FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

JESTEM POCZĄTKUJĄCY - zakup sprzetu dla poczatkujacego

plamczak1979 - 16-10-2014, 20:26
Temat postu: zakup sprzetu dla poczatkujacego
witam wszystkich
prawie skonczylem kurs w PADI i chcialbym skapletowac zestam max do 5000 zl.
oprocz maski pletw , pomozcie bo na rynku jest tego pelno a ja poczatkujacy

[ Dodano: 16-10-2014, 20:32 ]
plamczak1979 napisał/a:
witam wszystkich
prawie skonczylem kurs w PADI i chcialbym skapletowac zestam max do 5000 zl.
oprocz maski pletw , pomozcie bo na rynku jest tego pelno a ja poczatkujacy


dodam ze nurkowanie w naszych wodach

grol - 16-10-2014, 20:45

Najpierw użyj funkcji 'szukaj' bo temat na tym forum był wałkowany wiele razy.
Pozwoli to Ci zadać bardziej specyficzne pytania, bo z powodu mnogości sprzętu i różnorodności preferencji nurkujących ilość możliwych opcji może przyprawić o ból głowy.
Na teraz - jedną z możliwych opcji jest zakup własnego automatu oddechowego i używanej pianki (bo może być użyta na wyjazdy do Egiptu, gdy wymrozisz się w naszych wodach i dojrzejesz do suchego skafandra). Ewentualnie kupić nóż nurkowy, też używany. Resztę wypożyczać i zacząć nurkować oraz pytać różne osoby, a odpowiedzi traktować z dystansem. Zacząć kupować resztę po 20-40 nurkowaniach, gdy będziesz wiedział czego chcesz....

mytnikk - 16-10-2014, 20:48

Proponuje taki zestaw :

Suchy, dobra używka - 2000zł
Ocieplacz, np. Tecline490 - ok 600zł
Używany jacket - 500zł
Zestaw Apeks DS4 z ATX40 lub Aqualung Titan - 1300zł
Butla 15l używana - 600-700zł
Razem: 5000-5100

W takim zestawie śmigasz w naszych wodach cały rok :)

Pawel_B - 16-10-2014, 20:53

Na początku butlę sobie można odpuścić. To akurat dość łatwo dostępny element do wypożyczenia. Zapomniałeś o komputerze - nawet podstawowy Suunto albo Digital (ten nie liczy dekompresji, a tylko pokazuje parametry nurkowania).

Pozdrawiam, Paweł

Sebiriusz - 16-10-2014, 20:59

a co chcesz kupić?

bo mogę Ci zaproponować twin 2x18, pełny hełm nurkowy, skuter podwodny z dwoma śrubami i do tego rękawice 3 mm.
:humor:
w mojej ocenie popływaj trochę na sprzęcie pożyczonym - dowiesz się co Ci rzeczywiście potrzeba.

mytnikk - 16-10-2014, 21:03

Cytat:
Na początku butlę sobie można odpuścić

Cytat:
Zapomniałeś o komputerze


Racja, mój błąd. Komputer na początku będzie lepszym zakupem.

grol - 16-10-2014, 21:07

mytnikk napisał/a:
Proponuje taki zestaw :

Jeżeli polskie ciemne wody to brakuje komputera, rękawic, noża, latarki, bielizny termoaktywnej, ewentualnie kaptura (bo używany suchacz z reguły wcisną bez) i kompasu.

[ Dodano: 16-10-2014, 21:14 ]
Na początku drogi nurkowej kupiłem cały sprzęt, w większości nowy (największe straty przy odsprzedaży). Do dziś pozostał tylko automat, resztę wymieniłem, częściowo na sprzęt używany i praktycznie ze wszystkich używek jestem zadowolony. Ale frycowe zapłaciłem....
No i brutalna prawda jest taka, że 5000 na kompletny sprzęt to mało.

plamczak1979 - 16-10-2014, 21:26

tak jak czytam to na poczatek nie glupi pomysl kupic dobry automat i jakas pianke uzywana a reszte pozyczac ,slyszalem ze duzo osob automaty apeksa poleca
grol - 16-10-2014, 21:32

plamczak1979 napisał/a:
kupic dobry automat

Tylko nie dać się namówić na superdrogie. XTX50 jest OK. Może być używany w dobrym stanie, ale ze świadomością, że trzeba dodać ok. 200 zł na serwis do ceny zakupu.

mi_g - 17-10-2014, 08:45

Zakłdadam ze ABC masz, więc:
Jak w planach tylko wyjazdy do ciepłych krajów to:
komputer,
pianka,
automat,
jacekt
Jak masz 5tyś to starczy na wszystko nowe choć IMHO kupienie nowego jacektu to strata pieniędzy.

Jak głównie polska to większy problem:
używany komp (poniżej 500zł),
używany jacket(500zł),
automat (używany z octopusem i manometrem+ serwis pewnie ponad 1000zł, najlepiej by było 2 z dwoma niezaleznymi I stopniemi ale wtedy pewnie z 600zł więcej)
trzeba sie liczyć że na drobiazgi (nóż, balast, najprostrza latarka, może jakieś karabinki etc) też musisz wydać kilka stówek..
pozostałe 3000 suchar + docieplacz (może nowy najtańszy seaskin by się w tej cenie zmieścił...)
Jak poszukasz to na pierwszych 3 pozycjach zaoszczędzisz moze z 500zł, które wydasz na suchara lub na inne przydatne drobiazgi :-)

Sebiriusz - 17-10-2014, 09:24

plamczak1979 jeszcze raz zaproponuje Ci abyś skończył kurs i na spokojnie zrobił kilka nurów na pożyczonym sprzęcie - praktycznie w każdej bazie jesteś e stanie się wyposażyć na nura.

Kupisz piankę w dobrej cenie - ja po kursie praktycznie ani razu w piance nie pływałem więc stracił bym pieniądze, na początku drogi najczęściej nie wiesz co jest Ci potrzebne :ping:

Jednak jeżeli...
Polecam:
Komputer Suunto modele zoop i gekko są tanie i najczęsciej wystarczające, ewentualnie prosty Digital - nauczysz się planowania nurkowania.
Kompas - tu też uważam Suunto SK7 za lidera.
Automaty - w mojej ocenie Apeks DS4 + ATX40. Uważam jednak że w naszych wodach powinieneś mieć dwa pierwsze i dwa drugie stopnie. Jak masz kasę to XTX50.
Butla - śmiało możesz sobie odpuścić. Łatwiej się podróżuje bez, a na pewno będziesz korzystał z oficjalnych nurkowisk gdzie sobie pożyczysz.
Nóż / sekator - bierzesz i masz nadzieję że nigdy nie użyjesz :ping: polecam ScubaTech Nóż Mini Razor BETA Plastik + Fiskars

Worek wypornościowy - i tu się zacznie :ping: jeżeli jacket to koniecznie używany i za małe pieniądze. Poszukaj może płyty z uprzężą na wtórnym rynku i do tego mały woreczek pod singla.

Kuweta ~90 litrów - każdy sklep budowlany :ping:

Maskę i płetwy masz?
:pa:

JaSBG - 17-10-2014, 09:31

Witaj w gronie głupców, którzy zdecydowali się na bodaj najdroższe hobby jakie w ogóle istnieje ;-) Dzięki bogu rekompensuje to co można zobaczyć i przeżyć pod wodą niezależnie od tego gdzie nurkujesz. I tutaj pojawia się pierwsze pytanie, gdzie chcesz nurkować? Pytasz o zakup sprzętu więc można wnioskować, że nie będziesz tylko i wyłącznie nurkiem wakacyjnym dużo mówiącym na łodzi/brzegu i machającym rękoma i niszczącym wszystko płetwami pod wodą. Jako że jestem dość świeży, mam zaledwie okolo 110 nukrów w okresie 3 lat mogę podpowiedzieć Tobie jaką drogę sam przeszedłem.
Na początek miałem piankę ponieważ wcześniej bardzo dużo czasu poświęcałem na free diving, dokupiłem do tego kamizelkę z kapturem i wyszło właściwie 5+5 szczerze! To zdecydowanie za mało na cały rok nawet do 18m głębokości. Bardzo szybko kupiłem używany suchy i właściwie rozpieściłem się do tego stopnia, że nawet w Chorwacji gdzie woda miała około 15 stopni po dwóch nurkach w piance czułem się jak zmarznięta kostka lodu ;-) Z suchym trzeba mieć niestety też trochę szczęścia, niestety kolega kupił również używany suchy, wyglądający na pierwszy rzut oka dużo lepiej niż mój ale niestety okazał się nieszczelny i teraz szuka gdzie jest dziura aby ją zakleić... dodatkowo do suchego tylko suche rękawice bez tego nurkowanie na sucho nie ma sensu.
Co do automatów, kup takie które Tobie najlepiej pasują, pożyczaj, testuj i sam zdecyduj, nie sugeruj się zdaniem Forumowiczów, że Apeks że najlepszy itd itp, dojdź sam do tego który najlepiej leży pomiędzy zębami i najlepiej podaje powietrze.
Komputer, żadnych digitali i drogich OLED-ów najprostszy komputer Mares Puck lub Suunto Zoop kupisz za około 700-800 PLN NOWY, możesz też kupić używany ...
Dobrze jest mieć latarkę nawet na mniejszych głębokościach, nie cudój zbytnio, nawet najtańszy Chinol za 30 USD (to już całkiem porządny kawałek latarki) na początek wystarczy.
Butla, jedni mówią pożyczaj, inni mówią kup, ja kupiłem używaną 15-stkę i było to dla mnie bardzo dobre posunięcie.
Jackiet, nie sugeruj się innymi mówiącymi TYLKO SKRZYDŁO! Mam kolegę, który też niedawno zaczynał, i kupił takie samo skrzydło jakie mam ja, niestety nie radzi sobie w tym sprzęcie w ogóle! Czasem robimy wspólne ćwiczenia basenowe aby oswoił się z tym ustrojstwem i powoli zaczyna łapać... Ale to też zależy od talentu ;-) Używany Jacket wystarczy na dłuuuugie lata...
Po około 2,5 roku dojdziesz do wniosku że niezależnie od tego jaki będziesz miał budżet i ile będziesz miał sprzętu lista "DO KUPIENIA" nigdy nie będzie kompletna ;-)

Recepta jest prosta nic na siłę i nic na szybkiego wydać 5k PLN nie stanowi najmniejszego problemu, ale wydać na tyle z głową aby niepotrzebnie nie wyglądać jak choinka posiadając elementy, których nie potrzebujesz bądź nie umiesz z nich korzystać to już sztuka.

Abo - 17-10-2014, 10:02

JaSBG napisał/a:
Witaj w gronie głupców, którzy zdecydowali się na bodaj najdroższe hobby jakie w ogóle istnieje ;-)

Zapomnij że to najdroższe hobby :bee; :ping: Jak zaczniesz naprawiać samochód po każdym rajdzie to pogadamy :aaa:

Moje zdanie :ping:
- komputer (gekko czy coś podobnego), może być używany Vytec (bardzo dobry ale stary komputer) z którym właśnie ktoś się na forum buja, ale targuj się :ping:
- pianka z Decathlonu - potem się przyda awaryjnie, rewelacją jest półsuchy Tribord za 999, ma kaptur.
- buty + płetwy - to bym nie kupował w ciemno, buty muszą być wygodne i wygodne do wkładania. Płetwy muszą być dobre. Mares Quattro są ok.
- rękawice - Decathlon
- jacket używka lub skrzydło używka lub sidemount używka - pożycz i zanurkuj. Sidemount będzie chyba najtrudniej tanią używkę trafić, a najłatwiej jacket - za 600 trafisz.
- nóż możesz odpuścić, chyba że w okolicy są fajne laski, fiskars koniecznie młoteczkowy - żaden inny + nożyk Eezy Cut.
- automaty, tu są różne preferencje, z tych co używałem najlepiej lubię Aqualung Legend (kupiłem używany na alle komplet za 600) i używam komplet z XTX100 też używka z alle.
Balast i butle wszędzie wypożyczysz.

Spokojnie zmieścisz się w 5000, zresztą szkoda na początek wydawać więcej zanim określisz co chcesz robić pod wodą.

grol - 17-10-2014, 10:26

Abo napisał/a:
- nóż możesz odpuścić

OK dla Ciebie, ale doradzanie innym, aby rezygnowali z wyposażenia ratującego życie nie jest do końca etyczne. Ja bez noża pod wodę nie schodzę.

Abo - 17-10-2014, 10:30

grol napisał/a:
Abo napisał/a:
- nóż możesz odpuścić

OK dla Ciebie, ale doradzanie innym, aby rezygnowali z wyposażenia ratującego życie nie jest do końca etyczne. Ja bez noża pod wodę nie schodzę.


Chcesz kogoś zabić?? :ping: Żartuję oczywiście.

Nóż jest nieprzydatny, moim zdaniem :ping: Testowałem ostre noże na sieciach i linkach, a także sekatory nożycowe. To tragedia. Za to z EezyCutem na wrakowym wycinałem się z węzłów w pół do jednej sekundy - bez przygotowania, instruktor w trakcie nurka próbował mnie zapętlić :bee;
Sekator + Eeezy Cut zastąpi wszystko i jeszcze więcej.

dino74 - 17-10-2014, 10:45

Cześć
Dokładnie na moje to nóż z prostym ostrzem ładnie wygląda i się przyda jak coś z wraku chcesz wydłubać ;) Jeśli chodzi o praktyczność używania to zdecydowanie lepiej sprawdzą się nóż hakowy lub sekator. Oczywiście trzeba najpierw sobie to przetrenować :)
Narka

Ventr - 17-10-2014, 10:48

Ja jestem na początku mojej drogi do nurania.
Parę sprzętów zakupiłem - maska, fajka, płetwy (kaloszówki), jacket.
No i jak się okazało - płetwy niekoniecznie najlepsze. Bo do kaloszówek nie da rady z butami wejść. Tak więc na nasze warunki nie zawsze się nadają.

Co do reszty sprzętu - wypożyczam. Jak znajde coś co mnie urzeknie funkcją lub komfortem to mogę rozważyć zakup.

Z listy rzeczy do kupienia na chwilę obecną mam:
1. kompas
2. latarka
3. komputer

Za wypożyczenie sprzętu na weekend można się zamknąć w kwocie 150 zł.
A można różne warianty sprzętu potestować.

Sebiriusz - 17-10-2014, 11:07

Ventr, wyśmienita rada dla kogoś stojącego na początku zabawy - plamczak1979 przemyśl wpis kolegi bo wydać kasę można zawsze :ping:
:pa:

Pawel_B - 17-10-2014, 13:11

Ventr napisał/a:
Za wypożyczenie sprzętu na weekend można się zamknąć w kwocie 150 zł.


Jak nurasz 2 razy w miesiącu daje to 300 zł. 300 zł do rata za niezły kredyt. Bierzesz 10 000 na 3-4 lata i zamiast płacić za wypożyczenie masz swój, pewny, bezpieczny i dopasowany sprzęt. Jako ciekawostkę powiem, że za 400 zł miesięcznie mam rebrider, na który chyba nigdy bym sobie nie odłożył do świnki-skarbonki. Przemyśl czy nie warto tak zadziałać.

Pozdrawiam, Paweł

StarteR - 17-10-2014, 13:16

Pawel_B napisał/a:
Ventr napisał/a:
Za wypożyczenie sprzętu na weekend można się zamknąć w kwocie 150 zł.


Jak nurasz 2 razy w miesiącu daje to 300 zł. 300 zł do rata za niezły kredyt. Bierzesz 10 000 na 3-4 lata i zamiast płacić za wypożyczenie masz swój, pewny, bezpieczny i dopasowany sprzęt. Jako ciekawostkę powiem, że za 400 zł miesięcznie mam rebrider, na który chyba nigdy bym sobie nie odłożył do świnki-skarbonki. Przemyśl czy nie warto tak zadziałać.

Pozdrawiam, Paweł


Dobre podejście, tylko najpierw trzeba sprawdzić co pasuje i w jakiej konfiguracji a później mając już zebrane to co pasuje można własnie w ten sposób postąpić jak sugerujesz. :ping:

grol - 17-10-2014, 13:20

StarteR napisał/a:
Dobre podejście, tylko najpierw trzeba sprawdzić co pasuje i w jakiej konfiguracji

:tak:

plamczak1979 - 17-10-2014, 13:45

co powiecie o firmie mares tylko jackety i pianki
stegano - 17-10-2014, 14:02

plamczak1979, Widziałem, dotykałem, ale jak dla nie, to za dużo szmerów bajerów, czyli elementów które łatwo można uszkodzić. W cenach tych jecketow, możesz już znaleźć jakieś skrzydełko np. xdeep, które od samego początku będzie Ci "narzucało" poprawna sylwetkę pod woda.
plamczak1979 - 17-10-2014, 14:11

mares spirit 114 euro nowy
mares F Light 139 euro
czy warto cos z tego zakupic nowy w sklepie

[ Dodano: 17-10-2014, 14:16 ]
a nurkowanie przewaznie w wodach holandia i belgia takze grubsza pianka mysle ze wystarczy na poczatek

Sebiriusz - 17-10-2014, 14:25

grol napisał/a:
StarteR napisał/a:
Dobre podejście, tylko najpierw trzeba sprawdzić co pasuje i w jakiej konfiguracji

:tak:


:ok2: to samo miałem napisać :ping:

wiecznychlopiec - 17-10-2014, 14:26

stegano napisał/a:
plamczak1979, Widziałem, dotykałem, ale jak dla nie, to za dużo szmerów bajerów, czyli elementów które łatwo można uszkodzić. W cenach tych jecketow, możesz już znaleźć jakieś skrzydełko np. xdeep, które od samego początku będzie Ci "narzucało" poprawna sylwetkę pod woda.


chyba zaszkodziło mi wczorajsze picie i coś mi na oczy padło, stegano poleca markę xdeep :co:

stegano - 17-10-2014, 14:32

wiecznychlopiec, jest napisane np. xdeep :P
Pawel_B - 17-10-2014, 15:12

Sebiriusz napisał/a:
grol napisał/a:
StarteR napisał/a:
Dobre podejście, tylko najpierw trzeba sprawdzić co pasuje i w jakiej konfiguracji

:tak:


:ok2: to samo miałem napisać :ping:


I tak i nie. Po to ma się znajomych, instruktora i tak dalej, by od razu skorzystać z dobrych rad. Ja pływam do dzisiaj w moich pierwszych automatach, z pierwszą latarką bekapową, z pierwszym skrzydłem, uprzężą, nadal mam Digitala, pierwsze płatwy itp. Zmieniałem tylko suchara (bo wyrosłem :ping: ) i uzupełniałem sprzęt typu główna latarka, maski, bojki i tak dalej. Jak widzicie, nie ma reguł.

PS. Moja żona też do dzisiaj ma swój pierwszy sprzęt, włącznie z sucharem ;) - od OWD do instruktorki nurkowania technicznego :) . Dlaczego? Ktoś dobrze poradził na samym początku.

grol - 17-10-2014, 15:19

Pawel_B napisał/a:
od razu skorzystać z dobrych rad. Ja pływam do dzisiaj w moich pierwszych

No to szacun i brawo dla Twoich doradców i dla Ciebie.
Ale najczęściej tak nie jest i to nie tylko ze złej woli czy niewiedzy, często z innych potrzeb nurkowych. Popatrz na inne wątki tego typu na tym forum - mamy różnorodnie :uuuu: .
Potrzebna jeszcze świadomość potrzeb i pewna wiedza po stronie odbierającego rady, a tego nie zrobi się siłą woli tylko nurkowaniami.

Ventr - 17-10-2014, 15:29

Pawel_B - zgadzam się, jest to rata za dobry kredyt. Tylko w kredycie wszystko więcej kosztuje. Tutaj jest jakiś budżet, więc można "odsetki" zamiast dla banku spożytkować na testowanie sprzętu i konfiguracji ;)

Swoją drogą nie odważył bym się na początku kupować np. skrzydła i suchara.
Najpierw sprawdzę w pożyczonym jak to się prezentuje. Żeby zapobiec późniejszej wyprzedaży.

Sebiriusz - 17-10-2014, 16:37

wiecznychlopiec napisał/a:
chyba zaszkodziło mi wczorajsze picie i coś mi na oczy padło, stegano poleca markę xdeep :co:


widziałem, ale bałem się odezwać bo nie chciałem wywołać awantury :ping:

:pa:

Mroowkojad - 17-10-2014, 17:11

Według mnie najlepiej zrobisz inwestując przez pierwsze kilkanaście nurkowań w wypożyczanie sprzętu. Będziesz miał okazję tanio potestować różne konfiguracje (jak dobrze trafisz to i jacket i skrzydło będziesz mógł sobie porównać).
Pooglądaj sobie na nurkowiskach, jak dobrany mają sprzęt inni i pytaj dlaczego tak, i czy wygodnie i czy może chcieli by coś w swojej konfiguracji zmienić. Około 20 nurka będziesz już miał pojęcie o praktycznych różnicach pomiędzy poszczególnymi konfiguracjami i świadomość (mniej więcej) czego możesz potrzebować.
Wtedy będziesz gotowy, żeby zacząć powoli kupować sprzęt, który co prawda będzie kosztował w sumie minimum 10 000zł, ale przynajmniej nie kupisz raczej niczego, co po 10 nurkach wyląduje w szafie lub na allegro za połowę ceny.

A na początek spokojnie możesz kupić tani komputer typu ZOOP lub PUCK, bo to jest sprzęt, który nie dość, że wystarczy ci na całkiem sporo nurkowań (bardziej odbajerzone komputery potrzebne są dopiero do nurkowań technicznych albo do lansu), ale mają znakomitą wartość przy odsprzedaży.

Marcin13736 - 17-10-2014, 18:11

plamczak1979,
A ja Ci doradzę wizytę na Demosach!
Dostaniesz tam możliwość ponurkowania w różnych konfiguracjach i sprawdzenia, jaka jest między nimi różnica i zaleta. Często wśród wystawców są nasze rodzime POLSKIE firmy, które produkują gadżety dla Nas i umożliwiają testowanie sprzętu. Po takim dniu ułatwisz sobie odpowiedź: jacket czy skrzydło?, jakie światło?, a nawet pianka czy suchy?
I oczywiście wszystko za free...

Ventr - 18-10-2014, 08:33

@up

Te racja. Tylko następne dopiero na wiosne. Żałuję, że mi Zakrzówek przepadł w tym roku chlip chlip.

Nadnaturalista - 18-10-2014, 16:24

Tak się podłączę do tematu i zapytam się o jedną rzecz :????: Lepiej Suchy skafander trylaminat czy neopren? :beer3: :????: :????: :????: Bo zastanawiam się na kupnem
grol - 18-10-2014, 16:51

Ja uważam, że jakiś rodzaj powłokowego, nie musi być trylaminat. Neopren jest ze 2 razy cięższy (nadbagaż w samolocie), obcieka i schnie z dobę, pod wodą ulega kompresji. Niby jest cieplejszy, ale ma też większą wyporność, więc wychodzi na to samo co powłokowy i grubszy ocieplacz.
Nadnaturalista - 18-10-2014, 18:03

Ok,czyli coś z tych dwóch przykładowo: SEA WOLF lub Bare Trilam Tech Dry? :????:
kraken - 18-10-2014, 20:34

SEA WOLF będzie lżejszy - zaleta latanie; Bare będzie trwalszy ale cięższy.
MSC

Nadnaturalista - 18-10-2014, 21:58

Ok dziękuję :beer3: To teraz muszę się z kimś umówić i przetestować tego Bare :ping:
Turlogh - 18-10-2014, 22:39

Tak się zastanawiam zupełnie przy okazji na czym polega testowanie suchego? Chodzi mi o przypadek kiedy nie umiemy w nim po prostu pływać czyli krótko mówiąc pierwsze nurkowanie albo raczej - zanurzenie w wodzie :) Z moich zasłyszeń i zawidzeń ;) wynika że tak jest w większości. Ktoś wie?

[ Dodano: 18-10-2014, 22:42 ]
Mroowkojad napisał/a:

Wtedy będziesz gotowy, żeby zacząć powoli kupować sprzęt, który co prawda będzie kosztował w sumie minimum 10 000zł, .


Nie zgadzam się z tym. Przesadzona kwota

grol - 18-10-2014, 23:11

Turlogh napisał/a:
Nie zgadzam się z tym. Przesadzona kwota

Mi wyszło tak:
Razem 10000

Suchacz 2000
Ocieplacz+ bielizna 1000
Automaty+manometr 2000
Twin 1200
Skrzydło 800
Komputer 800
Maska 150
Płetwy 200
Kompas 200
Latarka+backup 1000
Nóż 100
Suche rękawice 250
Balast 150
Drobnica 150

Turlogh - 19-10-2014, 08:18

Można się zastanowić czy latarka i twin potrzebna początkującym. Ja np. kupiłem suchego z rekawicami i ocieplaczem za 1500. Komputer Vyper za 500. Aczkolwiek i tak nie masz wygórowanych kwot.
Pozdrawiam

kraken - 19-10-2014, 08:29

Testowanie suchego przez osobę która nie nurkowała nigdy w suchym nie ma specjalnego sensu. Na kursie dowie się więcej i też coś przetestuje. Testy są dla osób które nurkują w suchym i chcą sprawdzić coś nowego.
Na przykład ktoś nurkuje w trilaminacie i chce sprawdzić czy będzie się lepiej czuł pod wodą w kreszu. Pożycza, popływa i jakieś wyobrażenie będzie miał nawet po jednym nurku chociaż pewnie lepiej było by zrobić 2-3 nurkowania.
MSC

grol - 19-10-2014, 09:21

kraken napisał/a:
Testowanie suchego przez osobę która nie nurkowała nigdy w suchym

W kontekście pytającego i jego awatara suponuję, że przechodzi z wypożyczania na sprzęt własny - ja bym mu dał szansę :)))

[ Dodano: 19-10-2014, 09:32 ]
Turlogh napisał/a:
Można się zastanowić czy latarka i twin potrzebna początkującym

Założeniem moim było, że nurkujemy dużo w Polsce i, kupując własny sprzęt, chcemy nurkować częściej niż wakacyjnie i szukamy sprzętu docelowego. Docelowym rozwiązaniem jest wtedy mniej więcej sprzęt który podałem (abstrahując od poglądów na ceny...). Więc kupienie 15-stki to rozwiązanie przejściowe.
Co do cen to wczoraj rozmawiałem z kolegą, który kupił suchacza z neoprenu z ocieplaczem za 1000 zł - w dobrym stanie. To się da, ale wymaga czasu i cierpliwego wybierania, trzeba też coś wiedzieć. Jednak ryzyko, że w tej cenie dostanie się bubla jest spore, jeżeli nie wie się na co zwrócić uwagę.

juwisz - 19-10-2014, 12:02

Pierwszy własny zestaw do nurkowania nie musi kosztować 10.000 PLN.
Można złożyć tańszy zestaw, który posłuży kilka lat, do przesiadki na twina lub SM.

Suchacz 1500 używany
Ocieplacz+ bielizna - 600 zł
Automaty+manometr 1200 zł (Apeks DS4/ATX40/ATX40/mano+węże)
Skrzydło 1000 zł używane, 1600 zł nowe, jacket 500 zł używany
Komputer 800 zł
Maska 150
Płetwy 200
Kompas 200
Latarka 250 zł (jakiś LED)
Sekator 30 zł
Suche rękawice 250
Balast 150
Drobnica 150
Razem: 5200 zł
Można jeszcze taniej, jeżeli część rzeczy będzie używana.
W Komisie aż roi się od używanego sprzętu, trzeba tylko poszukać, ew trochę poczekać na okazję.
Minus posiadania własnego sprzętu jest taki, że samemu trzeba dbać o sprzęt. Na przykład serwisować automaty.

grol - 19-10-2014, 12:39

juwisz napisał/a:
Razem: 5200 zł

Nie żebym się bardzo czepiał, ale to co podałeś sumuje się (biorąc jacket za 500) do 5980 ;) a brakuje tu jeszcze butli za ok. 600 zł, czyli mamy ok 6600 zł.
Wiem, że można taniej:
- ja sam sprzedałem worek do skrzydła za 350, kiedyś kupiłem płytę stalową za 150 zł, do tego pas i biżuteria i można mieć skrzydło za 600 zł,
- kolega kupił suchacza z ocieplaczem za 1000 zł
- inny zestaw I st + II st + octo za 600 zł (+ serwis 200 i mano 100 zł daje 900 zł)

Natomiast to trochę tak jak z tańszym samochodem - gdy go kupujemy to trzeba założyć wymianę wszystkich płynów ustrojowych i dokładniejszy przegląd.
Dla sprzętu nurkowego też trzeba założyć zwiększone koszty na serwisy - od razu lub w ciągu paru miesięcy.

Nie chodzi o dokładne kwoty, raczej o pokazanie, że 5000 to może być mało, a 10000 nie jest wygórowaną sumą za w miarę dobry sprzęt nowo-używany.

mpbc - 19-10-2014, 14:47

stegano napisał/a:
plamczak1979, Widziałem, dotykałem, ale jak dla nie, to za dużo szmerów bajerów, czyli elementów które łatwo można uszkodzić. W cenach tych jecketow, możesz już znaleźć jakieś skrzydełko np. xdeep, które od samego początku będzie Ci "narzucało" poprawna sylwetkę pod woda.


Ja się zastanawiam czy zakup skrzydła dla początkującego to dobry wybór, o ile nurkować można się w nim szybko nauczyć to jak dla mnie jacket jest bezpieczniejszy w sytuacjach awaryjnych..... jak na tym filmiku gdzie na Morzu Czerwonym czekali w wodzie na zabranie.... w skrzydle o wiele ciężej się utrzymać na powierzchni w takich warunkach przez długi czas...... przynajmniej dla mnie wymaga to o wiele więcej energii, a jeszcze jak to będzie kilka godzin...

A może się mylę??????

grol - 19-10-2014, 14:52

mpbc napisał/a:
A może się mylę??????

:tak: Mylisz się... :)

Yavox - 19-10-2014, 14:54

Mylisz się odnośnie przynajmniej części skrzydeł. Dobre skrzydło trzyma nurka wysoko nad powierzchnią wody i w zasadzie równie stabilnie, jak jacket. W złym będzie walczył o utrzymanie się w pionie i będzie musiał trochę się namachać nogami - ale podobnie będzie walczył w kiepskim jackecie, piance i źle rozłożonym balaście.

Sytuacji awaryjnych należy unikać, tzn. nie nurkować z takimi usługodawcami, u których mogą wystąpić. Inaczej, czemu by nie zabierać pod wodę złożonego pontonu - skoro zakładamy, że łódź może odpłynąć niespodziewanie i wszystko może się zdarzyć?

grol - 19-10-2014, 15:00

mpbc napisał/a:
skrzydła dla początkującego

Nie ma żadnych racjonalnych powodów, żeby od początku nie nurkować w suchym i skrzydle, robienie na tym kursu to też dobry pomysł. Pewnie mniej by było też opinii czego początkujący jeszcze robić lub używać nie powinien (w naszych wodach: latarka, kompas, nóż/sekator, ...) albo powinien (nurkowanie z fajką, ...).

mpbc - 19-10-2014, 15:08

Yavox napisał/a:
Mylisz się odnośnie przynajmniej części skrzydeł. Dobre skrzydło trzyma nurka wysoko nad powierzchnią wody i w zasadzie równie stabilnie, jak jacket. W złym będzie walczył o utrzymanie się w pionie i będzie musiał trochę się namachać nogami - ale podobnie będzie walczył w kiepskim jackecie, piance i źle rozłożonym balaście.

Sytuacji awaryjnych należy unikać, tzn. nie nurkować z takimi usługodawcami, u których mogą wystąpić. Inaczej, czemu by nie zabierać pod wodę złożonego pontonu - skoro zakładamy, że łódź może odpłynąć niespodziewanie i wszystko może się zdarzyć?


Jak widać ze mnie słaby nurek :P w skrzydle do singla na powierzchni mam problem z wyważeniem by nie "lecieć na twarz", zwłaszcza jak miałbym tak długo się utrzymywać .... problem jest jedynie ze skrzydłem do singla, z twinem inaczej jest wszystko rozłożone :D

Co do sytuacji awaryjnych, trzeba ich unikać ale trzeba też zakładać iż mogą się przydarzyć....ja bym nie popłynął na takie nurkowanie w skrzydle do singla ...

grol - 19-10-2014, 15:13

mpbc napisał/a:
problem jest jedynie ze skrzydłem do singla, z twinem inaczej jest wszystko rozłożone

Nie ma znaczenia - do singla czy do twina. To sprawa projektu, np: podkowa z dużym przekrojem w okolicach góry powoduje kładzenie na twarz i podtapianie.
Stąd ten cały wątek - żeby wiedzieć czego szukać i z jakiego powodu mi to pasuje.

mpbc - 19-10-2014, 15:27

grol napisał/a:
mpbc napisał/a:
problem jest jedynie ze skrzydłem do singla, z twinem inaczej jest wszystko rozłożone

Nie ma znaczenia - do singla czy do twina. To sprawa projektu, np: podkowa z dużym przekrojem w okolicach góry powoduje kładzenie na twarz i podtapianie.
Stąd ten cały wątek - żeby wiedzieć czego szukać i z jakiego powodu mi to pasuje.


Tak, masz rację, ale projekt jest wymuszony przez zastosowanie, po prostu skrzydło do twina jest inne niż do singla i inna jest jego budowa.....

Warto to po prostu zaakcentować bo to w końcu wątek dla początkujących :)

Moje doświadczenie jedynie wykazuje iż skrzydło do singla może być niebezpieczne w wypadku wymuszonego długiego pływania po powierzchni.... ale to już dyskusja na inny wątek :)

grol - 19-10-2014, 15:41

mpbc napisał/a:
po prostu skrzydło do twina jest inne niż do singla i inna jest jego budowa.....

Nie zrozumieliśmy się - skrzydło do singla też nie kładzie na twarz i pozwala na bezpieczną pozycję na powierzchni - o ile jest dobrze zaprojektowane, a tych źle zaprojektowanych nie warto kupować.
I to warto podkreślić nie tylko w wątku dla początkujących.

mpbc - 19-10-2014, 15:53

grol napisał/a:
mpbc napisał/a:
po prostu skrzydło do twina jest inne niż do singla i inna jest jego budowa.....

Nie zrozumieliśmy się - skrzydło do singla też nie kładzie na twarz i pozwala na bezpieczną pozycję na powierzchni - o ile jest dobrze zaprojektowane, a tych źle zaprojektowanych nie warto kupować.
I to warto podkreślić nie tylko w wątku dla początkujących.


Prawdę mówiąc to dla mnie pewna nowość, nawet teraz przeleciałem Internet i jest wiele wątków o kłopotach przy pływaniu na powierzchni w skrzydle......

Musze przetestować inne skrzydła i może faktycznie uda mi się uzyskać efekt taki jaki mam w jackecie. :)

grol - 19-10-2014, 16:03

mpbc napisał/a:
rzeleciałem Internet i jest wiele wątków o kłopotach przy pływaniu na powierzchni w skrzydle

1. Praktycznie większość produkowanych suchaczy ma źle umiejscowiony zawór upustowy - ale takie się sprzedają, a potem ludzie mówią/piszą, że nurkowanie z suchym jest trudniejsze i nie dla początkującego.

2. Z mojej zawodowej działki: kiedy powstawał komputer PC architektura Intela była gorsza niż kilka innych na rynku, ale to mamy w PC. Nawet powstało takie 'prawo': zła technologia wypiera lepszą.

3. Ze skrzydłem jest tak samo - ludzie nie wiedzą jakie kupić, po zakupie mają kłopoty - piszą/mówią i wieść gminna powstaje...

Zanim kupisz - pomyśl, poczekaj kilka nurkowań, aż gorączka zakupowa przejdzie, potestuj, popytaj (też tych którzy mówią inaczej niż większość) :)

kraken - 19-10-2014, 19:07

Grol to jakie twoim zdaniem skrzydło nie kładzie na twarz na powierzchni z kieszeniami balastowymi lub pasem i aluminiową pojedynczą butlą?
MSC

Turlogh - 19-10-2014, 19:09

Mam niewiele nurkowań i na pewno nie kupiłbym jacketu, mam własne skzydełko i nie zamieniłbym się.
Faktycznie jednak jak byłem na wrakowym, to napompowałem mocno skrzydło i kładło mnie na twarz, musiałem upuścić gazu i było ok. wolałem napompowac bardziej suchy skafander. Tecline donut 17 dla ścisłości.
Gdzieś wyżej ktoś napisał że skrzydło o dużym przekroju u góry kładzie na twarz... A nie jest odwrotnie? Moim zdaniem gdy masz duży przekrój na dole to powietrze w skrzydle usiłuje się "wydostać" na powierzchnię i przewraca nas na do przodu.
Teraz robię tak, że jak mam wisieć na powierzchni, to po prostu leżę na wodzie z płetwami do góry :)

beroduar - 19-10-2014, 23:26

kraken napisał/a:
Grol to jakie twoim zdaniem skrzydło nie kładzie na twarz na powierzchni z kieszeniami balastowymi lub pasem i aluminiową pojedynczą butlą?
MSC

Ja murkuję zwykle w WTX3 -i zwykle balast mam rozłożony tak : 2x3 kg u dołu płyty po bokach, 3-4 kg na butli, 1 kg na pasie krocznym przy płycie. Nie kładzie mnie, nie ruszam płetwami, żeby skorygować pozycję.
W Egipcie miałem butlę ALU - 2x4kg w kieszeniach balastowych z przodu i 2kg na butli- też jakoś nie musiałem walczyć z pozycją, chociaż w takim ekwipażu celowo odchylałem się do tyłu.
Podejrzewam, że w razie utraty przytomności skrzydło nam nie pomoże utrzymać głowy nad powierzchnią, ale jacket też nie jest przecież zamiennikiem kapoka.

grol - 20-10-2014, 07:19

kraken napisał/a:
jakie twoim zdaniem skrzydło nie kładzie na twarz na powierzchni z kieszeniami balastowymi lub pasem i aluminiową pojedynczą butlą

W tak 'tendencyjnym' zestawie to pewnie żadne :)))
W Egipcie zestaw na którym nurkowałem to butla alu, pianka płyta aluminiowa i worek jeszcze taki jak w awatarze - podkowa Dive System. Po odpowiednim ułożeniu balastu (nie z przodu) mogłem spokojnie czekać w wodzie na zodiak, bez walki o zachowanie pozycji.
A ten worek do ergonomicznych nie należy.
Dla zestawu w Polsce: suchy, butla stalowa 15, płyta stalowa z doczepionym do niej balastem z workiem oponką siedzę w wodzie w pozycji pionowej z nogami ugiętymi w kolanach.
Nie chce podawać firm od worka, niech same dbają o swój marketing - ma być opona, mało u góry, dużo u dołu.

Nuroslaw - 20-10-2014, 08:05

beroduar napisał/a:
ale jacket też nie jest przecież zamiennikiem kapoka.


hm, ale kiedyś był. Stąd jeszcze posiadają w nazwie status KRW- Kamizelka RATOWNICZO-WYPORNOŚCIOWA.

Faktem jest, że skrzydło łatwiej kładzie na twarz - wymaga większej ilości zabiegów w wyważanie - szczególnie z pojedynczą butlą (bo jakoś wówczas naturalnie daje się balast w kieszenie przednie lub na pas, który i tak zjedzie na brzuch.....).

Mój zestaw dla początkujacego:
- własny automat Apeks XTX50/DS4 lub wyżej, ważne że na zimne wody
- własne skrzydło - dopasowane do butli. Szkoda kupować worka z wyprzedzeniem na zestaw 2x18l a nurkować z 11l butlą alu.
- własny balast
- własny komputer - na poczatek i na długo wystarczy Vyper lub Gekko/Zoop
- Skafander: na nasze wody to jakiś półsuchy (czyli ciepła mokra pianka) lub suchy. Może być używka.
- maska, płetwy. Tu nie ma co wymyślać. Klasyka rządzi. Maska typu Frameles, płetwy typu JET, Stratos, Mares Quatro itp.
- światło. Im mocniejsze, tym lepsze, ale nie ma co się pchać w lampy z rozdzielną głowicą i baterią. Ten kabel to tylko kłopot. Dopóki nie potrzeba takiej ilości światła, nie pchać się. Na początek taki K2 MAX Grala. Później nie staje się zbędny. Będzie i tak konieczny jako dobre światło wspomagające lub backup.
- jakieś drobiazgi typu: nóż, gwizdek do kamizelki, latarka do maski (np. Aquatec), szpulka, bojka.


Butla - rzecz wtórna. Zależnie jak mamy rozwiązany problem z wypożyczaniem i ładowaniem. Ale byłaby ostatnią rzeczą do planów zakupu. Oczywiście, jeśli jest problem z wypożyczaniem (np. znaczna odległość), to będzie musiała się znaleźć gdzieś na pierwszych pozycjach planów.

krzysiek_x - 20-10-2014, 08:17

Nadnaturalista napisał/a:
Tak się podłączę do tematu i zapytam się o jedną rzecz :????: Lepiej Suchy skafander trylaminat czy neopren? :beer3: :????: :????: :????: Bo zastanawiam się na kupnem


U mnie:
Trylaminat = mniej balastu + szybsze schnięcie
Neopren = cieplej, ale więcej balastu, dłużej schnie
Crush neopren/compressed neopren = mniej balastu niż w neoprenie, więcej niż w trylaminacie, schnie podobnie długo do neoprenu.

Ja wybrałem trylaminat, bo redukcja balastu była jednym z kluczowych czynników. Gdyby nie było takiej sytuacji, to pewnie crush/compressed neopren.

Jedna uwaga, jeśli trylaminat, to nie bierz z cordury. Wszyscy posiadacze, których pytałem o wrażenia mówili mi, że w zimnej wodzie robi się sztywna zbroja. Jeśli Ci to nie będzie przeszkadzało to ok, mnie natomiast skutecznie zniechęciło.

Co do głównego wątku. Nie trzeba dorastać do suchego skafandra, kilkoro spośród moich znajomych robiło owd w suchym. Poza tym w krajach na północ od nas jest to jedyny słuszny wybór. Można? Można!

JaSBG - 20-10-2014, 08:36

krzysiek_x napisał/a:
Nadnaturalista napisał/a:
Tak się podłączę do tematu i zapytam się o jedną rzecz :????: Lepiej Suchy skafander trylaminat czy neopren? :beer3: :????: :????: :????: Bo zastanawiam się na kupnem


U mnie:
Trylaminat = mniej balastu + szybsze schnięcie
Neopren = cieplej, ale więcej balastu, dłużej schnie
Crush neopren/compressed neopren = mniej balastu niż w neoprenie, więcej niż w trylaminacie, schnie podobnie długo do neoprenu.

Ja wybrałem trylaminat, bo redukcja balastu była jednym z kluczowych czynników. Gdyby nie było takiej sytuacji, to pewnie crush/compressed neopren.

Jedna uwaga, jeśli trylaminat, to nie bierz z cordury. Wszyscy posiadacze, których pytałem o wrażenia mówili mi, że w zimnej wodzie robi się sztywna zbroja. Jeśli Ci to nie będzie przeszkadzało to ok, mnie natomiast skutecznie zniechęciło.

Co do głównego wątku. Nie trzeba dorastać do suchego skafandra, kilkoro spośród moich znajomych robiło owd w suchym. Poza tym w krajach na północ od nas jest to jedyny słuszny wybór. Można? Można!


Dobrze prawi, nalac mu wodki!
Ja na suchy przesiadlem sie po okolo 15 nurkach po OWD, nie robilem zadnego kursu. Podczas pierwszego nurkowania posiedzielismy troche na platformie, poruszac sie, poprzewracac, odpiac i podpiac waz i mozna dalej nurkowac robienie kursu SS to dla mnie czysto marketingowe wyludzanie pieniedzy.
Jedno jest pewne, bez suchego w pewnym momencie na samom mysl o nurkowaniu w Polsce bedzie robic sie Tobie zimno co z cala pewnoscia zniecheci Ciebie do nurkowania.

Polsuchy z zamkiem gazoszczelnym to moim zdaniem oszukiwanie samego siebie, mam kolegow ktorzy w takim czyms plywaja, mowia ze jest fajnie cieplo ale jak robi sie nieco zimniej to dziwnym trafem kreca nosami ze moga zmarznac...

Jeszcze slowko o jackiecie, kup najtanszy jaki znajdziesz ze zintegrowanymi kieszeniami na balast, i plywaj w tym dopuki:
1) sie nie rozpadnie ze starosci
2) dojdziesz do wniosku, ze chcesz przesiasc sie na zestaw dwubutlowy

arkac123 - 20-10-2014, 09:04

kraken napisał/a:
Grol to jakie twoim zdaniem skrzydło nie kładzie na twarz na powierzchni z kieszeniami balastowymi lub pasem i aluminiową pojedynczą butlą?
MSC


Mnie X-deep Zeos nie kładzie na twarz, nawet z butlami alu - jednak do butli alu nie używam ani pasa balastowego, ani kieszeni balastowych (2 kg potrzebnego balastu mam w kieszonkach trymujących).

krzysiek_x napisał/a:

Trylaminat = mniej balastu + szybsze schnięcie
Neopren = cieplej, ale więcej balastu, dłużej schnie


To nie do końca tak. Ilość balastu determinuje tak naprawdę ocieplacz, a nie SS. Mam trylaminat, i w zależności od ocieplacza używam do niego od 4 do 15 kg balastu.

grol - 20-10-2014, 09:23

arkac123 napisał/a:
Ilość balastu determinuje tak naprawdę ocieplacz, a nie SS

Przy tym samym ocieplaczu po przesiadce z trilam na crushneopren musiałem dołożyć 3 kg ołowiu...

arkac123 - 20-10-2014, 09:39

grol napisał/a:
arkac123 napisał/a:
Ilość balastu determinuje tak naprawdę ocieplacz, a nie SS

Przy tym samym ocieplaczu po przesiadce z trilam na crushneopren musiałem dołożyć 3 kg ołowiu...


Crushneopren jest "cieplejszy" niż trylaminat, więc dla tej samej temperatury wody można włożyć cieńszy ocieplacz, wtedy balastu bierzemy mniej. :ping:

Oczywiste jest, że jeśli będziemy rozpatrywać ilość balastu (będąc w samej bieliźnie) do skafandra neoprenowego i trylaminatu, to do neoprenowego będziemy potrzebować zdecydowanie więcej balastu......, ale ja liczę sumę balastu skafander + ocieplacz do danej temperatury wody.... :ping:

krzysiek_x - 20-10-2014, 09:42

arkac123 napisał/a:
krzysiek_x napisał/a:

Trylaminat = mniej balastu + szybsze schnięcie
Neopren = cieplej, ale więcej balastu, dłużej schnie


To nie do końca tak. Ilość balastu determinuje tak naprawdę ocieplacz, a nie SS. Mam trylaminat, i w zależności od ocieplacza używam do niego od 4 do 15 kg balastu.


Tak, masz rację w Twoim przypadku. W moim jest tak, że jak jestem trochę zalaminowany, to potrzebuję mniej. W neoprenie nie mogłem się tak zalaminować, by uzyskać ten sam efekt wagowy przy cieńszym ocieplaczu, a na 30-40m właściwości izolacyjne neoprenu w moim odczuciu są znikome. Wobec czego wypadało by na te 40m wziąć tak samo gruby ocieplacz do trylaminatu i neoprenu. Może w Twoim przypadku jest inaczej, to moja subiektywna opinia.

grol - 20-10-2014, 09:42

arkac123 - napisałem tak kilka postów wyżej i się ze sobą i Tobą zgadzam :beer3:
krzysiek_x - 20-10-2014, 09:44

arkac123, jak rozumiem mówimy o temperaturze wody ~4 stopni Celsjusza?
arkac123 - 20-10-2014, 09:51

krzysiek_x napisał/a:
arkac123, jak rozumiem mówimy o temperaturze wody ~4 stopni Celsjusza?


Temperatura jest nieistotna, ja zmieniam ocieplacze w zależności od temp. (do 4 stopni ubieram grubą bieliznę merino + BZ400 + dresik polarowy 100). Obecnie pływam w cienkiej bieliźnie + BZ400, a w lecie używam jedynie bielizny+dresiku.....

Trylaminat jest jedynie powłoką, neopren dodatkowo "ociepla" - co IMHO w lecie przy nurkowaniach szuwarkowych, jakie uwielbiam, byłoby dla mnie wadą.

Yavox - 20-10-2014, 09:52

Nuroslaw napisał/a:
nie ma co się pchać w lampy z rozdzielną głowicą i baterią. Ten kabel to tylko kłopot. Dopóki nie potrzeba takiej ilości światła, nie pchać się.

Tu bym się nie zgodził. Jedna z pierwszych rzeczy jakie bym zmienił, gdyby miał zaczynać jeszcze raz tą zabawę, to jak najszybsze przejście na światło dzielone. Fakt - jest drogie i trzeba włożyć trochę pracy w to, żeby się nim dobrze posługiwać. Ma jednak istotne zalety - trudno jest je zgubić, ma się cały czas wolne obie ręce, nie trzeba kombinować z tym, jak trzymać latarkę, gdzie i o co ją zaczepiać kiedy ręka jest potrzebna do czegoś innego, poza tym światła jest dużo a jeżeli nurkuje się często, to się nie wydaje na baterie. Jak sobie pomyślę, ile mnie kombinacji kosztowała nauka: strzelania bojki, posługiwania się kołowrotkiem, wynurzania nieprzytomnego partnera w toni, kiedy się cały czas gdzieś plątała ta cholerna luźna latarka... Wrrr...

Gdyby jednak zostawać przy latarce luźnej (z przyczyn budżetowych lub z braku świadomości tego, jakie światło docelowo sprawdzi się najlepiej), moim zdaniem super sprawą jest uchwyt goodmana do latareczki na rękę - choćby "miękki" gumowo-materiałowy. No i oczywiście latarka, która będzie do takiego rozwiązania pasowała swoją długością.

krzysiek_x - 20-10-2014, 09:57

arkac123, rozumiem, wobec czego tak samo można powiedzieć o trylaminacie. Jeśli temperatura jest wyższa, to można cieńszy ocieplacz lub nawet jeansy i bluza (jak mi się zdarzało). O neoprenie piszesz w cudzysłowie "ociepla", tak, płytko ociepla, głęboko nie. Niemniej pozostaje pewien problem. Płytko jestem wyważony na styk, głęboko przeważony o tyle, o ile skompresował się neopren. Czy to w czymś przeszkadza? Nie, jeśli ilość balastu nie jest kluczowa (jak było w moim przypadku).

[ Dodano: 20-10-2014, 09:58 ]
Yavox, podeślę fotkę jak wrócę do domu. Nie mam dzielonego i też mam "wolne" ręce jak w dzielonym.

Nuroslaw - 20-10-2014, 15:46

Yavox napisał/a:

Gdyby jednak zostawać przy latarce luźnej (z przyczyn budżetowych lub z braku świadomości tego, jakie światło docelowo sprawdzi się najlepiej), moim zdaniem super sprawą jest uchwyt goodmana do latareczki na rękę - choćby "miękki" gumowo-materiałowy. No i oczywiście latarka, która będzie do takiego rozwiązania pasowała swoją długością.


Imho, super mocna latarka nie jest potrzebna w naszych wodach w pierwszej kolejności na nurkach do 20m.

Owszem z czasem, tego sprzętu przybywa i każdy staje się bezcenny: duża ilość światła, grzanie skafandra, kompas, kołowrotki, skuter, drugi komputer jako backup lub digital, kolejne automaty, stage, itp. Początkującemu nie pomaga pałętający się kabel. Niech ogranie podstawy pływalności, oswoi się i może się brać za kolejne.

A taki K2 Max, świetnie nadaje się potem jako latarka na kask (swoją drogą świeci lepiej niż AZON 1800 lm który jest na kablu).

Yavox - 20-10-2014, 16:16

Nuroslaw napisał/a:
Imho, super mocna latarka nie jest potrzebna w naszych wodach w pierwszej kolejności na nurkach do 20m.

Pełna zgoda.

Nuroslaw napisał/a:
A taki K2 Max, świetnie nadaje się potem jako latarka na kask (swoją drogą świeci lepiej niż AZON 1800 lm który jest na kablu).

Jasne. K2 jest super, KX na starym lustrze też jest fajny i uniwersalny, KX Spot T - szczyt szczęścia :-)

Nuroslaw napisał/a:
Początkującemu nie pomaga pałętający się kabel. Niech ogranie podstawy pływalności, oswoi się i może się brać za kolejne.

W zasadzie zgoda. W zasadzie, bo ja myśląc o początkującym niestety (a może stety) zakładam nurka w worku z płytą i uporządkowaną uprzężą - po prostu taką konfigurację bym radził początkującemu bazując na własnych błędach z dochodzeniem do niej przez kilka wersji różnych wynalazków.

W powyższej sytuacji, nawet jeśli kanister, kabel i głowica mogą przeszkadzać bardziej, niż ich brak (choć nie przeszkadzają IMHO bardziej, niż przeszkadza w różnych sytuacjach luźna latarka!), to i tak "DIR" z kanistrem jest o niebo bardziej ogarnięte i nieprzeszkadzające, niż jacket plus oktopus plus latarka na sznurku do D-ringu kończącego szelkę jacketu plus jakieś g... na retraktorze plus latareczka przy masce plus gwizdek... itp. itd. :bee;

Niestety często jest tak, że osoby początkujące w miarę swoich skromnych budżetów dokupują kolejne drobiazgi, byle tylko kupić coś, na co je stać (choćby po to, żeby mieć poczucie, że jakoś tam się rozwijają) - więc do tego jeszcze nożyk na nogę, tabliczka na gumkach na rękę, no i mamy śmietnik. Choć to oczywiście już temat nie na ten wątek...

syn_biskupa - 20-10-2014, 16:59

juwisz napisał/a:
Pierwszy własny zestaw do nurkowania nie musi kosztować 10.000 PLN.
Można złożyć tańszy zestaw, który posłuży kilka lat, do przesiadki na twina lub SM.

Suchacz 1500 używany
Ocieplacz+ bielizna - 600 zł
Automaty+manometr 1200 zł (Apeks DS4/ATX40/ATX40/mano+węże)
Skrzydło 1000 zł używane, 1600 zł nowe, jacket 500 zł używany
Komputer 800 zł
Maska 150
Płetwy 200
Kompas 200
Latarka 250 zł (jakiś LED)
Sekator 30 zł
Suche rękawice 250
Balast 150
Drobnica 150
Razem: 5200 zł
Można jeszcze taniej, jeżeli część rzeczy będzie używana.
W Komisie aż roi się od używanego sprzętu, trzeba tylko poszukać, ew trochę poczekać na okazję.
Minus posiadania własnego sprzętu jest taki, że samemu trzeba dbać o sprzęt. Na przykład serwisować automaty.


Mysle ze za sprzet uzywany to sa dobre ceny i jak poszukasz to znajdziesz w tych widełkach zadbany sprzet. Jak dobrze poszukasz to dokłądajac do tego 1kPLN zestaw moze sie wzbogacic o uzywke twinset.

P.S z latarka to chyba ze kupisz taką co pózniej bedzie jako backup

A co do serwisu to lepiej pływac w swoim serwisowanym co 2 lata niz w wypożyczanym serwisowanym co rok :)

krzysiek_x - 20-10-2014, 18:17

Yavox, świeci to jak GL1, a trzymać nie musi dłużej niż 90 min. Później wychodzę z wody i pakuję 2 świeżo naładowane 18650-tki...




Yavox - 20-10-2014, 19:01

No u mnie by musiało trochę dłużej świecić, ale sam pomysł z uchwytem mi się podoba. Jest to rozwiązanie o niebo lepsze niż konieczność trzymania latarki cały czas w ręku plus kombinacje gdzie odwiesić przy wynurzeniu lub jak ręka potrzebna, ewentualnie gdzie mieć gumę wokół nadgarstka, żeby mieć za co złapać karabinkiem, żeby sprzęt nie poszedł na dno.
sdss - 20-10-2014, 21:02

Półsuchy z zamkiem gazoszczelnym mam używam zgodnie z deklaracją producenta zapewnia komfort do 10 stopni.

Latarka polecam 3X CREE XML T6 cena około 30$.

beroduar - 20-10-2014, 21:04

Nuroslaw napisał/a:
Imho, super mocna latarka nie jest potrzebna w naszych wodach w pierwszej kolejności na nurkach do 20m.

Ja sie trochę nie zgodzę - latarka pozycyjna to bardzo wygodna rzecz, a na 20m bywa już ciemno (nie tak, że nic nie widać - ale plama światła partnura przed Tobą jest z pewnością wielce pokrzepiająca :-P )
A do chińskich latarek 3xml (które są całkiem mocne) bardzo prosty uchwyt na rękę można zrobić z kawałka bandżi lub gumy majtkowej.

Nuroslaw - 20-10-2014, 21:44

Twierdzisz, że mocna latarka o długim czasie działania to naprawdę konieczna rzecz dla początkującego?

Może od razu na skuter go namówisz?

Imho, ww. latarka to rzecz do zakupienia w drugiej kolejności. Ta mniejsza jako backup, a na początku wystarcza nawet na nocnym nurkowaniu jako podstawowa.
Lepiej by w tej cenie kupił sobie od razu drugi niezależny automat.

Chyba nikt co ma nadmiar gotowki, nie zastanawia się co na początek tylko kupuje. A skoro podchodzi rozsądnie, nie namawiaj go na przestawianie priorytetów.
A przecież nie namawiam go na nic, czego później nie wykorzysta w tym samym zestawie.

ponadto, mając takiego k2, chyba nikt nie będzie go zmuszał by schodził na 20m w jeziorze gdzie nawet HID 50W ma problem z rozświetleniem przestrzeni.
Wielokrotnie nurkowałem w naszych jeziorach, gdzie nawet na 35m można było się obyć bez latarki. A bywały takie zbiorniki gdzie na 5m światło było pochłaniane i dopiero burza z piorunami rozświetliła mi dno, ze widziałem każdy listek, patyczek :D (szybko wówczas wyszliśmy z wody z kolegą :D )

Jak będzie potrzebować mocniejszą latarke to se kupi. Na początek nie jest to konieczne. Przy takim podejściu, ze to, to , i to nigdy nie wejdzie do wody :D

Turlogh - 21-10-2014, 07:01

Najpotrzebniejsze rzeczy to te, które dostawaliście od instruktora na OWD :)
JaSBG - 21-10-2014, 08:36

I sie zaczyna, gosc jeszcze nie skonczyl OWD a juz jest ubrany w twina i skrzydlo DIR, za raz dojda jet-y mimo, ze kolega jeszcze nie potrafi dobrze nogami pod woda poruszac. Po co mu teraz skrzydlo za 1,5k przy pierwszym nurku jak go polozy na twarz (kiedys do tego dojdzie ze to poprawna pozycja) to sie przestraszy i wyskoczy z wody, a jeszcze jak bedzie mial suchy to go kompletnie obroci i wpadnie w taka panike, ze niechcialbym byc obok niego w wodzie...
Na poczatek najprosciej i najtaniej jak sie tylko da, skrzydlo jest bardzo fajne ale jescze raz powtorze nie dla poczatkujacego.....

grol - 21-10-2014, 09:09

JaSBG napisał/a:
Po co mu teraz skrzydlo za 1,5k

Też nie wiem po co takie drogie...
JaSBG napisał/a:
pierwszym nurku jak go polozy na twarz

JaSBG napisał/a:
skrzydlo jest bardzo fajne ale jescze raz powtorze nie dla poczatkujacego

JaSBG napisał/a:
jeszcze jak bedzie mial suchy to go kompletnie obroci

JaSBG napisał/a:
za raz dojda jet-y mimo, ze kolega jeszcze nie potrafi dobrze nogami pod woda poruszac

To są Twoje przekonania i masz do nich prawo. Ogólnie nauka nurkowania do przyjemności nie należy.
Natomiast ja uważam, że lepiej uczyć się we w miarę docelowej konfiguracji - taniej i krócej. W wodzie widać mnóstwo nurków, którzy wyrobili sobie złe nawyki np. w używaniu płetw i nie oduczyli się tego, choć mają już sporo nurków.
A wystąpienie tych trudności w dużej mierze zależy od instruktora - nie uważam, żeby nauka nurkowania robiona w suchym była znacząco trudniejsza. Argument że zawsze tak było i ja się tak uczyłem do mnie nie przemawia.

arkac123 - 21-10-2014, 09:33

grol napisał/a:
Natomiast ja uważam, że lepiej uczyć się we w miarę docelowej konfiguracji - taniej i krócej.
A wystąpienie tych trudności w dużej mierze zależy od instruktora - nie uważam, żeby nauka nurkowania robiona w suchym była znacząco trudniejsza. Argument że zawsze tak było i ja się tak uczyłem do mnie nie przemawia.


Zgadzam się z powyższym.

Nie bardzo wiem, dlaczego ciągle funkcjonuje stereotyp, że skrzydło i SS to sprzęt dla bardziej zaawansowanych nurków :????:

Dla mnie, zadeklarowanej blondynki, skrzydło jest prostsze w obsłudze od jacketu; składa się tylko z jednej taśmy, nie ma kieszonek, tasiemek, nie trzeba każdorazowo regulować. Natomiast obsługa SS - to już wogóle jeden guziczek do naciśnięcia, przy wynurzaniu gaz sam schodzi, trzeba tylko trzymać trochę ramię uniesione lekko w górę (w jackecie ciągle mi się myliły guziczki :aaa: )......

Trzeba również pamiętać też o tym, że jeśli ktoś chce nurkować w kraju, to nie ma innej opcji niż SS - sorry, taki mamy klimat.

Dla mnie im prostszy sprzęt, tym obsługa łatwiejsza...... :ping:

Pawel_B - 21-10-2014, 10:35

JaSBG napisał/a:
JaSBG napisał/a:
pierwszym nurku jak go polozy na twarz

JaSBG napisał/a:
skrzydlo jest bardzo fajne ale jescze raz powtorze nie dla poczatkujacego

JaSBG napisał/a:
jeszcze jak bedzie mial suchy to go kompletnie obroci

JaSBG napisał/a:
za raz dojda jet-y mimo, ze kolega jeszcze nie potrafi dobrze nogami pod woda poruszac


Co za autorytarny ton :) . By nie zabrzmieć tak jak Ty ;) , wypowiem się z punktu widzenia kursanta owd, który kurs kończył w:

- skrzydle
- jetach
- sucharze

Nie kładło mnie na twarz (i nie kładzie nadal, za to odczuwałem to zjawisko w hybrydzie-jackecie), nie odwracało nogami (chyba że w czasie ćwiczeń), nie miałem problemów z pracą nóg. Nie wiem, może jestem geniuszem (żarcik ;)) a może mój instruktor się przyłożył?

Nie staram się na siłę przekonywać że zestaw "skrzydło / suchar / jety" jest obowiązkowy, bo nie jest. Ale nie można też pisać komuś, kto ma ochotę na taką konfigurację, że się to nie nadaje. Znam za to kilka osób, które za namową takich ludzi jak Ty kupili jacket i piankę, a po 2 miesiącach wszystko wisiało za pół ceny na allegro.

Pozdrawiam, Paweł

krzysiek_x - 21-10-2014, 10:51

plamczak1979, tak, jak widzisz. Ile osób, tyle pomysłów. Popływaj w tym, co możesz pożyczyć i wyrób sobie opinię...
plamczak1979 - 21-10-2014, 12:50

tak ajk wyczytalem ,jedynie co kupie to automat a reszte bede testowal co lepsze i szlifowal nauke.kase mozna wydac zaraz a nie o to chodzi .dziekuje za odpowiedzi pozdrawiam
JaSBG - 21-10-2014, 16:25

plamczak1979 napisał/a:
tak ajk wyczytalem ,jedynie co kupie to automat a reszte bede testowal co lepsze i szlifowal nauke.kase mozna wydac zaraz a nie o to chodzi .dziekuje za odpowiedzi pozdrawiam
;OK;

[ Dodano: 21-10-2014, 16:34 ]
Pawel_B napisał/a:
JaSBG napisał/a:
JaSBG napisał/a:
pierwszym nurku jak go polozy na twarz

JaSBG napisał/a:
skrzydlo jest bardzo fajne ale jescze raz powtorze nie dla poczatkujacego

JaSBG napisał/a:
jeszcze jak bedzie mial suchy to go kompletnie obroci

JaSBG napisał/a:
za raz dojda jet-y mimo, ze kolega jeszcze nie potrafi dobrze nogami pod woda poruszac


Co za autorytarny ton :) . By nie zabrzmieć tak jak Ty ;) , wypowiem się z punktu widzenia kursanta owd, który kurs kończył w:

- skrzydle
- jetach
- sucharze

Nie kładło mnie na twarz (i nie kładzie nadal, za to odczuwałem to zjawisko w hybrydzie-jackecie), nie odwracało nogami (chyba że w czasie ćwiczeń), nie miałem problemów z pracą nóg. Nie wiem, może jestem geniuszem (żarcik ;)) a może mój instruktor się przyłożył?

Nie staram się na siłę przekonywać że zestaw "skrzydło / suchar / jety" jest obowiązkowy, bo nie jest. Ale nie można też pisać komuś, kto ma ochotę na taką konfigurację, że się to nie nadaje. Znam za to kilka osób, które za namową takich ludzi jak Ty kupili jacket i piankę, a po 2 miesiącach wszystko wisiało za pół ceny na allegro.

Pozdrawiam, Paweł


Oczywiscie, prawidlowy ton jest najwaznieszy :hihi-:

Widzisz, u mnie bylo podobnie, z tym ze kurs robilem w piance i jackiecie. Po przesiadce na skrzydlo pierwsza mysl po zanurzeniu "to jest to ale dlaczego dopiero teraz" i tak poszedlem w swiat glosic dobra nowine :ping: . Dal sie namowic jeden z moich kolegow klubowych, ktory niestety podczas pierwszego nurka malo nie utopil siebie i mnie przy okazji. I wtedy wlasnie doszedlem do wniosku, ze unifikacja wyposazenia poczatkujacych nurkow nie powinna miec miejsca bo mozna zrobic komus krzywde. Nawet jesli 9 na 10 powie, ze od poczatku korzystal ze skrzydla i nurkowalo mu sie bezproblemowo nie oznacza ze ten 10-ty jest taki sam. Wiec ostroznie, lepiej niech kazdy sam dojdzie do tego czego chce i co mu jest potrzebne.

Yavox - 21-10-2014, 16:58

JaSBG napisał/a:
Nawet jesli 9 na 10 powie, ze od poczatku korzystal ze skrzydla i nurkowalo mu sie bezproblemowo nie oznacza ze ten 10-ty jest taki sam.

Jasne, ale tą metodą zaraz dojdziemy do tego, że jak się kupuje ostry nóż to trzeba go przed użyciem stępić, żeby sobie nie pociąć palców przy krojeniu kiełbasy w kuchni.

Moim zdaniem trzeba sobie odpowiedzieć, co jest lepszym sprzętem do nurkowania - jacket czy skrzydło (błagam, nie dyskutujmy tego tutaj w tym wątku). Jeżeli wychodzi, że można kupić coś, co jest wyborem lepszym, to dla mnie oczywiste jest, że jednocześnie zakładamy, że kupujący dołoży należytej staranności, żeby się nauczyć właśnie na tym bezpiecznie nurkować! W tym celu będzie pewnie musiał trochę poćwiczyć, być może wydać trochę kasy na pracę z dobrym instruktorem, być może spławić swoich wszystkowiedzących kumpli, którzy mu powiedzą, że suchy skafander to samemu można w godzinę a o regulacji uprzęży to spokojnie jest w necie a co do latarek to problem rozwiąże mu forum - a w ogóle każdy, kto mówi, że coś jest trudnego w nurkowaniu, że wymaga ćwiczeń, świadomego wyboru lub wydatków na szkolenie, to jest albo instruktor, albo handlarz sprzętem albo inny złodziej.

Tak więc, uczymy się dobrze kroić nożem i mamy świetne narzędzie w kuchni czy dydolimy tępą blachą aby za wszelką cenę unikać ryzyka?

