Strona Główna FORUM-NURAS
Forum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
U853
Autor Wiadomość
TomekR 



Kraj:
Micronesia

Dołączył: 19 Lip 2004
Posty: 946
Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 01-11-2015, 19:53   U853

Znowu pogrzebalem w starych dyskach pamieci i znalazlem cos co mialo pojsc do Magazynu Nurkowanie.
Kiedys juz wsadzilem tekst o Ubocie z Karoliny, i zostal cieplo przyjety, wiec pomyslalem, ze moze I to kogos zainteresuje.







Taniec na linie zycia, czyli historia U-853.
Tomek Rzepecki

2 pazdziernik 1999.06:00 New London, Connecticut. USA

Na pokladzie motorowego jachtu ‘Atlantis’, wyplywamy, w kierunku oddalonego o okolo 30 MM, wraku Ubota U853. W wyprawie towarzyszy mi Andrzej Pawlowski, z ktorym od lat nurkujemy tak w wodach Polski, jak i w Oceanach Spokojnym oraz Atlantyku. To wlasnie realizacja jego marzen “by zanurkowac na Ubocie” przyniosla nas na poklad Atlantisa. Plyniemy ujsciem rzeki Tamizy (tak, tak! w Nowej Anglii wszystkie nazwy geograficzne maja swoje odpowiedniki w ‘starym kraju’). Na lewym brzegu dostrzegamy ogromny, zielony hangar ‘General Dynamics’, w ktorego wnetrzu, mozna zobaczyc kadlub, nowo budowanego okretu podwodnego US Navy. Trudno wyobrazic sobie lepsze miejsce, na rozpoczecie wyprawy na wrak lodzi podwodnej. Groton, to takze siedziba jednej z kilku, rozlokowanych na wschodnim wybrzezu, baz okretow podwodnych Marynarki Wojennej USA. Niejednokrotnie, spotkac mozna, imponujacy swa wielkoscia, okret klasy Los Angeles, wyplywajacy w rejs lub powracajacy z patrolu. Na terenie bazy, znajduje sie takze muzeum lodzi podwodnych, ktore zamierzamy zwiedzic. po zakonczeniu nurkowania.



Kwiecien 1945. Polnocny Atlantyk.

Po pokonaniu Atlantyku, U853 zblizal sie do wod terytorialnych USA. Zbudowana przez zaklady Deschimag w Bremie, lodz klasy IX C/40, miala 82 metry dlugosci i 7 m szerokosci. Stalowy kadlub, o wypornosci 1120 ton, zapewnial schronienie 55 marynarzom. Okret, uzbrojony byl w 105mm dzialko pokladowe, 37mm dzialko przeciw lotnicze, dwa, sprzezone 20mm dzialka przeciw lotnicze oraz 6 wyrzutni torpedowych. W czerwcu 1943 roku, lodz, ktorej nadano przydomek ‘ Der Seiltaenzer’- linoskoczek, zostala wcielona w sklad 4 Flotylli Ubotow z baza w Szczecinie. Pierwszym komendatem U853 zostal Kptlt. Helmut Sommer. Po rejsach probnych i treningowych na Baltyku, okret wcielony zostal w sklad 10 Flotylli, stacjonujacej w polnocnej Francji. Kolejnymi dowodcami jednostki byli Oblt. Otto Wermuth i legendarny, kawaler Rycerskiego Krzyza, Korvkpt. Gunter Kuhnke, majacy na swoim koncie ponad 50 000 ton zatopionych alianckich statkow.
W czasie jednego z patroli, w maju 1944, U853 odnotowal swoj pierwszy sukces, stracajac jeden i uszkadzajac dwa, brytyjskie, samoloty typu Swordfish, startujace z okretu ‘MacKendrick’. W tym samym rejsie, w wyniku ataku, startujacych z lotniskowca USS Croton, samolotow US Navy, stracilo zycie dwoch marynarzy ( Kurt Sweichler, Karl-Heinz Loffler), a dwunastu innych, w tym kapitan odnioslo rany.
Czternastego pazdziernika 1944 roku, lodz przycumowala do kei w Flensburgu, w Niemczech. Korvkpt. Kuhnke objal dowodztwo 33 Flotylli, do ktorej takze wcielony zostal ‘ Der Seiltaenzer’. Nowym kapitanem lodzi, zostal urodzony 26 marca 1921 roku, w Ziemialowicach, pod Naleczowem (Slask Opolski), Oblt. Helmut Fromsdorf. Obejmujac dowodctwo, 23 letni Fromsdorf, zdawal sobie sprawe z niebezpieczenstwa na jakie sie narazal. W tym okresie wojny, statystycznie, na cztery zalogi wyplywajace na kilkumiesieczny patrol, powracala jedna. Wyruszajac z Stavanger w Norwegii, 23 lutego 1945, w kierunku wschodnich wybrzezy USA, Formsdorf napisal w liscie do rodzicow: “Mam duzo szczescia, ze w tych tak trudnych dla ojczyzny dniach, zostalem zaszczycony dowodctwem okretu podwodnego”. Na koniec listu dodal: “Nie jestem dobry w pisaniu pozegnan.”

