FORUM-NURAS Strona Główna FORUM-NURAS
Forum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Apel o pomoc w poszukiwaniach
Autor Wiadomość
Taternik 


Stopień: NTMX IANTD
Kraj:
Poland

Wiek: 38
Dołączył: 30 Mar 2009
Posty: 49
Skąd: Poznań
Wysłany: 10-08-2012, 11:47   

szlechciunia napisał/a:
Witam, pragne przypomniec, iz ten watek nosi nazwe ,, apel o pomoc w poszukiwaniach '' , rozumiem zywa dyskusje nurków na temat wrakow, zakazanych lub nie , ale moim zdaniem w tym watku to nie miejsce na to Rowniez pragne powiedziec , ze dostalismy pozytywna odpowiedz od marynarki wojennej odnosnie pomocy. Mój tata jest szukany , niestety w roznych miejscach, poniewaz są rozbiezne informacje o miejscu ich nurkawania....


Masz rację, przepraszam. Sam pisałem o trzymaniu się wątku, a potem sam się niepotrzebnie wciągnąłem. Czekamy na kolejne informacje.
 
 
 
Nuroslaw 


Stopień: Rescue
Kraj:
Poland

Wiek: 41
Dołączył: 05 Lut 2007
Posty: 1361
Skąd: Liga Odra-Warta
Wysłany: 10-08-2012, 11:50   

Ja natomiast uważam, iż nie ma co przepraszać ponieważ dzięki temu wątek wciąż jest na pierwszym miejscu - a dyskusja nie ma wplywu na podjecie działań poszukiwawczych.
 
 
szlechciunia 

Kraj:
Poland

Wiek: 26
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 31
Skąd: Poznań/Zakrzewo
Wysłany: 10-08-2012, 11:54   

nuroslawie - Zgadzam sie, ze dzieki dyskusjom temat jest ciagle na gorze, jednak powinienies zrozumiec o co mi chodzi.
Ostatnio zmieniony przez szlechciunia 10-08-2012, 11:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pawel_B 



Stopień: MSDT PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 38
Dołączył: 02 Maj 2012
Posty: 662
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-08-2012, 11:56   

Mogli by koledzy wreszcie mieć jaja i przyznać się na którym wraku nurkowali...
 
 
szlechciunia 

Kraj:
Poland

Wiek: 26
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 31
Skąd: Poznań/Zakrzewo
Wysłany: 10-08-2012, 12:02   

Pawel_B napisał/a:
Mogli by koledzy wreszcie mieć jaja i przyznać się na którym wraku nurkowali...



W zeznaniach była Terra, oficjalnie wskazuja na Terre. Ale kazdy wiedzial , nawet rodzina, ze plany byly inne. Pan Tomek Stachura, ktory byl wtedy na morze, tez wypowiedzial sie o mozliwosci zmiany kursu po wypadku. Niestety, ale wszystko jest tu mozliwe. Ze zniecierpliwieniem czekam na powodzenie akcji MW
 
 
gazeliusz 


Kraj:
Poland

Wiek: 36
Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 444
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-08-2012, 12:03   

Nuroslaw napisał/a:
Ja natomiast uważam, iż nie ma co przepraszać ponieważ dzięki temu wątek wciąż jest na pierwszym miejscu - a dyskusja nie ma wplywu na podjecie działań poszukiwawczych.


Naprawdę tak myślicie?? To jest wątek w którym rodzina z powodu tragedii prosi o konretną pomoc, a nie luźne dywagacje na temat zwiedzania Oświęcimia.. Do tego można założyć oddzialny wątek i tam rozmawiać.. A co widzi zwiedziony nagłówkiem forumowicz?? "Luźne gatki" na temat etyki w zawodzie prawniczym..Proszę Was.. Niczym się to nie różni od chamskiego podłączenia się pod czyjeś ogłoszenie o sprzedaży gratów nurkowych z informacją, że mam do sprzedania lepsze i tańsze fanty i dyskusja w dziale sprzedam.. Panowie, ogarnijcie się.. załóżcie nowy wątek dotyczący etycznych aspektów nurkowania na wrakach i tam wymieniajcie się poglądami. Temat zresztą ciekawy.. Zastosowaliście się do apelu o pomoc zrozpaczonej rodziny? Czy w jakikolwiek inny sposób postaraliście się pomóc? Jeżeli tak to chwała Wam, jeżeli nie to cóż.. W jednym i drugim przypadku powinniście delikatnie mówiąc zamilknąć w temacie..
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 10-08-2012, 12:39   

piotrkw napisał/a:
Przepraszam , ale może określisz , ( określicie , bo któraś już osoba o tym wspomina ) które to SŁUŻBY , powinny to zrobić


On może nie określi ale ja tak. W ustawie o PSP jest mowa o tym kto w PL odpowiada za tzw miejscowe zagrożenia i ich likwidację. W praktyce przyjęto likwidować te zagrożenia (wyławianie zwłok z wody) przez drużyny ratownictwa wodnego znajdujące się w większej części jednostek powiatowych PSP (może nawet 150 drużyn wozów i tysiące klamotów). Do tego są jednostki OSP ratownictwa wodnego będące członkami Krajowego Systemu Ratowniczego. O WOPR nie wspominam ale i tam jest trochę drużyn.

To masa ludzi jeszcze większa masa sprzętu gotowego do takich akcji. Do tego dołóż zapewne już kilka/kilkanaście drużyn wodnych działających pod egidą Policji i na ich specyficzne potrzeby Do tego jeszcze dołóż specjalistyczne jednostki wojskowe w tym nurkowie i ROV stacjonujący bardzo nie daleko miejsca zdarzenia, do tego dołóż Polskie Ratownictwo Okrętowe ze swoimi nurkami na pokładzie Do tego dołóż pewnie dwie szkoły morskie mające najwyższej klasy sonary...... Mało sił i środków?

A stanie się jasne że w PL nie ma potrzeby pospolitego ruszenia tylko wystarczy pospolite ruszenie dupy przez tych co zwykle za nurkowanie basenowe dostają 2.5% do emerytury. Jeszcze ważniejsze jest ruszenie dupy na prawdziwe akcje zamiast urządzać nic nie dające a kosztujące masę kasy zawody strażackie.......

Dla mnie to oczywista odpowiedź kto i za jakie pieniądze ma pomagać ludziom w ich tragediach także tych na wodzie i pod wodą.
No chyba że Państwo to puste słowo w gębach politykierów i wszelkiej maści gości nastawiających piersi po medale za odwagę i niesienie pomocy bliźnim..... i emeryturę dla 35 latków...

Teraz Historyjka rodem z życia wzięta. Rzecz chce że bardzo podobna do tej tu opisywanej.

Wiele lat temu gdy o systemie ratownictw mowy nie było a zwłoki wydobywali Ci co mieli klamoty Zdarzył się wypadek na Wuksnikach. Utonął nurek. Aby pomóc w akcji poszukiwań z Lubina wysłano moich znajomych na dwa tygodnie. Było tam sporo nurków z całej PL. Intensywne poszukiwania nie przyniosły skutku. Ale coś zrobiono. Notabene ojciec córki został przypadkiem odnaleziony po prawie 30 latach i wydobyty. Córka dziękowała publicznie za to. Ja wiem ze owe mityczne służby diziś nawet czkawki nie dostaną gdy nic w sprawie nie zrobią.
I tyle
 
 
Taternik 


Stopień: NTMX IANTD
Kraj:
Poland

Wiek: 38
Dołączył: 30 Mar 2009
Posty: 49
Skąd: Poznań
Wysłany: 10-08-2012, 12:46   

Może dajmy sobie spokój z komentarzami do czasu podania przez kogokolwiek jakiś nowych faktów? W końcu chyba na nie wszyscy czekamy. Na razie wiemy, że marynarka ma działać na obu pozycjach (chyba, że ktoś wie coś więcej). Nie ma co maglować tematu, chyba, że ma ktoś pomysł jak pomóc rodzinie, w poszukiwaniach lub dojściu do prawdy.
 
 
 
sowa 

Stopień: MSD
Kraj:
Poland

Wiek: 40
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 107
Skąd: warszawa
Wysłany: 10-08-2012, 13:18   

jestem ciekaw ile z ósób chociażby wypowiadających się w temacie a najlepiej na całym forum po za gadaniem zrobiła cos by pomóc, osobicie lub poprzez wpłate kasy.
Każdego z nas może coś takiego spotkać , nas lub rodzinę. Pomyslcie o tym
 
 
Nuroslaw 


Stopień: Rescue
Kraj:
Poland

Wiek: 41
Dołączył: 05 Lut 2007
Posty: 1361
Skąd: Liga Odra-Warta
Wysłany: 10-08-2012, 14:26   

Włodek K napisał/a:
On może nie określi ale ja tak. W ustawie o PSP jest mowa o tym kto w PL odpowiada za tzw miejscowe zagrożenia i ich likwidację. W praktyce przyjęto likwidować te zagrożenia (wyławianie zwłok z wody) przez drużyny ratownictwa wodnego znajdujące się w większej części jednostek powiatowych PSP


Sprawdź dokąd PSP ma zasięg terytorialny, na morze już nie sięga.
A jeśli nawet, to obowiązkiem strażaków nie jest poszukiwanie zwłok. Dla prokuratury zadania te wykonują różne jednostki - które mają po prostu technicnze możliwości.
Z samej ustawy od zadań PSP należy m.in.: współpraca z Szefem Krajowego Centrum Informacji Kryminalnych w zakresie niezbędnym do realizacji jego zadań ustawowych; Czyli mogą ale nie muszą. Zależnie czy zostaną o to poproszeni. Ratownictwo to ich działka, ale poszukiwania to już nie.


Szlechciunia, rozumiem Cię doskonale, ale liczę że moderator po prostu wytnie i przeniesie co trzaba do osobnego wątku i Twój wątek pozostanie czysty.
Ostatnio zmieniony przez Nuroslaw 10-08-2012, 14:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
piotrkw 



Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 2268
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 10-08-2012, 15:24   

Nuroslaw napisał/a:
ale liczę że moderator po prostu wytnie i przeniesie co trzaba do osobnego wątku i Twój wątek pozostanie czysty.


Przyłączam się gorąco do tej prośby , podobnie zrobiono na DiveTreku.

Nuroslaw napisał/a:
Czyli mogą ale nie muszą.


I w tym sedno sprawy. Włodek zatoczył koło wokół wszystkich jednostek które mogłyby pomóc , a nie tych co "muszą"
Włodek K napisał/a:
dwie szkoły morskie mające najwyższej klasy sonary...... Mało sił i środków?


Czyli rektor Akademii Morskiej jest zobligowany prawnie do wydzielenia środków i obsługi do poszukiwania zwłok ??
Włodek K napisał/a:
Do tego jeszcze dołóż specjalistyczne jednostki wojskowe w tym nurkowie
. Pierwsze słyszę o czymś takim.
Czyli kto ?? Jednostki ratownicze , nurkowie bojowi , Formoza ???
Wiesz, czy tak się Tobie Włodku wydaje ?
Może ktoś zorientowany na prawdę w temacie odpowie na to pytanie??

Pozdrawiam Piotr
 
 
szlechciunia 

Kraj:
Poland

Wiek: 26
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 31
Skąd: Poznań/Zakrzewo
Wysłany: 10-08-2012, 15:43   

piotrkw napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
ale liczę że moderator po prostu wytnie i przeniesie co trzaba do osobnego wątku i Twój wątek pozostanie czysty.


Przyłączam się gorąco do tej prośby , podobnie zrobiono na DiveTreku.

Nuroslaw napisał/a:
Czyli mogą ale nie muszą.


I w tym sedno sprawy. Włodek zatoczył koło wokół wszystkich jednostek które mogłyby pomóc , a nie tych co "muszą"
Włodek K napisał/a:
dwie szkoły morskie mające najwyższej klasy sonary...... Mało sił i środków?


Czyli rektor Akademii Morskiej jest zobligowany prawnie do wydzielenia środków i obsługi do poszukiwania zwłok ??
Włodek K napisał/a:
Do tego jeszcze dołóż specjalistyczne jednostki wojskowe w tym nurkowie
. Pierwsze słyszę o czymś takim.
Czyli kto ?? Jednostki ratownicze , nurkowie bojowi , Formoza ???
Wiesz, czy tak się Tobie Włodku wydaje ?
Może ktoś zorientowany na prawdę w temacie odpowie na to pytanie??

Pozdrawiam Piotr



Tutaj odpowiem, ze MW podjela dzialania po uzyskaniu listu od rodziny , nie na prosbe policji , ktora rowniez wyslala pismo z prosba o pomoc. Reakcja marynarki po otrzymaniu pisma byla natychmiastowa - po 4 godzinach planowano juz akcje i wyplywali na morze.
 
 
Anakin 

Kraj:
Poland

Wiek: 37
Dołączył: 25 Lut 2012
Posty: 57
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 10-08-2012, 16:38   

Ja też przepraszam, to nie miejsce i czas, jeśli można jeszcze jakoś pomóc to proszę o info
 
 
Mirek 


Stopień: CMAS**, PL1, PN1
Kraj:
Poland

Wiek: 38
Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10-08-2012, 16:47   

piotrkw napisał/a:

Włodek K napisał/a:
Do tego jeszcze dołóż specjalistyczne jednostki wojskowe w tym nurkowie
. Pierwsze słyszę o czymś takim.
Czyli kto ?? Jednostki ratownicze , nurkowie bojowi , Formoza ???
Wiesz, czy tak się Tobie Włodku wydaje ?
Może ktoś zorientowany na prawdę w temacie odpowie na to pytanie??


To nie jest jakaś wiedza tajemna. Wojsko dysponuje dwoma okrętami ratowniczymi: ORP Piast i ORP Lech. Z tych jednostek wykonuje się głębokie nurkowania w WP. Oba okręty dysponują dzwonami i komorami dekompresyjnymi. Na pewno na pokładzie jednego z nich jest ROV, na drugim być może też jest, ale miałem okazje zwiedzać tylko jeden z nich.

http://pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Piast
http://pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Lech_%281974%29
Ostatnio zmieniony przez Mirek 10-08-2012, 16:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
busi 

Kraj:
Poland

Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 245
Skąd: wawa
Wysłany: 10-08-2012, 18:06   

Czym innym jest akcja ratownicza, mająca na celu ratowanie życia i zdrowia, a czym innym poszukiwanie zwłok. Ktoś już wcześniej pisał, tutaj albo na divetreku, że formalną potrzebę wydobycia ciała może mieć prokuratura i ona może zlecić poszukiwania (np. komercyjnej firmie z którą ma umowę w tym zakresie).

To że MW albo ktoś inny podejmie si,ę takiej akcji to jedynie ich dobra wola nie obowiązek.
 
 
szlechciunia 

Kraj:
Poland

Wiek: 26
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 31
Skąd: Poznań/Zakrzewo
Wysłany: 10-08-2012, 19:05   

Będą ginąć ... mówi komandor MSR o nurkach.

http://gle24.pl/Komandor-...-ginac,209.html

Sobota 28 lipca okazała się tragiczna dla płetwonurka, który zszedł pod wodę na wysokości Łeby, chcąc zobaczyć jeden z leżących na głębokości kilkudziesięciu metrów statków. - Będą ginąć następni - nie ma wątpliwości jeden z komandorów służby ratowniczej.
Płetwonurek najpewniej zaplątał się w jedną z sieci i utopił się. - Zaginięcie zgłosił nam kapitan statku Kwazar. Prowadziliśmy nawodne poszukiwania rejonu, niestety nie udało się go znaleźć na powierzchni. Na tym musieliśmy zakończyć aktywne poszukiwania – podsumowuje Zbigniew Krzyżanowski z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.



Właścicielem Kwazara jest Mazurska Służba Ratownictwa, która wynajmuje go prywatnym firmom. Statek jest doskonale przygotowany do wykonywania prac podwodnych i często wykorzystywano go do wypraw nurków.



Dochodzenie w sprawie wypadku pod wodą prowadzi izba morska. Komandor MSR Andrzej Chudzicki mówi, że służba w przypadku feralnego rejsu była tylko przewoźnikiem, natomiast prowadził go klub nurkowy. - Nasz kapitan nie ma wpływu na to, co instruktor robi z nurkami - mówi komandor. - Takie zdarzenia mają miejsce zbyt często. Ledwie dzień wcześniej nurek utopił się koło Jarosławca (niedaleko Słupska - red.). Tam było podobnie: trzech zeszło pod wodę, dwóch wypłynęło na powierzchnię. Nurkowie stawiają sobie coraz trudniejsze zadania, schodzą coraz głębiej i będzie dalej dochodziło do takich sytuacji. Schodzą jednak na własną odpowiedzialność.



Drodzy obserwatorzy , jak oceniacie prace morskich służb ratowniczych na podst. tej absurdalnej wypowiedzi :
,, Płetwonurek najpewniej ZAPLĄTAŁ się w jedną z sieci i UTOPIŁ SIĘ - Zaginięcie zgłosił nam kapitan statku Kwazar. Prowadziliśmy NAWODNE poszukiwania rejonu, niestety nie udało się go znaleźć na POWIERZCHNI. Na tym musieliśmy zakończyć aktywne poszukiwania – podsumowuje Zbigniew Krzyżanowski z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa."......
 
 
Nuroslaw 


Stopień: Rescue
Kraj:
Poland

Wiek: 41
Dołączył: 05 Lut 2007
Posty: 1361
Skąd: Liga Odra-Warta
Wysłany: 10-08-2012, 19:34   

piotrkw napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
Czyli mogą ale nie muszą.


I w tym sedno sprawy. Włodek zatoczył koło wokół wszystkich jednostek które mogłyby pomóc , a nie tych co "muszą"


taaaaa, mogą dokładnie tak samo jak Ty kolego. Z kontekstu wypowiedzi z której zaczęła sie ta wyliczanka jakie to słynne służby które biorą kasę bo mają to w papciach. Więc pytanie było które. PSP nie bierze za to kasy. Bo to nie ich działanie. Tak jak Ty nie bierzesz z góry na poszukiwania.

Ba, podam inny przykład. nasza JRW nie pojechała na wezwanie do sasiedniej gminy....ponieważ nie dostaliśmy zgody od koorydanatora wojewódzkiego. Działanie poza naszym terenem działania. NIe ważne iż my mogliśmy byc na miejscu po 20 minutach a ichnia jednostka dużo później i jest słabiej wyposazona. Każdy ma teren swego działania i basta. Uznali że nie ma potrzeby. Paradoks polegał na tym, że członkowie naszej JRW, po wszystkim prywatnie pomagali odzyskać utopiony sprzęt. PSP nie można nic zarzucić - uratowali poszkodowanych, uszkodzona łódź nie tarasowała szlaku wodnego. Swoje zadanie wykonali. Nie ukrywam że za wyjazd po za teren normalnego działania jest dla nas korzystny finansowo.

Tu dochodzimy to kolejnego paradoksu. szukamy dziury w calym, patrzymy na ręce, rozliczamy do najmniejszego grosika, krótko mówiąc zmuszamy do maksymalnego oszczedzania i niewydawania niepotrzebnie publicznych pieniędzy. Aż nagle tragedia dotyka nas... wówczas mamy żal nie zrobili więcej, bo przecież mogli, jestesmy w tym momencie nagle gotowi dorzucic z prywatnej kasy byle to zrobili. Jestesmy hipokrytami.
Pewnie będzie bronił się każdy z nas, że to nie on. Ale prawda jest inna. rozlicza ich społeczeństwo. Jeśli społeczeństwo chce oszczędzania i grozi odpowiadzialnoscią finansową takim urzednikom, służbom, to One po prostu się dostosowują do tego. Po tragedii to samo społeczeństwo (powiedzmy inni ludzie, ta druga połowa, ale wciąz to samo społeczenstwo) - żąda ich przekroczenia ustalonych granic. bo przecież moża było....

szlechciunia napisał/a:
jak oceniacie

ktoś do leczenia się chyba nadaje.
Ostatnio zmieniony przez Nuroslaw 10-08-2012, 19:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Haw 


Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 1232
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10-08-2012, 20:17   

[nie na temat/do skasowania]
Ostatnio zmieniony przez Haw 10-08-2012, 20:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1352
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 11-08-2012, 08:28   

Włodek K napisał/a:


Wiele lat temu gdy o systemie ratownictw mowy nie było a zwłoki wydobywali Ci co mieli klamoty Zdarzył się wypadek na Wuksnikach. Utonął nurek. Aby pomóc w akcji poszukiwań z Lubina wysłano moich znajomych na dwa tygodnie. Było tam sporo nurków z całej PL. Intensywne poszukiwania nie przyniosły skutku. Ale coś zrobiono. Notabene ojciec córki został przypadkiem odnaleziony po prawie 30 latach i wydobyty.

I tyle


Zgadza się - też go wtedy szukałem.Dodać należy, że chyba , PZU na koszt pogrzebu wypłaciła ok. 2 zł - po przeliczeniu. Tutaj na forum, składaliśmy się na ten pogrzeb.

[ Dodano: 11-08-2012, 10:05 ]
szlechciunia napisał/a:
, Płetwonurek najpewniej ZAPLĄTAŁ się w jedną z sieci i UTOPIŁ SIĘ - Zaginięcie zgłosił nam kapitan statku Kwazar. Prowadziliśmy NAWODNE poszukiwania rejonu, niestety nie udało się go znaleźć na POWIERZCHNI. Na tym musieliśmy zakończyć aktywne poszukiwania – podsumowuje Zbigniew Krzyżanowski z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa."......


współczuję Twojej tragedii, lecz ta wypowiedź nie jest absurdalna.
zaplątanie się jest tylko przypuszczeniem, mógł się uwolnić i wypłynąć w toni - mogły znieść go prądy - nie przeszukanie powierzchni byłoby poważnym zaniebaniem.
 
 
 
szlechciunia 

Kraj:
Poland

Wiek: 26
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 31
Skąd: Poznań/Zakrzewo
Wysłany: 11-08-2012, 10:15   

nuras5 napisał/a:
Włodek K napisał/a:


Wiele lat temu gdy o systemie ratownictw mowy nie było a zwłoki wydobywali Ci co mieli klamoty Zdarzył się wypadek na Wuksnikach. Utonął nurek. Aby pomóc w akcji poszukiwań z Lubina wysłano moich znajomych na dwa tygodnie. Było tam sporo nurków z całej PL. Intensywne poszukiwania nie przyniosły skutku. Ale coś zrobiono. Notabene ojciec córki został przypadkiem odnaleziony po prawie 30 latach i wydobyty.

I tyle


Zgadza się - też go wtedy szukałem.Dodać należy, że chyba , PZU na koszt pogrzebu wypłaciła ok. 2 zł - po przeliczeniu. Tutaj na forum, składaliśmy się na ten pogrzeb.

[ Dodano: 11-08-2012, 10:05 ]
szlechciunia napisał/a:
, Płetwonurek najpewniej ZAPLĄTAŁ się w jedną z sieci i UTOPIŁ SIĘ - Zaginięcie zgłosił nam kapitan statku Kwazar. Prowadziliśmy NAWODNE poszukiwania rejonu, niestety nie udało się go znaleźć na POWIERZCHNI. Na tym musieliśmy zakończyć aktywne poszukiwania – podsumowuje Zbigniew Krzyżanowski z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa."......


współczuję Twojej tragedii, lecz ta wypowiedź nie jest absurdalna.
zaplątanie się jest tylko przypuszczeniem, mógł się uwolnić i wypłynąć w toni - mogły znieść go prądy - nie przeszukanie powierzchni byłoby poważnym zaniebaniem.



oczywiscie !!! Cały czas mielismy nadzieje, ze tata sie gdzies wynurzył ,ale chodzilo tu bardziej o przeszukanie powierzchni oraz pod wodą.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed