FORUM-NURAS
Forum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - "Ucho pływaka" - czy można zapobiegać?

TomM - 14-12-2004, 23:29
Temat postu: "Ucho pływaka" - czy można zapobiegać?
Parę razy przewinął się temat zapalenia ucha zewnętrznego, choroby zwanej tez "uchem pływaka" lub "uchem nurka". Nawet jedna z firm produkuje specjalną maskę wyposażoną w szczelne nauszniki połączone rurkami z główną maską do wyrównywania ciśnienia dla tych osób, które mają skłonności do nawrotów choroby.
A oto co pisze E. Thalmann (z materiałów DAN) z moimi skrótami:
Postępowanie wg standardów US Navy obejmuje stosowanie roztworu o składzie 2% kwas octowy, octan glinowy, octan sodowy, kwas borny. Kwaśny roztwór hamuje rozwój bakterii, octan glinu i sodu działają osuszająco wysysając wodę z komórek na powierzchni przewodu słuchowego. Nurkowie zapobiegawczo podają 2 razy dziennie ten płyn do każdego kanału słuchowego, utrzymując płyn przez co najmniej 5 minut.
To jest postępowanie profilaktyczne, stosowane zanim pojawią się jakiekolwiek objawy infekcji. Rozpoczynając to postępowaniu po pojawieniu sie pierwszych objawów nie można liczyć na jego skuteczność. Owe 5 minut powinno być przestrzegane z zegarkiem w ręku, skrócenie czasu znacznie zmniejsza skuteczność.
W żadnym wypadku nie należy niczego wkraplać do ucha jesli istnieje jakiekolwiek podejrzenie urazu ciśnieniowego z perforacją błony bębenkowej.
Tyle dr Thalmann. Mnie się zawsze zdawało, że ocet działa przeciwobrzękowo, a kwas borny przeciwbakteryjnie, ale mniejsza z tym. Pierwszy raz spotkałem się z zaleceniem profilaktyki "ucha pływaka", okazuje się, że jest nawet standard postępowania wg US Navy. Kiedyś pisałem o podobnym leczeniu tej choroby. Nie słyszałem natomiast wcześniej, że zalecana jest taka profilaktyka.
A więc podaję do wiadomości, może ktoś ma skłonności do zapaleń ucha zewnętrznego i zastosowanie takiej profilaktyki mu pomoże uniknąć przykrego doświadczenia?
Postaram się zbadać dokładny skład tzw. "Otic Domeboro Solution" jak nazwano tą paćkę w oryginale. W naszych warunkach można tylko zrobić taki lek w aptece na receptę, ale najpierw trzeba umieć ją wypisać (czytaj znać skład).
W Polsce znany jest laryngologom tzw. płyn mętny o podobnym, ale nie identycznym składzie, przywędrował do nas z Rosji gdzie jest bardzo szeroko stosowany. U nas stosują "tradycyjni" laryngolodzy starego chowu. Nie ma na rynku gotowych preparatów o porównywalnym działaniu, Dicortineff w kroplach czy Otinum to całkiem co innego.

Dorota i Wojtek - 15-12-2004, 00:22

W związku z dość częstym odwiedzaniem środowiska wodnego, jesteśmy żywo zainteresowani wynikami Twojego węszenia w przedmiotowym temacie (mętnawe płyny).

Jako, że do Ojczyzny przyjdzie nam niedługo wrócić na czas jakiś, chętnie cieczy cudownej w celach doświadczalnych ze sobą zabierzemy...


Czekamy zatem na info...



:wave:

Marcin Kaczmarek - 15-12-2004, 00:58

Wiam serdecznie

Miałem swego czasu problem z uchem, dość poważny stan zapalny ucha wewnętrzenego. Długa historia. W kazdym razie mój lekarz polecił mi środek, który nazywa się PANOTILE N. Niestety do kupienia tylko na zachód od Odry. Cena ok. 20 Euro, ale działa. Pomógł mi w wielu sytuacjach, podczas nurków wielokrotnych z kursantami. Gorąco polecam.

Beeker - 15-12-2004, 01:36

Zapalenie ucha zewnętrznego znam z autopsji nieźle więc wszelkie opracowane naukowo sprawdzone "mętne płyny" interesują mnie bardzo.
Gdzieś-kiedyś-chyba w materiałach reklamowych Suunto czytałem o profilaktycznym roztworze octu i alkoholu etylowego

Stężenia? Sensowność? :?:

Tytułem anegdoty:
Po powrocie z nuranych wakacji z "uchem" udałem się do laryngologa (zdecydowanie "starej szkoły") z problemem i po rady dotyczące profilaktyki.
Na moje pytanie: "Panie Doktorze, dałem w kośc moim uszom nurkując i jeżdżąc motorkiem po górach, czego efekty widać - co można zrobić/stosować by uniknąć podobnych kłopotów w przysżłości"?
Wybrzmiała odpowiedź: "Drogi Panie, ponieważ woda w swej istocie jest środowiskiem drażniącym, proszę w czasie mycia głowy zatykać sobie uszy."

No more comments :22:

TomM - 15-12-2004, 09:41

Prawdę rzekł. Woda nie jest naturalnym środowiskiem dla człowieka i dla jego uszu także. Przy innej okazjio napisałem, że laryngolodzy uważają nurków za ludzi, którzy uparli się za wszelką cenę sobie zaszkodzić. Podtrzymuję to. Niewątpliwie nalewanie wody do ucha szkodzi.
Jednak proszę wyraźnie ODDZIELIĆ zapalenia ucha ZEWNĘTRZNEGO (ucho pływaka) od zapalenia ucha środkowego (wewnętrznego jest możliwe, ale z reguły chodzi o środkowe). Też dotyczy ucha, ale to inna choroba, znacznie poważniejsza, także w skutkach. Podana profilaktyka NIE MA ŻADNEGO WPŁYWU a nawet może być szkodliwa w przypadkach zapalenia ucha środkowego.
A więc w skrócie dla przypomnienia.
Co to jest zapalenia ucha zewnętrznego (ucho pływaka)
Jest to stan zapalny przewodu słuchowego zewnętrznego wywołany bakteriami. Rozwija sie często po "dłubaniu w uchu" oraz po pływaniu w basenie lub otwartym zbiorniku wodnym. Woda w zbiornikach nie jest sterylna, zawiera bakterie, wirusy, grzyby, pierwotniaki. Rozmaczanie ucha nie jest fizjologiczne, narusza naturalną barierę ochronną. Objawy obejmują uczucie "wody w uchu", bulgotania, obrzęku skóry przewodu słuchowego szerzącego się przez ciągłość na małżowinę uszną, śliniankę, staw skroniowo-żuchwowy. Dochodzi do niedosłuchu z powodu mechanicznego zaciśnięcia przewodu słuchowego. Mogą sie pojawić trudności z jedzeniem. Obrzęk może byc tak znaczny, że połowa trzarzy może byc bolesna i spuchnięta. W warunkach polskich choroba ma charakter sezonowy, bo wiąże się z pływaniem. Ma niestety tendencje do nawrotów co jest szczególnie przykre dla nurków. Ból ustepuje po ok. 7-14 dniach, może więc spaprać wyjazd nurkowy jak najbardziej.

Mania - 15-12-2004, 09:58

A czy owa miksture - brzmiaca zreszta interesujaco mozna po prostu zastapic woda utleniona????
Po to by po nurkowaniu "odkazic" ucho?
Mania

TomM - 15-12-2004, 12:21

Hmmm. To trudne pytanie. Woda utleniona odkaża. Tak. Działa głównie na bakterie beztlenowe, bo wydziela tlen rozkładając się w kontakcie z krwią. Dlatego zaleca się na rany, zwłaszcza zanieczyszczone np. ziemią. Czy nadaje się do odkażania ucha i czy ma to sens? Moim zdaniem chyba nie. Ucho pływaka powodują bakterie tlenowe. Ucho nie jest miejscem sterylnym, więc "sterylizowanie ucha" profilaktyczne nie ma chyba sensu.
Po nurkowaniu natomiast warto jest ucho osuszyć, to znaczy w miarę możliwości usunąć z niego wodę, ręcznikiem, czy chusteczką kosmetyczną W zasadzie jak ucho (zewn.) jest idealnie zdrowe, po wyyjściu z wody ona wypływa w całości, czasem trzeba pochylić głowę i "wytrzepać" ucho. W każdym razie w warunkach prawidłowych nie ma sie wrażenia mokrego ucha po wyjściu z wody.
Jak nie wszystko jest w porządku, czasem mimo wszystko ma się wrażenie, jakby "trochę wody zostało" w uchu. Nie ma jeszcze żadnych innych objawów.
To jest chyba "pole działania" dla opisywanej profilaktyki. 2 razy dziennie, pierwszy raz przed pierwszym nurkowaniem (rano), drugi raz po ostatnim nurkowaniu. Zwróćcie uwagę, że ważny jest czas działania płynu. Sądzę, że główne działanie profilaktyczne polega na "osuszaniu" czy "wysysaniu" wody z komórek i przestrzeni międzykomórkowych skóry przewodu słuchowego. Dlatego czas przebywania roztworu w uchu jest taki ważny. Sądzę, że główne działanie jest osmotyczne, a ocet ma utrzymywać kwaśny odczyn bufora sodowo-glinowego. Autor pisze inaczej, nie śmiem napisac, że nie ma racji, po prostu jestem innego zdania.
Roztwory osuszajace mogą byc inne - np. alkohol izopropylowy z gliceryną. Są gotowe roztwory do ucha o takim składzie (ale nie w Polsce, a przynajmniej ja ich nie znam).
Czysty etanol, czy woda utleniona działaja mocno na skórę, może zbyt mocno jak na wrażliwy przewód słuchowy.

Aha! Opisywany lek Panotile N zawiera antybiotyk (bodajże jest to odpowiednik Floxalu) i jest dobrym lekiem do leczenia ucha pływaka. Ale do profilaktyki sie nie nadaje. W każdym razie nie mógłbym sie zgodzic z poglądem, że należy profilaktycznie stosować antybiotyk...

Marcin Kaczmarek - 15-12-2004, 20:31

Potwierdzam Panotile to mikstura składająca sie bodajże z antybiotyku, sterydu, środka przeciwbólowego, przeciwzapalnego. To chyba najważniejsze. Czy nie stosować w profilaktyce??? Cóż ja stosuje, zgodnie z zaleceniem lekarza, "conajmniej 30 min przed nurkiem zalać uszy kroplą środka i poczekać aż sie rozprowadzi po ścianach ucha......"
Cóż koleżanki i koledzy, robiłem doświadczenia na swoich organach, raz drogo mnie to kosztowało. Teraz słucham mądrzejszych od siebie.

Pozdrawiam

waldo - 15-12-2004, 21:05

Marcin Kaczmarek napisał/a:
Potwierdzam Panotile to mikstura składająca sie bodajże z antybiotyku, sterydu, środka przeciwbólowego, przeciwzapalnego. To chyba najważniejsze. Czy nie stosować w profilaktyce??? Cóż ja stosuje, zgodnie z zaleceniem lekarza, "conajmniej 30 min przed nurkiem zalać uszy kroplą środka i poczekać aż sie rozprowadzi po ścianach ucha......"


Nie jestem lekarzem, ale obawiam się, że stosowanie środka przeciwbólowego do ucha, przed nurkowaniem nie jest dobrym rozwiązaniem i można sobie zrobić krzywdę. Co na to lekarze ?

Co lekarze forumowi sądzą o stosowaniu po nurkowaniu, otinum jako środka profilaktycznego ?

TomM - 15-12-2004, 21:13

No cóż - w zasadzie nie mogę się zgodzić z poglądem, że antybiotyk+steryd podaje się profilaktycznie. Dlaczego? Bo jak trzeba będzie podać leczniczo, to co podasz? Drobnoustroje mają taką paskudną cechę, że "uodporniają" się na antybiotyki. Właściwie, to stosując lek dokonujemy selekcji szczepów bakterii, przetrwa ten, który jest niewrażliwy lub mniej wrażliwy. Czym wtedy będziemy leczyć? Dobrym słowem?
Nie polemizuję z tym co napisałeś, pewnie w twoim przypadku ktoś uznał, że lepiej stosować takie "przedwczesne leczenie" niż nic-nie-robienie, ale proponowałbym ostrożnie podejść do tematu. Nie byłoby godne polecenia takie postępowanie profilaktyczne. Nie znam takich ogólnych zaleceń, ewentualne tego rodzaju postępowanie musi być indywidualnie zalecone przez lekarza, wtedy on "ponosi odpowiedzialność" i kieruje pacjentem wg swojej najlepszej wiedzy.
Mój post cytował postępowanie, które można (ale nie trzeba przecież) zastosować na własna rękę i odpowiedzialność, bez wskazań lekarskich. Nie jest to także "leczenie", ale szeroko rozumiana profilaktyka.
Wyraźnie zwalczał bym pogląd, że na własną rękę dopuszczalne jest "kropienie sobie Panotile N, bo słyszał(a)m, że to dobry lek, robi tak X-iński i jest zadowolony".
Tego rodzaju postępowanie zostawmy lekarzom...

[ Dodano: Sro 15 Gru, 2004 ]
No! Wypłynął w końcu temat Otinum. Nie potrafię dać jednoznacznej odpowiedzi. Otinum jest lekiem dostępnym bez recepty. Otrzymał nagrodę, już nie pamiętam czego. Wypełnia lukę na rynku polskim, u nas jest w obrocie mało kropli usznych, a chyba tylko te krople są bez recepty. Zawiera salicylan choliny, coś jakby aspirynę, tylko do stosowania miejscowego. Działa łagodnie przeciwzapalnie, przeciwbólowo i keratolitycznie. Zmniejsza odczyn zapalny. Teraz przewrotny cytat z opracowania fachowego na ten temat:Zaleca się stosowanie Otinum w ostrym zapaleniu ucha środkowego i zaostrzeniu zapalenia przewlekłego, jeśli stwierdza się brak mikroorganizmów patogennych. Czyli pewnie w zapaleniu wywołanym przez chmurki plugawe, czy jak ?? (dla lekarzy Vestn Otorinolaringol. 1991 Mar-Apr;(2):56-8) Wskazania producenta obejmują Ostre zapalenie ucha środkowego, zapalenie błony bębenkowej i przewodu słuchowego zewnętrznego
A więc leczenie. Jednak. Może odpowiem tak - Brak doniesień w znanej mi literaturze na temat profilaktycznego stosowania tego leku. Wiadomo mi natomiast, że zaleca się stosowanie Otinum po przebytej grypie, mozna dyskutować, czy w tym wypadku będzie to profilaktyka, czy nie.
Z drugiej strony zaszkodzić nie może. Może złagodzić niewielki odczyn zapalny. Nie wywoła lekooporności. Działania uboczne są określone tak: Brak danych statystycznych na temat działań ubocznych, wiadomo jednak, że lek może wywołać podrażnienie skóry i szum w uszach
Osobiście jestem zdania, że działanie przeciwzapalne przy braku zapalenia nie uchroni przed zapaleniem.
Innymi słowy: paćka amerykańska o której mowa na początku przynajmniej niewątpliwie odwadnia ucho. Opracowano zalecenia co do takiego postępowania profilaktycznego. Dane na ten temat opublikował DAN.
Natomiast nie całkiem dostrzegam jakie działania profilaktyczne miałyby mieć krople Otinum. Jednak wiem, że niektórzy laryngolodzy polecają taka profilaktykę np. pływakom lub znajomym nurkom. Dlatego wiję się jak piskorz. Otinum jest, a paćki mętne trzeba robić w aptece.
Ale osobiście jestem zdania, że wersja amerykańska rzeczywiście może mieć profilaktyczny sens, natomiast równie osobiście nie widzę głębszego sensu w profilaktyce Otinum. Natomiast niewątpliwie ma sens stosowanie PO, szczególnie w razie odczuwalnej "wody w uchu".

tomkozd - 15-12-2004, 22:22

Cóż może ja się trochę wypowiem...niestety z własnego doświadczenia.
Miałem przez ostatnie 2 lata przypadki zapalenia ucha zewnętrznego - co robić - koszty nurkowania. Zdarzyły się przy tzw. wielodniowych nurkowaniach. Dwukrotnie w Hańczy.
Objawy podobne choć w drugim przypadku osiągneły większe rozmiary.
Za pierwszym razem przygłuchłem na jedno ucho i czułem jakby spuchło mi w środku. Leczenie: zabiegi u laryngologa, plus jakieś pigmenty, itd. - nieprzyjemne. Ucho miało być suche !!! Zakaz nurkowania na 2 tyg. i moczenia uszu.
Za drugim razem było gorzej. Nagle ogłuchłem na jedno, a później na drugie ucho. Oba spuchły niesamowicie nawet na zewnątrz. Wyglądałem jak gość ze Star Treka (nawet twarz częściowo). 2 tyg. antybiotyki, krople na sterydach, środki przeciwgrzybiczne w tabl. i zabiegi u laryngologa. Bóle przy jedzeniu, itd.
Powód - prawdopodobnie bakterie lub grzyby (bardziej prawdopodobne) w wodzie jez. Hańcza - być może jestem bardziej wrażliwy na niektóre tam występujące.
Pytając laryngologa czy jest rada na to by się nie powtarzało powiedział, że starać się aby uszy były w miarę suche. Później doszedłem do wniosku, że kaptur od suchego skafandra był zawsze wilgotny (idelane miejsce dla bakterii i grzybów), poza tym grzebałem w uszach patyczkami higienicznymi (nie polecam w czasie nurkowań parodniowych).
Rada : kaptur suchy,czysty i szczelny. Uszy też suche i zakryte po nurkowaniu.
Moim zdaniem można otinum raz na jakiś czas przed nurkowaniem, ale później też osuszyć ucho. Najważniejsza sprawa: nie lekceważyć zapalenia ucha zewnętrznego - skutki mogą być fatalne i moze się to przerzucić na gorsze okolice. Jak ktoś nie wierzy niech zapyta laryngologa.

sharkey - 15-12-2004, 23:10

Tom trudno coś dodać do Twoich wypowiedzi a z tematem wstrzeliłeś się w "10".
Ale jednak parę słów :

-zakwaszenie środowiska jako działanie p-bakteryjne to fakt że brzmi dziwnie nieco( środowisko zapalne jest kwaśne z natury - dlatego też często polecam płukankę z sody oczyszczonej przy niektórych schorzeniach jamy ustnej)
-ciekaw natomiast bardzo jestem dokładnego składu "mętnej paćki"
-starymi nieco kłopotliwymi sposobami na profilaktykę ucha pływaka ( ale skuteczne ) są :
dokładne wysuszenie uszu po długotrwałym moczeniu ( basen ,nurkowanie) suszarką do włosów.
założenie "sączków"z waty -ważne żeby tak je ukształtować żeby można było prosto je wyjąć no i żeby nic nie zostało w przewodzie słuchowym i zostawić je na dłuższy czas ( wspomina się aż o 60 min)
a to już banał- ciepła czapa ( aż na uszy a nie jakowaś "bejzbolówka")
- zakraplanie lub namaszczanie jakimikolwiek środkami z antybiotykami jako profilaktyka żle się skończy ( w jakimś momencie dojdzie do infekcji florą oportunistyczną ,antybiotykoodporną = DUŻY probem)
- aha, patyczki do uszu podobno wymyślili laryngolodzy żeby mieć na masełko do chlebka ;-) :angryfire: -tak twierdzi znajomy laryngolog.
pzdr.

TomM - 15-12-2004, 23:13

Wszystko to prawda, polecam ku rozwadze ten opis. Dodam tylko: NIGDY NIE GRZEBAĆ W UCHU, nie tylko po nurkowaniach. Nigdy. To nie jest dobry nawyk. Tzw. czyszczenie uszu przy użyciu "patyczków kosmetycznych" jest wyraźnie piętnowane przez laryngologię i określane jako jedna z głównych przyczyn zapalenia ucha zewnętrznego. Jeśli to robisz, nie dziw się potem, że coś się dzieje. Jeśli w uchu zalega woskowina, są korki woszczynowe, należy ucho wypłukać u laryngologa. Często towarzyszy takiemu zaleganiu zapalenie przewodu słuchowego (czasem odleżyny), po wypłukaniu trzeba to wyleczyć zgodnie z zaleceniami lekarza. Nie grzebać na własną rękę. Dopuszczalne jest zastosowanie zwiniętej w rożek chusteczki higienicznej wsuwanej do przewodu słuchowego celem osuszenia ucha, ale tylko tyle. To nieszczęsne Otinum raczej po nurkowaniu, a nie przed. To, że sachol wkropiony do ucha zapobiegnie zakażeniu w wodzie to przesąd. Swoją drogą grzybice ucha częste są po nadużywaniu antybiotyków miejscowych - bakterie konkurują z grzybami, jak wytłuczemy wszystkie bakterie, to grzyby nie mają konkurencji. Poddaję pod rozwagę stosującym przewlekle miejscowo antybiotyki!
Normalnie nie jestem taki twardogłowy. Ale w tym wątku przyjąłem trochę rolę "eksperta", więc po prostu etyka nakazuje mi zachować twardy kurs i stać na stanowisku wyznaczonym przez medycynę (czy laryngologię w tym wypadku) w sposób nie budzący żadnych wątpliwości. Nie mogę sobie pozwolić na "szarości".
Przyznam się, że zdając sobie sprawę z różnych opisanych tu okoliczności też kiedyś grzebałem w uchu jak mnie swędziało po nurkowaniach. No i się dogrzebałem. Też miałem zapalenie "po byku" i to niestety nawracało mi przez cały sezon. Przeklinałem w żywy kamień, że byłem taki głupi. Teraz już jestem mądrzejszy i znacznie ostrożniejszy. Chciałbym napisać, że nie grzebię w uchu 7 dni przez i 7 dni po nurkowaniach, tak było jeszcze niedawno, ale ponieważ teraz nurkuję niemal na okrągło, więc nie robię tego w ogóle. Wyjeżdżając na wyjazd nurkowy biorę ze sobą leki, bacznie się obserwuję, a nawet stosuję profilaktykę zbliżoną, ale nie identyczną do opisanej na początku wątku. Mechanizm "odwadniania ucha" mnie przekonał osobiście. Na najbliższy wyjazd nie wezmę tego co do tej pory (płynu mętnego) tylko lek złożony wg wzoru amerykańskiego.
Cieszy mnie zainteresowanie tym tematem. Prezentuję tu stanowisko "oficjalne" - to co wypisuję jest oparte na literaturze fachowej, podręcznikach, opracowaniach dla praktyków i na wiedzy laryngologicznej obiektywnej. Moje osobiste zdanie zaznaczam bardzo wyraźnie.
Z Otinum napisałbym w końcu tak: warto mieć w apteczce, ale na profilaktykę chyba się nie nadaje. Ale nie zawsze zapalenie musi wyglądać jak powyżej opisane, czasem wystarczy Otinum do leczenia. Ale te krople PRZED nurkowaniem po prostu nic nie dadzą, to efekt placebo poza może mechanicznym wymywaniem złuszczonych nabłonków z przewodu słuchowego - równie dobrze można przepłukać solą fizjologiczna z tym samym skutkiem.

[ Dodano: Czw 16 Gru, 2004 ]
Sharkey - jakbyś czytał w moich myślach. Niezależnie od siebie napisaliśmy to samo. Z tym kwaśnym ja też mam wątpliwości - wyraziłem je już uprzednio. W zasadzie po przemyśleniu uważam, że roztwór octanu glinu jest nietrwały i się rozłoży, zwłaszcza w połączeniem z octanem sodu, który jest solą słabego kwasu i silnej zasady, więc jest nieco alkaliczny. Kwas octowy ma za zadanie zdaje się utrzymać pH roztworu na takim poziomie, żeby "nie zwietrzał" , a sole maja działać osmotycznie, zas kwas borny odkażająco. W skrócie - taki bufor.
Płyn mętny - ja znam (i stosowałem osobiście) taki:
Rp.:
Ac. Borici 1.0
95% Spir. Vini
Glycerini
Liq. Alum. acet
aa 20.0
M.f.sol.

sharkey - 15-12-2004, 23:27

Cytat:
Płyn mętny - ja znam (i stosowałem osobiście) taki:
Rp.:
Ac. Borici 1.0
95% Spir. Vini
Glycerini
Liq. Alum. acet
aa 20.0
M.f.sol.


Dzięki- do wypróbowania w sobotę ( na sobie oczywiście) Zalew Koronowski czeka
pzdr.

TomM - 15-12-2004, 23:47

Zwracam tylko uwagę, że ta recepta przepisana żywcem z receptariusza szpitalnego Kliniki Laryngologii daje spora flaszkę (albo 3 małe). Cena żadna, ale może warto zmniejszyć proporcjonalnie zawartości.
Tyle płyn mętny, zdecydowanie rosyjskiego autoramentu. Nie mam wciąż recepty na "wersję amerykańską", ale mam nadzieję, że dostane odpowiedź (wysłałem zapytania).

[ Dodano: Czw 16 Gru, 2004 ]
No więc tak. "Otic Domeboro" jest zastrzeżoną nazwą leku z rynku amerykańskiego, produkowanego przez firmę Bayer. Dostepny jest w USA na receptę. Zawiera mieszaninę jak napisałem w pierwszym poście w glikolu propylenowym (?). Oczywiście dokładnego składu nie otrzymam, zamiast tego otrzymałem dobre rady zastosowania "zmodyfikowanego roztworu Burowa" (2% kwas octowy w wodnym roztworze octanu glinowego) lub, cytuję:

Non aqueous Solution
2% Acetic Acid, in a propylene glycol vehicle containing Propylene glycol Diacetate
3% and Sodium Acetate 0.015%

Skład bardzo przypomina Otic Domeboro, więc prawdopodobnie to jest właśnie to.
Zbadam w zaprzyjaźnionej aptece Farmakopeę, czy da się wypisac receptę na roztwór o podanym składzie. W korespondencji podkreślono jednak, że najbardziej istotny jest octan glinowy, a więc wracamy do "płynu mętnego". Dam znać o postępach.

[ Dodano: Czw 16 Gru, 2004 ]
Maniu - wracam do twojej wody utlenionej. Skrupulatność nakazuje mi przekazać Szanownym ewentualnym czytelnikom, że dopuszczalne jest zastosowanie roztworu wodnego zawierającego równe części octu winnego i wody utlenionej, zdaje sie, po łyżeczce każdego środka na szklankę wody. Taką "dobrą radę" doczytałem w dziale Q&A pewnego forum nurkowego zza granicy - odpowiadał lekarz.
W sumie "domowe metody" można tak podsumować:
ocet winny w wodzie (łyżeczka na szklankę)
ocet winny i woda utleniona 1:1 (po łyżeczce na szklankę)
2% kwas octowy w alkoholu izopropylowym
2% kwas octowy w octanie glinowym (zmodyfikowana woda Burowa)
Kwas borny, kwas octowy, octan glinowy i octan sodu w glikolu propylenowym

No i recepturalne:
Otic Domeboro
tzw. "płyn mętny"

Natomiast nigdzie się nie doszukałem niczego nt. sacholu (Otinum) jako leku profilaktycznego. Może dlatego, że to polski patent, nieznany zbyt szeroko.
Niezależnie od moich (i Sharkey'a) wątpliwości związanych z kwasem octowym, jak widać jest podstawowym elementem owych płynów. PDF Otic Domeboro (Bayera) wręcz wyszczególnia właśnie kwas octowy jako środek czynny, a kwas borny jako stabilizujący roztwór. Farmaceutą nie jestem - byc może moje osobiste przemyślenia w tej materii były niesłuszne. Przytaczam gwoli zadośćuczynienia rzetelności.

cad - 16-12-2004, 14:52

witam,
krotkie pytanko
czy zakladanie po nurkowaniu czapki i naciagniecie jej na mokre uszy(do ktorych wleciala woda), nie powoduje, ze w cieple i wilgoci szybciej rozwina sie jakies problemy? chodzi mi o to, czy pozostawienie uszu odkrytych nie ulatwi naturalnego, szybszego wysuszenia kanalu sluchowego?

przy okazji chetnie bym poznal przepis na metna wode, ktora mozna by sobie zrobic w domu.

pozdrawiam,
kuba.

sharkey - 16-12-2004, 15:42

To przepis TomM 'a ale pozwolę sobie tak krótko skomentować - "mętna woda " zabawnie brzmi ale jednak jest czymś w rodzaju leku aplikowanego na żywe ( bądź co bądź :22: :-D ) ciało ,więc zalecana jest zdecydowanie czystość apteczna, w warunkach domowych praktycznie nie do uzyskania . Kłoptliwsza jest kwestia znalezienia apteki chcącej to wykonać ( czasy leków gotowych nastały) i ewentualnego wypisania recepty - ale wśród nurków na pewno jakiegoś doktora znajdziesz.
Co do czapy, jak masz wodę w uchu to ją wytrząśnij ,usuń delikatnie "sączkiem" z waty lub chusteczki higienicznej( nie patyczkiem :asthanos: ) bo jej właśnie zaleganie może słynne "ucho nurka" spowodować.
Zasłonięcie głowy i uszu czapką działa przeciw wychłodzeniu głowy ( z uszami włacznie)- działając "profilaktycznie" p- przeziębieniowo ,przeciw zapaleniom zatok ,górnych dróg oddechowych, wszelakim katarom i zapaleniom uszu środkowego i zewnętrznego.
Jakoś nie wydaje się żeby czapka z wełny lub polaru mogła blokować odparowywanie wody z przewodu słuchowego zewnętrznego - tak że nie stworzysz "baseniku" w którym flora bakteryjno grzybowa mogłaby się rozwinąć.
pzdr.

WolfEeel - 02-05-2005, 21:46

Odgrzebie ten temat.

W hameryce jest firma ktora wypuscila zatyczki do uszu ktore sie nazywaja sie Proplugs . Maja one zapobeigac wlasnie "uchu plywaka". Osobiscie uzywam tego cuda od roku i puki co nie powtorzyly mi sie historie z uszami.

stiwi - 03-05-2005, 14:13

WolfEeel napisał/a:
Odgrzebie ten temat.

W hameryce jest firma ktora wypuscila zatyczki do uszu ktore sie nazywaja sie Proplugs . Maja one zapobeigac wlasnie "uchu plywaka". Osobiscie uzywam tego cuda od roku i puki co nie powtorzyly mi sie historie z uszami.


Ciekawa sprawa, a mówili, żeby nie zatykać niczym uszu, ciekawe jak w praktyce jest z tym wyrównywaniem ciśnienia przez te proplugs, ciężej? Ktoś jeszcze próbował? Ciekawe czy gdzieś w Polsce można to kupić.

Pozdrawiam,
Sebastian.

WolfEeel - 03-05-2005, 18:51

Nuralem z tym jakies 35m na karaibach jak i u mnie w kanadowie. Zero porblemow z wyrownywaniem cisnienia. Zatyczki maja miniaturowe otworki przez co mozna bez problemow wyrownywac cisnienie. U mnie to cudo kosztowalo $11 CDN. W stanach przez internet chyba jakies $7 USD.
basiakm - 01-06-2005, 10:46

witam. Mam problemy z uszami i dlatego bardzo mnie interesuje mikstura podana przez TomaM
Non aqueous Solution
2% Acetic Acid, in a propylene glycol vehicle containing Propylene glycol Diacetate
3% and Sodium Acetate 0.015%

Czy ktoś już wypisywał na to receptę. Mój laryngolog prosi o ściągawkę. I jeszcze jedno. Ile ona kosztuje?

Cezary Kędzia - 02-06-2005, 10:06

Witam !

Właśnie przed 3 tygodniami byłem na posiedzeniu dolnośląskiego oddziału PTMS na którym to jeden z prelegentów (laryngolog z Legnicy) poruszył temat "ucha pływaka" . Okazuje się że w Polsce robiono badania które wskazały jako głównego winowajcę (w ok 90%) pałeczkę ropy błękitnej która niestety jest oporna na wiekszość antybiotyków. Poczułem to na własnej skórze. 1993 roku przywiozłem tą paskudę uszną z basenu w Turcji. Walka trwała ze 3 lata.Nawroty choroby i antybiogramy które wykonałem trudno zliczyć. Pałeczka poległa wreszcie po czterotygodniowej kuracji Cyprofloxacyną (antybiotykiem z grupy fluorochinolonów) . Jako profilaktykę nawrotów choroby podano właśnie wspominany przez TomaM mętny płyn. Nieskuteczne są Otinum oraz inne kropelki na bazie wody utlenionej.

Pozdrawiam

sharkey - 03-06-2005, 21:21

Cytat:
Non aqueous Solution
2% Acetic Acid, in a propylene glycol vehicle containing Propylene glycol Diacetate
3% and Sodium Acetate 0.015%

Czy ktoś już wypisywał na to receptę. Mój laryngolog prosi o ściągawkę. I jeszcze jedno. Ile ona kosztuje?

płynu a la USA nie robiłem w aptece , natomiast płyn Mętny wg receptury TomM 'a robiony , póki co działa - buteleczka a 100 ml. kosztuje 5 ( słownie pięć ) złotych

kristofkow - 22-06-2005, 00:09

tak siedze i przewalilem juz caly ten temat przynajmniej 2 razy na sezon dopada mnie to swinstwo czesto jest tak ze mam zawalone jedno ucho a zaraz potem przezut na drugie nie wiem czym jest to spowodowane (przezuty) ale w niedziele bylem znowu na nuraniu a dzisiaj juz zaczynam sie szykowac na przynajmniej 3 tygodniawa przerwe a wlasnie z tej p....nej przyczyn nieszczesnego uszka plywaka - juz czuje nieprzyjemny nacisk w kanale słuchowym czekac tylko na wysięk troche bolu łykanie lekow i znowu nurek :)


pozdrawiam wszystkich nieszczesnikow naszego "ucha" oraz tych ktorzy jeszcze tego nie mieli oraz zycze wszystkim zeby nigdy juz nie podali reki temu przybytkowi!!!!!!

Beeker - 22-06-2005, 00:25

Za radą Kolegów TomM'a i sharkey'a przestałem dłubać patyczkami po nuraniu i ...
jak ręką odjął !!!
Nie mam problemów, a wcześniej miewałem systematyczne zapalenia uchów zewnętrznych na zmianę nawet po basenie.
Dzięki!

Aha - i żadnych płynów metnych nie leję. Przynajmniej do ucha :)

Mania - 22-06-2005, 08:56

A ja nie grzebie patyczkami w uchu, a i tak mnie dorwalo....
Juz wydaje sie wyleczone, ale tak zupelnie do konca nie jestem pewna...
:((((
Mania

Cezary Kędzia - 22-06-2005, 09:42

Myślę że jedną z przyczyn zapalenia ucha zewnętrznego jest własnie zalegająca i zasychająca woskowina.Jej wydzielanie jest mechanizmem obronnym na kontakt ucha z chlorowaną lub zanieczyszczoną wodą. Z własnego doświadczenia wiem , że taki korek najlepiej usunąć patyczkiem z watą umoczonym w oliwce kosmetycznej (wosk rozpuszcza się dobrze w tłuszczach.

Pozdrawiam

tsharny - 22-06-2005, 09:59

eee... to jakto jest: jedni mówią używać patyczków do uszu inni mówią nie używać...
kto ma rację?
hrrr... :asthanos:

pozdrawiam
tsharny

Cezary Kędzia - 22-06-2005, 10:10

tsharny napisał/a:
eee... to jakto jest: jedni mówią używać patyczków do uszu inni mówią nie używać...
kto ma rację?
hrrr... :asthanos:

pozdrawiam
tsharny


Używać, używać ale umiejętnie. Pewien znajomy laryngolog mówił : Bozia po to dała człowiekowi takie grube paluchy żeby nimi w uchu nie grzebać. Ja na ten temat mam trochę inne zdanie.
Pałeczką należy woskowinę usuwać (po to namoczenie w oliwce ) a nie rozcierać po błonie i przewodzie słuchowym powodując podrażnienie i zapalenie.

Pozdrawiam

kristofkow - 22-06-2005, 21:52

a ja dzisiaj juz zaczynam miec przytkane ucho boli coraz mocniej no i tez jak co niektorzy nie grzebie badylami-a jednak mnie dopadło-i gzdie tu sprawiedliwosc!!!
pozdrawiam

stiwi - 28-06-2005, 12:03

Po weekendowym kursie OWD jakoś mi tak dziwnie w prawym uchu, niby słyszę dobrze, ale jakoś tak inaczej, nie potrafię tego zbytnio wyjaśnić (czasem uczucie jakby trochę wody zalegało w środku; czasem bardzo lekki ból). Może ucho się pod termokliną wyziębiło? Jakieś zalecenia? Czy powinienem zastosować Otinum (pod ręką mam jedynie Antotalgin, odpowiednik?).

Proszę o pomoc.

Pozdrawiam,
Sebastian.

PS. W uszach patyczkami nie grzebie odkąd laryngolog zabronił, ostatnie czyszczenie uszu miałem 2 miesiące temu, więc powyższe raczej na pewno nie jest związane z zaleganiem woskowiny.

Mania - 28-06-2005, 13:06

Hmm. a moze masz lekko przytkane po prostu? Mnie czasami po serii nurkow tak naprawde odtyka sie po paru dniach.
A swoja droga GRATULACJE z powodu zostania nurkiem!!!!!
Mania

stiwi - 28-06-2005, 14:28

Mania, dziękuje za gratulację. Tak, tak jakby lekko przytkane, kurcze, dziwne uczucie... I właśnie nie wiem czy jakimś środkiem potraktować czy zostawić.

Pozdrawiam,
Sebastian.

Mania - 28-06-2005, 14:40

Sebastian - zawsze jak masz jakies watpliwosci najlepiej idz do laryngologa. Uszy w nurkowaniu to wazny i wrazliwy organ wiec trzeba o nie dbac bardziej niz o inne organy....
A poza tym - nawiazujac do innej rozmowy - mazurskie jeziora sa naprawde super, tlyko trzeba sie do nich przekonac.
Ale wiecej nie bede zbaczac z tematu tutaj.
mania

stiwi - 28-06-2005, 15:04

W ogóle w tym roku mam alergię na coś (nie miałem alergii nigdy w życiu), a w te lato ciągle mnie nos swędzi albo jest "pełny", sporo kicham, w ogóle miałem z tego powodu problem z przedmuchaniem się na 5 metrach, na noc zażyłem Ibuprom Zatoki oraz Afrin do nosa i mi pomogło. Tymczasem doczytałem się w archiwum FN, że wszelkie leki na alergię zawierają pseudoefedrynę - nie zalecaną przy nurkowaniu. I co wtedy robić?

Pozdrawiam,
Sebastian.

sharkey - 28-06-2005, 20:05

Cytat:
że wszelkie leki na alergię zawierają pseudoefedrynę

to akurat nie jest prawda- nie myl leków p-alergicznych z lekami zmniejszającymi przekrwienie śluzówki nosa . W cirrusie ( i pochodnych) p-efedryna jest dodatkiem który zmniejsza objawy nieżytu nosa( kataru mówiąc po ludzku :-D ), p- histaminowo ( czyli przeciwalergicznie) działa 2 składnik - cetirizina która ma się nijak do pseudoefedryny.Jeżeli masz zalecone leki stricte przeciwalergiczne to proponuje np. Zyrtec ( ale przede wszystkim wizyta u lekarza alergologa jeżeli jeszcze nie byłeś)- - brak znanych interakcji Zyrtec <- > nurkowanie.
pzdr.

[ Dodano: Wto 28 Cze, 2005 ]
Cytat:
Po weekendowym kursie OWD jakoś mi tak dziwnie w prawym uchu, niby słyszę dobrze, ale jakoś tak inaczej, nie potrafię tego zbytnio wyjaśnić (czasem uczucie jakby trochę wody zalegało w środku; czasem bardzo lekki ból). Może ucho się pod termokliną wyziębiło? Jakieś zalecenia? Czy powinienem zastosować Otinum

spróbuj z Otinum , dobrze w takich nie do końca wyjaśnionych stanach też może zadziałać mętny płyn wg . przepisu TomM 'a. Ale nie od rzeczy byłoby na początku dobrze osuszyć przewody słuchowe ( metody patrz wyżej).
pzdr.

Cezary Kędzia - 28-06-2005, 21:09

stiwi napisał/a:
W ogóle w tym roku mam alergię na coś (nie miałem alergii nigdy w życiu), a w te lato ciągle mnie nos swędzi albo jest "pełny", sporo kicham, w ogóle miałem z tego powodu problem z przedmuchaniem się na 5 metrach, na noc zażyłem Ibuprom Zatoki oraz Afrin do nosa i mi pomogło. Tymczasem doczytałem się w archiwum FN, że wszelkie leki na alergię zawierają pseudoefedrynę - nie zalecaną przy nurkowaniu. I co wtedy robić?

Pozdrawiam,
Sebastian.


Tak jak napisał Sharkey pseudefydyryna nie ma nic wspólnego z prawdziwymi lekami przeciwalergicznymi (przeciwhistaminowymi). W aptekach przed kikoma miesiącami pojawił się nowy antyhistaminik o nazwie Telfast (120 i 180 mg) , który jako jedyny antyhistaminik w USA dopuszczony jest do użytkowania przez pilotów samolotów. Jako stary alergik przetestowałem go na sobie i faktycznie nie daje efektu ospałości i przymulenia a histaminę blokuje lepiej niż Zyrtec i Claritina. Minusem jest cena (ok 40 złotych za 20 tabletek)
Pozdrawiam

ukusek - 28-06-2005, 21:29

Hej jeżeli mowa o uszach to ktoś może testował świecowanie uszu świecami HOPI. Znajomy mnie namawia a ja coś nie mam zaufania gdy w uchu coś się pali :-D
sharkey - 28-06-2005, 22:10

Cytat:
świecowanie uszu świecami HOPI

to zależy czy w to wierzysz czy nie - jak wierzysz to pewnie działa :mrgreen: .W końcu efekt placebo jest faktem :lol:

Cezary Kędzia - 29-06-2005, 08:27

ukusek napisał/a:
Hej jeżeli mowa o uszach to ktoś może testował świecowanie uszu świecami HOPI. Znajomy mnie namawia a ja coś nie mam zaufania gdy w uchu coś się pali :-D


W trakcie świecowania proponuję odmawiać mantre- daje murowane wzmocnienie efektu.

A tak poważnie to laryngolodzy zdecydowanie odradzają świecowanie uszu.

Pozdrawiam

tsharny - 29-06-2005, 23:12

Cezary Kędzia napisał/a:
A tak poważnie to laryngolodzy zdecydowanie odradzają świecowanie uszu.


chyba, że kredkami świecowymi :mrgreen:

pozdrawiam
tsharny

sharkey - 30-06-2005, 00:01

Cytat:
chyba, że kredkami świecowymi

ale gorzej jak ci taka wpadnie do środka - cięzko wyciągnąć - wiesz ślizga się :mrgreen:

tsharny - 30-06-2005, 10:54

hmm... nie mam takiego doświadczenia, ale skoro mówisz to wiesz :mrgreen:

pozdrawiam
tsharny

stiwi - 30-06-2005, 11:09

sharkey napisał/a:

spróbuj z Otinum , dobrze w takich nie do końca wyjaśnionych stanach też może zadziałać mętny płyn wg . przepisu TomM 'a. Ale nie od rzeczy byłoby na początku dobrze osuszyć przewody słuchowe ( metody patrz wyżej).
pzdr.


Ale kto mi wykona taki mętny płyn? Gdzie mam się udać z tą recepturą? Przeczytałem ten temat kilka razy, ale chciałbym się upewnić, mętny płyn może być stosowany profilaktycznie przed nurkowaniem jak i po?

Pozdrawiam,
Sebastian.

TomM - 30-06-2005, 12:01

Udasz się do apteki, która wykonuje leki recepturowe. Oczywiście z receptą, którą przepisze ci lekarz - nie ma rady. Może być stosowany przed i po. Ważna zasada: nalać do przewodu słuchowego i pozostawić tam przez kilka minut, nie wylewać od razu! Jednak jeśli w czasie nurkowania miałeś problemy z przedmuchiwaniem, to raczej niech laryngolog zajrzy na błonę. Zdarzają się krwiaki ucha środkowego po przedmuchiwanu na siłę, wtedy trzeba zrobić pauzę w nurkowaniu aż zmiany się wycofają. Niewielki krwiak też daje wrażenie płynu w uchu.
stiwi - 30-06-2005, 12:19

TomM napisał/a:
Jednak jeśli w czasie nurkowania miałeś problemy z przedmuchiwaniem, to raczej niech laryngolog zajrzy na błonę. Zdarzają się krwiaki ucha środkowego po przedmuchiwanu na siłę, wtedy trzeba zrobić pauzę w nurkowaniu aż zmiany się wycofają. Niewielki krwiak też daje wrażenie płynu w uchu.


Brzmi groźnie. Jednak problemy miałem za pierwszym razem, więc nie schodziłem na siłę, wynurzyłem się, zarzyłem Afrin do nosa i podczas drugiego nurkowania już nie miałem problemu z przedmuchiwaniem - staram się nie robić nic na siłę. Jednak cały czas podczas nurkowania w prawym uchu odczuwałem dziwny chłód. Laryngologa odwiedze, niech faktycznie rzuci okiem.

Mam jeszcze pytanie (może śmieszne) czy perforacja błony bębenkowej a jej pęknięcie to jest to samo? A może perforacja = pęknięcie?

Pozdrawiam,
Sebastian.

Mania - 30-06-2005, 14:35

Perforacja to pekniecie, aczkolwiek pekniecia moga byc rozne - od na tyle powaznych, ze blone zszywa sie operacyjnie, do mikropekniec - kiedy blona sama zarasta bez jakiejkolwiek interwencji lekarza.
Uczucie zimna w srodku ucha moze byc wskaznikiem mikropekniecia - warto wiec odwiedzic laryngologa majacego mikroskop - w Warszawie polecam szpital na Banacha. Bez mikroskopu nie da sie stwierdzic mikropekniecia.
Mania
PS. Doswiadczona mikropeknieciem blony - dlatego udaje madra :mrgreen:

stiwi - 30-06-2005, 15:10

Mania napisał/a:
Bez mikroskopu nie da sie stwierdzic mikropekniecia.
Mania
PS. Doswiadczona mikropeknieciem blony - dlatego udaje madra :mrgreen:


A miałaś jakieś inne objawy (na powierzchni) poza zimnem w danym uchu (pod wodą)? Rozmawiałem właśnie z laryngologiem do którego się udaje (polecany na FN i pl.rec. dr Wrona z Pruszkowa - najbliżej mi), nie ma mikroskopu, ale ma coś powiększającego (nie pamiętam nazwy) i stwierdził, że po zachowaniu błony bębenkowej można wybadać takie mikropęknięcie.

Pozdrawiam,
Sebastian.

Mania - 30-06-2005, 15:35

Sebastian - po pierwsze to bolalo jak diabli, po drugie mialam zdecydowanie ograniczone slyszenie, no i po wyjsciu z wodu krew leciala z ucha......
Generalnie moja pani laryngolog w trakcie natychmiastowej konsultacji laryngologicznej wrecz zabronila mi isc do laryngologa nie majacego mikroskopu (no ale u mnie pekniecie blony bylo oczywiste, a u ciebie nie jest), poniewaz - jak powiedziala - w ten sposob moze mi tylko zrobic jeszcze wieksza krzywde. jesli dobrze ja zrozumialam mikropekniecie daje sie prawidlowo stwierdzic tylko za pomoca mikroskopu.
Mania

stiwi - 30-06-2005, 15:46

Mania napisał/a:
Sebastian - po pierwsze to bolalo jak diabli, po drugie mialam zdecydowanie ograniczone slyszenie, no i po wyjsciu z wodu krew leciala z ucha......


To jak Ty się doprowadziłaś do takiego stanu? Za mocno przedmuchiwałaś czy co? Np. moja dziewczyna, z którą razem robiliśmy kurs, jest w stanie wyrównywać ciśnienie przełykając ślinę, a ja tak próbowałem i mi jakoś nie wychodziło.

Jeszcze jedno, przy próbie Valsalvy na powierzchni (pod wodą zresztą też) wtłaczanie powietrza bardzo wyraźnie czuję w lewym uchu, a w prawym tak znacznie lżej (gorzej, ledwie odczuwalne). Jednak z tego co mnie badano, nie mam krzywej przegrody nosowej...

Pozdrawiam,
Sebastian.

Mania - 30-06-2005, 16:09

Stiwi - nie rob Valsavy na powierzchni - bo generalnie zrobisz sobie kuku.
A co do tego jak sie do tego doprowadzilam - hmm, nie wiem.....
Ale potem pol roku przerwy w nurkowaniu :((((((
Mania

bann - 30-06-2005, 16:38

Cytat:
Jeszcze jedno, przy próbie Valsalvy na powierzchni (pod wodą zresztą też) wtłaczanie powietrza bardzo wyraźnie czuję w lewym uchu, a w prawym tak znacznie lżej (gorzej, ledwie odczuwalne). Jednak z tego co mnie badano, nie mam krzywej przegrody nosowej...


przyczyna moze lezec dalej, niz tylko przegroda nosowa, tak sie sklada, ze nie jestesmy "idealnie" symetrycznie zbudowani, przez co np. przedmuchiwanie uszu moze dzialac inaczej na kazde...
bez tomografii komputerowej, albo badania rezonansowego calej glowy nie jestes w stanie ustalic z calkowita pewnoscia gdzie lezy przyczyna.

sharkey - 30-06-2005, 19:48

Cytat:
Jednak z tego co mnie badano, nie mam krzywej przegrody nosowej...

Skrzywienie przegrody nosowej ma się nijak do problemów z przedmuchiwaniem uszu , nie ten rejon anatomiczny - ujście Trąbek Eustachiusza jest w części nosowej gardła i w/w nie ma z tym nic wspólnego .W ogóle mam wrażenie że skrzywienie przegrody nosowej u nurków jest zdecydowanie PRZEREKLAMOWANE ( ale to inny temat :???: ). Kłopoty z przedmuchiwaniem są związane z różnymi czynnikami - przerost lub obrzęk migdałka gardłowego , śluz w trąbce lub na ujściu gardłowym,obrzęk śluzówki wyściełającej trąbkę , anatomiczna "ciasna " cieśń "trąbki,zapalenie ucha środkowego i pewno jeszcze trochę - w przypadku trwałych problemów z przedmuchem zdecydowanie polecam wizytę u laryngologa .

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]
Cytat:
Stiwi - nie rob Valsavy na powierzchni - bo generalnie zrobisz sobie kuku.

a to czemu ????
Generalnie polecana jest najbardziej ( jako bezpieczniejsza ) próba Toynbee a jeszcze lepiej Frenzela ale przy braku wysięku zapalnego w gardle i jamie nosowej to co się ma stać w Valsalvie?

stiwi - 30-06-2005, 21:02

sharkey napisał/a:
[...]próba Toynbee a jeszcze lepiej Frenzela


Mógłbym Cię prosić o rozwinięcie o co w nich chodzi?

Pozdrawiam,
Sebastian.

sharkey - 30-06-2005, 21:51

Cytat:
Mógłbym Cię prosić o rozwinięcie o co w nich chodzi?

-m. Toynbee- przełykanie przy zamkniętym nosie
-m. Frenzela-podnoszenie podstawy języka i dna jamy ustnej i dociskanie ich do podniebienia miękkiego przy zacisniętym nosie i zamknietej głośni( brzmi skomplikowanie - ale dosyć naturalnie sie to robi)
-ewentualnie tak zwane wymuszone podniesienie podniebienia miękkiego ( otwiera a dokładniej "rozpina "ujście trąbki Eustachiusza)
metody te pozwalają na wyrównywanie ciśnienia jama bębenkowa <- > gardło ( zewnętrze) a nie sprowadzają niebezpieczeństwa przedmuchania ewentualnej zawartości gardła do ucha środkowego.

TomM - 30-06-2005, 23:37

No no no.... Pięknie...
Wreszcie ktoś napisał prawdę. Dzięki Sharkey :)
Skrzywienie przegrody ma się dokładnie nijak do przedmuchiwania uszu. Z tymi badaniami obrazowymi (tomografia itd) to zdecydowana przesada, a wręcz nieprawda. Do właściwej oceny wystarcza standardowe badanie laryngologiczne + ewentualnie tympanometria. To ostatnie badanie pozwala ocenić drożność trąbek słuchowych względem normy oraz względem siebie. Krwiak o którym pisałem to nie krwawienia z ucha, czy bolesny uraz ciśnieniowy lub inny... To względnie łagodna sprawa, tylko wymaga przerwy w nurkowaniu. Czasem wystarczy jednorazowa walka z uchem, aby pękło drobne naczynie i zrobił się mały krwiak. To nic strasznego. Wystarczy standardowe badanie laryngologiczne.
Kwestia polega na tym, czy opisywany dyskomfort pochodzi z ucha zewnętrznego czy środkowego (przed błoną czy za błoną). Inne postępowanie. Jak pochodzi z ucha środkowego - trzeba je "wietrzyć" czyli wspomagać drożnośc trąbki (mniejsza o szczegóły). Jak pochodzi z ucha zewnętrznego - to była juz o tym mowa.

bann - 01-07-2005, 05:58

Cytat:
Z tymi badaniami obrazowymi (tomografia itd) to zdecydowana przesada, a wręcz nieprawda


moglbys napisac jaka jest dokladnosc badania obrazowego? w jakich odstepach robione sa poszczegolne "zdjecia"?

[ Dodano: Pią 01 Lip, 2005 ]
Cytat:
Skrzywienie przegrody ma się dokładnie nijak do przedmuchiwania uszu


a polka na przegrodzie? :22:

TomM - 01-07-2005, 09:23

Dokładność? Co masz na myśli? Sądzę, że 10 mGy :mrgreen:
Odstępy? Np. 2 cm...
Generalnie nie rozumiem do czego zmierzasz.

bann - 01-07-2005, 17:55

odpowiedz jest wystarczajaca,
zmierzam do prywatnych celow :alien:

sharkey - 01-07-2005, 20:03

Cytat:
a polka na przegrodzie?

nadal nijak :22: :)

bann - 01-07-2005, 22:16

.
stiwi - 02-07-2005, 15:10

TomM napisał/a:
Ac. Borici 1.0
95% Spir. Vini
Glycerini
Liq. Alum. acet
aa 20.0
M.f.sol.


Fajnie, że właśnie zdobyłem receptę jak w aptece duże oczy robią na Liq. Alum. acet, który rzekomo nie jest już dostępny? Stwierdzili, że żadna apteka mi tego nie zrealizuje. Zatem to by było na tyle jeśli chodzi o "płyn mętny"?

Wracając do mojego problemu, okazało się że uczucie zalegania wody w uchu związane było z zalegającą woskowiną w prawym uchu, niestety jestem bardzo podatny na to, bowiem 2 miesiące temu miałem czyszczone uszy, a dziś okazało się że już nazbierała się woskowina właśnie w prawym uchu. Więc na szczęście żadnych mikropęknięć nie było :-)

Pozdrawiam,
Sebastian.

sharkey - 02-07-2005, 17:46

Cytat:
Liq. Alum. acet, który rzekomo nie jest już dostępny? Stwierdzili, że żadna apteka mi tego nie zrealizuje. Zatem to by było na tyle jeśli chodzi o "płyn mętny"?

Zrobili mi taki płyn w aptece ok 2-3 tyg . temu - cena 100 ml. - 5 ZŁP.
Zmień Aptekę :evil:

stiwi - 06-07-2005, 22:43

Na kilka aptek w moim mieście jedna w końcu miała ten składnik i zrobili mi ten "mętny płyn". Również zapłaciłem 5pln.

Pozdrawiam,
Sebastian.

KrzyHo - 07-07-2005, 23:56

A ja właśnie zakończyłem leczenie obudwu moich uszów specyfikami rozmaitymi tzn antybiotyk Dalcin i Floxal krople. Trwało to 5 dni i już jest OK.
Jak pokazałem laryngologowi skład płynu mętnego, to powiedział, żeby lepiej nie lać sobie spirytusu do uszu a na pytanie jak zapobiegać polecił Borasol czyli 3% roztwór kwasu borowego, który zakwasza uchy oraz osusza. Zobaczymy jak to podziała następnym razem.

Pzdr
KrzyHo

stiwi - 09-07-2005, 00:19

sharkey napisał/a:

-m. Toynbee- przełykanie przy zamkniętym nosie
-m. Frenzela-podnoszenie podstawy języka i dna jamy ustnej i dociskanie ich do podniebienia miękkiego przy zacisniętym nosie i zamknietej głośni( brzmi skomplikowanie - ale dosyć naturalnie sie to robi)


Właśnie na stronie DAN przeczytałem o metodzie Lowry = Toynbee + Valsalva:
- Trzymając nos dmuchamy lekko, jednocześnie przełykając ślinę - wg Dan najłatwiejsza i najlepsza metoda.

Ma powierzchni działa na mnie rewelacyjnie jak żadna inna! Zobaczymy pod wodą będzie tak samo :-)

Pozdrawiam,
Sebastian.

basiakm - 11-07-2005, 07:54

Witam ponownie. Wypróbowałam mętną wodę w Egipcie i .... okazało się, że po porannym zakropleniu uszu miałam bardzo duże problemy z ich przedmuchaniem. Moze nie łączyłabym tego z plynem, ale pewnego razu zapomniałam rano o kroplach i wszystko pod wodą było w porządku. Sprawdziłam to zjawisko w ciągu następnych dni. Po zakropleniu problemy, bez kropli ok. Czy ktos sie z czymś takim zetknął?
kristofkow - 13-07-2005, 08:22

uszko juz wyleczone od niedzieli juz na nurkach praktycznie co dziennie , pani laryngolog przepisala mi kwas borowy 3% i nakazala płukac uszy po nurkowaniach narazie tak robie no i nic zlego sie nie dzieje ale czy zeczywiscie to ma jakis wplyw na "ucho pływaka?"

widze ze KrzyHO-wi tez lekarz laryngolog zaproponował takie wyjscie ja stosuje borasol po kazdym nurku i narazie odpukac jest ok co prawda to dopiero kilka nurkow ale zobaczymy

Njoy - 18-07-2005, 23:19

Witam!
Moze ma Ktos jakies namiary na dobrego laryngologa w Wawie?
Bo ten u ktorego ja bylem jak uslyszal o nurkowaniu to rozlozyl rece i zrobil sie malo mily.Chetnie bym Go zabojkowal,hehehehehehe.
Pozrawiam,Michal.

stiwi - 18-07-2005, 23:28

Njoy napisał/a:
Moze ma Ktos jakies namiary na dobrego laryngologa w Wawie?
Bo ten u ktorego ja bylem jak uslyszal o nurkowaniu to rozlozyl rece i zrobil sie malo mily.Chetnie bym Go zabojkowal,hehehehehehe.


A może pod Warszawą w Pruszkowie? W Pruszkowie przyjmuje pan dr Wrona (602 272 578) - Dr Wrona polecany był tu wcześniej na FN, a także na pl.rec.nurkowanie jako taki, który ma doświadczenie w leczeniu nurków. Myślę, że jest przystępny cenowo, za czyszczenie uszu + wypisanie recepty na płyn mętny płaciłem 60pln.

W Warszawie byłem w Medicover, może super profesjonalnie, ale babka raczej o nurkowaniu nie miała większego pojęcia... Poza tym jeśli ktoś nie ma abonamentu w Medicover, to cenowo... 140pln płatne z góry - co mnie trochę zaskoczyło, to tak jakbym poszedł na leczenie zębów i płacił z góry niezależnie od tego co zostanie (i czy w ogóle) zrobione.

Pozdrawiam,
Sebastian.

KrzyHo - 31-08-2005, 23:44

Właśnie wróciłem z gorącego Egiptu, gdzie ponurkowałem troszkę i pierwszy raz po tygodniowym nuraniu nie mam żadnego cholernego zapalenia ucha zewnętrznego!
Czyżby jednak Borasol działał? Codziennie wieczorem zakraplałem sobie 3-4 krople do każdego ucha. Każde ucho było pod działaniem tego kwasiora przez 3-5min i skutek jest rewelacyjny tym bardziej, że moje małżowiny po wyjściu z wody były owiewane codziennie silnym wiatrem.
Chyba jednak to działa.

Pzdr
KrzyHo

Przemo_C - 07-05-2008, 11:36

Możecie podać jakieś wnioski związane z użyciem "mętnego płynu" lub borasolu, minęło nieco czasu od dyskusji więc będą bardziej obiektywne.

Stosujecie coś profilaktycznie, czy nie? Nadal działa, czy przestało?

Znowu wpakowałem się w konkretne zapalenie i chciałbym więcej do tego nie dopuścić.

Cezary Kędzia - 07-05-2008, 12:06

Zrób wymaz z ucha.W 90 % ucho pływaka spowodowane jest pałeczką ropy błękitnej.To wyjątkowa wredny mikrob -oporny na większość antybiotyków.
live4u - 07-05-2008, 16:07

Mi tez sie przytrafilo. Okrutnie nieprzyjemna sprawa, parę dni nieprzespanych (od laryngologa zakaz środków przeciwbólowych ) - nie polecam :/
Po wizycie u laryngologa dowiedziałem sie ze "taki urok" mojego ucha. Podobno niektórzy z nas maja tak naturalnie ukształtowane ucho ze woda która do niego sie dostanie niekoniecznie ma jak wypłynąć. Taka zalegająca woda powoduje nadwrażliwość tkanki na bakterie, zarazki czy coś tam jeszcze.
Jako profilaktyke kazala mi po kazdorazowym moczeniu (rowniez prysznic) suszyc ucho wata aby nie pozostawic tam wody.
Jak dotąd nie miałem powrotu choroby.

Pozdrawiam

Giz - 07-05-2008, 21:16

Wtrącę swoje trzy grosze.
Taplam się od 20 lat i robiłem już wszystko z uszami. No chyba tylko na nich nie stawałem.
Polecam profilaktykę!!!
Jeśli chodzi o ucho zewnętrzne to super sprawdziła się woda utleniona zaraz po nurkowaniu. Odchylamy głowę tak że ucho jest u góry i wlewamy wodę utlenioną na około 1min. Następnie wylewamy i tak 3 razy na kazde ucho.
Od 10 lat mam spokój z uszami. Okazało się że woda utleniona elegancko wysusza kanał słuchowy a zalegająca warstwa woszczyny odrywa się samoistnie i wylatuje z ucha. Doszedłem do wniosku że często przyczyną tych kłopotów była po prostu zbyt duża ilość zalegającej woszczyny, która podczas nurkowania nasiąkała brudną wodą powodując później infekcje.
Od dobrych kilku lat taplamy się z kolegą w różnych syfach i w związku z tym ów kolega miał ciągłe kłopoty j.w. Poleciłem mu wodę utlenioną i od 4 lat ma święty spokój.
Jeśli chodzi o ucho środkowe to po prostu trzeba się nauczyć wyrównywać ciśnienie bez dotykania nosa paluchami. Maska wystarczająco przymyka nam dziurki w nosie abyśmy mogli wykonać delikatną próbę Valsalvy. Najlepiej jednak nauczyć się wyginać paszczę w ten sposób że dolną szczekę wysuwamy do przodu tak jakbyśmy ziewali. Jeśli bębenki nadal będą odporne to możemy do tego poruszać szczęką na boki. Wymaga to oczywiście treningu na sucho ale działa rewelacyjnie.
Co do Otinum to prawie bym przez to świństwo ogłuchł a do tego jeszcze wcale nie pomagało.

Mania - 07-05-2008, 21:40

Giz
to moze jednak przeczytaj caly watek, a nie tylko dwa ostatnie posty. Tam masz niezla odpowiedz na to dlaczego nie pwoinno sie stosowac wody utlenionej. I to napisana przez lekarza.

Mania

TURBISS - 08-05-2008, 19:07

Cezary Kędzia napisał/a:
W 90 % ucho pływaka spowodowane jest pałeczką ropy błękitnej.To wyjątkowa wredny mikrob -oporny na większość antybiotyków.


kurcze oj to dość ryzykowne stwierdzenie ------ interesuję mnie na podstawie jakich badań kolega postawił taką tezę


Faktem jest że dobrze zbadane w literaturze światowej są nawracające stany zapalne ucha zewnętrznego u ludzi korzystających z basenów---- gdzie mamy w zależności od badań nawet do 80% kolonizacji przez tą baterie --przewodu słuchowego zewnętrznego ---- ale w przypadku wód otwartych jezior czy morza ---- takich badań nie znam ---dlatego moja prośba o źródło Twojej tezy

Cezary Kędzia - 08-05-2008, 19:35

TURBISS napisał/a:
Cezary Kędzia napisał/a:
W 90 % ucho pływaka spowodowane jest pałeczką ropy błękitnej.To wyjątkowa wredny mikrob -oporny na większość antybiotyków.


kurcze oj to dość ryzykowne stwierdzenie ------ interesuję mnie na podstawie jakich badań kolega postawił taką tezę


Faktem jest że dobrze zbadane w literaturze światowej są nawracające stany zapalne ucha zewnętrznego u ludzi korzystających z basenów---- gdzie mamy w zależności od badań nawet do 80% kolonizacji przez tą baterie --przewodu słuchowego zewnętrznego ---- ale w przypadku wód otwartych jezior czy morza ---- takich badań nie znam ---dlatego moja prośba o źródło Twojej tezy


Otóż koledze odpowiadam:
na jednym z posiedzeń Towarzystwa Medycyny Sportowej we Wrocławiu (tak ze dwa lata temu) wykład miał laryngolog, który opiekował się (nie wiem czy robi to dalej) pływacką kadrą Polski .Otóż on prowadził badania i nie zawężał tych badań wyłącznie do osób uprawiajacych sporty basenowe.Badania prowadzone były wśród surfingowców, żeglarzy, płetwonurków i przedtawicieli wszelakich maści sportów związnych z wodą.Jeżeli poprosisz o podanie żródła i autorów publikacji to Ci nie jestem w stanie ich podać, ponieważ nie jestem laryngologiem i dla mnie jako internisty, specjalisty medycyny pracy i jednocześnie lekarza sportowego nie miało to wtedy większego znaczenia. Natomiast znacznie ten wykład pomógł mi praktyce. Dotychczas traktowane cefalosporynymi lub amoxiciliną zapalenia przewodu słuchowego zewnętrznego ślimaczyły się tygodniami. Obecnie osoby związane z wodą są traktowane ciprofloksacyną i bingo ! -5 dniowa terapia finalizuje sprawę.Chciałem nadmienić, że w praktyce codziennej nie zajmuje się schorzeniami laryngologicznymi, lecz na w trakcie wypadów nurkowych jest tego na pęczki.
Pozdrawiam

TURBISS - 08-05-2008, 20:05

Cezary Kędzia napisał/a:
Dotychczas traktowane cefalosporynymi lub amoxiciliną zapalenia przewodu słuchowego zewnętrznego ślimaczyły się tygodniami. Obecnie osoby związane z wodą są traktowane ciprofloksacyną i bingo ! -5 dniowa terapia finalizuje sprawę.Chciałem nadmienić, że w praktyce codziennej nie zajmuje się schorzeniami laryngologicznymi, lecz na w trakcie wypadów nurkowych jest tego na pęczki.
Pozdrawiam


IMHO--niestety znowu dość ryzykowne uogólnienie ------IMHO--------- w przypadku "ucha pływaka" -czyli nawracjających stanów zapalnych ucha zewnętrznego --stosowanie terapii na" nosa" bez odpowiedniej diagnostyki laryngologiczno-- mikrobiologicznej ------i tak krótką antybiotykoterapią jest :ping: ciut chyba być może :ping: dyskusyjne Chorzy z takimi
dolegliwościami nierzadko wymagają jednak opieki ORL za kurtka antybiotykoterapia może nie zapewnić odpowiedniej eradykcji :pa: aaaa ten laryngolog myślę że wytłumaczył dlaczego pomimo leczenia podawania antybiotyków mamy nawroty :ping:

Pamiętaj że czytają nas koledzy dla których ---jest to prawie jedyne źródło wiedzy na ten temat

Pozdrawiam przedstawiciela królowej nauk medycznych

TomM - 08-05-2008, 20:18

I tak przy poważnym zapaleniu ucha zewnętrznego największe znaczenie ma postępowanie miejscowe - odsysanie, sączkowanie, leczenie miejscowe przeciwobrzękowe i przeciwzapalne, często lekami robionymi, także upowietrznienie trąbek (pseudoefedryna). Antybiotyk podawany ogólnie ma znaczenie uzupełniające. Prawdziwa przyczyną nie jest inwazja szczepów bakteryzjnych z zewnatrz, tylko rozmiękanie skóry przewodu i zmiana odczynu przez moczenie w wodzie. Tylko w ok. 1/3 przypadków posiewy daja wynik dodatni i często jest to Pseudomonas. W drugiej 1/3 wynik dodatni mają badania mykologiczne, a w pozostałej 1/3 badania mykologiczno-bakteriologiczne są ujemne. Fluorochinolony w zakażeniach tkanek miekkich na pewno maja wiekszy sens niż amoksycylina, chociaz i tak najwieksze znaczenie ma postępowanie miejscowe, a należy przyjąć, że zakażenie ma charakter mieszany.

PS. Kólowanie w medycynie to interna, chirurgia, pediatria i ginekologia

TURBISS - 08-05-2008, 20:29

TomM napisał/a:
I tak przy poważnym zapaleniu ucha zewnętrznego największe znaczenie ma postępowanie miejscowe
---to racja dlatego pisałem o opiece ORL

TomM napisał/a:
Antybiotyk podawany ogólnie ma znaczenie uzupełniające
--myślę że na egzaminie z laryngologi byś tej tezy nie obronił :bee;

TomM napisał/a:
Tylko w ok. 1/3 przypadków posiewy daja wynik dodatni i często jest to Pseudomonas. W drugiej 1/3 wynik dodatni mają badania mykologiczne, a w pozostałej 1/3 badania mykologiczno-bakteriologiczne są ujemne
-------kurcze serwujecie dane ----ale z jakiego źródła??????? :ping: bo wydaja się one dość odważne :ping:
Cezary Kędzia - 08-05-2008, 20:30

Sorry ! Proponuję jednak koledze Turbissowi czytanie ze zrozumieniem. Nie leczę uszu w swojej przychodni bo do tego celu zatrudniam laryngologa. Jaka diagnostyka mikrobilogiczna w Egipcie, Kenii lub Malediwach na safarii? Proponuję by kolega zabierał w tropiki przenośne laboratorium do diagnostyki mikrobilogicznej- ja zabieram 3 opakowania Cipro-bayu. Moich współtowarzyszy wypadów nurkowych za przeproszeniem "wali" czy ich stan zapalny ucha spowodowany jest gronkowcem, paciorkowcem czy też Pseudomonas lub inną francą .Jedyne pytanie które ich nurtuje to czy w trakcie tygodniowego pobytu będa mogli zanurkować, czy też będą leżakować przez tydzień przy basenie gdy inni nurkują? Po moim leczeniu nurkują już po 2 dniach i to się dla mnie i dla nich liczy! A propos : Czy kolega ma coś przeciw stosowaniu cefalosporyn? A może kolega wstał dzisiaj lewa nogą? Skąd ten mentorski ton?
TomM - 08-05-2008, 20:37

TURBISS napisał/a:
kurcze serwujecie dane ----ale z jakiego źródła


Kurcze - choćby stąd: External otitis: etiologie factors and analysis of signs and symptoms,
Piotr Kurnatowski, Jolanta Filipiak, Medical Mycology 2006; 13(3):187-191
Była tez dobra praca poglądowa w MP, jak znajdę to dam namiar.

TURBISS napisał/a:
myślę że na egzaminie z laryngologi byś tej tezy nie obronił


Zależy u kogo egzamin :)

TURBISS - 08-05-2008, 20:38

TomM napisał/a:
Była tez dobra praca poglądowa w MP, jak znajdę to dam namiar.



dzięki na TomM -- zawsze można liczyć
pozdrawiam

[ Dodano: 08-05-2008, 21:41 ]
Cezary Kędzia napisał/a:
Sorry ! Proponuję jednak koledze Turbissowi czytanie ze zrozumieniem.


myślę że właśnie kolega nie umie czytać ze zrozumieniem napisałem: czyli nawracających stanów zapalnych ucha zewnętrznego --stosowanie terapii na" nosa" bez odpowiedniej diagnostyki laryngologiczno-- mikrobiologicznej ------i tak krótką antybiotykoterapią jest :ping: ciut chyba być może :ping: dyskusyjne Chorzy z takimi dolegliwościami nierzadko wymagają jednak opieki ORL
czyli pisałem o leczeniu stanaów PRZEWLEKŁYCH czy nawracających ----- a nie o leczeniu ostrego stanu zapalnego w trakcie wyjazdu---------- czyli doraźnej pomocy

przypominam że piszemy właśnie o stanach przewlekłych----
Cezary Kędzia napisał/a:
A propos : Czy kolega ma coś przeciw stosowaniu cefalosporyn?

a dlaczego kolega pyta o cefalosporyny------a rozmawialiśmy o Fluorochinolonach
czyżby kolega pozycjonował cipobay w grupie cefalosporyn upsssssss???????????????

robertg - 08-05-2008, 22:06

Widze ze zrobil sie profesjonalny temat medyczny ;) Ale ja i tak dodam cos od siebie. Przez prawie 2 lata wozilem sie z zapaleniem ucha (niektorzy laryngolodzy twierdzili, ze srodkowego inni, ze zewnetrznego)... przerabialem setki kropelek, masci i roznych robionych specyfikow lacznie z plynem metnym. Odwiedzilem kilku prywatnych laryngologow i jedyny pozytek to kilka recept na antybiotyki bez daty...

Pomogl mi laryngolog z Bielska (gdzies o nim na forum juz jest) przepisujac dwa specyfiki: Dexamytrex i Laticort 0,1%. Pierwszego uzywalem przez chyba 4-6 tygodni, drugi mam w zapasie i mam stosowac "od czasu do czasu" po moczeniu glowy w wodzie. Od jakiegos pol roku czyli od zakonczenia wizyt (dwoch) zapalenie nie powtorzylo sie i mam nadzieje ze raz na zawsze pozbylem sie tego paskudztwa. Przyznam, ze te "profilaktyczne" krople uskuteczniam raz na jakies 2-3 miesiace jak mi sie przypomni... a nurkuje praktycznie co weekend.

Cezary Kędzia - 08-05-2008, 23:44

TURBISS napisał/a:
TomM napisał/a:
Była tez dobra praca poglądowa w MP, jak znajdę to dam namiar.



dzięki na TomM -- zawsze można liczyć
pozdrawiam

[ Dodano: 08-05-2008, 21:41 ]
Cezary Kędzia napisał/a:
Sorry ! Proponuję jednak koledze Turbissowi czytanie ze zrozumieniem.


myślę że właśnie kolega nie umie czytać ze zrozumieniem napisałem: czyli nawracających stanów zapalnych ucha zewnętrznego --stosowanie terapii na" nosa" bez odpowiedniej diagnostyki laryngologiczno-- mikrobiologicznej ------i tak krótką antybiotykoterapią jest :ping: ciut chyba być może :ping: dyskusyjne Chorzy z takimi dolegliwościami nierzadko wymagają jednak opieki ORL
czyli pisałem o leczeniu stanaów PRZEWLEKŁYCH czy nawracających ----- a nie o leczeniu ostrego stanu zapalnego w trakcie wyjazdu---------- czyli doraźnej pomocy

przypominam że piszemy właśnie o stanach przewlekłych----
Cezary Kędzia napisał/a:
A propos : Czy kolega ma coś przeciw stosowaniu cefalosporyn?

a dlaczego kolega pyta o cefalosporyny------a rozmawialiśmy o Fluorochinolonach
czyżby kolega pozycjonował cipobay w grupie cefalosporyn upsssssss???????????????


No cóż godzina późna więc można się przejęzyczyć. Ciprobay zdecydowanie należy do fluorochinolonów i kolega doskonale wie że ja o tym wiem wiem, ponieważ o braku skuteczności cefalosporyn i amoxicilliny pisałem wcześniej , więc proponuję nie łapać mnie za słówka. Mentorski ton jednak pozostał...... Nie wiem czy tak marnie koledze płacą czy też wredny pacjent doprowadził do takiej frustracji ? No cóż pozostałości gadziego mózgu robią swoje .....A może istnieje inna przyczyna potrzeby wyładowania agresji w necie????
Słaba pozycja zawodowa z potrzebą podbudowania ego? Jeżeli chodzi o długość antybiotykoterapii myślę, że kolega nie docenia skutecznośći fluorochinolonów. Mam tylko cichą nadzieję, że kolega nie prowadzi działalności dydaktycznej bo jeżeli tak to współczuję studentom.Chociaż ten mentorski ton daje wiele do myślenia...
Zdumiewa mnie też fakt traktowania antybiotykoterapii jako pomoc doraźną.......

TURBISS - 09-05-2008, 07:34

Cezary Kędzia napisał/a:
Mentorski ton jednak pozostał...... Nie wiem czy tak marnie koledze płacą czy też wredny pacjent doprowadził do takiej frustracji ? No cóż pozostałości gadziego mózgu robią swoje .....A może istnieje inna przyczyna potrzeby wyładowania agresji w necie????

Widzę że kolega swoją szeroką wiedze pokrywa "przejęzyczeniami" i osobistymi atakami cóż propozycja leczenia przewlekłego zapalenia ucha-- jak sam kolega twierdzi którego czynnikiem patologicznym jest --- Pseudomonas ---5 dniową antybiotykoterapią bez opieki ORL którą świetnie opisał TomM --------jest cudowna wizytówką posiadanej przez kolegę wiedzy z zakresu gdzie publikuje posty

pozdrawiam i serdecznie życzę wielu sukcesów :pa: :pa:

Cezary Kędzia - 09-05-2008, 08:02

Ja późnym wieczorem przejęzyczyłem się i pomyliłem grupę antybiotyków.Kolega zaś od rana popełnia błędy ortograficzne (CUŻ!!!!!!). To jest dopiero przykład szerokiej wiedzy, opartej na solidnej znajomości języka ojczystego.
Życzę miłego dnia i mniej frustracji !

TURBISS - 09-05-2008, 08:53

Cezary Kędzia napisał/a:
CUŻ!!!!!!). To jest dopiero przykład szerokiej wiedzy, opartej na solidnej znajomości języka ojczystego.
Życzę miłego dnia i mniej frustracji !


Ja również życzę miłego dnia (ja popracuję nad ortografią --obiecuję-- ) a kolega może popracuję nad wiedza merytoryczną, czego życzę koledze pacjentom z całego serca.

pozdrawiam :pa: :pa: :pa:

Cezary Kędzia - 09-05-2008, 09:20

Zapewniam, że moja wiedza merytoryczna ma się dobrze. Mam jednak watpliwości co do stanu wiedzy kolegi. Moimi pacjentami również proszę się nie przejmować.Może by tak uważniej zająć się swoimi pacjentami i własnymi emocjami ?

:uuuu: :rozpacz: :pa:

TomM - 09-05-2008, 09:42

Koledzy, a zwłaszcza kol. Turbiss... Z punktu widzenia deontologii kolega przekroczył pewną cienką czerwoną linię (chyba nie muszę uzasadniać i kolega rozumie) - proponuję tego rodzaju wymianę zdań prowadzić na prv. Osobiście byłbym ostrożny przyjmując bezkrytycznie, że leczenie poważniejszego przypadku otitis ext. na łodzi safari wyłacznie przez ogólne podanie Cipropolu to takie szast-prast i za dwa dni do wody. Podać należy, ale zdolność do nurkowania za 2 dni to sprawa mocno wątpliwa. Moczenie ucha przed PEŁNYM wyleczeniem jest w zasadzie proszeniem sie o powikłania z trwałą niezdolnością do nurkowania włącznie. Oczywiście wszystko zależy od przypadku i determinacji konkretnego pacjenta - ale po dwóch dniach do wody wg mnie wchodzi na swoja wyłączną odpowiedzialność. Z mojego doświadczenia "ucho pływaka" mimo intensywnego postępowania może trwać nawet kilka tygodni, a w każdym razie wiele dni. A bywa, że zostają blizny na błonie...
TURBISS - 09-05-2008, 09:54

Myślę że Zastosuje się do rady kolegi TomM i zastosuję autocenzurę co do dalszych postów

Zdecydowanie jednak przewlekłe stany zapalne ucha zewnętrznego wymaga innego podejścia niż 5 dni antybiotyk i sprawa załatwiona

$$ - 09-05-2008, 10:00

TomM napisał/a:
kolega przekroczył pewną cienką czerwoną linię (chyba nie muszę uzasadniać i kolega rozumie)
Czy Trybunał Konstytucyjny nie miał zastrzeżeń do zapisów kodeksu lekarskiego ? W szczególności praktyka kneblowania wyrażania odmiennej opinii publicznie, pod groźbą wywalenia z zawodu.

pozdrawiam rc

Cezary Kędzia - 09-05-2008, 12:50

TURBISS napisał/a:
Myślę że Zastosuje się do rady kolegi TomM i zastosuję autocenzurę co do dalszych postów

Zdecydowanie jednak przewlekłe stany zapalne ucha zewnętrznego wymaga innego podejścia niż 5 dni antybiotyk i sprawa załatwiona


Nie twierdzę, że ciprofloksacyna jest panaceum na "ucho pływaka" .Nie stwierdzam też , że 5 dniowa terapia definitywnie kończy sprawę.W wiekszości przypadków ludzie poddani takiej terapii podczas wyjazdów nurkowych zostali skierowani do kontroli laryngologicznej w Polsce. Twierdzę, jednak że taka terapia jest dobrym wyjściem w warunkach tropików.Oczywiście zgadzam się z TomM, że wejście do wody po 2-3 dniach leczenia jest na własne ryzyko, o czym zawsze informuję takiego pacjenta. Faktycznie dyskusja wyszła za ramki dobrego tonu i proponuję ją na tym zakończyć.
Kolego Turbiss ! Rozejm? :pa:

Przemo_C - 09-05-2008, 13:05

To jak już się tutaj takie zacne konsylium zebrało to zapytam czy podczas leczenia antybiotykiem można stosować borasol do osuszania ucha, czy lepiej tylko wata?
TURBISS - 09-05-2008, 14:29

Cezary Kędzia napisał/a:
Kolego Turbiss ! Rozejm? :pa:


kolego zdecydowany nie tylko rozejm a wręcz :spoko: pokój i współprace miedzy "mednurami" proponuję --- well przepychanki słowne nikomu chyba nie służą :kawa5:

Pozdrawiam

Cezary Kędzia - 09-05-2008, 14:58

Ja również tak uważam. :tak:
:beer3:
Pozdrawiam

TomekR - 09-05-2008, 18:09

TomM napisał/a:
Postępowanie wg standardów US Navy

"Tradycyjne", czy to w US Navy, MarWoju, Nastajaszych Wodolazach, czy Nurkrobolach ucho nurka leczy sie przy pomocy butelki 'klarownego plynu'.
Zmoczony wacik do kanalu usznego, kieliszek lub dwa zeby namoczyc kompres, nastepnie zawijasz to wszystko do okola lba jakas bandana, 'osuszasz' reszte butelki i idzesz spac. Aaaa... jeszcze wazne sa slowa wsparcia wspolpracownikow: ' Drink it all! I want to see your ass in the water, first thing tomorrow!'
Podobno metoda nie koszerna, ale dosc powszechnie w srodowisku stosowana. Co na to dostojne konsylium?
Ja rowniez wierze w zapobieganie - czyli welniany czaporek a la Cousteau, zaraz po wyjsciu z wody.
pzdr
Tomek

[ Dodano: 09-05-2008, 12:12 ]
Mania napisał/a:
Doswiadczona mikropeknieciem blony - dlatego udaje madra

:pigs: :pigs: :pigs: Automoderacja.
pzdr
Tomek

Cezary Kędzia - 10-05-2008, 11:58

Przemo_C napisał/a:
To jak już się tutaj takie zacne konsylium zebrało to zapytam czy podczas leczenia antybiotykiem można stosować borasol do osuszania ucha, czy lepiej tylko wata?


Członek pogodzonego konsylium :ping: odpowiada:
W leczeniu otitis ext. wskazane jest połączenie antybiotykoterapii i leczenia miejscowego.
Uważam, że kwas borny stososowany miejscowo to dobry pomysł.Natomiast nie wiem jakie zdanie mają pozostali członkowie szanownego -pogodzonego konsylium. :????:
Pozdrawiam

Przemo_C - 13-05-2008, 10:42

Cezary Kędzia napisał/a:
Zrób wymaz z ucha.W 90 % ucho pływaka spowodowane jest pałeczką ropy błękitnej.To wyjątkowa wredny mikrob -oporny na większość antybiotyków.


Wymazu nie robiłem, wg lekarza rodzinnego nie jest to konieczne :????: , ale za moją sugestią przepisał mi cipronex, na drugi dzień nastąpiła znaczna poprawa, na trzeci praktycznie czułem się normalnie. Chyba mieszczę się w grupie statystycznej wskazanej przez Czarka? Dzięki za pomoc.

Od 22 maja czeka mnie intensywne kilkudniowe nurkowanie (krajowe) zastosuję profilaktyczne wkrapianie borasolu, zobaczymy co z tego wyjdzie?

Cezary Kędzia - 13-05-2008, 12:09

Cieszę się,że pomogło. Jednak sugeruję kontrolę laryngologiczną ucha.
Pozdrawiam

tatanka - 30-07-2008, 21:26

a zatyczki do uszu tak jak ktos wczesniej pisal ?
czy musza byc specjalne czy takie cos moze byc http://allegro.pl/item406...ka_jakosc_.html

Przemo_C - 30-07-2008, 21:47

tatanka napisał/a:
a zatyczki do uszu tak jak ktos wczesniej pisal ?
czy musza byc specjalne czy takie cos moze byc http://allegro.pl/item406...ka_jakosc_.html


Te jak weźmiesz na nura to nieszczęście gotowe, zatyczki muszą być z zaworkiem umożliwiającym wyrównywanie ciśnienia.

Ja kupiłem Proplugs , efekt jest taki, że do ucha nie dostaje się woda, możesz normalnie wyrównywać ciśnienie (sprawdziłem do 40m), w/g opisu producenta pozwala to nurkować nawet z przerwaną błoną bębenkową, ważne by wybrać wersję zatyczek "vented" z zaworkami.

pawbun - 31-07-2008, 01:02

Czytałem na forum freediving że ktorys z kolegow stosuje za namową lekarza laryngologa z syberii patent : na czas nurkowania wata namoczona w oliwie zatyka uszy , on stosuje obecnie witamine B w masci- ja nie probowalem
5k18a - 31-07-2008, 09:00

Możecie polecić jakieś maści douszne, które mogą pomóc z nawrotami zapalenia? Byłem u laryngologa i zaaplikował mi antybiotyki, krople do nosa i kilka innych tabletek. Jednak że jem te leki jak cukierki a zapalenie i tak powraca po którymś nurze i tak w kółko. Kuracja, którą zafundował mi lekarz pomaga tylko doraźnie i nie jestem w stanie wytłumaczyć mu że jest nie skuteczna, bo na kontroli wszystko jest OK. A po dwóch nurach zapalenie powraca...
tatanka - 31-07-2008, 09:46

to z oliwa to chyba najlepszy i najprostrzy patent
5k18a - 31-07-2008, 10:02

Stosował może ktoś krople CUE? http://www.domzdrowia.pl/...uszu-30-ml.html
robert nowak - 11-08-2008, 00:21

witam
po pobieżnym przestudiowaniu wątku rozpiszę sie troche na temat ucha pływaka :)
ta dolegliwość dokuczała mi prawie 2 lata co każde nurkowanie zapalenie ucha zewn czasami tak ostre ze musiałem iść do medyków próbowałem roznych sposobów. Generalnie "opracowałem" całą gamę środków ktore pozwoliły mi uniknąć tej upierdliwej niedyspozycji :)
1. zero stosowania patyczków
2. mniej inwazyjne mycie uszu jeśli je w ogóle myłem :) (woskowina po coś tam w końcu jest)
3. pod żadnym pozorem nie drapać sie w uchu choćby nie wiem jak swędziało zarówno na nurach jak i w kąpieli czy w basenie dotyczy to także prób "wylewnia" wody z uszu przy pomocy palca
4. unikać wylewania wody z uszu pod kapturem i "nabierania" nowej
5. przestałem tak restrykcyjnie chronić uszy czapką przez co jak sądzę środowisko uszne;) robiło się szybciej suche przez co "mikroby" miały mniejsze szanse rozwoju. Wcześniej myślałem że problem leży w niedostatecznej "czapkowej ochronie uszu.
6. dołączyłem jeszcze częste mycie samego kaptura
Jezeli juz nastąpi zapalenie to jedyny lek ktory mi pomagał a przetestowałem ich wiele to pimafucort zapisany przez laryngologa którego w końcu znalazłem i który znał sie na rzeczy bo leczył kiedyś nurka z podobnymi problemami . Lek występuje w postaci maści i sprayu (ja używałem maści). Jak ktoś wspomniał nie należy tego typu leków stosować w celu zapobiegania bo "wybije" całą florę i faunę w uchu :)
P.S
Generalnie w uszach świeczki ;) tylko knota brak

5k18a - 11-08-2008, 08:45

No widzisz po ostatnim nurze znowu mam zapalenie ucha. Już naprawdę nie wiem co robić... U mnie problemy zaczęły się, kiedy wskoczyłem na koparkach do wody z tej wysokiej platformy do wody, z założonym na głowę kapturem. Powietrze wtłoczyło się do ucha i lekko sobie je uszkodziłem. Od tego czasu mam niekończące się problemy. Dzisiaj znowu idę do laryngologa może wymaz odpowie, co jest przyczyną.

[ Dodano: 13-08-2008, 09:23 ]
No i jestem już po wizycie. Rzucę kilka informacji dla osób, które ścierają się z tym samym problemem. Otóż jak wcześniej pisałem, zapalenia zaczęły się po urazie ucha i powracają po każdym nurkowaniu. Chciałem zrobić wymaz, ale laryngolog stwierdził, że nie ma to sensu, ponieważ żadna wydzielina nie wydostaje się po za bębenek. Moje problemy są związane ponoć z pierwszym zapaleniem i wydzielina od tamtego czasu zalega pomiędzy bębenkiem a trąbką, czyli wewnątrz ucha. Skutkuje to zatykaniem się trąbki podczas nurkowania i niemożności wyrównania ciśnienia w uchu. Jedyna metoda to przeczekanie i branie środków obkurczających. Lekarz powiedział mi, że oczyszczenie ucha może trwać miesiąc a w niektórych przypadkach nawet trzy miechy. Zapisał mi jeszcze lek, który rozrzedza wydzielinę i przyspiesza jej usuwanie z ucha. Zobaczymy czy uda mi się oddać nura we wrześniu :(

[ Dodano: 26-08-2008, 08:41 ]
Może ktoś dać mi namiar na jakiegoś dobrego laryngologa, najlepiej nurka? Ten u którego byłem, mam wrażenie, że nie bardzo wie o co chodzi a jego kuracja jest całkowicie nieskuteczna.

[ Dodano: 26-08-2008, 08:41 ]
oczywiście na kogoś z Wrocławia

Giz - 08-12-2008, 10:50

Spróbowałem owego płynu z kwasem bornym i muszę przyznać że działa.
Jeśli chodzi o maść to używałem kiedyś triderm (nazwa mogła ulec zmianie) ale tylko przy poważniejszych problemach.
Kolega po płetwie nadal używa wody utlenionej (profilaktycznie) i twierdzi że mu pomaga. Niestety ostatnio stwierdził że trochę głuchnie.

[ Dodano: 08-12-2008, 10:54 ]
Z oliwką próbowaliśmy. Niestety po aplikacji oliwki czy parafiny do ucha przyklejają się różne cząstki organiczne robiąc z naszego ucha mały śmietnik.

tom_wie - 29-07-2009, 19:02

Odświeżę trochę temat, bo akurat mnie też się to przyplątało, więc dla tego ostatnio tak często na forum siedzę ;) .
W niedziele byłem na nurku, w poniedziałek coś mnie swędziało więc sobie zakropiłem ucho Otinum i we wtorek już była masakra. Wysięk z ucha, kanał słuchowy opuchnięty, ból jak cholera na pół twarzy. Poszedłem do laryngologa, a trafiłem na takiego, starszego chyba niż sam Matuzalem, który stwierdził, że antybiotykiem to sobie tylko żołądek rozwalę. Założył mi sączek i codziennie zmieniał- przez tydzień, na następny tydzień zapisał mi jakieś kropelki o składzie takim jak na zdjęciu (chyba stara szkoła, bo jak się go zapytałem co to jest, to powiedział, że lekarstwo ;) ). Minęło 3 tygodnie i w piątek właśnie się do niego wybieram na przegląd, czyszczenie ucha i błogosławieństwo do dalszego nurkowania :) .
Nie wiem co to za kropelki ale chyba jest tam kwas borowy w roztworze 70% alkoholu + jakiś dodatek - generalnie pomogło!

siili - 30-07-2009, 09:09

tom_wie napisał/a:
Nie wiem co to za kropelki ale chyba jest tam kwas borowy w roztworze 70% alkoholu + jakiś dodatek - generalnie pomogło!


Standardowe krople do uszu.. w Finlandii w aptekach sprzedaja pod nazwa "Otiborin Forte", tyle, ze stezenie kwasu i alkocholu jest ciut wyzsze (3% kwasu, 96% etanolu). Dwa razy dziennie 5-6kropli do ucha. Mozna tez uzych "zapobiegawczo" np. na koniec dnia jak sie nurkuje wiele razy w ciagu dnia (liveaboard w Egipcie?). Alkochol wysusza ucho i desynfekuje.

/m

kristofkow - 24-08-2009, 19:38

no to dorzucę cos od siebie a zacznę od opisu ze około 3 lat temu dopadało mnie to regularnie. wizyta u laryngologa antybiotyki krople i min 2 tygodnie z głowy.
pogadałem z wujkiem który jest lekarzem pokazałem mu przepisane leki i powiedział mi żebym tego nie Bral bo nie ma sensu, zabrał mnie do apteki pogadał z farmaceutą i wyszło cos takiego jak „TRIBIOTIC” saszetka za 1,50 pln, patyczek maść do ucha i problemu już nie było po 4 dniach teraz przed każdym nurkiem smarowanie uszu i nie miałem problemu do dziś.
POLECAM ja nie żałuję.

BitPump - 24-08-2009, 22:04

kristofkow napisał/a:
teraz przed każdym nurkiem smarowanie uszu i nie miałem problemu do dziś


Regularnie stosujesz antybiotyk prewencyjnie?

~BitPump

kristofkow - 24-08-2009, 23:13

BitPump napisał/a:
kristofkow napisał/a:
teraz przed każdym nurkiem smarowanie uszu i nie miałem problemu do dziś


Regularnie stosujesz antybiotyk prewencyjnie?

~BitPump

trybiotyc jest dostepne bez recepty.
a stosuje go regularnie przed kazdym nurkiem - tak prewencyjnie

BitPump - 24-08-2009, 23:20

kristofkow napisał/a:
nie wiem czy to jest antybiotyk bo jest dostepne bez recepty.
a stosuje go regularnie przed kazdym nurkiem - tak prewencyjnie


"Preparat w postaci maści zawierającej trzy antybiotyki

1 saszetka TRIBIOTICU 1,0g maści zawiera:

NEOMYCYNĘ (5,000 mg) - antybiotyk aminoglikozydowy, o aktywności głównie wobec bakterii Gram (-), w tym wobec pałeczek z rodzaju Proteus, a także gronkowców. Nie działa na beztlenowce. Mechanizm działania polega na zaburzaniu syntezy białka.

POLIMYKSYNĘ B (0,833 mg) - antybiotyk polipeptydowy. Wykazuje ona aktywność w stosunku do bakterii GRAM (-), szczególnie wobec Pseudomonas aeruginosa, Enterobacter aerogenes, Escherichia coli, Haemophilus influenzae, Salmonella, Shigella.

BACYTRACYNĘ (10,000mg) - antybiotyk polipeptydowy o działąniu bakteriobójczym. Jest ona skuteczna w zakażeniach wywołanych zwłaszcza przez bakterie Gram (+), w tym przez gronkowce, paciorkowce, Clostridium

WAZELINĘ BIAŁĄ - o działaniu łagodzącym i ułatwiającym gojenie się ran.

(...)

Preparat należy stosować nie dłużej niż 7 dni."

Jakoś mnie to nie przekonuje to prewencji...
Ale lekarzem nie jestem, a żaden laryngolog mi tego jeszcze nie proponował.

~BitPump

hubert68 - 24-08-2009, 23:20

Byłbym ostrożny. Pomimo, że preparat jest bez recepty, składa się z 3 antybiotyków bakteriobójczych. Bacytracyna jest antybiotykiem polipeptydowym, działającym głównie na bakterie Gram-dodatnie (m.in. Streptococcus spp.). Neomycyna - antybiotyk aminoglikozydowy - działa m.in. na Enterobacteriaceae (zwłaszcza Proteus indolo-dodatni i Klebsiella spp.) oraz Staphylococcus aureus. Polimiksyna B działa głównie na bakterie Gram-ujemne, zwłaszcza Pseudomonas aeruginosa i pałeczki Enterobacteriaceae.
Tak, że lek działający miejscowo ale dość silnie.

[ Dodano: 24-08-2009, 23:23 ]
Andrzej chwilę mnie wyprzedził. I choć nie lekarz a do tych samych wniosków co ja doszedł. I nawet dobitniej je wyraził... :-D

kristofkow - 24-08-2009, 23:24

dlatego teraz uzywam go tylko przed kazdym nurkiem a nie codziennie
od czasu gdy go uzywam nie mam problemow z "uchem pływaka"
a wczesniej bylo to bardzo czeste i wykluczalo z nurkowań

BitPump - 24-08-2009, 23:47

kristofkow napisał/a:
dlatego teraz uzywam go tylko przed kazdym nurkiem a nie codziennie
od czasu gdy go uzywam nie mam problemow z "uchem pływaka"
a wczesniej bylo to bardzo czeste i wykluczalo z nurkowań


Miałem więcej zapaleń ucha niż katarów w dzieciństwie.
W moim przypadku antybiotyki usuwały już skutki choroby, a nie jej przyczynę. Dopiero jeden lekarz zasugerował, że ja mam sporą podatność na pałeczkę ropy błękitnej poprzez to, że normalnie łuszczy mi się skóra w uchu, co stanowi pożywkę dla tej bakterii, a zapalenie ucha zewnętrznego jest kwestią czasu, chwilowego osłabienia organizmu czy nawet lekkiego zadrapania ucha przy myciu.

W moim przypadku smarowanie uszu Alantanem (raz w tygodniu) pozbawiło mnie problemów raz na zawsze. Od tego czasu nie miałem ani razu zapalenia ucha mimo, że nurkuję w zimnej wodzie co najmniej w każdy weekend.

Ja nie lubię antybiotyków z założenia (moja świadomość każde mi używać gdy są naprawdę niezbędne) stąd zawsze szukam dla siebie metod bezantybiotykowych / naturalnych.

Może w tym przypadku antybiotyk prewencyjnie do ucha jest OK - nie wiem. U mnie zwykły Alantan załatwił sprawę. A raczej nie Alantan tylko doskonały lekarz, który mi go przepisał :)

~BitPump

kristofkow - 25-08-2009, 12:48

BitPump napisał/a:
[ U mnie zwykły Alantan załatwił sprawę. A raczej nie Alantan tylko doskonały lekarz, który mi go przepisał :)

~BitPump


a miałes robione jakieś posiewy wysieku z ucha czy poprostu lekarz wstrzelił sie w 10-tke?
bow takim przypadku z lekiem nawet na recepte nie bede miał problemu
napisz przez ile czasu stosowałeś w jakich dawkach i jak czesto ?
moze zeczywiscie to bedzie to bo tak jak piszesz zdaje sobie sprawe ze prewencyjnie to ja omijam tylko skutki zapalenia ucha, ale nie przyczyne .
bedac u ralyngologa zasugerowałem zeby zrobili mi posiew gdzyz czesto nurkuje i jestem podatny zostałm zbyty ze w okresie letnim to czesta przypadłosc i zebym sie nie przejmował kilka dni antybiotyk i zalatwi sprawe pozniej tak jak pisałem pare postow wyzej wujas lekarz apteka i tribiotic.
pozdrawiam

BitPump - 25-08-2009, 14:02

kristofkow napisał/a:
a miałes robione jakieś posiewy wysieku z ucha czy poprostu lekarz wstrzelił sie w 10-tke?


Ponoć doświadczony laryngolog widzi Pseudomonas aeruginosa po sposobie łuszczenia się ucha, ale nie wiem, ile w tym prawdy.
Miałem 3 razy robione wymazy z ucha i zawsze był ten sam szkodnik.

kristofkow napisał/a:
bow takim przypadku z lekiem nawet na recepte nie bede miał problemu
napisz przez ile czasu stosowałeś w jakich dawkach i jak czesto ?


Alantan to maść bez recepty. Ja stosuję teraz raz w tygodniu do każdego ucha "trochę".

Walczyłem z uszami i lekarzami, aż trafiłem na takiego lekarza, który leczy uszy nurkom od 15 lat. Na obecną chwilę jest OK, a lekarza mogę polecić (dr Sołtys z przychodni KolMed, ul. Bursztynowa 2, Międzylesie k. Warszawy)

~BitPump

kristofkow - 25-08-2009, 14:45

dzieki wielkie za informacje
narazie przesiade sie na alantan zobaczymy jaki bedzie efekt
napisz jeszcze prosze jak na poczatku z dawkowanie masci chodzi mi o to jak zaczoles ja stosowac to z jaka czastotliwoscia i po jakim czasie zaczoles stosowac raz na tydzien
pozdrawiam

hubert68 - 25-08-2009, 15:04

Alantan jest maścią zawierającą alantoinę i d-pantenol. Nie ma działania przeciwbakteryjnego, tylko poprawia "naprawę" drobnych uszkodzeń skóry. Pałeczka ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa) to Gram-ujemna bakteria, która może znajdować się na skórze, także przewodu słuchowego u osób zdrowych. Miejscowe obniżenie odporności spowodowane kontaktem uszkodzonej skóry z zimną wodą może spowodować, że do tej pory niegroźna bakteria zaczyna robić nam krzywdę. Alantan goi uszkodzoną skórę i poprzez to zapobiega infekcji.
Diverfrompoland - 03-11-2009, 11:44

Witam, przeczytałem cały wątek związany z zapaleniem ucha zewnętrznego gdyż od wczoraj cierpię niemiłosiernie :buuu:
W czwartek wizyta u lekarza. Mam pytanie odnośnie tego specyfiku:

http://divezone.pl/mcnett...1d6b24849e365af

Podchodzę do tego trochę sceptycznie, nawet nie ma opisu co to dokładnie jest. Może ktoś z was tego używał ?
Ja od wczoraj używam maści - TRIDERM i chyba mi pomaga.

Po wyleczeniu aby nie dopuścić lub zminimalizować ryzyko zapalenia ucha zewnętrznego będę używał - ALANTAN, przynajmniej przetestuję go gdyż parę razy przewinął się w wątkach pisanych przez Was jako dobra profilaktyka.

Zastanawiałem dziś w nocy jak chodziłem po pokoju z bólem ucha dlaczego mogłem nabawić się tej "infekcji" skoro dbam o uszy a raczej o higienę po nurkowaniu w celu nie dopuszczenia do późniejszych komplikacji.

Może coś było w jeziorze (bakteria), choć nikt z osób nurkujących ze mną w niedzielę na Ińsku nie narzeka na bóle w uchu.
Przychodzi mi jeszcze do głowy - przyczyna długo nie pranego kaptura od skafandra.
I tu nachodzi drugie pytanie:
czy macie jakieś patenty na dezynfekcje kaptura ( czy po prostu ciepła woda i wysuszyć ).
Proszę o odpowiedź na moje dwa pytania.
Z podziękowaniami CIERPIĄCY :buuu:

tom_wie - 03-11-2009, 12:32

Hej
Ja swoje przygody opisałem kilka postów wyżej ale nie używałem żadnego z wymienionych przez Ciebie specyfików.
U mnie w tym roku wyglądało to tak, że dostałem zapalenia w lewym uchu, 3 tygodnie przerwy w nurach i antybiotyk, pierwszy nurek i zapalenie w prawym uchu, wtedy poszedłem do tego starszego lekarza, który stwierdził, że antybiotyk to tylko zaszkodzi i zapisał mi krople na bazie spirytusu, chodziłem do niego trzy dni. W czasie wizyt zmieniał mi sączki a potem tydzień zakraplania i znowu wyszły 3 tygodnie przerwy w nurach. Po pierwszym nurkowaniu profilaktycznie zakropliłem ucho tym co od niego dostałem, ale niestety tylko prawe, więc znów na drugi dzień znajome uczucie w lewym uchu, od razu zacząłem zakraplać i obyło się bez poważniejszych komplikacji i większego bólu. Po zaleczeniu wyprałem kaptur (pierwszy raz w pralce ale delikatnie i bez wirowania, teraz już się nie pieszczę) przez jakiś czas, profilaktycznie, po nurkach zakraplałem uszy i co najważniejsze wywaliłem wszystkie patyczki higieniczne!!! Od tego czasu spokój.

Moim zdaniem winna tej infekcji było przesadne dbanie o higienę w uszach i usuwanie jakiejś warstwy ochronnej no i nieprany kaptur też nie pomagał, tak jak już ktoś napisał jak się pożycza od kogoś kaptur to automatycznie zgadza się mieć w uchu to co właściciel kaptura, więc coś tam musi siedzieć. No ale to są tylko moje przemyślenia. A na ten cholerny ból to mi bardzo pomagał Gardan - przynajmniej mogłem zasnąć ale trzeba z nim uważać i najlepiej zapytać lekarza!!!
Powodzenia

Diverfrompoland - 03-11-2009, 20:15

Czy OLEJ KOMFOROWY może pomóc czy może zaszkodzić.
Chodzi mi o pomoc na ból, opuchliznę ?

tom_wie - 03-11-2009, 20:37

Diverfrompoland napisał/a:
Czy OLEJ KOMFOROWY może pomóc czy może zaszkodzić.
Chodzi mi o pomoc na ból, opuchliznę ?


Z własnego doświadczenia nie polecam.

Jaroo74 - 03-11-2009, 20:43

tom_wie napisał/a:
Diverfrompoland napisał/a:
Czy OLEJ KOMFOROWY może pomóc czy może zaszkodzić.
Chodzi mi o pomoc na ból, opuchliznę ?


Z własnego doświadczenia nie polecam.


Również nie polecam, olej kamforowy ma działanie rozgrzewające, przy stanie zapalnym skutki mogą być nieciekawe.

TomM - 04-11-2009, 00:20

Diverfrompoland napisał/a:
Czy OLEJ KOMFOROWY może pomóc czy może zaszkodzić


Nie próbuj stosować, przynajmniej do przewodu słuchowego. Może sie skończyć perforacją błony. Zamiast pytać na forum - pytaj laryngologa z doświadczeniem

Diverfrompoland - 04-11-2009, 11:21

wizyta dopiero w czwartek, i tak siedząc przed kompem, i mając przed sobą zestaw z domowej apteki :ping: zacząłem kombinować co by tu zrobić aby jak najszybciej dojść do stanu używalności "nurkowej" :ping: . No, ale wiadoma sprawa, że pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić jest wizyta u "szamana".
No, ale narazie stosuję TRIDERM i jest coraz lepiej, aczkolwiek pod wieczór zaczyna mnie boleć jak diabli :buuu:

[ Dodano: 06-11-2009, 19:30 ]
No i mam zapalenie ucha środkowego. Dobrze, że po niedzielnym nurkowaniu w poniedziałek zacząłem ucho smarować maścią TRIDERM więc nie przebiega te zapalenie drastycznie jak 2 lata temu. No ale przerwa w nurkowaniu przynajmniej do przyszłego piątku ( mam taką nadzieję ).
Postanowiłem, że przed każdym nurkowaniem będę zatykał sobie uszy watą nasączoną olejkiem czy oliwą, sam już dokładnie nie wiem ( muszę zerknąć parę postów wcześniej ). Jak wspomniałem lekarzowi o wodzie utlenionej i o ALANTANie to się lekko zbulwersował.
Czy ktoś z Was z powodzeniem stosuje ten patent z olejkiem ?

Grzegorz_N - 14-12-2009, 16:01

Witam,

Problem "ucha pływaka" dotyka mnie od zawsze po 3 - 4 dniach nurkowych (takich "lajtowych" - po 2 nury dziennie). Dlatego jadąc teraz na safari sprawdziłem patenty opisane w tym wątku.
A więc tak:
- rano - przed pierwszym nurem - olejek (oliwka dla dzieci marki Johnson & Johnson);
- wieczorem - po ostatnim nurze i dokładnym wysuszeniu uszu - "mętny płyn" (opisany na początku wątku, marki Apteka).

Tylko tak solidnie, do samego bębenka, żeby poczuć typowe przytkanie ucha.

I co? I nic! Żadnych dolegliwości!!! Robiliśmy po 4 nury dziennie, jedynie pierwszego i ostatniego dnia po 2, nurkowałem z kapturem i bez. Kompletnie żadnych dolegliwości.

Dziękuję pomysłodawcom i medykom, którzy te pomysły opublikowali na tym forum!
Pomogło mnie, mam nadzieję że innym również pomoże.

paweel - 01-08-2010, 23:51

Ja mam dziwny przypadek.
Wsiadłem do samolotu w piątek i coś tam w samolocie zaczęło mi szumieć, myśle przedmucham, i się uspokoi.
Wylądowaliśmy w Krakowie i coś zaczęło dawać znać coraz bardziej. W sobote naprawde mnie bolało ale mam teraz jakiś Antotalgin (phenazonum 10, glicerol 90), niby pomaga.
W aptece nie chcą mi dać Atecortinu bez recepty.

Dodam, że nurki skończyłem we wtorek - żadnych kłopotów, a coś pojawiło się w piątek wieczorem. Nie widzę związku.
Tak czy owak mam nadzieję, że się wyliże, jest lepiej niż wczoraj ale dalej czuję cholerstwo.

tatanka - 02-08-2010, 08:46

Ja mam inny problem . Oststni raz nurkowalem rok temu, a od 2 miesiecy co jakis czas mam chwilowe kłucie w lewym uchu. Przejmowac sie tym ?
Grzegorz_N - 05-08-2010, 14:40

Paweel, Tatanka - radzę wizytę u lekarza. Być może w Waszym przypadku "domowe" sposoby to za mało.
paweel - 12-08-2010, 22:29

No ja skończyłem na takim zestawie:
- Dalacin 3x300mg na dobę,
- triderm 2x/dobę do ucha

Jak ręką odjął:)
Ale mam pauzę...wytrzymam.

Foka W-w - 12-09-2010, 21:47

sharkey napisał/a:
Cytat:
Płyn mętny - ja znam (i stosowałem osobiście) taki:
Rp.:
Ac. Borici 1.0
95% Spir. Vini
Glycerini
Liq. Alum. acet
aa 20.0
M.f.sol.


Dzięki- do wypróbowania w sobotę ( na sobie oczywiście) Zalew Koronowski czeka
pzdr.


Właśnie odebrałem z apteki te cudo. Jak się to stosuje - po każdym nurku, czy na koniec dnia ? Miałem po Bałtyku zapalenie ucha środkowego lewego i ubuuszne zapalenie ucha zewnęytznego. Pani laryngolog powiedziała, że moje uszy już tak mają ( sama nurkuje w ciepłych wodach w wakacje ). Boję się, żeby nie spaprać sobie następnego wyjazdu.

sharkey - 24-09-2010, 02:15

Sorry ,że tak późno - nie było mnie.
Stosować i przed i po nurkowaniu, lekko rozprowadzić płyn po całym przewodzie słuchowym zewnętrznym.Po nurkowaniu najpierw dokładnie wysuszyć ucho z przewodem( patrz wyżej) i lekko zalać.
pzdr

Foka W-w - 27-09-2010, 21:39

Na helu przewiało mnie. Powrót do wrocławia z bolącym uchem. Wizyta u Pani Laryngolog - zapalenie prawego ucha środkowego oraz obustronne zapalenie ucha zewnętrznego. Nie obyło się bez kuracji antybiotykowej. Potem zakrapianeie ucha płynami robionymi na receptę. Przed następnym nurkowaniem próbna wizyta na basenie i znów lekko bolące ucho. Malta zapłacona , 3 dni do wyjazdu. W akcie desperacji sam zakupiłem tyriderm i stosowałem na przemian z mętniakiem. Dokupiłekm jeszcze "maskę z uszami" Oceanic. Na wyjeździe jeszcze przez 2 dni stosowałem triderm. Maska się sprawdziła z 11 nurków 2 razy zalało mi uszy - mój błąd źle założyłem osłonę na uszy. Po zamoczeniu uszu wytarłem je do sucha, przemyłem solą fizjologiczną, znów wysuszyłem i zakropiłem kropelkami z receptury powyżej. Do końca wyjazdu nic się nie działo. Uszy nie bolały, wyrównanie ciśnienia przebiegało bez problemu. Połączenie kilku metod przyniosło efekt. Najbardziej zadowolony jestem z maski - wygląda się trochę dziwnie ale przynosi efekt.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group