2 Pazdziernik 1999. 08:15. Wrak U853.

Dwie godziny drogi, po lekko tylko pofaldowanych wodach Long Island Sound, minely na krotkiej drzemce, szykowaniu sprzetu nurkowego i planowaniu nurkowania. Postanowilismy, podczas pierwszego zanurzenia, ograniczyc sie do pozostania na zewnatrz wraku, traktujac je jako rekonesans, przed penetracja kadluba. Osobiscie, nie wiedzialem czego spodziewac sie po nurkowaniu na lodzi podwodnej. W glowie brzmialy mi jeszcze slowa mojego wspolpracownika Johna Yurgi, nieuleczalnie zarozonego wirusem nurkowania na‘Andrea Dorii’ :
“ Luksusowy transatlantyk to jest to! Nadbudowki, kabiny, korytarze, kuchnie. porcelana!
Wrak lodzi podwodnej?.... Szkoda czasu na taki kawalek rury kanalizacyjnej!Nuuuuuda!”

23 Kwiecien 1945. Casco Bay, Maine.USA

W samo poludnie, zaloga 60 metrowego scigacza USS Eagle56, zajeta byla rutynowymi czynnosciami. W bezpiecznych wodach, nieopodal Cape Elizabeth, okret bral udzial w manewrach, polegajacych na holowaniu celu dla samolotow mysliwskich. Zakonczono wlasnie cwiczenia, a samoloty oddalily sie w kierunku ladu. Trzynascie minut pozniej uderzony w sterburte scigacz pekl na dwoje. Eksplozja torpedy wyrzucila slup dymu i wody na wysokosc 100 metrow. W ciagu nie calych 10 minut, wysluzony okret, zniknal pod powierzchnia oceanu. Z 62 osobowej zalogi, atak przezylo 13 marynarzy. Byla to najbardziej smiertelna tragedia w wodach Nowej Anglii w ciagu calej wojny. Na miejsce wypadku przybyly okrety USS Selfridge i USS Nantucket ratujac rozbitkow z lodowatej(4 C) wody. W swietle doniesien uratowanych marynarzy, o zobserwowanej niemieckiej lodzi podwodnej, porucznik komandor Boyd dowodzacy USS Selfridge rozpoczyna poszukiwania. O 12:48 operator sonaru raportuje ‘wyrazne echo’.Boyd wydaje rozkaz ataku bombami glebinowymi.
Piedziesiat metrow ponizej powierzchni, zaloga ‘Linoskoczka’, podniecona pierwszym w histori lodzi zatopieniem okretu, nie ma czasu na swietowanie tryumfu. Erich Schaadt, 28-letni operator sonaru, melduje zblizajace sie okrety. Po chwili informuje Fromsdorfa, iz slyszy pluski opadajacych ladunkow glebinowych. Okretem wstrzasaja eksplozje, zbyt odlegle jednak by uszkodzic Ubota. U853 gubi swego przesladowce.
“Kierunek Nowy Jork!”- wydaje komende Formsdorf.

2 Pazdziernik 1999. 08:30. Wrak U853.

Skaczemy z rufy ‘Atlantisa’ do niebieskiego, niemal gladkiego Atlantyku. Umiarkowany prad, usiluje uniesc nas w kierunku widocznej na horyzacie Block Island. Kilka silniejszych kopniec pletwa i juz trzymam w reku line ‘poreczowke’ polaczona z dziobowa lina kotwiczna. Na jej koncu 40 metrow pod nami spoczywa ‘Der Sailtaenzer’. Po przekroczeniu okolo 30 metrow napotykam termokline. Zadziwjajaco ciepla jak na pazdziernik temperatura wody powierzchniowej ( okolo16 C) spada do 8C. Powoli opadajac, rozpoznaje zarysy kiosku, aby za chwile wyladowac przy sterburcie okretu. Widocznosc, oceniam na okolo 7 metrow. Nurkujacy ze mna w parze Andrzej, jest tuz za mna. Wymieniamy sygnal OK, wyrownujemy plywalnosc i zgodnie z wczesniejszymi ustaleniami, ruszamy w kierunku dziobu.
Prad morski, ktory w toni ‘uprzykszal’ nam zanurzenie, oslab wyraznie przy dnie, umozliwjajac tym samym komfortowa eksploracje wraku. Na glownym pokladzie, tuz przed kioskiem, w miejscu, gdzie powinno sie znajdowac glowne dzialo, zieje ogromna, owalna dziura siegajaca niemal obu burt. Postrzepione brzegi otworu, zagiete do wnetrza, nieomylnie wskazuja na przyczyne jego powstania - wybuch bomby glebinowej. Szybujac ponad pokladem lodzi, podziwiam smuklosc jej sylwetki, dostrzegalna, pomimo pokrywajacych jej kadlub glonow, ukwialow, pior morskich, rozgwiazd i innych przedstawicieli morskiej fauny. W poblizu dziobu, rozpoznaje, znajdujacy sie pod katem 45 stopni do kadluba, luk sluzacy do ladowania torped. Chwile potem, podziwiam zarys dziobu Ubota, stworzony jak gdyby do rozcinania wod oceanu. Niesione pradem, drobiny osadow dennych, w rozproszonym przez 40 metrowa kolumne wody, swiatle dziennym, zdawaja sie ozywiac martwy kadlub, kreujac zludzenie ruchu. Baraszkujace stada okoni morskich to pojawiaja sie to znikaja w szczelinach okretu. Przy dnie, gdzie oblo kadluba niknie w piasku, dzielny homar, broni suwerennosci swego terytorium, straszac mnie swymi silnymi szczypcami. Unosze glowe i idyliczny obraz pryska jak banka mydlana, gdy zdaje sobie ze spogladam w czelusc wyrzutni torpedowej. Zauwazam otwarte wrota wyrzutni, mimo woli przechodzi mnie dreszcz. To tym otworem, opuszczala okret, prawie osmiometrowej dlugosci torpeda, rozpoczynajac swa krotka podroz, ktorej kres przynosil tak czesto smierc i zniszczenia.
Wzdluz bakburty, plyne teraz w kierunku rufy, mijajac po drodze, znajdujaca sie tuz za kioskiem, podstawe karabinu przeciw lotniczego. W poblizu rufy, dostrzegam drugi luk torpedowy, przez ktory zaopatrywano tylne wyrzutnie. Od luku, w strone sterburty, biegnie kilkumetrowej dlugosci pekniecie - niwatpliwy efekt jeszcze jednej eksplozji. W mysli notuje polozenie luku - jego rozmiar, pozwala na wejscie do srodka okretu, po uprzednim zdjeciu butli i kamizelki wypornosciowej. Na rufie, kolejna dziura, po wybuchu bomby glebinowej, otwiera szeroko, dostep do tylnego przedzialu torpedowego. Wzdluz prawej burty, powracam, w okolice kiosku, zamykajac tym samym petle, jaka zatoczylem wokol wraku. Spogladam na manometr: pozostala jedna trzecia butli. Nurkujemy w standartowych osiemdziesiatkach (80 stop kubicznych, okolo 12 litrow). Jako zabezpieczenie mamy dwulitrowe butle awaryjne z niezaleznym reduktorem. Odwracam sie w strone Andrzeja, ktory najpierw wskazuje na butle awaryjne, potem na otwor w kadlubie, u podstawy kiosku. Nurkujac razem od lat, zarowno zawodowo, jak i rekreacyjnie, rozumiemy sie bez slow.
Mala modyfikacja nurkowego planu. “Trzy minuty!”- pokazuje na migi. Andrzej odpowiada znakiem OK. Nie chcac marnowac, ‘mojej’ poltorej minuty, znikam wewnatrz otworu. Uzywajac tylko koncowek palcow, odpycham sie, delikatnie, starajac sie nie wzbuzyc osadow, zalegajacych dno. W rogu pierwszego przedzialu, dostrzegam jasny, kulisty przedmiot, czesciowo zakopany w mule. Delikatnym wahlujacym, ruchem reki staram sie go odslonic. Z mulu wylaniaja sie dwa oczodoly - przede mna czaszka niemieckiego marynarza. Czas plynie nieublagalnie, ostroznie powracam do czekajacego u wejscia otworu Andrzeja. Teraz kolej na jego poltora minutowa eksploracje wnetrza. Podczas gdy ja przygladam sie z bliska peryskopowi lodzi, moj partner nurkowy wplywa do wnetrza kadluba Ubota i... zostaje, niemal stratowany, przez niezdajacego sobie spawy z tego faktu, innego nurka, towarzyszacego nam w wyprawie. Po chwili kipijacy ze zlosci Andrzej mija mnie wskazujac w kierunku liny kotwicznej. W butlach prawie pusto, czas wracac na powierzchnie. Docieramy na glebokosc okolo 6 metrow. Dekompresjometr wskazuje 6 minut dekompresji na 3 metrach.

5 Maja 1945. 15:14. Naczelne Dowodctwo Kreigsmarine. Berlin. Niemcy.

Trzydiestego Kwietnia 1945 roku, Adolf Hitler, Fuhrer Trzeciej Rzeszy, nie widzac dla siebie innego wyjscia, popelnia samobojstwo. W swej ostatniej woli, wyznacza, jako swego nastepce, dowodzacego Kriegsmarine, Admirala Karla Donitza. Piec dni pozniej Donitz publicznie przyznaje: “ Walka przeciw aliantom stracila sens. “
Nastepnie wydaje rozkaz do dowodcow niemieckich okretow podwodnych:
“Uwaga wszystkie Uboty. Natychmiast wstrzymac ogien! Zaprzestac wszelkich wrogich dzialen wobec jednostek aliantckich. Donitz.” Zaszyfrowana wiadomosc, wyslana z Berlina, odbieraja i rozszyfrowywuja zalogi 43 Ubotow, znajdujacych sie w tym momencie, na bojowych patrolach. Dzieki posiadanej Enigmie, odbieraja ja rowniez Alianci.

