| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Świeża krew podwodniaka, potrzebne kilka porad :D
darek2c - 18-04-2014, 17:28 Temat postu: Świeża krew podwodniaka, potrzebne kilka porad :D Właśnie zacząłem podwodną przygodę, jestem po OWD, w wrześniu zamierzam zrobić AOWD w Hurghadzie a w między czasie chciałbym skompletować sprzęt. Zacząłem od pianek używki, krótka Typhoon HTS i długa Beaver Marbella Ultra. teraz wybór BCD, płetw, regulatorów,aparatu i komputera.
mój wybór :
Kamizelka-Cressi Aquaride Elite BCD
płetwy-Mares Avanti Super Channel
regulator-Apeks ATX40 + Octopus ATX40
kamera-Intova SP1-N HD
komputer-Oceanic Atom 3.0
pytanie odnośnie komputera czy posiadając transmiter powinienem mieć wciąż konsole??? i jeszcze oświetlenie do aparatu może jakieś propozycje lampy Intova są dość drogie. Nurkowanie głownie w ciepłych wodach Egipt itp.
wiesiek01 - 18-04-2014, 17:59
Sądzę, że szkoda przepłacać za transmiter lepiej różnice w cenie komutera z a bez transmitera zainwestuj w coś innego. Np zamiast jacketu pomyśl o worku i płycie czyli o skrzydle. Konsolę odradzam, lepiej kupić sam manometr. Płetwy Avanti Quatro... Aparat Intova nie jest popularny, ja bym nie kupił.
connan1973 - 18-04-2014, 18:20
A to z tą konsolą , że odradzasz to czemu ? Ja miałem sam manometr a potem przeskoczyłem na konsolę i według mnie teraz mam lepiej.
Co do transmitera do kompa to jedynie wtedy gdy masz nadmiar gotówki bo oprócz tego lepiej mieć tradycyjny manometr.
Co do wyboru jacket-skrzydło to najlepiej jak sobie w jakimś CN po przymierzasz oba to wtedy będziesz wiedział w czym Ci się nura najlepiej.
darek2c - 18-04-2014, 18:32
Dzięki bardzo, sprawdzę skrzydło, dotychczas nurkowałem z BCD było ok. co do aparatu wiem że bardzo popularny jest GoPro ale też i dużo droższy, ale filmy czy zdjęcia z Intova bardziej do mnie trafiały. rozpatruje jeszcze jakiegoś Fuji czy Canona plus obudowa, ale posiadam już lustrzankę i wolałbym coś z przeznaczeniem pod wodę. Może macie jakieś inne propozycje co do wyboru marki sprzętu, jestem otwarty na wszelkie propozycje, byle cenna była przyzwoita
md1974 - 18-04-2014, 21:29
Mój wybór wyglądałby następująco:
- BCD - zdecydowanie płyta + worek, wygodniejsze i rozwojowe,
- płetwy avanti quatro lub jakieś jety,
- automaty mogą zostać, nie są złe, tanie a i w przyszłości można je wykorzystać do innych celów,
- komputer - zdecydowanie coś bardziej popularnego, transmiter to moim zdaniem zbędny gadżet, i tak trzeba mieć manometr.
W kwestii manometr/konsola - może ktoś poda jakieś argumenty za konsolą. Jest jeden - wielkość łatwiej znaleźć, ale jest też poważna wada - wielkość strasznie przeszkadza, pałęta się i o wszystko zaczepia. Przerabiałem te rozwiązania dokładnie w takiej kolejności: manometr, konsola, powrót do manometru.
Pozdrawiam,
Mariusz
Sebiriusz - 18-04-2014, 23:21
Ja pływam z konsolą (manometr + głębokościomierz + busola) i nie widzę jej żadnych zalet.
Fakt, mam ją przypiętą do jacka, ale mimo wszystko sterczy mi jak korzeń z powalonego drzewa ...hmm, nie wiem czy to brzmi tak jak miał brzmieć
Dziś na przykład pływając pod platformami miałem dwa "elementy utrudniające". Butla, którą tarłem o sufit i konsola, którą tarłem po ziemi zaczepiając o każdą belkę pode mną.
No nie polecam, praktycznie przy każdym nurku mam chęć odgryźć jej przewód
...no i kolejny powód, abyś nie kupował konsoli może najważniejszy jak głosi starosłowiański poemat rymowany:
"wybij sobie z głowy tą konsolę i się nie wygłupiaj bo wszyscy będą wiedzieli że jesteś amator, a nie DIR komandos!"
czy jakoś tak.
stegano - 18-04-2014, 23:27
darek2c, Daj znać w jakim rejonie mieszkasz a być może omówimy sie na wspólnego nura w większym gronie
md1974 - 18-04-2014, 23:30
Serbiusz, tu nie chodzi o bycie dir-komandosem tylko o zwyczajną wygodę.
Owszem, mały manometr przypięty po dirowemu może sprawiać pewne problemy w czasie sprawdzania zapasu gazu ale to wszystko do czasu. Kwestia wypracowania odruchów.
Pozdrawiam,
Mariusz
Sebiriusz - 19-04-2014, 07:24
Mariusz ja nie neguje zasad dir. To byl taki element rozrywkowy
myslalem ze kontekst o tym świadczył
tak jak pisalem.
Konsola przeszkadza.
pływam z konsolą i na rękach mam gekko i sk7.
pływanie na kierunek z busoli w konsoli jest bardzo trudne.
kraken - 19-04-2014, 08:43
Darek2c Jeżeli będziesz miał komputer z transmiterem zrezygnował bym zupełnie z manometru i tym samym z konsoli.
O zaletach i wadach jacketów i skrzydeł poczytaj trochę tutaj:
http://www.nurkopedia.pl/...w=unread#unread
A o skafandrach i ich doborze tutaj:
http://www.nurkopedia.pl/...w=unread#unread
Pytanie gdzie chcesz nurkować przez najbliższy rok czy dwa oraz na ile chcesz dostosowywać sprzęt do swoich planów.
Na razie masz pewnie mało możliwości porównania ale pewnie jakieś wyobrażenie już masz. Chcesz latać po świecie na ciepłe wody, nurkować w kamieniołomach w Anglii czy może angielskie wraki za jakiś czas. Generalnie dużo podróżować na nurkowania samolotem czy samochodem.
MSC
jaros4 - 19-04-2014, 10:01
To ile masz powietrza,i na jakiej glebokosci aktualnie sie znajdujesz to dwa najwazniejsze parametry.Dla tego kiedys wymyslono by mozna je bylo ogarnac jednym rzutem oka.i tak powstaly konsole.
By calkowicie zrezygnowac z mechanicznego,niezniszczalnego manometru,na rzecz elektronicznego przyzadu calkiem ciekawa teoria.
ziller - 19-04-2014, 10:32
A jaki I stopień?
Bo jeśli standardowy do ATX40 pierwszy stopień DS4 to ma on tylko jeden port HP więc albo manometr (konsola) albo transmiter.
Przy czym sam transmiter to chyba pomyłka. Zawsze może paść bateria w transmiterze albo w komputerze i mamy problem.
Konsola to niepotrzebna cegła.
connan1973 - 19-04-2014, 11:00
Przeciwnicy konsol zapewne jeszcze nigdy manometrem o nic nie zaczepili czy obtarli.. Sorry ale dla mnie tak jak dla Jarosa konsola pozwala zebrać w jednym miejscu ważne parametry. Kwestia przypięcia do jacketu (mam takowy bardzo stary własnoręcznie naprawiany) .
Wydaje mi się że tradycyjny manometr to podstawa. Transmiter -według uznania i grubości portfela. Nie mam takowego ale nie bardzo wyobrażam sobie odwrotnej sytuacji w której tylko transmiter jako źródło jedynej informacji o ilości powietrza w butli. Nie mam przekonania po prostu choć cena może sugerować że to równie niezawodne co tradycyjny manometr. No ale mogę się mylić .
[ Dodano: 19-04-2014, 11:05 ]
Co do automatów to proponuję trzymać się jednej marki. Mieszanie np. pierwszy Apeks , drugi Mares może nie do końca pasować. Albo Mares , albo Apeks (albo jeszcze co innego). Tylko bez mieszania.
md1974 - 19-04-2014, 11:08
| Sebiriusz napisał/a: | Mariusz ja nie neguje zasad dir. To byl taki element rozrywkowy
myslalem ze kontekst o tym świadczył |
Spokojnie, zrozumiałem .
Ja za to neguję te zasady, tyle że jak przez lata kombinując samodzielnie dochodziłem do efektów bardzo zbliżonych do dir, to sobie pomyślałem, że może jednak ktoś przemyślał tą konfigurację i nie ma co kombinować
Faktem jest, że ciężko przekonać ludzi do jakichś rozwiązań, tym bardziej jak "bardziej doświadczony" kolega (czyt. "ten co zrobił OWD w zeszłym sezonie i ma na koncie 20 nurków") doradza chociaż tak naprawdę nie ma za dużego pojęcia.
Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że nurkowi rekreacyjnemu, który nie planuje żadnych bardziej zaawansowanych nurkowań, to wszystko nie jest potrzebne. Moim zdaniem jednak nic nie stoi na przeszkodzie żeby nurkując rekreacyjnie nurkować wygodnie, od razu w sposób dający możliwość przejścia na kolejne etapy. Poza poukładaniem takiej konfiguracji niewątpliwą zaletą jest fakt, że niczego nie trzeba zmieniać jak chcemy zrobić poważniejsze nurkowanie - po prostu doczepiamy kolejne kawałki układanki.
| Sebiriusz napisał/a: | tak jak pisalem.
Konsola przeszkadza.
pływam z konsolą i na rękach mam gekko i sk7.
pływanie na kierunek z busoli w konsoli jest bardzo trudne. |
Nie tylko przeszkadza, potem trzeba szukać jelenia żeby ją sprzedać
Czekam, może komuś uda się znaleźć zalety konsoli. Bo jak do tej pory to same wady są wymieniane.
Pozdrawiam,
Mariusz
piotr_c - 19-04-2014, 12:03
| connan1973 napisał/a: | | Sorry ale dla mnie tak jak dla Jarosa konsola pozwala zebrać w jednym miejscu ważne parametry. |
Tylko czemu w tak mało wygodnym?
No i co na tej konsoli miałoby się znaleźć?
Kompas? Żeby ustawić kompas zamocowany na konsoli w pozycji gwarantującej wygodną i precyzyjną nawigację wąż manometru musi być odpowiednio długi. Tak długi, że po odwieszeniu konsoli zawsze będzie wystawał w tym czy innym kierunku.
Głębokościomierz? W dzisiejszych czasach głębokościomierze ciśnieniowe są całkowicie pozbawione sensu ze względu na beznadziejnie niską precyzję odczytu.
Mucha - 19-04-2014, 12:23
| md1974 napisał/a: |
Nie tylko przeszkadza, potem trzeba szukać jelenia żeby ją sprzedać
|
Oooo to to
Chociaż ja swojej nie sprzedałem, odzyskałem manometr do steage i rezerwowy wąż do manometru
md1974 - 19-04-2014, 12:38
| connan1973 napisał/a: | | Przeciwnicy konsol zapewne jeszcze nigdy manometrem o nic nie zaczepili czy obtarli.. Sorry ale dla mnie tak jak dla Jarosa konsola pozwala zebrać w jednym miejscu ważne parametry. |
Owszem, zaczepili. Nie tylko manometrem ale i zaworami, malutkim nożykiem, inflatorem i wieloma innymi rzeczami. I właśnie dlatego proponują rozwiązania mniej podatne na takie akcje. Właśnie dlatego są przeciwnikami mocowania manometrów i konsol w sposób umożliwiający sprawdzenie ciśnienia bez odpinania bo to wtedy wszystko odstaje. Stwarza większy problem niż konieczność sięgnięcia do manometru żeby sprawdzić ciśnienie.
Tak jak napisał Piotr - to jest po prostu niewygodne. Te przyrządy, które musimy cały czas obserwować powinny być na rękach, reszta upięta tak aby nie przeszkadzała i nie odstawała. Manometr nie należy do grupy przyrządów na które musimy patrzeć cały czas.
Pozdrawiam,
Mariusz
jaros4 - 19-04-2014, 12:57
Piotrze,glebokosciomierze cisnieniowe-znaczy mechaniczne?Po co nurkowi parametr do drugiego miejsca po przecinku?
Na pewno konsole doceniaja ci ,majacy problemy ze wzrokiem,i nie jest to argument kabaretowy,bo ja np.teraz juz musze sie dobrze przypatrzec co tam na zegarku widac.Oczywiscie pod woda.Alternatywa moze byc np.ten komp maresa,wielkoscia przypominajacy telewizor plazmowy.
Ze jeszcze sie zapytam z innej beczki,czy dalej obowiazuje doktryna DIR im prosciej tym lepiej,np. latarki back upowe ze zwykla zarowka i niedovoltowana bateria?
Mechaniczne przyzady pomiarowe tylko te jedna maja przewage nad elektronicznymi ze sa NIEZAWODNE.
[ Dodano: 19-04-2014, 13:00 ]
ja jednak bym radzil manometr kontrolowac tak czesto jak to tylko mozliwe.
piotr_c - 19-04-2014, 13:47
| jaros4 napisał/a: | | Piotrze,glebokosciomierze cisnieniowe-znaczy mechaniczne?Po co nurkowi parametr do drugiego miejsca po przecinku? |
Choćby po to, by wynurzać się z założoną prędkością czy utrzymywać założoną głębokość podczas płynięcia w toni. Problem w tym, że konsolowe głębokościomierze dają precyzję na poziomie 0.5m. Utrzymywanie jednakowej głębokości podczas płynięcia w toni jest dla przeciętnego nurka rekreacyjnego wyposażonego w taki głębokościomierz niewykonalne.
| jaros4 napisał/a: | | Na pewno konsole doceniaja ci ,majacy problemy ze wzrokiem |
W jaki sposób rozróżnienie małych cyferek i niewielkiej różnicy wychylenia wskazówki ma być łatwiejsze niż odczytanie 1.5 cm świecących cyfr?
| jaros4 napisał/a: | | Mechaniczne przyzady pomiarowe tylko te jedna maja przewage nad elektronicznymi ze sa NIEZAWODNE. |
To niestety mit. Urządzenia mechaniczne również zawodzą. Gdyby tak nie było, to nie używałbym obecnie czwartego już z kolei manometru. Elektroniczne głębokościomierze mają tę przewagę, że jak szwankują, to od razu to widać, bo najczęściej wariują już na powierzchni. Mechaniczne głębokościomierze mogą paść w bardzo nieciekawy sposób, na przykład blokować się począwszy od pewnej głębokości (mam taki w szufladzie - pozostałość po konsoli).
A teraz najistotniejsza moim zdaniem wada głębokościomierza w konsoli. która całkowicie dyskwalifikuje taką konfigurację:
Brak możliwości przeprowadzenia prawidłowego wynurzenia z nieprzytomnym partnerem. Nie wyobrażam sobie jednoczesnego trzymania partnera, operowania dwoma inflatorami i ewentualnie sucharami oraz ciągłego trzymania konsoli w taki sposób, by mieć ją przed oczami.
md1974 - 19-04-2014, 13:49
| jaros4 napisał/a: | | Na pewno konsole doceniaja ci ,majacy problemy ze wzrokiem,i nie jest to argument kabaretowy,bo ja np.teraz juz musze sie dobrze przypatrzec co tam na zegarku widac. |
A czym, jeśli chodzi o czytelność różni się manometr w konsoli od samodzielnego?
| jaros4 napisał/a: | | Ze jeszcze sie zapytam z innej beczki,czy dalej obowiazuje doktryna DIR im prosciej tym lepiej,np. latarki back upowe ze zwykla zarowka i niedovoltowana bateria? |
To zdaje się bardziej GUE niż DIR. Poza tym nie należy tego traktować jak religii - trzeba mieć własny rozum.
| jaros4 napisał/a: | | Mechaniczne przyzady pomiarowe tylko te jedna maja przewage nad elektronicznymi ze sa NIEZAWODNE. |
Też się psują, wcale nie rzadziej niż elektronicznie prawidłowo zaprojektowane.
| jaros4 napisał/a: | | ja jednak bym radzil manometr kontrolowac tak czesto jak to tylko mozliwe. |
Czyli jak często? Dobrze też byłoby określić częstość w zależności od typy nurkowania. Trochę inaczej ubywa gazu na 10m i na 70m.
Pozdrawiam,
Mariusz
piotrkw - 19-04-2014, 14:31
| jaros4 napisał/a: | | Mechaniczne przyzady pomiarowe tylko te jedna maja przewage nad elektronicznymi ze sa NIEZAWODNE. |
Hm... są również zawodne jak elektronika , może trochę mniej jako że posiadają prostą konstrukcję składającą się z kilku części i na pewno suma ich zawodności jest mniejsza jak skomplikowanego urządzenia elektronicznego . Natomiast na pewno w przyrządach mechanicznych nie zachodzi awaria zasilania , zdarzająca się w elektronice i to chyba miałeś na myśli , dająca im w tym przewagę na elektroniką .
| piotr_c napisał/a: | Choćby po to, by wynurzać się z założoną prędkością czy utrzymywać założoną głębokość podczas płynięcia w toni. Problem w tym, że konsolowe głębokościomierze dają precyzję na poziomie 0.5m. Utrzymywanie jednakowej głębokości podczas płynięcia w toni jest dla przeciętnego nurka rekreacyjnego wyposażonego w taki głębokościomierz niewykonalne.
|
Tu się nie zgodzę , wskazania z dokładnością do 0,5 m są wystarczające i nie stresuja tak nurka jak obserwacja cyferek z dokładnością do 1 cm .
Jest wykonalne , przynajmniej dla mnie jako przeciętnego rekreacyjnego
Pozdrawiam Piotr
waterman - 19-04-2014, 15:08
Jaros masz racje, i mozna je kupić w każdym CN od ręki
I PiotrekW ma racje różnica 40cm w nurkowaniu nic nie zmieni. A ile razy spotyka sie nuraskow wpatrzonych w swoje cudowne nowki. A przepiękne szczupaki z boku krzyczą ..... halo tu jestem
Nuroslaw - 19-04-2014, 15:17
| piotr_c napisał/a: | | operowania dwoma inflatorami i ewentualnie sucharami oraz ciągłego trzymania konsoli w taki sposób, by mieć ją przed oczami. |
no problem, a jak sprawdzasz w takim układzie zapas gazów?
ja konsolę dawniej, dziś manometr mam przełożony pod szelką skrzydła. Zawsze z przodu, łatwy odczyt, wystarczy spojrzeć lekko w dół na "brzuch".
wiesiek01 - 19-04-2014, 15:32
| kraken napisał/a: | | Jeżeli będziesz miał komputer z transmiterem zrezygnował bym zupełnie z manometru |
Czy transmiter ma bateryjkę ? Czy bateria może rozładować się w najmniej oczekiwanym momencie ? Czy w pośpiechu (z różnych powodów) może się zdarzyć niesparowanie transmitera z kompem ? Wiedzieć ile ma się powietrza to jednak podstawowy warunek szczęśliwego nurkowania....
piotr_c - 19-04-2014, 15:48
| Nuroslaw napisał/a: | | no problem, a jak sprawdzasz w takim układzie zapas gazów? |
To proste: nie sprawdzam, bo nie jest to konieczne.
Zgodzisz się przecież, że przede wszystkim istotne jest to, by w każdej chwili nurkowania dysponować odpowiednim zapasem gazów. W razie wystąpienia sytuacji o której mówimy, należy przystąpić do natychmiastowego wynurzenia. Skoro mam więc pewność, że mam wystarczający zapas gazu na wynurzenie, to po co mam patrzeć na manometr? Są ważniejsze rzeczy do zrobienia.
Jeżeli podczas wynurzenia wystąpiłaby awaria w rejonie pierwszego stopnia, to po pierwsze jeżeli wypływ będzie odpowiednio duży to ją usłyszę/poczuję, a jeżeli mały, to jest on ostatnią rzeczą którą należy się w takiej sytuacji zająć.
| Nuroslaw napisał/a: | | dziś manometr mam przełożony pod szelką skrzydła. Zawsze z przodu, łatwy odczyt, wystarczy spojrzeć lekko w dół na "brzuch" |
W sytuacji gdy masz pod sobą partnera?
md1974 - 19-04-2014, 15:50
| Nuroslaw napisał/a: | no problem, a jak sprawdzasz w takim układzie zapas gazów?
ja konsolę dawniej, dziś manometr mam przełożony pod szelką skrzydła. Zawsze z przodu, łatwy odczyt, wystarczy spojrzeć lekko w dół na "brzuch". |
Nie sprawdzasz w takiej sytuacji. Mając przełożony przez szelkę też nie będziesz go widzieć bo tam będziesz mieć partnera, którego ratujesz.
Pozdrawiam,
Mariusz
Piotr, jesteś minimalnie szybszy
connan1973 - 19-04-2014, 15:52
Sumując :
Tradycyjny manometr - rulez
Konsola - według uznania
Transmiter - według uznania.
darek2c - 19-04-2014, 18:01
Wybaczcie proszę ale widzę że rozpętałem dyskusję na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkanocy przy okazji Radosnych świat i dużo radości z każdego zanurzenia dla wszystkich forumowiczów. Wracając do mojego pytania, wiem już że na razie zrezygnuję z transmitera, zapomniałem że nawet manual OWD mówi żeby raczej nie polegać na elektronice głównie z powodu jej przypadkowej zawodności, choć dotyczyło to bardziej tabel i grup ciśnieniowych. Na pewno sprawdzę wygodę skrzydła jak wspomniałem podczas kursu i intro rok temu używałem BCD i naprawdę nie mogłem narzekać. podczas kursu miałem konsole z manometrem i głębokościomierzem i było ok. sprawdzałem co jakiś czas i nie przeszkadzało mi to specjalnie. pytanie o komputer i transmiter i konsole spowodowane było dodatkowym wydatkiem i użytecznością obu urządzeń w jednym zestawie. Ale raz jeszcze proszę o porady dotyczące sprzętu, modeli i marek. każdy z was na pewno ma przekonanie do jakieś konkretnej marki czy modelu dajcie tylko sugestie a coś z tego wszystkiego skonstruuje. Kraken zamierzam raczej nurkować w ciepłych klimatach i głownie samolotem być może później gdzieś w okolicach Anglii słyszałem że można znaleźć ciekawe obiekty w okolicy. dzięki za linki.[/b]
piotr_c - 19-04-2014, 18:16
| darek2c napisał/a: | | podczas kursu i intro rok temu używałem BCD i naprawdę nie mogłem narzekać. podczas kursu miałem konsole z manometrem i głębokościomierzem i było ok. sprawdzałem co jakiś czas i nie przeszkadzało mi to specjalnie. |
Podczas kursu wiele rzeczy nie przeszkadza z prostej przyczyny - brak punktu odniesienia. Najlepiej nie kupuj nic teraz. Wypożyczaj sprzęt i nurkuj. Dość szybko nabierzesz doświadczenia pozwalającego Ci ocenić co jest wygodne a co nie.
jaros4 - 19-04-2014, 22:52
nurek w tweenie z zapasem powietrza na 2 tyg. na plecach odbywajacy en-te nurkowanie na "Koparkach" czy Zakrzowku sprawdzac manometru nie musi,ba nawet nie potrzebuje tego przyzadu.O tym co ma na plecach przypomina mu jego znekany kregoslup.
Najwazniejszy przyzad jaki potrzebujecie pod woda to wlasny MÓZG.Nigdy nie zapominajcie go zabierac ze soba na nura.
michomir - 21-04-2014, 18:27
Ja bym Ci polecił jakąś hybrydę jako bcd. Wygodniej niż w uprzęży i lepiej się pływa niż w zwykłym jackecie. NP: Tusa x-pert albo x-wing. Albo Zeagle Ranger tylko to juz droższe. Osobiście wole tez komputery większe niż te zegarkowe np Suunto Zoop czy Suunto Vyper Air.
pmk - 21-04-2014, 23:01
| michomir napisał/a: | | Wygodniej niż w uprzęży |
Oczywiście zakładając, że komuś w uprzęży (typu DIR) może być niewygodnie.
Nuroslaw - 22-04-2014, 07:57
| md1974 napisał/a: | | Nuroslaw napisał/a: | | no problem, a jak sprawdzasz w takim układzie zapas gazów? |
Nie sprawdzasz w takiej sytuacji. Mając przełożony przez szelkę też nie będziesz go widzieć bo tam będziesz mieć partnera, którego ratujesz.
Pozdrawiam,
Mariusz
|
Gdybym wówczas nie sprawdził, nie pisałbym tutaj i 2 nurków byłoby mniej.
Mucha - 22-04-2014, 08:29
Czyli został popełniony błąd na etapie planowania gazów.
Nieprzytomnemu nurkowi nie sprawdzasz ciśnienia w butlach, a chwytasz go za chabety i rozpoczynasz wynurzanie. Bo o takiej sytuacji tutaj jest mowa. Potrzebujesz kontrolować inflator, ewentualne oddawanie powietrza z suchara, prędkość wynurzania, udrożnienie dróg oddechowych i zapobiegać wypadnięciu automatu z paszczy. Chcesz jeszcze do tego kontrolować ciśnienie w butlach?? Nie ma czasu ani potrzeby.
piotr_c - 22-04-2014, 09:22
| Nuroslaw napisał/a: | | Gdybym wówczas nie sprawdził, nie pisałbym tutaj i 2 nurków byłoby mniej. |
I co w takiej sytuacji zrobiłeś?
md1974 - 22-04-2014, 11:03
| Nuroslaw napisał/a: | | Gdybym wówczas nie sprawdził, nie pisałbym tutaj i 2 nurków byłoby mniej. |
Na tym etapie nic Ci nie da informacja o ilości gazu. Tak jak Mucha napisał - błąd na etapie planowania.
Przy płytkich nurkach (nazwijmy to NDL) masz mieć najmniej na wynurzenie z partnerem gazu w butli. Jak dopuściłeś do tego, że masz mniej - popełniłeś błąd. Przy głębszych nurkowaniach rezerwy gazu są jeszcze większe, tyle że w takich nurkowaniach ratowanie nieprzytomnego partnera to nie tylko wynurzenie a jeszcze wiele innych problemów.
Pozdrawiam,
Mariusz
Nuroslaw - 22-04-2014, 11:45
| piotr_c napisał/a: | | Nuroslaw napisał/a: | | Gdybym wówczas nie sprawdził, nie pisałbym tutaj i 2 nurków byłoby mniej. |
I co w takiej sytuacji zrobiłeś? |
To była w latach 90-tych. Dałem gwałtownego drapaka w górę. Błąd w planowaniu? Można to tak nazwać, choć nie był to błąd zawiniony. OT, sytuacja stresowa zrobiła swoje jeśli chodzi o zużycie powietrza. Koledze automat zamarza na 20m i opróżnia butlę, przechodzi na mój zapas i wynurzanie. Jakbyśmy nie sprawdzili, to pewnie za późno byśmy zauważyli, że i w mojej butli (gdy ciągnie dwóch nerwowych nurków powietrze), że nie wystarczy na prawidłowe wynurzenie we dwóch.
Kilka lat temu z głębokiego nurka, uspokojenie 3 nurkującego zajmuje całkiem sporo barów, znacznie więcej niż zakładana rezerwa, ale w tym układzie dało się wyjść z pełną kontrolą - bo od czasu opanowania i rozpoczęcie wynurzania wiedzieliśmy z jakim zapasem idziemy w górę i jak gospodarować tym co posiadamy.
Wychodzę z założenia, że jeśli idzie opanować problem na dole, to się do tego dąży, a nie pod byle pretekstem ostry w górę by generować nowe problemy.
md1974 - 22-04-2014, 17:16
Zaraz, albo ja coś nie tak zrozumiałem albo mówiliśmy o wynurzeniu z nieprzytomnym a nie spanikowanym partnerem.
W przypadku kiedy dajemy partnerowi swój gaz to pierwsza rzecz jaką się robi po opanowaniu sytuacji to poinformowanie partnera o zapasie gazu. Na to mogą być różne sposoby od wyliczanki na palcach do pokazania partnerowi swojego manometru (ja preferuję to ostatnie). W takiej sytuacji jest to konieczność.
Pozdrawiam,
Mariusz
piotr_c - 22-04-2014, 18:18
| Nuroslaw napisał/a: | | Jakbyśmy nie sprawdzili, to pewnie za późno byśmy zauważyli, że i w mojej butli (gdy ciągnie dwóch nerwowych nurków powietrze), że nie wystarczy na prawidłowe wynurzenie we dwóch. |
No tak, ale jaki był tego finał? Wynurzyłeś się bez partnera?
Nuroslaw - 22-04-2014, 19:11
1. nie zostawiłem nigdy partnera pod wodą
2. wypadek nurkowy to nie tylko nieprzytomny partner
3. finał? Jackety na full i
| md1974 napisał/a: | | Zaraz, albo ja coś nie tak zrozumiałem albo mówiliśmy o wynurzeniu z nieprzytomnym a nie spanikowanym partnerem |
A w którym miejscu? rozmowa dotyczy awaryjnego wynurzania i pomocy koledze - nie domyślnie z nieprzytomnym nurkiem.
Na kursach pierwszej pomocy wielokrotnie uczą: sprawdź tętno oddech i przystąp do masażu serca, sztuczne oddychanie..... - efekt jest taki, że gdy na kursach odgrywasz scenę z "niespełna rozumu", "przytomnym, ale mającym problemy z oddychaniem, bełkoczącym" wiekszość kursantów nie ma pojęcia co robic. Żart w stylu "przypier...l mu, albo poczekajmy aż straci przytomność - bo wtedy wiemy co robić" odkrywa przykrą prawdę, że ogromny nacisk jest kładzony jak pomóc partnerowi, przygodnemu człowiekowi, gdzie ratowanie życia polega na sekwencji: oddech, tętno, CPR.....
Dochodzi do tego, że jak klient jest nieprzytomny, a z żyły wypływa pulsująco krew, wielu pominie to, bo na kursie uczyli że najpierw przytomność - a nie dociera do nich, że skoro krew pulsuje to znaczy że serce działa, i za parę minut nie będzie niczego do ratowania bo się wykrwawi. Podobnie jest z wypadkami nurkowymi. - postepowanie z nieprzytomnym nurkiem.
Ale powstrzymać spanikowanego, z zawrotami głowy, wymiotującego pod wodą, z krwią z masce, z zatkanymi zatokami, pomóc koledze który zasłabł a przecież oddycha, któremu oszalał błędnik czy po prostu zamarzł automat - to już nie koniecznie wiemy, mimo kursów.
Stąd na hasło wypadek nurkowy - wielu kojarzy z wydobywaniem nieprzytomnego partnera.
md1974 - 22-04-2014, 19:50
| Nuroslaw napisał/a: | | md1974 napisał/a: | | Zaraz, albo ja coś nie tak zrozumiałem albo mówiliśmy o wynurzeniu z nieprzytomnym a nie spanikowanym partnerem |
A w którym miejscu? rozmowa dotyczy awaryjnego wynurzania i pomocy koledze - nie domyślnie z nieprzytomnym nurkiem.
|
Piotr i chwilę później ja zadaliśmy pytanie jak sprawdzasz gaz na tym manometrze przełożonym przez szelkę w sytuacji gdy ... masz pod sobą partnera.
To pytanie jednoznacznie sugerowało o jaką sytuację pytamy - wynurzenie z nieprzytomnym partnerem.
Jak i co się robi z przytomnym też opisałem: ogarniamy, informujemy o ilości gazu (i tu wcale nie musimy mieć manometru przełożonego przez szelkę), i najbliższą, logiczną drogą do wyjścia. Nikt nie mówił o zap.... do góry.
Pozdrawiam,
Mariusz
I jeszcze jedno. Wielu ludzi nie stosuje rozwiązań z manometrem na szelce z prostego powodu - w tamtej okolicy miewają wiele innych manometrów od innych gazów.
piotr_c - 22-04-2014, 20:57
| md1974 napisał/a: | | Piotr i chwilę później ja zadaliśmy pytanie jak sprawdzasz gaz na tym manometrze przełożonym przez szelkę w sytuacji gdy ... masz pod sobą partnera. |
Uściślając, to chodziło o to, czy przełożenie manometru pod szelką jest dobrym rozwiązaniem. Argumentem miała być łatwość odczytu bez użycia rąk podczas wynurzenia z nieprzytomnym partnerem - w takim przypadku rozwiązanie to jest bezużyteczne z powodów, jakie zostały opisane.
Taki sposób mocowania ma zasadniczą wadę: manometr zamocowany w ten sposób albo odstaje permamentnie do przodu, albo wymaga wysuwania spod szelki by go wygodnie i (to ważne) wiarygodnie odczytać. Drugi sposób powoduje, że wąż musi być odpowiednio dłuższy i wtedy najczęściej odstaje gdzieś z tyłu.
Jako że jest to dział "Jestem początkujący", to napiszę że najlepsze jak dotychczas rozwiązanie zostało już dawno wynalezione: manometr na odpowiednio krótkim wężu, umieszczony na D-Ringu na lewym biodrze. Nic nie odstaje a manometr jest zawsze dostępny.
| Nuroslaw napisał/a: | | 1. nie zostawiłem nigdy partnera pod wodą |
Nikt tego nie insynuował. Po prostu byłem ciekaw jak to się skończyło. Każdy z nas miał podobne sytuacje w swej karierze więc nie ma się co napinać
| Nuroslaw napisał/a: | | Stąd na hasło wypadek nurkowy - wielu kojarzy z wydobywaniem nieprzytomnego partnera. |
Wg. większości definicji wypadek to sytuacja gdy ktoś został poszkodowany. Awaryjne wynurzenie w ramach limitów NDL nie jest więc wypadkiem, niezależnie od przyczyny, chyba że ktoś dostanie barotraumy czy DCS'a.
Nuroslaw - 22-04-2014, 21:38
| piotr_c napisał/a: | | md1974 napisał/a: | | Piotr i chwilę później ja zadaliśmy pytanie jak sprawdzasz gaz na tym manometrze przełożonym przez szelkę w sytuacji gdy ... masz pod sobą partnera. |
Uściślając, to chodziło o to, czy przełożenie manometru pod szelką jest dobrym rozwiązaniem. Argumentem miała być łatwość odczytu bez użycia rąk podczas wynurzenia z nieprzytomnym partnerem - w takim przypadku rozwiązanie to jest bezużyteczne z powodów, jakie zostały opisane.
Taki sposób mocowania ma zasadniczą wadę: manometr zamocowany w ten sposób albo odstaje permamentnie do przodu |
Dla jednych wypadkiem jest powstanie sytuacji niebezpiecznej dla nurka. Gdy asekurujesz, czy ciągniesz partner nieprzytomnego, to jeśli ma podobną konfigurację "lekką" to przełożony pod szelką manometr nigdy mi nie przeszkadzał. Nie jest elementem sztywnym, który nie pozwoli np. zblizyć się bezpośrednio do partnera. gdy go trzymasz jedną ręką pod drugą masz wolną do operowanie jego i swoim inflatorem - wówczas i tak masz możliwość spogladania na manometr. Jesli nie, to wystarczy krótki ruch i masz szansę dojrzeć. Wygodniejsze, niż w ogóle nie mieć możliwości sprawdzenia.
W moim wypadku niemal wszytkie trudne zdarzenia nastąpiły na samym początku lub końcu nurkowania.
Nie rozumiem skreślanie tego rozwiązania wymyślając konfigurację gdzie powyższy sposób nie będzie miał zastosowania. A szczerze wątpię, by początkujący miał na plecach twina, a pod pachami 2x2 stage. I z tego powodu odrzucania konsoli - czy idąc dalej sprowadzania latarki wyłącznie do roli komunikatora.
piotr_c - 22-04-2014, 21:41
| Nuroslaw napisał/a: | | Dla jednych wypadkiem jest powstanie sytuacji niebezpiecznej dla nurka. |
Albo wejście do wody z rozładowanym backupem
md1974 - 22-04-2014, 23:27
| Nuroslaw napisał/a: | | Nie rozumiem skreślanie tego rozwiązania wymyślając konfigurację gdzie powyższy sposób nie będzie miał zastosowania. A szczerze wątpię, by początkujący miał na plecach twina, a pod pachami 2x2 stage. I z tego powodu odrzucania konsoli - czy idąc dalej sprowadzania latarki wyłącznie do roli komunikatora. |
Nie wymyślam bo ją już dawno wymyślono. Co więcej ... dużo ludzi jej używa.
Również nie skreślam tylko mówię dlaczego sam tego nie robię. Każdy może nurkować jak chce. Osobiście wyznaję zasadę jednej konfiguracji, którą zmniejszam lub zwiększam w zależności od potrzeb. Dzięki temu to co mam ze sobą jest w tym samym miejscu zawsze, bez względu na to czy idę w szuwary czy obwieszę się stagami na głębszego nura. Nie muszę się zastanawiać gdzie coś jest w danym rozwiązaniu, bo rozwiązanie jest zawsze to samo.
Jeśli zaś chodzi o kontrolę gazu to nie widzę potrzeby ciągłego gapienia się w manometr. Jak kontrolnie sprawdzam co jakiś czas to wiem ile tam powinno się pokazać z dokładnością do paru barów. Zaczynam się zastanawiac jak to czego się spodziewałem znacząco odbiega od tego co zobaczyłem na manometrze. Tak naprawdę to powinno się wiedzieć bez patrzenia bo przecież ... planujemy nurkowanie, a nawet najmniejsze wycieki są dobrze słyszalne - również te, które powodują niezauważalne ubytki gazu.
Pozdrawiam,
Mariusz
Ps. Też uważam, że latarka wyłącznie do komunikacji to porażka . Jednak lubię sobie pooglądać pod wodą.
piotr_c - 22-04-2014, 23:41
| md1974 napisał/a: | | planujemy nurkowanie, a nawet najmniejsze wycieki są dobrze słyszalne - również te, które powodują niezauważalne ubytki gazu. |
Jak to kiedyś rzekł jeden instruktor: "Bubble check nie jest po to by wyłazić z wody jak daje z manifoldu tylko po to, byś nie zastanawiał się przez całe nurkowanie skąd leci"
md1974 - 23-04-2014, 00:02
Piotr, oczywiście masz rację. Może trafić się jednak nowy wyciek w trakcie nurkowania. Tak sądzę, bo mi się jeszcze nie trafiło. Za to trafiło mi się nurkować po, że tak powiem, negatywnym bubble checku . Ostatnio wyciek przy manometrze zlikwidowałem po 5 nurkach, tak się jakoś ciężko było zebrać do wymiany tych małych, upierdliwych oringów.
Pozdrawiam,
Mariusz
darek2c - 23-04-2014, 18:29
| piotr_c napisał/a: | | darek2c napisał/a: | | podczas kursu i intro rok temu używałem BCD i naprawdę nie mogłem narzekać. podczas kursu miałem konsole z manometrem i głębokościomierzem i było ok. sprawdzałem co jakiś czas i nie przeszkadzało mi to specjalnie. |
Podczas kursu wiele rzeczy nie przeszkadza z prostej przyczyny - brak punktu odniesienia. Najlepiej nie kupuj nic teraz. Wypożyczaj sprzęt i nurkuj. Dość szybko nabierzesz doświadczenia pozwalającego Ci ocenić co jest wygodne a co nie. |
Muszę przyznać logiczną racje Piotrowi_c w sprawie BCD, ale co w sprawie regulatora też wypożyczony czy lepiej jednak zakup własnego i sprawdzonego?? Po za tym czy ktoś miał do czynienia z Intova HD??
| md1974 napisał/a: | Mój wybór wyglądałby następująco:
- komputer - zdecydowanie coś bardziej popularnego, transmiter to moim zdaniem zbędny gadżet, i tak trzeba mieć manometr.
|
Mariusz, co miałeś na myśli w temacie popularniejszych komputerów, możesz podać przykład. I ostatnie pytanie czy ktoś wie coś na temat dostępnej książki, przewodnika w języku polskim na temat nurkowania w Egipcie??
ziller - 23-04-2014, 20:22
Jeśli chodzi o komputer to weź pod uwagę to jak się wymienia baterię, czy jest ta bateria łatwa do kupienia oraz ile kosztuje uszczelnienie dekla baterii o ile takowe w wybranym przez Ciebie komputerze występuje.
waterman - 23-04-2014, 21:58
Tylko o co chodziło w tym wątku? Jaki komputer kupić? Czy jak go mocowac?
Motti - 23-04-2014, 22:07
| piotr_c napisał/a: | To proste: nie sprawdzam, bo nie jest to konieczne.
Zgodzisz się przecież, że przede wszystkim istotne jest to, by w każdej chwili nurkowania dysponować odpowiednim zapasem gazów. W razie wystąpienia sytuacji o której mówimy, należy przystąpić do natychmiastowego wynurzenia. Skoro mam więc pewność, że mam wystarczający zapas gazu na wynurzenie, to po co mam patrzeć na manometr? Są ważniejsze rzeczy do zrobienia. | Kiedyś zestaw miał urządzenie rezerwy. Wtedy był zapewniony zapas na problemy. Zestawy zwykle miały manometr, Trial 3x7lx200at nie posiadał lecz było słychać jakie jest ciśnienie po zachowaniu zaworu rezerwy.
Później manometr zapewniał bezpieczeństwo i informację. Lecz nie zapewniuał zapasu jaki dawała rezerwa.
Czy możesz podać 3 federacje, które mają taki sam pogląd.
| piotr_c napisał/a: | | To proste: nie sprawdzam, bo nie jest to konieczne. |
pozdrawiam rc
makalu - 23-04-2014, 22:37
| waterman napisał/a: | | Tylko o co chodziło w tym wątku? Jaki komputer kupić? Czy jak go mocowac? |
Potem się dziwić,że nowi na forum korzystając z ,,Szukaj" nie znajdują nic w temacie,bo na kilka stron postów, na temat są cztery posty.Z takich dyskusji powinny być wydzielane osobne tematy,bo autor tematu zaraz założy kolejny typu ,,co lepiej wybrać ,,płetwy A czy B" z nadzieją ,że tym razem dowie się czegoś konkretnego.
md1974 - 23-04-2014, 23:10
| darek2c napisał/a: | | Mariusz, co miałeś na myśli w temacie popularniejszych komputerów, możesz podać przykład. |
Suunto, Uwatec. Ja osobiście brałbym z tych większych, nie komputerów/zegarków. A jak masz więcej gotówki to coś "świecącego" (XDeep, HW). Podałem tylko te, które ja rozważałbym, inne które miałem w rękach mi nie pasowały z różnych przyczyn (za małe cyferki, jakieś plastikowe, ze świeciących takie z migoczącym wyświetlaczem - ale ja się czepiam drobiazgów). Z tego co wymieniłem używam HW i Suunto Vyper jako backup.
Pozdrawiam,
Mariusz
jaros4 - 24-04-2014, 06:50
Druga polowa tego tematu wyglada na skoordynowane dzialanie zespolowe.Swietnie nada sie na forum "Pelikan".
md1974 - 24-04-2014, 09:30
| jaros4 napisał/a: | | Druga polowa tego tematu wyglada na skoordynowane dzialanie zespolowe.Swietnie nada sie na forum "Pelikan". |
Pewnie, a w trzeciej części tematu dowiemy się kto zabił lub gdzie wylądowali kosmici.
Fajne są takie teorie spiskowe, nawet jak nie mają nic wspólnego z prawdą. Za to zawsze można się pośmiać.
Pozdrawiam,
Mariusz
connan1973 - 24-04-2014, 09:50
Co do wyboru kompa to wystarczy zastanowić się jak się będzie nurkować przez następne 6-7 lat i wybrać adekwatny do zapotrzebowania.
Ja jestem rekreacyjno-niedzielnym nurkiem. Kupiłem tu z forum Aladina Pro i na ten moment powoli rozkminiam jego zasadę działania (tak przy okazji jak się mu kasuje pamięć bo mam wcześniejsze nurkowania - nie moje ? ).
waterman - 24-04-2014, 10:58
No dobra wracając do watku komputera to kup sobie kolego taki, ktory jest dostepny na rynku od ręki. Sezon już sie zaczął wiec nurać trzeba na nie wygladać kuriera za miesiac czy dwa
Kamizelka podoba ci sie taka? ok to kupuj, kiedyś sobie zamienisz na inna lub jak wiekszośc Jedi tu na plyty, twiny i inne gadzety . Pletwy tez fajne i spokojnie mozna w nich nurać. Co do automatów.... apeksow nie lubie, wiec nie bede ich ocenial
Pamietaj tylko o jednym..... o mysleniu..... ja wiem ze to czasami trudne ale można sie przyzwyczaić. A w nurkowaniu jest bardzo wazne. trzymam kciuki za konfiguracje i do zobaczenia nad woda
piotr_c - 24-04-2014, 11:33
| jaros4 napisał/a: | | Swietnie nada sie na forum "Pelikan". |
Masz na myśli to forum?
http://www.fountainpennet...-pelikan-forum/
piotrkw - 24-04-2014, 15:00
| connan1973 napisał/a: | | (tak przy okazji jak się mu kasuje pamięć bo mam wcześniejsze nurkowania - nie moje ? ). |
To przy okazji , nie kasuje , chodzi w pętli . Pamieta , z tego co ja pamiętam , 10 ostatnich . Po dziesięciu zrobionych prze Ciebię będą tylko Twoje . Moje odejdą w niepamięć .
Pozdrawiam Piotr
|
|