poliwęglan już mamy:

Pozostaje nam do kupienia:
- gwintowany pręt z nierdzewki
- rurki aluminiowe
- pręt "gładki" na ośkę
- nakrętki, podkładki
- materiał na korbkę
- materiał na rękojeść
- duperelki
- etc.

Zakładam że jesteśmy w posiadaniu wierteł i narzynek o odpowiednim "fi"

Oczywiście koszty wykonania nam spadną jeżeli posiadamy wiertarkę stołową, ploter frezujący (no bo kółko odręcznie wyciąć jest trudno , a i "boczki" nie łatwo - poliwęglan nie obrabia się najlepiej przy uzyciu piły i pilnika), no i jeżeli chcemy się pobawić z bębenkiem kołowrotka niezbędna jest również tokarka.

Jeżeli nie mamy tych urządzeń za wycięcie tych elementów musimy zapłacić 20- 30 złotych (koszt materiału jakieś - poliwęglan jakieś 20 - 30 złotych)

Dobra !

Odwiedziliśmy firmę od poliwęglanu - zostawiliśmy 20 - 30 zł , odwiedziliśmy tokarza 10 zł(wizyta nie jest obowiązkowa jeżeli bębenek kołowrotka ma postać pręta średnicy 8 lub 6 mm.) Odwiedziliśmy chłopaków od plotera 30 zł - bo nie tyko muszą wyciąć, ale też narysować nasz kołowrotek w swoim kompie - który tym ploterem steruje.

Idziemy do "żeglarskiego" - kupujemy linkę. Taka co sie nadaje w detalu kosztuje 50 gr/mb (50 metrów - 50 zł). Chyba że używamy "sznurka murarskiego" ale nie każdy sie nadaje za to kosztuje 20 zł. za 50 mb.

Dobra jeszcze tylko "metalowy" gdzie nabywamy "nierdzewkę" za ok 30 zł pręty, nakrętki, rurki alu i takie tam - ok 30 zł.

Podsumujmy:

odwiedziliśmy 4 - 5 miejsc wydaliśmy 100 - 150 zł, a jeszcze trzeba w domu coś skręcić, nagwintować, przewiercić (najlepiej pod kątem prostym) - dla jednej sztuki się nie opłaca.

MTBiker - 16-07-2005, 08:35

Marcin H. napisał/a:
Nie no fajnie a czy wymienione przez Ciebie style jakoś się różnią czy tylko użytym kołowrotkiem?

Zamówiłem już szpulę u Pana Stefana i tworzę kopię Pathfindera :)


Marcin

Francuski styl to poreczowanie z gumkami ... amerykanski tieoff czyli tylko jednorazowe okrecanie wystajacych elementow
kolowrotek w 1 przypadku ma zazwyczaj duzy "przeswit" zeby wciagac linke z gumkami przy deporeczowaniu :arrow:

Halcyon jest super do kladzenia poreczowki ale przy zwijaniu 360m liny uklad raczki z boku ktory na poczatku wydaje sie byc idealnym jest troche uciazliwy ...

Konstrukcje stajszczykowa i alpinura wzorowane na kolowrotkach francuskich sa przy uzywaniu gumek niezastapione. Pytanie czy i kiedy uzywac gumek :roll:

Polecam przyjrzenie sie najnowszemu kolowrotkowi Loli SB-150 - beben rozwiazany jak w halcyonie ale uchwyt jest w osi bebna jak w wiekszosci kolowrotkow - testowalem podczas tegorocznych jaskin we francji http://www.lola-cz.com/cz-ver/reels.html

Luc

P.S
W zaleznosci od sytuacji plywam ze szpulkami i pathfinderem lub czasem czyms jak alpinur


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group