ale czy takie zginanie węża nie skończy się jego nadwyrężeniem?
No tak ale teraz zastanów się co jest dla Ciebie ważniejsze. Zniszczony wężyk czy Twoje życie ? Odpowiedź chyba prosta.
W takich kategoriach tego nie rozpatruję.
Dylemat był raczej - wypinać, czy zginać.
Ja nie mam tego problemu, bo mój wężyk typu apeksowego ma bardzo szeroką kryzę przy złączu i wypina się luksusowo, nawet zmarzniętymi palcami.
Jestem za tym, żeby wypinać (wypięty, to wypięty - obie ręce wolne).
Pytałem tylko z ciekawości.
o.
Nie wiem
Odpowiedź co najmniej niezadowalająca ale nie wiem dlaczego nie pomogło.
Po prostu przy zagięciu węża owszem delikatnie spadł wydatek, ale nie zatrzymałem przepływu powietrza.
Myślałem może, że jakoś źle to robię, ale zgiąć wąż można tylko w jeden sposób , więc popróbowałem w innych miejscach i też nic nie pomogło.
orzech napisał/a:
Dylemat był raczej - wypinać, czy zginać.
Tutaj wszystkimi kończynami podpisuję się pod wypinaniem wężyka.
pozdravki
ROBAL [Usunięty]
Wysłany: 12-01-2005, 00:22
Przed chwilą wróciłem z nura. Sprawdziłem czy załamanie wężyka jedną ręką( o ile jest dostatecznie długi) jest możliwe.
Pewnie, że da rade!
Tylko nie dałem rady zamrozić zaworu.
Ja też niegdy nie dałem rady zamrozić, ale pewnie kiedyś się się powiedzie
Najbardziej próbowałem, gdy klucze z auta boleśnie przesunęły się pod zawór.
Trzymając się koparki pompowałem wtedy suchy do pełna i próbowałem przesunąć cholerne klucze w jakieś mniej uciążliwe miejsce.
Woda była dość zimna, ale na koparkach jest płytko, więc może na większej głębokości udałoby się.
Teraz prewencyjnie wkładam klucze do dolnych kieszeni
o.
W takim układzie musiało się trochę zamarznąć również pierwszemu stopniu w moim przypadku. Bo zginanie wężyka nic nie pomagało.
No cóż uczymy się na błędach oby w jak najmniejszym stopniu na swoich
pozdravki
morholt [Usunięty]
Wysłany: 12-01-2005, 10:29
Znam Adama, Irka i jeszcze jeśli kojarzysz Marka (czasami się tam plącze). Kurs także zamierzałem robic ale jak na razie chyba nic z tego nie będzie (a mianowicie nie stwierdzono obecności lodu.) A ty kiedy byś chciał zrobić kurs?
[ Dodano: 12-01-2005, 10:32 ]
A co do wężyka. Nie czytałem wszystkich ostatnich postów bo się spieszę ale:
Wypinać wężyk musisz umieć w ułamek sekundy!!! nie jest to wcale trudne tylko dbaj o dobry dostęp do niego. Nastę[pnie pokazujesz partnerowi że nie jest ok i się wynurzasz na KRW.
PS. naprawdę nie uczyli cię tego na kursie???????????????????????????/
ROBAL [Usunięty]
Wysłany: 12-01-2005, 11:53
Z wynurzeniem to nie ma broblemu, wogóle bez KRW czy Suchara i bez płetw. To najmniejszy problem. Ale czasami jest tak, że nie możesz się odrazu wynurzyć(np: 20 min deko). Oczywiście wypięcie jest bardzo skuteczne ale czy napewno to najlepsze rozwiązanie.
Jeżeli ktoś ma lepsze to prosze...
morholt [Usunięty]
Wysłany: 12-01-2005, 13:22
Sytuacja zamrożenia nie wygląda tak ze stwierdzam że zawór uległ zamrożeniu, wypinam szybkozłączkę, napełniam KRW i dzida do góry (kto wyskoczy najniżej nad powierzchnie wody stawia wszytkim piwo!!!). Używasz wtedy krw do powolnego wynurzenia i jeśli to potrzebne z uwzględnieniem deco. Przecież postępujesz dokładnie w ten sposób przy nurkowaniach na mokrym.
Wiek: 41 Dołączył: 23 Gru 2004 Posty: 104 Skąd: warszawa
Wysłany: 13-01-2005, 11:20
podobnie jak ty jak bedzie lod to odrazu jade ale narazie niestety sie nie zanosi
marka tez chyba znam nurkowales jeszcze u kogos?
pozdrawiam
morholt [Usunięty]
Wysłany: 13-01-2005, 12:28
Jeśli chodzi o baze na Hańczy to tam jeszcze nurkowałem z Januszem Rośkiem. Ale pod lód to chyba nikt z nas nie wybierze w tym roku. mam tylko nadzieję że za miesiąc wogle nie będzie lodu to przynajmniej będzie mozna normalnie ponurkować (względnie nitroxik)
ROBAL napisał:
Jak mi zamarza zawór skafandra to zamiast wypięcia szybkozłączki najpierw zaginam wąż blokując przepływ gazu w sposób szybki i prosty
Powiedz mi czy to oby na pewno działa ? Bo jak mi kiedysik wziął i zamarzł II st AO to za żadne skarby nie pomogło zgięcie węża co polecał mi kiedyś instruktor. Wręcz po prostu to nie działało. Bo nie sądzę, żebym w przypływie adrenaliny miał za mało siły żeby zgiąć wężyk.
Snoop. Ja przepraszam, że się wtrącam w tą dyskusję jako forumowy neofita, ale moja teoria jest taka:
Przyczyna jest banalna. Z tym zagięciem mogło Ci nie wyjść, bo dzisiejsze wężyki są dużo sztywniejsze niż były jeszcze parę lat temu. Stąd ich załamanie do tego stopnia, by całkowicie zatrzymać przepływ gazu jest bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe... po prostu nie zamkniesz światła przewodu takiego wężyka. Adrenalina i muskuły nic tu nie pomogą! Dotyczy to niestety w równym stopniu wężyków do suchara jak i automatów oddechowych. Ostatni automat z którym ten numer mi wyszedł to był "przedpotopowy" US Divers.
morholt [Usunięty]
Wysłany: 14-01-2005, 08:56
Hmm, jeżeli będziesz u niego robił kurs poza weekendem i jakimiś świętami to będziesz miał ten luksus że będziesz prawdpodobnie jedynum kursantem (full luz) w tygodniu latem to tam mało kto nurkuje. A co do poziomu szkolenia na podstawie SS1 to wiedzę teoretyczną nie jestem w stanie dobrze ocenić bo mnie kolega z niej wyedukował przed kursem ale tego co nie wiedziałem (konserwacja) wyjaśniał mi szczególowo. Dostałem jeszcze + jeden nurek na kursie gratis chociaż były wtedy szkolenia resque i deficyt instruktorów. Ale znam baze z wysokim poziomem szkolenia za 700zł. (Kownatki koło Nidzicy u Strugalskiego) tylko tam jest dużo luda i jezioro nudne (poza kilkoma wrakai samochodów łodzi itp)
[ Dodano: 14-01-2005, 09:17 ]
Ale p1 nie robiłem u irka tylko u strugalskiego
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko