FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FORUM-NURAS - Waldo wkroczyl na nowa droge życia :)

zabierek - 10-06-2007, 13:57
Temat postu: Waldo wkroczyl na nowa droge życia :)
Witam wszystkich.

Mam przyjemnosc poinformowac, że "Waldo" odrzucil przestarzały sprzęt i od wczoraj jest certyfikowanym nurkiem CCR...
Zycze dalszych sukcesow i szybkiego rozwinięca uzyskanego stopnia Trimix Instruktora do poziomu CCR Trimix :)

$$ - 10-06-2007, 14:23

zabierek napisał/a:
"Waldo" odrzucil przestarzały sprzęt

Stosowanie jednorodnej metody saturacji i desaturacji jest lepsze, niż tworzenie problemów z mieszaninami np kontrdyfuzja.
(obiegi zamknięte są starsze niż otwarte, chyba że wiemy o RD)

powodzenia
ps zadanie dla nowego nurka policz zmianę ciężaru, aparatu tlenowego przed i po zużyciu tlenu. (rozwiązanie bardzo ciekawe)

waldo - 10-06-2007, 16:19

zabierek napisał/a:
Mam przyjemnosc poinformowac, że "Waldo" odrzucil przestarzały sprzęt i od wczoraj jest certyfikowanym nurkiem CCR...


Wysoki poziom kursu pozwolił na szybkie postępy kursanta, które zmobilizowały do wydawania kasiory na nowe zabawki :)

PS. Przy okazji, dzięki Tomek za wysoki poziom kursu Instruktora Trimix i ciekawe spotkania z CCR !

PS.PS. W najbliższych dniach postaram się opisać kilka wrażeń z pierwszego i kolejnych spotkań z CCR.

TomekR - 10-06-2007, 17:40

Witaj wsrod tych co porzucili brzydki nawyk bablowania.
gratulacje. :-D

kjar - 10-06-2007, 20:23

Przyjmij Waldo gratulacje także ode mnie.

A przy okazji: czy rzeczywiście zamierzasz definitywnie rozstać się ze starym sprzętem? Jakoś trudno mi w to uwierzyć. :)

waldo - 10-06-2007, 20:42

Dzięki za gratulacje :)

kjar napisał/a:
czy rzeczywiście nie zamierzasz definitywnie rozstać się ze starym sprzętem? Jakoś trudno mi w to uwierzyć.


Co prawda zamówiłem na początek Inspiration Classic z opcją HummerHead'a, który będę chciał przełożyć do Mentesa i zapewne przy wszystkich prywatnych nurkowaniach będę starał się zdobywać doświadczenie na CCR, ale nie deklaruję żadnych rozstań z OC - tym bardziej, że na razie obieg otwarty będę używał do szkoleń :)

W trakcie swojego szkolenia wykonałem z Tomkiem ponad 12 godzin na CCR i jako neofita, na razie jestem pod dużym wrażeniem - zarówno łatwości podstawowego opanowania maszyny jak i możliwości, ale o tym w osobnym poście :lol:

KasiaK - 10-06-2007, 20:53

gratulejszyn Waldo :)

p.s. kolejny, o ktorego bedzie sie trzeba "bardziej bać" :???:



;-)
cmokas

Mania - 10-06-2007, 22:22

Waldo - jeszcze raz gratulacje. Aczkolwiek - jak mowilam - Twoje opowiesci mnie troche przestraszyly przed tym kursem. No ale nic - slowo sie rzeklo kobylka u plota - trzeba bedzie sie nauczyc
:D

Mania

waldo - 10-06-2007, 22:27

Mania napisał/a:
Twoje opowiesci mnie troche przestraszyly przed tym kursem.


Opowiadałem o różnym poziomie szkolenia - w zakresie podstawowej obsługi urządzenie nie stwarzało żadnych problemów, ale jeżeli będziesz chciała podejmować kilka zdepozytowanych stage, puszczać bojkę czy też pływać w czarnej masce, to jest to znacznie trudniejsze niż w obiegu otwartym.

D@rek - 10-06-2007, 23:04

po tytule posta pomyslałem - no wreście się chłopisko ustatkowało-
potem czytam

zabierek napisał/a:
Mam przyjemnosc poinformowac, że "Waldo" odrzucil przestarzały sprzęt


ledwo wkroczył a już zmienił przestarzały :roll:

a tu masz węrzyki zamienił na grubsze i bąbli puszczać nie chce ;-)
miłej zabawy :mrgreen:

nseal - 11-06-2007, 09:25

Gratulacje Waldo juz Ci skladalem :)
A ze mialem przyjemnosc byc w tym samym miejscu i czasie na innym kursie (z którego jestem równie zadowolony jak Waldo :)) , to dzięki uprzejmości Tomka miałem możliwość zrobienia intro na legendarnej żółtej skrzynce.

Stan umysłu przed wejściem do wody i założeniem sprzętu:
o k..., ale zaraz się zbłaźnię łażąc na kolanach po dnie albo zaliczając windy na powierzchnię. W końcu naczytałem się w necie o tym jak trudne w opanowaniu są CCRy. Będzie wstyyyyd przed Tomkiem i przed Waldem :(

W trakcie i po założeniu sprzętu:
Trochę ciężej mi się ubrać niż w mój obieg otwarty, bo jakoś dużo tego wszystkiego, bez pomocy się nie obyło... przynajmniej za pierwszym razem. Za to po nałożeniu tego ustrojstwa na siebie... jakie to lekkie w porównaniu z tym co taszczyłem na sobie przez ostatni tydzien. Niesamowite, ze przy tym to ja ze swoim obiegiem otwartym, obwieszony butlami limitowalem czasy naszych wspolnych nurkowan.

Instuktaż Tomka i niczym kusant OWD grzecznie człapię do wody za instruktorem. Ostatnie spojrzenie na otaczający Attersee piękny austriacki krajobraz, przełaczenie na obieg zamknięty, łeb pod wodę i ..... ale JAZDAAA :)))) Pierwsze wrażenie: chyba coś nie działa:) bo cicho jakos i nie ma babli oplywajacych twarz. Z drugiej strony chyba jednak nie jest tak zle, bo ciagle zyje. Lekkie dodmuchanie kamizelki i udaje się trzymać poziom. Plyniemy na platforme na 5m, wisze sobie nad platformą i wsluchuje się w ciszę. Micha mi się zaczyna cieszyć, bo jako taka kontrola nad urządzeniem daje duzą satysfakcje. Po opanowaniu plywalnosci schodzimy z Tomkiem na platformę na 9m, oplywam ja kilka razy, potem plywam wzdluz rozpietej poreczowki, wynurzam sie do platformy plytkiej, wracamy do glebszej i tak kilka razy zmieniamy glebokosc. Po 10 miutach zaczynam "czuc" urządzenie, traktuję je z dużo większą rezerwą niż OC, ale juz mnie nie przeraza. Tomek pokazuje jak sie przeplukuje petle, powtarzam nieco pokracznie te procedure. Robimy jeszcze rundke i wracamy na powierzchnię... spokojnie, z kontrolą plywalnosci.

Przelaczam ustnik ponownie na obieg owarty. Właśnie zakończyło się moje intro z CCR.

Wnioski: jezeli chodzi o technike plywania, to oczywiscie CCR wymaga wiekszej precyzji operowania inflatorem. A przede wszystkim... trzeba zalapac jak dziala urzadzenie. Ale wcale nie jest trudno. Osoba ktora sobie radzi z plywalnoscia nie powinna miec trudnosci by dosc szybko opanowac technike plywania, chociaz robienie skillsow, ktorymi Tomek meczyl Walda to juz zupelnie inna bajka :) Tego bym sie od razu po pierwszych 30 minutach nie podjal mimo iz na OC jakos sobie z nimi radze :)
Zachwyca: cisza, obcowanie z nowa technologia, mozliwosci operacyjne jakie stwarza sprzet.
Przeszkadza: w trakcie tego intro byl ze mnie d... a nie partner, bo nie bardzo moglem sie rozgladac na boki. Ale to juz kwestia konfiguracji urzadzenia pod uzytkownika. Inna sprawa ze bylem maksymalnie skupiony na sobie:)

To byl niesamowity dzien. Tak wiele sie zdarzylo.

Chłopakom dziekuje za swietny kurs ktory mnie naprawde wiele nauczyl, miedzy innymi pokory. Doborowe towarzystwo, wysoki poziom no i na deser CCR.

$$ - 11-06-2007, 11:23

nseal napisał/a:
Tomek pokazuje jak sie przeplukuje petle,

To powinieneś zrobić już na powierzchni. Żeby zaczynać z wysokiego ppO2 0,7at, jeśli było to czynione pod wodą to niezbyt dobrze, jeśli po pływaniu to tylko ćwiczenie.
nseal napisał/a:
Osoba ktora sobie radzi z plywalnoscia nie powinna miec trudnosci by dosc szybko opanowac technike plywania

łatwiej bo wydech nie zmienia pojemności pętli, i nie ma wachania pływalności jaka występuje na OC.
nseal napisał/a:
miedzy innymi pokory. Doborowe towarzystwo, wysoki poziom no i na deser CCR.

To wrażenie, oczarowanie, błąd był na początku z płukaniem.

powodzenia.

mysiar - 11-06-2007, 11:44

$$ ośmielę się spytać:
Te Twoje komentarze na temat CCR to z praktyki (jeżeli tak to pochwal się proszę)
czy tylko teoretyczne rozważania :?:

zabierek - 11-06-2007, 11:49

$$ napisał/a:
nseal napisał/a:
Tomek pokazuje jak sie przeplukuje petle,

To powinieneś zrobić już na powierzchni. Żeby zaczynać z wysokiego ppO2 0,7at, jeśli było to czynione pod wodą to niezbyt dobrze, jeśli po pływaniu to tylko ćwiczenie.
nseal napisał/a:
Osoba ktora sobie radzi z plywalnoscia nie powinna miec trudnosci by dosc szybko opanowac technike plywania

łatwiej bo wydech nie zmienia pojemności pętli, i nie ma wachania pływalności jaka występuje na OC.
nseal napisał/a:
miedzy innymi pokory. Doborowe towarzystwo, wysoki poziom no i na deser CCR.

To wrażenie, oczarowanie, błąd był na początku z płukaniem.


Nie wiem jakie jest Rysiu twoje doswadczenie praktyczne z nurkowania na CCR, ale petli nie przeplukuje sie na powierzchni, zaczyna sie z takiego PO2 na jakie nastwiony jest komp ktory musi byc wlaczony przy wstepnym oddychaniu na powierzchni, a przeplukuje sie pod woda z roznych wzgledow, tak awaryjnych jak proceduralnych. Na CCR nie jest latwiej kontrolowac plywalnosci, bo wlasnie nie masz mozliwosci kontrowania oddechem i musisz byc wywazony z dokladnoscia do kilku gram - to co mowisz to slogan powtarzany przez tych, ktorzy na CCR nie plywali i im sie wydaje. Twoja wypowiedz z pkt. 2 w duzym stopniu tlumaczy pkt. 1 - po prostu opowiadasz co ci sie wydaje nie majac zadnych praktycznych odnosnikow :)

nseal - 11-06-2007, 12:31

$$ napisał/a:
nseal napisał/a:
Tomek pokazuje jak sie przeplukuje petle,

To powinieneś zrobić już na powierzchni. Żeby zaczynać z wysokiego ppO2 0,7at, jeśli było to czynione pod wodą to niezbyt dobrze, jeśli po pływaniu to tylko ćwiczenie.
nseal napisał/a:
Osoba ktora sobie radzi z plywalnoscia nie powinna miec trudnosci by dosc szybko opanowac technike plywania

łatwiej bo wydech nie zmienia pojemności pętli, i nie ma wachania pływalności jaka występuje na OC.
nseal napisał/a:
miedzy innymi pokory. Doborowe towarzystwo, wysoki poziom no i na deser CCR.

To wrażenie, oczarowanie, błąd był na początku z płukaniem.

powodzenia.


Dzieki za zyczenia:)
Tomek na powierzchni mowil jak sie plucze petle, ale praktycznie powtorzylem to pod woda.
Co do kontroli plywalnosci to co napisales byloby prawda dla osoby ktora nie plywala na OC. Dla osoby wychowanej na OC precyzyjna kontrola plywalnosci odbywa sie rowniez z uzyciem "wbudowanego worka wypornosciowego". Trudnosc polega na opanowaniu odruchu z OC, ale jest to spokojnie do opanowania.

$$ - 11-06-2007, 12:35

zabierek napisał/a:
ale petli nie przeplukuje sie na powierzchni, zaczyna sie z takiego PO2 na jakie nastwiony jest komp ktory musi byc wlaczony przy wstepnym oddychaniu na powierzchni,

Zaczynamy z ustawienia ppO2 O,7 at, można czekać aż zadziała elektronika, można odessać obieg zrobić wydech nosem z płuc i napełnić tlenem. Szybko osiągamy cel. Korzystne to jest także na mieszaninach jak zaczynamy od kilkukrotnego przepłukania na powierzchni lub tuż pod nią.
Efektywność płukania jest nie zależna od głębokości, ale pod powierzchnią jest najkorzystniejsza jeśli chodzi o zużycie gazów.
Po kilkuminutowym pływaniu to musztarda po obiedzie dla bezpieczeństwa, dla ćwiczenia OK.
Po prostu wysokie ppO2 jest bezpieczniejsze niż start na powietrzu.
zabierek napisał/a:
Twoja wypowiedz z pkt. 2 w duzym stopniu tlumaczy pkt. 1 - po prostu opowiadasz co ci sie wydaje nie majac zadnych praktycznych odnosnikow Smile

Chciałbyś żeby to było proste i jest. Jestem z wcześniejszych czasów bez KRW. dobre wyważenie to była podstawa.
$$ napisał/a:
zadanie dla nowego nurka policz zmianę ciężaru, aparatu tlenowego przed i po zużyciu tlenu. (rozwiązanie bardzo ciekawe)

Widzę że doskonale szkolisz dlatego nie pojawiła się odpowiedź na proste pytanie.

powodzenia

zabierek - 11-06-2007, 12:48

$$ napisał/a:
Zaczynamy z ustawienia ppO2 O,7 at, można czekać aż zadziała elektronika, można odessać obieg zrobić wydech nosem z płuc i napełnić tlenem. Szybko osiągamy cel. Korzystne to jest także na mieszaninach jak zaczynamy od kilkukrotnego przepłukania na powierzchni lub tuż pod nią.
Efektywność płukania jest nie zależna od głębokości, ale pod powierzchnią jest najkorzystniejsza jeśli chodzi o zużycie gazów.
Po kilkuminutowym pływaniu to musztarda po obiedzie dla bezpieczeństwa, dla ćwiczenia OK.
Po prostu wysokie ppO2 jest bezpieczniejsze niż start na powietrzu.


Rysiu, odpwiem ci krotko. To jest zupelnie odwrotnie...
1. Powierzchniowo zaczyna sie z niskiego Po2. Wysokie Po2 lub przeplukanie tlenem na powierzchni jest totalnym nieporozumieniem, limitujacym predkosc zanurzania. Startuje sie z niskich wartosci Po2, w zakresie 0.4 do 0.7 i takie wartosci przy dobrze dobranym diluencie daja odpowiednie Po2 po zanurzeniu.
2. Plukanie petli nie jest zabiegiem rutynowym, wykonuje sie je jedynie jesli sa do tego powody. Jest to podstawowe cwiczenie autoratownictwa, oprocz oczywscie bailoutu.
3. Procedura przeplukania przed zmiana glebokosci jest - ale po pierwsze w przypadku trybu SCR, po drugie w momencie wynurzenia.

Prosze wiec, nie opowiadaj o rzeczach, w ktorych nie masz doswiadczenia. Metodyka jaka podajesz jest zupelnie bledna i niebezpieczna.

$$ - 11-06-2007, 13:31

zabierek napisał/a:
limitujacym predkosc zanurzania.

Wiedziałem że pójdziesz w tą stronę bo to prawda, dla wolnych systemów.
Masz sygnał z detektora ciśnienia, możesz dostarczyć inert wcześniej. Lub dokupić ADV.
zabierek napisał/a:
Startuje sie z niskich wartosci Po2, w zakresie 0.4 do 0.7

W tym wariancie unikasz wysokich ppO2 przy zanurzaniu, bez ADV.
Jeśli w mechanicznych można zacząć od ppO2 1 at to w elektronicznych to jest nie możliwe ?
zabierek napisał/a:
ale po pierwsze w przypadku trybu SCR, po drugie w momencie wynurzenia.

"po drugie w momencie wynurzenia"
Bo ppO2 spada (wiem)
zabierek napisał/a:
Metodyka jaka podajesz jest zupelnie bledna i niebezpieczna.

Niestety jest stara z tleniaków jeszcze, błędna nie jest, jedzie na wyższych ppO2. Są w niej elementy zmniejszające wzrost ppO2przy zanurzaniu jakie chyba wiesz.

Niebezpieczna, tak w wersji w której podaje się fragmenty, tak samo jak podawanie fragmentów innych procedur.
Ze względów na faktyczne zagrożenie wynikające z opisywania elementów, zmykam rozmowę ze swojej strony.

powodzenia

zabierek napisał/a:
przeplukanie tlenem na powierzchni jest totalnym nieporozumieniem

Głębokość wycieczki w tleniaku to do 15m czas liczony od przekroczenia 6m

zabierek - 11-06-2007, 13:48

To co piszesz to mieszanie procedur tleniakow i CCR ow. Jesli to uwzglednic, racja jest po obu stronach.

Ale jak napisales, konczymy ta dyskusje bo to nie jest miejsce do podawania procedur lub ich czesci.

waldo - 11-06-2007, 23:29

$$ napisał/a:
dlatego nie pojawiła się odpowiedź na proste pytanie.


Tak w skrócie :
- nie lubię prowadzić dyskusji z wirtualnym anonimem
- kiedyś wypowiadałem się już na temat obowiązkowych zadań, testów czy quizów i forumowych weryfikatorów wiedzy - tak więc nie licz na mnie - nie czuję potrzeby nikomu nic udowadniać
- mocne kompleksy predysponują do ciąglego udowadniania własnej nieomylności i wiedzy posiadanej przed innymi :-D

$$ - 12-06-2007, 07:38

waldo napisał/a:
nie lubię prowadzić dyskusji z wirtualnym anonimem

http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=12898
To była nowość dla J Kota, P Siermontowskiego. Argument anonimowości jest bezzasadny.
Pozostałe niestety dowodzą kompleksów po zbóju.

powodzenia Ryszard Czarnecki

mysiar - 12-06-2007, 07:55

ponawiam pytanie, bo chciałbym wiedzieć jak mam traktować Twoje informacje na temat CCR

Cytat:
$$ ośmielę się spytać:
Te Twoje komentarze na temat CCR to z praktyki (jeżeli tak to pochwal się proszę)
czy tylko teoretyczne rozważania :?:

$$ - 12-06-2007, 08:52

mysiar napisał/a:
chciałbym wiedzieć jak mam traktować Twoje informacje na temat CCR

Odpowiedź otrzymałeś na PW, opisów dlaczego się jeszcze nie zabiłem zamieszczać nie będę (tym bardziej tych jak to zrobić).

Do wszystkich treści pojawiających się na Forum-Nuras zalecam wysoko ustawioną poprzeczkę sceptycyzmu.

powodzenia

styx - 12-06-2007, 08:59

$$ napisał/a:

powodzenia Ryszard Czarnecki


no no ... tak sobie nowe nierozpoznawalne wcielenie zdekonspirować... sugeruję kolejną inkarnację jako ££.

$$ - 12-06-2007, 10:39

$$ napisał/a:
policz zmianę ciężaru, aparatu tlenowego przed i po zużyciu tlenu. (rozwiązanie bardzo ciekawe)

Postawiłem pytanie jest proste kurs gimnazjum.

Na początku nurkowania mamy pochłaniacz CO2 z Wapnem sodowanym Ca(OH)2 i butlę z tlenem. W trakcie nurkowania produkujemy CO2 a zużywamy O2
Ca(OH)2+CO2-->CaCO3+H2O.
Ponieważ CaCO3 ma większą masę atomową niż Ca(OH)2 i dodatkowo para wodna pozostaje w aparacie to masa aparatu rośnie, mimo zużywania tlenu. Masa nurka spada w trakcie. Nurek z aparatem mają prawie stałą masę.
W CCR i SCR występuje utrata części czynnika o tyle maleje ciężar po nurkowaniu.

powodzenia

mysiar - 12-06-2007, 11:22

$$ napisał/a:
mysiar napisał/a:
chciałbym wiedzieć jak mam traktować Twoje informacje na temat CCR

Odpowiedź otrzymałeś na PW


Tak gwoli ścisłości nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytanie.
To co powyżej zacytowałeś to nie jest moje pytanie tylko stwierdzenie.

Pytanie brzmiało
Cytat:
Te Twoje komentarze na temat CCR to z praktyki (jeżeli tak to pochwal się proszę)
czy tylko teoretyczne rozważania :?:


Dobrze by było wiedzieć na czym sie opierają.

T.Żabierek nurkuje na CCR, Waldo zaczął, TomekR to zawodowy nurek, który nurkuje tez na CCR.
Oni nie "wstydzą" się pisać o tym, że nurkują i o swoich doświadczeniach.

Cytować fragmenty procedur i manuali to każdy potrafi, tylko, że nie wnoszą one nic.
Do niektórych RB manuale są ogólnie dostępne.
Różnymi drogami można uzyskać dostęp do materiałów szkoleniowych różnych organizacji.
Tylko takie teoretyzowanie zza klawiatury to jak kurs OWD przez internet
z poogladaniem "otwartej wody" w galerii jakiegoś centrum nurkowego :mrgreen:

Zajrzyj tam http://www.rebreatherworld.com/
Ludzie nurkuja, szkola i pisza a nie teoretyzuja patrząc na zdjęcie RB na okładce manuala.

$$ - 12-06-2007, 11:44

mysiar napisał/a:
Cytować fragmenty procedur i manuali to każdy potrafi, tylko, że nie wnoszą one nic.
Do niektórych RB manuale są ogólnie dostępne.

Zapominasz o jednym elemencie którego nie miałem skąd skopiować zgłoszenie 377789.
To nie było nigdzie opisane. Kilka innych rozwiązań nie zgłoszona, nie będę ujawniał bez potrzeby.
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=12898 tego też nie skopiowałem.
mysiar napisał/a:
Oni nie "wstydzą" się pisać o tym, że nurkują i o swoich doświadczeniach.

To prawda. Kto z wymienionych ma nie pozgłaszane rozwiązania i jest w blokadzie informacyjnej.
zabierek napisał/a:
Wysłany: 11-06-2007, 13:48
To co piszesz to mieszanie procedur tleniakow i CCR ow. Jesli to uwzglednic, racja jest po obu stronach.

Zrozumiałeś tą wypowiedź ?

"mysiar" jak już pisałem nie planuję pisania w języku popularnym, przycisk ignoruj jest bezpieczną opcją, chyba że czasem mam rację.
Rozwiązałem dla dobra publicznego prosty problem o zmianie pływalności obiegu zamkniętego, też źle.

powodzenia

mysiar - 12-06-2007, 12:14

$$ napisał/a:
Zapominasz o jednym elemencie którego nie miałem skąd skopiować zgłoszenie 377789.

nie zwracam w ogóle na to uwagi
scanner kiedyś Ci to już tłumaczył, że nikogo nie obchodzą Twoje zgłoszenia

zabierek napisał/a:
Wysłany: 11-06-2007, 13:48
To co piszesz to mieszanie procedur tleniakow i CCR ow. Jesli to uwzglednic, racja jest po obu stronach.

to było wynikiem Twojego bełkotu, który miał mało wspólnego z tematem z wyjątkiem pokazania się w dyskusji

Cytat:
"mysiar" jak już pisałem nie planuję pisania w języku popularnym, przycisk ignoruj jest bezpieczną opcją, chyba że czasem mam rację.

Dolarku znowu nie na temat, ja nie pisałem, żebyś zniżał poziom swoich wypowiedzi do jak to nazywasz "języka popularnego", ale żeby to miało jakikolwiek związek z rzeczywistością, a nie było tylko teoretycznym rozważaniem.

Napisz o swojej praktyce w tej dziedzinie.
Na pewno wszyscy zainteresowani bedą czytali na bezdechu.

Cytat:
Rozwiązałem dla dobra publicznego prosty problem o zmianie pływalności obiegu zamkniętego, też źle.


no problem rzeczywiście niesamowity rozwiązałeś :mrgreen:

Dla mnie to koniec dyskusji, która nic nie wnosi tylko zaśmieca wątek.

Nie omieszkam skorzystać z Twojej propozycji - przycisk ignoruj
Po prostu łatwiej się czyta forum.
Po założeniu nowego nicka na poczatku było OK, ale teraz znowu SMOCZYSZ.

$$ - 12-06-2007, 12:34

mysiar napisał/a:
zabierek napisał/a:
Wysłany: 11-06-2007, 13:48
To co piszesz to mieszanie procedur tleniakow i CCR ow. Jesli to uwzglednic, racja jest po obu stronach.

to było wynikiem Twojego bełkotu, który miał mało wspólnego z tematem z wyjątkiem pokazania się w dyskusji

Tomasz Żabierek zrozumiał i wystarczy.
mysiar napisał/a:
Na pewno wszyscy zainteresowani bedą czytali na bezdechu.

Lepiej żeby podchodzili jak do jeża.
Cytat:
no problem rzeczywiście niesamowity rozwiązałeś

Dlaczego ty tego nie zrobiłeś.

Z przykrością to piszę trochę mało umiesz. (suchy skafander)

powodzenia

zabierek - 12-06-2007, 12:41

Co do problemu ubytku O2...

Kazdy podstwaowy kurs RB mowi o prostej relacji, produkcja CO2=0.8(0.9) x ubytek O2, mowi tez o reakcji chemicznej i produkcji CaCO3, nie ma potrzeby wnikac glebiej.
Kazdy nurek rebreatherowy zauwazy tez, ze wapno zuzyte jest ciezsze od nowego.

Z punktu widzenia praktyczngo jest to problem pomijalny, poniewaz zawsze prawidlowe wywazenie zapewnia 1-2 kg zapasu "wagi" na ewentualne ubtki - np. gazu w stage bailout.

Co do tematu tleniaki/CCR. Temat bylo o ECCR, procedury podane byly dla ECCR bledne lub wrecz niebezpieczne (rodzaj dil). Nie mieszajmy wiec wielu zagadnien jesli dyskusja toczy sie w konkretnym temacie. Typow/metod dzialania RB jest bardzo duzo a dla przecietnego czytelnika tej listy to sa po prostu RB, nie nalezy bardziej tego komplikowac.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group