| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Instruktorzy - opinie dla rozpoczynających przygodę
jacekzolw - 08-03-2010, 20:54 Temat postu: Instruktorzy - opinie dla rozpoczynających przygodę Dajmy szansę tym, którzy zaczynają lub myślą o tym, żeby zacząć przygodę z wodą pod wodą.
Wysilmy się i dajmy swoje opinie o instruktorach, rzetelne lub subiektywne.
Piszcie o swoich instruktorach, ich zaletach i wadach (związanych ze szkoleniem).
Niech sami instruktorzy powstrzymają się od auto-reklamy i anty-reklamy. Możecie skorzystać z postów dla samodoskonalenia lub samozadowolenia.
pozdrawiam
Jacek
szczemar - 08-03-2010, 20:57
Ale to już bylo....
Szyderca - 09-03-2010, 11:49
i nie wróci więcej....... wieje trollem
Aston - 20-03-2010, 23:28
No nie skasujcie temat...
zbigniewb - 25-03-2010, 18:27
| hatorihanza napisał/a: | | i nie wróci więcej....... wieje trollem |
A dlaczego nie? Dlaczego opinie na temat kursów, pracy instruktorów to temat tabu?
jacekplacek - 25-03-2010, 18:51
Bo pisać źle nie wypada a dobre samo się roznosi.
zbigniewb - 25-03-2010, 19:00
| jacekplacek napisał/a: | | Bo pisać źle nie wypada a dobre samo się roznosi. |
Kurcze, gdzieś taką retorykę słyszałem. W każdym razie skutki jej stosowania były dramatyczne.
BitPump - 25-03-2010, 20:30
| zbigniewb napisał/a: | | dlaczego nie? Dlaczego opinie na temat kursów, pracy instruktorów to temat tabu? |
Znakomita większość kursantów robi dany kurs tylko u jednego instruktora i trudno im porównywać. Mało kto postanawia powtórzyć kurs u innego instruktora, gdyż u poprzedniego za mało się nauczyli.
~BitPump
zbigniewb - 25-03-2010, 21:38
| BitPump napisał/a: | | zbigniewb napisał/a: | | dlaczego nie? Dlaczego opinie na temat kursów, pracy instruktorów to temat tabu? | Mało kto postanawia powtórzyć kurs u innego instruktora, gdyż u poprzedniego za mało się nauczyli.BitPump |
Zgoda, to prawda. Douczą się na następnym ( albo nie ), o stopień wyższym kursie.
Ale to nie jest powód do zaniechania wyrażania opinii na temat kursu.
BitPump - 25-03-2010, 21:43
| zbigniewb napisał/a: | | Ale to nie jest powód do zaniechania wyrażania opinii na temat kursu. |
Wyobrażasz sobie ludzi piszących "jestem frajerem, bo zapłaciłem xxxx zł na kurs, który mnie niczego nie nauczył. Czyli kupiłem plastik i nadal nic nie umiem.". Z tego co obserwuję fora internetowe, to większość wpisów jest "mój instruktor był super, wymagał więcej niż inni, itp.". Natomiast mało który kursant w ogóle wie co powinno być zrobione (wymagania zaliczeniowe) na danym kursie.
Z drugiej strony - czy jeśli instruktor na kursie Nitrox wprowadza pływanie żabką do tyłu to jest to dobry instruktor czy zły?
~BitPump
zbigniewb - 25-03-2010, 22:26
| BitPump napisał/a: | Wyobrażasz sobie ludzi piszących "jestem frajerem, bo zapłaciłem xxxx zł na kurs, który mnie niczego nie nauczył. Czyli kupiłem plastik i nadal nic nie umiem.".
Natomiast mało który kursant w ogóle wie co powinno być zrobione (wymagania zaliczeniowe) na danym kursie.BitPump |
Ad1. Tak, wyobrażam sobie.
Ad.2 A dlaczego kursant tego nie wie ?
A wyobrażasz sobie kurs na którym po głowie kursantki pływa łódz motorowa? Albo kurs OWD na którym instruktor pod wodą gubi kursanta?
