Wiek: 33 Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 1398 Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-07-2010, 13:41
Syrenka_013 napisał/a:
standardy mam w wersji papierowej w teczce Michala nie wiem czy w necie gdzies sa, ale papierowa ksiega jest zaaaaa...scie gruba!
sacjonowalismy z czw/pt na 2 parkingu, z pt/so na 1 parkingu, so/niedz na 3 parkingu w srebrnym Mercedesie V220... gardzimy namiotem zartuje jakby co - nastepnym razem to 501 013 413
a wracajac do standradow - czyli pelnej akcji nie ma, prawda - szkoda, bo moim zdaniem we wszystkich organizacjach by sie przydalo takie rozszerzenie... to przeciez najwazniejsza rzecz - zeby zaradzic w sytuacji awaryjnej, prawda?
1 - eetam papier wszystko przyjmie, pokaż w necie (przy okazji)
2 - ok zapisałem, dzięki. Nie wiem czy był merol na 1 parkingu, bo tam nocnego robiliśmy i ktoś siedział cicho na pniu. Może to Wy ?
3 - może tak a może nie. Nie bez powodu się wydziela...
Tak czy siak - elementy ratownictwa są tak czy inaczej ogarnięte w każdej albo prawie każdej federacji - nie "jedynie" w NAUI.
Jeśli standardy wymuszają (nie tylko dozwalają rozszerzenie) tego do pełnej akcji ratunkowej na kursie podstawowym - to faktycznie ciekawe.
~S
_________________ "Technical Diving is kind of like pornography. It's hard to define with words, but you know it when you see it." Dick Vann
Wiek: 24 Dołączył: 26 Lip 2010 Posty: 6 Skąd: warszawa
Wysłany: 30-07-2010, 11:45
a czy to nie jest czasami tak że sytuacje awaryjne dopadają nas bez wzgledu na to jak uważamy? mam tu na myśli chociażby zasłabnięcia... czy jesteście w stanie to przewidzieć?
Judas, mam wrazenie, ze wiekszosc organizacji tutaj dziala podobnie (to nie znaczy tak samo ) a ewentualne "dokladnosci" w szkoleniu to juz indywidualna sprawa kazdego instruktora. absolutnie sie zgadzam z tym stwierdzeniem. wez jednak pod uwage, ze wiekszosc szkolen to nauka radzenia sobie z awariami i nauka niedopuszczania do nich
Wiek: 33 Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 1398 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-07-2010, 12:24
andrzejk napisał/a:
a czy to nie jest czasami tak że sytuacje awaryjne dopadają nas bez wzgledu na to jak uważamy? mam tu na myśli chociażby zasłabnięcia... czy jesteście w stanie to przewidzieć?
większość dopada nas za sprawą własnych błędów i to mozna eliminować i do tego nie dopuszczać.
Ratownictwo (w postaci samej akcji ratunkowej) jest bardzo ważne ale nie da się skutecznie nikogo uratować bez opanowania wielu innych elementów.
~S
_________________ "Technical Diving is kind of like pornography. It's hard to define with words, but you know it when you see it." Dick Vann
a czy to nie jest czasami tak że sytuacje awaryjne dopadają nas bez wzgledu na to jak uważamy? mam tu na myśli chociażby zasłabnięcia... czy jesteście w stanie to przewidzieć?
A o ilu osobach słyszysz, ze zaslabły pod wodą w związku z siłami wyzszymi, a nie z powodu własnych błędów?
Zgodzę się z Judasem i Styxem.
Zeby możliwie najskuteczniej ratować, trzeba najpierw opanowac kilka innych umiejętności, o wiele wazniejszych niz samo ratownictwo.
Najpierw nalezy w jak najwiekszym stopniu nauczyć sie zapobiegać sytuacjom, ktore będą wymagały ratownictwa i na to poswięcić najwięcej czasu na kursie.
99% wypadków to błędy ludzkie, ktore sie wiążą z niedoszkoleniem podstawowych umiejętności takich jak np.: pływalność. Pomijam juz sukcesywne łamanie limitow głębokości, brak odpowiedniego sprzetu itp.
Styx jest dobrym instruktorem więc możesz spokojnie do Niego sie udać. IANTD to znana organizacja na świecie.
Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 857 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 30-07-2010, 17:20
nurkowacz napisał/a:
Zeby możliwie najskuteczniej ratować, trzeba najpierw opanowac kilka innych umiejętności, o wiele wazniejszych niz samo ratownictwo.
Dlatego chyba dyskusyjną kwestią jest uczenie ratownictwa w szerokim zakresie na kursie podstawowym. Lepiej położyć nacisk na własne umiejętności adepta na płetwonurka. Trudno rozpocząć szkolenie w torowych wyścigach samochodowych , jak kierowca nie czuje się pewnie w pojeździe na ulicy.
Wiek: 46 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 76 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-07-2010, 17:59 gdzie kurs
Problem "gdzie kurs?" musi uwzględnić dwa osobne czynniki.
Jeden to człowiek czyli instruktor. On jest najważniejszy. Jeżeli porozmawiasz z paroma, otrzymasz informację jak szkolą, ile jest zajęć na kursie i poznasz trochę jakim człowiekiem jest instruktor to podejmiesz bardziej racjonalną decyzję.
Wpisz w google nurkowanie warszawa znajdź parę adresów napisz maile, potem podzwoń. Z instruktorem i jego klubem jak dobrze trafisz zrobisz nie tylko kurs nurkowania ale przez niego poznasz innych nurków i będziesz z nimi jeździł na dalsze i bliższe wyjazdy nurkowe.
Zobacz gdzie dany instruktor jeździ, itp.
Następna decyzja to organizacja nurkowa. Zastanów się gdzie po kursie chcesz nurkować.
W różnych rejonach świata tak jak i w Polsce różne organizacje są mniej lub bardziej popularne. Oczywiście każda baza przyjmie każdego nurka z dowolnymi papierami ale oczywiście jak baza i jej kadra działa w ramach danej organizacji to trochę cieplej patrzą na tych którzy "dają zarobić" instruktorom z "ich" organizacji a nie komuś innemu.
Czyli z nowu wpisz w google "diving" i nazwę rejonu świata lub Polski i zobacz gdzie zamierzasz nurkować. Zobacz jakie bazy, kluby tam działają i w jakich organizacjach szkolą. Często szkolą w paru organizacjach ale to są różne organizacje w zależności od rejonu.
Osobną sprawą jest wielkość grupy. Z jednej strony małe grupy (dwu osobowe) są super z drugiej strony często za dwu osobowe grupy u dobrego instruktora trzeba dopłacić. Dobry instruktor jeżeli szkoli parę lat ma sporo chętnych na kursy więc raczej standardowa grupa u niego to będzie 6 osób a za dwu osobową (indywidualną) grupę trzeba dopłacić. Normalne.
Jeżeli jakiś instruktor ma małe grupy (w normalnej cenie) a szkoli od dłuższego czasu to są trzy możliwości:
Albo jest altruistą i "dopłaca" społecznie do swoich kursantów i oczywiście chwała mu za to i było by super gdybyś na takiego trafił.
Albo słabo szkoli i kursanci "głosując nogami" wcześniej lub później uciekają od niego.
Albo może szkoli dobrze ale jest niezbyt przyjemny od strony towarzyskiej i patrz punkt poprzedni.
Oczywiście to ty sam musisz podjąć decyzję na kogo trafiłeś.
Osobną sprawą jest to że nurkowanie to długa droga. Więc z jednej strony warto ostrożnie i z namysłem podejmować decyzje a z drugiej strony pojedynczy kurs to tylko wycinek szkolenia i zawsze jest czas na korektę kierunku. Słabi instruktorzy najczęściej po prostu mniej uczą co skutkuje mniejszymi umiejętnościami a raczej nie utopieniem kursanta. Chociaż gwarancji nie ma.
Jak masz jakieś pytania to pisz.
Maciek "Szczęściarz" Curzydło
Course Director PADI
Instruktor Trener DAN i EFR
Instruktor techniczny CMAS, IANTD, PADI, TDI
www.kraken.pl
_________________ "na świecie nie ma nic bardziej giętkiego ani delikatnego jak woda a jednak nie ma też niczego co przewyższa ją twardością i siłą" - cytat Margity cytującej Lao-Tse, chińskiego mistrza tao
1. 99% to bledy ludzkie a byc moze w tych bledach przewaza szerokopojete slowo "glupota"
2. opanowanie umiejetnosci radzenia sobie z awariami nigdy nie ma konca - na kazdym poziomie trzeba poprostu cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc
3. na poziomie podstawowym kursant ma:
- wiedziec, ze moze wystapic sytuacja awaryjna taka, ze zajdzie potrzeba ratowania zycia
- ma przezyc akcje ratowania nurka m.in. dlatego, zeby uswiadomic sobie istniejac zagrozenia
- ma wyrabiac sobie dobre nawyki od poczatku...
wiec PiotrzeKW - nie wydaje mi sie to dobrym tematem do dyskusji... bo nie szczegolnie jest nad czym debatowac...
ale za to chetnie poznam Twoje jak i innych Panow zdanie nt dla mnie bezsensownego cwiczenia na kursie podstawowym - wynurzanie awaryjne na jednym automacie, ktore jest obowiazkowe na P1... wlasnie to wydaje mi sie irracjonalne, nie wyobrazam sobie, zeby dwaj nurkowie ze stazem 4 nurkowan po kursie dali rade przezyc w sytuacji stresowej OOA i nie zabijajac sie wynurzyli na powiezchnie... napiszcie co na ten temat sadzicie, prosze
P.S. Andrzeju, sytuacja w nurkowaniu rekreacyjnym kiedy ktos slabnie czy dostaje zawalu jest bardzo, bardzo rzadka i na to juz naprawde nie mamy wplywu, a na to czy myslimy - i owszem
P.S.2 Styx - my siedzielismy cicho ale na pienku, na pniu to nie my
_________________ EFR - NAUCZ SIĘ RATOWAĆ LUDZI !!!
Ostatnio zmieniony przez Syrenka_013 30-07-2010, 19:38, w całości zmieniany 1 raz
ale za to chetnie poznam Twoje jak i innych Panow zdanie nt dla mnie bezsensownego cwiczenia na kursie podstawowym - wynurzanie awaryjne na jednym automacie, ktore jest obowiazkowe na P1... wlasnie to wydaje mi sie irracjonalne, nie wyobrazam sobie, zeby dwaj nurkowie ze stazem 4 nurkowan po kursie dali rade przezyc w sytuacji stresowej OOA i nie zabijajac sie wynurzyli na powiezchnie... napiszcie co na ten temat sadzicie, prosze
Jest bezsensowne. sytuacja wyjscia na jednym automacie przy p1, owd, moze sie zdarzyc tylko w sytuacji wejścia do wody z pojedynczymi automatami .
No chyba, że ktos nurkuje z zepsutymi octopusami tak dla zasady...
Po drugie pewnie ta czynność jest uczona na P1 przy linie ( ja tak mialem) i w kazdej chwili mozna sie jej złapać. Tylko ile nurkowań w zyciu robi sie przy linie i kto zagwarantuje, ze wogóle do niej dopłyniemy.
Jedyny powód jaki mi przychodzi do glowy, to wyrobienie u kursnatów wiekszej pewności siebie. No lub barotraumy jak coś nie wyjdzie...
Jako, że zapytałes o instruktora w wawie to Ci odpowiedzialem kogo mogę polecić w IANTD. Jest tez kilku instruktorów w Padi, których tez mogę polecić. Jak masz ochotę to pisz na priv.
Wiek: 46 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 76 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-07-2010, 21:21 jaki kurs
Cytat:
Jakie szkolenia techniczne prowadzisz w CMAS?
Prowadzę to za dużo powiedziane.
Na razie zrobiłem tylko crossa na stopień MN2 co umożliwia szkolenie na PN2.
Taki Adv Nitroks.
Super przeżycie.
Pojchałem wiosną do bazy na Piłaknie.
Najpierw w pierwszy dzień musiałem zanurkować na zatrzymanym oddechu na 15 metrów a że woda miała 10 stopni więc trzeba było się zanurzyć w suchym.
Potem musiałem przeholować twina na czas na drugą stronę jeziora i z powrotem - to podobno mila (nie wchodzono w szczegóły jaka)
A potem przez dwa dni nurkowaliśmy powietrze/nitroks 50 do 50 metrów.
Co jakiś czas w Krakenie miałem pytania o możliwość odbycia szkoleń w ramach CMASu więc teraz jak ktoś będzie miał ochotę zrobić PN2 to zapraszam.
MSC
I
Stopień: P2
Dołączył: 18 Wrz 2003 Posty: 681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-07-2010, 07:14
Syrenka_013 napisał/a:
ale za to chetnie poznam Twoje jak i innych Panow zdanie nt dla mnie bezsensownego cwiczenia na kursie podstawowym - wynurzanie awaryjne na jednym automacie...
Myslę, że trochę "bezsensownie" je od razu wartościujesz...
Wg. mnie jest to świetne ćwiczenie na zlikwidowanie oporów przed "nieposiadaniem" automatu w paszczy,
dodatkowo pomaga nauczyć się wykonywać/kontrolować kilka rzeczy naraz pod wodą.
Wg. mnie jednym z jego zadań jest zwiększenie opanowania i pewności siebie pod wodą przyszłego nurka.
Podobnie jak np. pływanie w 4 osoby na jednej rurce ...
P.
I
PS.
Czytałem i słyszałem kilka opisów wypadków, gdzie takie działanie uratowało ludziom 4 litery.
Np. angielski przypadek, gdy para poszła na nurkowanie dekopresyjne, mieli chyba 5-6 automatów i 4 lub 5 butli, a (z różnych powodów skończyli na ostatnim przystanku na jednym automacie z jednym pony... )
Ostatnio zmieniony przez I 31-07-2010, 07:15, w całości zmieniany 1 raz
Prowadzę to za dużo powiedziane.
Na razie zrobiłem tylko crossa na stopień MN2 co umożliwia szkolenie na PN2.
Taki Adv Nitroks.
Myślałem, że w CMAS dopiero specjalizacja PT(płetwonurek trimiksowy) jest szkoleniem technicznym, o ile w tej organizacji można to tak nazwać - nie ma pionu technicznego, są tylko stopnie nurkowe i specjalizacje do nich. A nie orientujesz się, czy specjalizacja PT została rozbita na dwie? Podobno z jednej specjalizacji zrobiono dwie, ale na oficjalnej stronie nic nie ma. W obecnym kształcie wymóg:
"Warunki uczestnictwa w kursie:
stopień Płetwonurka KDP/CMAS*** (P3) lub równorzędne kwalifikacje innych organizacji"
jest dość trudny do spełnienia, ze względu na uprawnienia do nurkowań do 50m nurka P-3. Nie orientujesz się, jak to jest rozwiązane?
[ Dodano: 31-07-2010, 07:44 ]
kraken napisał/a:
Oczywiście każda baza przyjmie każdego nurka z dowolnymi papierami ale oczywiście jak baza i jej kadra działa w ramach danej organizacji to trochę cieplej patrzą na tych którzy "dają zarobić" instruktorom z "ich" organizacji a nie komuś innemu.
Maćku a jak to jest w Twojej bazie "5*PADI"? Czy Twoi pracownicy jakoś inaczej patrzą na nurków z innych organizacji? Nie zauważyłem, żebym był traktowany gorzej niż inni, ani żeby płacący ze mną nurek PADI był traktowany jakoś lepiej... Możesz to opisać? Biega za tymi "lepszymi" ktoś z parasolką w deszczu czy może mają zniżki w Twojej bazie? Bo na te zniżki chętnie bym się załapał... na tę parasolkę z resztą też
_________________ "na świecie nie ma nic bardziej giętkiego ani delikatnego jak woda a jednak nie ma też niczego co przewyższa ją twardością i siłą" - cytat Margity cytującej Lao-Tse, chińskiego mistrza tao
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 31-07-2010, 07:45, w całości zmieniany 1 raz
Wczoraj odbylam bardzo rzeczowa i interesujaca wymiane zdan na temat z Robertem (dzieki) i pozwole sobie przytoczyc uzasadnienie dlaczego napisałam tak, a nie inaczej. Pamiętam swój kurs P1 i P2 i od dłuższego czasu nurtuje mnie kilka pytan dotyczacyh wlasnie programu i zasadności niktorych cwiczen
1. nurkowania na P1 odbywaly się z jednym automatem – z tego co wiem w tej chwili w PL nawet w KDP jest obowiązek posiadania zapasowego źródła (najprostszym rozwiązaniem jest octopus) ale u mnie na kurs niestety ta „moda” nie dotarla
2. było to b.trudne psychologicznie zwłaszcza cwiczenie do opanowania. nie było CWICZONE tylko po prostu jednorazowo wykonane i zaliczone. Niestety na zadnym kusie nie ma czasu na cwiczenie odruchow, można poznac cwiczenie i potem ćwiczyć j systematycznie, ale rzadko kto o tym pamieta po ptrzymaniu certyfikatu
3. jak realnie może zdarzyc się taka sytuacja? Ta o której pisze I jest dla mnie nie do konca jasna, bo nurkowanie dekompresyjne = zestaw dwubutlowy + 2 automaty, wiec wychodziloby, ze mieli jakies butle wogole bez automatow… poza tym w nurkowaniu technicznym jest niedopuszczalna sytuacja gdy parze nurkom – obydwojgu naraz w dodatku. Znaczy, ze byli niewyszkolonymi lub zlaali zasady bezpieczeństwa tak nurkując – jak nurkowi technicznemu, a zwłaszcza dwojgu może zaraknac wszystkich gazow na dekompresji skora jedna z podstawowych rzczy jest umiejętność planowania gazow na dekompresje? Niepojęte….
4. w realu żaden nurek podstawowy nie wejdzie do wody z drugim nurkiem podstawowym lamiac specjalnie zasady bezpieczeństwa pt brak octopusa. Również raczej nie znajdzie się żaden profesjonalny i odpowiedzialny przewodnik, który nie będzie miał zapasowego zodla gazu dla podopiecznego.
5. warto ćwiczyć sytuacje awaryjne i mieć respekt do wody, ale nie ma sensu ćwiczyć NIEREALNYCH sytuacji awaryjnych – takich, które stworzy nurek wchodząc do wody zlamawszy na brzegu podstawowe wzgledy bezpieczeństwa pt. dwaj nurkowie bez zapasowych źródeł gazu….
6. nawet przyjmując, ze taki nurek podstawowy będzie nurkowal z kims bardziej doswiaczonym, i zlamia te zasady bezpieczeństwa (obaj) to czy można sadzic, ze obie strony będą ćwiczyły to na tyle często, żeby w sytuacji awaryjnej=stresowej wykonac to modelowo, a przynajmniej skutecznie?
7. po co komplikowac sytuacje skoro taka awarie można rozwiązać sporo prościej – biorac po prostu automat zapasowy swój lub partnera, nie mówiąc już o najzwyczajniejszym wynurzeniu z bablujacym automatem o którym w KDP również się nie mowi.
8. teraz warto rozwazyc nastepne rzeczy (nurek podstawowy P1)
- nie wie, ze można wynurzyc się awaryjnie na wlasnym bablujacym automacie i nie cwiczy tego
- nie wie, ze można wynurzyc się bezpiecznie na wlasnym oktopusie, bo go nie ma
- nie wie, ze można się bezpiecznie wynurzyc na oktopusie partnera, bo partner na P1 go nie miał i takiej sytuacji nie ćwiczył
9. co gorsza, ani on ani partner nie ćwiczyli innych sytuacji awaryjnych pt. odszukanie automatu oddechowego dwoma sposobami – pamiętam moje zdziwienie gdy znajomy nurek opowiedział mi, ze przeciez jak mi się zgubi automat pod woda, to żaden problem, bo każdy nurek podstawowy potrafi go odnaleźć – bylam w szoku, ze ja, doświadczony nurek P2 z ponad dwustoma nurkowaniami mam dylemat co zrobic jak zgubie automat – nikt mi tego nie powiedział…. Do dzis się tego wstydze…
10. przed każdym nurkowaniem powinno się powtórzyć procedury awaryjne:
- co zrobic jak się pod woda zgubimy
- co zrobic jak skoncz nam się gaz
W momencie w którym wiesz, ze masz wziąć mój oktopus – po prostu przypominasz to sobie i upewniasz się, ze znasz moja konfiguracje a ja twoja. Ew w konf tech zrobisz zmodyfikowanego S-drilla a potem na 5 m pelnego….
A co w momencie gdy w tym punkcie odpowiem – wynurzamy się na jednym automacie? Odpowiesz – ale ja nie jestem pewien czy to dobrze porafie, bo dawno nie ćwiczyłem, czy zaproponujesz mi, żebyśmy zanurzyli się i przeciwczyli czy co….????
I to wlasnie dla mnie jest irracjonalne i bezsensowne – nie cwiczona rzecz o której raz słyszałeś na kursie P1 i przećwiczyłeś ewentualnie na P2 ma uratowac dwoch zdenerwowanych nurkow???? Wynurzanie na jednym automacie jest zaawansowana technika ratownicza, wiec powinna być cwiczona dopiero po opanowaniu naprostrzych i najbezpieczniejszych ćwiczeń adekwatnych do danych sytuacji awaryjnych pod woda.
_________________ EFR - NAUCZ SIĘ RATOWAĆ LUDZI !!!
w realu żaden nurek podstawowy nie wejdzie do wody z drugim nurkiem podstawowym lamiac specjalnie zasady bezpieczeństwa pt brak octopusa. Również raczej nie znajdzie się żaden profesjonalny i odpowiedzialny przewodnik, który nie będzie miał zapasowego zodla gazu dla podopiecznego.
az mi glupio sie z Toba nie zgadzac ale smiem twierdzic, ze raczej bedzie odwrotnie: nurek podstawowy nie bardzo zdaje sobie sprawe z mozliwych niebezpieczenstw i pojdzie nurkiowac z tym, co ma. natomiast co do przewodnika: tutaj watpie, ze znajdzie sie jakikolwiek przewodnik nie posiadajacy octopusa (nawet w egipcie, preciez podholowac pod woda trzeba ) a nurek podstawowy? widzial juz tyle konfiguracji (rozne weze, dziwne butle, jakies butle po bokach), ze zadna go nie zdziwi, lacznie z brakiem octo
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 27 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 339 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-07-2010, 13:34
a ja zgadzam się i z Syrenką_13 i z Bero.. : zgoda :
na pewno warto ćwiczyć to co się przyda.
warto to ćwiczyć przed każdym nurkowaniem - S-drill na 5m.
zauważcie że "oddychanie partnerskie" wymaga wyjęcia automatu z ust i podania partnerowi.
w konfiguracji z długim wężem również wyjmujemy puszkę z ust i podajemy.
czyli tu i tu ćwiczymy wyjęcie automatu z ust w stresującej sytuacji.
w przypadku "długiego węża" bieremy swój backup, dogadujemy się z partnerem i już.
w przypadku "oddychania partnerskiego" musimy się wymieniać - to już bardziej skomplikowane, ale nie dla kogoś kto ćwiczy i ćwiczył przepływanie dystansów na zatrzymanym oddechu.
tak więc zgadzam się, że samo to ćwiczenie nie jest konieczne i niezbędne, bo bywa dość nierzeczywiste..
aczkolwiek ja się cieszę, że je trenowałam (na kursie PADI OWD gdzie nie jest obowiązkowe, ale JEST) no i niestety...... przydaje się.
We Francji nadal TYPOWY JEST BRAK OCTOPUSA!
W Egipcie zdarzają się nurkowie z konfiguracją bez octo (też z Polski).
trzeba wiedzieć, że się da i umieć poradzić sobie też w takiej sytaucji.
wiadomo że można nie iść z takim nurkiem pod wodę.
wiadomo że lepiej zapobiegać.
ale lepiej wiedzieć i umieć więcej, także jeżdżenia tymi syrenkami z przed lat
_________________ "Miso no miso kusai wa jo miso ni arazu"
Pasta sojowa, która wygląda jak pasta sojowa, nie jest dobra pastą sojową.
Wiek: 46 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 76 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-07-2010, 19:49 jaki kurs
Cytat:
Myślałem, że w CMAS dopiero specjalizacja PT(płetwonurek trimiksowy) jest szkoleniem technicznym,
Na podstawie czego tak myślałeś? - (może wyczytałeś to w samym CMAS?) - dla mnie to co robiliśmy podczas kursu MN2 podpadało pod nurkowanie techniczne. Jeżeli mamy nurkowanie na 50 metrów np. z 25 minutowym deco na ean 50-tce to w zakresie nurkowań powietrznych jest to moim zdaniem nurkowanie techniczne.
Cytat:
"Warunki uczestnictwa w kursie:
stopień Płetwonurka KDP/CMAS*** (P3) lub równorzędne kwalifikacje innych organizacji"
jest dość trudny do spełnienia, ze względu na uprawnienia do nurkowań do 50m nurka P-3. Nie orientujesz się, jak to jest rozwiązane?
Nie jestem pewny bo nie mam uprawnień na tym poziomie w CMASie ale myślę że osoba posiadająca wyższy stopień dowolnej organizacji oraz techniczne uprawnienia do 50 metrów dowolnej organizacji (np Tec 50, Ext Ran., Tech.) się kwalifikuje.
Cytat:
kraken napisał/a:
Oczywiście każda baza przyjmie każdego nurka z dowolnymi papierami ale oczywiście jak baza i jej kadra działa w ramach danej organizacji to trochę cieplej patrzą na tych którzy "dają zarobić" instruktorom z "ich" organizacji a nie komuś innemu.
Maćku a jak to jest w Twojej bazie "5*PADI"? Czy Twoi pracownicy jakoś inaczej patrzą na nurków z innych organizacji? Nie zauważyłem, żebym był traktowany gorzej niż inni, ani żeby płacący ze mną nurek PADI był traktowany jakoś lepiej... Możesz to opisać? Biega za tymi "lepszymi" ktoś z parasolką w deszczu czy może mają zniżki w Twojej bazie? Bo na te zniżki chętnie bym się załapał... na tę parasolkę z resztą też
My jesteśmy bazą która oferuje kursy w PADI, CMASie, IANTD i TDI (techniczne) więc wszystkich nurków i instruktorów niezależnie od organizacji zapraszamy równie serdecznie i na kursy i do korzystania z naszej bazy.
A jak jest w bazach PADI? No różnie, ale sam pomyśl baza szkoląca w PADI dostaje zapytanie od różnych instruktorów którzy chcą przyjeżdżać do nich ze swoimi kursantami na kursy i nurkowania. To w np. w gorszym sezonie każdy nurek jest cenny a jak w sezonie robi się ciasno to trzeba wybierać.....
Trochę jeżdżę sam i z grupami i jeżeli uważasz, że to nie ma znaczenia jakie papiery pokazujesz w bazie (znaczenia nie na to co ci mówią - oni zawsze mówią, że super) ale na decyzje to ekstra. To tak jak wysyłasz do serwisu jakiegoś producenta skafandrów skafander. Powiedzmy, że jest sezon i oni się nie przerabiają. To jak myślisz kto wyprosi aby jednak jego skafander przyjeli i szybko zrobili. Nurek który wysyła skafander ich produkcji czy posiadacz produktu konkurencji. Oczywiście poza sezonem przyjmą każdy. Na stronie i w słowach mówią "naprawiamy skafandry wszystkich producentów" (o takim serwisie mówimy) ale w praktyce....
Ale oczywiście jak zapytasz w każdej bazie to otrzymasz taką odpowiedź jakiej oczekujesz. Może nawet powiedzą ci, że właśnie tak, nurków tej organizacji której plastik pokazałeś szanują najbardziej. A potem pójdą na zaplecze, otrą pot z czoła. Czego oczekujesz, to jest ich praca. Właśnie to, że staram się wygaszać takie problemy na swoim podwórku między innymi zdecydowało, że zrobiłem uprawnienia instruktorskie w różnych organizacjach.
Byłem instruktorem CMAS, potem PADI, potem DANu, TDI i IANTD. Dla mnie jest ważne czy nurek wybierze szkolenie u mnie a nie gdzie indziej i do tego nurków przekonuję. A w jakiej organizacji to mniejsza.
Pozdrawiam
Maciek "Szczęściarz" Curzydło
I
Stopień: P2
Dołączył: 18 Wrz 2003 Posty: 681 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-08-2010, 17:20
Syrenka_013 napisał/a:
...dużo różnych...
Szanowna Syrenko_013, przyznam, że jestem trochę zaskoczony...
Nie pogniewaj się na mnie strasznie ,ale dla mnie przez to co piszesz trochę "prześwituje" "młodzieńcza chęć poprawiania wszystkiego"...
Oczywiście, że pierwotne podstawy kursów KDP powstawały w czasach, gdy królowały zestawy "jednoautomatowe" i część ćwiczeń została do dziś.
Ale akurat ćwiczenie oddychania z jednego automatu wydaje mi się o niebo lepsze, niż "znajdź octopus pod pachą swojego partnera"...
Za to stawiane tezy (które znajduję w poddtekstach):
- "Irracjonalne" jest ćwiczenie czegoś co może zestresować kursanta?
- Bez sensu ćwiczyć sytuacje "NIEREALNE", które się nie zdażą, gdy nurkowanie będzie dobrze przygotowane i przeprowadzone?
- No i jeszcze: kursant, to taki tłumok, że jak np. bedzie miał dwa automaty, to z pewnością żadnego nie użyje, jak mu tego nie pokazać na kursie...
... dla mnie w FATALNYM świetle pokazuje... Majkiego... twojego m. in. instruktora...
P.
I
PS.
Przykro mi, że twojemu pierwszemu instruktorowi "trochę się nie chciało",... sposobów znajdowania zgubionego automatu jest więcej niż dwa... nie wszystkie (szczególnie rekreacyjne) nurkowania są dobrze przygotowane i przeprowadzone...
Więc wg. mnie, każde ćwiczenie zwiększające obycie, opanowanie i kreatywność pod wodą jest mile widziane... nawet pływanie do tyłu...
Ostatnio zmieniony przez I 01-08-2010, 17:23, w całości zmieniany 3 razy
Myślałem, że w CMAS dopiero specjalizacja PT(płetwonurek trimiksowy) jest szkoleniem technicznym,
Na podstawie czego tak myślałeś? - (może wyczytałeś to w samym CMAS?) - dla mnie to co robiliśmy podczas kursu MN2 podpadało pod nurkowanie techniczne. Jeżeli mamy nurkowanie na 50 metrów np. z 25 minutowym deco na ean 50-tce to w zakresie nurkowań powietrznych jest to moim zdaniem nurkowanie techniczne.
Jasne, tylko ja nie pytam co jest Twoim zdaniem a jaka jest wykładnia organizacji, której jesteś instruktorem. Dla przykładu AdvEan w IANTD jest stopniem rekreacyjnym, bo taka jest wykładnia organizacji i nie ma to nic wspólnego z ogólnie przyjętymi, potocznymi definicjami, mimo, że możesz użyć dwóch gazów deko z tlenem włącznie. Ja w strukturze KDP CMAS nie widzę rozbicia na pion techniczny i rekreacyjny i stąd moje pytanie - jako instruktor jesteś, mam nadzieję, właściwą osobą - jaka jest wykładnia organizacji i jej standardów.
_________________ "na świecie nie ma nic bardziej giętkiego ani delikatnego jak woda a jednak nie ma też niczego co przewyższa ją twardością i siłą" - cytat Margity cytującej Lao-Tse, chińskiego mistrza tao
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.