meleks - 03-07-2015, 18:13 Temat postu: oczy w wodzieWitam!
Chciałbym zadać następujące pytanie, mianowicie czy otwieracie oczy w wodzie? Mam tu na myśli zarówno wodę "basenową", jak i morską.
PozdrawiamYavox - 03-07-2015, 18:46 Otwieracie. Nie ma innej opcji - maska Ci się zaleje albo spadnie i musisz potrafić mieć otwarte oczy. Inaczej dupa.Mieciu - 03-07-2015, 18:48 Temat postu: Re: oczy w wodzie
meleks napisał/a:
WChciałbym zadać następujące pytanie, mianowicie czy otwieracie oczy w wodzie? Mam tu na myśli zarówno wodę "basenową", jak i morską.
Otwieramy meleks - 03-07-2015, 19:07 Wszyscy na forum otwieracie?Turlogh - 03-07-2015, 19:21
meleks napisał/a:
Wszyscy na forum otwieracie?
Na forum, pod wodą, wszędzie Pawel71 - 03-07-2015, 20:55 Otwieranie to nie problem - bezdech bez maski na gębie i bez automatu w ustach w zimnej wodzie jest pewnym wyzwaniem Aero - 03-07-2015, 22:07 Temat postu: Re: oczy w wodzie
Mieciu napisał/a:
meleks napisał/a:
WChciałbym zadać następujące pytanie, mianowicie czy otwieracie oczy w wodzie? Mam tu na myśli zarówno wodę "basenową", jak i morską.
Otwieramy
jak robisz te kólka? Mieciu - 03-07-2015, 22:17 Temat postu: Re: oczy w wodzie
Aero napisał/a:
jak robisz te kólka?
paszczą
najłatwiej wychodzi wersja 'z językiem' czyli nadymasz policzki, wystawiasz język i przy szybkim dmuchnięciu cofasz jęzora:
http://youtu.be/pEzI4UWiYrs?t=36 - tu bedzie dobrze widac
Otwieracie. Nie ma innej opcji - maska Ci się zaleje albo spadnie i musisz potrafić mieć otwarte oczy. Inaczej dupa.
Z pewną taką nieśmiałością przyznaję się, że nie widzę bez maski (jedyne jakieś rozmazane ciapki), więc IMHO nie ma żadnego znaczenia, czy oczy mam zamknięte, czy otwarte . Zazwyczaj mam zamknięte.
Zamiast wzroku w momentach bezmaskowych mam dotyk lub........... partnura .meleks - 05-07-2015, 21:58 A gdyby tak otworzyć oczy w morzu martwym? Yavox - 06-07-2015, 10:33
arkac123 napisał/a:
Zamiast wzroku w momentach bezmaskowych mam dotyk lub........... partnura .
Jasne, ale czasami IMHO jednak warto coś tam, w miarę skromnych możliwości, widzieć. Ja tam znacznie lepiej się czuję widząc światło partnera jako referencję głębokości w czasie zmiany maski niż wtedy, kiedy mam zamknięte oczy a ktoś mnie puka czy trzyma...waterman - 06-07-2015, 10:49
arkac123 napisał/a:
pewną taką nieśmiałością przyznaję się, że nie widzę bez maski (jedyne jakieś rozmazane ciapki), więc IMHO nie ma żadnego znaczenia, czy oczy mam zamknięte, czy otwarte . Zazwyczaj mam zamknięte.
i to jest odpowiedź praktyka....... dokladnie tak nie ma znaczenia czy ma się otwrte oczy czy zamkniete. Jeśli maska spadnie to trzeba wyjać z kieszeni drugą i można to zrobić z zamknietymi oczami.Yavox - 06-07-2015, 11:22 A jeżeli ktoś się gorzej czuje robiąc to "na ślepaka"? To otwieranie tych oczu ma praktyczne znaczenie czy też nie? waterman - 06-07-2015, 11:31
Yavox napisał/a:
A jeżeli ktoś się gorzej czuje robiąc to "na ślepaka"
to powinien zapalić sobie lampkę, lub mieć Jana który poświeci
A w nukowaniu? no cóż trzeba cwiczyć, poznać swoj sprzęt rowijać umiejętności macanta itd.bell23 - 06-07-2015, 11:32 przy otwartych oczach nawet widząc niewyraźnie jest lepsza orientacja bez maskiwaterman - 06-07-2015, 11:32
meleks napisał/a:
A gdyby tak otworzyć oczy w morzu martwym?
tam to chyba bardziej problem z balastem a nie z oczami
[ Dodano: 06-07-2015, 11:33 ]
bell23 napisał/a:
przy otwartych oczach nawet widząc niewyraźnie jest lepsza orientacja bez maski
a w czym się chcesz orientować..... że zgubiles maskę hmm.....?Scaner - 06-07-2015, 12:59
meleks napisał/a:
Wszyscy na forum otwieracie?
No na forum to byloby ciezko czytać i pisać z zamknietymi oczami
[ Dodano: 06-07-2015, 13:04 ]
waterman napisał/a:
meleks napisał/a:
A gdyby tak otworzyć oczy w morzu martwym?
tam to chyba bardziej problem z balastem a nie z oczami
[ Dodano: 06-07-2015, 11:33 ]
bell23 napisał/a:
przy otwartych oczach nawet widząc niewyraźnie jest lepsza orientacja bez maski
a w czym się chcesz orientować..... że zgubiles maskę hmm.....?
Z otwartymi oczami widzisz zródło światła partnera możesz się sprawniej komunikować. Otwieranie oczu pod woda jest nieprzyjemne tylko przez chwilę po otwarciu po kilkunastu sekundach nawet skona woda nie podrażnia
Kłopot moze byc jak ktoś nura w soczewkach bo lubią się podwijać waterman - 06-07-2015, 13:49 Oczywiście Adam w określonych warunkach np w nocy, ale w dzien jest dokladnie tak jak napisała Arkac123. Jeśli strace maskę wszystko jedno z jakiego powodu to wyciagam drugą z kieszeni zakladam i jestem gotowy do podjecia akcji czy to szukania partnera czy maski. Umiem poruszać się w wodzie bez maski z otwartymi oczami ale tego nie lubie tak samo jak zakladać mokry kaptur. I dlatego zawsze mam zapasową maske w kieszenie SS a w kuwecie dwa dodatkowe kaptury. Scaner - 06-07-2015, 14:18
waterman napisał/a:
Oczywiście Adam w określonych warunkach np w nocy, ale w dzien jest dokladnie tak jak napisała Arkac123
Co raz popularniejsze jest posługiwanie się światłem na każdym nurkowaniu nawet dziennym. W przypadku utraty maski przydaje się nawet na czas wyciągania zapasowej i jej zakładania światło to wygodny punk referencyjny dla utrzymania stabilnej głębokościwaterman - 06-07-2015, 14:51
Scaner napisał/a:
posługiwanie się światłem na każdym nurkowaniu nawet dziennym
oczywiście tam gdzie ono jest konieczne.Scaner - 06-07-2015, 15:11
waterman napisał/a:
Scaner napisał/a:
posługiwanie się światłem na każdym nurkowaniu nawet dziennym
oczywiście tam gdzie ono jest konieczne.
Nawet na szuwarowaniu w Polsce żaba jest bardziej zielona podświetlona gustownie HIDem
Wiem wiem na szuwarowaniu po stracie maski można po prostu wstać z wody
ps starzeje się bo najbardziej kręcą mnie szuwarowe nureczki z brzegu z córkami na przykład na Malcie/Gozo Yavox - 06-07-2015, 15:23 Dobra, to skoro z otwierania oczu przeszliśmy już do wymieniania maski na zapasową: ile czasu Wam zajmuje wyjęcie i założenie? Bo mnie idzie dość opornie - zanim w grubych rękawicach otworzę kieszeń, wygrzebię wetnotes który jest od góry pierwszy i blokuje wyjęcie maski, wyciągnę maskę i wypnę z bungee w kieszeni karabinek, który ją tam trzyma, wypnę i odwieszę ów karabinek z paska maski na d-ring, założę maskę i przedmucham, to w sumie mija dosyć dużo czasu...
Zabawa się trochę skróci jak poprawię kieszeń, którą Santi spieprzyło (jest oddzielna "komora" na wetnotes od strony uda, ale jest tak ciasna, że on tam nie wchodzi, przez co jest włożony do kieszeni razem z maską, niejako luzem - choć na karabinku).Scaner - 06-07-2015, 15:50
Yavox napisał/a:
Dobra, to skoro z otwierania oczu przeszliśmy już do wymieniania maski na zapasową: ile czasu Wam zajmuje wyjęcie i założenie? Bo mnie idzie dość opornie - zanim w grubych rękawicach otworzę kieszeń, wygrzebię wetnotes który jest od góry pierwszy i blokuje wyjęcie maski, wyciągnę maskę i wypnę z bungee w kieszeni karabinek, który ją tam trzyma, wypnę i odwieszę ów karabinek z paska maski na d-ring, założę maskę i przedmucham, to w sumie mija dosyć dużo czasu...
Zabawa się trochę skróci jak poprawię kieszeń, którą Santi spieprzyło (jest oddzielna "komora" na wetnotes od strony uda, ale jest tak ciasna, że on tam nie wchodzi, przez co jest włożony do kieszeni razem z maską, niejako luzem - choć na karabinku).
Spróbuj zrobić tak:
Wywalasz wszystko z kieszeni na zewnątrz i tak wszystko dynda na karabinkach wpiętych do pętelki bungee w kieszeni i taką dyndającą maskę odpinasz razem z karabinkiem. Maskę zakładasz na twarz dopiero wtedy zagarniasz co ci tam dynda na bungee i wsadzasz z powrotem do kieszeni. Ja mam taką dodatkową przegródkę na notes ale i tak wszystko trzymam razem w jednej przegrodzie.
Nie wiem ile mi to zajmuje, w każdym razie nie spieszę się ok 30 sekund - 1 minuty bez znaczenia. Punktem referencyjnym głębokości jest lampa partnera oczu nie zamykam bo co by się stało gdyby partnerowi brakło wachy a ja bym lansował się z zamkniętymi oczami? A tak pomacha mi żarnikiem przed patrzałkami i zanim się zesra w suchara już dostanie do paszczy mój automat. Wiadomo jak jest jak się zacznie pod wodą pieprzyć to się pieprzy wszystko po kolei.waterman - 06-07-2015, 18:49
Scaner napisał/a:
Wywalasz wszystko z kieszeni na zewnątrz i tak wszystko dynda na karabinkach wpiętych do pętelki bungee w kieszeni i taką dyndającą maskę odpinasz razem z karabinkiem. Maskę zakładasz na twarz dopiero wtedy zagarniasz co ci tam dynda na bungee i wsadzasz z powrotem do kieszeni
i znów wylazła praktyka
od siebie dodam tylko iż mozna tez jeszcze zweryfikować plan nurkowy i niepotrzebne klamoty zostawić w kuwecie. Bo jesli maska moze się przydać zawsze tak notes już rzadziej, no ale ja jestem skrzywiony ponieważ od jakiegoś czasu wiekszość nurkowań robie solo i nie jestm już rycerzem obladowanym gratami pod noskraken - 06-07-2015, 20:13 Tu są dwa rodzaje podejścia do problemu.
Pierwsze - bardzo dużo osób nie otwiera oczu kiedy nie ma maski. Zamyka je bo tak woli, ma szkła kontaktowe (przy szkłach też można otwierać oczy ale niektórzy nie chcą), itp. Oczywiście lepiej jest potrafić otwierać, ale powiedzmy tak. Niespecjalnie udaje się znaleźć korelację pomiędzy osobami które na kursach czy po nich otwierały lub nie oczy a wypadkami nurkowymi. Więc też nie ma realnej potrzeby aby naciskać na otwieranie oczu.
Drugie - potrzebna w zaawansowanych nurkowaniach gdzie musimy umieć sami rozwiązać swoje problemy pod wodą i to przez dłuższy czas i w takim wypadku dobrze jest umieć zrobić jak najwięcej pod wodą bez maski i dobrze jest w tym czasie mieć oczy otwarte bo czasami daje to dodatkowe informacje.
Można od początku uczyć się otwierać oczy ale jak się ma z tym duży problem to można uczyć się tego powoli - za rok będzie lepiej.
................................
Teraz co do zmiany maski na zapasową. Jeżeli mówimy o nurkowaniu technicznym to nurek powinien umieć zmienić swoją maskę na zapasową bez żadnego punktu odniesienia w tym partnera no bo taka jest filozofia rozwiązywania problemów w takich nurkowaniach.
Moim zdaniem najfajniejsze ćwiczenie na takim trochę wyższym poziomie wygląda tak:
Wisimy sobie w kółeczko na określonej głębokości bez widoczności dna. Następnie kolejna osoba odwraca się płetwami do kolegów, zdejmuje maskę, wyciąga zapasową, ubiera zapasową maskę, przedmuchuje, sprawdza na komputerze o ile zmieniła głębokość , wraca do partnerów.
Parafrazując, na taką zabawę stać tylko prawdziwe przedmuchuje
MSCYavox - 07-07-2015, 12:23
Scaner napisał/a:
Spróbuj zrobić tak:
Wywalasz wszystko z kieszeni na zewnątrz i tak wszystko dynda na karabinkach ...
Jasne, dokładnie tak robię. Myślałem po prostu, że jest jakiś myk, o którym nie pomyślałem, dzięki któremu miszczowie świata zmieniają tą maskę znacznie szybciej, niż mi się to udaje - ale skoro twierdzisz, że spokojnie może to trwać nawet minutę, to czuję się uspokojony. Nie zmienia to faktu, że kieszeń poprawię, bo mnie irytuje to, że to miejsce dedykowane na wetnotes jest tak idiotycznie zrobione.
waterman napisał/a:
mozna tez jeszcze zweryfikować plan nurkowy i niepotrzebne klamoty zostawić w kuwecie. Bo jesli maska moze się przydać zawsze tak notes już rzadziej
A to już zależy od sposobu oceny - patrząc z innej strony, maska zapasowa nie przydała mi się jeszcze nigdy a z notesu korzystam pewnie średnio gdzieś tak w 20-30% wszystkich nurkowań - więc co powinienem kiedy zabierać? Zresztą zawsze, kiedy nurkuję z kimś, mogę mieć potrzebę przekazania czegoś, czego nie przekażę na migi. A tak się składa, że nie nurkuję sam nigdy, więc ta potrzeba obejmuje 100% moich nurkowań.
kraken napisał/a:
Niespecjalnie udaje się znaleźć korelację pomiędzy osobami które na kursach czy po nich otwierały lub nie oczy a wypadkami nurkowymi.
Oczywiście, że nie. Korelacja musiałaby być istotna statystycznie więc myślę, że masz po prostu (na szczęście!) za mało wypadków.
kraken napisał/a:
Jeżeli mówimy o nurkowaniu technicznym to nurek powinien umieć zmienić swoją maskę na zapasową bez żadnego punktu odniesienia w tym partnera no bo taka jest filozofia rozwiązywania problemów w takich nurkowaniach.
Tu bym się nie zgodził - prawdopodobnie mamy różne filozofie.
kraken napisał/a:
Wisimy sobie w kółeczko na określonej głębokości bez widoczności dna. Następnie kolejna osoba odwraca się płetwami do kolegów, zdejmuje maskę, wyciąga zapasową, ubiera zapasową maskę, przedmuchuje, sprawdza na komputerze o ile zmieniła głębokość , wraca do partnerów.
Parafrazując, na taką zabawę stać tylko prawdziwe przedmuchuje
To ja niestety nie jestem prawdziwym i jeszcze długo nie będę Nie ma takiej opcji, żebym bez żadnego punktu odniesienia oraz bez wskazań głębokościomierza wisiał przez minutę (dodatkowo zajęty grzebaniem w kieszeni i innymi działaniami, które - chcę czy nie - zmienią mi rytm i głębokość oddechu) i utrzymał głębokość. Mogę oczywiście zacząć to ćwiczyć i za ileś godzin pod wodą się uda - ale wtedy Ty z kolei powiesz, że deska nie odda waterman - 07-07-2015, 12:39
kraken napisał/a:
najfajniejsze ćwiczenie na takim trochę wyższym poziomie wygląda tak
na każdym poziomie.
Robiliśmy podobne cwiczenie z tym że: zdejmowało się maskę i podawało koledze z boku samemu zakladło się maske otrzmaną od innego nurka i tak w kólko Scaner - 07-07-2015, 13:03
Yavox napisał/a:
Tu bym się nie zgodził - prawdopodobnie mamy różne filozofie.
Nie chodzi o filozofię tu chodzi o zwykły brak pojęcia o zagadnieniu.
Światło partnera jest punktem referencyjnym w trakcie zmiany maski jak i braku maski ponieważ plan nurkowy musi byc realizowany łącznie z realizacja zmiany przystanków deko. Tylko o tym trzeba wiedzieć...
kraken napisał/a:
Wisimy sobie w kółeczko na określonej głębokości bez widoczności dna. Następnie kolejna osoba odwraca się płetwami do kolegów, zdejmuje maskę, wyciąga zapasową, ubiera zapasową maskę, przedmuchuje, sprawdza na komputerze o ile zmieniła głębokość ,
Parafrazując, na taką zabawę stać tylko prawdziwe przedmuchuje
Taa klęcząc na kolanach na dnie
Yavox,
Zawsze ćwiczysz tak jak nurkujesz kaleczenie w kółeczko wokół instruktora to domena fast foodu nurkowego.
Realizujesz plan nurkowy jeżeli w jego trakcie zadzieje się fakap to rozwiązujesz go realizując plan w możliwie najmniej zaburzonym profilu. Nie zbierasz się w kółeczko nie odwracasz się plecami do partnera bo to jest już początek wypadku.
Tracisz maskę to rozwiązujesz kłopot nie tracąc profilu deko nie tracąc z oczu partnera itd.Henry - 07-07-2015, 13:16
kraken napisał/a:
Wisimy sobie w kółeczko na określonej głębokości bez widoczności dna. Następnie kolejna osoba odwraca się płetwami do kolegów, zdejmuje maskę, wyciąga zapasową, ubiera zapasową maskę, przedmuchuje, sprawdza na komputerze o ile zmieniła głębokość , wraca do partnerów.
Parafrazując, na taką zabawę stać tylko prawdziwe przedmuchuje
Trudno mi uwierzyć. Jest wręcz nie realne ,by bez punktu odniesienia i obserwacji przyrządów wykonać to zadanie bez zmiany głębokości. No chyba że ........opisałeś zadanie co nie oznacza ,że trafiłeś na takiego "przedmuchańca" albo że zmiana o np 1 metr to już spory wyczyn co uznałbym za takowy i oddałbym cześć .
Tak czy siak zabawa grupowa przy tym może być przednia. W moim otoczeniu jest odwrotnie. Znam paru kandydatów do bicia rekordów co to prędkości opadania lub odwrotnie i nie są to wcale nowicjusze.
[ Dodano: 07-07-2015, 13:30 ]
Scaner napisał/a:
Zawsze ćwiczysz tak jak nurkujesz kaleczenie w kółeczko wokół instruktora to domena fast foodu nurkowego.
Realizujesz plan nurkowy jeżeli w jego trakcie zadzieje się fakap to rozwiązujesz go realizując plan w możliwie najmniej zaburzonym profilu. Nie zbierasz się w kółeczko nie odwracasz się plecami do partnera bo to jest już początek wypadku.
Tracisz maskę to rozwiązujesz kłopot nie tracąc profilu deko nie tracąc z oczu partnera itd.
Nie wiem czy dobrze Ciebie zrozumialem.
Wychodzisz z założenia ,że maski nigdy nie można stracić w sytuacji kiedy to masz partnera gdzieś za plecami, znajdującego się na innej głębokości ?
A nurkowanie solo ?
Równie można założyć ,że maski nigdy nie zgubimy. Mam na koncie ponad 1000 i tylko słyszałem, że to się zdarza.Scaner - 07-07-2015, 13:39
Henry napisał/a:
Trudno mi uwierzyć. Jest wręcz nie realne ,by bez punktu odniesienia i obserwacji przyrządów wykonać to zadanie bez zmiany głębokości. No chyba że ........opisałeś zadanie co nie oznacza ,że trafiłeś na takiego "przedmuchańca" albo że zmiana o np 1 metr to już spory wyczyn co uznałbym za takowy i oddałbym cześć .
Tu nie chodzi o trudność poćwiczysz chwilę zamykając oczy w masce i sam zobaczysz że się da.
Tu chodzi o bezsens takiego ćwiczenia.
Rozwiązywanie sytuacji awaryjnych jest ważne w trakcie nurkowanie a nie w trakcie kupowania kolejnego plastiku.
Radzenie sobie z awariami należy ćwiczyć realizując plan nurkowy. Utrata maski jest kłopotem do póki tylko ją utraciłeś natomiast utrata maski i utrata kontaktu z partnerem to już wypadek a przynajmniej jego początek.
Wyobraź sobie taką hipotetyczną sytuację
1- Tracisz maskę i gubisz swoją zapasową w trakcie zakładania ale twój partner oddał ci swój backup - jest ok
2- Sytuacja stresowa lawina kłopotów i fruuu straciłeś swój gaz, partner daje ci swój - jest ok
3 Ale w trakcie podawania gazu stracił swoją maskę - co teraz ?
Partner jest dawcą nie ma maski ty nie masz gazu ale masz jedyną maskę w zespole.
Jesteście głęboko realizujecie plan deko czas goni gazu ubywa co z przystankami?
Oczywiście nie ma problemu ty oddajesz swoją jedyną maskę dawcy realizujesz plan z punktem referencyjnym w postaci światła partnera który komunikuje ci zmiany głębokości kolejnym przystanków itd.
Niczego nie ćwiczymy w kółeczkach i klęcząc na dnie. Ćwicz tak jak nurkujesz i rozwiązując problemy nie trać kontaktu z partnerem nie zamykaj oczu. Utrata maski nie zwalnia cie z obowiązku niesienia pomocy partnerowi.
Ale o tym trzeba wiedzieć i praktykować. Nurkowanie to nie wymyślanie małpich sztuczek pod wodą bo to jest co najwyżej tania reklama instruktora coś jak wyciągnięcie królika z kapelusza przed 7 latkami - oklaski murowane
[ Dodano: 07-07-2015, 13:44 ]
Henry napisał/a:
Scaner napisał/a:
Zawsze ćwiczysz tak jak nurkujesz kaleczenie w kółeczko wokół instruktora to domena fast foodu nurkowego.
Realizujesz plan nurkowy jeżeli w jego trakcie zadzieje się fakap to rozwiązujesz go realizując plan w możliwie najmniej zaburzonym profilu. Nie zbierasz się w kółeczko nie odwracasz się plecami do partnera bo to jest już początek wypadku.
Tracisz maskę to rozwiązujesz kłopot nie tracąc profilu deko nie tracąc z oczu partnera itd.
Nie wiem czy dobrze Ciebie zrozumialem.
Wychodzisz z założenia ,że maski nigdy nie można stracić w sytuacji kiedy to masz partnera gdzieś za plecami, znajdującego się na innej głębokości ?
A nurkowanie solo ?
Równie można założyć ,że maski nigdy nie zgubimy. Mam na koncie ponad 1000 i tylko słyszałem, że to się zdarza.
Henry przeczytaj swój post i zastanów się sam czy dobrze mnie zrozumiałeś.Henry - 07-07-2015, 14:39
Scaner napisał/a:
Tu nie chodzi o trudność poćwiczysz chwilę zamykając oczy w masce i sam zobaczysz że się da.
Mam wątpliwości ale to nie o to chodzi.
W mojej ocenie czy to są ćwiczenia " w kółeczku" czy w sposób który opisujesz sprowadza się i tak do tego samego . Robimy "manewry" to pod kontrolą w celu przećwiczenia procedury. Czyli jeden to zorganizuje w kółeczko a inny w kwadracik. Jeśli oba sposoby mają doprowadzić do uzyskania wiedzy przez kursanta to metody ,organizacja, sposoby nauczania mogą być różne bo i tak najważniejszym jest efekt końcowy-wiedza i umiejętność.mi_g - 07-07-2015, 15:46
meleks napisał/a:
Chciałbym zadać następujące pytanie, mianowicie czy otwieracie oczy w wodzie? (...) Wszyscy na forum otwieracie?
A co właściwie cie w tym przeraża/zaskakuje?
Jak trzeba to otwieramy a jak nie to nie. Ani to nie zabija, ani nie boli, przyjemne może i nie jest ale można się przyzwyczaić...
To jak ściągnie maski w lodowatej wodzie - warto spróbować żeby wiedzieć jak to jest, warto poćwiczyć, co w cale nie oznacza że z przyjemnością ściągam maskę w 4*C wodzie macherros - 07-07-2015, 16:17 Kółeczko kołeczku nierówne. Niby prawie to samo, ale jak to w reklamie, prawie czyni ogromną różnicę. Scenariusz nr 1: w litoralu, 2m, woda 18st, na kolanach i podawanie maski w kółeczku. A diametralnie co innego w scenariuszu nr 2: "kółeczko'' wisi w toni na 40m, woda 3 st no i bawimy się w podawanie.TYMOTEUSZ - 07-07-2015, 16:22 Scaner - tak na serio, cwiczysz z kursantami lub sam cwiczyłeś na swoim kursie zmianę maski z dzieleniem się gazem na jakiej głebokosci?Scaner - 07-07-2015, 17:20
TYMOTEUSZ napisał/a:
Scaner - tak na serio, cwiczysz z kursantami lub sam cwiczyłeś na swoim kursie zmianę maski z dzieleniem się gazem na jakiej głebokosci?
Ćwiczyłem po raz pierwszy na fundamentalsach GUE z Wojtkiem Filipem a teraz ćwiczę regularnie.
Ćwiczenie przebiegało w pełnym profilu wynurzenia było połączone z trzymaniem głębokości zmianami przystanków utrata światła gazu masek i zaplataniem się w linkę strzelonej wcześniej bojki. Po prostu pełna kumulacja szczęścia
W trakcie kursu full cave to normalka
Tymoteusz tak należy to ćwiczyć, nie na kolanach w kółeczku bo w przeciwnym razem mamy takie sytuacje ze nurek Full Tmx level 11 upiera się ze w przypadku wycieku z lewego automatu należy rozpocząć "procedurę v- drill " dodam ze pomimo podpowiedzi ze wyciek jest zidentyfikowany i jego miejsce potwierdzone przez partnera itd to dyskutant upierał się przy swojej "procedurze" v-drill
To nie jest przykład to faktyczne zdarzenie i moze nie będę dodawał u kogo ten super nurek techniczny kończył kurs DSAT
[ Dodano: 07-07-2015, 17:41 ]
Henry napisał/a:
A nurkowanie solo ?.
Sorry przrgapiłem.
A w nurkowaniu solo czasem zostaje tylko zamknięcie oczu i modlitwa. Ale to na końcu bo na początek trzeba sobie zdać sprawę ze nurkowanie solo niesie ze sobą wiele ryzyka następnie trzeba ustalić jak tym ryzykiem zarządzić i ostatecznie odpowiedzieć sobie czy to ryzyko akceptujesz ?
Żeby nie było ja akceptuje.kraken - 07-07-2015, 18:06 Trochę nie rozumiem demonizowania zamiany maski na zapasową w toni bez punktu odniesienia. Nie jest to łatwe ale też nie super trudne. Nie na kurs AOWD ale kolejny techniczny jak najbardziej - robię to co jakiś czas z różnymi ludźmi, powiedzmy właściwie zawsze na kursie trimiksowym.
Kwestia opanowania pływalności.
Zresztą opisywane tu przez niektórych ćwiczenia są dużo trudniejsze więc w czym rzecz.
Osobną sprawą jest to że niektórzy instruktorzy wprowadzają tak zwane ćwiczenia "reklamowe".
Takie ćwiczenie którego opis jest bardzo trudny - bez maski bez czegoś tam i jeszcze z czymś oczywiście wykonane w runtimie do 10 cm.
Po czym poznać ćwiczenie "reklamowe"? Instruktor zabrania kursantom filmować kurs
Znam wielu dobrych instruktorów i kursanci na tych kursach po prostu robią zdjęcia, filmiki, itp.
Na szkoleniach i warsztatach które prowadzę też każdy może wziąć Gopro i filmować co tam chce a ode mnie też dostanie filmiki po nurkowaniu.
Kiepskie kursy otacza się tajemnicą aby nie było widać jak mało uczą a jak wiele w nich jest ćwiczeń "reklamowych".
Jak masz dobrą pływalność (patrząc na to z poziomu szkoleń technicznych) to po dwóch trzech próbach zamienisz maskę na zapasową w toni i tyle.
MSCScaner - 07-07-2015, 18:17 Maciej
Z tym zakazem filmowania chyba chodzi o skromność aby nie deprymować innych instruktorów 😀
A tak poważnie to sam nie wiem dlaczego nie wolno
Ps z mojegokursu wisi obszerna relacja wraz z fotoYavox - 07-07-2015, 19:18
kraken napisał/a:
Trochę nie rozumiem demonizowania zamiany maski na zapasową w toni bez punktu odniesienia. Nie jest to łatwe ale też nie super trudne.
Hmmm. Dla mnie jest to na razie super trudne
kraken napisał/a:
Po czym poznać ćwiczenie "reklamowe"? Instruktor zabrania kursantom filmować kurs
Niezupełnie tak. Zakładając, że wiem o jaką federację i kogo Ci chodzi - są wytyczne federacji, że uczestnicy po kursie nie dostają filmów. Wytyczne wzięły się stąd, że kiedyś daleko daleko stąd w Ameryce, różne osoby publicznie pokazywały wyrwane z kontekstu filmiki nakręcone w czasie zajęć, co zostało odebrane jako szkodliwe wizerunkowo - bo nikt się nie zastanawiał, z czego są filmy, czego dotyczą, jakie postępy zrobiła dana osoba w czasie kursu, tylko były komentarze typu "zobaczcie, co potrafi nurek na takim a takim kursie, jaki u nich jest poziom itp." Efektem był centralny zakaz udostępniania nakręcanych i omawianych w czasie kursu materiałów filmowych.
Jako ciekawostka - mój kurs oficjalnie trwał zdaje się 4 czy 5 dni (już nie pamiętam, nie mam przy sobie kalendarza) a później był jeszcze szósty (lub piąty) dzień dołożony gratis przez instruktora. Mam komplet filmików z tego ostatniego dnia, ponieważ ten dzień był formalnie poza kursem. Mam również komplet zdjęć i filmów ze wszystkich warsztatów dotyczących różnych magicznych umiejętności - właśnie dlatego, że nie odbywały się w ramach oficjalnego kursu, więc nie dotyczyło ich odgórne ograniczenie. I to by było na tyle na temat Twojego
Cytat:
Kiepskie kursy otacza się tajemnicą aby nie było widać jak mało uczą a jak wiele w nich jest ćwiczeń "reklamowych".
- jeśli mówimy o tym, o czym myślę, że mówimy, to jest to zwyczajnie nieprawda
kraken napisał/a:
Jak masz dobrą pływalność (patrząc na to z poziomu szkoleń technicznych) to po dwóch trzech próbach zamienisz maskę na zapasową w toni i tyle.
Owszem, zmienię. Ale nie zmienię w powtarzalny sposób ileś razy pod rząd w różnych sytuacjach, nie zmieniając głębokości, jeżeli nie będę miał innego punktu odniesienia (np. światła partnera). Właśnie o tym piszę - czasami mi się udaje, ale nie uda mi się to systematycznie i z zamkniętymi oczami - ergo, nie mogę tego traktować jako opanowaną umiejętność kraken - 07-07-2015, 20:02 Yavox, nie pozwalają filmować kursantom instruktorzy różnych federacji. Nie wiedziałem, że w GUE to jest federacji. Moim zdaniem powód jest taki, jak podajesz.
Cytat:
różne osoby publicznie pokazywały wyrwane z kontekstu filmiki nakręcone w czasie zajęć, co zostało odebrane jako szkodliwe wizerunkowo - bo nikt się nie zastanawiał, z czego są filmy, czego dotyczą, jakie postępy zrobiła dana osoba w czasie kursu, tylko były komentarze typu "zobaczcie, co potrafi nurek na takim a takim kursie, jaki u nich jest poziom itp."
Tylko teraz jest tak, że ktoś publikuje tylko reklamówki a czepia się wyrwanych z kontekstu filmików innych
No cóż - u mnie kursanci mogą filmować jak chcą i co chcą. Często trochę mają mało czasu i wychodzą z wody nie zdążywszy nacisnąć "migawki" ale już z kursów gdzie ludzie są opływani to składają fajne filmiki.
Jeżeli "szkodliwy wizerunkowo" jest realny filmik z realnego szkolenia to znaczy, że przekaz reklamowy tego szkolenia jest zakłamany. Bo o co chodzi, że na przykład jako prowadzący, zrobię jakiś błąd - co z tego, kursanci i inni trochę się pośmieją. W sumie idealnie bo mniej ograniczonych ludzi którzy na podstawie takich filmów podejmują decyzje do mnie trafi. Po co mi ograniczony mentalnie kursant
A że ktoś pokaże błędy kursanta - patrz jak wyżej.
Nurkowanie to nie jest bardzo poważna sprawa. To dla jednych sport, dla innych zabawa.
Nie przeszkadza mi, że ktoś nie pozwala filmować na żywo swoich szkoleń bez cenzury ale moim zdaniem taka osoba nie ma moralnego prawa oceniać szkoleń innych ludzi. Bo może to taki instruktor co robi większość "ćwiczeń reklamowych" a wygaduje na innych. Może robi kiepskie szkolenia bo co o nim wiadomo. O poziomie jego szkoleń świadczy tylko opinia kursantów . Opinie kursantów są bardzo ważne w ocenie instruktora pod względem jego podejścia, postawy itp. Jednak dość mało znaczą w ocenie umiejętności instruktora, bo wiadomo że nawet dość słaby instruktor jest dla swoich kursantów bogiem.
Ale w ogóle z fajnej rozmowy o maskach zrobiła się "poważna" dyskusja w czym też mam swój zawiniony udział za co przepraszam i może wrócimy do tego że fajnie jest otwierać oczy ale w sumie jak ktoś nie chce to nie musi.
Porobię więcej warsztatów z dmuchania maski w toni i podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Na przykład zamiana maski na zapasową na ........ jak ktoś nie wie, że coś jest trudne to czasami jest łatwe, Pozdrawiam
MSC
p.s. a właściwie dziwi mnie że nikt jeszcze nie napisał, że u niego na kursie podstawowym to kursanci zamieniają maski na zapasowe w tonii i to wisząc do centymetra. Ułańska fantazje wśród instruktorów zamiera? czy za dużo GOpro pod wodą....
Czy za jakiś czas instruktorzy przyznają się, że ich kursanci czasami dotykają dna na basenie... Nie, to niemożliwe. Fantazja mnie ponosiScaner - 07-07-2015, 20:31
kraken napisał/a:
Ale w ogóle z fajnej rozmowy o maskach zrobiła się "poważna" dyskusja w czym też mam swój zawiniony udział za co przepraszam i może wrócimy do tego że fajnie jest otwierać oczy ale w sumie jak ktoś nie chce to nie musi.
Nie musi ale według mnie w jednym przypadku.
Jeżeli przed nurkowaniem umówi się w zespole że w razie braku maski lub przy zmianie będzie się to odbywało tak że zmieniający będzie asekurowany np chwytem za ramię a komunikacja będzie odbywała się dotykowo według umówionych sygnałów i tu taki przykład
1- popchnięcie w górę wynurzamy się
2 Nacisk na ramię w dół zanurzamy się
3- Ścisk i przytrzymanie "stój"
4- Energiczne ściśnięcia - OOG
Warunek konieczny: Że taki wariant był ćwiczony w tym zespole przed nurkowaniem i jest opanowany.
Każdy wariant jest możliwy pod warunkiem że przećwiczony i sprawdza się w zespole.
Ćwiczenie zmiany maski z zamkniętymi oczami jako umiejętność podstawowa jest niewłaściwe bo utrwala przekonanie że zmiana maski usprawiedliwia zerwanie kontaktu w zespole.
Taki przykład:
Kursant zmienia maskę, zamyka oczy instruktor wskazuje na jego partnera aby wskazał OOG czy zmieniający maskę z zamkniętymi oczami poda mu gaz? Oczywiście nie bo nie będzie widział znaku OOG więc.... TADAM!! cięcie wracamy do początku ćwiczenia - nie zaliczone zespół nie żyje
kraken napisał/a:
p.s. a właściwie dziwi mnie że nikt jeszcze nie napisał, że u niego na kursie podstawowym to kursanci zamieniają maski na zapasowe w tonii i to wisząc do centymetra.
co do cm nie ale co do 100 cm 50cm/50cm góra dół tak.Yavox - 07-07-2015, 20:32
kraken napisał/a:
Tylko teraz jest tak, że ktoś publikuje tylko reklamówki a czepia się wyrwanych z kontekstu filmików innych
Masz rację, tego nie powinno się robić.
kraken napisał/a:
Jeżeli "szkodliwy wizerunkowo" jest realny filmik z realnego szkolenia to znaczy, że przekaz reklamowy tego szkolenia jest zakłamany.
Niekoniecznie, bo filmik prezentuje tylko niewielki, wręcz malutki fragment procesu. Dam Ci przykład - jak uczyłem się pływać do tyłu, to bardzo mi brakowało punktu odniesienia, żebym wiedział, czy już ruszyłem czy tylko macham nogami bez sensu. Był taki moment, że jak wisiałem nad platformą, to mi przeszkadzało, że mam platformę na wysokości brody a nie pół metra dalej - bo nie patrząc w dół tylko przed siebie nie widziałem jej skraju, przez co nie wiedziałem, czy machnięcie płetwami powoduje, że zaczynam się poruszać. Ponieważ nie było innej metody cofnięcia się, złapałem się rękami platformy, przesunąłem się o pół metra w tył, puściłem platformę, no i mając już ją na oku, mogłem próbować zaczynać płynąć do tyłu. Wszystko to jest na filmiku i razem z opowiedzianą historią stanowi pewną całość. Natomiast jeżeli puścisz sam wyrwany z kontekstu filmik, to ktoś złośliwy napisze - patrzcie, jaki instruktor głupi, uczy pływania do tyłu a kursant jest takim frajerem, że nawet w toni nie potrafi zawisnąć tylko się platformy pod sobą chwyta łapami. Wszystko da się wyrwać z kontekstu, jak ktoś jest złośliwy - a takich niestety nie brakuje.
kraken napisał/a:
Opinie kursantów są bardzo ważne w ocenie instruktora pod względem jego podejścia, postawy itp. Jednak dość mało znaczą w ocenie umiejętności instruktora, bo wiadomo że nawet dość słaby instruktor jest dla swoich kursantów bogiem.
Masz rację. O wiele bardziej wiarygodne są opinie ex-kursantów, którzy od czasu zajęć zrobili kilkaset nurkowań, a jeszcze lepiej, kolejne kursy u kogoś innego. Uważam, że tylko z tej perspektywy możliwa jest wiarygodna ocena instruktora i takimi właśnie ocenami zawsze starałem się kierować.
kraken napisał/a:
z fajnej rozmowy o maskach zrobiła się "poważna" dyskusja w czym też mam swój zawiniony udział za co przepraszam
Tak, masz rację - sam zacząłeś
kraken napisał/a:
Porobię więcej warsztatów z dmuchania maski w toni i podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Na przykład zamiana maski na zapasową na ........ jak ktoś nie wie, że coś jest trudne to czasami jest łatwe
Jako, że rzecz mi nie idzie tak dobrze, jak bym chciał, bardzo jestem ciekaw Twoich wniosków TYMOTEUSZ - 07-07-2015, 22:37
Scaner napisał/a:
co do cm nie ale co do 100 cm 50cm/50cm góra dół tak.
ile minut/nurkowań trwa kurs podstawowy?Scaner - 07-07-2015, 23:01
TYMOTEUSZ napisał/a:
Scaner napisał/a:
co do cm nie ale co do 100 cm 50cm/50cm góra dół tak.
ile minut/nurkowań trwa kurs podstawowy?
Do skutku albo do chwili uznania kursanta za niezdolnego intelektualnie do przyswojenia wiedzy lub do braku zdolności psychotechnicznych pozwalających na opanowanie umiejętności nurkowych Mieciu - 07-07-2015, 23:51 Może ktoś z dyskutantów/instruktorów zaprezentuje na jakimś filmie swoje umiejętności?
Tyle stukacie w te klawiatury a nic z tego nie wynika... ot przechwałki kto co lepiej potrafi bez maski koval_ - 08-07-2015, 00:36 niedawno widziałem na swoje oczy jak nurek przy poręczówce na gł. 2 m zmienił maskę na ślepą i wisiał ok. 1 minuty i nie zauważyłem żeby jego pływalność zmieniła się cokolwiek - na chwilę obecną jest to poza moim zasięgiem tak samo jak pływanie bez płetw kraken - 08-07-2015, 08:10
Cytat:
Niekoniecznie, bo filmik prezentuje tylko niewielki, wręcz malutki fragment procesu. Dam Ci przykład - jak uczyłem się pływać do tyłu, to bardzo mi brakowało punktu odniesienia, żebym wiedział, czy już ruszyłem czy tylko macham nogami bez sensu. Był taki moment, że jak wisiałem nad platformą, to mi przeszkadzało, że mam platformę na wysokości brody a nie pół metra dalej - bo nie patrząc w dół tylko przed siebie nie widziałem jej skraju, przez co nie wiedziałem, czy machnięcie płetwami powoduje, że zaczynam się poruszać. Ponieważ nie było innej metody cofnięcia się, złapałem się rękami platformy, przesunąłem się o pół metra w tył, puściłem platformę, no i mając już ją na oku, mogłem próbować zaczynać płynąć do tyłu. Wszystko to jest na filmiku i razem z opowiedzianą historią stanowi pewną całość. Natomiast jeżeli puścisz sam wyrwany z kontekstu filmik, to ktoś złośliwy napisze - patrzcie, jaki instruktor głupi, uczy pływania do tyłu a kursant jest takim frajerem, że nawet w toni nie potrafi zawisnąć tylko się platformy pod sobą chwyta łapami.
Cóż jak zaczynam uczyć kogoś pływania do tyłu to ma obowiązek trzymania się platformy aby załapać ruch. Wydzielenie z umiejętności jej elementów to za przeproszeniem przedszkole instruktorskie. Potem wielokrotnie odpycha lekko od platformy do tyłu aby rozwijać technikę podczas ruchu do tyłu a potem robi to w toni przy platformie, potem podczas zanurzeń i wynurzeń przy linie, na przeciwko partnera itp. Oczywiście to jest przeplatane czyli nawet jak ktoś już wcale nieźle łapie w toni to na momenty cyzelowania pewnych elementów łapie się z powrotem platformy. Nauka każdej umiejętności tak wygląda i tylko wtedy osiąga się jak najszybciej jak najlepsze efekty. Każdy kto obserwował elementy treningu sportowców wie jak ćwiczą wyizolowane elementy, łącząc je dopiero finalnie w całość i jest to stale powtarzane.
Tak samo jest z nauką maski.
Od nauki podstawowych ruchów i zgrania wydechu nosem z ustawieniem głowy po robienie tego w toni.
Tak samo próby wiszenia w ślepej masce. To jest ćwiczenie gdzie osoba "zawiesza" się jak okręt podwodny na peryskopie na lekkim ucisku w uszach. Dlatego jest to łatwiej zrobić na 5 niż na 50 metrach i przydaje się czułe ucho. Nie potrafię tego zrobić przez "dowolnie długi czas" może za mało ćwiczyłem a może uszy mi się zbyt dobrze dmuchają same ale warto spróbować fajna zabawa.
Wracając do maski to jak ktoś ma ochotę mieć zamknięte to nie wydaje się aby to zwiększało ryzyko w nurkowaniu rekreacyjnym i to nie chodzi Yavox o moje obserwacje tylko obserwacje wypadków - poczytaj sobie opisy wypadków na przykład w Anglii (piękna dane na stronie BSAC) i zobacz czy i kiedy mówi się tam o początkującym nurku i nie przedmuchaniu maski lub zgubieniu partnera jako wynik zamykania oczu podczas dmuchania maski i opisywaniu tego przez partnerów jako przyczynie wypadku.
MSCmacherros - 08-07-2015, 10:24
Mieciu napisał/a:
Może ktoś z dyskutantów/instruktorów zaprezentuje na jakimś filmie swoje umiejętności?
Tyle stukacie w te klawiatury a nic z tego nie wynika... ot przechwałki kto co lepiej potrafi bez maski
No to ja także poproszę o killerski pokaz video "dyskutantów/instruktorów": V-drill, S-drill, zabawa maską w kółeczku w toni oczywiście na głębokości, no żeby nie przesadzać, w granicach ntmx, czyli tak na 65m w polskich wodach. A no i obowiązkowe trzymanie głębokości jak na decostopie, mniej więcej na poziomie +/- 0,5m.
Z "killerskimi" pozdrowieniami ... arkac123 - 08-07-2015, 10:37
kraken napisał/a:
p.s. a właściwie dziwi mnie że nikt jeszcze nie napisał, że u niego na kursie podstawowym to kursanci zamieniają maski na zapasowe w tonii i to wisząc do centymetra.
Ja tak miałam na kursie OWD Padi w Egipcie. Miałam straszny kłopot z długimi włosami, i co 5 minut musiałam ściągać maskę i je poprawiać (kaptura nie miałam). Nawet nie zauważyłam, że po kilku godzinach nurkowania, robię to w toni, z zamkniętymi oczami, pozostając mniej więcej na pozycji - nie przyszło mi na myśl, że może to być trudne. To tylko kwestia potrzeby i odpowiedniej ilości prób.......
Yavox - 08-07-2015, 10:51
koval_ napisał/a:
niedawno widziałem na swoje oczy jak nurek przy poręczówce na gł. 2 m zmienił maskę na ślepą i wisiał ok. 1 minuty i nie zauważyłem żeby jego pływalność zmieniła się cokolwiek - na chwilę obecną jest to poza moim zasięgiem tak samo jak pływanie bez płetw
jacekplacek, którego już wśród nas tutaj na forum nie ma, wrzucił niedawno na youtube demonstrację puszczania bojki w ślepej masce - wniosek: pływalność bez punktów odniesienia da się utrzymać. Niestety jest to jeszcze poza moimi możliwościami - ale sam filmik daje nadzieję, że to możliwe:
kraken napisał/a:
Wydzielenie z umiejętności jej elementów to za przeproszeniem przedszkole instruktorskie.
Widzisz Maciek, o czym piszę? Nawet w reakcji na sam opis sytuacji, dostaniesz dość szybko albo komentarze o tym, jak się coś powinno robić, albo jak się czegoś powinno uczyć, albo jak ktoś sam by tego nauczył inaczej (a to jest jeszcze wersja soft, bo krok dalej pójdzie "kto był twoim instruktorem", "kto ci dał poprzednie plastiki", "kto cię dopuścił do tego kursu" itp). Dlatego właśnie uważam, że publikowanie wyrwanych z kontekstu filmików nie ma sensu - tłumaczenia, krytyki i wyjaśniania jest więcej, niż to jest warte.
macherros napisał/a:
No to ja także poproszę o killerski pokaz video "dyskutantów/instruktorów": V-drill, S-drill
S-kę mogę spokojnie zrobić. V-kę gorzej, bo mam problem z lewym barkiem i żeby sięgnąć do zaworu dopycham sobie na początku lewą rękę w tył za pomocą HIDa przełożonego do prawej - więc jak opublikuję taki filmik, to od razu się zacznie: kto ci dał papiery, czy z takim poziomem wykonania zaliczyłeś kurs i u kogo, jesteś niebezpieczny bo używając prawej ręki tracisz przez chwilę z oczu komputer ze wskazaniem głębokości, etc. itd. Taki mamy klimat
macherros napisał/a:
oczywiście na głębokości, no żeby nie przesadzać, w granicach ntmx, czyli tak na 65m w polskich wodach
A to już by była głupota. Nagrywanie materiałów demonstracyjnych z ćwiczenie czegoś, co równie dobrze można ćwiczyć na płytkiej wodzie w warunkach nie generujących takiego zupełnie niepotrzebnego ryzyka, byłoby IMHO kompletnie bez sensu.arkac123 - 08-07-2015, 10:59
Yavox napisał/a:
macherros napisał/a:
oczywiście na głębokości, no żeby nie przesadzać, w granicach ntmx, czyli tak na 65m w polskich wodach
A to już by była głupota. Nagrywanie materiałów demonstracyjnych z ćwiczenie czegoś, co równie dobrze można ćwiczyć na płytkiej wodzie w warunkach nie generujących takiego zupełnie niepotrzebnego ryzyka, byłoby IMHO kompletnie bez sensu.
W dodatku na płytkiej wodzie utrzymanie pływalności jest trudniejsze. Dużo trudniejsze. Yavox - 08-07-2015, 11:04
arkac123 napisał/a:
W dodatku na płytkiej wodzie utrzymanie pływalności jest trudniejsze. Dużo trudniejsze.
Ale z kolei łatwiej oszukiwać - mając otwarte oczy widzisz dno. BTW, Gosia - będziesz w ten weekend na Zakrzówku? Bo my sobie przyjeżdżamy z Anią waterman - 08-07-2015, 11:09
Mieciu napisał/a:
Może ktoś z dyskutantów
do piatku jestesmy nad Piłaknem i w okolicach zapraszamy do zabawy.mi_g - 09-07-2015, 09:27
Yavox napisał/a:
pływalność bez punktów odniesienia da się utrzymać
Da się, widziałem nie raz jak robili to instruktorzy i podziwiałem.
Niestety jest to kwestia zarówno opływania "ogólnego" (mówimy o ludziach tysiącami nurkowań na koncie) jak i "chwilowego" (jeśli nurkujesz rzadziej niż raz na tydzień raczej tracisz niż zyskujesz umiejętności).
Scaner napisał/a:
Kursant zmienia maskę, zamyka oczy instruktor wskazuje na jego partnera aby wskazał OOG czy zmieniający maskę z zamkniętymi oczami poda mu gaz?
Z drugiej strony przecież wiesz ze to możliwe, tylko kwestia ćwiczeń... Jak sam pisałeś nie takie cuda bywają na kursach np. jaskiniowych gdzie w ślepych maskach robi się "wszystko"
A tak przy okazji to zamkniecie oczu niektórych uspokaja. Czasem wiec warto gdy poziom andrenaliny podskoczył zamknąć oczy, wziąć spokojny oddech (no chyba że andrenalina podskoczyła z powodu OOG ) i pomysleć.Scaner - 09-07-2015, 10:54
mi_g napisał/a:
Czasem wiec warto gdy poziom andrenaliny podskoczył zamknąć oczy, wziąć spokojny oddech (no chyba że andrenalina podskoczyła z powodu OOG ) i pomysleć.
Chyba musiałby się wypowiedzieć fachowiec np jakiś psycholog, na mnie uspokajająco działają przyrządy. Wskazania komputera, manometru, kompasu w sytuacji niepokojącej fokusuję się na twardych danych cyfry nie pozostawiają miejsca na wątpliwości więc działają na mnie jak meliska Wygląda na to że mam mentalność białego człowieka ukształtowanego przez kulturę zachodu ale jeżeli komuś bliższa jest kultura orientu to joga zamknięte oczy i medytacja też mogą podziałać waterman - 09-07-2015, 11:19 pozwoliłem sobie dzis sprawdzić ile czasu zajmuje mi wyjecie założenie i przedmuchanie maski z zamknietymi i otwartymi oczami. Jezioro pare metrów glebokości, bez latarki z partnerem...... jak myslicie jakie były rożnice?..... zadnych w obu przypadkach okolo 25sek gdy wyciągalem maskę z prawej kieszeni. Gdy z lewej 10 sek dlużej, ale nie mam pojecia czemu.Pawel71 - 13-07-2015, 09:45 Niestety jacekplacek nie ma już na forum bo nie miął ochoty dyskutować z pewnymi osobami. A szkolenie u niego polecam – po kilku godzinach spędzonych z nim pod wodą robi się naprawdę duże postępy. Lekko nie ma – robienie ćwiczeń bez maski i ze ślepą maska w tym bezdechy są w standardzie – jak nie zrobisz to plastiku nie ma. Może inaczej jak nie zrobisz dobrze i kilka razy – czyli udowodnisz że umiesz. Jak ktoś ma problem z pracą bez maski to niech ćwiczy lub odpuści nurkowanie.waterman - 13-07-2015, 12:07
Pawel71 napisał/a:
A szkolenie u niego polecam
Pawel71 napisał/a:
robienie ćwiczeń bez maski i ze ślepą maska w tym bezdechy są w standardzie
Pawel71 napisał/a:
Może inaczej jak nie zrobisz dobrze i kilka razy – czyli udowodnisz że umiesz. Jak ktoś ma problem z pracą bez maski to niech ćwiczy lub odpuści nurkowanie.
no i super a jak cwiczenie rowka tez do perfekcji opanowane? to jest kolego wlasnie to co pisał Maciek o "specjalnych cwiczeniach"Pawel71 - 13-07-2015, 13:18 waterman jak zawsze bezsensownie - może lepiej wesprzesz ten kraj i wyjedziesz.Henry - 13-07-2015, 14:14
Pawel71 napisał/a:
Lekko nie ma – robienie ćwiczeń bez maski i ze ślepą maska w tym bezdechy są w standardzie – jak nie zrobisz to plastiku nie ma.
Pełen diving survival. A na jaki to plastik ?piotrkw - 13-07-2015, 17:20
Henry napisał/a:
A na jaki to plastik ?
Nie widzisz?? Na "Szuwarkowy " '-)Crypturgus - 13-07-2015, 19:51
waterman napisał/a:
Pawel71 napisał/a:
A szkolenie u niego polecam
Pawel71 napisał/a:
robienie ćwiczeń bez maski i ze ślepą maska w tym bezdechy są w standardzie
Pawel71 napisał/a:
Może inaczej jak nie zrobisz dobrze i kilka razy – czyli udowodnisz że umiesz. Jak ktoś ma problem z pracą bez maski to niech ćwiczy lub odpuści nurkowanie.
no i super a jak cwiczenie rowka tez do perfekcji opanowane? to jest kolego wlasnie to co pisał Maciek o "specjalnych cwiczeniach"
Opowiesz w 'cwiczeniu rowka? Nie znam tego, opowiedz, proszę.Turlogh - 13-07-2015, 19:54
Crypturgus napisał/a:
waterman napisał/a:
no i super a jak cwiczenie rowka tez do perfekcji opanowane? to jest kolego wlasnie to co pisał Maciek o "specjalnych cwiczeniach"
Opowiesz w 'cwiczeniu rowka? Nie znam tego, opowiedz, proszę.
+1waterman - 13-07-2015, 22:42 Cóż kolego Crypturgus trzeba było uważnie czytać posty Macka. A jak już zaczniesz wchodzić do wody to przyjrzyj sie dnu pod poreczowkami jaki piękny maja rowek
Ale jeśli myślałeś o czym innym.... no nikt nikomu niczego nie zabrania wolność jest podobno Yavox - 13-07-2015, 22:50
waterman napisał/a:
pozwoliłem sobie dzis sprawdzić
Ja też sobie pozwoliłem sprawdzić przez weekend, tyle że co innego - mianowicie, jak się nurkuje na Zakrzówku bez maski z otwartymi oraz z zamkniętymi oczami. Z otwartymi oczami można: zwiedzić wrak Grubego (również w środku), płynąć wzdłuż ścianki na kilku metrach, opłynąć samoloty, przepłynąć pod platformą i jeszcze kilka innych rzeczy też można. Z zamkniętymi oczami, cóż, w sumie to g... można zrobić. Tym samym zdanie na temat "oczy w wodzie" zapodany przez autora wątku mam już ostatecznie wyrobione. piotrkw - 14-07-2015, 07:06
Yavox napisał/a:
Z zamkniętymi oczami, cóż, w sumie to g... można zrobić.
Jak to.... a puszczanie bojki ??? Yavox - 14-07-2015, 07:32 A fakt, sorry. Zapomniałem.Crypturgus - 14-07-2015, 07:56
waterman napisał/a:
Cóż kolego Crypturgus trzeba było uważnie czytać posty Macka. A jak już zaczniesz wchodzić do wody to przyjrzyj sie dnu pod poreczowkami jaki piękny maja rowek
Ale jeśli myślałeś o czym innym.... no nikt nikomu niczego nie zabrania wolność jest podobno
O niczym nie myślałem, dlatego zapytałem.
Jak zacznę to się przyjrzę, być może zamiast na rowki patrzyłem przed siebie, mój błąd.Nurkowy - 29-07-2015, 13:02 Czy wady wzroku mają wpływ na widoczność pod wodą? Słabo widzę na lewe oko, bardzo słabo..Scaner - 29-07-2015, 14:05
Nurkowy napisał/a:
Czy wady wzroku mają wpływ na widoczność pod wodą? Słabo widzę na lewe oko, bardzo słabo..
No to pod wodą prawe wyrówna poziom do lewego w każdym razie woda bez maski widzenia nie poprawikraken - 29-07-2015, 14:49 Wady wzroku jest trochę trudniej korygować w masce nurkowej niż na powierzchni, ponieważ jest mniej zaawansowanych szkieł optycznych do masek. Jednak jak dajesz sobie radę na powierzchni to pod wodą pewnie też. Poza przyrządami jak komputer czy kompas super ostre i szerokie widzenie nie jest aż tak istotne jak przy prowadzeniu samochodu. Porozmawiaj z instruktorem nurkowania - na pewno wyjaśni ci wszystko i rozwieje wątpliwości
MSCjaros4 - 29-07-2015, 16:27 w świetle ostatnich wydpadków,radze dobrze wybrać owego instruktora.Zwłaszcza na Zakrzówku.
[ Dodano: 29-07-2015, 16:28 ]
Powinno być: raczej w cieniu... nuras5 - 31-07-2015, 07:42
kraken napisał/a:
Wady wzroku jest trochę trudniej korygować w masce nurkowej niż na powierzchni, ponieważ jest mniej zaawansowanych szkieł optycznych do masek.
MSC
Nie zgodzę się z Tobą - właśnie kupiłem starego LOOK`a [maska nowa - look stara konstrukcja] i optyk mój dorabia mi skomplikowane szkła - mam różnowzroczność.
Można dorobić każde szkła do maski.Jacek Wo - 31-07-2015, 12:16
nuras5 napisał/a:
Nie zgodzę się z Tobą - właśnie kupiłem starego LOOK`a [maska nowa - look stara konstrukcja] i optyk mój dorabia mi skomplikowane szkła - mam różnowzroczność.
Można dorobić każde szkła do maski.
Możesz dać namiary na tego optyka - tu albo na priv, bo ja mam zebrane razem prawie wszystkie możliwe wady i "normalne" (fabryczne) szkła korekcyjne nie dają rady?nuras5 - 01-08-2015, 08:58