Wiem,że to drażliwy temat. Bez wiary na sensowną dyskusję znikam z tego tematu.
jacekplacek - 26-03-2010, 06:01
| BitPump napisał/a: | | Wyobrażasz sobie ludzi piszących "jestem frajerem, bo zapłaciłem xxxx zł na kurs, który mnie niczego nie nauczył. Czyli kupiłem plastik i nadal nic nie umiem." |
Nie miałem z tym problemów. Tak samo jak z NIE zapłaceniem za taki kurs. Tyle, że nie napiszę publicznie z nazwiska, bo o ile wali mnie co sobie ten konkretny gość pomyśli i czy się do mnie odezwie czy nie, o tyle presja środowiska jest na tyle silna, że można stać się lekkim outsiderem. Z resztą, czy muszę szukać daleko?
| zbigniewb napisał/a: | | A wyobrażasz sobie kurs na którym po głowie kursantki pływa łódz motorowa? Albo kurs OWD na którym instruktor pod wodą gubi kursanta? |
A wyobrażasz sobie federację proszącą uczestników takiego zdarzenia o relację, żeby wyciągnąć wnioski i ew. konsekwencje? Bo ja nie.
zbigniewb - 26-03-2010, 09:35
| jacekplacek napisał/a: | | A wyobrażasz sobie federację proszącą uczestników takiego zdarzenia o relację, żeby wyciągnąć wnioski i ew. konsekwencje? Bo ja nie. |
To jest problem komunikacji organizacji, że swoimi klientami.
Kręgosłupem tej struktury jest instruktor. A zwykły kursant ma płacic i nie dyskutować.
Wyobrażasz sobie, że CD jakiejś organizacji zawiesza licencje instruktora bo:
- nie zrealizował wszystkich elementów programu kursu
- prowadzi zajęcia kursowe z pominięciem zasad bezpieczeństwa
i publicznie informuje o tym fakcie?
piotr_c - 26-03-2010, 11:05
| zbigniewb napisał/a: | - prowadzi zajęcia kursowe z pominięciem zasad bezpieczeństwa
(...)
i publicznie informuje o tym fakcie? |
To się może zdarzyć tylko w sytuacji, gdyby na skutek tego doszło do wypadku. Niestety... Wtedy każdy CD odetnie się od takiej "czarnej owcy".
[ Dodano: 26-03-2010, 11:24 ]
| zbigniewb napisał/a: | | A wyobrażasz sobie kurs na którym po głowie kursantki pływa łódz motorowa? Albo kurs OWD na którym instruktor pod wodą gubi kursanta? |
Nie tylko potrafię sobie to wyobrazić, ale nawet taką sytuację widziałem: Ścianka nad domkiem na Zakrzówku. Zabełtane tak, jak zwykle w tym miejscu w sobotnie popołudnia. Opływając chmurę zauważamy kilka metrów pod nami samotnego kolesia, który bełta niemiłosiernie i kręci się w kółko. Po jakichś 30-40 sekundach z góry opada instruktor.
Inna ciekawa sytuacja: podpływamy do platformy, a tam klęczy sobie samotnie jakaś dziewczyna. Ok? Ok. Wizura z 8m, ale nikogo w pobliżu nie widać, więc czekamy razem z nią, aż ktoś się pojawi. Po kilkudziesięciu sekundach "zguba" się znajduje. Pływała z drugim kursantem na kompas :O
Najgłupsze w tym wszystkim jest to, że taki kursant OWD pozostawiony na platformie, nawet nie pomyśli o tym, że to coś nieprawidłowego.
Padre-Kris - 26-03-2010, 13:37
| jacekplacek napisał/a: | | A wyobrażasz |
A wyobrażasz sobie kurs na którym instruktor bierze 10 kursantów pod wodę,
6 czeka klęcząc na dnie, jeden wisi w toni a dwóch ma kłopoty z zejściem pod wodę?? Nie mówiąc już o tym że nikt ich nie uczy co to jest poprawne wyważenie??
jacekplacek - 26-03-2010, 14:36
A co z dziesiątym?
zbigniewb - 26-03-2010, 14:44
| Padre-Kris napisał/a: | | A wyobrażasz sobie kurs na którym instruktor bierze 10 kursantów pod wodę, 6 czeka klęcząc na dnie, jeden wisi w toni a dwóch ma kłopoty z zejściem pod wodę?? Nie mówiąc już o tym że nikt ich nie uczy co to jest poprawne wyważenie?? |
No to chyba rekordzista. Egipt?
Ja widać po kilku postach, ciekawych opisów kretyństw instruktorów nie brakuje.
Dopóki nie będzie się chłostać batem publicznej opinii, po nazwisku, po organizacji, opisując konkretne przypadki, wszystko będzie bezwartościową beletrystyką.
Warto też pisać o instruktorach którzy robią coś ponadprzeciętnego, dla których nurkowanie to pasja, a edukacja innych to profesjonalizm i mistrzostwo , a nie ględzenie o "federacyjnych standardach".
BitPump - 26-03-2010, 15:13
| zbigniewb napisał/a: | | Wyobrażasz sobie, że CD jakiejś organizacji zawiesza licencje instruktora bo: |
W jakiej to organizacji CD/IT ma uprawnienia aby komukolwiek cokolwiek zawieszać?
