FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE REKREACYJNE - Majówka na Hańczy

nurkolog - 11-05-2013, 14:06
Temat postu: Majówka na Hańczy
Paru się chwaliło, że będzie spędzać majówkę nad Hańczą. Jak wrażenia?
Ja powiem w skrócie - późno zima odeszła, późno lód zszedł i było to widać i czuć. Niemniej jednak serię fajnych nurków zaliczyłem i z tego jestem niezmiernie zadowolony. Wracam z wnioskiem, że skądś pieniądze na suchacza muszę wytrzasnąć, bo inaczej się po prostu nie da. To znaczy da, bo jakoś dawałem radę w piance, ale czucie w nogach i ręcach wracało jakieś pół godziny po skończonym nurze. :-)
Niezbyt spektakularne, ale jednak przyjemne nocne zaliczyłem w zatoczce tuż przy Błaskowiźnie, nawet nie wiedziałem, że jestem tam sens włazić do wody.
Moje filmy:
pierwsze nurkowanie - na 30 metrów - z pierwszego parkingu, miętus tylko nosa wystawił.

trzeci dzień nurkowania - do 20 metrów - z trzeciego parkingu. Pod koniec filmu udało się uwiecznić dwa raki i szczupaka, który tak się dobrze kamuflował, że mało go do dna brzuchem nie przygniotłem. :)

ostatni dzień nurkowania - do 20 metrów - z pierwszego parkingu. Kapitalny nurek, pojawił się jakiś zaspany miętus, fajnie było na ściance.

Drugiego dnia nurka dałem z drugiego parkingu, ale na filmie nic specjalnego więc nie wrzucam. Pogoda była tego dnia najsłabsza, więc po jednym nurku daliśmy sobie spokój i dopiero poszliśmy na nocne.

A jak Wasze wrażenia z majówki?

napoleon604 - 11-05-2013, 15:40

Współczuję kolego, ja po 30-40 min nurku w sucharze i grubym ocieplaczu wychodziłem skostniały, a w piance ............., brrrrrrr aż mnie trzącha :)
Jozio - 11-05-2013, 15:41

Fajny film i fajnie się oglada.

Ja z moimi znajomymi byłem na Lobejunie relacja TU

Film może troszkę długi ale moim zdaniem warty obejrzenia.

pozdrawiam

nurkolog - 11-05-2013, 15:47

napoleon604 napisał/a:
Współczuję kolego, ja po 30-40 min nurku w sucharze i grubym ocieplaczu wychodziłem skostniały, a w piance ............., brrrrrrr aż mnie trzącha :)

Kurcze, napoleon, to jest coś na rzeczy. Moi partnurzy w sucharach i też po tych trzydziestu minutach wyłazili ochoczo z wody no i też mówili, że też im a to łapki, a to pyski, a to ogólnie zmarzło się. Ocieplacze z fok i misiów polarnych trza mieć, żeby w sucharze nie zmarznąć?
Mówię, ja te 30 minut wytrzymywałem, ale nie było jakiejś tragedii czy dyskomfortu okrutnego, przede wszystkim łapy i stopy mi marzły, bo z nimi to mam tak zawsze - w zimę w najgrubszych rękawiczkach i butach pierwsze mi marzną. Jak sobie tego suchacza będę kupował to chyba o naprawdę poważnym ocieplaczu trzeba pomyśleć.

napoleon604 - 11-05-2013, 15:53

Wiesz, normalnie w sezonie jest termoklina, i po wyjściu z głębszego nura można było się wygrzać. Tym razem przez późne zejście lodu jej nie było i stąd to zmarznięcie w suchym. Co do ocieplacza to ja cały rok w BZ 400 pływam, nawet w lato.
Piotr Stańczuk - 11-05-2013, 17:23

nurkolog, kapitalna muza w podkładzie, jaki dramatyzm buduje :)
z jakiego filmu ta muzyka ?

krzkus - 11-05-2013, 19:47

nurkolog napisał/a:
ede wszystkim łapy i stopy mi marzły, bo z nimi to mam tak zawsze - w zimę w najgrubszych rękawiczkach i butach pierwsze mi marzną. Jak sobie tego suchacza będę kupował to chyba o naprawdę poważnym ocieplaczu trzeba pomyśleć

Niestety, nie licz na poważny ocieplacz, chyba, że elektryczny , sory ale ocieplacz to tylko ortalion z watoliną w środku, co by nie pisało na metce tego ocieplacza,(santi,aquata,tecline, waterproof, barabara) to i tak cudów nie ma wszystko zależy od Ciebie. Jak dajesz rade w piance 7+7 pół godziny to nie będziesz nigdy ostatnim łosiem.
pozdrawiam

wagrzes - 11-05-2013, 19:57

nurkolog, wpadaj na Hańczę częściej, fajnie filmujesz, pokażemy Ci trochę fajniejsze dziury do uwiecznienia.
napoleon604 - 11-05-2013, 23:00

Tak nie do końca rozumiem twój post krzkus,
Mógł byś jaśniej?

nurkolog - 12-05-2013, 11:03

wagrzes, trzymam za słowo ;-) . Filmować zamierzam dużo i często. Oczywiście też obiecuję pracować nad techniką, zapewne skończy się na przeniesieniu kamery na uchwyt dwuręczny i dorzucenie światła porządnego. Za rok, dwa... :-)

Piotr Stańczuk,
Zdziwisz się. Alan Silvestri, "Atlantis the Lost Empire" i James Horner, "Willow".

Miły Maciej - 12-05-2013, 18:17

nurkolog napisał/a:
Jak wrażenia?


Ja zwykle zajebiście ! Niestety jak zobaczyłem wode to odeszła mi chęć na robienie filmików jak Ty ale ogólnie było super. Nuralismy głównie z 1 i 2 parkingu oraz na zachodniej ściance.

Apropos zimna to ... zimno było w h... !! Raz się troche zapędziłem - zmarudziłem za długo od dłubanek do "podstawy" ścianki (tam gdzie dno zaczyna żwawiej opadać) mając ze sobą jedynie ean50 do dekompresji to później zmarzłem jak ta kur... w deszcz ! W piance bym nie dał rady tak sobie jeszcze te dodatkowe pół godziny pływać w te i z powrotem ... a widziałem tez kozaków w piankach - ale to raczej krótsze nureczki wykonywali :)

amigo - 14-05-2013, 17:26

też ciąłem run time! 40 min w SS to dla mnie max
a filmy- fajne.aby więcej
poz

Grotto8 - 15-05-2013, 09:56

Dla mnie również 40 min w Hańczy pod termokliną to max. Ale tylko i wyłącznie przez dłonie (palce). Rozciągnięcie manszet pomaga, ale też bez szału.
Miły Maciej - 15-05-2013, 10:33

amigo napisał/a:
40 min


a ja w 70 minucie dziękowałem Słowikom za ich pyszne i syte jedzenie, dzieki któremu miałem energie na takie zimno ... a ocieplacz (bz400/200) chociaż kiedyś porządny to już zużyty/stary i nie trzyma ciepła jak pierwszy lepszy nowy.

MarcinoZ - 15-05-2013, 10:41

Podczas majówki zrobiliśmy z moim partnurem pierwsze nurkowania w tym roku.
Ponieważ mieliśmy automaty prosto po serwisie i testowaliśmy trochę zmodyfikowaną konfigurację węży i flaszek to na pierwszego nura nie atakowaliśmy zbyt głęboko.
Pierwszy nurek był mniej więcej do 15m, poszliśmy z pierwszego parkingu w prawo i potem wzdłuż ścianki. Komputery twardo pokazywały temperaturę 3 stopnie w całym zakresie głębokości.
Nurek trwał ponad 70 minut i przypomniało mi się co to znaczy zmarznąć po wodą. Wytelepało nas niemiłosiernie i byłem przerażony, że jak tak dalej będzie to słabo się będzie nurkowało.
Następne nurki robiliśmy trochę głębiej i tak do 40, 50 minut i było już całkiem OK.
Ja to jednak lubię te nasze polskie wody.

Jakub Cieślak - 15-05-2013, 22:05

MarcinoZ napisał/a:
Ja to jednak lubię te nasze polskie wody.

O i to jest prawidłowa odpowiedź w tym quizie. :)
Zmarznąć można, ale co z tego, jak i tak po krótkim czasie z równym zapałem wracamy do wody. :) Raz tylko odmówiłem drugiego nura, jak mi do tego wszystkiego jeszcze zaczęło siąpić z nieba - to było w piątek. Za to polazłem wtedy na nocnego nura.

gazeliusz - 16-05-2013, 00:00

U mnie było podobnie, pierwszy nurek to cios :bee;

Pierwsze 3-4 min na twarzy bezcenne. Nurkowałem max 15m przez 30 min i bardzo zmarzły mi dłonie. Drugi i trzeci nurek głębiej, ręcę również zmarzły ale nie jakoś nadzwyczajnie.. Poza nimi nie było mi zimno. Nurkuję w pianie 7+7 i gdyby nie te dłonie, było by zupełnie klawo..

Acha, pod koniec nurka próbowałem nadmuchać zamkniętą bojkę ustami, przez taką plastikową rurkę z zaworem średnicy około 15mm.. Nie dałem rady, nie mogłem szczelnie objąć ustami tego sprzętu i dmuchałem gdzie popadnie, wszędzie tylko nie do rurki :)

MarcinoZ - 16-05-2013, 09:23

gazeliusz napisał/a:
Nurkuję w pianie 7+7 i gdyby nie te dłonie, było by zupełnie klawo.


No to wielki szacun dla kolegi, Ja chyba bym nie dał rady w piance nurkować w takiej zimnej wodzie. Mnie nawet latem w piance jest zimno gdy woda ma około 17 stopni.

Jakub Cieślak - 16-05-2013, 09:42

Marcinoz, zwracam uwagę, że gazeliusz nie był jedyny. Też należę do klubu 7+7. :)
I w lato to ja mogę siedzieć w piance w wodzie (polskiej wodzie, żeby była jasność) cały dzień. Z tą różnicą, że wtedy wolę nurkować bez rękawiczek.

ptja - 16-05-2013, 10:17

gazeliusz napisał/a:
/.../bardzo zmarzły mi dłonie./.../

wiem, że to pytanie z gatunku "czy w czasie wpisywania hasła lampka caps-lock się świeci", ale... czy nie masz za ciasnych rękawiczek (albo za ciasnego paska na nadgarstku albo za ciasnych gumek szpeju na dłoni, ale rękawiczki postawiłbym na pierwszym miejscu)?

MarcinoZ - 16-05-2013, 10:51

Cytat:
Marcinoz, zwracam uwagę, że gazeliusz nie był jedyny. Też należę do klubu 7+7. :)


Przepraszam już się poprawiam. Szacun wielki oczywiście dla wszystkich, którzy są w stanie i dają radę w piance w takiej zimnej wodzie.
Swoją drogą to pamiętam gdy zaczynałem nurkować, a nie było to dawno bo nie jestem zbyt doświadczonym nurkiem to marznięcie coraz bardziej postępowało ze wzrostem umiejętności nurkowych.
Gdy zaczynałem i robiłem swoje pierwsze nurki to w piance mi nie było zimno (tylko łapki marzły), a teraz to i w suchym jest mi zimno, niezależnie ile na siebie założę do środka pod skafander.

gazeliusz - 16-05-2013, 20:14

ptja napisał/a:
gazeliusz napisał/a:
/.../bardzo zmarzły mi dłonie./.../

wiem, że to pytanie z gatunku "czy w czasie wpisywania hasła lampka caps-lock się świeci", ale... czy nie masz za ciasnych rękawiczek (albo za ciasnego paska na nadgarstku albo za ciasnych gumek szpeju na dłoni, ale rękawiczki postawiłbym na pierwszym miejscu)?


Kiedyś, przez ułamek sekundy o tym pomyślałem.. Mam duże dłonie i rozmiar ręczawiczek to 2XL ale raczej ciasne niż luźne.. Są mocno dopasowane..Do tego manszety w mojej piance, uszytej przez Equessa są za długi i je podwijam na raz.. Do tego ciasno zapinany zamek przy rękawie.. Może faktycznie to wszystko powoduje utrudnione krążenie i marznące dłonie..??

Mój partnur nurkujący w suchym, stał pół godziny oglądając swoje dłonie po nurkowaniu i zastanawiał się dlaczego nie ma w nich czucia :) może to nie kwestia ciasnoty tylko jednak zimnej wody?? nie potrafię rostrzygnąć.. posmaruję następnym razem jakąś wazeliną czy innym tłustym czymś i na to kultowe rękawice nurkowe Orlen :)

Aithne1 - 18-05-2013, 12:30

MarcinoZ napisał/a:


Swoją drogą to pamiętam gdy zaczynałem nurkować, a nie było to dawno bo nie jestem zbyt doświadczonym nurkiem to marznięcie coraz bardziej postępowało ze wzrostem umiejętności nurkowych.
Gdy zaczynałem i robiłem swoje pierwsze nurki to w piance mi nie było zimno (tylko łapki marzły), a teraz to i w suchym jest mi zimno, niezależnie ile na siebie założę do środka pod skafander.


Coś w tym jest ;) mam to samo :bee; Może to znak, ze trzeba pomyśleć o elektrycznym opakowaniu pod spód? :)
pozdro :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group