| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Zrecenzujcie sprzęt
paweel - 06-08-2009, 19:18 Temat postu: Zrecenzujcie sprzęt Witam serdecznie,
Wybaczcie że walę od razu z prośbą ale wolę nabyć wiedzę inną niż od sprzedawców lub dealerów poszczegolnych marek...
na dniach robię AOWD, natomiast potem zamierzam zainwestować w sprzęt, który mam nadzieję będzie mi służył czas jakiś.
Bardzo proszę osoby doświadczone i te które miały do czynienia z poniższym sprzętem o opinie, które mam zamiar wykorzystać przy ewentualnych korektach.
Poniżej przedstawiam linki to sprzętu.
Jacket
Komputer
Manometr+kompas
Automat
Octopus
Pianka Full
Pianka Short - Ocieplacz
ABC już mam+buty+rękawice bo i tak musiałem kupić.
Bardzo Was proszę o opinie. Nawet szorstkie.
Pozdrawiam
P
grzegorz - 06-08-2009, 19:56
jezeli zamienisz automat p-lus octo na Apeksa z octo to zaoszczędzisz dobrych kilka stów mając ta samą jakosć.To samo jesli zrezygnujesz z jacketu na rzecz płyty i osobnego worka.To tylko jesli chodzi o ekonomię:)
tom_wie - 06-08-2009, 20:04 Temat postu: Re: Zrecenzujcie sprzęt
| paweel napisał/a: | | Manometr+kompas |
Kup sam manometr i kompas na rękę. Kontrolowanie azymutu na konsoli jest bardzo upierdliwe. Pewnie wyjdzie trochę drożej, ale widzisz już, że możesz oszczędzić na automacie i jackecie . Piszę to jako użytkownik podobnej konsoli, od jakiegoś czasu kombinuję jak odciąć kompas od manometru
paweel - 06-08-2009, 20:12
Jestem przygotowany na taki poziom wydatków jaki jest ujęty w tych cenach co w linkach.
I tak kupię to taniej niż w Polsce, nawet z dostawą. Sam Jacket który tu pokazałem jest tam tańszy o 1000 zł niż w Polsce (2600).
Poza tym ostatnio raz na kwartał jestem w Egipcie, jak widzicie uniwersalność tego sprzętu?
No może poza pianką 7mm...
grzegorz - 06-08-2009, 21:22
| paweel napisał/a: | | jak widzicie uniwersalność tego sprzętu? |
jesli kupisz płytę aluminiową i worek to będzie to zdecydowanie bardziej ergonomiczne niż wielki jacket.
piotr_c - 06-08-2009, 21:45
| paweel napisał/a: | | Poza tym ostatnio raz na kwartał jestem w Egipcie, jak widzicie uniwersalność tego sprzętu? |
Jacket zdecydowanie zmieniłbym na skrzydło + płyta alu. Cenowo wyjdzie minimalnie drożej niż ten konkretny jacket, ale komfortu i uniwersalności nie ma co nawet porównywac.
Widzę że jesteś z Krakowa. Jeśli masz czas, możemy zanurkowac razem. Gwarantuję Ci, że po takim nurkowaniu już nie pomyslisz o jackecie.
grzegorz - 06-08-2009, 21:49
| piotr_c napisał/a: | | Cenowo wyjdzie minimalnie drożej niż ten konkretny jacket, |
Eee,jesli poszukasz..........http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.rec.nurkowanie&aid=86447339
hubert68 - 06-08-2009, 23:19
| piotr_c napisał/a: | | Jacket zdecydowanie zmieniłbym na skrzydło + płyta alu. Cenowo wyjdzie minimalnie drożej niż ten konkretny jacket, ale komfortu i uniwersalności nie ma co nawet porównywac. |
Popieram. Ewentualnie kup używany jacket za 400-500 zł, bo i tak zmienisz na płytę.
| tom_wie napisał/a: | | Kup sam manometr i kompas na rękę. Kontrolowanie azymutu na konsoli jest bardzo upierdliwe. |
I do tego płyniesz z kotwicą, która stwarza niepotrzebne opory (bo z reguły wisi i ciągnie się za nurkiem). O oraniu np. rafy, jeśli jest pod Tobą, czy możliwości zaczepienia się o coś już nie wspomnę.
Automat i oktopus - cóż Maresa miałem w pysku raz, i był to pierwszy i ostatni raz jednocześnie...
Pianka - myślę, że do Egiptu to 3 mm zupełniewystarczy. A w Polsce i tak prędzej czy później wylądujesz w suchym...
maran - 06-08-2009, 23:38
| hubert68 napisał/a: | | cóż Maresa miałem w pysku raz, i był to pierwszy i ostatni raz jednocześnie... |
Chciał cię udusić? zamarzł bo zabrzmiało jakby to był najgorszy szajs. Co było z nim nie tak?
tomasz3city - 07-08-2009, 00:33 Temat postu: jacket To jest jacket typu skrzydło do pojedynczej butli???
Jeśli tak - to plywalem na nim - bardzo fajny - bardzo płynnie i szybko reguluje się nim pływalność - ogolnie mialem go dwa razy na grzbiecie ale zrobil bardzo pozytyne wrażenie
dobrze dopasowany mimo małego rozmiaru...mialem o numer mniejszy
hubert68 - 07-08-2009, 01:16
| maran napisał/a: | | Chciał cię udusić? zamarzł bo zabrzmiało jakby to był najgorszy szajs. Co było z nim nie tak? | Pisałem kiedyś o tym. Zestaw pożyczony ze znanego CN. Automat od początku źle podawał. W trakcie wynurzania, na jakichś 16-18 m, gdy partner wisiał na moim oktopusie, automat przestał podawać w ogóle. Na manometrze było 40 bar. Pewnie to dobre automaty, pewnie to tylko ja mam osobisty uraz do Maresa ale więcej z nim pod wodę nie zejdę.
TomS - 07-08-2009, 02:23
| hubert68 napisał/a: | | do Egiptu to 3 mm zupełniewystarczy | Bardzo karkołomne stwierdzenie. Wiele zależy od osobnika i pory roku a nawet formy wyjazdu (stac/safari).
Osobiście zimową porą poniżej 5mm bym nie brał.
Nuroslaw - 07-08-2009, 07:52 Temat postu: Re: Zrecenzujcie sprzęt
| paweel napisał/a: | Witam serdecznie,
Wybaczcie że walę od razu z prośbą ale wolę nabyć wiedzę inną niż od sprzedawców lub dealerów poszczegolnych marek...
Bardzo Was proszę o opinie. Nawet szorstkie.
Pozdrawiam
P |
na nurki pianka 3 mm do Egiptu to może być mało. Na pływanie z fajką jest super czy do free, ale scuba to min 5 mm (pamiętaj że w Polsce jest to najczęściej 7+7 a nie tylko 7 ).
Skrzydełko.... hm nie myślałes np. o tamtym posejdonie Besea albo o tamtym Beuchat ? co widnieją na tej samej stronie ?
Automat - nurkowałem na nim, oddychało się nawet lepiej niż z Apeksa.
Pianka - blye dobrze pasowała - Mares, Camaro, Scubapro i wiele innych robią calkiem przyzwoite pianki.
Ale manometr i kompas - kup osobno.
Komputer - Gekko - bardzo fajny komputerek rekreacyjny.
jacekplacek - 07-08-2009, 08:05
| hubert68 napisał/a: | | Na manometrze było 40 bar |
Bo był zepsuty manometr, nie automat.
| hubert68 napisał/a: | | cóż Maresa miałem w pysku raz, i był to pierwszy i ostatni raz jednocześnie... |
Nie powiedziałbym...
