FORUM-NURAS
Forum dla nurkujących i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - nurkowanie zawodowe

witaminek - 23-10-2005, 14:49
Temat postu: nurkowanie zawodowe
Witam

Chcialbym sie dowiedziec jak najwiecej o nurkowaniu zawodowym, o stopniach w nim obowiazujacych, gdzie takie kursy mozna robic w Polsce? Ogolnie wszystkie informacje na ten temat, linki itd.

[ Dodano: Pią 28-10-2005 15:09 ]
odświeżam

[ Dodano: Sro 02-11-2005 23:08 ]
nie wierze, ze nikt z tutaj obecnych nurasów nie wie nic na ten temat, prosze o pomoc :)

Kivis - 09-12-2005, 23:51

temat bardzo szeroki ale może to Ci pomoże:
http://www.explorer.gdyni...20zawodowe.html

witaminek - 10-12-2005, 10:04

dziekuje za strone, ale juz ja widzialem.

A temat chyba nie jest az taki "szeroki" bo nikt nie ma nic do powiedzenia w tym temacie, pozdrawiam

borewicz07 - 11-12-2005, 14:26

zastanawiam sie co ludzi tak ciagnie do tego nurkowania zawodowego...? pieniadze pewnie sa dobre, ale warunki pracy do najlzejszych nie naleza, no i czy mozna tak robic przez dlugie lata bez uszczerbku na zdrowiu...?
TomekR - 11-12-2005, 17:47

borewicz07 napisał/a:
zastanawiam sie co ludzi tak ciagnie do tego nurkowania zawodowego...?

Kazdy ma swoje 'zboczenia'!
borewicz07 napisał/a:
pieniadze pewnie sa dobre

Mmmm!?!?!
borewicz07 napisał/a:
, ale warunki pracy do najlzejszych nie naleza, no i czy mozna tak robic przez dlugie lata bez uszczerbku na zdrowiu...?

Mozna! (od 1984 roku).
pzdr
Tomek

borewicz07 - 11-12-2005, 19:27

TomekR, a duza tam u Was za oceanem konkurencja jest w branzy? o robote ciezko? i jak z awansem zawodowym? (jessu strasznie sie dociekliwy zrobilem :) )
pozdrawiam

TomekR - 11-12-2005, 20:20

Konkurencja jest! Jest to dosc zamkniete srodowisko i przewaznie kazdy zna kazdego. Ile pracujesz, jest funkcja tego, jaka sobie opinie wyrobisz -trudno wiec mowic o awansie zawodowym sensu stricte. Jezeli masz na mysli funkcje kierownika robot nurkowych, to ja osobiscie staram sie unikac tej funkcji jak ognia. Nieporownywalnie wiekszy "bol glowy" za prawie identyczne pieniadze. Ja nie nazekam, pracuje przecietnie jedenascie miesiecy w roku. Pracy jest sporo - zalezy od sezonu - zima z reguly troche mniej. Ja pracuje glownie w okolicy NYC (80%), w Nowej Anglii np. Boston , Rhode Island, Connecticut (10%), reszte roboty wyjazdowe(niechetnie). Nie jestem zwiazany z jedna firma, pracuje w oparciu o lokalny zwiazek zawodowy (stala stawka godzinowa, ubezpieczenia i inne benefity). Jestem zatrudniany przez konkretna firme, na czas trwania projektu, po czym moj agent zwiazkowy lub ja sam(przez prywatne kontakty-wspopracownicy, czy ex-pracodawcy) szukam nastepnego projektu itp. Wiekszosc projektow w okolicy Nowego Yorku zwiazana jest z infrastruktora portowa (statki, nabrzeza itp) drogowa (mosty, tunele) i komunalna (elektrownie, przeprawy kablowe, rurociagi i gazociagi, ujecia wody i przepompownie sciekow.
Trzy pacyficzne stany(California, Oregon, Washington) to podobny uklad tyle, ze projektow znacznie mniej i duzo wiecej trzeba podrozowac jezeli chcesz byc w obiegu.
Najwiecej nurkow zatrudnia Zatoka Meksykanska. Niestety z uwagi na brak zwiazkow zawodowych stawki sa niskie. Wiekszosc czasu spedzasz na wiezach wiertniczych, na kontynentalnym szelfie. Konkurencja jest dosc duza i zajmuje ci 3-4 lat by zaczac nurkowac (w tym czasie pracujesz 14 godzin dzienie na pokladzie za stawke, ktora placa w Mc Donaldzie). Jakies rozsadne pieniadze zarabiasz tylko wtedy kiedy jest to gleboki, saturowany projekt. Reszta kraju to zdecydowanie niskie stawki.
Oczywiscie z uwagi na konkurencje, specyfike zawodu (niebezpieczenstwa - czytaj ubezpieczenia) zeby myslec o zatrudnieniu musisz miec:
papier z jakies rozpoznawalnej szkoly zawodowego nurkowania;
legalne prawo do pracy;
badania lekarskie wazne w danym regionie.
Jest to podstawowy zestaw praktycznie w kazdym rejonie swiata. Gdzie, niegdzie wymagane sa dodatkowe certyfikaty lub zaswiadczenia.
Troche chaotycznie, ale mam nadzieje, ze odpowiedzialem an Twoje pytania
pzdr
tomek
PS. troche innymi prawami rzadzi sie tzw seafood harvesting - a wiec zbieranie przez nurkow owocow morza, ale to juz, moim zdaniem, inne nurkowanie zawodowe.

bann - 13-12-2005, 18:07

TomekR napisał/a:
Wiekszosc projektow w okolicy Nowego Yorku zwiazana jest z infrastruktora portowa (statki, nabrzeza itp) drogowa (mosty, tunele) i komunalna (elektrownie, przeprawy kablowe, rurociagi i gazociagi, ujecia wody i przepompownie sciekow.
Trzy pacyficzne stany(California, Oregon, Washington) to podobny uklad


jakie prace moga byc zlecane w ramach takich kontraktow? jakie umiejetnosci (poza oczywistymi) powinien posiadac delikwent? (np.spawanie podwodne?) z tego co napisales rozrzut moze byc dosc spory ... rozumiem, ze nie oskrobujesz tam slimakow z podwodnych konstrukcji :)
piszac: gleboki, saturowany projekt, jakie czasy/cisnienia miales na mysli?

TomekR - 15-12-2005, 03:12

Zakres prac jest bardzo szeroki: obejmuje wszelkiego rodzaju inspekcje obiektow hydrotechnicznych wizualne, photo/video, NDT (testowanie niezmeczeniowe), nurkowania "naukowe"z zakresu podwodnej archeologii i biologii morza, oceny ekologicznego impaktu itd., budowa form i podwodne zbrojenie i betonowanie, ciecie i spawanie podwodne, podwodne ruruciagi, gazociagi, przeprawy kabli energetycznych i telefonicznych. Generalnie szeroko pojete: montaz, konserwacja i rozbiorka elementow infrastruktury portowej i komunalnej - mosty, tunele, nabrzeza portowe, terminale rozladunkowe, przystanie promowe itd. Konserwacja i naprawa statkow (zdarza sie oczyszczenie kadlubow lub srub okretowych ze 'slimakow' :!: ). Sporo jest nurkowania w elektrowniach, w tym atomowych - ciecze chlodzace reaktorow. Zdarza sie i nurkowania w oczyszczalniach sciekow, ostatnio takze nurkowanie w zalanej transformatorowni wypelnionej mieszanina wody, oleju transformatorowego i diesla.
W projektach uzywam cala game narzedzi hydraulicznych, pneumatycznych i recznych, jak pily, szlifierki, palniki, wiertarki itp az po pilotowanie ROV's. Jezelichodzi o 'dodatkowe' umiejetnosci to im wiecej tym lepiej - w zawodowym nurkowaniu, nurkowanie to jedynie 'srodek lokomocji' umozliwiajacy dotarcie na miejsce pracy. Ciesla, stolarz, zbrojarz, spawacz, fotograf, saper/miner, operator maszyn, mechanik, inzynier czy magister dziedzin zwiazanych z morzem, zeby wymienic tylko kilka profesji, ktorych umiejetnosci przetransferowac mozna do prac podwodnych.
A tak zeby bylo bardziej konkretnie, to bralem miedzy innymi udzial w projekcie Big Dig (tunel w Bostonie - przez amerykanow nazywany najwiekszym placem budowy na swiecie - mania wielkosci! :roll: ), a takze w akcji ratunkowej i odbudowie World Trade Center po ataku 11 wrzesnia 2001. Jezeli jestes zainteresowany szczegolami, to odsylam do mojej strony.
W tej chwili zakladam sytem odbojowy na Third Avenue Bridge w NYC.
Piszac o glebokich, saturowanych, projektach nie mialem na mysli konkretnego nurkowania, ale skoro pytasz to, na przyklad, glebokosci 400-700' i czasu rzedu 2-4 tygodni.
pzdr
Tomek

Sławek - 15-12-2005, 19:19

Wielkiego doświadczenia nie mam ale popracowałem przy demontażu sond i kabla ,ok.120m,praca wyczerpująca ale ciekawa.Łamałem wszelkie zasady nurkowania rekreacyjnego,nawet kompa nie brałem bo by tylko buczał....Najciekawsze były 50 kg.worki z piaskiem do położenia na rurociągu ,które spadały z łodzi prawie na głowę...a obiecywali że pod wodą to one prawie nie ważą :lol: ale było fajnie i co moje to moje.
Pozdr.slawnur

TomekR - 16-12-2005, 16:27

Sławek napisał/a:
Wielkiego doświadczenia nie mam ale popracowałem przy demontażu sond i kabla ,ok.120m,praca wyczerpująca ale ciekawa.Łamałem wszelkie zasady nurkowania rekreacyjnego,nawet kompa nie brałem bo by tylko buczał....Najciekawsze były 50 kg.worki z piaskiem do położenia na rurociągu ,które spadały z łodzi prawie na głowę...

Prawdziwa partyzantka gratuluje doswiadczen i ..........przezycia!
Nie chce wracac do starego tematu, ale to predzej czy pozniej konczy sie tragicznie,kiedy w nurkowaniu zawodowym uzywa sie nieodpowiedniego sprzetu lub niekompetentnych ludzi.
( Slawek! To uwaga natury generalnej, nie skierowana bezposrednio do Ciebie).
pzdr
Tomek

Sławek - 16-12-2005, 20:12

TomekR napisał/a:
( Slawek! To uwaga natury generalnej, nie skierowana bezposrednio do Ciebie).



Pwenie że nie biore tego do siebie przecież nurkowałem z profi a od najlepszych trzeba się uczyć :))

conan - 05-02-2006, 12:02

a ja chcialem w takim razie zapytac TomkaR o pare rzeczy ktore interesuja pewnie nie tylko mnie

napisales ze najlepiej szkonczyc kurs w renomowanej szkole
to co znaczy czy w polsce znajde taka a jesli tak to na ktora mozesz wskazac (temat moze niektorym nie pasowac wiec jak cos pisz na PW) co sadzisz o exprolerze z gdyni (znasz?) o ich systemie szkolenia i wogole o programie szkolenia nurkow zawodowych w polsce

piszesz rowniez ze konkurencja jest dosc duza i kazdy zna kazdego wiec jak sie to ma (pytam o twoje odczucia i zdanie) do mozliwosci znalezienia pracy po kursie jak wiadomo czlowiek po kursie nie ma zbyt duzego doswiadczenia co za tym idzie pewnie bedzie malo chetnych do jego zatrudnienia poza tym jak sam napisales to zamkniete srodowisko co oznacza ze kazdy zna kogos kto akurat szuka pracy i ma doswiadczenie wieksze od kogos po kursie

jakie rady dalbys komus kto chcialby zaistniec w zawodzie czy wogole warto zaprzatac sobie tym glowe czy dac spokoj i isc w strone nurkowan turystycznych
jakie dodatkowe kwalifikacje podniosa twoja szanse na prace
i od czego zaczac wogole jesli chcialbym sie tym zajac

TomekR - 05-02-2006, 23:23

Witam,

Cytat:
jakie rady dalbys komus kto chcialby zaistniec w zawodzie czy wogole warto zaprzatac sobie tym glowe czy dac spokoj i isc w strone nurkowan turystycznych


Na to pytanie musisz odpowiedziec sobie sam. Moja rada jest taka: jezeli masz na tyle determinacji zeby przez nastepne 20+ lat wstawac o swicie, pokonywac 'wariackie' odleglosci do pracy bez wzgledu na pogode, zakladac czesto jeszcze przymarznieta z poprzedniego dnia pianke, w nieogrzewanym kontenerze, poto by wskoczyc do zimnej, brudnej wody, w ktorej plywaja zuzyte srodki antykoncepcyjne, srodki kobiecej higieny, strzykawki, rozkladjace sie ryby .......... .
Jezeli Twoja odpowiedz brzmi: Tak - to znaczy, ze cos z Toba nie tak! :-D
Nurkowanie zawodowe ma niewiele wspolnego z nurkowaniem rekreacyjnym.
Inny sprzet (juz nie pamietam kiedy ostatnio, uzywalem pletwy w pracy).
To co w rekreacji uwazasz za warunki nienadajace sie do nurkowania jest Twoja codzienna rzeczywistoscia - widocznosc zero - nie widze luku elektrycznego palnika, ktory trzymam w reku. Na pasie 60 kg olowiu. na dnie, do d-ringow uprzezy przypinam linke, ktora obejmuje fragment konstrukcji- wszystko to by "nie zabral cie prad rzeki" . Jak silny jest prad? Pewnego dnia polozylem 24 uncjowy mlotek na fragmencie stalowej konstrukcji, po kilkudziesieciu sekundach gdy siegnelem po niego powtornie mlotek zniknal - znalazlem go zupelnie przypadkiem kilka metrow dalej wcisnietego miedzy dwie tregry.
Chcesz w dalszym ciagu nurkowac zawodowo? :lol:
Wyobraz sobie saturowany projekt w ktorym przez 3-4 tygodnie siedzisz zamkniety w komorze dekompresyjnej. Raz na dobe przechodzisz do dzwonu , ktory opuszczaj Bog wie jak gleboko :cool: Wykonujesz to co masz do zrobienia i z powrotem do komory.
Komora ma dlugosc nieco wieksza niz przecietne lozko, na tyle dluzsza by zmiescila sie twoja d... - tak, tak za prowizorycznym przepierzeniem miesci sie "toaleta". Szerokosc komory to dwa lozka i 'przestrzen' pozwalajaca na przecisniecie sie pomiedzy nimi. Wysokosc: ja mam 186 cm i nie moge sie wyprostowac. Tak wyglada "dom" dla dwoch osob na najblizsze 3-4 tygodnie/ 16 godzin na dobe(8 godzin w wodzie i dzwonie). Z reguly kiedy statek wraca do portu, wszyscy schodza na lad - ty i twoj partner macie przed soba jeszcze dwa dni dekompresji.
Zrozum mnie dobrze! Ja nie staram sie zniechecic nikogo do wykonywania zawodu nurka, chce tylko zebys wiedzial w cosie pakujesz.
Cytat:
jakie dodatkowe kwalifikacje podniosa twoja szanse na prace
i od czego zaczac wogole jesli chcialbym sie tym zajac

Jak napisalem w poscie powyzej, dla zawodowego nurka nurkowanie jest tylko forma 'dostania sie' na miejsce pracy (dojazd do pracy?). Im wiecej umiejetnosci praktycznych majacych zastosowanie pod woda tym lepiej. Lista zawodow jest bardzo szeroka - umiejetnosci praktyczne z placu budowy, ale takze wiedza teoretyczna, techniczna, inzynieryjna a nawetak ademicka. Jednego dnia mozesz pod woda zbijac mlotkiem drewniane formy do betonowania czy czyscic kraty ujecia wody dla elektrowni, nastepnego wykonywac niezniszczeniowe pomiary grubosci rurociagu, czy implementowac populacyjny program badawczy.
Cytat:
piszesz rowniez ze konkurencja jest dosc duza i kazdy zna kazdego wiec jak sie to ma (pytam o twoje odczucia i zdanie) do mozliwosci znalezienia pracy po kursie

Jak w kazdym innym zawodzie start jest trudny i z reguly bolesny. Wiedza teoretyczna jest tylko podstawa. Musisz pamietac, ze rzadko ktory pracodawca, chce placic nurkowa stawke, komus kto sie dopiero uczy. Dla przykladu, na jednym z projektow, polegajacym na elektrycznym cieciu wypelnionego betonem kesonu, najsprawniej tnacy nurek w ciagu godziny wycinal okolo 6' (~ 1.8 m) kesonu zuzywajac przy tym okolo 7 elektrod, przyjety prosto po szkole absolwent wycial w ciagu trzech godzin okolo 1m (25! elektrod). :oops: Oczywista wiec sa obawy wlasciciela firmy wobec nurkow nieznanych lub poczatkujacych. Czesto stosowany jest wiec system zatrudniania na probe lub zatrudniania 'nowego' jako personel powieszchniowy. W miare uplywu czasu i zdobywanego doswiadczenia tender (pomocnik nurkowy) powoli 'przebija sie' do statusu nurka. Oprocz tego duzo zalezy takze od szczescia, by znalezc sie we wlasciwym miejscu i wlasciwym czasie. Sa okresy czasu, gdy w danej okolicy trwa wiele projektow i bywa tak, ze pracodawca zmuszony jest 'obnizyc kryteria' przyjec.
Jak juz napisalem swiatek nurkowy jest dosc hermetyczny. Im dluzej jestes w zawodzie tym wiecej ludzi cie zna. Opinia o Tobie staje sie wykladnikiem tego jak czesto pracujesz i jak wiele propozycji dostajesz.
Cytat:
napisales ze najlepiej szkonczyc kurs w renomowanej szkole
to co znaczy czy w polsce znajde taka a jesli tak to na ktora mozesz wskazac (temat moze niektorym nie pasowac wiec jak cos pisz na PW) co sadzisz o exprolerze z gdyni (znasz?) o ich systemie szkolenia i wogole o programie szkolenia nurkow zawodowych w polsce

Szczegolnie w poczatkowej fazie skonczenie kursu w rozpoznawalnej szkole moze dac ci przewage nad konnkurentem. Ma to jeszcze wieksze znaczenie w przypadku ludzi 'z zewnatrz' - emigrantow. ( A wy tam w Polsce to w ogole macie jakas wode? :roll: ).
Po pierwsze zaznaczam, ze moja wiedz na temat szkol nurkowych jest juz mocno nieswieza. Uplynelo juz sporo czasu, ale popstaram sie odpowiedziec w ramach moich mozliwosci.
Co znaczy szkola rozpoznawalna? System edukacyjny w Ameryce jest dosc osobliwy. Kazdy John Smith moze zalozyc sobie szkole nurkowania - nie musi nawet sam byc nurkiem. Zatrudnia kogos kto cos tam wie (niekoniecznie) nazywa sobie owa instytucje Collage of Professional Diving i.....szuka jelenii. Wniosek: sa szkoly i Szkoly. Szkoly rozpoznawalne to szkoly o ustalonej reputacji, bedace na rynku juz od jakiegos czasu, a nie efemerydy pojawiajace sie i znikajace jak meteor.
To czy taka szkola nauczy cie nurkowac zawodowo to juz inna sprawa. Placisz pieniadze, lizniesz troche wiedzy, a wlasciwa nauka zaczyna sie (i nigdy nie konczy) w srodowisku realnym - na miejscu pracy.
Jak wybrac szkole? To zalezy od wielu czynnikow. Gdzie chcesz pracowac? Morze Polnocne, na przyklad, wymagalo (wymaga?) specjalnego certyfikatu (North Sea Endorsment) wydawanego tylko przez 2-3 szkoly w UK i jedna w Norwegii - taki rodzaj ochrony wlasnego rynku. Kraje bliskiego wschodu preferuja przewaznie szkolenia typu brytyjskiego, australiskiego (HSE 1,2 itp), Wenezuela, Daleki Wschod i Poludniowa Afryka w zaleznosci od koniunktory przyjmuja kazdego,wyszkolonego i doswiadczonego (min2 lata offshore) nurka. Ameryka Polnocna preferuje swoje szkoly, ale w zaleznosci od potrzeb moze uznac obce uprawnienia. W USA z reguly jezeli masz uprawnienia, a przede wszystkim prawo do pracy i oczywiscie swobode porozumienia w jezyku angielskim firma da ci szanse pokazania tego co umiesz oczywiscie w zaleznosci od sytuacji na rynku pracy. Kanada jest bardziej wymagajaca w tym wzgledzie - wszedzie pytaja cie o kanadyjskie doswiadczenie, nawet kiedy nurkowales 'za miedza' (Inne prawa gazowe czy co?)
Z reguly, bedac swiezo po kursie, latwiej zaczac z malymi srodladowymi firmami - szybciej i czesciej zaczynasz nurkowac.
Firma Explorer z Gdynii mysle, ze powstala juz po mojej emigracji, trudno wiec mi sie na jej temat wypowiadac. Czy masz jakies inny wybor w Polsce?
Nie znam ich programu szkoleniowego, nie wiem tez jak 'rozpoznawalne' beda ich uprawnienia poza Polska.
Z praktycznych rad to polecilbym kontakt z jakas firma nurkowa w Polsce.
Sprobuj namowic ich by pozwolili ci spedzic dzien czy dwa na ich projekcie jako pomocnik- wolontariusz, tak bys mogl na wlasne oczy zobaczyc, czy nurkowanie zawodowe jest 'dla Ciebie'.
Jezeli masz jakiekolwiek pytania lub potrzebujesz bardziej konkretnych namiarow, chocby na szkoly nurkowe to sluze swoja osoba.
Z pozdrowieniami
Tomek

conan - 06-02-2006, 14:56

dzieki za odpowiedz

jesli mozesz podrzucic jakies namiary na szkoly nurkowania to bardzo chetnie zorintuje sie w temacie jesli znasz lub mozesz sie dowiedziec wsrod swoich pracodawcow lub kolegow po fachu o rozpoznawalnosc szkol z europy lub najlepiej z polski to bedzie jeszcze lepiej (ale to tylko taka moja cicha prosba)

oprocz explorera chyba jeszcze w marynarce szkola nurkow zawodowych (ale moge sie mylic)

z tego co piszesz to w kazdym zakatku swiata preferuja raczej wlasne szkoly a co za tym idzie wypadaloby sie zdecydowac na samym poczatku gdzie sie chce pracowac

poza tym piszesz ze Afryka Wschod przyjmuja w zasadzie wszytkich byle doswiadczonych
z jednej strony rozumiem pracodawce w koncu doswiadczenia jest w cenie nie tylko zreszta na rynku uslug nurkowaych ale GDZIE JE ZDOBYC skoro wszyscy chca juz doswiadczonych

dzieki za odpowiedz

pozdrowionka

wrobel.cwirek - 06-02-2006, 15:34

moze podwodna archeologia?
Grzyb - 06-02-2006, 16:53
Temat postu: Re: nurkowanie zawodowe
witaminek napisał/a:
Chcialbym sie dowiedziec jak najwiecej o nurkowaniu zawodowym


w ostatnim Diverze jest ciekawy artykul o Brytyjce, ktora dostala stypendium na zawodowe szkolenie nurkowe w Anglii.
celem bylo zostanie zawodowym fotografem podwodnym, ale by go osiagnac musiala nauczyc sie nurkowania w maskach pelnotwarzowych z systemami lacznosci, pracy w dzwonie nurkowym, dodatkowych procedur ratowniczych, a nawet spawania pod woda...
niezla szkola :20:

byc moze artykul pojawi sie tu:
Diver
(na razie jest spis tresci numeru styczniowego, ale wisi juz okladka lutowa)

TomekR - 06-02-2006, 18:54

Cytat:
jesli mozesz podrzucic jakies namiary na szkoly nurkowania to bardzo chetnie zorintuje sie w temacie

Tutaj kilka szkol amerykanskich, szczegolnie pierwsze trzy sa dosc dobrze znane (przynajmniej w moim srodowisku).
http://www.oceancorp.com/
http://www.diversinstitute.com/
http://www.diversacademy.com/
http://www.commercialdivingacademy.com/.
Byly tez dobre programy edukacyjne w Florida Institute of Technology i St. Barbara City Coll. w Californii, oraz Collg. of Oceaneering takze w Callif. nie wiem tylko czy te programy jeszcze istnieja. Jest jeszcze szkola w Minnesocie, specjalizujaca sie podobno w nurkowaniu srodladowym. W Canadzie Senecca Collg. w Ontario i jakas nowa szkola w "mojej" Kolumbii Brytyjskiej.
W Twoim przypadku (tylko zgaduje) - zjednoczona Europa - prawa do pracy itp. moze najlepszym wyjsciem bylaby jedna z brytyjskich szkol. Ich programy, sa chyba najbardziej szeroko rozpoznawalne na swiecie. Sa tez jedne z najdrozszych - okolo dwadziescia lat wstecz kurs (tylko) mieszankowy kosztowal okolo 8500 funtow szterlingow.


http://www.professionaldi...tpage/Itemid,1/
http://www.theunderwatercentre.co.uk/

Kursy amerykanskie kosztuja troche taniej (20-40%), ale jezeli nie zamierzasz pracowac w USA to nie warto ich robic. Jezeli myslisz o pracy w USA to w tym zawodzie, musisz miec prawo do pracy! Po 11 wrzesnia, niemal kazdy klient wymaga od pracodawcy 'papierow' (obywatelstwo/zielona karta, Social Security Number, Prawo jazdy,itp) kazdego uczestnika projektu. Bez uzyskania tak zwanego 'clearance' po prostu nie wpuszcza cie na miejsce pracy. Prace na jednostkach plywajacych, obiektach strategicznych: mosty, elektrownie, silownie nuklearne wymagaja jeszcze wiecej formalnosci, z pobieraniem odciskow palcy i sprawdzaniem przez federali.
Napisz bardziej specyficznie, gdzie chcialbys pracowac, co chcialbys robic, jakie masz dotychczasowe doswiadczenia zawodowe, edukacja znajomosc jezykow - moze bede mogl udzielic ci bardziej konkretnych wskazowek.

Cytat:
oprocz explorera chyba jeszcze w marynarce szkola nurkow zawodowych (ale moge sie mylic)

O Szkole Explorer nikt/prawie nikt(moja prywatna opinia) tu (w USA) raczej nie slyszal. Papiery z MarWoja moga wydawac sie bardziej 'oficjalne'- wielu z moich wspopracownikow to ex-Navy. Ale to tylko moje przypuszczenie - decyduje i tak sytuacja na rynku. Bywa tak, ze brakuje nurkow na rynku i wtedy kazdy kto ma papiery 'moczy dupe'. Bywa tak, ze niektorzy nurkowie szczegolnie 'swiezy' lub z nienajlepsza opinia nurkuja dwa tygodnie w roku, reszte czasu zarabiajac na zycie w 'pokrewnych dziedzinach'.

Cytat:
poza tym piszesz ze Afryka Wschod przyjmuja w zasadzie wszytkich

Nic nie pisalem o Afryce Wschodniej - nie mam na ten temat zadnych informacji!
Napisalem, ze Wenezuela, Afryka Poludniowa (RPA) i Daleki Wschod uznaja uprawnienia wlasciwie z calego swiata. W praktyce kazda firma ma swoje preferencje i minimalne wymagania dotyczace zatrudnienia. Nie licz, ze prosto po szkole, nawet tej najbardziej rozpoznawalnej, ktokolwiek zatrudni Cie jako nurka w projekcie wymagajacym spedzenia miesiaca w saturacji na glebokosci np. 800'. Absolwent szkoly 'ubiera' nurka i 'trzyma jego weze' (tfu! brzmi to jak scenarisz jakiegos gayporn filmu :oops: ) przez kilkanascie/kilkadziesiat miesiecy, zanim kierownik robot pozwoli mu na latwe nurkowania.
Z reguly im wieksza firma i powazniejsze/trudniejsze projekty tym dluzej jestes uczniem.Wiele tez polega na znajomosciach i Twoim podejsciu do pracy.
Nie jeden raz pytany przez wlasciciela firmy, czy znam kogos "dobrego", odpowiadem:
"Wszyscy doswiadczeni ktorych znam i moglbym polecic sa w tej chwili zajeci. Znam natomiast 'swierzego' nurka, ktory szuka pracy. Juz kiedys z nim pracowalem. Ma jeszce niewiele doswiadczenia, ale jest chetny do pracy"
Niejednokrotnie po takiej 'rekomendacji'slyszalem:"Dobrze! Daj mu znac ze zaczyna jutro rano."
Cytat:
...doswiadczenia... GDZIE JE ZDOBYC skoro wszyscy chca juz doswiadczonych

Sytuacja jak w hellerowskim "Paragraf 22"! Oczywiscie rozumiem Twoja frustracje. Na pocieszenie powiem Ci, ze kazdy zawodowy nurek, w mniejszym lub wiekszym stopniu, przez ten etap przeszedl. Jak sie zastanowisz, to jest to bardziej uniwersalna prawidlowosc zycia zawodowego, nieograniczona tylko do nurkowania komercyjnego. Absolutnie nie probuje Cie odstraszac od tego typu kariery, ale taka jest rzeczywistosc. Z reszta chyba po to zadales pytania by dowiedziec sie jak naprawde wyglada zawodowe nurkowanie.
pozdrawiam
Tomek

conan - 06-02-2006, 20:17

widze ze latwo nie jest w tym zawodzie no ale kto powiedzial ze bedzie

cena 8500 funtow to jak dla mnie przynajmniej i wogole jak na polskie warunki to kosmiczne pieniadze za szkolenie za tyle w polsce mozna kupic malutkie mieszkanie

gdzie bym chcial pracowac to trudne pytanie myslalem ze uprawnienia zawodowe sa respektowane raczej na calym swiecie i zrobione gdziekolwiek sa wszedzie wazne podobnie jak np uprawnienia w organizacjach szkolacych nurkow rekreacyjnych wiec miejsce pracy w zasadzie byloby obojetne byle ktos chcial mnie zatrudnic i placic nawet jesli na pocztaku mialbym trzymac weze no ale jak sadze to tez wcale nie taka prosta sprawa i w duzej mierze licza sie znajomosci jak wszedzie zreszta

prawa pracy w USA nie mam i w najblizszym czasie raczej miec nie bede chyba ze wygram green card

dzieki za wszelkie informacje
jak cos jeszze mi sie przypomni to na pewno napisze
na razie przejrze stronki ktore mi podeslales
dzieki

sivy9 - 06-02-2006, 22:49

conan napisał/a:
myslalem ze uprawnienia zawodowe sa respektowane raczej na calym swiecie i zrobione gdziekolwiek sa wszedzie wazne

"żadna organizacja na świecie nie uznaje polskich uprawnień Uznawane są uprawnienia szkoły a nie danego kraju" explorer.gdynia jest zrzeszony w IDSA i podobno staraja sie wypelnic wymogi IMCA i ADCI
:idea: ale najlepiej bedzie jak sam do nich zadzwonisz i porozmawiasz moze oni podpowiedza Ci jaka droge wybrac najlepiej :roll:

TomekR - 07-02-2006, 01:04

Cytat:
żadna organizacja na świecie nie uznaje polskich uprawnień Uznawane są uprawnienia szkoły a nie danego kraju explorer.gdynia jest zrzeszony w IDSA i podobno staraja sie wypelnic wymogi IMCA i ADCI

Problem nie polega na tym, zeby twoja szkole uznala jakas organizacja - problem polega na tym , zeby cie ktos przyjal do pracy. W sporej czesci swiata absolwent ktorejkolwiek ze szkol zrzeszonych w IDSA nie znajdzie pracy, podczas gdy posiadacza certyfikatu HSE, z jednej z angielskich szkol, (niezrzeszonej w IDSA) przyjma z otwartymi ramionami. A tak gwoli porzadku: wg strony IDSA, firma Explorer ma tylko status associate member, co oznacza, ze nie ma praw wydawania certyfikatu IDSA. Co absolutnie nie dyskredytuje tej szkoly w moich oczach. Trudno mi sie wypowiadac na temat reputacji IDSA, ale istnieje wiele podobnych w charakterze organizacji. Organizacje te, za odpowiednia oplata zarejestruja firme nurkowa, szkole czy inne tego typu przedsiewziecie, na podstawie kilku papierow, gdyz z zalozenia na tym zarabiaja. Wiem to z wlasnego doswiadczenia, gdyz mialem watpliwa przyjemnosc pracy z firmami nurkowymi, ktorych obecnosc internetowa stanowila 85 % dzialanosci 'przedsiebiorstwa'.
Osoby odpowiedzialne za zatrudnianie nurkow obchodzi przede wszystkim doswiadczenie zawodowe, nastepnie ktora szkole ukonczyl dany absolwent, bardziej niz jakie ma ona akredytacje. Nawet szkoly nurkowe traktuja wiekszosc takich akredytacji jako forme reklamy - w zamian za oplate czlonkowska stowarzyszenia typu IDSA reklamuja szkole w swoich broszurach lub na roznego rodzaju targach i sympozjach.
Tak dla przykladu Assoc. of Diving Contractors (stowarzyszenie przedsiebiorcow nurkowych) probuje juz od wielu lat wprowadzi swoje certyfikaty dla nurkow. Dziala to mniej wiecej tak: przyslij mi jakis dokument kursu lub/oraz jakis papier o wykonywanej pracy plus ....set $ i wyslemy ci certyfikat. Fuck You Very Much Too! W ciagu ostatnich 8 lat odkad ADC probuje wprowadzic program tylko raz zapytano mnie o ten certyfikat. Moja odpowiedz brzmiala: "Chcecie to za niego zaplaccie, ja mam czym d...e podcierac!"
O dziwo za certyfikat nie zaplacili, ale robote dostalem. To samo powazne stowarzyszenie ma na swej liscie czlonkowskiej powazna firme, ktorej jedynym projektem nurkowym w ciagu roku bylo wydobycie siatki planktonowej, ktora w lokalnym stawie utopily dzieci w czasie polowej lekcji biologii.

Cytat:
ale najlepiej bedzie jak sam do nich zadzwonisz i porozmawiasz moze oni podpowiedza Ci jaka droge wybrac najlepiej

Zdecydowanie popieram! Pewnie maja wiecej informacji i bardziej lokalnie zorientowanych.
A po za tym popieram ich odkad na ich stronie zobaczylem, ze ucza nurkowac w helmie produkcji mojego kolegi Leszka Gorskiego. :-D
pozdr
Tomek


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group