| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Jaki automat
Amadeusz33 - 07-05-2014, 14:13 Temat postu: Jaki automat Witam właśnie zacząłem 2 sezon z moją P1 mam już parę nurów za sobą na razie na wypożyczanym sprzęcie całą podstawę już mam czas na specjalistyczny i chcę zacząć od Automatu plus oktopus proszę was o radę jaki zakupić żeby był dobry zarówno dla początkującego jak i na dłuższy okres w rozsądnej cenie i czy nowy a może na początek jakąś używkę która na serwisie nie pociągnie kosmicznych cen pozdrawiam i dziękuje za odpowiedzi
Sebiriusz - 07-05-2014, 15:46
napisz szybko chociaż ile pieniędzy chcesz wydać bo cię ukamienują...
desmo - 07-05-2014, 16:08 Temat postu: Re: Jaki automat
| Amadeusz33 napisał/a: | | Witam właśnie zacząłem 2 sezon z moją P1 mam już parę nurów za sobą na razie na wypożyczanym sprzęcie całą podstawę już mam czas na specjalistyczny i chcę zacząć od Automatu plus oktopus proszę was o radę jaki zakupić żeby był dobry zarówno dla początkującego jak i na dłuższy okres w rozsądnej cenie i czy nowy a może na początek jakąś używkę która na serwisie nie pociągnie kosmicznych cen pozdrawiam i dziękuje za odpowiedzi |
Byłem w podobnej sytuacji i zdecydowałem sie na APEKS ATX40/DS4 + Octopus ATX40 nowy w przystępnej cenie.
Pływałem na nim wcześniej i byłem zadowolony, więc polecę go również Tobie.
Amadeusz33 - 07-05-2014, 16:42
myślałem tak nówkę do 1500 a używany max 1000
oskfiusz - 07-05-2014, 17:21
Z czym pływają Twoi znajomi? Warto mieć podobny sprzęt, na wypadek gdy padnie oring, etc.
Apeks atx/xtx 40 albo 50 w połączeniu z ds4 to całkiem niezła i bardzo popularna opcja (istotne w temacie dostępności serwisu). W dziale komis jest kilka ofert w rozsądnej cenie.
desmo - 07-05-2014, 18:14
Ja kupowałem TUTAJ
do tego manometr i nie przekroczysz 1200 pln
woland66 - 07-05-2014, 19:19
poszukaj postów na ten temat, było już wałkowane i argumentowane na milion sposobów,
a tak poza tym Apeks rulez
wanan - 07-05-2014, 19:47
| Amadeusz33 napisał/a: | | myślałem tak nówkę do 1500 a używany max 1000 |
zato powinienes zlozyc xtx 100.gorna polka jesli chodzi o automaty.ja osobiscie wole posejdona ale po co masz przeplacac na dzien dobry.jakosc dosc porownywalna
Amadeusz33 - 07-05-2014, 20:07
czyli jaki byś proponował
Johnny_ - 07-05-2014, 20:22
Apeks xtx50 + DST - certyfikacja do 200m - nigdy tego nie wykorzystasz.
makalu - 07-05-2014, 21:11
| oskfiusz napisał/a: | | Apeks atx/xtx 40 albo 50 w połączeniu z ds4 to całkiem niezła i bardzo popularna opcja |
To chyba najbardziej rozsądne i przyszłościowe rozwiązanie.Ds4 albo potem idzie na twina,albo do stejga.Puszka IIst atx40 potem przyda się przy stejgu(jeśli kupisz coś innego na główny automat).A cała seria xtx jest okej.
Pewnie że są też Posejdony(też miałem) i Aqualungi ale są drogie i mało kto wokół Ciebie będzie je miał,więc rozsądek podpowiada żeby kupić to co mają Ci obok.A że nakręcamy rynek na Apeksy ? No cóż,królestwo temu ,kto na wyjeździe w dzikie lądy znajdzie u rolnika w garażu części do Cadillaka.Dlatego czasem lepiej jeżdzić Skodą,jak inni.
Aleksander - 07-05-2014, 21:20
| Amadeusz33 napisał/a: | | chcę zacząć od Automatu plus oktopus proszę was o radę jaki zakupić żeby był dobry zarówno dla początkującego jak i na dłuższy okres w rozsądnej cenie |
Coś takiego nie istnieje.
Witaj Amadeuszu33
Automat dla początkujących i na dłuższy okres i jeszcze w rozsądnej cenie jest obiektem pragnień wszystkich początkujących nurków podobnie jak Angelina, Sharon etc. - zależy od rocznika
A wracając do rzeczy. Pytanie nie powinno brzmieć "jaki" ale "do czego" ma być ten automat wraz z octopusem.
Jeśli na zimne wody - np. Polska to powinien spełniać normę EN 250 i mieć zapisane w dokumentacji, że może być używany w wodach o temperaturze poniżej 10 stopni. Może przyda się płynna regulacja efektu Venturiego i pre dive. Może ważny będzie rodzaj kierownicy i strony podłączenia węża.
A może potrzebujesz automat na ciepłe wody? Czy waga automatu ma dla Ciebie znaczenie?. Czy chcesz octopus na krótkim czy na długim wężu - a moze na 110 cm ?
Nie martw się to się da ogarnąć ale napisz raczej czego Ci trzeba a nie co potrzebujesz
juras93050 - 07-05-2014, 21:33
Również polecę automat na "A" i to będzie ATOMIC AQUATICS.
Niestety jego cena powoduje że jest to w dalszym ciągu rzadko spotykany i nie doceniany automat.
W zeszłym roku przesiadłem się na Atomica i żałuję jednego, że nie zrobiłem tego wcześniej.
| makalu napisał/a: | | No cóż,królestwo temu ,kto na wyjeździe w dzikie lądy znajdzie u rolnika w garażu części do Cadillaka.Dlatego czasem lepiej jeżdzić Skodą,jak inni. |
Na wyjazdach w egzotyczne miejsca częściej można spotkać tego właśnie Cadillaka.
Nie mówię że APEKS jest zły, ale dla mnie ATOMIC jest lepszy.
pomorzanka - 07-05-2014, 22:03
nurkując jeszcze jako bardzo początkujący nurek w zestawie singlowym zakupiłam zestaw DS4 plus ATX 40 plus octopus ATX 40 za około 1200 PLN z wężami (O! tu kupiłam http://nurkowyswiat.pl/in...uct&id_lang=7). Osobno kupiłam mano i jakiś czas nurkowałam. Potem dokupiłam długie węże i kolejny I stopień DS4 i z tymi automatami nurkuję nadal - robiąc całoroczne nurkowania w zimnych wodach. Przy okazji serwisu dołożyłam śrubkę regulująco - tuningującą
Dla mnie ten pierwszy zakup AO był trafiony w punkt. Nie wykluczam, że są inne automaty, lepsze - ale mój od początku spełnia moje wymagania: był rozwojowy oraz był i jest niezawodny
ps. wydaje mi się, że najważniejsze wybrać sobie automat - jeśli dobrze przemyślisz zakup w wersji jeden pierwszy stopień i dwa drugie, to potem wystarczy dokupić drugi pierwszy stopień i ewentualnie wymienić węże na np. tzw. długie. Zresztą - można to zrobić, kiedy węże i tak będą wymagały wymiany
makalu - 07-05-2014, 22:19
| Aleksander napisał/a: | | A może potrzebujesz automat na ciepłe wody? |
A po co mu na ciepłe wody,skoro za tą samą cenę kupi z normą na zimne?
| Aleksander napisał/a: | | Czy chcesz octopus na krótkim czy na długim wężu |
Do każdego automatu może przykręcić co będzie chciał,czyli nie ma to wpływu na zakup.
| juras93050 napisał/a: | | Nie mówię że APEKS jest zły, ale dla mnie ATOMIC jest lepszy. |
I tu masz rację ,tylko Amadeusz33 szuka w miarę tanio.
A jak mu się znudzi to np.ds4 sprzeda w ciągu godziny. Aqualunga czy Posejdona można sprzedawać tygodniami.
Amadeusz33 - 07-05-2014, 22:37
Dziękuje wszystkim za podpowiedzi co do zakupu troszkę poczytałem co do każdej propozycji i chyba za rozsądną cenę jest ten zestawik i polecany z tego co czytałem http://divezone.pl/apeks-...etr-p-2369.html
tylko od razu mam pytanie może dla was banalne czy od razu wymienić węzę na dłuższe
pomorzanka - 07-05-2014, 22:41
| Amadeusz33 napisał/a: | | tylko od razu mam pytanie może dla was banalne czy od razu wymienić węzę na dłuższe |
moim zdaniem ma to sens pod jednym warunkiem - jesteś w stanie (razem ze swoim partnurem) samodzielnie lub pod okiem doświadczonego nurka przetrenować procedurę OOG - różni się dość znacząco od procedury nauczanej na np. kursach OWD PADI.
md1974 - 07-05-2014, 23:16
| makalu napisał/a: | | Pewnie że są też Posejdony(też miałem) i Aqualungi ale są drogie i mało kto wokół Ciebie będzie je miał,więc rozsądek podpowiada żeby kupić to co mają Ci obok.A że nakręcamy rynek na Apeksy ? No cóż,królestwo temu ,kto na wyjeździe w dzikie lądy znajdzie u rolnika w garażu części do Cadillaka.Dlatego czasem lepiej jeżdzić Skodą,jak inni. |
Jeśli chodzi o Aqualungi to jesteś w błędzie. Całkiem sporo ludzi na nich nurkuje, wcale nie są drogie tylko trochę droższe od Apeksów (nie bez przyczyny zresztą). A i w kwestii serwisu czy też części do Cadillaka w garażu nie masz racji ponieważ to co możesz zrobić na nurkowisku, czyli wymienić niektóre oringi, zrobisz na oringach do Apeksa. Nawet servis kity do drugich stopni można byłoby używać zamiennie, z pierwszymi stopniami jest trochę gorzej. Nie spotkałem też jeszcze serwisu w którym ktoś robiłby Apeksa a nie robił Aqualunga.
Jak dla mnie Aqualung jest wart tej niewielkiej różnicy cenowej, tym bardziej, że automaty kupuje się na długie lata.
Pozdrawiam,
Mariusz
makalu - 07-05-2014, 23:50
| md1974 napisał/a: | | Aqualung jest wart tej niewielkiej różnicy cenowej |
Jeżeli teraz znajdziesz zestaw Aqualunga nowy za 1500zł(tyle mamy do wydania),i jeszcze z pierwszym stopniem który dobrze się układa z wężami na twinie(wtedy będzie przyszłościowy) to gra gitara. Natomiast co do Posejdona,to czasem się zdarzają na alledrogo całe zestawy w dobrej cenie,natomiast ciężko znależć dobrego serwisanta blisko domu,i części nie znajdziesz przypadkiem u innych nurków.
tete - 08-05-2014, 09:03
"To chyba najbardziej rozsądne i przyszłościowe rozwiązanie.Ds4 albo potem idzie na twina,albo do stejga.Puszka IIst atx40 potem przyda się przy stejgu(jeśli kupisz coś innego na główny automat).A cała seria xtx jest okej."
Glupie pytanie poczatkujacego: ile przecietenie czasu zajmuje nurkowi P* przesiadka na twina, albo do stejga. Czy aby nie lepiej kupic cos moze troche mniej rozwojowego a bardziej dostosowanego do potrzeb aktualnych i liczyc na wzrost zarobkow tudziez nowe wynalazki za pare lat... ???
pozdr.t.
makalu - 08-05-2014, 09:27
Twin czy stejg jest tylko z wyglądu równoznaczny z nurkowaniami technicznymi.W rzeczywistości jeśli np.nurkujesz na morzu,to zauważasz po pewnym czasie,że trochę brak Ci litrów powietrza w butli i przydałby się twinset,bo wrak jest duży ,albo nieco głębiej.To może być nawet w ciągu sezonu intensywnego nurkowania od zrobienia P1.Czasem warto mieć twina ze względów bezpieczeństwa(zdublowanie źródeł).Robisz dwie-cztery specjalizacje i przesiadasz się na twina lub zaczynasz używać stejga.
Jeśli teraz wydasz na tańsze automaty(a naprawdę ciężko znaleźć coś dobrego jak Apeks a tańszego)to za rok okaże się ,że znów musisz wszystko wymieniać na takie o lepszych parametrach.Kupowanie automatów np.na ciepłe wody mija się z celem,bo w całej Europie nie ma miejsca ,gdzie je bezpiecznie użyjesz bez ryzyka przymrożenia.
Poza tym jeśli uznasz ,że nurkowanie nie jest dla Ciebie,to Apeksy odsprzedasz od ręki,natomiast tanie dziwne modele(tyle ,że ładne)będą długo czekały na klienta.
ferret - 08-05-2014, 09:32
| tete napisał/a: | | Glupie pytanie poczatkujacego: ile przecietenie czasu zajmuje nurkowi P* przesiadka na twina, albo do stejga. |
Niektórzy nigdy nie dojdą do tego etapu, niektórym zajmie to całe lata, są też tacy co odrazu po owd wsiadają na twina plus 2 stejdże i trzaskają 60-tki. Tych jak widać na FN nie brakuje
| tete napisał/a: | | Czy aby nie lepiej kupic cos moze troche mniej rozwojowego a bardziej dostosowanego do potrzeb aktualnych i liczyc na wzrost zarobkow tudziez nowe wynalazki za pare lat... ??? |
Pewnie że lepiej ale wtedy nie jest się cool i trendy. Przecież każdy początkujący nurek powinien od razu po skończeniu kursu owd zaplanować swoją karierę nurkową az do stopnia full tmx, jednocześnie od dnia numer jeden kupować cały sprzęt. tylko i wyłącznie z myślą o wykonywaniu w przyszłości nurkowań tmx (docelowo, a co najmniej na poziomie adv eanx).
Przecież nie od dziś wiadomo że nurkowanie z singlem i w szmaciaku jest tylko dla frajerów i mięczaków
Motti - 08-05-2014, 09:59
| tete napisał/a: | | Czy aby nie lepiej kupic cos moze troche mniej rozwojowego a bardziej dostosowanego do potrzeb aktualnych i liczyc na wzrost zarobkow tudziez nowe wynalazki za pare lat... ??? | Tak to rozsądna strategia. | ferret napisał/a: | | są też tacy co odrazu po owd wsiadają na twina plus 2 stejdże i trzaskają 60-tki. Tych jak widać na FN nie brakuje | Niektórzy zbudowali sobie sprężarki, skleili pianki i zaczynali od Twina w suchym skafandrze PW2 i obiegów zamkniętych.
Ale to nie Ty. | ferret napisał/a: | Pewnie że lepiej ale wtedy nie jest się cool i trendy. Przecież każdy początkujący nurek powinien od razu po skończeniu kursu owd zaplanować swoją karierę nurkową az do stopnia full tmx, jednocześnie od dnia numer jeden kupować cały sprzęt. tylko i wyłącznie z myślą o wykonywaniu w przyszłości nurkowań tmx (docelowo, a co najmniej na poziomie adv eanx).
Przecież nie od dziś wiadomo że nurkowanie z singlem i w szmaciaku jest tylko dla frajerów i mięczaków | Na tym forum nurkowanie nisko kosztowe, faktycznie jest nie trendy. Nurkowanie w gaciach i sprzęcie tylko dla twardzieli. W piance z singlem, tylko na parady pedalskie.
Potem okazuje się że właściciel Twina zapierdziela rowerkiem.
Gość z singlem ucieka twinowcowi płynącemu żabką, bo zasuwa kraulem.
I cholera umie obliczyć w modelu, to czego nie umieją gawędziarskie tuzy, w decoplanerach. (Satyra)
Kiedyś na ebay.de pojawiły się AO Tekstar. Były bardzo tanie, nie były trendy i miały najwyższe klasy dopuszczenia, producent COMEX. Po wielu latach Apeks dochodzi do tego poziomu. Leszek Górski producent hełmów nurkowych stosował AO Poseidon. Po wykupieniu przez Aqua Lung, firma zależna Apeks zaprojektowała własny AO, jest naprawdę dobry, to ocena Leszka.
AO na początek powinien być sprawdzoną niezawodną konstrukcją, w dalszej karierze może być przydatny na dekompresyjne mieszaniny. Może być bardzo dobry i nie z głównego nurtu na wtórnym rynku to potrafi być bardzo tanie.
Pozostaje problem serwisu, mnie on mało dotyczy, sam serwisuję (części pozyskuję z serwisów i od producentów, wprost). Lecz dla początkującego to faktyczna trudność.
pozdrawiam rc
Yavox - 08-05-2014, 10:11
| tete napisał/a: | | Glupie pytanie poczatkujacego: ile przecietenie czasu zajmuje nurkowi P* przesiadka na twina, albo do stejga. |
Od pół roku do nigdy. Sporej części nurków wakacyjnych nigdy, choć znam takich, co swój drugi kurs zaczynali od twina a nurkowali od miesiąca. Tym, co nurkują w Polsce, przesiadka zajmuje przeważnie znacznie szybciej niż tym, co wyjeżdżają.