Nurkuję na Mares Proton Ice. Bardzo dobry automat, poza wrażliwością na zapiaszczenie(II stopień) Natomiast pierwszy stopień(jak widzę w Abbysie też) ma doś kiepsko pomyślany kształt. Używając długiego węża, podczas OOG haczysz o niego(dość upierdliwe). Wymieniłem kilka wad, ale poza tym, dobrze podaje Da się w Abbysie wykręcić puszkę w wodzie? Bo w moim nie
| grzegorz napisał/a: | | jezeli zamienisz automat p-lus octo na Apeksa z octo to zaoszczędzisz dobrych kilka stów mając ta samą jakosć |
Apeks ma w Polsce dość dobrą promocję i dostępny serwis. Nie są to super najlepsze automaty, ale są na tyle dobre i popularne, że warto kupić. Wprawdzie przypomina mi to okres, kiedy wszyscy chodzili w mundurkach z Adidasa, nie mniej w razie awarii, masz dostęp do części i ew. pomoc w naprawie na każdym polskim nurkowisku.
| grzegorz napisał/a: | | jesli kupisz płytę aluminiową i worek to będzie to zdecydowanie bardziej ergonomiczne niż wielki jacket. |
A czy osobę nieprzytomną, utrzyma twarzą do góry?
piotr_c - 07-08-2009, 08:17
| jacekplacek napisał/a: | | A czy osobę nieprzytomną, utrzyma twarzą do góry? |
A jacket "typu skrzydło" utrzyma? A w przypadku zwykłego jacketu jesteś pewny że każdy model na 100% zapewni taką pozycję?
jacekplacek - 07-08-2009, 08:22
| piotr_c napisał/a: | | A w przypadku zwykłego jacketu jesteś pewny że każdy model na 100% zapewni taką pozycję? |
Niektóre modele są celowo, pod tym kątem projektowane.
piotr_c - 07-08-2009, 08:28
| jacekplacek napisał/a: | | Niektóre modele są celowo, pod tym kątem projektowane. |
No właśnie to miałem na myśli. Nie każdy model jacketu to zapewnia. Dla początkującego taka "funkcjonalność" może być krytyczną przy decyzji zakupowej i przysłonić wszystkie inne zalety skrzydła, a potem w ramach kompromisu kupi "jacket typu skrzydło" i tak naprawdę będzie to najgorszy z możliwych wyborów.
[ Dodano: 07-08-2009, 08:32 ]
| grzegorz napisał/a: | | Eee,jesli poszukasz......... |
No cena faktycznie dość sensowna. Ale ja mimo wszystko wybrałbym skrzydło "oponkę".
jacekplacek - 07-08-2009, 08:43
| piotr_c napisał/a: | | Dla początkującego taka "funkcjonalność" może być krytyczną przy decyzji zakupowej i przysłonić wszystkie inne zalety skrzydła, a potem w ramach kompromisu kupi "jacket typu skrzydło" i tak naprawdę będzie to najgorszy z możliwych wyborów. |
I co najważniejsze: nie ja to powiedziałem
Offshore - 07-08-2009, 09:17
Posiadam i dzaket typu skrzydlo pod pojedyncza flaszke i plyte z workiem pod twina.Nie ma sprzetu uniwersalnego.Kazdy posiada swoje zalety i wady.Glupota dla mnie jest targanie twina zeby potaplac sie w jeziorku do 20 metrow glebokosci.Szkoda kregoslupa.Wtedy biore dzaket i 10-tke.Nawet na sprawdzanie zaczepow-potencjalnych wrakow w morzu, do 30 metrow tez biore lekki zestaw.Twina uzywam do glebszych nurkow lub do dluzszej penetracji podwodnego obiektu.
piotr_c - 07-08-2009, 09:27
| Offshore napisał/a: | | Glupota dla mnie jest targanie twina zeby potaplac sie w jeziorku do 20 metrow glebokosci. |
A kto mówi o twinie? Skrzydła na pojedynczą flaszkę też podobno istnieją
jacekplacek - 07-08-2009, 09:41
A co z konsolą? Nie przeszkadzały mi dodatkowe opory. Natomiast szorowała non stop po wszystkim pode mną. O ile mało mnie obchodziło, czy komuś mącę wodę o tyle same badziewia w konsoli się rysują i niszczą. Do tego, żeby jako tako trafić na kompas, wolę go mieć przed nosem w osi ciała. I do takiej pozycji wychodzi mi, że musi być na dłoni. Zaletą konsoli jest prawie notoryczny trening wycinania, wyplątywania i uwalniania z wodorostów, poręczówek, żyłek czy elementów wraku. Po czymś takim, mało który zaczep zaskoczy.
hubert68 - 07-08-2009, 09:46
| TomS napisał/a: | | hubert68 napisał/a: |
do Egiptu to 3 mm zupełniewystarczy |
Bardzo karkołomne stwierdzenie. Wiele zależy od osobnika i pory roku a nawet formy wyjazdu (stac/safari).
Osobiście zimową porą poniżej 5mm bym nie brał. |
Fakt, ja generalnie nie marzną . Co nie zmienia faktu, że zamiast grubszej pianki rozważyłbym powłokowy suchy...
| jacekplacek napisał/a: | | hubert68 napisał/a: |
Na manometrze było 40 bar |
Bo był zepsuty manometr, nie automat. |
Nie Jacku. Na brzegu sprawdziliśmy innym zestawem. We fkaszce pozostało jeszcze około 40 bar. Oddając automat poinformowałem w CN, że jest popsuty. Mam nadzieję, że naprawili... Ale uraz do automatów na M mi pozostał. To było w maju zeszłego roku-jeszcze razem nie nurkowaliśmy (nad brzegiem zorientowałem się, że mój automat nadal wisi w domu, od tego czasu wchodzę do wody już tylko z moimi automatami).
piotr_c - 07-08-2009, 10:01
| Cytat: | | Automat od początku źle podawał. W trakcie wynurzania, na jakichś 16-18 m, gdy partner wisiał na moim oktopusie, automat przestał podawać w ogóle. Na manometrze było 40 bar. |
Hmm... OOA, które zdarzyło się na głębokości >18m, 40 atm we flaszce... Gdzie tu planowanie? Gdzie tu rock bottom? Gdzie tu DIR?
tom_wie - 07-08-2009, 10:12
| jacekplacek napisał/a: |
A czy osobę nieprzytomną, utrzyma twarzą do góry? |
Osoba nieprzytomna pozostawiona sama na powierzchni wody ma większe zmartwienia.
Tak to sobie tłumaczę
hubert68 - 07-08-2009, 10:15
| piotr_c napisał/a: | | Hmm... OOA, które zdarzyło się na głębokości >18m, 40 atm we flaszce... Gdzie tu planowanie? Gdzie tu rock bottom? Gdzie tu DIR? |
| hubert68 napisał/a: | | To było w maju zeszłego roku |
Dlatego właśnie, po takich sympatycznych doświadczeniach dla twardzieli, Jacek w stycniu nie miał jakichkolwiek problemów, by "namówić" mnie na fundy. Dlatego właśnie teraz jest DIR, planowanie nawet szuwarowych nurków, minimum gas itd.
piotr_c - 07-08-2009, 10:21
| hubert68 napisał/a: | | Jacek w stycniu nie miał jakichkolwiek problemów, by "namówić" mnie na fundy. |
Właśnie o to mi chodziło. Hubert, Ty po prostu w tym CMAS'ie byłeś niedoszkolony i to dlatego GDF stało się dla Ciebie takim objawieniem. Gdybyś wcześniej trafił na dobrego instruktora, GDF nie byłby już dla Ciebie aż tak drastyczną różnicą.
jacekplacek - 07-08-2009, 10:35
| piotr_c napisał/a: | | Hubert, Ty po prostu w tym CMAS'ie byłeś niedoszkolony i to dlatego GDF stało się dla Ciebie takim objawieniem. |
P-1: mogli niedoszkolić. Ale P-2!? A wrakowo-morskie? A SS1? A może chodzi o całościowe podejście? Oczywiście, ja mam tandencyjne, bardzo negatywne nastawienie do KDP CMAS uważając ich szkolenia za przestarzałe, powierzchowne i niekompetentne.
piotr_c - 07-08-2009, 10:53
| jacekplacek napisał/a: | | P-1: mogli niedoszkolić. Ale P-2!? |
Jeśli to, o czym pisze Hubert, miało miejsce po P2, oznacza to jedynie tyle, że szkolenie było źle przeprowadzone (no... chyba że to Hubert się nie przykładał ), nie oznacza jednak, że GDF jest aż tak drastycznie lepszy od kursu w innej organizacji, przeprowadzonego przez dobrego instruktora.
Wojtek Filip to podobno świetny instruktor. Może to kwestia instruktora a nie przełomowego programu GUE?
tom_wie - 07-08-2009, 10:58
To jest w większości kwestia instruktora (wydaje mi się że takie konkluzje już tu kiedyś padły).
No sorry ale pilnowania tego, żeby nie zabrakło gazów pod wodą to wbijali mi już od P1 może nie było to tak fajnie ponazywane jak w GUE ale było.
A jak ktoś wychodził z wody z mniej niż 50 atm. w butli to nie dostawał deseru
jacekplacek - 07-08-2009, 11:23
No i kontekst poszedł się... Hubert napisał, że powietrze w butli było, przestał podawać automat(co skojarzyłem z innym przypadkiem, kiedy manometr pokazywał stale 50bar) Fakt, że partnurowi brakło powietrza, znaczy tylko tyle, że nurkowanie z przygodnym partnerem niesie ze sobą więcej atrakcji niz nudna egzystencja ze stałym
piotr_c - 07-08-2009, 11:41
| jacekplacek napisał/a: | | Hubert napisał, że powietrze w butli było, przestał podawać automat(co skojarzyłem z innym przypadkiem, kiedy manometr pokazywał stale 50bar) |
Pozwól że zacytuję słowa samego Huberta:
| hubert68 napisał/a: | | Na brzegu sprawdziliśmy innym zestawem. We fkaszce pozostało jeszcze około 40 bar. |
Awaria automatu to osobny problem. Nawet gdyby automat nie był uszkodzony, mielibyśmy nadal OOA na 40atm na 18m - a takiego nurkowania prawidłowo zaplanowanym nie można nazwać.
A dlaczego nie można? Tego chyba nurkowi GUE nie muszę tłumaczyć.
Przemo_C - 07-08-2009, 11:57
| piotr_c napisał/a: | | ...Wojtek Filip to podobno świetny instruktor. Może to kwestia instruktora a nie przełomowego programu GUE? |
Dokładnie o to chodzi. W mojej niezbyt wprawdzie długiej karierze nurkowej widziałem 2-3 ludzi bezpośrednio po OWD uczciwie przeszkolonych. W żadnym z tych wypadków kurs nie trwał trzy dni i nie kosztował 700zł..
piotr_c - 07-08-2009, 12:14
| Przemo_C napisał/a: | | W mojej niezbyt wprawdzie długiej karierze nurkowej widziałem 2-3 ludzi bezpośrednio po OWD uczciwie przeszkolonych. |
To również kwestia indywidualnych predyspozycji i szybkości uczenia się. Większa liczba instruktorów GUE i absolwentów GUE REC1 szybko zweryfikuje, czy GUE "jest lepsze" w swej istocie.
Przemo_C - 07-08-2009, 12:25
| piotr_c napisał/a: | | To również kwestia indywidualnych predyspozycji i szybkości uczenia się. Większa liczba instruktorów GUE i absolwentów GUE REC1 szybko zweryfikuje, czy GUE "jest lepsze" w swej istocie. |
Podobno kiedyś było tak, że można było zapłacić za kurs i nie dostać certyfikatu? Teraz chyba wszyscy mają predyspozycje?
Ja wierzę w selekcję instruktorów (także trzeba mieć predyspozycje) i metodykę Gue, miałem okazję się o tym przekonać, oczywiście znam także innych świetnych szkolących w innych federacjach, jest ich jednak niewielu.
Kiedyś wymyśliłem, żeby w celu poprawienia jakości szkoleń zlikwidować wszystkie platformy w naszych wodach, mogłoby to spowodować rewolucję.
piotr_c - 07-08-2009, 12:37
| Przemo_C napisał/a: | | Podobno kiedyś było tak, że można było zapłacić za kurs i nie dostać certyfikatu? Teraz chyba wszyscy mają predyspozycje? |
Nie wiem jakie są wymagania na GUE Rec1, ale wyobraź sobie sytuację, w której 20% podchodzących do kursu go nie przechodzi. Co w takiej sytuacji się stanie? Możliwe są dwa scenariusze:
1. malejąca liczba kursantów spowoduje, że instruktorzy zaczną delikatnie przymykać oko na pewne niedoskonałości i GUE zacznie wypuszczać "średnio" dobrze wyszkolonych REC1.
2. odpływ liczby kursantów spowoduje, że udział GUE w rynku szkoleń rec będzie znikomy, ale będą wypuszczać tylko dobrych nurków.
Jaka będzie rzeczywistość? Zobaczymy wtedy, gdy ludzi z REC1 będziemy mogli spotkać na nurkowiskach, bo jak na razie to całe REC1 to taki biały kruk.
paweel - 07-08-2009, 12:43
No nieźle się rozpisaliście:)
Dla mnie to tym lepiej ponieważ dowiaduje się coraz więcej.
Ja OWD robiłem prawie miesiąc, ale mogę bez przeszkód przystępować do AOWD.
Na Instruktora nie mogę narzekać - naprawdę dobrze trafiłem. Nie było żadnej masówki a nurkowania były bardzo kameralne.
Trochę jednak mieszacie mi w szykach tymi skrzydłami....muszę to poważnie przemyśleć.
z drugiej strony na razie to pełna rekreacje się u mnie odbywa.
Pozdrawiam i czekam na dalsze opinie.
Przemo_C - 07-08-2009, 13:03
Piotr, dlaczego chcesz dyskutować o Gue, to jest problem uniwersalny, ustaliliśmy, że kierownicę trzyma instruktor, więc może tu potrzebna jest kontrola jakości. Znam przykład gdzie instruktorem został gość nurkujący rok, w dużych firmach szkolą za darmo divemasterzy w ramach swoich asyst więc o czym mówimy? Nie da się ożenić "dobrze" i "tanio" musimy powoli do tego przywyknąć. Inaczej dalej budujemy naszą ulubioną narodową fikcję, zobacz ile tego jest:
- kursy na prawo jazdy uczące zdawać egzaminy zamiast uczyć jeździć,
- kontrola techniczna pojazdów, czyli wirtualny przegląd samochodu za 100zł.
- 130 aborcji rocznie w PL
- 70% lewych rencistów
itd. można by wymieniać i wymieniać, jesteśmy w tym mistrzami świata.
Ale dajmy spokój bo temat był wałkowany wielokrotnie i będzie nadal, bez końca, a koledze wątek zaśmieciliśmy.
jacekplacek - 07-08-2009, 13:34
| piotr_c napisał/a: | | , mielibyśmy nadal OOA na 40atm na 18m - a takiego nurkowania prawidłowo zaplanowanym nie można nazwać. |
I u się kłaniają różnice w podejściu. CMAS(i chyba PADI też - w innym wątku padło) w sytuacji OOA uczy spierniczać na maksa, czyli 18m/min z pominięciem przystanku bezpieczeństwa. 40 bar w 15-stce to aż nadto.
| rush napisał/a: | | A przyrządy nie potrzebne bo chodzi tylko o wynurzenie na powierzchnię a więc o te maks 2,5 min (zakładając 40m jako maksymalną głębokość i nie więcej niż 18m/min przy wynurzeniu) |
Zakładając inne podejście: trochę zabraknie
piotr_c - 07-08-2009, 13:49
| jacekplacek napisał/a: | | i chyba PADI też - w innym wątku padło |
Na ile pamiętam moje ćwiczenia w PADI na OWD, robiliśmy to z przystankiem, tyle że jakoś mocno skróconym by nie marnować czasu. Może się jakiś instruktor PADI wypowie?
Pisząc o niedoszkoleniu, miałem również na myśli, jak to w DIR'rze mówicie: "buddy awareness". To, że jeden partner znajdzie się w sytuacji OOA, to wina całego zespołu. Nurkując z przypadkowym partnerem tym bardziej należy kontrolować jego ssanie. Czy tylko GUE uczy tego na swych szkoleniach? Nie.
hubert68 - 07-08-2009, 13:52
Zrobiło się o mnie to uzupełnię. Miałem P1, partner AOWD. Kiedy zaczęliśmy się wynurzać pokazał mi brak gazu, podałem nu oktopus i wkrótce potem san stwierdziłem OOG. Pokazałem brak gazu i na powierzchnię i się wynurzyliśmy. Nie wiem czy było to na 18, 16 czy 14 m, jakoś nie czułem potrzeby w tym momencie odczytywania głębokości... Oktopus podałem partnerowi na 18 m, wypływaliśmy po bardzo łagodnym stoku w stronę brzegu.
Acha, planowanie było typowo rekreacyjne - pływamy do 50 bar i się wynurzamy.
Wkrótce potem wypływałem z 20m bez automatu w ustach ale to było już na kursie P2
Piotrze, EAN, podlodowe, czy warsztaty pływalnościowe robiłem u instruktorów IANTD, przewinąłem się też przez warszaty jaskiniowe u bardzo dobrego instruktora z NAUI. Czy jestem niedoszkolony? Z pewnością w dalszym ciągu nie jestem jeszcze wyszkolony, tak jak bym chciał.
jacekplacek - 07-08-2009, 14:01
| piotr_c napisał/a: | | Czy tylko GUE uczy tego na swych szkoleniach? Nie. |
Fakt. Staram się liczyć zużycie partnera i robiłem to już przed kursem w GUE. Ale na pewno w CMAS mnie tego nie nauczyli. To może coś dołożę: liczenie oddechu. Pozwala na dość precyzyjne określenie zużycia gazu i upływu czasu. Za cholerę nie umiem się na tym skupić, ale, może, za kilkadziesiąt/kilkaset nurkowań, manometr będzie tylko dla upewnienia się?
piotr_c - 07-08-2009, 14:06
| hubert68 napisał/a: | | Czy jestem niedoszkolony? Z pewnością w dalszym ciągu nie jestem jeszcze wyszkolony, tak jak bym chciał. |
Hubercie. Nie oceniam Twojego poziomu wyszkolenia. Oceniłem go na moment zajścia zdarzenia, o którym pisałeś i jest to wyłącznie moja _subiektywna_ ocena.
Chodzi mi konkretnie o to, że czytając Twoje posty można odnieść wrażenie, iż GUE jest jedyną organizacją, która porządnie uczy podstaw nurkowania. Wysunąłem tezę, że to może z tego powodu, iż miałeś jakieś braki po P1, GUE było dla Ciebie "odkryciem" - ale to tylko teza.
Ja jestem zdania, że to kwestia instruktora i będę polemizował do upadłego
Porównując średni poziom szkolenia PADI, CMAS czy nawet IANTD z GUE, to nie ma o czym mówić. A dlaczego? Ano dlatego, że GUE ma w Polsce jednego instruktora, który w dodatku jest "po prostu" dobrym instruktorem.
[ Dodano: 07-08-2009, 14:10 ]
| jacekplacek napisał/a: | | To może coś dołożę: liczenie oddechu. Pozwala na dość precyzyjne określenie zużycia gazu i upływu czasu. |
To chyba kwestia ilości nurkowań a nie jakichś szczególnych umiejętności nabytych na kursie. To tak jak z pływalnością - płynąc w toni lub przy pionowej ścianie na początku patrzysz ciągle na komputer (a i tak masz problemy) a po jakimś czasie zaglądasz na niego "raz za czas".
Bero - 10-08-2009, 13:18
pozwole sobie wtracic: ja wprawdzie swierzo sie wykursowalem na ASD w NAUI, smiem jednak twierdzic, ze kontroli gazu uczy instruktor a system nauczania to inna sprawa. ja generalnie zostalem w miare nauczony faktycznie kontrolowac gaz rzadko patrzac na manometr a wystarczal mi do tego digital (kontrola czasu i glebokosci), co wiecej, jak plywalismy w trojke z dokladnoscia do 10B bylem w stanie okreslic ilosc gazu u mnie, u partnerki i instruktora bez patrzenia na manometr. z kolei moja kolezanka robiaca SD (odpowiednik OWD) tez w miare dokladnie bez patrzenia na manometr okreslalala swoj gaz.
paweel - 10-08-2009, 18:10
Ale numer:)
Topic o sprzęcie przekształcił się w topic o systemach szkoleniowych:)
Ok, mnie tam nie przeszkadza.
Jeszcze raz proszę osoby, które mogą coś doradzić lub ewentualnie pływały w czymś z listy na początku proszone są o wypowiedź.
PS - proszę o kontynuowanie dyskusji o systemach szkoleniowych:)
Pozdrawiam
TomekP - 10-08-2009, 19:26
| paweel napisał/a: | | Jeszcze raz proszę osoby, które mogą coś doradzić lub ewentualnie pływały w czymś z listy na początku proszone są o wypowiedź. |
Ale numer Chcesz żeby na FN ktoś się przyznał że pływa w jackecie i używa AO Maresa ? ? !!!
AO Maresa używam wówczas gdy jadę gdzieś na wczasy i korzystam z wypożyczanego sprzętu. W centrach PADI najczęściej jest to Mares. Jest to co prawda sprzęt centrum, który jest dość mocno eksploatowany i być może dlatego zawsze miałem jakieś drobne problemy. Dlatego wg mnie lepszy jest Apeks.
Jeśli chodzi o kompa to porównaj sobie możliwości gekko z Uwatec'kiem. wg mnie są zbliżone, a jak będziesz chciał ściągać profile do kompa to taniej wyjdzie np. aladin tec 2g.
Konsola to chybiony pomysł, więc dopisuje się do listy poprzedników. Podobnie zresztą w kwestii jacketu - IMHO płyta i worek + kieszenie balastowe to lepsze rozwiązanie.
tom_wie - 10-08-2009, 19:39
Co do AO maresa, to kumpel używa Abyssa jakieś 5 lat bez problemów, co zauważyłem to trochę dzikie rozmieszczenie portów na I stopniu.
Myślę że jeśli chodzi o automaty to można by zrobić jakiś test oddychania kilkoma modelami po kolei w ciemnej masce i zobaczyć jaka byłaby rozpoznawalność poszczególnych marek bez patrzenia na obudowę
paweel - 03-09-2009, 19:38
Mam jeszcze pytanie dotyczące węża do inflatora w jackecie.
Czy jest on razem z jacketem w zestawie? Czy kupuje się go osobno? Moje pytanie wynika z faktu, że pływam na razie na sprzęcie pożyczanym/szkoleniowym a tam jest wszystko zamontowane.
Bardzo prosze o info.
Pozdrawiam
Paweł
QQS - 03-09-2009, 19:47
Nie wiem czy to jest regula, ale ja jak kupowalem sprzet, to waz byl razem z jacketem w zestawie.
Bero - 03-09-2009, 22:50
roznie moze byc, ja kupowalem tylko automat i na wszelki wypadek dokupilem waz inflatora. dobrze zrobilem, bo jak sie okazalo w wypozyczalni nie mieli dodatkowergo weza
svenka - 06-09-2009, 15:42
Jeżeli kupujesz nowy jacket czy skrzydło to zawsze jest przy nim wąż do inflatora
magul - 06-09-2009, 17:53
Jak wcześniej kupisz automat to lepiej od razu z wężem. Przy pożyczanych jacketach raczej ich nie ma.
Zamiast Gekko lepiej kupić Vypera, który jest niewiele od niego w tej chwili droższy.
|
|