| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Komputer nurkowy
camara - 13-05-2014, 22:07 Temat postu: Komputer nurkowy Witam, ostatnio rozmawiałem z (ponoć) doświadczonym nurkiem na temat komputera i powiedział mi on, że tak naprawdę komputer nie jest niezbędny jeśli się nurkuje rekreacyjnie do 20 metrów. Niby na chłopski rozum, trzeba się bardzo postarać aby wpaść w dekompresje nurkując do 20 metrów (bo wydaje mi się, że komputer początkującemu służy głównie do sprawdzania tych informacji związanych z dekompresją), ale chłopski rozum doświadczonego, a początkującego często się różnią. Także moje pytanie brzmi, czy faktycznie komputer (nawet najprostszy) jest niezbędny nurkowi rekreacyjnemu, nurkującemu do 20m kilka razy do roku czy wystarczy porządny zegarek wodoodporny z temp, godziną i ewentualnie głębokością ?
stegano - 13-05-2014, 22:16
camara, Ostatnio mój instruktor powiedział, ze w dzisiejszych czasach, pierwszy zakup jaki powinien zrobić początkujący nurek to właśnie komputer.
piotrkw - 13-05-2014, 22:21
| stegano napisał/a: | | ze w dzisiejszych czasach, pierwszy zakup jaki powinien zrobić początkujący nurek to właśnie komputer. |
Dokładnie , najlepiej żeby był to laptop , ułatwi dostęp do netu w terenie .
grol - 13-05-2014, 22:23
| camara napisał/a: | | ewentualnie głębokością |
Nie ewentualnie - musi być coś co mierzy głębokość.
Jedna ze szkół (trochę się do tego skłaniam, chociaż zaczynałem z komputerem) mówi, że na początku lepiej nie mieć 'dekompresjometru' i nauczyć się nurkować kontrolując limity nodeco samemu.
Z drugiej strony przydałoby się mieć urządzenie, które mierzy średnią głębokość - w najprostszym przypadku Digital 330.
stegano - 13-05-2014, 22:25
piotrkw, hehe No przecież w końcu, podczas przerw powierzchniowych, trzeba zajrzeć na forum nurasa
[ Dodano: 13-05-2014, 22:29 ]
grol, Co by nie pisać, komputer od samego początku, uczy nas dobrych nawyków, chociażby jak prędkość wynurzania itp, itd...
writterone - 13-05-2014, 22:39
poszukaj używanego zoop'a, ewentualnie był całkiem niedawno digital w decathlonie w dobrej cenie w promocji:) koszt mały a bezpieczeństwo zwiększa:)
grol - 13-05-2014, 22:46
| stegano napisał/a: | | grol, Co by nie pisać, komputer od samego początku, uczy nas dobrych nawyków |
1. Najpierw trzeba ustalić definicję komputera - dla mnie Digital to też komputer.
2. Komputer niczego nie uczy - jest jednym ze sposobów pokazywania parametrów nurkowania...
stegano - 13-05-2014, 22:51
grol, No tak, ale jeżeli komputer informuje mnie, ze wynurzam sie za szybko, to wówczas uczę sie robić to w sposób bardziej kontrolowany, czyli 10m/1min a nie 20
grol - 13-05-2014, 23:55
| stegano napisał/a: | | No tak, ale jeżeli komputer informuje mnie, ze wynurzam sie za szybko |
OT to to za co lubimy FN, ale...
Wracając do tematu postu - minimalnie potrzeba czegoś co mierzy czas i głębokość (maksymalną i aktualną).
Ale żeby nurkować racjonalnie, to trzeba mierzyć średnią głębokość - czyli minimum Digital 330, co ja już nazywam komputerem nurkowym typu Bottom Timer.
Cena zegarka, który mierzy głębokość jest wyższa niż Digitala.
Marcin13736 - 13-05-2014, 23:58
Komputer nie, ale głębokościomierz i stoper TAK.
Planujesz nurkowanie i nurkujesz według tablic "bezdekompresyjnie". Tylko musisz pamiętać o szybkości wynurzania i przystanku "dekompresyjnym" na 6m i 3m i powolnym wynurzaniu do powierchni. Bez głebokościomierza będzie Ci trudno. A głębokościomierz kapilarny jest mało dokładny od 10m głebokości... Technika poszła do przodu i dała nam nurkom taki sprzęt jak chociaż Digital...
camara - 14-05-2014, 07:01 Temat postu: Komputer nurkowy Wychodzi na to że jednak komputer jest dość niezbędny. Dziękuję za pomoc
gorcio - 14-05-2014, 08:00 Temat postu: Re: Komputer nurkowy
| camara napisał/a: | Wychodzi na to że jednak komputer jest dość niezbędny. Dziękuję za pomoc |
Nie, nie jest. Tablice + bottom timer albo tablice + zegarek + glebokosciomerz spokojnie zalatwiaja sprawe. Sa wazniejsze rzeczy niz komputer, zreszta mozesz zalozyc, ze posiadajac to co wymienilem w poprzednim zdaniu - Twoj bardziej doswiadczony partner bedzie mial co najmniej jeden komputer ze soba. Skup sie wiec na tym, zeby nurkowac, nabywac doswiadczenia w planowaniu przed wejsciem do wody i pomysl o priorytetach. Dla mnie, w warunkach polskich, rzecza absolutnie podstawowa bylby suchy skafander + dobra bielizna/ocieplacz, zakladajac ze planuje nurkowac caly rok, a nie tylko w okresie letnim.
grol - 14-05-2014, 08:27
| camara napisał/a: | | nurkowi rekreacyjnemu, nurkującemu do 20m kilka razy do roku |
Przy takim założeniu to szkoda kasy na suchacza, chyba że 'się wciagnie' i założenie będzie nieprawdziwe.
Wracając do komputera. Camara - jeżeli już coś masz do pomiaru głębokości to używaj i nurkuj.
Jeżeli nie masz, jesteś w miarę pewny, że nurkowanie to jest to i stać Cię na wydatek 1kPLN - kup xDeep BT, bo rozwojowy i dobry. W razie wątpliwości w odpowiedzi na te pytania - kup coś najtańszego (używanego - mniejsze straty przy odsprzedaży) lub wypożyczaj i wróć do sprawy za pół roku, gdy ponurkujesz i będziesz wiedział sam.
I jeszcze jedno - jeżeli rozważamy zakup własnego sprzętu, to kilkaset złotych na komputer to pikuś...
mi_g - 14-05-2014, 09:01
| grol napisał/a: | | Cena zegarka, który mierzy głębokość jest wyższa niż Digitala. |
Za to cena używanego komputera może być niższa od digitala...
| gorcio napisał/a: | | Nie, nie jest. |
Prawda
| gorcio napisał/a: | | Tablice + bottom timer albo tablice + zegarek + glebokosciomerz spokojnie zalatwiaja sprawe. |
Też prawda... Tylko
Głębokosciomierz + zegarak który ma w papierach że "nadaje się do nurkowania" to jak pisał grol, to więcej niz cena BT (Digitala330).
Zegarek+głębokościomierz+tablice wymagają: skupienia, precyzji i nie popełniania błędów. Trzeba pamiętć aby wyzerować, właczyć, odnotowac godzinę wyjście i inne parametry nurkowania etc - to trzeba wrzucić do swoich procedur i się ściśle tego trzymać.
BT - włączy i wyzerujesię sam, zapamięta parametry nurkowania, pozostają tylko tablice i związane z nimi obliczenia. Wady: wielopoziomowe i powtórzeniowe nurkowania są prawie nie do ogarniecia dla osoby poczatkującej i albo będą potencjalnie niebezpieczne albo tak asekuracyjne że mogą przestać być realizowalne.
Komputer - zalety jak BT + ułatwienia dla nurkowań w NDL dla nurkowań wielopoziomowych i powtórzeniowych.
Wsztystko kwestia ceny. Z uwagi na "kultowość" nawet używane Digitale 330 są relatywnie drogie a stare komputery które są "passe" bywają tanie.
grol - 14-05-2014, 09:24
Po zastanowieniu:
1. Nurek okazjonalny (kilka razy w roku), nurkujący w ramach limitów NDL - kupić komputer liczący deco i nie kombinować, bo teoria rzadko stosowana w praktyce może być o wiele bardziej niebezpieczna niż potencjalne ryzyka z polegania na kompie w ramach limitów NDL. A cena niższa niż zegarka i głębokościomierza.
2. Jeżeli nurkowanie ma być częste i głębsze niż OWD to warto włożyć wysiłek w umiejętność planowania i realizowania planu wg Bottom Timera, który mierzy średnią głębokość - to trzeba umieć.
Pawel_B - 14-05-2014, 09:42
Komputer to komputer (liczy na bieżąco dekompresję) a bottom timer typu digital 330 to inna sprawa. To ostatnie urządzenie tylko pokazuje niektóre parametry, ale nie liczy deco.
Spokojnie można tak nurkować, z pomocą tabliczki czy innego plannera, chociaż komputer jest po prostu praktyczniejszy. Szczególnie na safari, gdzie robi się dużo nurkowań i nawet w ramach głębokości dla OWD można przekroczyć limity nasycenia azotem.
Pozdrawiam, Paweł
kraken - 14-05-2014, 09:49
camara poznajesz właśnie świat alternatywny forum nurkowego - jak pojeździsz po miejscach nurkowych na świecie to zrozumiesz jak bardzo alternatywny.
Komputer czyli urządzenie podające czas, głębokość nurkowania oraz pozostały limit do wynurzenia z danej głębokości bez przystanków formalnej dekompresji (czyli slangowo bezdekompresyjnie lub bez przystankowo - tylko z przystankiem bezpieczeństwa ewentualnie rekreacyjnymi deepstopami) jest po prostu wygodny. Jak GPS w samochodzie. Można z mapą ale z GPSem jest wygodniej.
W praktyce wszyscy używaj,ą komputerów tylko niektórzy się do tego nie przyznają
Staram się przypomnieć nurka który gdzieś na jakiś pięknych nnrkowiskach nie używał komputera tylko głębokościomierza i innych metod. Ostatni to był bardzo fajny stary DM na wrakach na Coron. On tam stosował taką metodę: na dany wrak mieli policzony limit czasu potem robili przystanek na 10 metrach chyba 2 minuty i na 5 metrach 5 minut (jak dobrze pamiętam).
Ale camara pamiętaj nurkowanie nie jest po to aby było łatwo więc na pewno spotkasz ludzi którzy znajdują przyjemność w drodze pod górkę i ok. Ja zaczynałem w czasach jak nie było komputerów i GPSów i wiem że z tabelą w kieszeni lub mapą na kolanach jest mniej wygodniej i zdecydowanie mniej elastycznie niż z komputerem nurkowym czy GPSem.
MSC
lozerka - 14-05-2014, 09:58
camara - na tle Twojego pytania jest kilka kwestii.
Po pierwsze- owego doświadczenia wypowiadającego się nurka. Nie wiem, w jakim wieku on jest, ile lat nurkuje, ale długie doświadczenie moze powodować wypowiedzi troche odbiegające od dzisiejszych standardów- po prostu jeszcze kilkanaście lat temu nurkowało się na sprzęcie zupełnie róznym od dzisiejszego, na którym pewnie połowa dzisiaj nurkujących do wody by się nie zblizyła. Komputery też były raczej rzadkościa- więc dalo sie? Dalo ! Ale czy powinno ? Wiesz, ludzie maluchami, 4 -osobowa rodziną jeżdzili na dwutygodniowe wakacje pod namiot za granice, biorac jeszcze kupę jedzenia. Spróbuj teraz do tego namówić rodzinę
dwa, i to jest tu ważne, nie wiem, na ile udalo Ci się odczytać z powyższych postów- są różne urządzenia dokonujące obliczenia parametrów pod wodą. Są takie, które jedynie pokazują czas nurkowania, głębokośc na jakiej jesteś, głębokość maksymalną, ewentualnie średnią - elektroniczne ( digital, BT xdeep )i mechaniczne ( już raczej wychodzą z uzycia jako podstawowe ) oraz komputery, które przeliczają Ci czas i głębokosc na limity bezdekompresyjne oraz pokazują ewentualne deco do odbycia.
i tak- po szuwarach, do termokliny, to jeszcze można bez tych urządzeń się pobujać. Natomiast głębiej, bez przynajmniej BT i digitala ( chociaż ja je w ogóle w swoich dotychczasowych nurkowaniach, całkiem licznych i coraz bardziej skomplikowanych uważam za wystarczające ) bym nie wchodziła. To jest po prostu minimum. I uważam, że szczególnie dla początkującego, bo niby skąd, bez żadnego doświadczenia, ma wiedzieć na jakiej jest głębokości, ile czasu minęło i w tym odnosić to do ilości potrzebnego mu jeszcze gazu.
co do cen- w decatlonie można za równe 50 zl kupić zegarek ze stoperem, który wytrzymuje ciśnienie do 50 metrów. Wersja oszczędnościowa, której raczej nie polecam, ale jak się nie ma co się chce- do tego głębokościomierz mechaniczny.
Używany 2-letni digital ( a trwałość niby jest na 10 lat, ale raczej na pewno posłuży z 3-5 lat ) można już wyhaczyć za 300 zł, a nowy niedawno w promocji był w decathlonie za 450 zł.
edit.
1. widzę, że się wszyscy wzięli za tłumaczenie podstaw
2. kraken, ja się nie przyznaję i nigdy nie uzywałam, a mam wrażenie, że nurkowań to juz wykonałam całkiem sporo, w tym takie w miarę konkretne i z deco i nigdy, ale to nigdy nie uważałam tego za utrudnienie. Kurcze, może ja mam za silny charakter, ale jakbym miała słuchać maszynki teraz...byłoby mi ciężko , chociaż mam świadomość, ze w jakimś momencie skomplikowania pewnie będę musiała ale przy tym moje "tablice" lezą tak c/a od 20 nurkowania nieuzywane w szufladzie są trywialne metody liczenia NDL w locie, które jedynie wymagają znajomości +-
aaa, nie jezdzę tez z GPS-em ostatnia próba skonczyła się na tym, ze droga, ktora miała trwac 12 h, trwała 20
grol - 14-05-2014, 11:16
| lozerka napisał/a: | | aaa, nie jezdzę tez z GPS-em ostatnia próba skonczyła się na tym, ze droga, ktora miała trwac 12 h, trwała 20 |
OT - to zależy jaki GPS u mnie było akurat odwrotnie - używam takiego co uwzględnia informacje o aktualnej sytuacji na drodze - gdybym jechał wg mego nosa byłoby parę godzin dłużej....
koz - 14-05-2014, 11:17
Z mojego własnego doświadczenia..
Jak jesteś świeżo po kursie, pływasz w miarę przejrzystej wodzie, do 20m na ogonie (zaraz za z osobą trzecią lub obok tylko z nim) instruktora czy DMa to na ten moment nie jest CI potrzebny (choć fajnie mieć choćby z powodów divelogowych). W tym momencie lepiej sobie kupić własne higienicznie wskazane rzeczy (niesikana pianka (bo suchar to chyba jeszcze nie), własne buty, rękawiczki).
Jak będziesz chciał robić AOWD, nurkować głębiej, samodzielnie i/lub nawigować, kup sobie komputer (jeśli chcesz wierzyć maszynce jak napisała loozerka) lub digitala jak chcesz sobie sam z tabelami poplanować. I na poziomie AOWD to znowu wystarczy.
Minimalny koszt to jak ktoś napisał 500 pln więc niewiele wobec ceny skompletowania reszty sprzętu.
ferret - 14-05-2014, 11:30
| lozerka napisał/a: | 2. kraken, ja się nie przyznaję i nigdy nie uzywałam, a mam wrażenie, że nurkowań to juz wykonałam całkiem sporo, w tym takie w miarę konkretne i z deco i nigdy, ale to nigdy nie uważałam tego za utrudnienie. Kurcze, może ja mam za silny charakter, ale jakbym miała słuchać maszynki teraz...byłoby mi ciężko , chociaż mam świadomość, ze w jakimś momencie skomplikowania pewnie będę musiała
aaa, nie jezdzę tez z GPS-em ostatnia próba skonczyła się na tym, ze droga, ktora miała trwac 12 h, trwała 20 |
Tak na mój rozum, technologia idzie do przodu, jest po to by z niej korzystać. Pewnie że można nurkować z zegarkiem, głębokościomierzem i liczyć wszystko w głowie albo z tabliczki. Pytanie tylko tak naprawdę po co. Rzeczą nie podlegającą żadnej dyskusji jest fakt że planować nurkowanie, jak również z grubsza stosować się do tego planu, trzeba umieć. Tego raczej nikt nie podważa. Natomiast dobrowolne rezygnowanie z urządzeń które nam ułatwiają życie jest wg. mnie błędęm. To tak samo jakby prać ręcznie zamiast używać pralki, lub myć naczynia ręcznie, zamiast w zmywarce. To tak z przymrużeniem oka, a bardziej serio, to weżmy na przyklad pilota lub nawigatora na staku. Każdy pilot i nawigator umie nawigować i sterować ręcznie. Ale w dzisiejszych czasach nikt tak nie robi, przynajmniej nie na co dzień. Używają technologii, GPS, ILS, auto pilot itp. itd. Jakby mieli takie podejście jak część środowiska nurkowego to do dziś polegaliby tylko na papierowej mapie i sekstancie. Większość wypadków lotniczych i morskich jest spowodowana nie technologią która zawiodła tylko tzw. human error. Im dana czynność bardziej skomplikowana, tym większe prawdopodobieństwo popełnienia błędu.
Nurkowania wielopoziomowe, powtórzeniowe szczególnie narażone są na popełnienie błędu, szczególnie przez początkujących nurków. Nauczyć się planować, kontrolować nurkowanie, jak najbardziej. Nurkować wg. wskazań komputera, czemu nie? Dla bardziej zaawansowanych nurkowań mieć rozpisany runtime, ale dalej nurkować wg. komputera. Prawdopodobieństwo awarii komputera jest wg. mnie dużo mniejsze niż tego co mamy między uszami.
| lozerka napisał/a: | ale przy tym moje "tablice" lezą tak c/a od 20 nurkowania nieuzywane w szufladzie są trywialne metody liczenia NDL w locie, które jedynie wymagają znajomości +- |
Trywialne, dopóki nie popełni się błędu. Wszyscy co robili kurs zaawansowany lub deep wiedzą jak działa narkoza. To co zajmuje parę sekund na powierzchni potrafi zająć parę minut na 30-40m. Do tego dochodzi coś co się nazywa task loading, prawdopodobieństwo popełnienia błędu jest dość duże. A nie daj Boże jak jeszcze na dodatek coś zacznie się sypać, powodzenia w obliczeniach gdy strach zaczyna ściskać ...
piotrkw - 14-05-2014, 11:48
| ferret napisał/a: | | Natomiast dobrowolne rezygnowanie z urządzeń które nam ułatwiają życie jest wg. mnie błędęm |
Nie ze wszystkich , sa jak widac tacy , którzy rezygnują wybiórczo . Jak czytamy
lozerka napisał/a:
aaa, nie jezdzę tez z GPS-em ostatnia próba skńczyła się na tym, ze droga, która miała trwac 12 h, trwała 20
[/quote]
"Nie jeżdżę" .... a dlaczego korzystać z pojazdu ?? Prawdziwy twardziel zakłada dobre buty , albo lepiej drewniane sandały , plecak na ramię i rusza w drogę patrząc na słońce i gwiazdy
Pozdrawiam Piotr
gorcio - 14-05-2014, 11:52
| ferret napisał/a: | | . Rzeczą nie podlegającą żadnej dyskusji jest fakt że planować nurkowanie, jak również z grubsza stosować się do tego planu, trzeba umieć. Tego raczej nikt nie podważa. Natomiast dobrowolne rezygnowanie z urządzeń które nam ułatwiają życie jest wg. mnie błędęm. |
Ale przeciez nikt nie mowi, ze trzeba z tego rezygnowac. Ja napisalem o priorytetach, a nie o rezygnacji. Dodatkowo, nauka planowania nurkowania na podstawie tablic na pewno nie bedziec czasem straconym, niezaleznie od tego ile i jakich komputery w koncu sobie czlowiek kupi.
lozerka - 14-05-2014, 11:53
| grol napisał/a: | | lozerka napisał/a: | | aaa, nie jezdzę tez z GPS-em ostatnia próba skonczyła się na tym, ze droga, ktora miała trwac 12 h, trwała 20 |
OT - to zależy jaki GPS u mnie było akurat odwrotnie - używam takiego co uwzględnia informacje o aktualnej sytuacji na drodze - gdybym jechał wg mego nosa byłoby parę godzin dłużej.... |
ee tam..ja to w ogole nie wiem, co gps do mnie gada- prawo, lewo...to nic nie znaczy zapytaj darię- mówi się na kierowce, na pasażera i na...maske a te strzałeczki na ekranie mnie wkurzają
natomiast tym razem z uwagi na daleką podróz, obce kraje, obce języki ( np. gdy w koncu zyczliwego czeskiego strażnika miejskiego dopadłam - zrozumialam, ze tylko 200 km i bedzie przeprawa- podczas gdy informacja właściwa była, ze tylko 200 m i w prawo ) chciałam skorzystać i..mieliśmy zupełnie rózna koncepcję drogi, nawi, nie wiedzieć czemu chciała nas przez pola i zwalała z autostrad ) no i....pewnie sluchanie co któryś raz tez nie robiło dobrze ale generalnie- nie lubimy się
ferret..a Tobie potem, bo dłużej
gadacie, gadacie i człowiek pracowac nie moze
grol - 14-05-2014, 11:55
Byłem i jestem użytkownikiem kompa nurkowego. Dość długo po kursie po prostu polegałem na jego wskazaniach odnośnie limitów nodeco i przystanków. Złe samopoczucie, trochę dyskusji na forach i poczytanie literatury spowodowało, że przeliczyłem moje nurkowania zakrzówkowe w decoplanerach. No i wyszło, że, jeżeli komp nie ma VPM czy ZHL z GF to trzeba być ostrożnym i trzeba coś o tym wiedzieć, żeby sobie krzywdy nie zrobić.
Forum nie jest miejscem które ma tego nauczyć - tu trzeba instruktora/poczytania i wyuczenia umiejętności - więc ogólnie: rzadkie, bardzo lajtowe nurki - komputer może być, gdy coś więcej - poleganie na komputerze, szczególnie bez powyższych ficzerów może powodować problemy.
ferret - 14-05-2014, 12:07
| grol napisał/a: | | Złe samopoczucie |
Mnie złe samopoczucie po nurkowaniach przeszło gdy radykalnie zmniejszyłem prędkość wynurzania, im płycej tym wolniej, ostatnie 6m robię berdzo wolno (jak się da to 1m/min). Na dodatek zawsze przedłużam ostatni przystanek (obojętnie czy nurkuję w granicach NDL czy deco), co najmniej parę minut ponad to co mi pokazuje komp czy sam wyliczę (jak jadę wg. planu).
[ Dodano: 14-05-2014, 12:14 ]
| grol napisał/a: | | więc ogólnie: rzadkie, bardzo lajtowe nurki - komputer może być, gdy coś więcej - poleganie na komputerze, szczególnie bez powyższych ficzerów może powodować problemy. |
Wielokrotnie robiłem nurkowania deko (do poziomu Adv Ean) wg. wskazań Suunto (Vytec z DS). Nie miałem żadnych problemów. Oczywiście, w czasie gdy zacząłem robić takie nurkowania, moja świadomość nt. prędkości wynurzania była już dość dojrzała. Na dodatek, jak opisałem wcześniej, przedłużam ostatni przystanek, im głębiej i dłużej, tym dłużej siedzę na ostatnim przystanku. Ustawienia w kompie mam dość konserwatywne, wolę parę minut odsiedzieć na deko niż nurkować po bandzie. Szczególnie ważne w moim wieku.
Po takim nurkowaniu czuję sie znacznie lepiej niż gdy lata temu nurkowałem na 20-30m w granicach NDL, wyskakując na powierzchnie z prędkością 18m/min odpękując zadane 3min na przystanku bezpieczeństwa.
grol - 14-05-2014, 12:16
| ferret napisał/a: | | złe samopoczucie po nurkowaniach przeszło |
Mi też przeszło...
Ale wg kompa pokonanie ostatnich metrów wynurzania w tempie 9m/min jest OK i w tej sytuacji poleganie tylko na nim to jazda po bandzie
[ Dodano: 14-05-2014, 12:19 ]
| ferret napisał/a: | | Na dodatek |
I właśnie o te dodatki chodzi
I jeszcze o to, że bez odpowiedniej wiedzy nie wiadomo kiedy nodeco wg kompa typu mój Vytec nie jest już nodeco w danym nurkowaniu i głowa będzie boleć albo coś gorszego pomimo ustawionego konserwatyzmu.
[ Dodano: 14-05-2014, 13:08 ]
| camara napisał/a: | | tak naprawdę komputer nie jest niezbędny jeśli się nurkuje rekreacyjnie do 20 metrów |
Odpowiadając bezpośrednio na pytanie Camara: nie jest niezbędny, zegarek i głębokościomierz wystarczy, z tym, że nie jest to sensowne cenowo - bottom timer lub używany dekompresjometr jest tańszy, do tego bardziej ergonomiczny.
Marcin13736 - 14-05-2014, 16:39
Pozwolę sobie dodać, że nasz kolega Starnaś też używa komputerów do nurkowań swoich( a są to mega nurkowania), więc to chyba nie jest złe.
grol - 14-05-2014, 16:50
| Marcin13736 napisał/a: | | więc to chyba nie jest złe |
Młotek może wbić gwóźdź albo zmiażdżyć palec...
Komputer nie jest zły ani dobry - to narzędzie, chodzi o wiedzę i umiejętności użytkownika. Wszystkim nam życzę posiadania ich na poziomie Starnasia
gorcio - 14-05-2014, 20:50
| Marcin13736 napisał/a: | | Pozwolę sobie dodać, że nasz kolega Starnaś też używa komputerów do nurkowań swoich( a są to mega nurkowania), więc to chyba nie jest złe. |
Jasne. I myslisz, ze Krzysztof swoich nurkowan nie planuje, tylko tak na pale siut do wody, maly rekordzik, troche przeciskania sie i potem zobaczymy co komp pokaze ??? Nie mialem niestety przyjemnosc poznac go osobiscie ale jestem przekonany, ze moglby nurkowac bez kompow bez zadnego problemu. Kompy ulatwiaja sprawe, zwlaszcza jak cos idzie nie tak, ale nie sa niezbedne, przynajmniej nie przy nurkowaniu w krzakach na poziomie, gdzie widac swiatlo sloneczne.
Motti - 15-05-2014, 07:40
| gorcio napisał/a: | | I myslisz, ze Krzysztof swoich nurkowan nie planuje, | Planuje we współpracy z dr J.Kotem z KOMH. | gorcio napisał/a: | | troche przeciskania sie i potem zobaczymy co komp pokaze ??? | Też taki wariant stosuje mówił o tym wprost na Podwodnej Przygodzie w warszawie. | gorcio napisał/a: | | Nie mialem niestety przyjemnosc poznac go osobiscie | Pierwsze rozwiązanie SCR SMS constant ppO2 powstało w 2005r, informacja od Starnasia o tym że R. Bałakier ma pomysł na SCR z wysokim ppO2 zaowocowała moim rozwiązaniem, które jest inne niż pomysł R. Bałakiera. Znam jego dłużej niż jesteś na forum. Nie jest to trudne jak się nurkuje w Jastarni. | gorcio napisał/a: | | ale jestem przekonany, ze moglby nurkowac bez kompow bez zadnego problemu. Kompy ulatwiaja sprawe, zwlaszcza jak cos idzie nie tak, ale nie sa niezbedne, przynajmniej nie przy nurkowaniu w krzakach na poziomie, gdzie widac swiatlo sloneczne. | O Jezu co jadłeś na śniadanie.
pozdrawiam rc
xaltuton - 15-05-2014, 09:39 Temat postu: Re: Komputer nurkowy
| camara napisał/a: | | że tak naprawdę komputer nie jest niezbędny jeśli się nurkuje rekreacyjnie do 20 metrów. |
Skad bedziesz wiedzial, ze nurkujesz do 20 metrow?
Johnny_ - 15-05-2014, 11:32
xaltuton, linka, bojka i znaczniki lub akwen o takiej maksymalnej głębokości
Hanneczka - 15-05-2014, 11:58
dokładnie, jeśli jest woda przejrzysta i instruktor lub ktoś bardziej doświadczony to nie trzeba mieć komputera inaczej jest w sytuacji gdy widoczność jest ograniczona
Johnny_ - 15-05-2014, 12:08
Zrobiłem na własną odpowiedzialność ze 20 nurkowań bez przyrządów pomiarowych (poza manometrem). Wystarczyło pływać do granicy roślinności i nie przekroczyłem 10m. To była moja świadoma decyzja i świadome ryzyko. Jeśli ktoś bardziej początkujący ode mnie to czyta, to niech się moimi decyzjami nie sugeruje. Każdy nurkuje na własną odpowiedzialność.
[ Dodano: 15-05-2014, 12:10 ]
A komputer (nie bottom timer) wcześniej, czy później musi być. Jak kogoś nie stać na zakup, niech wypożycza.
camara - 15-05-2014, 13:24 Temat postu: komputer nurkowy A jak jest z awarayjnoscia takich komputerów? Wiadomo że każde urządzenie ma prawo się zepsuć, i wtedy wychodzi na to, że poza informacjami z komputera, powinno się jakoś na boku (w myślach) prowadzić swoje obliczenia.
Johnny_ - 15-05-2014, 13:32
camara, jeśli nurkujesz sam/sama i schodzisz głębiej niż te 10m, to wypadało by mieć wszystko zdublowane (w tym komputer lub inne liczydło). Jeśli z kimś - masz zdublowane (chyba, że partnur nie ma).
Co do awaryjności mogę się wypowiedzieć tylko w kontekście vypera, mam 8 letniego. Działa. Miałem 12 letniego z uszkodzonym czujnikiem ciśnienia. Znajoma ma 6 letniego i miała raz wymieniany na gwarancji. Kumpel ma też już pewnie z 8 letniego i nic, tylko "szybkę" osłaniającą ma na taśmę, bo pękła... Nie ma reguły.
beroduar - 15-05-2014, 13:34
Ja popieram Krakena - komputer jest na początku najlepszym rozwiązaniem - a potem bardzo pomocnym dodatkiem. Nie wyobrażam sobie zawracać głowy wyliczankami pi razy oko na nurkowaniu powtórzeniowym przy stosowaniu różnych gazów, na nurkowaniach wielopoziomowych, po zmianie planów pod wodą itp.itd.
Wystarczy wyobrazić sobie sytuację planowanego nurka na 30m na EAN32, ale niedowieźli-nurkowanie jest na AIR i w trakcie masz problem, gdzie spadasz na kilka minut do 45m np. ratując kolegę.
Johnny_ - 15-05-2014, 13:38
beroduar, EAN? 30-45m? Początkujący?
[ Dodano: 15-05-2014, 13:41 ]
Kiedyś mieliśmy tu rozmowę na temat komputerów i swobody przy ich użyciu. Fakt, dokładnie nie da rady określić NDL dla nurkowania wielopoziomowego przed nurkowaniem powtórzeniowym.
ferret - 15-05-2014, 14:08
| Johnny_ napisał/a: | | beroduar, EAN? 30-45m? Początkujący? |
Przeczytaj jeszcze raz, dokadnie, co napisał beroduar. Pierwotny plan 30m na EAN32, gazu z jakiegoś tam powodu nie ma, jest powietrze, zmiana planu i możliwe nurkowanie do 45m. Nie ma nigdzie o nurkowaniu na 45m na 32%.
Johnny_ - 15-05-2014, 14:10
To w takim razie ja się niejasno wyraziłem. Miałem na myśli, że EAN i nurkowanie na 30m nie jest dla początkującego.
Motti - 15-05-2014, 14:14
| ferret napisał/a: | | Mnie złe samopoczucie po nurkowaniach przeszło gdy radykalnie zmniejszyłem prędkość wynurzania, im płycej tym wolniej, ostatnie 6m robię berdzo wolno (jak się da to 1m/min) | Po dekompresji tlenowej 1m/min ma sens. Na powietrzu nie specjalnie. Placebo lub zastępowanie przystanku bezpieczeństwa. | ferret napisał/a: | | w czasie gdy zacząłem robić takie nurkowania, moja świadomość nt. prędkości wynurzania była już dość dojrzała. | Tak czytałem o przystankach 1 min, dla tkanek średnich, kontrolujących dekompresję.
Zmniejszenie prędkości wynurzania na początku dekompresji miało podstawy w modelu Termodynamicznym Hillsa z 66r, Pyle był dużo późniejszy. W tym zakresie zmniejszenia prędkości są efektywne. Pod powierzchnią dekompresję kontrolują zwykle wolne tkanki (wyjątek to NDL, głęboko z krótkimi czasami).
Wyjątek dekompresja tlenowa w której musimy zużyc tlen nagromadzony w szybkich tkankach, o dosyc dużej masie. | beroduar napisał/a: | | Nie wyobrażam sobie zawracać głowy wyliczankami pi razy oko na nurkowaniu powtórzeniowym przy stosowaniu różnych gazów, na nurkowaniach wielopoziomowych, po zmianie planów pod wodą itp.itd. | Jak pokazały ostatnie dyskusje, ilośc osób która to może oszacowc jest bardzo mała. Skoro obliczenie prędkości początku wynurzania, czeka rok.
pozdrawiam rc
ferret - 15-05-2014, 14:14
| Johnny_ napisał/a: | | To w takim razie ja się niejasno wyraziłem. Miałem na myśli, że EAN i nurkowanie na 30m nie jest dla początkującego. |
Nitroks to nie jest nic super zaawansowanego. W dzisiejszych czasach często i gęsto robi się kurs basic EAN podczas kursu OWD.
Poza tym, pozostaje definicja nurka "początkującego", nawet AOWD z kilkudziesięcioma nurkowaniami na koncie dalej jest początkujący a nurkować na 30m może
Johnny_ - 15-05-2014, 14:20
Nawiasem mówiąc to, co zauważyłem przez ostatnie dwa lata, to planowanie praktycznie u wszystkich osób z którymi się spotkałem sprowadza się do ustalenia gdzie płyną.
Bardzo często czytam tu na forum odnośnie planowania przed. Trzeba bezwzględnie wiedzieć co można zrobić z posiadaną ilością gazu. Ale co tu planować jak gaz skończy się przed dobrnięciem do granicy NDL? Rock Bottom dla nurkowania w zakresie 0-18m (a w praktyce 0-15m)?
[ Dodano: 15-05-2014, 14:22 ]
| ferret napisał/a: | Poza tym, pozostaje definicja nurka "początkującego", nawet AOWD z kilkudziesięcioma nurkowaniami na koncie dalej jest początkujący a nurkować na 30m może |
Dokładnie, ale ile ten AOWD nurkuje na te 30m? Raz na 3 miesiące?
[ Dodano: 15-05-2014, 14:28 ]
Co prawda można mieć certyfikat OWD przez całe życie, ale trudno mówić o takiej osobie w kontekście "początkującego".
mi_g - 15-05-2014, 14:29
| camara napisał/a: | | A jak jest z awarayjnoscia takich komputerów |
Psują się rzadko. To w większosci przypadków nie są wyrafinowane urządzenia.
Najczęściej widziałem takie które się "zapsuły" od kontaktu z butlą... Znaczy się komp sobie leżał a ktoś na niego butlę postawił.
Czasem rozładowują się baterie, czasem te są bardziej wyrafinowane miewały soft który się zawieszał w pewnych sytuacjach (tu upgrade pomagał). Oczywiście może paść czujnik cisnienia, może się "rozlać" wyświetlacz, może mieć wadę fabryczną... Jak każde urządzenie.
IMHO awaryjność jest porównywalna zarówno z BT'ami jaki i zestawem zegarek + głębokościomierz.
Johnny_ - 15-05-2014, 14:31
Choć u nas to niepopularne (posiadanie TYLKO owd). Liczba plastików jest miarą zajebistości i wiedzy...
FABER - 15-05-2014, 14:38
Johny i ilości patentów zapomniałeś dodac
Johnny_ - 15-05-2014, 14:38
co, coś znowu pisał?
lozerka - 15-05-2014, 14:47
miałam poodpisywać, ale życie goni
więc napiszę ogólnie - robicie z tego liczenia jakąś rocket science, jakby to wymagało co najmniej komputerów z NASA Od pierwszych chwil nurkuję z digitalem, nikt mnie nie widział robiącej jakichś skomplikowanych obliczeń. Moje nurkowanie z BT w zakresie sprawdzania czasu, głębokości itp nie zajmuje mi ani odrobiny więcej uwagi i czasu, niż komuś obserwacja wskazań komputera. NDl na poziomie tabliczki ( niewielopoziomowe ) liczy sie w bardzo prosty sposób - ferret o liczeniu limitów NDL pisałam, nie deco w locie, wyraziłam się nieprecyzyjnie. Znając NDl na danej głębokości dośc łatwo, właśnie pi x drzwi liczyć, ile całego NDL-u jest, oczywiste, ze nikt nie przeprowadza skomplikowanych obliczeń podwodnych. Dla większości początkujących, to nie NDL, a ilość gazu wytycza koniec nurkowania, więc tak naprawdę to precyzyjne liczenie i tak nie jest potrzebne.
Dla mnie to pixdrzwi jest z czasem równie precyzyjne, co komputer- pisał to już grol- komputer to maszynka, które liczy wszystko wg. zadanego mu wzoru- może być tak, że ten wzór pasuje do nas jak ulał, a może być tak, że bardzo nie pasuje i trzeba korygować jego wskazania, co w przypadku mniejszej wiedzy może być niemożliwe, bo z całą pewnościa jest ogromna grupa ludzi, którzy wskazania komputera traktują jak świętość nie mając świadomości ich względności i uśrednienia, które do skrajnych przypadków pasowac nie bedzie. Ja obserwując swoje reakcje po nurkowaniu, nie mając odniesienia we wskazaniu na kompie, że wszystko zrobiłam dobrze, od razu mogłam rozważać, gdzie tkwi przyczyna- mogłam..ale nie zdarzyło się, bo w zasadzie nie zdarzyło mi się złe samopoczucie po nurkowaniu.
Komputer tak samo wymaga myślenia, korekty, dostosowywania się
I żeby było jasne, ja nie twierdzę, że BT jest lepszy i tylko to, i nic innego. Twierdzę jedynie , ze jak się pozna kilka metod obliczeniowych i zasad jest to jak najbardziej wystarczające i z całą pewnością nurkowanie z jego zastosowaniem nie absorbuje uwagi, myśli bardziej, niż komputer. Nie jest też- a na pewno nie musi być wyrazem wolnomularstwa,wykazywania własnozajebistości , twardzielstwa, religijności, bycia zakonnikiem w nurkowaniu ( czego pewnie osobom mnie znającym tłumaczyć nie muszę ) - a wręcz przeciwnie, może wynikać z potrzeby swobody .
Natomiast uważam, ze stosowanie go od początku, od najłatwiejszych po coraz trudniejsze nurkowania daje większą świadomość tego, co się robi i swojego organizmu i ja akurat nie polecałabym przestawiania sie na BT komuś, kto długo polegał na wyłącznie wskazaniach komputera. Ja np sądzę, że mi na komputer też byłoby /będzie cięzko się przestawić, bo jestem przyzwyczajona, że ... ja tu rządzę , ale i wiem, ze jego wskazania moga być różne od tego, czego ja się nauczyłam o swoich reakcjach- a może raczej granicach ich braku po nurkowaniu
Na pewno wymaga na początku więcej wkładu własnego, bo jednak coś tam trzeba wiedzieć, sprawdzić, porównać, ale generalnie..ja po prostu wchodziłam do wody i..nurkowałam i nurkuje I znam naprawdę sporo osób, które takie metody stosują i nikt z nas nie odczuwa, nie odbiera tego jako jakiegokolwiek utrudnienia
Zresztą u mnie Digital miał byc czasowym, determinowanym ograniczonym budzetem w danym momencie zakupem. I po prostu sprawdził się, jako rozwiązanie w dotychczasowych nurkowaniach jak najbardziej wystarczające i został . I całkiem prawdopodobne, że jak już zdecyduję, ze komputer jednak jest mi potrzebny, to zostanie urządzeniem back-upowym
Piotr ? a czemu niby korzystanie z dobrodziejstw techniki ma być w opozycji do zatrzymywania się, by podziwiać piękno kawałeczka świata ? Ja tam np potrafię jechać 1000 km wygodnym samochodem, żeby następne 300 pokonywać odgniatając sobie pośladki w kajaku i robiąc odciski na łapach i...zdecydowanie nie jestem sama
Johnny_ - 15-05-2014, 14:57
lozerka, wykonujesz nurkowania powtórzeniowe?
lozerka - 15-05-2014, 15:10
alez oczywiście, że tak i nie demonizowałabym tego
nie robiłam safari, takiego ciepłowodnego, z nurkowaniami do 4 dziennie. Ale wyjazdy wielodniowe z 2 - 3 nurkowaniami dziennie, także dekompresyjnymi - jasne Nigdy mi się nie zdarzyło, by takie imprezy były przez kogos, badź przeze mnie samą zorganizowane na zasadzie siedzenia po 1 nurku i wpatrywania się w zegar- moge/ nie mogę wejśc do wody. Zawsze przerwa jest - bo się coś je, jedzie zobaczyć, zmienia miejsce nurkowe, bije gazy - sama się robi
Nikogo nie przekonuję do stosowania swoich metod Jedynie wiem, ze działają, trzyletnie moje doświadczenia pokazują, że nie zabijają, a wręcz swietnie mi służą
grol - 15-05-2014, 16:45
| lozerka napisał/a: | | robicie z tego liczenia jakąś rocket science, jakby to wymagało co najmniej komputerów z NASA Od pierwszych chwil nurkuję z digitalem, nikt mnie nie widział robiącej jakichś skomplikowanych obliczeń |
lozerka - dzięki!
Bo wychodziło, że mówimy o jakiejś wiedzy tajemnej, dostępnej nielicznym, na którą początkujący nurkowie nawet spoglądać nie powinni bez przerażenia i czci należnej...
beroduar - 15-05-2014, 19:57
| grol napisał/a: | | Bo wychodziło, że mówimy o jakiejś wiedzy tajemnej, dostępnej nielicznym, na którą początkujący nurkowie nawet spoglądać nie powinni bez przerażenia i czci należnej... |
Nie jest to wiedza tajemna, pod warunkiem, że możesz jej użyć - jeśli jesteś śmiertelnie przerażony - zapewniam Ciebie, że nie dasz rady jej zastosować.
Nurkowanie z Digitalem jest OK dla zdyscyplinowanych i ogarniętych nurków - ja np. miałem sytuację wydobycia z 20m partnura , który całkowicie stracił głowę bo przestraszył się , że nie ma gazu (miał 50 bar w 10l) - wynurzałem się awaryjnie w toni cały czas trzymając komputer przed maską partnura - po pierwsze pokazywał tempo wynurzania , po drugie zaczął liczyć przystanek na 6m - myślę , że duże, radośnie zmieniające się cyferki podziałały na niego uspokajająco i jednocześnie pozwoliły mi uniknąć bezpośredniego wyjścia na powierzchnię.
Teraz wyobraź go sobie samego (bo się np zgubił), wychodzącego w stresie na Digitalu (bo nie ma komputera).
Mnie np. wkurza, jak pod wodą padnie mi komputer( 1 raz zwariował, 2 razy się wyładował) - bywa ,że używam do trzech róznych gazów i nie lubię, jak nie wiem, ile mam w sobie azotu, szczególnie że bardzo łatwo dostaję lekkich DCS-ów.
A poza tym Lozerka to jest powszechnie znana z odporności na DCS-y , więc się nie liczy w tej naszej przepychance o wyższości Digitala nad Świętami Bożego Narodzenia
woland66 - 15-05-2014, 20:07
allo mamy XXI wiek, komputer to pomocnik, nie zastąpi myślenia, jest by ułatwiać - pomagać
amen
grol - 15-05-2014, 21:33
| beroduar napisał/a: | | wychodzącego w stresie na Digitalu (bo nie ma komputera) |
Digital pokazuje cyfry aktualnej głębokości i prędkość wynurzania, dla mnie Digital to też komputer nurkowy.
Zaraz po kursie zacząłem nurkować na dekompresjometr i kiedy doszedłem do tego, że głębszy nurek na Zakrzówku, tym bardziej na Hermanicach to jazda po bandzie, choć niby w limitach nodeco wg mojego Vyteca, zacząłem coś z tym robić. No i zaplanowane i wykonywane nurkowanie wg odczytów z Bottom Timera powodowało duży dyskomfort, mimo wszystko na lewą rękę zakładałem Zoopa żony. A nie ma tu dużej filozofii jak słusznie zauważyła lozerka. Wykonanie nurka w limitach nodeco lub z kilkuminutową dekompresją wykonywane w zespole nie wymaga patrzenia na dekompresjometr, a w wypadku problemów (np. paniki) nie ma znaczenia na co patrzymy - włącza się program 'do góry'. Dalej używam dekompresjomertu, tym bardziej, że ficzer z różnymi prędkościami wynurzania dla różnych stref jest cool, ale wiem co się dzieje i wiem ile tego deco powinno być. Uważam, że nie ma nic złego w używaniu komputera, ale umiejętność zrobienia nurka na BT jest możliwa do opanowania od początku drogi nurkowej i powinno się to opanować.
beroduar - 15-05-2014, 21:55
| woland66 napisał/a: | | allo mamy XXI wiek | Mnie to niepokoi - czy to już nie czas na kolejne Wielkie Zlodowacenie ?
woland66 - 15-05-2014, 21:58
a widzieliście kogoś kto idzie w głęboką dupę bez kompa? - na 100% zna wszelkie metody liczenia, mmmm ciekawe czemu?
a i po co w ribach są kompy, pewnie bo zawodzą, zresztą nurkowanie na kompa, z użyciem EANx, na rebie i wiele innych - tych złych nowoczesności "są błędne" jak klasyk mawia
Aleksander - 15-05-2014, 22:08
[quote]a widzieliście kogoś kto idzie w głęboką dupę bez kompa?/quote]
ja proponuje nie wchodzic w dupe zwlaszcz gleboka - nie zaleznie od posiadanych uzadzen pomiarowych ze szczegolnym uwzglednieniem glebokosciomierza
Marcin13736 - 15-05-2014, 22:15
| gorcio napisał/a: | | I myslisz, ze Krzysztof swoich nurkowan nie planuje |
Byłem na prelekcjach u Starnasie. O pytanie jak planuje nurkowanie powiedział: " mam w dupie liczenie deko- mam ze sobą 7 komputerów i mało prawdopodobne, że wszystkie ulegną uszkodzeniu"...
Motti - 15-05-2014, 22:17
| lozerka napisał/a: | | Znając NDl na danej głębokości dośc łatwo, właśnie pi x drzwi liczyć, ile całego NDL-u jest, oczywiste, ze nikt nie przeprowadza skomplikowanych obliczeń podwodnych. |
NDL to nie jest jedno tkankowa maszynka. Nie możesz wykożystac części NDL płytko częsci głęboko i obliczyc to jako sumę segmentów. Różne strefy kontrolują różne tkanki. | lozerka napisał/a: | | Dla mnie to pixdrzwi jest z czasem równie precyzyjne, co komputer- pisał to już grol- komputer to maszynka, które liczy wszystko wg. zadanego mu wzoru- może być tak, że ten wzór pasuje do nas jak ulał, a może być tak, że bardzo nie pasuje i trzeba korygować jego wskazania, co w przypadku mniejszej wiedzy może być niemożliwe, bo z całą pewnościa jest ogromna grupa ludzi, którzy wskazania komputera traktują jak świętość nie mając świadomości ich względności i uśrednienia, które do skrajnych przypadków pasowac nie bedzie. | Nie wiesz o czym mówisz.
pozdrawiam rc
Johnny_ - 16-05-2014, 07:16
| lozerka napisał/a: | alez oczywiście, że tak i nie demonizowałabym tego |
Mnie osobiście chodzi o maksymalne wydłużenie czasu na dnie, a to jest zależne między innymi od profilu. Wynik jest jakimś przybliżeniem. Szacowanie wydaje mi się, że daje mniejsze pole manewru, krótszy czas na następne nurkowanie.
Co do przerwy powierzchniowej, chyba u większości działa to tak, jak u Ciebie.
mi_g - 16-05-2014, 13:40
| lozerka napisał/a: | | Ale wyjazdy wielodniowe z 2 - 3 nurkowaniami dziennie |
Spojrzałem na tablice NOAA:
3 nurkowania 18m, 25-30min każde, przerwy powierzchniowe koło 2h. 3-cie moze być już dekompresyjne. A przeciez takie nury to "lajcik"
| grol napisał/a: | | A nie ma tu dużej filozofii jak słusznie zauważyła lozerka. |
Jak do wcześniejszych 3 dodamy profile tak aby max była większa, to z tablic otrzymamy: nie wchodz do wody...
Czyli:
| Johnny_ napisał/a: | | Szacowanie wydaje mi się, że daje mniejsze pole manewru, krótszy czas na następne nurkowanie. |
Jak się oprzesz na średniej, to problemem będą profile odwrócone i nietypowe przerwy powierzchniowe
| lozerka napisał/a: | | komputer to maszynka, które liczy wszystko wg. zadanego mu wzoru- może być tak, że ten wzór pasuje do nas jak ulał, a może być tak, że bardzo nie pasuje i trzeba korygować jego wskazania, |
Tyle że praktycznie wszystkie metody i tablice są weryfikowane o takie same wzory i dane jakie są w komputerach nurkowych.
To że jakiś model jest niedokładny to z tego nie wynika że jak weźmiesz jeszcze bardziej niedokłady to nic to nie zmieni.
Przykłd:
Płynie sobie nurek z prędkością v i potrzebujemy policzyć jego opór w wodzie. Możemy wziąść wzór na prawie Stokesa i wyznaczyć przybliżony wspólczynnik oporu kształtu i obliczyć.
Oczywiście możemy powiedzieć że to bzdura bo każdy inaczej ustawia płetwy, nie uwaględniamy wirów, prądów, zmian lepkości wody pod wpływem temeratury a tak w ogóle to prawo Stokesa jest prawdziwe dla kuli....
Ktoś mądry moze też wyliczyć opór dla nurka płynacego z prędkością 5, 10 i 20m/min, wrysować w rezulaty linie prostą pogłowkować i ogłościć:
Prędkość pomnóż prze x i dodaj y a wynik pomnóż przez (1 + ilość butli którą posiadsz/10) na końcu zmniejsz o 25% jeśli płyniesz "wolno" i zwiększ o 25% jeśli "szybko". Tak będzie wygladał nasza metoda on-fly.
Oczywiście ktoś inny powie ale opór wzrasta z kwadratem prędkości, butle są różne i jak się płynie 1m/min to wartosci są przeszacowane i wzór nie działa gdy zasówamy ze skuterem. Ale jakoś tam bedzie dział a w typowych sytuacjach bardzo dobrze. Nie oznacza że jest lepszy niz ten dokładniejszy.
Metoda uproszczona będzie się sprawdzać w 99% przypdaków - niestety trzeba wiedzieć kiedy nie i co robić jak się nie sprawdza bo co 100 może się nam przytrafić. Metoda bazująca na modelu fizycznym sprawdzi się w 99.99% i albo założymy że ten 1/10000 nam się nie przytrafi albo włączymy myslenie i też nauczymy się rozpoznawać takie przypadki i im zaradzać.
Motti - 16-05-2014, 13:58
| mi_g napisał/a: | | Tyle że praktycznie wszystkie metody i tablice są weryfikowane o takie same wzory i dane jakie są w komputerach nurkowych. | Prawie tak.
Pozostałe przykłady które podajesz są jednowymiarowe. Model dekompresyjny jest wielowymiarową strukturą, dlatego jest poza zasięgiem zrozumienia dla większości osób.
Masz 16 piętrowy budynek cały szklany, na każdym piętrze odbywa się nasycanie i odsycanie, zależnie od warunków, tyle że na części pięter jest dekompresja, na innych dalsza saturacja. Dlatego trudno to tłumaczyc osobom dla których zrozumienie 1 piętra, jest problemem. To model TMX , model jednego gazu jest prostszy, nie mamy 2 wymiarowego piętra tylko jedno wymiarowy korytarz. Nadal przekracza możliwości percepcji większości nurków.
pozdrawiam rc
lozerka - 16-05-2014, 14:05
Johnny, Michał..z przyczyn zupełnie niezwiązanych z tym wątkiem, nie jest to moment, w którym mam chęć dalszego prowadzenia dyskusji, może za parę dni do tego wrócę- o ile grono dyskusyjne zostanie takie, jak było na początku.
Napiszę tylko, możemy się wzajemnie o wielu rzeczach przekonywać, ja wiem jedno- wykonałam w ciągu nieco ponad 3 lat juz sporo ponad 300 nurkowań przy zastosowaniu tych metod i tych urządzeń i ..nadal czekam na swoje pierwsze swędzenie, marmurki, czy inne subkliniki. Nie sądzę, bym była wybitnie odporna, bo nie nurkuję sama, a do tego parę obciążeń mam, czy osobistych, czy środowiskowych. Więc jeśli ktoś chce mnie przekonać, że to fikcja i virtual, to nie bardzo się jest taka możliwość, bo ..no cóż, jestem żywym dowodem na to, że się da.
Motti - 16-05-2014, 14:16
| lozerka napisał/a: | | - o ile grono dyskusyjne zostanie takie, jak było na początku. | Jeśli się tak nie stanie, to co zrobisz, nauczysz się dekompresji ?
pozdrawiam rc
lozerka - 16-05-2014, 14:21
| Motti napisał/a: | nauczysz się dekompresji ?
|
obiecuję, nawet na poziomie wyliczeń ręcznych i w modelu!
ale to zaraz po tym, gdy Ty nauczysz się reguł współżycia z ludźmi, kultury, zasad funkcjonowania w necie i prowadzenia dyskusji.
Do tego czasu, z uwagi na prawo wyboru, w jakim gronie się człowiek obraca, odpuszczam sobie to miejsce
T. E.
FABER - 16-05-2014, 15:39
Szkoda Aniu ale rozumie Twoja decyzje do zo
stefanis - 16-05-2014, 16:42
I tyle było spokoju:(
jaros4 - 16-05-2014, 16:46
Raz jeden calkowicie sie zgodze z pogladem kol..Lozerki na nurkowanie z komputerem.Wlasna glowa to najlepszy komputer!
Sebiriusz - 16-05-2014, 17:05
lozerka nie daj się prowokować. Zostań!
Czy władzom forum naprawdę zależy, aby był tu tylko jeden stały użytkownik?
gorcio - 16-05-2014, 19:30
| Marcin13736 napisał/a: | | gorcio napisał/a: | | I myslisz, ze Krzysztof swoich nurkowan nie planuje |
Byłem na prelekcjach u Starnasie. O pytanie jak planuje nurkowanie powiedział: " mam w dupie liczenie deko- mam ze sobą 7 komputerów i mało prawdopodobne, że wszystkie ulegną uszkodzeniu"... |
Moze i tak jest. Jedno jest pewne - zaden z nas Starnasiem nie jest i zapewne nie zostanie. Oczywiscie mozesz kupic 8 komputerow ale w niczym nie zblizy Cie to do jego poziomu. Jego poziom nijak ma sie do poziomu jakiego dotyczylo pytanie a brzmialo ono
| camara napisał/a: |
Także moje pytanie brzmi, czy faktycznie komputer (nawet najprostszy) jest niezbędny nurkowi rekreacyjnemu, nurkującemu do 20m kilka razy do roku czy wystarczy porządny zegarek wodoodporny z temp, godziną i ewentualnie głębokością ?
|
Nie, nie jest. Ulatwia wiele i pomaga ale nie jest niezbedny i nie jest to sprzet pierwszej potrzeby. Wystarczy zegarek, tablice, glebokosciomierz.
Marcin13736 - 16-05-2014, 19:38
Zajebisty temat. Kolega pytał o komputer, a zaraz będzie umiał nurkować bez komputera i dojdzie do wniosku, że tan komputer nie jest do niczego potrzebny. Chyba już czas powiedzieć DOŚĆ!!!
gorcio - 16-05-2014, 19:57
| Marcin13736 napisał/a: | | Zajebisty temat. Kolega pytał o komputer, a zaraz będzie umiał nurkować bez komputera i dojdzie do wniosku, że tan komputer nie jest do niczego potrzebny. Chyba już czas powiedzieć DOŚĆ!!! |
To powiedz. Albo naucz sie czytac ze zrozumieniem - moze zacytuje raz jeszcze :
| camara napisał/a: |
Także moje pytanie brzmi, czy faktycznie komputer (nawet najprostszy) jest niezbędny nurkowi rekreacyjnemu, nurkującemu do 20m kilka razy do roku czy wystarczy porządny zegarek wodoodporny z temp, godziną i ewentualnie głębokością ?
|
Na wszelki wypadek podkreslilem cos dla latwiejszego zrozumienia jak brzmialo pytanie.
jaros4 - 16-05-2014, 20:25
prosta sprawa,czesc ludzi odpowiada na pytanie jest potrzebny,czesc ludzi,w tym i ja twierdzi ze w tym zakresie nurkowan nie jest niezbedny.Wszyscy uzywaja argumentow popartych jakims doswiadczeniem,prawdziwym lub zaslyszanym.To jest tylko internet.Jak zaczniesz nurkowac,odpowiedz przyjdzie sama.
[ Dodano: 16-05-2014, 20:29 ]
zanim cos zdecydujesz,podczas wynurzania z tych "owudowych"glebokosci,po prostu obserwuj bąbelki.I nigdy nie staraj sie ich wyprzedzac
beroduar - 16-05-2014, 21:36
| lozerka napisał/a: | | nadal czekam na swoje pierwsze swędzenie, marmurki, czy inne subkliniki. |
Ja już to poruszyłem , może nieco żartobliwie, ale potencjalnie jest to sprawa istotna - każdy ma indywidualną odporność/tolerancję na bąbelki po nurkowaniu - Lozerka nie ma żadnych objawów, ale to nie znaczy, że nie jest wewnętrznie spieniona - najwyraźniej nie ma tak żywiołowej reakcji jak np. ja.
I to trochę jest niebezpieczne - wystarczy chwilowe otwarcie otworu owalnego (ponoć PFO jest jednak częstszy niż nam się wydaje) i człowiek ląduje w komorze tzw. w sposób niezawiniony (co się zdarzyło już wielu Kolegom z tego Forum, mimo teoretycznie prawidłowych profili).
Ja jestem bardzo świadomy bąbli (głównie bolą mnie stawy)- pływam ściśle w zakresie wskazań komputera na średnim konserwatyzmie z bardzo krótkimi dekompresjami, wypłukuję się nitroksami, wychodzę powoli z 6m,mimo to ciągle zdarza mi się dostać lekkiego DCS-a.
Myślę, że komputer daje jednak większe bezpieczeństwo a przede wszystkim zapewnia znacznie większą elastyczność.
A denerwować się na Ryszarda nie lzja!
Motti - 16-05-2014, 22:14
| lozerka napisał/a: | | obiecuję, nawet na poziomie wyliczeń ręcznych i w modelu! | Wątpię. | lozerka napisał/a: | ale to zaraz po tym, gdy Ty nauczysz się reguł współżycia z ludźmi, kultury, zasad funkcjonowania w necie i prowadzenia dyskusji.
Do tego czasu, z uwagi na prawo wyboru, w jakim gronie się człowiek obraca, odpuszczam sobie to miejsce | Dyskusję prowadzi się z osobami na podobnym poziomie merytorycznym, jeżeli jest duża różnica, to jest tylko monolog.
Zupełnie nie poważnym zachowaniem jest ostentacyjne "strzelanie focha", skoro się nic nie umie merytorycznie.
| beroduar napisał/a: | | A denerwować się na Ryszarda nie lzja! | Denerwują się osoby słabe merytorycznie, najlepszym wskaźnikiem jest ilosc edycji postu, rekordziści dochodzą do 8.
pozdrawiam rc
lozerka - 17-05-2014, 03:26
| Sebiriusz napisał/a: | lozerka nie daj się prowokować.
|
| beroduar napisał/a: |
A denerwować się na Ryszarda nie lzja! |
Myślę, że to istotne, by wyjaśnić, że to nie kaprysy niezrównoważonej emocjonalnie panienki niewytrzymującej presji dyskusji internetowej.
Moja decyzja o zaprzestaniu aktywności na forum, na którym udziela się Ryszard Czarnecki ( nawiązując do niedawnej wymiany zdań, Ryszardzie- nie burzyłam się, gdy podawano Twoje dane, bo Ty robiłeś to pierwszy wraz z całym pakietem dodatkowych informacji o sobie, a ja nie widze najmniejszych powodów, by dorosłych ludzi bronić przed nimi samymi- to praca dla psychiatrów ) nie ma nic wspolnego z Jego zachowaniem wobec mnie.
On zwyczajnie nie jest w stanie mnie obrazić z dwóch powodów- 1. bo ja co do zasady się w całym życiu nie obrażam, 2. w ogóle nie obrażam się w internecie i emocje, które niektórzy przezywają są dla mnie nieco niejasne 3. moje ego ma się świetnie, życie nurkowe i nienurkowe nie jest uwarunkowane istnieniem, lub nie na jakimkolwiek forum i te podrygiwania, i podskakiwania Mottiego na mnie osobiście nie robią wrażenia.
Natomiast od dawna uważam, że poziom forum z Jego udziałem, przy tym stylu dyskusji, zaczepiania ludzi, obrażania, reakcji innych userów na to wielokrotnie nerwowych i braku faktycznych działań Admina osiagał stopniowo poziom dla mnie nieinteresujący.
A kres mojej tolerancji nastąpił kilka dni temu, gdy RC w kłotni z kims zaczął wywalac publicznie jego dane osobowe, łącznie z danymi firmowymi, zrobił to po raz kolejny w odstępie kilku miesięcy, mimo, ze za poprzedni raz dostał z mety 3 paski, o ile wiem, w przeszłości robił dokładnie takie same numery wobec innych.
Coś takiego jest dla mnie całkowicie nieakceptowalne, godzi w podstawowe zasady i decyzję, którą wykonuję teraz podjęłam wówczas. Przez te kilka dni działały poprzednie ostrzeżenia i szczerze miałam nadzieję, że ten czas pozwoli Adminowi na jakieś przemyślenia, co chce mieć na forum.
Ponieważ nic się nie stało, ostrzezenie minęło, a Motti ledwo odzyskał glos zaczyna zwykła polkę- robię, co postanowiłam, bo dla mnie jest jasne, ze ten człowiek nie uczy się niczego.
Ja natomiast wyciągam wnioski z sytuacji dziejących się wokół mnie.
Ale pozostającym życzę miłych dyskusji
Motti - 17-05-2014, 08:09
| lozerka napisał/a: | | Myślę, że to istotne, by wyjaśnić, że to nie kaprysy niezrównoważonej emocjonalnie panienki niewytrzymującej presji dyskusji internetowej. | Ale doskonale opisałaś Siebie. | lozerka napisał/a: | | A kres mojej tolerancji nastąpił kilka dni temu, gdy RC w kłotni z kims zaczął wywalac publicznie jego dane osobowe, łącznie z danymi firmowymi, zrobił to po raz kolejny w odstępie kilku miesięcy, mimo, ze za poprzedni raz dostał z mety 3 paski, o ile wiem, w przeszłości robił dokładnie takie same numery wobec innych. | Jeżeli moderator ordynarnie bluzga i nie chce podać danych do pozwu, to został użyty argument dzięki któremu zrobiło się gorąco i przeprosił. Paletę danych znam dużo dłuższą, został podany fragment, który sam autor zawiesił w sieci.
Jeżeli uważasz dostawanie 3 pasków jest zgodne z prawem i regulaminem postępowaniem, to faktycznie nie masz kręgosłupa moralnego. Po prostu moderator przekraczał wielokrotnie swoje uprawnienia i był stronniczy, co było przypominane jemu na forum wewnętrznym, bez rezultatu. Wtedy moje działania są zupełnie nie zrozumiałe, dotyczą pojęć którymi się nie posługujesz. | lozerka napisał/a: | Ponieważ nic się nie stało, ostrzezenie minęło, a Motti ledwo odzyskał glos zaczyna zwykła polkę- robię, co postanowiłam, bo dla mnie jest jasne, ze ten człowiek nie uczy się niczego.
Ja natomiast wyciągam wnioski z sytuacji dziejących się wokół mnie | Nie wyciągasz wniosków, zamiast dyskutować ad meritum, piszesz długaśne teksty ad personam, dodatkowo na niskim poziomie psychologicznym, w zamian mocno histeryczne.
Ponowie nie rozumiesz co się stało, ostrzeżenie nie minęło, zostało skasowane.
Bo nie może by tak, że tylko jedna osoba jest karana za zadymy, których inicjatorem jest moderator i jego trolle. Zwłaszcza jak ordynarnie bluzga użytkownikowi i administratorowi, to dla niego kara, moje odblokowanie.
W twoich opowieściach o dekompresji ani nie słychać wiedzy z fizjologii, ani modeli i ich działania, zmień towarzystwo żeby się nauczyć prawdziwej wiedzy, a nie pseudo dekompresji RD czy NOF, w czym lubuje się Twoje środowisko. | lozerka napisał/a: | o ile wiem, w przeszłości robił dokładnie takie same numery wobec innych.
| Jacuś się poskarżył ? Wiesz kto jego upiekł żywcem. Nie wie kto z bliskich jego wystawił, notabene również za bluzganie. Trolle nie powinny ukrywać się w anonimowości czy to szeregowi, czy też z płaszczykiem moderatora.
pozdrawiam rc
FABER - 17-05-2014, 08:48
prawie miesiac bedzie spokoj
Sebiriusz - 17-05-2014, 20:00
| Motti napisał/a: | | lozerka napisał/a: | | Myślę, że to istotne, by wyjaśnić, że to nie kaprysy niezrównoważonej emocjonalnie panienki niewytrzymującej presji dyskusji internetowej. | Ale doskonale opisałaś Siebie. |
Ostry z Ciebie zawodnik. Jestem pewien że w realnym świecie nikt Ci nie podskoczy i wszyscy darzą Cię szacunkiem, albo się zwyczajnie boją.
Jak dorosnę chce być taki jak Ty.
filipesku - 18-05-2014, 08:58
Będziemy tęsknić. Hlip hlip
beroduar - 18-05-2014, 13:11
| Motti napisał/a: | | zmień towarzystwo żeby się nauczyć prawdziwej wiedzy, a nie pseudo dekompresji RD czy NOF, w czym lubuje się Twoje środowisko. | Ależ Ryszardzie - po co to mieszanie postawy Lozerki z ideologią?
Każdy Ci przyzna rację , że RD lub NOF to są skrajnie złe i niebezpieczne metody do planowania nurkowań - jeśli je zastosować nieprawidłowo.
W przypadkach, dla których je stworzono, zastosowane rozważnie i przez doświadczonych ludzi - dają akceptowalne poziomy saturacji, które rzadko prowadzą do DCS. Nie ma w tym jakiejś większej filozofii.
Masz rację, że nie mają one odbicia w realnych zjawiskach fizycznych, które zachodzą w organizmie w czasie wynurzania, ale też nie pretendują do bycia modelami, to są tylko strategie.
Poza tym nawet powszechnie używane modele- ZHL/VPM to tylko zgrubne przybliżenia i łatwo można się do nich przyczepić.
W moim rozumieniu RD i NOF są mniej elastyczne od komputera - dlatego jestem jednak zwolennikiem jego używania - także choćby dlatego , że np. w moich nurkowaniach nie mam RD czy NOF jak zastosować (nie używam tlenu).
PawelM - 18-05-2014, 14:23
| Motti napisał/a: | | Dyskusję prowadzi się z osobami na podobnym poziomie merytorycznym, jeżeli jest duża różnica, to jest tylko monolog. |
Nie no ja już nie mogę! To co w takim wypadku tutaj robisz! Skoro wszyscy nie dorastają do ciebie poziomem merytorycznym. Jestem na forum już jakiś czas, udzielam się mało, dużo czytam, w życiu takiego "tępego a fee" nie widziałem. Człowieku jesteś w dziale dla początkujących i razem ze swoimi 16 tkankowymi modelami wypierdalaj na swoje konferencje! Wiedzę posiadasz, tego nie neguję, ale "ludzko" jesteś dla mnie zwykłym śmieciem i kawałkiem ku...!!!
P.s. Przepraszam inne osoby za moje wulgaryzmy, ale nie potrafiłem się powstrzymać!
Johnny_ - 19-05-2014, 07:23
Macie przycisk "ignoruj", grunt to nie ulegać pokusie, by podejrzeć co zablokowany napisał. Ja jestem od jakiegoś czasu zdrowszy.
mi_g - 19-05-2014, 08:39
| lozerka napisał/a: | | Johnny, Michał.. (...), może za parę dni do tego wrócę |
OK. Stworzymy sobie nowy wątek bo w tym odpowiedz jak taka jak napisał gorcio:
Komputer nurkowy nie jest niezbędny. Jest trochę bardziej skomplikowanym urządzeniem ułatwiajacym życie, takim samym jak GPS na drodze w górach czy na wodzie, ABS i wspomaganie kierownicy w samochodzie, cyfrowa stabilizacja obarazu i redukcja szumów w cyfrowym aparacie fotograficznym...
gorcio - 19-05-2014, 14:24
| mi_g napisał/a: | | lozerka napisał/a: | | Johnny, Michał.. (...), może za parę dni do tego wrócę |
odpowiedz jak taka jak napisał gorcio:
Komputer nurkowy nie jest niezbędny. |
Napisalem tyle. Pozostala czesc wypowiedzi nie jest moja.
mi_g - 20-05-2014, 09:17
| gorcio napisał/a: | | Pozostala czesc wypowiedzi nie jest moja. |
Sorki. Faktyczne, nie złamałem lini i wyszło jakby tak że twoje zdanie zmieszałem z moim komentarzem.
Motti - 10-06-2014, 09:31
| PawelM napisał/a: | Nie no ja już nie mogę! To co w takim wypadku tutaj robisz! Skoro wszyscy nie dorastają do ciebie poziomem merytorycznym. Jestem na forum już jakiś czas, udzielam się mało, dużo czytam, w życiu takiego "tępego a fee" nie widziałem. Człowieku jesteś w dziale dla początkujących i razem ze swoimi 16 tkankowymi modelami wypierdalaj na swoje konferencje! Wiedzę posiadasz, tego nie neguję, ale "ludzko" jesteś dla mnie zwykłym śmieciem i kawałkiem ku...!!!
P.s. Przepraszam inne osoby za moje wulgaryzmy, ale nie potrafiłem się powstrzymać! | Martin dlaczego nie zareagowałeś, czy to dlatego że jesteś stronniczy i cel uświęca środki. Bluzgający użytkownik jest OK jak się czepia konkretnych osób.
Ostrzeżenie za Lozerkę jest słuszne jeśli jest osoba infantylą. Jeśli taką nie jest, to nadal wychodzi Twoja stronnicza działalnosc, wyjawiona na forum wewnętrznym.
Wyjaśniajac 16 wymiarowa przestrzeń to jest dla jednego gazu obojętnego w mieszaninie oddechowej dla TMX to już 32 wymiary, w 16 wymiarowych podprzestrzeniach dwuwymiarowych.
pozdrawiam rc
gienas - 10-06-2014, 10:54
| Motti napisał/a: | | Wyjaśniajac 16 wymiarowa przestrzeń to jest dla jednego gazu obojętnego w mieszaninie oddechowej dla TMX to już 32 wymiary, w 16 wymiarowych podprzestrzeniach dwuwymiarowych. |
Chodzi o superprzestrzeń czy superstruny?
Motti - 10-06-2014, 12:10
| gienas napisał/a: | | Chodzi o superprzestrzeń czy superstruny? | Ani jedno ani drugie, zwykła przestrzenie wektorowe, skończenie wymiarowe.
pozdrawiam rc
ple - 10-06-2014, 16:57
| Motti napisał/a: | | Wyjaśniajac 16 wymiarowa przestrzeń to jest dla jednego gazu obojętnego w mieszaninie oddechowej dla TMX to już 32 wymiary, w 16 wymiarowych podprzestrzeniach dwuwymiarowych. |
Przewrotnei powiem, że tu są ciągle sa tylko dwa wymiary z X wykresami.
makalu - 10-06-2014, 17:02
| Motti napisał/a: | | przestrzenie wektorowe, skończenie wymiarowe. |
| Motti napisał/a: | | 32 wymiary, w 16 wymiarowych podprzestrzeniach dwuwymiarowych. |
Motti ,może lepiej zostań Ty w tych swoich przestrzeniach ,bo już chyba nikt Cię nie rozumie.A tym bardziej autor tego wątku.Zauważ ,że autor pytał o rekreację,a Twoje odpowiedzi trochę się rozjechały w tych super przestrzeniach nad przestrzennych.
|
|