FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE REKREACYJNE - egip nurkowanie porady

gdulus - 16-07-2012, 16:08
Temat postu: egip nurkowanie porady
rok temu bylem na wczasach w hiszpania, jestem osoba aktywna i nie potrafie lezec na sloncu dluzej niz 10 minut , zabralem ze soba ponton , wyplywalem z kolega okolo 200 -500 metrow od plazy i nurkowalismy z maska i pletwami , schodzilem nawet do 10 metrow pod wode jednak przez tydzien udalo mi sie jedynie zobaczyc jedna meduze i kilka rybek
wybieram sie w tym roku do egiptu , i bardzo jestem zainteresowany nurkowaniem w egipcie, moja zona nie nurkuje i raczej jej nie namowie ona na ostatnich wczasach w w wspomianej hiszpani ani razu nie weszla do wody , odpada wiec kwestia nurkowan ze statku gdyz moja zone to nie interesuje i pozatym nie wyrobie z kasa, juz sama wycieczka jest sporym wydatkiem , nastawiam sie na nurkowanie z brzegu , mojka zonka na plazy je lody i pije drinki a ja sobie bede pluska w egipskich wodach , chce jechac do hotelu gdize bedzie mozna duzo zobaczyc nurkujac z plazy czy ktos ma namiary na hotele gdzie przy plazach sa rafy ktore bedzie mozna podziwiac , planuje zakup tez aparatu do nurkowania z butla narazie sam aparat i butla bez pianki nurkowal byl na plyciznie , prosze powiedziec czy bede mogl na wlasna reke nurkowac z aparatem z brzegu , jesli jest zabronione to bede musial sie zadowolic freedive'm ,
wiec prosze mi napisac gdzie moglbym sie udac ????
czy bede mogl zabrac aparat z butla samolotem
czy bede mogl nurkowac przy brzegu z aparatem ,
czy bedzie mozliwe nabicie butli w egipcie jesli nie mam certfikatu i czy zabrac butle czy wypozyczyc w egipcie ???
dzieki

chandy111 - 16-07-2012, 16:40

Polecam Hotel Sea sun w dahab , przy samym hotelu piękne rafy i blisko do blue hole
Ivv - 16-07-2012, 16:44

Może głupie pytanie, ale kurs kolega zrobił? :)

W Egipcie można nurkować CO DO ZASADY tylko za pośrednictwem bazy nurkowej.
Nie wiem, czy można wziąć butlę do samolotu i nie wiem, czy taką butlę nabiją w bazie. Biorąc jednak pod uwagę dopłatę za nadbagaż (także bagaż sportowy), wydaje się to zupełnie nieopłacalne. Aparat oczywiście możesz wziąć, i to - ze względów bezpieczeństwa aparatu - jako podręczny, nie do głównego.

Poza tym, rozumiem, że kolega mówi o nurkowaniu jeszcze z jakąś osobą, bo nurkowanie, CO DO ZASADY, jest sportem partnerskim :)

arkac123 - 16-07-2012, 17:13
Temat postu: Re: egip nurkowanie porady
Bez certyfikatu nie będziesz mógł wogóle zanurkować - ale w bazie nurkowej możesz wykupić tzw intro (nurkowanie za rączkę z przewodnikiem).

Z certyfikatem nurkowanie z plaży, gdzie z bazy tylko bierzesz butlę, też nie jest łatwe, chociaż możliwe (ze względu na małe dzieci, ja właśnie tak nurkuję). Jednak musisz mieć nie tylko certyfikat, ale też większą ilość zalogowanych nurkowań (w Egipcie min. 25), i znaleźć odpowiednią bazę (nie wszystkie pozwalają na samodzielne nurkowania), NO I OCZYWIŚCIE PARTNURA.


Żeby się nie rozpisywać, pozwolę sobie zacytować dowcipnie napisaną "historię" nurkowania Ilopezora - w sumie daleko nie odbiega od prawdy. :ping: :

Ilopezor napisał/a:

Kiedyś jeździłem nad jezioro bo mnie mama zabierała a kuzyn nauczył mnie pływać na „szczałe”
Później przyszedł czas na pieska i już mogłem dłużej utrzymywać się na powierzchni.
Mama kupiła mi maskę więc mogłem zaglądnąć co tam jest pod tą wodą i stwierdziłem, że to całkiem fajne. Chciało się dłużej na to patrzeć więc żeby łba nie wyjmować spod wody trza było poprosić o „rurkę”. Czym bardziej oddalałem się od plaży tym więcej różnorodnego życia pod wodą mogłem pooglądać tylko że odległości wymusiły zakup płetw. Wypływając dalej od brzegu traciłem z oczu dno z powodu głębokości więc nauczyłem się techniki nurkowania na zatrzymanym oddechu. Minęło parę wiosen aż pewnego lata znajomy dał mi pooddychać z automatu pod wodą – teraz ja bym chciał też tak samemu jak on. Idę do sklepu kupić butlę, automat i noszak i tu się zaczynają schody do nieba. Trochę to kosztuje więc patrzę sobie na te butle i czym mniejsza tym mniej kosztuje – ok kupie najmniejszą. Automat jakiś tani i coś dzięki czemu będę mógł to włożyć na plecy. Koszt i tak spory ale odłożę z paru wypłat odmawiając sobie kilku przyjemności. Sprzedawca uświadamia mnie, że to niebezpieczne i muszę zrobić kurs żeby się nauczyć bezpiecznie nurkować. Z wodą nie ma żartów więc brzmi to sensownie. Przypadkiem sprzedawca sprzętu jest też takim instruktorem i proponuje mi skorzystanie ze swoich usług po 1500 zł. Butla, automat i noszak OK ale żeby drugie tyle wydać za informacje, które poznam na kursie ? No dobra poczytam sobie w necie i „sam się nauczę”. Pewnych umiejętności muszę się nauczyć pod wodą i dla swojego bezpieczeństwa pod jego okiem. Kurde facet ma na wszystko odpowiedź. Będę musiał pójść na ten kurs! Wracam do domu i sprawdzam w necie a tu ktoś mi proponuje to samo za 1/3 ceny tej ze sklepu. Za zaoszczędzonego tysiaka to sobie mogę kupić jakiś dodatkowy bajer pod wodę. Dobrze kombinuję? Zaglądnijmy na jakieś forum gdzie ludzie wymieniają się swoimi doświadczeniami.
OMG !!!
Żeby robić to co robiłem wcześniej tylko że nie musiałbym się wynurzać muszę nauczyć się „SZTUKI NURKOWANIA”. Jedyny polecany kurs to taki, który trwa i trwa a trwa tyle że mi urlopu nie wystarczy. Mało tego jak nie będę miał instruktora wyłącznie do swojej dyspozycji to i tak się nic nie nauczę. Przez to, że tyle trwa i przez ten czas instruktor będzie wyłącznie dla mnie to i sporo kosztuje a kosztuje minimum kilka tysięcy co i tak jest za mało. Mało tego muszę określić jakąś drogę którą chcę kroczyć bo to ma znaczenie jaki sprzęt teraz mam kupić ale i tak wszystko szlag trafia bo istnieje coś takiego jak jedyny słuszny i w każdym wątku wszystko się sprowadza do twina, jakiś jetów płetw w których mogę pływać w każdym kierunku, suchego skafandra bo mokry zabija ale muszę zrobic kolejny kurs z jego obsługi i masę sprzętu, który muszę mieć dla własnego bezpieczeństwa. To lepiej się nie odzywam, że ja planowałem w samych kąpielówkach nurkować. O NIEEE!!! to wszystko i tak pikuś bo ja muszę wszystko zdublować!! Muszę najpierw kupić sobie kalkulator, żeby to wszystko podliczyć ale tak na oko to mi wychodzi, że muszę sprzedać samochód, dom i psa żeby ponurkować sobie w wakacje z butlą. Jeszcze w sumie nie zacząłem a już mi się odechciało tego całego nurkowania.

pawelk282 - 16-07-2012, 17:24

Najwazniejsze zebys mial dobra latarke - najlepiej HID do komunikacji swiatlem :]
gdulus - 16-07-2012, 17:28

Ivv napisał/a:
W Egipcie można nurkować CO DO ZASADY tylko za pośrednictwem bazy nurkowej.

czyli jak to wyglada ?za kazde nurkowanie trzeba placic??? ,jesli przy hotelu jest rafa badz jesli nawet jej nie ma nie moge isc do morza i ponurokwac sobie z rurka badz aparatem??? bez zgody bazy nurkowej???
jesli nawet tak jest to jak pojde ponurkowac o 4 rano z 2h gdy wszyscy jeszcze beda spac po imprezie to chyba nic strasznego nie zrobie
???


Ivv napisał/a:
Poza tym, rozumiem, że kolega mówi o nurkowaniu jeszcze z jakąś osobą, bo nurkowanie, CO DO ZASADY, jest sportem partnerskim :)

zgadza sie,
jesli kogos poznam kto sie da namowic na wspolne nurkowanie to nie bede sam ;) a jesli nie to bede sam
ale ja nie bede nurkowal gdzie na glebiach tylko przy brzegu

arkac123 - 16-07-2012, 17:38

gdulus napisał/a:
jesli nawet tak jest to jak pojde ponurkowac o 4 rano z 2h gdy wszyscy jeszcze beda spac po imprezie to chyba nic strasznego nie zrobie


Pewnie że nic. Najwyżej Ciebie ochrona grzecznie wyciągnie z wody, jak kiedyś nas (uznali nas za samobójców) :ping:

Tam, gdzie jest rafa przy hotelach (Marsa Alam, Abu Dabbab), zazwyczaj nic innego nie ma; życie zamiera o 21.00, a o 6.00 rano sporo osób wisi na rafach :aaa:


gdulus napisał/a:
jesli kogos poznam kto sie da namowic na wspolne nurkowanie to nie bede sam ;) a jesli nie to bede sam
ale ja nie bede nurkowal gdzie na glebiach tylko przy brzegu


Może wyjaśnię. Można nurkować samodzielnie, bez przewodnika, z plaży, ale:
po pierwsze: z partnurem,
po drugie: płaci się PEŁNĄ stawkę, jak za nurkowanie z przewodnikiem (w Marsa za 5 dni nurkowych przy rafie hotelowej, gdzie z bazy bierzerz tylko butle, około 200-250 EUR).

lozerka - 16-07-2012, 17:47

a to może ja jeszcze wyjaśnię :)

snurkować sobie możesz raczej do woli- czyli nurkować z ABC- rurka, maska płetwy :)

ale do nurkowania ze sprzętem- butla, automat oddechowy ( bo chyba o nim mówisz aparat? ) trzeba znacznie więcej niż sprzętu, przede wszystkim wiedzy. NIe ma znaczenia, że nie schodzisz na głębiny, na płyciznie nie wiedząc nic o zasadach nurkowania, mozesz sobie także poważną krzywdę zrobić- czytając Cię, mam wrażenie, że o scuba diving chyba nie masz żadnego pojęcia, prawda ? Poza tym, że wiesz, że taka metoda jest ?

Jeśli to prawda- w żadnym wypadku nie próbuj na tym etapie wchodzić do wody ze sprzętem- kurs, niezależnie od tego, na jakim poziomie jest, jest niezbędny, by chociaż podstawy opanować :)

gdulus - 16-07-2012, 18:11

arkac123 napisał/a:
Tam, gdzie jest rafa przy hotelach (Marsa Alam, Abu Dabbab), zazwyczaj nic innego nie ma; życie zamiera o 21.00, a o 6.00 rano sporo osób wisi na rafach :aaa:
, z automatami ???? czy tylko z abc

lozerka napisał/a:
snurkować sobie możesz raczej do woli- czyli nurkować z ABC- rurka, maska płetwy :)
a czy wtedy za snurkowanie musze placic te owe 200euro za tydzien ???
Cytat:
ale do nurkowania ze sprzętem- butla, automat oddechowy ( bo chyba o nim mówisz aparat?
tak o nim

lozerka napisał/a:
czytając Cię, mam wrażenie, że o scuba diving chyba nie masz żadnego pojęcia, prawda ?
tak masz racje
lozerka napisał/a:
NIe ma znaczenia, że nie schodzisz na głębiny, na płyciznie nie wiedząc nic o zasadach nurkowania, mozesz sobie także poważną krzywdę zrobić
a jaka ????
woda to moj zywiol , mam za soba awf, specjalizacje z plywania , ratownika , sztorm na morzu gdzie wiatr przewrocil nasza zaglowke i trzeba bylo plynac w splac do brzegu 3km wsrod fal dwu metrowych grat taki byl ze siniaki na rekach porobil , schodzilem pod wode 10 metrow i na bez dechu wytrzymuje ponac 5 min , nie chwale sie tylo chce powiedziec ze mialem z woda do czynienia i zawsze lubilem przyrodde i adrenaline teraz planuje wczasy w egipcie i weim ze moj budrzet konczy sie na oplacie za wczasy i raczej nie bedzie mnie stac na dodatkowe 200 euro za pozwolenie a weim ze nie wytrzymam na brzegu gdyt taki piekny swiat podwoda, przypominam ze chce tylko nie daleko od brzegu ponurkowac w hiszpani wyplywalem pontonem 30 m o brzegu i sobie nurkowalem do woli z rurka ale tam nic nie bylo

arkac123 - 16-07-2012, 18:27

gdulus napisał/a:
arkac123 napisał/a:
Tam, gdzie jest rafa przy hotelach (Marsa Alam, Abu Dabbab), zazwyczaj nic innego nie ma; życie zamiera o 21.00, a o 6.00 rano sporo osób wisi na rafach :aaa:
, z automatami ???? czy tylko z abc


Z ABC. Bazy zazwyczaj otwierają się o 7-8 rano, i dopiero wtedy można zabrać butle.
Polecam hotel Solymar Abu Dabbab w Marsa Alam - piękna, piaszczysta zatoka, na dnie rodzinka kilkunastu olbrzymich, metrowych żółwi, rekiny gitarowe, płaszczki leopardzie, mureny, kilka razy widziałam dugonga. Jest co robić, nawet, jeśli nie nurkujesz w akwalungu.
Tylko - oprócz cudownej rafy tak naprawdę nic tam nie ma, więc jeśli ktoś szuka również rozrywek, może się rozczarować.

gdulus napisał/a:
a czy wtedy za snurkowanie musze placic te owe 200euro za tydzien ????

Za snurkowanie nie płacisz nic (no chyba, że chcesz wynająć przewodnika) :ping:

Wchodzisz do wody kiedy chcesz, pływasz ile chcesz (chociaż snurkowanie po zmroku jest zabronione, ochrona naprawdę pilnuje, my mieliśmy zezwolenia na nurkowanie nocne - cały czas piszę o Abu Dabbab).

SZymEK vel Tomek - 16-07-2012, 18:31

pawelk282 napisał/a:
Najwazniejsze zebys mial dobra latarke - najlepiej HID do komunikacji swiatlem :]


:aaa:

wowi - 16-07-2012, 18:34

gdulus napisał/a:
schodzilem pod wode 10 metrow i na bez dechu wytrzymuje ponac 5 min

A w nurkowaniu wystarczy osiągając choćby połowę tej głębokości zrobić wdech na dole i wynurzyć się na wstrzymanym oddechu...
Po czymś takim człowiek ma płuca w kawałkach nie z tego powodu, że jest fizycznie cieniasem, tylko że brakowało mu odrobiny wiedzy.

ptja - 16-07-2012, 18:35

gdulus napisał/a:
woda to moj zywiol


Nie chciałbym Cię "gasić" (BTW: STA 5 minut mi zaimponowałeś :-) ), ale napiszę: Patrick Musimu (STA 8:33, i ponad 209m głębokości nurkowania) zmarł podczas treningu na basenie (był sam).
Nadal uważasz, że jesteś nieśmiertelny i niezniszczalny?

arkac123 - 16-07-2012, 18:35

gdulus napisał/a:
a jaka ????
woda to moj zywiol , mam za soba awf, specjalizacje z plywania , ratownika........


Wykup sobie godzinne intro (koszt około 70 Eur) w dobrej bazie w Egipcie. Żeby być dobrym nurkiem, wcale nie trzeba być komandosem, a wstrzymywanie oddechu, brawura, i bagatelizowanie wody w nurkowaniu może się źle skończyć.
Trudno wogóle przekonywać kogoś, kto dopiero myśli o nurkowaniu. :ping:

BTW sprzęt do nurkowania, który chcesz nabyć, to licząc bardzo oszczędnie 5-6 tys. Za to masz kurs nurkowy i wyjazd - ja najpierw zrobiłam kurs, potem dopiero powoli zaczęłam kupować sprzęt - na początku wszystko możesz pożyczać. :ping:

Ivv - 16-07-2012, 18:51

Cytat:
lozerka napisał/a:
NIe ma znaczenia, że nie schodzisz na głębiny, na płyciznie nie wiedząc nic o zasadach nurkowania, mozesz sobie także poważną krzywdę zrobić
a jaka ????
woda to moj zywiol , mam za soba awf, specjalizacje z plywania
[/quote]

Przy takich postach zawsze się zastanawiam, czy to jest jakaś podpucha celem spowodowania jakiejś pyskówki na forum, czy ktoś naprawdę jest tak ograniczony, że nie jest w stanie odróżnić pływania czy snoorkowania z rurką a pływania w akwalungu.

Kolego Gdulus, aparat nie jest nieco inną wersją rurki którą oddychasz pod wodą, tylko nieco z innej głębokości.

KowiKowi1979 - 16-07-2012, 20:01

Gdulus!PrzepraszamżesięprzyczepięalebłagamchociażspróbujoddzielaćzdaniakropkamiNiekażdymusibyćmistrzemortografiiiinterpunkcji(samniejestem)alejakieśminimumwypadałobyzachowaćzwłaszczażejesteśosobąwykształconąpostudiachapiszeszjakjełopzeszkołyspecjalnejWstydprzepraszamjeśliobraziłemkogośposzkolespecjalnej ;-)
canimo - 16-07-2012, 20:02

snorkowac mozesz wszedzie i za darmo.
Nurkowanie bez wiedzy o tym stanowczo odradzam.
Wbrew pozorom trzeba wiedziec ciut wiecej niz umiejetnosc plywania.
Widzisz kolego, w moim klubie nurkowym ostatnio robil kurs zawodowy ratownik. Poniewaz nie mogl pojechac na wszystkie wyjazdy na wody otwarte to chcial zrezygnowac. On mial moze nadmiar pokory, ale cieniasem na pewno nie byl

Rafa blisko brzegu jast w Dahab (pn) lub w Marsa (pd). Dahab tansze no i w Marsa zona moze sie nudzic.
A przy tym nurkowaniu z pontonu to bojke wzieliscie ze soba? Ja w ostatnia niedziele nuralam z lodzi, szyper chyba cudem zjechal ze szlaku, i za nami, pomiedzy bojami szlaku morskiego wynurzylo sie 2 kolesi nurkujacych na bezdechu. Nam opadly kopary ale im tez.

wagrzes - 16-07-2012, 20:04

gdulus, zrób kurs, inaczej nic z tego nie będzie!
zbigniewb - 17-07-2012, 00:20
Temat postu: Re: egip nurkowanie porady
gdulus napisał/a:
wiec prosze mi napisac gdzie moglbym sie udac ???


Masz ruszyć głową i w tej swojej brytyjskiej wiosce (położonej blisko morza) poszukać bazę BSAC i tam zrobić kurs OWD. W sumie wyjdzie ci taniej niż moczenie intro przez ileś tam dni.
Jest szansa,że nie będziesz tematem forumowej zakładki WYPADKI.

raptor_xxl - 17-07-2012, 12:27

@gdulus
Tutaj jest Encyklopedia nurkowania rekreacyjnego PADI http://chmielowski.eu/POL...INGA/ERD_pl.pdf Jest w niej sporo więcej niż w podręczniku do kursu podstawowego - polecam przeczytać od deski, do deski. Jest tam napisane, jakie niebezpieczeństwa mogą spotkać nurka. Niemniej w Egipcie jednak łatwiej ci będzie, jeśli będziesz posiadał certyfikat nurkowy.

lozerka - 17-07-2012, 13:32

raptor, czy Ty własnie dostarczyłeś gdulusowi materiały do samodzielnego uczenia się nurkowania ?

Bo nie wiem, jak rozumieć link do ksiązki z dopiskiem- "niemniej będzie Ci łatwiej z certyfikatem" ?

raptor_xxl - 17-07-2012, 13:40

Nie dostarczyłem, tylko ułatwiłem znalezienie, bo można to znaleźć w chwilę, jak się wpisze tytuł w googlu :P A jeśli chce się sam uczyć nurkowania, to jego decyzja.
lozerka - 17-07-2012, 13:44

raptor_xxl napisał/a:
bo można to znaleźć w chwilę, jak się wpisze tytuł w googlu :P .


i nie ma w tym żadnej sugestii...a gdulus niewątpliwie zna wszystkie tytuły ksiązek o nauce nurkowania..echh, raptor, raptor...

wredna_ruda - 17-07-2012, 15:02

Gdulus, po pierwsze nikt Cie z butla do samolotu nie wpusci (wystarczy spojrzec na na liste przedmiotow zakazanych do wnoszenia na poklad, ktora wreczaja przy odprawie, sa nawet obrazki), po drugie nikt Cie z butlado wody nie pusci, jesli nie masz certyfikatu.
Jak faktycznie krucho u Ciebie z kasa to pozostan przy fajce. W Egipcie bedziesz zachwycony.
Jesli chcesz sprobowac nurkowania w sprzecie to najtaniej wyjdzie intro na miejscu.
Jesli jestes zdecydowany, ze chcesz zostac nurkiem to tez jest kilka opcji "ekonomicznych". W PADI mozesz zrobic to malymi krokami, nie koniecznie pelny kurs od razu i tez bedziesz mial kupe zabawy.

TomS - 17-07-2012, 15:33

wredna_ruda napisał/a:
nikt Cie z butla do samolotu nie wpusci
Z pełną nie. Pustą bez problemu. Trzeba podczas odprawy na chwile wykręcić zawór.

wredna_ruda napisał/a:
nikt Cie z butlado wody nie pusci
Nie ma ktosiów od wpuszczania. Mając partnera i własny sprzęt nie wzbudzi się nawet podejrzeń :) Problem jest gdzie indziej: jest znikoma szansa, że ktoś taką pustą butlę napełni :D a już na pewno bez pytania o certyfikat i przewodnika itd...

Ale jeśli Gdulusie będziesz próbował nurkować sam (z butlą) to wzbudzisz niepokój wielu osób i kontrola będzie ;) A nie mając certyfikatu... nie znajdziesz partnera :)

Oczywiście każdy może umierać tak jak lubi ale śmierć nurka, która Ci grozi (barotrauma lub dcs) to ta bardzo bolesna wersja... Bezboleśnie możesz załatwić się hipoksją ale nie widzę realnych możliwości aby Ci się udało.
Masz także spore szanse na dolegliwości związane z zatruciem dwutlenkiem węgla.

pawelk282 - 17-07-2012, 15:35

wredna_ruda napisał/a:
Gdulus, po pierwsze nikt Cie z butla do samolotu nie wpusci (wystarczy spojrzec na na liste przedmiotow zakazanych do wnoszenia na poklad, ktora wreczaja przy odprawie, sa nawet obrazki),......


Odkrecasz zawor i wkladasz do torby jako bagaz glowny a nie podreczny i nie ma najmniejszego problemu.


wredna_ruda napisał/a:
...... po drugie nikt Cie z butlado wody nie pusci, jesli nie masz certyfikatu.

A kto go zatrzyma jak bedzie wchodzil z plazy ??? SCUBA POLICE ???

arkac123 - 17-07-2012, 15:42

pawelk282 napisał/a:
A kto go zatrzyma jak bedzie wchodzil z plazy ??? SCUBA POLICE ???


Największy problem jednak widzę, podobnie jak TomS, w napełnieniu butli :ping: .

Poza tym - spokojnie, najpierw tę butlę, automat, jacket, itp trzeba nabyć, a Gdulus chyba jeszcze nie był w sklepie :aaa:

Ciągle mi się pląta po głowie, że to taki "specjalny" wątek wakacyjny, służący sprowokowaniu burzliwych dyskusji - no to się nie udało. Jakoś ostatnio wszyscy sie ze sobą zgadzają...... :beer3:

Piotr Stańczuk - 17-07-2012, 15:50

a może wspólnie utopmy założyciela wątku ?
na początku proponuję by zrobił Archa na tlenie :)

arkac123 - 17-07-2012, 15:58

Piotr Stańczuk napisał/a:
na początku proponuję by zrobił Archa na tlenie :)


No coś Ty, ma być ekonomicznie. :aaa:

Archa można zrobić w samych kąpielówkach i masce, reszta jest niepotrzebna:

http://www.youtube.com/watch?v=hrXQbucZUDA





:DDDDDD

Piotr Stańczuk - 17-07-2012, 16:02

arkac123 napisał/a:
Piotr Stańczuk napisał/a:
na początku proponuję by zrobił Archa na tlenie :)


No coś Ty, ma być ekonomicznie. :aaa:

Archa można zrobić w samych kąpielówkach i masce, reszta jest niepotrzebna:

http://www.youtube.com/watch?v=hrXQbucZUDA





:DDDDDD


no właśnie ma nie wyjść z wody :snajp: , w samych kąpielówkach jest ryzyko że wypłynie

p.s jak piszę nowe zdanie to nie mam mordek, które się pokazują jak kogoś cytuję, o co kaman ?

lozerka - 17-07-2012, 16:03

arkac123 napisał/a:


Ciągle mi się pląta po głowie, że to taki "specjalny" wątek wakacyjny, służący sprowokowaniu burzliwych dyskusji - no to się nie udało.


nie tylko Tobie :) Ale moim zdaniem na to jest zbyt mało prowokacyjny :) Gdyby autor napisał, że wie, że musi miec kurs, ale olewa, bo sam ogarnie..albo że kolega Go trochę poduczył i zamierza to sprawdzić..myśle, że gromów byłoby dużo.

A gdulus prezentuje taki poziom niewiedzy o nurkowaniu, ze trudno się nawet na Niego złościc, czy z Nim mocno polemizować :) . Wiec jak na prowokację- moim zdaniem zdecydowanie za mało w tym kontrowersyjnych wątków :)

arkac123 napisał/a:
Piotr Stańczuk napisał/a:
na początku proponuję by zrobił Archa na tlenie :)


No coś Ty, ma być ekonomicznie. :aaa:

Archa można zrobić w samych kąpielówkach i masce, reszta jest niepotrzebna:



no to jest konkurencja- ma być ekonomicznie, czy od razu śmiertelnie ;-) w drugiej opcji wersja Piotra bezapelacyjnie wygrywa ;-)

TomS - 17-07-2012, 16:23

Jest wyjście. Trzeba nadać na bagaż wielkogabarytowy ... sprężarkę. Ponieważ w hotelu by się złościli na elektryczną (hałas) to spalinową. Paliwo w Eg jest niezmiernie tanie i bez licencji :D

Można też pokombinować nad sprężarką ręczną. Po awf jak znalazł.

Zamiast butli można napompować fajkę na zapas; no i jak powszechnie wiadomo: "powietrze w maska jest na czarna godzina"...

pawelk282 - 17-07-2012, 16:33

Kiedys zawsze zabieralem ze soba sprezarke na wszystkie wyjazdy - teraz po zakupie Ether Fill 5000 laduje butle w hotelowym pokoju. Jedyny minus jest taki, ze trzeba wybrac hotel w ktorym masz podlaczenie do sieci ETHERNET w swoim pokoju.
llygas - 17-07-2012, 16:49

pawelk282 napisał/a:
Kiedys zawsze zabieralem ze soba sprezarke na wszystkie wyjazdy - teraz po zakupie Ether Fill 5000 laduje butle w hotelowym pokoju. Jedyny minus jest taki, ze trzeba wybrac hotel w ktorym masz podlaczenie do sieci ETHERNET w swoim pokoju.


Super rozwiazanie. Tez o tym myslalem ale czekam na model kompatybilny z WI-FI. Wtedy mozna ladowac butle nawet w hotelowej recepcji. ;)

pawelk282 - 17-07-2012, 17:00

Wersja WiFi jest - ale tylko do powietrza. Nitrox niestety "rozrzedza" sie tym bardziej - im dalej urzadzenie jest od routera.
gdulus - 17-07-2012, 17:07

ptja napisał/a:
Nadal uważasz, że jesteś nieśmiertelny i niezniszczalny?

nigdzie tego nie powiedzialem kosci mi sie lamaly i skora pekala po upadkach z moturu ablo z drzewa jak u normalnych ludzi wiec jestem i zniszczalny i smiertelny jak by tak nie bylo to bym nie pytal na tym forum prosze bez takich bo szkoda czasu

Ivv napisał/a:
Przy takich postach zawsze się zastanawiam, czy to jest jakaś podpucha celem spowodowania jakiejś pyskówki na forum, czy ktoś naprawdę jest tak ograniczony, że nie jest w stanie odróżnić pływania czy snoorkowania z rurką a pływania w akwalungu.i.
,


odp
nie, nie jest ograniczony. Nawet geniusz by nie potrafil rozroznic jesli by o tym wczesniej nigdy nie slyszal


moge sie z kolezanka zalozyc ze 96% procent populacji nie wie co to jest o czym wspomialas powyze.
Bo niby skad ma wiedziec, nie mowia tego w wiadomosciach i nie ucza w szkole.

Ograniczona jest osoba ktora po kursie nurkowania nie potrafilaby odroznic owych terminow .

Zarowno ograniczona jest osoba ktora mysli ze jesli ona cos wie to kazdy ma to wiedziec bo jak nie to jest ograniczony , taka pycha i wywyzszanie sie, , ale jak widac po moim poscie wiele osob potrafi podzielic sie informacjami i dac juz dla mnie cennych rad ktore tez przydadza sie osobom ktore wlasnie zaczely sie interesowac nurkowaniem za co bardzo dziekuje

jesli jeszcze nie rozumiesz IVV to moze sprobuje ci to wytlumaczyc po chlopsku METODA PROSTEGO PRZYKLADU moze wtedy zrozumiesz ,
jesli bys zechciala pomalowac sobie sama zderzak w aucie i zapytala bys sie na forum lakienriczym jak to zrobic to postepujac wedlug twojego myslenia to na wiekszosc twoich pytan jak nie kazde jedno, moznaby bylo napisac ze jestes ograniczona osoba , jednak z tego powodu nie jestes ograniczona osoba , jestes osoba ktora nie ma o tym pojecia a chce zaczerpnac inforamcji i bedzie zadawac proste banalne pytania nawet gdy jej iq to 90%
jak juz rozumiesz to fajnie a jesli nie to prosze nie wypowiadaj sie w moim poscie bo go zasmiecasz
i marnujesz moj czas. ;)

a wyjazd do egiptu coraz blizej
raptor_xxl napisał/a:
Tutaj jest Encyklopedia nurkowania rekreacyjnego PADI http://chmielowski.eu/POL...INGA/ERD_pl.pdf Jest w niej sporo więcej niż w podręczniku do kursu podstawowego - polecam przeczytać od deski, do deski. Jest tam napisane, jakie niebezpieczeństwa mogą spotkać nurka. Niemniej w Egipcie jednak łatwiej ci będzie, jeśli będziesz posiadał certyfikat nurkowy


super link biore sie za jego lektore juz teraz, pomysle jeszcze o kursie ale raczej nie uda mi sie go zrobic w tym roku
jesli chodzi o automat scub dive to bede chcial go kupc w uk na uzywanym rynku, koszt ponizej 1000zl ,

wredna_ruda - 17-07-2012, 17:16

Cytat:
A kto go zatrzyma jak bedzie wchodzil z plazy ??? SCUBA POLICE ???


Alez oczywiscie! Przeciez na kazdej plazy jest szlaban, a przy nim stoja umundurowane "ktosie" i sprawdzja patenty.
A kto nie ma ten dostaje wegorzem elektrycznym po plerach![/quote]

arkac123 - 17-07-2012, 17:31

gdulus napisał/a:

nie, nie jest ograniczony. Nawet geniusz by nie potrafil rozroznic jesli by o tym wczesniej nigdy nie slyszal
moge sie z kolezanka zalozyc ze 96% procent populacji nie wie co to jest o czym wspomialas powyze.
Bo niby skad ma wiedziec, nie mowia tego w wiadomosciach i nie ucza w szkole.


Tutaj się z Tobą nie zgodzę.

Każdy z nas kiedyś zaczynał (niektórzy nawet całkiem niedawno), ale Twoja lekceważąca postawa ("kupię butlę i wejdę sobie do wody - co mi się może przecież stać?") razi.

Ja nurków zobaczyłam po raz pierwszy w Egipcie, podczas snurkowania. Pomyślałam sobie, że po pierwsze, to jest świetna zabawa, jednak po drugie, to jednak trzeba potrafić obsłużyć cały sprzęt :ping: . Po powrocie z Eg zaczęłam szukać bazy nurkowej, gdzie mogłabym zrobić kurs, a po roku wróciłam do Eg już z certyfikatem.
Przez myśl mi nie przeszło, żeby kupić butlę i samej zacząć nurkować, i myślę, że podobnie było z przeważającą większością tutaj piszących - stąd taka, a nie inna reakcja piszących.

Z Twoich postów wyłania się pewność siebie, brawura i lekceważenie wody - a to jest przyczyną sporej liczby wypadków nurkowych.

Swoją przygodę z nurkowaniem zacznij faktycznie od wspomnianych już "Wypadków nurkowych" Strugalskiego.

wiesiek01 - 17-07-2012, 17:40

gdulus napisał/a:
Bo niby skad ma wiedziec, nie mowia tego w wiadomosciach i nie ucza w szkole.

Napisałeś, że "woda to moj zywiol , mam za soba awf, specjalizacje z plywania , ratownika" więc chociażby z tego powodu powinieneś odróżniać nurkowanie ze sprzetem scuba od nurkowania swobodnego i od snorkowania chyba, że to przechwałki.
arkac123 napisał/a:
Twoich postów wyłania się pewność siebie, brawura i lekceważenie wody - a to jest przyczyną sporej liczby wypadków nurkowych.

Pełna zgoda więc gdulus więcej pokory....

Piotr Stańczuk - 17-07-2012, 19:12

Gdulus, a tak na serio to nie kupuj nic poza abc(maska rurka płetwy) dokąd nie ukończysz kursu, bez kursu nie nurkuj dla własnego bezpieczeństwa(motocykla też byś zielonemu nie dał), na kursie nauczą cie niezbędnych podstaw, dostaniesz papiery i inaczej podejdziesz do tematu, jak lecisz do Egiptu na 2 tyg to możesz zrobić kurs na miejscu i jeszcze ponurkować dodatkowo.
szuwar - 18-07-2012, 14:07

Oj, coś mi się widzi, że to wakacyjny watek trollowy.
Nasuwa się parę ciekawych wniosków.
Założyciel wątku, gdulus pisze: "mam za soba awf, specjalizacje z plywania , ratownika , sztorm na morzu(...)".
Po pierwsze, absolwent AWF, choćby był "magistrem od fikołków" to powinien się nauczyć, przynajmniej przy pisaniu pracy dyplomowej stosowania znaków interpunkcyjnych. No chyba, że pracę dyplomową kupił.
Po drugie absolwent AWF w trakcie studiów na każdym kierunku ma przedmioty takie jak biochemia, biologia, fizjologia człowieka.
Po trzecie absolwent nawet kursu młodszego ratownika WOPR wie, co to jest ABC.
Po czwarte opowieść o sztormie na morzu i wietrze, który przewrócił "żaglówkę" a autor wątku bohatersko płynął do brzegu traktuję jako cykl opowieści z "mchu i paproci".
Może podasz nam kilka szczegółów tego dramatycznego zdarzenia? Np. typ "żaglówki"?
Dlaczego nie pozostaliście przy "żaglówce"? Jako ratownik powinieneś wiedzieć, jak się zachować w takim przypadku.
Po piąte, bohater naszego wątku jest niekonsekwentny co do swoich finansów. Nie stać go na kurs, ale na zakupienie i przywiezienie do Egiptu "butli i aparatu" już tak. Bo gdyby je chciał pożyczyć w Polsce, to przecież osoba, od której chciałby to pożyczyć wybiłaby mu podobne bzdury w głowie. Ale, ale, przecież on się nigdy z tym nie zetknął, więc nie może znać takich osób! Przecież "Nawet geniusz by nie potrafil rozroznic jesli by o tym wczesniej nigdy nie slyszal".

Podsumowując, do autora wątku:
Twój przykład z malowaniem zderzaka ma tyle wspólnego z nurkowaniem, co Izba Wytrzeźwień z Izbą Lordów. Przy malowaniu zderzaka ciężko zrobić sobie kuku.
Możesz się obrażać na wszystkich, którzy wybijają Ci dziwne pomysły z głowy, Twoje życie Twoja sprawa. Proponuję jedź sobie do Egiptu, rób jak chcesz, tylko wykup sobie dobrą polisę ubezpieczeniową, która jeżeli zrobisz sobie kuku pod wodą mimo braku uprawnień pozwoli Twojej żonie przynajmniej pokryć koszt sprowadzenia zwłok do domu.

Wieśkonur - 18-07-2012, 17:58

szuwar napisał/a:
Po pierwsze, absolwent AWF, choćby był "magistrem od fikołków" to powinien się nauczyć, przynajmniej przy pisaniu pracy dyplomowej stosowania znaków interpunkcyjnych.

1. Nic takie uwagi nie wnoszą do dyskusji, a forum nie służy temu aby kogoś uderzyć.
szuwar napisał/a:
Dlaczego nie pozostaliście przy "żaglówce"?

Myślę, że trzeba wziąć poprawkę na to, że był to jacht morski, a tym samym tonący pozostanie niczego nie przyniesie poza hipotermią, a następnie śmiercią. A na marginesie w czasie sztormu wypadnięcie za burtę daje szansę na uratowanie 1% pomimo tego, że jacht nie tonie.

[ Dodano: 18-07-2012, 18:02 ]
Gdulus. Teraz do Ciebie. Nurkowanie nie jest skomplikowanym zajęciem. Musisz mieć jednak świadomość, że wymaga określonej wiedzy oraz przećwiczenia pewnych procedur aby było w miarę bezpieczne. Może nie wszyscy odpowiadają Ci grzecznie, lecz myślę, że czynią to jedynie w trosce o Twoje bezpieczeństwo. Posłuchaj tych co odradzają Ci eksperymenty na sobie bo szkoda zdrowia.

gdulus - 18-07-2012, 19:06

na forum nie przywiazuje uwagi do interpunkcji, troche przez lenistwo przyznaje, po za tym studja konczylem wiele lat temu i od tego czasu pracowalem w uk , zasasdy interpunkcji wyparlo zdobycie jezyka angielskiego, i innych umiejetnosci, zreszta wiedza nie utrwalana ulatnia sie, tak jak poziom tlenu w twojej butli gdy go nie dobijasz- z czasem bedzie pusta.
wszystkie przedmioty podane przez ciebie byly na awfie ale to bylo juz pare ladnych lat temu i jak dobrze pamietam 70% studentow kierowalo sie zasada 3z , zakuc, zaliczyc, zapomiec, albo nawet 4z zakuc zaliczyc, zapic zapomiec, zycie akademickie na awfie bylo tak barwne bez nauki jak rafy koralowe i bylo tyle milego do roboty ze kto by sie przejmowal teoria, biochemia czy fizjologiá czlowieka , no ewentualanie przed zaliczeniem to tak , ale potem ......, teraz z perspektywy lat czlowiek na to patrzy inaczej ale wtedy tak bylo, pozatym moje zycie i tak nie podázylo w kierunku wychowania fizycznego bo to jest malo oplacalny zawod
sztorm na morzu byl , i jacht tez byla, Jesli chcesz wiedziec to plynelismy jachtem omegá - kabina 6 osobowa, kolego mial patent sternikia wiec mogl wypozyczyc jacht. nie mielismy nawet pozakladanych kamizelek, bylo cieplo, spokojnie i slonecznie i
i w 5 minut wszysko zmienilo sie do gory nogami. Daleko za nami pojawila sie taka jakby ciemna sciana a przed niá biala sciana,to biala sciana to byl grad.Po chwili sternik probowal zrobic skret by zmykac do brzegu ale gdy skrecal ustawil zagiel centralnie pod wiatr ktory juz byl przy naszej lodzi razem z gradem. Wiatr mial taká silé podmuchy ze jacht wywrocilo do gory nogami,wszyscy poszli pod wode, pamietam, ze na poczatku plynelem w strone dna bo najpierw wpadlem do wody ja a za mna lecial metalowy maszt od zagla ,wiec plynolem w dol bo balem sie ze mnie moze udezyc w glowe , gdy czulem ze braknie juz tlenu w plucach zaczolem plynac do gory po wynurzeniu proba nabrania powietrza a tam ogromna fala wepchala mi slona morska wode do buzi powodujac zachlysniecie.....- myslalem ze juz po mnie .. ,Po wynurzeniu wszyscy probowali sie wdrapac na spod jachtu i(jacht byla wywrocona do gory nogami ) 4 osobom udalo sie wejsc , poprzeplatali rece , siedzac w kole a w srodku nich miecz ktory znajduje sie na spodzie jachtu , ktorego sie przytrzymawali by ich fale nie zwalily spowrotem do wody . 4 osoby mogly wejsc poniewaz osoba wchodzaca mogla odepchnac sie od barku albo glowy kolegi ktory trzymal sie krawedzi jachtu. 2 ostatnie osoby (jedna z nich bylem ja ) nie mogly wejsci bo nie mialy sie od czego odepchnac by moc sie wdrapac na spod jachtu , pozatym byly wymeczone pomoca wchodzenia tym pierwszym osobom a fale i wiatr byla tak silne ze obijal nasze ciala o krawedz jachtu, powodujac obszerne since , jacht wywrocony dogory demba tak mocno sie kolysal ze pewnym momenci w panice pomyslalem ze ponownie sie przekreci dogory nogami przykrywajac moje cialo pod woda wiec zaczolem plynac do brzego , znajomy zrobil to samo.
Plynac do brzegu bylem przekonany ze to sa ostatnie moje chwile jednak droga do brzegu nie byla ciezka fale niosly mnie same , trzeba bylo tylko uwazac by podczas oddechy fale nie wlaly nam wody do ust powodujac zachlysniecie co kilka razy sie zdazylo, co pamietam powodowalo straszná moja panike i przerazenie ale na szczescie wszysko sie dobrze skonczylo.
ps a Moja prace magisterska sprawdzal i poprawiala z blednow ortograficzych i interpunkcyjnych mama polonistka. takze tutaj tez wszysko sie dobrze skonczylo :ping:

pawelk282 - 18-07-2012, 20:33

gdulus napisał/a:
..... zreszta wiedza nie utrwalana ulatnia sie, tak jak poziom tlenu w twojej butli gdy go nie dobijasz- z czasem bedzie pusta..


nie wydaje mi sie...

szuwar - 19-07-2012, 00:44

Cytat:
1. Nic takie uwagi nie wnoszą do dyskusji, a forum nie służy temu aby kogoś uderzyć.

Jeżeli ktoś prosi mnie o radę na forum, to chciałbym, aby wykazał choćby minimum szacunku do czytających i postarał się o postawienie kropek i przecinków w miarę odpowiednich miejscach.

Jeżeli ktoś pisze, że "zasasdy interpunkcji wyparlo zdobycie jezyka angielskiego, i innych umiejetnosci" to nasuwa mi się pytanie, czy w języku angielskim nie ma interpunkcji?

A jeżeli to był jacht morski, to na takim jachcie znajduje się tratwa ratunkowa, radiostacja awaryjna i środki pirotechniczne. W takim przypadku rozdzielenie się załogi jest ostatnią rzeczą do zrobienia; otwiera się tratwę, odpala radio i pirotechnikę i czeka na ratunek.

Chyba, że był to jacht typu Omega, jak napisał gdulus, który jednakże nie ma kabiny, jak to kolega napisał i nie jest jachtem morskim, a nawet dopuszczonym do żeglugi przybrzeżnej.

Torpeda - 25-07-2012, 13:38

szuwar napisał/a:


Chyba, że był to jacht typu Omega, jak napisał gdulus, który jednakże nie ma kabiny, jak to kolega napisał i nie jest jachtem morskim, a nawet dopuszczonym do żeglugi przybrzeżnej.


Ojtam ojtam :hihi-:
Może miała jakiś daszek :) ?

Przypomniał mi się skecz Ani Mru Mru

Wieśkonur - 25-07-2012, 16:47

szuwar napisał/a:
Chyba, że był to jacht typu Omega, jak napisał gdulus, który jednakże nie ma kabiny


szuwar napisał/a:
na takim jachcie znajduje się tratwa ratunkowa

Nie ma takiego wymogu.
szuwar napisał/a:
, radiostacja awaryjna

Nigdy czegoś takiego nie spotkałem na jachcie chyba, że masz na myśli EPIRB- ale też nie jest wymagany. Z radiostacją nie ma to nic wspólnego
szuwar napisał/a:
W takim przypadku rozdzielenie się załogi jest ostatnią rzeczą do zrobienia

Z tym akurat się zgadzam.
szuwar napisał/a:
Chyba, że był to jacht typu Omega

Na tego typu jachtach do dzisiaj rozgrywa się np. regaty na morzu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group