FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

JESTEM POCZĄTKUJĄCY - jaki automat???

krush86 - 26-07-2010, 15:24
Temat postu: jaki automat???
własnie ukonczylem kurs mam juz abc i 7+7 kolej na automat i jacket z tym ze jacket wybralem beuchat...
ciagle cos mi mowi zeby kupic xtx200 z niedrogim octopusem natomiast znajomi doradzaja mi aqualung legend mowiac ze jest nie do zajechania wiec czekam na zdanie innych doswiadczonych nurasow...
z gory dzieki za podpowiedz

KasiaK - 26-07-2010, 15:39
Temat postu: Re: jaki automat???
krush86 napisał/a:

ciagle cos mi mowi zeby kupic xtx200 z niedrogim octopusem

a dlaczego octopus ma byc gorszej klasy automatem?
bo nie bardzo rozumiem..

ps nie wiem gdzie sie szkoliles, ale tam gdzie ja sie uczylam (chodzi mi o organizacje/procedury), to octopus (czyli backup) jest automatem dla mnie, wtedy gdy podaje glowny potrzebujacemu.
Wiec po mojemu to obydwa ao powinny byc tak samo "dobre".

pps o agualungach sie nie wypowiadam, bo nie mam o nich zielonego pojecia.

Miły Maciej - 26-07-2010, 15:43

krush86 nie zapominaj że zadałeś pytanie na Forum Nuras - więc nie udawaj że pytasz czy masz kupić Apeksa - Ty juz podświadomie wiesz o tym że musisz kupić Apeksa ! i to w dodatku nie tego którego chciałbyś kupić tylko właśnie tego najtańszego atx40 !!!

Pytanie tak naprawdę brzmi: dlaczego kupiłeś piankę zamiast suchacza z trylaminatu ? oraz dlaczego wybrałeś jacket zamiast stalowej płyty ze skrzydłem i z ascetyczną uprzężą z jednego kawałka taśmy ???
Dlaczego ??

krush86 - 26-07-2010, 15:45

nie mowie ze ma byc jakis beznadziejny tylko sredniej klasy czyli np xtx40 czy 50
a poza tym octopus jest dla partnera i nie jest to dla mnie zrozumiale dlaczego w momencie kiedy to on potrzebuje pomocy a ja jestem osoba ktora go kontroluje i pilnuje ewentualnie pomaga w wyjsciu mam wyciagac swoj automat z ust...

[ Dodano: 26-07-2010, 15:50 ]
mily macieju na bezpieczenstwie sie nie oszczedza...
jesli chodzi o suchara to bez sensu jest dodatkowy koszt i nauka kiedy pierw trzeba sie opływac eliminujac doszczetnie problemy z plywalnoscia ( widzialem jak goscia wyrzucilo do gory nogami). natomiast co do skrzydla to nie spakuje go do samolotu i nie bede taszczyc w rekach przez cala polske jak narazie starczy mi adv... myslalem o skrzydle ale jeszcze nie plywalem w zadnym no i koszta...

koziolek - 26-07-2010, 15:51

Cytat:
mam wyciagac swoj automat z ust...

No i się zacznie.... :ping:

Miły Maciej - 26-07-2010, 15:52

krush86 napisał/a:
nie mowie ze ma byc jakis beznadziejny tylko sredniej klasy czyli np xtx40 czy 50

no nie wiem, generalnie może ten model przejdzie, chociaż jeśli jesteś z Warszawy to powinieneś wybrać najbardziej koszerny atx40 ale za to odbić sobie na krzydle i uprzęży z literą H !!!

QQS - 26-07-2010, 15:57

KasiaK napisał/a:
a dlaczego octopus ma byc gorszej klasy automatem?


Co rozumiesz po pojeciem gorszej klasy?

Wazne, zeby spelnial wymagania przeprowadzanych nurkowan, czyli np. nurkujac w zimnych wodach, to nie stosuje zapasu, ktory sie do takich nurkowan nie nadaje.

Bylo na forum troche dyskusji porownawczych odnosnie modeli Apeksow. Jesli by sugerowac sie cena to DS4 + ATX40 to jakies badziewie w porownaniu z XTX 200, a jednak wiele osob z doswiadczeniem chwali sobie tanszy model i uwaza ze kupno tego drugiego to strata pieniedzy.

krush86 - 26-07-2010, 16:00

wszyscy tak mowia o xtx hehe wiec chyba jednak zamowia legendarnego LEGENDA
KasiaK - 26-07-2010, 16:00

krush86 napisał/a:

a poza tym octopus jest dla partnera i nie jest to dla mnie zrozumiale dlaczego w momencie kiedy to on potrzebuje pomocy a ja jestem osoba ktora go kontroluje i pilnuje ewentualnie pomaga w wyjsciu mam wyciagac swoj automat z ust...


taaa,
no o tym wlasnie mowie. o roznicach w wyszkoleniu.

a masz wyciagac automat wlasny z ust, zeby ten spanikowany mial komfort, ze na pewno dostal gaz i to dobry, skoro Ty nim przed chwila oddychales,
a nie bidak ma sobie jeszcze szukac gdzie jest Twoj octopus.

no ale nic.
nie podejmuje sie dalszej polemiki ani tym bardziej nauczania :)

powodzenia
Kas.

QQS - 26-07-2010, 16:02

Osobiscie mam Aqualung Legend Glacia. Bardzo dobrze mi sie na nim nurkuje. Jesli mialbym dokonywac wyboru pomiedzy tymi dwoma nad ktorymi sie zastanawiasz, to wybralbym ten ktory mi sie bardziej podoba.
krush86 - 26-07-2010, 16:03

a wyjasnicie mi moze na jakim to kursie majac backup oddaje sie swoj automat?? mnie szkolono inaczej a poza tym z doswiadczenia wiem ze zanim ktos cie poinformuje juz ma twojego octopusa i pozostaje sprawdzic czy nic mu nie jest i sie wynurzyc przytrzymujac go

[ Dodano: 26-07-2010, 16:06 ]
hmm szukac?? przeciezoctopus przyczepia sie w trojkacie wyznaczonym przez brode i dolne krawedzie zeber no i na wyrozniajacy sie kolor no coz wszedzie ucza inaczej w kazdym razie ja sie zgadzam ze swoim szkoleniem ale co szkola to inaczej...

Bero - 26-07-2010, 16:12

na pewno tak ucza w padi i w naui. Kasiu, Krush86 chyba dopiero zrobil owd. wbez zadnego ataku pytam, czy uczyli Cie podawac wlasny automat na kursie podstawowym? jezeli tak to w jakiej organizacji?
wez pod uwage, ze mowimy o konfiguracji rekreacyjnej, w ktorej automat glowny jest na wezu troszke krotszym od backupu u uzywa sie jednego pierwszego stopnia.

hazi - 26-07-2010, 16:14

QQS napisał/a:
Aqualung Legend Glacia
Bardzo dobry automat mam stara wersje Supra Arctic jest moim glownym automatem.Apeks AtX 40 na drugim miejscu.Jak masz zamiar kupic XTX 200 to lepiej tego Aqua Lung Legend
KasiaK - 26-07-2010, 16:17

Bero napisał/a:
na pewno tak ucza w padi i w naui. Kasiu, Krush86 chyba dopiero zrobil owd. wbez zadnego ataku pytam, czy uczyli Cie podawac wlasny automat na kursie podstawowym? jezeli tak to w jakiej organizacji?


tak.
IANTD.

arkac123 - 26-07-2010, 16:23

Po lekturze tego forum, wiosną byłam w trakcie zamawiania Apeksów :aaa: , ale znajomy podsunął mi Posejdona Xstream - malutki, lekki - decyzja była natychmiastowa. Nurkuję już kilka miesięcy na Posejdonie, nie zamieniłabym go na żaden inny.
Bero - 26-07-2010, 16:23

a to przepraszam :) to jeszcze z ciekawosci spytam, czy od owd ucza plywania w konfiguracji hoghartian (przynajmniej czesciowo)?
KasiaK - 26-07-2010, 16:27

Bero napisał/a:
a to przepraszam :) to jeszcze z ciekawosci spytam, czy od owd ucza plywania w konfiguracji hoghartian (przynajmniej czesciowo)?

tak,
i nie częściowo, tylko całościowo :)

[ Dodano: 26-07-2010, 15:49 ]
krush86 napisał/a:
w kazdym razie ja sie zgadzam ze swoim szkoleniem

Twoje swiete prawo...

nie mam najmniejszego zamiaru Cie do czegokolwiek namawiac :)

powodzenia
Kas.

nurkot - 26-07-2010, 17:12

arkac123 napisał/a:
ale znajomy podsunął mi Posejdona Xstream - malutki, lekki - decyzja była natychmiastowa. .


no widzisz.. a mi właśnie nie pasowały lekkie puszki, tzn. małe drugie stopnie i wolę np. takiego TX'a od mniejszego i lżejszego ATX'a.
już nie mówiąc a konstrukcjach typowo "kobiecych" w których w ogóle fatalnie mi się pływa.
co do Poseidonów to jedni je kochają, inni nienawidzą, niewątpliwie są to specyficzne automaty, ja wolałabym wiedzieć że partner oddycha z Cyklona i ewent. zobaczyć jak to działa..

natomiast co do pytania Aqualung Legend czy Apeks to IMHO są to równie fajne automaty.
Apeks 100 (TX, ATX, XTX - bez znaczenia) lub wyżej albo Aq.Legend - w sumie nie ma znaczenia. Pływałam na obydwu i było bbb fajnie, a więc przy wyborze kierowałabym się przede wszystkim możliwością serwisu, ewentualnie tym "który ładniejszy".

zdecydowanie jednak oba drugie stopnie (nieważne czy nazwiemy je octopusem, czy głównym i backupem) powinny być podobnej klasy - bez przesady - nie oszczędzimy majątku! a jak już chcesz kupować 200 to jako drugą puszkę na pewno nie kupuj 40! Ja wybrałabym dwie setki lub dwie pięćdziesiątki (tylko bez skojarzeń pijackich ! :beer3: )


a jeszcze dwa słowa o hogarthian - bo ja też z tej szkoły gdzie daje się główny automat w razie syt.braku powietrza już od OWD ;)
byłam ost. w Egiptowie na lajtowych nurkach w kolorowych rybkach. Płyta i skrzydełko ładnie się zapakowało i nie ważyło wcale jakoś bardzo dużo, za to lekkość i brak konieczności stosowania pasa balastowego umiliło mi pobyt brakiem bóli kręgosłupa czy też innymi niedogodnościami stosowania pasów balastowych lub nadmiernie wypakowanych kieszeni balastowych.
natomiast długo uważałam, że długi 2m wąż na tego typu nury jest ZUPEŁNIE nie potrzebny i... zmieniłam zdanie.. otóż podczas wiszenia na przystanku bezpieczeństwa gdzie duża ilość osób wisi na linie opustowej (bo prąd) i kompletnie nie ma miejsca długi wąż baardzo się przydaje. zazwyczaj wisiałam sobie jakieś 2m od liny i ludzi. gdy trzeba było się podzielić gazem, mimo że wąż jest 1m, musiałam znaleźć się znacznie bliżej i gnieść się w tłumie.. jakby się przydał wtedy wąż 2 metrowy... nie mówiąc już o tym, że absolutnie NAJSZYBCIEJ podamy automat partnerowi wyciągając go z naszej paszczy, żadne trójkąty, żadne chowania octopusów tam czy siam. bardzo dużo razy zdarzyło mi się że taki octopus nie był łatwo i szybko dostępny i nie zawsze wynikało to z błędów partnera czy moich..

piotrkw - 26-07-2010, 17:26

nurkot napisał/a:
podczas wiszenia na przystanku bezpieczeństwa gdzie duża ilość osób wisi na linie opustowej (bo prąd) i kompletnie nie ma miejsca długi wąż baardzo się przydaje. zazwyczaj wisiałam sobie jakieś 2m od liny i ludzi. gdy trzeba było się podzielić gazem, mimo że wąż jest 1m, musiałam znaleźć się znacznie bliżej i gnieść się w tłumie.. jakby się przydał wtedy wąż 2 metrowy... nie mówiąc już o tym, że absolutnie NAJSZYBCIEJ podamy automat partnerowi wyciągając go z naszej paszczy


Przepraszam ,.... nie do końca zrozumiałem , a jaka federacja nurkowa dopuszcza i uczy tak kończyć nurkowanie.
Tłum wiszący na linie i dzielenie się gazem ... tzn. co ... 1/3 tłumu nie ma gazu ??? :zdz:
I po to jest 2m wąż????

Dziekuję , pozostanę przy krótkim i będę kończył nurkowania w dotychczasowy ( czyli taki jak uczyła moja federacja PADI :ping: i pewnie inne dobre też ) sposób.

Pozdrawiam Piotr

nurkot - 26-07-2010, 17:42

piotrkw napisał/a:
nurkot napisał/a:
podczas wiszenia na przystanku bezpieczeństwa gdzie duża ilość osób wisi na linie opustowej (bo prąd) i kompletnie nie ma miejsca długi wąż baardzo się przydaje. zazwyczaj wisiałam sobie jakieś 2m od liny i ludzi. gdy trzeba było się podzielić gazem, mimo że wąż jest 1m, musiałam znaleźć się znacznie bliżej i gnieść się w tłumie.. jakby się przydał wtedy wąż 2 metrowy... nie mówiąc już o tym, że absolutnie NAJSZYBCIEJ podamy automat partnerowi wyciągając go z naszej paszczy


Przepraszam ,.... nie do końca zrozumiałem , a jaka federacja nurkowa dopuszcza i uczy tak kończyć nurkowanie.
Tłum wiszący na linie i dzielenie się gazem ... tzn. co ... 1/3 tłumu nie ma gazu ??? :zdz:
I po to jest 2m wąż????

Dziekuję , pozostanę przy krótkim i będę kończył nurkowania w dotychczasowy ( czyli taki jak uczyła moja federacja PADI :ping: i pewnie inne dobre też ) sposób.

Pozdrawiam Piotr


hmmm.. no cóż, napiszę więc bardziej zrozumiale:

1. wszyscy mają gaz :)
2. wszyscy wykonują przystanek bezpieczeństwa na 5m, który zaleca chyba każda organizacja (?)
3. mój partner ma 40bar. ja mam 100bar a więc daję mu swój octopus.
4. gdyby był ona na długim wężu byłoby wygodniej
5. z krótszym też można
6. można też się wynurzyć
7. ale po co?
8. wszyscy zakończyliśmy wspólnie nurkowanie, bez dzielenia się gazem, też by go wystarczyło, ale wolę gdy moi partnerzy wychodzą z większym zapasem gazu niż z mniejszym


to tyle odnośnie długości węży i wygody.
napisz proszę teraz Ty, jaka jest wygoda odnośnie krótszego węża?
jakie ma plusy 90cm względem 2m?

ja być może widzę jeden..
może dwa..

ale oba mnie nie dotyczą

Grotto8 - 26-07-2010, 18:05

krush86 napisał/a:
ciagle cos mi mowi zeby kupic xtx200 z niedrogim octopusem ...

Częściowo słusznie
atx40 jest tańszy, co nie znaczy "gorszej klasy". Do tego xtx200 to mareketingowa przeginka. Proponuję przyjrzeć się 2x atx40, lub atx40 i xtx40(xtx50) - praktyczna różnica pomiędzy atx40, a xtx40(xtx50) polega na możliwości zamontowania szerszej kierownicy wydechu, co odprowadzi bąble poza maskę (przyda się kiedy nie będziesz płynął).

arkac123 napisał/a:
Po lekturze tego forum, wiosną byłam w trakcie zamawiania Apeksów :aaa: , ale znajomy podsunął mi Posejdona Xstream - malutki, lekki - decyzja była natychmiastowa. Nurkuję już kilka miesięcy na Posejdonie, nie zamieniłabym go na żaden inny.

Rozumiem, że przed zamówieniem nurkowałaś i z apeksem i z posejdonem. ?
Ja miałem podobny dylemat i do tego brak możliwości porównania. Zamówiłem apeksy, kolega posejdony. Porównaliśmy w boju. Z mojej decyzji ja się cieszę, ale za to kolega lubi mnie mniej :)

KasiaK napisał/a:

taaa,
no o tym wlasnie mowie. o roznicach w wyszkoleniu.

a masz wyciagac automat wlasny z ust, zeby ten spanikowany mial komfort, ze na pewno dostal gaz i to dobry, skoro Ty nim przed chwila oddychales,
a nie bidak ma sobie jeszcze szukac gdzie jest Twoj octopus.
no ale nic.
nie podejmuje sie dalszej polemiki ani tym bardziej nauczania :)


Organizacje zalecające podanie octopusa partnerowi w potrzebie (prawdopodobnie) tłumaczą te procedurę tak:
Młody nurek, niedoświadczony, po kilku ćwiczeniach z zakresu owd, lekko wystraszony ciemnym polskim jeziorem, jest zmuszony udzielić pomocy partnerowi, który w panice szarpie go i rozpaczliwie sygnalizuje brak gazu ...., wobec powyższego nurek wyciąga swój automat i grzecznie oddaje go wściekłemu szaleńcowi. W kilka sekund problem się dubluje, co z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi do tragedii.

Ja też bym się nie podjął dalszej polemiki, co do wykazywania słuszności jednej procedury nad drugą.

KasiaK napisał/a:
Bero napisał/a:
a to przepraszam :) to jeszcze z ciekawosci spytam, czy od owd ucza plywania w konfiguracji hoghartian (przynajmniej czesciowo)?

tak,
i nie częściowo, tylko całościowo :)


Rozumiem, że piszesz o swoim instruktorze IANTD, a nie o standardach szkolenia IANTD.
Nigdzie nie zauważyłem w "wymaganiach sprzętowych OWD IANTD" słowa hogarthian, ani zestawu wzorującego się na hogarthian.

jacekplacek - 26-07-2010, 18:05

Mam pytanie odnośnie "złotego trójkąta". Normalny nurek płynie poziomo(chyba żadna organizacja nie wymaga płynięcia poziomo w pionie?) To żeby ten biedak bez gazu mógł sobie wziąć octopus, musi wpłynąć POD nurka dawcę... Albo Go jakoś z góry obejmuje, czy jak?
nurkot napisał/a:
jakie ma plusy 90cm względem 2m?
ja być może widzę jeden..
może dwa..

Możesz zdradzić?

wujo - 26-07-2010, 18:32

A ja wole apeksa :) Zróbmy sonde apeks vs. aqualung
hubert68 - 26-07-2010, 18:36

krush86 napisał/a:
nie jest to dla mnie zrozumiale dlaczego w momencie kiedy to on potrzebuje pomocy a ja jestem osoba ktora go kontroluje i pilnuje ewentualnie pomaga w wyjsciu mam wyciagac swoj automat z ust...
Wyobraź sobie sytuację. Twój partner pokazuje Ci brak gazu. Z jakiegoś powidu, Twój drugi automat jest niesprawny - "coś" stało mu się w trakcie nurkowania. Ty o tym nie wiesz, bo automat grzecznie dynda sobie w "złotym trójkącie"... Podajesz partnerowi, już podduszonemu automat. On wkłada go sobie do ust i zachłystuje się wodą... Teraz odwrotna sytuacja - podajesz swój główny automat i przechodzisz na zapasowy. I odkrywasz, że zapasowy nie działa. Jeszcze przed momentem normalnie oddychałeś, więc możesz chwilę poczekać, aż podduszony partner zacznie się normalnie zachowywać i pokazać mu, że musicie przejść na oddychanie partnerskie z jednego automatu.
Sprawa druga. Niewyszkolony i spanikowany partner nie będzie szukał oktopusa - wyrwie Ci automat z ust, mogąc Ci przy tym zrobić krzywdę. Prawidłowo wykonana przez Ciebie procedura w konfiguracji Hogartian/DIR/GUE, czy jak to zwał, po prostu Cię przd tym uchroni.
Niena darmo większośc tzw. nurków technicznych używa takiej konfiguracji - daje ona większy margines bezpieczeństwa.

Grotto8 napisał/a:
Nigdzie nie zauważyłem w "wymaganiach sprzętowych OWD IANTD" słowa hogarthian, ani zestawu wzorującego się na hogarthian.
Oczywiście użycie takiej konfiguracji nie jest obowiązkowe ale zarówno w IANTD, jak i w TDI/SDI można prowadzić w niej szkolenie już na poziomie OWD.

Wiem, 90%, może nawet 95% nurków na świecie pływa w konfiguracji z oktopusem na nieco dłuższym wężu, niż podstawowy drugi stopień. Podobnie, jak 90% ludzi, jak nic nie jedzie, przechodzi przez przejście na czerwonym świetle. Ryzyko związane z tym drugim większość osób dostrzega... mimo to przechodzą. Ryzyko związane z tym pierwszym, jak widać, pozostaje prawdą ukrytą...

No i zapomniałem. Ad rem. Szukałbym automatów jednej z trzech firm: Apeks - polecam DS4 (+ XTX50), Scubapro (ale z górnej półki - np. MK 25), ew. Posejdon ale z uwagą - Posejdony są kompatybilne tylko z... Posejdonami. Więc, jeżeli Twoja grupa używa Posejdonów - kup Posejdony, jeśli nie - kup Apeksy lub Scubapro.
Apeks ds4 i Tec3 tak naprawdę prawie się od siebie nie różnią, Tec3 są po prostu dedykowane do twina i konfiguracji DIR. XTX 50 mają wszystko co potrzeba i żadnych udziwnień, mało przydatnych a powodujących wzrost ceny automatu. Scubapro MK 25 jest uważany za najlepszy automat tłokowy, jaki kiedykolwiek wyprodukowano. Z uwagi na konstrukcję nie polecałbym go, jeśli wiekszość nurkowań wykonywana będzie do wodach słonych (ale naprawdę słonych, nie Bałtyku), legędą zaś jest niska odporność tego automatu na zalodzenie. Dzięki wbudowaniu w konstrukcję czegoś podobnego do grzałki Michalaka (ale wewnątrz automatu) mechanizm doskonale wymienia ciepło z otoczeniem. A woda ma zawsze powyżej zera stopni... (chyba, że nurkujesz podlodowo w słonej wodzie - wtedy może mieć mniej :ping: ).

Miły Maciej - 26-07-2010, 18:43

Grotto8 napisał/a:
Zamówiłem apeksy, kolega posejdony. Porównaliśmy w boju. Z mojej decyzji ja się cieszę, ale za to kolega lubi mnie mniej

Wiem nawet dlaczego - bo ma w perspektywie ewentualność że podczas któregoś nurkowania będzie się męczył z tymi Twoimi apeksami, jak mu gazu zbraknie ;)
(ja aktualnie mam Poseidona Xstream oraz Cyklona metal - w tym drugim czuje sie jak Jacques Cousteau :) )

hazi - 26-07-2010, 18:46

Zauważyłem ostatnio ze na allegro bardzo duzo ludzi sie pozbywa poseidonow.Z tego co wiem poseidon jest dobry do pierwszego serwisu.

Poseidon.

Zalety:
Fajnie wyglada taki szpanerski
Jest zgrabny
Ciekawa i solidna konstrukcja

Wady:
Cena automatu
Drogie czesci
Trudny do przeserwisowania
Nie nadaje sie do płytkich szuwarowych nurkowan

Ale w tak naprawde chcialbym miec go w swojej kolekcji

Miły Maciej - 26-07-2010, 18:51

hazi napisał/a:
Zauważyłem ostatnio ze na allegro bardzo duzo ludzi sie pozbywa poseidonow.Z tego co wiem poseidon jest dobry do pierwszego serwisu.

Przecież te posejdony z allegro to sa z poprzedniego tysiąclecia - życzę Ci żeby twój automat tyle wytrzymał :)

Korku - 26-07-2010, 18:55

hazi napisał/a:
Nie nadaje sie do płytkich szuwarowych nurkowan

Dlaczego?

hubert68 - 26-07-2010, 18:57

hazi napisał/a:
Posejdon
...
Wady:
Skomplikowana konstrukcja, co powoduje:
hazi napisał/a:
Drogie czesci
Trudny do przeserwisowania


Właśnie zamieniłem mój drugi zestaw automatów - Posejdony Cyklony, na Apeksy Tec3/XTX 50

hazi - 26-07-2010, 18:57

Miły Maciej napisał/a:
życzę Ci żeby twój automat tyle wytrzymał
moj automat Supra Arctic jest z roku 1993 roku.Od 2003 roku do 2010 byl tylko raz robiony serwis wiem nie ma sie czym chwalic.
Miły Maciej - 26-07-2010, 19:01

hazi napisał/a:
moj automat Supra Arctic jest z roku 1993 roku

Miażdżysz Hazi, Miażdżysz !!!

piotrkw - 26-07-2010, 19:01

nurkot napisał/a:
3. mój partner ma 40bar. ja mam 100bar a więc daję mu swój octopus.


?
nurkot napisał/a:
8. wszyscy zakończyliśmy wspólnie nurkowanie, bez dzielenia się gazem, też by go wystarczyło, ale wolę gdy moi partnerzy wychodzą z większym zapasem gazu niż z mniejszym

?
Chodzi o wyrównanie ilości gazu u wszystkich partnerów ??? :ping: No to tego mnie nie uczyli. :buuu:
Przepraszam za te wtrącenia nie dotyczące automatu, ale żeby tak mącić w głowie początkującym.??? :ping:

hazi - 26-07-2010, 19:03

Miły Maciej napisał/a:
Miażdżysz Hazi, Miażdżysz !!!
ja mam stary katalog spiro az zólty ze starosci zrobie ksero to ci pokaze.Jest ten automat w katalogu
Miły Maciej - 26-07-2010, 19:08

Nie no wierze Ci przecież (ale skanik mógłbyś wrzucić) - wymiatasz stary ;)
jacekplacek - 26-07-2010, 19:13

Jak już zeszło na antyki, to mam starego Blizzarda - szajs najwyższej kategorii. Nigdy więcej Sherwooda!
wiesiek01 - 26-07-2010, 19:22

nurkot napisał/a:
mój partner ma 40bar. ja mam 100bar a więc daję mu swój octopus.

Dalej nie jest jasne po co podajesz partnerowi w tłoku przy linie octopus skoro oboje macie gazy ? Nie uważasz, że takie zachowanie wprowadza niepotrzebne komplikacje ? Komplikujesz sytuacje tylko dla własnego lepszego samopoczucia.

hubert68 - 26-07-2010, 19:27

wiesiek01 napisał/a:
nurkot napisał/a:
mój partner ma 40bar. ja mam 100bar a więc daję mu swój octopus.

Dalej nie jest jasne po co podajesz partnerowi w tłoku przy linie octopus skoro oboje macie gazy ? Nie uważasz, że takie zachowanie wprowadza niepotrzebne komplikacje ? Komplikujesz sytuacje tylko dla własnego lepszego samopoczucia.
Wyobraź sobie sytuację (pamiętaj, że to Egiptowo!) kończysz przystanek bezpieczeństwa i w tym momencie słyszysz kilka śrub, bo przypłynęły łodzie/rib-y, których kapitanowie/sternicy mają w d... nurków w wodzie. Cyba bym wolał w takiej sytuacji, by mój partner miał zapas gazu, więc, w sytuacji opisanej przez Kasię (która ma jeszcze mniejszy SAC ode mnie :065: ) zrobiłbym chyba to samo...
hazi - 26-07-2010, 19:28

jacekplacek napisał/a:
Jak już zeszło na antyki, to mam starego Blizzarda - szajs najwyższej kategorii. Nigdy więcej Sherwooda!
Jacku ale zobacz ten automat widze jakos dalej jest nie zawodny :bee; SCUBAPRO R109 http://cgi.ebay.com/SCUBA...=item43a0a3180d ile ten automat ma lat ?ja slyszalem ze ponad 30 lat.Widze dalej sie go stosuje nawet przy schodzeniu na Hanczy na 100 m http://www.youtube.com/watch?v=wf-VuTEpS1o :ping: .Na divetrek taki jeden nawet go uzywal przy sidemount i mowil ze kolega byl zdziwiony ze lepiej sie oddycha jak z nowego apeksa
wiesiek01 - 26-07-2010, 19:32

hubert68 napisał/a:
Wyobraź sobie sytuację (pamiętaj, że to Egiptowo!)

ile razy byłeś w Egiptowie i ile razy nad głową pływały Ci łodzie/riby ?
Sorry, teoretyzować można długo i na wiele tematów, uważam, że gdy nie ma potrzeby nie ma co prowokować losu. Ponadto opisany przypadek rozgrywał się przy linie więc łodzie nad głową raczej nie mogły pływać chyba, że ich łódź płynęła i ich ciągnęła.

krush86 - 26-07-2010, 19:47

a tu jak zawsze offtopy moze jednak zrobicie ta sonde legend vs xtx??
Miły Maciej - 26-07-2010, 19:51

Wiesiek a co to za "prowokowanie losu" - Koleżanka podała swój automat partnurowi a on wziął i tyle ... może przy okazji zahaczyli tym dwumetrowym wężem o opustówkę i zrobili sobie join-line żeby było wygodniej :)
hubert68 - 26-07-2010, 20:11

wiesiek01 napisał/a:
ile razy byłeś w Egiptowie i ile razy nad głową pływały Ci łodzie/riby ?

Średnio 1-2 razy na pobyt. Wystarczy?

krush86 napisał/a:
a tu jak zawsze offtopy moze jednak zrobicie ta sonde legend vs xtx??

OK. Mówisz i masz:
Proponuję skopiować i dopisywać:

Aqualung Legend:
0

Apeks ds4 + XTX 50:
1 (hubert68)

Bez preferencji (takie same):
0

Dopisujcie się zmieniając liczby i podając w nawiasie swój nick.

krush86 pasuje Ci to?

nurkot - 26-07-2010, 20:50

piotrkw napisał/a:
nurkot napisał/a:
3. mój partner ma 40bar. ja mam 100bar a więc daję mu swój octopus.


?
nurkot napisał/a:
8. wszyscy zakończyliśmy wspólnie nurkowanie, bez dzielenia się gazem, też by go wystarczyło, ale wolę gdy moi partnerzy wychodzą z większym zapasem gazu niż z mniejszym

?
Chodzi o wyrównanie ilości gazu u wszystkich partnerów ??? :ping: No to tego mnie nie uczyli. :buuu:
Przepraszam za te wtrącenia nie dotyczące automatu, ale żeby tak mącić w głowie początkującym.??? :ping:


oraz do wiesiek01:

nigdy nie widzieliście jak w nurkującej grupie osoba która ma większe zużycie płynie na octopusie np. przewodnika prowadzącego nurkowanie?

o ile łatwiej byłoby gdyby płynęła ona na długim wężu..

nie chodzi o "wyrównanie gazu", ale o zapewnienie komfortu partnerowi, aby nie wychodził z pustą lub prawie pustą butlą.
ja akurat przy wykonywaniu dużej liczby nurów lubię sobie przedłużyć przystanek a już zdecydowanie wolę go nie skracać. po co partner ma się denerwować że ma już tylko 30bar? 20bar?
sorry, ale moim zdaniem wychodzenie z pustą lub prawie pustą butlą jeśli nie wydarzyła się syt. awaryjna świadczy o zupełnym braku jakiegokolwiek planowania!

i dlaczego to ma być "mącenie w głowie"?
egipski przewodnik nurkowy radził tym co zużywają więcej gazu pływanie "nad partnerem", "nad grupą". sorry, ale wolałabym się podzielić gazem, ale partnera mieć blisko a nie że pływa 7m nade mną!

nieraz, choćby na Zakrzówku zdarzało się wracać z "drugiej strony" dzieląc się gazem, wolę to niż wynurzyć się i dymać po powierzchni. oczywiście w takim przypadku nie czekam aż partner wydmucha "do dna" swą buteleczkę, ale gdy ma 30-40bar to przełącza się na mój zestawik i sobie spokojnie płyniemy na 5m, a w razie czego ma on jeszcze dość gazu na wynurzenie.
przy okazji można poćwiczyć takie pływanie, dla mnie to nie problem ani przy wężu 2m ani 90cm, ale z tym pierwszym jest łatwiej.
no i łatwiej go podać, co wytłumaczył tu też Hubert...

piotrkw - wciąż nie napisałeś zalet 90cm węża.
Jacku, ja mogę podać te dwie IMHO zalety, ale czekam aż kolega coś napisze.

jedyne co mogę już napisać, to to że samo "kupno długiego węża" nie rozwiązuje problemów a raczej je tworzy.

wiesiek01 - 26-07-2010, 21:04

nurkot napisał/a:
nigdy nie widzieliście jak w nurkującej grupie osoba która ma większe zużycie płynie na octopusie np. przewodnika prowadzącego nurkowanie?