CD/IT ma wyszkolić instruktora. Po certyfikacji instruktor podlega kontroli jakości organizacji, a nie CD/IT.
Przecież to byłby kabaret gdyby CD/IT mogli samodzielnie blokować pracę innym instruktorom.
~BitPump
zbigniewb - 26-03-2010, 15:30
| BitPump napisał/a: | | W jakiej to organizacji CD/IT ma uprawnienia aby komukolwiek cokolwiek zawieszać?CD/IT ma wyszkolić instruktora. Po certyfikacji instruktor podlega kontroli jakości organizacji, a nie CD/IT.BitPump |
Nie jestem instruktorem. Nie mam dokładnej wiedzy jak te "maszyny" działają.
A z ciekawości jak działa dział kontroli jakości? Jak zbiera informacje, w jaki sposób przebiega proces kontroli? Skoro personalnie nie kontroluje jakości pracy instruktora ani CD lub IT to kto? To chyba nie tajemnica?
jacekplacek - 26-03-2010, 16:14
| zbigniewb napisał/a: | | Warto też pisać o instruktorach którzy robią coś ponadprzeciętnego, dla których nurkowanie to pasja, a edukacja innych to profesjonalizm i mistrzostwo , a nie ględzenie o "federacyjnych standardach". |
Co by się nie gadało, że "szkoli instruktor, nie federacja", instruktor ma obowiązek materiał federacji zrealizować. Czy do niego coś dołoży, czy nie, to już inna sprawa. Zastanów się tez nad inną kwestią: jaka jest świadomość, czego powinno się od szkolenia oczekiwać. Znam całe kluby kiepskich nurków(aczkolwiek odważnych, z pasją, wielkim sercem i radością) przekonanych o swoim wysokim poziomie, chwalących "super instruktora" z drwiną postrzegających przysłowiowego padika. Dopiero po wyjściu ze swego, mocno ograniczonego towarzysko i doświadczeniem światka otwierają się zdziwione oczy: przecież ja nic nie umiem... Może się zdziwisz, ale twierdzenie że nitroks zabija, akcelerowana dekompresja jest nieefektywna, wraki poręczuje wyłącznie pływającą linką, bojkę strzela wpietą w dringi itd... itp... nie są wcale taką rzadkością a nurek tzw. średniego stopnia może nie mieć zielonego pojęcia o trymie. Toczone tu boje, czy skrzydło z gumkami są śmieszne w przyłożeniu do tych realiów. Czarno więc widzę możliwość powstania białej listy instruktorów(czarnej z resztą też, bo jest to niemile widziane) Zauważ, że co jakiś czas pada pytanie: kogo polecacie na konkretne szkolenie. I tu sprawa jest dość krystaliczna, tyle, że skupia się na zrealizowaniu oczekiwań odpowiadających. Z mojego doświadczenia: na dzień dobry odrzuciłem kilku bardzo dobrych szkoleniowców, bo JA oczekiwałem nauczenia np. deko w locie, konkretnego realizowania zasad partnerstwa, planowania, konfiguracji i pod tym kątem szukałem. Jeżeli polecę Ci takiego instruktora, możesz być rozczarowany, że nie umiesz np. runtajmu i kilku innych spraw...
BitPump - 26-03-2010, 21:44
| zbigniewb napisał/a: | | A z ciekawości jak działa dział kontroli jakości? Jak zbiera informacje, w jaki sposób przebiega proces kontroli? Skoro personalnie nie kontroluje jakości pracy instruktora ani CD lub IT to kto? To chyba nie tajemnica? |
1. Każdy kursant po kursie może napisać do działu kontroli jakości (QA) organizacji swoje odczucia odnośnie kursu.
2. Bezpośredni świadkowie naruszeń standardów mają prawo (a członkowie danej organizacji - obowiązek) zgłoszenia tej obserwacji do QA.
3. Organizacja wybiera kursantów, którym przesyłane są formularze z pytaniami odnośnie kursu.
Po stwierdzeniu naruszenia standardów rozpoczyna się proces wyjaśniający, a po potwierdzeniu instruktora mogą czekać różne kary z utratą uprawnień włącznie.
Tak to pobieżnie wygląda w znanych mi organizacjach tj. SDI/TDI oraz PADI.
~BitPump
zbigniewb - 26-03-2010, 22:08
| BitPump napisał/a: | | Tak to pobieżnie wygląda w znanych mi organizacjach tj. SDI/TDI oraz PADI |
Dziękuję za wyjaśnienie.