Do tego, wszystko zależy od budżetu. Twin to więcej gazu, czyli głębiej i/lub dłużej, przeważnie jedno i drugie. To oznacza zimniej, czyli suchy skafander. Masz kasę, przeskakujesz szybko. Nie masz, nie przeskakujesz Nie nurkujesz w jeziorach i Bałtyku tylko na wyjazdach samolotem, to często w ogóle nie przeskakujesz bo łatwiej pożyczać sprzęt rekreacyjny.
| tete napisał/a: | | Czy aby nie lepiej kupic cos moze troche mniej rozwojowego a bardziej dostosowanego do potrzeb aktualnych |
Kup co Ci potrzebne teraz. Nie wiesz, jak będziesz nurkować i nie wiesz kiedy, w związku z czym nie wiesz też, co Ci będzie potrzebne. Pewne wybory są uniwersalne, z innymi nie utrafisz - choćbyś kupował coś niby docelowego, w międzyczasie się i tak okaże, że to nie to.
Dopasowana maska, automaty DS4 lub DST + XTX50, własna pianka na początek, buty, rękawiczki, komputer, reszta to teoria. Ja np. kiedyś się zastanawiałem tutaj czy nie warto kupić twina, rozkręcić na dwie butle, używać, a jak dojrzeję do zestawu dwubutlowego to skręcić z powrotem. Jak 3 lata później sam siebie czytam, to śmiać mi się chce z siebie, jakie to były głupie dywagacje Trzeba było kupić to, co było potrzebne wtedy - i nurkować. A potem - sprzedać, kupić lepsze.
Kolejna sprawa - nie oszukuj się, że nurkowanie jest tanie. Większość początkujących myśli, że "jeszcze tylko kupię to i to i już będę mieć wszystko i nie będę musiał kupować/wypożyczać i na nurkowanie wydawać, bo płacić będę tylko za bicie butli". Fałsz. Jak zaczynasz, to niby myślisz o kupowaniu czegoś na lata ale z drugiej strony zastanawiasz się, czy naprawdę warto zapłacić 300zł więcej za lepszy sprzęt. Później - 400zł kosztuje Cię jedno nabicie twina trymixem i nitroxem dwóch stejdży. Do tego wyjechać 300km, 300 wrócić, przespać noc w hotelu, zapłacić za wypłynięcie łodzią - więc robisz w sobotę dwa nurki po półtorej godziny i Ci wychodzi za to np. 1200zł
Pawel_B - 08-05-2014, 10:26
| Motti napisał/a: | Na tym forum nurkowanie nisko kosztowe, faktycznie jest nie trendy. Nurkowanie w gaciach i sprzęcie tylko dla twardzieli. W piance z singlem, tylko na parady pedalskie.
Potem okazuje się że właściciel Twina zapierdziela rowerkiem.
Gość z singlem ucieka twinowcowi płynącemu żabką, bo zasuwa kraulem.
I cholera umie obliczyć w modelu, to czego nie umieją gawędziarskie tuzy, w decoplanerach. (Satyra) |
No jak to, na Koparki z singlem?
| Yavox napisał/a: | | Większość początkujących myśli, że "jeszcze tylko kupię to i to i już będę mieć wszystko i nie będę musiał kupować/wypożyczać i na nurkowanie wydawać, bo płacić będę tylko za bicie butli" |
Taaaaa, a po roku-dwóch zdają sobie sprawę, że bardziej działa zasada:
NIE ZEŻRESZ, A KUPISZ!
waterman - 08-05-2014, 10:58
| Pawel_B napisał/a: | No jak to, na Koparki z singlem? | tiiia i bez deco????? i super latary????
Amadeusz ty sie nie za nurkowanie sie zabieraj tylko za czytanie za czytanie FN
A co do automatów to wybierz sobie taki który Tobie bedzie pasowal i nie patrz na innych.
Pamietaj dobry koń to i po blocie pojdzie, a kiepski nurek to i z Apeksem mulić bedzie
Yavox - 08-05-2014, 11:07
Paweł, na pewno, tylko jeszcze jest pytanie o to, kogo poza nami dotyczą nasze decyzje.
Ja mogę powiedzieć "nie zeżrę, a kupię", ale niestety nie zastosuję tej złotej zasady w odniesieniu do spłacania kredytu, karmienia dzieci, regulowania rachunków...
Koparki oczywiście, że z twinem. Pianka i singiel na tym słynnym akwenie ćwiczeniowym dla nurków technicznych to szczyt obciachu.
Motti - 08-05-2014, 11:36
| Yavox napisał/a: | | Kolejna sprawa - nie oszukuj się, że nurkowanie jest tanie. |
Ale jest, na złomie kupiłem nowego Medicintechnik za 50 zł, do tego dostałem od kolegi 2 stopień, suchą piankę (suchy skafander piankowy) synek kupił u R.Gałacha za 3 zł. płetwy za około 20 zł (gumowe jetfiny). Najdroższa była maska Beuchat za 80 zł. Ile kosztowało uzbrojenie młodego na nurkowania, jak się jest w środowisku ? Mało.
| Yavox napisał/a: | | czy naprawdę warto zapłacić 300zł więcej za lepszy sprzęt. | Jw. | Yavox napisał/a: | | zapłacić za wypłynięcie łodzią | Jak jesteś w środowisku to wypływasz bez kosztów, jak jesteś w rekreacji to ciebie strzygą wszyscy. | Yavox napisał/a: | | bo płacić będę tylko za bicie butli" | Ponownie jak jesteś w środowisku, to dostajesz za darmo sprężarkę AK 200. Tyle że jak znajomy ze środowiska o coś prosi a Ty to masz, to po prostu dostaje.
Tak też potrafi wyglądać nurkowanie, wśród osób ze stażem 30+.
pozdrawiam rc
lozerka - 08-05-2014, 11:38
| ferret napisał/a: | | tete napisał/a: | | Glupie pytanie poczatkujacego: ile przecietenie czasu zajmuje nurkowi P* przesiadka na twina, albo do stejga. |
Niektórzy nigdy nie dojdą do tego etapu, niektórym zajmie to całe lata, są też tacy co odrazu po owd wsiadają na twina plus 2 stejdże i trzaskają 60-tki. Tych jak widać na FN nie brakuje
| tete napisał/a: | | Czy aby nie lepiej kupic cos moze troche mniej rozwojowego a bardziej dostosowanego do potrzeb aktualnych i liczyc na wzrost zarobkow tudziez nowe wynalazki za pare lat... ??? |
|
tylko, że zestaw, o którym mowa, że jest rozwojowy, spełnia również drugi warunek- tzn jest stosunkowo tani i odpowiedni dla początkującego. Ja kupiłam pierwszy zestaw xtx40 i ds4 dla siebie będąc przekonaną, że nic i nikt mnie ze ścieżki nurka rekreacyjnego nie jest w stanie odwieść
a ten drugi, dla córki...już z myslą, że tak generalnie i przede wszystkim będzie dla mnie na uzupełnienie do twina i stage`a
md1974 - 08-05-2014, 11:53
| makalu napisał/a: | | Jeżeli teraz znajdziesz zestaw Aqualunga nowy za 1500zł(tyle mamy do wydania),i jeszcze z pierwszym stopniem który dobrze się układa z wężami na twinie(wtedy będzie przyszłościowy) to gra gitara. |
Nie znajdę bo takich nie ma chyba, że z tłokowym I st. Natomiast trudno porównywać Glacie czy Titana do podanych Apeksów za 1300 - to zupełnie inna półka jakościowa. Dlatego za komplet z oktopusem trzeba zapłacić ok. 2000. Za to można czasem trafić używki w niezłej cenie - moja partnurka już tak kilka Aqualungów kupiła.
| makalu napisał/a: | | Natomiast co do Posejdona,to czasem się zdarzają na alledrogo całe zestawy w dobrej cenie,natomiast ciężko znależć dobrego serwisanta blisko domu,i części nie znajdziesz przypadkiem u innych nurków. |
Dlatego do Posejdonów się nie odnosiłem - mam odmienne zdanie na ich temat niż ich użytkownicy
Pozdrawiam,
Mariusz
Yavox - 08-05-2014, 12:41
| Motti napisał/a: | | Ile kosztowało uzbrojenie młodego na nurkowania, jak się jest w środowisku ? Mało. |
| Motti napisał/a: | | Tak też potrafi wyglądać nurkowanie, wśród osób ze stażem 30+. |
Jasne, tylko że Ty opisujesz bardzo specyficzną sytuację. Jak ktoś pracuje w szpitalu to też za darmo sobie potrafi zorganizować badania, jak w serwisie - ma za półdarmo części, auto zrobi mu za flaszkę kolega po godzinach na firmowym podnośniku a oleju sobie z beczki doleje i właściciel ASO nawet nie zauważy.
Problem jest tylko taki, że rozmawiamy najczęściej o osobach spoza środowiska, dla których nurkowanie jest jednym z hobby i tyle. Oni mają za darmo te serwisy auta (za które z kolei ktoś ze środowiska nurkowego musi płacić), może te badania, może robienie półek w kuchni albo jeszcze coś innego, czym sami się zajmują - ale z kolei sprzętu nurkowego za darmo nie.
Osoby ze stażem 30+ to ludzie z czasów, kiedy w naszym systemie kluczową wartością była umiejętność zrobienia wszystkiego samemu. PCV w kuchni ze szwagrem, boazerię w przedpokoju z dziadkiem, auto u siebie w garażu na kanale, bo zapłacić nie było z czego i nie było komu, za to tempo życia było zupełnie inne i czasu każdy miał sporo - więc bycie złotą rączką popłacało.
W tej chwili ja muszę postawić na nogi pół firmy dla której pracuję i umówić się wcześniej z dziesiątką klientów, żebym mógł sobie pozwolić wyskoczyć na 5 dni na nurki od najbliższego poniedziałku, nie biorąc ze sobą laptopa i dwóch telefonów. Nie stać mnie na to, żeby coś sobie naprawić ze złomowiska - raz, bo nie mam ku temu kompetencji, dwa - bo wartość czasu potrzebnego żeby się tego nauczyć i potem to samodzielnie robić przez 20 lat to jest 1000% tego, co zapłacę za zakup gotowego albo usługi, choćby z bandycką marżą kilkuset procent.
Poza tym, jak mi się coś spierniczy i zmarnuję na nurkowisku dzień na to w trakcie, to odzyskanie tego czasu później będzie okupione kolejnym stawaniem na głowie, żeby się na ten dzień wyrwać na nurka z pracy i z domu.
Wiele osób tak żyje i w takich przypadkach pomysł, żeby po prostu płacić i nurkować a nie robić samemu jest najbardziej racjonalną decyzją. Dla Ciebie nie jest, bo się na tym znasz i sam sobie wszystko zrobisz. Dla mnie jest, bo takie mam warunki kompetencyjno-czasowe - niestety nie można mieć wszystkiego.
Osobną sprawą jest, że osoby z którymi CHCĘ nurkować, na pewnym sprzęcie który bym sam sobie poskręcał i pospawał, po prostu nie zgodzą się wejść ze mną do wody. I tutaj ponownie jest coś za coś.
waterman - 08-05-2014, 13:17
| Yavox napisał/a: | | W tej chwili ja muszę postawić na nogi pół firmy dla której pracuję i umówić się wcześniej z dziesiątką klientów, żebym mógł sobie pozwolić wyskoczyć na 5 dni na nurki od najbliższego poniedziałku, nie biorąc ze sobą laptopa i dwóch telefonów | Yavox nie przesadzaj jak praca przeszkadza Tobie w nurkowaniu to ja zostaw w spokoju
Yavox - 08-05-2014, 13:22
Waterman, jeszcze nie teraz. Chociaż już 10 lat pracuję w obecnym miejscu i nudzić mi się zaczyna. Powoli dojrzewam do jakiejś zmiany.
Poza wszystkim, jeżeli przesadziłem to niewiele. Są takie stanowiska i branże, że choćbyś znikł i miesiąc bez uprzedzenia by Cię nie było, to nikt prawie nie zauważy. A są takie, gdzie trudno jest to zrobić - bo weekend plus 5 dni plus weekend to jest sytuacja, w której na 9 dni musiałbyś zostawić samopas kilka toczących się projektów i świat na ten okres w sezonie niewakacyjnym nie wstrzyma oddechu. A jeżeli chcesz mieć pewność, że nic Cię nieoczekiwanie nie dogoni i nie spieprzy Ci wyjazdu...
tete - 08-05-2014, 13:43
poza tym Yavox, nic zlego w naszym tradycyjnym wymiennym zalatwianiu nie ma... i jak wiemy nie dziala to tylko branzowo, moze byc wymiennie - krzyzowo...
btw... zalatwic ci jakies badania...
(zartuje... w DK nie ma takich opcji... nudny kraj...
Motti - 08-05-2014, 13:45
| Yavox napisał/a: | | Osobną sprawą jest, że osoby z którymi CHCĘ nurkować, na pewnym sprzęcie który bym sam sobie poskręcał i pospawał, po prostu nie zgodzą się wejść ze mną do wody. I tutaj ponownie jest coś za coś. | Zwykle takie osoby nie wiele umieją, dlatego reakcją obronną jest sprzęt markowy.
Jest to jak najbardziej bezpieczne DLA NICH rozwiązanie.
Jak mnie pierwszy raz w życiu na oczy zobaczył R.Gałach na pomoście nad jez. Wuksniki.
To obserwował, po latach zapytałem jak obserwacja. Odpowiedział, że widuje nad wodą wiele osób, które mają stary sprzęt, odstawiają nad nim szamańskie gesty. Potem jest gorzej i coraz gorzej. U mnie było cały czas w porządku.
pozdrawiam rc
Yavox - 08-05-2014, 14:12
| Motti napisał/a: | | Zwykle takie osoby nie wiele umieją, dlatego reakcją obronną jest sprzęt markowy. |
Na pewno jest wiele osób o umiejętnościach delikatnie mówiąc bardzo przeciętnych, które swoje samopoczucie (oraz potrzebę myślenia o sobie, że jakoś w tym nurkowaniu się rozwijają) ratują metodą kupowania [kolejnego] drogiego sprzętu. To droga najkrótsza, na skróty, poza tym taki zakup od razu widać.
Myślę, że jest też grupa dobrych nurków, którzy kupują sprzęt markowy nie na zasadzie reakcji obronnej tylko świadomego wyboru - bo nie mogą bądź nie chcą się bawić w rękodzieło, lub po prostu im się to w szerszej kalkulacji nie opłaca.
Osobną sprawą są nurkowie, którzy nie mają żadnych kłopotów z nurkowaniem na czymkolwiek, bo, jak twierdzą, na wszystkim jest równie dobrze i dają radę. Moim zdaniem ta samoocena jest czasami mocno subiektywna - są tacy, którym naprawdę żaden sprzęt nie przeszkadza ale są też i tacy, którzy są z siebie zadowoleni bo... w ogóle nie mają świadomości, że można by coś robić lepiej, inaczej.
lozerka - 08-05-2014, 15:21
| Yavox napisał/a: |
po prostu nie zgodzą się wejść ze mną do wody |
i chyba słusznie
zaufanie do sprzętu markowego u partnura opiera się na doświadczenia wielu osób, które takiego sprzętu używają, najczęściej w miarę bezawaryjnie, powtarzalności wykonywanych elementów wyposażenia przez wytwórcę danej marki.
zaufanie do sprzętu wyspawanego we własnym garażu musiałoby się ( co do zasady, bo na pewno są wyjątki ) opierać na ... no cóż, na wierze, że osoba, która sobie go wyspawała wierzy, że jest on niezawodny.
mnie np. taka wielowarstwowa wiara to już trochę przerasta
makalu - 08-05-2014, 15:59
To,że ktoś kupuje markowy sprzęt nie koniecznie oznacza snobizm.Zresztą Apeks i tak nie należy do marek ,na których widok wszyscy wkoło robią łaaaał.
Chociaż znałem instruktorkę(sorry dziewczyny) która po zrobieniu papierów instruktora od razu wymieniła manifold na firmę H , i kupiła czerwonego OMSa z gumami.Dopiero po kilku sezonach okazało się ,że taki podwójny ponton to ,,obciach"(sama ważyła jakieś 45 kilogramów),a poza tym przecież ,,guma zabija".Biednej nie było widać zza tego wora,ale logo było widoczne z drugiego brzegu jeziora
waterman - 08-05-2014, 17:59
| Yavox napisał/a: | | którzy kupują sprzęt markowy | a jaki jest nie markowy??
makalu - 08-05-2014, 18:22
O to chodzi.Być może młodzież lubi kiedy widać naszywkę BigStar,Nike albo trzy paski Adidasa.Ale przecież nie zetrę napisu na automacie,żeby nie było widać ,że markowy.
Komandosi wypruwają metki z ciuchów,wycierają pilnikami znaki firmowe na podeszwach butów itp. Wszystko po to ,żeby wróg nie poznał na trupie skąd ten pochodzi.
Yavox - 08-05-2014, 18:26
| waterman napisał/a: | | Yavox napisał/a: | | którzy kupują sprzęt markowy | a jaki jest nie markowy?? |
Zależy od definicji. Miałem na myśli na przykład, w zależności od sytuacji:
- coś zrobione samemu
- coś pochodzące z firmy o średniej renomie (czyli takiej, że dla mnie taka marka to żadna marka) lub z firmy zlecającej produkcję podwykonawcy bez renomy w branży a jednocześnie dostarczającej zbyt mało wartości dodanej między producentem a konsumentem (np. brak kontroli jakości, po prostu tam zamawiają a tu sprzedają)
- coś, w czym w ramach serwisu, renowacji czy modyfikacji osoba nieposiadająca profesjonalnego przygotowania i doświadczenia dokonała zmian konstrukcyjnych wykraczających poza podstawowe rutynowe czynności serwisowe
- coś, co reprezentuje nieaktualny stan technologii (tzn. pod względem niezawodności, dokładności czy innych parametrów użytkowych) jest znacząco gorsze od nowoczesnej alternatywy możliwej do swobodnego zakupienia
Jak widać, "markowe" i "niemarkowe" to w tym przypadku złe określenia. Część określeń jest oczywiście ocenami subiektywnymi, więc jak zaczniesz pytać co rozumiem przez "znacząco gorsze", "profesjonalne przygotowanie" albo "średnia renoma" to się obrażę
Markowe, to będzie dla mnie urządzenie uznanej na rynku firmy, posiadające (jeżeli to konieczne) udokumentowane potwierdzenie stosowalności w zakresie, w którym chcę go używać, potwierdzone badaniami, certyfikatami itp. Produkt seryjny, produkowany w rozsądnej liczbie egzemplarzy. Jeżeli zaczniesz robić bojki, to będą dla mnie na ten moment niemarkowe. Za kilka lat, kiedy się okaże, że naprawdę działają i nic się z nimi nie dzieje złego mimo tego, że tysiące sztuk poszły w rynek, awansujesz
waterman - 08-05-2014, 18:58
Już nie będę pytal..... możemy jeszcze podyskutować... ale mam wrażenie, że troszkę pitolicie kolego....... bo nawet tu na Fn są ludzie coś zamawiający u kogoś, skladający coś w garażu i sprzedający....... i to oni się mogą obrazić
Yavox - 08-05-2014, 19:14
| waterman napisał/a: | bo nawet tu na Fn są ludzie coś zamawiający u kogoś, skladający coś w garażu i sprzedający....... i to oni się mogą obrazić |
Ale to nie w tym rzecz, wystarczy popatrzeć na konkretnym przykładzie.
Jeżeli będę chciał markową latarkę, to kupię sobie np. seryjnie produkowaną Light For Me, bo to jest dla mnie jakaś marka.
Jeżeli będę chciał coś na zamówienie, zamówię np. u Bartka Gryndy, bo jest dla mnie fachowcem od latarek i sam z siebie na tym rynku jakąś marką, nawet jak mi zrobi tylko jedną sztukę - ma know-how.
Mniej chętnie zamówię coś u kolegi, który robi w garażu i zrobił kilka sztuk do tej pory - chyba, że mnie przekona, tzn. wypadnie bardzo przekonująco opowiadając o swoim doświadczeniu, pokazując swoje dzieła a ja, na tyle na ile będę potrafił się przyczepić do tego, co może się z taką latarką stać, zostanę w tym przyczepianiu się skutecznie odparty W takiej sytuacji będę zawracać głowę kilku innym osobom, które się dajmy na to na latarkach nurkowych znają lepiej ode mnie, bo może one widzą jakiś potencjalny feler, jakąś wadę, których ja nie widzę.Tak czy inaczej, kolega z garażu musi pokonać pewną barierę (powiedzmy: zbudować sobie markę), której nie stawiam przed Bartkiem czy Piotrem, bo im ufam i do niczego nie muszą mnie przekonywać.
Najmniej chętnie (wcale) wezmę coś od kompletnie mi nieznanego Zenka z piwnicy, który twierdzi, że ma super pomysł i to zadziała. Bardzo chętnie dam mu natomiast trochę czasu, żeby przetestował to działanie na innych Ot i cała tajemnica.
Są, prawdę mówisz, osoby robiące coś podobno wyjątkowo dobrego na własną rękę i rzeczywiście na pewne zaklasyfikowanie mogą się obrazić. Niedawno na przykład oglądałem "Konstruktora" o Michale, który produkuje reby - i z tego, co słyszałem, jest fachowcem i zna się na rzeczy. Tyle, że jakbym kupował reba to bym się trzy razy zastanowił czy akurat od niego, ponieważ nie wiem, jak wygląda kwestia ubezpieczenia - może np. jak bym się utopił mając kurs znanej federacji na reba ze znaczkiem CE to kasa z ubezpieczenia będzie a jak się utopię na samoróbie choćby i dobrego fachowca który tak prywatnie mnie do reba przyuczył to nie będzie? Kto wie???
woland66 - 08-05-2014, 19:19
pięknie - FN - na 3 stronie nigdy nie znajdziesz już merytorycznej, czy choć miłej wypowiedzi w temacie postu
będzie tylko przepychanka:(
do wody Panowie!!!!!!!!!
Yavox - 08-05-2014, 19:27
Masz miłą wypowiedź:
Poza tym, gdzie Ty tu widzisz przepychanki? My sobie przecież spokojnie dyskutujemy. Nikomu tutaj nie dzieje się krzywda. A kolega od automatu niech zajrzy na FB, bo kolega Tomasz Piwowarski ma tam za rozsądne pieniądze Aqualunga (Legend LX Supreme ACD) do sprzedania (1st+2st+octo+mano za 1500pln).
https://www.facebook.com/groups/komis.nurkowy/
makalu - 08-05-2014, 19:37
I tak doszliśmy do konsensusu,spokojnie możesz brać Apeksa ,bo nie jest za nadto markowy(markowość jest do zaakceptowania) .Możesz brać też Aqualunga bo jeśli chodzi o precyzję i komfort jest lepszy od Apeksa(a do zawistnych spojrzeń zazdrośników nad jeziorem się przyzwyczaisz).
I ustalamy,że od dziś, każdemu nowemu na forum proponujemy dwa razy AA czyli Apeks,Aqualung a nie tylko Apeks.Tak będzie sprawiedliwie i bez przepychanek
waterman - 08-05-2014, 20:29
Alojzy, my sobie z Yavoxem dyskutujemy nie robiąc nikomu krzywdy. Dowody to krzyczała milicja, my nurkujemy... Gdybys zapomniał
Makalu sto procent racji
Aleksander - 08-05-2014, 22:04
| makalu napisał/a: | | I ustalamy,że od dziś, każdemu nowemu na forum proponujemy dwa razy AA czyli apeks,Aqualung a nie tylko Apeks |
Amadeusz - w tajemnicy Ci podpowiem, że to bajka
Motti - 08-05-2014, 22:10
| Yavox napisał/a: | | Osobną sprawą są nurkowie, którzy nie mają żadnych kłopotów z nurkowaniem na czymkolwiek, bo, jak twierdzą, na wszystkim jest równie dobrze i dają radę. | Akurat takich znam.
| Yavox napisał/a: | | Moim zdaniem ta samoocena jest czasami mocno subiektywna - są tacy, którym naprawdę żaden sprzęt nie przeszkadza ale są też i tacy, którzy są z siebie zadowoleni bo... w ogóle nie mają świadomości, że można by coś robić lepiej, inaczej. | To czy mamy do czynienia z człowiekiem który rozumie konsekwencje działań, czy nie rozumie ich, łatwo daje się rozpoznać. Ile osób na forum nie radziło sobie z prostymi problemami i lądowało w komorze ? Słynny "katalizator do tlenu", więcej jakich instruktorów można wskazać, w każdej organizacji.
| lozerka napisał/a: | | zaufanie do sprzętu wyspawanego we własnym garażu musiałoby się ( co do zasady, bo na pewno są wyjątki ) opierać na ... no cóż, na wierze, że osoba, która sobie go wyspawała wierzy, że jest on niezawodny. | Sytuacja jest bardziej pokręcona, gość który nie rozumie podstaw, jest przez część środowiska hołubiony. Taka zbiorowa paranoja tych którzy zupełnie nic nie rozumieją. Muszę zakończyć bo na koniec musiał bym napisać nazwisko.
| Yavox napisał/a: | | - coś, w czym w ramach serwisu, renowacji czy modyfikacji osoba nieposiadająca profesjonalnego przygotowania i doświadczenia dokonała zmian konstrukcyjnych wykraczających poza podstawowe rutynowe czynności serwisowe | Kupiliśmy na allegro reduktor do gazu LPG, głupek zamiast membrany 1 stopnia z tkaniny gumowanej odpowiednio grubej, wykonał ją ze skóry licowej. Nie mogło działać. Zmieniłem na właściwy materiał i działała w układzie równoległym z tym że jeden z reduktorów miał większe podciśnienie otwarcia a drugi małe, na nim odbywała się regulacja wolnych obrotów, na drugim mocy maksymalnej. Tego nie polecam typowym użytkownikom. | Yavox napisał/a: | | więc jak zaczniesz pytać co rozumiem przez "znacząco gorsze", "profesjonalne przygotowanie" albo "średnia renoma" to się obrażę | "profesjonalne przygotowanie" to zwykle paszteciarz z dobrą prasą, "średnia renoma" to najszersza klasa w której są bardzo dobrzy i słabi, "znacząco gorsze" zwykle tekst wypowiadany przez zupełnych leszczy też nie precyzyjny.
Może wystarczy sprzęt przygotowany według zaleceń i standardów producenta. Wpisany serwisant do książeczki paszportowej czy konkretnego urządzenia. Profesjonalna półka stosuje takie rozwiązania od wielu lat. | Yavox napisał/a: | | Jeżeli będę chciał coś na zamówienie, zamówię np. u Bartka Gryndy, bo jest dla mnie fachowcem od latarek i sam z siebie na tym rynku jakąś marką, nawet jak mi zrobi tylko jedną sztukę - ma know-how. | Zgadnij czy fragmenty know-how dotyczące obróbki aluminium przekazywałem ja, czy dowiadywałem się od nich ?
pozdrawiam rc
[ Dodano: 08-05-2014, 22:17 ]
| makalu napisał/a: | | I ustalamy,że od dziś, każdemu nowemu na forum proponujemy dwa razy AA czyli Apeks,Aqualung a nie tylko Apeks.Tak będzie sprawiedliwie i bez przepychanek | Apeks, Technisub, US Divers, Australian Divers, Japan Divers, to nurkowe firmy, w kieszeni Aqua Lung, kiedyś La'Spirotechnique. Cala menażeria obejmuje jeszcze inne firmy niedawno kupioną Gorski Hat i jest własnością Air Liquide.
Ze sprzętów na A, znam jeszcze Auer. Mają np automatyczny ustnik do obiegów zamkniętych ich pierwsze stopnie są dużo prostsze i doskonalsze niż Aqua Lung czy Apeks.
pozdrawiam rc
Amadeusz33 - 08-05-2014, 22:27
Skoro dyskusja trwa w najlepsze to może w taki razie taki zestawik
http://divezone.pl/aqualu...etr-p-4050.html
makalu - 08-05-2014, 22:45
Osobiście nie wiem jak układają się węże przy tym Istopniu,a jeśli chcesz przyszłościowo,to ważne jak będą się układać węże na dwóch butlach(twinset) gdy dokupisz jeszcze jeden Istopień.Czasem Istopnie nie najlepiej się sprawdzają na twinsetach,a akurat ,który z oferty Aqualunga sprawdza się najlepiej to niestety Ci nie powiem.
Ja zaczynałem od Posejdona,i byłem zadowolony.Ale zacząłem nurać z ludźmi na Apeksach,więc zmieniłem na ds4 i atx40 z oktopusem.Potem doszła puszka xtx50 i dokupiłem drugiego ds4.To mam do twina,a puszka octopusowa przechodzi na stejga i trzecią sztukę ds4.Tak jest rozwojowo.Wszystkie automaty identyczne,jednakowe części ,prosty serwis i koledzy nad wodą z takimi samymi automatami.
waterman - 08-05-2014, 22:50
Fajny i dobry zestaw. Używam właśnie takiego od lat.
I uważam ze Calypso to jeden z najlepszych automatów , oczywiście to moja subiektywna ocena.
I i drugi stopień prosty w budowie, łatwy w serwisie
Mnie nigdy nie zawiódł
jaros4 - 08-05-2014, 23:31
kurdez,ze wtrace,bo mnie to mocno intryguje.Jakiez to czesci udaje sie pozyskac na nurkowisku u innych uzytkownikow tego samego typu regulatora.To co,Wam sie te automaty w rekach rozsypuja tuz przed wejsciem do wody?
I z innej beczki...
Moim zdaniem nurkowanie to sport dajacy bez porownania wiecej,uczestnikowi vel userowi w porownaniu z takim chocby narciarstwem,o czym wiedza zapewne gniotacy sie w korkach na zakopiance w drodze ze"stolycy".Kto to potrafi przelozyc na kase?
nurkowanie jest NIEDROGIE.
Mylicie nurkowanie z kolekcjonowaniem gadgetow.
md1974 - 08-05-2014, 23:51
| makalu napisał/a: | | Osobiście nie wiem jak układają się węże przy tym Istopniu,a jeśli chcesz przyszłościowo,to ważne jak będą się układać węże na dwóch butlach(twinset) gdy dokupisz jeszcze jeden Istopień.Czasem Istopnie nie najlepiej się sprawdzają na twinsetach,a akurat ,który z oferty Aqualunga sprawdza się najlepiej to niestety Ci nie powiem. |
W tym przypadku węże układają się dobrze, zarówno na singlu jaki i na twinie.
Za te pieniądze brałbym ten zestaw bez zastanowienia.
Pozdrawiam,
Mariusz
mi_g - 09-05-2014, 10:00
| jaros4 napisał/a: | | nurkowanie jest NIEDROGIE. |
W wątku z przed 3 lat napisałem o kosztach....
... choć moze wsztstko się gwałtownie zmieniło w nurkowych cenach. Tak na szybko sprawdziłem i zauważyłem że Mercedesy zdrożały więc jeśli ceny nurkowe się utrzymały to relatywnie nurkowanie staniało
Niedrogie to jest siedzenie z piwem przed telewizorem. Telewizor kosztuje mniej niż sprzęt nurkowy a 21 puszek piwa (3 dziennie) mniej niż wejście na Koparki/Zakrzówek + nabicie butli.
JaSBG - 09-05-2014, 10:12
| jaros4 napisał/a: | kurdez,ze wtrace,bo mnie to mocno intryguje.Jakiez to czesci udaje sie pozyskac na nurkowisku u innych uzytkownikow tego samego typu regulatora.To co,Wam sie te automaty w rekach rozsypuja tuz przed wejsciem do wody?
I z innej beczki...
Moim zdaniem nurkowanie to sport dajacy bez porownania wiecej,uczestnikowi vel userowi w porownaniu z takim chocby narciarstwem,o czym wiedza zapewne gniotacy sie w korkach na zakopiance w drodze ze"stolycy".Kto to potrafi przelozyc na kase?
nurkowanie jest NIEDROGIE.
Mylicie nurkowanie z kolekcjonowaniem gadgetow. |
Koledze należy się owacja na stojąco przez kolejne 15 minut z bisem przez kolejne 10... Czytając to forum a zwłaszcza odpowiedzi na pytania początkujących można odnieść wrażenie, że nie istnieje nic innego jak Apeks, Twin, Stage, Skrzydło z uprzężą jedno paskową (DIR) i jet-y. W rozumieniu tutejszych cala masa dobrych automatów jest nierozwojowa beznadziejna i nie daje punktów do skilla na nurkowisku a w ogóle to będziesz wyśmiany i odrzucony jeśli nie będziesz miał wyżej wymienionych. Otoż sam pływam na maresach, mam 3 pierwsze stopnie, dwa drugie i jeden octopus, i jeszcze nigdy nie zdarzyło mnie się aby coś się przed nurkowaniem w rękach rozsypało. Pływam na tym do 40 metrów w zimnych wodach i nigdy sprzęt mnie nie zawiódł. I żeby nie było miałem okazję nurkować na wielu różnych automatach i różnica dla mnie jest na tyle niewielka, że przepłacanie za Posejdony czy apeksy różnych maści uważam za kompletnie bezsensowne.
Nurkowanie jest niestety strasznie drogie jeśli chodzi o kompletowanie sprzętu, późniejsze nurkowania są już tanie (oczywiście mając na myśli nurkowanie rekreacyjne wyłącznie na powietrzu).
Szukaj kolego czegoś normalnego, na co nie będziesz musiał wydawać całej wypłaty i później przez pół roku głodować i odpuszczać nurki. NIE MA NA RYNKU SPRZĘTU NURKOWEGO ZŁYCH RZECZY WSZYSTKIE ZANIM TRAFIŁY DO SERYJNEJ PRODUKCJI PRZESZŁY ODPOWIEDNIE TESTY I MOŻNA W NICH BARDZO WYGODNIE I BEZPIECZNIE NURKOWAĆ:... Krzyk rozpaczy, dajcie ludziom dobre rady jako dla nurków rekreacyjnych, którzy w Polsce nie będą nurkować głębiej jak 20 metrów i dłużej niż 30-35 minut / nurka
Yavox - 09-05-2014, 10:27
| jaros4 napisał/a: | nurkowanie jest NIEDROGIE.
Mylicie nurkowanie z kolekcjonowaniem gadgetow. |
| JaSBG napisał/a: | | późniejsze nurkowania są już tanie (oczywiście mając na myśli nurkowanie rekreacyjne wyłącznie na powietrzu) |
Tak, oczywiście, warto po prostu napisać, jakie nurkowanie mamy na myśli. Jeżeli nurkowanie dla mnie to moczenie się w pobliskim jeziorze albo jestem tzw. nurkiem kamieniołomowym (a kamieniołom mam za płotem) to z pewnością koszty od pewnego momentu nie są duże.
Natomiast jeżeli interesuje Cię coś więcej, to już nie jest tak różowo.
Oczywiście bardzo pomaga kreatywna księgowość - jeżeli będę liczyć wyłącznie koszt gazów, a przejazdy/przeloty, zakwaterowanie, wyżywienie itp. sobie pokryję z innego budżetu i zamiotę pod dywan, że tych kosztów nie ma, to w dalszym ciągu nurkuję za darmo prawie
waterman - 09-05-2014, 10:36
| Yavox napisał/a: | | Natomiast jeżeli interesuje Cię coś więcej, to już nie jest tak różowo. | Zielonka w sobotni poranek?? Yavox a ile osób ma zapędy do czegoś innego?
Na początku jest szał i przynajmniej 7 nurkowań w tygodniu, ale z wiekiem czlowiek normalnieje....... i jedzie sobie na weekend ponurkować ale i pogadać z kumplami i czasem wtpic browarka. Sprzęt się tak szybko nie starzeje, jak my.
Yavox - 09-05-2014, 10:43
| waterman napisał/a: | | Zielonka w sobotni poranek?? Yavox a ile osób ma zapędy do czegoś innego? |
No widzisz, ja już tracę TEN zapęd. Zielonka nie jest dla mnie celem samym w sobie. Mogę tam pojechać, żeby sobie poukładać konfigurację, żeby nie tracić potem na to czasu na Bałtyku - ale nurkować w Zielonce po to, żeby nurkować w Zielonce... jakoś już straciłem ten klimat. Może sama szansa moczenia się w wodzie żeby się moczyć już mi się przez te kilka lat znudziła...
| waterman napisał/a: | | Na początku jest szał i przynajmniej 7 nurkowań w tygodniu, ale z wiekiem czlowiek normalnieje.......i jedzie sobie na weekend ponurkować ale i pogadać z kumplami i czasem wtpic browarka. |
Różni ludzie normalnieją w różne strony Mnie na przykład kręcić zaczyna to, żeby brać udział w jakimś projekcie - że się coś planuje, potem przygotowuje do tego, potem robi trudne nury, potem człowiek jest dumny z tego, że się udało, potem jest o czym napisać. Zrobić coś konkretnego i udowodnić sobie, że to się uda. Mniej nurkowanie dla samego spotkania się na piwo. Chociaż to tylko pokazuje, że dzięki nurkowaniu realizujemy różne cele, że dla różnych osób ono jest narzędziem do osiągania czegoś, co ważne (w Twoim przypadku, jak rozumiem, utrzymywania relacji z innymi ludźmi) - i tak też jest OK
JaSBG - 09-05-2014, 11:06
Kolega Amadeusz na samym początku pisał, że ma od roku P1 i już kilka nurków za sobą, to kilka to może być np. mniej niż 10. Zanim dojdzie do trudnych nurków i projektów to 10 razy zdąży obrócić sprzętem. Chodzi mi o to żeby chłopak po zakupie automatów nie zatrzymał się w miejscu i nie musiał ogłaszać upadłości konsumenckiej (albo jak to tam się nazywa) tylko nurał nurał i jeszcze raz nurał, nawet w wodzie do 10m 100 nurków jest więcej warte niż 5 nurkowań na 30 metrach...
A co do kosztów, jeśli już masz skompletowany sprzęt pozwalający na bezpieczne nukri do głębokości 40m, to na moim przykładzie:
- bicie butli 15l - 4 EUR
- dojazd- np. Starnbergersee mam około 50 km spalanie max 4,5l/100km ON cena za litr 1,38 EUR
- drugą butlę mam zawsze klubową bicie jest za darmo
- w ciągu roku robię w granicach 40-50 nurkowań, serwis sprzętu I i II stopień to około 60 EUR
- członkostwo w klubie nurkowym 10 EUR miesięcznie w tym mam ubezpieczenie VDST plus raz w tygodniu basen, plus kursy, plus sprzęt z którego w przypadku butli korzystam...
Wyjazdy ekstra i nurkowania w ciepłych wodach zaliczają się do budżetu urlopowego...
Zestawiając to z moim drugim hobby, narciarstwem: jeden dzień na nartach w przyzwoitym ośrodku kosztuje około 40 Euro plus dojazd... Czy nadal dla przeciętnego nurka rekreacyjnego jest to drogi sport? Zestawiając to np. ze spadochroniarstwem wypadniemy jeszcze lepiej.
Tani i dobry automat przeznaczony do zimnych wód i nurać to jest odpowiedź kolego...
waterman - 09-05-2014, 11:17
| Yavox napisał/a: | | Mnie na przykład kręcić zaczyna to, żeby brać udział w jakimś projekcie - że się coś planuje, potem przygotowuje do tego, potem robi trudne nury, potem człowiek jest dumny z tego, że się udało, potem jest o czym napisać. Zrobić coś konkretnego i udowodnić sobie, że to się uda. | Przejdzie, przejdzie i to ...... choć oby jak najpóźniej ale przejdzie
be-ja - 09-05-2014, 15:33
Waterman napisał
Przejdzie, przejdzie i to ...... choć oby jak najpóźniej ale przejdzie
Zgadza się, z czasem (mnie odpuściło po 35 latach moczenia d...y) przejdzie i tylko komfort się będzie liczył, oraz piwko w dobrym towarzystwie.
Pzd be-ja
jaros4 - 09-05-2014, 17:41
Panie i panowie,woda swietnie konserwuje,dowodzi tego przyklad Leni Riefenstahl,i choc faszystka to swietne filmy nurkowe zaczela robic w wieku 70 lat.A Nuno Gomez?tez nie mlodziak...
Swietnie rozumiem o co chodzi Yawoksowi,nadac wyzszy sens swojemu hobby.I to wlasnie myslenie w ten sposob pozwala omijac bokiem coraz kolejne swietne promocje i inne zachcianki.
Moim idee fix jest zbadanie dolnego przelomu Soly pod katem zamieszkujacych tam teraz gatunkow ryb i innych stworzen i to jak ten ekosystem zmienial sie na przestrzeni lat.Musze jeszcze to ubrac w jakies sensowne ramy ,ale to nie ten temat.Tu o automatach.
Kazdy dobry.Byle by byl dobry.I tyle.Powodzenia.
Nurkowanie jest NIEDROGIE.I tylko OD NAS ZALEZY BY TAKIE POZOSTALO.
quos - 29-05-2014, 17:01
Podepnę się do tematu, bo mimo że pobudki mam podobne jak wątkotwórca, mam dodatkowe wymagania, których najczęściej polecana przez was konfiguracja nie spełnia.
Do rzeczy – przyznam się (z lekką obawą, by nie zostać skreślonym przy pierwszym poscie), że dotychczas nurkowanie traktowałem jako dodatkową aktywność przy corocznych wakacyjnych wyjazdach z plecakiem i nurałem na sprzęcie wypożyczonym. Jednak po ostatnim wyjeździe, na którym proporcje nurkowania do zwiedzania uległy odwróceniu, dojrzałem do tego, by oprócz własnego ABC i komputera, dorzucić do plecaka automaty.
Zapewne zakupiłbym lekki zestaw typu Apeks Flight, ale mając pod nosem Zakrzówek, głupio by było inwestować w coś co nadaje się tylko na ciepłe wody.
Potrzebuje więc automatów (+węży i manometru), które:
- nadadzą się na zimne polskie wody
- są możliwie lekkie
- mają 2 porty HP w pierwszym stopniu (więc DS4 odpada)
- tanio się serwisują (najlepiej w KRK)
- kosztują około 2KPLN
- są polecane przez brać z Forum-nuras
Dziękuje z góry za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
q
WujekJohny - 04-06-2014, 15:31
Dwa razy zestaw R2 Ice, i do tego manometr. Tania i niezawodna opcja Scubatecha. Masz swoje 2xHP, zmieścisz się w 2tyś, serwis jest tani i takie automaty są popularne.
Dwa niezależne pierwsze stopnie to bezpieczne i rozwojowe rozwiązanie, dwa identyczne drugie stopnie to dobry pomysł, bo wiesz że zapasowy automat jest porządny! Zestaw po dokupieniu długiego węża (jeśli nie kupisz takiego od razu) jest gotowy do twina a do sidemounta wystarczy dokupić drugi manometr i 2 krótkie wężyki hp - całość za jakieś 300zł.
Nawet jeśli nie masz swojej butli z 2 zaworami, to wypożyczenie takiej nie sprawia problemu.
http://katalog.scubatech....,3465,366).aspx
Jak poszukasz, to znajdziesz taniej albo znacznie taniej.
Edit:literówki
komando77 - 21-09-2014, 18:23
Tak z ciekawości, do czego Ci są potrzebne 4 porty HP? (Jeśli zakładamy zakup 2x I st.)
jacekp00 - 21-09-2014, 20:26
| quos napisał/a: |
Zapewne zakupiłbym lekki zestaw typu Apeks Flight, ale mając pod nosem Zakrzówek, głupio by było inwestować w coś co nadaje się tylko na ciepłe wody.
q |
Witam
wiem co popisuje producent odnośnie Flight, ale ja z tym nuram często gęsto woda 4-5 stopni i jakoś nic się nigdy nie stało, nic nie zamarzło żadnych anomalii.
Maciek0 - 23-09-2014, 14:51
| quos napisał/a: |
Zapewne zakupiłbym lekki zestaw typu Apeks Flight, ale mając pod nosem Zakrzówek, głupio by było inwestować w coś co nadaje się tylko na ciepłe wody.
Potrzebuje więc automatów (+węży i manometru), które:
- nadadzą się na zimne polskie wody
- są możliwie lekkie
- mają 2 porty HP w pierwszym stopniu (więc DS4 odpada)
- tanio się serwisują (najlepiej w KRK)
- kosztują około 2KPLN
- są polecane przez brać z Forum-nuras
Dziękuje z góry za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
q |
Ojej ale niestandardowe. Apeks Flight ma słuszny tylko pierwszy człon nazwy Zaraz się dowiesz że ma nietypowy wąż i ryzykujesz ostrą krytykę jak się pojawisz z tym w PL.
Popatrz jeszcze na Cressi. Są ok i w dobrych cenach. Oczywiście nie zaczynają się na A więc są be
Zrobiłem kilkadziesiąt nurków na Cressi, w kilku różnych bazach, głownie w Grecji i nikt specjalnie się nawet nie zainteresował tym automatem. W Polsce nurkowałem raz i od razu gość z bazy chciał mi urwać węże, bo źle się układają.
komando77 - 23-09-2014, 22:43
Moim zdaniem jest wiele dobrych automatów, wybierając należy kierować sie zdrowym rozsądkiem,własnymi doświadczeniami, a gdy ich się nie posiada to doświadczeniami innych nurków. Kupić taki, który będziemy mogli bez obaw używać w różnych miejscach, różnych warunkach i temperaturach. Jeśli mieszkamy w Polsce to trzeba zwrócić uwagę na kwestię dostepności i ceny jego serwisowania w kraju. Oczywiście dobra cena jest również szalenie istotna i nie ma sensu przepłacać za zbędne nowości, gadżety czy szpanerskie dodatki. Nie twierdzę, że Apeksy czy Aqualungi to jedyne słuszne automaty ale tysiące zadowolonych użytkowników to nie jest przypadek, więc dlaczego nie brać tego kryterium pod uwagę przy zakupie? Jeśli automat nie jest dedykowany na zimne wody to nie znaczy, że będzie zamarzał, ale ryzyko jest zdecydowanie większe.
"Maciek0" napisałes, że nurkowałeś na Cressi głównie w Grecji, a w Polsce jedynie raz. Autor pytania zamierza nurkowac pewnie głównie w naszym kraju (jeśli nie chce być tylko nurkiem wakacyjnym) Jeśli chodzi o Cressi to nie twierdzę, że są złe, ale miałem okazję nurkować na nich na Lanzarote i nie przypadły mi do gustu, bardzo żałowałem, że nie zabrałem swoich(notabene tych na A )Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jeden automat drugiemu(tego samego producenta) nie równy. Pozdrawiam.
Maciek0 - 24-09-2014, 07:43
A ja zdecydowałem się na zakup własnego automatu po pływaniu z Aqualung Calypso, który był tu chwalony . Fakt że ja mam najdroższy model Cressi, więc porównanie z Calypso nie wiadomo jak serwisowanym niewiele wnosi. Spotkałem też instruktora z Anglii, który bardzo chwalił Maresa, u nas raczej mało poważanego.
Z postu quosa wnioskuję, że raczej planuje nurki wyjazdowe + okazyjnie Zakrzówek.
quos nie przejmuj się tak bardzo wagą, bo automat można wziąć do bagażu podręcznego.
nuras_79 - 03-10-2014, 09:16
Inwestuj w Scubatecha R2 Ice, jest bardzo dobry i tani. Jeśli chcesz innej firmy to bierz Apeksa DS4.
Pozdrawiam
mpbc - 19-10-2014, 14:05
I znów zamieszanie w głowie..... chciałem kupić Apexa głównie ze względu na popularność (serwis, naprawy, oringi itp) ale ten zestawik mi się spodobał .... i znów dylematy.
A jak awaryjność Aqualungów i łatwość serwisu?
Yavox - 19-10-2014, 14:14
Aqualung to też Apeks (w sensie własnościowym). Nie wiem, jak Twój zestaw (Titan/Calypso) ale wyższa półka Aqualungów (Legend) ma podobno znacznie lepiej spasowane części od Apeksów i znacznie łatwiej jest je wyregulować, jeżeli komuś zależy na dużej precyzji a nie tylko na tym, żeby automat podawał gaz. Nie wiem jednak, jak to się ma do porównania tych automatów, które wrzuciłeś, z Apeksami.
Na Twoim miejscu bym sprawdził, jak się będą układały węże z tego pierwszego stopnia i czy jest on (jeśli Ci na tym zależy), rozwojowy - w sensie, że dobrze będzie to leżało po dokupieniu drugiego pierwszego stopnia na twinie.
mpbc - 19-10-2014, 14:55
Ja to jestem ciepłolubny więc ważny jest ciężar (samolot) jak i odporność na zasolenie.... w Legend podkreślane jest głównie jego odporność na skrajnie niskie temperatury i nie wiem czy dopłacanie kolejnego tysiączka ma w tym wypadku sens.
Współdziałanie w twinem to oczywiście podstawa.....
I dlatego zadałem pytanie dla osób które mają taki zestaw..... jak całość się sprawuje?
beroduar - 19-10-2014, 23:39
| Yavox napisał/a: | | wyższa półka Aqualungów (Legend) ma podobno znacznie lepiej spasowane części od Apeksów i znacznie łatwiej jest je wyregulować, jeżeli komuś zależy na dużej precyzji a nie tylko na tym, żeby automat podawał gaz |
Ja mam Legenda i Apeksy - jakoś czynnościowej różnicy nie widziałem, Apeksy są nieco większe i toporniejsze XTX50+ mają mikroregulację, jakby kto chciał,
Moje automaty były regulowane (przy mnie) na manometrze ciśnienia wdechowego - Apeksy z fabryki wyszły ustawione prawidłowo i komfortowo - a Aqualung za wysoko.
Po regulacji Aquqlung sam przestawił się nieco niżej i zacząl troszkę popuszczać, ale mu przeszło.
Apeksy trzymają ciśnienie na jednym poziomie.
Nie gloryfikowałbym Aquqlungów jakoś specjalnie, ale wygląd mają lepszy.
komando77 - 25-10-2014, 21:10
Ten zestaw ukyty pod podanym linkiem jest wg. mnie słaby. Najlepiej kup np. dwa automaty Aqualung Titan lub XTX 50 DS4 i będzie to zestaw uniwersalny i przyszłościowy, jeśli będziesz chciał się przesiąść na twina. Wg mnie jeśli poważnie myślisz o nurkowaniu ( a nie tylko raz w roku w Egipcie do 18 m) to kupowanie jednego pierwszego stopnia oraz dużo słabszego octo w stosunku do głównego jest błędem. Oba II stopnie powinny być tej samej jakości. Lepiej kupić raz a dobrze. Chyba, że później dokupisz drugiego Titana , a Calypso wrzucisz np. na stejdża Wszystko zależy od tego jak planujesz swoją przygodę z nurkowaniem.
Ventr - 25-10-2014, 21:24
A co sądzicie o Titan LX SUPREME? Czy te plastiki przy 1 stopniu nie są jakieś tandetne etc?
Assad - 25-10-2014, 22:42
Titana LX Supreme używam ponad 3 lata w różnych wodach i nie mam do niego zastrzeżeń.
Z tworzywem na I stopniu nic złego się nie dzieje, opory oddechowe praktycznie niezauważalne.
bell23 - 26-10-2014, 09:04
| Assad napisał/a: | Titana LX Supreme używam ponad 3 lata w różnych wodach i nie mam do niego zastrzeżeń.
Z tworzywem na I stopniu nic złego się nie dzieje, opory oddechowe praktycznie niezauważalne. |
potwierdzam i polecam
|
|