Ja już tępą blachą dydoliłem - przez rok nurkowałem ze skręconym na maksa automatem, bo mi instruktor powiedział, że tak ma być, bo inaczej to może mi się wzbudzić i wtedy by było niebezpiecznie. Kurde, jakbym go tak spotkał teraz...

kraken - 21-10-2014, 17:40

Yavox - co jest lepsze samochód terenowy czy kombi? :-)
Jadę teraz na safari do Egiptu w czym skrzydło z uprzężą (może jeszcze nie rozpinaną!!) było by dla mnie lepsze niż jacket.
Tutaj jak nurkuję z jedną butlą używam jacketu i suchacza - jak polecę to na kilkumilimetrowy overall dopasuję je jednym ruchem podczas ubierania.
Kieszenie spełniają podstawową zasadę w rekreacji łatwo zgubić ale też łatwo zrzucić.
Mam gwizdek który na pewno nie jest potrzebny w jaskiniach ale do zwrócenia na siebie uwagi kiedy ja czy ktoś z partnerów będzie potrzebować szybkiej pomocy z łodzi czy zodiaka, może się przydać
Przypadkowy partner szybciej ściągnie ze mnie taki sprzęt jeżeli będę miał problemy, uprzęż rozpinaną będzie ściągał wolniej a pełną nie ściągnie a co druga osoba nie ma noża a jak skoczy pomagać z łodzi to na pewno nie będzie miała noża.
To nie znaczy że nie można jechać z uprzężą (najlepiej całą) i skrzydłem - nurkowanie nie jest po to aby było łatwo. Po prostu można tak, można tak :-)

Tutaj jeszcze trochę:
http://www.alchemianurkow...w=unread#unread

MSC

Yavox - 21-10-2014, 17:56

kraken napisał/a:
Yavox - co jest lepsze samochód terenowy czy kombi? :-)

Czekaj, przecież już pisałem, nie ma sensu dyskutowanie, co jest lepsze.

Chodzi jedynie o to, żeby nie próbować powstrzymywać się od zaproponowania czegoś, co jednak uznajemy za lepsze, używając argumentów związanych z tym, że to trzeba umieć obsługiwać. To oczywiste, że żeby czegoś używać, trzeba mieć to dobrze opanowane - uważam, że z definicji nie wolno zakładać inaczej.

kraken napisał/a:
Przypadkowy partner szybciej ściągnie ze mnie taki sprzęt jeżeli będę miał problemy, uprzęż rozpinaną będzie ściągał wolniej a pełną nie ściągnie

Maćku, Ty jesteś wielki instruktor a ja cienki niedzielny nurek. Nie potrafię postawić się w Twojej sytuacji. Zbyt liche są moje umiejętności, żebym mógł pozwolić sobie na nurkowanie z przypadkowymi partnerami. :ping:

Nuroslaw - 21-10-2014, 18:41

Yavox napisał/a:
Zbyt liche są moje umiejętności, żebym mógł pozwolić sobie na nurkowanie z przypadkowymi partnerami. :ping:


A na doradzenie równie przypadkowemu nurkowi, i to poczatkującemu, co nie potrafi czytać między wierszami, to już tak? :D

Yavox - 21-10-2014, 18:45

Jasne. Gadać zawsze jest łatwiej. Zwłaszcza między wierszami :-D
arkac123 - 21-10-2014, 18:48

kraken napisał/a:
Przypadkowy partner szybciej ściągnie ze mnie taki sprzęt


Maciek, jak by to delikatnie napisać....... My nie mamy przypadkowych partnerów. :aaa:

Tak na serio: nurkowałam zarówno w jacketach tradycyjnych, hybrydzie, teraz w skrzydle z pełną uprzężą.

Uprząż jest dla mnie najwygodniejszym, najprostszym rozwiązaniem (zgadzam się jednak, że minusem jest kwestia rozbierania przez partnura nieprzytomnego nurka), poza tym, ponieważ uprząż "DIR" nie ma zbędnych wyściółek, wymaga mniej balastu niż jacket tradycyjny - ostatnio dostałam butle stalowe, i nurkowałam zupełnie bez balastu (płyta alu).... :ping:

[ Dodano: 21-10-2014, 18:52 ]
Nuroslaw napisał/a:
Yavox napisał/a:
Zbyt liche są moje umiejętności, żebym mógł pozwolić sobie na nurkowanie z przypadkowymi partnerami. :ping:


A na doradzenie równie przypadkowemu nurkowi, i to poczatkującemu, co nie potrafi czytać między wierszami, to już tak? :D



Yavox chciał zasugerować, że kiedy spotyka się z przypadkowym (czyli z innej organizacji) partnurem, to briefing musi trwać kilka godzin (zespół musi być zgrany pod wodą), a na safari nurkowym nie ma tyle czasu pomiędzy nurkowaniami, więc siłą rzeczy, partnur musi być znany. :aaa:

Yavox - 21-10-2014, 19:35

arkac123 napisał/a:
Yavox chciał zasugerować, że kiedy spotyka się z przypadkowym (czyli z innej organizacji) partnurem, to briefing musi trwać kilka godzin (zespół musi być zgrany pod wodą)

Nie pamiętam, żeby przy jakimś naszym nurkowaniu tyle to trwało... :????: :roz: Poza tym, przy przypadkowym partnerze nie masz zespołu pod wodą, w sumie niezależnie od tego, ile by się na co namawiać na powierzchni. Ale to już zupełnie inna historia.

grol - 21-10-2014, 21:59

kraken napisał/a:
Tutaj jak nurkuję z jedną butlą używam jacketu i suchacza

Gdy mamy możliwość posiadania jacketu i skrzydła - hulaj dusza :)
Na początku dyskusji chodziło o to jaki sprzęt kupić na polskie wody. Napisałem, że na początek automat i ew. piankę używaną, a resztę kupić po wytestowaniu i sprawdzeniu co odpowiada pytającemu - niech będzie to wybór świadomy, a nie pierwszy odruch i potem odsprzedaż ze stratą.
Dyskusja 'popłynęła' jako polemika z - w dużym uproszczeniu - 'bierz Pan jakcet w ciemno, będziesz Pan zadowolony'...
Tak założyłem, że nie każdego stać na posiadanie: jacketu i skrzydła, suchacza i pianki, twina i 80CF alu...
Ja na wyjazdy do Egiptu dokupiłem ekstra płytę alu i mam piankę, bo XCD2 robi mi nadbagaż. Gdybym miał powłokowy to do sprzętu w którym nurkuję w Polsce na wyjazd do Egiptu dokładam tylko płytę alu - 100 zł dodatkowych kosztów.
Też bym chciał Tuarega i fajnego ścigacza :marl:

sdss - 23-10-2014, 11:39

Można kupić hybrydę np. X-WINGA.
plamczak1979 - 30-10-2014, 11:02

Aqualung Titan Lx Supreme + Octopus Calypso-Titan + Manometr

warto kupic ten zestaw za 1270 zl?

i co to system ACD,automat nie posiada,?

Abo - 30-10-2014, 11:08

Ceny nie opiniuję, mi się udało bez octo za 600 komplet. Potem + przegląd :ping:
ACD zamyka wlot od strony butli po odkręceniu automatu od butli.
Moim zdaniem całkiem przydatne.

Mroowkojad - 30-10-2014, 13:01

plamczak1979 napisał/a:
Aqualung Titan Lx Supreme + Octopus Calypso-Titan + Manometr

warto kupic ten zestaw za 1270 zl?

i co to system ACD,automat nie posiada,?


Zakładając, że jest to cena za nówkę to całkiem ok - mała szansa, że kupisz taniej.

A co do ACD, to w istocie jest to fajny bajer, ale nie jestem pewien, czy wart 500zł. A tyle musiałbyś dopłacić do takego samego zestawu w wersji z ACD. Ja kupiłem właśnie wersję bez ACD bo żal mi było na to kasy.

plamczak1979 - 30-10-2014, 15:01

mowa o nowym zestawie
gabba83 - 23-12-2014, 15:52
Temat postu: nie rozumiem tego parcia na suchy skafender
skoro ktoś jest początkujący (też jestem) to może chce kupić piankę, zwłaszcza jak chce pływać tylko w ciepłych wodach. można chyba sobie trochę ponurkować we własnej piance, a dopiero potem robić kurs na suchy...
lozerka - 23-12-2014, 18:28
Temat postu: Re: nie rozumiem tego parcia na suchy skafender
gabba83 napisał/a:
zwłaszcza jak chce pływać tylko w ciepłych wodach.


jak zwłaszcza...to chyba nikt na ss nie namawia :) już mi się merdają te wszystkie wątki pod lejtmotywem ss c/a pianka, skrzydło c/a jacket, ale jednak zwykle pierwsze pytanie, jakie pada to o wody, w których ktoś planuje nurkować :)

Mimo wyraźnie skrzydłowo-sucharowej orientacji forum, nikt tu nie namawia na zakup suchego ludzi, którzy deklarują chęć nurkowania wyłącznie w ciepłych wodach :)

A z całą resztą namawiania jest tak, że ci, którzy radzą, to już jakiś czas nurkują i wiedzą, że jeśli ktoś chce nurkować w wodach pl, w miarę często i nie tylko sezonowo w m-cach letnich, ale tak c/a cały rok, to ucieczki od ss raczej nie ma, 95% całorocznych zimnowodnych nurków kończy na zakupie suchego, nowego, używki, jakiegokolwiek.

Mi np. wystarczył jeden sezon późnojesienno-zimowo-wczesnowiosenny i nawet nie same nurkowania, co rozbieranie się z pianki przy ujemnej temp i wietrze, by z opcji "ss nie dla mnie" przejść do "pianka- brrr ;-) "

Ale jak to zwykle bywa, "starzy" wiedzą, bo to przeszli, "młodzi" i tak wiedzą lepiej i swoją ścieżkę muszą przejść, a forum dzięki temu się kręci ;-)

wallace - 25-12-2014, 11:11

Kwota o jakiej tu mówimy a mianowicie 5tys zł wyklucza zakup całego sprzętu wraz z SS i do tego jeszcze TWIN. Na początku najlepiej popróbować różnych konfiguracji sprzętowych co komu pasuje(pożyczyć od kolegi lub z klubu) albo posłuchać rad bardziej doświadczonych klubowych kolegów lub instruktora lub poszukać na forum(sam znalazłem tutaj wiele przydatnych rad i informacji).Wszystko zależy gdzie kto zamierza nurkować,jeśli nie chcesz się pchać w zimne wody to odpuść sobie SS (i tak nie starczy kasy) i TWINa. Myslę,że najlepszym wyborem zakupów na początek(zakładam,żę masz już maskę i płetwy) będzie :
1. Mokry skafander :sam kupowałem w Decathlonie Triborda i polecam tą markę,w cenie 350zł 5mm lub 500zł 7mm OVERALL nowy,lub używkę 7+7 ,do tego buty i rękawiczki.(ze względów higienicznych najlepiej mieć swoje)
2. Komputer np nowy Suunto Vyper (taki polecam bo mam i jestem zadowolony) za 1tys zł lub używka nawet za połowę tej ceny(bezpieczeństwo)
3. Automat najlepiej nowy,ale jak znajdziesz coś sprawdzonego i z pewnego źródła to możesz używany zaryzykować(bezpieczeństwo)
4. Jacket bym odpuścił,lepiej skrzydło z płytą i adapterem(na początek pod pojedyńcza butla)jest bardziej uniwersalna i według mnie lepiej się pływa niż w jackecie.(bezpieczeństwo i strata czasu na ponowne doważanie się)
5. Jeśli wciągnie kogoś nocne nurkowanie to jeszcze niezbędna będzie latarka (w cenie 300-400 zł już coś kupimy) no i kompas SK-7 najbardziej uniwersalny z tego co jest na rynku koszt około 250zł
No i wydaliśmy 5tys zł
Co do butli to za 600-700zł kupisz używaną 15ltr,ale nie jest ona aż tak niezbędna jeśli masz gdzie niedrogo pożyczać. Resztę sprzętu można kompletować z czasem.
A dalej to już tylko pływać i nabierać doświadczenia no i zbierać kasę bo w nurkowaniu niezbędna :ping:

PawelF76 - 28-12-2014, 12:58

Wszystko pięknie...ilu doradzających tyle opini. Ja bym kierował się tymi polecającymi praktykę, która wyrobi Twoje własne zdanie na temat jak i z czym nurkować. Kupując tani sprzęt i tak zmienisz go na ten droższy bo czas pokaże, bez względu co piszą ludzie, że zazwyczaj cena idzie z jakością i serwisem w parze. Po co więc wydawać dwa razy? Nurkuj i próbuj a z czasem sam będziesz wiedział co jest dobre.
wallace - 29-12-2014, 06:46

PawelF76 napisał/a:
Wszystko pięknie...ilu doradzających tyle opini.

Bo tego towaru jest mnóśtwo na rynku,dlatego tyle opinii.
PawelF76 napisał/a:
Ja bym kierował się tymi polecającymi praktykę

Większość na tym forum jest praktykami i chyba każdy poleca to co się u niego sprawdziło.
PawelF76 napisał/a:
Kupując tani sprzęt i tak zmienisz go na ten droższy bo czas pokaże, bez względu co piszą ludzie, że zazwyczaj cena idzie z jakością i serwisem w parze.

Bzdura.Często jest tak,że płacisz za "firmę" i nowości.
PawelF76 napisał/a:
Nurkuj i próbuj a z czasem sam będziesz wiedział co jest dobre.

Wszystkiego sam nie sprawdzisz,musisz czasami posłuchać rad innych,zresztą najlepiej uczyć się na błędach innych.

Turlogh - 29-12-2014, 17:35

PawelF76 napisał/a:
Wszystko pięknie...ilu doradzających tyle opini. Ja bym kierował się tymi polecającymi praktykę, która wyrobi Twoje własne zdanie na temat jak i z czym nurkować. Kupując tani sprzęt i tak zmienisz go na ten droższy bo czas pokaże, bez względu co piszą ludzie, że zazwyczaj cena idzie z jakością i serwisem w parze. Po co więc wydawać dwa razy? Nurkuj i próbuj a z czasem sam będziesz wiedział co jest dobre.

Odnośnie tego zdania o tanim sprzęcie i wymianie go na droższy.... Hmm o czym konkretnie myślałeś? Nie uważam że coś może być tanie i niedobre a drogie lepsze. Owszem jakaś zależność istnieje, ale jeżeli np. o mnie chodzi to było to pomijalne. Kupowałem niedrogo i nie mam zamiaru niczego zmieniać.
Ale można by książki o tym pisać:)

PawelF76 - 29-12-2014, 21:19

Turlogh napisał/a:
PawelF76 napisał/a:
Wszystko pięknie...ilu doradzających tyle opini. Ja bym kierował się tymi polecającymi praktykę, która wyrobi Twoje własne zdanie na temat jak i z czym nurkować. Kupując tani sprzęt i tak zmienisz go na ten droższy bo czas pokaże, bez względu co piszą ludzie, że zazwyczaj cena idzie z jakością i serwisem w parze. Po co więc wydawać dwa razy? Nurkuj i próbuj a z czasem sam będziesz wiedział co jest dobre.

Odnośnie tego zdania o tanim sprzęcie i wymianie go na droższy.... Hmm o czym konkretnie myślałeś? Nie uważam że coś może być tanie i niedobre a drogie lepsze. Owszem jakaś zależność istnieje, ale jeżeli np. o mnie chodzi to było to pomijalne. Kupowałem niedrogo i nie mam zamiaru niczego zmieniać.
Ale można by książki o tym pisać:)

Piszę z autopsji a nie w imieniu innych. Mam mnóstwo sprzętu, który razem ze mną przechodził moją przygodę z nurkowaniem a teraz zalega w pudle bo nie jest mi już potrzebny. Wiele osób na początku doradzało mi sprzęt jaki mam teraz ale chciałem być mądrzejszy i płaciłem dwa razy... Nie wiem jak ty, ale ja nurkuję 3 razy w tygodniu bez względu na porę roku (czasem dwa bo praca...) i wszystko co osiągnąłem zweryfikowała praktyka i budowanie doświadczenia. Ot co...

Sebiriusz - 29-12-2014, 21:34

Turlogh napisał/a:
Odnośnie tego zdania o tanim sprzęcie i wymianie go na droższy.... Hmm o czym konkretnie myślałeś?


Niby pytanie nie do mnie, ale nurkowałem kiedyś z pewnym gościem który pokazał mi swój kompas i powiedział:
"jak szukałem kompasu widziałem SK7, ale pomyślałem co w tym kompasie może być takiego ekstra żeby wydać na niego dwa razy więcej niż na zwykły kompas - przecież oba wskażą mi dobry kierunek. Teraz muszę kupić SK7."

Przypuszczam że znajdzie się jeszcze kilka takich opowieści. Oczywiście są tacy co wymienią kompas, a są i tacy co nigdy nie zauważą różnicy między nimi.

Nuroslaw - 29-12-2014, 21:44

Niezależnie jaki sprzęt dziś nie kupi i tak wymieni. To się nazywa ewolucja.

jedynym elementem niezmienionym w moim zestawie jest automat oddechowy APEX TX40 Scubapro R190 którego używam do dziś, nie koniecznie już jako główny, ale wciąż jest w użyciu, a nurkuję od 93 r. albo i jeszcze wcześniej, ale BO3DOX się przeca nie liczy, bo to był zestaw dwubutlowy, z stalową płytą i maska pełnotwarzową :bee; który że jako zbyt dekadencki należało porzucić i przenieś się na zachodnie konstrukcje.
A jak widać, "Zachód" potrzebował więcej czasu by ten układ był modny :aaa:

Piotr Stańczuk - 29-12-2014, 21:51

jak masz kupować automat to kluczem będzie niezamarzalność i perfekcyjne , bezoporowe podawanie gazu bez względu na głębokość , tak w ciemno to Legend lub xtx100/200.
jeśli komp nowy i kompas to masz kombo Yeti - Black Ean,
Pianka 5 do Egiptu , jak Pl to używany suchar

Turlogh - 30-12-2014, 07:34

Sebiriusz napisał/a:
Turlogh napisał/a:
Odnośnie tego zdania o tanim sprzęcie i wymianie go na droższy.... Hmm o czym konkretnie myślałeś?


Niby pytanie nie do mnie, ale nurkowałem kiedyś z pewnym gościem który pokazał mi swój kompas i powiedział:

Nie , raczej odnosiłem się do stwierdzenia Paweł76, któremu śpieszę wyjaśnić nic nie zarzucam, baa jestem pod wielkim wrażeniem jego dokonań i mam nadzieję że kiedyś razem z nim zanurkujemy w Norwegii :)
Ale żeby się wytłumaczyć napiszę jak było ze mną, kupiłem suchego za 1500zł i nurkuję w nim do dzisiaj zrobiwszy ok. 50 nurkowań (wszystkich mam jak do tej pory 70). Ostatni tydzień nurkuję codziennie w wodzie o temp ok 4-5st.
Ma skrzydło z uprzężą dir tecline, automat legenda, suunto vyper i kompas sk7. To są rzeczy które kupiłem od razu i jak już pisałem, na razie nie zamierzam ich zmieniać. Latarkę mam hand made a zasobnik totalnie własnej produkcji niemalże :)
Niemniej jednak gdy zrobię tyle nurkowań co Paweł pewnie coś tam będę musiał zmieniać, ale na razie nie jestem w stanie sobie wyobrazić co mógłbym. Co prawda chciałbym twina i stage, ale to chyba nie dyskwalifikuje moich dotychczasowych wyborów jako złych?
Pozdrawiam

sdss - 30-12-2014, 11:39

Coś trzeba kupić żeby zacząć nurkować regularnie, można kupować używany, który jest tańszy i jak stracimy to mało.
Piotr Stańczuk - 30-12-2014, 14:36

na fejsbuku kolega z jakiejś grupy nurkowej sprzedaje nowe apexy 40+octo+1 st za 1000 pln.WARTO
wallace - 30-12-2014, 15:58

Piotr Stańczuk napisał/a:
na fejsbuku kolega z jakiejś grupy nurkowej sprzedaje nowe apexy 40+octo+1 st za 1000 pln.WARTO

z manometrem? podeślij linka

gienas - 30-12-2014, 16:03

Chyba o ten chodzi http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=38677
PawelF76 - 30-12-2014, 20:51

Turlogh napisał/a:
Sebiriusz napisał/a:
Turlogh napisał/a:
Odnośnie tego zdania o tanim sprzęcie i wymianie go na droższy.... Hmm o czym konkretnie myślałeś?


Niby pytanie nie do mnie, ale nurkowałem kiedyś z pewnym gościem który pokazał mi swój kompas i powiedział:

Nie , raczej odnosiłem się do stwierdzenia Paweł76, któremu śpieszę wyjaśnić nic nie zarzucam, baa jestem pod wielkim wrażeniem jego dokonań i mam nadzieję że kiedyś razem z nim zanurkujemy w Norwegii :)
Ale żeby się wytłumaczyć napiszę jak było ze mną, kupiłem suchego za 1500zł i nurkuję w nim do dzisiaj zrobiwszy ok. 50 nurkowań (wszystkich mam jak do tej pory 70). Ostatni tydzień nurkuję codziennie w wodzie o temp ok 4-5st.
Ma skrzydło z uprzężą dir tecline, automat legenda, suunto vyper i kompas sk7. To są rzeczy które kupiłem od razu i jak już pisałem, na razie nie zamierzam ich zmieniać. Latarkę mam hand made a zasobnik totalnie własnej produkcji niemalże :)
Niemniej jednak gdy zrobię tyle nurkowań co Paweł pewnie coś tam będę musiał zmieniać, ale na razie nie jestem w stanie sobie wyobrazić co mógłbym. Co prawda chciałbym twina i stage, ale to chyba nie dyskwalifikuje moich dotychczasowych wyborów jako złych?
Pozdrawiam


Spoko, spoko...focha nie strzeliłem a miałem raczej na myśli, że w miarę "ewolucji" jak ktoś wyżej pisał sprzęt również ewoluuje. Stwierdzam więc, że jeśli ktoś zakochał się w nurkowaniu bez pamięci i chce rozwijać swoje umiejętności to MUSI zmienić sprzęt i konfigurację. Warto więc, szczególnie na początku, popróbować jeśli to możliwe różnych opcji. Najważniejsze, że się spotykamy z kumplami nad wodą i bez względu na sprzęt jaki kto posiada, ponurkować bezpiecznie.

divegear - 05-01-2015, 09:30

Piotr Stańczuk napisał/a:
na fejsbuku kolega z jakiejś grupy nurkowej sprzedaje nowe apexy 40+octo+1 st za 1000 pln.WARTO


Przyznaję, że fajna oferta, ale ją jeszcze przebiję.
http://divegear.pl/automa...s4-octopus.html
Porównując - za dosłownie jedną złotówkę więcej (bo przesyłka darmowa) dodatkowo wieczysta gwarancja APEKSa i jest to dosłownie nówka.
:)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group