BitPump - BIURO SKARG I REKALMACJI PADI ( QM ) to miałeś na myśli?
piotr_c - 27-03-2010, 11:14
| BitPump napisał/a: | | 1. Każdy kursant po kursie może napisać do działu kontroli jakości (QA) organizacji swoje odczucia odnośnie kursu. |
Szkoda, że instruktorzy nie informują kursantów o takiej możliwości. Sądząc po opiniach niektórych kursantów, niektórzy instruktorzy musieliby się gęsto tłumaczyć
jacekplacek - 27-03-2010, 14:48
| BitPump napisał/a: | | 1. Każdy kursant po kursie może napisać do działu kontroli jakości (QA) organizacji swoje odczucia odnośnie kursu. |
Podobno jest też organizacja, gdzie każdy kursant musi napisać opinię, bo nie dostanie plastiku...
Padre-Kris - 27-03-2010, 20:06
| jacekplacek napisał/a: | | A co z dziesiątym |
10 z kompletnie rozwalonym uchem po poprzednich próbach zanurzenia pilnował sprzętu pozostawionego na brzegu.
| zbigniewb napisał/a: | | Egipt? |
I tu Cię zaskoczę polska baza na Chrwacji
BitPump - 29-03-2010, 00:15
| zbigniewb napisał/a: | | BitPump - BIURO SKARG I REKALMACJI PADI ( QM ) to miałeś na myśli? |
Tak, to jest link do opisu QA PADI.
Zgłoszenia naruszeń oraz uwagi w SDI/TDI należy składać bezpośrednio do HQ czyli: http://www.tdisdi.com/index.php?did=18&site=1
| jacekplacek napisał/a: | | Podobno jest też organizacja, gdzie każdy kursant musi napisać opinię, bo nie dostanie plastiku... |
Tak jest w GUE. Wypełnienie formularza oceny kursu jest wymaganiem zaliczeniowym.
~BitPump
wmaker - 29-03-2010, 09:55
wg. mnie opinie zaraz po są nieobiektywne bo większość świeżo upieczonych kierowców sądzi że spokojnie moga zastąpić Kubicę i ja po otrzymaniu plastiku miałem mieszane uczucia ( na skilsach w wodach otwartych instruktor tak nas przećwiczył że się porzygałem itp. - poprostu świeżak nie wie co jest ważne) dziś choć miałem zaledwie kilka nurków z innymi instruktorami wiem i doceniam pracę i odpowiedzialne podejście instruktorów ze szkoły. Porównam to znów do jazdy samochodem - są kierowcy którzy prowadzą samochód dając poczucie bezpieczeństwa wszystkim pasażerom i współużytkownikom drogi - dziś niemal tęsknię za spokojem, opanowaniem i żeczowością Instruktora z kursu, inni prowadzący nurkowania niestety byli o klasę niżej - nurkuję raczej sporadycznie i statystycznie zajmie mi trochę czasu zanim poznam grono pasujących współnurków, a ze Zbyszkiem zanuram na pewno.
- taka laurka ogólna konkretne dane na Priv.
nurasek - 26-04-2010, 17:04
widzę, ze niechętnie mówi się tu o instruktorach ale mimo to zaryzykuję pytanie.
Szukam dobrego instruktora dla córki 13 letniej, najlepiej kobiety w Szczecinie. Czy możecie mi polecić jakieś centrum
Bogen - 26-04-2010, 17:36
| nurasek napisał/a: | | nstruktora dla córki 13 letniej, najlepiej kobiety w Szczecinie. |
Zadzwoń do DiveDevil tam jest kobieta instruktor.
nurasek - 26-04-2010, 17:41
a czy oprócz Dive Devila jest jeszcze gdzieś kobieta instruktor, bo zależy mi żeby dobrze trafić
Bogen - 26-04-2010, 18:46
| Cytat: | | a czy oprócz Dive Devila jest jeszcze gdzieś kobieta instruktor, bo zależy mi żeby dobrze trafić |
Przykro mi ale ja więcej kobiet instruktorów ze Szczecina nie znam.
nurasek - 26-04-2010, 18:53
ok dzięki, mam nadzieję ze córkę oddam w dobre ręce, a nie tylko z braku wyboru
wiesiek01 - 26-04-2010, 21:15
| nurasek napisał/a: | | a czy oprócz Dive Devila jest jeszcze gdzieś kobieta instruktor |
gdzieś jest... np. TU.
jacekplacek - 26-04-2010, 22:31
| wiesiek01 napisał/a: | | gdzieś jest... np. TU. |
Ja rozumiem, że Chorzów domaga się dostępu do morza, ale mieszać w to Katowice, to już lekka przesada...
|
|