| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE REKREACYJNE - Nurkowanie w kraju w porównianiu do Egiptu
jaroner - 11-05-2012, 22:42 Temat postu: Nurkowanie w kraju w porównianiu do Egiptu Witam wszystkich forumowiczów,
tak się zastanawiam od jakiegoś czasu, jak można porównać kosztowo nurkowania u nas w kraju a wypady do Egiptu.
Czyli podsumowując żeby nie był post za długi.
Np. lecimy do Egiptu, płacimy za hotel + pakiet nurkowy. W sumie mniej więcej na tydzień czasu pobytu na miejscu musimy w Egipcie wydać ok. 3000 PLN - wliczyłem w to pakiet nurkowy 5 dni + jedno nocne + jedno poranne przed wylotem.
Jak to się ma do naszych polskich realiów? Ile za tą kwotę można ponurkować u nas?
Weźcie pod uwagę, że ma się sprzęt odpowiadający normom tamtych wód - czyli taki jaki posiadam:
- pianka 3mm + żyleta 3 mm ,
- buty 5mm z płetwami oczywiście
- kaptur 3mm,
- rękawice 3mm,
- skrzydło,
- komputer
- latarka
Pewnie zaraz mi ktoś odpisze że to komplet zupełnie nie zadowalający na nasze warunki.
Wiem o tym dobrze bo u nas trzeba:
- najlepiej suchy,
- kaptur 7mm
- rękawice 7mm albo najlepiej suche
reszta szpeju jest w miarę ok.
Czyli na miejscu w Egipcie mam 12 nurków w pełni komfortowych ( bo musiałem kupić żyletę do swojej 3mm pianki w czerwcu zeszłego roku.. po pierwszym nurku w 24 stopniach wody było mi... zimno ... poważnie) No bo jak nie ma być zimno jak nie macham płetwami tylko się trzymam kompa żeby pływalność wynosiła +- 0,5 m.. Wariat nie ?
W takim razie jak mogę spróbować naszych warunków i jak mam na to przeznaczyć odpowiednie środki finansowe?
Bo nie ukrywam że chce spróbować jak to u nas jest, Tylko tego szpeju odpowiedniego brak
Niektórzy z forumowiczów pewna znają moje predyspozycje z poprzednich moich postów.
Ale ciągnie mnie do tych naszych zimnych i ciemnych, żeby może nurkować częściej i nie wydawać na te wyjazdy tyle ile potrzeba.
Więc jak? Da się? Ma ktoś jakiś pomysł zmienić mi światopogląd że u nas też jest fajnie ?
No ciekawe co mi napiszecie Będę bardzo wdzięczny za konstruktywne rady.
Pozdrawiam
Jarek
Ps. Nie jest to żadna prowokacja, bo już trochę siedzę na tym forum i wiem jak mogą ludzie odbierać pewne tematy.
piotr_c - 11-05-2012, 22:58
| jaroner napisał/a: | | Więc jak? Da się? Ma ktoś jakiś pomysł zmienić mi światopogląd że u nas też jest fajnie ? |
U nas jest fajnie, tyle że każdy inaczej definiuje to "fajnie". Mnie osobiście oglądanie mułu zupełnie nie pociąga więc nie mam motywacji by wchodzić do większości naszych jezior.
Dla mnie "fajnie" to kamieniołomy i nurki w litoralu niektórych Polskich jezior. Zakrzówek jesienią, gdy nurków niewielu a widoczność dochodzi do 15m, jest niesamowity.
Ale zza komputera nikt Cię do tego nie przekona. Musisz sam to zobaczyć.
jacekplacek - 11-05-2012, 23:08
| piotr_c napisał/a: | Dla mnie "fajnie" to kamieniołomy i nurki w litoralu niektórych Polskich jezior. Zakrzówek jesienią, gdy nurków niewielu a widoczność dochodzi do 15m, jest niesamowity.
Ale zza komputera nikt Cię do tego nie przekona. Musisz sam to zobaczyć. |
jaroner - 11-05-2012, 23:27
No i proszę, konkretna odpowiedź. Dzięki
Czyli mam się szykować na wrzesień na Zakrzówek albo jakiś inny kamieniołom typu Piechcin ?
Się to mi podoba
Ps. Słyszałem i czytałem że w litoralu też jest fajnie i fajne rybki są. Nie może tak kolorowe ale jednak nasze ... polskie
Marcin13736 - 11-05-2012, 23:39
W polskich jeziorach jest fajnie, szczególnie nocne nurki, gdy dookoła pływa razem z Tobą dużo rybek( płoć, okoń, szczupak, węgorz, raki itp). W dzień w litoralu też fajnie. Poniżej 10m raczej robi się ciemnawo i zimno. I raczej mniej rzeczy do oglądania. Chyba, że nurkujesz w miejscach, gdzie na nurka czekają podwodne "atrakcje". Czesem samolot( Zakrzówek, Powidz), czasem koparka( Jaworzno), czasem koń z wozem( Powidz). Jeszcze nie można zapomnieć o wrakach na Bałtyku i podwodnym lesie z Borne Sulimowie. Piechcin też jest fajny ze względu na ładną wizurę. Z pewnością coś ciekawego znajdziesz, jak tylko lubisz rzeczywiście nurkować...
Fridzia - 11-05-2012, 23:40
jaroner- Jeżeli w analogicznym czasie do Egiptowa tj. 5 dni zrobisz 12 x 50 min. nurków w polskich jeziorach, w piance, nawet 7mm (ale bez suchego) to uklęknę przed Tobą i nazwę Cię "guru"
a jeżeli jeszcze w ten tydzień z dojazdem w Polsce utrzymasz poziom AI z Egiptu za te 3 tysie to zostaniesz jeszcze u mnie "guru ekonomii"
piotr_c - 11-05-2012, 23:48
| jaroner napisał/a: | | Czyli mam się szykować na wrzesień na Zakrzówek |
Wpadnij do Krakowa w jakiś pogodny jesienny dzień, zrobimy Ci "Tour de Zakrzówek" i gwarantuję Ci, że będziesz zadowolony
jaroner - 11-05-2012, 23:50
Marcin... ja kocham nurkowanie.
Ale właśnie jak to Fridzia napisała. Guru w polskich warunkach to chyba daleko żeby przede mna uklękła
Fridzia - 12-05-2012, 00:04
jaroner- ja Cię absolutnie ZACHĘCAM do ponurania w Polsce i samemu sprawdzenia jak to jest. Mnie też najbardziej się podobał litoral i to najlepiej nocą jak raczki wyłażą ale tego nie da się tak przeliczać... Bo tak samo jak bez sensu dla mnie jest pojechać do Egiptowa i siedzieć bite 7 dni w hotelu i nawet palca w morzu nie umoczyć (a są tacy turyści, a jakże!!!) tak też siedzenie bity tydzień na Zakrzówku dla mnie mija się zupełnie z celem, bo normalny człowiek po prostu nie zdzierży...
piotr_c - 12-05-2012, 00:08
| Fridzia napisał/a: | | bo normalny człowiek po prostu nie zdzierży... |
Właśnie obraziłaś całkiem pokaźną grupę ludzi
| Fridzia napisał/a: | | tak też siedzenie bity tydzień na Zakrzówku dla mnie mija się zupełnie z celem |
Jak pływasz na Zakrzówku wyłącznie na trasie komputer-antek-autobus-stefan to trudno się dziwić
Fridzia - 12-05-2012, 00:25
piotrze, obrażanie kogokolwiek nie było moim celem. Nie wiem ile dokładnie jest nurków rek w mokrych piankach, którzy wytrzymaliby nuranie 3x dziennie przez 5 dni na Zakrzówku. Ustalmy, że dla mnie "normalność" stanowi raczej grupa znacząca, a nie promil nurkujących rekreacyjnie.
Jeżeli jesteś w stanie zaproponować 12 różnych tras na 40 minut każda na Zakrzówku dla nurka rekreacyjnego to ja słucham z zapartym tchem...
piotr_c - 12-05-2012, 00:43
| Fridzia napisał/a: | | Jeżeli jesteś w stanie zaproponować 12 różnych tras na 40 minut każda na Zakrzówku dla nurka rekreacyjnego to ja słucham z zapartym tchem... |
Jeśli "rekreacyjny" nie oznacza "nurek OWD w piance na trzecim nurkowaniu po kursie", to myślę, że takich tras da się stworzyć sporo więcej. Trzeba jedynie zejść z utartych szlaków i popłynąć w miejsca, w które nie ciągną rzesze, dla których cały Zakrzówek ogranicza się do trójkąta: stefan-autobus-komputer.
Nawet nurkując na singlu daleko od NDL, można znaleźć sporo fajnych miejscówek, którymi można by obdzielić kilka większych jezior.
Fridzia - 12-05-2012, 01:00
| piotr_c napisał/a: | | Jeśli "rekreacyjny" nie oznacza "nurek OWD w piance na trzecim nurkowaniu po kursie", to myślę, że takich tras da się stworzyć sporo więcej. |
Założyciel tematu ma AOWD + EAN, ile nurków to nie wiem, ale to chyba bez większego znaczenia...Możesz te trasy narysować na planie Zakrzówka? Chciałbym zobaczyć jaki czas będzie przeznaczony na płyniecie po powierzchni/w toni zanim się dopłynie na miejsce docelowej atrakcji.
Żeby było jasne: nie deprecjonuję Zakrzówka i uważam ten akwen za atrakcyjny na nurkowej mapie Polski jednak robinie na siłę z niego atrakcji na miarę "wszystkich polskich jezior", a tym bardziej stawianie na równi z Morzem Czerwonym, to sorry batory... Myślę, że nawet Maciek C. by się zdystansował od takich porównań. Nie wiem czym Ci podpadłam, że tak koniecznie mi chcesz udowodnić... no właśnie co? [/b]
wiesiek01 - 12-05-2012, 08:06
| jaroner napisał/a: | | + jedno poranne przed wylotem. |
jaroner - 12-05-2012, 09:07
Wiesiek ... uśmiałem się z twojej przestraszonej ikonki
Może sprecyzuję bo ktoś tak jak Ty również może to źle zinterpretować.
Tak jak napisałem wylot na tydzień , 5 dni nurkowych + jedno nocne + jedno ranne przed wylotem wygląda w planie następująco:
1 dzień : przylot
2 dzień : 2 nurkowania
3 dzień : 2 nurkowania
4 dzień : 2 nurkowania + 1 nocne
5 dzień : 2 nurkowania
6 dzień : 2 nurkowania
7 dzień : 1 nurkowanie poranne ( ok 9:00 )
8 dzień : wylot ( przykładowo 17:45 )
To plan oczywiście taki jaki w większości przypadków da się zrobić bazując na godzinach wylotów. Wystarczy sprawdzić czy nie zmienili godziny wylotu aby podliczyć sobie czas czy ten ostatni nurek poranny jesteśmy w stanie wykonać.
Nurkowanie płytkie do max 15m , łączny czas nurkowania ok 40 min.
md1974 - 12-05-2012, 09:22
| Fridzia napisał/a: |
Założyciel tematu ma AOWD + EAN, ile nurków to nie wiem, ale to chyba bez większego znaczenia...Możesz te trasy narysować na planie Zakrzówka? Chciałbym zobaczyć jaki czas będzie przeznaczony na płyniecie po powierzchni/w toni zanim się dopłynie na miejsce docelowej atrakcji.
|
Niezbyt często nurkuję w Zakrzówku ale muszę stwierdzić, że Piotr ma rację. Jest to jednak racja warunkowa. Wszystko zależy od tego co rozumiemy pod pojęciem "docelowej atrakcji".
Ostatnio będąc na Zakrzówku zamiast, jak to określił Piotr, "trójkąta" popłynęliśmy w drugą stronę - wzdłuż brzegu w lewo. Super nurek, super wizura (czego nie można było powiedzieć o wizurze w okolicach drogi) a czas potrzebny na dopłynięcie do "atrakcji docelowej" .... od 3 do 45 minut. Wracać można tą samą trasą tyle, że na innej głębokości, punkt zwrotu dobrać tak jak na to pozwalają zabrane gazy.
hubert68 - 12-05-2012, 10:28
Polska podwodna potrafi być wspaniała. Ale będę zachęcał do zwiedzania jej w suchym skafandrze. I to dobrej klasy. Wiem, to spory jednorazowy koszt ale zarazem inwestycja na par lat. Co więcej, jak kupisz powłokowy, masz uniwersalny skafander na każde warunki.
Tak, jak napisali Piotr i Jacek, za większością jezior w Polsce nie przepadam. Ale wraki Zatoki Gdańskiej to jedno z najwspanialszych, choć i jedno z trudniejszych, miejsc do nurkowania wrakowego, zaś zagospodarowane nurkowo kamieniołomy (Zakrzówek, Koparki), to miejsca, których nurkowie z innych krajów nam zazdroszczą.
pomorzanka - 12-05-2012, 10:53
jaroner - ja powiem tak. Różnica w nurkowaniu wyjazdowym i nurkowaniu w Polsce m.in. polega również na tym, że w Polsce te 10 - 12 nurków masz rozciągniętych w czasie (w moim przypadku jest to ok. miesiąc polskich nurkowań). Cenowo? Mnie jedno nurkowanie bałtyckie na Zatoce kosztuje łącznie z dojazdem ok. 100 - 120 PLN. Kosztu noclegu nie wliczam, bo mieszkam u siebie i jest to mój stały koszt życia, podobnie jak koszt wyżywienia. Ale oczywiście "jestem uprzywilejowana" na mapie Polski W takim lipcu zeszłego roku temperatura wody na płytkich wrakach wynosiła 21 stopni, więc Twoja pianka 3 mm + 3 mm spokojnie wystarczą Ja nurałam w pojedynczej 5 mm . Poza tym Zatoka jest o tyle przyjemniejsza dla piankowców, że nie ma wyczuwalnej termokliny (przynajmniej ja na swoich nurkach takiej nie wyczuwałam).
Reasumując te 10 - 12 nurków kosztować mnie będzie ok 1000 - 1200 zł. W Twoim przypadku zdaje się dojdzie koszt dojazdu i zakwaterowania.
Natomiast mnie weekendowe wyjazdy w Polskę zazwyczaj kosztują ok. 800 PLN (w tym minimum 5 nurkowań).
I teraz - dysponując kwotą 3.000 PLN każdy sam, według własnych upodobań, musiałby sobie odpowiedzieć na pytanie, czy woli tydzień intensywnego (codziennego) nurkowania w ciepłej wodzie, czy półtora do dwóch miesięcy nurkowania co weekend
Ja - dysponując jakąś tam kwotą miesięcznie, w pierwszej kolejności myślę o swoim weekendowym nurkowaniu, a dopiero potem o wyjazdach. Ktoś inny pewnie wolałby oszczędzać miesięcznie na wyjazd, rezygnując z nurków w naszych wodach.
Jeżeli chcesz spróbować - śmiało atakuj Zatokę latem (chociaż korki okrutne )
wiesiek01 - 12-05-2012, 10:54
| jaroner napisał/a: | | Może sprecyzuję |
No, wygląda lepiej...
Fridzia - 12-05-2012, 11:39
zgadzam się z tym co napisała pomorzanka. BTW dzięki koleżance za głos rozsądku Chciałam przekazać to samo tylko się niepotrzebnie wdałam w jałową dyskusję z piotrem c.
Polska i Egipt to dla większości nurków zupełnie różne modele nurkowania. Jeżeli chcesz przeliczać tak jak w swoim pierwotnym pytaniu to jednostkowy nurek egipski wyjdzie taniej, ale to chyba nie nowość, ze hurtowo zazwyczaj wychodzi taniej
W Polsce natomiast masz możliwość rozłożyć sobie koszty "na raty" i masz większe pole manewru w "cięciu kosztów" typu, ktoś podwiezie na nurkowisko, ktoś pożyczy ocieplacz, przekimasz się u znajomych na kanapie, weźmiesz kanapki z domu zamiast stołować się w restauracjach....
Ale dalej będę się upierać, że w przeliczniku 1:1 tego co podałeś Egipt wyjdzie taniej i to sporo.
pomorzanka - 12-05-2012, 11:56
| Fridzia napisał/a: | | Ale dalej będę się upierać, że w przeliczniku 1:1 tego co podałeś Egipt wyjdzie taniej i to sporo. |
zakładając 3.000 PLN za wyjazd do Egiptu z pakietem 12 nurków (jakoś mnie to zawsze ciut drożej wychodziło, ale też nie korzystałam z lastów) koszt jednego nurka to 250 PLN.
Na weekend Bożocielny wybieram się w okolice Krakowa. Wcześniej zarezerwowałam bilety lotnicze (Gdańsk - Kraków - Gdańsk 199 PLN) sprzęt wysyłam kurierem (wyjdzie mi akurat około 20 PLN w obie strony ). Nocujemy w fajnym pensjonacie za 20 PLN/nocleg (3 noclegi - 60 PLN) śniadania (z możliwością zrobienia kanapek na dalszą część dnia) 25 PLN (3 x 25 = 75 PLN). Na miejscu dojdzie koszt benzyny (część znajomych dojeżdża samochodami), wejściówek do kamieniołomów, bicia butli, obiadokolacji. dwa dni nurkowe, minimum 5 nurkowań, zamknięcie się w kwocie 800 PLN. Koszt 1 nurka - 160 PLN
Fridzia - 12-05-2012, 12:15
hehe no rozbroiłaś mnie pomorzanka, też umiem dzielić
no to skoro wałkujemy ten temat i bierzemy na warsztat kalkulator to:
Wyjazd Warszawiaka na Zatokę:
- 1 nurek wg tego co podałaś to 100-120 PLN
Załóżmy, że chłopak zrobi w weekend 4 nurki: 4x 100 =400 PLN
- dojazd- zależnie od środka transportu ok. 300-350 PLN (tu koszt szacunkowy)
- 2 noclegi w hotelu klasy 3* z wyżywieniem całodniowym 400 PLN
I już masz 275 PLN za 1 nurek...
Na tej właśnie podstawie twierdzę, że "taniość" nurkowania w Polsce to mit.
Widzę, że w "międzyczasie" zdążyłaś rozwinąć. Tylko, że w Egipcie raczej nie jesz kanapek z domu, a rozmawiamy o sytuacji 1:1. Rozmawiamy o wariancie droższym, bo 1 tydzień a nie 2 w Egipcie. Znam chłopaka, który świetnie mówi po arabsku i dla niego koszt nurkowania (bezlimitowo) w Egipcie to jedynie przelot czyli 1200-1500 PLN.
kokaroll - 12-05-2012, 12:22
| Fridzia napisał/a: | | Jeżeli jesteś w stanie zaproponować 12 różnych tras na 40 minut każda na Zakrzówku dla nurka rekreacyjnego to ja słucham z zapartym tchem... |
Droga koleżanko,zaryzykuję stwierdzenie że jestem w stanie podać conajmniej 2X tyle tras po 40 minut(rec),na niektóre należy po prostu "oderwać"się od drogi i trochę nadrobić z płetwy.
pomorzanka - 12-05-2012, 12:30
| Fridzia napisał/a: | - 1 nurek wg tego co podałaś to 100-120 PLN
Załóżmy, że chłopak zrobi w weekend 4 nurki: 4x 100 =400 PLN
- dojazd- zależnie od środka transportu ok. 300-350 PLN (tu koszt szacunkowy)
- 2 noclegi w hotelu klasy 3* z wyżywieniem całodniowym 400 PLN
I już masz 275 PLN za 1 nurek... |
ale wiesz, Fridzia - to może policzmy koszt nurka przy wyjeździe weekendowym do Egiptu
i tygodniowym nad Zatokę nie wiem, ile wyszedłby z którejś z baz pakiet 10 nurków, ale myślę, że mniej niż 1.000 PLN. Kompletnie nie wiem, ile wyniosłyby tygodniowe "wczasy" w Jastarni w hotelu 3* z pełnym wyżywieniem. Koszt podróży ten sam (chociaż ja na prawdę polecam podróże lotnicze i wysyłkę części sprzętu kurierem). Jeżeli już porównywać, to to samo do tego samego (czas pobytu i ilość nurków). Ale przecież nie w tym rzecz, a w tym, że nurkowanie generalnie tanie nie jest - niestety
piotr_c - 12-05-2012, 12:34
| Fridzia napisał/a: | | a tym bardziej stawianie na równi z Morzem Czerwonym |
A kto stawia Zakrzówek na równi z Morzem Czerwonym?
| Fridzia napisał/a: | | Nie wiem czym Ci podpadłam, że tak koniecznie mi chcesz udowodnić... no właśnie co? |
Nic nie mam zamiaru Ci udowadniać. Po prostu napisałaś, że na Zakrzkówku nie da się nurkować przez tydzień, bo nie ma gdzie pływać.
| kokaroll napisał/a: | | Droga koleżanko,zaryzykuję stwierdzenie że jestem w stanie podać conajmniej 2X tyle tras po 40 minut(rec) |
A jak doliczysz do tego model: płyniemy po powierzchni do przesmyku i potem 40 minut, to pewnie jeszcze więcej
| Fridzia napisał/a: | | Na tej właśnie podstawie twierdzę, że "taniość" nurkowania w Polsce to mit. |
Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. Oczywiście porównanie 1:1 (czyli hotel itp) wyjdzie zawsze na niekorzyść Polski, ale gdy celem jest nurkowanie a akomodacja nie ma znaczenia, to w wielu wypadkach nurkowanie w Polsce będzie zdecydowanie tańsze, co zresztą sama napisałaś. Zamiast trzygwiazdkowego hotelu z całodziennym wyżywieniem można wziąć agroturystykę ze śniadaniem za 35-45zł + obiad w restauracji + kolacja i z 200zł robi się 75zł.
Realny koszt wyjazdu do Egiptu to dla mnie 4000zł za osobę (hotel+pakiet+wydatki na miejscu). Przy pakiecie 10 nurkowań to 400zł za nurka. Realny koszt wyjazdu w Polsce to dla mnie 2000zł za osobę (paliwo+hotel+wyżywienie). Do tego doliczając 300zł za bicie flaszek, to daje 230zł. Czyli i tak prawie 2x taniej.
Oczywiście nie liczę bałtyku, bo wtedy koszty wyglądają inaczej.
pomorzanka - 12-05-2012, 12:54
| Fridzia napisał/a: | | I już masz 275 PLN za 1 nurek... |
no i echhhhh.... ta moja precyzja
jednak nie mogę się powstrzymać 275 PLN to nie jest jednak sporo taniej, niż 250 PLN
nie kwestionuje jednak, że nurki egipskie to pierwsza klasa
Fridzia - 12-05-2012, 12:56
@pomorzanka- dlatego też już w 2gim swoim poście napisałam:
| Cytat: | jaroner- ja Cię absolutnie ZACHĘCAM do ponurania w Polsce i samemu sprawdzenia jak to jest. Mnie też najbardziej się podobał litoral i to najlepiej nocą jak raczki wyłażą ale tego nie da się tak przeliczać... |
@ piotr c. - naprawdę nie chcę się kłócić.
| Cytat: | | Po prostu napisałaś, że na Zakrzkówku nie da się nurkować przez tydzień, bo nie ma gdzie pływać. |
Nigdzie tak nie napisałam. Twierdzę, że zrobienie 12 nurków w piance w ciągu 5 dni na Zakrzówku jest mega hardcorem i dlatego porównywanie z pakietem egipskim jest bez sensu. Dalej nie znam nikogo, kto taki model nurkowania uprawiałby w Polsce: typu tydzień na Zakrzówku lub tydzień na Koparkach. Oczywiście jak ktoś się uprze to może i w basenie 5x5m robić codziennie "inny" nurek. Kwestia "atrakcyjności" jak widać jest dyskusyjna.
| Cytat: | | Po prostu w Egipcie istnieje dolna granica kosztów, a w Polsce są możliwości, by nieco zaoszczędzić. Zamiast trzygwiazdkowego hotelu z całodziennym wyżywieniem można wziąć agroturystykę ze śniadaniem za 35-45zł + obiad w restauracji + kolacja i z 200zł robi się 75zł. |
no i właśnie o to chodzi i cieszę się, że się zgadzamy.
menyy - 12-05-2012, 12:58
Jeśli chodzi o mnie to udało mi się w rok po OWD zrobić ok. 100 nurków z czego 20 w Egipcie. Wszystkie nurki w PL zrobiłem w piance 5+5 + zyleta. Dwa razy wypłynąłem na zatokę na wraki i tutaj dwa razy drugiego dnia po pierwszym nurku przyeszedł kryzys. Byłem tak zmarznięty, że nie było siły żebym wszedł do wody (nurki były robione jesienią i wiosną). Pomijając te chwile, zmarzłem jeszcze raz, robiąc P2 na Hanczy na 40 metrach. To były jedyne momenty kiedy było mi naprawdę zimno. Podlodowe w piance się udało i pomijając fakt rozbierania się przy -6 to było OK. Następnie kupiłem suchego (Santi Espace + BZ400) i po pierwszych nurkach stwierdziłem, że pod wodą jest mi tak samo chłodno jak w piance.... do tej pory(ok. 20 nurkow w suchym) nie widzę znacznej różnicy pod wodą, jednak komfort wyjścia na zewnątrz i bycia suchym jest nie do opisania, i tylko dlatego polecam Ci kupno dobrego suchego przy czym dobry oznacza dla mnie taki, który nie cieknie....
Pozdrawiam i życzę powodzenia
piotr_c - 12-05-2012, 13:00
| Fridzia napisał/a: | | @ piotr c. - naprawdę nie chcę się kłócić. |
A kto się kłóci? Mylisz wymianę rzeczowych argumentów z kłótnią.
Fridzia - 12-05-2012, 13:04
hehe, no mam pewne wątpliwości czy cały czas była to "rzeczowa" wymiana... i żeby było jasne mam tu też na myśli siebie
menyy - 12-05-2012, 13:08
a co do fajnych miejscówek w PL to polecam:
- wraki (mimo, że miałem fatalne warunki za każdym razem to trudność tych nurkowań dała mi wiele wiedzy i satysfakcji i co najważniejsze pokory)
- kamieniołomy Piechcin i Zimnik (najlepsza wizura jesienią po dłuższym okresie bez deszczu)
- Hancza, szczególnie nocne nurki (Maryjka oświetlona 200 Watami wygląda zjawiskowo)
- szuwarowe nurki w rybnych jeziorach np. Jezioro Orlowskie, kiedys chyba siedzialem w trzcinach tam 3h
Jak dorzucisz do tego ekipę fajnych ludzi, którzy czerpią przyjemność z nurkowania i obcowania z naturą to będzie Ci się u nas bardziej podobało niż w Egiptowie
pomorzanka - 12-05-2012, 13:18
taki przy okazji mały OT
jeżeli ktoś miałby ochotę przyłączyć się do nas na weekend Bożocielny i ponurać na Koparkach i Zakrzówku (będzie nas kilka osób z forum, a poza tym na Koparkach w tym czasie będzie ekipa X-Diversów można tez sobie zrobić wypad na Hermanice ) to zapraszam na pw. Zarezerwowaliśmy cały pensjonat w Lanckoronie i kilka osób nam się wykruszyło.
kwaterujemy się tutaj
arkac123 - 12-05-2012, 22:25
| piotr_c napisał/a: | | Fridzia napisał/a: | | @ piotr c. - naprawdę nie chcę się kłócić. |
A kto się kłóci? Mylisz wymianę rzeczowych argumentów z kłótnią. |
Dla mnie cała powyższa dyskusja jest co najmniej dziwna .
Nie wyobrażam sobie weekendu bez nurkowania w kraju (tydzień bez Zakrzówka dla mnie to tydzień stracony - jak na razie, na Zakrzówku mogę siedzieć codziennie), ani całego roku bez dalszego, dłuższego wyjazdu nurkowego...................
Porównywanie kosztów pojedynczego nurkowania w kraju i na wyjeździe, to IMHO nieporozumienie.
slawek290 - 14-05-2012, 09:05
| piotr_c napisał/a: | | A kto stawia Zakrzówek na równi z Morzem Czerwonym? |
Obawiam się iż Zakrzówek jest dużo lepszy . W dzisiejszych czasach dyktatu Tusko - urzędniczego i rosnącym fiskalizmem naszego państwa , Zakrzówek stawia możliwość dania nurka w dowolnej porze i mienia całego tego ustroju w D....ie czego nie oferuje nam Morze Czerwone bo to wymaga planowania .
cuube - 14-05-2012, 20:27
| Fridzia napisał/a: | | Nigdzie tak nie napisałam. Twierdzę, że zrobienie 12 nurków w piance w ciągu 5 dni na Zakrzówku jest mega hardcorem i dlatego porównywanie z pakietem egipskim jest bez sensu. Dalej nie znam nikogo, kto taki model nurkowania uprawiałby w Polsce: typu tydzień na Zakrzówku lub tydzień na Koparkach. Oczywiście jak ktoś się uprze to może i w basenie 5x5m robić codziennie "inny" nurek. Kwestia "atrakcyjności" jak widać jest dyskusyjna. |
Znam takiego jednego co na Zakrzówku w listopadzie robił 4 nurki w piance. I jeszcze mu było mało. Ale to tak przy okazji.
arkac123 - 14-05-2012, 22:03
| cuube napisał/a: | Znam takiego jednego co na Zakrzówku w listopadzie robił 4 nurki w piance. I jeszcze mu było mało. Ale to tak przy okazji. |
O ile to jest ten, o którym myślę (oczywiście jest na forum), to teraz również na Zakrzówku robi po 4 nurk jednego dnia, tyle że w suchym.
Bercik - 15-05-2012, 00:37
| cuube napisał/a: | Znam takiego jednego co na Zakrzówku w listopadzie robił 4 nurki w piance. I jeszcze mu było mało. Ale to tak przy okazji. |
Oj tam, oj tam. W listopadzie woda jest cieplejsza niż powietrze
Bądź co bądź robiliśmy te 4 nurki razem
| arkac123 napisał/a: | O ile to jest ten, o którym myślę (oczywiście jest na forum), to teraz również na Zakrzówku robi po 4 nurk jednego dnia, tyle że w suchym. |
Akurat ostatnio tak mi się złożyło, że mogłem być tylko w sobotę, bo gdybym został w niedzielę to jeszcze bym zrobił 2-3 nurki. Sprawdzam czy suchacz ma jakiś limit dobowego używania, bo pianka takiego limitu nie ma - sprawdziłem empirycznie
Jaroslaw - 15-05-2012, 11:34
| Fridzia napisał/a: | hehe no rozbroiłaś mnie pomorzanka, też umiem dzielić
no to skoro wałkujemy ten temat i bierzemy na warsztat kalkulator to:
Wyjazd Warszawiaka na Zatokę:
- 1 nurek wg tego co podałaś to 100-120 PLN
Załóżmy, że chłopak zrobi w weekend 4 nurki: 4x 100 =400 PLN
- dojazd- zależnie od środka transportu ok. 300-350 PLN (tu koszt szacunkowy)
- 2 noclegi w hotelu klasy 3* z wyżywieniem całodniowym 400 PLN
I już masz 275 PLN za 1 nurek...
Na tej właśnie podstawie twierdzę, że "taniość" nurkowania w Polsce to mit. |
Tylko dla porównania.
Nurkowanie w Wielkiej Brytanii.
Koszt paliwa..... dojazd i powrót jakieś 80 km ...... jakieś 5 litrów paliwa... 1,4 funta za litr...... 7 funtów dzielone na dwie osoby.....3,5 no 4 funty.
wejściówka na nurkowisko 10 funtów.... nabicie butli 3 funty... dwa nury 6 funtów....posiłek i kawa - 5 funtów
czyli:
transport 4
wejściówka 10
gazy 6 ( nitroxu nie ma)
papu 5
Razem 25 funtów za dwa nury, 30 za trzy (+3 za trzecie bicie butli, + 2 za dodatkową kawę).
Można jeszcze dodać amortyzację i ubezpieczenie samochodu i własnego sprzętu.... powiedzmy +5 funtów.
czyli 30 funtów za dwa i 35 za trzy nury. Ile teraz stoli Funt? 5 Złotych?
czyli 150 zł za 2 nury i 175 za 3 nury.
Liczone dla 1 dniowego wyjazdu weekendowego z Liverpool'u do Delph Diver Training Centre.
Yavox - 15-05-2012, 12:02
| Fridzia napisał/a: | | Dalej nie znam nikogo, kto taki model nurkowania uprawiałby w Polsce: typu tydzień na Zakrzówku lub tydzień na Koparkach. |
Ja też nie znam, ale chętnie poznam - jakby ktoś się chciał na wakacje umówić na bite 5 dni z rzędu na Zakrzówku, po 2-3 nurki dziennie, żeby mi wszystko pokazać, wchodzę w to natychmiast po przeczytaniu posta
mi_g - 15-05-2012, 12:44
| Jaroslaw napisał/a: | | Nurkowanie w Wielkiej Brytanii. |
Czyli w UK: bicie butli podbnie/lekko taniej reszta lekko drożej lub drożej (wejściówka 2x drożej).
Jak ktoś nie zna to dla porównania ceny kamieniołom Sparmann (Niemcy):
powietrze: 0.6 EURO/litr butli 200bar (2.6zł)
nitroks (EAN36): 1 EURO/litr butli 200bar (4.3zł)
wejście 10 EURO/dzień
nocleg ze śniadaniem 20 EURO (18 przy więcej niż jednej nocy).
prysznic 1.5 EURO/4min.
Ogólnie drożej niż w Polsce ale jak dla mnie ta baza to wzorzec jak coś takiego powinno wyglądać.
I jeszcze dla porównania coś bardziej egzotycznego - Filipiny Visayas:
nurkowanie - koło 80zł
nocleg (poziom Egiptu) - koło 100zł/dzień
posiłek (w resorcie/restauracji) 20-40zł
oczywiscie w miasteczku/wiosce lokalny nocleg/posiłek to 1/10 tej ceny ale nie każdy by to zaakceptował
Dojazd (bilet tam i z powrotem) od 3tyś (promocja) 3.8tyś cena z dziś (LOT + Korean Air) wylot 1 czerwca, 5.5tys KLM (za to lot 20-30h zamiast 35-45h).
A róznica Egipt-Filipiny tylko trochę mniejsza niż Polska-Egipt
TYMOTEUSZ - 15-05-2012, 19:20
Koszt doby w egipcie 100 zł? - 2 lata temu za hotel alaska w dahab przy samym mostku placilem 8 euro za dobe ( pokoj bez klimy byl za 5- ale co tam zaszalalem) pokój jak pokój, 2 łózka stary tv, lazienka, wifi- na meski wyjazd zdecydowanie wystarczy
mi_g - 16-05-2012, 18:07
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | Koszt doby w egipcie 100 zł? |
Fakt, trochę za bardzo skrótem poszedłem
| mi_g napisał/a: | | nocleg (poziom Egiptu) - koło 100zł/dzień |
miało oznaczać: Nocleg na Filipinach w resorcie o poziomie standardu wyższej klasy Egipskich hoteli - 100zł/dzień.
Oczywiście resort niższej klasy (bez własnej plaży albo po prostu mniej znany) to z połowa tej ceny, kilka dalszych "przypadłości" i też by pewnie wyszło kilka euro.
rozan - 22-05-2012, 23:13
Kochani olać pieniądze. Nurkować warto wszędzie. W Egipcie przeszkadzają stada pedalskich rybek, w Polsce brak stada pedalskich rybek. Nurkowanie zmusza do aktywności a to dla mnie bezcenne. Przynajmniej nie czekam na śmierć przed telewizorem.
Fridzia - 22-05-2012, 23:25
Przepięknie to ująłeś!!! Aż zazdroszczę, że sama tego nie wymyśliłam
beroduar - 23-05-2012, 00:02
| Cytat: | | prysznic 1.5 EURO/4min. |
To zgroza !
U nas (Stoney Cove) prysznic kosztuje 20 pensów!
|
|