| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Specjalizacja - suchy skafander
joami - 17-02-2010, 22:38 Temat postu: Specjalizacja - suchy skafander Posiadam stopień OWD, zrobiłam ok 100 nurków
W związku z tym że cały czas tam gdzie pływam tj w PL jest zimno stałam się posiadaczką suchego skafandra i w związku z tym mam pytanie lepszym rozwiazaniem jest zrobienie specjalizacji ss (wiem że co druga osoba powie że aby nurkować w ss bezwzględnie trzeba mieć tą specjalizację), ale czy lepiej nurania w ss nauczyc się od partnura czy zdecydować się na zrobienie tej specjalizacji a kase przenaczyć na np AOWD czy jakiś drobny szpej
styx - 17-02-2010, 22:50
Z pewnością warto przez minimum 1-2 nurkowania poznać różne opcje jakie ss oferuje i przećwiczyć różne niespodzianki jakie może zafundować. Czy to załatwić za pomocą kursu, warsztatu czy zaprzyjaźnionego znawcy ss to rzecz drugorzędna.
pozdrawiam,
Sebastian
maran - 17-02-2010, 22:54
Lepiej przeznaczyć na co innego, ale sugeruje żeby pierwszy nurek zrobić przy jakiejś opustówce i nauczyć się zrzucać gaz z suchego. Jak zaczniesz lecieć do góry to będziesz miała się czego złapać.
Haw - 17-02-2010, 23:00
podobny watek jest tu:
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=17715
ocene "czy warto" pozostawiam Tobie - ciezko ocenic kurs ktorego sie nie zrobilo .
klon - 17-02-2010, 23:17
wybór należy do Ciebie, ja tylko nie bardzo rozumiem podejście takie gdy stać mnie na wydanie paru klocków na skafander, ale szkoda mi 200-300 PLN żeby się nauczyć go obsługiwać...
zrobisz jak zechcesz - SS to nie demon niemozliwy do opanowania, pewnie nurkując z czasem opanujesz go prędzej czy później... tylko po co później i tracić przyjemność z kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu nurkowań?
może poświęcić parę i ogarnąć wstępnie zagadnienie i mieć przyjemność z nurkowania zamiast stres...?
w końcu dałaś za ten stres parę tysięcy PLN...
pozdrawiam
Bero - 18-02-2010, 00:07
a na aowd w padi nie ma przypadkiem w jednej z opcji do wybory wlasnie ss??
bell23 - 18-02-2010, 08:28
| Bero napisał/a: | | a na aowd w padi nie ma przypadkiem w jednej z opcji do wybory wlasnie ss?? |
niestety nie
styx - 18-02-2010, 09:04
Myślę że da radę namówić jakiegoś instruktora aby zrobił kurs AOWD w SS łącząc pożyteczne z pożytecznym.
~S
Miły Maciej - 18-02-2010, 09:11
Joami Kobieto ! Skoro masz 100 nurków w zimnych, ciemnych wodach to ja nawet nie za bardzo wiem co ty byś miała na tym AOWD robić A suchy skafander to gdybyś gdzies bliżej mieszkała to chetnie bym Cie nauczył za free. Przeznacz kaskę na coś bardziej pozytecznego.
klon - 18-02-2010, 09:50
| Miły Maciej napisał/a: | | gdybyś gdzies bliżej mieszkała to chetnie bym Cie nauczył za free |
...chyba zdejmować..
pozdrówka Macieju!
Bogen - 18-02-2010, 10:01
| Miły Maciej napisał/a: | | Skoro masz 100 nurków w zimnych, ciemnych wodach to ja nawet nie za bardzo wiem co ty byś miała na tym AOWD robić |
Ilość nurkowań nie jest kluczowym elementem prowadzenia kursu AOWD jak również innych szkoleń.
Instruktor prowadzi kurs wg. określonych standardów niemniej jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby w zależności od potrzeb oraz umiejętności studenta tak poprowadził zajęcia aby ten podniósł swoje umiejętności.
Sam kurs AOWD stanowi duża możliwości poszerzenia wiedzy oraz umiejętności praktycznych w szerokim zakresie.
Miły Maciej - 18-02-2010, 10:17
Bogen podstawowe założenie kursu AOWD to zmiana podejścia: "student" zamiast być zorientowanym na przezycie ma na tym kursie nauczyć sie być zorientowanym na zadanie, które sobie okreslił. Więc wydaje mi sie że skoro koleżanka jest na tyle bystra żeby posługiwać się komputerem to po wykonaniu stu nurkowań w naszych wymagających acz często nienajciekawszych warunkach środowiskowych to chocby z nudy zaczęła planować swoje nurkowania, wyznaczać sobie cele i je skutecznie realizować. (skutecznie no bo nadal żyje)
Masz racje że instruktor może przemycać dowolne dodatkowe "dzynksy" podnoszące wartość kursu i rozszerzajace umiejetnosci kursanta a np. w IANTD jednym z takich potencjalnych "dzynksów" jest możliwość nauczenia kursanta w ramach AOWD pływania w suchym.
Dzieki Krzysiek ! Trzym Się
Judas - 18-02-2010, 10:21
| Miły Maciej napisał/a: | a np. w IANTD jednym z takich potencjalnych "dzynksów" jest możliwość nauczenia kursanta w ramach AOWD pływania w suchym.
|
Mysle ze nie tylko w IANTD
BitPump - 18-02-2010, 10:28
| bell23 napisał/a: | Bero napisał/a:
a na aowd w padi nie ma przypadkiem w jednej z opcji do wybory wlasnie ss??
niestety nie |
W PADI - jest taka możliwość. Pierwsze nurkowanie specjalizacji suchy skafander może być zaliczone jako jedno z nurkowań AOWD. Aby robić całą specjalizację suchego skafandra, instruktor musi być instruktorem tej specjalizacji. Aby robić tylko to pierwsze nurkowanie, w ramach AOWD, instruktor nie musi mieć żadnych dodatkowych uprawnień - podstawowy OWSI wystarczy.
W SDI kurs AOWD to tak na prawdę kilka pełnych specjalizacji (a nie tylko po 1 nurkowaniu z każdej). Jedną z nich może być oczywiście suchy skafander.
~BitPump
Tomasz Łach - 18-02-2010, 11:05
| bell23 napisał/a: | | Bero napisał/a: | | a na aowd w padi nie ma przypadkiem w jednej z opcji do wybory wlasnie ss?? |
niestety nie |
Przepraszam Cie kolego, ale dlaczego wypowiadasz sie na temat na ktory nie masz dostatecznej wiedzy ?
To ze Twoj instruktor nie dal Ci mozliwosci zrobienia takiego nurkowania, nie oznacza ze tej mozliwosci nie ma u innego. Wyjasnienie w poscie BitPump
Jedynym miejscem o ktorym slyszalem ze wymagany jest cetryfikat ss jest... Rosja. Kolega ktory nurkowal tam pod lodem musial taki przedstawic (o dziwo podlodowego nikt nie wymagal... )
rafixpol2 - 18-02-2010, 14:17
Nie będę się wymądrzał, bo nie wiem tego napewno ale wg mnie to certyfikat SS potrzebny jest w przypadku pływania w sucharze z jednego prostego względu. Ubezpieczenie w przypadku wypadku obejmuje nurka certyfikowanego jeśli będzie w SS. Jeśli nie będzie miał plastiku a będzie w sucharze ubezpieczenie może go nie objąć. Dla mnie to był koronny argument do zrobienia kursu.
Jak się mylę to proszę o wyprowadzenie z błędu.
Przejrzystej wody dla wszystkich
klon - 18-02-2010, 14:38
| rafixpol2 napisał/a: | | Jak się mylę to proszę o wyprowadzenie z błędu |
jeżeli ja się mylę to też proszę o wyprowadzenie z błędu - nie słyszałem jeszcze żeby DAN komuś nie wypłacił odszkodowania... bez względu na certyfikaty...
Bogen - 18-02-2010, 14:51
| Tomasz Łach napisał/a: | | Jedynym miejscem o ktorym slyszalem ze wymagany jest cetryfikat ss jest... Rosja. Kolega ktory nurkowal tam pod lodem musial taki przedstawic (o dziwo podlodowego nikt nie wymagal... ) |
Witam.
Fakt, że ktoś na nurkowaniu w Rosji wymagał od Twojego kolegi okazania danego certyfikatu nie jest równoznaczne z tym, że takowy jest wymagany przez lokalne prawo.
Kiedyś już był podobny wątek dotyczący na wrakach a dokładniej głębokich nurkowań powietrznych.
Analogicznie przykład; jeśli będę występował w charakterze organizatora nurkowania również będę wymagał od uczestników przestawienia certyfikatów np. SS.
Czy to będzie oznaczało, że taki w Polsce jest wymagany?
styx - 18-02-2010, 14:57
| rafixpol2 napisał/a: | Nie będę się wymądrzał, bo nie wiem tego napewno ale wg mnie to certyfikat SS potrzebny jest w przypadku pływania w sucharze z jednego prostego względu. Ubezpieczenie w przypadku wypadku obejmuje nurka certyfikowanego jeśli będzie w SS. Jeśli nie będzie miał plastiku a będzie w sucharze ubezpieczenie może go nie objąć. Dla mnie to był koronny argument do zrobienia kursu.
Jak się mylę to proszę o wyprowadzenie z błędu.
Przejrzystej wody dla wszystkich |
Taki przykładowy DAN nie ma takiego wyłączenia w polisie.
Jeśli ma, wskaż to proszę - ewentualnie inna ubezpieczalnia.
Może czy po prostu gdzieś to usłyszałeś ?
Pozdrawiam,
Sebastian
bell23 - 18-02-2010, 15:47
| Tomasz Łach napisał/a: | | bell23 napisał/a: | | Bero napisał/a: | | a na aowd w padi nie ma przypadkiem w jednej z opcji do wybory wlasnie ss?? |
niestety nie |
Przepraszam Cie kolego, ale dlaczego wypowiadasz sie na temat na ktory nie masz dostatecznej wiedzy ?
To ze Twoj instruktor nie dal Ci mozliwosci zrobienia takiego nurkowania, nie oznacza ze tej mozliwosci nie ma u innego. Wyjasnienie w poscie BitPump
Jedynym miejscem o ktorym slyszalem ze wymagany jest cetryfikat ss jest... Rosja. Kolega ktory nurkowal tam pod lodem musial taki przedstawic (o dziwo podlodowego nikt nie wymagal... ) |
witam
za dodatkową odpłatnością wszystko jest możliwe, natomiast czy specjalizacja SS z plastikiem jest w cenie standardowego AOWD ( to miałem na myśli ) ?
chyba że Ty robisz to w tej cenie, jeżeli tak, to napisz wprost że tak, wtedy "szacunek"
rafixpol2 - 18-02-2010, 15:55
| styx napisał/a: |
Może czy po prostu gdzieś to usłyszałeś ?
|
Tak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia. Jeśli w DAN jest inaczej to super ale doradzałbym dokładnie sprawdzić. Ja profilaktycznie mam SS-plastic.
Pozdrawiam mądrzejszy , ... trochę, o wiedzę
styx - 18-02-2010, 16:07
| rafixpol2 napisał/a: | | styx napisał/a: |
Może czy po prostu gdzieś to usłyszałeś ?
|
Tak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia. Jeśli w DAN jest inaczej to super ale doradzałbym dokładnie sprawdzić. Ja profilaktycznie mam SS-plastic.
Pozdrawiam mądrzejszy , ... trochę, o wiedzę |
Niby logicznie ale na szczęście albo nieszczęście ubezpieczeniami rządzą umowy. Jak coś nie jest wyłączone albo włączone w ten czy inny sposób to nie domyślamy się intencji ubezpieczyciela.
Ale żeby mieć pewnośc - jak wskażesz konkretny przykład ubezpieczalni to chętnie głębiej zweryfikuję temat.
Pozdrawiam,
Sebastian
Judas - 18-02-2010, 16:43
| rafixpol2 napisał/a: | | Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia |
Mylisz 2 rzeczy uprawnienia do nurkowania, jesli ich nie masz pewnie ubezpieczenie nie zadziala a kurs na SS. Analogicznie jak bedziesz mial wypadek z kompasem na rece to jak nie masz kursu nawigacji ubezpieczenie nie dziala?
Wg twojego toku rozumowania nalezaloby robic prawo jazdy na diesla, benzyne, automat, syrenke, ferrari itd.
rafixpol2 - 18-02-2010, 16:56
| Judas napisał/a: | | rafixpol2 napisał/a: | | Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia |
Mylisz 2 rzeczy uprawnienia do nurkowania, jesli ich nie masz pewnie ubezpieczenie nie zadziala a kurs na SS. Analogicznie jak bedziesz mial wypadek z kompasem na rece to jak nie masz kursu nawigacji ubezpieczenie nie dziala?
Wg twojego toku rozumowania nalezaloby robic prawo jazdy na diesla, benzyne, automat, syrenke, ferrari itd. |
Być może mylę dwie rzeczy ale myślę , że jeżdzenie dieslem po raz pierwszy , gdy na codzień używa się samochodu benzynowego jest zdecydowanie bardziej bezpieczne niż używanie suchara po raz pierwszy w momencie kiedy pływa się w piance. W przypadku wypadku jakoś bez certyfikatu nie wyobrażam sobie udowodnienia , że "ten" raz nie jest pierwszym.
Ale nie bierzcie tego tak bardzo do siebie. Nie chciałbym, by wywiązała się jak zwykle strasznie wydumana polemika i wielopostowe udowadnianie , kto ma rację. Moim zdaniem każdy , kto używa suchara powinien przejść kurs, bo ten dość mocno otwiera oczy na hipitetyczne sytuacje. Licho nie śpi. A wypadek można mieć na prostej drodze bez własnej winy.
Pozdrawiam i ....
tomasz3city - 18-02-2010, 17:06 Temat postu: popieram
| Cytat: | | Myślę że da radę namówić jakiegoś instruktora aby zrobił kurs AOWD w SS łącząc pożyteczne z pożytecznym. |
popieram - dobry instruktor nie powinien robić problemów
a co do pływania w suchym to wszelka pomoc doświadczonych kolegów jest wskazana, ale co instruktor to instruktor - interpretacje teoretyczno - ksiazkowe mogą być tak różne ilu czytajacych
grzegorz - 18-02-2010, 17:50
| styx napisał/a: | | Myślę że da radę namówić jakiegoś instruktora aby zrobił kurs AOWD w SS |
ja tam mogę nawet OWD zrobić w SS gdyby ktoś chciał.:)
czarnny7 - 18-02-2010, 18:06
| Cytat: | | ak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. Nie wiem jak z DAN ale na całym świecie Towarzystwa Ubezpieczeniowe żądzą się mniej więcej tymi samymi prawami i stąd mój tok myślenia. Jeśli w DAN jest inaczej to super ale doradzałbym dokładnie sprawdzić. Ja profilaktycznie mam SS-plastic. |
błąd jak ktoś skacze ze spadochronu i będzie miał ubezpieczenie dot. sportów extremalnych to ubezpieczenie go obejmuje czy skakał, pływał czy jechał rowerem górskim i wytrąbił w drzewo. Jeżeli nurek jest wogóle ubezpieczony w takim charakterze nie ma znaczenia czy miał uprawnienia czy nie na kompas , czy nauczył się obsługi ss i jaki miał stopień wtajemniczenia. Jeżeli miał tylko podstawowe ubezpieczenie zdrowotne to ...sorry
Tomasz Łach - 18-02-2010, 18:13
| grzegorz napisał/a: |
ja tam mogę nawet OWD zrobić w SS gdyby ktoś chciał.:) |
Gdyby nie bylo takiej mozliwosci to skandynawowie mieli by prze...
Co do wypowiedzi kolegi bell23 wyraznie sie nie zrozumielismy; ss jako jedno z nurkowan do aowd jest w cenie, natomiat jak ktos chce zrobic kurs i miec plastik to musi dorobic jeszcze dwa nury...
Bogen - 18-02-2010, 19:50
| Tomasz Łach napisał/a: | | natomiat jak ktos chce zrobic kurs i miec plastik to musi dorobic jeszcze dwa nury... |
...a dokładniej nabyć umiejętności pozwalające na bezpieczne przeprowadzenie bezpiecznego nurkowania z wykorzystaniem suchego skafandra.
Standardy określają minima.
Zwłaszcza w kontekście nurkowania w SS jest to niezmiernie istotne.
Niejednokrotnie zdarza się, że wymagana standardami ilość nurkowań jest niewystarczająca.
piotrkw - 18-02-2010, 20:23
| Tomasz Łach napisał/a: | | ss jako jedno z nurkowan do aowd jest w cenie, natomiat jak ktos chce zrobic kurs i miec plastik to musi dorobic jeszcze dwa nury.. |
Hm... to jak jest we wspomnianej wcześniej przez Ciebie Skandynawii ???
Jak ktoś robi OWD w suchym( bo w innym niebezpiecznie ) to kasują go dwa razy ??? I co najpierw robi instruktor , uczy podstaw nurkowania czy suchego ?? Bo chyba musi to zrobić razem , po prostu inaczej się nie da, ( OWD ma robić w gaciach? a resztę w suchym?) i tylko dla kasy wymyślane są takie głupoty jak osobny kurs na suchy i plastik do tego.
Przejaskrawiłem ale .....
Pozdrawiam Piotr
Bogen - 18-02-2010, 21:08
| piotrkw napisał/a: | | Hm... to jak jest we wspomnianej wcześniej przez Ciebie Skandynawii ??? |
| piotrkw napisał/a: | | Przejaskrawiłem ale ..... |
Podobnie jak i w Polsce. Oczywiście w zakresie danej organizacji.
Dla przykładu w PADI jeśli kursanci używają suchych skafandrów podczas nurkowań na wodach otwartych, muszą ukończy sesję basenową w suchym skafandrze przed nurkowaniem na wodach otwartych.
W swym pytaniu nie tyle przejaskrawiłeś co "utrudniłeś sobie życie".
Student realizuje kurs OWD standardowym cyklem + nabywa umiejętności związane z bezpiecznym i prawidłowym nurkowaniem w SS.
Dodam, że wbrew pozorom obecność SS nie utrudnia swobodnego toku przyswajania jak to określiłeś podstaw nurkowania.
Brak negatywnych nawyków pozwala na bezkolizyjne szkolenie OWD + SS.
Szeroko rozumiane podstawy są te same lecz w oczywiście z większa ilością nurkowań.
piotrkw - 18-02-2010, 21:25
| Bogen napisał/a: | | W swym pytaniu nie tyle przejaskrawiłeś co "utrudniłeś sobie życie" |
Nie, ponieważ znam odpowiedź.
I nurkując w centrach norweskich byłem pytany o ilość nurkowań w suchym a nie o "plastik na suchy" . Czegoś takiego nawet nie mieli w programie swoich szkoleń.
Pozdrawiam Piotr
Haw - 18-02-2010, 21:27
| klon napisał/a: | | ja tylko nie bardzo rozumiem podejście takie gdy stać mnie na wydanie paru klocków na skafander, ale szkoda mi 200-300 PLN żeby się nauczyć go obsługiwać... | nie chodzi o to czy stac, tylko czy produkt jest wart swojej ceny (obecnie blizej 400-500 niz 200-300) oraz czy jest tym czego potrzebujesz. sprobuje wyjasnic przez analogie: stac mnie, zeby isc na kurs obslugi pakietu Office (powiedzmy ze zaplacilem duzo wiecej za pakiet niz za kurs), mimo to pisze dokumenty bez kursu. pewnie gdybym poszed, pisalbym/formatowal je byc moze troche lepiej i troche szybciej. pytanie, czy tego potrzebuje?
piotr_c - 18-02-2010, 21:41
| rafixpol2 napisał/a: | | Tak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. |
Nie do końca. W różnych OWU jest to różnie traktowane. Wszystko zależy od konkretnego ubezpieczyciela i konkretnej oferty.
| rafixpol2 napisał/a: | | Tak usłyszałem ale takie rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Jeśli ktoś nie ma uprawnień na skoki spadochronowe i zginie przy skoku to raczej ubezpieczenie go nie obejmuje. Podobnie jest z jeżdzeniem samochodem bez prawa jazdy i spowodowaniem wypadku. |
Nie do końca. W różnych OWU jest to różnie traktowane. Wszystko zależy od konkretnego ubezpieczyciela i konkretnej oferty.
---
A co do samego tematu posta, to moim skromnym zdaniem:
Wydaje mi się, że to zależy od konkretnego nurka. Mnie tam nie specjalizacja nie jest potrzebna, ale już mojej partnurce bardzo się przydała. Nie dla tego, że sama nie byłaby w stanie się tego nauczyc, ale dlatego, że obecnośc instruktora pozwoliła jej poczuc się swobodniej i bardziej pewnie, nawet gdy coś nie wychodziło.
klon - 18-02-2010, 22:16
| Haw napisał/a: | | tylko czy produkt jest wart swojej ceny |
to zależy od jakości produktu - fakt
nurkowanie jest dla mnie przyjemnością - jeżeli jakiś produkt może mi tą przyjemność dać - to jest... oczywiście w ramach rozsądku cenowego...
co do pakietu office - sam się uczyłem metodą prób i błędów do czasu kiedy w firmie zaproponowali kurs excella - uśmiechnąłem się.. ale w sumie czemu nie? - i jakie było moje zdziwienie kiedy zorientowałem się, że wykorzystuję najwyżej 20% możliwości aplikacji i męczyłem się do tamtej pory niepotrzebnie...
pozdrawiam
piotr_c - 18-02-2010, 22:20
| Haw napisał/a: | | mimo to pisze dokumenty bez kursu. pewnie gdybym poszed, pisalbym/formatowal je byc moze troche lepiej i troche szybciej. pytanie, czy tego potrzebuje? |
Nurkowanie to jednak chyba nie to samo, co pisanie pisma do klienta. Złe formatowanie nie jest tak szkodliwe, jak winda ku powierzchni do góry nogami. Ale tak jak pisałem: jedni nauczą się Excela sami, inni potrzebują kursu. Najgorsi zaś są ci, którzy MYŚLĄ, że wiedzą wszystko o Excelu, a w rzeczywistości nawet nie mają świadomości, jakiej wiedzy im brakuje.
[ Dodano: 18-02-2010, 22:23 ]
| bell23 napisał/a: | | niestety nie |
Na pewno? Mnie tam się wydaje, że można zrobic jedno z nurkowań do wyboru właśnie na SS
I z tego co widziałem, niektórym to wystarczy by całkiem nieźle go opanowac mimo niezbyt dużego ogólnego doświadczenia.
maran - 18-02-2010, 23:09
| piotr_c napisał/a: | Najgorsi zaś są ci, którzy MYŚLĄ, że wiedzą wszystko o Excelu, a w rzeczywistości nawet nie mają świadomości, jakiej wiedzy im brakuje.
|
Z tym Excelem to trochę nie trafione porównanie bo powiedzmy siedząc 100 godzin nad nim można dalej być w pieluchach a 100 godzin w suchym to już raczej po maturze.
nurkowacz - 19-02-2010, 01:47
Suchy to nie kolejny stopień w nurkowaniu , a tylko inny skafander, którego trzeba nauczyc sie obsługiwac. Jeżeli jest ktos, kto w jasny i prosty sposób opowie jak w tym pływac i w wodzie zobaczy błedny w jego obsłudze to, żaden kurs nie jest Ci potrzebny.
Jeżeli nawet zrobisz kurs, a instruktor nie bedzie potrafil nauczać suchych skafandrów i bedzie straszył odwracaniem do góry nogami, to poprostu wtopisz kase.
Nie ma oczywistej odpowiedzi. Ważna jest osoba , która potrafi tego nauczyc.
W suchym mozna pływac 10 lat i tak naprawde nie potrafic tego robic.
Czasami warto zapłacic nawet za jedna uwagę, która wniesie instruktor do szkolenia.
piotr_c - 19-02-2010, 10:14
| maran napisał/a: | | Z tym Excelem to trochę nie trafione porównanie bo powiedzmy siedząc 100 godzin nad nim można dalej być w pieluchach a 100 godzin w suchym to już raczej po maturze. |
Zależy od tego, jak zdefiniujemy tę "maturę". To tak jak np. z trymem: to co dla jednych jest już doskonałe, dla innych jest ledwie przeciętne. Dla jednego już samo strzelenie bojki w toni świadczy o doskonałym opanowaniu tej umiejętności i na tym poprzestanie. Dla innego będzie to podstawa, a wyzwaniem będzie zrobienie tego samego bez maski.
Teraz mamy taki trend, że człowiek nie mając opanowanej pływalności nawet na podstawowym poziomie, przesiada się na twina i suchego.
Potem widuje się OWD z 30'toma nurkami, latającego góra dół, który pcha się na 30m i siedzi tam do granicy NDL.
Haw - 19-02-2010, 19:43
| maran napisał/a: | | Z tym Excelem to trochę nie trafione porównanie bo powiedzmy siedząc 100 godzin nad nim można dalej być w pieluchach a 100 godzin w suchym to już raczej po maturze. | wszystko zalezy od czlowieka. mozna przez 100h przepisywac dane z ankiet, a mozna czytac manuale i grzebac po opcjach.
mozna 100h nurkowac i mozna przez 100h orac po dnie/kleczec na platformie. czasem zdarzaja sie tacy ktyrzy maja po 100 nurkowan i ryja po dnie bo nikt im nie pokazal ze mozna inaczej, a wlasnej wyobrazni nie wystarczylo.
| piotr_c napisał/a: | | Nurkowanie to jednak chyba nie to samo, co pisanie pisma do klienta. Złe formatowanie nie jest tak szkodliwe, jak winda ku powierzchni do góry nogami | napisz jeszcze ze suchy moze zabic, a tak wogole to jest tylko do prac podwodnych. razem z tekstem o wydawaniu kilku tys. na skafander i zalowaniu kilkuset na kurs bedziemy chyba miec w tym watku komplet bzdur powtarzanych przez co pazerniejszych pseudo-instruktorow...
klon - 19-02-2010, 19:55
| Haw napisał/a: | | pazerniejszych pseudo-instruktorow... |
tak gwoli ścisłości - nie jestem instruktorem
a to, że ludzie szczędzą na kursach i własnym wyszkoleniu a później pod wodą wyglądają żałośnie - to smutny fakt
nie raz słyszałem nad wodą - "ja nie jestem kolekcjonenrem plastików" po czym po wejściu takiego gościa nic już nie było pod wodą widać poza chmurą mułu...
widziałem kilkunastu miszczów, którzy nie byli "łowcami Plastików" jak po dekompresyjnym nurkowaniu na 50m poszli od razu pod gorący prysznic i do sauny bo zmarzli na deco...
akcja działa się w Tauchturm w Berlinie...
ale pewnie - po co im jakikolwiek kurs
piotr_c - 19-02-2010, 21:40
| Haw napisał/a: | | napisz jeszcze ze suchy moze zabic, a tak wogole to jest tylko do prac podwodnych. razem z tekstem o wydawaniu kilku tys. na skafander i zalowaniu kilkuset na kurs bedziemy chyba miec w tym watku komplet bzdur powtarzanych przez co pazerniejszych pseudo-instruktorow... |
Dlaczego wyciągasz błędne wnioski z moich wypowiedzi i sugerujesz, że taki jest mój punkt widzenia?
Przeczytaj uważnie co napisałem: Dla jednego kurs jest zbędny, inny go potrzebuje. Pisanie że kurs jest bezsensownym wydatkiem, jeśli nie było się z tą osobą pod wodą, jest zupełnie pozbawione podstaw.
Jeśli piszesz do człowieka, o którego umiejętnościach, partnerach nurkowych i doświadczeniu nie wiesz nic, że kurs jest bez sensu, to rada ta ma niewielką wartość.
Haw - 20-02-2010, 01:15
| piotr_c napisał/a: | | Dlaczego wyciągasz błędne wnioski z moich wypowiedzi i sugerujesz, że taki jest mój punkt widzenia? | w zadnym wypadku tego nie sugeruje. stawiam tylko to co napisales w jednym rzedzie z innymi bzdurami ktore zacytowalem. Kazdy kto probowal wyleciec do gory nogami, wie ze trzeba sie mocno postarac zeby przeleciec w ten sposob wiecej niz 5-6m. wiec stwierdzenie o szkodliwosci wind jest tak samo na miejscu jak stwierdzenie o np. szkodliwosci wdychania spalin.
mimo wszystko zaryzykuje stwierdzenie, ze jesli ktos zrobil 100 nurkow i do tego zastanawia sie czy potrzebuje kursu (czyli pewnie czuje sie w miare pewnie) prawdopodobnie go nie potrzebuje. za to na pewno przydadza mu sie rady i wspolne nurki z kims kto juz w suchym potrafi nurkowac.
| klon napisał/a: | | tak gwoli ścisłości - nie jestem instruktorem | i cale szczescie (sadzac po opini ktora wyraziles w innym watku).
| klon napisał/a: | | a to, że ludzie szczędzą na kursach i własnym wyszkoleniu a później pod wodą wyglądają żałośnie - to smutny fakt | smutne jest to, ze sa nurkowie ktorym zalezy na tym zeby po woda dobrze wygladac. chocby im szyja zdretwiala to nie zmienia trymu zeby sie rozejrzec nawet jak akurat nigdzie nie plyna i minimalny opor czolowy zda sie psu na bude. bo niedaj boze ktos zobaczy...
| klon napisał/a: | | jak po dekompresyjnym nurkowaniu na 50m poszli od razu pod gorący prysznic i do sauny bo zmarzli na deco... | to akurat braki z kursu postawowego, wiec albo szkolacy spier... albo kursanci na wiedze odporni. w 1 wypadku nie ich wina (choc ich zdrowie niestety), w 2 zaden kurs chyba nie pomoze...
a tak ogolniej: jaki to ma u diabla zwiazek z kursem SS?
piotr_c - 20-02-2010, 09:34
| Haw napisał/a: | | Kazdy kto probowal wyleciec do gory nogami, wie ze trzeba sie mocno postarac zeby przeleciec w ten sposob wiecej niz 5-6m. |
To ze mną coś jest nie tak, bo przy symulowanym zablokowaniu zaworu dodawczego muszę się mocno napocić, by nie wylecieć na powierzchnię
Windy w normalnych warunkach też już widywałem...
Ale to wszystko, jak piszesz, nieistotne bzdury i brednie.
klon - 20-02-2010, 15:00
| Haw napisał/a: | | a tak ogolniej: jaki to ma u diabla zwiazek z kursem SS? |
i ta wypowiedź ewidentnie wykazała, że kojarzenie i łączenie faktów przerasta możliwości Twojej percepcji, zatem dziękuję za wymianę poglądów i życzę Ci szczęścia - będzie Ci potrzebne przy twoim podejściu... nara... "miszczu"
Haw - 20-02-2010, 16:15
klon, pozostaje mi tylko zyczyc powodzenia w gonieniu kroliczka .
klon - 20-02-2010, 16:45
| Haw napisał/a: | | klon, pozostaje mi tylko zyczyc powodzenia w gonieniu kroliczka . |
Haw - nurkowanie jest zbyt fajną sprawą, żeby uprzykrzać je sobie na jakimś forum...
zamiast tego proponuję kiedyś spotkać się na jakimś nurkowaniu - nie dla konfrontacji tylko dla fajnego nurka...
pozdrawiam
Haw - 20-02-2010, 18:16
| klon napisał/a: | | zamiast tego proponuję kiedyś spotkać się na jakimś nurkowaniu - nie dla konfrontacji tylko dla fajnego nurka... | aaaa jak dla fajnego nurka to b. chetnie. dla mnie to najwyzszy cel w nurkowaniu. z obecnych planow: boze cialo-hancza, weekendy jastarnia, hel (w roku szkolnym co 2 w wakacje b.o.). jak cos pw.
grzegorz - 20-02-2010, 19:33
| Haw napisał/a: | | Kazdy kto probowal wyleciec do gory nogami, wie ze trzeba sie mocno postarac zeby przeleciec w ten sposob wiecej niz 5-6m. |
a potem co? gaz przestaje sie rozpręzac?i stajesz jak nietoperz?
Haw - 20-02-2010, 21:56
| grzegorz napisał/a: | | a potem co? gaz przestaje sie rozpręzac?i stajesz jak nietoperz? | a potem wypuszczasz gaz zaworem lub kryza.
Bogen - 20-02-2010, 22:46
| Cytat: | | a potem wypuszczasz gaz zaworem lub kryza. |
W sytuacji jaką opisujesz poniżej?
| Haw napisał/a: | | Kazdy kto probowal wyleciec do gory nogami, wie ze trzeba sie mocno postarac zeby przeleciec w ten sposob wiecej niz 5-6m |
Haw - 20-02-2010, 23:32
| Bogen napisał/a: | Cytat:
a potem wypuszczasz gaz zaworem lub kryza.
W sytuacji jaką opisujesz poniżej?
Haw napisał/a:
Kazdy kto probowal wyleciec do gory nogami, wie ze trzeba sie mocno postarac zeby przeleciec w ten sposob wiecej niz 5-6m | dokladnie tak. 5-6m to wystarczajacy czas na obrocenie.
nurkowacz - 21-02-2010, 08:41
Sorry ale piszecie jakieś dziwne rzeczy.
Gość wylatuje 5-6 metrów potem się zatrzymuje....?????
To nie miejsce na naukę ale jak mozna dopuścic do odwrocenia do góry nogami ( chyba , że śwaidomie )? Po za tym majac neutralna pływalność jak mozna szybowac do góry??? No chyba, że w takiej sytuacji zamiast oddychac zatrzymuje sie powietrze w płucach....
Suchy skafander to fajny sprzet ale trzeba odrazu uczyć sie go poprawnie obsługiwac. W brew pozorom nie jest to takie oczywiste. W innym wypadku wychodza jakieś cyrki pod wodą.
Tylko , że napewno nie na forum, a z kims ( niekoniecznie z instruktorem jak ktos widzi w tym tylko wyciąganie kasy) kto potrafi tego nauczyć w wodzie.
A jak ci Wasi instruktorzy tak wyciagaja kase to po co wogóle robic kursy? Trzeba nurkowac bez papieru i czytać fora.
Najpierw się oczekuje łatwych kursów i szuka niedouczonych instruktorów, a poźniej ma sie pretensje, że niczego nie uczą. Hipokryzja....
Haw - 21-02-2010, 14:39
| nurkowacz napisał/a: | | Gość wylatuje 5-6 metrów potem się zatrzymuje....????? | kazdy widzi to co chce zobaczyc. nie mam juz sily tlumaczyc, witki opadaja. jesli w realu masz podobnie to ostatnie Twoje zdanie jest o Tobie.
grzegorz - 21-02-2010, 16:29
| nurkowacz napisał/a: | | Gość wylatuje 5-6 metrów potem się zatrzymuje....????? |
Radek,ja myslę,ze kolega Haw chciał powiedzieć,że wylot 6 metrów w górę to po prostu nie jest zaden problem.Polecisz,po tych metrach rozwiazesz awarię i wrócisz na swoją pozycję na dole:)taka normalka,zęby piły czy jakos tak........
nurkowacz - 21-02-2010, 16:33
| grzegorz napisał/a: | | Radek,ja myslę,ze kolega Haw chciał powiedzieć,że wylot 6 metrów w górę to po prostu nie jest zaden problem.Polecisz,po tych metrach rozwiazesz awarię i wrócisz na swoją pozycję na dole:)taka normalka,zęby piły czy jakos tak........ |
AAA przepraszam nie zrozumiałem
szczemar - 21-02-2010, 19:07
| grzegorz napisał/a: | | Polecisz,po tych metrach rozwiazesz awarię i wrócisz |
Ja w międzyczasie krzyżówkę rozwiązuję
Haw - 21-02-2010, 20:51
| grzegorz napisał/a: | | Radek,ja myslę,ze kolega Haw chciał powiedzieć,że wylot 6 metrów w górę to po prostu nie jest zaden problem.Polecisz,po tych metrach rozwiazesz awarię i wrócisz na swoją pozycję na dole:)taka normalka,zęby piły czy jakos tak........ | uff, juz myslalem ze po chinsku pisze. cale szczescie ze ktos zna chinski. dzieki Grzegorz za tlumaczenie.
| szczemar napisał/a: | Ja w międzyczasie krzyżówkę rozwiązuję | zdecydowanie polecam sudoku, ale to na kursie advance SS
styx - 21-02-2010, 21:02
No dobra, jednakowoż trudno oczekiwać od świeżo upieczonego nabywcy suchara aby wszystkie te magiczne triki pozwalające na ogarnięcie się w rozsądnym czasie (zanim się wyląduje na powierzchni lub ew X metrów niżej na dnie - opanował sam.
Stąd też wymyślono kursy na SS. Można tę wiedzę przekazać też w inny sposób, to nie jedyna metoda akurat w tym wypadku. Ważne żeby jakakolwiek metoda została zastosowana i nie było nauki na własnych błędach.
~S
gorcio - 21-02-2010, 21:03
| styx napisał/a: |
Taki przykładowy DAN nie ma takiego wyłączenia w polisie.
|
DAN nie ma, ale ARENA np ma. Arena to domyslny ubezpieczyciel LIFRASu (CMASu) w Belgii. Na dodatek na tyle domyslny, ze bedac czlonkiem LIFRASU ubezpieczenie jest placone ARENIE w ramach skladki czlonkowskiej i nie ma od tego odwrotu, wobec czego wielu ludzie pozostaje tylko przy tym, nie wykupujac dodatkowych ubezpieczen.
Haw - 21-02-2010, 22:01
| styx napisał/a: | | Stąd też wymyślono kursy na SS. Można tę wiedzę przekazać też w inny sposób, to nie jedyna metoda akurat w tym wypadku. Ważne żeby jakakolwiek metoda została zastosowana i nie było nauki na własnych błędach. | pelna zgoda. moja uwaga dotyczyla jedynie tego, ze robienie z tego specjalizacji to przerost formy nad trescia. warto zrobic na poczatek 2-3 plytkie nurki z kims kto juz nurkuje w suchym, chwilke porozmawiac i tyle. co zreszta napisalem juz wyzej.
TomekP - 21-02-2010, 22:41
| styx napisał/a: | Stąd też wymyślono kursy na SS. Można tę wiedzę przekazać też w inny sposób, to nie jedyna metoda akurat w tym wypadku. Ważne żeby jakakolwiek metoda została zastosowana i nie było nauki na własnych błędach.
|
Styx słusznie prawi, że jest kilka dróg do sukcesu
- można oczywiście zrobić kurs, jeśli ktoś lubi plastiki, to czemu nie. Kurs niestety ograniczają standardy
- warsztaty, instruktor ma wówczas trochę większe pole do popisu, a za cenę plastiku można "wykupić" dodatkowe godziny
- kolega pokaże, też jest to jakaś opcja, jednak jeśli nawet kolego umie super dobrze pływać w suchym, to wcale nie znaczy, że będzie umiał przekazać posiadaną wiedzę
Koleżanka joami, zrobi jak uważa. Ja do nauki pływania w SS proponuję najpierw pod okiem kolegi/koleżanki poćwiczyć podstawy wynurzanie, zanurzanie na kilku metrach przy linie, a później udać się na warsztaty, i tam doszlifować trym, fikołki, zawiśnięcie do góry nogami, awarie itp.
jacekplacek - 22-02-2010, 10:17
| Haw napisał/a: | | napisz jeszcze ze suchy moze zabic, |
Umówmy się: od zabijania to pianka jest...
[ Dodano: 22-02-2010, 11:17 ]
Ps. piotr_c możesz puścić mi strzałeczkę na maila? Wiadomości priv nie działają: jbab@tlen.pl
MiroXXL - 26-02-2010, 01:09
Zrób kurs jest tańszy od AOWD, ale nie płać za dwa nurkowania więcej niż 300 pln chyba, że mieszkasz w Warszawie wtedy zapłacisz 600 oln. Moim zdaniem ćwiczenie zalania skafandra nie ma na początku żadnego sensu. Zalejesz się raczej i tak sama. Skup się na pływalności, trymie, sytuacja awaryjna która warto w bezpieczny sposób przećwiczyć to stały wydatek automatu.
kraken - 26-02-2010, 08:48 Temat postu: Suche Skafandry Kurs z instruktorm czy z kolegą.
Kurs z instruktorem ma pewne zalety.
Po pierwsze instruktor nauczył się paru ćwiczeń które pomagają rozwinąć umiejętności nurkowi. Ale tu nie chodzi o same ćwiczenia – te można by sobie zadać samemu lub może je zadać kolega. Chodzi o to aby ocenić ich wykonanie i tak zestopniować aby nurek szybko opanował umiejętność.
Prześledźmy to na trzech przykładach:
Doświadczony nurek kolega
Niedoświadczony instruktor
Doświadczony instruktor
Na samy początku założenie, że osoby prowadzące zajęcia same naprawdę umieją nurkować w suchym. Bo oczywiście jest pewne ryzyko (większe w wypadku nurków a mniejsze ale mimo wszystko występujące w przypadku instruktorów) że osoba „ucząca” sama nie umie.
Doświadczony nurek kolega. Sam umie i pamięta ćwiczenia ze swojego kursu lub szkolenia przez swojego kolegę. Jednak skąd ma wiedzieć jak je zestopniować w zależności od poziomu uczącego się. Nie wie też jak określone problemy przewalczyć bo nigdy się tego nie uczył. Ma doświadczenie jak każdy nurek tylko z własnego rozwoju. Często forsuje rozwiązania dobre dla siebie ale niekoniecznie dobre dla partnera. Skutek - nauka będzie wolniejsza i czasami może utrwalać błędy ale jeżeli kolega może nam poświęcić sporo czasu a i my mamy go dużo to efekt końcowy będzie OK.
Niedoświadczony instruktor Suchych skafandrów. Sam umie i pamięta ćwiczenia ze swojego kursu lub szkolenia przez swojego kolegę. Powtórzył wszystkie ćwiczenia w jakości demonstracyjnej na swoim kursie instruktorskim i umie je wolno pokazać. Nauczył się na kursie instruktorskim jak stopniować ćwiczenia aby pomóc w większości problemów jakie mają nurkowie na kursie suchaczy. Czyli nauczy szybko i dobrze ale czasami przy mniej typowych problemach może potrzebować więcej czasu aby odkryć jaki problem (fizyczny, sprzętowy, mentalny) przeszkadza nurkowi w szybkim opanowaniu umiejętności.
Doświadczony instruktor. Wszystkie zalety instruktora początkującego w szkoleniach na suche skafandry a do tego, dzięki doświadczeniu „wszystko już widział” potrafi szybko rozwiązywać mniej typowe problemy.
Czy iść na kurs czy iść do kolegi. To zależy od twoich oczekiwań i od kolegi.
Ważne:
Jeżeli kolega sam nie robił kurs i mówi „po co ci to ja sam się nauczyłem”, to raczej poszedł bym na kurs bo jako początkujący nurek masz małe szanse ocenić czy kolega umie czy tylko mu się zdaje. A z mojego doświadczenia w takim wypadku i przy takim podejściu najczęściej mu się zdaje.
Jeżeli kolega sam miał kurs, ma doświadczenie w suchaczu i mówi: wprawdzie nie jestem instruktorem ale mogę ci poświecić trochę czasu i cię douczyć to tak, tylko pamiętaj robicie to na własną odpowiedzialność.
Ja oczywiście z racji mojego zawodu (instruktor nurkowania) polecam - idź na kurs
Opis materiałów do suchych skafandrów jakie używamy na szkoleniach:
http://kraken.pl/index.php?p=74
Opis kursu
http://kraken.pl/index.php?p=73
Tu filmik z Youtuba:
http://www.youtube.com/watch?v=ZklpAnMs7i4
Nie jest to filmik z suchych skafandrów ale jest tam scena wiszenia w suchym od około 45 sekundy. To czego masz się nauczyć oraz to co możesz ocenić u kogoś kto ma cię uczyć (kolega) to umiejętność wiszenia bez ruchu w suchaczu. Czyli wisisz w poziomie i nie ruszasz płetwami – w ogóle nie ruszasz - to umiesz. Reszta - o nogach do góry, wyrzucaniu itp. to ćwiczenia awaryjne ważne ale w praktyce nie zdarzająca się jak ktoś umie.
Maciek „Szczęściarz” Curzydło
Course Director PADI
Nuroslaw - 06-03-2010, 21:23 Temat postu: Re: Suche Skafandry
| kraken napisał/a: |
[b]Doświadczony nurek kolega. Sam umie i pamięta ćwiczenia ze swojego kursu lub szkolenia przez swojego kolegę. [...] Ma doświadczenie jak każdy nurek tylko z własnego rozwoju.
Maciek „Szczęściarz” Curzydło
Course Director PADI |
No kolego, aleś pojechał. Ja jestem mondry a oni gupi. Zdecyduj się - piszesz o doswiadczonym koledze czy koledze ? Bo jeśli doświadczony, to pewnie zna takze przypadki kolegów i nie tylko.
kolejna sprawa - kolega uczy. I tak w pewnym momencie może stwierdzić, że niestety "kursant" jest za tępy (albo nauczyciel nie pomimo swej wiedzy nie jest w stanie jej przelać) i wtedy "kursant" często sam czuje że jednak należy sie udac do szkół - bo tam pewnie nie jedne trudne przypadku już przerobili.
|
|