5 Maja 1945. 17:30. Na pokladzie U853. 3 MM SE od Point Judith, Rhode Island.USA

Nikt juz nie odpowie, na pytanie, czy zaloga ‘Linoskoczka’ odebrala widomosc Naczelnego Dowodctwa, i pomimo wszystko zdecydowala sie kontynuowac walke, czy rozkaz Donitza zwyczajnie nie dotarl na poklad U853.
Faktem jest, ze krotko po godzinie piatej, Oberlt. Helmut Fromsdorf dostrzeg przez peryskop, zblizajacy sie amerykanski weglowiec SS Black Point.
“Wyrzutnie numer trzy i cztery! Laduj torpedy!”- pada komenda.
Mloda, ale zdyscyplinowana zaloga, sprawnie wykonuje rozkazy swego kapitana. Dwie, prawie dwutonowe torpedy piatej generacji, juz po chwili, spoczywaja wewnatrz wyrzutni, pieszczotliwie nazwanymi, przez marynarzy, damskimi imionami Sonya i Annelore.
“Zalac wyrzutnie trzy i cztery!”
W przednim przedziale torpedowym, jeden z marynarzy, pociaga dzwignie otwierajace zewnetrzne wrota wyrzutni. Ciche bulgotanie, obwieszcza ingres wod oceanu do tuby wyrzutni. W pelnym napieciu zaloga czeka na kolejny rozkaz.

5 Maja 1945. 17:39. SS Black Point. 2.5 MM SSE od Point Judith, Rhode Island. USA

Na mostku kapitanskim, ‘pierwszy po Bogu’, Charles Prior, zapalal wlasnie papierosa. SS Black Point, masowiec o wypornosci 5,300 ton, zblizal sie do portu przeznaczenia, w rejsie, ktory wiodl z Newport News w Wirginii do Weymouth w Massachusetts. Ladunek,7 tysiecy ton wegla, przeznaczony byl dla elektrowni Con Edison na przedmiesciach Bostonu. Minimalizujac ryzyko, w obliczu zblizajacego sie konca wojny, kapitan Prior wybral bezpieczniejsza, jak mu sie wydawalo droge przez Long Island Sound.
Wypelniona TNT torpeda, sunac z predkoscia 30 wezlow, uderzyla SS Black Point, na wysokosci nadbudowki rufowej, otwierajac kadlub na dlugosci 13 metrow. Z dwunastu marynarzy znajdujacych sie w tej czesci statku, ktokolwiek przezyl eksplozje, utonal na skutek wdzierajacej sie wody. Wybuch, wyrzucil podstawe dziala rufowego na dziob, prawie sto metrow, zabijajac jednoczesnie, obslugujacego je, artylerzyste Lonie Whitson Lloyda. Pod pokladem, w ciemnosciach, oslepieni gryzacym dymem, marynarze starali sie odnalezc droge na poklad. Dwadziescia minut, od chwili wybuchu, kapitan Prior, wraz z glownym maszynista Frankiem Kelley, byli ostatnimi ludzmi, opuszczajacymi poklad Black Point. Chwile pozniej, dumny statek, przekrecil sie dnem do gory i niknac z oczu swej zalogi, osiadl na morskim dnie 32 metry pod powierzchnia. Charles Prior rozejzal sie po zgromadzonych na dwoch tratwach ratowniczych rozbitkach. Zaloge SS Black Point stanowilo 41 marynarzy oraz 5 zolnierzy - brakowalo 12 ludzi.

5 Maja 1945. 17:42. Grupa Operacyjna TG 60. Buzzard Bay. Massachusetts. USA

Mala flotylla, zlozona z niszczyciela USS Ericsson, niszczycieli pomocniczych USS Amick i USS Atherton oraz fregaty Coast Guardu Moberly zdazala w kierunku Bostonu, gdzie, na nabrzezu, czekaly juz na marynarzy, stesknine rodziny. Grupa Operacyjna TG 60, wlasnie szczesliwie doprowadzila konwoj handlowych statkow GUS 8446, plynacych z Casablanki i Oranu do Nowego Jorku. Na pokladzie, zalogi powoli zabezpieczly uzbrojenie przed przekazaniem go do arsenalu - przeciez wojna miala sie ku koncowi. Dowadzacy grupa niszczyciel USS Ericsson, wszedl juz wlasnie do Cape Cod Canal, kanalu skracajacego droge wokol polwyspu Cape Cod, kiedy o 17:42, radiooperator fregaty Moberly, odebral sygnal SOS. Wiadomosc o storpedowaniu SS Black Point pochodzila, od jugoslowianskiego frachtowca SS Kamen, ktory podjal akcje ratowania rozbitkow. Informacje przekazano do Dowodztwa Obrony Wschodniego Wybrzeza, mieszczacego sie przy 90 Church Street w Nowym Yorku. Kilka minut pozniej, Grupa Operacyjna otrzymala polecenie odnalezienia i zatopienia Ubota. Dowodca Grupy komandor Francis McCune, potwiedzil otrzymanie rozkazu i przekazal go kapitanom pozostalych okretow tworzacych TG 60.

2 Pazdziernik 1999. 09:30. Jacht Atlantis II.

W przerwie pomiedzy nurkowaniami, wraz z Andrzejem, ustalalismy plan penetracji lodzi podwodnej. Mokrym palcem na deku rysowalismy zapamietane z pierwszego nurkowania luki i otwory po eksplozjach. Po pewnej chwili podszedl do nas Garry Chellis, skiper Atlantisa i wlasciciel centrum nurkowego w New London.
“ Mam dla was przykra wiadomosc” - powiedzial, wiedzacy o pasji Andrzeja, Garry.
“ Druga para nurkow chce jechac na inny, latwiejszy wrak”-dokonczyl.
Chcialem protestowac, tlumaczyc, ze umowa byla przeciez na dwa nurkowania na Ubocie.
“Dlaczego?”- rzeczowo zapytal Andrzej.
“Za gleboko, za zimno, za silny prad, za mala widocznosc, za ciasno by wejsc do srodka...”- recytowal Garry.
“Musicie mnie zrozumiec.” Po chwili dodal: “Jest mi bardzo przykro.”
“Rozumiemy. Nie ma sprawy, Garry.” - odpowiedzialem, starajac sie ukryc swoje rozczarowanie.
Wiedzialem przeciez, ze zgodnie z nie pisana zasada nurkujac w grupie dostosowujemy poziom nurkowania do umjetnosci najslabszego w grupie nurka. Podnioslem wzrok na sprzet nurkowy naszych wspoltowazyszy wyprawy. Podwojne zestawy butlowe, lacznik miedzybutlowy z izolatorem, skrzydlo, plyta, nienagannie przeprowadzone weze, slowem wzorowy “tech diver”. W D-ringi uprzezy naszych kolegow wpiete byly wszystkie mozliwe nurkowe ‘zabawki’ mlotki, lomy, blyskacze kolowrotki itp.
“Jak bozonarodzeniowe choinki!”- skomentowal Andrzej, odczytujac moje mysli. “A moze oni przyjechali tyu do pracy?”
Wybuchnelem smiechem. W glebi serca, bylem jeszcze zly, ale pocieszalem sie mysla, ze na pewno jeszcze wroce na wrak U853. Szkoda mi bylo tylko Andrzeja, ktory na codzien mieszka na zachodnim wybrzezu.

5 Maja 1945. 18:15. SSE od Point Judith, Rhode Island.USA

Jako pierwsza, na miejsce tragedii, dotarla fregata Moberly, pod dowodztwem kapitana Tollaksena. Podczas, gdy plywajacy pod bandera jugoslowianska, frachtowiec SS Kamen, kontynuowal akcje ratowania rozbitkow, Moberly, do ktorego wkrotce dolaczyly USS Amick i USS Atherton, rozpoczel poszukiwanie Ubota. Role wlasnie sie odwrocily: mysliwy stal sie przedmiotem polowania.
Okolo 20:20, po kilku falszywych alarmach, kapitan USS Atherton, Lewis Iselin, uslyszal wlasnie od operatora sonaru slowa na ktore czekal:
“Kontakt! 1700 yardow na polnoc.”
“Moze to znowu jakis wrak?”- powatpiewal Iselin.
“Sir!Kontakt porusza sie w kierunku otwartego oceanu. Glebokosc 25 metrow.” - donosil sonar.
“Rozpoczac atak bombami glebinowymi!”- wydal rozkaz kapitan.

5 Maja 1945. 20:20. Na pokladzie U 853.

Na mostku kapitanskim, Helmut Fromsdorf, w zupelnej ciszy, oczekiwal na rozwoj wypadkow. Sytuacja, w jakiej znajdowal sie okret, nie nalezalo do najlepszych. Plytka zatoka Long Island Sound, z piaszczystym, plaskim dnem, nie dawala, zbyt wielu mozliwosci schronienia, dla lodzi podwodnej. Kapitanowi Ubota, pozostalo jedyne taktyczne wyjscie z sytuacji: ‘zaparkowac’ Linoskoczka na dnie i w absolutnej ciszy przeczekac, az zmeczony bezowocnymi poszukiwaniami przeciwnik odplynie. Fromsdorf mial nadzieje, ze dzieki temu manewrowi, zdola uniknac wykrycia. Rozmyslania kapitana przerwal szept Ericha Staadta, opertora sonaru na U853:
“Wyrazne kawitacje South, South, West. Co najmniej trzy okrety. Kieruja sie w nasza strone!”
PING!!! Metaliczny odglos aktywnego sonaru wydawal sie ogluszac, swa intensywnoscia, w spowitym cisza okrecie. Wibrujacy dzwiek rezonowal w stalowym kadlubie. Dla zalogi ‘Der Seiltaenzer’ dzwiek ten oznaczal jedno - zostali znalezieni!
“Kurs dwadziescia stopni. Jedna czwarta naprzod!”- rozkazal Fromsdorf jeszcze raz starajac sie wymknac okretom amerykanskim.
“Pluski w wodzie!”- zaraportowal Staadt zdejmujac jednoczesnie sluchawki.
Dwie silne wybuchy wstrzasnely kadlubem lodzi. Nastepny duzo silniejszy pozbawil zaloge swiatla. W ciemnosci, marynarze kurczowo zaciskali rece, starajac sie znalezc solidny punkt oparcia, w oczekiwaniu na dalsze eksplozje.
Kolejny wybuch! Jego sila rozbija szkla we wszystkich wskaznikach w przedziale dowodzenia. Ostre, latajace fragmenty, jak pociski rania przerazonych Niemcow. Ci, ktorym nie udalo sie utrzymac, rzuceni zostali gwaltownie na sciany okretu. Niektorzy z popekanymi od wybuchu blonami bebenkowymi, obficie krwawiac z uszu, bezskutecznie staraja sie utrzymac rownowage. Z peknietych rur, rozszczelnionych zaworow, do wnetrza lodzi ,obficie wlewa sie woda.

5 Maja 1945. 20:45. Grupa Operacyjna TG 60.

Nastepujace po sobie ataki bombami glebinowymi oraz przeciwpodwodnymi mozdziezami ‘jez’ (ang. hedgehogs) sprawiaja, iz na powierzchni ukazuje sie plama oleju,jak rowniez kawalki drewna. Okolo 21:00, na miejsce konfliktu przybywa niszczyciel USS Ericsson, ktorego skiper komandor Francis McCune, obejmuje dowodztwo nad atakiem na U853. McCune obawiajac sie, iz kapitan Ubota, moze tylko symulowac zatopienie swego okretu, ‘wystrzeliwujac’ przez luk torpedowy olej oraz inne przedmioty (taktyka stosowana niejednokrotnie przez niemieckich podwodniakow), nakazuje kolejne ataki. Turbulencje wywolane intensywnoscia bombardowania powoduja, ze okrety TG 60 traca dzwiekowy kontakt ze swym celem. Tymczasowo takze uszkodzony zostaje zyrokompas na USS Ericksson. Okolo polnocy sonar na USS Atherton odnajduje Ubota i atakuje go salwami ‘jezy’. W swietle reflektorow pokladowych marynarze z Athertona dostrzegaja na powierzchni wody olej, bable powietrza, fragmenty drzewa pokladowego i ratownicze aparaty oddechowe.



6 Maja 1945. 00:02. U853.

Potezna eksplozja w okolicach rufy otwiera kadlub lodzi podwodnej jak puszke konserw. Tony wody wlewaja sie do srodka okretu. Ogarnieci panika marynarze probuja ucieczki do przednich przedzialow. Zamykajac za soba wodoszczelne drzwi, odcinaja droge ratunku innym, wolniejszym kolegom. W przyplywie rozpaczy jeden z Niemcow, popelnia samobojstwo, pociagajac za spust pistoletu nalezacego do Fromsdorfa. Sam strzal, jak rowniez metaliczne stukanie, wyraznie slyszane jest przez operatora sonaru, na USS Atherton. Szesciu marynarzy, postanawia ratowac sie uciekajac przez kiosk. Przy uzyciu tlenowych aparatow ratunkowych, chca pokonac 40 metrow dzielacych ich od powierzchni. W tej samej chwili, potezna eksplozja, otwiera kadlub tuz przed kioskiem okretu, zabijajac pozostala dotychczas przy zyciu zaloge U853.



6 Maja 1945. 05:30.

O swicie, amerykanscy marynarze, z pokladu swych okretow dostrzegli wiecej dowodow swiadczacych o zniszczeniu U853. Z wody wylowiono kamizelki wypornosciowe i aparaty ratunkowe noszace znaki Kriegsmarine, jak rowniez czapke nalezaca do Helmuta Fromsdorfa (nota bene, czapke te, przechowywana dlugie lata przaz kapitana Iselina, wyeksponowano w blizniaczym do USS Atherton, muzeum-niszczycielu USS Slater, zakotwiczonym w Albany,NY). Do atakujacych okretow, dolaczyly takze, przybyle z bazy lotniczej w Lakehurst, New Jersey dwa sterowce K-16 i K -58. Powietrzne statki, wspolpracowaly z jednostkami nawodnymi, w wykryciu przepuszczalnej lokalizacji Ubota zrzucajac boje nawigacyjne i bomby glebinowe, w miejscu, z ktorego wydobywal sie olej. Do godziny 12:25 Grupa operacyjna TG 60, atakowala niemiecki okret na przemian bombami glebinowymi i salwami ‘jezy’.
O 12:30 rozkazem Dowodztwa Regionu wstrzymano dalsze ataki, deklarujac rownoczesnie zatopienie Ubota. Konwoj okretow z miotlami na masztach (symbol pomyslnego ‘oczyszczenia’ wod z wrogich jednostek) udal sie ponownie w kierunku Bostonu, podczas gdy sterowce, powrocily do maciezystej bazy.
Okolo 15:20, nurek, z przybylego na miejsce zdarzenia okretu ratowniczego Marynarki Wojennej USA USS Penguin, stwierdzil naocznie, zatopienie U853 oraz “brak jakichkolwiek oznak zycia na jednostce”.
Raport, sporzadzony po zakonczonym nurkowaniu, wskazywal rowniez, na dwa otwory po eksplozjach w kadlubie ‘Linoskoczka’, jako bezposrednia przyczyne zatopienia Ubota.
Podczas calego ataku, na ‘Der Sailtaenzer’, zrzucono 264 pociski typu Hedgehog (‘jeze’), 195 bomb glebinowych oraz 6 bomb glebinowych zrzuconych ze sterowcow. Kapitan USS Atherton, w dzienniku pokladowym napisal: “ Nie mysle, zeby jakikolwiek inny kadlub, zebral wieksze ciegi podczas calej wojny.” Ironia losu pozostaje fakt, ze tylko dwa uderzenia okazaly sie faktycznie celne. Dwa uderzenia, ktore przypieczetowaly los jednostki i jej 55 osobowej zalogi.



Epilog. 29 Sierpien 2003. Jacht Atlantis II. Wrak U853.

Cztery lata po pierwszej wyprawie powracalem na wrak U853. Podczas drogi, w glowie, odtwarzalem sobie tragiczne chwile z przed 58 lat. Historia Helmuta Fromsdorfa, i jego okretu, nie skonczyla sie z chwila jego zatopienia. Pytanie, dlaczego zgodnie z rozkazem Naczelnego Dowodztwa, nie zaprzestal dzialan wojennych, lecz rozpoczal, zgola mozna by rzec, samobojczy atak, w akwenie nie dajacym schronienia, pod bokiem bazy Marynarki Wojennej USA, pozostaje bez odpowiedzi. Czy mozliwe jest, ze wbrew zdrowemu rozsadkowi nakazujacemu poddanie sie w swietle nieuchronnie zblizalacego sie konca wojny, mlody, ambitny kapitan zaryzykowal zycie swoje i zalogi ‘Linoskoczka’, dla zdobycia nic nie znaczacych i tak laurow?
Krotko po wojnie, pojawily sie takze plotki, ze kadlub U853, kryje w sobie cos wiecej, niz tylko szczatki niemieckich marynarzy. Niemiecki spawacz okretowy, Hans Bergerdams zeznawal w Norymberdze, ze kazano mu zaspawac znaczne ilosci papierow wartosciowych, w luski nabojow dzialka pokladowego. Inne zrodla donosily o klejnotach i zlotych monetach na laczna sume 500 000$, rzekomo ukrytych w podwojnym kadlubie okretu. Jeszcze inne, powolujac sie na znalezione w Niemczech dokumenty, sugerowaly iz w zapieczetowanych zbiornikach Ubota znajduje sie fortuna w plynnej rteci.
Pojawily sie takze, pogloski, o tym, ze U853 mial byc wehikulem ucieczkowym z oblezonej Europy ‘samego’ Adolfa Hitlera. Kolejna, jeszcze bardziej sensacyjna teoria, w oparciu, o odkryte, w siedzibie Naczelnego Dowodztwa w Berlinie raporty oraz mapy, dowodzila, ze zadaniem Fromsdorfa i jego zalogi bylo wystrzelenie z pokladu ‘Der Seiltaenzera’ “zmodyfikowanej wersji pocisku V2, wyposazonego w tajemnicza glowice, ktora miala przyniesc niewyobrazalne zniszczenia w sercu Nowego Yorku.”
Kolejne wyprawy badawcze, jak takze, nieudane proby wydobycia lodzi i jej ‘cennego’ ladunku, nie tylko nie przyniosly rezultatow w sferze materialnej, lecz takze nie potwierdzily zadnej z sensacyjnych hipotez.

Zanurzajac sie wzdluz liny kotwicznej, zastanawialem sie, jakie wrazenia wywrze na mnie wrak U853 cztery lata po pierwszym nurkowaniu. Zaopatrzony tym rzazem w 19 litrowe (120 cu.) butle oraz butle awaryjna limitowany bylem bardziej dekompresja niz iloscia powietrza. Sprzyjalo mi szczescie, gdyz pozostali uczestnicy czarteru, postanowili nie penetrowac kadluba, ograniczajac sie tylko, do zgladania do srodka jednostki przez dwa otwory powstale w chwili zatopienia okretu. Mozna wiec powiedziec, ze mialem wnetrze wraku, do swej wlasnej dyspozycji. Skwapliwie wykorzystalem wiec okazje, odwiedzajac przedzialy torpedowe przedni i tylny, maszynownie oraz przedzial zalogowy. Ominelem jedynie stanowisko dowodzenia, zbyt waskie do penetracji z duza butla. Nurkujac w pojedynke, postanowilem zostawic te czesc lodzi na inna okazje.
Mimo woli, porownywalem wrak U853, z niedawno przeze mnie odwiedzonym, u wybrzezy Polnocnej Karoliny, wrakiem U352. O ile warunki ( tropikalna przejrzystosc i temperatura) jak i bogactwo flory i fauny zdecydowanie przemawiaja za U352, o tyle wnetrze ‘Linoskoczka’ jest duzo lepiej zachowane. Zimne wody Nowej Anglii, spowalniaja procesy korozyjne, dzieki czemu, we wnetrzu okretu, podziwiac mozna, calkiem dobrze zachowane, mechanizmy wyrzutni torpedowych, kuchnie okretowa, czy tez silniki. Podczas obu nurkowan dostrzeglem rowniez wiele szczatkow zalogi: kosci udowych, piszczelowych oraz zebrowych. Nie spotkalem natomiast zadnej czaszki. Pozostalosci te przypominaja o terrorze jaki rozegral sie tu ponad pol wieku temu. Swiadomy tego, staralem sie ograniczyc moja ingerencje, tego badz co badz cmentarzyska, do minimum.
Po skonczeniu drugiego nurkowania, ‘wiszac na dekompresji’, zastanawialem sie kiedy znowu wroce na wrak U853. Chwileczke! Kiedy?..... . Nagle zdalem sobie sprawe, ze w jakims momencie pytanie uleglo zmianie z ‘czy tu jeszcze wroce?’ na ‘kiedy tu wroce?’ Stalo sie! Polknalem bakcyla.
Probowalem zrozumiec co jest tak bardzo fascynujace, we wrakach lodzi podwodnych.
Idealna sylwetka, oplywowa, naturalnie ‘rybia’ linia kadluba dostarczaja niezapomnianych wizualnych
przezyc. ‘Modus operandi’ lodzi podwodnej, porownywalny z drapieznikiem tropiacym ofiare lub snaiperem, skradajacym sie przed oddaniem smiertelnego strzalu pobudza wyobraznie. Techniczne trudnosci w eksploracji, czychajace w ciasnych i ciemnych wnetrzach wraku, staja sie wyzwaniem, dostarczajac szukajacym emocji konskich dawek adrenaliny. Wszystko to razem, tworzy niepowtarzalny klimat nurkowania na wrakach okretow podwodnych, podkreslany niejednokrotnie swiadomoscia tragicznych okolicznosci, ktore doprowadzily do zatoniecia jednostki. Okolicznosci, ktore w przeciwienstwie do osob nienurkujacych, nam nurkom nie tak trudno sobie wyobrazic.

Bristol, CT 2003

PS. Od czasu napisania tego tekstu, wrocilem kilkakrotnie na U853. Nurkujac, niemal wylacznie, na obiegu zamknietym, udalo mnie sie, trzykrotnie, wykonac pelna penetracje wraku, czy jak nazywaja to lokalni nurkowie 'U853 Grand Tour'. Odzwiedzilem takze przedzial dowodzenia - centralna czesc tego pomieszczenia wypelniala kolumna peryskopu. Jest ciasno, ale daje sie przecisnac. Podczas jednego z tych nurkowan, mialem, tez tzw. close call, kiedy podcas penetracji maszynowni, udalo mnie sie, skutecznie, “zapiac” uprzez, na stercacych z sufitu rurach. Po kilku nie udanych probach oswobodzenia, widocznosc spadla do zera i jedynym sposobem na wypiecie wydawalo sie zdjecie sprzetu z plecow. W czasie manewrow, stracilem ustnik, ktory udalo sie odnalezc po najdluzszych 30 sekundach mojego nurkowania.
Nurkowanie na lodzi podwodnej to nuuuuuda?
Bzdura!


Bibliografia :
1. The Final Battle by Albert Baime, Maxim, May 2002
2. Hunt and Kill of U-853 by Richard Angelini
3. The Battle of Point Judith by Ralph DiCarpio 2003
4. Blue Water Navies - On Final Attack - The Story of the Tightrope Walker - U853 by J.Jones
5. Archiwum Coast Guard - Combat Victory Frigate Moberly


Video

pzdr

Tomek
 
 
KonradK. 



Kraj:
Poland

Wiek: 47
Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 335
Skąd: 3-city
Wysłany: 01-11-2015, 21:18   

Fajny filmik. We wnetrzu Ubota wciąz znajduja sie szczątki załogi, ale jakoś to nikomu nie przeszkadza. Tylko taki poddańczy kraj jak Polska ustanowił wraki nalezące niegdys do panstwa które na nas napadło mogiłami wojennymi i zakaz nurkowania......
 
 
PawelF76 



Stopień: TMX
Kraj:
Norway

Wiek: 41
Dołączył: 06 Paź 2014
Posty: 293
Skąd: Tananger
Wysłany: 05-12-2015, 21:39   

Bardzo fajne opowiadanie. Diabelnie wciągające i ciekawe, fajny pomysł na konstrukcję fabuły.
 
 
romeff uk 

Stopień: AOWD
Kraj:
United Kingdom

Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 8
Skąd: Wars
Wysłany: 25-11-2016, 17:54   Dzieki

Swietny tekst, fantastyczny reaserch i fajny film... Naprawde inspirujace. Dzieki i nie masz moze takich wiecej? :)
 
 
TomekR 



Kraj:
Micronesia

Dołączył: 19 Lip 2004
Posty: 946
Skąd: Connecticut, USA
Wysłany: 06-01-2017, 02:39   

Cytat:
Swietny tekst, fantastyczny reaserch i fajny film... Naprawde inspirujace. Dzieki i nie masz moze takich wiecej?

Dziekuje i mam. Np tu:

http://divetrek.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1963
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=35902
http://divetrek.com.pl/fo...der=asc&start=0
http://divetrek.com.pl/forum/viewtopic.php?t=4724
 
 
heyway 

Kraj:
Sweden

Wiek: 47
Dołączył: 11 Cze 2003
Posty: 70
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 17-05-2017, 17:05   

Fajny tekst. John Yurga to ten sam, ktory z Johnem Chattertonem i Richie Kohlerem przez pare lat nurkowal na U-869, probujac go zidentyfikowac?
 
 
wro_bel 

Stopień: PADI AOWD
Kraj:
Poland

Wiek: 33
Dołączył: 26 Paź 2016
Posty: 32
Skąd: Rokietnica
Wysłany: 17-05-2017, 19:07   

Tak - to ten sam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed