Strona Główna FORUM-NURAS
Forum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Dla nas wszystkich, prawie... KIEROWCÓW!
Autor Wiadomość
zielas 

Stopień: CMAS P4 / DM
Kraj:
Poland

Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 175
Skąd: POZnan*
Wysłany: 05-01-2010, 08:50   Dla nas wszystkich, prawie... KIEROWCÓW!

Zapraszam Was wszystkich na moje zaprzyjaźnione forum poświęcone tematyce fotoradarów, radiowozów z videorejestratorami i tym podobnym.
Znajdziecie tam mnóstwo przydatnych informacji jak nie dać się złapać, a jak już jakaś :swi: Was upoluje (nie życzę), to poczytacie o swoich prawach.


Pozdrawiam!
linka do forum
 
 
 
siili 


Stopień: Mam
Kraj:
Finland

Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 275
Skąd: Hki
Wysłany: 05-01-2010, 10:24   

hmm... jezdzic wg. przepisow i nie wyglupiac sie za kierownica? Na to trzeba cale forum poswiecic? ;-)

/m
 
 
tom_wie 



Stopień: P2
Kraj:
Peru

Wiek: 36
Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 395
Skąd: Września/Poznań
Wysłany: 05-01-2010, 12:37   

siili napisał/a:
hmm... jezdzic wg. przepisow i nie wyglupiac sie za kierownica? Na to trzeba cale forum poswiecic? ;-)

/m


Do tego to chyba musimy jeszcze dorosnąć.

Jakiś czas temu jechałem krajową jedynką i panie co tam się działo, 170 zapier...a jakiś koleś oczywiście z radyjkiem, antena wygięta praktycznie równolegle do dachu a w środku cała rodzinka, tylko mu rowerów na dachu brakowało (a może jak wyjeżdżał to miał).
Gdyby jeszcze były normalne warunki (autostrada?) to ok ale był tłok jak cholera, co kilometr światła a ten za busem może z pół metra, zero widoczności, tnie lewym pasem i tylko się czai żeby przeskoczyć na prawy i go wyprzedzić :rozpacz:
 
 
styx 



Stopień: IANTD NTx Instructor
Kraj:
USSR

Wiek: 42
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 1731
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-01-2010, 12:51   

siili napisał/a:
hmm... jezdzic wg. przepisow ...


To jest możliwe w kraju gdzie przepisy są rozsądne. Czy ktokolwiek jeździ co do litery wg. przepisów ? Łatwo można sprawdzić ile wtedy potrwa przejazd dajmy na to trasy Warszawa - Gdynia...

Oczywiście w drugą stronę też nie można przesadzić...

S.
 
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 05-01-2010, 15:12   

siili napisał/a:
hmm... jezdzic wg. przepisow i nie wyglupiac sie za kierownica?

Ograniczenie do 40. Jedziesz zgodnie z przepisami. Niestety, fotoradar zarejestrował wyprzedzające Cię stówą auto a na zdjęciu są oba, czyli Twoje też... Itd., itp. :(
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 05-01-2010, 15:27   

styx napisał/a:
To jest możliwe w kraju gdzie przepisy są rozsądne


to też, ale przede wszystkim - drogi - ja mogę do Wrocławia z Poznania jechać 90km/h - nawet fajnie i przyjemnie... pod warunkiem, że nie jadę 40 za jakąś rozklekotaną ciężarówką, która nie może wyprzedzić ciągnika... bo droga jest za wąska i zamiast te 160km zrobić w 2h to jadąc "jak człowiek" pojedziesz 3,5h...

No to jest przecież nienormalne. I co się dziwić, że po takich np. 10km jazdy 40km/h gość nie wytrzymuje i wyprzedza na czołówkę a potem tnie 170 bo musi zdążyć z usunięciem awarii w konkretnym czasie - jak przekroczy czas założony w umowie to za interwencję nie dostanie kasy a awarię usunąć i tak musi... - to akurat przykład moich kolegów z innego działu w firmie...

Wybudujmy drogi a potem narzekajmy na kierowców...
 
 
grzegorz 



Stopień: instruktor IANTD
Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 22 Sty 2002
Posty: 1294
Skąd: Poznań
Wysłany: 05-01-2010, 15:48   

siili napisał/a:
jezdzic wg. przepisow i nie wyglupiac sie za kierownica


no tam u was to nieźle sie to przestrzeganie przepisów wymusza super mandatami w zależnosci od zarobków,to dlatego jeździcie przepisowo,ze strachu:)
 
 
styx 



Stopień: IANTD NTx Instructor
Kraj:
USSR

Wiek: 42
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 1731
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-01-2010, 15:50   

jacekplacek napisał/a:
siili napisał/a:
hmm... jezdzic wg. przepisow i nie wyglupiac sie za kierownica?

Ograniczenie do 40. Jedziesz zgodnie z przepisami. Niestety, fotoradar zarejestrował wyprzedzające Cię stówą auto a na zdjęciu są oba, czyli Twoje też... Itd., itp. :(


W takim wypadku zdjęcie jest wyrzucane do kosza i nie ma tematu. Na fotce musi być tylko jeden samochód bez nawet malutkiego fragmenciku innego.

klon napisał/a:
... a potem tnie 170 bo musi zdążyć z usunięciem awarii w konkretnym czasie - jak przekroczy czas założony w umowie to za interwencję nie dostanie kasy a awarię usunąć i tak musi... - to akurat przykład moich kolegów z innego działu w firmie....


a to jest chyba tzw. kompleks handlowca co dobrze widać jeżdząc po warszawie ;) ale raczej tym bym nie usprawiedliwiał jazdy 170/60...
Ostatnio zmieniony przez styx 05-01-2010, 15:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 05-01-2010, 18:48   

styx napisał/a:
kompleks handlowca


dobre :)
tylko z nimi ciężko się rozmawia - bo nikt się z nimi nie cacka - firmę interesuje wynik nie człowiek - jak człowiek nie daje wyników to się go wymienia i robią to bezwzględnie... a jak się ma kredyt i rodzinę na utrzymaniu to oni też przestają się szczypać na drodze - i nie interesuje ich czy ktokolwiek to usprawiedliwia, rozumie czy nie - po prostu mają zadanie i je wykonają...
czasami coś nie wychodzi... potem trochę sztucznego smutku, trochę lamentowania przełożonych, przepełnione hipokryzją upominanie o bezpieczną jazdę i zatrudniają nowego i tak samo podkręcają mu śrubę...
na prawdę jak się ich w kuchni słucha to ciarki przechodzą... takie czasy
 
 
wiesiek01 



Stopień: Jest
Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 1964
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 05-01-2010, 20:32   

klon napisał/a:
firmę interesuje wynik nie człowiek

Bo firma jest po to aby zarabiać kasę.
klon napisał/a:
na prawdę jak się ich w kuchni słucha to ciarki przechodzą...

Bidule, nie znali wcześniej warunków pracy i płacy i zgodzili się na pracę w takiej wyzyskującej firmie :bee; Siłą ich ktoś trzyma ?
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 05-01-2010, 21:07   

wiesiek01 napisał/a:
klon napisał/a:
firmę interesuje wynik nie człowiek

Bo firma jest po to aby zarabiać kasę.
klon napisał/a:
na prawdę jak się ich w kuchni słucha to ciarki przechodzą...

Bidule, nie znali wcześniej warunków pracy i płacy i zgodzili się na pracę w takiej wyzyskującej firmie Siłą ich ktoś trzyma ?


w 100% się z Tobą zgadzam! - nikt nie płacze, ale niech inni kierowcy też nie płaczą, że się szybko jeździ - siłą Cię ktoś do samochodu wpycha? jak się boisz zginąć to jedź pociągiem... nie licz na to, że jak Ty się innymi nie przejmujesz, to oni się przejmą Tobą i będą przy Tobie ostrożnie jeździć - też mają Cię gdzieś... bidulo

PS.
nie odnoszę tego konkretnie do Ciebie tylko przedstawiam ich podejście i reakcje na teksty "na radiu" w stylu: jak się chcesz zabić to zabij się sam - a dlaczego sam? skoro mnie nie interesuje jego życie to dlaczego on ma się interesować moim...

Ja ani ich nie bronię, ani nie podzielam ich sposobu myślenia, ale z drugiej strony irytuje mnie podejście ludzi, którzy narzekają na innych kierowców, którzy szybko jeżdżą.
Większość ludzi ma błędne wrażenie, że są ważni - mówiąc "weź się sam rozwal o ścianę a nie zagrażaj innym" wyrażają totalną obojętność wobec życia adresata ale oczekują jednocześnie w jakimś ciężko hipokrytycznym widzie, że on mimo to będzie się przejmował ich życiem... Trzeba sobie uświadomić, że jeżeli się obojętnie przełącza kanał w telewizji na inny na wieść o czyjejś tam śmierci to, to na pewno też taka obojętność będzie dotyczyć śmierci takiej osoby
Po co więc te płacze i lamenty? Trochę mniej hipokryzji by sie przydało.
Ostatnio zmieniony przez klon 05-01-2010, 21:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zielas 

Stopień: CMAS P4 / DM
Kraj:
Poland

Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 175
Skąd: POZnan*
Wysłany: 05-01-2010, 21:50   

Niezły Panowie mi tutaj OT odstawiliście :ping:

Temat widzę elektryzuje, a to mnie cieszy.
Odsyłam na forum, poczytacie, to i może zmienicie zdanie na tematy powyżej omówione.
Medal zawsze ma dwie strony.
 
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 05-01-2010, 21:52   

zielas napisał/a:
Niezły Panowie mi tutaj OT odstawiliście


ooops - sorki :)
 
 
siili 


Stopień: Mam
Kraj:
Finland

Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 275
Skąd: Hki
Wysłany: 06-01-2010, 01:56   

grzegorz napisał/a:
no tam u was to nieźle sie to przestrzeganie przepisów wymusza super mandatami w zależnosci od zarobków,to dlatego jeździcie przepisowo,ze strachu:)


Niestety, tak zielono to tu tez nie jest. Moze dlatego ostatnio zaostrzono kary za przekroczenia szybkosci. Natomiast dziwi mnie to, ze ktos moze sie bac mandatu, a nie bac sie o wlasna skore. Dla przykladu... zderzenie przy szybkosci 50km/h jest mniej wiecej podobne do zeskoczenia z trzeciego pietra. Ja sie boje... ;-)
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 06-01-2010, 07:44   

klon napisał/a:
ale niech inni kierowcy też nie płaczą, że się szybko jeździ - siłą Cię ktoś do samochodu wpycha? jak się boisz zginąć to jedź pociągiem... nie licz na to, że jak Ty się innymi nie przejmujesz, to oni się przejmą Tobą i będą przy Tobie ostrożnie jeździć - też mają Cię gdzieś...

Zima, kolejny autobus nie dojechał. Tłok i nerwowość coraz większa. W końcu jest: jeden, zgarniający tyle ludzi co normalnie robią trzy. Każdy się pcha, ciśnie, czasem przeklina, chce wejść... Ale w tym tłoku jest mijesce na ustapienie staruszce siedzenia, pomoc we wniesieniu wózka, podanie biletu do kasownika, cięty dowcip itp. Nagle pojawia się gnojek. Gnojek nie tylko się wpycha, ale rozdaje kuksańce, wali łokciem w brzuch i drze się, że ON musi a my chcemy... Czy może na coś liczyć? Myślę, że może: na kopa w dupę i wylotkę z autobusu. Pewnie potem będzie narzekał, jacy ludzie wredni, ale jak się taki wywróci, sam mu na łapę nadepnę.

siili napisał/a:
Natomiast dziwi mnie to, ze ktos moze sie bac mandatu, a nie bac sie o wlasna skore

Kiedyś teść kolegi miał spore szczęście. Palant mało go nie rozwalił, wpychając się wprost na jego auto, żeby uniknąć czołówki. Otóż, ten teść trenował boks za młodu a palant miał czerwone światło na najbliższej krzyżówce.... I tak sobie myślę, że dla takich palantów mandat nie jest zbyt dotkliwy. Zarabia dość i ma to wliczone. W przeciwieństwie do wejścia do klienta ze złamanym nosem: dość spora siara.
 
 
klon 



Stopień: ntmx instructor
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 932
Skąd: Poznań
Wysłany: 06-01-2010, 08:25   

jacekplacek napisał/a:
Czy może na coś liczyć? Myślę, że może: na kopa w dupę i wylotkę z autobusu.


dokładnie Jacku - każdy może liczyć tylko na to co sam daje:)

Inny przykład hipokryzji jakiego byłem świadkiem:
parking obok kompleksu żłobek/przedszkole/szkoła podstawowa. Godziny przywożenia dzieci przez rodziców - parking prawie pełen. Stoimy w grupie rodziców kiedy z prędkością około 60km/h przez ten parking przejeżdża samochód... wszyscy zgodnie stwierdzili... "Kretyn... przecież dzieci mogą wyjść spomiędzy samochodów..."
mija parę minut rozchodzimy się do aut i co?... każdy z nich pełen gaz bo się do pracy spieszy... wtedy już nie są kretynami - w końcu ich dzieci już bezpieczne w szkole...

Denerwuje mnie narzekanie na kierowców jeżdżących szybciej niż przepisy na to pozwalają. Chciałbym zobaczyć tych wszystkich krzycących jak po mieście jeżdżą 50km/h - w poznaniu jak ktoś jedzie z tą prędkością to jak na dachu nie ma "L" to zaraz zostanie obtrąbiony i wyzwany od najgorszych po czym każdy go wyprzedzi z "ku..wą" na ustach i pojedzie dalej... ale jak tylko inny kierowca wyprzedzi jego... Ooooo!!!! - to już idiota!!!

[ Dodano: 06-01-2010, 08:26 ]
Zielas! - sorry za kolejny OT :-)
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 06-01-2010, 08:47   

klon napisał/a:
Denerwuje mnie narzekanie na kierowców jeżdżących szybciej niż przepisy na to pozwalają.

Cześciowo się zgodzę. Sam jeżdżę dynamicznie. Niestety, ograniczenie prędkości jest jednym ze znaków wymagających bezwzględnego respektowania. Pomijając, że z nim często kryje się pułapka w postaci dziury, zakrętu z kontraspadkiem, czy leżącym sierzantem(miałem przyjemność widzieć jak jakiś akwizytor wjechał na to około setką-> zbierać zawieszenia nie pomogłem: byłem zbyt słaby ze śmiechu :D ) ale właśnie dlatego, że moze tam być szkoła, żłobek, szpital, spółdzielnia inwalidów... Czasem taki znak nie ma uzasadnienia. Ale o tym może wiedzieć tylko kierowca, który wielokrotnie w tym miejscu jeździ i jest tego pewien. Natomiast już regułą jakąś jest, że pajace wyprzedzające, lawirujące, wymuszające itp. po wjechaniu na autobane, tracą rezon, a podróżna prekość ze średnią pow. 140 ich przerasta. Klon, ja robię od 2 do 4tys km miesięcznie. Na szczęście kierowców o jakich piszesz nie jest zbyt wielu. Kilkakrotnie musiałem przed takimi zjeżdżać prawie do rowu. A już szczytem było, kiedy zwolniłem przed dzieciakiem goniącym za piłką. Ja potrafiłem przewidzieć, że po złapaniu piłki, zawróci natychmiast na boisko. Jadący za mną taryfiarz nie umiał... Na szczęście zobaczyłem go w lusterku i prawie staranowałem. Wyobraź sobie, że jeszcze gnoja broniłem przed linczem. A dzieciak? Nawet nie zauważył sytuacji... Ja po prostu nie widzę usprawiedliwienia dla rozpychających się taryfiarzy, akwizytorów itp. indywiduów. I nie ma w tym nic z hipokryzji.
 
 
DeDeK 



Stopień: 36.6
Kraj:
Poland

Wiek: 42
Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 420
Skąd: Poznań
Wysłany: 06-01-2010, 10:12   

a mnie czesto bawia sytuacje podejscia innych cud kierowcow w "duzych" samochodach

czasem jezdze samochodem zony - nieduze autko jedzie mi taki slimak dajmy na to 50/70
wiec biore sie za wyprzedzanie i widze jak takiemu adrenalina skacze i zaczyna przyspieszac bo jakze to ze male auto go wyprzedza

chociaz jadac swoim juz takich akcji nie widze - chociaz moze dlatego ze nie musze sie skupiac zeby znalezc dluzsza prosta do wyprzedzania

dokladnie ta sama sytuacja duzze male auto i ktos sie wpieprza na Twoj pas dokladnie na Ciebie duzego sie boja a maly niech hamuje


Jacku calkowicie sie z Toba zgadzam jesli nie znam drogi nie ma co szalec

a na banie to juz wogole cuda np prawy pas wolny a taryfiasz wjezda przede mna na lewy i jedzie 90 a nie mam zwyczaju wyprzedac prawym chociaz po jakichs 3km nie wytrzymalem i zhamowalem dziada do 70 szybko potem zmienil pas na prawy mam nadzieje ze nastepnym razem troche sie zastanowi
 
 
 
Padre-Kris 

Stopień: P1- ale się rozwijam
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 01 Paź 2008
Posty: 169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-01-2010, 11:53   

siili napisał/a:
Ja sie boje...

W takiej stytuacji pozostaje rower albo..... deskorolka :ping:

Mieszkam w mieście gdzie kultury jazdy nie ma wcale i osobiście bardzo mnie to drażni. Natomiast bardziej obawiam się kierowców którzy są niezdecydowani sami nie wiedzą czy mogą coś zrobić czy nie.

Kiedys miałem ciekawe zdarzenie na skrzyżowaniu :ulica główna i jedna odnoga odchodząca w lewo. Na jej wysokości kierująca autem sygnalizuje prawym kierunkowskazem. Myślałem że będzie parkowała więc (niezgodnie z przepisami) chciałem ją ominąć. W trakcie tego manewru kobitka przerzuciła kierunek w lewo i przywaliła mi w dupcię. Tłumaczenie - przeciez wszystko sygnalizowałam kierunkowskazami !!! Mea Culpa nie pomyślałem że inni mogą nie myśleć za kółkiem. :hihi-:
Ostatnio zmieniony przez Padre-Kris 06-01-2010, 12:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
grzegorz 



Stopień: instruktor IANTD
Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 22 Sty 2002
Posty: 1294
Skąd: Poznań
Wysłany: 06-01-2010, 14:24   

tylko dlaczego jak wyjeżdzamy do innych krajów gdzie drogi są porządne,szerokie i ograniczenia takie same,to potrafimy jeździć zgodnie?bo każde utrudnienie na drodze powoduje wkurzenie i próbę szybszego załatwienia problemu.W cywilizowanych krajach,nie ma utrudnień to i ludzie grzeczniejsi i spokojniejsi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed