| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Prośba o rade doświadczonych nurków!
PMaliszewski - 01-03-2013, 09:10 Temat postu: Prośba o rade doświadczonych nurków! Witam. Mam 24 lata i jestem w trakcie robienia kursu na stopien p1. Generalnie nurkowałem już sporo razy w egipcie (niestety zawsze intro) i nigdy nie miałem problemu z uszami. Jestem w trakcie nurkowań basenowych i strasznie nie daje mi spokoju ostatni basen na którym miałem problem z ciśnieniem w lewym uchu i musialem przerwac nurkowanie. Generalnie wygladalo to tak iż tydzien temu zszedlem na niesamowite 3.8m bez zadnego problemu cisnienie na bierzaco wyrownywane. Na wczorajszym basenie pierwsze 30 min pod woda bez najmniejszych problemow, jednak kiedy sie wynurzylismy i zaczxelismy sie zanurzac drugi raz ciezko mi bylo wyrownac cisnienie w lewym uchu. Bylo to na tyle dokuczliwe ze po kilkunastu sekundach na dnia stwierdzilismy ze czas na wynurzenie. Myslalem ze problem zniknie gdy lekko sie wynurze i wyrownam cisnienie jednak nic z tego. Po calkowitym wynurzeniu jak bardzo mocno bym nie przedmuchwila nosa to juz caly czas czulem lekki ucisk w lewym uchu i odrazu sie wynurzylem.
Problem niby banalny ale strsznie mnie zirytowal. Generalnie wydaje mi sie ze za szybko schodzilem na dno i przeoczylem moment wyrownania cisnienia chociaz dmuchalem w nos caly czas.
Prosze o podpowiedz czy to jest normlane, że czasami organizm po prostu odmawia wspolpracy? Może jakieś rady jak tego unikać?
Stan zdrowia w normie, żadnego przeziebienia ani kataru. Po prostu meczy mnie mysl ze moglbym miec problemy z uchem ktorych nigdy do tej pory nie mialem (zanurzalem sie juz zawrotne 10 razy w sprzecie).
Jakieś sugestie?
Dziekuje z gory za odpowiedzi.
DawidS - 01-03-2013, 10:16
Czasami zdarza się że organizm odmawia współpracy i nie koniecznie jest to trwała odmowa.
Na Twoim miejscu poczekałbym trochę uważając aby nie wystawiać się na jakieś przeziębienia (warto nosić czapkę szczególnie gdy aura kapryśna).
Po odczekaniu spróbuj ponownie. Pamiętaj aby nie przedmuchiwać się na siłę.
Jeśli problem będzie nadal występował udaj się do laryngologa. Najlepiej wybrać takiego który ma do czynienia z nurkami. Popytaj o takiego w środowisku.
pawlos1976 - 01-03-2013, 10:35
Witam zawsze jak masz problem z przedmuchaniem np na 4 metrach podpłyń do góry na 2 metry i spokojnie przedmuchaj się nigdy na siłę (podczas silnych przedmuchów jeszcze gorzej blokujesz ucho i to nie jedyny problem mocnego przedmuchania). Zawsze jest inna metoda przedmuchania dla mnie nawet lepsza jak valsalva sprawdź zatkaj nos i przełknij ślinę.
PZDR
arkac123 - 01-03-2013, 11:42
| pawlos1976 napisał/a: | | Witam zawsze jak masz problem z przedmuchaniem np na 4 metrach podpłyń do góry na 2 metry i spokojnie przedmuchaj się nigdy na siłę |
Jednak czasami się zdarza, szczególnie po kilku wynurzeniach/zanurzeniach, że nie jest się w stanie przedmuchać żadną metodą.
Dla mnie czasami barierą nie do przekroczenia jest 6 metrów, ale zawsze jest to któreś z kolei zanurzenie w trakcie jednego nurkowania (najczęściej podczas ćwiczeń).
To jest normalne (chociaż na szczęście nieczęsto się zdarza), dlatego też trzeba unikać profili "piły", no i oczywiście tak jak pisali poprzednicy: nic na siłę.
RobikP - 01-03-2013, 12:33
Zdarzyło mi się coś takiego kilkakrotnie, zawsze na niewielkich głębokościach (3-10 metrów). Po kilkunastu minutach i próbach przedmuchania - puszczało. Przypadkowo odkryłem, że bardzo pomaga (teraz to dla mnie 100% skuteczne) przekręcenie głowy tak, żeby lewe (przytkane) ucho było wyżej. Chodzi o to, żeby płynąc w pozycji poziomej, patrząc w stronę dna, przekręcić głowę w lewo i przedmuchać. Po kilku takich próbach zawsze mi to pomaga.
Mam lekko skrzywioną przegrodę nosa i moim zdaniem może to mieć wpływ na występowanie takich problemów.
AkademiaNurkowania - 01-03-2013, 12:43
| PMaliszewski napisał/a: | | Na wczorajszym basenie pierwsze 30 min pod woda bez najmniejszych problemow, jednak kiedy sie wynurzylismy i zaczxelismy sie zanurzac drugi raz ciezko mi bylo wyrownac cisnienie w lewym uchu. Bylo to na tyle dokuczliwe ze po kilkunastu sekundach na dnia stwierdzilismy ze czas na wynurzenie. Myslalem ze problem zniknie gdy lekko sie wynurze i wyrownam cisnienie jednak nic z tego. Po calkowitym wynurzeniu jak bardzo mocno bym nie przedmuchwila nosa to juz caly czas czulem lekki ucisk w lewym uchu i odrazu sie wynurzylem. |
Myślę, że wszelkie nurkowe problemy i wątpliwości powinieneś na bieżąco wyjaśniać z instruktorem. Pomijając, że na forum możesz uzyskać informacje błędne lub nie adekwatne do aktualnego stanu Twojego wyszkolenia, to bywają sytuację, których NIE wyjaśnienie grozi kontuzją: od lekkiej, do bardzo poważnych.
arkac123 - 01-03-2013, 13:05
| RobikP napisał/a: | | Przypadkowo odkryłem, że bardzo pomaga (teraz to dla mnie 100% skuteczne) przekręcenie głowy tak, żeby lewe (przytkane) ucho było wyżej. |
Sposob egipskich przewodników - pomaga w większości przypadków
Natomiast co do odsyłania do instruktora....... Słyszałam już różne bzdury na wiatach głoszone przez instruktorów, sama zresztą podczas swojego kursu OWD miałam problemy, ktorych nie był w stanie rozwiązać instruktor.
Dla bezpieczeństwa w razie wątpliwości najpierw szukam na forum (zazwyczaj po kilku stronicowej dyskusji wiem więcej niż przeciętny instruktor, przy okazji mam przekrój wiedzy kilku organizacji nurkowych), a w razie poważniejszych problemów udaję się do lekarza (nurkującego).
PMaliszewski - 01-03-2013, 18:04
Dzieki za udzielenie się w temacie. Generalnie zastosuje się do wszystkich cennych wskazówek. Co do instruktora to temat byl na tyle banalny, że usłyszałem "Tak bywa czasami z fizjologią człowieka, nie przejmuj sie..." więc z góry założyłem, że miałem typowy "nie fart". Co do poprzedniczki również się zgodzę, sam wyczerpująco czytam wątki bądź wchodzę w dyskusję i chłonę spostrzeżenia oraz cenne uwagi doświadczonych kolegów. Problem jest na tyle przejżyście opisany, że nie ma w nim ukrytych haczyków i wypowiedzieć się może każdy kto ma pojęcie w temacie.
wiesiek01 - 01-03-2013, 21:35
| PMaliszewski napisał/a: | | Generalnie zastosuje się do wszystkich cennych wskazówek. |
Czy przed przystąpieniem do kursu badał cię lekarz kwalifikujący do nurkowania ? Jeśli nie to sugeruję udać się do takiego (np. z TEJ listy ) i opowiedzieć o problemach a on sprawdzi Ci uszy.
Włodek K - 01-03-2013, 22:54
| PMaliszewski napisał/a: | | Po calkowitym wynurzeniu jak bardzo mocno bym nie przedmuchwila nosa to juz caly czas czulem lekki ucisk w lewym uchu i odrazu sie wynurzylem. |
To typowy problem mogący zdarzyć się każdemu.
Nie znasz dnia i godziny kiedy śliny zrobią Ci z ucha mydliny
Próba wyrównania ciśnienia po wynurzeniu może pogorszyć sytuację ze względu na przepychanie "śmieci" z nosogardzieli do ucha środkowego. Dodatkowo próba przedmuchania na siłę może skutkować problemami z przekrwieniem błony bębenkowej (może rozwijać się stan zapalny) i/lub uchem wewnętrznym - może być dość poważna sprawa.
Technikę poprawnego wyrównywania ciśnienia winien Ci pokazać instruktor także i to jakie masz do dyspozycji techniki np przy najbliższej teorii zapytaj.
Owe "pełne ucho" to dość częsty problem po nurkowaniu. Przyczyna może być różna i jak pisałem trudno tu robić wykład ale jeśli w ciągu następnych dni problem nie zniknie lub wręcz nasili się należy temat skonsultować z lekarzem specjalistą.
Yavox - 01-03-2013, 23:36
| arkac123 napisał/a: | | To jest normalne (chociaż na szczęście nieczęsto się zdarza), dlatego też trzeba unikać profili "piły", no i oczywiście tak jak pisali poprzednicy: nic na siłę. |
Dokładnie. Mi się często zdarza np. w sytuacji, jak robię jakiegoś nurka, w czasie którego jest po jakimś czasie, kiedy głowa zdąży już trochę zmarznąć, wynurzenie na powierzchnię, omówienie czegoś z partnerem lub instruktorem i próba ponownego zanurzenia. W takich sytuacjach regularnie jedno ucho stwarza mi problemy przy ponownym zanurzeniu, bo dość szybko mi się robi katar, zatoki zajęte glutami itp. Na siłę się tego praktycznie nie da rozwiązać (podobno wszystko w życiu się da na siłę, ale jakoś nie próbowałem ). Żeby ponownie się zanurzyć i móc się przedmuchać muszę przeważnie trochę się rozgrzać. Ruszam sobie szczęką w różne strony - do przodu, do tyłu, na boki, trochę się staram poruszać uszami pod kapturem żeby różne mięśnie twarzy popracowały i przeważnie po kilku minutach udaje się ponownie zanurzyć, choć różnicę między uszami już czuję do końca nurkowania. To, które było OK, jest dalej OK, to z którym były problemy, przeważnie niewielkie sprawia dalej - najczęściej trzeba niestety większej siły do jego przedmuchania, bo nie pracuje tak naturalnie jak drugie, tylko potrzebuje mocniejszego dmuchnięcia, po którym następuje "strzyknięcie ulgi" i potem w jakimś zakresie głębokości jest już mniej lub bardziej w porządku.
Marcin13736 - 02-03-2013, 00:14
Kiedyś miałem problem z przedmuchaniem uszu na nurkowisku. Dostałem od kolegi radę, żeby zawsze po wejściu do wody zalewać uszy, bo wtedy szybciej odczuwa się efekt przedmuchania lub nie przedmuchania uszu. Raz nurkując miałem jedno ucho zalane a drugie suche. Przy opadaniu przedmuchałem uszy, lecz po chwili zabolało mnie suche ucho. Tego dnia "nadwyrężyłem" trochę błonę bębenkową i kilka dni słyszałem trzaski w uchu. Od następnego nurkowania staram się często ( nie licząc nurkowania zimą) pilnować zalewania uszu po wejściu do wody, przed zanurzeniem...
juwisz - 02-03-2013, 09:09 Temat postu: Re: Prośba o rade doświadczonych nurków! Lepiej zalewać uszy pod wodą.
| PMaliszewski napisał/a: | Jestem w trakcie nurkowań basenowych i strasznie nie daje mi spokoju ostatni basen na którym miałem problem z ciśnieniem w lewym uchu i musialem przerwac nurkowanie.
Stan zdrowia w normie, żadnego przeziebienia ani kataru.
Jakieś sugestie?
|
1. Udaj się do lekarza nurkowego/otolaryngologa aby zbadać czy nie ma stanu zapalnego ucha. Byłem u 2 laryngologów w odstępie kilku dni, jeden stwierdził, że stan zapalny jest w prawym uchu, drugi - że w lewym
2. Możesz wykonać badanie słuchu pt. tympanometria - ja płaciłem 20 zł.
Tympanometria to badanie polegające na ocenie podatności błony bębenkowej na zmiany ciśnienia w przewodzie słuchowym zewnętrznym.
Generalnie pytanie do lekarza nurkowego, czy wogóle nadajesz się do nurkowania.
Włodek K - 02-03-2013, 10:01
| Cytat: | | Generalnie pytanie do lekarza nurkowego, czy wogóle nadajesz się do nurkowania. |
Czy znasz lepsze sprawdzenie ruchomości błony bębenkowej i drożności trąbek słuchowych powietrzności kanałów do zatok, niż realne kilkanaście prób zanurzania się w wodzie?
Ja nie znam.
Poza tym proponowanie koledze na kursie P1 badań przez laryngologa, gdy najprawdopodobniej musiał przynieść na kurs kwit od lekarza jest niezbyt fortunną radą.
| Yavox napisał/a: | | Mi się często zdarza np. w sytuacji, jak robię jakiegoś nurka, w czasie którego jest po jakimś czasie, kiedy głowa zdąży już trochę zmarznąć, wynurzenie na powierzchnię, |
Dokładnie tak, wychłodzenie głowy i nurka powoduje wyraźne zwiększenie produkcji śluzu nazywanego smarkami . One w trakcie ponownych zanurzeń mogą tak nie fortunnie się ułożyć że zablokują trąbkę słuchową, kanały do zatok.
W moim przypadku na powierzchni pomaga odchrząknięcie nadmiaru, wyplucie i wysmarkanie się. Te manewry oczyszczają kanały i powinno być lepiej.
Wszelkie manewry podniebieniem miękkim pomaga przesuwać i otwierać drożność trąbek słuchowych.
Manewry małżowiną uszną tylko w niewielkim stopniu pomogą na smarki Za to gdy są skuteczne to być może drożność kanału słuchowego jest zachwiana np czopem woszczynowym, szczelnym kapturem, szczególną budową kanału, stanem zapalnym np podrażnienie zmniejsza drożność kanału, .
Zalanie ucha ma być wykonane na samym początki i zabezpiecza przed dwoma sprawami.
- eliminuje sprężystość gazu z przewodu słuchowego zatem nie dojdzie do przyklejenia się płata skafandra do małżowiny usznej. Bo woda stanowi transmiter ciśnienia od płata skafandra do błony. Faktycznie szybciej czujemy potrzebę wyrównania ciśnienia.
- w razie UC ucha woda w kanale słuchowym jest ogrzana i dojdzie do mniejszego drażnienia ucha środkowego (zmysłów równowagi) gdy woda się do niego wleje przez uszkodzoną błonę bębenkową.
wagrzes - 02-03-2013, 10:10
PMaliszewski, nikt chyba Ci nie mówił, że będzie łatwo...I tanio!
Włodek K - 02-03-2013, 10:21
| PMaliszewski napisał/a: | | Problem niby banalny ale strsznie mnie zirytowal. |
No to teraz pokombinuj tak:
Gonisz pół Polski np na Koparki, wchodzisz do wody i kupa, ucho padło i nie puści.
Patrzysz radośnie na kumpli, którzy taplają się w wodzie a Ty jak pajac stoisz na brzegu i sobie patrzysz no bo co masz robić innego!
Przyzwyczaj się do tego że to Twoje ucho decyduje czy Ty nurkujesz.
Z tą podróżą i uchem też jest niezłe powiązanie
AkademiaNurkowania - 02-03-2013, 11:44
| Włodek K napisał/a: | | Gonisz pół Polski np na Koparki, wchodzisz do wody i kupa, ucho padło i nie puści ... stoisz na brzegu i sobie patrzysz no bo co masz robić innego! |
Na samych Koparkach jest ścianka wspinaczkowa, w okolicy: ZOO, Wesołe Miasteczko i całkiem sporo ładnych dziewczyn
wiesiek01 - 02-03-2013, 12:01
| Włodek K napisał/a: | No to teraz pokombinuj tak:
Gonisz pół Polski np na Koparki, wchodzisz do wody i kupa, ucho padło i nie puści. |
W Polsce to pikuś ale np. rok wyczekujesz wyjazdu do Egiptu a na miejscu "kupa" - problem z uszami. Co robić - ryzykować ale nurkować a później "płakać" z bólu czy odpuszczać ?
| Włodek K napisał/a: | | Przyzwyczaj się do tego że to Twoje ucho decyduje czy Ty nurkujesz. |
Święte słowa
PMaliszewski - 02-03-2013, 12:28
| wiesiek01 napisał/a: | | Włodek K napisał/a: | No to teraz pokombinuj tak:
Gonisz pół Polski np na Koparki, wchodzisz do wody i kupa, ucho padło i nie puści. |
W Polsce to pikuś ale np. rok wyczekujesz wyjazdu do Egiptu a na miejscu "kupa" - problem z uszami. Co robić - ryzykować ale nurkować a później "płakać" z bólu czy odpuszczać ?
| Włodek K napisał/a: | | Przyzwyczaj się do tego że to Twoje ucho decyduje czy Ty nurkujesz. |
Święte słowa |
Prosto, rzeczowo i dosadnie, dzieki chlopaki Generalnie rzecz biorąc to analizując różne podane sytuacje to dochodze do wniosku, iż był to incydent "sporadyczny". Ok dopiero zaczynam, śmiesznie zabrzmi mój fenomenalny przebieg 10 nurkowań (ale nikt nie urodził się odrazu z setką na koncie przecież) na ktorych bylem na 10m jak i 20m (tak wiem nie krzyczcie - to wina egipskiego instruktora, to on był nieodpowiedzialny a ja bylem nieświadomy...) i żadnych ale to żadnych problemów. Mam lekko skrzywioną przegrodę (oddycham swobodnie) ale jak wyżej napisałem nie było żadnych problemów.
Kwalifikuje incydent jako przypadkowy (jak kolega któryś wspomniał - wychłodzony organizm, zalegające wydzieliny?), a środowe nurki zweryfikują wszystko i dam znac jak konczy sie ta fascynujaca historia...
Co do tych koparek i egiptu kiedy dojezdzasz na miejsce (szczególnie na koparki z Białęgostoku...) rzeczywiście bardzo przykre, gdy stoisz a koledzy sie pluskają. Na wszelki wypadek wezme skrable i poszukam kompana ktory tez ma chwilowy problem...
[ Dodano: 02-03-2013, 12:33 ]
| wagrzes napisał/a: | | PMaliszewski, nikt chyba Ci nie mówił, że będzie łatwo...I tanio! |
Aha i chciałbym podziekować za bardzo rzeczowy i wnoszący do wątku komentarz... Masz racje, nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale właśnie lubie gdy tak jest... A co do kwestii materialnych, to tym sie nie przejmuj :]
Jakuza - 02-03-2013, 13:33
Na tegorcznym Nurgresie na Targach Nurkowych, Tomek Nitka, czyli Nitas - uznany freediver poprowadził wykład o wyrównywaniu ciśnienia dla nurków sprzętowych.
Zademonstrował naprawdę ciekawą metodę hands free polegającą na otwieraniu trąbki Eustachiusza. Metoda BTV (Beance Tubaire Volontaire) to najbardziej efektywna ale i najtrudniejsza do opanowania. Zaletami tej techniki jest to, że jest niezauważalna dla organizmu. Ręce są wolne, trąbki Eustachiusza otwierają się automatycznie. Stosowanie tej metody jest niemożliwe przy jakichkolwiek zaziębieniach czy najmniejszych problemach z zatokami.
BTV to napinanie mięśni które są związane z tkanką miękką wokół otwarcia trąbek Eustachiusza. Ziewanie, przełykanie i wpychanie szczęki uruchamia te mięśnie i może rozpocząć się proces wyrównywania ciśnienia. Nie jest to łatwe - mi na powierzchni się zawsze udaje, pod wodą jest znacznie trudniej, ale jak już się uda to wierz mi - ulga jest wyraźna i natychmiastowa.
Załączam manual do ćwiczeń
pozdrawiam i życzę powodzenia
Jaroslaw - 04-03-2013, 13:41 Temat postu: Re: Prośba o rade doświadczonych nurków! Problemy w wyrównywaniem ciśnienia zdarzają się zawsze i każdemu. Czasem to katar, czasem nie wyrówna się bo nie. Każdy z nas jest zbudowany nieco inaczej i nie ma uniwersalnych metod. Mi tego samego dnia na jednym nurze wystarczy przełykanie, na drugim muszę się sporo nakombinować.
Jedyne co mogę Ci poradzić to
1. Najważniejsze są pierwsze metry. Tutaj są największe proporcjonalne skoki ciśnienia i tu trzeba wyrównywania bardzo pilnować. Klasyczne "co metr" może być za mało.
2. Jeśli nie da się wyrównać, mimo usilnych prób, na samym początku zejścia nie idź głąbiej i daruj sobie tego nura. Może za godzinę będzie lepiej, może jutro badzie lepiej. Ale jeśli zrobisz dziurę w błonie bębenkowej to kilka tygodni masz nurkowanie z głowy, że o sensacjach związanych z zalaniem ucha środkowego zimną wodą w czasie nurkowania nie wspomnę (vertigo, rzyganie itp)
KasiaK - 04-03-2013, 16:37 Temat postu: Re: Prośba o rade doświadczonych nurków!
| PMaliszewski napisał/a: |
Prosze o podpowiedz czy to jest normlane, że czasami organizm po prostu odmawia wspolpracy? Może jakieś rady jak tego unikać?
|
generalnie zgadzam się z tym co napisał Jarosław.
Powiem z doświadczenia - nigdy nie miałam kłopotów z uchem, aż tu nagle, pięknego egipskiego dnia zaliczyłam....barotraumę ucha
nic nie zepsułam, nic nie zrobiłam źle, nurkowanie wykonane prawidłowo.
okazało się, że byłam przeziębiona, o czym nie wiedziałam, błona była słabsza i pooooooooszła
oczywiście przerwa w nurkowaniu i oczywiście od tamtej pory muszę dosyć spokojnie się zanurzać.
i nie co metr przedmuchiwanie tylko cały czas, delikatnie.
Ten wypadek miałam ponad 7 lat temu i do tamtej pory po prostu wolniej się zanurzam.
Czasami są takie dni, że po prostu jest nie halo. Wtedy lepiej odpuścić, żeby sobie większego kuku nie zrobić.
Włodek K - 04-03-2013, 17:14
| KasiaK napisał/a: | aż tu nagle, pięknego egipskiego dnia zaliczyłam....barotraumę ucha
nic nie zepsułam, nic nie zrobiłam źle, nurkowanie wykonane prawidłowo. |
Nic nie czułaś że naciągasz błonę bębenkową, że z ucisku przechodzi w ból i potem pęka ?
TomekR - 05-03-2013, 02:25
W moim przypadku normalny stan oznacza, ze cisnienie wyrownuje sie niemal samo. Jak musze przelykac sline lub ruszac szczena oznacza to, ze cos jest niezupelnie w poorzadku. Przy silniejszym przeziebieniu musze zatykac nos, zeby udalo sie zejsc glebiej - niestety z reguly oznacza to potezne zawroty glowy i dmuchanie na sile przy powrocie na powierzchnie.
Generalnie jak ucho nie puszcza to lepiej sobie odpuscic nurka. Niestety w praktyce, w nurkowaniu zarobkowym, z takich czy innych wzgledow, trudno jest czasem powiedziec nie.
Zamiast leczyc lepiej zapobiegac. Jak czuje, ze cos jest nie tak, twoim przyjacielem Sudafed. ( uwaga! podobno w wiekszych ilosciach sudafed daje pozytywny wynik w testach na uzywanie metaamfetaminy )
A dawniej, jak ucho bolalo, to na noc robilo sie goracy kompres ze spirytusu do dezynfekcji wezy nurkowych .
pzdr
Tomek
TomM - 05-03-2013, 07:18
| TomekR napisał/a: | | sudafed daje pozytywny wynik w testach na uzywanie metaamfetaminy |
Testy paskowe z moczu mogą wypaść dodatnio, pseudoefedryna i metamfetamina są pochodnymi fenyloetyloaminy.
Działanie tych substancji też jest zbliżone, tyle, że Sudafed działa głównie obwodowo, a znacznie słabiej ośrodkowo, niemniej wydłuża czas reakcji, uposledza sprawność psychofizyczna i teoretycznie nie powinien byc stosowany przez kierowców itp, co nie zmienia faktu, że w Polsce w reklamie telewizyjnej preparat z paracetamolem i pseudoefedryną przyjmuje pilot komunikacyjny w samolocie wygłaszając tekst: "nie ryzykuję, biorę..."
Zawsze mnie to bawi...
KasiaK - 05-03-2013, 19:08
| Włodek K napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | aż tu nagle, pięknego egipskiego dnia zaliczyłam....barotraumę ucha
nic nie zepsułam, nic nie zrobiłam źle, nurkowanie wykonane prawidłowo. |
Nic nie czułaś że naciągasz błonę bębenkową, że z ucisku przechodzi w ból i potem pęka ? |
nie
pływałam normalnie, wszystko zgodnie z planem, normalnie się wynurzyłam, ale nie wyszłam już z wody o własnych siłach.
To chyba było w Golden Blocks (tam się wychodzi jakby na parapet ze skałek? bo nie pamiętam), więc trzeba sprzęt w wodzie ściągać i wyłazić. No to ściągnęłam, ale już mi sprzęt panowie holowali pod dach.
Po jakimś tam czasie i decyzji, że to jednak coś się zepsuło a nie że mi po prostu słabo - pod tlen i do komory. Kroplówka, te sprawy.
a najgorsze było w tym wszystkim to, że oni następnego dnia byli na mega nurkowaniu i widzieli żółwia
Włodek K - 05-03-2013, 20:12
| KasiaK napisał/a: | nie
pływałam normalnie, wszystko zgodnie z planem, normalnie się wynurzyłam, ale nie wyszłam już z wody o własnych siłach.
To chyba było w Golden Blocks (tam się wychodzi jakby na parapet ze skałek? bo nie pamiętam), więc trzeba sprzęt w wodzie ściągać i wyłazić. No to ściągnęłam, ale już mi sprzęt panowie holowali pod dach.
Po jakimś tam czasie i decyzji, że to jednak coś się zepsuło a nie że mi po prostu słabo - pod tlen i do komory. Kroplówka, te sprawy. |
Przepraszam że dopytuję o dość osobiste sprawy ale to co opisałaś jest dość dziwne. Zgodnie z opisami i wszelkimi mi znanymi objawami i symptomami UCU powinnaś czuć mechaniczne uszkadzanie błony bębenkowej z grubsza tak jak opisałem. Z tym że podczas wypływania powinnaś jeszcze czuć wrażenie pełności w uchu z mogącymi pojawić się zawrotami głowy. Po pęknięciu ból powinien ustąpić. Mogą się wtedy pojawić skutki zalania ucha wewnętrznego i drażnienia zmysłów równowagi.
Twój przypadek wydaje się dość nie typowy stąd interesujący.
Dlatego dopytam i z góry dzięki za wyjaśnienia.
Uraz wystąpił podczas zanurzania czy podczas wynurzania? (tzn wiem że nie czułaś ale może pośrednio)
Czy lekarz zdiagnozował pęknięcie błony bębenkowej czy uraz w obrębie ucha wewnętrznego bez perforacji?
Czy miałaś jakieś wycieki z ucha może nawet z krwią ?
Czy po epizodzie ucho Cię bolało czy też nie za bardzo np na poziomie dyskomfortu?
Po wypłynięciu rozumiem że wystąpiły zaburzenia zmysłu równowagi na tyle silne że nie byłaś w stanie siebie obsłużyć?
(towarzyszyć temu mogą podobne symptomy i objawy jak podczas choroby lokomocyjnej włącznie z wymiotami)
Czy w wodzie wystąpiły jakieś znamiona sugerujące że z uchem/Tobą coś jest nie tak?
Czy byłaś sprężana w komorze?
Czy nurkowanie odbywało się na powietrzu czy też na trimiksach?
Czy to było nurkowanie dekompresyjne czy też laitowe?
TomekR - 06-03-2013, 01:08
| TomM napisał/a: | | co nie zmienia faktu, że w Polsce w reklamie telewizyjnej preparat z paracetamolem i pseudoefedryną przyjmuje pilot komunikacyjny w samolocie wygłaszając tekst: "nie ryzykuję, biorę..." |
W moim przypadku, wypadaloby sparafrazowac tekst: "biore i ryzykuje". Biore, zeby sie udroznic, a ryzykuje, ze jak mnie wezma na test to moze byc problem.
pzdr
Tomek
KasiaK - 06-03-2013, 14:19
| Włodek K napisał/a: |
Przepraszam że dopytuję o dość osobiste sprawy ale to co opisałaś jest dość dziwne. Zgodnie z opisami i wszelkimi mi znanymi objawami i symptomami UCU powinnaś czuć mechaniczne uszkadzanie błony bębenkowej z grubsza tak jak opisałem. Z tym że podczas wypływania powinnaś jeszcze czuć wrażenie pełności w uchu z mogącymi pojawić się zawrotami głowy. Po pęknięciu ból powinien ustąpić. Mogą się wtedy pojawić skutki zalania ucha wewnętrznego i drażnienia zmysłów równowagi. |
masz rację, że tak jest w teorii, stąd bardzo długo nie zgłaszałam się do komory (kilka godzin) bo byłam pewna, że to nie to.
| Włodek K napisał/a: |
Twój przypadek wydaje się dość nie typowy stąd interesujący. |
gdzieś to nawet na FN opisywałam (albo DiW? nie pamiętam), jako przestroga.
Bo ja się źle czułam jadąc już na nurkowanie, ale byłam pewna że to po śniadaniu. Jak wiesz, różnie jest z tym egipskim żarciem, więc uznałam, że to pewnie przez to.
Później, jak mi lekarz powiedział, okazało się, że po prostu byłam przeziębiona, dlatego źle się czułam.
Źle = dziwnie, nieswojo
| Włodek K napisał/a: |
Dlatego dopytam i z góry dzięki za wyjaśnienia. |
nie ma sprawy, niech się inni uczą na cudzych błędach (szkoda, że nie da się tak w każdym przypadku)
| Włodek K napisał/a: |
Uraz wystąpił podczas zanurzania czy podczas wynurzania? (tzn wiem że nie czułaś ale może pośrednio) |
nie czułam absolutnie nic,
jak wspominałam niedobrze mi było przed nurkiem, ale w trakcie było już gicik.
nie miałam problemów z przedmuchaniem uszu,
całe nurkowanie wykonałam poprawnie, zgodnie z planem,
wynurzenie również git.
| Włodek K napisał/a: |
Czy lekarz zdiagnozował pęknięcie błony bębenkowej czy uraz w obrębie ucha wewnętrznego bez perforacji? |
perforacja błony bębenkowej - tak dokładnie to chyba było napisane
| Włodek K napisał/a: |
Czy miałaś jakieś wycieki z ucha może nawet z krwią ? |
nie, nic
| Włodek K napisał/a: |
Czy po epizodzie ucho Cię bolało czy też nie za bardzo np na poziomie dyskomfortu? |
to było 7 czy 8 lat temu, więc ciężko mi precyzyjnie powiedzieć, ale z pewnością mnie nie bolało. tzn nie był to ból taki, co to się człowiek zwija.
było mi dziwnie - dyskomfort taki ogólny, podwyższony jeszcze tym, że miałam opaskę na uszach i mi wszystko przeszkadzało, a do tego byłam masakrycznie wściekła w związku z przerwą w nurkowaniu, więc ogólnie bez kija nie podchodź
| Włodek K napisał/a: |
Po wypłynięciu rozumiem że wystąpiły zaburzenia zmysłu równowagi na tyle silne że nie byłaś w stanie siebie obsłużyć? |
nie, było mi słabo, ale nie kręciło mi się w głowie.
obsłużyć się nie dałam rady - tzn doszłam do auta, ale sprzęt już zabierali z wody i rozkręcali koledzy bo ja nie miałam siły ręką ruszyć.
| Włodek K napisał/a: |
Czy w wodzie wystąpiły jakieś znamiona sugerujące że z uchem/Tobą coś jest nie tak? |
absolutnie nie, stąd dosyć późna reakcja z wizytą w komorze
| Włodek K napisał/a: |
Czy byłaś sprężana w komorze? |
nie, nie było takiej potrzeby.
dostałam kroplówkę, leki oraz plik recept do wykupienia
| Włodek K napisał/a: |
Czy nurkowanie odbywało się na powietrzu czy też na trimiksach? |
właśnie AOWD robiłam więc na powietrzu
| Włodek K napisał/a: |
Czy to było nurkowanie dekompresyjne czy też laitowe? |
jak wyżej, total lajt,
najlepsze było to, że nawet żadnych ćwiczeń nie robiłam, to była zwykła wycieczka krajoznawcza
Dlatego wszystkich zawsze bardzo przestrzegam - czujesz się źle? Nie właź do wody, bo nawet niegroźny dyskomfort zdrowotny, może się okazać tragiczny w skutkach.
Ja akurat miałam farta - "tylko" barotrauma bez atrakcji dodatkowych, typu zgubienie drogi do domu pod wodą, oraz 3 miesiące przerwy w nurkowaniu.
Mogło być gorzej. O wiele.
PMaliszewski - 08-03-2013, 08:46
Jakby kogos zainteresowało rozwiazanie mojego epizodu to melduje iz przy schodzeniu na magiczne 4 metry na basenie nie odnotowalem jakichkolwiek problemow z uchem. Schodzac na dno profilaktycznie caly czas lekko sie przedmuchiwalem i bylo bardziej niz ok, nie dopuscilem nawet do zauwazenia zwiekszenia nacisku na blone bebenkowa.
Generalnie czyli co? Stwierdzamy, iż wbrew pozorom nurek to najzwyklejszy czlowiek zaden zahartowany komandos ktorego dotykaja losowo przyziemne problemy fizjologiczne...
Koledzy w pierwszych postach mieli racje, po prostu czasami jest jak jest, i za kolejnym nurkowaniem akurat tego dnia byl problem i nie ma co nad tym dywagować akurat jeżeli chodzi o mój przypadek.
Tomasz75 - 16-03-2013, 08:28
Odczekaj kilka dni. Nieraz nawet bardzo dobry nuras ma z tym problemy. Nie oznacvza to ze sie nie nadajesz itd:)
Włodek K - 16-03-2013, 08:53
| Cytat: | | Jakby kogos zainteresowało rozwiazanie mojego epizodu to melduje iz przy schodzeniu na magiczne 4 metry na basenie nie odnotowalem jakichkolwiek problemow z uchem |
Cieszymy się.
PMaliszewski - 16-03-2013, 12:55
| Włodek K napisał/a: | | Cytat: | | Jakby kogos zainteresowało rozwiazanie mojego epizodu to melduje iz przy schodzeniu na magiczne 4 metry na basenie nie odnotowalem jakichkolwiek problemow z uchem |
Cieszymy się. |
A dziekuje dziekuje, uwielbiam sarkazm
napoleon604 - 16-03-2013, 14:35
Cześć
Z ciekawości zapytam:
z kim czt. jakim klubem w Białym robisz kurs?
Włodek K - 16-03-2013, 21:23
| PMaliszewski napisał/a: | Włodek K napisał/a:
Cytat:
Jakby kogos zainteresowało rozwiazanie mojego epizodu to melduje iz przy schodzeniu na magiczne 4 metry na basenie nie odnotowalem jakichkolwiek problemow z uchem
Cieszymy się.
A dziekuje dziekuje, uwielbiam sarkazm |
Bo my naprawdę się cieszymy, że już wiesz że ucho rządzi nurkiem zwykle dość krótko.
Bo my to już wiemy od jakiegoś czasu
PMaliszewski - 17-03-2013, 10:29
| napoleon604 napisał/a: | Cześć
Z ciekawości zapytam:
z kim czt. jakim klubem w Białym robisz kurs? |
Oczywiście, P1 robie z mięczakami. To i ja od razu sie podpytam z ciekawości, możecie w tym temacie się wypowiedzieć?
[ Dodano: 17-03-2013, 10:29 ]
| Włodek K napisał/a: | | PMaliszewski napisał/a: | Włodek K napisał/a:
Cytat:
Jakby kogos zainteresowało rozwiazanie mojego epizodu to melduje iz przy schodzeniu na magiczne 4 metry na basenie nie odnotowalem jakichkolwiek problemow z uchem
Cieszymy się.
A dziekuje dziekuje, uwielbiam sarkazm |
Bo my naprawdę się cieszymy, że już wiesz że ucho rządzi nurkiem zwykle dość krótko.
Bo my to już wiemy od jakiegoś czasu |
Mmm fajnie, nie mogłeś Włdoku tak odrazu?
Włodek K - 17-03-2013, 11:05
| PMaliszewski napisał/a: |
Oczywiście, P1 robie z mięczakami. To i ja od razu sie podpytam z ciekawości, możecie w tym temacie się wypowiedzieć? |
Bo mnientkim trza być nie twardkim
Mnientki jest taki miły jak poduszeczka. Czy przytulił byś się do twardego gwoździa
| PMaliszewski napisał/a: |
Mmm fajnie, nie mogłeś Włdoku tak odrazu? |
Ale ja tak od razu nie mogę bo najpierw muszę choć trochę żeby potem nie bo wolę aby tak było
Chcesz to wierz lub
wagrzes - 17-03-2013, 13:34
| PMaliszewski napisał/a: | | Oczywiście, P1 robie z mięczakami |
Może jednak raczysz odpowiedzieć, czy to jakaś tajemnica, albo wstyd?
PMaliszewski - 17-03-2013, 17:05
| wagrzes napisał/a: | | PMaliszewski napisał/a: | | Oczywiście, P1 robie z mięczakami |
Może jednak raczysz odpowiedzieć, czy to jakaś tajemnica, albo wstyd? |
Hehe, nie zrozumieliśmy sie kolego, pisząc mięczaki, miałęm na myśli KP Mięczaki, podaje linka...
http://www.kpmieczaki.pl/
Oczywiście, co to za tajemnica miała by być, daj spokój
[ Dodano: 17-03-2013, 17:08 ]
| Włodek K napisał/a: | | PMaliszewski napisał/a: |
Oczywiście, P1 robie z mięczakami. To i ja od razu sie podpytam z ciekawości, możecie w tym temacie się wypowiedzieć? |
Bo mnientkim trza być nie twardkim
Mnientki jest taki miły jak poduszeczka. Czy przytulił byś się do twardego gwoździa
| PMaliszewski napisał/a: |
Mmm fajnie, nie mogłeś Włdoku tak odrazu? |
Ale ja tak od razu nie mogę bo najpierw muszę choć trochę żeby potem nie bo wolę aby tak było
Chcesz to wierz lub
|
Nie ogarniam. Jak wy wszyscy, starzy nurasy tak macie, to będzie ciekawie...
wagrzes - 17-03-2013, 19:25
Dzięki, rozpoznałem na fotach parę osób, nie wiedziałem natomiast, że tak zwie się ten klub.
PMaliszewski - 18-03-2013, 10:20
| wagrzes napisał/a: | | Dzięki, rozpoznałem na fotach parę osób, nie wiedziałem natomiast, że tak zwie się ten klub. |
Ależ proszę bardzo, pozdrawiam.
|
|