| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Prośba o pomoc doświadczonych XTX50 vs. XTX40???
Endrju - 11-02-2011, 14:46 Temat postu: Prośba o pomoc doświadczonych XTX50 vs. XTX40??? Planuje w najbliższych dniach zakupić XTX50/DS4 w sumie to jestem zdecydowany na ten zestawik, jest jednak jedno ale;
Czy jako octo brać XTX40 czy XTX50?
Pytam gdyż cenowo dosyć duża różnica.
Z góry dzięki za pomoc.
KSD - 11-02-2011, 14:59
Najlepiej kup dwa ATX40 , a resztę wydaj na inny sprzęt.
IMHO to najrozsądniejszy wybór
TomekP - 11-02-2011, 15:17
XTX50 ma takie metalowe pokrętełko, które jest dodatkowym wymiennikiem ciepła oraz pozwala skręcić trochę AO, szczególnie Octo. Pozwala to uniknąć wzbudzania się octo jak wskakujesz do wody albo smigasz na skuterze. Dlatego jesli juz to ja wzialbym XTX50 jako octo a XTX40 jako głowny. Jak masz kasę to bierz dwa XTX50, jak nie to ATX40, tylko musisz pozniej troche bardziej zwracac uwage na octo, przy skokach do wody.
Miły Maciej - 11-02-2011, 15:31
| Endrju napisał/a: | | jako octo brać XTX40 |
styx - 11-02-2011, 15:33
do 40stek można też dokręcić takiego dzynksa, robiącego z nich prawie-50tkę.
~S
beroduar - 11-02-2011, 16:15
Do XTX50 dostajesz też dłuższą kierownicę wydechu (którą można dokupić oddzielnie). Ja osobiście polecałbym XTX40, ale nie wykręcaj pokrętła regulacji oporów na siłę (nawet na małą siłę ), bo jest bardzo delikatne (właśnie sobie urwałem w nowym automacie).
Różnica XTX40/50 w cenie w Anglii to 40 funtów (oczywiście nie mówię o żółtym denku, bo żółta farba kosztuje tu najwięcej )
A jeszcze niemal spadłem ze stołka:
XTX50 czysty tlenowo: 166 funtów
XTX50 octopus czysty tlenowo : 202 funty
Dodam, ze wyglądają identycznie - ciekawe, jak tam się w sklepie nie pomylą...
hubert68 - 11-02-2011, 20:09
Endrju przemyśl sprawę, czy nie kupić 2 x DS4. a polskie warunki to zdecydowanie rozsądniejsze rozwiązanie, niż pojedynczy pierwszy stopień.
adriano210 - 11-02-2011, 21:32
kup 2x ds4 i atx 40 co za różnica czy atx czy xtx w środku to i tak to samo inna obudowa, dobrze wyregulowane atx działają spoko i mają najlepszy stosunek cena/jakość
TomM - 11-02-2011, 23:57
| adriano210 napisał/a: | | co za różnica czy atx czy xtx |
Różnica. ATX to automaty najmniej udane, z powodu kilku drobnych, ale irytujących problemów. Najbardziej znany to zacierający się w ATX przycisk by-passu.
| adriano210 napisał/a: | | w środku to i tak to samo |
Prawie. Jednak "środki" nie są zamienne, pomimo identycznych części serwisowych. "Środek" XTX się różni od TX/ATX.
IMHO najbardziej udanym modelem był (jest) TX, w kolejności XTX, ATX na końcu.
Przydatność pokrętła regulacji w modelu 50+ jest w eksploatacji dość wątpliwa. Natomiast prawdą jest, że nieumiejętną "regulacją" w modelu 40 można zniszczyć element regulacyjny, której to wady nie mają modele 50+. Micro-adjuster występujący w modelach ATX i XTX 50+ pozwala wprawdzie wyeliminować delikatne syczenie automatu "odkręconego do oporu w lewo" (jak najbardziej normalne), ale poza tym jego przydatnośc jest niewielka. Bez owego "adjustera" (TX, modele 40) ustawia się "do oporu w lewo i pół do jednego obrotu w prawo" i mamy to samo.
Na skuterze bardziej sensowne od "skręcania" automatu jest odwrócenie puszki backupu tak, aby strumień wody nie naciskał membrany, w ostateczności ustnikiem w przód.
TomS - 12-02-2011, 00:46
Dodam, że w ATX są krótkie kierownice, w XTX można wymieniać. Długa kierownica jest moim zdaniem dużo lepsza w podstawowym. W zapasowym / octo już nie (z krótszą puszka jest mniejsza i łatwiej to "umieścić"). Mam od lat TX40 i nie reguluję (czasem tylko venturiego przymykam w zapasie płynąc skuterem).
beroduar - 12-02-2011, 16:43
| TomM napisał/a: | | Natomiast prawdą jest, że nieumiejętną "regulacją" w modelu 40 można zniszczyć element regulacyjny |
No normalnie skrytykował mnie - a ja tylko chciałem dobrze....
Poza tym w ATX można by-pass spiłować dremelką a na kierownicę wydechu przykleić przedłużkę z dętki - i już mamy automat naszych marzeń !
TomM - 12-02-2011, 17:22
| beroduar napisał/a: | | No normalnie skrytykował mnie |
Hmm... Nie chciałem... To częsta sytuacja - odkręcanie do oporu przez kogoś, kto nie wie jak to jest skonstruowane powoduje opieranie się plastikowego pierścienia o stalową zawleczkę i urwanie trzonka regulacji (a często skrzywienie zawleczki) - nie jesteś jedyny...
A ową część trudno kupić, z reguły kończy się to założeniem regulacji z ATX/XTX 50 za jedyne 200+ PLN, ewentualnie alternatywnej czeskiej regulacji za 50-80 PLN.
beroduar - 13-02-2011, 02:12
Ja tak na prawdę nie chciałem wykręcić, bo budowę znam, jedynie odkręcić delikatnie do oporu, tak jak w poprzednim XTX40. Myślę, że Apeks rozmyślnie tę część produkuje słabą, żeby sprzedawać drogie śruby do konwersji.
No i cieszę się bardzo, że nie było Twoją intencją zranić mojej delikatnej konstrukcji emocjonalnej.
TomM - 13-02-2011, 08:52
| beroduar napisał/a: | | Myślę, że Apeks rozmyślnie tę część produkuje słabą, żeby sprzedawać drogie śruby do konwersji |
Myślę, że to już spiskowa teoria dziejów. Natomiast kluczową sprawą jest CZYM to kręciłeś. Klucz inbusowy z ramieniem urywa regulację, nie czujesz oporu, bo masz ramię na kluczu. Właściwym narzędziem jest inbus bezramieniowy, np. sama końcówka inbusowa z jakiegoś zestawu, albo klucz inbusowy trzymany za pręt, aby ramię było porównywalne ze średnica pokrętła. Wtedy nie urwiesz.
Wielokrotnie widziałem pogięte zawleczki, nie jest więc ta część taka słaba.
hubert68 - 13-02-2011, 11:59
Reaumując, wydaje się, że dla osoby mało "technicznej", chcącej posiadać dobre automaty na polskie wody, w których trudno jest coś zepsuć a przy tym chcącej zapłacić w rozsądną i umiarkowaną kwotę i nie "szpanować" automatami na nurkowaniu, optymalnym wyborem może być zestaw 2*DS4 + 2*XTX50 (bo TX już raczej tylko na rynku wtórnym). Zgodzicie się ze mną?
TomM - 13-02-2011, 13:25
| hubert68 napisał/a: | | (bo TX już raczej tylko na rynku wtórnym). Zgodzicie się ze mną? |
Nie. TX50 wciąż można kupić fabrycznie nowy, tylko nie w TP. Cena ok. 150 euro. Ja nie znam lepszego (w sensie ogólnym) podstawowego II stopnia. Obliczam, że mój zasadniczy TX zrobił do chwili obecnej jakieś 1,5k nurkowań bez serwisu i wciąż jest bez zarzutu.
Wbrew obowiązującemu poglądowi ja robię serwisy gdy trzeba je zrobić, automaty same to sugerują, wyjątkiem są automaty do tlenu, które serwisuję regularnie co rok. Jako backup mały XTX40 może być bardzo dobry, krótka kierownica wydechu i brak wystających części (pokrętło) czyni go wygodnym. Ewentualnie Aqualung LX (identycznej wielkości, ale trudny do nabycia luzem, ma dłuższe przebiegi międzyserwisowe niż Apeks). Jak backup świetna jest także stara Glacia (ta z miękką puszką i gumową kierownicą wydechu) - żadnych narowów, chamska, ale bardzo niezawodna, przebiegi międzyserwisowe typu 1000 nurkowań, niewrażliwa na syf, brutalne traktowanie, skutery, muł, to taki automat nie-do zabicia. Przebija go tylko TX.
Oczywiście IMHO.
Maciek_nurr - 13-02-2011, 14:07
| TomM napisał/a: | | TX50 wciąż można kupić fabrycznie nowy, tylko nie w TP. Cena ok. 150 euro |
Cześć Tomku,
Gdzie można nabyć takiego nowego TX'a?
Pozdrawiam!
Maciek
TomM - 13-02-2011, 16:29
Na przykład tutaj
piotr_c - 13-02-2011, 19:35
| TomM napisał/a: | | Obliczam, że mój zasadniczy TX zrobił do chwili obecnej jakieś 1,5k nurkowań bez serwisu |
A ja myślałem że dwie setki bez serwisu to zdecydowanie za dużo
No chyba że chodziło Ci o 1.5k bez awarii
TomM - 13-02-2011, 19:58
O co mi chodziło, to napisałem.
Serwis robię wtedy, kiedy trzeba.
A kiedy trzeba wg mnie? Jak II stopień zostanie zalany, syczy, ewentualnie działa nieprawidłowo. Zazwyczaj syczy, czyli bąbluje. I stopień jak przecieka (Apeksy zazwyczaj puszczają mgiełkę między membraną i korpusem), ma nieprawidłowe ciśnienie międzystopniowe, lub zostanie zalany.
Typowe przebiegi międzyserwisowe stopni DS4/DST to mniej więcej rok (zazwyczaj dopominają się o serwis jak jest bardzo zimno), rzadko dłużej. II stopnie ATX różnie, od pół roku do 1,5 roku, najdłużej to było chyba ze 150 nurkowań.
Na tym tle przebiegi 1000-1500 nurkowań dają pogląd nt. trwałości.
Absolutnie nikogo nie namawiam do mojej polityki serwisowej.
Piotrek Ginter - 14-02-2011, 23:58
| hubert68 napisał/a: | | Reaumując, wydaje się, że dla osoby mało "technicznej", chcącej posiadać dobre automaty na polskie wody, w których trudno jest coś zepsuć a przy tym chcącej zapłacić w rozsądną i umiarkowaną kwotę i nie "szpanować" automatami na nurkowaniu, optymalnym wyborem może być zestaw 2*DS4 + 2*XTX50 (bo TX już raczej tylko na rynku wtórnym). Zgodzicie się ze mną? |
Niezupełnie Hubert.
A do czego ma sobie świeży właściciel takie dwa DS4 wkręcić ?
Większość butli do wypożyczenia w polskich bazach ma pojedynczy zawór, ze o Egipcie itp nie wspomnę.
Chyba ze kolega ma już swoja butle z zaworem podwójnym i nie wie co dalej z tym począć.
Bo jak nie, to następnym krokiem przy kupionym 2xDS4 będzie - a teraz kup sobie Pan butle ....
Bercik - 15-02-2011, 00:40
Wtrącę się i zapytam czy te długie kierownice wydechu z TX 40 albo TXT50 pasują do ATX 40? Czy przy okazji przeglądu serwisowego można zrobić taki upgrade ATX 40?
TomS - 15-02-2011, 01:49
O wiele lepszy od DS4 jest Kronos Aqualunga. DS4 pozostaje głównie modny bo tani.
[ Dodano: 15-02-2011, 01:58 ]
| Bercik napisał/a: | | czy te długie kierownice wydechu z TX 40 albo TXT50 pasują do ATX 40? | Niestety nie. ATX pozostanie krótkowydechowy.
adriano210 - 15-02-2011, 03:49
ja nie wiem co wy robicie z tymi ateixami, mi się nic nie zacina - może te na Polski rynek mają gorszy plastyk.
drugi zestaw który bym polecał to aqualung na drugim ds4 mam powieszone 2 octopusy od aqualunga
te najprostsze z pojedynczą regulacją - jakoś lepiej w gębie leżą niż atxy no i dla ogólnego zadowolenia gawiedzi nie ma się jak w nich bajpas zaciąć.
--- z każdym dobrze wyregulowanym automatem się dobrze nura, nie ważne czy jest nowy czy stary, co do kierownicy wydechu - jak mawiała moja babcia złej baletnicy to i rąbek od spódnicy przeszkadza, mam 14 automatów nuram z każdym, po kolei od zabytków, po 20 letnie z nowych mam 2 apeksy, Sherwooda.
każdy jest spoko bo o nie dbam, są suszone, myte, mają wymieniane o ringi i zrobione serwisy, i poza szczegółami budowy, wielkością puszek i paroma innymi bzdurami wszystkie działają tak samo dobrze, czym więcej pierdół w automacie (np. nie lubię turetów)
tym więcej słabych punktów, czym więcej pokręteł śrubek i oringów - tym więcej rzeczy które mogą się zepsuć, zużyć, puszczać lub bablować itd...
lubię stare konstrukcje aqualunga - działają po 10 lat nawet bez serwisu, i w razie potrzeby można użyć do samo-obrony hehehe
zresztą religia dir mówi że automat powinien być koszerny,
Endrju - 15-02-2011, 19:53
Myślę, że przychylę się do zdania Huberta z jedną modyfikacją
XTX50/DS4 i jako octo XTX50 bo jak pisano nie będę miał narazie co zrobić z drugim Ist.
Jeszcze jedno może głupie pytanie.
octo XTX50 jest w dużo dużo wyższej cenie niż standart w kol. czarnym. Czy jest jakaś podstawa prawna takiego stanu?
beroduar - 21-02-2011, 22:57
W moim przypadku kupowałem zestaw XTX50 + XTX40 + DS4 i było taniej czarny z żółtym niż 2 czarne (DS4 oczywiście srebrny). Ale zwykle żółte denko z jakiegoś powodu jest droższe.
Aero - 25-02-2011, 21:57
| TomM napisał/a: | | mój zasadniczy TX zrobił do chwili obecnej jakieś 1,5k nurkowań bez serwisu i wciąż jest bez zarzutu |
o co jest takim maratończykiem na pierwszym stopniu - jakiś tłokowy?
Nuroslaw - 26-02-2011, 18:46
| Aero napisał/a: | | TomM napisał/a: | | mój zasadniczy TX zrobił do chwili obecnej jakieś 1,5k nurkowań bez serwisu i wciąż jest bez zarzutu |
o co jest takim maratończykiem na pierwszym stopniu - jakiś tłokowy? |
gratulować mozna jakości powietrza....
Syrenka_013 - 19-03-2011, 13:57
| styx napisał/a: | do 40stek można też dokręcić takiego dzynksa, robiącego z nich prawie-50tkę.
~S |
ja z pewna Kolezanka wespol zabieralysmy pod wode ampule, zeby sie bawic w pokrecanie i regulacje... mnie juz przeszlo, po tym jak kilka zgubilam, ale zabawa (i bez dzinksa) byla przednia
styx - 19-03-2011, 16:56
| Syrenka_013 napisał/a: | | styx napisał/a: | do 40stek można też dokręcić takiego dzynksa, robiącego z nich prawie-50tkę.
~S |
ja z pewna Kolezanka wespol zabieralysmy pod wode ampule, zeby sie bawic w pokrecanie i regulacje... mnie juz przeszlo, po tym jak kilka zgubilam, ale zabawa (i bez dzinksa) byla przednia |
nie od dziś wiadomo że dziewczyny lubią się dziwnymi gadgetami bawić...;)
~S
Syrenka_013 - 26-03-2011, 00:43
Styx, ale najwaznejsze jest, zeby oprocz tej zabawy zrobic to skutecznie
|
|