Widziałem i omijam (nie wybieram) takich przewodników/baz
nurkot napisał/a:
ja akurat przy wykonywaniu dużej liczby nurów lubię sobie przedłużyć przystanek a już zdecydowanie wolę go nie skracać. po co partner ma się denerwować że ma już tylko 30bar? 20bar?
.
Wiele razy poruszany był temat bezpieczeństwa nurkowania w tym i rekreacyjnego więc co z rezerwą 50 bar w butli, która ma być na powierzchni po nurkowaniu ? W Egipcie prawo nakazuje max głębokość 30 m i 50 bar w butli po zakończeniu nurkowania.
nurkot napisał/a:
moim zdaniem wychodzenie z pustą lub prawie pustą butlą jeśli nie wydarzyła się syt. awaryjna świadczy o zupełnym braku jakiegokolwiek planowania!

A prawie wydmuchanie butli i taszczenie partnera na octopusie to jest planowanie ?
EOT

jacekplacek - 26-07-2010, 21:37

nurkot napisał/a:
oczywiście w takim przypadku nie czekam aż partner wydmucha "do dna" swą buteleczkę, ale gdy ma 30-40bar to przełącza się na mój zestawik i sobie spokojnie płyniemy na 5m, a w razie czego ma on jeszcze dość gazu na wynurzenie.

hubert68 napisał/a:
Wyobraź sobie sytuację (pamiętaj, że to Egiptowo!) kończysz przystanek bezpieczeństwa i w tym momencie słyszysz kilka śrub, bo przypłynęły łodzie/rib-y, których kapitanowie/sternicy mają w d... nurków w wodzie. Cyba bym wolał w takiej sytuacji, by mój partner miał zapas gazu, więc, w sytuacji opisanej przez Kasię (która ma jeszcze mniejszy SAC ode mnie ) zrobiłbym chyba to samo...

piotrkw napisał/a:
Chodzi o wyrównanie ilości gazu u wszystkich partnerów ??? No to tego mnie nie uczyli.

Tak sobie obserwuję tą wymianę i nie mogę się oprzeć... Nie tak dawno temu nurkując z koleżanką w 2x7l z większym ode mnie SAC w połowie nurkowania wykonałem podobny manewr: kiedy osiągnęła ok. 100bar podałem Jej swój automat(miałem 2x12l), żeby nie musiała wcześniej kończyć lajtowego, bezdekompresyjnego nura na Koparkach. Samolubne z mojej strony to też było, bo wyszedłbym razem z Nią a wolę ponurkować dłużej. Niestety, jeden z kolegów to podpatrzył i obsmarował mnie tu i na FDT za niebezpieczne praktyki. Kilku nurków GUE potwierdziło, że jest to super niebezpieczne, takie zrównywanie gazów i że w żadnej federacji tego nie uczą i ja to gupi jestem, że tak postąpiłem. Dlaczego to piszę? Otóż ostrożnie Koleżanko i Kolego, bo można się narazić na niezłe kłopoty z racji niezrozumienia, błędnej interpretacji i własnych dopowiedzeń...

nurkot - 26-07-2010, 21:47

ych.. i właśnie w tym rzecz..
znów piszemy jakby kompletnie nie czytając siebie!
wiesiek01 napisał/a:
nurkot napisał/a:
nigdy nie widzieliście jak w nurkującej grupie osoba która ma większe zużycie płynie na octopusie np. przewodnika prowadzącego nurkowanie?

Widziałem i omijam (nie wybieram) takich przewodników/baz

czyli nim wybierzesz bazę/przewodnika to robisz wywiad ze stoma osobami i pytasz dokładnie co kto zrobił?
rozumiem, że nurkujesz zawsze z grupą o podobnym SAC i wszystko jest "cacy".
ale spójrz na to z pktu widzenia przewodnika - masz grupę AOWD, 6 osób, jedna ma ZNACZNIE wyższy SAC, nie możesz jej "wywalić" do innej grupy. masz spędzić z nimi dzień nurkowy. skrócisz tak nura by ta osoba wyszła z 50bar a wszystkie ze 100bar czy też wszystkie wyjdą z 50bar a ta osoba z pustą butlą? bo przecież nie dasz octo...

wiesiek01 napisał/a:
nurkot napisał/a:
ja akurat przy wykonywaniu dużej liczby nurów lubię sobie przedłużyć przystanek a już zdecydowanie wolę go nie skracać. po co partner ma się denerwować że ma już tylko 30bar? 20bar?
.
Wiele razy poruszany był temat bezpieczeństwa nurkowania w tym i rekreacyjnego więc co z rezerwą 50 bar w butli, która ma być na powierzchni po nurkowaniu ? W Egipcie prawo nakazuje max głębokość 30 m i 50 bar w butli po zakończeniu nurkowania.


no i właśnie o to chodzi - mój partner miał po wyjściu 40bar, dzięki temu że pooddychaliśmy wspólnie, wiele osób miało po 10,20bar albo specjalnie skracali przystanek.

wiesiek01 napisał/a:
nurkot napisał/a:
moim zdaniem wychodzenie z pustą lub prawie pustą butlą jeśli nie wydarzyła się syt. awaryjna świadczy o zupełnym braku jakiegokolwiek planowania!

A prawie wydmuchanie butli i taszczenie partnera na octopusie to jest planowanie ?


właśnie NIE prawie wydmuchanie - partner ma 40 lub 50bar, ja mam 100.. możemy jeszcze niezłą chwilę sobie popłynąć by potem spokojnie wyjść z 40/50bar w obu butlach.
i owszem - to zawsze jest planowane. dlaczego taszczenie? nikt nikogo nie taszczy! płyniemy sobie obok spokojnie. ja nie mówię że to jest jakaś metoda. nie pływam tak bez powodu. generalnie 99% nurkowań wykonuję tak, że jak ktoś osiąga rezerwę to fruuu i kończymy nurkowanie, ale przykładowo w takim Egiptowie gdzie się nurkuje w grupie nie do końca jest to wykonalne...


wiesz, nurkując sobie dla przyjemności, mam szczęście nurkować z naprawdę fajnymi osobami i mamy swoje zasady i ich przestrzegamy. ale jeśli się musisz gdzieś dostosować do grupy, albo sam masz poprowadzić grupę w której są różni ludzie, różnie wyszkoleni to trzeba to zrobić bezpiecznie i fajnie dla wszystkich.

co zrobisz w takim razie jeśli Twój partner doszedł do rezerwy a Wy nurkujecie na wraku na 24m w Egipcie w ramach NDL z dużą grupą i przewodnikiem?

a) jeśli to się wydarzyło na 24m w trakcie nurkowania?
b) jeśli to się wydarzyło na 18m podczas rozpoczęcia wynurzania?
c) jeśli to się wydarzyło na 5m na początku wykonywania przystanku bezpieczeństwa?

KasiaK - 26-07-2010, 22:46

taaaa,
no to jak zwykle...
tym razem mialo byc o automatach, a jest o wyzszosci 2m weza, nad krotszym.
bosko :)

Jak mowilam, w polemike wdawac sie nie bede. Juz dawno przeszla mi ochota na "zbawianie swiata" ;)

co do sondy - slaby ze mnie glosowacz, bo nie znam legenda :)

Przemo_C - 26-07-2010, 23:09

Mam Aqualunga LX, Lx Supreme, Apeksa TX100, DS4 z atx50, Ds4 z xtx50, praktycznej różnicy między nimi nie widzę i nie czuję, więc wybór jest kwestią estetyki.
Ale możliwe, że jak ktoś zapłaci za automat 1000zł. więcej to oddycha mu się lepiej.

TomM - 26-07-2010, 23:28

wiesiek01 napisał/a:
W Egipcie prawo nakazuje max głębokość 30 m i 50 bar w butli po zakończeniu nurkowania


Jakie prawo? Możesz rozwinąć?

beroduar - 26-07-2010, 23:39

jacekplacek napisał/a:
... musi wpłynąć POD nurka dawcę... Albo Go jakoś z góry obejmuje, czy jak?

A Ty Jacku jak zwykle świntuszysz :sex:

hennessy - 26-07-2010, 23:44

hi, hi, hi... troszkę w duchu Macieja ...
i tak Maresy są najlepsze hi, hi, hi...

a najciekawsze jest to, że najnowsza wersja xtx200 to "prawie" to samo co stary abbys 22

beroduar - 26-07-2010, 23:57

A ja mam pytanie do Huberta - jak otwierasz puszkę XTX (też mam 50/40) bez dedykowanego klucza- bo ATX otwiera się ołówkiem...
No i druga sprawa - jak tylko przeszedłem na dwumetrowy wąz z przerażeniem stwierdziłem, że jest ... za krótki i dla pełnej (mojej) wygody potrzebuję chyba 2.5m (mam 170 cm wzrostu) :????:

[ Dodano: 26-07-2010, 23:59 ]
TomM napisał/a:
wiesiek01 napisał/a:
W Egipcie prawo nakazuje max głębokość 30 m i 50 bar w butli po zakończeniu nurkowania


Jakie prawo? Możesz rozwinąć?


To samo ,co zabrania butli nabijać do 200 barów...

[ Dodano: 27-07-2010, 00:04 ]
Swoją drogą - komuś kiedyś strzelił zawór z pełną butlą pod wodą ?
Jakie odczucia?

piotrkw - 27-07-2010, 07:36

nurkot napisał/a:
piotrkw - wciąż nie napisałeś zalet 90cm węża.
Jacku, ja mogę podać te dwie IMHO zalety, ale czekam aż kolega coś napisze.

Nie będe się o tym rozpisywał , nie jest to tematem postu. Natomiast , jak może zauważyłaś, swoje uwagi o "wyrównaniu gazu' napisałem z przymrużeniem oka, gdyż uważałem, że zapędziłaś się nieco w Swoich wypowiedziach w dziale dla początkujących.
Ale teraz widzę, że mówisz to na poważnie.
Więc zapytam : Która federacja nurkowa dopuszcza takie zakończenie nurkowania jako normalną procedurę ???
Nie mówię już o nurkach GUE ( może Hubert się wypowie) ale może ta , w takiej się szkoliłaś? Zdradzisz która??
Nurkuję kilkanaście lat, zanurzałem się w kilku miejscach na świecie, ale nigdy nie widziałem tak zakończonego planowo nurkowania.
Może dlatego, że nie byłem nigdy pod wodą z egipskim przewodnikiem???

KasiaK napisał/a:
Juz dawno przeszla mi ochota na "zbawianie swiata" ;)


Ja też uważam to za walkę z wiatrakami, ale może ktoś z młodych nurków przeczyta.

Pozdrawiam Piotr

arkac123 - 27-07-2010, 09:05

piotrkw napisał/a:

Więc zapytam : Która federacja nurkowa dopuszcza takie zakończenie nurkowania jako normalną procedurę ???


Zdrowy rozsądek? Od pewnego zdarzenia zazwyczaj kończymy nasze nurkowania ćwicząc podanie gazu partnerowi - zarówno wisząc na przystanku, jak i płynąc w toni.

Wiosną przy podawaniu octopusa (na kursie) na przystanku planowo ćwiczyliśmy podawanie gazu partnerowi. Mąż zakończył oddychanie z mojego octo, wziął swój główny automat, szybko go wypluł, zabrał swój octopus - panika w oczach. Już zdenerwowany, zabrał mój octopus, z którego oddychał na ćwiczeniu - zaczął się uspokajać (ja nie wiedziałam, co się dzieje, widziałam tylko, że się miota, byliśmy na szczęście bardzo blisko siebie - mamy jeszcze krótkie węże).
Po wyjściu z wody powiedział, że w wodzie ........ zapomniał, że xstream (to było jedno w pierwszych naszych nurkowań na tych automatach) ma bypass w innym miejscu, niż automaty, z którymi dotychczas nurkowaliśmy - chociaż przed nurkowaniem pokazywaliśmy innym w grupie działanie bypassów.

Dlatego teraz podczas każdego nurkowania ćwiczymy podawanie gazu. Licho nie śpi :stop;

jacekplacek - 27-07-2010, 09:13

piotrkw napisał/a:
swoje uwagi o "wyrównaniu gazu' napisałem z przymrużeniem oka, gdyż uważałem, że zapędziłaś się nieco w Swoich wypowiedziach w dziale dla początkujących.
Ale teraz widzę, że mówisz to na poważnie.
Więc zapytam : Która federacja nurkowa dopuszcza takie zakończenie nurkowania jako normalną procedurę ???
Nie mówię już o nurkach GUE ( może Hubert się wypowie) ale może ta , w takiej się szkoliłaś? Zdradzisz która??
Nurkuję kilkanaście lat, zanurzałem się w kilku miejscach na świecie, ale nigdy nie widziałem tak zakończonego planowo nurkowania.

A która federacja uczy nie myślenia i ślepego trzymania się procedur? Po kursie prawa jazdy też kurczowo trzymałeś się wyuczonych procedur, czy może jednak nie przywalisz w gościa, który zajedzie Ci drogę na czerwonym? Piotrze, wszystko czego Cię uczą, sprowadza się do nakreślenia drogi i nie ma na celu odmóżdżania. Tak jak oczywistym jest, że planowane nurkowanie kończy się z zapasem gazu, tak samo oczywistym jest, że człowiek to nie maszyna - ma prawo mieć zmienny SAC. Fakt, że nurkot i wielu innych znanych mi nurków kotroluje nie tylko stan butli partnera ale i jego średnie zużycie i na tej podstawie potrafi prawidłowo zareagować PRZED wystąpieniem sytuacji krytycznej, nie może być kwestią nieuzasadnionej krytyki, tylko na tej podstawie, że czegoś Cię nie nauczono. Wielu innych też tego nie uczono, ale kładziono nacisk na myślenie pod wodą z jeszcze większym naciskiem na zapobieganie awaryjnym sytuacjom. Pomijam tu fakt, że im częstszy trening OOG, tym spokojniej nurek wykona to w razie faktycznej awarii.

Miły Maciej - 27-07-2010, 09:16

arkac123 napisał/a:
byliśmy na szczęście bardzo blisko siebie - mamy jeszcze krótkie węże

Bardzo mi się podoba to zdanie !! To takie romantyczne :) :)
(ja to lubie takie klimaty: kwiaty, motyle, poezja, jazz industrialny itp. ;) )

arkac123 - 27-07-2010, 09:45

Miły Maciej napisał/a:
arkac123 napisał/a:
byliśmy na szczęście bardzo blisko siebie - mamy jeszcze krótkie węże

Bardzo mi się podoba to zdanie !! To takie romantyczne :) :)
(ja to lubie takie klimaty: kwiaty, motyle, poezja, jazz industrialny itp. ;) )



No cóż................ mąż przy mnie szybciej się uspokaja, a jak się pod wodą trzymamy w ramionach, to już wogóle :aaa: . Ten kontakt dotykowo-wzrokowy - bezcenny :humor:

Ale na poważnie: długie węże już zamówione :ping: .

Grotto8 - 27-07-2010, 10:48

Miły Maciej napisał/a:
Grotto8 napisał/a:
Zamówiłem apeksy, kolega posejdony. Porównaliśmy w boju. Z mojej decyzji ja się cieszę, ale za to kolega lubi mnie mniej

Wiem nawet dlaczego - bo ma w perspektywie ewentualność że podczas któregoś nurkowania będzie się męczył z tymi Twoimi apeksami, jak mu gazu zbraknie ;)
(ja aktualnie mam Poseidona Xstream oraz Cyklona metal - w tym drugim czuje sie jak Jacques Cousteau :) )


Na pewno ma w perspektywie, że mu gazu zabraknie. Z takimi oporami jak w possajdonie to ma SAC dwa razy wiekszy od mojego Apeksowego. :): ):)

piotrkw - 27-07-2010, 11:57

nurkot napisał/a:
nigdy nie widzieliście jak w nurkującej grupie osoba która ma większe zużycie płynie na octopusie np. przewodnika prowadzącego nurkowanie?


Nie.
jacekplacek napisał/a:
Wielu innych też tego nie uczono, ale kładziono nacisk na myślenie pod wodą z jeszcze większym naciskiem na zapobieganie awaryjnym sytuacjom.


Mnie uczono , że podanie octopusa ( poza ćwiczeniami ) to awaryjna sytuacja.
Natomiast Nurkot w swoich wypowiedziach uważa pływanie na octopusie za normalne i jak najbardziej uzasadnione. Jeżeli tak to ....powodzenia.

jacekplacek napisał/a:
wszystko czego Cię uczą, sprowadza się do nakreślenia drogi i nie ma na celu odmóżdżania.


Też tak myślę , ale czytam w niektórych wypowiedziach coś zupełnie odwrotnego. :ping:

Pozdrawiam Piotr

Bero - 27-07-2010, 13:15

piotrkw, w egiptowie tak wlasnie jest. z reszta nierzadko przewodnicy sami sie prosza o oog w grupie wymyslajac zawrotke przy 110 barach. mi tez zdarzylo sie raz holowac partnera na octo, bylismy para zamykajaca grupe. fakt, ze ciagniecie trwalo moze 5 minut a octo mu juz wcisnalem jak okazalo sie, ze wlasnie wskazowka na manometrze zeszla ciut ponizej 40. octo dostal, zeby nagle ze zdziwieniem nie zassal wody. a malo powietrza w butli w egipcie to naprawde nie powod do wynurzania, przewodnik jakby co sluzy przeciez octopusem (to cytat a nie moja filozofia)
Miły Maciej - 27-07-2010, 15:00

hennessy napisał/a:
tak Maresy są najlepsze

no ale jak kupisz maresa to potem, na koloniach nurkowych, jest problem bo nikt nie chce z toba iść pod prysznic ani w pokoju mieszkać.

jacekplacek - 27-07-2010, 15:19

piotrkw napisał/a:
Mnie uczono , że podanie octopusa ( poza ćwiczeniami ) to awaryjna sytuacja.
Natomiast Nurkot w swoich wypowiedziach uważa pływanie na octopusie za normalne i jak najbardziej uzasadnione. Jeżeli tak to ....powodzenia.

Nie. Nigdzie tak nie napisała.

piotrkw - 27-07-2010, 15:45

jacekplacek napisał/a:
piotrkw napisał/a:
Mnie uczono , że podanie octopusa ( poza ćwiczeniami ) to awaryjna sytuacja.
Natomiast Nurkot w swoich wypowiedziach uważa pływanie na octopusie za normalne i jak najbardziej uzasadnione. Jeżeli tak to ....powodzenia.

Nie. Nigdzie tak nie napisała.


Masz rację . Uważa więc pływanie na oktopusie za nienormalne i nieuzasadnione.

Pozdrawiam Piotr

jacekplacek - 27-07-2010, 16:09

piotrkw napisał/a:
Masz rację . Uważa więc pływanie na oktopusie za nienormalne i nieuzasadnione.

Skąd taki wniosek? Napisała jedynie, że widząc możliwość wystąpienia problemu, reaguje na tyle wcześnie, żeby ten problem nie wystąpił. Przeinaczają Twoje słowa, można dojść do wniosku, że szkolenie w PADI, jakie odbyłeś, jest takie zajebiste, że nauka procedur ratunkowych jest całkowicie zbyteczna i nie na miejscu... Trochę mniej złośliwości a więcej skupienia na tym co jest napisane a nie na tym, co chcesz w tym tekście widzieć.

nurkot - 27-07-2010, 16:18

jacekplacek napisał/a:
piotrkw napisał/a:
Mnie uczono , że podanie octopusa ( poza ćwiczeniami ) to awaryjna sytuacja.
Natomiast Nurkot w swoich wypowiedziach uważa pływanie na octopusie za normalne i jak najbardziej uzasadnione. Jeżeli tak to ....powodzenia.

Nie. Nigdzie tak nie napisała.

thx że przynajmniej Jacek czyta ze zrozumieniem moje posty.
fajnie że Bero potrafi powiedzieć jak czasem bywa w Egipcie, niektórzy ukrywają fakty..
ale może piotrkw się rzeczywiście nie zetknął z taką sytucją, w takim razie - dobrze Ci!
ja to widziałam nie tylko w Egipcie, ale i na Bałtyku, początkujący nurkowie ze swoim instruktorem nurkujący w grupie, niektórzy wychodzą z prawie pustymi butlami, na powierzchni walczą na fali itp. itd.
widziałam grupę nurków świeżo upieczone OWD którzy wyszli z 10, 20 bar lub pustą butlą pomijając przystanek bezpieczeństwa..
myślę, że nieraz pisało się o takich przypadkach tu na Forum, świadczących o zdecydowanym braku zachowania jakichkolwiek zasad.

dla mnie pływanie na octo jest normalną procedurą, którą wykonuje się w określonych przypadkach i wtedy jest to uzasadnione. nie uważam tego na pewno za standard typu "coby sobie nura wydłużyć", ale nie widzę też powodu by sobie na octo nie popływać, czy to treningowo czy też dla przyjemności. czy to nie romantyczne płynąć tak połączeni wężem miłości? wężami miłości.... :serce:

zadałam jednak pytanie co byś zrobił w konkretnych sytuacjach, podczas konkretnych nurkowań.
nie odpowiedziałeś.
nie odpowiedziałeś też na temat zalet węża 90cm, bo to "nie ten temat".

nie musisz odpowiadać, ale w takim razie po co krytykujesz?

arka123
pisałaś o Poseidonach, ja właśnie napomknęłam, że jeśli partnur miałby takowego to wolałabym przećwiczyć, właśnie z powodu tego bypassu, czy też ogólnie nieco innego pozbywania się wody z nich. dlatego jeśli Poseidony to dla wszystkich w grupie, ja wolałabym nie musieć przypominać sobie w razie OOG "jak to było z tym Poseidonem??"

niemniej jednak Wy ćwiczycie podawanie automatu po każdym nurkowaniu, my ćwiczymy to przed każdym nurkowaniem i wtedy też jest to uzasadnione i nie jest to syt.awaryjna.

a w tamtym przypadku było to zapobieganie syt. awaryjnej.
w końcu właśnie po to masz zapasowy automat!!!
by w razie gdy partner nie ma gazu, lub ma go na tyle mało, mogliście sobie spokojnie się wynurzyć i odbyć przystanek bezpieczeństwa.

ja ciągle nie wiem co Ty widzisz jako alternatywę?
pominięcie przystanku bezpieczeństwa?
czy też wyoddychanie butli do dna czy też do 10/20 bar?

to chyba proste:
opcja a) pooddychamy na octo, wynurzymy się po odbyciu przystanku, ja: 70bar, partner: 40bar
opcja b) nieoddychamy na octo, wynurzamy się z 20bar partner, ja z 90bar
opcja c) omijamy przystanek bezpieczeństwa - wynurzamy się z partner: 40bar, ja: 100bar


może tym razem odpowiesz na pytanie, którą opcję wybierasz?

ja wybrałam i wybrałabym ponownie a).
nie widzę tu niezgodności ze standardami, poza tym trzeba myśleć czasem samodzielnie.
i nie chodzi tu o żadne "wyrównanie gazu"!

opcja b) też jest w miarę ok, jeśli ktoś się nie stresuje i jeśli rzeczywiście nie ma jakiś łodzi pływających nad głowami, czy też nie ma dużej fali

ale opcja a) jest po prostu bardziej bezpieczna, no chyba że uważasz, że początkujący nurek nie potrafi wyjąć automatu z ust i wziąć drugiego. a inny początkujący nie potrafi tego automatu podać.

wtedy lipa.
ale to znaczy że trzeba to ćwiczyć.

pytanie co zrobi początkujący jeśli naprawdę zabraknie mu powietrza..

apropos długich węży jeszcze do romantycznej parki arkac123 i męża ;)
- zastanówcie się jak "owiniecie" się tymi wężami i czy nie będą one o coś zawadzać.
tzw. hogarthian loop to fajna rzecz, ale nie "współgra" ze wszystkim.
dlatego warto pomyśleć nad całą konfiguracją sprzętu.
warto też ćwiczyć stale procedurę podawania powietrza, zwłaszcza na początku jeśli jest to dla Was coś nowego.

ja też nie mam zamiaru zbawiać świata - kto chce krótkiego, ma krótkiego!
tylko chciałam się uzewnętrznić, że zmieniłam zdanie, bo dotychczas wierzyłam, że długość nie ma znaczenia, a teraz wierzę że ma.
ale każdy wierzy w co chce, tylko jeśli już tu coś piszemy, warto podać argumenty, dla tych co się jeszcze zastanawiają......

Bero - 27-07-2010, 16:31

nurkot napisał/a:
dotychczas wierzyłam, że długość nie ma znaczenia, a teraz wierzę że ma.


technika tez jest wazna :p sorry, nie moglem sie powstrzymac.
Nurkiciu, uwazam, ze madra baba jestes :)

piotrkw - 27-07-2010, 16:49

jacekplacek napisał/a:
Przeinaczają Twoje słowa, można dojść do wniosku, że szkolenie w PADI, jakie odbyłeś, jest takie zajebiste, że nauka procedur ratunkowych jest całkowicie zbyteczna i nie na miejscu...


Jak zwykle masz rację . Chylę czoła przed Twą roztropnością. Naprawdę głęboka myśl.
nurkot napisał/a:
nie odpowiedziałeś też na temat zalet węża 90cm, bo to "nie ten temat".

nie musisz odpowiadać, ale w takim razie po co krytykujesz?


Bo nie gługości węża dotyczyła moja krytyka.
nurkot napisał/a:
może tym razem odpowiesz na pytanie, którą opcję wybierasz?

b)
I tu się róznimy, ale z drugiej strony , kto powiedział, że wszystko musi być takie samo. Pozostańmy przy swoich racjach. A na pewno ją masz w stwierdzeniu, że nie ciągnąłem nigdy partnera na octopusie ( oprócz ćwiczeń).
Może dlatego, że nie robię tego nigdy z "przygodnymi " partnerami ??? :ping:
Stałość jest nagradzana. :ping:


Pozdrawiam Piotr

nurkot - 27-07-2010, 17:03

piotrkw napisał/a:
Może dlatego, że nie robię tego nigdy z "przygodnymi " partnerami ??? :ping:
Stałość jest nagradzana. :ping:


tu mają przygodni partnerzy nic do rzeczy.
tu chodzi o sytuację.
stała grupa o jednolitym SAC i pewny przewodnik w Egipcie to dobra rzecz i niewątpliwie od pewnego poziomu nurkowań jest to niezbędne.

moich "poważniejszych" tzn. dla mnie poważniejszych nurkowań nie robię z przypadkowymi partnerami, jednak uważam, że pływanie z przypadkową grupą, przypadkowymi partnerami, obserwowanie jak pływają inni bardzo wiele może nauczyć, zwłaszcza jeśli ktoś planuje zostać przewodnikiem nurkowym, Divemasterem, P3..
taka osoba powinna umieć nurkować nie tylko z idealnie i tak samo dobrze wyszkolonym partnerem, ale też z innymi osobami, o mniejszym czy innym doświadczeniu.

jak słusznie zauważył Bero technika jest ważna..
i.. dziękuję za komplementy :roz:

natomiast stały partner to ważny jest w :serce:
a w nurkowaniu też, tylko zależy co się robi, czasem trzeba potrafić zanurkować prawie z każdym - i tu mamy różnicę ;)

czarnny7 - 27-07-2010, 18:57

hubert68 napisał/a:
Scubapro MK 25 jest uważany za najlepszy automat tłokowy, jaki kiedykolwiek wyprodukowano. Z uwagi na konstrukcję nie polecałbym go, jeśli wiekszość nurkowań wykonywana będzie do wodach słonych (ale naprawdę słonych, nie Bałtyku)


Możesz rozwinąć myśl, pytam z ciekawości i poważnie gdyż używam mk25 + s600,
nurkuję tu i tam i możne o czymś nie wiem z tą solą.

Pozdrawiam

wiesiek01 - 27-07-2010, 20:35

TomM napisał/a:
Jakie prawo?

http://www.cdws.travel/di...egulations.aspx
Tu są regulacje/rekomendacje. Sorry za 30 m , od 2009 rekreacyjny nurek może nurkować do 40 m. Zniesiono też wcześniejsze zakazy używania rękawic i posiadania noża.

TomM - 27-07-2010, 21:15

Ja widzę, że "legalnie" można nurkować do 100m. Na powietrzu do 40 m. Natomiast skąd wziąłeś 50 bar?
hubert68 - 27-07-2010, 21:16

czarnny7 napisał/a:
Możesz rozwinąć myśl, pytam z ciekawości i poważnie gdyż używam mk25 + s600,
nurkuję tu i tam i możne o czymś nie wiem z tą solą.

Chodzi o mokrą komorę, o dość skomplikowanej konstrukcji wewnętrznej (wbudowa grzałka). Wymaga to szczególnej dbałości o automat i bardzo starannego płukania automatu po nurkowaniu w słonej wodzie. To przewaga Apeksa ds4, który aż takich ceregieli nie wymaga.
Nie mniej, wg mnie, z tym zastrzeżeniem, to jeden z najlepszych automatów na świecie...

pmk - 27-07-2010, 21:17

O nożu i rękawicach było dawno temu http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=18688 - z dyskusji wynika że oficjalnego zakazu i przed 2009 nie było.
Nie doszukałem się na stronie CWDS informacji o tym, że po wyjściu z wody masz mieć 50 bar. Będąc w Sharm (w lipcu) na briefingu przewodnik informował, że nurkowanie jest do osiągnięcia przez pierwszą osobę 50 bar - potem safety stop i koniec nura, prosił o wcześniejszą informację kiedy ktoś zostanie z 100 bar, żeby można było się trochę wypłycić i nie kończyć zbyt szybko nurkowania.
Niestety niektórzy jakoś "zapominali" podawać tych informacji.
Jeśli 50 bar = rozpoczęcie wynurzania z dajmy na to 12 m z jednoczesnym dopłynięciem do miejsca gdzie ma czekać łódź (np. semi-drift) to najczęściej najobficiej oddychającemu zostawało 40 bar i nikt problemów z tego tytułu nie robił. Do codziennych zestawień w rubryce z ilością pozostałego powietrza wpisywane były ilości rzeczywiste - nikt nikomu nie kazał wpisywać 50 bar, więc wydaje mi się że z przepisem mówiącym o konieczności pozostawienia 50 bar w butli po nurkowaniu jest jak z nożem i rękawiczkami - wiele osób myśli że jest, a przepisu na to brak.

A tak odnośnie nurkowania na octopusie przewodnika w Egipcie: W tym roku nie ale w latach poprzednich spotykałem się z przedłużaniem nurkowania przez dawanie octopusa tej osobie z grupy, która miała najmniej powietrza, najczęściej do momentu aż kolejna z osób dojdzie do 50 bar - wówczas delikwent wracał na swój automat i grupa kończyła nurkowanie. Nie jest to więc przypadek odosobniony skoro widziało go tak wiele osób.

czarnny7 - 27-07-2010, 22:37

Cytat:
Chodzi o mokrą komorę, o dość skomplikowanej konstrukcji wewnętrznej (wbudowa grzałka). Wymaga to szczególnej dbałości o automat i bardzo starannego płukania automatu po nurkowaniu w słonej wodzie. To jego przewaga Apeksa ds4, który aż takich ceregieli nie wymaga.
Nie mniej, wg mnie, z tym zastrzeżeniem, to jeden z najlepszych automatów na świecie...


dzięki za odpowiedź.
Dla mnie dbałość o sprzęt to podstawa więc tu jakby dla mnie nie było różnicy pomiędzy apeksem a scubapro :-)
Więc jeżeli mogę się wypowiedzieć to nurkowałem na beuchat iceberg (minus duża pucha i ciężka)(plus super kierownica wydechu i podawanie powietrza), scubapro mk25/s600 (jeden minus kierownica wydechu- jej brak- mocno przeszkadza w opcji bez maski :-) - reszta same plusy ) .
W temacie legend vs. apeks , powiem tak im więcej xtx200 i jeszcze klika zer i przedimków nie znaczy lepiej, czasami lepiej stare i sprawdzone rozwiązania (najlepsza analogia do samochodów).

hubert68 - 27-07-2010, 22:45

czarnny7 napisał/a:
Dla mnie dbałość o sprzęt to podstawa więc tu jakby dla mnie nie było różnicy pomiędzy apeksem a scubapro
Jasne, wyobraź sobie, że jesteś na łodzi, na safari w Egipcie. Nie masz jak codziennie wypłukać - choćby nie pozwolą Ci z "oszczędności wody" - ds4 możesz wypłukać po powrocie i będzie ok. Z MK 25 może być ciut gorzej (choć nie twierdzę, że go w ten sposób zniszczysz :-D ). Z płukaniem II stopni masz mniejszy kłopot.
adriano210 - 29-07-2010, 19:19

Co do staroci ja mam u.s. divers conshelf 14 - 30 lat i śmiga
http://sabasscuba.com/Assets/Conshelf14.gif
ma lekko 30 lat - ale z racji tego że jest z brązu, wszystko w nim bangla,

nurkot - 31-07-2010, 00:34

hubert68 napisał/a:
Nie masz jak codziennie wypłukać - choćby nie pozwolą Ci z "oszczędności wody"


no ja tam płukałam po każdym nurze.
gdzie nie pozwalali?

w sumie może to i lepiej pooszczędzać tę wodę.
wiecie skąd się woda bierze na łodziach w Egipcie w trakcie safari?
mówię o wodzie słodkiej ;)

sorry za offtop!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group